Dodaj do ulubionych

dziś odebrałam moje wyniki....

23.10.06, 14:48
w sumie wszystko mam w normie, ale jedna z dziewczyn na innym forum
powiedziała mi że przy staraniach powinnam mieć wyższe TSH... czy to prawda
bo ja mam 0,90.... Jeśli ktoś się orientuje to proszę o odp. Z góry dziękuję
i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • marijohanna Re: dziś odebrałam moje wyniki.... 23.10.06, 16:18
      masz wrecz idealne. przy staraniach powinno wynosic 05-1.
      • marijohanna Re: dziś odebrałam moje wyniki.... 23.10.06, 16:19
        sorry, 0.5 -1 oczywiscie.
        • jesienna100 Re: dziś odebrałam moje wyniki.... 23.10.06, 21:01
          amoniu a meza badaliscie? bo bez tego ani rusz, i nic ci lekarz nie da, ja
          staram sie rok, badania nasze super, wou zawsze jest, w tym cyklu mam CLO
          monitoring pregnyl i duphaston, zobaczymy bo moga byc z tego blizniaki
          najmniejwink a moze nie byc nic....amoniu sciskam kciuki za udane starania i nie
          poddawaj sie ja tez walcze tyle co ty.
          • amoniaaa Re: dziś odebrałam moje wyniki.... 24.10.06, 10:36
            no dopiero co zaczęliśmy się dokładnie badać, bo w końcu trafiliśmy na super
            lekarza, który nie zlewa nas za 50 zł po pięciu minutach... W czwartek mój mąż
            idzie na badanie więc zobaczymy co to będzie, w piątek znowu ja mam usg przez
            powłoki brzuszne i od środka, żeby zobaczyć co tam u mnie jest. Jak wciąż
            wszystko będzie oki, to czeka mnie laparoskopia... Oby do niej nie doszło..
            Ja też trzymam kciuki za Was wszystkie smile)) Razem łatwiej... Pozdrawiam i
            oczywiście dam Wam znać co u nas smile
    • ronia.p To ja już zgłupiałam.... 24.10.06, 08:40
      TSH wyszło mi na poziomie 2.80. Mój gin powiedział, że jest w normie i jego
      zależność wobec LH jest też w normie.
      Czy to znaczy, że jednak jest za wysokie, żeby skutecznie starać się o dziecko?
      Proszę odpowiedzcie, bo już nie wiem co mam myśleć.
      A może skonsultować się z endokrynologiem?
      • sylwia19791 Re: To ja już zgłupiałam.... 24.10.06, 09:20
        Ja mam TSH 2,25 i moja endokrynolog nadal chce zmniejszać. Dziewczyny maja
        rację TSH najlepiej ok 1-1,5 kiedy starasz się o dzieckosmile)
        • ronia.p Re: To ja już zgłupiałam.... 24.10.06, 09:49
          No to sie wkurzyłam nie na żarty. To jaką ch...rę ja brałam w ubiegłym cyklu ten
          duphaston, jeśli mam za wysokie TSH?!
          Dzisiaj zapisuję się do edokrynologa jak on nie zadziała, to idę do kliniki
          niepłodności, bo widzę, że tracę czas, bo "zwykły" gin robi podstawowe błędy!
          Ale jestem wkurzona!
          Dzięki za wyprowadzenie mnie z błędu.smile)
          • marijohanna Re: To ja już zgłupiałam.... 24.10.06, 10:07
            norma jest do 4. to prawda, ze jest w normie, ale optymalnie (ogolnie, nie tylko
            przy staraniach) powinno byc ok 1.

            wysokie TSH z sama plodnoscia (czyt. zajsciem w ciaze) nie ma az tak zbyt
            wielkiego wplywu (jesli jest w normie), ale moze byc przyczyna poronien, wiec
            lepiej kontrolowac a zwlaszcza w ciazy.
            • ronia.p Re: To ja już zgłupiałam.... 24.10.06, 10:24
              Ja swoją pierwszą ciażę poroniłam w wrześniu 2005.
              Może oprócz zbyt dużego tempa życia przyczyną było też to TSH?
              Dzisiaj na bank zapisuję się do endokrynologa. Musze mieć pewność czy wszystkie
              hormony są w normach.
              Mój cykl to 28 dni, a duphaston przyjmuję 15-25 dc 1x1 - mam wątpliwości czy to
              kontynuować w przyszłym miesiącu. Oczywiście skonsultuję to z endokrynologiem,
              ale jak to wygląda z waszego punktu widzenia.
              • marijohanna Re: To ja już zgłupiałam.... 24.10.06, 10:29
                ronia.p napisała:

                > Ja swoją pierwszą ciażę poroniłam w wrześniu 2005.
                > Może oprócz zbyt dużego tempa życia przyczyną było też to TSH?


                co masz na mysli piszac wysokie tempo zycia??? jesli nie narkotyzowalas sie, nie
                uprawialas orgii seksualnej i nie jezdzilas wyczynowo na koniu (zwierzeciuwink, to
                raczej byla to inna przyczyna poronienia niz tempo zycia. sprawdzalas
                przeciwciala tarczycowe?? gdy pojdziesz do endokrynologa zwroc mu uwage, zeby
                koniecznie to sprawdzil.
                • marijohanna acha 24.10.06, 10:30
                  mialas monitoring cyklu?? wiesz na pewno, ze owulacje masz 14 dnia?? bo jesli
                  nie to moim zdaniem dosyc ryzykowne jest branie duphastonu tak na piekne oczy.
                  • amoniaaa polecam zmienić gina... 24.10.06, 10:45
                    ja w końcu zmieniłam bo miałam samych tzw. pitarków i jestem przeszczęśliwa!!!
                    Inni wciąż mówili (bez podstawowych badań, tylko przy badaniu typowo
                    ginekologicznym na koźle) że u mnie wszystko jest oki i że nie mam się
                    stresować, że trzeba działać itd.
                    Ten lekarz już na dzień dobry kazał mi zrobić badanie moich hormonów, badanie
                    męża no i zaraz usg czy wszystko jest oki. Powiedział też że po pół roku jeśli
                    nic się nie udaje ciągle, to para podlega pod potencjalnych bezpłodnych i czas
                    się nimi zająć... Tak więc super lekarz to połowa sukcesu smile)))
                    Kolejny raz się potwierdziło że lepiej dać 50 zł za wizytę a być traktowanym
                    jak należy, a nie z kasy u pitarków i dokładnie mnie zlewali...
                    Pierwszy raz w życiu miałam wrażenie że komuś zależy żeby mi pomóc w tej
                    dziedzinie życia... Pan doktor powiedział że jak tylko będę miała jakiś problem
                    czy pytania to mam jego komórkę i zaraz mam dzwonić...
                    Jak raz zadzwoniłam do przychodni z funduszu zdrowia to mało by mnie nie
                    ochrzaniły że mam czelność im przeszkadzać.... A ja się wtedy źle czułam i
                    miałam plamienia więc się wystraszyłam i nie wiedziałam co robićsad(( Szok....
                    Miałam wtedy wrażenie że dostałam wielkiego kopniaka w tyłek i nikogo nie
                    obchodzi to że ja ciągle CHCĘ MIEĆ SWOJE DZIECKO!!!!!
                    Dziewczyny... jedno jest pewne: musimy trzymać się razem i wspierać się na
                    każdym kroku, bo kto inny jak my bardziej nas zrozumie????
                    Nie uważam też że nie chodzicie do prywatnych lekarzy... Ja też u nie jednego
                    byłam.... 50 zł 5 minut gadania...
                    Ostatnio u tego super lekarza siedziałam z mężem prawie godzinę!!!
                    Dobra kończę, bo chyba zanudzam wink
                    Powodzenia kobiteki!!!!! Trzymam za Was kciuki smile))))
                    • ronia.p Re: polecam zmienić gina... 24.10.06, 10:54
                      Ja też chodzę prywatnie, bo zraziłam się do tz. pitarków.
                      Ten gin zlecił mi hormony, usg i pomiar temperatury, mężowi- badanie nasienia.
                      Wykonaliśmy. Po obejrzeniu tych wyników (progestero, prl, estradiol, lh, fsh,
                      tsh zrobione w tych dniach co należy)) stwierdził jedynie, że progesteron mógłby
                      być wyższy, choć jest w normie.
                      Ale co z tym TSH 2,80?
                      Gin powiedział, że w normie, a tutaj czytam, że może byc za wysokie?
                      No to mam już konkretny mętlik.
                  • ronia.p Re: acha 24.10.06, 10:46
                    Nie no żadnych szleństw nie było!
                    Jeśli chodzi o monitorownie cyklu, to w moim przypadku byłaby to czysta
                    formalność, bo:
                    1. śluz płodny mam w 99% w 11-12 dc,
                    2. Skok temperatury mam ok. 13-14 dc,
                    3. Ja dosłownie wiem kiedy mam owulację, bo zawsze, któryś z jajników kłuje mnie
                    jak szalony i jest to najczęściej przed lub w 14-16 dc.
                    4. Cykle mam regularne max. odstępstwo to jeden dzień (tzn.czasem może być 27
                    lub 29 dni).
                    5. Zrobienie monitoringu w jednym czy dwóch cyklach nie gwarantuje tego, że ten
                    trzeci cykl będzie przebiegał identycznie i nie będzie odstepstwa od poprzedniej
                    obserwacji.
                    Czy zatem jest jakikolwiek sens robić jeszcze ten monitoring i stresować się na
                    maxa tym czy jest pęcherzyk czy nie, pękł czy nie?
                    Z tym, ze po duphastonie miałam też drugie kłucie przed @ i w czasie @ też mój
                    prawy jajnik szalał.
                    Ponawiam pytanie: czy w mojej sytuacji jest sens robienia monitoringu?
                    • marijohanna Re: acha 24.10.06, 12:37
                      ronia.p napisała:


                      > 5. Zrobienie monitoringu w jednym czy dwóch cyklach nie gwarantuje tego, że ten
                      > trzeci cykl będzie przebiegał identycznie i nie będzie odstepstwa od poprzednie
                      > j
                      > obserwacji.


                      az sie rozesmialam w glossmile) odwroc sytuacje: dokladnie tak jest, ale na
                      "wszelki wypadek" bierzesz duphaston? on moze hamowac owulacje, gdy jest brany
                      za wczesnie.

                      co do "czucia" owulacji, to czesto zludzenia bywaja mylne. mam super regularne
                      cykle, sluzy itd. wiem doskonale co i jak bo i boli jak cholera. czasem
                      dawalabym sie usmazyc, ze juz jest po, ale na usg jeszcze nie bylo. to samo bylo
                      z pecherzykami, ktore na 100% czulam np. z prawej strony, a naprawde byl po lewej.

                      co do twojego konkretnego przypadku. nie bralabym duphastonu od 15 dc., bo to
                      moim zdaniem za wczesnie. tsh 2.8 jest dla kobiet, ktore staraja sie o ciaze za
                      wysokie.
                      • ronia.p Re: acha 24.10.06, 13:45
                        Załamałaś mnie kompetlniesad((
                        To znaczy, że tamten cykl na d. mógł być kompletna pomyłką!
                        Zrobię badania ft3 i ft4 i przeciwciała tarczycowe i z kompletem badań pójdę do
                        endo i idę do kliniki niepłodności.
                        I pomysleć, że inni nawet nie mają i nigdy nie będą mieć pojęcia o istnieniu
                        tych wszyskich badań i zabiegów o których dowiadujemy się tutaj na forum. Inni
                        poprostu dostają dzieciaczki od losu jakby nigdy nic.
                        Chciałabym zapomnieć, ze kiedykowiek chciałam mieć dzieci.
                        Boże! Jak pomyślę ile niektóre z dziewczyn już przeszły, to można znienawidzieć
                        dzieci!
                        Czasami wiedza jaka posiadamy potrafi dobić.
                        Chce mi się ryczeć...
                        • marijohanna Re: acha 24.10.06, 15:33
                          ronia.p napisała:


                          > Zrobię badania ft3 i ft4 i przeciwciała tarczycowe i z kompletem badań pójdę do
                          > endo i idę do kliniki niepłodności.

                          nie zapomnij o przeciwcialach!!
      • to-ja-007 Ronia 24.10.06, 11:07
        Twoje tsh jest niestety troche za wysokie. Ale nie kazdy lekarz to od razu
        leczy. Dlatego mi sie wydaje, ze powinnas sie skonsultowac z endo.
        Niekoniecznie musi on zaczac Cie leczyc. Ginekolog nie jest specjalista od
        tarczycy i nie sadze zeby bylo zbyt wielu ginekologow ktorzy by cokolwiek
        wiedzieli np. o dyskusji na temat norm dla tsh ktora ma miejsce przez ostatnich
        pare lat w medycznych magazynach.

        Jesli nie ma problemow z zajsciem w ciaze to tsh pow. 2.5 (wg niektorych
        publikacji pow. 2) - powinno sklonic lekarza do dokladniejszych badan zeby
        sprawdzic czy nie ma subklinicznej niedoczynnosci.

        Co innego starania o dziecko z takim tsh. Nie ma jednoznacznych wynikow badan,
        ktore by sugerowaly, ze nie mozna zajsc w ciaze z takim tsh (przynajmniej ja
        takich badan nie znalazlam). U czesci kobiet to moze byc problem np. przez
        podwyzszona prolaktyne lub sklonnosc do hiperprolaktynemii czynnosciowej.
        Im wyzsze jest tsh tym nizsze sa LH i FSH. To, ze te dwa ostatnie hormony
        mieszcza sie w normach jeszcze niewiele znaczy. Normy sa szerokie i nie jest
        podstawowym pytaniem czy ktos pasuje do norm ale czy tych hormonow wystarcza,
        zeby owulacja przebiegala prawidlowo. A jak eksperci na bocianie lubia pisac -
        jedynym dowodem (prawidlowej) owulacji jest ciaza ...

        Na pewno trzeba zbadac fT3 i fT4 przy takim tsh, zeby stwierdzic czy nie ma
        subklinicznej niedoczynnosci tarczycy. Warto tez zrobic usg oraz obserwowac czy
        to tsh nie rosnie. U mnie w przeciagu roku wzroslo z 2.3 do 5 i juz nie bylo
        dyksusji czy leczyc czy nie ...

        Inna sprawa to przeciwciala tarczycowe. Jesli tsh jest wyzsze niz 1.5 to warto
        te przeciwciala zbadac. Jesli tsh jest pow. 1.5 i kobieta ma przeciwciala
        tarczycowe to w badaniach naukow. stwierdzono obnizenie plodnosci.
        W takich przypadkach zalecaja podawanie leku L-tyroksyny, mimo, ze nawet wg
        najnowszych miedzynarodowych norm nie ma jeszcze niedoczynnosci tarczycy miedzy
        tsh w przedziale 1.5 a 2.5.

        pozdr.
        ula
        • ronia.p Re: Ronia 24.10.06, 11:15
          Dziękuję bardzo za rzeczowe wyjaśnienie.
          Pozdrawiam serdecznie i powodzenia w staraniach.smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka