Dodaj do ulubionych

ciąża a pco

IP: 194.181.36.* 29.11.01, 14:21
Dziewczyny wiecie jak to jest z ryzykiem poronienia przy pco? Bierze się wtedy
jakieś leki na lepszą pracę jajników? Któraś z was przy pco szczęśliwie
donosiła ciążę? Ja w zeszłym roku poroniłam a teraz stwierdzono u mnie pco więc
może to było powodem, tylko co będzie przy nastepnej ciąży? całuski, roma
Obserwuj wątek
    • Gość: DeDe Re: jak stwierdzono pco? IP: 10.10.1.* 29.11.01, 14:36
      Roma, na podstawie czego stwierdzono u Ciebie PCO?
      Doszukuję sie u siebie ewentualnych objawów czegokolwiek, bo po ponad 2 latach
      nieskutecznych prób lekarze stwierdzili, ze jestem zdrowa.
      Okazało się, ze przyczyna leży po stronie męża. Teraz gdy on przyjmuje leki
      chciałabym miec pewność, że jednak jestem zupełnie zdrowa i za kilka miesięcy
      mamy szansę na dziecko.
      Podobne wątpliwości mam jeśli chodzi o endometriozę. Czy naprawdę można ją
      wykluczyć tylko przez laparoskopię?
      Chyba pozostałe schorzenia już wykluczyłam, a nie chcę iść na laparo o ile nie
      jest to konieczne.
      To byłoby koszmarne, gdyby po leczeniu męża okazało się, że są jeszcze inne
      przyczyny z mojej strony.
      D.
      • Gość: roma Re: jak stwierdzono pco? IP: 194.181.36.* 29.11.01, 14:51
        Przede wszystkim od "zawsze" miałam nieregularne okresy. Na podstawie usg
        stwierdzono pęcherzyki na jajnikach, miałam zrobionych mnóstwo badań
        hormonalnych. Lekarz nigdy mi nie powiedział co to jest. Jednak odkąd odwiedzam
        forum, dowiedziałam się sporo o pco i spytałam go czy to nie jest to a on mi
        potwierdził. Ale nie masz co się martwić, jeśli lekarz mówi, że w porządku to
        pewnie ma ku temu przesłanki. Ja dopóki nie zaczęłam brać leków nie miałam
        dominującego pęcherzyka więc od razu było widać, że coś jest nie tak, spokojnie
        a napewno niedługo nam ogłosisz, że będziesz mamusią, trzymaj się ciepło, roma
        • Gość: DeDe Re: jak stwierdzono pco? IP: 10.10.1.* 30.11.01, 07:10
          Dzięki za informacje.
          Oczywiście wiem, że właśnie przesadzam z ostrożnością, ale czasem trudno nad
          tym zapanować.
          Pozdrawiam
          D.
    • Gość: Alik Re: ciąża a pco IP: *.szydlowiec.sdi.tpnet.pl 01.12.01, 11:31
      U mnie stwierdzono PCO i miałam mieć zabieg laparoskopowy.
      Jednak na szczęście udało mi się zajść w ciążę jeszcze przed zabiegiem.
      Ciążę prowadzi ten sam lekarz u którego leczyłam się na niepłodność; mam do
      niego zaufanie.
      Podczas pierwszej wizyty byłam w 6 tyg. ciąży wiedząc, że po PCO, mogą wystąpić
      pewne komplikacje w ciąży pytałam czy nie powinnam brać leków podtrzymujących.
      Lekarz stwierdził, że absolutnie nie widzi takiej potrzeby, a moje jajniki mają
      w tej chwili b. mało torbielików (USG) i wyglądają całkiem dobrze smile
      Cały czas nie mogę jednak pozbyć się niepokoju, jestem aktualnie w 10 tyg.
      ciąży (najbardziej zagrożonym samoistnym poronieniem), z niecierpliwością
      czekam na następną wizytę; czy wszystko będzie OK.
      Pociesza mnie to, że leczę się u naprawdę dobrego lekarza i to, że czuję się
      doskonale i nie mam żadnych niepokojących objawów.
      Pozdrawiam
    • Gość: hania Re: ciąża a pco IP: *.icpnet.pl 18.12.01, 14:50
      cześć Romka!
      Ja tez mam PCO a teraz jestem w 8. miesiącu ciąży. Czuję się dobrze i mam
      nadzieję , żę ciążę donoszę. Jestem już na zwolnieniu a termin porodu mam na 7
      luty ale lekarz powiedział, że pewnie będzie wcześniej, bo mam tz. skurcze
      Braxtona-Hicksa. Muszę sie oszczędzać . Z dzidzią jest wszystko OK.
      Żeby zajść w ciążę miałam laparoskopię i w drugim cyklu po zabiegu udało się!!!
      Przez pierwsze 5 miesięcy, chociaż ciąża przebiegała bez powikłań brałam
      Duphaston zapobiegawczo i kwas foliowy, no i cały czas Maternę.
      Sądżę, że masz ogromne szanse ROmko na ciążę, gdy ja się dowiedziałam o PCO
      byłam załamana. Teraz wiem, że warto mieć nadzieję.
      W którym tygodniu doszło u Ciebie do poronienia? Proszę odpisz.
      Bardzo mnie też interesuje jakie są szanse na następne dzieci mając PCO.Może
      ktoś wie??? Piszcie! Pozdrawiam i życze dużo dobrego. hania
      • Gość: Roma Re: ciąża a pco IP: 194.181.36.* 18.12.01, 15:02
        Dzięki Haniu za odzew. Poroniłam ciążę w 5 tygodniu i niestety nie wiem
        dlaczego. Lekarze, z którymi miałam do czynienia byli zdziwieni, że ciąża sama
        się poroniła i nie musieli mi nawet robić zabiegu, dobrze, że chociaż to, bo
        umarłabym chyba ze strachu i rozpaczy. No i teraz się boję, nie jest dla mnie
        taki cudem zajść w ciążę jak ją donosić. Dziękuję ci za zainteresowanie,
        pozdrawiam cię i twojego bejbika
      • Gość: Barbara Re: ciąża a pco- udało się, niesamowite! IP: 195.136.95.* 19.02.02, 09:45
        Dziewczyny,
        Hurrra, hurra! Udało się. W pierwszym cyklu po laproskopii! Jestem w 7 tg.
        ciązy. Wlasciwie caly czas staralam sie psychicznie przygotowac ze walka moze
        byc dluga, wiec wierzcie mi- zaskoczenie bylo ogromne! Jestem dobrej mysli!
        Pozdrawiam goraco.
        Basia
        • Gość: Jagoda Re: ciąża a pco- udało się, niesamowite! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 19:15
          Basiu, serdeczne gratulacje! Czy Mogłabyś napisać jak u Ciebie przebiegało PCO
          (objawy)? W marcu wybieram się na laparoskopię i też marzę o takim szczęśliwym
          zakończeniu, jak Twoje. Gratuluję jeszcze raz i pozdrawiam.
          Jagoda
          • Gość: Barbara udało się, niesamowite!- do Jagody IP: 195.136.95.* 20.02.02, 09:10
            Objawy, dosc typowe, ale na szczescie nie wszystkie. Przede wszystkim,
            nieregularne, bardzo dlugie cykle bezowulacyjne, na USG obraz typowy dla PCOS,
            podwyższona prolaktyna, poziom LH w fazie pecherzykowej nawet 5-krotnie wyzszy
            od FSH. A do tego brak reakcji na stymulację Clostyrbegitem a nawet
            gonadotropinami. Wystarczylo zeby zaczac sie niepokoic. Ale teraz jestem dobrej
            mysli. Pozdrawiam i serdecznie zycze powodzenia. B.
            • Gość: agas2 Re: udało się, niesamowite!- do Jagody IP: *.eltur.com.pl 20.02.02, 11:55
              U mnie jest sytuacja nieco odwrotna. Cykle miałam zawsze długie i nieregularne
              (35-47 dni). Zaszłam w ciąże praktycznie wtedy kiedy chciałam - bo już na
              drugi miesiąc od chwili kiedy zapragnęłam mieć didziusia. Druga ciąża
              zaskoczyła nas bardzo szybko bo już 15 m-cy po porodzie. A teraz moje zdrowie
              zaczęło coś szwankować (jakieś bóle...) i lekarz stwierdził, że mam PCO i na
              pewno nie "od dzisiaj". Wszystko więc dziewczyny przed Wami. Trzymam kciuki i
              życzę powodzenia!
              • Gość: marcia Re: udało się, niesamowite!- do Jagody IP: *.u.mcnet.pl 21.02.02, 11:21
                Powiedzcie mi proszę, czy na PCOS można się leczyć tylko w klinice
                niepłodności, czy można też u lekarza ginekologa-endokrynologa?
                W klinikach można zostawić majątek!
                • Gość: Jagoda Re: udało się, niesamowite!- do Jagody IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 16:24
                  Z powodzeniem możesz zacząć leczenie u ginekologa-endokrynologa - być może
                  wcale nie będzie konieczne leczenie w klinice niepłodności. Najpierw należy
                  wszystko dokładnie zdiagnozować, przeprowadzić badania (np. HSG, badania
                  nasienia), ewentualne zabiegi (laparoskopia) i wtedy zobaczyć co dalej. Być
                  może wcale nie będzie tego "dalej", tylko uda się już po np. udrożnieniu
                  jajowodów. Musisz jednak wziąć pod uwagę, że możesz trafić na "przypadkowego"
                  lekarza, a tego typu kliniki specjalizują się w diagnozowaniu i leczeniu
                  niepłodności, więc na pewno trafisz tam na fachowców. Początkowe oszczędności
                  (które też nie są regułą) mogą okazać się złudne, jeśli po jakimś czasie okaże
                  się, że wszystko trzeba zaczynać od początku, bo lekarz był niedouczony i i tak
                  musiałaś go "zamienić" na klinikę.
                  • Gość: marcia Re: udało się, niesamowite!- do Jagody IP: *.u.mcnet.pl 22.02.02, 09:18
                    Na szczęście nie trafię do przypadkowego lekarza tylko do mojego poprzedniego
                    ginekologa, u którego się leczyłam przez około 8 lat i odeszłam tylko dlatego,
                    że miałam wykupiony przez firmę abonament w jednej z ponoć najlepszych
                    prywatnych lecznic w Warszawie.
                    Niestety tam lekarz nie potrafił mi pomóc, a tylko odesłał mnie do kliniki
                    leczącej niepłodność.
                    A mój poprzedni lekarz zrobił drugą specjalizację i został również
                    endokrynologiem.
                    Mam do niego 100% zaufanie, a to chyba najważniejsze.
                    Właśnie byłam wczoraj na konsultacji i przedstawił mi plan diagnozowania i
                    ewentualnego leczenia.
                    Przywrócił mi nadzieję.

                    Pozdrawiam
              • Gość: marcia Re: udało się, niesamowite!- do Jagody IP: *.u.mcnet.pl 21.02.02, 11:29
                Powiedzcie mi proszę, czy na PCOS można się leczyć tylko w klinice
                niepłodności, czy można też u lekarza ginekologa-endokrynologa?
                W klinikach można zostawić majątek!
            • Gość: Jagoda Re: udało się, niesamowite!- do Jagody IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 16:28
              Basiu, lejesz miód na moje serce, bo jesteś/byłaś bardzo podobnym "przypadkiem"
              do mnie. Dodaje mi to otuchy i pozwala wierzyć ze zdwojoną mocą, że i mnie się
              uda szybko zajść w ciążę po laparoskopii. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka