Dodaj do ulubionych

Fionka :) jestes???

IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 17.07.03, 05:24
witam,
bylam u polecanej przez Ciebie doktor,wywarla na mnie
pozytywne wrazenie- w koncu ktos kto nie lekcewazy moich
problemow, nie mowi mi "och u panie wszystko OK, tylko dzieci
rodzic" i podobnych bzdur. Bradzo skupiona i konkretna osoba no
i te zdjecia "jej" dzieci..... Mam skierowanie na HSG, badanie krwi
- chyba 20 punktow - chormony etc, po czym mam wrocic do niej
z wynikami i zobaczymy. Teraz lapie sie za kieszen, zaczynam
oszczedzac bo wyglada na to, ze same badania beda kosztowaly
ponad $1K a to dopiero poczatek.
Co u Ciebie?
powodzenia zycze i przesylam good vibes :smile))
ania
Obserwuj wątek
    • Gość: Fionka Re: Fionka :) jestes??? IP: *.NYCMNY83.covad.net 18.07.03, 18:28
      Jestem, jestem, dzieki za pamiec. Wlasnie wrocilam z Polski, zaliczylam dwie
      kliniki, porobilam odpowiednie spostrzezenia (np. ze jak ivf w Polsce to tylko
      w Szczecinie w ars-medica, gdzie zrobilam sobie test ASA). Ciesze sie, ze
      lekarka Ci odpowiada, bylam w rozetce czy do niej nie wrocic, ale z tej mojej
      wsi na Queens to troche daleko. Odezwij sie na moj adres alavenda@interia.pl to
      napisze Ci wiecej. Powodzenia!
      Fionka
    • Gość: violka Re: Fionka :) jestes??? IP: *.nyc.rr.com 18.07.03, 20:53
      Przepraszam, ze sie wtracam do Waszej rozmowy, ale chcialam zapytac o te
      badania, ktore zlecila Ci lekarka. Z jakiego ubezpieczenia korzystasz i
      dlaczego te badania sa takie drogie? Rozumiem, ze masz je zrobic we wlasnym
      zakresie, poza gabinetem pani doktor? Ja w tej chwili jestem pod opieka doktor
      Jesionowskiej (przyjmuje na Manhattanie, jest specjalistka od leczenia
      nieplodnoci) i dotychczas robilam badanie poziomu prolaktyny (u niej w
      gabinecie w ramach ubezpieczenia Oxford - 20 $ - taki mam udzial wlasny) i HSG
      w laboratorium radiologicznym za darmo. I zastanawiam sie dlaczego w Twoim
      przypadku te badania sa takie drogie?
      Pozdrawiam
      • Gość: Fionka Re: Fionka :) jestes??? IP: *.NYCMNY83.covad.net 18.07.03, 21:44
        Violka, ja Ci odpowiem dlaczego te badania sa takie drogie. Sa drogie
        generalnie, a pacjent odczuwa to w momencie kiedy nie sa pokrywanie przez
        ubezpieczalnie. Oxford jest jedna z najlepszych ubezpieczalni i pokrywa
        leczenie nieplodnosci, trzeba miec troche szczesica, zeby pracodawca akurat
        takie ubezpieczenie posiadal. Ja np. przez ostatnie lata przeszlam z
        ubezpieczenia Guardian (pokrywalo badania plus do 5 inseminacji), przez
        UHealthcare (nie pokrywalo nic!!!!) i teraz walcze z nowym, Horizon, ktore nie
        wiem jeszcze czy cos pokryje. A koszty sa jakie sa, np. w NYU Medical Center
        inseminacja kosztuje 3 tys, gdzie indziej podobnie. A propos Jesionowskiej, z
        jej ogloszenia wynika, ze oprocz nieplodnosci zajmuje sie chorobami
        wewnetrznymi czy cos podobnie. Jakos nie wzbudza we mnie ufnosci taka szeroka
        specjalizacja, szczegolnie, ze ponad 2 lata temu probowalam sie umowic z nia na
        wizyte i okazalo sie ze ten gabinet na Manhattanie wynajmuje na okreslone dni
        kiedy ma pacjentow. To mnie zrazilo, moze teraz jest inaczej, mam nadzieje.
        Fionka
    • Gość: violka Re: Fionka :) jestes??? IP: *.nyc.rr.com 18.07.03, 22:36
      Fionko, dziekuje za wyjasnienia. tak jak sie domyslalam tajemnica tkwi w
      ubezpieczeniu. Jezeli chodzi o doktor Jesionowska to nie zauwazylam zeby
      zajmowala sie chorobami wewnetrznymi - jest specjalista od reproductive
      endocrinology, ale przyjmuje faktycznie tylko przez 3 dni w tygodniu, choc
      wydaje sie byc zadomowiona w tym gabinecie (to a propos wynajmowania). Tak wiec
      moze cos sie zmienilo przez te dwa lata (mam nadzieje). Jednak nie jestem do
      konca z niej zadowolona i dlatego zainteresowala mnie Wasza dyskusja i lekarka,
      ktora polecilas. Najwiekszym problemem moze byc dla mnie bariera jezykowa, ale
      mysle, ze jak bedzie trzeba to sobie poradze. Sprawdzilam juz, ze ta lekarka
      honoruje moje ubezpieczenie, wiec rozwazam zmiane.
      Pozdrawiam i pozwole sobie jeszcze Was podpytac gdybym potrzebowala, OK?
      Viola
      • Gość: Fionka Re: Fionka :) jestes??? IP: *.NYCMNY83.covad.net 18.07.03, 22:45
        Violka, nie ma sprawy, wszystko przechodzilam dokladnie jak Ty, nie moglam
        znalezc lekarza polskojezycznego i czepilam sie niejakiego Sheffsa, z ktorym
        zmarnowalam kupe czasu. Jak cos chcesz wiedziec, to bardzo prosze, pytaj, ja
        chyba jestem dosc zaawansowana, dziesiatki badan, 3 inseminacje, teraz robie
        podchody do ivf, niestety...
        Powodzenia!
        Fionka
        • aniutek Re: Fionka :) jestes??? 21.07.03, 05:24
          ooo ciesze sie, ze Cie "widze" Fionka :smile)))
          badania pewnie zrobie dopiero za 3 tygodnie, musza byc na
          poczatku cyklu, jeszcze nie wiem ile beda kosztowaly ani zadnych
          detali, skierowala mnie tez na HSG - bolesne jak czytalam w jednym
          z Twoich postow- moze masz jakies rady jak sie przygotowac, czego
          oczekiwac?
          Violka- nie mam ubezpieczenia ( taka praca....) dlatego tez musze
          za wszystkie badania placic sama, a sa to spore kwoty...... zdam
          detaliczna relacje juz po.
          pozdrawiam i powodzenia zycze smile
          ania
          • Gość: Fionka Re: Fionka :) jestes??? IP: *.NYCMNY83.covad.net 21.07.03, 18:41
            Hej Aniutka,
            HSG nie wspominam dobrze, jak juz wiesz. Przede wszystkim mam gleboka pretensje
            do lekarki o nie wyjasnienie na jakiego typu interwencje w narzadach rodnych
            mam sie przygotowac. No wiec ja sobie poszlam z marszu, z bardzo napietym
            planem zajec i spotkan na "po badaniu" a po fakcie okazalo sie, ze trudnosc
            sprawilo mi dojscie do lawki w hallu szpitala. Najwazniejsze jest nastawienie,
            jezeli czlowiek wie, ze bedzie bolalo, to po prostu psychicznie sie nastawi i
            nie bedzie robil "podskokow" tak jak ja, juz na stole. Te glupie 4 Advile,
            ktore lekarka polecila mi wziac godzine przed nic nie dzialaly! Przede
            wszystkim wez wolne na ten dzien, kogos ze soba (moj najwiekszy blad!) i dobry
            srodek przeciwbolowey (taki, na ktory Ty reagujesz, a nie taki jaki poleci
            lekarka). W Polsce dziewczyny prosza nawet o miejscowe znieczulenie, mi nikt
            tego nawet nie zaproponowal! (robilam w NYU Medical Center) a teraz mysle ze
            chyba bym wziela i czesc. Teraz w ogole jestem madrzejsza i moge Ci powiedziec,
            ze to jest "piece of cake" i oby tak bylo w Twoim przypadku!
            Fionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka