Bacznie obserwuję moje cykle dopiero od 2 miesięcy i jestem zdzwiona niską
temperaturą podczas cyklu - owulacja objawia się wzrostem z 36,5 na 36,5 -
36,6 C, potem temperatura wynosi ciągle 36,6.... Nie wiem czy może to być
sposowdowane wczesną porą pomiaru (mierzę z reguły o godzinie 5:30, 6 nad ranem...
Czy powinnam sie martwić? Może ktoś ma podobną przypadłość?