Dodaj do ulubionych

Brak JaJeCzkowania

01.10.07, 22:12
HEJ.jestem nowa na tym forum i witam was wszystkich goraco.narosla
mi lista pytan moze wy mi pomozecie troche.brak mam jajeczkowania
dostalam ten lek czy ktorejs pomogl?bo jestem po innych badaniach i
podobno mam dobre ajak ten lek nie pomoze to bede musiala isc na
laparoskopie a na temat tego zabiegu wiecie cos tzn czy ktorej
pomogl czy sie okazalo ze ni byl potrzebny.sama sie nakrecam ale
boje sie juz



Obserwuj wątek
    • kathrinn82 Re: Brak JaJeCzkowania 01.10.07, 22:14
      hejsmile
      ale jaki lek konkretnie dostałaś? smile
      • kajaja2 Re: Brak JaJeCzkowania 02.10.07, 09:10
        mam teraz brac 2 razy dziennie od 2 do 6dnia cyklu CLOSTILBEGYT
        • tymonka30 Re: Brak JaJeCzkowania 02.10.07, 09:13
          To jest właśnie lek na jajeczkowanie.
          • tymonka30 Re: Brak JaJeCzkowania 02.10.07, 09:15
            Mi pomógł. A o laparo na razie nie myśl, bo na pewno kilka m-cy
            będziesz próbować z clo. Jeśli b. Cię interesuje ten zabieg to
            wystarzy w wyszukiwarkę wpisać nazwę i znajdziesz dużo info.
            Póki co skup się na bierzących sprawach wink
            • kajaja2 Re: Brak JaJeCzkowania 02.10.07, 09:27
              clo mam brac przez dwa miesiace pozniej jak nie uda sie to mam isc
              na laparo.chcialabym bardzo juz miec dzidzie bo wychowywala by sie
              juz w nowym mieszkanku i wnioslaby duzo slonca i ciepla do niego a
              drugie czlowiek sie starzeje juz wiec..
            • kajaja2 Re: Brak JaJeCzkowania 02.10.07, 09:28
              jak moge wiedziec to dlugo staraliscie sie o dzidziusia dlugo bralas
              clo?
          • kajaja2 Re: Brak JaJeCzkowania 02.10.07, 09:22
            mam nadzieje ze pomoze,myslalam ze zajscie w ciaze to pikus a tu
            wyszlo szydlo z worka i tyle.a czlowiek jeszcze sie nakreca gdy
            przebywa w towarzystwie gdy tez nie moga miec dzieci ale tu zapadla
            juz klamka ze nie.to jest przykre ale bede starala sie i chce dac z
            siebie wszystko.na szczescie maz pociesza mnie tym ze jak sie nie
            uda to adopcja.z jednej strony to dobre rozwiazanie ale nie dac
            facetowi dziecka od siebie to tak zle sie czuje.mam nadzieje ze
            naprawde te tabletki pomoga.
            • tymonka30 Re: Brak JaJeCzkowania 02.10.07, 09:40
              Wiem, że to jest szok jak się człowiek o tym dowiaduje. O swoich
              przejściach i zmianach nastroju, depresji, frustracji mogłabym
              książkę napisać.
              Leczenie niepłodności przebiega bardzo różnie i indywidualnie.
              P/w wszystkim nie możesz myśleć w ten sposób, że jak mi się udało w
              3 cyklu z clo to Ci się też uda. To jest ogromny stres to czekanie
              jeśli wiesz, że wystąpiła owu.
              W skrócie - I ciąża - po roku starań - trzeci cykl z clo.
              II ciąża - po roku clo - poronienie.
              III ciąża niestety poza macicą, też po clo.
              Teraz już spodziewam się wszystkiego.....
              • tymonka30 Re: Brak JaJeCzkowania 02.10.07, 09:45
                A psychika robi swoje...
                Ciesz się, że masz wsparcie męża, bo to bardzo ważne.
              • julia56 Tymcia 02.10.07, 12:08
                sad(
                kiss**********************
    • aaggiikk Re: Brak JaJeCzkowania 02.10.07, 10:23
      Kajaja, jak wnioskuję to jesteś dopiero na początku tej drogi... i z
      całego serca Ci życzę aby była ona dla Ciebie jak najkrótszasmilesmilesmile U
      każdej z nas, jak napisała Tymonka, wszystko przebiega
      indywidualnie.
      Jakie miałaś badania? bo może nie wszystkie, a przecież musi być
      jakaś przyczyna braku jajeczkowania, prawda?
      I wydaje mi się że z laparoskopią nie trzeba się jeszcze aż tak
      spieszyć, ja leczę się od roku i jeszcze próbuje kolejnych kuracji.
      A ciachać się jeszcze zdążę.
      Napisz o tych badaniach, może coś Ci jeszcze podpowiemysmile
      Pozdrawiam cieplutkosmile
      • mb800 mi CLO nie pomógł, i była laparo... 02.10.07, 11:08
        W moim przypadku Clo nie pomógł. Stosowałam przez 3 m-ce i
        oczywiście pęcherzyki pięknie rosły ale nadal nie pękały. O dziecko
        staraliśmy się ok 2 lata, w tym czasie były testy owu, tabletki,
        wszelkie wspomagacze jednak ciągle brak owu. Mąż miał wyniki super.
        W maju tego roku miałam laparo pomimo faktu że zaje.... się bałam.
        Zresztą ja ogólnie jestem straszna panikarą wink
        Ale efektem laparo jest mój stan wink 2 m-ce po laparo udłąo się, bez
        już żadnych tabletek. Obecnie kończe 12 tydzień ciąży. Jestem bardzo
        szczęśliwa i powiem jedno jakbym miała jeszcze raz się poddać dla
        drugiego dziecka napewno śmiało poszłabym na laparo wink
        Podczas zabiegu miałam nakłuwanie jajników co poprawiło ich pracę.
        • aaggiikk Re: mi CLO nie pomógł, i była laparo... 02.10.07, 11:20
          mb, czy długo "odchorowywałaś" laparo??? Bo jeśli obecna kuracja (
          kolejna zresztą! ) mi nie pomoże to następna jest laparo...
          Tez jestem gigant panikarą i strrrrrrrrrrrasznie się cykam...
          Pozdrawiam
          • tymonka30 Re: mi CLO nie pomógł, i była laparo... 02.10.07, 11:51
            Laparo nie jest straszna, naprawdę. Nic nie czujesz a po wybudzenniu
            pakują w Ciebie leki, dużo śpisz, na trzeci dzień wypuszczają.
            Pozostają tylko malutkie blizny po ściągnięciu szwów.
          • mb800 Re: mi CLO nie pomógł, i była laparo... 02.10.07, 11:53

            Po laparo na drugi dzień już śmigałam po szpitalu i pocieszałam inne
            pacjentki czekające w kolejce na zabieg wink

            Jeśli ja przeżyłam to każdy da sobie radę. Ja na godzinę przed
            zabiegiem podnisłam się z łożka i chciałam iść jednak do domu, tylko
            mój mąż mnie do łóżnka przycisnął, dostałam zaraz głupiego jasia i
            błogi spokój mnie opanował. Potem na stole operacyjnym narkoza i nic
            nie pamiętam wink Nic mnie nie bolało!!

            Pamnikowałam na maksa- zresztą zawsze panikuję nawet przed wizytą u
            dentysty także jeśli ja to przeżyłam to Ty sobie napewno poradzisz wink

            Aż ciekawe jak ja poród przezyję wink
            • kajaja2 Re: Brak JaJeCzkowania 02.10.07, 14:51
              sama jestem panikara przed wszystkimi zabiegami jakie sa robione w
              szpitalu 1,5roku temu usuniecie nadzerki wszystko jest ok ale co
              strachu mialam to mialam.a porod to nie wiem jak przezyje chyba meza
              wezme i z nim bede bo inaczej to nie wiem.
              badania jakie mialam robione to:
              estradional-61,99
              prl-8,53
              tsh_3gen-1,731
              free_t4-1,04
              konfliktu krwi nie mam wiec..
              takie moje sa wyniki pani dr pwoiedziala ze mam dobre wiec nie wiem
              co jeszcze a na usg wychodzi ze jajeczka maja od 7 do 11 i ani krzty
              dalej.a co wy na te wyniki powiecie?monitoring non sto prawie.kasy
              to juz tyle poszlo ze glowa boli ale na to juz nie zwracam uwagi bo
              dla dziecka to wszystko zrobie.
            • kajaja2 Re: 02.10.07, 14:54
              a co to jest za badanie hsg????
              • julia56 Re: 02.10.07, 15:01
                To badanie drożności jajowodów. smile
                • mb800 moje badania hormonalne też były w normie. 02.10.07, 15:03

                  Prolaktyna, tsh wszystko idealne miałam. A tu nici z owulacji crying mój
                  lekarz przed laparo wysłał jeszcze mojego meża na badania. Wyniki
                  miał świetne wink
            • aaggiikk Re: mi CLO nie pomógł, i była laparo... 02.10.07, 20:34
              Dzięki za dobre słowa, oby jednak nie doszło do tej laparo, bo już
              nie będzie potrzebnasmile Oj, chciałabym...
              A co do porodu... Pewnie boli, ale dla tego maleństwa, które zaraz
              po tym zobaczysz... wszystko można znieśćsmile
              Życzę wszystkiego dobrego i spokojnegosmile
              Pozdrawiam
    • oluszka1 Re: Brak JaJeCzkowania 02.10.07, 17:13
      Jak czytam twoje słowa, to jakby o mnie. Mam ten sam problem, wyniki
      idealne, ale efektu brak. Laparoskopię miałam robioną po to żeby
      wykryć i usunąć endometriozę. Okazało się, że był to tylko zabieg
      diagnostyczny, wszystko mam piękne i gładkie, więc po pół godzinie
      wybudzona sama zeszłam ze stołu, następnego dnia byłam w domu.
      Samego zabiegu nie ma się co bać, co prawda jest to ingerencja
      chrurga, ale jeśli dobrze znosisz narkozę, to nie będzie większych
      problemów (ja niestety rzygałam jak kotsad). A jeśli wynik będzie OK,
      to ma się namacalny dowód na swój stan narządów. Pewnie od razu
      zrobią ci histeroskopię, więc będzie wiadomo czy wszystko jest
      drożne.
      A z Clo to bym się tak nie gorączkowała. Ja zaraz zaczynam szósty
      cykl z tym lekiem (choć wolałabym oczywiście, żeby się okazało, że
      już nie muszę tego braćsmile. Najważniejsze, żeby sobie nie zakładać,
      że to już w tym miesiącu ma zaskoczyć, bo inaczej przy kolejnej @
      jest zjazd psychiczny i tak jakby wszystko się wyzerowało. Załóż
      sobie, że masz na to rok, za rok zaczniesz się martwić a nie już i
      natychmiast. Psychika niesamowicie wszystko blokuje. Załapałam przez
      takie nadzieje depresję... Trzymaj sięsmile
      • mb800 Re: Brak JaJeCzkowania 03.10.07, 08:41

        Masz rację psychika potrafi wielką przeszkoda do zaciążenia. Mi się
        udało w 2 cyklu po laparoskopi ale to pewnie też dlatego że akurat w
        tamtym cyklu w ogóle o tym nie myślałam. A do "przytulenia" to
        doszło przez cały miesiąc tylko raz więc w ogóle dałam spobie spokój
        z jakąkolwiek nadzieją. A tu niespodzianka.
        Wiem że łatwo się mówi by o tym nie myśleć bo sama kiedyś nie raz
        próbowałam , mi w tamtym cyklu ostro pomógł mąż bo wtedy ciągle
        żeśmy się kłócili -jakiś głupi okres wtedy był wink ale pomogło.
        Trzymam za was kciuki!!! i Przesyłam fluidki , może one pomogą
    • kajaja2 Re: Brak JaJeCzkowania 08.10.07, 14:56
      dziewczyny ja juz z glupialam.w 26-27 dniu cyklu dostalam jakies
      brazowe uplawy myslalam ze to juz okres ale do okresu to jeszcze
      1,5 tygodnia bo mam cykle co 35dni.wiec co to moglo byc
      jajeczkowanie dalo znac ze peklo i jestem plodna?a bylam na usg w 14
      dniu i nawet nic tam nie bylo widac.pomocy bo zaczynam miec tego
      mojego organizmu dosyc.ktos moze sie ze mna wymienismile(
      • tymonka30 Re: Brak JaJeCzkowania 09.10.07, 09:40
        Mogą być jakieś zaburzenia, a w ciąży nie jesteś?
        • kajaja2 Re: Brak JaJeCzkowania 09.10.07, 10:19
          jakie zaburzenia?a to nie jest objaw jajeczkowania?ostatni test jaki
          robilam to negatyw a jak bylaby ciaza to co oznaczaloby te uplawy
          • tymonka30 Re: Brak JaJeCzkowania 09.10.07, 11:19
            Takie upławy mogą występować podczas zaburzeń, owu, implantacji, we
            wczesnej ciąży.
            • kajaja2 Re: Brak JaJeCzkowania 09.10.07, 20:01
              a co to jest implantacja?
    • kajaja2 Re: Brak JaJeCzkowania 12.10.07, 09:25
      dziewczyny ja sie zalamie.czy to nie pech?niedosyc ze nie moge
      zajsc w ciaze bo problemy z tym jajeczkowaniem to jeszcze mam zle
      wyniki cytologii.1,5 roku temu mialam usuwana nadzerke i juz
      pozniej mialam grupe 1 a teraz mam znow 3.zalamac sie mozna a do
      tego jeszcze wszystkiego wyskoczyl mi kreg w
      kregoslupie.stwierdzilam jedno majac 27 lat jestem juz rupieciem i
      to duzym ktory do niczego nie jest juz potrzebny.
      CZY TO NIE PECH?
      • aaggiikk Re: Brak JaJeCzkowania 12.10.07, 09:34
        Witaj, ja jestem od ciebie troszkę młodsza i też się czasami tak
        czuję, bo problem z zajściej w ciążę jest niestety nie jedynym...sad
        Gdyby zsumować wszystkie moje choroby i dlegliwości, które nie są
        żadnymi urojeniami, to dałabym sobie coś około 60 latsad ( jak ten
        mój mąż ze mną wytrzymuje?smile )
        Ale są to chwilowe załamania. Nie wiem skąd czerpię siłę na to
        wszystko, jednak co rusz czytam wspaniałe wiadomości dziweczyn
        odnośnie dwóch kreseczek na teście i i kurde! wierzę że się
        uda!!!!!!!! MUSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        TOBIE TEŻ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Pozdrawiam i życzę DUŻO OPTYMIZMU!!!!!!!!!!!!!
        • kajaja2 Re: Brak JaJeCzkowania 12.10.07, 09:44
          jak mowie do meza zeby zmienil sobie zone bo do niczego taki rupiec
          mu nie bedzie potrzebny to maz odpowiada mi ze sie jeszcze do czegos
          przydam i tak szybko nie zrezygnuje.gdybym tez tak z sumowala
          wszystkie choroby sadze ze bylam bym wtym wieku co ty czyli
          60.widze nie jestem sama na swiecie co maja problemy i choroby bo
          ostatnio stwierdzilam ze czemu wszystko na mnie sie kumuluje a inni
          nie maja rzadnych problemow i chorob.nie raz mam takeigo dola ze ode
          chciewa mi sie wszystkiego.rowniez tobie zycze pwoodzenia i ze razem
          bedziemy mialy dwie kreseczki.mam nadzieje ze clo pomoze mi i sie
          obedzie bez laparo
          • aaggiikk Re: Brak JaJeCzkowania 12.10.07, 10:04
            smile
    • anaslo Re: Brak JaJeCzkowania 12.10.07, 10:57
      To co piszesz to też troche o mniesmile Teraz jestem w trakcie 2 cyklu
      na Clo. W pierwszym pojawiły się pęcherzyki, ale nawet estrofem nie
      pomógł, żeby urosły i pękły. Więc powtórka z rozrywki z podwójną
      dawką Clo i powoli dochodzimy do tego co powinno być fizjologią. W
      poniedziałek usg jest jeden ładny 20mm. Mój gin się ucieszył-więc do
      dzieła. Wczoraj kolejne usg, a tu nadal pęcherzyk 26mm, ładny z
      odznaczoną komórką wśrodku, endometrium 10mm,więc co pregnyl wczoraj
      wieczorem i zobaczymy. A co do naszych innych dolegliwości to coraz
      więcej osób ma jeszcze coś. U mnie "tylko" alergia, więc cały czas
      leki, które powinnam odstawić w ciąży co oznacza, ze będę wyglądac
      jak to mówi mój kochany mąż jak panda (czerwone, swędzące obwódki
      wokół oczu z łuszczącą się przesuszoną skóra)smileKażdy ma swojego
      upiora. Życze powodzenia i głowa do góry i miejmy nadzieje, że się
      uda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka