ollga_80
25.04.08, 11:26
Dziewczyny.
Zwracam się do Was ponieważ stanowicie najlepsze i najsilniejsze źródło
informacji (i nadziei). Kilka tygodni temu dowiedzieliśmy się, tym razem
oficjalnie, że nie ma szans na naturalne poczęcie (nieliczne, bardzo słabe
plemniki).
In vitro to właściwie jedyna szansa.
Nie wiem co robić. Pewnie niejedna z Was przeżyła już tę bezradność i
świadomość, że żadna pozycja, afrodyzjak czy atmosfera nie wyczarują Wam
dzidziusia. Mogłabym porwać czyjś ciężarny brzuch, gdyby to było możliwe.
Wiem, że są większe nieszczęścia w życiu ale to chwilowo moja Golgota. Proszę
poradźcie gdzie W POZNANIU ew. ZIELONEJ GÓRZE mogę się zwrócić i jakie badania
wykonać? Pomóżcie MAMY-co robiłyście Wy i Wasi partnerzy żeby nie oszaleć?
Kiedy teraz pomyślę ile razy dziękowałam za nadchodzącą miesiączkę mam ochotę
krzyczeć. Ale to ja-w końcu jak mogę pomóc kochanemu wielkiemu mężczyźnie,
który przynosząc wyniki badań do domu płakał jak dziecko?