Dodaj do ulubionych

Inseminacja komu się udało?!!!

    • fidetka2u Re: Inseminacja komu się udało?!!! 07.04.08, 13:16
      witamsmilebyłam pacjentką INVIMEDU, dr.Ką...,szereg badań,dużo
      kasy,wiara w specjalistów.w grudniu miałam inseminacje,800zl.wiadomo
      za pierwszym razem sie nie udaje...a tu nic.mialam nadzieje na
      dalsze.przypadkiem dowiedziałam się o innym lekarzu i inseminacji za
      250-300zl!szok!poszłam z ciekawości,lekarz z Polnej itd.i CO!!???na
      pierwszym badaniu okazało się że mam polip na macicy!jaka byłam zła
      i zawiedziona!!!!jestem po zabiegu i mam dalsze!z2m-ce leczenia!Nie
      moge uwierzyć w taki brak profesjonalizmu!!!!POlecam :dr.Piotr
      Dydowicz!Lekarz któremu zależysmilesłuże telefonem.powodzeniasmile)
      • jola312 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 15.04.08, 23:05
        Witaj fidetka2u,
        możesz mi podać namiar na tego lekarza? A czy on robi też USG? I czy
        to jest prywatny jego gabinet czy jakaś przychodnia?
        Pozdrawiam.
      • julia.xxx Re: Inseminacja komu się udało?!!! 24.04.08, 15:14
        Fidetka2 ja też poproszę numer do tego lekarza, może mi pomoże
        julia.xxx@interia.pl
        a jak przyjmuje??? w jakie dni i godziny?
      • joe-76 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 24.04.08, 15:56
        Czesc dziewczyny,

        powiem Wam ze trafienie do dobrego lekarza to polowa sukcesu. Jak
        tez mialam IUI w Invimedzie - u lekarza bardzo popularnego na tym
        forum. Wiecie co nie jestem przekonana. Po drugiej wizycie i
        stwierdzeniu endometriozy powiedzial mi ze tylko IUI a potem juz in
        vitro. Ja nigdy wczesniej sie nie leczylam więc myślę sobie że może
        by chociaż spróbować jakiegoś leczenia a nie od razu in vitro. Jeśli
        chodzi o IUI to tego dnia było tam masę ludzi. Miałam zrobione na
        nie pękniętym pęcherzyku i wcale to nie było chyba dobrze. Poszłam
        do specjalistycznej kliniki, bo wierzę że są tam specjaliści. Czy
        jednak na pewno im zależy na pomocy czy na jak najszybszym zrobieniu
        in vitro i zarobieniu.....

        pozdrawiam smile
      • kamila5839 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 26.04.08, 19:35
        witam ja jestem po pierwszej iui w invimedzie w poznaniu testuje w
        za 2 dni ale nie iwm czy się odważe bo jak narazie nie mam ochoty
        sie rozczarowac wydaje mi sie ze @ przyjdzie bola mnie piersi,
        jestem senna moze to dla tego ze biore 3x1 duphaston po pierwszej
        wizycie nie mam dobrych wspomnien z invimedu moja rozmowa z lekarzem
        trwala niecale 5 min i do dziela pozatym wszystko opoznilo sie o
        przeszlo godzine zobaczymy jakie beda efektysmile
        • kamila5839 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 26.04.08, 19:39
          acha mam jeszcze pytanie czy ktos z was bral duphaston po iui i czy
          potem odczuwal klucie w jajnikach bo mnie bola od kiedy zaczelam
          brac te tabletki
    • andziapuj Re: Inseminacja komu się udało?!!! 24.04.08, 13:55
      Cześć jestem spod Kalisza, inseminację robiłąm w Łodzi w Salve,
      jestem w 8tyg. Powodzenia życzę wszystkim. Miałam od 1 dc: 1/2 clo -
      5dni i merional 8 dni . Inseminacja 12 dc.
      • kar1980 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 24.04.08, 16:26
        To Gratulacje Wielkie Super andziapuj!!!smilewszystkiego dobrego dla
        Twojego brzuszka!Joe-76 ja tez byłam u Dr D. i po drugiej wizycie
        miałam podobne uczucie tzn nie namawiał mnie na invitro ale uwazam
        ze mało sie przyłozył jezeli chodzi o Iui zrobił na niepeknietych a
        do sprawdzenia kiedy robic iui dał mi test owulacyjny.Nie wiem czy
        namawiaja na invitro... ale wydaje mi sie ze trzeba czuc zaufanie do
        lekarza.
    • ada.27 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 24.04.08, 16:36
      witam jestem nowa na forum ale od dłuzeszego czasu czytam wasze
      wypowiedzi. Ja z meżem staram sie od 2 lat o dzidziusia ale niestety
      cos jest nie tak. Miałam dwie inseminacje bez rezultatów obecnie
      zmieniłam lekarza i robie badania. A w czerwcu pewnie trzecie
      podejscie do inseminacji.
      • joe-76 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 24.04.08, 18:44
        Kar a gdzie sie teraz leczysz ? Nadal w Invimedzie ?
        • kar1980 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 25.04.08, 12:12
          Tak ja jestem u innego lekarza u Dr D byłam tylko raz w zastepstwie
          na iui bo akurat moj Dr miał urlop.Poprostu joe-76 musisz czuc
          zaufanie to bardzo wazne.
    • magdaszek Re: Inseminacja komu się udało?!!! 25.04.08, 08:47
      Pierwsza IUI u prof Putowskiego w Ab OVo w lublinie w 3 miesiacu leczenia u
      niego (a tak w ogóle to po 10 latach niepowodzeń u innych lekarzy), na cyklu
      pedzonym na ziólkach ojca Sroki (prof o tym nie wiedział), na jeszcze nie
      peknietym pęcherzyku, po zastrzyku z Pregnylu. Miesiac wczesniej miałam HSG.
      • kozka_a36 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 27.08.08, 23:32
        hej Magdaszek, interesuje mnie jakie pilas ziola o. Srokismile) Ja jestem
        pacjentka pro-fa Rechbergera z Jaczewskiego z Lublina, jestem po 2 nieudanej iui...
    • kina114 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 28.04.08, 17:59
      Mi sie udała II IUI we Wrocławiu na Partynickiej 45 u dr Polaka.
      • mania_5 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 15.06.08, 21:06
        Mam pytanie ja próbowałam juz 3 razy inseminacji i nic, pewnie
        blokada psychiczna albo jak mówi lekarz palec Boży bo przeciwskazań
        nie ma , nasienie od dawcy wszystko ok i nic.
        Po roku próbujemy kolejny raz tak bym chciała z mężem aby nam się
        udało.
        Jesteśmy spargnieni dzidziusia
        Leczę się w Nocomedica u dr Wojcieszyna .
        Macie jakieś wskazówki to chętnie poczytam.
        • edzia16051983 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 30.06.08, 23:30
          witam ja jestem po drogiej inseminacji w Bialymstoku robil Docent
          Jacek Szamatowicz i prawdopodobnie na 90%jestem w ciazy tez sie
          tobie uda napewno
          • majak81 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 02.07.08, 08:17
            udało sie!!!!!pierwsza inseminacja - CENTRUM INVITRO KRAKÓW -
            wspaniały dr Przybycieńsmile) podwójne szczescie-ciąza bliźniacza!!!
            • kasiaczek78 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 03.07.08, 15:06
              dziewczyny, a jak miałyście inseminację to również lekarze zalecali
              3-4 dniową wstrzemięźliwość. a po, próbowałyście jeszcze? jak długo?
              bo ja sie zastanawiam co jesli pęcherzyk pękł wcześniej, w ciągu
              jakiego czasu muszą dostać sie do neigo plemniki zeby się udało?
              • krokosanka Re: Inseminacja komu się udało?!!! 09.03.11, 09:53
                dziewczyny, a czy ktorejs z Was udała sie inseminacja przy niskich parametrach nasienia? My mieslismy tylko 2 mln po preparatyce, wiec nie wiem czy warto miec nadzieje na pozytywny wynik..
                • martub Re: Inseminacja komu się udało?!!! 09.03.11, 11:55
                  emi- fajnie, ze wynik ok wink Powodzenia!
                  amo - dokoki nie zobaczysz @ to nic straconego wink
                  iguanaan - czyli wreszcie bedziesz miala meza pod reka wink To teraz musi byc dobrze, trzymam kciuki.
                  Co do mnie, to tak, stymuluje sie clo. Wczoraj na usg widac bylo, ze cos tam uroslo, 3szt z lewej i jedna z prawej. Jak narazie najwiekszy pecherzyk ma 13mm, a endo kiepskie jeszcze - ok 5mm. Jutro kolejne usg i zobaczymy co dalej. Mam nadzieje, ze podskoczy do jutra wszystko i w sobote zalapiemy sie na iui...

                  Krokosanka - niestety nie pomoge w sprawie niskich parametrow, ale skoro lekarz zadecydowal o iui to napewno szansa jest. Glowa do gory, zawsze trzeba miec nadzieje!
            • asiek334 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 06.08.10, 10:41
              MAJAK MOJE NAJSZCZERSZE GRATULACJIE<ZYCZE SPOKOJNYCH 9 MIESIĘCY

              Ja własnie czekam na efekty mojej pierwszej iui, jestem 6 dni z
              luteinką don pochwową. Powiedzm mi kochana,miałas jakies objawy na
              tym etapie co?? mnie od dzis mocnej brzuch boli ale tym to sie
              raczej nie denerwuje.Za 8, 9 dni robie betke
              • asiek334 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 06.08.10, 10:43
                ...popreawka w pisowni-
    • alex74 Re: Inseminacja komu się udało?!!! w Gdańsku? 02.07.08, 08:43
      Hej dziewczyny tak piszecie o tej inseminacji a czy którejś z Was udała się ona
      w Gdańsku i jeśli tak to poproszę o nazwiska lekarzy u których się to Wam udało.
      Sama będę podchodzić do insemin .w Inviccie w Gdańsku tylko zastanawiam się
      który z tamtejszych lekarzy ma najwięcej pozytywnych prób. Bardzo proszę o
      odp.Dzięki z góry i pozdr.alex4
    • myszka80_1 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 06.07.08, 21:02
      hej moja druga iui zakończona powodzeniem, w sobotę robiłam test i piękne 2
      kreseczki, iui miałam robione w invimedzie w poznaniu z zamrożonego nasienia męża.
      • zuzia-2008 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 08.07.08, 10:09
        Hej Dziewczyny.
        Wczoraj miałam pierwszą inseminacje, od 5 do 9 d.c. brałam Clo a w
        12 d.c. dostałam 10.000 j. - Pregnylu. Natomiast w 13 d.c. miałam
        ivi, jednak nie na pękniętych pęcherzykach (były 2), więc boje się
        że to nie miało sensu? Napiszcie dziewczyny, czy któraś z Was też
        miała inseminacje na całych pęcherzykach i czy się udało?
        Pozdrawiam i z góry dziękuję za odp.


        • cewka3 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 09.07.08, 10:03
          Cześć Zuzia. Mam podobny problem, moja pierwsza ins. miała miejsce
          dokładnie wczoraj kiedy ty pisałaś swoje zapytanie. Ja też miałam
          ivi na niepękniętych pęcherzykach, a zastrzyk dostałam na 30 min
          przed ivi, jutro mam zgłośić się na usg. Generalnie cały zabieg
          zrobił na mnie negatywne wrażenie, nie wiem może to przez lekarza,
          ale moja psychika nie jest w dobrej kondycji, może ktoś poda mi
          namiary na kogogś dobrego na Śląsku. Pozdrawiam i trzymam kciuki
          • zuzia-2008 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 09.07.08, 12:16
            Witam.
            Ja też źle zniosłam cały zabieg a po było jeszcze gorzej. Strasznie
            mnie bolało, więc po inseminacji musiałam jechac do szpitala po
            zastrzyki przeciwbólowe i jakieś jeszcze 2 inne! Koszmar
            wymiotowałam i traciłam przytomność na przemian. Nie wiem dlaczego
            mój organizm tak zareagował - lekarz też był ździwiony!!! Teraz
            modlę się i czekam......
          • zuzia-2008 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 09.07.08, 12:18
            Cewka oczywiście też Ciebie pozdrawiam i trzymam kciuki. Te dwa
            tygodnie do testu to będzie wieczność!!! No ale cóż trzeba czekać i
            myśleć pozytywnie. Napisz kilka słów od czasu do czasu jak sie
            czujesz no i jaki jest wynik testu.
            • elektra13 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 09.07.08, 12:58
              Dla mnie to czekanie na testowanie jest chyba najgorsze z tego
              wszystkiego. Ja jeszcze 8 dni do testu.
              • effuska Re: Inseminacja komu się udało?!!! 09.07.08, 22:30
                mnie sie udalo smile)
                2ga IUI w Novum. prawie 4 lata staran. od roku w klinice.
                stymulowana C
                • effuska Re: Inseminacja komu się udało?!!! 09.07.08, 22:34
                  effuska napisała:

                  > mnie sie udalo smile)
                  > 2ga IUI w Novum. prawie 4 lata staran. od roku w klinice.
                  > stymulowana C

                  sie mi wyslalo za wczesnie wink
                  stymulowana bylam CLO i Menopurem. Wychodowalam 4 pecherzyki. a wczoraj czlowiek
                  na USG mial cale 2,6 mm smile))
                  Powodzenia dziewczyny.
                  wierze i przekonana jestem ze Wam tez sie w koncu uda
                  • cewka3 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 10.07.08, 10:29
                    Dziewczyny, musze opisać wam moją historie - napewno troche was
                    zaskocze ale; ja jestem już mamą mam 8 letniego syna, w pierwszą
                    ciąże zaszłam beż najmniejszego problemu, poprostu w pierwszym
                    miesiącu staran (poród nie był łatwy, moje szczęście ważyło 4,310
                    kg).Po 6 latach stwierdziliśmy z mężem że najwyższy czas na drugie,
                    byłam przekonana że i tym razem będzie bez problemu, jednak po roku
                    bezskutecznych starań moja lekarka (która przyjmowała mój poród)
                    dała mi skierowanie na różne badania, które wyszły bardzo dobrze,
                    monitorowanie mojego cyklu również bez najmniejszych problemów -
                    wszystko ok. Nadszedł czas na męża, pierwsze badania kosztowały go
                    bardzo dużo, ale nie poddawał się, chociaż wyniki były beznadziejne
                    ( za pierwszym razem mysleliśmy że to jakaś pomyłka)jednak nie.
                    Zaczeło się jego leczenie, wyniki nadal są bardzo ale to bardzo
                    słabe, jednak już jego lekarz zadecydował o IUI - oczywiście po
                    wcześniejszym przebadaniu mnie i steiwrdzeniu " defekt jest po Pana
                    stronie, żona może rodzić dzieci bez problemu". Jak się okazało nie
                    ma konkretnej przyczyny , może przebyta choroba, może coś innego
                    jednak lekarz nie potrafi powiedzieć co.Mamy z mężem po 36 lat i
                    uciekający czas jest dla nas dodatkowym stresem, sam zabieg ( jak
                    pisałam wczesniej) wywarł na mnie negatywne wrażenie, chociaż
                    myslałam że po porodzie człowiek nie ma już takich zachamowań,
                    jednak myliłam się. Wiem że jestem szczęściarą że mam kochanego
                    syna, jednak boję się że strace nadzieje, jakoś nie mogę sobie z tym
                    poradzić, ciesze się że odważyłam się tutaj zalogować i napisać do
                    Was.
                    • mikosy Re: Inseminacja komu się udało?!!! 10.07.08, 10:45
                      Mi!! za drugim razem, pierwszym przy stymulacji owulacji, wcale na
                      to nie liczyliśmy, pamiętam jak leżąc na samolocie cieszylam się że
                      może tym razem, a pan doktor stojąc na demną stwierdził że to
                      nasienie to mogło by być lepsze, wiadomo że odrazu odechciało mi sie
                      wszystkiego, postanowiłam sobie porozmawiać z lekarze że moze
                      toniema sensu i odrazu decydowac się na in vitro, skoro nasie nie
                      takie złe. A tu cud!!!!!!!!!!!!!
                      Jest ciąża, to juz trzeci miesiąc a my wciąż nie możemy uwierzyc że
                      udało sie właścnie nam, i to tak szybko.
                      Trzymam kciuki, i wiem ze wam też się uda.
                      • elektra13 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 10.07.08, 11:47
                        Dajesz mi nadzieję. Ja jestem własnie po drugiej iui i do tego u nas
                        nasienie było sporo lepsze niż przy pierwszej.
                      • elunia29 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 10.07.08, 21:44
                        moj synek ma już 18 mc, udało się po drugiej inseminacji, ogolnie to nie
                        stwierdzono konkretnego problemu braku ciąży naturalnej, na wlasne życzenie
                        dostalam max dawkę clo 10 tabl - miałam cztery pęcherzyki, no i potem na
                        pęknięcie jakieś dwa zastrzyki, z perspektywy czasu to wydaje mi się, że trzeba
                        trochę brać lekarzy na zimno - to co mówią a czasami też robiąsmile
                        • zuzia-2008 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 10.07.08, 22:25
                          Witajcie Dziewczyny i na wstępie z całego serca gratulije tym, Panią
                          którym się udało a za pozostałe trzymam kciuki, mam wakacje (jestem
                          przedszkolanką)więc mam sporo czasu i siedze godzinami na różnych
                          stronach o dzieciach i wspomaganym rozrodzie. Już chyba przeczytałam
                          wszystko co jest możliwe a czas stoi w miejscu bo do testu mam
                          jeszcze 11 dni - koszmar! To cała wieczność.... Ja też trochę
                          panikuje jeśli chodzi o wiek bo w styczniu koncze 30 lat a dzidzi
                          jak nie było tak nie ma. Staramy się od prawie 3 lat i od kiedy
                          zmieniłam ginekologa to znów uwierzyłam ze może kiedyś zostaniemy
                          rodzicami, bo poprzednia Pani nie robiła ani badań ani nie podała
                          nam leków, tylko co wizyte powtarzała, że trzeba myśleć pozytywnie a
                          fasolka się pojawi. Łatwo mówić... prawda?
                          Dlatego postanowiłam zmienić lekarza i od razu zlecił szereg badań
                          hormonalnych dla mnie i mężą, badanie hsg i badanie nasienia męża! I
                          tu zawód, bo chłopaki cienko śpiewali. Pierwszy wynik wrzesień
                          2007 :plemniki o bud.prawidłowej 14% o bud. niepr.86 %, drugi wynik
                          po zastrzykach i lekach kwiecień 2008: plemniki o bud. praw.15%
                          pozostałe o niepraw.to 85%!
                          Trzecie badanie końcówka maja 2008 to plemniki o bud.prawidłowej 19%
                          o niepr.81 %, więc pojawiła się szansa na dzidzie więc spróbowaliśmy
                          pierwszej inseminacji- teraz czekamy na efekty?
                          O, napisałam prawie cały życiorys, więc kończe bo pewnie przynudzam
                          ale dzieki temu znów minęło kilka minut...
                          Pozdrawiam i trzymam kciukole za WAS.
                          • zuzia-2008 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 14.07.08, 10:12
                            Dziewczyny, ale dolina! Powoli wymiękam i coraz bardziej kusi mnie
                            aby zrobić już teraz test ciążowy. Napiszcie mi proszę, czy po
                            tygodniu po inseminacji jest sens aby robić test?
                            • elunia29 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 14.07.08, 11:04
                              niestety nie ma sensu, ja robiłam 12 dni po inseminacji i wyszedł negatywny, w
                              13 wyszedł mi pozytywny wynik w krwi, wiem co czujesz, ale jeszcze trochę poczekaj
                              • kathreen28 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 14.07.08, 12:36
                                Witam wszystkich. Bardzo,ale to bardzo fajnie i milutko jest
                                poczytać tyle optymistycznych odpowiedzi. Dodajecie mi dziewczyny
                                wiary w to, że się uda. Przede mną pierwsz inseminacja. Skończyłam
                                już clo. W czwartek usg i będzie cos więcej widomo o terminie iui.
                                Trzymam kciuki za wszystkie wkrótce testujące.
                            • cewka3 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 14.07.08, 14:16
                              zuzia-2008 napisała:

                              > Dziewczyny, ale dolina! Powoli wymiękam i coraz bardziej kusi mnie
                              > aby zrobić już teraz test ciążowy. Napiszcie mi proszę, czy po
                              > tygodniu po inseminacji jest sens aby robić test?


                              Cześć Zuzia. Mam to samo nie mogę się doczekać testu, a jednocześnie boję się że
                              będzie negatywny, teraz żyję nadzieją, tym bardziej że po pierwszej IUI we
                              wtorek miałam drugą w piątek, nie wiem czy to jest normalne ale mój lekarz
                              stwierdził że trzeba wykorzystać ten cykl. Co do robienia testu lekarz też
                              stwierdził że to nie ma sensu wcześniej niż po 14 dniach bo i tak będzie
                              negatywny, a dni tak wolno płyną. Trzymaj się mocno i koniecznie napisz o tym
                              pozytywnym wyniku w Twoim teście.
                              • zuzia-2008 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 15.07.08, 20:44
                                Cewka3 - mam propozycje skoro miałyśmy dzień po dniu inseminacje to
                                może umówimy się że robimy we wtorek (22.07) o tej samej teściora?
                                Będzie mi raźniej i miło, że nie jestem sama... pozdrawiam
                                • zuzia-2008 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 15.07.08, 20:46
                                  Oczywiście zjadłam słowo - o tej samej godzinie robimy test ciążowy.
                                  smile))
                                • cewka3 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 15.07.08, 21:51
                                  zuzia-2008 napisała:

                                  > Cewka3 - mam propozycje skoro miałyśmy dzień po dniu inseminacje
                                  to
                                  > może umówimy się że robimy we wtorek (22.07) o tej samej teściora?
                                  > Będzie mi raźniej i miło, że nie jestem sama... pozdrawiam


                                  OK zaproponuj tylko godzinę, ja niestety pracuję i albo o UWAGA 6.30
                                  rano albo od 7.00 ( zrobię w pracy mam takie warunki że nie ma
                                  problemu). Wiesz Zuzia ja chyba nie mogę liczyć za bardzo na 2-
                                  kreski, od wczoraj bolą mnie piersi( jak zwykle przed okresem) a
                                  właśnie 22.07 mam planowo dostać. Jednak nie mogę pozbyć się tej
                                  nadziei i boję się kolejnego rozczarowania, teraz udaję sama przed
                                  sobą że jestem silna i jakoś to przeżyję a później pewno będe wyła
                                  przez parę dni. Mam nadzieję że przynajmniej Tobie się uda ja w
                                  końcu już jestem mamą. Pozdrawiam i czekam na propozycję godziny
                                  odczytu.( i oczywiście zaraz do kompa)Pa Pa
                                  • luliczek78 testowanie 22-07 16.07.08, 20:58
                                    dołączam się do testowania w tym dniu ,do tego to moje urodziny. To chyba byłby najpięniejszy dar od życia !
                            • edzia16051983 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 03.09.08, 23:44
                              witam niestety tamtym razem nie wyszlo cialko zulte wchlonelo sie i
                              trudno jutro jade na usg a w piatek 3inseminacjia mam nadzieje ze
                              bendzie dobze asz sie boje nie moge spac wczesniejszych tak nie
                              przezywalam jak teras zycze powodzenia wszyskim
                          • agniesz-ka1973 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 20.07.08, 14:18
                            Witam wszystkich z problemem poczęcia. Ja jestem już załamana leczę
                            się od 4 lat i nic najgorszy jest brak odpowiedniej opieki ze strony
                            lekarzy byłam pod opieką novum gdzie przez 6 kolejnych miesięcy nie
                            potrafili okreslić kiedy może być owulacja bo albo było po albo
                            przed a za każdą wizytę po kilka minut inkasowali kasę. W styczniu
                            br. trafiłam do dr Rokickiegi ale nie wiem co o nim mysleć bo
                            praktycznie nic nie mówi i udziela skąpych odpowiedzi na pytania.
                            Wyniki męża są kiepskie poniżej 50 % w czerwcu mieliśmy inseminację
                            ale nic z tego nie wyszło w przyszłym tygodniu mam kolejna wizytę w
                            Rokickiego. Najdziwniejsze jest to że przez cały okres jak chodzę od
                            lekarzy nie dostałam żadnych lekarstw i praktycznie nic nie wiem.
    • pammella Re: Inseminacja komu się udało?!!! 14.07.08, 12:11
      Mnie się udało za pierwszym razem na cyklu naturalnym. Cierpiałam na
      niepłodność wtórną, przez 2 lata nie mogłam zaciążyć. Wreszcie
      wyrok - klinika niepłodności. Poszłam do szpitala państwowego,
      warunkiem podejścia do inseminacji było hsg. Zrobiłam czystość
      pochwy, cytologię i poszłam na hsg (rentgen i "głupi jaś")w dniu 14
      lutego br. Miałam oba drożne jajowody. Nastepnie od razu
      przystąpiłam do inseminacji. Byłam okropnie zła że tam robią tylko
      na cyklu naturalnym, bo owulacji tak naprawdę nie sprawdzili -
      miałam monitoring tylko 2 dni i zdecydowali się na inseminację, gdy
      jajo miało 19 mm. Razem ze mną inseminację miały 4 pary (któreś tam
      podejście i też bez stymulacji) . Nie miałam wiary w powodzenie,
      było to 29 lutego (wyjątkowy dzień)i udało się. Dodam tylko, że ja
      mam niedoczynność tarczycy, a mąż słąbe nasienie. Jedna z par miała
      niepłodność idiopatyczną, inne nie wiem. Nie wiem też czy im się
      udało. Teraz jestem w 21 tyg. ciąży.
      • kathreen28 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 14.07.08, 13:43
        No proszę. Ja też mam niedoczynność tarczycy. Gratuluję, że Ci się
        udało za 1 razem.
        • asiunia3010 Re: do Zuzia-2008 14.07.08, 17:39
          Witaj u nas też jest problem z nasieniem, napisz prosze jakie leki
          brała Twój partner, bo mójm miał zlecony Pregnyl, jesteśmy po 1 IUI
          nieudanej.
        • pammella Re: Inseminacja komu się udało?!!! 15.07.08, 10:33
          Jak już wiedziałam że będę miała inseminację, jakieś 1,5 miesiąca
          przed zbiłam sobie tsh do 0,2 czyli lekka nadczynność. Nie wiem czy
          to miało wpływ bo moja endokrynolog powtarzała, że to nie przez
          tarczycę skoro mam wyniki w normie, nawet sugerowała adopcję.
          Porobiłam parę badań na własną rękę i wychodziło że u mnie wszystko
          ok. Ale np. nie zrobiłam wszystkich przeciwciał. Tak więc
          jednoznacznie mie miałam stwierdzonej przyczyny niepłodności. Z góry
          założyli, że to wina nasienia.
          • zuzia-2008 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 15.07.08, 16:18
            Witajcie ponownie.
            Ale zbieg okoliczności Pammello ja też miałam hsg 14 lutego, widzę
            że jedziemy na tym samym wózkusmile)
            Dziewczyny ja znów z naiwnym pytaniem - od 2 dni mam dziwne uczucie
            w podbrzuszu nie potrafię tego opisać niby trochę boli niby coś
            pulsuje i do tego upławy. Nie wiem o co chodzi a nie chcę znów
            dzwonić do ginekologa, napiszcie mi proszę, czy to są może pierwsze
            objawy upragnionej ciąży?
            Z góru dziekuję za odpowiedź i pozdrawiam.
            • zuzia-2008 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 15.07.08, 16:20
              Hmm, może nie na tym samym, bo ja jeszcze nie wiem czy jestem w
              ciąży no ale w każdym bądź razie na podobnymsmile
              Pammellko - gratuluje.
            • kasiaczek78 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 15.07.08, 16:30
              u mnie dzis 12 dzien po iui, i od wczoraj boli mnie dół brzucha. Nie
              jest to jakis silny ból, raczej dyskomfort, takie pobolewanie. Mysle
              jednak ze to nie jest objaw ciązy, niestety, a zbliżającej sie @
              • czarodziejka000 kasiaczek 15.07.08, 16:57
                Nielam sie ! Ja po zabiegu IUI tez mialam takie pobolewania jak na @ a jednak
                byla to ciaza teraz juz 20 tc i to po pierwszej IUI w Novum smile wiec glowa do
                gory!!! Powodzenia!
              • cewka3 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 18.07.08, 23:36
                Boże ale mam doła, to czekanie i strach przed @ lub jedną kreską
                mnie wykończy. Ostatnie dwa lata to jedno wielkie czekanie, nadzieja
                i rozczarowanie - ile jeszcze ??
                • luliczek78 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 19.07.08, 10:29
                  Cewka, nie czekaj - tak będzie lepiej. My też dwa lata chcemy, wszystko jest wporządku i malucha nie ma, ale w tym miesiącu nie czekamy, bardzo spokojnie do teg podchodzimy, nie teraz to potem. A jesli ma nie być, to powiedz czy jesteśmy w stanie coś zmienić ? myślę że nie.MOże wierzmy, że będzie dobrze. Który masz dzień ?
    • kris2day Bede ojcem :) 14.07.08, 18:49
      Kilka miesiecy temu przeslismy z zona zabieg inseminacji. I juz za
      pierwszym razem udalo smile Wybaczcie ale nie orientuje sie w terminach
      technicznych, fakt ze przed samym zabiegiem moja zona musiala wziac
      nie tylko tabletki hormonalne ale tez zastrzyk, ja takze bylem
      wypoczety (min 5 dni powstrzymywania sie od stosunku)

      Mysle ze mielismy bardzo duzo szczescia, najwieksza radosc to
      zobaczyc swoje przyszle dziecko i malutkie bijace juz serduszko 2
      tygodnie po zabiegu
      • zuzia-2008 Re: Bede ojcem :) 15.07.08, 16:24
        kris2day - wielkie gratulacje z powodu Dzidzi. Fajnie, że Wam się
        udało.Mnie do testowania zosato jeszcze aż!!! 6 dni.
        Pozdro
    • elektra13 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 15.07.08, 20:40
      Dziś mija 12 dzień po mojej drugiej iui w Invimedzie.
      odebrałam wynik - 45,84. Jakoś nie mogę uwierzyć, że chyba się
      udało smile
      • cewka3 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 15.07.08, 21:40
        Wielkie gratulacje, tak fajnie przeczytać że komus się udało.
        Powodzenia i pozdrowienia.
        • zuzia-2008 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 16.07.08, 09:01
          Ja też gratuluje i ciesze się razem z Tobą. Mam pytanko jutro będę
          10 dni po iui, czy wyjdzie już coś z krwi? np. pozytyw?
          • kasiaczek78 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 16.07.08, 13:27
            10 dni po to chyba jeszcze za wcześnie. Mi lekarz mówił żeby nie
            testować przed 14 dniem, szczególnie jeśli miałaś podawany
            pregnyl,bo on fałszuje wyniki.
          • cewka3 Re: Do Zuzia od Cewka3 16.07.08, 22:35
            Hej Zuzia, to o której godzinie testujemy, mamy jeszcze jedną chętną
            przyszłą mamę do testowania 22.07. w swojej drużynie. Tylko zaraz po
            do kompa!!!!
            • luliczek78 Re: Do Zuzia od Cewka3 16.07.08, 22:41
              ja jestem chętna miedzy 7-8 rano, lub od 17 wieczorem - szukamy takiej godzimny aby nam pasowała smile. Ależ w tym całym stresie może być ,,zabawy". Dziewczyny jak się czujecie ? ja mam okropne bóle pleców, brzucha i jajanik pobolewa - jakiś mały koszmarek
              • cewka3 Re: Do Zuzia od Cewka3 17.07.08, 08:30
                Nie nie do wieczora ja nie wytrzymam, więc może 8.30 -8.45 i chwile
                po do kompa z wynikami, chociaż ja (jak wcześniej pisałam)mam raczej
                objawy na "@" - pobolewanie i to niezłe piersi - jak zwykle co
                miesiąc - niestety. Ale nadzieja jest.
                • zuzia-2008 Re: Do Zuzia od Cewka3 17.07.08, 09:05
                  Hej Dziewczyny,
                  ale nam sie zrobiło milusio, aż łezka się kręci. Fajnie, że
                  odpisałyście i chcecie razem testować smile)) jeśli chodzi o pore to ja
                  do wieczora też nie wytrzymam więc może być między 8 a 9
                  zadecydujcie ja się dopasuje. Chociaż boje sie ze w niedziele
                  dodtane miesiączką bo dzisiaj mam objawy jak co miesiąc o tej porze,
                  ale nic dopóki nie dostane @ musze myslec pozytywnie czego i WAM
                  Dziewczyny życze. Czekam na podanie przez Was dokładnej godziny do
                  testowania.
                  Pozdrawiam smile))
                  • cewka3 Re: Do Zuzia od Cewka3 17.07.08, 14:11
                    No to dziewczyny "męska" decyzja 22.07.2008 godz. 8.15 a do kompa
                    siadamy o 8.30 i piszemy, oczywiscie same pozytywy.
                    Pozdrowionka

                    • zuzia-2008 Re: Do Zuzia od Cewka3 17.07.08, 19:17
                      No dobra ja ide na to a więc 22 (wtorek) godz. 8.15 teścior, a
                      sprawozdanie na forum 8.30! Boże już się boje...
                      Dziewczyny a dla pewności robicie jeszcze badanie krwi - hcg?
                      • luliczek78 Re: Do Zuzia od Cewka3 17.07.08, 20:44
                        ok.jestesmy umówione. Mnie bolał brzuch i jajnik + plecy - dzisiaj duzo lepiej, ale ... cóż teraz tylko wiara mi pozostaje.Może jednak będzie mały cud urodzinowy?
                        • zuzia-2008 cud urodz.dla "Cewka3","Luliczek78" i może dla Z 18.07.08, 08:06
                          Dziewczyn,
                          jeśli faktycznie by nam się udało to koniecznie po porodzie trzeba
                          będzie raz się spotkać "z naszymi cudeńkami"! Ale się rozmarzyłam,
                          co?
                          Cewka3 a Ty masz jakieś dolegliwości typu ból brzucha, częste
                          oddawanie moczu, czy coś w tym stylu. Bo ja jak już pisałam od
                          wczoraj mam typowe objawy miesiączkowe, więc już powoli nastawiam
                          się na następną inseminacje w sierpniu, bo nie ma co zwlekać i
                          czekać do następnego cyklu...
                          • zuzia-2008 do "elektra 13" 18.07.08, 08:12
                            Witaj, napisz kilka słów jak się czujesz i czy robiłaś jeszcze
                            dodatkowo test ciążowy oprócz badania krwi?
                            • zuzia-2008 do "kathreen28 " 18.07.08, 08:16
                              "kathreen28" a co u Ciebie - już znasz termin iui?
                              • zuzia-2008 do "asiunia3010" 18.07.08, 08:21
                                Witaj, kilka dni temu pytałaś jakie leki brał mój partner, już pisze:
                                tab.BROMOCORN, witaminy dla mężczyzn i 10 zastrzyków PREGNYL 5.000 j.
                                Po 3 m-c terapi kolejne badanie nasienia i parametry troche sie
                                poprawiły i zdecydowaliśmy się na iui.
                            • elektra13 Re: do "elektra 13" 18.07.08, 08:21
                              W dniu w którym robiłam betę to rano nasikałam na test (chyba Amil)i
                              wyszedł mi cień cienia kreseczki. A wczoraj (czyli 2 dni później i
                              14 dni po iui) zrobiłam sobie bobo-test tak gdzies koło 18 i wyszła
                              mi jasna ale baardzo wyrazna krecha.
                              Poza sennością czuję się świetnie. Jakoś powoli do mnie to wszystko
                              dociera i jednocześnie okropnie się boję, że sen pryśnie smile
                              Wizytę u doktora mam na 1-go sierpnia.

                              I od wczoraj mocno trzymam kciuki za wasze poniedziałkowe
                              testowania!!
                              • zuzia-2008 Re: do "elektra 13" 18.07.08, 08:33
                                "elektra 13" - jeszcze raz z całego serducha gratuluje i ciesze sie
                                razem z TOBĄ! Mam też cichą nadzieje że niedługo będziemy mogły
                                wspólnie opisywac nasze zachcianki ciążowe o tym tylko marze.
                                Pozdrawiam
                              • cewka3 Re: do "elektra 13" 18.07.08, 08:53
                                Cześć Elektra, czytam na bieżąco twoje posty i bardzo ale to bardzo
                                tzrymam kciuki za Ciebie, mam nadzieje że będziesz kolejną
                                szczęściarą, która napisze tutaj tą wspaniałą wiadomość. Pozdrowienia
                          • cewka3 Re: cud urodz.dla "Cewka3","Luliczek78" i może dl 18.07.08, 08:50
                            Zuzia, ja już wcześniej pisałam że mam też niezbite objawy niestety
                            wskazujace na @, obawiam się że nawet do testu nie dotrzymam, bo
                            wcześniej dostanę ( ale nadzieja pozostała), co do spotkania to
                            jestem bardzo chetna ( ja jestem z Gliwic). Pozdrawiam serdecznie
                            • zuzia-2008 odp. "Cewka3" 18.07.08, 10:01
                              No fakt pisałaś o objawach, przepraszam zupełnie zapomniałam. Ja też
                              mam takie obawy, że to testu dostane "@"??? Ale z drugiej strony
                              żyje nadzieją, bo słyszałam że na ciążę są podobne objawy, więc
                              zawsze jest szansa....
                              Pozdrawiam
                            • kathreen28 Re: cud urodz.dla "Cewka3","Luliczek78" i może dl 18.07.08, 10:02
                              Zuzia miło, że pytasz - więc wczoraj byłam na kontroli i są dorodne pęcherzyki,
                              ale lekarz kazał jeszcze poczekać do jutra i zadecyduje kiedy podajemy pregnyl i
                              kiedy iui. Tak więc jutro wszystko się wyklaruje. Zasugerował niedziele lub
                              poniedziałek.
                              • zuzia-2008 kolejne pytanie 18.07.08, 11:36
                                Kochane,
                                wiem że dzisiaj Was zamęczam ale to czekanie powoli mnie wykańcza!!!
                                I do tego ten wielki kac, nie wiem co się dzieję bo ciągle chce mi
                                się pić??? Czy któraś z Was ma też takie dolegliwości ...
                                Z góry dziekuje za odp.
                                • kathreen28 Re: kolejne pytanie 18.07.08, 12:52
                                  Zuzia - wcale nas nie zamęczasz - po to jesteśmy! Który masz dzień cyklu powiedz?
                                  • zuzia-2008 Re: kolejne pytanie 18.07.08, 13:22
                                    Dzięki to miło, że jesteście i odpowiadacie na moje czasami pewnie
                                    naiwne pytania. Ale do rzeczy : 24 dzień cyklu a 11 dzień po iui.
                                    • zuzia-2008 Re: kolejne pytanie 18.07.08, 13:25
                                      A dokładniej - inseminacje miałam 7 lipca w 13 dniu cyklu.
                                      • luliczek78 Re: kolejne pytanie 18.07.08, 14:17
                                        jestem 8 dni po IuI i przez kilka dni bolał mnie jajnik i podbrzusze
                                        +plecy. Dzisiaj jak ręką odjął - przestało boleć. Po insem w tym
                                        czasie mialam juz bóle okresowe - teraz nic. Ale nie napalam się ani
                                        trochę, takich miesięcy już sporo przeżyłam. Nastawiam się na @..
                                    • kathreen28 Re: kolejne pytanie 18.07.08, 15:00
                                      Zuzia to masz prawo być poddenerwowana bo 11 dzień po iui to już coś. Myślę, że
                                      beta już by coś pokazała. Trzymam kciuki za Was wszystkie.
                                      • cewka3 cholerne doły 19.07.08, 12:08
                                        Dziewczyny czy tylko ja mam tekie doły, napiszcie coś. Zostały
                                        niecałe 3 dni do testowania a ja już się boje kolejnego
                                        rozczarowania, chodze do wc 3 razy na minute bo cały czas wydaje mi
                                        się że już dostałam @- koszmar.
                                        • nickita3 Re: cholerne doły 19.07.08, 19:43
                                          Dziewczynki!!! To ja się dopisuję. IUI miałam 10 lipca.
                                          luliczku! Identyczna sytuacja jak u Ciebie, najpierw bolało
                                          wszystko, a teraz prawie cisza, boję się, że to zły znak. Nie wiem,
                                          bo to moja pierwsza iui. Cały czas liczę na cud.
                                          Dziewczynki! Chętnie bym testowała z Wami, ale to chyba dla mnie za
                                          wcześnie, w poniedziałek będzie dopiero 12 dzień po iui (lekarz
                                          powiedział, że @ dostanę (o ile dostanę) 25 lub 26 lipca.
                                          Cały czas od zabiegu kazał mi brać duphaston, czy Wy też coś
                                          bierzecie?
                                          Pozdrowienia!
                                          • zuzia-2008 Re: cholerne doły 20.07.08, 08:10
                                            Hej, po 1 dniowej przerwie już jestem. Faktycznie przez to czekanie
                                            można zwariować a jeśli do tego pojawią się typowe objawy
                                            miesiączkowe to już załamka totalna. Więc "luluczku" przechodzimy te
                                            same katusze. Dletego wczoraj w ogóle nie podchodziłam do kompa, bo
                                            bym pisała, pisała i pisała!!!
                                            "Nickita3" ja też brałam "Duphaston" i większość dziewczyn chyba
                                            tez. Ja jestem 13 dni po iui, i w piątek miałam wręcz 100 %
                                            pewność, że dostanę "@" wczoraj zresztą z rana też a później
                                            wszystko jakoś przeszło!!! Już nie boli brzuch, jedynie piersi
                                            delikatnie mam powiększone i dziwne czucie w podbrzuszu nie wiem jak
                                            to opisać. Dzisiaj mam 26 d.c.więc jeszcze w każdej chwili mogę
                                            dostać "@"...!?
                                            To tyle moich smutasów na dzisiejszy dzień. Trzymajcie Dziewczyny za
                                            mnie kciuki, tak jak ja trzymam za Was.
                                            Pozdrawiam i życzę miłego dniasmile)
                                            • luliczek78 Re: cholerne doły 20.07.08, 17:38
                                              cześć, do testowania nie dotrwam, już bóle typowo @. A że bardzo dobrze znam swój organizm to wiem że na 200% to ona. Z resztą już zaczynam plamić na brązowo.Nie przekonują mnie tłumaczenia że dziewczyny mają delikatne krwawienia w pierwszym miesiącu. Wiem ze to @ i żyć trzeba dalej. Było bez nastawiania - i o tyle dobrze.
                                              Został nam ostatni miesiąc naturalny bo wyjeżdżamy po powrocie IVF, długi protokół, dają nam duże szanse - ale życie pokaże swoje. Tak wiec moje drogie - ostatni misiąc przede mną, bez leków, bez starania. Jestem już nastawiona na in vitro. Pozdrawiam Was, może dla Was lipiec będzie szczęśliwy...
                                              • cewka3 Re: cholerne doły 20.07.08, 20:05
                                                Luliczek - dziękuje za słowa pocieszenia (z 19.07), i szkoda że
                                                odpadasz z testowania (może jednak nie??), ja sama nie wiem czy
                                                dotrwam jeszcze dwie noce, ale musze ci powiedzieć że moja znajoma
                                                miała do 4-go miesiąca ciąży normalnie miesiączke, wiem że to małe
                                                pocieszenie ale zawsze można sprawdzić, chociaż ja tak się łudziłam
                                                za każdym razem przez te 2 lata- boże ile ja pienięzy wydałam na
                                                testy, doszłam nawet do tego że tak bardzo wierzyłam że jestem
                                                właśnie tym razem w ciąży że @ opóźniła mi się o 8 dni zrobiłam w
                                                tym czasie 4 testy i dopiero jak sama sobie powiedziałam "przestań
                                                się łudzić wariatko" to wieczorem dostałam ( nasza psycha jest
                                                niesamowita). Luliczek - pozdrawiam serdecznie, Zuzia Ciebie też i
                                                czekam na Wasze pozytywne wpisy.
                                                • zuzia-2008 c.d. - cholerne doły!! 21.07.08, 13:45
                                                  Dziewczyny ja jutro też odpadam, bo już też plamie, wiec pewnie za
                                                  chwile dostane miesiączkę!!! Ale dolina sad
                                                  P.S. dzisiaj mam 27 d.c. i 14 dzień po iui i czar prysnął...
                                                  • kathreen28 Re: c.d. - cholerne doły!! 21.07.08, 14:47
                                                    Zuzia tak mi przykro - wiem co czujesz.
                                                  • zuzia-2008 odp. 21.07.08, 20:35
                                                    "kathreen28" a co u Ciebie, bo przez to całe dzisiejsze zamieszanie
                                                    z plamieniem zupełnie się pogubiłam - jesteś już po iui?
                                                    Pozdrawiam i trzymam kciuki za Was wszystkie Kochane przyszłe i
                                                    obecne Mamunie smile)
                                                  • luliczek78 Re: c.d. - cholerne doły!! 21.07.08, 16:25
                                                    Zuzia, bierzemy się w garść. Nie damy się, jeszcze tylko 14-16 dni i
                                                    znowu mamy szansę. Mi się chcie płakać, ale jak ty nie płaczesz to
                                                    ja też smile. To jak ? trzymamy sie dzielnie ?
                                                  • zuzia-2008 c.d. - cholerne doły!! 21.07.08, 20:18
                                                    Dziewczyny - mój organizm chyba oszalał od piątku codziennie tak
                                                    gdzieś do godz. 15 mam typowe dolegliwości miesiączkowe, jednak
                                                    przez następną część dnia wszystko mija!? Co jeszcze od rana dzisiaj
                                                    plamiłam, a teraz sucho. Nic nie ma? O co chodzi?
                                                    Jeśli do jutra do godz. 8.15 nie wystąpi "@" to zrobię test tak jak
                                                    się wcześniej umawiałyśmy o ile dam rade, bo dzisiaj jestem
                                                    dosłownie kłębkiem nerwów i chodzącą beksą!!!
                                                    Ale dziękuję serdecznie Kochane, że jesteście ze mną i mnie
                                                    wspieracie, bo jeszcze kilka dni temu pisałam, że jeśli tym razem
                                                    się nie uda to w sierpniu robimy powtórkę z rozrywki - dzisiaj
                                                    jednak myślę trochę inaczej - nie dam rady w sierpniu przeżywać
                                                    wszystkiego od nowa aby znów przeżyć wielkie rozczarowanie!!!
                                                  • zuzia-2008 Do : "luliczek78" i do "cewka3" 21.07.08, 20:30
                                                    TRZYMAMY SIĘ DZIELNIE - WSZYSTKIE RAZEM!!! OK?
                                                  • cewka3 Re: c.d. - cholerne doły!! 21.07.08, 20:11
                                                    Niestety ale też odpadłam, 13 dzień po IUI 27 dc, niewiem co
                                                    napisać , Pozdrowienia dla wszystkich
                                                  • zuzia-2008 Re: c.d. - cholerne doły!! 21.07.08, 20:26
                                                    "cewka 3" bardzo mi przykro, ale chyba trzeba będzie przełknąć
                                                    gorzką ślinę i posłuchać słów "luliczek78" po prostu bierzemy się w
                                                    garść i zaczynamy wszystko od początku z pozytywnym nastawieniem.
                                                    Wiem, wszystko wiem to cholernie trudne ale jesteśmy KOBIETAMI, więc
                                                    zniesiemy wszystko po to aby odebrać największą nagrodę jaką jest
                                                    śliczny, zdrowy, różowy bobas!!!
                                                    Pozdrawiam
                                                  • luliczek78 Ekipa 22 07 21.07.08, 21:17
                                                    Nie łamiemy się, chociaż ja dowiedziałam się dzisiaj o 2 kolejnych ciążach w bliskim otoczeniu. Nie łamiemy się - bo jesli tak się stanie to nasze szanse maleją. Kurcze, choć wyc się chce trzeba z nową wiarą patrzeć w jutro. Te nasze doświadczenia może kiedys spowodują, że nasze dzieciaczki będa dla nas lepsze ? smile. Ja od wrześnie startuję do in vitro - choć wskazań nie ma, bo wszystko ok.Nie chcę czekać- a Wy pewnie mnie rozumiecie.
                                                    No to moja dzielka ekipo 2207 - będzie dobrze ? zuzia - może Ty się uchowasz...
                                                  • zuzia-2008 Re: Ekipa 22 07 22.07.08, 08:29
                                                    Dziewczyny!
                                                    Niestety test negatywny! Jednak miesiączki nadal nie mam?
                                                    O co chodzi?
                                                  • luliczek78 Re: Ekipa 22 07 22.07.08, 08:46
                                                    Przyjdzie małpa jedna. Ja mam bóle typowo okresowe, plamię troszkę
                                                    na brązowo - a @ nie przyszła. Do tego mdli mnie niemiłosiernie,ale
                                                    wiem że to nie ciąża... niech już przyjdzie i zaczynajmy nowy cykl.
                                                    Może ekipa z 2207 będzie szczęśliwa w sierpniu ? Trzymajcie sie
                                                  • kathreen28 Re: Ekipa 22 07 22.07.08, 09:25
                                                    Zuzia poczekajmy 1-2 i wszystko się wyklaruje. A nuż się udało wink
                                                    Jeśli chodzi o mnie to tez jestem kłębkiem nerwów. Juz sobie sama ze sobą nie
                                                    daję rady powoli. Ja w ogóle mam tą iui pokręconą. Miałam w sobotę usg i lekarz
                                                    zalecił zastrzyk wieczorem, który pomyłkowo zrobiłam .. w niedzielę więc iui
                                                    przesunęła sie z pon. na wtorek. Dzisiaj rano pojechaliśmy zawieść nasienie do
                                                    preparatyki, ale mój mąż miał takiego stresa, ze ledwo, ledwo coś z siebie
                                                    wykrzesał. Pani powiedziała,ze liczy się ilość a nie jakość, ale było tego
                                                    naprawdę bardzo malutko. Ja mam dojechać o 10:30 i siedzę jak na szpilkach.
                                                    Wczoraj miałam straszne bóle jajników i podejrzewam,ze to mogła być owulacja.
                                                    Dziewczyny u mnie jednym słowem kołowrotek.
                                                  • kathreen28 Re: Ekipa 22 07 22.07.08, 11:11
                                                    Już po.. trochę jednak się martwię bo parametry nasienia okazały się nieco
                                                    gorsze niż było w wynikach. Po preparacji uzyskano tylko pół miliona tych
                                                    bardzo dobrej jakości. Wiem, ze potrzebny jest tylko jeden,a le mimo wszystko
                                                    trochę się martwię..
                                                  • zuzia-2008 kathreen28 23.07.08, 10:46
                                                    "kathreen28" - trzymam za Ciebie kciuki - powodzenia.
                                                  • cewka3 Re: Ekipa 22 07 22.07.08, 15:04
                                                    Cześć Zuzia, mam pytanie, czy możesz mi powiedzieć gdzie i u kogo
                                                    robisz IUI, Trzymam za Ciebie kciuki dopóki nie dostaniesz @ , może
                                                    akurat się uda. U mnie dolina straszna, trochę łez wypłakałam i nie
                                                    wiem co mam dalej robić - boje się najbardziej tej kolejnej nadziei,
                                                    poza tym mam wątpliwości czy lekarz odpowiednio leczy mojego męża.
                                                    Pozdrawiam wszystkich.
                                                  • zuzia-2008 Ekipa 22 07 23.07.08, 10:45
                                                    Hej Dziewczyny - nadal nie mam "@"!, ale testy też wychodzą
                                                    negatywnie! Dzisiaj mam 29 d.c. a iui miałam 07.07.2008 r. Już nie
                                                    wiem co o tym wszystkim myśleć tz. wiem, że nie jestem w ciąży ale
                                                    dlaczego nie ma miesiączki zwykle miałam co 26, 27 dni? Może
                                                    tabletki rozregulowały organizm? "Cewka3" pytałaś, gdzie się
                                                    leczymy - otóż to nie jest żadna klinika tylko prywatny gabinet dla
                                                    kobiet i mężczyzn i trochę mnie to nie pokoi bo jak oddaliśmy
                                                    nasienie to lekarz nie robił w ogóle badań plemników tylko kazał mi
                                                    poczekać dosłownie 3 min. i później zrobił iui a reszte to już
                                                    znacie. Więc nie mamy zielonego pojęcia jakie w tym dniu było
                                                    nasienia, nic nie wiemy... Chciałam zapytać po aby przed iui nie
                                                    denerwować Pana zbędnymi pytaniami, ale nie dałam rady bo mój
                                                    organizm bardzo źle zareagował. Nie wiem co robić, czy udać sie do
                                                    kliniki z prawdziwego zdarzenia? Ale wówczas zaczniemy wszystko od
                                                    nowa! Kolejne badania a tak u tego gin.już wszystko wiadomo i jak
                                                    dzwoniłam proponował mi kolejną iui. Już sama nie wiem, ale chyba
                                                    jeszcze raz spróbuje a później chyba przeniesiemy się do
                                                    specjalistycznej kliniki. Co Wy na to Dziewczyny?
                                                  • maggi1973 Re: Ekipa 22 07 23.07.08, 11:11
                                                    Zuzia, nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałam: dostałaś nasienie, które nie zostało
                                                    spreparowane do iui??? To chyba nie możliwe. Dobra preparatyka to min.1,5-2
                                                    godzin pracy z plemnikami pod mikroskopem. Nie wolno inaczej robić iui bo nie
                                                    oczyszczone odpowiednio nasienie wprowadzone do macicy jest niebezpieczne dla
                                                    Twojego zdrowia!
                                                  • kathreen28 Re: Ekipa 22 07 23.07.08, 11:51
                                                    Zuzia hmm.. poprzedniczka ma rację. Rzeczywiście bez preparatyki nasienia nie
                                                    powinno się robić iui. Może warto porozmawiać o tym z ginem?
                                                  • cewka3 Re: Ekipa 22 07 23.07.08, 14:24
                                                    Hej dziewczyny, widze że macie wieksze pojecie o tym wszystkim, na
                                                    mnie to spadlo jak grom z jasnego nieba, pierwsza moja ciaża byla w
                                                    pierwszym miesiacu starań oczywiscie naturalnie ( syn - 8 lat),
                                                    lekarze ( tak jak mówi Zuzia) nie chca mówić za duzo, ale prosze o
                                                    odpowiedź bo też mnie cos niepokoi w tym wszystkim. U mnie nasienie
                                                    męza było "obrabiane" ale trwalo to 20 minut a nie tak jak piszecie
                                                    2 godziny, obawiam się że lekarz robi to na zasadzie "a nóż sie uda"
                                                    a mnie takie podejście nie interesuje - za dużo nerwów i emocji mnie
                                                    to kosztuje, może powinnam tez zmienić lekarza???
                                                  • zuzia-2008 Re: Ekipa 22 07 23.07.08, 14:22
                                                    "maggi1973" - dobrze mnie zrozumiałaś. Dziewczyny to była moja
                                                    pierwsza iui w małym miasteczku w prywatnym gabinecie i myślałam, że
                                                    wszystko przebiegało dobrze, tylko zaniepokoił mnie fakt iż lekarz
                                                    nie zbadał nasienia bo w ciągu 3 min. nie był wstanie tego zrobić -
                                                    prawda? Macie racje, że skoro podał mi wszystkie plemniki to mogło
                                                    to być dla mnie niebezpieczne - i pewnie dlatego wylądowałam w
                                                    szpitalu po iui! Myślałam, że umieram - ból nie do zniesienia,
                                                    siódme poty i utrata świadomości (z bólu) no i te okropne skurcze
                                                    macicy!!! Dla mnie iui to prawidzwy horror! Co mi radzicie - zmienić
                                                    gin.?
                                                  • kathreen28 Re: Ekipa 22 07 23.07.08, 14:28
                                                    Ja osobiście proponuję zmianę gina. Nawet nie wiem czy nie napisałabym skargi na
                                                    gina - przecież mogło Ci się coś stać... Kurcze jak przeczytałam co Ci się stało
                                                    to aż mi ciarki przeszły.
                                                    Preparatyka nasienia jest konieczna przy inseminacji. Ja musiałam czekać prawie
                                                    2 godz. aż lekarz "obrobi" nasienie. Zuzia - nie martw się tylko na spokojnie
                                                    poszukaj innego lekarza - będzie dobrze zobaczysz.
                                                  • kathreen28 Re: Ekipa 22 07 23.07.08, 14:29
                                                    Wiesz.. może być i tak, że nie będziesz już innego potrzebowała wink ale tak na
                                                    wszelki wypadek rozejrzyj się i miej coś w zanadrzu.
                                                  • maggi1973 Re: Ekipa 22 07 23.07.08, 17:22
                                                    Przeczytaj proszę tą krótką informację:
                                                    www.forumginekologiczne.pl/txt/print,1991,2/
                                                    Ja złożyłabym skargę na tego lekarza, oprócz tego, że oszust- nie
                                                    wyselekcjonował dobrych plemników, to jeszcze naraził Twoje zdrowie. Umieść może
                                                    taką informację na forum "czarna lista ginekologów", żeby ostrzec inne
                                                    dziewczyny. Jestem w szoku... Pozdrawiam i radzę udaj się do specjalisty.
                                                  • luliczek78 Re: Ekipa 22 07 23.07.08, 20:12
                                                    To o czym piszesz to efekt podania do macicy niespreparowanego nasienia. Takie praktyki mogły się skończyć dla Ciebie - nie chcę kończyć. To normalne że macica w taki sposób zareagowała - ten wariat mógł spowodować zakarzenie co w efekcie prowadzi do usunięcia narządów. Ciesz sie że tak się to skończyło. Myślę że nie masz co liczyć na ciąże z tego zabiegu ponieważ mocne skurcze macicy wyeliminowały zapłodnienie - chyba że próbowałaś potem w domu. Skąd to wszystko wiem ? pytałam przy 1 ins lekarza po co jest preparatyka.
                                                    Uciekaj daleko - to nie byla inseminacja ! To co ten człowiek zrobił powinno być karane.
                                                  • cewka3 Re: Wielka Prośba 23.07.08, 22:06
                                                    Dziewczyny, po przeczytaniu waszych odpowiedzi, wystraszyłam się bo
                                                    też miałam podobny zabieg jak Zuzia, tzn. miałam dwa na jednym
                                                    cyklu, pierwszy po "obrobieniu" nasienia natomiast drugi polegał na
                                                    tym że lekarz tylko coś tam dolał poczekał 10 min i zrobił mi IUI
                                                    nie miałam takich objawów jak Zuzia ale wygląda na to że też nie
                                                    zrobił tego tak jak powinien (oprócz skasowania "drobnych"). BARDZO
                                                    PROSZE jeżeli wiecie gdzie w okolicach GLIWIC jest jakiś dobry
                                                    specjalista podajcie mi namiary.
                                                  • zuzia-2008 moja chwila prawdy!!! 24.07.08, 22:12
                                                    Kochane!
                                                    macie racje to nie lekarz tylko rzeźnik! Zaufałam mu bezgranicznie,
                                                    dlaczego – bo jest ordynatorem na ginekologii a oprócz tego ma swój
                                                    prywatny gab., po drugie bo na pierwszej naszej wspólnej wizycie
                                                    zapisał mężowi leki na poprawienie ruchliwości plemników a mnie
                                                    skierował do szpitala na hsg (były drożne), po 3 miesięcznej kuracji
                                                    mojego ukochanego powtórzyliśmy badanie nasienia i okazało się że
                                                    wynik trochę się poprawił na tyle aby przeprowadzić iui, więc
                                                    zgodziłam się chociaż mąż prosił mnie, abym jeszcze odczekała jeden
                                                    cykl – jakby coś złego przeczuwał ale ja oczywiście nie chciałam
                                                    słuchać więc pojechaliśmy… dalej to już wiecie. Teraz jak to
                                                    wszystko przeanalizowałam i przeczytałam Wasze cenne wypowiedzi to
                                                    wiem, że ta „iui”? w wykonaniu tego Pana była totalnie źle
                                                    przeprowadzona, ale to wiem dopiero teraz po fakcie! Dzisiaj
                                                    dostałam „@”, więc teraz muszę poszukać ginekologa z prawdziwego
                                                    zdarzenia, jednak wiem że to nie taka łatwa sprawa dlatego Kochane
                                                    MAMY i nie tylko mamy proszę podajcie mi namiary na kogoś ludzkiego,
                                                    na gin. z prawdziwego zdarzenia z Poznania lub okolic. Ja mieszkam
                                                    niedaleko Piły, więc chyba najbliższa klinika jest w Poznaniu?
                                                    Dziewczyny, jeśli nie chcecie pisać nazwisk na forum to możecie
                                                    pisać do mnie na adres : malwina.pol@interia.pl
                                                    Z góry dziękuję i pozdrawiam.
                                                  • zuzia-2008 ekipa 2207 24.07.08, 22:18
                                                    Dziewczyny (ekipa 2207)
                                                    jakie macie plany na sierpień, kolejna iui czy naturalnie?
                                                    Pozdrawiam i dziękuję za troskę. Jest mi łatwiej, bo wiem że mnie
                                                    rozumiecie i doskonale wiecie co czuje ….
                                                  • luliczek78 Re: ekipa 2207 24.07.08, 23:08
                                                    a może ekipa2207 sierpień przeznaczy na spontan ? bez leków, bez usg, bez inseminacji, bez myślenia i bez pisania na forum. Wiem ze kazdy cykl jest dla nas ważniejszy niż cokolwiek innego na świecie - ale może warto dla lepszej psychiki ? Co wy na to aby przeprowadzić taki mały test? i napisać do siebie po skończonym cyklu? Takie pisanie to też nakręcanie. Wasza obecność, porady, pogadanki są świetne i bardzo przydatne - ale po rozczarowaniu jest czas na spokój. Co wy na to ? Ja się pisze na cykl w pełni naturalny od a do z.Bez liczenia na efekty. Będę liczyla od września.
                                                  • cewka3 Re: ekipa 2207 25.07.08, 14:36
                                                    Hej "luliczek78", mam podobne podejście do Ciebie, sierpień
                                                    przeznaczam na wakacje, moze troche na podjęcie decyzji gdzie dalej
                                                    sie leczyć, ale napewno bedzie dominowal spokój i luzik gdzieś nad
                                                    woda ( dużą albo troche mniejszą), oczywiście też miałam juz takie
                                                    myśli że szkoda każdego cyklu bo akurat moze sie uda, ale od takich
                                                    mysli mozna zwariować i poplatać sobie życie do końca. Dziewczyny
                                                    bede tutaj zagladać piszcie jak by byly jakies szczegolnie pozytywne
                                                    wieści, Pozdrwaim serdecznie, i dzieki że tutaj jesteście.
                                                  • pestka02 Re: ekipa 2207 25.07.08, 23:15
                                                    Cześć dziewczyny jestem tu "nowa" tylko problem jest ten sam. Po
                                                    krótce opowiem Wam naszą historię. Więc wraz z mężem leczymy się od
                                                    2 lat obecnie w Warszawie (mieszkamy 100km od stolicy) w szpitalu
                                                    Bielańskim. Tam znaleźliśmy gin który ma swój prywatny gabinet w
                                                    centrum. Zrobił badania nam obojgu i przynajmniej wiemy w czym tkwi
                                                    problem. Jutro jedziemy na pierwszą IUI. Jutro mam imieniny może
                                                    zrobimy sobie prezentwink jak będę po to się odezwę
    • abigail18 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 05.08.08, 13:16
      Cześć dziewczyny,
      Mam pytanie czy może któraś z Was przygotowuje się do inseminacji w
      sierpniu. Ja mam wstępny termin ustalony na 18-go. Denerwuję się
      bardzo bo w pracy mam wtedy dużo roboty, wolnego raczej nie
      załatwię, może się zwolnię wcześniej. Mam nadzieję, że godzinę będę
      miała ustaloną popołudniową. Teraz czekam na @ i zacznę brać leki:
      Lamettę i Encorton. Nie wiem jak się będę po nich czuła, jak
      przeczytałam ulotki informacyjne to się trochę przestraszyłam
      działań ubocznych. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok i napiszcie
      proszę czy zabieg jest bezbolesny.
      • rada123 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 05.08.08, 13:46
        Oczywiście zabieg jest bezbolesny i nie ma obaw. Moje odczucia po
        inseminacji są pozytywne jak również nastawienie do tego też jest
        pozytywne (pomomo, że pierwsza próba nieudana). Ja szykuję się do
        drugiej biorę CLO+encorton i czuję się po tym dobrze, nie mam
        żadnych objawów.

        pozdrawiam
        • abigail18 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 05.08.08, 13:58
          rada dziękuję za informację. A kiedy masz termin 2 inseminacji to
          będę trzymać kciuki(szkoda, że pierwsza się nie udała)? Czy możesz
          mi napisać jakie jest uczucie jak cewnik jest wprowadzany do jamy
          macicy, pozdrowienia
          • rada123 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 05.08.08, 14:15
            To może nie jest za najprzyjemniejsze uczucie ale bez większych
            boleści. Moje kolejne podejście to ok 14-16 sierpnia.
          • elektra13 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 05.08.08, 14:52
            Ja miałam iui dwa razy. Za pierwszym razem miałam takie wrażenia jak
            przy zwykłej cytologii a za drugim razem (udanym) nie czułam nic.
            • rada123 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 05.08.08, 15:09
              Witam "elektra13"

              Gratuluję!!! Pewnie to początek, życzę wszystkiego najlepszego.
              Możesz napisać coś bliżej. Interesuje mnie w którym dniu miałaś
              robioną inseminację i czy na pękniętym pęcherzyku czy nie?



              >>>
              • abigail18 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 06.08.08, 08:24
                elektra gratulacje, a miałaś cykl stymulowany?, rada to będziesz
                mieć parę dni przede mną, miejmy nadzieję, że się uda. Ja dzisiaj
                dostałam @ niestety, od jutra biorę leki. Lamettę od 2 do 6 dnia
                cyklu, a Encorton od 2 do 12 dnia. Czy wiecie może czemu ma służyć
                branie tego encortonu bo lekarz niestety mi nie powiedział.
                • elektra13 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 06.08.08, 08:42
                  No to sie spowiadam smile
                  Miałam wcześniej dwa razy monitoring i była owulacja. No więc do
                  pierwszej iui miałam podejść naturalnie. No i sie okazało, że jak na
                  złość owulki nie było smile
                  W następnym cyklu dostałam clo od 2 do 6dc po półtorej tabletki.
                  Wychodowałam jeden pęcherzyk i dostałam zastrzyk z ovitrelle na
                  pęknięcie i iui była w 19dc (tuż przed iui miałam usg i pęcherzyk
                  pękł).
                  W kolejnym cyklu brałam tak samo clo. Tym razem "hodowla
                  pęcherzyków" poszła lepiej - były dwa i szybciej bo iui miałam w
                  15dc. Też dostałam zastrzyk na pęknięcie i w usg tuż przed iui było
                  widac że oba pękły.
                  No i teraz kończę 7tc. Byłam już na jednym usg i jest jeden
                  pęcherzyk więc maluch będzie jeden. Teraz czekam na drugie usg (za
                  tydzień) żeby zobaczyć czy wszystko ok i czy maluch zwany Jaśkiem
                  rzeczywiście w tym pęcherzyku jest i się rozwija.
                  • rada123 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 06.08.08, 09:06
                    no to niech rośnie i grzecznie czeka na przyjście. Dziękuję za
                    informację. Trzymam kciuki.

                    pozdrowionka
                  • abigail18 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 06.08.08, 09:31
                    elektra a czułaś się jakoś inaczej zanim dowiedziłaś się, że się
                    udało. Dziewczyny a możecie napisać jakie u Was były wskazania żeby
                    zrobić inseminację. Ja owulację mam, ok.11-13 dc, cykle 23-27 dni,
                    mąż nasienie 90 mln, ale 66% ruch wolny, ruch szybki zero. Staramy
                    się o dzidziusia 11 m-cy. Wiem, że to może nie jest bardzo długo,
                    ale ja już bardzo chcę dzidzię i nie mam siły czekać. Co miesiąc
                    przeżywam deprechę. No i za miesiąc skończę 30 lat.
                  • alexa255 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 29.10.08, 19:48
                    Witam serdecznie!!!Ja miałam inseminacje we wrocławiu w invimedzie(Dr
                    Wickiewicz) Bardzo polecam!!!!bez żadnej stymulacji 4 wizyty w klinice (choruje na cukrzyce typ 2)więc w tym był największy problem.
                    Udało nam się za pierwszym razem co dla mnie było szokiem bo z bezpłodnością borykaliśmy się prawie 4 lata i miałam bardzo negatywny stosunek do tego zabiegu (uważałam ,że i tak się nie uda)a tu bingo.W tym momencie jestem w 8 tygodniu ciąży a i tak dalej nie mogę uwierzyć w nasze szczęście.co do samego zabiegu do naprawdę nie ma się czego bać,a po zabiegu ja miałam to szczęście ,że jechałam na urlop i może to miało też dobrą stronę.Po prostu się wyłączyłam i relaksowałam .Trzymam za was kciuki !!Ja po tylu latach zmagań wiem,że nie można się poddawać.Pozdrawiam!!!
                  • joanka.k Re: Inseminacja - kiedy robić? 12.12.08, 09:30
                    witam. staram się juz prawie 2 lata, ponad połtora roku pod opieką
                    lelarza. cykle stymulowane clo i Pregnyl. masa badań, nasienie ok.
                    teraz miałam 3 IUI. czekam, ale wczoraj był 14 dzień cyklu, a USG
                    wyjkazałao, zr pęcherzyk nie pękł. IUI była w 11 dniu, mój lekarz
                    robi IUI przed pęknięciem pęcherzyka. mam pytanie jaka jest
                    praktyka, czy IUI robi się na pęknietym, czy nie pękniętym
                    pęcherzyku? pozdrawiam
                • rada123 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 06.08.08, 09:03
                  Ja również nie wiem do czego ma służyn encorton ja co prawda mam
                  brać od 1-go do 25-go dnia. ale wszystkiego się dopytam.
    • ani-so Re: Inseminacja komu się udało?!!! 06.08.08, 15:18
      Witajcie, jestem tu nowa i bardzo chcę przyłączyć się do dyskusji.
      W skrócie o mnie: mam 26 lat, staramy się od 3. Na początku okazało się, że mam zespół policystycznych jajników i bezowulacyjne cykle. I po kolei: laparoskopia - wyszedł niedrożny jajowód. Przeniosłam się do kliniki na Śląsk. Tam badanie HSG – jajowód się udrożnił, ale wyszła ogromna przegroda w macicy. Następnie 2 histeroskopie i macica podobno jest ok. Pozostaje problem z owulacją. Stymulacja Lamettą nie dała efektu, pozostały zastrzyki Fostimon. Pojawił się pęcherzyk, tak więc kolejny zastrzyk Ovitrelle i pierwsza inseminacja w 9 d.c. Teraz biorę Duphaston i liczę na cud, ale z tego, co czytam, rzadko udaje się za pierwszym razem, dlatego nie powinnam robić sobie wielkich nadziei. Boję się kolejnego rozczarowania. Jak Wy to znosicie?
      • abigail18 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 07.08.08, 08:03
        Witaj ani-so, ja jestem przed pierwszą inseminacją więc nie wiem jak
        to zniosę. Podobno nie powinno się od razu nastawiać na sukces, ale
        znając mnie będę bardzo przeżywać to oczekiwanie. A leczysz się może
        w Provicie w Katowicach. Bo ja tak. Pozdrowienia.
        • ani-so Re: Inseminacja komu się udało?!!! 07.08.08, 10:05
          Tak, leczę się w Provicie u dr Grettki, ale inseminację robił dr Tomanek. Dużo
          sympatyczniejszy od tamtego.
          • abigail18 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 07.08.08, 10:37
            Ja leczę się u dr Mańki, nawet sympatyczny, chociaż na ostatniej
            wizycie zrobił na mnie trochę gorsze wrażenie, ale to pewnie z
            przemęczenia. Ma bardzo dużo pacjentek. My byliśmy umówieni na 19:40
            a weszliśmy dopiero przed 22. Za nami jeszcze było mnóstwo osób. Na
            usg idę do dr Ogrodnika bo dr Mańka jest na urlopie. Nie wiem
            jeszcze kto będzie mi robił inseminację - zależy od terminu.
            • iwonusia1982 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 07.08.08, 13:43
              Witam Was Serdecznie,
              jestem nową osobą na forum i nie ukrywam, że interesuje mnie temat
              inseminacji. Chcę poddać się tej próbie zapłodnienia tylko jeszcze
              nie wiem jaka klinika w Warszawie jest najlepsza. Proszę jeśli
              wiecie gdzie powinnam się udać to piszcie
              • pestka02 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 11.08.08, 01:13
                Witam Dzięwczyki
                Jak obiecałam odzywam się. Wiec jestem po pierwszej IUI i niestety
                nie powiodło się. W sierpniu mamy kolejną próbę ok 22sierpnia. Biorę
                clo, następnie zastrzyk na pęknięcie i...Leczę się w Wawie. Lekarz
                do którego chodzimy pracuje w Szpitalu Bielańskim ma swój gabinet na
                Pradze. Jesteśmy z dr zadowoleni. Naprawdę konkretny facet, trochę
                roztrzepany, ale na każde pytanie odpowie "nie owijając w bawełne".
                Jedno badanie wykonał w gabinecie, a resztę w szpitalu więc myślę że
                nie naciąga jak reszta (Spotakłam się z takimi). IUI kosztowała nas
                800zł.
    • katia84.08 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 12.08.08, 23:15
      dziewczyny ile musi wynosić hcg z krwi żeby była ciąża? jestem po pierwszej iui
      i 18 robie wynik
      • elektra13 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 13.08.08, 07:30
        W moim laboratorium normy ciążowe zaczynają się od 5. Jak kiedyś
        miałam betę koło 20 to skończyło się ciążą biochemiczną. Teraz 12
        dni po iui miałam 45,84 i właśnie mam 8t0dc smile
        • agusialas Re: Inseminacja komu się udało?!!! 13.08.08, 08:41
          Witam.

          Nigdy tu nie piasłam ale czytam Wasze wypowiedzi od 2 miesięcy.
          27 lipca miałam 1 inseminację, 12 sierpinia tetowałam wynik
          pozytywny. Nie wierzyłam w to że się uda i nie wierzyłam nawet jak
          odczytałam wynik. W waszych wypowiedziacj jest wiele informacji ale
          wiecie czego mi brakowało? Brakowało mi tego jak się czujecie kiedy
          zbliża się data okresu. Bo ja nie miałam żadnych objawów ciąży byłam
          pewna że dostanę okresu, ból brzuch i pleców jedna rzecz tylko była
          inna. Jak wstawałam z krzesła szybko czułam ukucie w dole brzycha.
          Wszystkie starającące się o dziecko chciałam podtrzymać na duchu. I
          mocno z całych sił trzyma za Was kciuki.Pozrdawiam Was cieplutko
          Agusia
          • pestka02 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 13.08.08, 19:47
            Wielkie Gratulacje agusialas. Ja miałam pierwszą IUI dzień przed
            Tobą 26.07 ale nie udało się. Były to moje imieniny, więc tym
            bardziej mi przykro. W sierpniu kolejna próba, obym dołączyła do
            Ciebie. Pozdrawiam
          • ani-so Re: Inseminacja komu się udało?!!! 16.08.08, 17:52
            Ja również gratuluję smile
            Dziewczyny, trzymajcie za mnie kciuki, bo jutro testuję. A co do odczuć, to ja już sama nie wiem czy coś czuję czy sobie wmawiam. Okaże się jutro. Pozdrawiam.
            • abigail18 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 19.08.08, 08:39
              Gratuluję agusia, trzymam kciuki za pozostałe dziewczyny. Ja miałam
              pierwszą inseminację teraz w niedzielę 17-go. Moje odczucia są
              pozytywne, nic nie bolało i poszło szybko. Miłam 3 pęcherzyki i 2 w
              trakcie inseminacji zaczęły pekać. Ale nie liczę na sukces, już tyle
              rozczarowań przeżyłam. Pozdrawiam.
    • milipi78 Re: agusialas w jakiej klinice? 19.08.08, 10:24
      napisz prosze gdzie w jakiej klinice udało się po 1 IUI?
      • agusialas Re: agusialas w jakiej klinice? 20.08.08, 08:04
        Witaj

        Ja miałam robioną IU w Kielcach e klinice leczenia niepłodności dr.
        Tomasza Ziółkowskiego. Jak chcecie numer to możesz do mnie pisać
        podaję Ci adres agusial@interia.eu. Za wszystkie co testują i
        podchodzą po raz pierwszy trzymam mocno kciuki.
    • ani-so Re: Inseminacja komu się udało?!!! 20.08.08, 19:10
      Dziewczyny, moja pierwsza inseminacja zakończyła się sukcesem smile Jestem w ciąży smile W niedzielę robiłam test. Cały czas intensywnie mu się przyglądałam i wyszła jedna kreska, usiadłam na podłodze, chwilkę popłakałam, wstałam, spojrzałam raz jeszcze i o dziwo pojawiła się druga kreska, choć trochę blada. Nie mogłam w to uwierzyć. Dziś odebrałam wynik bety = 380,5. Teraz pozostaje jeszcze wizyta u lekarza. Ale mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
      Trzymam kciuki za wszystkie starające się.
      • abigail18 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 21.08.08, 08:18
        Serdeczne gratulacje trzymaj się cieplutko i dbaj o siebie.
    • dudekmich Re: Inseminacja komu się udało?!!! 21.08.08, 14:01
      po pierwszej mam bliźniaki, 3 lata temu urodzone
      • pestka02 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 21.08.08, 15:49
        Witam
        Gratuluje, kolejna z nas dołączyła do ujrzenia upragnionych dwóch
        kresek. Ja drugie podejście mam w niedzielę 24.08. Szczerze, boję
        sie sama nie wiem czy chcę. Mam doła. Czy Wy też przez to
        przechodziłyście. Czy jest to normalne. Dziewczynki ile miałyście
        pęcherzyków?
        • ani-so Re: Inseminacja komu się udało?!!! 21.08.08, 17:18
          Wydaje mi się, że każda z nas to przechodziła. Ja w sobotę cały wieczór
          przepłakałam, bo wydawało mi się, że to niemożliwe żeby mnie się udało. A tu
          jednak smile Miałam jeden pęcherzyk.
          Życzę powodzenia.
          • pestka02 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 22.08.08, 14:50
            Witam
            Właśnie wróciłam z usg i jest niestety tylko jeden pęcherzyk. Sama
            nie wiem czy mam ryzykować. Pierwsza IUI nie udana i też jeden.
            Rozmawialiśmy z mężem czy darować sobie ten miesiąc i w następnym
            spróbować, ale nie możemy się zdecydować. A powiem szczerze że dość
            mam badań, lekarzy a mąż moich łez. Co myślicie dziewczyny. Wiem że
            to nasza decyzja, ale proszę napiszcie co byście zrobiły na moim
            miejscu. Pozdrawiam
            • biedronka.online Re: Inseminacja komu się udało?!!! 22.08.08, 14:59
              Wasza decyzja kochana Ja bym probowala... Mialam (mam?) zamiar miec
              teraz ale chyba wszystko na nic sad Wczoraj pecherzyk 20 endo 7,5 a
              lekarz nie dal mi nic na pekniecie tylko zrobil LH i E2 i jak dobre
              to zastrzyk Wyniki za male byly jak na zblizajaca sie owu, dzis LH
              tak samo za male, jutro mam rano robic zwykly test owu i ewentualnie
              zastrzyk Ale jak dla mnie to na IUI za pozno i pecherzyk np. do
              niedzieli moze byc za duzy itp. Jak myslcie, czy cos z tego bedzie?
              Pozdrawiam
            • ani-so Re: Inseminacja komu się udało?!!! 22.08.08, 15:23
              Pestko, ja też miałam jeden pęcherzyk. Nie miałam wątpliwości czy ryzykować, bo czekałam na ciążę ponad trzy lata i nie chciałam ani miesiąca dłużej. Miałam postanowione, że do trzech razy sztuka, a potem tylko in vitro. Dlatego podziwiam te dziewczyny, które robią inseminacje po raz piąty, siódmy czy nawet dziewiąty. Ja bym tego nie zniosła.
              • pestka02 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 22.08.08, 21:43
                Cześć dziewczynki
                Ani-so ja na ciążę czekam 2 lata i też założyłam sobie że podejde 3
                razy. Mam tylko jeden pęcherzyk 20/15mm endom.7mm. (poprzeni m-c
                26mm endom 9,9) Dzwoniłam do lekarza i powiedział że jeszcze rośnie.
                (Dzwoniłam z tedo względu, że ja jeżdżę do Warszawy a mieszkam 100
                km od stolicy więc nie będę jeździć tylko na usg).Po owulacji
                robiłam progest. i był niski więc poprzednia owul nie była
                rewelacyjna.No nie wiem sama. Ani-so jeśli to nie tajemnica to mogę
                wiedzieć ile Was kosztuje inseminacja i gdzie się leczycie.

                • ani-so Re: Inseminacja komu się udało?!!! 23.08.08, 10:14
                  Leczę się w Katowicach, czyli 90 km od mojego domu. Jeździłam na każde usg, ale
                  nie piszę tego, żeby stwierdzić, że Ty też powinnaś, ani nic w tym rodzaju, bo
                  wiem, że każdy ma inną sytuację. Przed inseminacją wybrałam sześć zastrzyków,
                  żeby mieć owulację. Na usg jechałam w piątek - pęcherzyk 21 mm, dostałam inny
                  zastrzyk na pęknięcie i miałam go zrobić o godz 21:00. W niedzielę rano
                  inseminacja. We wtorek sprawdzenie czy pęcherzyk pękł, bo u mnie nie chciały
                  pękać i robiły się cysty. Inseminacja kosztowała mnie 600 zł, ale za wszystkie
                  zastrzyki musiałam zapłacić ok 650 zł plus 100 zł za wizyty i usg. Tak więc
                  kolejna inseminacja kosztowała by mnie znowu 1350 zł, nie licząc do tego
                  transportu. Wychodzi z tego niezła suma sad
                  • pestka02 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 23.08.08, 10:49
                    To też przeszłaś trochę. Ale cieszę się, że jesteś w ciąży. Trzymam
                    kciuki żeby wszystko było w porządku. Ja dziś wieczorem mam zastrzyk
                    a w niedzielę rano usg i dzwonię do lekarza aby ustalił kiedy mamy
                    przyjechać. Jeżeli chodzi o dojazdy na usg to sam lekarz zapytał
                    czy będę miała gdzie zrobić usg żeby tyle nie jeździć. Więc było nam
                    na rękę.
                    • pestka02 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 24.08.08, 12:06
                      Witam
                      Dziś mamy drugie podejście IUI. Jedziemy na 20.00 Trzymajcie kciuki
                      dziewczynki. Pozdrawiam
                      • ani-so Re: Inseminacja komu się udało?!!! 24.08.08, 15:06
                        Trzymam mocno. Powodzenia.
                        • abigail18 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 01.09.08, 12:58
                          Dziewczyny wczoraj po południu zrobiłam test wyszedł negatywnysad To
                          był 14 dzień po inseminacji. Powtórzę jeszcze jutro rano (może to
                          błąd, że pierwszy zrobiłam popołudniu, ale nie chciałam się z samego
                          rana dołować). Jak wyjdzie negatywny to mam odstawić luteinę. Smutno
                          mi strasznie, całą noc przepłakałam. Boję się co będzie jutro.
                        • cewka3 Re: Prośba do Ani-so!!!!!!!!!!! 02.09.08, 14:21
                          Cześć Ani-so mam wielka prosbe o podanie namiaru na lekarza w
                          Katowicach, u którego się leczylas i mialas zabieg, ja mieszkam 30
                          km od Katowic mialam dwie IUI w lipcu br. niestety nieskuteczne, u
                          mnie problem lezy po stronie męża i mam wrażenie ze lekarz u ktorego
                          się leczymy robi to dla kasy a nie dla nas.Po miesiecznych wakacjach
                          chce zacząć leczenie teraz we Wrzesniu ale chcialabym zmienic
                          lekarza nawet dla potwierdzenia diagnozy, A Tobie serdecznie
                          gratuluję - dbaj o siebie.
                          • ani-so Re: Prośba do Ani-so!!!!!!!!!!! 02.09.08, 21:11
                            Cześć Cewka3, leczę się u dr Grettki, ale inseminację robił dr Tomanek. Grettka
                            to taki mruk, ale chyba zna się na rzeczy, bo po jednym USG nabrał podejrzeń, że
                            z moją macicą jest coś nie tak. A w mojej miejscowości żaden lekarz nic nie
                            zauważył. Tomanek jest dużo sympatyczniejszy. Miałam do czynienia jeszcze z dr
                            Mańka, który robił mi dwie histeroskopie - też bardzo miły.
                            Dziękuję za gratulacje i życzę Ci powodzenia.
                            A tu masz konkretny namiar:
                            Provita
                            ul. Żelazna 1
                            tel. 032 258 02 77
                            • cewka3 Re: Prośba do Ani-so!!!!!!!!!!! 04.09.08, 14:03
                              Bardzo dziękuje za informacje, chciałam jeszcze zapytac o dr Biernat
                              Magdalene, czy wiesz cos na jej temat ja wiem tylko ze strony
                              internetowej ze ma gabinet w Bytomiu i pracuje w Provicie, natomiast
                              nie wiem jakim jest lekarzem ?
                              Dzięki i pozdrawiam WAS
                              • pestka02 Re: Prośba do Ani-so!!!!!!!!!!! 04.09.08, 22:20
                                Cześć dziewczyny.
                                Jestem po drugiej IUI i niestety mamą nie będę. Nie udało się.
                                Powoli tracę nadzieję. Lekarz zlecił mi zrobienie badania HSG. Czy
                                któraś z Was miała wykonywane takie badanie. Trochę poczytałam na
                                ten temat i jestem przerażona bólem, jaki opisują kobietki.
                                Pozdrawiam.
                                • biedronka.online Pestka 05.09.08, 10:40
                                  A skąd wiesz, że się nie udało? Miałaś IUI 24.08 o 20.00 więc dziś
                                  wieczór mija dopiero 12 doba po IUI. Dostałaś @? Bo na test za
                                  wcześnie przecież. Ja miałam 25.08 i nie robię testu co najmniej do
                                  wtorku. HSG miałam i nie było przyjemne. Dowiedz się tam gdzie
                                  będziesz robić co dają od bólu i koniecznie się tego domagaj.
                                  Pozdrawiam
                                  • pestka02 Re: Pestka 05.09.08, 22:31
                                    Skąd wiem że się nie udało? Pięć dni po IUI lekarz kazał mi zrobić
                                    progesteron wyszedł 15,38>. Powinien wynosić powyżej 20. Także
                                    owulka nie była rewelacyjna. Poprzedni miesiąc była jeszcze gorsza
                                    (11,78). Poza tym czuję po swoim ciele że dostanę @. Także trzymam
                                    kciuki za Ciebie.
                                • sasi01 Re: Prośba do Ani-so!!!!!!!!!!! 09.09.08, 13:27
                                  Cześć!Ja miałam robione takie badanie.Jeśli czytałaś na ten temat to
                                  wiesz,że jest to badanie na drożność jajowodów.Jest robione w
                                  znieczuleniu.Badanie nie należy do najprzyjemniejszych,ból
                                  towarzyszący przy zabiegu jest porównywalny z bólem podczas
                                  miesiączki.Po badaniu gdy przestało działać znieczulenie bolał mnie
                                  brzuch,musiałam leżeć bo chodzenie sprawiało mi ból.Może też
                                  wystąpić lekkie krwawienie,choć w moim przypadku nie pojawiło się.
                                  Pozdrawiam i głowa do góry!
                                  Ps.da się przeżyćwink
                                  • pestka02 Re: Prośba do Ani-so!!!!!!!!!!! 09.09.08, 16:49
                                    Witam. Czytałam dużo na ten temat i im więcej tym jestem bardziej
                                    przerażona. Ale NIE PODDAM SIĘ! Dziękuję za informację i wsparcie.
                                    Pozdrawiam.
                                    • ani-so Re: 11.09.08, 21:41
                                      Pestko, ja też miałam robione badanie HSG (w szpitalu w Pyskowicach). Nie było ono bolesne, potem tylko troszkę krwawiłam. Wysłano mnie na nie, bo było podejrzenie, że jest coś nie tak z moją macicą. No i wyszło, że mam ogromną przegrodę w macicy. Najgorsze było dla mnie, kiedy obecny tam lekarz, zobaczył wynik badania i powiedział, że jest źle, i że nawet jak zajdę w ciążę to i tak każdą poronię. Nie wyjaśnił mi co to, czy się to leczy i czy jest jakakolwiek szansa. Tylko sucha kalkulacja. Płakałam non stop przez 45 min, nie umiejąc wydusić słowa. A mąż myślał, że płaczę z bólu. Dopiero pielęgniarka wyjaśniła mi, że to się da leczyć, i że nie mam się o co martwić. To było jedno z moich najgorszych przeżyć w życiu. Ale się NIE PODDAŁAM, przeszłam przez kolejne zabiegi i efekty widać. smile Trzymaj się mocno.
                                      • pestka02 Re: 12.09.08, 20:18
                                        Witam. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie. A powiedz mi ile czasu trwa
                                        takie badanie.
                              • ani-so Re: Prośba do Ani-so!!!!!!!!!!! 05.09.08, 21:06
                                Niestety nie mogę Ci pomóc, bo nic o niej nie wiem. Nie miałam z nią styczności i nawet nie wiem jak wygląda. Najwyraźniej przyjmowała w inne dni tygodnia niż mój lekarz.
                                Pozdrawiam serdecznie smile
        • dudekmich Re: Inseminacja komu się udało?!!! 05.09.08, 09:05
          Ja miałam 2 pęcherzyki i oba zaskoczyły - mam parkę - Rafałka i
          Amelkę.
          Może jak dzieci pójdą do szkoły to zdecyduję się jeszcze raz na
          IUI?... Mija trzeci rok od zasu jak urodziłam i prawdę mówiąc
          chciałabym mieć jeszcze dziecko. Nie zabezpieczam się z mężem, ale
          nie zachodze w ciążę..., a gdybym miała zajść, to pewnie bym już
          miała dzidzię dawno... Teraz jednak podchodzę do tego na większym
          luzie..., to też wskazane...
    • dorota.0525 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 17.09.08, 20:04
      witaj!powiem krótko ma sens jestem po drugiej inseminacji i nam sie
      udało,mój mąż też ma problemy trzeba tylko cierpliwości.Zabieg
      wykonałam w Policach,przed zabiegiem brałam leki takie jak:od 16-25
      dnia cyklu DUPHASTON10,a póżniej od 3-7 dnia cyklu CLOSTILBEGYT,w 9
      dniu jechałam do kliniki.Nienalezy to do przyjemności,ale teraz
      jestem szczesliwa,zycze ci tego samego z całego serca i duzo
      szczescia powodzenia.POZDRAWIAM
      • siwbar8816 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 22.09.08, 23:30
        Hej. Szykuję się na pierwszą inseminację. Będę ją miała też w Policach. Jadę tam
        we wtorek. Od czwartku zaczynam brać Clistilbegyt. Bardzo podobny schemat do
        Twojego tylko że u Nas to ja mam problem. Mam policystyczne jajniki a mąż ma
        wyniki super. Strasznie się denerwuję. Napisz mi jaki lekarz Cię tam skierował i
        kto Ci robił zabieg i czy musiałaś tam leżeć a jak tak to ile dni.
    • wicia1974 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 18.09.08, 20:42
      Witajcie dziewczyny!!!
      dzisiaj pierwszy raz czytałam wpisy na forum; od ponad dwóch lat
      staramy się z mężem o dzidziusia - a pierwszej młodości nie
      jesteśmy smile Przeszliśmy ścieżkę przez Novum kilkumiesięcznej
      stymulacji tylko pregnylem; każde moje wejście do tej kliniki to
      była trałma; moja dr prowadząca - mało kontaktowa i mało mówiąca;
      kiedy się nam nie udawało zapytałam o invitro (nie miałam wtedy
      pojęcia o inseminacji)a moja dr z rozbrajającą szczerością
      odpowiedziała, że nie ma problemu; wtedy z mężem postanowiliśmy dać
      sobie na luz; zwinęliśmy całą dokumentację i zrezygnowaliśmy z
      Novum; od lipca jesteśmy w invimedzie; od początku badania, wywiad i
      znów mało odpowiedzialny dr Niemoczyński; przypadkowo trafiłam do dr
      Dworniaka tez w invimedzie i juz dalej na sprowadzi; stymulowaliśmy
      owulację 100mg clo - trzy piękne, książkowe pęcherzyki; później
      zastrzyk i do dzieła; nawet nie zrobiłam testu (może była ciążą
      biochemiczna); zakrwawiłam; i klops!!!; postanowiliśmy z mężem , że
      nie ma co czekać - decydujemy się na inseminację. Badania w porządku
      zarówno po mojej stronie jak i męża. W przyszłym miesiącu pierwszy
      raz. Jestem pod ogromnym wrażeniem Waszych wpisów. Otworzyłyście mi
      oczy na pewne rzeczy i dodałyście otuchy i wiary. Trzymam za Was
      kciuki a Wy trzymajcie za mnie - "w kupie raźniej" smile Jesli któraś z
      Was przetoczyła się przez ręce dr Dworniaka z invimedu z Warszawy
      proszę dajcie znać. Mam wrażenie, że jest to pierwszy lekarz,
      któremu rzeczywiście zależy na skuteczności terapii - obym się nie
      myliła! Buźka i dajcie znać jak sprawy toczą się u Was.
      • dzordzina pytanie do ani-so 22.09.08, 11:19
        Czy mozesz mi powiedziec czy po iui brałas luteine i przez jaki
        okres?? dzieki i gratuluje!!
        • beti-75 Re: pytanie do ani-so 24.09.08, 20:43
          dziś dostałam ,od 3dc mam brać clo.i przygotowuje sie do 1-szej
          IUI,prawde mówiąc nie nastawiam sie na to że sie uda za pierwszym
          podejściem .lecze sie w Novum dr.sz... ,moze któras z was tam miał
          IUI ? i co sądzicie o tej klinice ? (
          lecze sie tam od marca 2008.
        • zrobertus Prośba o pomoc 13.10.08, 22:01
          Dziewczyny bardzo Was proszę o pomoc.

          Przed tym jak zaczęliśmy strać się z mężem o dzidziusia zrobiliśmy podstawowe
          badania, po czym wyszło że ze mną jest wszystko ok. ale mój mąż ma za mało
          ruchliwe plemniki. Nasz lekarz stwierdził, że nie ma sensu w takim razie się
          starać tylko od razu przystąpić do inseminacji a w ogóle to najlepiej abyśmy
          zdecydowali się na invitro.

          Trochę się zdziwiłam, że tak bez żadnych leków od razu zabieg...jednak minął od
          tego czasu rok i nic. Czy to oznacza, że lekarz miał racje? Czy nie ma sensu
          brać żadnych leków, hormonów itd.
          • pestka02 Re: Prośba o pomoc 14.10.08, 22:00
            Witam
            Niestety zbyt wiele jeżeli chodzi o mężczyznę zrobić nie można. Nie
            ma leków na to by plemniki były "bradziej"ruchliwe. Jedyne co możesz
            zrobić to kupić mężowi witaminki Androvit. Moim zdaniem lekarz
            przesadził mówiąc o in vitro. Jeżeli z Tobą jest wszystko w porządku
            to insemiancja powinna przynieść rezultatwinkJa jestem już po dwóch i
            będę próbować dalej. Ale jak widać udaje się za pierwszym razem.
            Więc głowa do góry.
            • zrobertus Re: Prośba o pomoc 15.10.08, 21:16
              pestka02 - Bardzo dziękuję za odpowiedźsmiletrzymam mocno za siebie i za Ciebie kciuki.
        • ani-so Re: pytanie do ani-so 15.10.08, 22:26
          Sorry, że dopiero teraz odpisuje, ale przed chwilą zauważyłam, że to pytanie skierowane było do mnie. Od początku ciąży biorę Duphaston (2 razy dziennie). Luteiny wcale nie brałam - chyba że na wywołanie okresu. Pozdrawiam.
          • ani-so Re: pytanie do ani-so 15.10.08, 22:29
            Dla jasności - odpowiadam na pytanie dzordziny. Troszkę bałagan nam się tu zrobił. smile
    • zuziak-2 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 02.10.08, 21:50
      hej dziewczyny mam prośbe jestem przed pierwszą iui i szczerze niewiele wiem na
      ten temat chciałabym wiedzieć czy po tym zabiegu mozna odrazu iść do pracy
      jestem na próbnym i niebardzo wiem jak to załatwić - staramy się już od 4
      lat.proszę o odpowiedz pozdrawiam i powodzenia w zaciążeniach
      • rusaczeks Re: Inseminacja komu się udało?!!! 15.10.08, 13:42
        możesz
        • kotikotek Re: Inseminacja komu się udało?!!! 29.10.08, 21:10
          Witajcie. Od dawna podczytuje ten wątek, dawał mi dużo nadziei i
          siły do dalszej walki. Prawie dwa lata staraliśmy się o dzidziusia,
          głównym problemem były u nas obniżone parametry nasienia mojego m.
          Czasami traciłam już nadzieję i siłę. Ale w końcu się udało. Moja
          druga inseminacja się udała i wreszcie jestem w ciązy. Przewidywany
          termin porodu to 1 lipca, dzień naszej rocznicy ślubu. Mam nadzieję,
          że teraz już wszystko będzie dobrze. Życze Wam dużo siły i wiary,
          gdyż na pewno każda z Was doczeka się swojego szczęścia.
          • abigail18 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 30.10.08, 08:01
            Kotikotek gratulacje, ja mam termin na 10 czerwca, a o ciąży
            dowiedziałam się na kilka dni przed moimi 30-tymi urodzinami.
            Dzidzia zrobiła mi więc wspaniały prezent smile. Pozdrowienia dla
            wszystkich.
          • daria9934 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 31.10.08, 20:01
            Gratuluję z całego serca!!! ja tak jak Ty podczytuję wątek
            codziennie i takie wiesci dodaja nadziei.Na początku tego wątku
            pisałam jak podchodziliśmy do 1 iui, minelo duzo czasu , jestesmy
            juz po 4, ale niestety...sad((My juz 5 lat czekamy...
            Dbaj o siebie i malenstwo, pozdrawiam serdecznie
            • netmila Re: Inseminacja komu się udało?!!! 03.11.08, 19:24
              Ja mam mieć inseminację w tym m-cu. W poprzednim cyklu brałam od 19
              do 25 d.c. Dupaston a wtm cyklu mam brać od 2 d.c. Clostilberyt.
              Matrwi mnie to, że w poprzednich m-cach nie brałam Clo i nie wiem
              czy te pare dni w tym cyklu wystarczy. Mam nadzieję, ze to nie jest
              tak, że lekarz wie, iż to nie ma szans powodzenia a mimo to weźmie
              pieniądze. Jeżeli któraś z Was wie coś na ten temat: jak dłuo trzeba
              brać Clo i w ilu cyklac żeby działał ... to będę wdzięczna za
              podpowiedź.
              • abigail18 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 06.11.08, 10:39
                Netmila ja nie brałam Clo tylko Lamettę od 2 do 6 dc, Encorton od 2 do 12 dc, a
                luteinę dopochwową zaczęłam brać 2 dni po inseminacji. Za pierwszym razem się
                nie powiodło, ale za drugim tak smile także sądzę, że w miarę stosowania ich
                działanie jest coraz lepsze.
                • madzia23lubin Re: Inseminacja komu się udało?!!! 06.11.08, 14:10
                  Witam wszystkich!! smile zawsze z ciekawością czytam forum i postanowiłam też się
                  dołączyć do was. Również z mężem staramy się o dzidzię od 3 lat, u mnie
                  stwierdzono zespół policystycznych jajników a u męża jest wszystko ok. niedawno
                  miałam robione badanie na drożność jajowodów, które wskazały że wszystko jest w
                  porządku. Teraz szykuję się do inseminacji. Doktor przpisłał mi CLOSTILBEGYT,
                  który brałam od 3-7 dnia cyklu w 10 dniu cyklu byłam u kontroli i jajeczka rosną
                  smile w poniedziałek mam przyjąć jeszcze jakis zastrzyk podskórny (czy któraś miała
                  robiony taki zastrzyk ???) i w środę 12.11. inseminacja smile Mam ogromną nadzieje
                  że się uda choć wątpię żeby za pierwszym razem się udało. Pozdrawiam wszystkich
                  i życzę powodzenia !!!!!! Będę tu teraz częściej zaglądała i również pisała
                  naprawdę wątki dają nadzieję 
                  • pestka02 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 08.11.08, 14:57
                    Witam Cię madzia23lublin
                    Ja miałam robiony zastrzyk dzień przed inseminacją. Ma on
                    spowodować, żeby pęcherzyk pękł. I przystąpić do "zabiegu". Zastrzyk
                    tak boli jak pencylina także nic strasznego. Mam do Ciebie pytanie.
                    Ja będę miała robioną drożność, ponieważ jestem po dwóch nieudanych
                    inseminacjach i w związku z tym chciałam zapytać czy miałaś
                    znieczulenie i czy ból jest do zniesienia. Ile trwa takie badanie.
                    Trzymam kciuki aby Wam się udało.
                    • madzia23lubin Re: Inseminacja komu się udało?!!! 10.11.08, 19:06
                      Witam Cię pestka02 smile
                      Co do drożności to brałam zastrzyk na znieczulenie bo się naczytałam na różnych
                      forach że boli to strasznie ale jest to może troszkę nieprzyjemne ale do
                      zniesienia nie ma się co stresować bo to w niczym nie pomaga tylko pogarsza smile
                      Cały zabieg trwa ok 1 godz. i odrazu są też wyniki. Mówisz że miałaś zastrzyk
                      robiony dzień przed inseminacją hmm ja mam dwa dni przed mam nadzieje że to nie
                      robi różnicy smile Trzymam również kciuki i powodzenia smile !!!!
                      • free-klaudia26 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 10.11.08, 19:13
                        Ja miałam teraz robione hsg w znieczuleniu miejscowym,tzn.byłam
                        nieprzytomna ale pomimo tego czułam taki niewielki ból w momencie
                        podania kontrastu ,tyle z tego pamiętam a sam zabieg trwał ok.30-35
                        minut.Poprzednie hsg miałam bez znieczulenia i myslałam ,że umrę z
                        bólu ale oczywiście każda z nas ma inny próg bólu.A tak naprawde to
                        nie powinno to bolec jesli wszystko jest w porządku ,u mnie nie było
                        więc wiadomo dlaczego bolało.
                  • siwbar8816 Re: do madzia23lubin 10.11.08, 19:14
                    Hej. Mam identyczną sytuację jak Ty. Też mam policystyczne jajniki. Mąż ma
                    idealne wyniki. Tak jak Ty miałam sprawdzaną drożnośc jajowodów i wyszło ok.
                    Tydzień temu miałam robioną pierwszą inseminację i teraz czekam na wynik. To
                    jest najgorsze. Ta niepewność. Byłam stymulowana clostilbegytem a później podano
                    zastrzyk na pęknięcie pęcherzyka. Test mogę zrobić najwcześniej 19.11. Ty
                    inseminację masz za 2 dni. Życzę Ci powodzenia. Trzymam kciuki. Daj znać jak
                    poszło. Ja też się odezwę za tydzień.
                    • madzia23lubin Re: Inseminacja komu się udało?!!! 11.11.08, 12:18
                      Hej !! Siwbar8816 smile no to trzymam bardzo mocno kciuki za ciebie smile napisz jak
                      wynik na pewno będą dwie kreseczki życzę ci tego z całego serca jak i wszystkim
                      starającym się o dzidzię big_grin !!!!!
                      • atramek3 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 11.11.08, 18:31
                        Witajcie !
                        Od jakiegos czasu sledze ten portal,az w koncu nadszedl dzien kiedy
                        zdecydowalam sie napisac.Staramy sie o dziecko 2 lata.Niestety maz
                        nie ma zbyt dobrych wynikow,dlatego zdecydowalismy sie na IUI.7
                        pazdzienika mialam 1 zabieg i teraz bacznie obserwuje
                        siebie,szukajac jakis znakow,ze sie udalo.Do testowania jeszcze
                        daleko,wiec co mi pozostalosmileJestem pelna nadziei a chcialabym moc
                        napisac,ze jestem przy nadzieii.Pozdrawiam wszystkie starajace sie i
                        te ktorym sie udalo!
                        • madzia23lubin Re: Inseminacja komu się udało?!!! 13.11.08, 08:21
                          hej jestem juz po IUI i zaczynam brać duphaston 2 razy dziennie czy wy tez
                          bierzecie ten lek ??? no i za jakieś 2 tygodnie mam zrobić badanie krwi hmmmm no
                          i zobaczymy. pozdrawiam cieplutko smile
                          • kasia26367 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 13.11.08, 14:13
                            Witam Cie... ja tez biore te lekarstwa do tego biore jeszcze
                            METFORMAX.ja mam zrobic dopiero test C jak nie dostane @ .
                            nic mi doktor nie mowil zebym robila badanie krwi. pozdrawiam
                          • niutka28 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 13.11.08, 14:47
                            madzia23lubin ja też biore duphaston 2 razy dziennie
                            ja musze czekac tak do 23.11 zreszta opisalam wszystko dokładnie na
                            wątku listopadowym
                            pozdrawiam
                            • netmila Re: Inseminacja komu się udało?!!! 18.11.08, 08:32
                              hej dziewczyny! Trzymam za wszystkie kciuki smile
                              Ja inseminację bedę miała dzisiaj. Chciałabym wiedzieć, czy u Was
                              przed inseminacją lekarz robił USG , żeby stwierdzić czy na pewno
                              jest owulacja albo może czy robiłyście test owulacyjny. Mi lekarz po
                              prostu kazał brać Clo od 2 do 6 d.c. i przyjść na inseminację w 14
                              d.c.. Nie mam pewności czy akurat dzisiaj na pewno to jajeczko jest
                              juz dojrzałe i czy pęknie. Tym bardziej, że nie dostałam zastrzyku
                              na pekniecie pęcherzyka. Opowiedzcie jak to było u Was.
                              • abigail18 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 18.11.08, 09:26
                                Netmila uważam, że powinnaś mieć USG albo przynajmniej zrób test
                                owulacyjny. Owulacja wcale nie musi wystąpić w 14 dniu cyklu. Ja USG
                                miałam robione w 9 i 11 dc, w 11 dc zastrzyk na pęknięcie, a w 12 dc
                                inseminacja. Również po inseminacji lekarz sprawdzał na USG co z
                                pęcherzykiem. Nie przejmuj się jednak, trzymam mocno kciuki, żeby
                                się udało smile
                                • atramek3 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 18.11.08, 09:34
                                  Ja 1 USG mialam robione w 13 dniu cyklu,a nastepne w 14 dc,tuz przed
                                  inseminacja.Moj pecherzyk byl caly,pytalam jak to jest,ze jedni lekaerze robia
                                  na peknietym,a drudzy nie.Moj doktor powiedzial ,ze sa rozne szkoly i ze on robi
                                  na calym kiedy widzi,ze jest juz wystarczajaco duzy.I tak 15dc rano czulam jak
                                  doszlo do pekniecia i do owulki...pozdrawiam i powodzenia
                  • asiekla Re: Inseminacja komu się udało?!!! 28.11.08, 18:25
                    Witam wszystkie staraczki. Ja jutro jade do lekarza, zobaczymy jak moje
                    pecherzyki, watpie zeby byly jak nalezy, bo juz rok temu mialam taka stymulacje
                    jajeczkowania i niestety 3 razy nie udalo sie, ale naturalnym staraniem. Moze mi
                    napiszecie jakiej wielkosci musi byc pecherzyk aby byl do czegos zdatny??
                • netmila Re: Inseminacja komu się udało?!!! 18.11.08, 21:03
                  abiail18 smile
                  Dziekuję za informacje. Przeczytałam dziś cały Twój wątek i nastraja
                  mnie optymistycznie. Jestem już po inseminacji. Przed dr. zrobił mi
                  USG i mam dwa duże pęcherzyki. Jutro jeszcze jedna inseminacja. Taki
                  zwyczaj ma ten mój doktor, ze robi dwie. Drugą po 24 godz.
                  Zobaczymy - nie chcę też nastawiać sie tak bardzo optymistycznie,
                  żeby później za bardzo sie nie rozczarować. Pozdrawiam!Dziękuję też
                  atramek3 za zainteresowanie smile
                  • abigail18 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 19.11.08, 11:01
                    Witaj netmila to super, że dzisiaj będziesz miała drugą inseminację.
                    Zawsze to większe szanse. Czekam na dobrą informację i trzymam
                    kciuki. Pa. smile
                    • slonko81marta Re: Inseminacja komu się udało?!!! 19.11.08, 12:34
                      Witam. Jestem w 14 dc. Byłam dzisiaj na monitorowaniu owulacji ale
                      pęcherzyk jeszcze nie pękl ma 18.5 mm. Pani dr. powiedziała, że
                      jutro zrobimy pierwszą inseminację. Chce jednoczesnie zrobić badanie
                      na wrogość śluzu. Trzymajcie kciuki.
    • paulaa100 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 19.11.08, 21:20
      hej wszystkim ja szykuję się do 1 ins tylko nie dopytałam się do końca kiedy
      najlepiej przeprowadzić ins ale słyszałam że najlepiej jakieś osiem dni po
      miesiące czy to prawda
      • netmila Re: Inseminacja komu się udało?!!! 20.11.08, 07:49
        paulaa100 napisała:

        > hej wszystkim ja szykuję się do 1 ins tylko nie dopytałam się do
        końca kiedy
        > najlepiej przeprowadzić ins ale słyszałam że najlepiej jakieś
        osiem dni po
        > miesiące czy to prawda

        Nie prawda. To zależy jak dłuie masz cykle i kiedy najcześciej
        przypada u Ciebie owulacja. Jeżeli owulacje masz w ok. 14 d.c. to
        wtedy najlepiej zrobic inseminację. Jeżeli w 11 d.c. to wtedy...
        Raczej nie w ósmym smileCykl liczy sie od pierwszeo dnia miesiączki.
      • ewcia1907 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 25.11.08, 15:18
        Cześć dziewczyny.To przykre i niesprawiedliwe, jak wiele z nas ma problemy z zajściem w ciążę. Staramy się z mężem od 2 lat,rok temu poroniłam i od tego czasu nic. Wczoraj miałam 1 inseminację, ale bardzo nie nastawiam się, by nie rozczarować się. Jeśli się uda będzie radość na Mikołajki, jeśli nie-próbujemy dalej. Mam pytanko, czy ktoś miał przeprowadzaną inseminację w Kielcach?
    • 131313a Re: Inseminacja komu się udało?!!! 20.11.08, 09:25
      wzielam dzis pregnyl...trzymajcie kciuki! pozdro
      • slonko81marta Re: Inseminacja komu się udało?!!! 20.11.08, 14:09
        sad( Właśnie wróciłam od lekarza, mam wrogość śluzu. Załamka. Nie
        wiem co dalej. Miałam tez dzisiaj pierwszą inseminację, ale nie wiem
        co mysleć. Pomóżcie sad((
        • abigail18 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 20.11.08, 14:24
          Ale własnie inseminacja jest wskazana przy wrogości śluzu także nie
          martw się.
          • siwbar8816 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 20.11.08, 15:47
            Witam wszystkie dziewczyny.5 listopada miałam pierwszą inseminację. Dzisiaj
            robiłam test z krwi na obecność hcg. Wynik będę miała dopiero jutro ok. 13:00.
            To czekanie jest najgorsze. Ale jak czytam forum to jakoś mi się lepiej robi na
            serduszku i mam cień nadziei,że się uda bo przecież nie jednej się udało.
            Trzymajcie kciuki. Jutro dam znać jak poszło.
            • slonko81marta Re: Inseminacja komu się udało?!!! 20.11.08, 17:47
              Podpowiedzcie mi kobietki w jednej sprawie. Dzisiaj dostałam
              informację, że mam wrogość, zaraz potem lekarz zrobił mi
              insuminację. Byłam tak zszokowana tą informacja, że nie drążyłam
              tematu głębiej. a teraz czytam trochę o tym i powinno sie zbadać też
              przeciwciała we krwi czy w surowicy. Lekarz mi nic o tym nie mówił.
              Dostałam tylko wynik tesu który brzmiał - "Do śluzu szyjkowego
              wnikają jedynie pojedyncze plemniki " oraz widnieją trzy gwiazdki co
              podobno oznacza stopień nasilenia , czyli ja mam najgorszy sad
            • andylive Re: Inseminacja komu się udało?!!! 24.11.08, 22:09
              Cześć dziewczyny. Piszę tu pierwszy raz. Ja jestem po 2 inseminacji-
              niestety bez rezultatu.Trochę się podłamałam ale po przeczytaniu na
              forum waszych historii poczułam jak wracają mi siły no i
              cierpliwość, za którą podziwiam niektóre z was(szczególnie te
              wytrwałe po 7 czy 9 iui). Mam nadzieję że za trzecim razem się uda
              ale to już po Nowym Roku.Ciekawa jestem czy naszej siwbar8816 się
              udało bo nic nie pisze.Pozdrawiam serdecznie.
              • siwbar8816 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 26.11.08, 12:00
                Witam dziewczyny. Niestety mi się nie udało. Kurcze troszkę było mi smutno bo
                niby się nie nastawiałam za bardzo ale jakaś nić nadziei była. A tu klaps
                niestety. Teraz mam miesiąc przerwy i na początku stycznia drugi raz. Próbuje
                się troszkę wyluzować ale wszystkie wiemy że to się tak do końca nie da.
                Andylive a Ty kiedy trzecią inseminację będziesz miała? I gdzie się leczysz?
                Przesyłam wszystkim buziaczki.
                • madzia23lubin Re: Inseminacja komu się udało?!!! 26.11.08, 20:23
                  jestem taka szczęśliwa big_grin IUI udane za pierwszym podejściem big_grin big_grin trzymam kciuki
                  za Was wszystkie !!
                  • malwinna75 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 26.11.08, 20:33
                    GRATULUJĘsmile))SPOKOJNYCH 9 MCYsmile)
                  • andziulkak Re: Inseminacja komu się udało?!!! 27.11.08, 16:04
                    Witam wszystkich i gratuluję tym co się udało smile
                    Jestem tu po raz pierwszy,za kilka dni podchodzę do pierwszej inseminacji i mam
                    strasznego nerwusia smilepowiedzcie mi w którym dniu cyklu miałyście robioną IUI? W
                    którym dniu dostałyście zastrzyk i ile dni przed IUI musimy się z mężem
                    wstrzymać,dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam wszystkich smile
                    • asiekla Re: Inseminacja komu się udało?!!! 27.11.08, 18:58
                      Witam Was koleżanki. Podczytuję was i cieszę się, że już jest tak dużo z was
                      którym się udało. Moja historia jest nie wiem czy długa czy krótka, a
                      mianowicie, w lutym 2006 roku poronilam w 10 tygodniu. od tamtej pory nie mogę
                      zajść w ciążę, po drodze jeszcze laparoskopia na endometriozę i dalej nic. W tym
                      miesiącu przyjęłam już Clostilbegyt od 3-7 dnia cyklu. Jeśli teraz i w grudniu
                      się nie uda to w styczniu czeka mnie inseminacja. Może ktoś mi odpowie na parę
                      pytań: jakie leki się bierze podczas całego procesu podejścia do inseminacji?? Z
                      góry dziękuję za odpowiedz. A i serdeczne gratulacje Madzi. smile Pozdrawiam
                      • siwbar8816 Do asiekla 27.11.08, 21:56
                        Hej. Poczytaj co napisałam do andziulkak. Ja miałam takie akurat leki ale wiem
                        że też mogą być podawane inne leki. Chodzi głównie o wywołanie jajeczkowania a
                        później o pęknięcie pęcherzyka.Przesyłam buziaczki.
                    • siwbar8816 Do andziulkak 27.11.08, 21:50
                      Hej. Nie jestem ekspertem ale opowiem Ci jak to było u mnie. A więc problem leży
                      po mojej stronie więc na wywołanie jajeczkowania brałam od 5 do 9 dnia cyklu
                      clostilbegyt 2 tabletki na noc. W 11 dniu pojechałam do szpitala i tam o 18:00
                      miałam podany zastrzyk na pęknięcie Pregnyl i na 13 dzień z rana inseminacja. A
                      ze wstrzymaniem To nikt mi nic nie mówił ale wiem, że tak ok. 3 dni to byłoby
                      dobrze bo wtedy plemniczków jest więcej i są chyba mocniejsze. To by było tyle.
                      Ale nie ma się co sugerować bo pewnie u każdej kobiety może to wyglądać troszkę
                      inaczej. Pozdrawiam.
                      • andylive Do siwbar8816 27.11.08, 22:24
                        Cześć.Szkoda że się nie powiodło u ciebie ale rzadko za 1 iui się
                        udaje chociarz są takie szczęściary jak nasza Madzia(gratuluję
                        szczerze i życzę zdrówka).Ale po drugiej już są duże szanse na
                        sukces. Wiem też że w razie drugiej porażki trzeba przynajmniej 3
                        iui zaliczyć Ja mam nadzieję że Mikołaj w tym roku jednak się
                        postara i dostanę upragniony "PREZENT".Zastanawia mnie również gdzie
                        ty się leczysz że przed inseminacją miałaś brać tylko Glostilbegyt,
                        bo ja dostawałam zastrzyki.Ja leczę się w Łodzi.Życzę ci powodzenia
                        w styczniu i spytaj swojego lekarza o zastrzyki.Może nie są one
                        najprzyjemniejsze ale bardziej skuteczne.Pozdrawiam.
                        • siwbar8816 do andylive 28.11.08, 10:25
                          Hej. Pocieszam się tą myślą, że za pierwszym razem są małe szanse. Mam jeszcze
                          pewnie ze dwie próby i może się uda. A leczę się w Policach koło Szczecina. Te
                          zastrzyki o których piszesz to zapewne Menopur. Tak? Mi pani doktor mówiła, że
                          podaje się go w momencie gdybym nie reagowała na Clostilbegyt. Bo te zastrzyki
                          mają to samo zadanie czyli wywołanie pęcherzyka. Po tabletkach mam piękny duży
                          pęcherzyk i mówiła że nie ma sensu podawać zastrzyków bo też cena jest dużo
                          większa. Ale tak sobie już wcześniej pomyślałam,że jak mi się trzy podejścia nie
                          udadzą to spróbuje raz z zastrzykami. Buziaczki.
                  • marzenek30 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 02.12.08, 20:29
                    D roga Madziu, chyba jesteśmy z tego samego miasta lubin (dolnośl.)
                    Gratuluję, że Ci się udało, ja dzisiaj robiłam wynik po 2
                    inseminacji i niestety nie powiodło się. Jestem ogromnie załamana,
                    miałam nadzieję i tylko tym żyłam. A tu takie rozczarowanie. Leczę
                    się w Invimedzie we Wrocławiu u dr Gizlera, mam o nim dobre zdanie,
                    bo wcześniej leczyłam się pół roku bezskutecznie w Poznaniu u prof.
                    Jędrzejczaka (lekarza naciągacza). Proszę napisz gdzie się leczyłaś.
                    Pozdrawiam
                    • marzenek30 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 02.12.08, 20:37
                      oczywiście zwracałam sie do Madzia23lubin. jeszcze raz pozdrawiam
                    • smerfetkasw15 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 02.12.08, 20:43
                      Witajcie, Marzena przykro mi ze się wam nie powiodło ja podchodze do
                      pierwszej inseminacji jutro takze u dr Gizlera bardzo sie denerwuje
                      choc słyszałam ze zabieg sam w sobie nie jest straszny...najbardziej
                      boje sie rozczarowania wiec nawet nie wyobrazam sobie co czujesz,
                      jedyne co moge powiedziec to nie poddawaj sie ...pozdrawiam
                      • marzenek30 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 03.12.08, 07:49
                        Smerfetko, trzymam za Ciebie kciuki i życzę powodzenia. Sam zabieg
                        jest bezbolesny, mimo to ja pierwszy bardzo przeżyłam emocjonalnie,
                        w trakcie zabiegu się rozpłakałam. Ale to wynika z mojego
                        charakteru. Bardzo mi jest ciężko, czekam już na kolejny raz, choć
                        boję się rozczarowania. Ale Smerfetko u Ciebie może być zupełnie
                        inaczej, bądź dobrej myśli, wielu kobietom udaje się za pierwszym
                        razem, jestem z Tobą. Jak już troszkę odpoczniesz, daj znać jak się
                        czujesz. Pozdrawiam Ciebie i wszystkie starające się o to szczęście
                        kobietki
                    • madzia23lubin Re: Inseminacja komu się udało?!!! - Do marzenek30 03.12.08, 08:24
                      Ja równierz leczę się we Wrocku w Invimed u dr Gizlera smile Ja po IUI wzięłam
                      sobie kilka dni wolnego w pracy starałam się w domu też nie przemęczać i dużo
                      odpoczywać nie wiem czy to ma jakiś wpływ ale jakimś cudem udało się za
                      pierwszym razem. od początku wierzyłam w to że się udało smile i też cały czas
                      bolał mnie brzuszek jak na @ także to jest normalne więc nie ma co myśleć że się
                      nie uda czy nie udało Dziewczyny trzeba wierzyć smile trzymam ogromne za Was kciuki
                      bo wiem jaka to radość big_grin Pozdrawiam !!!!
                      • asiekla Re: Inseminacja komu się udało?!!! - Do marzenek3 03.12.08, 12:07
                        Madzia23, a napisz mi jeszcze czy bolał cie brzuch odrazu po
                        inseminacji, mi od poniedziałku tak świruje jakby coś tam się
                        działo, nie myślę, że sie udało bo wiele razy sobie urajalam oznaki.
                        Wiem tylko, że w pracy ledwo siedze, bo tak strasznie chce mi sie
                        spac. Ale to pewnie wina tego zastrzyku. Napisz jak to bylo u
                        ciebie. Pozdrawiam i dbaj o siebie.
                        • asiekla Re: Inseminacja komu się udało?!!! - Do Madzia23 03.12.08, 12:08

                          Madzia23, a napisz mi jeszcze czy bolał cie brzuch odrazu po
                          inseminacji, mi od poniedziałku tak świruje jakby coś tam się
                          działo, nie myślę, że sie udało bo wiele razy sobie urajalam oznaki.
                          Wiem tylko, że w pracy ledwo siedze, bo tak strasznie chce mi sie
                          spac. Ale to pewnie wina tego zastrzyku. Napisz jak to bylo u
                          ciebie. Pozdrawiam i dbaj o siebie
                          • madzia23lubin Re: Inseminacja komu się udało?!!! - Do asiekla 03.12.08, 13:09
                            Mnie brzuch bolał cały czas w dzień IUI miałam też owulację i zaraz po IUI nie
                            mogłam chodzić dostałam aż zastrzyk przeciwbólowy ale działał przez jakieś 4
                            godz. brzuch bolał mnie prawie 2 tygodnie to był taki ból jak przed @ dlatego
                            też cieszę się że wzięłam sobie wolne w pracy bo bym na pewno nie wytrzymała no
                            i dużo odpoczywałam. A co do myślenia to ja o niczym innym nie myślałam tylko o
                            tym czy się udało i w pewnym momencie sama też łapałam się że sobie uroiłam smile
                            trzeba wierzyć że się udało niby dlaczego miało by się nie udać smile trzymam
                            kciuki !!!!!!!
                            • asiekla Re: Inseminacja komu się udało?!!! - Do Madzia23 03.12.08, 13:21
                              Wiesz, no nie mozna sie oszukiwac ze sie nie mysli, ale ja sie lapie
                              na tym, ze mysle, iz juz jestem w ciazy i poprostu za chwile
                              przechodza mnie dreszcze, ze moge znowu sie rozczarowac jak co
                              miesiac przez trzy lata jak staralismy sie naturalnie. Masz racje, a
                              co ma sie nie udac, to jak egzamin u najbardziej rygorystycznego
                              Profesora na uczelni, ja do tego tak podchodze. smile. Dziękuję,
                              pomogłaś mi, aż mordka mi się uśmiechnęła. Mnie póki co boli brzuch,
                              a zwłaszcza jak chce szybko wstać z krzesła. Test mam zrobić za
                              tydzień z krwi, ale ja już poczekam do przyszłej niedzieli do dnia
                              planowanej miesiaczki. Na pewno dam znac na forum. Pozdrawiam
      • czarny_misia3 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 28.11.08, 09:06
        Cześć, Ja właśnie jestem po pierwszej inseminacji i czekam teraz na
        wynik. Za tydzień będę testować. Powiem szczerze że nic narazie nie
        czuję (to znaczy czuję się jak zawsze), ale to chyba troszkę za
        wcześnie na jakiekolwiek odjawy bo inseminację miałam tydzień temu w
        piątek smile. Ja mam o tyle inaczej, że u mnie była robiona na
        naturalnym cyklu, ponieważ u mnie wszystko jak w zegarku a problem
        to wrogi śluz sad i troszkę słabe nasionka sad. Życzę powodzenia
        wszystkim starającym!!!
        • netmila Re: Inseminacja komu się udało?!!! 28.11.08, 16:54
          Hej dziewczyny! Gratuluję Madzi! To daje nadieję nam wszystkim.
          Siwbar- szkoda,że nie wyszło za pierwszym razem... z pewnością uda
          się za drugim smile
          Ja jak pisałam jestem po tej pierwszej inseminacji. Minęło już 10
          dni, biorę Duphaston. Mam nazieję...za parę dni zrobie test. Boję
          się za bardzo wierzyć w powodzenie. Wsłuchuję się w organizm z
          nadzieją, że może pojawia się jakieś konkretne obiawy. Trochę mnie
          mdli właściwie przez całe dnie ale to pewnie po Duphastonie. W razie
          czego w grudniu jeszcze raz poddam się niseminacji.
          P.S. Ja też brałam tylko Clo i dobrze zareagowałam.
          Pozdrawiam Was wszystkie i życzę aby nam wszystkim sie udało!
          • czarny_misia3 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 28.11.08, 20:18
            netmila to widzę, że ty mniej więcej na tym etapie co ja tylko, że
            ja na cyklu naturalnym smile. Trzymam za nas i za wszystkie dziewczyny
            mocno kciuki. Ja z objawów nie widzę żadnego sad. Nie nastawiam się
            za bardzo a przynajmniej staram się bo to pierwszy raz. Ja też gdyby
            nie wyszło to będę miała drugą jeszcze przed świętami smile.

            Pozdrawiam was wszystkie
            • siwbar8816 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 01.12.08, 17:30
              Hej dziewczyny. Trzymam za Was wszystkie oczekujące na test bardzo mocno kciuki.
              Pozdrawiam.
              • smerfetkasw15 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 01.12.08, 22:47
                witam, trzymam mocno kciuki za dziewczynky które czekaja na
                pozytywny wynik testu...ja przygotowuje sie do pierwszej inseminacji
                która juz w srode bardzo sie denerwuje powiedzcie czy powinnam
                jeszcze oczyms wiedziec...poza tym co statndardowo mówi lekarz.
                • pieruk327 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 02.12.08, 07:53
                  Na pewno nie denerwuj się i trzymam kciuki smile
        • netmila Do czarny_misia3 29.11.08, 19:18
          No tak... ja postanowiłam testować we wtorek. To będzie 14 dni
          po...szczerze powiem, że sie boję. Jak będę czekała na wynik to
          prawdopodobnie sie nie doczekam bo wcześniej zejdę na zawał smile
          Trzymam kciuki też za Cebie i za wszystkie starajace się! Wysyłam
          pozytywne fluidy !
          • czarny_misia3 Re: Do netmila 30.11.08, 13:18
            Wiesz u mnie 14 dni po to będzie czwartek, ale powiem szczerze, że
            nie spodziewam się, że się udało i nawet już mi nie śpieszno tak do
            testowania. Nic mnie nie boli, nawet jeszcze podbrzusze nie boli jak
            na okres, trochę może piersi ale nic poza tym. Wiadomo, że nie
            jestem z tego powodu szczęśliwa ale jeśłi teraz się rzeczywiście nie
            udało to próbuję jeszcze raz w grudniu. Może z mikołajem będę miała
            większe szczęście smile. Jednak trzymam za nas obie kciuki jak i za
            wszystkie inne dziewczyny "oczekujące" smile i daj znać jak poszło we
            wtorek.
            • pieruk327 Re: Do netmila 01.12.08, 15:04
              Cześć, jestem tu nowa, 20 listopada miałam pierwszą inseminację i
              jutro wg zaleceń lekarza powinnam zrobić HCG, tylko chyba jednak nie
              zrobię, bo od wczoraj boli mnie kręgosłup, tak jak zawsze przed
              miesiączką. Nie jest to mocny ból, nie ma go też caly czas, ale boję
              się, może tego, że po wynikach będę wcześniej wiedzieć, że się nie
              udało, a to boli. Poczekam w spokoju, usciski dla Wszystkich
              • czarny_misia3 do pieruk327... 01.12.08, 15:15
                Cześć widzę że kolejna która jest na tym samym etapie co ja i
                netmila. Ja mam dokładnie takie samo podejście jak ty. Niby ja wqe
                czwartek mam dopiero robić test, ale lekarz powiedział że mogę
                zwykły siusiany. Ale od wczoraj mam ból podbrzusza, piersi i
                kręgosłupa dokładnie taki jak na okres więc nadziej wielkich nie
                mam sad.
              • netmila Obawy 01.12.08, 20:05
                Ja też boję się wczesniejszego rozczarowania. Wyznaczyłam sobie taki
                dead line- jutro. Robie test. Zobaczymy czy się odważę smile
                Wiecie o tym dziewczyny, że często mimo ciąży odczuwa sie takie bóle
                jak przed miesiączką a nawet lekkie krwawienie. Bądźcie dobrej
                myśli. Jeżeli zrobię jutro ten test to napiszę oczywiście o wyniku i
                oczekuję od Was też doniesień co u Was.
                • pieruk327 Re: Obawy 01.12.08, 20:33
                  Napisz, ja poczekam do czwartku. Jutro nic nie będę robić. Trzymam
                  kciuki smile
                  • czarny_misia3 Re: Obawy 02.12.08, 08:51
                    Netmila trzymam za Ciebie mocno kciuki smile. Ja dopiero okres powinnam
                    dostać we czwartek więc nie będę robiła wcześniej, ponieważ u mnie z
                    tym to jak w zegarku więc jeśli nie dostanę we czwartek lub w piątek
                    rano to w piątek będę testowała (będzie to 15 dni po...) smile. Mam
                    nadzieję że nam wszystkim się uda smile.
                    • joanna801 Re: Obawy 02.12.08, 08:59
                      ja tez jeszcze musze poczekac parę dni bo iui(4) miałam
                      24.listopada ,ale coś mu mówi ze znowu sie nie udało sad
                      • mona12 Re: Obawy 02.12.08, 13:06
                        Joanna, ja też miałam IUI 24 listopada. Powiedz, kiedy testujesz? W
                        sobotę?
                        Teraz nie czuję właściwie żadnych "dziwnych" objawów poza bólem
                        piersi, ale to może być po prostu ból jaki jest przed okresem.
                        Powiem Wam dziwczyny że to czekanie i myślenie czy się udało czy nie
                        jest dla mnie okropne. Tłumaczę sobie żeby się nie zadręczać, ale
                        jest to moja pierwsza myśl rano jak wstaję i ostatnia przed
                        zaśnięciem.
                        • netmila Re: Obawy 02.12.08, 15:59
                          Kurcze! Jakie rozczarowanie i gorycz. Myślałam, że test wyjdzie
                          pozytywnie. Wszystkie obiawy jakie mam mogły wskazywać na ciążę: Od
                          kilku dni podniesiona temperatura ciała na trochę ponad 37, ból
                          piersi, zgaga, wyczulony węch, nawet mdłości- choć na nie podobno za
                          wcześnie. Nawet nie plamię jak to zwykle mam na kilka dni przed @.
                          Okres powinnam dostać za jakieś 3 dni bo mam długie cylke. Na razie
                          nie czuję sie jak przed...a tu test negatywny- już zgłupiałam.
                          Nic trudno - poczekam na @ a następnym razem nie będę robić testów
                          za wczesnie- bo po co tracic tak szybko nadieję. Kolejną inseminację
                          będę miała po połowie grudnia. Mam nadzieję, że któraś z Was
                          napisze jednak, że jej się udało...
                          • czarny_misia3 Re: Obawy 02.12.08, 18:40
                            Netmila bardzo mi przykro, że test nie wyszedł, ale może to było za
                            wcześnie. Mówią że najlepiej robić jest w dzień spodziewanej @, a z
                            tego co piszesz to u ciebie jeszcze 3 dni.
                            Ja napewno napiszę, jak wynik u mnie, tyle, że zaczynam się troszkę
                            niepokoić bo powinnam @ dostać we czwartek i mam od ponad dwóch lat
                            @ jak w zegarku, a tutaj patrzę wczoraj i troszkę dzisiaj tak jakbym
                            miała jakieś leciutkie plamienia i nie wiem czy to już @ nadchodzi
                            czy to jeszcze coś innego sad. Ale poczekam może się rozkręci to będę
                            wiedziała co i jak. U mnie dzisiaj jest 12 dzień po inseminacji a
                            objawów oprócz takich jak na okres to nie mam żadnych sad.
                            Trzymam kciuki smile
                          • brutuskowa Re: Obawy 02.12.08, 18:48
                            Witam Was drogie dziewczynysmile Ja jestem tutaj nowa choć to forum czytam od
                            miesiąca. My z mężem staramy się o dzidziusia prawie 7 lat,ale leczę się dopiero
                            od roku. Wyniki moje i męża są dobre,a ciąży jak nie było tak nie ma. W
                            czwartek (27 listopada) miałam pierwszą inseminację i jestem ciekawa co to
                            będzie. Byłam stymulowana od 3 do 7 dc clo, w 12 dc zastrzyk (pregnyl) i w 13 dc
                            inseminacja. Miałam 1 pęcherzyk o wielkości 21 mm i endo 10. Teraz biorę 2 razy
                            dziennie LUTEINĘ (dopochwowo) i miewam bóle podbrzusza. Czy któraś z Was ma
                            podobne objawy? Czy to normalne,że ono pobolewa,bo nie wiem co o tym sądzić. Z
                            góry dziękuję za wszelkie informacje i teraz już na dobre będę z Wami dzieliła
                            się swoimi informacjami na temat mojego stanu zdrowia. Wszystkie starające się o
                            dzidzię serdecznie pozdrawiam i życzę upragnionych 2 kreseczek na teście. A
                            propo testu, to kiedy mogę go zrobić?
                          • pieruk327 Re: Obawy 02.12.08, 19:29
                            Zrob jeszcze raz test, ale może z krwi.
                            Ja już tyle razy robiłam testy i nic, więc tym razem jak już to
                            zrobię go dopiero najwcześniej w piatek - choć nie wierze, ze
                            wcześniej nie dostanę @, ostatnio dostałam ją w 27 dniu, ale
                            wcześniej mialam przez kilka miesięcy co 4 tygodnie, dzis wlasnie
                            minęły te 27 dni.
                            Na pewno jak dostanę @ to zrobię sobie jeden cykl przerwy, przez
                            ostatnie prawie dwa tygodnie jestem jednym chodzącym stresem, co
                            chyba też nie sprzyja potencjalnej ciąży......
                            • asiekla Re: Komu się udało? 02.12.08, 20:00
                              Mam pytanie, pojechałam w sobote do lekarza, no a on mi mowi ze sa dwa duze
                              pecherzyki i robimy w poniedzialek inseminacje. Wiec jestem po. Tylko z kolei
                              wczoraj po inseminacji i dzisiaj mam plamienia. Czy to tak powinno byc, czy
                              czasem moze sie tak zdarzyc? Lekarz nie odbiera telefonu ale moze i to dobrze,
                              bo potem pomyslalam ze bede mu zawracac glowe takimi moze banalnymi sprawami.
                              Moze wy mi pomozecie w znalezieniu odpowiedzi, a i lekarz nie mowil nic o braniu
                              duphastonu ani luteiny, bo tutaj czytam ze kazda cos pozniej bierze na
                              wspomaganie. Z góry dziekuje za odpowiedzi.
                              • pieruk327 Re: Komu się udało? 02.12.08, 20:22
                                Ja też miałam krwawienia przez dwa dni, ale lekarz powiedzial, że to
                                może być, więc się nie denerwuj, od nastepnego dnia bralam dwa razy
                                dziennie duphaston. Powinnaś to brać.
                                • czarny_misia3 Re: Komu się udało? 02.12.08, 20:50
                                  Ja nie brałam nic, ani luteiny, ani duphastonu. Może dlatego, że my
                                  doszliśmy do wniosku z lekarzem, że skoro u nas wyszedł tylko wrogi
                                  śluz i męża armia taka sobie, ale nie najgorsza to spróbujemy na
                                  cyklu naturalnym i zobaczymy może się uda. Ja miałam robioną dwa
                                  razy w tym cyklu. Raz jak pęcherzyk miał 21mm a na drugi dzień też
                                  tyle, że on już pękł. Endo ponad 10mm także chyba nie było złe.
                                  Dlatego myślę że może nie bez powodu lekarz ci nic nie dał, bo może
                                  się uda bez leków. A jeśłi nie to zawsze można inseminację powtórzyć
                                  i wtedy pomyśleć o lekach. Takie jest moje zdanie ale... my z mężem
                                  staramy się o dziecko około 2 lat więc może mi łatwij powiedzieć.
                                  Trzymam kciuki.
                                  • asiekla Re: Komu się udało? 02.12.08, 21:04
                                    Czarny_misia i pierug, dziekuje wam za odpowiedz. Mi lekarz jakos dawal do
                                    zrozumienia ze za pierwszym razem sie nie uda, i odrazu ogaslam, smutno mi sie
                                    zrobilo i wyszlam stamtad zamiast pelna nadziei, to byłam zrozpaczona i mialam
                                    ochote wybuchnac placzem. Ja juz jedno poronilam, minelo od tamtej pory juz
                                    prawie trzy lata, wiec jest mi ogromnie ciezko. No coz, chyba kazdej z nas.
                                    Pozdrawiam
                            • netmila Do pieruk 327 i innych 03.12.08, 16:32
                              Niestety już nie trzeba. Dzis dostałam @ i wszelkie nadzieje padły w
                              gruzy. Wzięłam się ostro za planowanie kolejnej inseminacji. Przy
                              pierwszej trochę się zdziwiłm dlaczego lekarz nie podał mi pregnylu
                              5000. Dzisiaj zadzwoniłam do niego i poprosiłam o wyjasnienie a on
                              mi na to z rozbrajajacą szczerością, że nie podał mi zastrzyku bo
                              nie można go nigdzie kupić. Są braki w aptekach bo od jakiegoś czasu
                              nie mam leku w hurtowniach farmaceutycznych i jak chcę to mogę
                              próbować go dostać. Więc spróbowałam i dostałam! Prawdę mówiąc to
                              jak za komuny, po znajomości, bezpośrednio z hurtowni gdzie i tak
                              maja tylko parę sztuk pochomikowane. Zgroza! Najgorsze to, że nie ma
                              na rynku obecnych odpowiedników leku. Czy u Was dziewczyny też jest
                              problem z dostępnością Pregnylu 5000? Ja jestem z Łodzi.
                              • asiekla Re: Do netmila 03.12.08, 18:29
                                Kurcze maszx rację, pregnyl ciezko dostac, bo jakis miesiac moze dwa temu
                                kolezanka z Łodzi prosiła mnie o sprawdzenie u nas czy są. No i niestety nie
                                było w czterech aptekach a kolezanka ma apteke i mówiła, że nie ma nawet w
                                hurtowniach a nawet nie mają nigdzie schowanych. Kurcze to szok. Ja dostałam
                                jakiś inny zastrzyk i sdię zdziwiłam. Wywaliłam z tego wszystkiego opakowanie i
                                nie wiem nawet jak sie nazywa. A jezeli chodzi o mnie to ja mam w domu duphaston
                                bo kiedys lekarz mi wypisal ale my wtedy nie staralismy sie akurat i nie
                                zuzylam. Wiec moze go brac??, Tylko tak bez wiedzy lekarza??
                                • asiekla Re: Do netmila 03.12.08, 18:31
                                  A teraz koniecznie planuj juz nastepna inseminacje, nie martw sie kochana, my
                                  wszystkie czekamy az ktorejs sie uda, bo to jest jakas nadzieja. A ile placilas
                                  za inseminacje??
                                  • pestka02 Re: Do netmila 03.12.08, 19:01
                                    Cześć Oczekującym na cud ...
                                    Ja też miałam problem z kupnem pregnylu 5000. Jak mi go lekarz
                                    przepisał przed drugą IUI odrazu wykupiłam w przyszpitalnej aptece.
                                    Ponieważ w innych aptekach nie było (w całym mieście). Także to co
                                    lekarz powiedział, że nie ma w hurtowniach to niestety prawda.
                                  • netmila Re: Do asiekla 03.12.08, 21:16
                                    asiekla napisała:

                                    > A teraz koniecznie planuj juz nastepna inseminacje, nie martw sie
                                    kochana, my
                                    > wszystkie czekamy az ktorejs sie uda, bo to jest jakas nadzieja. A
                                    ile placilas
                                    > za inseminacje??


                                    Za jedną 350 zł ale miałam dwie jedna po drugiej, czyli razem 700 zł
                                    • madzia23lubin Re: Inseminacja komu się udało ? 04.12.08, 15:37
                                      Ja miałam tylko jedną inseminację. Właśnie tak się zastanawiam skąd i dlaczego
                                      niektóre dziewczyny mają po dwie w odstępie kilki dni ??
                                      • asiekla Do Madzia23 04.12.08, 16:56
                                        Madzia23 ja cie zawale pytaniami. smile To jeszcze mi dokladnie odpowiedz, jakie
                                        dlugie masz cykle i w którym dniu mialas zastrzyk i w którym inseminacje, byc
                                        moze bylo to juz w twoich postach ale wole miec wszystko w jednym, jesli sie nie
                                        pogniewasz. No a jak wogole sie czujesz i czy bylas juz u lekarza sprawdzic i
                                        potwierdzic ciaze??? Uwazaj na siebie. Ja miewam bole brzucha, np dzisiaj jak
                                        robie obiad to strasznie sie czuje, nie moge az ustac. Ale to oczywiscie
                                        urojenia albo podswiadomie mam takie dziwnosci.
                                      • asiekla Do smerfetki 04.12.08, 16:58
                                        No to bedziemy razem testowac, no jezeli wczesniej mi okres nie wypadnie he.
                                        Ciebie tez brzuch boli??? Mysle ze to od hormonow. A i wiecie co, lekarz
                                        dzisiaj mi powiedzial, ze nie musze brac Duphastonu i sama juz glupieje,
                                        przeciez to takie potrzebne.
                                • netmila Re: Do asiekla 03.12.08, 19:47
                                  asiekla napisała:

                                  A jezeli chodzi o mnie to ja mam w domu duphasto
                                  > n
                                  > bo kiedys lekarz mi wypisal ale my wtedy nie staralismy sie akurat
                                  i nie
                                  > zuzylam. Wiec moze go brac??, Tylko tak bez wiedzy lekarza??

                                  Moim zdaniem mogłabyś brać. Na pewno Ci nie zaszkodzi. Jednak mimo
                                  wszystko może postaraj się zapytać lekarza czy możesz...W końcu on
                                  powiniwn wiedzieć co dla Ciebie jest dobre-choć jak wiemy :różnie to
                                  bywa...Tym bardziej, że i tak będziesz potrzebowała recepty jak już
                                  skończą Ci się zapasy.
                                  Pzdrawiam

                              • siwbar8816 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 03.12.08, 21:26
                                Witam dziewczyny. Chciałam Was pocieszyć w sprawie Pregnylu. Nie było go jakieś
                                dwa miesiące temu w aptekach ale już jest na pewno w każdej hurtowni
                                farmaceutycznej. Można go bez problemu kupić a jak nie to zamówić gdyby nie było
                                na stanie. Wiem bo jestem farmaceutką. To jest wiadomość z pierwszej ręki.
                                Pozdrawiam wszystkie oczekujące na dwie kreseczki na teście. Wierzę, że każdej z
                                Nas się uda wcześniej czy później. Buziaczki.
                                • asiekla Re: Inseminacja komu się udało?!!! 04.12.08, 11:38
                                  Netmila, kurcze to niezle, no ale jak trzeba to trzeba. Ale ja
                                  mialam tylko jedna zrobiona, moze skutecznosc podwojnej jest
                                  wieksza?? Ja placilam razem z zastrzykiem 330 zl, wiec podobnie.
                                  Madzia23, a ty mialas robiona jedna czy dwie???
                                  • smerfetkasw15 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 04.12.08, 15:19
                                    witam jestem własnie jeden dzien po inseminacji w invimedzie,
                                    wczorajszy dzień był nawet nie wiem jak to opisac napewno pełen
                                    nerwów i emocji teraz pozostaje mi tylko czekac 15.12 mam zrobic
                                    bete dzis czuje sie jak przed @ ( boli mnie krzyz i brzuch)wczoraj
                                    zreszta tez sama nie wiem czy to dobry objaw czy zły wszystko sie
                                    okaze. pozdrawiam wszytkie czekające...tym którym sie udało
                                    miałysnie jakies objawy??
                                  • marzenek30 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 05.12.08, 21:38
                                    Droga asiekla, wiem, że pytanie nie było do mnie, ale chciałabym się
                                    wypowiedzieć na ten temat, wiem, że madzia23 leczyła się w tej samej
                                    klinice co ja, czyli w invimedzie we wrocławiu. Mój lekarz nie
                                    proponował mi nigdy powtórnej inseminacji, a jeśli chodzi o koszty
                                    to są spore, sama inseminacja kosztuje 750 zł., ja korzystam jeszcze
                                    z banku nasienia, więc cena się podwaja, poza tym, jak określił mój
                                    lekarz jestem oporna na leki, więc stymuluje mnie najczęściej femarą
                                    (tabletki) i na przemian fostimonem oraz menopurem (średnio po 3-4
                                    ampułki, 75-110 zł. szt.) Boże ile ja się ostatnio nabrałam tych
                                    zastrzyków, a kiedyś mdlałam na widok strzykawki, teraz nie
                                    narzekam. Jestem w stanie wiele poświęcić, nie skarżę się na koszty,
                                    mimo, że kończą się moje oszczędności, wierzę, że damy radę. Cieszę
                                    się z wiadomości o tym, że pregnyl jest już dostępny. Oczywiście był
                                    mi podawany na kilkanaście godzin przed inseminacją. Aż czasami
                                    trudno mi uwierzyć, że już jestem po dwóch nieudanych, to jest dla
                                    mnie jak jakiś koszmarny sen. Bardzo jest mi ciężko, ale chcę
                                    jeszcze walczyć, chcę mieć pełną rodzinę i mieć dla kogo żyć. Jestem
                                    jeszcze pełna nadziei, że mi się uda. Życzę Wam wszystkim Kobietki
                                    dużo szczęścia, cieszę się,że tu jestem i mogę "pogadać" z kimś, kto
                                    mnie w pełni zrozumie. Pozdrawiam
                                    • madzia23lubin Re: Inseminacja komu się udało?!!! 06.12.08, 07:39
                                      U mnie to było tak cykle mam bez owulacyjne do tego 33-40 dniowe no i jak w
                                      końcu zdecydowałam się na IUI brałam od 2 do 7 dc clo i dwa dni przed IUI
                                      ovitrelle na pękniecie pęcherzyka IUI miałam w 17 dc no i jakimś cudem i ciągle
                                      wierząc że się udało. Udało się smile do tego wzięłam sobie w pracy dwa tygodnie
                                      wolnego żeby się wyluzować i odprężyć starałam się dużo odpoczywać i mało
                                      przemęczać nie wiem czy to coś pomogło wydaję mi się że tak albo się tak po
                                      prostu złożyło smile do lekarza idę pod koniec następnego tygodnia bo tak kazał mi
                                      lekarz mówi że wcześniej nie ma potrzeby smile ciążę mi potwierdził robiłam dwa
                                      razy betę i progesteron we krwi smile trzymam kciuki za Was dziewczyny !
                                      • pest-ka0 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 07.12.08, 20:11
                                        Witam. Mam dokładnie tak jak Ty madzia23lublin. Tylko w moim
                                        przypadku jeszcze wrogi śluz. Ja jestem po dwóch inseminacjach
                                        (lecze się w Warszawie). Niesety żadna nieudana. Mam pytanie Czy
                                        miałaś robioną drożność jajowodów. Bo teraz mnie czeka i się
                                        potwornie boję. Piszcie Dziewczyny Ile takie badanie trwa.
                                        Pozdrawiam
                                        • brutuskowa Re: Inseminacja komu się udało?!!! Do pest-ki 07.12.08, 20:52
                                          Ja miałam badanie drożności jajowodów w październiku 2007 r. Całe badanie trwało
                                          z 15 minut. Dostałam tylko "głupiego jasia" i nic poza tym (żadnego miejscowego
                                          znieczulenia). Cierpiałam strasznie i darłam się z bólu na cały głos (miałam
                                          wrażenie,że słyszy mnie cały szpital). To było straszne i gdybym miała mieć
                                          robione drugi raz takie badanie,to w życiu bym się nie zgodziła-chyba,że daliby
                                          mi znieczulenie...to może... Po badaniu okazało się,że miałam niedrożny jeden z
                                          jajowodów dlatego tak bardzo cierpiałam kiedy lekarz podawał mi kontrast i go
                                          przepychał. Czytałam przed tym badaniem wiele opinii na temat tego badania i
                                          każda kobieta znosi to inaczej. Kiedy oba jajowody są drożne wtedy nie czujesz
                                          żadnego bólu,a kiedy coś jest "nie tak" jak to było w moim przypadku,to wtedy
                                          ból jest straszny.
                                          A kiedy masz mieć to badanie? Jesteś przed czy po inseminacji lub inseminacjach?
                                          Głowa do góry i będzie dobrze. Kobieta wszystko wytrzyma dla swojego
                                          upragnionego potomka.
                                          Pozdrawiam.
                                          • netmila Re: Inseminacja komu się udało?!!! Do pest-ki 07.12.08, 22:14
                                            Hej!
                                            Ja miałam robioną drożność jajowodów jeszcze przed pierwszą
                                            inseminacją. Nie dostałam nawet głupiego jasia. Mnie wcale nie
                                            bolało-pewnie dlatego, że oba jajowody były drożne. Razem ze mną
                                            miały to robione jeszcze dwie dziewczyny i one też zniosły to bardzo
                                            dobrze...(u obydwu z drożnością wszystko było ok).
                                            • madzia23lubin Re: Inseminacja komu się udało?!!! Do pest-ki 08.12.08, 07:56
                                              hej ja też do tego miałam wrogi śluz. i badanie na drożność też miałam robioną
                                              ja dostałam zastrzyk przeciwbólowy bo mi go zaproponowali sami wieć dlaczego
                                              miałam nie skorzystać smile fakt że i tak wszystko czułam ale nie było tak źle ból
                                              był jak nadchodzi @ i też jajowody mam drożne pozdrawiam i trzymam kciuki smile
                                              • asiekla Re: Inseminacja komu się udało?!!! 08.12.08, 09:47
                                                Marzenek, szkoda mi ciebie, dlaczego musimy tak cierpieć, trzymam
                                                gorąco kciuki za ciebie bo wiem, ze za ktoryms razem sie Ci uda.

                                                Madzia, to ty mialas dopiero pecherzyk w 17 dniu cyklu?? Kurcze, a
                                                ja mialam inseminacje w 13 dniu i wcale pozniej nie czulam zebym
                                                miala jakis plodny sluz. Sama nie wiem juz, brzuch mnie ciagle boli,
                                                musze powoli wstawac i powoli chodzic, bo czuje sie jakbym miala juz
                                                drugi tydzien okres.
                                                Droznosc jajowodow mialam ale przy laparoskopii wiec mialam to
                                                robione pod pelnym znieczuleniem, nie potrafie wam tego okreslic,
                                                ale pozniej wiadomo ze brzuch bolal i byl spuchniety.
                                                • joanna801 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 08.12.08, 12:03
                                                  a ja iui miałam robioną juz w 12 dc i jeden pecherzyk juz pekł a
                                                  drugi lekarz powiedział ze niewiele mu brakuje ,tak wiec wychodzi ze
                                                  iui była na 1 pekniety i 1 nie pęknity a mimo wszystko moja 4 iui
                                                  sie nie udała.
                                                  • asiekla Re: Inseminacja komu się udało?!!! 08.12.08, 12:18
                                                    Joanna, no wspolczuje. Ale to moze w czyms innym jest problem??
                                                    Badane mialas poziom hormonów?? Mówią, że można robić do 10 razy
                                                    iui. Ale widzisz to jednak nie reguła w takim razie. Zależy od
                                                    przypadku chyba.
                                                  • marzenek30 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 08.12.08, 22:26
                                                    Dziewczyny, w klinice, w ktorej się leczę ( Invimed - Wrocław)
                                                    lekarz twierdzi, że u nich robi się raczej tylko 3 IUI, a 4 na
                                                    życzenie pacjenta..., później już tylko in vitro. Lekarz tłumaczy to
                                                    tym, że do zabiegu kobieta jest wcześniej dobrze przygotowana i
                                                    powinno się powieść, a jeśli się nie udaje, to oznacza,że ta metoda
                                                    w przypadku tej pacjentki jest niewłaściwa. Wcześniej przez pół roku
                                                    leczyłam się sw Poznaniu u lekarza, który od razu mi powiedział, że
                                                    powinnam się nastawić na 6 - 8 inseminacji, ale co do stymulacji do
                                                    zabiegu to trochę na żywioł, może się uda, może nie... to mi w ogóle
                                                    nie pasowało, więc zmieniłam lekarza, teraz jestem zadowolona, ale
                                                    nie udaje mi się osiągnąć sukcesu. oczywiście nie winię doktora, bo
                                                    widzę, że się stara. Ale w sumie to nie wiem co myśleć o tej
                                                    zasadzie 3 IUI w tej klinice, z tego by wychodziło, że niedługo
                                                    podejdę do ostatniej i wiem, że ten fakt nie ułatwi mi przeżycia
                                                    zabiegu i czasu oczekiwania na to szczęście.
                                                    Co do badania drożności jajowodów to ja robiłam badanie prywatnie u
                                                    doktora Wojciechowskiego we Wrocławiu w szpitalu na Kamieńskiego,
                                                    nie leżałam w szpitalu, załatwiłam to w ciągu 1 godziny przy
                                                    znieczuleniu, u mnie były drożne, więc nie odczuwalam żadnego bólu.
                                                    Samo badanie nic strasznego, miły lekarz, więc polecam, robiłam je w
                                                    kwietniu, płaciłam 400 zł. ( to informacja dla tych pań, które
                                                    chciałyby skorzystać). Poza tym zastanawiam się dlaczego niektórzy
                                                    lekarze wykonują IUI bez takiego podstawowego badania, przecież
                                                    niedrożność jajowodów jest często powodem niepłodności u kobiet.
                                                    Serdecznie pozdrawiam wszystkie kobietki oczekujące na szczęśliwą
                                                    ciążę.
                                                  • asiekla Re: Inseminacja komu się udało?!!! 09.12.08, 09:11
                                                    Marzenek, zgadzam się z Tobą, drożność jajowodów jest druga ważną
                                                    sprawą po badaniu nasienia partnera. Także, nim zacznie się
                                                    cokolwiek warto o tym pomyśleć, ja jeszcze się zastanawiam nad
                                                    zbadaniem Toxoplazmozy i Chlamydii, co o tym sądzicie, myśle, że to
                                                    też może być zawada.
                                                  • slonko81marta Re: Inseminacja komu się udało?!!! 09.12.08, 13:23
                                                    Słyszałam, ze to badanie tez jest wskazane. Lepiej zobić, zwlaszcza
                                                    jesli ma sie problem wrogiego sluzu - jak ja. Bo te bakterie mogą
                                                    powodować, ze plemniki zdychają :[ . Ja mam zamiar na to iść. robi
                                                    się z posiewu. Powinien zrobic tez facet. To badanie kosztuje ok. 50
                                                    zł.
                                                  • smerfetkasw15 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 09.12.08, 15:04
                                                    Witam dziewczyny ja jeszcze czekam do pierwszego testowania 15.12
                                                    zero objawów...tak sie zastanawiam skąd wiecie ze macie wrogos śluzu
                                                    mi lekarz takich badan nie zlecił wogóle miałam tylko droznosc
                                                    jajowodów zalecona a wiem ze przeciez jest jeszcze szerg innych
                                                    przyczyn niepłodnosci...mam sie upomiec o te badania i tak jeszcze
                                                    jedno co myslicie o wirucie hpv byłyscie badane na jego obecnosc?
                                                  • pest-ka0 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 09.12.08, 16:37
                                                    Witam
                                                    Skąd wiem że mam wrogi śluz. Najpierw lekarz zrobił mi badania z
                                                    krwi a później miałam robiony PCT i jakiś jeszcze (przepraszam nie
                                                    pamiętam). Oba test wyszły że mam wrogi śluz. No i następnie 2
                                                    nieudane inseminacje. Po nowym roku będę podchodzić 3 raz. Ale
                                                    jeszcze w tym miesiącu drożność brrr. Mi też lekarz powiedział że
                                                    podchodzi się z reguły 3-4 razy a póżniej in vitro. Ale nie tracę
                                                    nadziei chociaż powoli myślę o in vitro. Mam pytanie: Czy bakteria
                                                    wykryta podczas posiewu może być pszyczyną nieudanej insemiancji?
                                                  • slonko81marta Re: Do pest-ki0 10.12.08, 07:29
                                                    Witam. Słyszałam, ze jak najbardziej taka bakteria moze spowodować
                                                    nieudane inseminacje. Jest ich podobno troche i powinno zrobic się
                                                    posiew. Ja czekam na płodne i tez robię. Pozdrawiam
                                                  • slonko81marta Re: Do smerfetkasw15 10.12.08, 07:19
                                                    O wirusie hpv nie wiem nic, ale słyszałam, ze to tez może być
                                                    przyczyną. Nie zaszkodzi sprawdzić. a co do testu na wrogość sluzu,
                                                    to koniecznie musisz zrobić. Ja sama upomniałam się o to u lekarza.
                                                    Strasznie się dziwił, że o to proszę. Zapłaciłam 100 zł. No i
                                                    wyszedł test pozytywny, niestety. Moja koleanka leczyła się na
                                                    niepłodność 5 lat i dopiero po 5 latach pani doktor zaproponowała
                                                    jej test na wrogość. Tez wyszedł pozytywny. Tyle lat zmarnowała. Nie
                                                    zastanawiaj się nawet. Życze Ci żeby był negatywny (czyli dobry dla
                                                    Ciebie). Pozdrawiam
                                                  • slonko81marta Re: Do smerfetkasw15 10.12.08, 07:23
                                                    Acha. Jeszcze cos, jak ma się przeciwciała w sluzie, to koniecznie
                                                    powinno się zrobić też przeciwciala we krwi, bo wtedy inseminacja
                                                    nie ma sensu. Taka opinie usłyszałam.
                                                  • pest-ka0 Re: Do smerfetkasw15 10.12.08, 21:24
                                                    Witam
                                                    Jeśli masz przeciwciala w śluzie to koniecznie zrób też we krwi.
                                                    Jeśli test wyjdzie pozytywanie to niestety inseminacja nie ma sensu.
                                                    Jedynym wyjściem jest nasienie dawcy lub invitro.Czekanie na wynik
                                                    jest okropne... Pozdrawiam
                                          • pest-ka0 Re: Inseminacja komu się udało?!!! Do pest-ki 08.12.08, 17:23
                                            Ja jestem już po dwóch inseminacjach i teraz lekarz kazał zrobić
                                            drożność jajowodów.
                                          • pest-ka0 Re: Inseminacja komu się udało?!!! Do pest-ki 08.12.08, 17:31
                                            Ja jestem po dwóch inseminacjachsad
                        • joanna801 Re: mona 12 03.12.08, 08:08
                          mona 12 wiesz ja chyba nie bedę testowac bo czuje ze dostane @ takze
                          szkoda kasy
                          • netmila Do asiekla 03.12.08, 16:25
                            Moim zdaniem powinnaś brać duphaston, tym bardziej, że kiedyś juz
                            poroniłaś. Może właśnie z braku progesteronu. Po co ryzykować stratą
                            ciąży.
                            Mi lekarz kazał brać Duphaston dopiero od 19 d.c. Pytałam go
                            dlaczego nie od razu po inseminacji czyli w 15 d.c. Powiedział mi,
                            że to błąd w sztuce lekarskiej, gdyż jeżeli za wczesnie poda się
                            progesteron to jest większa szanasa na ciażę pozamaciczną i że z
                            lekarzami walczy o to by nie podawali leku od razu bo wtedy jakieś
                            tam ruchy wypychające z jajowodów do macicy są słabsze i jajeczko
                            może zagnieździć się w jajowodzie.
                            • czarny_misia3 Re: Do netmila 03.12.08, 20:27
                              Netmila nie przejmuj się, że się nie udało. Drugi raz będzie
                              szczęśliwszy. Mi też niestety się nmie udało. Także dostałam @ sad.
                              Podchodzę do drugiej IUI mam nadzieję, że jeszcze w grudniu smile. Może
                              tym razem Mikołaj będzie dla nas łaskawszy tongue_out
                              Pozdrawiam i trzymam kciuki za te co jeszcze przed testowaniem smile
                              • asiekla Komu się udało?? 03.12.08, 20:37
                                Netmila, myślę, że to dobrze, że masz przynajmniej okazję przed świętami na
                                jeszcze jedną szansę. Ja niestety dopiero będę mogła po Nowym Roku, bo jak teraz
                                się nie uda, to następny 11-sty dzień cyklu wypadnie akurat w Wigilię, he. Także
                                korzystaj i do dzieła!!!! Czarny_Misia, również do dzieła, korzystajcie jeszcze
                                ze starego roku aby w nowy wejść szczęśliwie. Pozdrawiam
                                • slonko81marta Re: Komu się udało?? 08.12.08, 12:42
                                  Witam. 20 listopada miałam 1 inse. Przed świetami planuję drugą. Mam
                                  wrogość śluzu.
                                  • brutuskowa Re: Komu się udało?? Do słonko81marta 08.12.08, 15:35
                                    Mam pytanie: po ilu dniach od inseminacji robiłaś test ciążowy?
                                    Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
                                    • joanna801 Re: Komu się udało?? Do słonko81marta 08.12.08, 17:04
                                      testu nie zdazyłam zrobic bo równo po 12 dniach dostałam @
                                      • andylive Re: Komu się udało?? Do Joanna 09.12.08, 13:16
                                        Szkoda, że się nie udało ale głowa do góry, może następnym razem się
                                        uda! Będziesz podchodzić 5 raz?Ja wczoraj miałam 3 podejście i mam
                                        przeczucie że tym razem się uda.Ja wychodowałam 3 jajeczka(w tym dwa
                                        już pękły a trzeciemu niewiele brakowało) a i męża wyniki były
                                        bardzo zadowalające, więc czemu miałoby się nie udać??? Wierzę,że
                                        tegoroczne Święta będą czasem radości i szczęścia i spełni się moje
                                        upragnione marzenie. życzę tego sobie, tobie i wszystkim dziewczynom
                                        oczekującum na dzidzię.A tak przy okazji to mam pytanie jakie leki
                                        bierzesz? Ja do stymulacji używałam Merionalu w zastrzykach potem
                                        przed iui (jakieś 24-36 godz.) dostałam Ovitrel w zastrzyku a po iui
                                        biorę utrogestan 3 razy dz. ćzy któraś z dziewczyn też tak się
                                        leczyła? Pozdrawiam serdecznie.
                                        • marzycielka3 Re: Komu się udało?? 09.12.08, 16:10
                                          Witajcie dziewczyny!Ja miałam mieć IUI pod koniec listopada.Przygotowywałam się
                                          do niej pod względem badań(które wcześniej zlecił lekarz z invimedu) i
                                          psychicznie,poza tym muszę czekać na owu z jajnika po drożnej stronie(drugi nie
                                          jest drożny),ale niestety po próbie umówienia się,pani rejestratorka
                                          powiedziała,że laboratorium jest obłożone i nie dadzą dziś rady.Byłam w szoku,że
                                          nawet płacąc ciężkie pieniądze mogą być jakieś przeszkody.Póżniej zadzwonił do
                                          mnie lekarz i stwierdził,że nie ma mnie w "dokumentach"(byłam na
                                          promocyjnej-darmowej wizycie)i oprócz tych badań co zlecił muszę mieć jeszcze
                                          posiew z kanału szyjki macicy na bakterie tlen. i beztlen.Byłam załamana i
                                          zniesmaczona.Czy pełną listę badań podaje się wtedy jak się płaci za
                                          wizytę?Ciekawa jestem co następnym razem wymyśli.Leczę się 3 lata,a czas
                                          leci...Pozdrawiam wszystkie starające się i życzę II na teście od Gwiazdorasmile)
                                          • szagula1 Re: Komu się udało?? 09.12.08, 18:48
                                            Witajcie! Przygotowuje się właśnie do inseminacji(w przyszłym tyg.)
                                            bardziej psychicznie...Wiecie o co chodzi. Biore puregon, w 8 dniu
                                            cyklu ide na usg i pobranie progesteronu i estradiolu, póżniej
                                            pregnyl (zdobycie go graniczyło z cudem), ale lekarz nic mi nie
                                            mówił o badaniu na posiew z kanału szyjki macicy na bakterie tlen.
                                            i beztlen.Czy zawsze się je wykonuje? Napiszcie proszę jak to było u
                                            Was?
                                            A tak na marginesie żałuje że tak póżno trafiłam na forum. Wasze
                                            posty sa odzwierciedleniem wszystkich towarzyszących mi uczyć od
                                            poczatku leczenia czyli blisko 5 lat.
                                            Pozdrawiam
                                            • andylive Re: do szagula1 09.12.08, 22:12
                                              Cześć myślę że nie musisz za bardzo stresować się badaniem posiewu z
                                              kanału szyjki. Ja na przykład nie miałam takiego badania i szczerze
                                              mówiąc nie wiem nawet w jakim celu się je robi.A tak przy okazji to
                                              podziwiam cię za wytrwałość bo 5 latek to sporo czasu.Powiedz mi jak
                                              się leczyłaś przez ten czas?Zyczę Ci powodzenia. Będzie dobrze.
                                              • szagula1 Re: do szagula1 10.12.08, 13:26
                                                Witaj!Andylive Jak to było? Po prostu zaczęliśmy z mężem myśleć o
                                                dziecku, więc ja kobieta świadoma pobiegłam do gin , żeby upewnić
                                                się że wszystko jest ok. Oczywiście wszystkie badania w porządku
                                                więc do roboty... I nic. Pierwszy miesiąc, drugi ... po pół roku
                                                poszłam do innego lekarza i niestety okazało się, że nie jest ok –
                                                endometrioza jajnika, operacja, leczenie organetrilem . Kilka razy
                                                cysta odnawiała się, ale udała o się wyleczyć farmakologicznie.
                                                Trwało to prawie 2 lata. W międzyczasie zrobiłam drożność
                                                jajowodów, histeroskopie mąż badania. Wszystko było ok, więc znowu
                                                kilka miesięcy nieudanych prób naturalnego poczęcie. Były to
                                                miesiące nadziei, rozpaczy, bólu, pretensji do całego świata.
                                                Zresztą nie muszę pisać, jak się czułam....Zmiana lekarza, kolejne
                                                badania i niestety tym razem okazało się, że mam bardzo wysoką
                                                prolaktynę ( wcześniej nikt mi badan w tym kierunku nie zrobił).
                                                Brałam Bromergon i jeszcze jeden lek nie pamiętam jaki. Udało się
                                                unormować do zadawalającego poziomu. Po czym znowu się bardzo
                                                niebezpiecznie podniosła. Lekarz zaproponował nam In vitro, bo
                                                stwierdził, że po takim przebiegu leczenia tylko to nam pozostaje.
                                                Załamałam się. Po kilku dniach łez, ogromnego doła mąż stwierdził,
                                                że musimy zasięgnąć jeszcze jednej opinii. I tak za namowa koleżanki
                                                trafiłam do cudownego lekarza w Krakowie, który po zrobieniu całej
                                                brakującej diagnostyki odkrył, że przyczyną wszystkich problemów z
                                                prolaktyną jest wysokie TSH. Od roku wszystkie badania są w normie,
                                                a nawet b. dobre, książkowe, niestety nawet po stymulowaniu owulacji
                                                clo nie udało mi się zajść w ciąże. Obecnie lekarz rozkłada ręce,
                                                jest to niczym nie wyjaśniona niepłodność. Więc najpierw spróbujemy
                                                IUI, a później pomyślimy o In vitro. Wiem, że powinnam dać sobie
                                                luz, nie przeżywać każdej @ jak o największej tragedii świecie, ale
                                                łatwo jest mówić, trudno wykonać. A stres niestety nie pomaga. Nie
                                                tracę nadziei. Zobaczymy co przyniesie Nowy Rok.
                                                Sorry , że się tak rozpisałam, czuje się o niebo lepiej.
                                                Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, trzymam kciuki, żeby do usmichnęło
                                                się do na s szczęście.
                                                • asiekla Do Mony.. 10.12.08, 13:36
                                                  Kochana, ale ja mam cykle dużo krótsze od twoich 25-26 dni więc może
                                                  u mnie ten wynik w 10 dniu to jest niestety prawda, a co tam duzo
                                                  sie nad tym rozwodzic, zachowuje sie jak malolatka, która czeka na
                                                  okres, w tym wypadku akurat ja czekam by go nie bylo. Zobaczymy,
                                                  poczekam jeszcze do przyszłego poniedziałku i jak nie dostanę po
                                                  drodze to zobaczymy. Jak uważasz Mona??
                                                  • mona12 Re: Do Mony.. 11.12.08, 10:21
                                                    Moim zdaniem zrobiłaś ten test za wcześnie. Tak mi się wydaje. Beta
                                                    jest dużo dokładniejsza niż test płytkowy więc zrób ją w dniu
                                                    spodziewanej @. Wiem że to czekanie to koszmar.
                                                  • asiekla Re: Do Mony.. 11.12.08, 11:09
                                                    Masz rację kochana, ja to wogóle jestem strasznie niecierpliwa,
                                                    teraz juz jestem zdolowana, ze nie jestem w ciazy, a z drugiej
                                                    strony mam jeszcze cząstkę nadziei, ze a moze jednak. Poczekam i
                                                    zobaczę. Jest jeszcze czas. Dziękuję Tobie za odpowiedź. A ty dbaj o
                                                    siebie i maleństwo, i koniecznie napisz po wizycie, jakie jest
                                                    wrażenie zobaczyć taką małą plamkę na monitorku, smile.
                                                  • ewcia1907 Re: Do Mony.. 11.12.08, 19:58
                                                    Mona napisz jak ci wyszła beta. Masz jakieś objawy "ciąży", tzn. bóle piersi, brzucha czy coś innego? Też miałam inseminacje 24.11 wczoraj zrobiłam test, wyszedł negatywny, a @dalej nie ma. Sama nie wiem co sie dzieje.
                                                  • mona12 Re: Do Mony.. 12.12.08, 14:06
                                                    Właśnie odebrałam wynik kolejnej, trzeciej, bety - 173. Boże, ale
                                                    się cieszę. 22 grudnia wizyta u gina, mam nadzieję że wszystko
                                                    będzie ok.
                                                    Ewcia, współczuję Ci tego czekania. Jaki test robiłaś? Taki z moczu?
                                                    Ja w nie za bardzo nie wierzę... wczesnej ciąży mogą nie wykryć.
                                                    Mój gin powiedział mi, żeby tylko test z krwi robić.
                                                    Tak, mam objawy ciąży. Zaczęło się od bólu piersi - mniej więcej 5
                                                    dni przed spodziewanym okresem i było coraz gorzej. Poza tym boli
                                                    mnie podbrzusze i krzyż. Teraz już troszkę mniej, ale w dniu
                                                    przypadającego @ bolało konkretnie. Byłam pewna że okres tuż tuż. A
                                                    tu proszęsmile
                                                    W związku z tym jestem na Nospie forte no i oczywiście na
                                                    duphastonie.
                                                  • brutuskowa Re: Do Mony.. 12.12.08, 17:26
                                                    Serdecznie Tobie gratuluję i dbaj teraz o siebie tzn. o WAS!!!
                                                    A możesz napisać czy te bóle podbrzusza miałaś ciągłe czy np. najwięcej bolało
                                                    Ciebie rano lub wieczorem? I czy teraz wiedząc już, że jesteś w upragnionej
                                                    ciąży też masz bóle piersi i podbrzusza?
                                                    Jak możesz,to napisz jeszcze czy miałaś regularne cykle i czy to była Wasza
                                                    pierwsza inseminacja?
                                                    Będzie wdzięczna za te wszystkie odpowiedzi.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • smerfetkasw15 Re: Do Mony.. 12.12.08, 17:49
                                                    Serdecznie gratuluje ja testuje w poniedziałek ale juz nie mogę sie
                                                    doczekac...boli mnie krzyz i piersi wiec moze tez sie uda musze
                                                    wierzyc bo tylko to teraz trzyma mnie przy zyciu...pozdraiwm i zycze
                                                    spokojnej ciązy
                                                  • ewcia1907 Re: Do Mony.. 12.12.08, 19:15
                                                    Dzięki za odpowiedź i współczucie. Dzisiaj totalne rozczarowanie, przyszła @ i koniec oczekiwania. A test robiłam płytkowy, gin mówił wcześniej, że czasami bywa różnie z wynikiem.Od stycznia będę brała clo i podchodzę do kolejnej inseminacji. Bardzo sie cieszę, że przynajmniej tobie udało się zajść w ciążę!!!Uważaj i dbaj o siebie. A o bólu nie myśl, tylko ciesz się i wierz, że wszystko będzie ok.
                                                • asiekla Re: do szagula1 10.12.08, 13:44
                                                  Widzisz ja tez mialam zabieg na endometrioze i leczenie
                                                  orgametrilem, spowodowal wiele sszkod w moim organizmie ale nikt nie
                                                  powiedzial, ze to wszystko takie latwe. Kochana, rozumiem cie bo
                                                  sama to przechodze, a dodatkowo jeszcze poronilam jedna ciaze, wiec
                                                  to wszystko jest ciezkie do przelkniecia. No nic, zycze nam
                                                  wszystkim powodzenia.
                                                  • asiekla Inseminacja. 15.12.08, 13:33
                                                    Jeszcze jedno pytanie, a czy lekarz nie powinien zerknac na usg czy
                                                    pecherzyki pekly???? Bo tak naprawde wiadomo czy one ostatecznie
                                                    pekly?????? Hmmmm, teraz to mnie zastanawia. U mnie byly dwa
                                                    pecherzyki 21 i 23 mm, mysle, ze to nie takie male, ale mimo to nic.
                                                    Ja podejde jeszcze w styczniu drugi raz.

                                                    Czekam na wiadomosci. Smerfetka odezwij sie do nas. smile
                                                  • smerfetkasw15 Re: Inseminacja. 15.12.08, 19:25
                                                    witam i juz cała nadzieje prysła 28 dzień cyklu beta HCH<2,0 cięzko
                                                    mi to przyjąć nie wiem jak to dalej bedzie i z całego serca
                                                    podziwiam osoby które przezyły to 4-5 razy i nadal mają siłe na
                                                    walke ja dzis przegrałam ....ale ma jeszcze jedno pytanko jak ja mam
                                                    cykle 30-32 dniowe to jest jeszcze nadzieja???pozdrawiam
                                                  • asiekla Re: Inseminacja. Do smerfetki 15.12.08, 21:31
                                                    Kochana, ja tak czekałam na dobrą wiadomość od ciebie, bo chcę mieć przykład, że
                                                    sie udaje. Sadze, ze mimo to ze masz do 32 dni cykl to raczej juz teraz powinno
                                                    wykryc w krwi wiecej hormonu. Nie martw sie, podejdziemy jeszcze raz w styczniu.
                                                    Bede sledzila Twoje postepy. Trzymaj sie i wiedz, ze my tutaj jestesmy razem w
                                                    staraniach i trzeba wierzyc w to, ze w koncu sie uda.
                                              • szagula1 Re: andylive 10.12.08, 13:30
                                                Witaj! Jak to było? Po prostu zaczęliśmy z mężem myśleć o dziecku,
                                                więc ja kobieta świadoma pobiegłam do gin , żeby upewnić się że
                                                wszystko jest ok. Oczywiście wszystkie badania w porządku więc do
                                                roboty... I nic. Pierwszy miesiąc, drugi ... po pół roku poszłam do
                                                innego lekarza i niestety okazało się, że nie jest ok – endometrioza
                                                jajnika, operacja, leczenie organetrilem . Kilka razy cysta
                                                odnawiała się, ale udała o się wyleczyć farmakologicznie. Trwało to
                                                prawie 2 lata. W międzyczasie zrobiłam drożność jajowodów,
                                                histeroskopie mąż badania. Wszystko było ok, więc znowu kilka
                                                miesięcy nieudanych prób naturalnego poczęcie. Były to miesiące
                                                nadziei, rozpaczy, bólu, pretensji do całego świata. Zresztą nie
                                                muszę pisać, jak się czułam....Zmiana lekarza, kolejne badania i
                                                niestety tym razem okazało się, że mam bardzo wysoką prolaktynę (
                                                wcześniej nikt mi badan w tym kierunku nie zrobił). Brałam Bromergon
                                                i jeszcze jeden lek nie pamiętam jaki. Udało się unormować do
                                                zadawalającego poziomu. Po czym znowu się bardzo niebezpiecznie
                                                podniosła. Lekarz zaproponował nam In vitro, bo stwierdził, że po
                                                takim przebiegu leczenia tylko to nam pozostaje. Załamałam się. Po
                                                kilku dniach łez, ogromnego doła mąż stwierdził, że musimy zasięgnąć
                                                jeszcze jednej opinii. I tak za namowa koleżanki trafiłam do
                                                cudownego lekarza w Krakowie, który po zrobieniu całej brakującej
                                                diagnostyki odkrył, że przyczyną wszystkich problemów z prolaktyną
                                                jest wysokie TSH. Od roku wszystkie badania są w normie, a nawet b.
                                                dobre, książkowe, niestety nawet po stymulowaniu owulacji clo nie
                                                udało mi się zajść w ciąże. Obecnie lekarz rozkłada ręce, jest to
                                                niczym nie wyjaśniona niepłodność. Więc najpierw spróbujemy IUI, a
                                                później pomyślimy o In vitro. Wiem, że powinnam dać sobie luz, nie
                                                przeżywać każdej @ jak o największej tragedii świecie, ale łatwo
                                                jest mówić, trudno wykonać. A stres niestety nie pomaga. Nie tracę
                                                nadziei. Zobaczymy co przyniesie Nowy Rok.
                                                Sorry , że się tak rozpisałam, czuje się o niebo lepiej.
                                                Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, trzymam kciuki, żeby szczęście się
                                                do nas uśmiechnęło.
    • mona12 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 09.12.08, 22:49
      Dziewczyny, wygląda na to że się udało! Inseminacja 24 listopada.
      Pierwsza beta w 11-stym dniu po zabiegu wyszła 3,5. Potem kilka dni
      koszmarnego czekania na @ i kolejna beta w 16 dniu po IUI a w 30
      dniu cyklu. Godzinę temu zadzwoniła do mnie kobieta z kliniki i
      podała mi wynik - 37,5! Boże, nie mogę uwierzyć. Jutro dzwonię do
      gina. Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. I trzymam za Was
      wszystkie kciuki.
      • ewcia1907 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 10.12.08, 09:33
        Cieszę się, że ci się udało.Jesteś chyba najszczęśliwszą osobą na ziemi. GRATULACJE!!! Ja też miałam inseminacje przeprowadzoną 24 listopada. Okres się trochę spóźnia, więc miałam nadzieję. Dziś dopiero zrobiłam test, niestety rozczarowanie, pewnie lada moment przyjdzie @. Wiem, że czasem testy mogą sie mylić-nie będę się łudzić. Myślałam, żeby zrobić beta - HCG, ale sobie na razie odpuszczam. Czekam
        • asiekla Re: Inseminacja komu się udało?!!! Do Mony. 10.12.08, 11:27
          Mona mam pytanie, ja jestem dzisiaj 10 dni po IUI i wczoraj głupia
          cipka zrobiłam test ale taki płytkowy z moczu i to na dodatek
          popołudniu, wyszedł oczywiście negatywny, więc czy uważasz, że to
          jeszcze za wcześnie by coś sądzić?? Bo jak rozumiem u Ciebie w 11
          dniu po wyszło w Becie ze nie jestes tak?? Bo ten wynik 3,5 to nawet
          nie wiem co oznacza. A mi wypadałby okres w niedzielę. Ilo dniowe
          masz cykle?? Ja mam raczej 24-26 dni.
          • mona12 Re: Inseminacja komu się udało?!!! Do Mony. 10.12.08, 12:20
            Moim zdaniem nie ma szans żeby test z moczu wyszedł w 10 dniu po
            IUI. Powtórz go, najlepiej w dniu spodziewanej @ albo zrób beta HCG.
            Mój wynik bety 3,5 dokładnie nic nie oznaczał. Wg labu ciążę
            wyklucza się jeśli beta niższa niż 2,7 a ciąża jest od 15 wzwyż. A
            wyniki pomiędzy - wielka niewiadoma. Dlatego powtórzyłam badanie.
            Aha, a cykle mam strasznie nieregularne i wydłużone, pod wpływem
            leczenia udało się je w ostatnich miesiącach trochę uregulować do 31-
            33 dni. A dziś 31 dzieńsmile Jutro robię kolejną betę żeby sprawdzić
            czy przyrasta odpowiednio.
        • asiekla Re: Inseminacja komu się udało?!!! Do Mony 10.12.08, 11:28
          Ojej, no i oczywiście ogromne gratulacje. Trzymajcie się i dbaj o
          siebie i dzidzię. smile
    • olsza7 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 10.12.08, 05:38
      Sluchajcie, a czy jest jakis limit ile tego mozna zrobic? Moj lekarz mowil o
      trzech ale to na cyklu z clomidem.
      • szagula1 Re: Inseminacja komu się udało?!!!do olsza7 10.12.08, 13:38
        Mi lekarz powiedział, najczęściej robi się 3 - 4 IUI, ale to od
        kobiety zależy ile razy się zdecyduje, że nie ma ograniczeń.
        • smerfetkasw15 Re: Inseminacja komu się udało?!!!do olsza7 11.12.08, 14:43
          witam dziewczyny dzieki za podpowiedzi teraz jestem pewna jak mi sie
          nie udało zażadam od lekarza tych wszytkich badań bo niby po czym on
          stwierdził ze wszytko jest ok chciałabym wiedziec napewno ze
          zrobiłam wszystko zeby sie udało a jak sie uda to chce zdrowego
          dzidziusia....teraz czekam do 15.12 mam nadzieje ze wczesniej nie
          przyjdzie@ bo mam cykle 32 dniowe a test w 28 dc.pozdrawiam
          • olsza7 Re: Inseminacja komu się udało?!!!do olsza7 11.12.08, 15:03
            Smerfetkasw15 - Trzymam kciuki!
            Szagula1 - dzieki za info. To pocieszajace, ze nie ma limitu smile
            • szagula1 Re: Inseminacja komu się udało?!!!do mona12 12.12.08, 16:21
              Gratulacje!!!! Mam pytanie, czy to była pierwsza inseminacja?Jeśli możesz to to
              zdradź co było przyczyną problemów? Ja mam mieć inseminacje w przyszłym
              tygodniu. Pozdrawiam!
    • mona12 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 12.12.08, 18:59
      Dziewczyny kochane, dziękuję Wam bardzo za miłe słowa.
      Problem u nas leżał po mojej stronie – brak owulacji, za wysoka
      prolaktyna i jeszcze na dokładkę wirus hpv. Cykle miałam zawsze
      nieregularne bardzo. Od lipca brałam leki – obniżający prolaktynę –
      stale oraz w II fazie cyklu duphaston. Cykle się wyregulowały.
      2 cykle temu miałam stymulację owulacji (Clo + Ovitrell) a potem
      próbowaliśmy z mężem we wskazanym przez lekarza czasie zmajstrować
      sami dzidziusia. Niestety, nie udało się.
      No i lekarz zdecydował o IUI. Dostałam Clo, 3 x Fostimon, na końcu
      Pregnyl. Nie mogę po prostu uwierzyć w to, że udało się za
      pierwszym razem. Nie jestem już najmłodsza, mam 35 lat.
      Troszkę martwią mnie te bóle podbrzusza, generalnie przez jakieś 4
      dni (od 29 dc) to był stały, tępy ból, szczególnie w krzyżu. Teraz
      trochę mniej mnie boli, rano mniej, wieczorem bardziej. A piersi
      bolą mnie cały czas, ale to chyba nic dziwnego.
      W poprzedniej ciąży nie miałam takich objawów a mam 5-letniego
      synka. To że zaszłam z nim w ciążę to był cud jakiś bo owulacja
      wiecie kiedy wystąpiła – w 25 dniu cyklu….. macie pojęcie.
      Trzymam za Was kciuki mocno.
      • madzia23lubin Re: Inseminacja komu się udało?!!! 12.12.08, 19:12
        Mona gratulacje ogromne big_grin !!!!! Ja też już wiem jakie to szczęście u mnie też
        inseminacja udana za pierwszym razem smile byłam u doktora u mnie już 6 tydzień i
        4mm szczęścia ciąża pojedyncza widziałam i słyszałam też bijące serduszko
        szczęście niesamowite smile ale do tego utworzyły mi się 4 ogromne torbiele które
        mają po 8 cm sad po stymulacji hormonalnej ale ponoć to nie jest niepokojące no i
        cały czas łykam duphaston 2 razy dziennie Pozdrowienia i trzymam kciuki za
        resztę dziewczyn big_grin !!!!!!!!!!
      • smerfetkasw15 Re: do Mona 12.12.08, 19:12
        witaj mam pytanko...mnie interesuje ostatnio zrobienie testu na hpv
        tyle sie naczytałam o skutkach i o tym ze co druga kobieta moze byc
        zarazona powiedz sama zrobiłas test czy lekarz Cie wysłał próbowałam
        ostatnoi poruszyc ten wątek na forum ale zadna z dziewczyn nie ma z
        tym problemu...
        • mona12 Re: do Mona 12.12.08, 20:02
          Ja o tym, że mam HPV dowiedziałam się od lekarza - miałam kłykciny -
          one są wywoływane przez łagodniejszą wersję wirusa.
          Usunął mi je laserem, to było dwa lata temu. Teraz muszę robić
          cytologię 2 razy w roku. Kłykciny się nie odnowiły jak do tej pory.
        • smerfetkasw15 Re: do Mona 12.12.08, 20:08
          dzieki za odpowiedz ja tez miałm kłykciny tyle ze zwalczyłam je
          lekami i tez od ponad 2 lat mam spokój...boje sie bo kiedys czytałam
          ze moga powrócic i to w ciązy..teraz zadreczam sie tym ze nie mozemy
          miec dzidziusia a potem ze jakby sie udało to czy wszytko bedzie ok,
          powiedz mówiłas o tym ginowi u którego starałas sie o dzidziusia bo
          ja nie ale teraz sie zapytam co mam z tym zrobic...dzieki
          wszystko...czyli jak sie miało kłykciny to wirusa hpv ma sie na
          zawsze??
          • asiekla Re: do Mony, Madzi i Smerfetki.. 13.12.08, 21:11
            Mona, bardzo sie ciesze, jak to dobrze, ze mamy pozytywne przykłady,
            ze udaje sie za pierwszym razem, to jest naprawde cos wspanialego
            dla ciebie jak i dla innych starajacych sie.

            Smerfetka- idziemy leb w leb, ja tez czekam na poniedzialek, ale
            dzisiaj rano tak strasznie bolal mnie brzuch, ze ledwo z lozka sie
            podnioslam, odrazu myslalm, ze juz przyszla ta negatywna wiadomość,
            jednak nie, ale mialam delikatne plamienia. Myślę, że z nowu się
            rozczaruję, zresztą jestem pesymistką. No cóż, czekam na kolejne
            dobre wiadomości. Chciałabym, żeby wszystkim się udało.

            Madziu kochana, będzie dobrze, moja siostra jest w 9 tygodniu ma też
            torbiela, ale ja wierze, ze to sie wchlonie, tak samo u ciebie,
            trzymam kciuki za was przyszle mamusie. smile
            • netmila inseminacja 14.12.08, 18:26
              Witam Was wszystkie dziewczyny!
              Doprawdy miło czytać o tych, którym sie udało. Ja trochę sie nie
              odzywałam bo na krótki czas chciałam zapomniec o tym staraniu. Teraz
              w przyszłym tygodniu, chyba 18 bedę miała drugą inseminację.Juz się
              boję rozczarownia. Tę pierwszą nieudaną bardzo źle przeżyłam .Byłam
              optymistką. Teraz już bardzo sceptycznie podchodzę. Dzięki temu
              forum dowiedziałam się, że powinnam zrobic jescze badania na
              obecność Chlamydii i gardenelli- czy jakos tak. Nie wiem nadal o co
              chodzi z tą wroością śluzu. Czy może któraś mi dokładnie opisać o co
              chodzi w tym badaniu i jaki wpływ wrogość może mieć na wynik
              inseminacji.
              • pest-ka0 Re: inseminacja 14.12.08, 19:13
                Witam koleżankę. Aby stwierdzić że kobieta ma wrogość śluzu trzeba
                zrobić badanie które polega na pobraniu śluzu i nasienia. W
                labolatoriu łączą oba materiały i jeśli po jakimś czasie plemniki
                (nie wiem ile czasu muszą przeżyć)nie żyją lub są mało ruchliwe to
                oznacza że jest wrogość śluzu. My mieliśmy jeszcze jeden test. Kilka
                godzin po stosunku lekarz pobrał "materiał" i sprawdzał pod
                mikroskopem.Niestety plemniczki były mało ruchliwe. Mimo że mąż nie
                miał takich złych wyników nasienia. Także wiemy że my mamy taki
                problem. Ja już jestem po dwóch. Trzecia próba po nowym roku. Też
                miałam chwile załamania, jak każda z Nas ale wystarczy poczytać
                to "nasze" forum i cieplej się robi na serduszku. Jak masz jeszcze
                pytania to śmiało... Pozdrawiam
                • asiekla Do netmila... 14.12.08, 20:47
                  Kochana, juz wiem co czujesz, ja juz wiem dzisiaj ze pierwsza inseminacja nie
                  powiodla sie, ja rowniez bylam strasznie rozczarowana, caly dzien chodzilam jak
                  lunatyk, dopiero teraz troche sie otrzasnelam. Dwa tygodnie meki w bólu brzucha
                  a tu takie rozczarowanie. To cos strasznego. Aj co tu duzo pisac, ja tez po
                  Nowym Roku bede miala nastepne podejscie, ale nie wiem czy odzyskam te nadzieje.
                  Ja juz trace sily.
                  • szagula1 Do netmila i asiekla!!!! 15.12.08, 09:24
                    WITAJCIE MOJE DROGIE !
                    Do Netmila
                    Ja już jutro albo w środę podchodzę pierwszy raz do inseminacji.
                    Dowiem się dzisiaj. W sobotę byłam na USG i mam cztery pęcherzyki,
                    tylko muszą dorosnąć. Nie wiąże nadziei z tym podejściem, bo od
                    początku się trochę komplikuje. Nie ma mojego lekarza i co wizyta to
                    inny. Trochę mnie to martwi i stresuje, lubię stabilizację. Coż,
                    zobaczymy co będzie.Daj znać kiedy bedziesz miała inseminacje.
                    Miedzy innymi to wrogość śluzu jest wskazaniem do inseminacji, więc
                    chyba nie może mieć wpływu na inseminacje.

                    Do Asiekla
                    Przykro mi, że się udało, ale nie trac nadziei. Staranie się o
                    dziecko to najtrudniejsza walka w życiu kobiety. Ta nieudana próba
                    to tylko jedna przegrana bitwa, ale nie cała walka. Tak naprawdę za
                    każdym razem (przynajmniej w moim przypadku), gdy wydawało mi się,
                    że mam dość i nie dam rady po chwilach zwątpienia wracała nadzieja
                    i siły do dalszych prób. Nie poddawaj się, wiem, że będzie dobrze.
                    Niedługo Święta, to dobry czas na zregenerowanie sił zwłaszcza
                    psychicznych, bo to właśnie nasze psyche w tym staraniu jest
                    najważniejsze.trzymaj się ciepło.

                    pozdrowienia


                    • netmila Do szagula1 16.12.08, 17:54
                      mam iui w środę i czwartek. Lekarz robi mi zawsze podwójnie i
                      niestety podwójnie też płacę. Jeśli będziesz mieć inseminację w
                      środę to tego samego dnia co ja. Trzymam kciuki!
                  • slonko81marta Re: Do netmila... 15.12.08, 10:25
                    Ja w środę podchodzę drugi raz do inseminacji. Mam wrogość śluzu.
                    Niestey z tą wrogościa jest tak, że inseminacja tez może się nie
                    udać, ponieważ śluz jest nie tylko w szyjce macicy ale i dalej - w
                    jajowodach i pecherzyk tez jest otoczony śluzem. Inseminacja pomaga,
                    bo skraca czas i drogę ale nie oznacza to że calkowicie eliminuje
                    problem. Ja staram się jednak tym nie przejmować i walczyc dalej,
                    ponieważ zawsze jest szansa. Moja znajoma, która ma ten sam problem
                    i która robiła insem. w tym samym dniu i w tym samym miejscu jest w
                    ciąży. To dodaje mi sił i wiary. Pozdrawiam Was wszystkie.
                    • slonko81marta Re: inseminacja 15.12.08, 10:33
                      Mam tylko pytanie do Was. Czy ktos może mi wyjaśnić dlaczego mam
                      drugi raz insem. na cyklu naturalnym? Czy nie powinni mi zrobić juz
                      na stymulowanym. I co to oznacza? Wiem że podaje sie wtedy hormony
                      m.in na pekanie czy rośnięcie pęcherzyków. Dodam ze mam jeden
                      pęcherzyk w lewym jajników, a w prawym drobne. Czy jeden pecherzyk
                      to nie zamało? Ostatni raz miałam wielkość pęchcerzyka ok 22 mm i
                      zrobili mi inseminację na niepekniętym. Mam wrażenie, że to tak na
                      odwal mi zrobili. Dodam jeszcze, że lecze sie na kasę chorych i od
                      razu przy wrogości śluzu proponowali mi in vitro, tłumacząc że przy
                      moim nasileniu wrogości inseminacja nie ma sensu. Ja się narazie
                      upieram przy inseminacji. Dlatego mam wrażenie, że robia to na odwal.
                    • szagula1 slonko81marta 15.12.08, 18:52
                      Ja też w środe mam inseminacje - pierwszy raz.stymulowana byłam
                      puregonem. Mam trzy pęcherzyki, około 20mm. W nocy mam sobie podać
                      ovitrelle (zastępca pregnylu) i w środe rano mam miec inseminacje.
                      • slonko81marta Re: slonko81marta 16.12.08, 10:20
                        Kurczę blade. Jutro mam planowaną inseminację, a tu jak na złość
                        pojawiło sie jakieś plamienie. Mam po prostu brązowy śluz. Nie wiem
                        co sie dzieje. Podobno to może być normalne przy owulacji, ale ja
                        nigdy tak nie miałam :[
                      • slonko81marta Re: slonko81marta 16.12.08, 10:21
                        Czyli jednak Ciebie "stymulują" Mi powiedzieli że po co stymulować -
                        żeby wyszła ciaza mnoga? Ja juz nic nie rozumiem sad
                    • netmila Re: Do słonko81marta 16.12.08, 17:55
                      Dzięki za wyjasnienia. Przydadzą się wszystkim.
                      • madzia23lubin Re: Inseminacja 16.12.08, 20:57
                        Hej dziewczyny trochę wiary w siebie !!! smile Ja jak już pisałam wcześniej
                        leczyłam się ponad 2 lata i ciągle na hormonach jechałam miałam brak owulacji i
                        wrogi śluz i IUI udała się za pierwszym razem teraz jestem w 7 tygodniu ciąży
                        pojedynczej po stymulacji więc nie ma reguły ile IUI i czy ciąża bliźniacza.
                        Najważniejsze żeby wierzyć że się uda ja od początku powiedziałam sobie że się
                        udało bo niby dlaczego miało by się nie udać smile I efekt widzę big_grin Życzę WAM
                        wszystkim tego z całego serca bo wiem co to znaczy i jakie jest szczęście
                        słyszeć na usg bijące serduszko maluszka big_grin Pozdrawiam !!
                        • apetita29 Re: Inseminacja 16.12.08, 21:11
                          Madzia23lubin moglabys napisac, jakimi lekami bylas stymulowana, w
                          jakiej klinice pochodzilas do inseminacji i ile masz lat. Te
                          informacje bylyby dla mnie cenne.Staram sie 2 lata, mam pco, lokalną
                          lekarkę, ktorej sporo płacę za leczenie i coraz więcej wątpię, że mi
                          się uda.
                          • asiekla Do andylive 16.12.08, 22:16
                            Dziękuję, myślę, że teraz te forum trzyma mnie na duchu. Już muszę zapomnieć o
                            tej próbie a myśleć o styczniowej próbie i chyba wezmę przykład z Madzi i od
                            początku uwierzę w siłe podświadomości, będę wierzyła z całego serca, że się
                            udało. Wam również tego życzę. Będzie dobrze!! wink. trzymaj się i powodzenia
                            przez duże P..
                          • asiekla Do netmila. 16.12.08, 22:19
                            Kochana, trzymaj się bardzo mocno, będę trzymała kciuki. A właśnie może na
                            Święta będzie prezencik. wink. Więc czekam na bardzo dobre wiadomości. Pozdrawiam
                            • madzia23lubin Re: Inseminacja 17.12.08, 08:31
                              ja brałam clo i ovitrelle smile po IUI dużo odpoczywałam i wzięłam sobie nawet
                              wolne w pracy nie dźwigałam i nie przemęczałam się ja wierzę że to też coś mi
                              pomogło no i dzień po zabiegu duphaston który biorę do dziś smile trzymam mocno
                              kciuki !!!!!
                  • netmila Do asiekla 16.12.08, 17:47
                    Nie trać siły. Musimy sie trzymać i starać. Podobno co najmniej do
                    trzech razy sztuka smile A później w razie czego też trzeba wierzyć,
                    że się uda. Tylko trzeba tych lekarzy trochę też pilnować. Dlatego
                    cenne są informacje, które wymieniamy na forum.
                • netmila Do pest-ka0 16.12.08, 17:51
                  Dziękuję Ci za cenne informacje. Lekarz robił mi tylko ten drugi
                  test w kilka godzin po i plemniki mijego męża były mało ruchliwe.
                  Problem polega na tym, że jego plemniki nawet w idealnych warunkach
                  (test swim-up) też są mało ruchliwe. Męczę go wiatminami. W
                  przypadku problemu u mężczyzny ciężko jest sprawić by było lepiej.
                  Nie bardzo jest jak to leczyć bądź stymulować te plemniki.
            • asiekla Do Mony.. 05.01.09, 10:32
              Mona-Kochana, ja wiem co czujesz, też poroniłam jedną ciążę w 10
              tygodniu. Strasznie się poczulam, jak przeczytałam twojego posta.
              Chciałabym cię przytulić i powiedzieć, że na pewno będzie dobrze.
              Nie trać nadziei, wykorzystaj te 4 miesiące przez które nie powinnaś
              się starać na odpoczynek, aby później mieć siłę na dalsze starania.
              Trzymaj się ciepło.
    • natala110 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 15.12.08, 11:21
      Witajcie,
      ja dziś mam podejść do 3 inseminacji - 2 pierwsze były na cyklu
      naturalnym i nic z tego nie wyszło. Teraz miałam clostylbegyt od 3
      do 7 dc po 2 tabletki i wczoraj dostałam pregnyl. Strasznie się boję
      że znowu narobię sobie zbyt wielką nadzieję. Ale oczywiście wierzę i
      marzę o tym by się udało smile Staramy się już 3,5 roku - generalnie
      przyczyna jest nie znana. Jedynie mąż ma wyniki w dolnej granicy
      normy ale ponoć przy takich wynikach naturalnie zachodzi się w
      ciążę. Dziewczyny trzymam za siebie i za was kciuki.
      • asiekla Re: Inseminacja komu się udało?!!! Do Szaguli.. 15.12.08, 13:27
        Dziękuję Ci za te słowa pisane, którymi leczy się duszę. Wiem, że to
        Święta i taki dobry czas na zapomnienie, ale przez to ze mi sie nie
        udalo nie potrafie sie cieszyc zblizającymi sie Swietami. Ciągle
        chce mi sie plakac. Wiem, to moze dziecinne ale ja nie jestem az tak
        silna. Siedze w pracy zdolowana.
        Mam nadzieje, ze dzis na forum Smerfetka zaskoczy nas dobra
        wiadomoscia. Czekam na to.
        • andylive Re: Inseminacja komu się udało?!!!Do Asielki 16.12.08, 17:37
          Kochaniutka nie martw się bo naprawdę jeszcze wielka szansa przed
          tobą. Zresztą po pirwszej inseminacji rzadko komu się udaje zajść w
          ciążę. Ja jestem już po trzeciej i nie wiem czy się udało- muszę
          poczekać do poniedziałku. Mam nadzieję że tym razem wynik będzie
          dodatni.Trochę się stresuję bo wiem że gdyby się nie powiodło to już
          nie będziemy podchodzić do następnych iui ale na razie nie myślę o
          tym. A więc głowa do góry i odpoczywa w święta abyś miała nowe siły
          do następnego podejścia.Może następny rok będzie
          szczęśliwszy....uziaczki. Trzymaj się i nie poddawaj!!!!
          • netmila Re: Inseminacja komu się udało?!!!Dziewczyny! 16.12.08, 17:44
            Dziewczyny dziękuję za słowa wsparcia. Dziś już mi lepiej. Odebrałam
            wyniki z tych badań na chlamydię, gardnellę i inne i jest wszystko
            ok. Jutro mam inseminację i po jutrze drugą. Nie mam zbyt dużych
            nadziei bo po mimo stymulacji mam tylko jeden pęcherzyk ok 19 mm i
            cieńkie endometrium. Ostatnim razem z mojej strony było o wiele
            lepiej, tylko nasienie męża niezbyt ruchliwe.
            Widzę, że nie tylko ja jutro będę mieć iui. Cóż..trzymajmy się
            wszystkie i dodawajmy sobie energii do walki. Z pewnością warto
            walczyć smile
            • slonko81marta Re: Inseminacja komu się udało?!!!Dziewczyny! 17.12.08, 13:31
              Własnie jestem po inseminacji. Ciekawe co z tego wyjdzie smile
              • szagula1 Re: Inseminacja komu się udało?!!!Dziewczyny! 17.12.08, 14:10
                Jestem juz po inseminacji, za dwa tygodnie test i ?????? narazie od
                jutra dufaston.
                • asiekla Do Szaguli i Slonko... 17.12.08, 20:37
                  KOCHANE JUŻ ZACISNĘŁAM PIĄSTKI I TRZYMAM MOCNO KCIUKI. CZEKAMY NA INFO ALE MA
                  BYĆ DOBRE!!!!!! smile
                  • netmila Inseminacja 17.12.08, 21:17
                    Ja też już jestem po inseminacji!!! Mam nadzieję, że nam wszystkim
                    się uda. Trzymam kciuki!
                    • brutuskowa Re: Inseminacja 17.12.08, 21:22
                      Ja też miałam dużą nadzieję,że się uda,ale niestety. Jestem po pierwszej
                      inseminacji i dzisiaj dostałam @. Chodzę jak struty pies, mam straszną dolinę i
                      w ogóle nie cieszą mnie nadchodzące Święta. Tak chciałam dostać ten wymarzony
                      PREZENT POD CHOINKĘ...
                      Czy my kobiety tak oczekujące upragnionego potomka aż tak wiele oczekujemy od
                      tego życia?
                      Pozdrawiam Was wszystkie bardzo gorąco i bardzo mocno trzymam kciuki za te,
                      które miały teraz na dniach inseminację.
                      • asiekla Do Netmili... 18.12.08, 07:13
                        Trzymaj się bardzo dzielnie, przeżyj teświęta jak najlepiej i nie
                        myśl o tym, że będziesz robiła test, naprawdę się wycisz a ja już
                        trzymam kciuki i za Ciebie. Pozdrawiam smile
                      • asiekla Do brutuskowa 18.12.08, 07:27
                        Wiem co czujesz koleżanko. Mi przyszła @ w niedzielę, już dzisiaj
                        jestem po ale tak samo jak ty jestem dalej struta i chodze jakas
                        przybita. Wiem, ze to nie dobrze tak robic, ale to silniejsze, musze
                        sie cieszyc nadchodzacymi Świętami to zrobi mi się lepiej, bardzo
                        dużo pomaga mi w tym mąż, jak dobrze, że mamy ich, mimo to, że oni
                        tych wszystich zabiegów nie przechodzą ale dobrze nas rozumieją, że
                        cierpimy i nawet jeśli wydaje nam się, że patrzą na nas dziwnie, bo
                        nie udało się to tak nie jest. Więc kochana trzymaj się ciepło i w
                        styczniu razem będziemy czekać po kolejnej inseminacji. smile
                      • pest-ka0 Re: Inseminacja 19.12.08, 20:06
                        Kobietki napiszcie jak przeżyć święta bez łez, bez tych wszystkich
                        życzeń od rodzinki. Nigdy nie lubiłam tych świąt ale teraz jest
                        jeszcze gorzej. Po dwóch nieudanych inseminacjach nie potrafie się
                        cieszyć. A stres związany z wigilią mnie przerasta. Napiszcie czy Wy
                        też tak "macie" , czy tylko ja jestem taka wrażliwa.
                        • netmila Re: Inseminacja 25.12.08, 09:52
                          A ja do świąt podchodziłam, że spokojem i radością aż do dnia przed
                          Wigilją. Owładnęło mną brzydkie poczucie zazdrości, nie takiej złej
                          ale takiej rozgoryczonej. Otóż moja młodsza siostra, która jakieś 6
                          tyg. temu odstawiła tabletki antykoncepcyjne oświadczyła mi z
                          radością, że jest w ciaży. Tak bardzo zrobiło mi się przykro. To ja
                          liczyłam na taki prezent gwiazdkowy ale sie nie udało po pierwszej
                          inseminacji. Ja staram sie o dzidziusia juz chyba z 5 lat a moja
                          siostra jeden miesiac i juz! Nie pomaga tłumaczenie, że tak po
                          prostu bywa, nie pomaga, że kocham moją siostrę nad życie. Mam
                          zepsute swięta i podły nastrój....


                          • pest-ka0 Re: Inseminacja 27.12.08, 15:21
                            Dokładnie Cię rozumiem. Moja bratowa jest w ciąży i także nie
                            rozumie co ja przeżywam(mimo wszystko wie o naszych problemach). Ale
                            co ją to interesuje mówiła o tym jak się czuje i w ogóle ach szkoda
                            gadać... Ja też miałam bardzo przykre doświadczenie w wigilie. Moja
                            babcia doprowadziła mnie do łez, ponieważ zapytała wręcz zarządała
                            tego prawnuka bo bratu (jest ode mnie młodszy )za chwilę się urodzi
                            a ja na co czekam. Cieszę się że te święta się skończyły.Dla mnie
                            wigilia jest najgorszym dniem w roku, a powinna być
                            najpiękniejszym.Mam nadzieję że kiedyś się to zmieni. Nie martw się
                            nikt Cię nie zrozumie póki sam tego nie doświadczy. Najważniejsze że
                            Ty też zostaniesz mamą, bo gdyby tak nie było pewnie byś tego nie
                            przeżyła. Dbaj o siebie i szczęśliwego rozwiązania.
                            • netmila Re: Inseminacja 28.12.08, 13:55
                              a skąd ta pewność, że ja zostanę mamą... Dzisiaj jest dopiero 10
                              dni po inseminacji. nie czuję żadnych objawów. Jestem wręcz
                              przekonana, że znowu się nie powiodło. Akurat w Sylwestra będę
                              wiedzieć. Ciekawa jestem czy gdybym już jutro zrobiła betę to czy to
                              możlie że już by coś pokazało a później dzień później. Chciałbym
                              wiedzieć przed szaloną nocą Sylwestrową smile
                              • szagula1 Re: Netmila i Slonko81marta? 28.12.08, 16:57
                                witajcie, kiedy robicie test?we wtorek czy w środe? Mam mieszane
                                uczucia czy chce wiedzieć przed Nowym rokiem czy sie udało?Boje sie
                                rozczarowania chociaz i tak nie robie sobie nadziei.
                  • slonko81marta Re: Do asiekla 18.12.08, 07:41
                    Dzięki za wsparcie. Jak tylko coś będę wiedzieć oczywiście dam znać.
                    Pozdrawiam. smile
                    • asiekla Do slonko 18.12.08, 07:58
                      No ja myślę, że odrazu dodasz mi nadziei jak napiszesz, że się
                      udało. smile. Naprawdę trzymam kciuki. Pozdrowionka
                      • szagula1 Dziewczyny!!!! 18.12.08, 19:44
                        Musze Wam coś opowiedzieć. Spotkałam się dzisiaj z moją
                        przyjaciółką. Jakiś czas temu zdecydowali się na in vitro ( bez
                        szans na ciąże w sposób naturalny, wyniki miała tragiczne, a mąż w
                        dolnej granicy. Jej synek w styczniu kończy rok, a ona jest w
                        CIĄŻY!!!! Lekarz zapytał się jej, jakim cudem? Z resztą ja tez
                        zadałam jej to pytanie, bo doskonale znam jest historię leczenia.
                        Piszę o tym, "ku pokrzepieniu serc".Niemożliwe staje sie możliwym. I
                        tego sie trzymajmy!!!Życze sobie i Wam, aby w Nowym Roku do nas
                        uśmiechnęło się takie właśnie szczęście!
                        • smerfetkasw15 Re: Dziewczyny!!!! 18.12.08, 23:47
                          hej dziewczyny dzis mnie dopadła @ po becie prawie sie z tym
                          pogodziła ale dzis znów przezywam porazke...nie wiem jak przezyje
                          swieta bo nawet na mysl o dziecku łzy cisną mi sie do oczu a wiadomo
                          swieta rodzinka i zyczenia któreych w tym roku nie chce
                          słyszec...wizyte u lekarza mam dopiero za miesiac tyle czekania a ja
                          czuje ze trace kazdy dzień...sorki ze tak przysmucam ale dzis mnie
                          nic nie cieszy...
                          • slonko81marta Re: do smerfetka 19.12.08, 07:51
                            Spróbuj myslec pozytywnie. Sa pary które staraja sie o dziecka 10
                            lat. Myśl sobie, że w końcu i Wam sie uda. Ktos mądry powiedział, że
                            są trzy etapy aby pokonać niepłodność
                            1. badanie
                            2. leczenie
                            3. wiara że się uda
                            Głowa do góry smile
                            • asiekla Do smerfetka 19.12.08, 09:53
                              Wiem co czujesz, jestem w takiej samej sytuacji, bo mi też się nie
                              udało. Nie martw się i nie marnuj Świąt, ja też tak samo myślałam
                              jak ty, że Święta nie będą mnie cieszyć, ale powiedziałam sobie, że
                              Święta są raz do roku a starać się będę co miesiąc aż się uda. Ja
                              już jestem po okresie, Pod koniec stycznia czeka mnie druga
                              inseminacja, Ciebie na pewno też. Więc dobrze Slonko napisała: Wiara
                              to też jeden z elementów starań, zresztą bardzo ważny. A potęga
                              podświadomości jest ogromna. Trzym się.
                              • netmila Do smerfetka 19.12.08, 19:05
                                Ja też wiem co czujesz ;-( I wiem, że będziesz miała jeszcze dużo
                                siły aby dalej walczyć już po świętach, więc nie marnuj ich na
                                smutki. Ciesz się bliskością rodziny i z tego, że przecież każdy
                                trzyma kciuki za Ciebie. Jeszcze sobie wszystkie trochę powalczymy
                                aż do skutku!
                                • alexa255 Re: Do smerfetka 20.12.08, 21:26
                                  W pełni zgadzam się z dziewczynami.Ja też wiem,co czujesz .Człowiek marzy sobie ,że powie o ciąży przy stole wigilijnym całej rodzinie(ja sobie tak wkręcałam)i że będzie wesoło,radośnie,marzenie o dziecku (na pewno nie tylko twoje bo cała rodzina na to czeka) się spełni .Ja przeżywałam to przez 4 lata.A jak składano nam życzenia żebyśmy w końcu mieli dziecko to mi się wszystko w środku wywracało.Nie ma co się załamywać i użalać na własnym losem .Pozytywne myślenie to podstawa.Cieszmy się tym co mamy inni nawet tego nie mają mówię tu o nadziei.Mi się moje marzenie w końcu spełniło a wam Kochane życzę na święta i na nowy roczek mnóstwa nadziei ,miłości,wytrwałości i wiary w siebie ,a na pewno wam też się uda pozdrawiam i trzymam kciuki
                          • siwbar8816 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 21.12.08, 15:47
                            Hej dziewczyny. Wiem co czujecie. Święta-okres radości a tu nie ma się za bardzo
                            z czego cieszyć. Mi też to, że się nie udało przesłania całe szczęście. Ale tak
                            sobie tłumaczę, że za kilka dni rozpocznie się nowy rok a z nim może upragniona
                            ciąża... Zaraz po Nowym Roku jadę na drugą inseminację. Może się uda tym razem.
                            Życzę Wam dziewczynki wszystkiego co najlepsze, obyście nie traciły nadziei.
                            Zobaczycie, że się każdej z Nas uda. Ja w to wierzę całym sercem. Pozdrawiam.
                            • szagula1 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 22.12.08, 23:10
                              Kobitki - masakra. Dopiero pięć dni minęło od inseminacji, a wydaje
                              mi sie że miesiąc, czas stoi mi w miejscu.Dobrze,że Swięta tuż, tuż.
                              Kobitki - samych dobrych myśli na święta, a w Nowym Roku wiary i
                              przekonania, że nasze marzenia zmienią się w rzeczywistość.
                              • smerfetkasw15 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 23.12.08, 21:15
                                witajcie dziewczyny.. dziekuję za wszytkie słowa wsparcia szkoda ze
                                bliscy mnie tak nie rozumieją(:życze wszytkim pięknych jajeczek i
                                dwóch kresek na tescie mam nadzieje ze Nowy Rok przyniesie
                                spełnienie marzeń
                                • gosiaczeks_1 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 28.12.08, 19:49
                                  cześć dziewczyny ja jestem na tym forum nowa ale czytam je juz od
                                  dawna to dodaje mi troche otuchy i nadziei że wkoncu sie uda.Jestem
                                  już teraz po trzeciej inseminacji i własnie czekam na efekty a to
                                  czekane jest najgorsze tak wielka nadzieja a potem
                                  rozczarowanie.leczę sie z męzemod 1.5 roku niestety nie prywatnie
                                  wszystkie zabiegi mam robione w Poznaniu na kase chorych . Mialam
                                  robione hsg i wyszło ze mam jeden niedrożny jajowód ale lekarz
                                  stwierdzil ze jeden drożny wystarczy. jeśli inseminacja nie da
                                  efektów to będę musiała poddac sie laparoskopiale tego zabiegu sie
                                  bardzo boję bo naczytałam sie że mimo ze się udrożni te jajowody to
                                  może się to zakończyć pozamaciczną tak bardzo bym chciała żeby
                                  tymrazem się udało wszystko wyjasni sie jeszcze przed sylwestrem
                                  • netmila Re: Inseminacja komu się udało?!!! 29.12.08, 10:02
                                    Ja właściwie to już nie mam nadziei. Dzisiaj zrobiłam test. Wyszedł
                                    negatywny. Niby to za wcześnie bo 12 dni po inseminacji, a w
                                    Sylwestra jest dopiero dzień spodziewanej @. Myślę jednak , że gdyby
                                    się udało to na teście wyszłaby blada kreseczka. Poza tym już
                                    zaczęłam leciutko plamić. Na wszelki wypadek zrobię jeszcze test w
                                    sylwestra. Najgorsze jest to ,że sie martwię , że nidgy mi się nie
                                    uda. chodzę ciąle w złym humorze. Nawet na Sylwestra nie bardzo mam
                                    ochotę.
                                    • gosiaczeks_1 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 29.12.08, 13:40
                                      ja dzisiaj mam 14 dzień od inseminacji i jeszcze @ nie mam ale
                                      obawiam sie ze dostane bo coś mnie w brzuchu kluje a testu nie chcę
                                      zrobić bo zawsze mam jeszcze nadzieje i nie chce sie rozcszarowac
                                      • asiekla Do netmila, Do gosiaczek 29.12.08, 13:57
                                        Netmila- szkoda, ja bardzo zaluje, ze nie dasz mi narazie przykladu,
                                        ze cuda sie zdarzaja, mysle, ze nastepnym razem ci sie uda mnie
                                        zaskoczyc. bo bardzo tego bym chciala. Zrób mimo to jeszcze test w
                                        Sylwestra, ja mam koleżankę, której test dopiero wykazał słabiutką
                                        kreskę tydzień po spodziewanej miesiączce, nawet lekarka
                                        powiedziala, ze ona nie jest w ciazy, dopiero w 7 tygodniu poszla
                                        znow do innego lekarza i powiedzial, ze jest w ciazy, mimo, ze testy
                                        ani lekarz wczesniej tego nie potwierdzil. Wszystko może sie zdarzyc
                                        kochana.
                                        Gosiaczek- wierz do konca ze sie uda, ja tak samo mowilam siostrze,
                                        ze nie zrobie testu do ostatniej chwili bo chce miec do konca
                                        nadzieje. A wlasnie moja siostra jest w ciazy w 10 tygodniu, i tez
                                        starali sie tylko 3 miesiace i sie udalo. To zycie jest
                                        niesprawiedliwe, co ja albo wy komu zrobilysmy ze tak jest!!!! W
                                        wigilie modlilam sie tylko zeby nikt mi nie skladal zyczen "na
                                        potomka" wiedza, ze ,mnie to boli. Trzymajcie sie dziewczyny, ja
                                        dopiero za miesiac bede podchodzic do drugiej inseminacji.
                                        • slonko81marta inseminacja - komu się udało? 29.12.08, 22:44
                                          Witam. Właściwie to ja juz jestem pewna, ze tym razem tez sie nie
                                          udało sad Od tygodnia bola nie piersi - JAK ZWYKLE - miesiączki
                                          spodziewam się w piatek i jestem pewna, że będzie :[ Mam humorki.
                                          Oznaki mówia same za siebie. Ale jak wczesniej pisałam, to mnie nie
                                          załamuje - narazie - Będę walczyć dalej. Pozdrawiam.
                                          • szagula1 slonko, netmila i gosiaczek 30.12.08, 10:09
                                            Ja na razie nic nie czuje, jutro idę zrobić betę ( wynik będę mieć
                                            tego samego dnia), żeby nie wypatrywać @. Miałam nadzieję, że Wam
                                            się uda. Ostatnio brakuje nam dobrych nowin na forum.

                                            SLONKO81MARTA tak trzymaj, ja tez się nie poddam. Będę walczyć do
                                            końca.
                                            NETMILA, GOSIACZEKS_1 – DZIEWCZYNY TROCHĘ WIĘCEJ WIARY W SIEBIE.
                                            Cieszmy, że możemy podejść do inseminacji, niektórzy nie mają takiej
                                            szansy, dlatego nie dajmy się złym myślą, bądźmy ponad nimi, a na
                                            pewno się uda.
                                            • gosiaczeks_1 Re: 30.12.08, 15:23
                                              no dziewczyny u mnie kolejny raz nic nie wysło ale bede próbować
                                              jeszcze raz tak zadecydowalismy z moim mężem.jak i tym razem sie nie
                                              uda to poddam sie tej laparoskopi już mi wszystko jedno byle tylko
                                              mieć tego upragnionego dzidziusia.a teraz czeba zaczynać wszystko od
                                              nowa dzisiaj zadzwonie żeby umówić sie do gina wezme te wszystkie
                                              leki i za dwa tygodnie do boju .
                                              A Tobie szagula1 życzę zęby ta beta była dobra i żeby się udała była
                                              by to choć jedna dobra wiadomość
                                              • martub Re: 30.12.08, 16:54
                                                Czesc dziewczynysmile
                                                Mialam pierwsza inseminacje dokladnie tyg temu.Tydzien temu zrobilam bete i
                                                wyszla 138! Wizyte u mojego lekarza mam dopiero za tydzien... mam nadzieje, ze
                                                sie udalo...
                                                • martub Re: 30.12.08, 16:55
                                                  przepraszam, nie wpisala sie trojka tj inseminacje mialam 3 tyg temu.
                                                  • mrowa-3 Witam! 31.12.08, 10:34

                                                    Cześć dziewczyny!
                                                    Już od dawna śledze Wasze forum...i zdecydowałam się napisać
                                                    Staramy się z mężem o dziecko od prawie 2lat. Po badaniach jakie
                                                    robiliśmy okazało się że mąż ma nieciekawe wyniki tzn. znacznie
                                                    poniżej normy. Lekarz przepisał mu leki ale niestety nic się nie
                                                    poprawiło. Zalecił man inseminacje koszt 1500zł Jak na razie się nie
                                                    zdecydowaliśmy. Jestem załamana
                                                  • zmorapotwora Re: Witam! 31.12.08, 11:38
                                                    a ja padlam ofiara swojego braku cierpliwosci. Inseminacje mialam 8 dni temu
                                                    dokladnie 23ego i oczywiscie zamiast grzecznie czekac do 5 stycznia kiedy mam
                                                    pobranie krwi i sprawdz hcg to ja zrobilam test. Idiotka po 7 dniach. Wyszedl
                                                    pozytywny. Dzis zrobilam kolejny NEGATYWNY. I tym sposobem spierniczylam sobie
                                                    sylwestra.
                                                  • martub Re: Witam! 31.12.08, 11:54
                                                    No faktycznie, troche sie pospieszylas z tymi testami... ale badz dobrej myslismile
                                                    A gdzie robilas inseminacje?
                                                    Mrowa-3, ja na Twoim miejscu sprobowalabym inseminacji, nie zalamuj sie!!! My
                                                    probowalismy naturalnie przez 10 miesiecy, teoretycznie wszystkie wyniki
                                                    mielismy ok a nie wychodzilo. W koncu doktor zaproponowal nam inseminacje i
                                                    mialam ja 9.12. Betka robiona tydzien temu 138, wiec mam nadzieje, ze jest ok bo
                                                    jeszcze do wtorku 6.01 musze czekac na wizyte u mojego doktora.
                                                  • rudakudlata Re: Witam! 31.12.08, 12:28
                                                    Słuchaj zmora, zrób sobie i tak test z krwi tak jak mialaś zaplanowane. Zdarza
                                                    się wcale nierzadko że test z moczu wychodzi negatywny a ciąza jest.
                                                  • siwbar8816 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 31.12.08, 16:36
                                                    Dziewczyny 4 stycznia mam drugą inseminację. Trzymajcie za mnie kciuki. I
                                                    wszystkiego najlepszego z okazji Nowego Roku.
                                                  • szagula1 Re: Inseminacja komu się udało?!!! 31.12.08, 16:51
                                                    Niestety beta < 1. Miałam cicha nadzieję, że ten sylwestrowy wieczór
                                                    bedzie szczęśliwy, ale widac jeszcze nie tym razem. Cóż, czekam
                                                    cierpliwie na@, potem leki i jak wszystko bedzie ok, w połowie
                                                    stycznia druga inseminacja. mam nadzieje, że nowy rok bedzie
                                                    łaskawszy.... Życzę tego sobie i Wam wszystkim.
                                                  • martub Re: Inseminacja komu się udało?!!! 31.12.08, 18:17
                                                    Dziewczyny, bedzie dobrze, nie tracmy nadzieji smile Szampanskiego Sylwestra i
                                                    samych spelnionych marzen w Nowym Roku smile
                                                  • mrowa-3 II kreseczki!!!!!!!!!!! 01.01.09, 18:29
                                                    To jest nieprawdopodobne!!!!!! Mieliśmy znikome szanse na naturalne
                                                    poczęcie lekarz stwierdził że tylko inseminacja!!!!
                                                    Ale jakoś nie braliśmy tego pod uwage-sprawa odeszła na drugi plan.
                                                    Pierwszy miesiąc od niepamiętnych czasów nie liczyłam dni płodnych i
                                                    wogle jakoś mi nie zależało i tu nagle dzisiaj 1 stycznia zrobiłam
                                                    test i II kreseczki!!!!!! Nieprawdopodobne!!!!! Najcudowniejszy
                                                    początek roku

                                                    Życze Wam wszystkim II kreseczek
                                                    Pozdrawiam
                                                  • netmila Re: II kreseczki!!!!!!!!!!! 02.01.09, 11:44
                                                    To super! Masz szczęście a dopiero pisałaś, że jesteś załamana smile
                                                    Gratulacje i uważaj na siebie i maleństwo!
                                                  • andylive Re: II kreseczki!!!!!!!!!!!re mrowa-3 04.01.09, 20:02
                                                    Witam.Gratuluję ci mrowa.Super że tak ci się rok zaczął.Ja nie
                                                    pisałam przed świętami bo nie bardzo wiedziałam co pisać.Nie
                                                    chciałam się użalać nad sobą bo niestety 3 inseminacja się nie
                                                    udała.Ciężko było w święta ale jakoś daliśmy radę z mężem. Na razie
                                                    odpuszczamy.Z jednej strony muszę odpocząć a z drugiej trochę mam
                                                    mieszane uczucia żeby nie powiedzieć że mi szkoda, no ale decyzja
                                                    podjęta- tym bardziej że lekarz stwierdził, iż trzeba by raczej iść
                                                    w kierunku invitro.Może odpoczynek od starań to dobre rozwiązanie-
                                                    widać po przykładzie mrowy.smile))Trzymam kciuki za wszystkie starające
                                                    się pary i życzę powodzenia w tym roku.Napewno będę śledzić forum i
                                                    jeśli coś się zmieni u mnie to dam znać.Pozdrawiam.
                                                  • pest-ka0 do andylive 06.01.09, 15:41
                                                    Mam pytanie do Ciebie. Czy miałaś robione HSG lub laparoskopie?
                                                    Ciekawi mnie to ponieważ ja jestem po 2 inseminacjach i teraz czeka
                                                    mnie Hsg. Pozdrawiam i nie trać wiary, w to że będziesz mamą. Uwierz
                                                    mi że ja wiem co przeżywasz.
                                                  • andylive Re: do pest-ka0 09.01.09, 10:44
                                                    cześć. Ja miałam robiome HSG jeszce długo przed tym jak lekarz nam
                                                    zaproponował iui. Wszystko wyszło dobrze. Potem lekarz stwierdził że
                                                    większość cykli jest bezowulacyjna i zaproponował laparoskopię. Po
                                                    laparoskopii też wszystko było ok i zaczęliśmy wtedy inseminacje
                                                    Które niestety nie przyniosły efektu. Niby nie ma żadnych
                                                    przeciwskazań do zaścia w ciążę ale...natura to jednak natura,
                                                    POzdrawiem serdecznie.
                                              • asiekla inseminacja-komu się udało?? 02.01.09, 12:56
                                                Mrowa- to świetnie!!!! Kolejna nadzieja, że zdarzają się cuda!!!
                                                Rzeczywiście ten rok zaczął ci się łaskawie. Nie trać ani jednej
                                                chwili, by się cieszyć tym, że maleństwo ci w brzuszku rośnie,
                                                trzymamy kciuki i uważaj na siebie. smile
                                                • slonko81marta Re: inseminacja-komu się udało?? 02.01.09, 17:07
                                                  A ja własnie dostałam dzisiaj miesiączkę.... Mrowa gratuluję!!!
                                                  • zmorapotwora Re: inseminacja-komu się udało?? 02.01.09, 17:57
                                                    a ja twardo czekam do 5 stycznia na test z krwi. Nie nastawiam sie , zeby suie
                                                    nie rozczarowac. Mialam bole brzucha 7-8 dni po inseminacji, ale przeszly,
                                                    wlasciwie nic mi nie jest tylko mam strasznie podraznione,opuchniete i ciemne
                                                    wargi sromowe. Zastanawiam sie czy to moze nie od dopochwowo branej luteiny?
                                                    ktoras z was tez tak miala?
                                                  • martub Re: inseminacja-komu się udało?? 02.01.09, 18:36
                                                    ja tak nie mialam, ale tez nie bralam luteiny tylko duphaston
                                                    tabletki.Trzymam kciuki za wysoka betke smile Ja za to 6stycznia mam
                                                    wizyte u mojego doktora, mam nadzieje, ze ciaza sie potwierdzi...
                                                  • szagula1 Re: inseminacja-komu się udało?? 02.01.09, 21:04
                                                    Mrowa gratuluję!!!Dbaj o siebie i maleństo.
                                                    Niestety dla mnie ten rok nie zaczął sie pomysnie.Planowałam druga
                                                    inseminacje w połowie stycznia, dzisiaj byłam u gin, niestety cysta
                                                    na lewym jajniku, więc ten cykl muszę odpuścić i nie wiem kiedy
                                                    druga inseminacja. Wszystko o d... rozbic?
                                                    slonko81marta co u Ciebie, planujesz drugą inseminacje w
                                                    styczniu??????
                                                  • slonko81marta Re: do szagula1 03.01.09, 19:25
                                                    Witam. Oczywiście, ze planuję ale to juz będzie trzecia. Ze mna jest
                                                    ten problem, że lekarze w Klinice gdzie się leczę nie wierza w to że
                                                    uda mi się przez inseminacje i nie ukrywaja tego. Namawiaja na in
                                                    vitro. I źle mi się robi jak pomysle, ze znowu musze iść do lekarza
                                                    i prosić o jeszcze jedna inseminację.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka