anulka59 15.09.07, 12:22 Czy któraś brała gonadotropiny zamiast clo nie planując IUi ani in vitro?Jeśli tak to jak to u Was wyglądało-jakie dawki i jaki lek? Obecnie jestem na clo ale gin myśli o gonadotropinach a ja się trochę ich boję.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
antaek Re: gonadotropiny ale nie in vitro 15.09.07, 14:59 a ja już się nie mogę ich doczekać, będę brała za 2 miesiące, też nie mam in vitro ani nic z tych rzeczy, Clo w ogóle na mnie nie działa, nawet w dawce 100, pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
le_soleil7 Re: gonadotropiny ale nie in vitro 18.09.07, 13:33 bralam kombinacje clo i 3 dawki menopuru. U mnie taka stymulacja to byl strzal w 10, dzis jestem w 29 tc, czego i Tobie zycze Odpowiedz Link Zgłoś
anulka59 Re: gonadotropiny ale nie in vitro 18.09.07, 14:50 le_soleil7 dziękuję za Twojego posta.Może iskierka nadziji tak szybko nie zgaśnie.Teraz jestem w polowie cyklu mam pęcherzyk który może pęknoć-oby tak się stało wiec może gonado nie będą potrzebne.Dziękuję jeszcze raz za życzonka i GRATULUJĘ CIĄŻY. Odpowiedz Link Zgłoś
le_soleil7 Re: gonadotropiny ale nie in vitro 18.09.07, 15:16 Super! No to w takim razie trzymam kciuki zeby gonadotropiny nie były potrzebne! Jeśli bys jednak pozniej je brala to cykl musi byc wtedy caly czas monitorowany zeby nie przestymulowac i dobrac odpowiednia dawke dla organizmu, kazda z nas reaguje inaczej. Co do powodzonka staran, to my walczylismy rok. Myle ze wazne jest nastawienie psychiczne, u mnie bylo juz kiepsko, w cyklu w ktorym zaszlam w ciaze wzielam sobie urlop, akurat tak, że po owulacji mialam 2 tyg. luzu, zero stresu, ksiazeczka Wiem ze nie jest to recepta, ale mysle ze przynajmniej mnie pomoglo wyluzowanie, oderwanie sie od codziennych spraw. Dodam ze wczesniejsze cykle tez mialam z potwierdzona owulacja, a efektu brakowało. Tak wiec glowa do gory, prosze myslec pozytywnie!!! Jeszcze raz powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś