serce17
02.12.07, 19:02
Witam. Jesteśmy po I wszej wizycie w klinice Invicta. My z mężem
wiedzieliśmy, że jedziemy z nastawieniem na in vitro-nasza ostatnia
szansa.Zadowoleni, z wielką nadzieją w sercu wróciliśmy. Dostaliśmy
deklarację zgody na przeprowadzenie zabiegu. Czytam ją i jest mi
coraz ciężej. Ta radość, którą do wczoraj miałam ulatuje.
Przerażenie, strach, wiele trudnych pojęć, musi minąć chyba trochę
czasu zanim się oswoję z jej treścią. Tak bardzo się zaczęłam bać.