dagps 12.09.06, 20:37 tylko wtedy nie wiem, czy dalej brac metformine, czy isc po recepte na pigulki? powinnam dla wlasnego dobra wrocic do pigulek, tylko jak tu sie teraz przestawic psychicznie na antykoncepcje... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kasiksa Re: chce juz @ 12.09.06, 21:15 widzisz ja tez... czekam na @ zebym mogla zaczac stymulacje do icsi Odpowiedz Link Zgłoś
mimi282 Re: chce juz @ 12.09.06, 22:15 kurde, jak znam życie to los Wam zrobi strasznego psikusa....dagps..antykoncepcja? no co ty....zobaczysz. wystarczy, że zaprzestajecie starań.odpocznijcie,a wszystko sie ułoży. może nasz problem polega na tym, że za bardzo chcemy..... zyczę WAM dojścia do porozumienia, zebyscie byli szczesliwi nadal, a takie złe chwile zarzają sie wszystkim. a jak juz macie się rozstać, to zyczę WAM pewnosci,że tego chcecie na pewno, trzymam kciuki, zeby Wam sie poukładało wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszka39 Re: chce juz @ 12.09.06, 21:53 Daga ale czemu ty chcesz te swinstwa łykać? Bez nich i tak sobie poradzisz, są przecież prezerwatywy! itp! Patrz trochę w przyszłość! Chcesz potem znowu regulować cykle, śluzy i inne rzeczy! To co się ze mną dzieje to prawdopodobnie przez tablety.Tyle lat je łykałam i nie robiłam przerw!@ były regularne bo je tablety regulowały, a tam sie coś działo i pozrastało! Zastanów się, może odłożysz decyzję z tabletami o kilka miesięcy, może mu przejdzie. Na razie chyba wystarczy decyzja że zaprzestajecie starań! Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: chce juz @ 13.09.06, 03:08 nie czekam na zadne stymulacje, swinstwa musze brac bo mam pcos, a on chce odejsc, o czym tu jeszcze myslec, jak on sadzi ze mnie nie kocha. nie moge spac. to idiotyczne zdanie na to forum, ale boje sie ze jednak jestem w ciazy. zamiast spac mierze temperature, chociaz wiem, ze to bez sensu. tak czekalam. mysle caly czas o zoltych bucikach ktore czekaly w szafce na dnie na chwile, w ktorej z wielka radoscia powiem mu o ciazy... jak to mozliwe, ze zycie tak zmienia sie z dnia na dzien... Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: chce juz @ 13.09.06, 07:17 piersi mam ogromne...zrobie dzis bete. juz beta powinna wyjsc do cholery Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: chce juz @ 13.09.06, 07:41 koniec paniki. mala jakas ale dostalam... i nie wiem co czuje. najpierw szybka ulga, ze nie bede samotna matka, ani zona kogos kto nie wie czy mnie kocha czy kogos innego. ale bardzo mi smutno tak czekalam i pierwsza owulacja ktora moglam sie tak cieszyc przyniosla tyle stresu i ambiwalentnego oczekiwania zupelnie nie tak mialo byc. pozostaje mi jeszcze nadzieja, ze on jednak nie odejdzie... choc teraz chyba tymbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: chce juz @ 13.09.06, 07:57 m chce odejsc. do niedzieli jeszcze sie zastanawia, taki termin ustalilismy droga licytacji. rozwiazywanie konflikto jak w pracy, a nie w domu nie wiem co sie robi w takiej sytuacji z pierscionkiem zareczynowym. swiat sie przewrocil do gory nogami moje ostatnie starania takie burzliwe byly ostatnie to przciez mialy byc te zakonczone ciaza... Odpowiedz Link Zgłoś
szyszka39 Re: chce juz @ 13.09.06, 08:28 Tak mi przykro( Chciałabym ci jakoś pomóc, tylko jak? Przytulam cie mocno Odpowiedz Link Zgłoś
kaska0404 Re: chce juz @ 13.09.06, 09:15 strasznie mi przykro ze zycie Ci się tak układa przytulam Cie mocno niestety tylko tyle moge zrobić jak bedziesz chciała pogadać jestem do dyspozycji trzymam kciuki by się wszystko poukładało Odpowiedz Link Zgłoś
mila_do_nieba Daga 13.09.06, 09:34 przytulam kochanie. Czasem takie radykalne decyzje jak twojego m, mogą mu paradoksalnie uzmysłowić mu że cie kocha. Wiem jak cie ciężko, my też kiedyś mieliśmy rózne dramatyczne zwroty ale burze czasem mijaja. Mam nadzieje ze jednak zaswieci slonce... Jestem z toba caly czas Odpowiedz Link Zgłoś
mimi282 do dupy z takimi facetami... 13.09.06, 17:04 jak mój tak sie bedzie zachowywał, to zdzielę go szmatą w ten głupi łeb( teraz mądry, bo jet ok.), i tyle. jak mam byc z kimś kto tak raz wie a dwa nie wie czego chce to wolę być sama. a sama wcale nie znaczy nieszczęśliwa. ot, co!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: chce juz @ 13.09.06, 11:22 Dagmarko kochana, naprawdę jest tak źle? Nie wierzę, że się to dzieje... Zaręczyliście się a on teraz wątpi ?!!? Bardzo mi przykro ((( Szlag trafił całą idee na życie... Przenoszę się zaraz na privat. Ściskam z całego serca. Odpowiedz Link Zgłoś
ronia.p Re: chce juz @ 13.09.06, 09:41 Przykro mi, że tak się porobiło między Wami( U mnie też ostatnio atmosfera była napięta jak bycze jaja. Miałam kilka bitewek, ale przedwczoraj to było apogeum. Ale to moja wina, bo w domu konkretnie prawie nic nie robiłam. Popadłam w marazm i nawet tu na forum się nie odzywałam. Ale z tym marazmem to już koniec, biorę się za siebie. Ciężko mi coś Ci radzić czy pocieszać, bo u nas przynajmniej nie ma mowy o rozstaniu, może jesteśmy ze sobą za krótko (2 lata), a może jesteśmy strasznie uparci. Może Twój m. ma też takiego przejściowego doła. To, że zastanawia się, czy Cię kocha, to znaczy, że nie jesteś mu obojętna, bo gdybyś była, to już by odszedł bez słowa. Jesteś strasznie cierpliwa, bo ja bym do niedzieli nie wytrzymała i jeszcze dzisiaj powiedziała "Dość tego, mamy za dużo do stracenia", ale może on potrzebuje czasu na wsłuchanie się w siebie odbudowannie wiary w Wasz związek. W każdym bądź razie, rozumiem, że jest Ci piekielnie ciężko( Ściskam Cię mocno Daga) Odpowiedz Link Zgłoś
lyrica Re: chce juz @ 13.09.06, 10:34 Spróbuj namówić go na wspólną terapię. Ja byłam już bliska rozwodu, ale spotkania z terapeutą małżeńskim trochę poprawiły atmosferę, przez co powoli wyszliśmy na prostą. Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: Dagmara 13.09.06, 20:23 proponowalam terapie. do terapii jest jeden warunek jesli nie ma dzieci - milosc. a jak on nie wie? to co? on nie chce. ten czas do niedzieli jest bardziej dla mnie, zeby on jeszcze pomyslal. ja bardzo go kocham, jestem gotowa wybaczyc, naprawiac, reformowac, odlozyc starania nawet na czas nieokreslony, ale sprobowac jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś