Dodaj do ulubionych

Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie

19.07.07, 11:45
Wczorajszy dzien przeryczałam cały. Po transferze miałam tydzień zwolnienia
lekarskiego i pani wypisujaca zwolnienie w Invimedzie najpierw sie pomyliła i
wpisała w kody "B" czyli ciąża a potem skresliła. No i wczoraj w pracy
odbieram telefon a przesympatyczna naprawde Pani z ksiegowości mówi do
mnie "Pani Małgosiu czy ten zapis na zwolnieniu to jest to o czym myslę"
chyba juz chciała mi gratulować bo to fajna babeczka. Po tym telefonie tak
sie rozryczałam ze do wieczora nie mogłam się uspokoić. Poza tym ze mna w
pokoju w pracy siedzi dziewczyna, która zaszła w ciąże specjalnie sie o nią
nie starajac. Ja bardzo ja lubię ale nie zwierzam sie jej ze szczegółami z
moich problemów. Jest w 16 tc i cały czas głaszcze się po brzuszku mówi o
łóżeczkach pieluszkach itd.. A mi jest tak cholernie ciężko....
To jest drugi tydzień po nieudanym in vitro a ja nie mogę normalnie zyć...
Cały czas płaczę i nie mam na nic ochoty. Myslimy o kolejnym podejsciu ale ja
nie wiem czy dam psychiczne radę.
Obserwuj wątek
    • kita36 Re: Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie 19.07.07, 12:24
      Gosia, bardzo mi przykro że tak się stało. Na pewno po pewnym czasie nabierzesz
      siły do dalszej walki. Na pewno teraz to co przeżywasz jest straszne ale i
      normalne w tej sytuacji, każdy by tak reagował. Trzymaj się cieplutko. I pomyśl
      sobie że jesteś bardzo dzielna osóbka. Chociaż wolałabyś o tym się nie
      przekonywać. A koleżanka z pokoju pewnie pepla, bo nie wie o Twoich problemach.
      • sun32 Re: Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie 19.07.07, 12:52
        Gosiu u mnie mija 7 m-c po porażce bo mrozaki bolały już mniej. Nie nastawiłam
        się na sukces bo w Provicie statystyki w krio są fatalne.
        Kiedy jest lżej... Myślę że to przestanie boleć gdy już nam się uda i będziemy
        cudownymi matkami. Teraz to boli bo człowiek sobie liczy kiedy już by tulił
        maleństwo i katuje się sam niepotrzebnie. Ja ciągle wierzę że nam się uda i
        cieszę się z sukcesów na naszym wątku bo to daje mi nadzieję że kiedyś na mnie
        przyjdzie pora.
        Przytulam Cię mocno. Daj sobie parę tygodni. Łatwiej żyć jak upłynie trochę
        czasu. Tydzień to zdecydowanie za mało... sad
        P.S. Ja też czasem się martwię czy psychicznie zniosłabym ewentulaną kolejną
        porażkę sad
      • gosia1705 Re: Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie 19.07.07, 12:54
        Dzieki za słowa zrozumienia. Po prostu wiem ze tylko tu Wy możecie mnie
        zrozumieć. A czasami trzeba sie wygadac a w tym przypadku wypisać. Ja pewnie
        tak samo jak moja kolezanka z pokoju peplałabym przez cały czas i nie mam jej
        tego w ogóle za złe ciesze się razem z nia tylko ten ból niefizyczny... I te
        myśli ze przeciez mogłam i ja Zresztą same wiecie jak to jest ciezko.
        Pozdrawiam
        • martaaa123 Re: Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie 19.07.07, 13:02
          Gosiu, sama nie wiem co napisac...przestanie bolec jak zobaczysz II kreseczki,
          teraz potrzebujesz sily zeby o nie walczyc, teraz sie nie udalo, ale staraj sie
          wierzyc w to, ze nastepnym razem wyjdzie, przeciez musi sie udac! Przytulam Cie
          mocno i uwierz bedziesz niedlugo doskonala mama i zrób wszytko zeby tak moglo
          byc! Walcz o to! Caluje Cie mocno.
        • cezar684 Re: Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie 19.07.07, 14:55
          Witam Cię Gosiu!
          Jestem z Tobą bo wiem przez co teraz przechodzisz, ja przechodziłam przez to już
          dwa razy i mam wielką nadzieję, że trzeci raz to będzie już szczęśliwy i jutro
          będę się cieszyć, a nie płakac (jutro jadę na bete)! Gosiu z przykrością muszę
          stwierdzić, że ten ból będzie trał długo, bo tak naprawdę żadna z nas nie potraf
          się pogodzić z faktem...Mnie trzymało bardzo długo, wszędzie widziałam
          dziewczyny w ciąży (niestety mam to znowu), chciałam nawet skorzystać z porady
          psychologa, ale wiara w to że przecież można jeszcze raz spróbowac, trzymała
          mnie przy nadziei, że a nóz mnie się uda. Do trzeciego razu podeszłam bardzo
          spokojna, wypoczęta,ale czy to wystarczy!?Trzymaj się mocno, nasze nastroje to
          też burza hormonów. Ale po co jest to forum, żebyśmy mogły trzymać się razem,
          wspierać, bo nikt nas nie rozumie, tak jak my same!!
          Moje kolezanki,też opowiadają o dzieciach, dwie są w ciązy, mają zdjęcia dzieci,
          a ja mam w pracy zdjęcie swojego dziecka, ale włochatego, który ma cztery łapki,
          ogonek i jest na razie najbardziej kochanym przez nas. Jak jest mi bardzo źle to
          mogę go mocno przytulać!Jak cztery lata temu jechałam do Katowic do lekarza
          -gina to mąż zabrał mnie w jedno miejsce, i to była wielka niespodzianka bo tam
          czekał na nas mały,biały piesek, który jest teraz z nami, myśle że z nim jest o
          wiele łatwiej, nie myśle tak intensywnie o swojej porażce, bo przecież trzeba
          opiekowac sie małym czworonożnych stworzonkiem.
          Ale się napisałam! Ale dzisiaj mam wielki dół, dopadło mnie...! Nie wiem czy
          spokojnie wytrzymam do jutra, bo cały dzień boli mnie brzuch, mam mieszane
          uczucia i boję się !!!
          Pozdrawiam Viola

          • gosia1705 Re: Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie 19.07.07, 15:36
            Kochane jesteście.
            Dziekuje za podtrzymanie mojej jeszcze tlącej się nadziei w lepsze jutro....
            Violu trzymam mocno kciuki za Twoją jutrzejsza duzą bete. Przytulam Cie mocno.
    • zoska55 Re: Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie 19.07.07, 15:42
      Nie płacz...jest mi bardzo przykro że się nie udało, co prawda ja nie miałam
      in.vitro ale 4 IUi i tez wczoraj okazało się że nic z tego... Jeszcze w dodatku
      tak jak ty mam koleżankę w 3 miesiącu ciązy w pracy i tez ledwo funkcjonuje jak
      ją widzę. najgorzej jest mi wtedy jak widzę jak jej brzuszek rośnie.
      Doskonale rozumiem twój ból i przytulam do serduszka i głaszcze po główce. I
      mówie to co mój mąż. Nie martw sie w końcu nam się uda.
      • gosia1705 Re: Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie 19.07.07, 16:03
        Zosiu przykro mi ze Ci sie nie udało sad(( Dobrze wiem co teraz czujesz.
        Tez sobie powtarzam ze w koncu się uda ale bywają dni kiedy nachodza chwile
        zwatpienia i wiara i nadzieja gdzies umyka.
        Przytulam mocno
        • anuszka33 Re: Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie 20.07.07, 12:21
          witaj Gosiu,
          ja dzis od rana tez mam ciężki dzien, jedna kreska na teście nawet cienia
          cienia tej drugiej, nie że płakalam, łzy plyną same;
          moja trzecia IUI,po hsg, histeroskopii, wyniki nasze b. dobre, tylko nie ma
          ciągle efektu i ta bezsilnosc, ta niemoc tak strasznie przytłacza nadzieje
          niestety;
          • gosia1705 Re: Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie 20.07.07, 12:42
            Anuszka wyobrazam sobie teraz co musisz czuć i serdecznie Ci współczuję sad((
            Tak sobie mysle ze jesli u was wszystkie wyniki sa bardzo dobre to może
            spróbowalibyście medycyny niekonwencjonalnej. Ja wczoraj byłam na wizycie w
            Timudżin to jest - chinska medycyna niekonwencjonalna. Dostałam ziółka na dwa
            miesiące i zamierzam je pic. Tak naprawde poszłam tam z pewna doza nieufności
            ale słyszałam ze mają efekty i wielu osobom pomogli w róznych przypadkach .
            Przytulam Cie bardzo mocno.
            • arrabellka Re: Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie 20.07.07, 13:27
              gosieńko serce mi pęka, ale tez wiem że każdy sam musi sobie z tym poradzic ,
              odreagowac na swój własny sposób. Który u kazdego z nas jest inny. Ja miałam
              3 nieudane iui . Po kazdej płakałam ile sił, nienawidziłam wszystkiego i
              wszystkich. Ale kiedy przychodził ranek wstawałam i zaczynałam nowe
              przygotowania.I doczekałam się, tak jak i Ty się doczekasz. Ale musisz walczyc,
              musisz "kupic" swój los bo bez tego nikt nie będzie mógł Ci pomóc.
              ściskam Cię bardzo mocno...
              • gosia1705 Re: Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie 20.07.07, 13:43
                Arabelko dziękuje za słowa otuchy.
                Wiem ze musze sie zmierzyć sama ze soba w tej nierównej walce. Na nowo
                uwierzyć... w cud.
                Pozdrawiam Cie serdecznie.
            • anuszka33 Re: Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie 21.07.07, 09:27
              tx, za słowa otuchy Gosiu, kolejny dzień, jest już troszkę lepszy, mimo to, że
              ciągle nie wiem co robić; co do med. niekonw. a nuż pomoże, ja jeszcze
              poczekam; szykujemy się na poważną rozmowę z lekarzem prowadzącym, chce
              wiedzieć na czym stoję o ile on wie??? nie wierzę w blokady psychiczne itp,
              itd. myślę, że to mimo wszystko biologia stoi na przeszkodzie, pyt. tylko gdzie
              i dlaczego smile pozdr. A
    • marijohanna Re: Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie 21.07.07, 09:43
      przestanie bolec, choc teraz to wydaje ci sie niemozliwe. poplacz sobie i walcz
      dalej a kolezanke spytaj czy mozesz poglaskac ja tez po brzuszku. tu w tym
      kraju gdzie meiszkam mowi sie, ze to przynosi szczescie i jest "niebezpieczne",
      bo w ciagu nastepnych 6 msc. mozna zajsc w ciaze gdy sie dotknelo brzuszka. nie
      dopuszczaj do siebie zlych emocji. powodzeniasmile))
      • gosia1705 Re: Kiedy przestanie boleć nieudane podejscie 21.07.07, 22:08
        Pogłaskam na pewno i to nie raz smile)) jeśli tylko mi na to pozwoli.
        Pozdrawiam
        • wiktoria33 gosia i jak sie czujesz? 01.08.07, 16:18
          jestem teraz w takiej sytuacji jak twoja sprzed paru tygodni sad
          zachowuje sie jak manekin; jem, śpie, chodze do pracy ale nic do mnie nie
          dociera , nie mam sily i ochoty na nic, codziennie poplakuje
          kiedy sie to skonczy nie wiem
          swiadomosc ze "ostatnia deska ratunku" nie pomogla jest koszmarna i caly czas o
          tym mysle a strach mnie paralizuje


          --------------

          "Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość."
          Woody Allen
          • gosia1705 Wiktoria33 06.08.07, 16:23
            Wiktoria bardzo mi przykro ze Ci sie nie udało mogę sobie tylko wyobrazic jak
            się teraz czujesz. Ból niefizyczny.Przytulam Cie mocno.
            U mnie własnie jutro minie miesiąc od wiadomosci że sie nie udało sad(. Moge Ci
            tylko powiedzieć, ze ból jest mniejszy taki otępiały ale cały czas ćmi .... i
            mysle ze przestanie bolec jak się Nam wreszcie uda. Musisz dac sobie troche
            czasu odzyskać wiare i nadzieję... wiem jakie to trudne ale nie poddawaj się.
            Wiesz ja sobie myslałam ze wlasnie in vitro to tylko formalność i właśnie
            nawiązujac do cytatu.... planowałam sobie wakacje z przyjaciółka która obecnie
            jest w ciąży ogladałam ubrania ciążowe.... no i chyba udało mi sie rozsmieszyć
            Pana Boga. Jest to bardzo trudne ale planujemy walczyć dalej tylko ten strach
            przed kolejnym niepoowodzeniem .... Pozdrawiam Cie serdecznie
            • wiktoria33 Re: Wiktoria33 06.08.07, 21:02
              u mnie minal juz ponad tydzien i powoli wracam do siebie jesli
              wracaniem mozna nazwac funkcjonowanie codziennie czasami przerywane
              nagłym napłynieciem łez do oczu na widok czyjegos fotelika w
              samochodzie/.... na sama mysl ze moze ja nigdy takiego fotelika nie
              bede wozic..
              bo u mnie pozostal strach, strach ktory z kazda proba bedzie coraz
              wiekszy, strach ze moze nigdy sie nie uda

              --------------

              "Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na
              przyszłość." Woody Allen

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka