Dodaj do ulubionych

lipcowe IVM/ICSI

16.06.08, 08:53
Babeczki,
nie wiem jak takie wątki się zakłada (czy są jakieś zasady?)i czy to
już odpowiedni moment. Ja w każdym razie w lipcu, jak wszystko
dobrze pójdzie będę mieć transfer. W tej chwili biorę "wyciszacze"
23 czerwca wizyta i początek stymulacji. W sumie to już nie mogę się
doczekać i jakoś, o dziwo jestem szalenie pozytywnie nastawiona.
Cieszę się tym bardziej, że przez pewien czas moje dolegliwości
zupelnie nie związane ze staraniami postawiły ICSI pod znakiem
zapytania. Jedyny stres jaki mnie dopada to czy chłopaki się znajdą
(nasz problem to własnie baaaaaardzo mało plemników). Zapraszam
wszystkie kobiałki szykujące się na lipiec wink
Obserwuj wątek
    • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 16.06.08, 12:04
      To ja sie przylaczam smile Z duza doza pozytywnych mysli i nadzieja smile
      27 czerwca, jak nic sie nie zmieni, zaczynam stymulacje do ICSI. U
      nas tez problemem jest mala ilosc plemnikow, ale nie jest najgorzej.
      Pozdrawiam cieplo!
      • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 16.06.08, 12:43
        Witaj - cieszę się, że nie będę sama wink u nas niestety plemników
        jest ok 100.000 i do tego większość martwa. Lekarze biorą pod uwagę
        nawet biopsję (jeśli w dniu punkcji okazałaby się, że nic nie można
        znaleźć). Mogę zapytać gdzie podchodzisz?
        • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 16.06.08, 12:52
          U nas przy pierwszym badaniu bylo 500 tys plemnikow, ostatnie
          pokazalo 2 mln i jest nienajgorzej z morfologia i ruchem. Takze
          cieszymy sie tym co mamy. Moze u Was tez sie cos polepszy. Te wyniki
          ciagle sie zmieniaja.
          Co do kliniki, to po dlugich rozwazaniach, zdecydowalismy sie na
          Invimed (Wawa) i dr Dworniaka. Na razie po dwoch wizytach jestesmy
          zadowoleni.
          • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 16.06.08, 13:43
            świetnie, że wyniki sie poprawiły. Nam niestety nic nie pomogło.
            Walczyliśmy o jakąkolwiek poprawę na przeróżne sposoby przez prawie
            rok i nic. Ale teraz i tak to nie ma znaczenia. Wierzę, że ICSI
            rozwiąze nasz problem wink.
            • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 16.06.08, 14:33
              i tego sie trzymajmy smile
              • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 16.06.08, 22:31
                witajcie dziewczyny smile)to i ja sie przyłaczam i ciesze sie ze ktoś zaczął ten
                wątek z lipcowym ivm,wiec tak własnie wróciłam z Prowity w której podchodze do
                imsi w lipcu ,dzis wziełam ostatnią dawke wyciszacza,i o zgrozo jutro rano
                pierwszy zastrzyk wrrrr 25 mam kolejna wizyte i zobaczymy co dalej...wiec chyba
                ok 5-10 wszystko sie rozegra..mam nadzieje ze tym razem sie uda (jestem po
                icsi+2x krio) nawet nie chce myslec o porazce bo nie wiem jak to zniose...całuje
                mocno paa
                • dziejba2 Re: lipcowe IVF/IVM/ICSI 17.06.08, 09:04
                  Witaj Misia smile
                  napewno sie uda! - musi się udać! Wyczytałam, że Ty twarda babka
                  jesteś i niepoddajesz się łatwo - to musi zostać nagrodzone wink
                  Powiedz jak zastrzyk? Przyznam, że trochę sie boje tego kłucia (to
                  będzie mój piewrwszy raz). Nawet zastanawiałam się czy nie biegać na
                  te zastrzyki do pielegniarki - mam takie prywatne laboratorium pod
                  domem. Pewnie mogłabym się tam dogadac żeby siła fachowa zajęła się
                  tymi zastrzykami. Wogóle jestem tak bardzo wszystkim przejęta, że
                  nawet myślę o wzięciu urlopu na czas stymulacji, ale nie wiem czy to
                  nie przesada.
                  • misia322 Re: lipcowe IVF/IVM/ICSI 18.06.08, 22:59
                    witajcie dziewczyny smile)))dziejba i m-a-la dobrze ze jestescie bedzie nam
                    razniejsmile)dziejba dzieki za te dobre słowa otuchy i musze powiedziec ze jestes
                    pierwszą osoba która to powiedziała ze twarda jestemsmile)wiec tak wczoraj zastrzyk
                    zrobił mi mąz , troche za szybko wstrzykiwał płyn i troche szczypało ale dało
                    sie przezyc,a dzis zrobiłam go sama wrrr i było wbic czy nie ...wbic czy nie
                    ....hahah dziejba wynajmij sobie swojego chłopa do zastrzyków i najlepiej nie
                    patrz jak robi zastrzyk smile))no ja chciałąm sobie tak wykalkulowac aby wszystko
                    wypadło na lipiec poniewaz mam urlop ..cały miesiąc ,a zaczynam od poniedziłku
                    smile) ale urlop chyba nie potrzebny ,a razcej zwolnienie ale to juz po
                    transferzesmile)dziejba podchodzisz pierwzy raz do icsi i gdzie?? a m-a-la ty
                    tez??/siskam mocno i trzymam za nas kciukasy paaa
                    • dziejba2 Re: lipcowe IVF/IVM/ICSI 19.06.08, 09:21
                      jak się cieszę, że się odezwałaś!Chłop mój to już się rwie do tych
                      zastrzyków,baaaardzo chce mi je robić - aż się boję wink Zwolnienie
                      po transferze mam już obiecane i chętnie skorzystam. Podchodze w
                      Novum u dr. Starosławskiej i jest to zdecydowanie "mój pierwszy
                      raz". Kurcze jeszcze niecały rok temu do głowy by mi nie przyszło,
                      że problemy z płodnością będą nas dotyczyć. Ponieważ od 2 lat nie
                      zachodziłam (nie staraliśmy się jakoś fanatycznie) postanowiliśmy
                      tak ot, na wszelki wypadek skontorlować co i jak - no i niestety
                      wyszło szydło z worka. Potem to już wszystko toczyło się samo.
                      Rozpacz, próby leczenia, flirt z różnej maści cudotwórcami no i
                      decyzja, że nie ma na co czekać. Mam naprawde wielką nadzieję, że w
                      lipcu moja, twoja i m-a-la droga się skończy. Pozdrawiam gorącą i
                      trzymaj się Twardzielu smile)
                • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 17.06.08, 10:35
                  Witaj misia!
                  Prosze zapomniec o porazce! Ma byc dobrze smile

                  U nas to pierwsze podejscie i szczerze mam nadzieje ze ostatnie...
                  Ja mam zaczac stymulacje od jednorazowego zastrzyku decapeptyl depot
                  i po ok 3 tygodniach stymulacja. Troche sie chyba boje zeby mi to
                  jakiegos balaganu w organizmie nie narobilo... I zastanawiam sie czy
                  taka jednorazowa duza dawka nie jest bardziej niebezpieczna niz
                  codzienne klucie...
                  • batutka Re: lipcowe IVM/ICSI 17.06.08, 10:43
                    dziewczyny, trzymam za Was kciuki
                    wiem co znacza przygotowania do zabiegow, jaka nerwowka, jakie nadzieje - sama
                    przez to przeszlam
                    mam nadzieje, ze wszystkim Wam sie uda smile
          • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 17.06.08, 21:37
            hej.u mnie wrogość śluzu i zła penetracja plemników w surowicy.ja
            dzisiaj jestem po pierwszej wizycie w invimedzie-dr.Rokicki i
            zarazem po pierwszym zastrzyku.następna wizyta w 5 dniu cyklu i
            zoczymy jak sie dalej potoczy.mam nadzieję że moje lipcowe ICSI się
            uda.wierzę w to.m-a-la,a jak u ciebie?
            • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 18.06.08, 10:07
              Nas jeszcze grzecznosciowo (na prosbe rodzicow) czeka wizyta u dr
              Frackiego. Naczytalam sie o nim strasznych rzeczy i bardzo nie chce
              do niego isc, ale rodzice sa tym bardzo przejeci i to oni
              wykombinowali ta wizyte, wiec zaciskamy zeby i idziemy. Mam
              nadzieje, ze jakos to przezyjemy i ze dr nie bedzie probowal na sile
              leczyc meza....
              Wiec licze, ze 27 czerwca zaczynam wyciszenie i w lipcu bedzie
              piekny transferek smile
              Sylwiaw, dostalas ten jednorazowy zastrzyk na wyciszenie? decapeptyl
              depot? Czy dr mowil cos o roznicy pomiedzy tym a codziennymi
              zastrzykami? Mam nadzieje, ze sie bedziesz dobrze czula smile
              • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 18.06.08, 12:05
                Wytłumaczcie mi proszę o co chodzi z tym jednorazowym zastrzykiem
                decapeptylem? Ja na "wyciszenie" biorę poprostu antykoncepcję
                doustną. Tak określiła to dr Starosławska. Czy to znaczy , że w
                trakcie stymulacji też jest okres wyciszania, czy to raczej antyki
                zastępuję się tym zastrzykiem? czy mnie już się wszystko pokręciło.
                Batutka - dzięki - trzmaj kciuki , trzymaj - staram się nie wpadać
                w nerwowy nastrój ale jakoś coraz gorzej mi idzie
                • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 18.06.08, 12:22
                  Ja sie nie orientuje o co chodzi z tabletkami antykoncepcyjnymi...
                  Moze ktos nas uswiadomi... Wiem ze sie je nieraz stosuje, ale nie
                  wiem czy maja dzialac tak jak decapeptyl.. Jesli tak mialoby byc to
                  powinny byc bezpieczniejsze niz ten zastrzyk...
                  W moim przypadku w gre wchodzi dlugi protokol i albo moge zaczac
                  wyciszenie jednym zastrzykiem decapeptylu depot, ktory krazy po
                  organizmie przez ok miesiac, albo codziennymi zastrzykami malych
                  dawek decapeptylu przez jakos ponad 20 dni. Niezaleznie od rodzaju
                  decapeptylu w ok 14-16 dniu od pierwszej dawki decapeptylu podaje
                  sie codziennie (chyba) przez ok 12 dni zastrzyki na wzrost
                  pecherzykow. A potem punkcja i transfer smile Tu jest to niezle
                  wytlumaczone: www.vitalmedica.pl/in-vitro.htm
                  • myszkadomi Re: lipcowe IVM/ICSI 20.06.08, 09:53
                    Hej! Ja też czekam na lipcowe ICSI. Do wczoraj byłam pewna, że się
                    uda, że po prostu nie może być inaczej. Wczoraj dostałam zastrzyk na
                    wyciszenie. Jestem po poronieniu i od tego czasu mam wielki problem
                    z endo (bardzo małe), wczoraj lekarz załamał mnie mówiąc, że w
                    czasie stymulacji może być tak, że nie poprawi się ono na tyle, żeby
                    możliwy był transfer.
                    A do tej pory wszyscy mówili inaczej!!!!!
                    U męża też jest mało plemników ok. 2-3 mln.
                    Może wiecie, o kimś kto miał podobny problem i mu się udało.
                    • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 20.06.08, 17:20
                      Witaj myszkadomi! Ja tez nie mam idealnego endometrium, ale nie ma
                      tragedii.. Do tej pory moj rekord to 9 mm, a zazwyczaj jest ok 7
                      mm.. Na forum bocian czytalam o dziewczynach, ktore zachodzily w
                      ciaze przy 7 mm, chociaz do zabiegu mowi sie o min 8 mm... I
                      rzeczywiscie moze nie dojsc do zabiegu, jesli lekarz uzna, ze endo
                      jest za slabe... Mam nadzieje, ze nam sie to nie przytrafi... A na
                      poprawe polecam (sama od niedawna stosuje): orzechy brazylijskie,
                      marchew, czerone winko. Niestety nie znam innych sposobow...
                      W jakiej klinice podchodzicie do ICSI? Dostalas jednorazowy
                      zastrzyk?
              • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 20.06.08, 18:58
                hej m-a-la.tak dostałam ten jednorazowy zastrzyk i powiem szczerze
                ze nie wiem co dalej.mam się pokazać w klinice w 5 dniu cyklu.tak
                naprawde nie wiem co mnie dalej czeka bo na pierwszej i jedynej
                wizycie zdecydowalam sie odrazu na icsi.dr mówi no to zaczynamy-
                prosze do zabiegowego na zastrzyk i w 5 dniu sie pokazac.może wiesz
                co mnie czeka dalej?bylam tak zestresowana tym tempem ze sie
                rozbeczałam jak małe dziecko i o nic juz nie pytałam.mój w zamian po
                wszystkim zabrał mnie na lody na pocieszeniesmile) a
                dlaczego pisalas ze masz nadzieje ze bede sie dobrze czuła?coś nie
                tak jest po tym zastrzyku?bo oprocz tego ze boli mnie brzuch i
                jestem tak narwowa ze mogłabym.... to poza tym bez zmiansmile)
    • sonik-79 do m-a-la 20.06.08, 10:06
      Witaj podczytuje wasz wątek i napisałaś że wraz z mężem wybieracie
      się do dr. Frąckiego strata czasu i pieniędzy. Byliśmy z mężem u
      niego na wizycie gorszej porazki nie widziałam przekazywał wyniki
      mojemu mĘżowi a z pokoju obok juz kolejny pacjent z nasieniem
      wychodził szok. Beznadziejny lekarz nastawiony na kase!!!Pewnie
      wymyśli biopsje albo skieruje na badanie żylaków strata czasu i kasy
      my też tak jeździliśmy po andrologach 1,5 roku i nic. A teraz
      INVIMED ale dopiero w sierpniu ICSI. pozdrawiam
      • m-a-la Re: do m-a-la 20.06.08, 17:15
        Dziekuje sonik! Tez uwazam, ze dr F to porazka i strata pieniedzy,
        ale tak jak wspomnialam wczesniej to rodzicom bardo zalezy na tej
        wizycie. Nie dopuszczaja do siebie mysli, ze IVF to jedyna szansa...
        Wiec w ogole nic nie mowimy, idziemy grzecznie na wizyte, a potem
        powiemy, ze zostajemy przy naszej decyzji. Swoja droga jestem bardzo
        ciekawa co ten mily pan wymysli... Zamierzam z nim ostro dyskutowac.
        Moze byc smiesznie smile Juz przy zapisywaniu rozbawil mnie jego
        asystent mowiac, ze trzeba bedzie zrobic badanie nasienia u dr, bo
        on nie uznaje innych badan... a mamy 3 "swieze" wyniki z roznych
        klinik... Przykre jest jedynie to, ze tacy ludzie nie maja zadnych
        skrupulow i naciagaja kogo sie da i ile wlezie...
        • bubcia75 Re: do m-a-la 21.06.08, 16:22
          Również odradzam Frąckiego, mój mąż był u niego parę razy. Badał
          nasienie, a opis i wynik tego badania nie wyglądał wogóle
          profesjonalnie i nie był zbyt szczegółowy, polecałabym już iść od
          razu np. do Novum czy Invimedu, serio...Tam dokładniej przebadają.
          Frącki potem standardowo przepisuje (jak wychodzą słabe wyniki)
          magnez i do tego taki lek Polfilin na ukrwienie kończynsmile i każe
          przyjść za jakiś czas powtórzyć badanie. To strata czasu, ale jak
          macie czas i nie zależy Wam aby szybko zajść w ciążę, bo jesteście
          młodzi...to możecie zajrzeć. Poza tym badanie nasienia w jego
          prywatnym gabinecie nie należy do przyjemnych dla faceta...ten
          pokoik jest średnio intymny wink
    • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 21.06.08, 23:11
      witajcie babki !!! melduje sie dzisiaj bo jakos ostatnio byłam zapracowana smile)i
      nie bardzo miałam czas dla was ,ale nadrobie straty wink))a tak swoja drogą to
      poczytałam sobie na temat tego dr F.... i niezły konował z niego....i nie ma kto
      z nim zrobic porządku..no oki ale dziejba ,m-a-la,myszka i reszta babek co tam u
      was jak przygotowania??jak tam słodkie zastrzyki wrrrr pisac mi tu bo nie jestem
      na bierzaco i nie wiem co sie dziejewink)no ja jestem juz po 5 zastrzyku z czego 1
      zrobiłam sobie sama a reszte zrobił mąz smile) i jest w tym coraz lepszy musze
      przyznacwink)no mnie martwi jeszcze jedno ,mam problem z powracającymi bakteriami
      typu enterococcus,i escherichia coli,własciwie to jestem po leczeniu i narazie
      chyba jest ok hmm co prawda lekarz zapewniał mnie ze transfer i tak robia z
      osłonka antybiotykową ,ale czy to jest skuteczne???/a moze któras z was słyszała
      o takim przypadku ,oczywiscie z pozytywnym skutkiem :smile)piszcie dziewczyny co u
      was pozdrawiam mocno paa
      • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 22.06.08, 18:39
        Witam,

        My też podchodzimy w lipcu do in vitro. Mam zaplanowana wizyte na 27
        czerwca. Na ta chwile biore decapeptyl. Ale moim problemem jest
        jescze czekanie na wynik DNA CMV. Robiłam CMV awidność i wyszedł
        wynik 0,70, poinformowali mnie ze musze jeszcze zrobic DNA CMV.
        Jeżeli wyjdzie dodatni bede musiał przerwac przygotowywanie. Może
        któraś z was miała podobną sytuację ?
        • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 22.06.08, 21:53
          moni-k30 witaj w naszym wąteczku,i mam nadzieje ze badanka bedą oki i bedziemy
          razem z przez to wszystko przechodzic,i bedziemy sie wspierały w tych trudnych
          chwilach,a tak swoją droga nie mam pojecia co to za badania ...dziejba daj znac
          jutro jak po wizyciesmile))pozdrawaim WAS wszystkie paa
    • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 23.06.08, 09:56
      Ale sie rozpisalyscie... smile
      My w koncu uswiadomilismy o naszych planach naszych rodzicow (do tej
      pory nie wszyscy wiedzieli) i powiem szczerze, ze bardzo dobrze sie
      z tym teraz czuje. Dobrze jest miec ich wsparcie.
      Jutro ta nieszczesna wizyta u dr F... Ale to pro forma. A w czwartek
      (mamy przelozona wizyte z piatku) zaczynamy wyciszenie smile Rany! Mam
      nadzieje, ze sie wszystko uda.
      Co do tabletek antykoncepcyjnych to na forum kliniki, dziewczyny
      napisaly, ze sa na wyciszenie i maja ta sama role co decapeptyl..
      Zapytam sie w czwartek lekarza jaka jest roznica.
      sylwiaw206, z tym zastrzykiem to chodzilo mi tylko o to, ze to jest
      jednak spora dawka hormonu i roznie bywa... Ale nie slyszalam do tej
      pory o jakis powaznych skutkach ubocznych... Z tego co mi lekarz
      powiedzial, to jak sie poda ten zastrzyk to on sobie ma krazyc w
      organizmie ok 3 tygodni, a potem zaczyna sie juz wlasciwa
      stymulacje, czyli na wzrost pecherzykow (przez ok 12 dni codziennie
      jeden zastrzyk). A potem punkcja, a po paru dobach transfer smile
      • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 23.06.08, 10:49
        sylwiaw206, tak z ciekawosci, jesli moge - ten pojedynczy zastrzyk
        ile kosztuje..? Na tej pierwszej wizycie, kiedy dostaje sie
        zastrzyk, ile trzeba zostawić pieniedzy w klinice..? Bo ja zupelnie
        nie pomyslalam, zeby o to zapytac i nie mam pojecia jak finansowo
        mamy sie przygotowac na czwartek...
        • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 23.06.08, 16:39
          Widze, ze dzis dla odmiany cisza...
          A u mnie maly stres, bo na moja prosbe o mozliwosc wyjscia godzine
          wczesniej z pracy (przez ta glupia wizyte u dr F) pracodawca nie
          omieszkal zauwazyc, ze stalo sie to u mnie standardem...
          Rzeczywiscie zdarzylo mi sie w ostatnich tygodniach wyjsc pare razy
          1-2 godz przed czasem lub przyjsc pozniej, ale nie wychodze na
          lunch... a przysluguje mi godzina... wiec staram sie to nadrobic...
          Nie wyobrazam sobie takiego biegania po lekarzach przez pare lat...
          Pewnie moglabym zapomniec o pracy... Mam nadzieje, ze to sie
          niedlugo skonczy...
          • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 23.06.08, 20:03
            Oj mala no to ja cisze przerywam. Jestem przerażona. Właśnie
            wróciłam od dr Starosławskiej. Okazało się, że mam jakieś bakterie w
            posiewie szyjki, mimo że miesiąc temu wszystko było super. To stawia
            pod znakiem zapytania całe przygotowania. Musiałam podjąć decyzje
            czy ryzykuję rozpoczecie stymulacji (a w zasadzie kłucia się
            decypaptolem czy jakoś tak) z jednoczesnym leczeniem tych paskudztw.
            Jeśli nie uda się ich wyleczyć to może nie dojść do punkcji i
            transferu! Zdecydowałam się ryzykować tym bardziej, że w sierpniu
            Novum nie robi zabiegów i wszystko przesunęłoby się na niewiadomo
            kiedy. Dziś wzięłam pierwszy zastrzyk (odrazu w klinice), następna
            wizyta ok 4 lipca a w miedzyczasie leczenie bakterii. Mam trzy opcje
            1)bakterie znikną i będzie wszytsko super 2)bakterii będzie mało i
            punkcje z transferem będę miała pod osłoną antybiotyków 3) bakterii
            będzie dużo i wszystko zostanie przerwane. Matko tak bardzo sie
            starałam się wszystko dopilnować, tak chciałam, żeby wszystko było
            zapięte na ostani guzik sad Do tej pory miałam dwa posiewy i wszysko
            było ok a teraz taki numer. Kurcze pierwszy raz poryczałam się na
            korytarzu. A jeszcze obok gabinetu Starosławskiej przyjmuje położnik
            i do niego była kolejka kobitek w wysokiej ciąży. Była chwila, że
            chciałam uciec.... Słuchajcie a może któraś tak miała i wszystko
            dobrze się skończyło? Może oni sa przewrażliwieni?
            • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 23.06.08, 21:41
              Dziejba2 myślę ze wszystko bedzie dobrze. Ja miałam podobna sytuację
              ale u mnie lekarz nie przedstawił mi różnych wariantów tylko
              dostałam z mężem leki na bakterie oraz w między czasie mam brac
              decapeptyl. U mnie problemem była cytomegalia,zrobiłam CMV awidność
              i wyszła 0,70 (a powinien wyjśc 0,80)i dlatego musiałm dodatkowo
              dzis zrobić CITO (badanie DNA wirusa). Czekam na wynik (musi być
              ujemny). Wizyte u dr L. mam zaplanowana na 27 czerwca
              • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 23.06.08, 21:53
                Moni - dziekuje - czyli takie "niespodzianki" się zdarzają niestety
                i nie jest to jakaś tragedia. Pisz proszę koniecznie jaki będzie
                wynik. Trzymam kciuki
            • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 23.06.08, 22:34
              witaj dziejba ja mam ten sam problem z bakteriami ,w kwietniu miałam 3 bakterie
              ....dostałam antyki..po antykach zrobiłam znów posiew ..był czysty..26 maja
              miałam wizyte i od 27 maja czyli 1dc zaczełam brac antykoncepcje na
              wyciszenie...i ok tydzien po @ bolał mnie bardzo brzuch poszłam na usg i
              postanowiłam kontrolnie zrobic posiew i znów wyszła bakteria a raczej dwie
              ...gin przepisał mi leczenie przez ok tydzien ...skonczyłam leki w niedziele a
              w poniedziałek miałam znów wizyte ,i lekarz zdecydował ze leczenie było
              rozpisane prawidłowo i bakteri nie powinno byc...i zdecydował ze zaczynamy
              stymulacje ...a transfer i tak robią w odłonce antybiotykowej w
              standardzie..sama nie wiem czy to dobra decyzja...ale chyba zaryzykuje.. kupiłam
              sobie dodatkowo nefrosept+urinal są to leki ziołowe a przy tym skuteczne
              (przepisywała mi je dr bakteriolog mozna kupic bez recepty)i smaruje sie na noc
              mascia tez od niej mam nadzieje ze tam w srodku mam czysto....choc nie powiem
              ze korci mnie aby isc na posiew aby to skontrolowac , ale niestety juz w tym
              momęcie nie mam juz czasu.....ale mąz tez mi juz odradził bo twierdzi ze to nie
              potrzebny stres,a musze dodac jeszcze ze ja z tym swinstwem dosc długo walczyłam
              bo ponad 3 lata,i przez to nie mogłam podchodzic i iv, dziewczyny trzymajmy sie
              !!!!!.smile))))
              • mytest Re: lipcowe IVM/ICSI 24.06.08, 09:48
                Dzejba, nie przejmuj się. Oni w tym Novum sa przewrażliwieni, nigdzie indziej
                się nie robi posiewów. Przed punkcją odkażają miejsce bardzo skutecznie (tak mi
                powiedział lokalny spec od punkcji) i jakies powikłania się zdarzają bardzo,
                bardzo rzadko (w Novum np 1 przypadek do tej pory). Ja tez miałam taki sam
                problem u nich i musiałam podpisac papierek że chcę kontynuować stymulację, ten
                podpis i tak nie zwalnia ich od odpowiedzialności. A swoją drogą mogliby
                skuteczniej leczyć a nie przygotowują pacjentkę kilka miesięcy i na koniec
                przerywają stymulacje bez powodu, a to generuje koszty, zabiera czas .... Suma
                sumarum weźmiesz antybiotyk w okolicach punkcji i tyle
                • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 24.06.08, 10:06
                  Dzięki ogromne dziewczyny. Uspokoiłaś mnie Mytest. Wczoraj byłam w
                  kompletnym szoku tym bardziej, że miesiąc temu przed rozpoczęciem
                  brania antykoncepcji byłam u Starosławskiej żeby upewnić się, że
                  wszystko jest super. Ona nawet dziwiła się, że przyszłam a ja
                  chciałam mieć pewność. No i niby było wszystko fajnie. ja nie wiem
                  jak to jest możliwe, że przez pół roku posiewy sa czyte a tu nagle
                  coś wyskakuje. Nawet zastanawiam się czy nie zanieczyścili czymś
                  próbki albo co. Też słyszałam, że w Novum wyjątkowo skrupulatni
                  są. No w każdym razie liczę na to, że będzie jak u Ciebie Mytest.
                  Kurcze teraz to mam problem bo za godzinę mam zrobić sobie drugi
                  zastrzyk (pierwszy był wczoraj popołudniu) a ja nawet uszu sobie nie
                  przekułam bo się bałam winkMatko, ale histeryczka ze mnie wychodzi
                  wink a myślałam, że odporniejsza jestem. Mala - w pracy to ja też
                  zaczynam miec problemy, tez krzywo zaczynają patrzeć, ale przecież
                  nie da się wszyskiego po godzinach załatwić.
          • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 24.06.08, 13:33
            hej m-a-la.ja zastrzyk kosztuje 370zł,ale ja tez nie byłam na niego
            przygotowana,ale dr powiedział ze mam za niego nie płacić,więc
            dostałam zastrzyk w d... i do domu.w piątek mam kolejną wizytę tą w
            5 dniu cyklu i nie wiem co dalej,zobaczymy po wizycie.zadzwoniłam do
            recepcji zapytać sie jak mam przygotowaćsię na następną wizytę zeby
            znowu nie było takiej sytuacji,ale odpowiedz dostałam taką ze nie
            wiedzą.powiedziały w sumie ze dr moze mi zaproponowac jakiś pakiet
            za 4500 na lekarstwa i przyszłe wizyty więc tyle ze sobą biorę,co
            dalej napiszę w piątek. pozdrawiam wszystkie
            • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 24.06.08, 21:46
              Sylwiaw widze ze i Ty masz wizyte w piątek. A na kiedy wstępnie
              przewidujesz transfer ? Na jakim protokole jesteś ?
              • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 24.06.08, 22:51
                cze moni-k30.mam wizytę w piątek ale nie wiem kiedy
                transfer.najpierw punkcja ale wszystkiego dowiem się w piątek.ja to
                bym chciała zeby już było po wszystkim,ale niestety trzeba czekać.a
                ty masz tez w piątek?invimed?
                • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 26.06.08, 11:12
                  witajcie dziewczyny! wczoraj miałam kolejną wizyte i usg wszystko jest ok
                  hormony tez w normie,ale jest jeden problem te cholerne bakterie....choc gin
                  zapewniał mnie ze i tak po punkcji dostane osłone antybiotykowa i te antyki sa
                  tak mocne ze jesli by cos było to i tak utłuka to cholerstwo...ale ja cały czas
                  cos odczuwałam jakies swedzenie i pieczenie wiec poszłam wczoraj do mojego gina
                  tak gdzie mieszkam,i przeraziłam sie !! mam upławy i jest zaczerwienienie (na
                  zewnatrz narzadów rodnych)....dostałam antybiotyk + globulki i w sobote bede
                  miała wynik z posiewu...dziewczyny jestem zrozpaczona i załamana ,nie wiem co
                  mam dalej robic....jest mi tak cholernie ciezko ,moja głowa zaczyna mi
                  szwankowac..a juz zaczełam sobie wszystko w niej układac.....a ja juz jestem w
                  trakcie zastrzyków...mam jedynie nadzieje ze ten posiew nie bedzie taki zły i
                  zdąze podleczyc to świnstwo...mytest widze ze ty byłas w podobnej sytuacji ..czy
                  ten antybiotyk osłonkowy na ciebie podziałał?/napisz mi kilka słów otuchy..bo
                  zwariuje..dziejba co u ciebie ??bo ciebie widze ze tez to samo dopadło??
                • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 26.06.08, 20:23
                  Sylwiaw mi zmienili termin wizyty na sobote. Ale ja chodze do novum.
                  Jestem ciekawa co mi powiedza. Czekam tylko na wynik cito. napisze
                  jak wrócę
                  • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 26.06.08, 22:51
                    witaj moni-k30, ja byłam tylko raz w novum,jeden i ostatni.zraziłam
                    się tak strasznie ze zrobiłam sobie dwa lata przrwy.lekarz był
                    strasznie nieprzyjemny wręcz odpychający.na dzień dobry dostałam
                    listę badań do zrobienia za ponad tysiąc zł,ale naśmieszniejsze jest
                    to ze dostał tygodniowe wyniki ale stwierdził ze mam je zrobić u
                    nich.więc wyszłam i nigdy już tam nie wróciła.słyszałam niedawno ze
                    w invimedzie jest super dr.Rokicki. zaryzykowałam i poszłam.na
                    pierwszej wizycie dostałam zastrzyk i jutro mam kolejną.kazał mi
                    tylko zrobić podstawowe badania kwalikujące do icsi-
                    różyczka,toxo,hiv itp... i bez owijania w bawełnę jestem w
                    trakcie.mam nadzieję że mi się uda.wierzę w to z całego serca,bo
                    musi się udać.nie ma innego wyjścia. a jeszcze do m-a-la? miałaś
                    dzisiaj wizytę w invimedzie?jak było?napisz. pozdrawiam was wszystkie
    • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 27.06.08, 09:59
      Czesc dziewczyny! Bylam chwilowo nieobecna... No i chyba do Was nie
      wroce... Chce mi sie plakac... Zaczne od konca. Okazalo sie ze mam
      torbiel i musimy poczekac az sie wchlonie, czyli w lipcu d....
      A wracajac do poczatku, to bylismy u dr F i musze przyznac, ze
      chyba dlatego, ze bylismy tam z "po znajomosci" to na moje oko byl
      uczciwszy niz zwykle... ale moje wrazenia i tak sa negatywne...
      Wizyta trwala 10 min! Pan dr niechetnie odpowiadal na nasze pytania.
      Stwierdzil, ze podwyzszone FSH nie ma najmniejszego znaczenia i ze
      trzeba zrobic biopsje! Grzecznie podziekowalismy i wyszlismy. To
      tyle. Nie polecam.
      A wczoraj bylismy w Invimedzie. Tez jestem troche rozczarowana...
      Wizta trwala chyba z 5 min, dr D zrobil mi USG i stwierdzil ze jest
      torbiel. Nie powiedzial jak duza, ani na ktorym jajniku. Dal mi
      duphaston i kazal przyjsc za 10 dni... Potem mam dostac jakis
      zastrzyk, nie mam pojecia jaki i na co. Wszystko przesunie sie
      pewnie o 1 mc (jak dobrze pojdzie)... Ide dzis do ginekologa.
      Widze, ze Wy sie borykacie z bakteriami... Mam nadzieje, ze w niczym
      Wam nie przeszkodza... Trzymam kciuki!
      • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 27.06.08, 12:53
        Kurcze, ale się porobiło. Mala tak mi przykro. Wyobrażam sobie jak
        to musi być stres. Czy to znaczy, że wczesniej nie było widać tej
        torbieli , czy to coś teraz się zrobiło? Trzymaj się w każdym razie
        i melduj proszę co i jak. Misia - napewno będzie dobrze. Dziewczyny
        piszą, że te zasmolone bakterie często się zdarzają i zabiegi mimo
        to się odbywają. Antybiotyki muszą pomóc. Ja poza globulkami robię
        jeszcze irygacje z kwasu mlekowoge. Może Ty też spróbuj choć nie
        jest to nic przyjemnego. Wiem doskonale co przeżywasz bo ja teraz
        też codziennie się kłuję i gdzieś tam czai się strach, że nie daj
        Boże wszystko na nic. Prosze spróbuj przynajmniej troszkę się
        odprężyć. (choć wiem jak to głupio może brzmieć )Ja tez byłam w
        kompletnym szoku. Teraz jednak myślę, że dr Starosławska trochę mnie
        nastarszyła a tak w sumie to namawiała żeby nie odkładac decyzji.
        Powiedziała, że takie sytuacje są częste i że mimo to w osłonie
        antybiotyków zabiegi się odbywają. Ja teraz mam jeszcze jedno
        zmartwienie. Doktor powiedziła, że w przeciągu trzech dni od wizyty
        i odstawienia antykoncepcji dostanę okres. Dziś jest już 4 dzień a
        ja nic. Na wizytę w czasie której mam dostać kolejne zastrzyki mam
        się zgłosić około 4 lipca, ale po okresie. I przez to że nie
        dostałam tej cholernej @ terminy zaczynaja mi się sypać. A jeszcze
        do tej wizyty ma zrobić znów posiew. Nie wiem jak to wszystko zgrać.
        Zastanawiam się jeszcze nad jedną rzeczą. Przeraża mnie to, że chyba
        nie ma miejsca, w którym pacjentka czułaby sie naprawde zadbana.
        Sylwia została źle potraktowna w Novum. Inne dziewczyny mają
        zastrzeżenia do Invimedu. Ja już nie wiem co zrobić, żeby czuć się
        bezpiecznie i wiedziec co nas czeka. Kurcze zostawiamu u nich taka
        kase i ciągle mamy poczucie niedoinformowania i barku czasu. Tak
        mnie naszło na taką refleksję wink Pozdrawiam Was wszyskie gorąco i
        mocno wierzę, że będzie dobrze.
        • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 27.06.08, 13:49
          witajcie dziewczyny ,no musze przyznac ze sie porobiło ,z naszych planów chyba
          bedzie totalna kleska....ja jutro ide po wynik z posiewu,i tak sobie mysle ze
          jesli bedzie zły to chyba zrezygnuje ...a w sumie to wczoraj czułam sie dobrze
          a dzis od rana znów mnie piecze jak diabli i jak tu spokojnie podchodzic do
          zabiegu,przeciez oszalec mozna....dziejba a jakiego typu ty masz te
          bakterie???bo u mnie to są enterococus i escherichia coli,i bardzo trudno je
          wyleczyc...i tak sie zastanawiam czy one mnie nie opuszcza do konca zycia...nie
          korzystam z sauny ,solarium ,basenu,w domu tylko prysznic,i az wstyd sie
          przyznac ale jak wchodze pod prysznic to najpierw biore plyn do higieny intymnej
          a pózniej płyn do twarzy.smile)a i tak to cholerstwo jest silniejsze odemnie...a
          wiesz wracajac do tego @ to ja tez miałam problem z data poniewaz ja podczas
          brania antykoncepcji plamiłam ,i dokładnie nie wiem kiedy dostałam @i był bardzo
          skąpy , no mysle ze lada moment dostaniesz i wszystko bedzie grało,mala przykro
          mi ze tak ci sie wszystko pogmatwało.ale głowa do góry jak to mówia co sie
          odwlecze....smile) całuje was mocno i trzymam kciuki za NAS wszystkie!!!
          • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 27.06.08, 18:12
            Misia, dokładnie nie pamiętam co to były za bakterie chyba jakieś na
            F... wyniku z kliniki nie brałam. Ja w życiu nie miałam z tym
            żadnych problemów. Zresztą teraz też nie mam kompletnie żadnych
            objawów; zero swędzienia, upławówno nic kompletnie. Teraz to
            bardziej podrażniają mnie te irygacje kwasem mlekowym - no ale
            trudno zaciskam zęby i robie co trzeba. Pociesza mnie tylko to, że
            stwierdzono pojedyncze "egzemplarze". No a teraz to w mojej łazience
            jest jak w laboratowrium - chodze i dezynfekuję wszysko co się da smile
            Dumna też jestem siebie bardzo bo zastrzyki to juz mi ida bardzo
            sprawnie choć zawsze w asyscie męża, bez któryego to chyba bym w
            życiu tego nie zorobiła. Kochana bardzo licze na to, że będzie
            dobrzewink). Straosławska sugerując żeby jednka próbowac powiedziała,
            że są pacjętki, którym bakterie ciągle się odnawiają i one decydyja
            się mimo to na zabieg.
            Moni-k - mam prośbę. Możesz napiszać o co chodzi z Twoimi badaniam
            DNA CMV i CITO? My robiliśmy z genetycznych kariotyp i CFTR i AZF.
            Z tym o czym piszesz nie spotkałam się do tej pory. Ściskam WAs
            wszytskie mocno i dziękuję, że jesteście.
            • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 27.06.08, 20:30
              Dziejba badania, które robiłam były związane z cytomegalią, nie
              pamięram czy Igg czy Igm miałam na pograniczu i najpierw zrobiłam
              CMV awidność, która również była na pograniczu a później dodatkowo
              musiałam zrobić DNA CMV (Badanie DNA Wirusa) Odebrałam dzis wynik,
              na który nie mogłam sie naczekać ale wyszedł ujemny smile). Musiałam
              te badania zrobić zeby wykluczyc wirusa. Jutro jade na wizyte do dr
              L i zobaczymy co mi powie.
              Dziewczyny mam do was jeszcze pytanie, kiedy Wy wiedziałyście co
              bedziecie miały robione - IVM czy IcSI. Ja dzis rozmawiała z moim
              lekarzem który mnie prowadził i powiedział że zależy od wyników
              mojega męża (są kiepskie) i od dr L. Muszę z nim porozmawiac jutro
              • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 27.06.08, 22:10
                Bardzo się cieszę, że masz dobre wieści i wynik wyszedł ujemny wink U
                nas wogóle nie było mowy o zwykłym invitro. Wynik mojego M. są na
                tyle złe, że od samego początku mowa była tylko o ICSI. Kiedy je
                odebraliśmy to oczywiście zdawaliśmy sobie sobię, że nie jest
                dobrze. Potem była wizyta u dr Wolskiego i ten od razu zaproponował
                ICSI. W sumie to chyba dobrze bo podobno jej skutecznośc jest trochę
                lepsza niż zwykłe in-vitro. Nawet zastanawialiśmy się, czy nie
                próbowac IMSI zalecane własnie prz słabym nasieniu (kwestia
                powiekszenia plemników). Doszliśmy jednak do wniosku, że mając na
                miejscu dobrą klinikę nie będziemy cudować z dojazdam. Tę odmianę In-
                vitro robi chyba tylko Provita w Katowicach. Poza tym słyszałam
                niepochlebne opinie o ich metodach mrożenia. Stanęło więc na ICSI w
                Novum. Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję dobrych wyników.
      • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 27.06.08, 22:46
        DZIEWCZYNY KOCHANE BAKTERIE SĄ PO TO ZEBY JE POZABIJAĆ I SZYBKO WAM
        SIE TO UDA.M-A-LA NAWET NIE PISZ ZE MUSISZ NAS OPUSCIĆ.JESTEŚMY TU
        PO TO ZEBY POMÓC CI PRZTRWAĆ TEN CZAS-SZYBKO ZLECI.JA BYLAM DZISIAJ
        U DR.R. NA KOLEJNEJ WIZYCIE.DOSTAŁAM MAŁY PAKIECIK ZASTRZYKÓW I
        DZISIAJ BYŁ PIERWSZY W BRZUCH.MAM ICH 5 I WE WTOREK KOLEJNA WIZYTA
        ZOBACZYĆ JAK ROSNĄ MOJE JAJECZKAsmile JA JESTEM POZYTYWNEJ MYŚLI-
        CHYBA PIERWSZY RAZ W ZYCIU.JUŻ CZUJĘ SIE JAKBYM BYŁA W CIĄŻY smile))))
        HEHE. DZIEWCZYNKI NIE ZAŁAMUJCIE SIĘ .JESTEM Z WAMI
        • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 28.06.08, 18:32
          ja tez jestem pozytywnie nastawiona. Lepiej mi sie zrobiło po
          wizycie u lekarza. Hormony podobno mam bardzo dobre (wszysko w
          normie, ciśnienie OK. Tylko nie mógł znależć lewego jajnika smile) Mam
          spac na lewym boku. Dostałam gonal oraz dalej decapeptyl. Kolejna
          wizyta 4 lipca. Jeśli bedzie wszystko OK to w drugim tygodniu
          podchodzimy do trasferu. Lekarz zalecił mi ICSI (kiepskie wyniki
          mojego męża) Mam do Was pytanie - jak odbywa sie ICSI.
          Czy bieżecie jakieś witaminy ?? Mi powiedzieli zebym nic wiecej nie
          brała ??
          • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 29.06.08, 12:40
            witajcie babeczkismile) monik mnie raczej nie zalecano zadnych witamin (kwestia
            wyboru) natomiast standardowo biore folik ,chyba jak wszystkie,ciesze sie ze
            wszystko wam i chyba mnie sie poukładało,u mnie w posiewie wyszła bakteria coli
            ale od srody bire leki i chyba ubijam powoli to świnstwo bo przestaje mnie piec
            smile)) zastrzyki biore dalej ,i w srode 2 lipca mam wizyte+kolejne usg i jesli
            bedzie ok to byc moze ze punkcja bedzie ok piątku ,a transfer za 3 dnismile)hmm i z
            tego co widze to chyba ja pójde na pierwszy ogien smile)) no kochane pozdrawiam was
            wszystkie i trzymam kciuki smile)
          • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 29.06.08, 13:16
            Monik ICSI różni się od In-vitro sposobem połączenia komórki jajowej
            z plemnikiem. Plemnik (jeden-wybrany) jest wstrzykiwany do komórki
            za pomcą mikropipety, przy in-vitro komórka jajowa i plemniki (wiele
            odpowiednio przygotowane) są poprostu "mieszane" na specjalnej
            pożywce i czeka się aż któryś sam wniknie. Jest jeszcze metoda IMSI
            (Provita w Katowicach), w czasie której plemnik tak jak przy ICSI
            jest wprowadzany do jajeczka, tyle tylko, że wcześniej jest bardzo
            powiększany - dzięki temu można wybrać najlepszego, bez uszkodzeń. Z
            tego co wiem przygotowania do każdej z tych metod są takie same.
            Różnią się na poziomie laboratorium. Jeśli chodzi o witaminy to poza
            kwasem foliowym nic nie biorę. Starma się też unikać np. środkóe
            przeciw bólowych i wszykiego co nie jest konieczne.
            • dziejba2 Re: lipcowe IVF/ICSI 29.06.08, 15:11
              Dziewczyny jeszcze chciałabym się Was poradzić. Ja dalej w zasadzie
              nie dostałam okresu. Antykoncepcję odstawiłam 23 czerwca i @ miała
              przyjść w ciągu 3 dni. Od wczoraj tylko leciusieńko plamię, ale nie
              jest to miesiączka napewno. Według słów lekarki to powinnam już po
              @. Od jej terminu zależy wizyta mająca na celu rozpisanie
              stymulacji. Decapeptyl biorę od 7 dni. Czy coś dzieje się nie tak?
              zaczynam znów się martwić. Powiedzcie jak to u Was było z miesiączką
              po odstawieniu antykoncepcji i w czasie zastrzyków z decapeptylu
              pliss
              • moni-k30 Re: lipcowe IVF/ICSI 29.06.08, 21:34
                U mnie było tak: bralam srodki antykoncepcyjne,poszłam na wizyte w
                20 dc i od 23 dc zaczełam brak decapeptyl. Ale @ miałam krótko
                (tylko 3 dni). Moim zdaniem zadzwoń sobie do swojej lekarki i
                dpoytaj sie. Bedziesz bardziej spokojna.
                Dziwczyny czy przy braniu gonalu i decap bierzecie jeszcze encorton.
                Ja go brałam wraz z decapeptylem. Nie dopytałam czy mam go jeszcze
                brac.
                Sama sie zastanawiam, która metoda bedzie dla nas lepsza. dr L
                powiedział ze wieksze szanse sa przy ICSI
                Tak bardzo bym chciała zeby nam sie udało smile)
                • moni-k30 Re: lipcowe IVF/ICSI 29.06.08, 21:42
                  Misia a ty podchodzisz do in vitro czy icsi ?? A punkcje bedziesz
                  miała przed @ czy po ?? Ja mam wizyte 4 lipca a później 7 lipca (to
                  bedzie mój 25 dc)
                  • misia322 Re: lipcowe IVF/ICSI 30.06.08, 10:14
                    witaj monik ja podchodze do IMSI w Prowicie w Katowicach (wczesniej nie udane
                    icsi+ 2xkrio w Mysłowicach)w czerwcu zaczełam brac zastrzyki od 17dc diphereline
                    był to wtorek 17 czerwca ,w czwartek za tydzien czyli 26 czerwca zaczełam
                    dodatkowo brac puregon+ menopur i teraz w srode mam kolejne usg a bedzie to 14
                    dc i zobaczymy co dalej byc moze ze punkcje bede miała w piątek ..jeszcze sama
                    nie wiem ,wszystko to odbywa sie ok połowy cyklu, choc poprzedni cykl miałam
                    duzo krótszy bo chyba 24 dni a zwykle mam 28-29 ,wiec na moje oko to mam
                    wszystko pokopane w srodku ..ale co tamm.. mam nadzieje ze w koncu to szczescie
                    i za mną zostanie smile))a raczej z namismile)całuje mocno i piszcie babki co u was paaa
                    • moni-k30 Re: lipcowe IVF/ICSI 30.06.08, 22:17
                      misia wszystko bedzie dobrze. A przy najmniej trzeba tak myśleć. U
                      mnie jest to pierwsze podejście i mam nadzieje ze bedzie udane smile)
                      A czy możecie powiedzieć czy farbowanie włosów (tydz po zabiegu)
                      bedzie miało jakiś wpływ ? Mam impreze na której musze byc.
                      A tak na marginesie przypomniało mi sie coś na temat zwalczania
                      bakterii. Ja kiedys miał b.duzy problem z tym świństwm i lekarz
                      polecił mi gotowanie bielizny w garnku bez żadnych dodatków. I
                      wiecie ze troche mi to pomogło.
                      • sylwiaw206 Re: lipcowe IVF/ICSI 30.06.08, 22:35
                        cześć dziewczyny,a wiecie co ja słyszałam? jakiś gin-staruszek kazał
                        jednej dziewczynie przed założeniem prasować majtki w kroku i
                        zakładać takie cieplutkiesmile) wiecie ze też pomogło
                      • misia322 Re: lipcowe IVF/ICSI 01.07.08, 00:53
                        witajcie smile)monik mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze u nas
                        wszystkichsmile)wiesz co z tym farbowaniem to nie wiem , ale ja bym zrobiła to
                        wczesniej przed zabiegiem,w sume to nigdy o takie rzeczy nie pytałam, ale po co
                        ryzykowac,hmm a tą bielizne to staram sie prasowac no moze to cos daje ..ale u
                        mnie to cholerstwo jest bardzo trudne do ubicia (mam nadzieje ze teraz ją
                        ubiłam) aha słyszałam aby tez bielizne prac w płatkach mydlanych tam jest mniej
                        chemi,hmm w sumie wszystkie te porady zebrane do kupy napewno dałyby efekt smile))a
                        jak tam wam wychodzi kłucie wrrrr bo ja obliczyłam ze w srode rano bede miała 28
                        zastrzyk wrr i powiem szczerze ze coraz trudniej mi je sobie dawac...najgorsze
                        jest wkłucie..a potem juz jakos idzie..ale co sie nie zrobi dla
                        szczescia:smile)piszce co u was kiedy kolejne wizyty??i kiedy wypadną wam
                        punkcje??czyzbym ja szła na pierwszy ogien???hmm jesli tak to mam nadzieje ze
                        dam wam duzo nadziejiwink) pozdrawiam paa
                        • dziejba2 Re: lipcowe IVF/ICSI 01.07.08, 08:30
                          Hej Dziewczyny,
                          oto co znalzłam na temat dodkatowych sposobów walki z bakteriami na
                          Bocianie:
                          Co robię, żeby nie mieć bakterii?
                          Leczę się antybiotykami tylko w razie konieczności, w razie kuracji
                          zawsze biorę leki osłonowe.
                          Jem mało słodyczy, które są pożywką dla grzybów, za to piję dużo
                          jogutrów naturalnych. Jem warzywa i owoce.
                          Noszę tylko naturalną bieliznę, nie za ciasną. Piorę ją w płatkach
                          mydlanych, nie używając żadnych płynów do płukania. Najlepiej kupić
                          nowe majtki, ponieważ te prane do tej pory w detergentach są nimi
                          przesiąknięte.
                          Nie robię sobie gorących kapieli w wannie, używam prysznica.
                          Podcieram się zawsze w kierunku odbytu, nigdy odwrotnie.
                          Używam zawsze białego i bezwonnego papieru toaletowego.
                          Nigdy nie siadam na "obcych" sedesach.
                          Podpasek używam tylko w czasie miesiączki, nie stosuję wkładek,
                          które "nie oddychają".
                          Nie używam tamponów, ponieważ powodują one nagromadzenie bakterii w
                          pochwie.
                          Do higieny intymnej uzywam mydła glicerynowego lub płynu lactacyd
                          femina, który zawiera kwas mlekowy taki jaki kobieta ma w pochwie.
                          W razie stanu zapalnego robię irygację pochwy 3 procentowym
                          roztworem kwasu mlekowego, który jest na receptę.
                          Nie chodzę na basen.
                          W drugiej fazie cyklu aplikuję sobie na noc lactovaginal.
                          Przechowuje się go w lodówce, kosztuje ok. 30 zł.
                          Zażywam witaminę B, czopki propolisowe, Vitabutin - tabletki
                          żurawinowe, które zakwaszają środowisko pochwy nie pozwalając
                          rozwijać się bakteriom (przyjmuje się go trzy razy dziennie, później
                          dwa razy dziennie).
                          Wypijam codziennie sok z jednej cytryny.

                          Ja w tej chwili nie wiem na czym stoje. Okres owszem w końcu
                          dostałam i w związku z tym chciałam umówić sie na rozpisanie
                          stymulacji. Ma to zrobić dr. Lewandowski. I tu klops poan doktor
                          pt=rzyjmuje zapisy osoboście w trakcie tzw godziny telefonicznej,
                          która trwa 20 min. i nie ma szans sie dozwonić. wiciałam wcozraj na
                          telefonie dokłądnie te 0 min az w końcu dowiedziałam sie, ze pan dr
                          skończył dyżur i dziś mam znów spróbowac. Nie spodziewałam się takch
                          jaj. W każdym razie wizyte powinnam mieć miedzy piątkiem a
                          poniedziałkiem zobaczymy, choć przyznam , że mało cholery wczoraj
                          nie dostałam! co do zastrzyków to fakt, że są dni gdzie idziemi
                          ciężko nop. dziś: no kurcze nie ma co ukrywac BOLAłO. Według moich
                          obliczeń punkcje powinnam mieć między 21 a 25 lipca. Starsznie
                          chcioałabym już coś wiedzieć konkretnego.
                          Pozdrawiam i ściskam. Aaaaa no i oczywście trzymam wszyskie paluchy
                          za powodzenie naszych pierwszych dzielnych dziwczyn wink

                          • misia322 Re: lipcowe IVF/ICSI 01.07.08, 13:22
                            no kochana ale sie rozpisałas smile) i powiem ze duzo mądrych rzeczy tu napisałas
                            smile)niezła lektura smile)pozdrawiam
                            • dziejba2 Re: lipcowe IVF/ICSI 01.07.08, 13:44
                              Dzięki za pochwałę. Chciałabym być taka mądra ale ja to tylko
                              przekleiłam z Bociana. Głupio wyszło to tam było napisane w formie
                              pierwszej osoby i wsyzło jak bym to wszystko robiła i tak się
                              wymądrzała. Ja dopiero mam zamiar zastosowac się do tych rad
                              O tutaj jest
                              www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=2
                              Dziś popłudniu znów próbuję dodzwonić się do Lewadowskiego - jak
                              się nie uda to chyba tam pojade i ...#!?/%%$##*&666$##@!!!
                              • moni-k30 Re: lipcowe IVF/ICSI 01.07.08, 22:31
                                Witajcie,
                                co do zastrzyków to idą mi całkiem dobrze. Nic mnie nie boli, mam
                                tylko małe kropeczki po nakluciach. Ale jak zobaczyłam gonal w
                                zabiegowym to sie przestaszyłam bardziej niż decapeptylu. Ale jest
                                OK. W piatek ide na wizyte (w tym dniu koncza mi sie leki), jestem
                                ciekawa jak tam moje hormony. Chyba w nastepnym tygodniu bede
                                podchodziła do punkcji (jak wszystko bedzie ok). Dzis caly dzien
                                muślalam o tym. Nie moglam usiedziec w pracy.
                                A co tam u Was ??
                              • sylwiaw206 Re: lipcowe IVF/ICSI 01.07.08, 22:38
                                hej dziewczyny,no kobitki smile)
                                ja dzisiaj wzięłam ostatni zastrzyk ale niestety się sama nie
                                kłuję.jeżdże do przychodni.jutro mam wizytę no i zobaczymy ile mi
                                tam tych jajeczek urosło.a co do tego ,,L,, to ja sobie nie
                                wyobrażam jak to nie można dodzwonić się do lekarza? ale jak to w
                                novum. ja do mojego piszę smsy-zawsze odpisuje smile)
                                • moni-k30 Re: lipcowe IVF/ICSI 01.07.08, 22:49
                                  Sylwiaw to chyba bedziesz pierwsza smile)
                                  Jetses na urlopie czy w pracy ?? Stosujesz jakąs diete ?
                                • misia322 Re: lipcowe IVF/ICSI 01.07.08, 22:59
                                  witajcie babkismile)) mój brzusio jeszcze zyje wiec jest oksmile) ale chyba zaczyna mi
                                  brakowac miejsca na igły ,bo takie sitko mam hahah a jurto mam wizyte w klinice
                                  i kolejne usg ,i zobaczymy co tam wyhodowałam, i bardzo jestem ciekawa kiedy
                                  punkcja..dam jurto wieczorkiem znac i babki trzymajcie za mnie kciukasy paaa
                                  • sylwiaw206 Re: lipcowe IVF/ICSI 01.07.08, 23:06
                                    nie wiem czy będę pierwsza.jutro się dowiem.jestem na
                                    urlopie.specjalnie podeszłam do icsi teraz bo jakbym jeszcze miala
                                    do pracy biegac to dziekuje,a tak odpoczywam,nie stresuje
                                    się,dieta???no co ty.wcinam co popadnie i opalam sie na słoneczku.
                                    ale powiem wam ze dziś po tym ostatnim zastrzyku tak mnie lewy
                                    jajnik nap... ze nie mogę wytrzymać.czy to normalne??
                                    • moni-k30 Re: lipcowe IVF/ICSI 02.07.08, 08:40
                                      ja jeszcze chodze do pracy, ale po wszystkim (jak sie uda) to biore
                                      urlop lub zwolnienie. Juz mi sie chce troche poleżec smile) Pyatałam o
                                      dietę bo jak czytałam na bocianie to tam dziewczyny przeróżne diety
                                      wymyslały. Sylwiaw ja dzis rano o tym samym pomyślałam - ze nie mam
                                      gdzie sie juz wbijać.... juz mam dosyc tych zastrzyków. Ale nie ma
                                      wyjścia. Pozdrawiam.
                                      • dziejba2 Re: lipcowe IVF/ICSI 02.07.08, 10:07
                                        Hej,
                                        no udało mi sie dodzwnić i wizytę mam w sobotę. Kurcze takich
                                        numerów to sie po nich nie spodziewałam. Do tej pory (a latam do
                                        Novum gdzies ponad rok) nie miałam żadnych problemów, ale widac dr.
                                        L. jest na specjalnych prawach.
                                        Ale Wy to juz jesteście zaawansowane wink bardzo bym chciała byc na
                                        Waszym etapie. Nieustająco pozdrawiam wink i permanentnie trzymam za
                                        nas wszyskie paluchy.
                                        Aaaaa i jeszcze (bo w pracy dziś totalny luz i nudze się troszkę)
                                        spisałam kto co u nas na wąteczku robi, co by się nam nie pomerdało.
                                        Wyszło, że mało nas jest ale za to zwarte, twarde i gotowe na
                                        wszytsko wink) :
                                        Sylwiaw: prawdopodbnie pójdzie na pierwszy ognień (punkcja)w
                                        Invimedzie. Ma problemy ze śluzem.
                                        Mala: problem z chłopakami, podchodzi piewrszy raz, wyskoczył
                                        problem z torbielem gorąco trzymamy za to żeby jednak się udało i
                                        czekamy na wieści
                                        Misia: już próbowa ICSI ( do tego 2 x krio), dzielnie walczy z
                                        bakteriami
                                        Myszkadomi: problemy z endo i niestety poronienie, plus chłopaki w
                                        zmiejszonej ilości, niestey zamilkła, czekamy na info wink
                                        no i ja Dziejba: problem z maleńką armia, wyskoczyły bakterie, finał
                                        przewidziany na koniec lipca, Novum
                                        Są jeszcze dziewczyny "wspierające": Dzięki za rady dla Batutki,
                                        Sonik, Bubci, Mytest
                                        Mam nadzieję, że się zgadza i nikogo nie pominęłam.

                                        • m-a-la Re: lipcowe IVF/ICSI 02.07.08, 11:48
                                          Rzeczywiscie malo lipcowek... Ja caly czas podczytuje, ale nie mam
                                          co pisac. Jest torbiel, na szczescie niezbyt duza i mam nadzieje, ze
                                          sie wchlonie... Mam jeszcze 3 czy 4 dni brac duphaston i w przyszlym
                                          tygodniu mam wizyte u dr Dworniaka. Dzis mniej wiecej powinnam
                                          dostac @, ale jakos nie przylazi... Mam nadzieje, ze torbiel sie
                                          wchlonie i szybko dostane @... No i ze tylko o miesiac wszystko sie
                                          przesunie... Caly czas trzymam za Was kciuki smile
                                          • dorottis Re: lipcowe IVF/ICSI 02.07.08, 12:53
                                            Wiajcie dziewczyny.Pozwolę się dopisać.Po 4 latach starań decyzja o
                                            in vitro.U nas problemem jest moje wysokie FSH, wrogi śluz i
                                            przeciwciała. Od dziś zaczynam brać zastrzyki, czyli jestem na
                                            krótkim protokole.Leczę sie u dr K w Invimedzie i generalnie na
                                            naszą prośbę robi in vitro bo mam powyżej normy, ale uważam że
                                            trzeba spróbować.Na razie mam brać gonal po 3 ampułki.Pozdrawiam
                                            • dziejba2 Re: lipcowe IVF/ICSI 02.07.08, 14:18
                                              Witaj serdecznie, pewnie, że trzeba spróbować. Ostatnio na forum
                                              było kilka wpisów dziewczyn twierdzących, że niepotrzebnie traciły
                                              czas na uporczywe i nieskuteczne leczenie i żałują, że odrazu do in-
                                              vitro nie podeszły. Melduj prosze regulernia co i jak wink
    • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 02.07.08, 16:08
      Dziewczyny, tak sie zastanawiam... Czy robicie jakies badania
      genetyczne przed ICSI..? I w ogole jakie badania robicie..? Mamy
      tylko badania hormonow i infekcje. Czy nie nalezaloby zrobic jaks
      badan genetycznych...? albo innych...
      • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 02.07.08, 19:12
        Dziejba zapomniałaś o mnie sad(
        m-a-la dali Ci tylko to ponieważ już wcześniej robiłaś inne badania
        i są one ważne pół roku lub rok. Hormony oraz posiew są ważne tylko
        1 miesiąc (do IvF lub ICSI) i dlatego zlecieli Ci je zrobić. Ja
        robiłam tylko badanie cytogenetyczne.
        • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 02.07.08, 20:08
          hej dziewczyny.właśnie wróciłam z invimedu .usg i 2 kolejne
          zastrzyki fostimonu.w piątek kolejna wizyta.kurcze a już myślałam że
          wychodowałam tyle tych jajeczek że to już... ale niestety,teraz 2 a
          w piątek okaże się co dalej.dziewczyny ile bierze sie te zastrzyki?
          dzisiaj jest mój 11 dzien cyklu i 6 zastrzyk.ile ich jeszcze???
          • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 02.07.08, 21:31
            Sylwiaw ja Ci nie pomogę. jest to moje pierwsze podejście i nie mam
            zielonego pojecia ile tych zastrzyków jeszcze bedziesz brała. Ale
            głowa do góry smile)
        • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 02.07.08, 21:27
          hej kobitki gdzie się podziewacie?? sad(
          • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 02.07.08, 22:04
            witajcie babki smile) wiec ja jestem dzis po kolejnej wizycie i kolejnym usg smile)i
            tak dzis mam 14 dc i wychodowałąm ok 18 jajeczek smile) wiec chyba to niezła ilosc
            wink)dominujące maja 14i 13 mm jutro jade znów na usg i zobaczymy kiedy punkcja ,
            ale z tego co mi dzis gin powiedział to w sobote no ewentualnie w niedzielesmile i
            przyznał ze nie spodziewał sie ze tak sie bede dobrze stymulowała smilesylwia ty
            jestes teraz w 11 dc wiec spokojnie masz jeszcze chwilke czasu na hodowlesmilewiec
            poczekaj cierpliwie smile)no i chyba pójde pierwsza pod topór hihi piszcie co u was
            ,bo przyznam ze robi sie goraco smile)a ja jutro znów spedze pół dnia za
            kierownicą,i w klinice ( mam 100 km )sciskam mocno paaa
            • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 04.07.08, 00:19
              misia322 wychodowałaś 18 jajeczek? to ty niezła kurka jesteśsmile)
              ja mam jutro wizytę tzn już dziś za 7 i pół godziny dokładniesmile)
              nawet nie zauważyłam że tak późno,ale tak to jest na urlopie,nawet
              nie wiem kiedy to zleciało.odezwę się po wizycie.dobranoc kurki,ale
              pewnie już dawno śpicie.
        • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 03.07.08, 08:50
          Monik - baaaaardzo Cie serdecznie przepraszam. Nie wiem jak to się
          stało, że mi zniknęłaś. Oczywiście jesteś z nami i to długo. Sorrki
          jeszcze raz.
    • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 03.07.08, 09:48
      Wroce jeszcze do badan. Bo tak naprawde to oprocz tych hormonow i
      infekcji nie robilismy zadnych innych badan. Oczywiscie maz mial
      badanie nasienia a ja jakies usg u mojego ginekologa. I tyle. Czy
      nie powinnismy wykonac jakis innych badan? Przeciez chyba powinnam
      zrobic jakas cytologie czy posiew... Kiedy? A te badania
      cytogenetyczne to co to takiego? Czy mozna to zrobic w ramach nfz?
      Gdzie i jak dlugo czeka sie na wynik...? To Was zawalilam
      pytaniami... wink
      • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 03.07.08, 10:24
        Mala - my mieliśmy całą furę badań do zrobienia w tym genetkę.
        Ponieważ problem z armią zlecono mężowi badnie genetyczne CTFR i AZF
        (chodzi o wykrycie uszkodzeń w tych genach, które mogą odpowiadać za
        problem męskiej płodności) do tego obydowje Kariotyp (zestaw
        wszystkich chromosomów - pozwala wykryć ryzyko różnych chorób
        genetycznych, choć oczywiście nie wszytskich). Te badania robi się
        raz. Wszystko opłacaliśmy z własnej kieszeni.
        Do tego ja robiłam: cytologia, USG piersi, ogólne badania krwi i
        moczu, hormony oczywiście (w trzech różnych momentach cyklu, robiła
        taki "monitoring" dwa razy), EGK, badanie na obecność przeciwciał
        (nie pamiętam wszytskich były napewno HIV, różyczka, toksoplazmoza,
        zółtaczka),no i posiew +stopień czytości pochwy
        Mąż robił: badanie na przeciwciała, hormony, posiew nasienia
        Do tego obydowje musieliśmy zaszczepić się na żółtaczkę.
        Jak już wszystko było obowiązkowe spotaknie z internistą mające
        dopuścic mnie do in-vitro. Pan doktor przyłożył sie do wizyty -
        przeprowadził szczegółowy wywiad i badał mnie dokładnie. To chyba
        wszystko.
        • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 03.07.08, 10:38
          Dzejba, wielkie dzieki! A mozesz mi napisac ile te badania
          genetyczne kosztowaly, gdzie je robilas i ile czeka sie na wynik...?
          • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 03.07.08, 10:50
            Prosze uprzejmie wink)
            genetykę robiliśmy w Novum, choć czytałam na forum, że można starć
            się o zlecenie tych badań przez "normalnego" lekarza i wtedy robi
            się w ramach NFZ. Tyle tylko, że długo się czeka na ich wykoanie
            (cos mi świta, ze była dziewczyna, która czekała pół roku). Nam się
            spieszyszyło. Na sam wynik czekaliśmy cos chyba 6 tygdni. Koszty
            dokładnie nie pamiętam ale ładnych kilkaset złotych. Sprawdziłam
            aktualny cennik novum (my robiliśmy te badania jakoś koło stycznia).
            Oto co znalazłam:
            Badanie CFTR - 410,
            Badanie cytogenetyczne (to jest inaczej kariotyp) [od osoby]- 350
            • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 03.07.08, 11:22
              Mala - znalazłam coś takiego może. Ci się do czegoś przyda dot.
              badań genetycznych: www.invitro24.com/kln/_news.php?id=3
              • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 03.07.08, 11:39
                mala ja robiłam w -wie ; link poniżej
                www.karyotest.pl/wyswietlamy.php?szerokosc=1280
                kosztuje 220 zł i czekasz 3 tygodnie. Jest to najtaniej w w-wie.
                Jeśli chcesz z nfz to musisz czekac ok pół roku.
          • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 03.07.08, 12:21
            Bardzo Wam dziekuje smile Chyba w takim razie nie pytajac lekarza o
            zdanie zrobimy to badanie.
            • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 03.07.08, 12:24
              dziewczyny mnie też nasunęło się pytanie. Przy braniu decapeptylu
              biore tez tabletki encorton. dzis wyczytałam że to steroid jest. Nie
              wiecie przypadkiem po co mi to? Kurcze w róznych miejscach piszą o
              róznych niezafajnych efektach ubocznych. W końcu to "sterydy" nie?
              • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 03.07.08, 13:06
                ja tez biore encorton, jeszcze upewniałam sie w novum czy mam go
                brac. I kazali. A tak na marginesie to mój brzuch wygląda jak balonik
                A możecie mi coś powiedzieć - ja jade na długim protokole i dzis
                jest mój 21 dc to punkcja bedzie przed @ czy po. Kolejną wizyte mam
                jutro... i tak sie zastanawiam.
                • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 04.07.08, 10:41
                  cześć wam.właśnie wróciłam z wizyty.jajeczka rosną,dostałam jeszcze
                  na dzisiaj fostimon i jutro rano znowu wizyta,chyba zbliżam sie do
                  punkcji... mam nadzieję bo już nie mogę się doczekać,a wy dziewczyny
                  jak?moni-k30 jak tam twoja dzisiejsza wizyta?pozdrawiam was
                  wszystkie serdecznie i czekam na wieści
                  • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 04.07.08, 11:18
                    Witajcie smile To ja znowu z pytaniem... Jestescie juz na zaawansowanym
                    etapie wiec Was pomecze smile Ile w sumie mija dni od pierwszego
                    zastrzyku do punkcji? A szczegolnie od decapeptylu depot do
                    kolejnego zastrzyku i co wlasciwie sie bierze po decapeptylu depot
                    i przez ile czasu?
                    p.s. koncze brac duphaston, zaczely sie plamienia, wiec mam nadzieje
                    za @ tuz tuz, a po torbieli ani sladu... W czwartek mamy wizyte w
                    Invimedzie i mam zamiar tam zrobic badania genetyczne, bo sa po 250
                    zl, a w tym prywatnym gabinecie podrozaly i sa po 280.
                    p.s.2. gratuluje duzej ilosci jajeczek i trzymam kciuki zebyscie
                    wszystkie takie nioski byly smile
                    • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 04.07.08, 19:57
                      cześć m-a-la.super że tak szybko wróciłaś no i cieszymy się że
                      torbiel tak szybko się wchłonął. co do zastrzyow to nie ma reguły,to
                      wszystko zależy od tego co dolega i od organizmu.ja np w 21 dniu @
                      dostałam zastrzyk na wyciszenie i w piątym dniu nowego cyklu
                      zaczęłam fostimon.biorę 8 dzień po 3 zastrzyki i czuję że to chyba
                      ostatni.tak mnie jajniki na.... że już dzisiaj to chodzić nie
                      mogę.czuję jakbym miała jakieś kamienie w jajnikach.a też mam do
                      ciebie pytanie.dlaczego robisz te badania genetyczne?dr ci zlecił?bo
                      mi nic naet o tym nie wspomniał
                      • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 04.07.08, 22:02
                        Cześć dziewczyny,
                        właśnie wróciłam z novum i piszę co sie dowiedziałam.... wychodowałm
                        10 jajeczek i są różnej wielkości (jest to mój 22 dc). Chyba jest
                        nieżle. wink) Był zadowolony z moich hormonów. Ogólnie powiedział że
                        jest dobrze. Kolejną wizyte mam w poniedziałek i wtedy dowiem sie
                        kiedy punkcja (wstępnie środa lub czwartek). Jeżli chodzi o leki
                        jakie dostałam to : cały czas gonal, decapeptyl, menopurot oraz
                        encorton. Możecie mi powiedziec czy ilośc jajeczek jest OK. jest to
                        7 dzień od momentu brania decapeptylu !!!!
                        M-ala, sylwiaw ma rację, to wszystko zależy od naszego organizmu.
                        Powiem Ci na swoim przykładzie - decapepty 0,1 brałam przez 21 dni,
                        w miedzy czasie gonal przez 7 dni... no i dalej ide.
                        czy możecie mi odpowiedziec na pytanko - wybieram sie z mezem na
                        urlop (2 tyg po tranferze)czy mozna sie po tym opalac ???
                      • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 04.07.08, 22:08
                        witajcie smile) no jestem po ostatniej wizycie ,i w niedziele o 10 rano punkcja wink)
                        stymulowałam sie bardzo dobrze ,mam ok 20 jajeczek a dominujący dzis miał 19mm
                        a reszta podobniesmile) no i w sumie to je czuje bo brzuch mam wydety jak
                        baloniksmile) i juz bolą jajniki ,ale to normalne,za 40 min mam zrobic sobie
                        jeszcze zastrzyk z ovitrell i zostanie czekanie do niedzieli .. a pózniej stres
                        ile zarodków sie wyhoduje..ufff to czekanie no i transfer ok wtorku lub srody
                        (tak sądzę) dziewczyny piszcie co u wassmile) pozdrawiam paa
                        • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 04.07.08, 22:57
                          misia gratulacje !!!! Ja też dziś byłam , opisalam wszystko
                          wczesniej. Mam jeszce kolejna wizyte w poniedziałek. tylko tak sie
                          zmarwiłam tym ze mam tylko 10 jajeczek sad((Ale mam nadzieje ze
                          jeszce ich naprodukuje do poniedziałku. Jam myślisz.
                          • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 04.07.08, 23:23
                            ojj do poniedziałku jest jeszcze sporo czasu wiec napewno jeszcze cos
                            wysiedzisz smile))powoodzonka smile)
                            • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 05.07.08, 11:57
                              cześć dziewczyny.ja po kolejnej wizycie i dzisiaj mam ostatni
                              zastrzyk fostimonu.mam ok 13 jajeczek.jutro rano mam znowu wizytę no
                              i dr jutro mi powie kiedy punkcja.widzę że już wszystie zbieramy się
                              do momentu kulminacyjnego więc za ns wszystkie mocno trzymam kciuki
                              kochane.
                              • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 05.07.08, 17:07
                                sylwia ,monik ja tez trzymam za was i za mnie kciukasysmile)i nie powiem ze sie nie
                                denerwuję bo stres powoli mnie zaczyna dopadac juz dzis zle w nocy spałam ..a
                                co bedzie tej nocy....wrr no napisze jutro jak mi poszło ,no raczej po
                                południu.. hmm a zastanawiam sie gdzie nam zgineła dziejba???? no odezwij sie
                                troszkesmile)pozrdrawiam
                                • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 05.07.08, 19:22
                                  hej, hej, jestem cały czas - nie pisałam bo u mnie do dziś nic się
                                  ciekawego nie działo a Wy jesteście zdecydowanie bardziej
                                  zaawansowane niż ja. Widze, że wszyskim idzie super - tak się cieszę
                                  i mam nadzieję, że ja też będę dobrą nioską. Dziś dopiero zaczęłam
                                  właściwą stymulację tj. byłam na wizycie. Jaja w tym Novum jak nie
                                  wiem. Cudowałam w zeszłym tygodniu coby do Lewandowskiego się umówić
                                  no i umówiłam się, ale cóż... Pan dr był dziś szalenie zajęty i
                                  przyjmowała za niego dr Kozioł. Mnie takie numery denerwują
                                  okropnie. Czuję się źle kiedy nie jest tak jak zaplanowałam, wogóle
                                  czasem ogromny stres mnie dopada ;-( A co leczenia to dostałam
                                  rozpiskę zastrzyków (gonal, menuprol(?), dalej decapeptyl). Następna
                                  wizyta w piątek a w międzyczasie mam zrobić posiew. Dr Kozioł
                                  wyraźnie mi dziś powiedziała, że jeszcze nie mieli przypadku , żeby
                                  ze względu na bakterie były jakieś poważne kłopoty, więc mam
                                  nadzieję, że ten problem z głowy. To chyba na tyle. Aha , i jeszcze
                                  zapisałam się u nich na akupunkturę - podobno pomaga. Pozdrawiam i
                                  ściskam
                                  • dorottis Re: lipcowe IVM/ICSI 05.07.08, 20:36
                                    Cześć dziewczyny.
                                    Byłam dziś na pierwszym usg w 5dc i jak na razie mam 7
                                    pęcherzyków.Jak na moje wysokie FSH to i tak nieźle.Dziewczyny
                                    napiszcie ile ampułek leków bierzecie, bo ja przez pierwsze 3 dni po
                                    3 ampułki gonalu a teraz po 4ampułki.Kolejna wizyta w poniedziałek
                                    więc zobaczymy co dalej.Jak Wy się czujecie po zastrzykach, bo mnie
                                    na razie jajniki nie bolą.Zastrzyki robi mi mąż, bo jakoś sama nie
                                    mogę.Życzę wszystkim powodzenia.Pozdrawiam
                                  • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 05.07.08, 22:41
                                    dziejba witaj ty zgubo nasza smile)i dorottissmile)słuchajcie jak pisałam mam jutro
                                    rano punkcje o 10 i cholera taki mnie stres dopadł ze spac nie moge,cała sie az
                                    trzese w srodku..i jakby było mało zaczeło mnie piec (tam na dole) i jestem
                                    przerazona czy znów nie odezwały sie te moje bakterie..ale do dnia dzisiejszego
                                    nie miałam zadnych objawów..a moze faktycznie to ze stresu...mój mąz twierdzi ze
                                    jestem przewrazliwiona z tymi bakteriami i ze wiekszosc z moich objawów to moje
                                    wyobraznia.. i moze ma racje..i oby miał smile)dziejba dzieki ze napisałas po raz
                                    kolejny ze bakterie nie maja duzego wpływu na punkcje a pózniej transfer
                                    smile)troche mnie uspokoiłassmiledziewczyny trzymajcie za mnie kciuki plissss no moze
                                    teraz zasne ,dzieki ze jestescie i sory ale troche sie wyzaliłam bo mam mętlik
                                    w głowie ...pozdrawiam
                                    • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 06.07.08, 00:13
                                      misia322 napisz jutro jak wrócisz z puncji i napisz jak to wszystko
                                      się odbyło,bo mnie to na dniach czeka i też jestem
                                      przerażona.trzymam za ciebie kciuki.poszłaś na pierwszy ogień
                                      kurko.to ile tych jajeczek wychodowałaś?
                                      • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 06.07.08, 12:18
                                        misia trzymam za Cibie kciuki. I odezwij sie jak wrocisz. Bo jestem
                                        ciekawa. Ja mam kolejna wizyte w poniedziałek... i tez jestem
                                        ciekawa co dalej.
                                        Dziejba a co do tych wizyt.... to ja podobno tez kolejna mam z dr
                                        Zamora i to on podobno bedzie robił mi punkcje. Z tego co sie
                                        dowiedziałam to takimi zeczami zajmuje sie : Lewandowski,
                                        Wojewódzki, Zamora. Wszystko zalezy od dnia
                                        • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 06.07.08, 20:05
                                          Misiaaaa...gdzie jesteś? - tak bardzo czekamy na informacje. Proszę
                                          napisz koniecznie jak się czujesz, jak było...
                                          • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 06.07.08, 21:10
                                            witajcie dziewczyny smile) juz jestem smile a wróciłam o 14 ,pózniej obiad +drzemka i
                                            tak zeszłosmilewiec tak; punkcje miałam po 10 rano, w sumie pani anestezjolog
                                            przeprowadziła krótki wywiad ze mną ,pózniej załozyła wenflon,przebrałam sie i
                                            na fotelik ,ułozyłam sie, przypieli mi nogi pasami ,wstrzykneła mi dawke
                                            usypiaczasmile i dalej juz nic nie pamietam hahaha obudziłam sie juz na łózku smile)no
                                            komórek miałam dosc duzo bo w sumie 20smile ale z tego prawidłowych jest 16, i
                                            jeden jeszcze ogladali bo nie byli jego pewni,mój gin powiedział ze az za dobrze
                                            sie wystymulowałam smile)bo to jest naprawde duza ilosc ,no jutro mam dzwonic do
                                            kliniki aby dopytac jak sie dzielą zarodki(mam nadzieje ze dzieciaki juz rosną)
                                            ,i jesli bedzie ok to w srode transfer smile)dam wam jutro znac wieczorkiem ,aha i
                                            jeszcze powiem ze teraz dosc mocno bolą mnie jajniki i dół brzucha ale mam
                                            nadzeje ze do srody przejdzie,ale ostatnio tez mnie bolały jajniki i brzuch wiec
                                            to chyba normalne,no i dostałam juz rozpiske z lekami+ ten najwazniejszy na te
                                            cholerne bakterie w razie czego...choc gin mnie tez zapewniał ze raczej bakterie
                                            nie maja wpływu ,babeczki trzymam za was kciuki bo stres jest duzy ale w sumie
                                            nie ma sie czego bac ,jestesmy twarde i duzo potrafimy zniesc smile) sciskam was
                                            mocno i piszcie co u was po jutrzejszym dniu smile)paaa
                                            • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 06.07.08, 21:21
                                              misia ta sie cisze ze już wrócilaś. trzymam za ciebie kciuki, mam
                                              nadzieje ze wszystko bedzie dobrze i twoje zarodki zaczna sie dobrze
                                              dzielic. A kto Ci przeprowadzał zabieg.. misia a ty mialas in vitro
                                              czy icsi ??? Kochana powiedz jeszce czy jestes na uropie czy wzielas
                                              zwolnienie ??
                                              • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 06.07.08, 21:32
                                                monik ja bede miała imsi w Prowicie w Katowicach,hmm a ja terza jestem na
                                                urlopie do 20 lipca wiec chyba wyrobie sie z testowaniem, a zwolnienie wez
                                                koniecznie ,bo naprawde trzeba w tym czasie duzo wypoczywac,a do pracy zawsze
                                                trezba wstac ,a o stresie juz nie wspomne....a punkcje robił mi mój gin
                                                prowadzący pozdrawiam pa
                                                • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 06.07.08, 21:47
                                                  misia z tego wszystkiego to calkiem zapomnialm ze ty podchodzials w
                                                  katowicach smile) Powiedz jakie leki jescze dostałaś. Daj zanc juto
                                                  jak bedziesz cos wiedziala. Ja sama sie juz stresuje.
                                                  Dorotis a Ty jutro o której masz wizyte ?? Dobrej nocy smile))
                                                  • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 07.07.08, 10:18
                                                    No dziewczyny! Szalejecie smile Gratuluje ladnej ilosci jajeczek smile 10
                                                    i wiecej to bardzo ladnie smile
                                                    Misia, jestes rekordzistka smile Trzymam kciuki zeby dzieciaczki teraz
                                                    ladnie rosly smile
                                                    A u mnie oczekiwanie na czwartkowa wizyte. Nie wiem jeszcze czy
                                                    torbiel pekla, ale mam nadzieje, ze tak. @ rozkrecila sie na dobre
                                                    wiec sadze ze to dobry znak.
                                                    Co do badan genetycznych, to pomyslalam po prostu, ze skoro mamy
                                                    bardzo obnizone parametry nasienia to moze dobrze by bylo je zrobic.
                                                    Mam zamiar porozmawiac o tym z dr D w czwartek.
                                                    Co do opalania - czytalam, ze ze wzgledu na przyjmowanie duzych
                                                    dawek hormonow, istnieje ryzyko wystapienia przebarwien na skorze.
                                                    Moze lepiej nie ryzykowac..
                                                  • dorottis Re: lipcowe IVM/ICSI 07.07.08, 12:54
                                                    Misia.Niezła kura jesteś.Tyle jajeczeksmile) U mnie ze względu na
                                                    wysokie FSH w 5dc było tylko 7 jajeczek.Dziś kolejna wizyta w
                                                    Invimedzie o 16.30.Biorę od soboty po 4ampułki gonalu , przez
                                                    pierwsze 3 dni brałam po 3.To chyba sporo, a ile Wy bierzecie?
                                                    Trzymam za Was mocno kciuki.
                                                  • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 07.07.08, 17:52
                                                    witajcie wszystkie kurkismile)) dzieki za słowa otuchy i powiem ze dzwoniłam dzis
                                                    do kliniki ,i jest 7 zarodeczków smile)i jutro bede wiedziała po 15 jak sie
                                                    rozwijaja ,bo jak na razie jest wszystko ok (przynajmniej tak twierdzi pani z
                                                    labortorium) kurcze mam nadzieje ze urosną do kl A smile)i w wstepnie transfer
                                                    bedzie w srode ,ale wszystkiego dowiem sie jutro tez po 15 ,mam czekac na
                                                    telsmile)pozdrawiam paa
                                            • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 07.07.08, 10:27
                                              Misia - ale super, tyle jajeczek! - teraz to napweno się uda! I
                                              widzisz z tymi bakteriami to więcej staruch niz to warte. Wszysko
                                              będzie super. Naczytałam się o meetodzie IMSI i wychodzi , że jest
                                              naprawdę skuteczna. Będzie wspaniale - napewno. Odopczywaj, i uważaj
                                              na siebie i oczywiście nie znikaj wink
                                              • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 07.07.08, 22:55
                                                Cześć dziewczyny, jestem dzis po kolejnej wizycie w novum i punkcje
                                                mam w czwartek rano. na dzien dzisiejszy mam 18 pęcherzyków z czego
                                                największy ma 21,5 mm na prawym jajniku, Musze jeszcze podstymulowac
                                                lewy jajnik bo tam mam ich duzo ale sa troszeczke mniejsze. jutro
                                                ostatni dzien zastrzyków. Juz zaczynam sie bac ...
                                                Misia ciesze sie bardzo ze u Ciebie wszystko oK.
                                                Powiedzcie mi tylko co do zwolnienia, bo tu chcieli mi dac az 2 tyg
                                                po zabiegu. czy to jest konieczne. na pewno wezme son=bie wolne ale
                                                myslalam o 1 tyg. Nie bardzo mi pasuje.
                                                I jeszce jedno - jak wam sie uda to zamierzacie dalej chodzic do
                                                tych klinik czy zmieniacie.
                                                • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 08.07.08, 09:52
                                                  Skoro mowa o zwolnieniu to ja znowu z pytaniem wink Tez chcialabym po
                                                  transferze 2 tyg zwolnienia, bo ja mam bardzo stresujaca prace.
                                                  Tylko nie bardzo wyobrazam sobie zwolnienie z kliniki, bo u mnie w
                                                  pracy nikt nie o niczym i bardzo bym chciala zeby tak pozostalo. Ale
                                                  jak przyniose zwolnienie z kliniki to raczej nie da sie tego
                                                  ukryc... Czy macie jakis pomysl...? Jak Wy robicie?
                                                  • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 08.07.08, 11:03
                                                    hej kobiałki, ja to już marzę o zwolnieniu i szczerze mówiąc nie
                                                    przejmuję się tym, że ktoś może zacząć się czgoś domyślać. W pracu
                                                    oczywiście nikt nic nie wie, ale uznałam, że nie każdy kojarzy co to
                                                    za klinika wystawiła zwolnienie. Oficjalna nazwa mojej to
                                                    Przychodznia Lekarska Novum. Z tego co wiem opisy L-4 są po łacinie
                                                    a dodatkowo przecież mogłam w takiej klinice robić rózne rzeczy nie?
                                                    Tak sobie to tłumaczę wink
                                                    Monik nie denerwuj się - napewno wszytsko będzie super - zanosi się
                                                    na to , że jajeczek też będziesz miała mnóstwo a sama punkcja to
                                                    podobno buka z masłem. matko jak ja bym chciała być już na waszym
                                                    etapie. Przede mną jeszcze conajmniej tydzień zastrzyków a ja
                                                    zaczynam mieć tego powoli dość. No i jeszcze dzisiaj ta akupunktura -
                                                    jak by igieł byłoby mi mało winkCo do dalszych działań po udanym
                                                    zabiegu to staram sie usilnie nic nie palnowac i nie kombinowac.
                                                    Będę się zastanawiac jak się uda. Nie chce się nakręcać. Stosuję
                                                    metodę małych kroków żeby nie zwariować: zadanie najbliższe -
                                                    ju7trzejszy zastrzyk , zadanie następne - dożyć punkcji wink zadanie
                                                    dalsze - transfer a dalej to zobaczę.
                                                  • gocha500 Re: lipcowe IVM/ICSI 08.07.08, 14:41
                                                    dziejba2 jak zobaczylam twoj pierwszy wpis to mnie scielo!!!
                                                    zaczelysmy chyba tak samo!!!!ja antylki odstawilam 22 czerwca a
                                                    pierwsza diphereline wzielam 23 czerwca i wtedy to byla tez wizyta.
                                                    ja jestem na tym etapie ze juz w sobote bedzie punkcja, jajek mam
                                                    sporko-tylko zeby dojrzalych tez bylo sporo!my z mezem leczymy sie w
                                                    provicie i podchodzimy do IMSI.

                                                    widze ze ty chodisz na akupunkture smilefajnie!
                                                    trzymam kicuki za ciebie!!!!!za inne dziewczyny tez big_grinbig_grinbig_grin

                                                    powodzenia!
                                                  • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 08.07.08, 14:59
                                                    Witaj Gocha - no to jedziemy na tym samym wózku winktylko, że ja nie
                                                    wiem zupełnie nic co do punkcji. Wizyta kontrolna w piątek i wtedy
                                                    sie okaze czy mam dalej brzucho dziurawic czy staczy. Myślisz Gocha,
                                                    że jest szansa, żeby mniej więcej w tym samym czasie co ty miała
                                                    punkcję? Bardzo bym chciała juz to mieć za sobą. Jak długo i czym
                                                    byłaś stymulowana? Ja napierw sam Decapeptyl a teraz doszedł Gonal i
                                                    Menuprol (chyba tak się nazywa). Na akupunkturę jade dziś pierwszy
                                                    raz - zdam relację co i jak. A wiesz , że niewiele brakowało a my
                                                    też wylądowalibyśmy w Provicie? Bardzo chcieliśmy własnie IMSI robić
                                                    ale trochę odległości się porzestarszyliśmy. Z dojazdami 300 km
                                                    byłoby nam ciężko. Zastanawiam się czemu tylko Provita ma tą metodę.
                                                  • gocha500 Re: lipcowe IVM/ICSI 08.07.08, 15:10
                                                    imsi to chyba raczej nowa metoda w polsce a i sprzet drogi jak
                                                    djabli wiec moze dlatego no i wogole przeciez z tgo wzgledu ta
                                                    metoda jest najdrozsza.

                                                    jesli chodziopunkcje to hmmm nie wiem czy mam y szanse dalej isc leb
                                                    w leb bo nie wiem czy dobrze sie stymuujesz.ja np mm pcos i bralam
                                                    na insulinoodpornosc metformax i do stymulki musilam odstawic no i
                                                    pieknie sie stymuluje.mam chyba ze 20 jejek a jajniki mnie bola jak
                                                    chodze-scegolnie prawy.ja bralam diphereline przez 7 dni o jene
                                                    jampulce potem bralamn diphereline po pol ampulki i do tego puregon
                                                    150j na dobe i jescze do tego encorton 2x1,a teraz od poniedzialku
                                                    biore taki sam zestaw ale do tego jescze menopur 37,5j na dobe.
                                                    obraz usg mialam ponoc piekny ostatnio czyli w poniedzialek.teraz w
                                                    czwartek mam wizyte i prawdopodobnie w sobote punkcja.

                                                    ja myse ze jak sie w miare dobrze stymulujesz i wyhodowlas juz spor
                                                    o jajeczek to masz szanse moze na niediele bad poniedzialek a chyba
                                                    bardiej na poniedzialek bo przeciez trza jescze wizasc ovitrelle
                                                    badz pregnyl na pekniecie.a skoro w piatek masz wizyte to bardiej
                                                    prawdopdobny jest poniedialek.


                                                    a moze bysmy czasem pogadaly na gg????moje to 3940801 odezwij sie to
                                                    jak ebde to pogadmy co???
                                                  • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 08.07.08, 15:20
                                                    Gocha dodałam Cie do kontaktów GG - ja jestem dostępna w godzianch
                                                    pracy (jak w robocie połapią się, że całe dnie w internecie siedze i
                                                    o in-vitro czytam to będę mieć bal)gdzies tak od 9.00 do 16.00.
                                                    Bardzo chętnie pgdam wink
                                                • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 08.07.08, 16:07
                                                  hej moni-k30.chyba jesteśmy razem.też w czwartek o 8.30 mam punkcję
                                                  a w sobotę transfer.dzisiaj mam wziąść zastrzyk o 20.30 choragon 2
                                                  ampułki jutro tabletkę unidox i w czwartek transfer.a ty gdzie masz
                                                  punkcję?napisz mi bo ja to już wychodzę z siebie.
                                                  • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 08.07.08, 20:41
                                                    Hej Sylwiaw,
                                                    Punkcje mam w czwartek w Novum. Podchodze do icsi. Jeśli wszystko
                                                    bedzie dobrze to transfer w sobote. Dzis mam wziasc horagon o 23.30
                                                    (ja sobie podjade do gabinetu zabiegowego). Jutro bez zastrzyków
                                                    tylko folik oraz encorton.
                                                    Sylwiaw moze ty masz wieksza wiedze - powiedz mi jak dalej po
                                                    transferze. trzeba później braz jakies leki i czy trzeba jescze
                                                    jeżdzic do nich.
                                                  • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 08.07.08, 23:17
                                                    hej moni.ja dostalam recepte na leki ktore musze brac po punkcji i
                                                    inne po transferze do testu,takie na podtrzymanie zeby ten zarodek
                                                    sie zagnieździl,ale dokladnie to dr powiedzial ze wszystko mi powie
                                                    po punkcji.ty tez pewnie bedziesz musiala brac.ale jakie to zalezy
                                                    od dr jakie ci przepisze,a powiedz mi jak ogólnie sie czujesz? bo
                                                    mnie cycki to nak bola ze nawet po schodach jak schodze to je czuje
                                                    a brzuch mam taki jak juz bym byla w 4 miesiącu ciąży i nie ukrywam
                                                    ze po 2 tygodniach brania tych zastrzyków to troche mi przybylo na
                                                    wadze ,jakoś spuchłam ale dr powiedzial ze to normale i ze przy icsi
                                                    to jak nic sie nie dzieje i nic nie boli to nie jest dobrze wiec juz
                                                    mam w nosie to ze juz tyję,ważne zebym miała coś w sobie,napisz mi
                                                    jak ty sie czujesz i koniecznie bądz ze mna w kontakcie.a po punkcji
                                                    napisz jak było.
                                                  • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 08.07.08, 23:18
                                                    a ty misia jak tam???? tez miałaś sie odezwac po 15? i cisza....
                                                  • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 09.07.08, 09:49
                                                    Sylwia mnie piersi nie bolą ale brzuch też mi urusł ... jak
                                                    balonik smile) Chociaż powiem Ci ze jak wzielam wczoraj choragon to
                                                    dzis sie już lepiej czuje. Mnie jescze lekarz nic nie mówił co
                                                    dalej, pewnie dowiem sie jutro. Trzymamm za nas kciuki. Napisze
                                                    jutro jak wróce
                                                  • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 09.07.08, 10:31
                                                    witajcie babki smile) sorki ze wczoraj nic nie napisałam ale po prostu nie
                                                    zdazyłam,do południa zrobiałm sobie wiekszy zapas zakupów + do tego cos do
                                                    jedzenia na kolejne dni abym nie musiała sterczec przy garach,a po południu
                                                    bratowa wyciągła mnie do fryzjera,choc nie miałąm ochoty no ale ...wiec tak dzis
                                                    o 15 mam transfer,w poniedziałek było 7 zarodków a jak wczoraj dzwonili to
                                                    zaczeło sie dzielic 6,nie wiem w jakim stadium one są,jakiej są klasy ,chyba sie
                                                    dopiero dowiem na miejscu,postaram sie odpisac jak wróce, co i jak...i musze sie
                                                    przyznac ze boje sie jak cholera co bedzie za dwa tyg......no i jakie beda
                                                    zarodeczki bo to tez wazne..pozdrawiam i trzymajcie za mnie kciuki paa
                                                  • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 10.07.08, 07:58
                                                    no witajcie smile) a co tu tak cicho od wczoraj ???no to ja opowiadam jak było wink)
                                                    wiec sam transfer to bułka z masłemsmile mój gin zrobił to tak delikatnie ze nic
                                                    nie czułam smile)podali mi dwa zarodeczki 8 i 6 blastomerowe klasy A smile)i mam
                                                    nadzieje ze oba ze mną zostaną smile) wczoraj zamrozili mi dwa zarodki 6
                                                    blastomerowei dwa jeszcz obserwuja do dzis bo cos wolno sie dzieliły ,mam
                                                    dzwonic do nich ok 15..mam nadzieje ze tez zaczeły rosnąc smile))w sumie to sie
                                                    czuje dobrze ,tak normalnie jak dzien po punkcji, aha ja juz przed punkcja
                                                    miałam wydety brzuchol i bolały mnie piersi i sa znacznie powiekszone,(z czego
                                                    cieszy sie mój mąz hihi) wiec ten stan utrzymuje mi sie do dzis,babki piszcie
                                                    która nastepna w kolejce i kiedy bo nie bede miała z kim pogadac o objawach
                                                    hahaha sciskam mocno paa
                                                  • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 10.07.08, 10:18
                                                    hej - ale dzisiaj dzień mamy - Monik i Sylwia na punkcji!
                                                    Dziewczyny - myślę o Was od rana i mocno trzymamam kciukasy. Dajcie
                                                    znać koniecznie co i jak. Ja w piątek dowiem się jak idzie
                                                    stymulacja. Póki co to w zasadzie poza lekkim obrzmieniem piersi nie
                                                    mam żadnych bóli. Jajniki też spokojne. Troche mnie to martwi,
                                                    szczególnie, że Wy odczuwałyście ból. Niestety bakterie mam nadal i
                                                    to prawdopodobnie więcej niż było (dzis ostateczny wynik posiewu).
                                                    Wychodzi na to, że antybiotyk wogóle nie zadziałał - nie wiem jak to
                                                    możliwe. We wtorek zaliczyłam jedną sesję akupunktury. W sumie to
                                                    nie wiem czy to coś daje czy nie. Pani doktor (wsyztsko działo się w
                                                    Novum) przesymaptyczna, bardzo zaangażowana - pod tym względem było
                                                    bardzo fajnie. Pogadałyśmy o dietach i róznych takich tam. Miała
                                                    czas i cierpliwość. Sam zabieg do najmilszych nie należy. Troche
                                                    boli. Dodatkowo wbiła mi w uszy takie maluteńkie igły które mają
                                                    stymulować odpowiednie miejsca (mam nadzieję, że nie pomyslicie, że
                                                    zwariwałam kompletnie). Mam tak z tym chodzić jakiś czas.
                                                    Misia -cieszę sie bardzo, że tak fajnie wszystko poszło. Klasa A to
                                                    chyba bardzo dobrze prawda?
                                                  • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 10.07.08, 10:23
                                                    Misia smile) trzymam z calej sily kciuki zeby dzieciaczki mocno sie do
                                                    Ciebie przykleily smile Ale fajnie smile Odpoczywaj teraz!
                                                    A my mamy dzis wizyte u dr D. Zobaczymy co powie... Mam nadzieje, ze
                                                    jeszcze w lipcu zaczniemy procedure.
                                                    To ktora nastepna?
                                                  • dorottis Re: lipcowe IVM/ICSI 10.07.08, 11:31
                                                    Witajcie.
                                                    Misia trzymam kciukismile) W sobotę mam wizyte u dr K w Invimedzie i
                                                    pewnie dowiem się kiedy punkcja.Myśle, ze w poniedziałek lub wtorek
                                                    bo to będzie 14 i 15 dzień cyklu.Martwi mnie, ze brzuch prawie nie
                                                    boli, jest troszkę jakby wzdęty. Jak byłam na wizycie w poniedziłek
                                                    to miałam 8 pęcherzyków.Pozdrawiam
                                                  • sylwiaw206 Re: lipcowe IVM/ICSI 10.07.08, 14:34
                                                    witajcie dziewczyny
                                                    ja już po punkcji,ależ się jej balam
                                                    no tak dokładnie położyłam się na łóżeczku,przypieli mi nogi
                                                    pasami,aż mi się nogi trzęsły i ... zastrzyk.powiem wam że jeszcze
                                                    nie zdążyła anestozjolog mi go do końca wstrzyknąć a ja już zasnęłam
                                                    i po wszystkim się obudziłam na łóżeczku,
                                                    miałam 18 jajeczek.ale ich wychodowałam hihi smile)
                                                    tranfer mam w sobotę o 11.30 rano.jestem zadowolona że to tak szybko
                                                    działa,szkoda mi trochę urlopu bo nie mogę się nigdzie ruszyć z tej
                                                    Wawy ale czego się nie robi dla dzidzismile)
                                                    pozdrawiam was wszystkie ,za wszystkie trzymam kciukasy i wy kochane
                                                    też za mnie trzymajcie.powodzenia
                                                  • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 10.07.08, 14:41
                                                    Pieknie sylwia! Zycze zeby wszystkie dziewczyny tak ladnie hodowaly
                                                    jajeczka smile i trzymam kciuki za punkcje!
                                                    Ja jestem po wizycie u dr D. Cos tam chyba jeszcze siedzi w tym moim
                                                    jajniku, ale dowiem sie dokladnie jak pojde do mojej ginki... Tak
                                                    czy siak dostalam tabletki antykoncepcyjne od dzis jedno opakowanie
                                                    i jak dobrze pojdzie to od razu po nich zaczne stymulacje smile Czyli
                                                    mam nadzieje wszystko sie pomyslnie zakonczy w polowie sierpnia smile
                                                    Tak bardzo bym tego chciala...
                                                  • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 10.07.08, 18:20
                                                    Witam wszystkie babeczki !!!!
                                                    Jestem juz po punkcji...pobrali mi dzis 11 jajeczek z czego 9 jest
                                                    dojrzalych a pozostałe 2 bede jeszcze sprawdzane... przebieg
                                                    wygladał tam samo jak opisywaly inne dziewczyny. Mam jutro zadzwonic
                                                    ok 12.00 i dowiedziec sie jak sie dzielą. Jak wszystko bedzie dobrze
                                                    to transfer bedzie w sobote. Dostałm mnóstwo leków: folik, encorton,
                                                    estrofen, luteine oraz fraxiparine.

                                                  • misia322 Re: lipcowe IVM/ICSI 10.07.08, 20:57
                                                    sylwia smile) monik wink) gratuluje kolejnego kroku do przodu i trzymam mocno
                                                    kciukismile)bardzo sie ciesze ze w koncu ktos dołączy do mnie, bo samej to
                                                    zwariowac moznasad(dziewczyny piszcie ile macie zarodeczków smile)a reszta ma na
                                                    bierzaco pisac kidy punkcja smile) pozdrawiam pa
                                                  • gocha500 Re: lipcowe IVM/ICSI 10.07.08, 21:08
                                                    a ja dzis juz po podgladaniu i jajek jest duuuuzo lekarz ciagle mowi
                                                    ze jak bedzie tak samo duzo pieknych dojrzalych komorek to zeby
                                                    troche do adopcji oddac i obnizyc se koszta imsi.cholerka uwzial sie
                                                    na te moje jajka!!!smile
                                                    wlasnie wzielam zastrzyk ovitrelle i w sobote o 8 rano punkcja!
                                                    cykam sie strasznie ale pop rostu chodzi o to ze obawiam sie czy
                                                    bedzie odpowiednia ilosc wartosciowych komorek.

                                                    trzymajcie kciuki!!!!!!!!ja za was tez ostro trzymam!!!!!!!
                                                  • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 11.07.08, 14:09
                                                    dziewczyny ciesze sie bardzo bo zapłodniło sie aż 10 moich
                                                    komoreczeksmile), tylko jedna odpadła. Jutro mam transfer z samego
                                                    rana. Nie dopytalam sie tylko jakiej sa klasy ale pewnie jutro sie
                                                    dowiem. Malymi kroczkami ale idziemy do przodu.. Trzymam za nas
                                                    kciuki.
                                                    Czy na drugi dzien nadal was bolał jeszcze brzuch ??
                                                  • biedronka.online niesmiale pytanie 11.07.08, 15:19
                                                    przede wszystkim zycze wam wszystkiego najlepszego i sciskam mocno
                                                    na wekend wiem ze wcinam sie watek i mnie to nie dotyczy ale widze
                                                    ze wspaniale jest to jak sie wspieracie moje pytanie brzmi dlaczego
                                                    dostajecie ovitrelle w brzuszek? myslalam ze on tylko na pekniecie
                                                    pecherzykow jest ... pozdrawiam (poczatkujaca staraczka dojrzewajaca
                                                    dopiero do IUI)
                                                  • moni-k30 Re: niesmiale pytanie 11.07.08, 16:03
                                                    Pregnyl, Choragon czy Ovitrell są to zastrzyki wyzwalające owulację.
                                                    Z tym ze Pregnyl i Choragon podawane są domięsniowo (w pośladek) a
                                                    ovitrell - podskórnie.
                                                    Może cos zele doczytałam albo ktoras z nas sie pomyliła ...
                                                  • gocha500 Re: niesmiale pytanie 11.07.08, 18:44
                                                    nonie sa tylko na pekniecie ale i na dojrzewanie komorek bo do
                                                    punkcji nei jest wskazane zeby pecherzyki peklyu za to zeby komorki
                                                    dojrzaly to jak najbardziej!
                                                  • dziejba2 lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 11.07.08, 20:39
                                                    hej kurki nioskismileuprzejmie donoszę co u mnie. Dziś była wizyta u
                                                    dr Lewandowskiego. Nie jestem tak dobra jak Wy. Mam 8 pęcherzyków na
                                                    jednym jajniku i dwa malutkie na drugim, który jest wogóle jakiś
                                                    mały i na niego nie powinnam specjalnie liczyć. Dr twierdził, że
                                                    idzie dobrze i wszytsko wporządku. Na bakterie machnął ręką.
                                                    Następna wizyta w poniedziałek a punkcja w środe albo w czwartek.
                                                    Jakoś wogóle się jej nie boje - mało tego po tym co napisałyście nie
                                                    mogę sie doczekac. A jeszcze trochę przede mną. Piszcie koniecznie
                                                    jak się czujecie i co słychać
                                                  • sylwiaw206 Re: lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 11.07.08, 22:32
                                                    hej kuraski.ja mam jutro transfer na 11.30
                                                    dr powiedział ze wszystko jest ok ale szczegułów
                                                    dowiem się jutro.
                                                    brzuch po punkcji to boli mnie do teraz,
                                                    lecę na ibupromach bo chyba bym nie wytrzymała.
                                                    słuchajcie dziewczyny a transferze to jak to wygląda?
                                                    trzeba leżeć?jak tak to ile?
                                                    czy w poniedziałek mogłabym juz prowadzić samochód?bo chciałam sobie
                                                    polecieć do rodziców nad morze.
                                                    a tak poza tym to po jakim czasie zrobić test i betę?
                                                  • moni-k30 Re: lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 11.07.08, 22:32
                                                    dziejba do tego czasu to jeszcze naprodukujesz tych jajeczek. smile))
                                                    Jeśli w srode bedziesz miała punkcje to u dr. Zamory jesli w
                                                    czwartek -dr Wojewódzki. Wszystko bedzie dobrze.
                                                    Dziewczyny czy boli was doł brzucha, bo mnie szczególnie prawa
                                                    strona.
                                                  • sylwiaw206 Re: lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 11.07.08, 22:45
                                                    moni-k30 mnie bardzo boli brzuch szczególnie lewa strona moze
                                                    dlatego ze jestem leworęczna smile)
                                                    moni a nie wiem ile po transferze trzeba leżeć? no i kiedy test beta?
                                                    odpisz...
                                                  • moni-k30 Re: lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 12.07.08, 14:04
                                                    ja dzis miałam transfer - podali 2 zarodki 4 jajowe, reszta czyli 8
                                                    4 lub 5 jajowe) poszła do zamrożenia. Pani dr powiedziała ze sa
                                                    bardzo ładne. Z tego wszystkiego nie dowiedziałm sie jakiej klasy
                                                    były ;-(( Ale zrobie to w poniedziałek smile)
                                                    Misia mi dali nastepujace informację: prze dwa tygodnie zakaz sexu,
                                                    oszczedny tryb zycia (ja troche leze troche chodze bo bym
                                                    zwariowała), unikanie wysiłku fizycznego, zrobienie testu ciążowego
                                                    po 15 dniach od embriotransferu i poinformowaniu ich. Musze takze
                                                    zadzwonic do nich po 7 dniach z informacja jak sie czuje.
                                                    Zastanawiam sie nad beta - kiedy mozna ??? Myślisz ze po 7 dniach
                                                    juz można ??
                                                    Mam nadzieje ze sie uda !!!!
                                                    Misia mam do Ciebie pytanie.... jezeli ci sie uda to pozostajesz w
                                                    tej klinice ?? Ja sie cały czas zastanawiam. Poniewaz wczesniej
                                                    chodziłam do innego gina a on pracuje w dobrym szpitalu. A w novum
                                                    zaden lekarz nie przyjmuje ....chociaz maja podisna maja umowe z
                                                    MSZWiA
                                                  • misia322 Re: lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 12.07.08, 17:05
                                                    witajcie wszystkiesmile))dziewczyny ja dzis jestem 3dpt..i zwariowac mozna z
                                                    nudówsad( ja staram sie jak najwiecej lezec i wypoczywac,rano wstaje tylko cos
                                                    zjesc troszke ogarne w domu ale bardzo delikatnie( ,bez brania odkurzacza w
                                                    rece i bez zadnego szorowania podłóg) dom to nie muzeum a lekki bałagan da sie
                                                    przezyc,mówie to juz z małego doswiadczenia bo ja juz 2 razy siedziałam w
                                                    domu,bo za pierwszym razem poszłam do pracy i to był mój błąd , i do dzis nie
                                                    moge sobie tego darowac ,bo moze akurat wtedy by sie udało ...ale cóz zycie
                                                    toczy sie dalej..wiec moja rada jak najwiecej odpoczywacsmile)monik ciesze sie ze
                                                    i ty juz sie przyłączyłas do mnie i chyba juz sylwiasmile)wiec tak:unikac wysiłku
                                                    fizycznego,z sexem to do konca sama nie wiem smile)ale ja mojego wyganiam do
                                                    sąsiadki hahaha bo odemnie nic nie dostanie hihi wole dmuchac na zimne jak to
                                                    mówia ,w sumie to w srodku jeszcze mnie troche boli,,brzuch mam jeszcze troche
                                                    wydety ale juz dzis powoli mi opadł i piersi mam sporo powiekszone i bolą ale
                                                    juz mniej (te objawy miałam juz przed punkcją)mnie nie kazali dzwonic z
                                                    informacją o samopoczuciu,a test przewaznie robi sie w 14dpt, ale ja zrobie w
                                                    12dpt czyli w poniedziałek 21,monik nie rób bety w 7dpt bo nie wyjdzie , nie rób
                                                    tez zadnych testów sikanych bo z nimi tez róznie jest..ja poprzednio zrobiłam
                                                    sikanca i stres przechodziłam dwa razy,aha ja miałam podane dwa zarodki klasy A
                                                    jeden 8 kom i drugi 6 kom smile)i mój mąz codziennie sprawdza czy blizniaki juz
                                                    kopiąsmile)tak juz bysmy chcieli mniec swoje malenstwosmile)albo malenstwasmilebardzo bym
                                                    chciała miec blizniaki smile)aha ja jak na razie to własnie zmieniłam klinike na
                                                    Prowite i oni mają zupełnie inne podejscie,wiec na chwile obecną zostane u
                                                    nich,no i w razie czego gdyby sie nie powiodło..podejde jeszcze raz do imsi,sama
                                                    myslałm o nowum ale przeraza mnie odległosc ok 250 km a do katowic mam 100km aha
                                                    zapomniałam dodac ze bardzo ładnie sie stymulowałam,ale do mrozenia poszły tylko
                                                    dwa zarodki 6 kom klasy b było ich poczatkowo 7 ale nie wszystkie zaczeły sie
                                                    dzielic ,pózniej zostały 4 a dwa zostawili jeszcze na obserwacji ale nie rosły,i
                                                    nie nadawały sie do mrozenia były za słabe...wiec to moje ostatnie
                                                    szanse..dziewczyny jak sie czujecie czy cos was boli piszcie!!! całuje mocno i
                                                    trzymam kciuki smile) sorki ale po prostu pisałam co mi do glowy przyszło moze mało
                                                    rzeczowo ale zawsze kilka słów smile)paa
                                                  • gocha500 Re: lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 12.07.08, 19:08
                                                    ojjj troche podalamna jeste mbo pobrali 15 jajeczek z czego ponoc o
                                                    ile dobrze uzlyszalam sporo jest niedojrzalych,a przeciez nie
                                                    wiadomo czy wszystkie dojrzale sie zapplodnia i beda dzielic pozniej
                                                    ladnie!no podlamana jeestem sad

                                                    mamy tylklo jedna szanse i nie wiem czy sie uda sad
                                                  • moni-k30 Re: lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 12.07.08, 19:11
                                                    misia dobrze ze piszesz bo jestem za zwolnieniu do piatku i juz sama
                                                    nie wiem co mam począć smile)). mam cały czas włączony komputer i co
                                                    chwile podgladam czy ktos cos napisał. Mnie pieresi nie bolą (nawet
                                                    jak mam @ to mnie nigdy nie bolaly ale brzuch nadal pobolewa
                                                    szczegolnie prawa strona. Ja do novum mam ok 60 km i dlatego zadnej
                                                    innej kliniki nie brałam pod uwage...ale nie sa tani.. sad( Ja w
                                                    swojej pracy mam dodatkowe ubezpieczenie w prywatnej klinice gdzie
                                                    pracuje moj lekarz ginekolog i dlatego zastanawimy sie z mezem czy
                                                    jak wszystko bedzie ok to czy nie cignac tam tego... przyznam Ci sie
                                                    szcerze ze nawet zapisalam sie do niego na sierpien...ha,ha tak bym
                                                    chciala... Misia powiedz mi w jakim tyg najlepiej pojs do gina aby
                                                    potwierdzil ???
                                                    Zmartwilam sie tylko ze moje zarodki byly 4 kom... atwoje az 8.
                                                    Czym to sie ma ???
                                                  • misia322 Re: lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 12.07.08, 20:56
                                                    monik ciganij dalej zwolnienie ,i jak pisałam odpoczywaj duzo to napewno nie
                                                    zaszkodzi,a wiesz co jesli juz bedzie dobrze to pewno ze mozesz chodzic na
                                                    wizyty do innego gina,bo po co jezdzic taki kawał drogi , tylko czy twój gin
                                                    robi wszytstkie konieczne badania, czy ma dobry sprzet?? bo np ja jesli sie
                                                    powiedzie napewno bede chciała wiedziec czy maluch jest zdrowy??!! wiesz co w
                                                    sumie to nie wiem kiedy najlepiej isc na pierwsza wizyte, ale w 3 tc to bezdie
                                                    tylko widac pecherzyk cizaowy a w 6 tygodniu jest najlepiej bo wtedy zaczyna bic
                                                    serduszko,ale mysle ze w klinice ci wszystko powiedzą,ja sama do konca nie wiem
                                                    jak to jest... z tymi zarodkami to sie nie martw ,bo co klinika to inaczej to
                                                    oceniejąsmile przeciez twój gin poweidział ze są ładne smilewiec głowa do góry i
                                                    pozytywne mysleniesmile)) bo widze ze zaczynasz schizowac smile)tak jak ja smile)i
                                                    cholera jak tu jeszcze tydzien wytrzymac sad( aaaa sylwia gdzie jestes???? co u
                                                    ciebie??? dziejba no widze ze zostajesz chyba na deser smileja bede testowac a ty
                                                    bedziesz miała transfer smile) gocha 500 powodzenia jutro i daj znac co z
                                                    jajeczkami??!!ale i tak trzymam za NAS wszystkie kciuki smile)
                                                  • moni-k30 Re: lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 12.07.08, 21:46
                                                    misia u mnie w pracy nic nie wiedza i sie zdiwili ze poszłam na
                                                    zwolnienie... i juz sie dopytywali czy tylko tydzien. Tak jak
                                                    pisałam ja jestem zadowolona z mojego prywatnego ubezpieczenia. Jest
                                                    to duza klinika a poza tym mMoj gin pracuje z jednych lepszych
                                                    szpitali w w-wie. Nie wiem jak u was ale u nas z regoły jest tak jak
                                                    kobieta jest w ciazy to wybiera lekarza ktory pracuje w danym
                                                    szpitalu. Zeby poźniej bylo latwiej. Ale pogadamy o tym poxniej...
                                                    Teraz musimy troche poczekac
                                                    Misia czy mozesz powiedziec ile u was kosztuje icsi ??
                                                    Goga bedzie dobrze... a mnie tez była niedojrzala i nastepnego dnia
                                                    bylo ok.
                                                    Dzierba a co u Ciebie ???
                                                  • sylwiaw206 Re: lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 12.07.08, 23:41
                                                    witam wszystkie które już mają w brzuszku zarodeczki i te które
                                                    niedługo będą miały.smile)
                                                    ja miałam dzisiaj transfer.dużo leków i również dopochwowo
                                                    luteinę.czy wy też tak macie?
                                                    brzuch to mnie zajebiście boli cały czas,ale położna powiedziała ze
                                                    tak może być,więc wytrzymuję.
                                                    pytałam również co po transferze. powiedziała że wracam do domu
                                                    ifunkcjonuję normalnie,tylko zero sexu i gorących
                                                    kąpieli.przeciwskazań do prowadzenia samochodu żadnych więc kochane
                                                    wsiadam jutro w furmankę i śmigam nad morze bo się trochę za mamusią
                                                    stęskniłamsmile) no i muszę jej powiedzieć bo niestety nikt nie wie.
                                                    dr powiedział ze żadnych testów i bety przez 2 tygodnie bo przez to
                                                    ze biorę hormony testy mogą okazać się mylne.kazał mi się zgłosić do
                                                    siebie 24 na krew i wtedy będzie pewne czy te moje bliźniaczki się
                                                    zagnieździły smile)
                                                    u mnie akurat w invimedzie lerz prowadzi ciążę do końca jeżeli chce
                                                    i nawet odbiera porody więc jak się uda to chyba zostanę u
                                                    niego.niech dokończy co zaczął.
                                                    piszcie jak się czujecie i jak tam wszystko się toczy.jutro się
                                                    jeszcze pokarzę ale jakbym zniknęła na kilka dni to.... odpoczywam w
                                                    Łebiesmile)))
                                                    pozdrawiam was wszystkie i trzymam kciukasy
                                                  • moni-k30 Re: lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 13.07.08, 09:52
                                                    widze ze jest nas coraz wiecej....bedziemy razem testowac.
                                                    ha.ha...moze sie razem gdzies umowimy smile))a co do luteiny to ja
                                                    biore 10 tabletek dziennie (powiedzieli mi ze moge troche doustnie i
                                                    troche dopochwowo). Sylwia a jakiej klasy mialas i ilu komorkowe ???
                                                    Misia ja wczoraj znalazlam artukul gdzie bylo opisane w jakim dniu i
                                                    na ile dziela sie zarodki. Ja mialam podane w drugiej dobie i
                                                    dlatego mialam 4 komorkowca - ale jest OK. A ty mialas podane troche
                                                    pozniej i on juz sie podzielil na wiecej.
                                                  • misia322 Re: lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 13.07.08, 11:04
                                                    witajcie smile ja luteiny biore 8 tabletek dziennie+ do tego fraksypiryna -zastrzyk
                                                    ,encorton 2x1,folik 2x1,estrofem co 8 godz i w sumie to sie czuje dobrze ale od
                                                    czasu do czasu przez kilka sekund boli mnie brzuch tak jak na @ ....ale szybko
                                                    przechodzi a pocieszam sie tylko ze takie objawy miałam juz przed punkcją,no i
                                                    bola piersi moze mniej jak wczesniej ale bola..monik a z tymi zarodkami to masz
                                                    racje bo ja miałam podane w 3 dobie i dlatego były wieksze,wiec nie masz sie
                                                    czym przejmowac jest ok smile)sylwia a jakie miałas zarodeczki???i czy masz
                                                    mrozaczki?? pozdrawiam wszystkie paa
                                                  • sylwiaw206 Re: lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 13.07.08, 12:08
                                                    dziewczyny powiem wam szczerze ze nawet nie wiem jakiej jakości
                                                    miałam.mój lekarz jest troche małomówny i nie powiedział mi tego
                                                    oprucz cze wszystko jest super.2 poszły do brzuszka,4 mrożaczki a
                                                    reszta w toku.a z tym spotkaniem to świetny pomysł.po testach
                                                    powinnyśmy się wszystkie spotkać,no pewnie wszystkie to nie dadzą
                                                    rady bo nie z Wawy chociaż.... a luteinę biorę 3 razy dziennie
                                                    dopochwowo i duphaston 3 razy po jednej do testu.
                                                  • dziejba2 Re: lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 13.07.08, 12:41
                                                    Dziewczynki kochane - dzielne laseczki wink Tak bardzo trzymama
                                                    kciuki, żeby było wszysko dobrze. Jak was czytam to widzę, że
                                                    wszysko idzie super. Odpoczywajcie dużo i dbajcie o siebie. Gocha -
                                                    spokojnie podobno lepiej mieć dwa zarodki świetnej jakości niż wiele
                                                    kiepskich - tak mi powiedziała pielegniarka. Misia - uda się, należy
                                                    ci sie to i twojemu m. Wiem, że to banał i samej mi to trudno
                                                    zrobić ale postaraj się nie denerwować. Te dwa tgodnie po transferze
                                                    to pewnie najlepiej przespać nie? Sylwia bądź ostrożna pilss. U nas
                                                    też prawie nikt nie wie tj ostatnio coś zaczęłam przebąkać mojej
                                                    mamie ale bez wdawania się w szczegóły. Tak robimy na prośbę mojego
                                                    chłopa choś ja wolałabm mówić wszyskim dookoła - byłoby mi łatwiej.
                                                    Faktycznie będę ostatnia , ale mam nadzieję, że jako szczęsliwei
                                                    zaciążone nie zostawicie mnie ? winkBoże jak ja bym chciała już mieć
                                                    przynajmniej punkcję za sobą. Na razie musze wytrzymać do
                                                    poniedziałku. Mam zmienione dawki leków - biorę teraz więcej
                                                    menupronu a mniej gonalu. Ma to pomóc w rośnięciu jajek bo ilość to
                                                    już raczej się nie zmieni. Cały czas mam globulki przeciw bakteriom,
                                                    wkurza mnie coraz bardziej ich aplikacja. Cos tam zaczyna mnie w
                                                    dole brzucha pobolewac ale nie dramatycznie, cycki zupełnie uśpione.
                                                    Na jutro mam urlop, który albo przedłuże jak już będę znać termin
                                                    pukcji albo pójde na chwilę do roboty i potem wezmę ciąg dalszy.
                                                    Śmieszne, ale wydaje mi się że u mnie to wyjątkowo długo trwa a
                                                    przecie to nieprawda - wszytskie miałyśmy tak samo winkPozdrawiam i
                                                    ściskam mocno.
                                                  • gocha500 Re: lipcowe INV, ICSI, IMSI itp. 13.07.08, 13:00
                                                    a u mnie tylko 7 na 15 komorek bylo dorjzalych a 6 sie zaplodnilo!
                                                    wiec mamy 6 żelusiów(hihih tak je nazwalam bo mamy na nazwisko
                                                    zelek :o )jak narazie nie jest zle ale martwie sie zeby nasze
                                                    żeleczki wszsytkie przetrwaly!.wole miec komfort psychiczny ze jakby
                                                    cos to ze bedzie na nas czekac jeszcze kilka maluszkow zamrozonych.


                                                    dziejba2 trzymam kciukole!!!
    • coco17 Re: lipcowe IVM/ICSI 13.07.08, 17:01
      dziejba2 napisała:
    • coco17 Re: lipcowe IVM/ICSI 13.07.08, 17:04
      dziejba2 napisała:

      JA W PIATEK 18 LIPCA JUZ TESTUJE.MAM 2 EMBRIONKI WSTRZYKNIETE,A 4
      ZAMROŻONE.BYLY BARDZO DOBREJ JAKOSCI.BIORE TERA LEKI I CZEKAM.
      • dorottis Re: lipcowe IVM/ICSI 13.07.08, 20:54
        Witajcie.Ja z kolei mam punkcje we wtorek o 9 rano. W sobotę jak byłam na
        wizycie to okazało się, ze mam 11 większych i 2 mniejsze pęcherzyki.Cieszę się,
        że już niedługo to nastąpi, a z drugiej strony jestem pełna obaw o te moje
        komóreczki czy będą dojrzałe i czy się zapłodnią?Trzmam kciuki za Was żeby się
        udało.
        • gocha500 Re: lipcowe IVM/ICSI 14.07.08, 06:03
          dorottis jak jest duzo komorek to zawsze sa wieksze szanse ja jak
          mialam punkcje to byla ze mna taka kobitka chyab deko po 40 i miala
          tylko 3 komoreczki!wiec skoro masz 11 pecerzyykow to badz dbrej
          mysli!cos sie napewno wybierze.
        • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 14.07.08, 08:48
          dorotis powinnas sie ciszyc ze masz az tyle !!! Jezeli chodzi o
          punkcje to do przezycja - wiecej strachu... wiem ze sie tak mowi ale
          naprawde. Napisz jak bedzie po wszystkim. A Ty gdzie podchodzisz ???
          • m-a-la Re: lipcowe IVM/ICSI 14.07.08, 11:11
            Wpadam tylko na chwilke powiedziec, ze caly czas mocno zaciskam za
            Was kciuki smile Ale to wszystko szybko sie dzieje smile Mam nadzieje, ze
            i u mnie tak zleci. Pozdrowionka smile
            • dorottis Re: lipcowe IVM/ICSI 14.07.08, 12:33
              Cześć dziewczyny.Punkcję mam w warszawskim Invimedzie, a moją
              lekarką jest dr K.Czy któraś z Was leczy się u niej?Samej punkcji
              się nie boję, bo miałam kiedyś HSG w narkozie, wiec wiem jak to
              działa.Boję się tylko o komórki, zeby nie były puste, bo mam wysokie
              FSH.I tak jest nieźle, bo dr K mnie straszyła, ze moze zdarzyć sie
              ze się stymulacja nie powiedzie.Czekam już długo na dzieciatko bo 4
              latka.Mam nadzieję, ze nam wszystkim się uda.Musimy być dobrej
              myśli.Dam znać jutro ile mam komóreczek i czy się
              zapłodnią.Trzymajcie kciuki.Pa
              • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 14.07.08, 15:51
                wlasnie sie dowiedziałm z novum ze dwa zarodki, ktore byly mi podane
                byly klasy A oraz A/B i mam nadzieje ze tam juz zostana
            • dziejba2 Re: lipcowe IVM/ICSI 14.07.08, 12:37
              hej, tak sobie siedzę w domu i odliczam minuty do wizytysmilei
              przyznam że nachodzą mnie czasem czarne myśli. Denerwuję się czy te
              mojej jajka rozwinęly się jak trzeba. Na poprzednej wizycie okazało
              się także, że moje tyłozgięcie (o którym widziałam , że jest) może
              utrudniac transfer. Jakoś wogóle nie myślałam, ze to ma znaczenie.
              Podobno nie będę musziała wypełniac pęcherza do transeru. Ale co tam
              transfer. Na razie powinnam głównie myśleć o punkcji. Dzis dowiem
              się kiedy. Oby jak naszybciej. Coraz częciej tez myslę o chłopakach -
              jezu a jak się okaże że coś sie pomieszało i nie mamy ich już
              wogóle? Powiedziano nam że w takim przypadku zrobią biopsję. Czy
              wiecie coś na ten temat. Trochę czytałam, ale tak róznie to jest
              opisane, że w końcu nic nie wiem. Dziewczyny - wybaczcie marudzenie -
              tak mnie naszło.
              • moni-k30 Re: lipcowe IVM/ICSI 14.07.08, 15:46
                dziewczyny trzymam za Was kciuki, jak bedziecie co wiedzialy to
                piszcie. dzejba najlepiej bedzie jak porozmawiasz ze swoim lekarzem,
                to moze Ci wszystko powie. Moj gin mowil mi ze jak mam pytania to
                moge dzwonic lub pytac na wizycie. dziejba nie marudzisz lepiej
                pisac niz sie zamartwiac. Moze ktos takie cos przechodzil ??
                Poszukam w necie to dam Ci znac poxniej
                • gocha500 Re: lipcowe IVM/ICSI 14.07.08, 16:10
                  no to nadal chyba mamy 6 zarodeczkow albo 5(nie pamietam za duze
                  nerwy)i tylko 2 sa klasy a/b a reszta kalsy a wiec chyba ujdzie!oby
                  do jutra takie dotrwaly!noi transferek rano o 9:15 smile trzymaj mocno
                  kciuki!!!!!!!!
                • gocha500 Re: dziejba2 14.07.08, 16:12
                  tryzmam mocno za ciebie kciuki!!!!mam nadziej ze wsjo bedzie
                  dobrze!!!!moim zdaniem tylozgiecei nie powinno utrudniac uncertain ale
                  lekarzem nie jestem!
                  trzymaj sie kochana i powodzenia zycze!
                  • dziejba2 Re: dziejba2 14.07.08, 17:14
                    Babeczki - co ja bym bez was zrobiławink dzięki, że jesteście. Gocha -
                    trzymam się twojej wróżby jak rzep psiego ogona. Jutor będę na gg
                    więc może pogadamy. Monik kochana daj znac jak byś coś znalazła bo
                    ja oczywiście zpomniałam zapytac lekarki. Jestem po wizycie i kurna
                    dalej nie wiem kiedy punkcja. Pęcherzyki rosną ale nie sa jeszcze
                    takie jak powinny byc. Mam ich dalej 8 (tych z lewego jajnika nie
                    biora wogóle pod uwagę) jeden ma 8 mm reszta od 13 do 15. trzeba
                    więc jeszcze poczekac. Dostałam kolejne dawki leków i jutro znów
                    wizyta. Boże jak to się ciągnie... Podobno wszysko jest w normnie
                    tyle tylko że mój organizm tak powolnie reaguje na leki. już sama
                    nie wiem. Aaaa Dorotis o Karwackiej to ja same rewelacyjne opinie
                    słyszałam. podobno jest świetna. Sylwia, Misia i inne
                    już "zarodkowane" trzymajcie się ciepło, dbajcie o siebie - własnie
                    poczytałam sobie o pozytywnym myśleniu - podbno bardzo pomaga.
                    trzeba sobie wizualizować szczęśliwe zakończenie smile Ja już
                    wizualizuje sobie nas wszyskie na jakis forum świerzo zaciążonych wink
                    • dorottis Re: dziejba2 15.07.08, 11:20
                      witajcie.Jestem juz po punkcji.Nic mnie nie boli jak na razie.Podobno wyciągneli
                      14 pęcherzyków smile) Jutro mam mieć telefon z kliniki i dowiem się co i jak.W
                      czwartek mam transfer.Cieszę się, że ma aż tyle komórek zawsze będzie z czego
                      wybierać.Obudziłam się dopiero po 25 minutach, a dziewczyna po mnie juz po
                      5minutach.Widać śpioszek ze mnie.A co u Was?
                      • moni-k30 Re: dziejba2 15.07.08, 12:59
                        dorotis u mnie nic ciekawego jestem sobie w domu i czytam ksiazki,
                        mam zwolnienie do konca tyg ale moj maz mowi zebym sobie je jeszcze
                        przedlużyla. Proponowali mi od razu 2 tyg ale ja sie wachalam - co w
                        pracy powiedza... ?? Ciesze sie juz masz to za soba, masz racje z
                        takiej ilosci to zawsze cos wybiora a nawet pozniej to bedzie w czym
                        wybierac... czego nie zycze !! Dorotis a Ty jestes na
                        zwolnieniu ??

                        • gocha500 Re: :D 15.07.08, 14:40
                          mamy ze soba 2 żelusie klasy A!!!!ponadto mialy byc zamrozona 2
                          klasy A a jeden sie nie chcial dzielic i juz chcieli go spisac na
                          straty nie daja c nam nadziej ale w czasie przygotowan wpadla
                          biolozka i powiedziala ze wlasnie zaczal sie dzielic!!!!dzielny
                          żelus!!!!wiez na zapas mamy 3 pingwinki :-o

                          acha mialam podane 2 klasy A 5 i 7-mio komorkowe.


                          ja zwolnienia nie bralam bo taki zawod ze nie musze
                          (nauczycielka big_grin) no i w przyszly poniedzialek jade na wakacje wiec
                          zmiana klimatu dobrze mi zrobi a nasze żelusie beda sei akurat
                          wgryzac smile
                          • dorottis Re: :D 15.07.08, 16:42
                            dostałam zwolnienie na 2 tygodnie, wolałabym krócej ale mam stresującą pracę
                            więc może lepiej nie ryzykować.A dziś miałam przygodę, bo ułamał mi się kawałek
                            zęba i jutro idę do stomatologa.Nie miał kiedy się ułamaćsad( Jutro napiszę jakie
                            mam zarodki i ile.Mam nadzieje, ze wszystkim nam się uda.A Wy długo już się
                            starcie o dzieciatko, bo ja juz 4 lata.Pozdrawiam
                          • nulaf77 Re: :D 15.07.08, 16:54
                            Cześć Dziewczyny
                            Dołączam do klubu. Dzisiaj kończę stymulację bo wychodowałam 11
                            duuuużych pęcherzyków. Teraz mam nadzieję że chociaż nie pustych.
                            Pani doktor ostrzega że te największe 23 mm mogą być tworzącymi się
                            torbielami (mam endometriozę) ale staram się nie myśleć o czarnych
                            scenariuszach.
                            W czwartek 17/07 punkcja. W sobotę transfer. Oczywiście boję się,
                            stresuję, w pracy nie mogę skupić i mi odbija ale skoro udaje się
                            dziewczynom z jednym wychodowanym pęcherzykiem zaciążyć i urodzić
                            zdrowe dziecko to wciąż mamy szanse. Nie poddam się więc jeśli nie
                            teraz to kiedyś, jeśli nie swoje jajeczko to od dawcy, jeśli wogóle
                            nie urdzodzę to adoptuję. Wszystko jedno co będzie będę czekać i nie
                            tracić nadziei (tylko czasem pozwolę sobie na deprechę bo przecież
                            nikt nie jest z kamienia).
                            Głowy do góry! Uda nam się!
                            • dziejba2 Re: :D 16.07.08, 10:21
                              Hej. Witaj nowa starczko - ale długo sie ukrywałaśwink Fajnie, że
                              jesteś z nami. Ja w końcu mam termin punkcji - w piątek a transfer
                              w poniedziałęk. Kazali mi prowadzić oszczędny tryb zycia, nie
                              przemęczać się to też siedzę w domu i nic nie robię. Troche nudno...
                              • misia322 Re: :D 16.07.08, 10:52
                                witaj nulaf i dziejba smile) dziejba widze ze juz sie zblizasz do celusmile)nareszcie
                                punkcja smile)ale tu ucichło.. poweim szczerze ze codziennie podczytuje co sie
                                dzieje ,ale to co juz skarby dostały to sie nie odzywaja smile)chyba siedza
                                spokojnie i czekaja na dzien testu..wrr wiem cos o tym..oszalec mozna z nudów,i
                                te mysli ,..uda sie ?!!!czy ....ja dzis jestem 7dpt w sumie to czuje sie dobrze
                                ,ale czasem bolą mnie jajniki,i zakreci mnie w dole brzucha jak na @..nawet dzis
                                w nocy i rano bolał mnie brzuch,ale odpukac na razie sie uspokoiło...no i piersi
                                mam sporo powiekszonei jak dotkne to bolą..a mam jeszcze jeden problem ,biore
                                dpopchwowo luteine i ona mnie troche obszczypała na zewnatrz narzadów,i musze
                                dzis zadzwonic do gina co mozna z tym zrobic aby zmniejszyc te
                                objawy..dziewczyny piszcie jak sie czujeciesmile)pozdrawiam pa
                                • ewelina158 Re: :D 16.07.08, 11:16
                                  wiem że może tu już niepasuje bo jestem juz po 1 nieudanym ivf a
                                  teraz po nieudanym icsi.Ale mam pytanie jak podchodzilismy do ivf
                                  niezapłodniło sie zadne jajeczko z 10 lekaze wytumaczyli nam że to
                                  przez alergie tzn.ze jajeczko ma alergie ja nasiaka a nasionka na
                                  jajeczko,i tu jest pytanie czy spotkałyscie sie kiedyś z czyms takim
                                  szukałam w necie ale nic nieznalazłam może wiecie co można zrobic
                                  aby taka alergie obejsc,bo boje sie kolejnego icsi poniewaz sie
                                  teraz przestymulowałam i tydzien leżałam w szpitalu a od ponat
                                  tygodnia jestem w domu i dalej niemoge dojsc do siebie.A naszym
                                  problemen jest moja endometrioza ktura została usunieta podczas
                                  laposkoppi i teraz ta alergia.Zgodzilismy sie na ivf bo to jest
                                  najkrutsza droga do spełnienia mażenia,ale teraz potym wszystkich
                                  chcielibysmy sprubowac naturalnie tylko niewiemy jak obejsc to
                                  alergie.I czy wogule takie cos istnieje a niejest to wymysł
                                  lekarzy,sami niewiemy co otym myslec.Doradcie prosze i przepraszam
                                  za błędy.
                                  • gocha500 Re: :D 16.07.08, 12:31
                                    noj est cos takiego jak "alergia" tzn zbadaj sobie przeciwciala
                                    przeciwplemnikowe np to test z krwi.ponadto jesli chodzi o medycyne
                                    naturalna to moze byc tak ze jakies bieguny macie takie same i sie
                                    odpychcie jak w magnesie te same sie odpychaja a preciwne
                                    przyciagaja.kiedys czytalam o takim przypadku ze malzenstwo nie
                                    moglo zajsc i jakis bioenergoterapeuta kazal im przed kazdym sexem
                                    stukac sie na wazjem lokciami i kolanami!nie wirzyli w to uusmiali
                                    sie jak nie wiem i postanowili juz tam nie isc ale tak dla jaj
                                    sprobowali,ubawili sie przy tym jak nic i.....zaszli!!!!dziwne bo
                                    dziwne sczegolnie ze wiara w to nie mila tu wplywu bo nie wierzyli.

                                    ale przedewszsytkim zbadaj przeciwciala.ponadto stosuje sie w takich
                                    przypadkach akies szczepionki dla kobietty uczulonej na faceta z
                                    jakiegos tam czegos wyodrebnionego z jego krwi. ale nie pamietam
                                    tego wszytkiego wiec ci nie pomoge.


                                    a ja jestem 1dpt i dzis 2 razy czuam takie fajne bulgotanie jakby w
                                    macicy!tak bulglo raz a potem za jakis czas drugi raz! no i tyle!ale
                                    to przeciez za wczesnie na objawy!!!
                                    • ewelina158 Re: :D 16.07.08, 13:27
                                      Gocha500 dziekuje za odpowieć napewno zgłosimy sie do
                                      bioenergoterapwłty.A przeciwciala
                                      przeciwplemnikowe mielismy robione i wszystko wyszło ok..Bardzo
                                      dziekuje za odpowieć teraz chociaż mamy nadzieje.Trzymam kciuki za
                                      Ciebie.Coć wieże ze zobaczysz już niedłógo te 2 upragnione
                                      krechy.Pozdrawiam.I przepraszam za błedy.
                                • dziejba2 Re: :D 16.07.08, 12:28
                                  faktycznie cichutko się zrobiło, ale o ile pamiętam to kilka
                                  dziewczyn jakieś wyjazdy po transferze planowało. Może to dlatego.
                                  Misiuniu - jak jesteś 7 dpt to juz połowę masz z głowy wink zleci
                                  szybko i będizesz szaleć z radości. Takie bóle i napięcie piersi
                                  podobno zupełnie normalne jest. A co do luteiny to może mogłabyś
                                  doustna dostać? Albo może myś się Lactacytem Femina - łagodzi rózne
                                  podrażnienia. Zapytaj. Ja tez siedze w domu i nic nie robię. Moje
                                  jajeczka są b. nierówne tj. największy wczoraj miał 20 mm a
                                  najminieszy 13. Mam więc do piątku podchodować te male ale
                                  jednocześnie bardzo dbać o wielkoluda, żeby przedwsześnie nie pękł.
                                  Nie wolno mi dźwigać, gotować (żeby przy gorącym nie stać), zakaz
                                  kąpieli ciepłych, generalnie najlepiej leżeć co też robię.
                                  • moni-k30 Re: :D 16.07.08, 20:46
                                    Witam was... u mnie nic sie nie zmieniło dzis mija 5 dpt. Siedze
                                    sobie w domu,mam zwolnienie do piatku ale chyba sobie je przedluze :-
                                    ))piersi mnie nie bola ale przyznam sie ze przez te hormony to
                                    troszeczke bruszek mi sie zaokraglił. Ja jak zbyt dlugo chodze to
                                    czuje jeszcze pobolewanie w dole brzucha. Co do luteiny to mi dr
                                    powiedziala ze mozna raz doustnie raz dopochwowo. Juz nie moge
                                    doczekac sie testowania. Smialam sie do mojego meza ze powinni mnie
                                    podlaczyc do jakiego urzadzenia i bym wszystko widziala dzien po
                                    dniu.
                                    Tak sobie mysle dziewczyny ze gdyby oni (lekarze) dokladnie nas
                                    informowali o wszystkim co sie dziej to nie bylo by tyle pytan.
                                    Mowili nam dlaczego tak a nie inaczej. Ja sama sie zastanawiam
                                    dlaczego pobrali mi tylo 11 komorek a nie wszystkie.
                                    Robicie sobie bete czy test ???
                                    • gocha500 Re: do moni-k30 17.07.08, 05:55
                                      moni-k30 niezla jestes!
                                      a propos pobierania komorek oni pobieraja wszystkie jakie sa tylko
                                      ze niestety niektore pecherzyki sa puste!rosna piekne pecherzyki ale
                                      nie ma w nich komoreczek!ja mialam dobre 20 jak nie wiecej
                                      pecherzyklow a pobrali tylko 15 komorek z czego tylko 7 bylo
                                      dojrzalych.wiec tym sie nie przejmuj pobrali tyle ile bylo.

                                      jesli chodzi o testa to lepiej bete zrobic bo test przed terminem
                                      malpy moze nie wyjsc chociaz jak ktos chce szalec tak jak ja to
                                      zrobi i jedno i drugie big_grin
                                      • dziejba2 Re: do moni-k30 17.07.08, 12:39
                                        monik trafiłaś w sedno. ja to jestem bardziej z tych dociekliwych i
                                        nieufających. Zawsze chce wiedziec co jak i dlaczego a nigdy tego
                                        nie dostaję. Marzy mi sie sytuacja jak z amerykańskiego filmu, gdzie
                                        lekarze nawet na wykresach pokazuje o co chodzi wink U nas jednka
                                        nawet w prywatnej klinice nie ma na to szans. Do szału doprowadza
                                        mnie sytacja gdy lekarz po 5 min.wizyty znacząco spogląda na zegarek
                                        a za drzwiami czeka kolejka już opóżnionych pacjentów. Zostają więc
                                        google i forum co czasem pomaga a czasem tylko straszy. Ja zawsze
                                        sprawdzam co mi przpisano i dlaczego. Raz dzięki temu wyłapałąm błąd
                                        lekarza (dał mi drugi raz antybiotyk na bakterie, który poprzednio
                                        ie podziałał). Zazdroszcze dziwczynom które mogą zazdzwonić do
                                        swojego lekarza w razie pytań. Ja nie mam w Novum takiej możliwości.
                                        • gocha500 Re: do moni-k30 17.07.08, 13:17
                                          a w provicie u kiecki to ja mam taka mozliwosc ale chlop nie bedzie
                                          chyba od wrzesnia juz leczyl sad. koles byl gadatliwy strasznie wsjo
                                          pieknie i objasnial moglo sie pytac ile sie da!!!!i nie patrzyl na
                                          zegarek a poswiecal tyle czasu ile trzeba.ja wogole polecam provite
                                          w katowicach bo lekarza sa super no oprocz grettki bo jego
                                          niekontaktowosc mnie wkurzza na maxa!!!!
                                          • dorottis Re: do moni-k30 17.07.08, 15:41
                                            Witajcie.Miałam dziś tranferek.Podano mi 2 zarodki klasy A(podobno najlepsze),
                                            do mrożenia poszły 3, a 2 jeszcze obserwują.Siedzę w domku i leniuchuję.Teraz
                                            najgorsze to czekanie.Transef odbył się bez najmniejszych problemów. Czy Wy też
                                            musicie brać sterydy i zastrzyki clexane, bo ja muszę.
                                            Pozdrawiam
                                            • gocha500 Re: do dorottis 17.07.08, 16:41
                                              no ja biore encorton 2xdziennie i fraxiparine-zastrzyki a to na
                                              rozrzedzenie krwi zeby sie zarodki dobrze wgryzaly!!!ponadto luteina
                                              i estrofem tez ida do tego rownolegle!
                                              widze ze mils piekne zarodeczki smile
                                              to teraz trzymam mocno kciuki za udane zaciazanie!!!
                                              • moni-k30 Re: do dorottis 17.07.08, 21:44
                                                Dorotis ja biore to co gocha i do tego jescze wlasnie ta luteine (10
                                                tab dziennie) oraz estroferm.
                                                Dziejba do kogo chodzialas w novum ?? Ja do dr. Obuchowskiej.
                                                Milej nocki zycze smile))
                                                • gocha500 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 18.07.08, 08:41
                                                  trzymac dzis ostro kciuki dziejba2 ma punkcje i oby miala duzo
                                                  ladnych jajek!!!!

                                                  a mnie cos brzuchol malpowo cmi w 3dpt???!!!szok! nmie wiem czy to
                                                  norma czy nie uncertain
                                                  • dorottis Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 18.07.08, 13:42
                                                    no to trzymam kciuki za dziejbe2.Dziś zadzwonila dr K i powiedziała, ze mamy
                                                    jeszcze jeden zarodek do mrożenia, czyli w sumie 4 smile)
                                                    Kiedy testujecie bo ja mam zrobić test 29.07.ALe bedzie się dłużył ten
                                                    czas....Pozdrawiam
                                                  • gocha500 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 18.07.08, 16:19
                                                    dorottis ja planowo tez mam zrobic 29.07!!!!!wow alez zbieznosc!!!!
                                                    ale ja zrobie pewnie 26 wink
                                                  • dziejba2 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 18.07.08, 19:00
                                                    Witajcie - serdeczne dzięki za kciukasy! Już po wszytskim -
                                                    nareszcie! Efekt nie jest piorunujący, ale przyzwoity tj. mam 5
                                                    dojrzałych komórek, 3 może jeszcze dojdą. Wszytko poszło sprawnie i
                                                    bez sensacji, tyle tylko, że po punkcji napie.... mnie brzuch, ale
                                                    dostałam zastrzyk i kroplówke. Teraz jest ok. Coś tam i tu pobolewa
                                                    i brzucho wzdęte, ale do zniesienia i w granicach normy. Jutro czeka
                                                    mnie stresior bo się dowiem ile komórek się zapłodniło no i w
                                                    poniedziałek transfer. To tyle z "niusów". Pozdrawiam cieplutko
                                                  • misia322 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 18.07.08, 21:49
                                                    witajcie ja planowo testa mam na 23 czyli 14 dpt..ale ide w poniedziałek 21 w
                                                    12dpt..niech sie dzieje co chce..i mam nadzieje ze bedzie dobrze ,choc moje
                                                    objawy są niepokojące....
                                                  • moni-k30 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 18.07.08, 22:26
                                                    misia a dlaczego tak sadzisz ??
                                                    Jeśli chodzi o mnie to nie mam zadnych plamien tylko od wczoraj bolą
                                                    mnie piersi, i chodze jakos poddenerwowana. Nawet ostatniej nocy
                                                    snily mi sie jakies dziwne rzeczy. Ja to juz moglabym zrobic bete :-
                                                    )) - planowo 27.07.
                                                  • misia322 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 19.07.08, 10:36
                                                    witajcie wszystkie monik ja jak na razie tez nie mam zadnych plamien,ale
                                                    przeraziła mnie sytuacja w 8i9dpt rano bo w 8 dpt miałam ból tak jak na @...a w
                                                    9dpt miałam taki ból jakbym juz miała dostac (czyli juz przeciek..)ale te bóle
                                                    miałam rano a pózniej przechodziły,i cały dzien był spokój smile aha musze dodac
                                                    jeszcze ze to był mój 28i29dc wiec moze mój organizm tak zareagował jakbym
                                                    miała dostac @...ale na szczescie nic nie masmile no ale niezle sie wystraszyłam
                                                    wczoraj rano juz wyłam ze to koniec ..ale dopuki nie ma @ to jest nadziejawinka w
                                                    sumie musze dodac ze mam czeste kłucia w jajnikach, a szczególnie w lewym i w
                                                    nocy słabo spie ale to chyba ze stresu..nadrabiam w dzien smile)mam nadzieje ze
                                                    przezyje do poniedziałku,i czym mniej czasu zostało tym bardziej jestem
                                                    zestresowana,ale to chyba norrmalne pozdrawiam i piszcie co u was
                                                  • maggi1973 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 19.07.08, 11:06
                                                    Czytam ten wątek z zainteresowaniem bo sama jestem przed INV. Zaczynam za około
                                                    3 tygodnie i bardzo się denerwuję. Wy podtrzymujecie mnie na duchu i też wierzę,
                                                    że dam sobie radę. Im bliżej do Waszego testowania tym moje nerwy też większe.
                                                    Tak bardzo bym chciała, żeby wszystkim Wam się udało! Misia, w poniedziałek
                                                    mocno trzymam kciuki, zobaczysz, że będzie dobrzesmile) Pozdrawiam Was wszystkie
                                                  • moni-k30 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 20.07.08, 09:43
                                                    dziejba co u Ciebie ??? Jak sie czujesz..
                                                    Misia rozumiem Cie, mnie od kilku dni pobolewaja piersi i od wczoraj
                                                    mam lekkie klucie w prawym jajniku. Ja bardzo chcialabym miec te
                                                    testowanie juz za soba.
                                                  • dziejba2 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 20.07.08, 13:31
                                                    Hej, w sumie u mnie nic teraz się nie działo. Odpoczywałam po
                                                    punkcji, jutro transfer. Umówiłam się też na akupunkturę w Novum.
                                                    Podobno pomoga. Mają tam przesympatyczną i świetną lekarkę, która
                                                    robi zabieg przed i po tranfserze. W sumie czuję się ok choć wczoraj
                                                    caly czas mnie dół brzucha pobolewał. Jak tylko pokręciłam się po
                                                    mieszkaniu zaraz zaczynało boleć. Dziś też jeszcze coś tam czuję.
                                                    Wczoraj przeżyłam traumę bo wlazłam na wagę - matko co najmniej 5 kg
                                                    do przoduwinkNigdy szczupaczek nie byłam ale teraz... - no nic mówi
                                                    się trudno. Mam też cały czas wzdęty brzuch, jak bym piłkę połknęła.
                                                    Kłopot mam czasem z ciuchami. Dopiąć się nie mogę. Dziewczyny jak
                                                    długo wy odczuwałyście dolegliwości po punkcji? To chyba normalne ,
                                                    że ciąle coś pobolewa nie?
                                                  • dziejba2 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 20.07.08, 13:33
                                                    aha no przecież najważniejsze! W sumie było 6 dojrzałych komórek
                                                    (jedna doszła) z czego jest 5 zapłodnionych.Oczywiście jeszcze nie
                                                    wiadomo ile zacznie się dzielić. Liczę, że 4 będą napewno. Tak bym
                                                    chciała mieć jakiś zapasikwink
                                                  • moni-k30 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 20.07.08, 14:21
                                                    dziejba brzuszkiem sie nie przejmuj - ja do dzis mam taki maly
                                                    balonik smile)) Pani dr powiedziala mi ze wszystko sie unormuje jak
                                                    bede w ciazy smile)) Ale hormony robia swoje.. ja tez sie jutro
                                                    wybieram do novum po ciag dalszy skierowania. O ktorej masz
                                                    transfer ??
                                                    Dziewczyny czy wy caly czas lezycie ?? Bo ja nie moge usiedziec na
                                                    jednym miejscu.
                                                  • dziejba2 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 20.07.08, 20:48
                                                    transfer mam z samego rańca - o 8.00. Dobrze Monik, że napisałaś o
                                                    tym brzuchu bo już się zaczęłam martwić, że coś jest nie tak.
                                                    Punkcję miałam w piątek a tu ciągle coś boli i brzuch jak piłka.
                                                  • dorottis Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 21.07.08, 09:39
                                                    dziejba2 daj znać jak po transerze.Mnie nic nie bolało po punkcji, ale to pewnie
                                                    każda z nas inaczej odczuwa.Misia chyba dziś testujesz?Trzymam kciuki za
                                                    pozytywny wyniksmile) Będziecie robić wcześniej zwykłe testy ciążowe czy od razu
                                                    betę?U mnie cisz dziś 5dpt i nic mnie nie boli, żadnych objawówsad( Pozdrawiam
                                                  • moni-k30 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 21.07.08, 10:15
                                                    dorotis dzis mam 9 dzien dpt i korci mnie zeby kupic test ale boje
                                                    sie wyniku. Nie mam zadnych plamien troche mnie piersi bola i mam
                                                    czasami lekkie klucie w jajnikach. I to wszystko. Misia trzymam
                                                    kciuki smile))
                                                  • dziejba2 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 21.07.08, 10:38
                                                    hej już po transferze, nie obyło się bez małych cyrków, ale teraz wszystko w
                                                    porządku. Więcej napiszę wieczorem. Misia bardzo o Tobie myślę i trzymam kciuki smile
                                                  • misia322 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 21.07.08, 12:21
                                                    witajcie dziewczyny..niestety nie mam dobrej nowiny....i znów kolejna porazka
                                                    sad(((beta ujemna ....ponizej 2...mam dzis dosc ..naawet nie mam siły
                                                    oddychac...a co dopiero zyc...to moja czwarta porazka....dziewczyny trzymajcie
                                                    się chociaz WY, mam nadzieje ze wam sie udasmile)) cholera strasznie boli ta
                                                    porazka nie wiem jak sie pozbieram ....
                                                  • maggi1973 Misia... 21.07.08, 13:29
                                                    Misia, bardzo mi przykro... Czekałam dzisiaj na Twoj wyniki. A tu ,a
                                                    niech to kule biją... Trzymaj się mocno!
                                                  • moni-k30 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 21.07.08, 14:59
                                                    misia tak mi przykro sad(( Ja dzis mialam kupic test ale sie
                                                    powstrzymalam.. mnie tez nachodza coraz mniej optymistyczne myli..
                                                  • dorottis Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 21.07.08, 15:05
                                                    Misia strasznie mi przykrosad( Przytulam Cię mocno.
                                                  • dziejba2 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 21.07.08, 19:33
                                                    nie moge uwierzyc - to takie cholernie niesprawiedliwe....bardzo
                                                    współczuje. Misia ślę przytulenia
                                                  • sylwiaw206 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 22.07.08, 18:19
                                                    właśnie wróciłam z urlopu i czytałam odkąd mnie nie było i tak
                                                    szybko pokolei zeby zobaczyć co tam u misi bo juz sama sie nie
                                                    mogłam doczekać.obiawy mam takie same a betę mam jutro.misiuńka
                                                    kochana co się stało ze nie wyszło??? dlaczego tak jest?? też mnie
                                                    boli brzuch jak na @ tylko ze ja nie odpoczywałam fizycznie ani
                                                    chwili.do tego nad tym morzem taka pogoda jesienna ze oczywiście
                                                    musiałam się przeziębić.ale 2 dni i mi jakoś przeszło.samo szybko
                                                    przyszło i tak samo szybko sobie poszło.miałam gorączkę 38 katar i
                                                    bóle głowy.mam nadzieję ze to nie będzie miało zadnego wpływu na
                                                    moje maluszki bo ja ciągle żyję nadzieją ze zostaną w moim
                                                    brzuszku,który już wygląda jak piłka.jestem taką osobą ze nie
                                                    usiedzę na tyłku.od rana do wieczora łaziłam wcinałam wszystko.gofry
                                                    lody,zapiekanki, pizzę zagryzałam śliwkami no mówię wam
                                                    masakra,ciągle jadłam pewnie stąd ten brzuszek smile))
                                                    misiuńka kochana tak mi ciebie szkoda,byłaś taka dzielna, ale masz
                                                    jeszcze mrożaczki.tym razem musi się udać.będę trzymać za ciebie
                                                    kciuki,a jutro się dowiem co ze mną może razem pójdziemy na mrożaczki
                                                  • dziejba2 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 22.07.08, 21:09
                                                    Hej! Chwilę się nie odzywałam, bo wiadomości od Misi ścięły mnie z
                                                    nóg i musiałam przetrawić. Sylwia odważna babka jesteś ja to staję
                                                    na głowię żeby przestrzegać zaleceń lekarzy tj. oszczędzający tryb
                                                    życia, lekko strawna dieta, zero sexu, zero kąpieli i niestety
                                                    ograniczenie korzystania z kompa. Wpadam więc na forum na chwilkę
                                                    albo dyktuję posty mężowi smile Nie pisałam Wam jeszcze, ale koniec
                                                    końców mieliśmy 4 bardzo dobrze podzielone zarodki. Dwa
                                                    najpiękniejsze podano dwa zamrożono. Mimo że to dopiero pierwszy dpt
                                                    stres zaczyna powoli o sobie dawać znać!!! Sylwia obyś była pierwszą
                                                    z najważniejszą wiadomością (o ile o kogoś nie pominęłam)!
                                                  • moni-k30 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 22.07.08, 21:10
                                                    dziewczyny ja dzis zrobialm test... i wyszla tylko jedna kreska sad((
                                                    Moj maz mowi ze nie ma co sie jeszcze zamartwiac - powtorze go w
                                                    sobote. Jest to moje pierwsze podejscie. Licze jeszcze ze pokarza
                                                    sie te dwie kreski smile)
                                                    a jutro jade sobie nad morze... trzymam za Was kciuku
                                                  • misia322 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 22.07.08, 21:20
                                                    witajcie no dzis czuje sie zdecydowanie lepiej,no porazke jeszcze bede czuła
                                                    bardzo długo ,ale przeciez trezba zyc..i powiem wam ze chyba znalazłam przyczyne
                                                    mojej porazki (obym sie myliła) ja miałam tez problem z wysoka prolaktyna i cały
                                                    czas brałam bromergon,ale w trakcie brania antyków zrobiłam sobie badanie i ta
                                                    prolaktyna wyszła mi w tej nizszej granicy (nie pamietam dokładnie jakiej)i mój
                                                    gin kazał mi odstawic leki, ale mój organizm jest taki ze jak zaczynam brac leki
                                                    to szybko działaja ,ale jak odstawie to prolaktyna szybko rosnie,i chyba w tym
                                                    momencie było tak samo.......a dzis odebrałam wynik !!!!!!!!i norma jest do 25 a
                                                    mój wynik to 85!!!!!!a przy takim poziomie prolaktyny nie jest mozliwe zajscie w
                                                    ciąze....no nie wiem jak to jest przy in vitro ??bo to jest troszke inaczej ale
                                                    mysle ze to było skutkiem mojej porazki......no ale czas leczy rany i za dwa
                                                    miesiące pojade po moje mrozaczki smile)moze wtedy szczescie sie do mnie w koncu
                                                    usmiechnie smile sylwia trzymam jutro za ciebie kciuki !! i napisz jaką mam piekna
                                                    betesmile)aha monik ty chyba tez jutro testujesz??bo razem z sylwia miałas
                                                    transfer??pozdawiam paa
                                                  • dorottis Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 23.07.08, 09:33
                                                    Moni a w którym dniu cyklu robiłaś ten test?Może za wcześnie żeby coś wyszło?A
                                                    betę kiedy robisz?Ja mam testować 29 to będzie 13 dpt ale nie wiem czy nie
                                                    pojechać w poniedziałek to będzie 12dpt?Mówiąc szczerze, nie mam żadnych
                                                    objawów, nic mnie nie boli, piersi nie powiększone.
                                                  • misia322 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 23.07.08, 18:45
                                                    witajcie wink dorottis mysle ze mozesz bete zrobic w 12 dpt czyli w poniedziałek
                                                    bo jak jest ciąza to beta juz bedziesmile monik wydaje mi sie ze za wczesnie
                                                    zrobiłas sikanca ,bo z moich obliczen wynika ze w 8dpt ???a to zdecydowanie za
                                                    wczesnie!! sikance moga nie wyjsc nawet w 14 dpt nawet jesli jest ciąza,wiec
                                                    głowa do góry smile)i zrób bete!!sylwia ja własnie wróciłam z pracy i od razu do
                                                    kompa ,a od ciebie zadnych wiesci nie ma ???napisz prosze jak wynik ??czekam
                                                    wreszcie na dobra nowinę na tym wątku smile))
                                                  • sylwiaw206 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 23.07.08, 21:33
                                                    cześć dziewczynki.
                                                    przepraszam ze tak późno,ale....
                                                    chcecie dobrą nowinkę na tym wątku???????????????????????????
                                                    no to macie!!!!!!!!
                                                    jestem szczęśliwie zaciążona.
                                                    beta 40 -cokolwiek to oznacza i test 2 kreseczki
                                                    jestem taka szczęśliwa.ja to czułam że się udasmile))))))))))))
                                                    teraz kochane trzymam za was wszystkie kciuki i będę z wami do końca.
                                                    myślcie pozytywnie
                                                  • misia322 Re:sylwia moje gratulacje :))))) 24.07.08, 00:05
                                                    sylwia gratulacje, super !!!!!a w którym dpt robiłas bete???nareszcie dobre
                                                    wiescismile) moze i mnie sie kiedys uda....
                                                  • dorottis Re:sylwia moje gratulacje :))))) 24.07.08, 09:03
                                                    Sylwia super.Moje gratulacje smile)))Napisz czy miałaś jakieś objawy?Mnie martwi
                                                    to, że żadnych objawów nie mam.Na betę pojadę w 12dc czyli w poniedziałek.
                                                  • sylwiaw206 Re:sylwia moje gratulacje :))))) 24.07.08, 11:09
                                                    robiłam betę w 12 dniu transferu.test też i to nie z porannego moczu
                                                    tylko w południe godzinę przed wynikami bety.
                                                    dziewczyny nie wiecie jak to się liczy który to dzień ciąży? bo przy
                                                    in-vitro to chyba liczy się trochę inaczej
                                                  • dziejba2 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 24.07.08, 11:00
                                                    Sylwia - wspaniale, cudownie, rewelacja! Gratuluję z całego
                                                    serducha. Dajesz nadzieję! Napisz pliss o tym jak się czułaś , czy
                                                    miałaś jakieś objawy, przeczucia. Ale fanie !
                                                  • sylwiaw206 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 24.07.08, 11:17
                                                    brzuch to mnie boli cały czas tak jakbym miała zaraz dostać @ i
                                                    takie uczucie że ciągle mi coś leci ale to tylko uczucie.poza tym to
                                                    ciągle sikam,nie mam smaku jeszcze czuję jakoś słodkie to wcinam
                                                    tylko słodkie.czuję taki ciężr w podbrzuszu.niby ból jak na @ a
                                                    jednak trochę inny.taki mniej przytłumiony jakby bardziej
                                                    wyraźniejszy,piersi mnie bolą z dnia na dzień coraz bardziej.w dzień
                                                    chce mi się spać a w nocy bym buszowała no ale niestety trzeba
                                                    pracować.dziś mój pierwszy dzień po 4 tygodniowym urlopie.zleciał
                                                    nawet nie zauwazyłam kiedy. dziewczyny pamiętajcie ze kazda jest
                                                    inna .kazda bedzie miala inne obiawy i wszystkim wam sie uda.trzymam
                                                    kciuki za wszystkiewizytę mam 12 sierpnia i wtedy dowiem się czy w
                                                    moim brzuszku został jeden czy dwa... smile)
                                                  • sylwiaw206 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 24.07.08, 11:22
                                                    i jeszcze zapomniałam dodać ze nie odpoczywałam wcale.
                                                    funkcjonowałam jak zwykle.a nawet więcej bo ciągle nad morzem
                                                    łaziłam no i w tym samochodzie to tak mnie wytrzęsło ze mój maluch
                                                    albo maluchy to się chyba tak kurczowo przez to chwyciły zeby nie
                                                    wypaść ze juz zadomowiły sie na dobre hehe.
                                                  • dorottis Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 24.07.08, 15:20
                                                    Dzięki Tobie mam nadzieje, że przy wrogim śluzie udaje się.Ja mam też wrogość
                                                    śluzu, ale w surowicy jest ok.Wcześniej miałam 4 IUI i nic. Natomiast bardziej
                                                    boję się że przeciwciała jądrowe i tarczycowe mogą namieszać. Niby biorę steryd
                                                    i clexane, ale różne myśli mam...
                                                    Moni kiedy robisz betę?Daj znać?
                                                  • sylwiaw206 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 25.07.08, 07:49
                                                    ale tu cisza....
                                                  • sylwiaw206 Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 27.07.08, 13:55
                                                    dziewczyny co się z wami dzieje???
                                                    już zaczynam sie niepokoić!!!!
                                                  • dorottis Re:dzis kciukamy za dziejbe2!!!! 27.07.08, 16:17
                                                    Faktycznie straszna tu cisza.Trzymajcie za mnie kciuki bo jutro jade na betę w
                                                    12 dpt.Strasznie się boję wyniku....
                                                  • dziejba2 kciukamy za dorottis!!! 27.07.08, 16:48
                                                    dorottis, bardzo wierzę że ci się uda...mam wieści od gochy że
                                                    pojawiła jej się druga blada krecha smile. Sama jestem w 6 dpt i
                                                    powoli odchodzę od zmysłów. Stresior okropny zaczyna mnie dopadać!
                                                    Nic nie robię, tylko myślę! Udało się, nie udało! Udało, nie
                                                    udało ...
                                                  • sylwiaw206 Re: kciukamy za dorottis!!! 27.07.08, 17:42
                                                    dorotis oczywiście przyłączam się i trzymam mocno kciukasy.juto
                                                    zanim pojedziesz na batę zrób nocnego sikańca,to ci pomoże i i tak
                                                    jak ja i gocha zobaczysz drugą bladą krechę,ja też robiłam w 12
                                                    dpt,a ty dziejba nie martw się.przecież nie moze sie nie udać co
                                                    nie????
                                                  • dorottis Re: kciukamy za dorottis!!! 28.07.08, 12:17
                                                    dziewczyny u mnie niestety nic z tego, zrobiłam test i wyszła jedna wstrętna
                                                    krecha sad(
                                                  • sylwiaw206 Re: kciukamy za dorottis!!! 28.07.08, 13:28
                                                    dorottis nie załamuj się, a co z betą? byłaś? kiedy wynik?
                                                  • dorottis Re: kciukamy za dorottis!!! 28.07.08, 14:13
                                                    Dziewczyny nie wierzę jednak się udało.Po tym jak wyszła mi jedna krecha to
                                                    ryczałam, ze nic z tego.Zadzwoniła dr K że beta ponad 40 w 12dpt z gratulacjami,
                                                    nie mogę w to uwierzyć.Ale się cieszę i kochane przesyłam Wam ciążowe
                                                    fluidki.Mam zero objawów, brzuch nie boli piersi też nie i dlatego myślałam, ze
                                                    nic z tego. Boże niech ten cud trwa....Na wizytę idę dopiero 11.08 bo dr idzie
                                                    na urlop.Trzymam za Was kciuki
                                                  • sylwiaw206 Re: kciukamy za dorottis!!! 28.07.08, 14:50
                                                    dorottis moje gratulacje
                                                    wiedziałam ze się uda.
                                                    super cieszę sie bardzo.
                                                    i tak to jest z naszymi organizmami,jednemu będzie coś dolegać
                                                    innemu nic tak więc nie ma się czym przejmować,napewno wszystkim sie
                                                    uda..........
                                                    gorące buziaczki w brzuszki smile)
                                                  • sylwiaw206 Re: kciukamy za dorottis!!! 28.07.08, 14:53
                                                    a tak poza tym to ja strasznie uwierzyłam invimed, a ty dorottis to
                                                    tak jak ja w invimedzie.ja byłam u dr,rokickiego a ty?????
                                                  • dorottis Re: kciukamy za dorottis!!! 28.07.08, 15:10
                                                    Ja też chodze do invimedu do Karwackiej.Poleciła mi ją koleżanka, której też
                                                    udało sie zajść w ciąże i podobno jeszcze poleciła jednej i teź się udało.Sylwia
                                                    my mamy podobną betę.No i Ty masz wizytę 12 a ja 11.08smile) Mówiąc szczerze,to
                                                    miesiąc przed in vitro moje FSH było ok. 16 i nie chciała żebyśmy podeszli do in
                                                    vitro tylko na naszą odpowiedzialność.Pytałam się czy powtarzać betę i mówiła,
                                                    ze nie ma sensu.A jak tam Moni udało się, bo się nie odzywa?Trzymam kciuki za Was
                                                  • moni-k30 Re: kciukamy za dorottis!!! 28.07.08, 19:45
                                                    Witam Was... nie odzywalama sie bo byłam nad morzem i dopiero dzis
                                                    wróciałm. Ale chce Wam sie pochwalic bo ja też mam dwie kreseczki :-
                                                    )))Ciesze sie bardzo smile)
                                                    Mialyście racje test zrobiałam za wczesnie i przy tym sie jeszcze
                                                    naryczałam i cały wieczór miałam do dupy. Ale nad morzem kupiłam
                                                    sobie jeszcze jeden i zrobiłam go w 15 dpt. najpierw jedna gruba
                                                    krecha a potem pojawiała sie druga delikatna. Nie robiłam bety bo
                                                    tam dlugo czekalo sie na wynik. Zadzwoniałam dziś do Novum do mojego
                                                    lekarza i pogratulowala i kazała zrobić mi jutro HCG oraz
                                                    progesteron. Z wynikami mam zadzwonic do niej. Przekazała mi jeszcze
                                                    ze mam sie umówic na wizyte w nastepnym tygodniu i również mam
                                                    zrobic hcg i progesteron. Do tego dnia mam brac: folik, fraxiparine,
                                                    estrofen oraz luteinę.
                                                    Dziwczyny ja sama sie zastanawiam czy bede dalej chodzila do novum
                                                    bo tak jak pisałam wczesniej mam lekarza do ktorego chodzial
                                                    wczesniej i on pracuje w szpitalu na karowej. A tam gdzie mieszkam
                                                    (ok 50 km od w-wy) jest szpital ale nazywaja go rzeźnią !! Ten
                                                    szpital to porażka. Wstepnie zapisalam sie na novun na nastepny
                                                    tydzien (i raczej pojde) ale mam rowniez wizyte 14.08 u swojego
                                                    lekarza. W novum bardzo malo kobiet widzialam w ciazy i nie wiem
                                                    jak u was ale tam wizyta kosztuje od 80-150 zł.
                                                    Gratulacje dla wszystkich smile))))))
                                                    Trzeba sie umowic na porzadne lody !!!!!!!
                                                  • moni-k30 Re: kciukamy za dorottis!!! 28.07.08, 19:47
                                                    zapomnialam jeszcze napisac ze moj brzuszek nadal wyglada jak
                                                    balonik i bola mnie piersi
                                                  • sylwiaw206 Re: kciukamy za dorottis!!! 29.07.08, 08:18
                                                    hej dziewczyny,tak się cieszę ze pokolei się wszystkim udaje oprucz
                                                    misi ale za nią teraz będziemy trzymać największe kciuki i jej nie
                                                    opuścimy,prawda?jej też sie uda.mój brzuch też wygląda jak balonik
                                                    normalnie wszystko się robi na mnie zamałe (to już chyba taka schiza
                                                    ciążowasmile)
                                                    dziewczyny wiecie co wam powiem,ze wczoraj tak sobie usiadłam i
                                                    przeczytałam wszystko od począdku co pisałyśmy i jak się
                                                    poznawałyśmy.
                                                    jak to fajnie się teraz czyta że tu wizyta tu zastrzyki tu
                                                    punkcja,tranfer a my juz po wszystkim,
                                                    az sie płakać chce sad z radości oczywiście.
                                                    dziewczyny a tak z ciekawości to po ile macie lat???
                                                    może spotkajmy się chociaż na naszej klasie to sie zobaczymy (jak
                                                    jesteście) narazie zapraszam na moje gg 11631297 ewentualnie na
                                                    naszą klasę później
                                                    pozdrawiam
                                                  • m-a-la Re: kciukamy za dorottis!!! 29.07.08, 11:47
                                                    Dziewczyny, chcialam Wam przogromnie pogratulowac! Naprawde
                                                    fantastyczny wynik na watku! Zycze Wam spokojnych ciaz i cudownych 9
                                                    mc smile
                                                    Misia, trzymam kciuki, na pewno przyjdzie i Twoj czas smile
                                                    Pozdrawiam Was cieplutko!
                                                  • moni-k30 Re: kciukamy za dorottis!!! 29.07.08, 19:57
                                                    Dziejba a co u Ciebie słychac ??
                                                    Dziewczyny powiedzcie mi czy bierzecie nadal jakies leki i
                                                    robilyscie jakies badania ?? Ja zrobialam dzis HCg oraz pregnyl bo
                                                    tak mi kazal lekarz ale nie wiem po co ??
                                                  • dorottis Re: kciukamy za dorottis!!! 29.07.08, 20:39
                                                    Moni-k moje gratulacje.Ja też zrobiłam za wcześnie zwykły test i poryczałam się,
                                                    ze nic z tego a beta wyszła ok.
                                                    Co do leków to ja biorę clexane, medrol po 1 tabl. i za 14 dni mam odtawić,
                                                    luteina, acard, duphaston, estrofemwit.b6 i b12 no i kwas foliowy.Trochę dużo
                                                    tych leków no i boję się tego sterydu czy nie zaszkodzi.Co do wieku to ja mam
                                                    32latka, a Wy?Napiszcie ile się starałyście o baby?A za Misię trzymamy kciukci
                                                    żeby za następnym podejściem się udało.Ja mam normalny brzuch a piersi troszkę
                                                    powiększone.Jutro idę do pracy po 2tyg. zwolnienia.
                                                  • dziejba2 Re: kciukamy za dorottis!!! 29.07.08, 21:28
                                                    hej, jeszcze żyję...jestem w 8 dpt i trochę się
                                                    denerwuję...gratuluje ogromniasto wszystkim zaciążonym i mam do Was
                                                    pytanko: czy pojawiły się u Was plamienia pomiędzy 6 a 11 dpt? Bo ja
                                                    właśnie coś takiego zauważyłam u siebie i mam nadzieję że to dobry
                                                    objaw. Takie przynajmniej mam informacje z kliniki.
                                                    Bardzo chce zrobić test sikany, ale po waszych doświadczeniach
                                                    trochę się boję....bo jak nie wyjdzie (a to dopiero 8 dpt) to będę
                                                    od zmysłów odchodzić...no nic, w każdym razie strasznie trudno mi
                                                    usiedzieć....ten czas oczekiwania mógłby się już skończyć!! Ściskam
                                                    i trzymajcie brzuchy smile
                                                  • moni-k30 Re: kciukamy za dorottis!!! 29.07.08, 21:42
                                                    Witam Cie...trzymam za Ciebie kciuki smile) Ja w 12 dpt mialam dwie
                                                    male plamki, naprawde bardzo malo. Kochana a do ktorego lekarza
                                                    chodzisz ?? Zamierzasz prowadzic dalej tam ciaze ??
                                                  • moni-k30 Re: kciukamy za dorottis!!! 29.07.08, 21:35
                                                    Dorottis masz całkiem inne leki niz ja..,. mnie boli dół brzucha
                                                    (nie mialam takich boli nawetpo transferze). Zastanawiam sie czy te
                                                    zastrzyki co biore - fraxiparina to nie maja wplywau na to) We
                                                    wtorek ide do Novum na wizyte to zobacze co mi powiedza.
                                                    Co do mojego wieku to mam 31 lat i zaczelismy sie leczyc jakies trzy
                                                    lata temu (w Novum od 8 miesięcy)
                                                  • sylwiaw206 Re: kciukamy za dorottis!!! 30.07.08, 06:15
                                                    cześć. ja mam 31 latek.próbowaam od 4 lat.dwa lata temu skończyłam
                                                    roczne badania w bielańskim i dowiedziałam sie o wrogości śluzu.w
                                                    nowum byłam raz ale się zraziłam i po roku przerwy poszłam do
                                                    ivimedu i na pierwsze wizycie podeszłam do in-vitro.w invimedzie-
                                                    ponad jeden cyklsmile)dziewczyny mnie strasznie boli ten brzuch w
                                                    dole,szczególnie wieczorem jak duzo chodze i jestem zmęczona.no ale
                                                    cóż ja do pracy chodzić muszę.mój 4 tygodniowy urlop sie skończył a
                                                    na zwolnienie iść nie mogę:{
                                                  • sloneczko.73 Re: kciukamy za dorottis!!! 30.07.08, 12:21
                                                    Witam Cię bardzo serdecznie.
                                                    Mam pierwszą wizytę w Invimedzie u dr Rokickiego.
                                                    Mam córkę o którą się starałam 4 lata ale z pierwszym mężem.We wrześniu
                                                    skończy 11 lat.
                                                    Teraz od 4 lat mam drugiego męża i znowu od 4 lat staramy się, u niego też
                                                    żołnierzyki nie są zbyt sprawne. Jestem po dwóch laparoskopiach a główny problem
                                                    u mnie to PCOS.
                                                    A teraz pytanie bo napisałaś że od razu podeszłaś do In vitro a jakie robiłaś
                                                    badania jaki jest koszt jakie leki. Gdybyś mogła coś mi na ten temat napisać.
                                                    Boję się że zbyt długo to będzie trwało skończyłam 35 lat i zbyt wiele czasu już
                                                    nie mam. Rany jak to zabrzmiało.Podam jeszcze maila zajaczek555@wp.pl bo dopiero
                                                    się zalogowałam i nie wiem czy jak mi na forum odpiszesz to znajdę smile pozdrawiam
                                                    Agnieszka
                                                  • dorottis Re: kciukamy za dorottis!!! 30.07.08, 15:48
                                                    Dziewczynki mam pytanko do Was, bo moja dr jest na urlopie.Od
                                                    tranferu mieliśmy zakaz współżycia do testu.A teraz to nie wiem? Czy
                                                    Wasi lekarze mówili, że jak będziecie w ciaży to mozna wspólżyć, bo
                                                    boję się żeby nic nie zrobić maluszkom smile)
                                                    Jesteśmy w podobnym wieku, no i my staraliśmy się 4lata o maluszka.
                                                    Pozdrawiam i trzymam kciuki
                                                  • moni-k30 Re: kciukamy za dorottis!!! 30.07.08, 15:58
                                                    jesli chodzi o pobolewanie w dole brzucha to trzeba wziąść sobie
                                                    nospe 3x1. Kontaktowalam sie dzis z Novum i pani dr powiedziala mi
                                                    ze mam brac nospe (rozkurczowo), pytala sie mnie rowniez jak mi
                                                    wyszly hormony - ale wyniki bede dopiero miala jutro. A co do sexsu
                                                    to nie wiem ale jak bede w nastepnym tygodniu na wizycie to sie
                                                    dowiem
                                                  • dziejba2 Re: kciukamy za dorottis!!! 30.07.08, 21:17
                                                    Nospę napewno można a nawet trzeba brać. Ja przy tych plamieniach
                                                    też mam ją łykac 3xdziennie. Co do dalszego korzystania z Novum to
                                                    mam mieszne uczucia. Z jednej strony oni powinni wiedzieć co jest
                                                    najlepsze dla ciąży z in-vitro a z drugiej to mam ich czasem dość.W
                                                    sumie to trudno powiedzieć do którego lekarza chodzę bo w czasie
                                                    całej procedury zaliczyłam 4 - Starosławska jako przygotowująca,
                                                    Lewandowski, Kozioł, Taszycka - stymulacja. Nawet transfer robiły we
                                                    dwie (Starosławska, Taszycka) bo sama Strosławska nie mogła sobie
                                                    poradzić. Wyjątko "malutka" w wiadomym miejscu jestem. Zresztą mój
                                                    transfer to osobna historia - najadłam sie strachu. Ja dziś też
                                                    troszkę plamię, ale tak naparwde minimalnie - gdyby nie to, że
                                                    oglądam bielizne i papier taletowy prawie jak przez mikroskop to bym
                                                    się nie połapała. No to tyle u mnie dziś. Aha - mam 32 lata
                                                  • moni-k30 Re: kciukamy za dorottis!!! 31.07.08, 08:01
                                                    Dziejba i dlatego ja tez sie cały czas zastanawiam. Mnie troche
                                                    wkurzyli pod koniec jak wzielam ok 20 szt decapeptylu i okazalo sie
                                                    ze mam problem z cytomegalią i musze zrobic kolejne badanie, które
                                                    kosztowało mnie ok 500 zł. A gdybym wiedziala wczesniej zrobilabym
                                                    gdzie indziej za 150 zł. Ja wstepnie zapisałam sie do novum oraz do
                                                    innego lekarza do którego wczesniej chodzilam
                                                  • dziejba2 Re: kciukamy za dorottis!!! 31.07.08, 09:40
                                                    Babeczki! Wiem, jestem wariatka, ale nie wytrzymałam. Wczoraj w nocy
                                                    (koło 23.00) wraż z dawcą spermy smile zwanym mężem przeprowadziliśmy
                                                    test. I tu, będzie najlepsze....chwile grozy....180 sek jakie trzeba
                                                    poczekać wydłuża się w nieskończoność a jakie każda z was
                                                    przeżyła...i jest...ta cholerna blada kreska, ona co prawda jest na
                                                    początku bardzo blada, no ale niezaprzeczalnie jest. U Was też taka
                                                    mizerota czy od razy wypasiona krecha? Drugi test zrobiłam dziś rano
                                                    (4.25) no i też kurka jest wink Mam nadzieję, że to nie może już być
                                                    działania zastrzyków hormonalnych nie? Chyba mogę sie juz cieszyć?
                                                  • dziejba2 Re: kciukamy za dorottis!!! 31.07.08, 09:46
                                                    Aha - jestem w 10 dobie po transferze. Na bete chce pojechać w 13
                                                    dpt. No i mysle o dalszym L-4
                                                  • sylwiaw206 Re: kciukamy za dorottis!!! 31.07.08, 13:56
                                                    ja zrobiłam swój pierszy test po 7 dniach i normalne ze nic nie
                                                    wyszło,ale nie załamałam się.po 9 dniach zrobiłam znowy i oprócz
                                                    mnie nikt nie widział tej drugiej bladziuchnej kreseczki,12 dnia
                                                    znowu zrobiłam i wyszła taka blada ale mocno widoczna no i w 12 dniu
                                                    betka 40.także dziejba napewno sie twoje maluszki do ciebie
                                                    przykleiłysmile)
                                                    dziewczyny a nie wiecie kiedy na usg w ktorym dni mozna juz zobaczyc
                                                    czy jedno czy dwa? bo ja mam wizyte w invimedzie 12 .08 ale chyba
                                                    się nie doczekam i poszłabym zrobić to usg gdzieś indziej
                                                  • dorottis Re: kciukamy za dorottis!!! 31.07.08, 15:21
                                                    Ja też sie nie mogę doczekać woizyty, którą mam 11.08 w
                                                    invimedzie.Wiecie jak sie liczy tygodnie ciąży po in vitro, bo
                                                    normalnie to czytałam, ze od 1 dnia ostatniej miesiączki?
                                                    No też jestem ciekawa kiedy będzie wiadomo czy jest 1 czy 2
                                                    dzidziusie?Jak sądzicie?
                                                    Co do testów to nie ma sensu robić ich za wczesnie, bo mi w 12dpt
                                                    nie wyszedł.Ciekawe czy teraz czyli 15dpt już by były dwie krechy.A
                                                    powtarzałyście betę, bo mi lekarka nie kazała?Trzymam kciukci za
                                                    dziejbe
                                                  • moni-k30 Re: kciukamy za dorottis!!! 31.07.08, 16:27
                                                    Zadzwoniłam dzis do labolatorium po wyniki progesteronu i HCG
                                                    (podobno to samo co BHCG) i okazało sie ze HCG wyszło mi - 1100. Czy
                                                    to nie zadurzo ??? Napiszcie cos ???
                                                  • gocha500 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 31.07.08, 20:20
                                                    dziewczyny gratuluje wm wszytkim!!!!!bo na wczasach mialam wiesci od
                                                    dziejby2 ze pozaciaalyscie!!!ja tez zaciaylam tylko ze bety nie
                                                    roblam bo nie mialam gdzie ale 3 testy sa pozytywne!!!!!jutro lece
                                                    na bete a 18 sierpnia mam termin na usg!!!trzymajcie kciuki o jestm
                                                    przesczesliwa ale i pelna obawoby z żelusiami(badz żelusiem
                                                    ) bylo oki do konca ciazy!
                                                  • dziejba2 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 01.08.08, 16:04
                                                    Hej - nie wytrzymałam i zadzwoniłam dzisiaj do Novum z informacją,
                                                    że mam dodatnie testy (w sumie zrobiłam ich 4 wink. Oni mi na to że
                                                    powinnam przyjechać na HCG i progesteron co też oczywiście zrobiłam.
                                                    No i wyszło HCG: 44, progest. : 170,7. Kurcze wie cie co: ja się
                                                    uciesyłam jak głupia a lekarka mi na to, że owszem wynik świadczy o
                                                    bardzo wczesnej ciąży ale najważniejszy jest przyrost hormonu i
                                                    wogóle miała taką minę, że aż strach. Mam badania powtórzyć w
                                                    poniedziałek. Strachu mi napędziła. W każdym razie wiem jedno -
                                                    rezygnuję z Novum jeśli chodzi o prowadzenie ciąży. Ja już nie
                                                    wspomnę , że za dzisijszą 10 min wizytę musiałam zapłacić (liczłam,
                                                    że rozmowa o wyniku zabiegu jest w cenie), ale wkurza mnie to, że za
                                                    każdym razem trafiam na innego lekarza, że czuję się jak na taśmie.
                                                    Jeszczm nie dawno miałam wątpliwości a teraz to już wiem. Póki co
                                                    dalej mam L-4, zmienione dawki leków (koniec Encortonu i połowa
                                                    dawki Estraduiolu) i ciągle mam prowadzić oszczędny trub życia.
                                                  • moja-muza Re: ja tez ja tez w ciazy :D 01.08.08, 19:49
                                                    Cześć dziewczyny!!!!!!
                                                    Obserwuję to forum od pewnego czasu i szczerze gratuluję wszystkim
                                                    ciężaróweczkom i trzymam kciuki za te co będą testowały.
                                                    Dołączam się do waszego tematu bo chyba jest szczęśliwe.
                                                    Ja testuję w poniedziałek i szczerze mówiąc mam ogromnego pierdla z tego powodu.
                                                    O sikańcu nawet nie myślę bo się boję go zrobić. chyba zwariuję.
                                                    Pozdrawiam was wszystkie!!!!!!! smile
                                                  • moni-k30 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 01.08.08, 20:53
                                                    Dziejba ja dzis caly dzien myslałam o Tobie. Bo mialam Ci coś
                                                    napisac. Ale w pracy nie mialam czasu A tylko my obie chodzimy do
                                                    novum.
                                                    Byłam dzis na kolejnym HCG u siebie i pani poinformowała mnie ze
                                                    przychodzi do niej kilka osób z novum na badania. I dowiedziałam sie
                                                    (nie wiem na ile jest to prawda) ze ciąże w Novum tylko do momentu
                                                    jak pokaze sie serduszko prowadzi lekarz do którego chodziałm a
                                                    poźniej zostaje oddane komu innemu. Dziewczyny, które chodza do niej
                                                    na badania a lecza sie w novum zostały później skierowane do
                                                    jakiegos prof. (cena za wizyte 220 zł), Ja podjełam taką samą
                                                    decyzję. Pójde do nich na dwie wizyty a poźniej sie przenosze.
                                                    Zapisałm sie do Centrum Medycznego w w-wie bo tam z parcy mam
                                                    wykupiony dodatkowe ubezpieczenie. Tylko wezme ksero swoich
                                                    badaniach. Jeśli chodzi o moje HCG - to wyszło 1100 a progesteron -
                                                    38,3
                                                  • sylwiaw206 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 02.08.08, 22:28
                                                    cześć dziewczyny
                                                    ja mam termin na 12 sierpnia ale wczoraj jakoś dziwnie zaczeły
                                                    puchnąć mi nogi.łydki to mi sie zribiły jak baloniki i nie powiem ze
                                                    sie troche przestraszylam.zadzwonilam do invimedu i kazali mi
                                                    natychmiast przyjechac.dostałam zastrzyków na 10 dni jakieś
                                                    przeciwzakrzepowe i góre badań do zrobienia no ale oczywiście
                                                    zrobili mi odrazu usg i......
                                                    tam jdno...smile)transfer miałam 12 lipca no i za duzo nie było tam
                                                    widać tylko jeden pęchęrzyk jak to określił gin no i mam juz swoje
                                                    pierwsze zdięcie usg smile)
                                                    mój mały bobasek rośnie.mam nadzieje ze na wizycie za 2 tygodnie
                                                    będzie juz widac coś więcej.martwią mnie tylko te spuchnięte łydki
                                                  • moni-k30 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 03.08.08, 09:24
                                                    Sylwio ja nie mam takich problemów ale od momentu pozytywnego testu
                                                    mialam brac zastrzyki _"fraxiparine" Czy ty tez to dostałas.?? Jeśli
                                                    tak to powinno sie wszystko unormowac. Jedynym dla mnie problemem
                                                    jest tylko to ze moj brzuch stal sie jakis twardszy i robia mi sie
                                                    wieksze kropki po tych zastrzykach. A na kiedy wyliczylas sobie date
                                                    porodu ??
                                                  • dorottis Re: ja tez ja tez w ciazy :D 03.08.08, 19:44
                                                    Gratulacje dla dziejby i gochy z powodu zafasolkowaniasmile)
                                                    Wiecie co martwię się, bo po tygodniu od miesiączki robiłam zwykły test i mi nie
                                                    wyszedł, dziwne skoro beta juz w 12 tpt wyszła.Jutro z rana zrobię inny test.
                                                    Sylwio ja biorę już od jakiegoś czasu zastrzyki w brzuch clexane i jak na razie
                                                    ok, tylko siniaczki mi się robią na brzusiu.
                                                    Dziewczyny a jak Wy się czujecie, macie mdłości?Bo ja oprócz wrażliwszych i
                                                    powiększonych piersi nic nie czuję.
                                                  • sylwiaw206 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 03.08.08, 20:47
                                                    hej
                                                    moni-k30 ja biorę dokładnie te same zastrzyki.
                                                    siniaczki tez mam ale gin odrazu powiedział ze będą mi się robić.
                                                    a z jakiego powodu dostałaś te zastrzyki?
                                                    ja dzisiaj zrobiłam wszystkie badania ale okazuje się ze wszystko w
                                                    porządku.
                                                    nie wiem od czego mi te łydki puchną a ból jest taki jakby złapał
                                                    mnie skurcz i taki ból po skurczu.brzuch jakoś mniej mnie już boli
                                                    niż ostatnio.chyba nawet powiem wam ze zaopserwowałam ze czuję sie
                                                    lepiej od 2-3 dni niż przez ten cały czas po transferze.
                                                    myślę też o zmianie lekarza.chcę wrócić do bielańskiego.jest tam
                                                    super lekarz i super porodówka no i ważne-na kasę chorych.
                                                    a wy dziewczyny zmieniacie lekarzy?jak tak to kiedy?bo ja narazie
                                                    będę ciągnąć w invimedzie ale jutro zapisuję sie do bielańskiego.
                                                    terminu porodu mi nie podał.może za wcześnie.12 się już napewno
                                                    dowiem.
                                                  • dorottis Re: ja tez ja tez w ciazy :D 03.08.08, 21:30
                                                    Sylwio a do kogo chodziłaś w bielańskim?Rok temu byłam kilka raz u
                                                    Dworczyńskiej, ale się zniechęciłam.Jak mi wszedł wrogi śluz to nie chciała dać
                                                    mi skierowania na bezpłatną inseminaję, ze względu że miałam wysokie
                                                    przeciwciała, no i powiedziała, ze z takimi wynikami to nie widziała, zeby ktoś
                                                    zaszedł w ciążę.No i poradnia czynna była tylko raz w tygodniu.Musiałam zwalniać
                                                    się z pracy, no i zrezygnowałam.
                                                  • sylwiaw206 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 03.08.08, 22:01
                                                    ja tez chodziłam do dworczyńskiej,i mialam jedna inseminacje w
                                                    bielańskim.placilam za nią 300 zł bo niby limity sie skończyły,a
                                                    robił mi ją dr.kardasiński i właśnie do niego teraz sie zapiszę,a
                                                    poradnia jest czynna od poniedziałku do piątku,przynajmniej ja tak
                                                    mialam jak chodziłam no i babki w laboratorium są przesympatyczne a
                                                    zadko sie zdarza w państwowych zeby tak było.
                                                  • moni-k30 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 03.08.08, 21:53
                                                    Sylwiaw tego samego dnia jak miałam robiony transer dostałam recepte
                                                    na której była fraxiparina jesli proba ciązowa wyjdzie oK. Ale ja te
                                                    zastrzyki już brałam wczesniej zeby rozrzedzic krew. Aby lepiej
                                                    zarodki mogły sie przyjąc.
                                                    Ja pisalam o tym wczesniej ze zapisalam sie do dwoch lekarzy.
                                                    Pierwsza wizyte mam jeszcze w novum - we wtorek... zobacze co bedzie
                                                    dalej, moeze jeszcze pojde na druga. A kolejna mam 14.08 w Centrum
                                                    medycznym (tam mam wykupiony pakiet z roboty).
                                                    Mnie bola tylko piersi, nie mam zadnych objawów. Ale powiem Wam ze
                                                    zostalo mi troche brzucha po tych hormonach.
                                                    Jestem ciekawa ile zarodków sie u mnie przyjeło. smile) Moj maz to
                                                    obejrzał juz wozki dla bliźniatsmile) A mowiłyscie juz swoim
                                                    bliskim ??
                                                  • madeja1983 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 03.08.08, 23:14
                                                    mi tez nogi strasznie puchly i az do samego porodu tak zostalo.zeby
                                                    nie bylo zakrzepicy robilam sobie cwiczenia stop i nog,np.robienie
                                                    koleczek stopami,podwijanie palcow i rozwijanie no i oczywiscie
                                                    masaz stop robiony przez mezasmile
                                                  • dziejba2 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 04.08.08, 00:44
                                                    Hej, Monik dzięki seredcne za info. Ja z Novum mur beton rezygnuje.
                                                    Co prawda jeszcze nie mam pomysłu na to gdzie pójde, ale już mam
                                                    dość bycia produktem na taśmie. Powiedzcie mi prosze o co chodzi z
                                                    tymi zastrzykami z freksapiliny cz jak jej tam. Ja nic takiego nie
                                                    dostałam. Czy Ty Monik miałaś jakieś wskazania, że odrazu Ci je
                                                    przepisali? O co chodzi? Ja wogóle teraz mam mniej leków. Kazali
                                                    odstawić enkorton a estrofem tylko jedna tab. dziennie. Luteina i
                                                    folik bez zmian.
                                                  • dziejba2 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 04.08.08, 00:50
                                                    Aaaa Monik żebyś ty mnie zobaczyła - nie tylko fałdy na brzuchy
                                                    zostały, wogóle przytyłam, nie bardzo się w ciuchy mnieszczę, ale
                                                    jakoś mam to w d... Ja jutro jadę na powtórkę HCG - jak wyjdzie
                                                    dobrze to wtedy zaczniemy mówić rodzinie i reszcie świata.
                                                  • dorottis Re: ja tez ja tez w ciazy :D 04.08.08, 09:50
                                                    Strasznie się martwię, bo robiłam wczoraj i dziś test ciązowy i nie
                                                    wychodzi.Nie wiem czemu, bo już jest 19dpt a beta wyszła w
                                                    12dc.Jutro jadę powtórzyć betę, ale strasznie się niepokoję sad(
                                                  • moni-k30 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 04.08.08, 10:49
                                                    Dziejba ja zaczelam brac fraxiparine od nastepnego dnia po
                                                    transferze. Lekarz nie informował mnie dlaczego musze je brac .
                                                    Doczytałam sie tylko ze sa na rozrzedzenie krwi. A na ta chwile
                                                    biore luteine, folik oraz fraxiparine.
                                                    Dorotis nie denerwoj sie moze test byl jakis lewy. Jutro pojdziesz
                                                    na bete i zobaczysz ze wyjdzie Ci ładna
                                                  • dziejba2 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 04.08.08, 20:34
                                                    Hej - dziś byłam znów na HCG - przyrosło w ciągu dwóch dni 3
                                                    krotnie! Jest teraz 166 - ucieszyłam się baaaardzo. Oczywiście
                                                    jednak nie wyszstko może być idealnie. Spadł mi progestron. Niby
                                                    dalej w normie ale jest znaczący spadek. W związku z tym dostałam
                                                    zastrzyki w dupkęnsa, które mają pomóc. Najadłam się dziś też
                                                    starchu bo pojawł mi się dzisiaj maly skrzep (upłwy, plamienie - nie
                                                    wiem jak to opisać, w każdym razie małe, ale wyraźne coś). Na całe
                                                    szczęście stało się to w klinice i mogłam od razu zapytać lekarki co
                                                    to może być. Stwierdziła, że to może być wynik własnie zmiejszonego
                                                    progesteronu, kazała dużo leżeć i nic nie robić. Mam nadziję, że
                                                    będzie ok. Czy któraś z Was miała coś podobnego w terminie
                                                    spodziewanej miesiączki? Dorotis - pisz co u Ciebie plisss.
                                                  • moni-k30 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 04.08.08, 21:00
                                                    Dziejba ja dzis odebrałam kolejne HCG i wyszedł mi wynik 3257. Nie
                                                    wiem dlaczego mam az taki duży. Troche mnie to marti. Ale jutro jade
                                                    na wizyte to sie wszystkiego dowiem. Musze jutro zrobic
                                                    progesteron.. Bo najpierw mi nie kazali a jak zadzwoniłam w sobote
                                                    to inny lekarz powiedział mi ze musze miec. Dziejba a Ty juz wiesz
                                                    ile tych dzieci smile)))))))
                                                  • dziejba2 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 04.08.08, 22:14
                                                    Monik mnie to się wydje że im HCG większe tym lepiej. Ja ten z
                                                    dzisiaj też mam wysoki (15 dpt) i lekarka powiedziła, że to
                                                    świadczy o dobrej, zdrowiej i silnej ciąży winkNie mam pojęcia ile
                                                    może być dzieciaków, ale jak dzisiaj pielęgniarka dawała mi wynik to
                                                    śmiała sie i mówiłą, że przy takim HCG to może bliźniaki. Dowiem się
                                                    pewnie 14.08 - mam wizytę z USG. Odgrażałam się, że koniec z Novum,
                                                    ale jeszcze ten jeden raz pójdę bo dopiero szukam innego miejsca.
                                                  • gocha500 Re: ja tez ja tez w ciazy :D 05.08.08, 06:58
                                                    dorottis czekam na info o tobie z niecierpliwoscia!!!!

                                                    dziewczyny moje bHCG z 17dpt(01.08.08) wynosi 1449mIU/ml wczoraj
                                                    robilam kolejne i czekam wlasnie na wynik ciekawe ile skoczylo po
                                                    weekendzie. a tak wogole to mi sie wydaje ze calkiem spore jest!!!!
                                                    moze tez zagniezdzily sie 2 żelusie smile
                                                  • gocha500 Re: dziejba2......... 05.08.08, 06:59
                                                    dziejba ja tez mam wizyte na 14.08 big_grinbig_grinbig_grinbig_grin mialam miec 18 ale
                                                    musialalm przesunac!!ale jazda obie od razu bedziemy wiedziec ile
                                                    mamy kruszynek.
                                                  • gocha500 Re: dzisiejszy wynik :D 05.08.08, 07:54
                                                    no to mam wynik z wczoraj czyli z 20dpt i wynosi 4886mIU/ml przyrosl
                                                    jak nalezy smile
                                                  • dorottis Re: dzisiejszy wynik :D 05.08.08, 10:05
                                                    Cześć dziewczynki.POjechałam rano na betę, mam nadzieję że będzie
                                                    ok.A co do wczorajszego testu to rano jak zrobiłam to wyszła mi
                                                    jedna kreska, a jak wróciłam z pracy to już było widać drugą, ale
                                                    taką delikatną.
                                                    A Wy tak często powtarzacie betę?Kiedy będziecie wiedziłay czy jest
                                                    jedno czy dwoje dzieci.Ja idę dopiero 11.08 i strasznie mi się to
                                                    dłuży.Póki co dobrze się czuję, nie mam żadnych plamień.
                                                    Odezwę się jak będę wiedziała jak przyrasta beta.
                                                  • moni-k30 Re: dzisiejszy wynik :D 05.08.08, 12:14
                                                    Dziewczyny!!!
                                                    Jestem dzis po wizycie w Novum i sie troche załamałam. Beta wyszła
                                                    OK, troszeczke progesteron za duzy i zmniejszyli mi dawke
                                                    luteiny.... ale ogólnie pani dr powiedziała ze badania sa oK. Nie
                                                    mam zadnych torbieli na jajnikach ale zrobił mi sie krwiak, którego
                                                    nie powinno byc. I od dzis do 14.08 musze lezec, moge tylko za
                                                    potrzeba pójść. Pani dr powiedziała ze wszystko powiino byc dobrze,
                                                    musi sie tylko wchlonoc. Troche sie zdenerwowałam ze znów musze
                                                    pojsc na zwolnienie. Ale zjednej strony ciesze sie ze tak szybko
                                                    został wykryty bo groziłoby to poronieniem.
                                                    Dowiedziałam sie tylko ze wiek ciazy liczy sie od daty transeru.
                                                  • sylwiaw206 Re: dzisiejszy wynik :D 05.08.08, 13:07
                                                    czytając wasze betki i ja z ciekawości poleciałam dzisiaj.
                                                    wynik w 25 dniu transferu wyszedł mi 4020. ja to już wiem ze u mnie
                                                    jeden bobasek.
                                                  • gocha500 Re: dzisiejszy wynik :D 05.08.08, 14:21
                                                    loj to widze po wyniku betki ze u mnie tez w takim razie bedzie
                                                    jeden bo tez mam podobna betke w 20dpt.

                                                    jak to tygodnie ciazy liczy sie od transferu?????mnie sie wydawalo
                                                    ze od dnia rozp stymulki!


                                                    monik lez spokojnie wsjo bedzie ok!!!!!
                                                  • dorottis Re: dzisiejszy wynik :D 05.08.08, 19:25
                                                    Niestety u mnie porażka.Beta ujemna.Nie mogłam pojechać dziś po południu do
                                                    invimedu, bo o skandal podobno nie było żadnego lekarza.Dr Ziólkowska w
                                                    zastępstwie za moja dr Karwacka chciała mnie jutro przyjać, ale nie mogłam
                                                    czekać w tej sytuacji. Poszłam obok pracy na usg i niestety nic nie
                                                    ma.Miesiączki też nie mam, dziwne bo w 12dpt beta była ok. 48 a dziś ujemna.No i
                                                    wczoraj pokazała sie 2 kreska na teście.
                                                    Strasznie mi smutno, nie wiem jak się pozbieram po tym....
                                                    Nie wiem czy jest sens brać dalej leki?
                                                  • sylwiaw206 Re: dzisiejszy wynik :D 06.08.08, 08:00
                                                    dorottis bardzo mi przykro.może to naturalne poronienie ale dziwne
                                                    ze @ tez nie masz,dwie kreski, beta raz dodatnia później ujemna co o
                                                    tym myśleć???? bardzo dziwne
                                                  • gocha500 Re: dzisiejszy wynik :D 06.08.08, 08:33
                                                    przykro mi dorottis sad pewnie to ciaza biochemiczna byla sad
                                                    retyu nawet nie ma slow ktore teraz moga cie pocieszyc sad
                                                  • dorottis Re: dzisiejszy wynik :D 07.08.08, 18:01
                                                    Niestety beta 0,1 pewnie była to ciąża biochemiczna sad( Dziś odstawiam leki i
                                                    mam nadzieję, że miesiączka przyjdzie wkrótce.
                                                    Byłam wczoraj na usg, ale nic tam nie było widać.
                                                    Dobrze, że mam jeszcze 4 mrożaki.
                                                    W sobotę wyjeżdzamy na urlop, może na chwilę zapomnę o tym wszystkim...
                                                    Dziewczyny piszcie co u Was?Jak tam Wasze fasolki?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • moni-k30 Re: dzisiejszy wynik :D 07.08.08, 21:09
                                                    Dorottis u mnie bez zmian leze w tym łóżku, miałam dzis pójsc na
                                                    bete ale powidzałam ze wytrzymam do czwartku. Dziewczyny tak wczoraj
                                                    myslałam ze jak nam sie udało to teraz bedzie tylko z górki. A tu
                                                    nie ma tak dobrze. Ja mam tylko nadzieje ze u mnie ten krwiak sie
                                                    wchłonie i bedzie oK. Dorottis miłego urlopu.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • dziejba2 Re: dzisiejszy wynik :D 07.08.08, 23:38
                                                    Dortis tak bardzo mi przykro, nie wiem co napisać może tyle że
                                                    jestem z Tobą. Monik czytałam historię kilku dziewczyn na forum i
                                                    wynika z nich, że takie krwiaki się wchłniają. Leż grzecznie i
                                                    czytaj madre rzeczy to dziecko będzie intelektualistą smile U mnie nic
                                                    póki co ciekawego. Wizytę z USG mam za tydzień. Moim jedynym
                                                    problemem jest teraz moja walnięta łepetyna. Ciągle mi się wydaje,
                                                    że coś jest nie tak. Testy jak waritaka robię mniej więcej co dwa
                                                    dni żeby się upewnić, że dalej wychodzą mi dwie kreski. Kupiłam
                                                    sobie książkę o ciąży i tam jest oczywiście rozdział o różnych
                                                    zagrożeniach i powikłanach. Podają w nim ich objawy. Mam je
                                                    wszytskie. Każde zakłucie w brzuchu, każdy szmerek powoduje, że
                                                    trzęsę się ze starchu. A tu jeszcze wszyscy w około mówią żeby się
                                                    nie denerwować.
                                                  • gocha500 Re: dzisiejszy wynik :D 08.08.08, 06:38
                                                    dziejba kurcze ale masz jazdy!!!ale nie dziwie sie mnie sie zaczal
                                                    6tc i tez shizuje o niby najwiecej ciaz leci w 6-7tygodniu uncertain,tez
                                                    kazde zaklucie w brzuchu kazde jakies nie wiem co pobolewanie czy
                                                    cus to normalnie shiza!!!no i ten syndrom bialego papieru-ciagle
                                                    sprawdzam czy nie ma jakichs plamien!ja w sumie bezobjawowo
                                                    prrzechodze jak narazie ciaze wiec tym bardziej sie chyba
                                                    martwie.jak narazie to tylko pokluwania w macicy i zawroty i bole
                                                    glowy i nic wiecej!!!
                                                  • moni-k30 Re: dzisiejszy wynik :D 08.08.08, 22:18
                                                    Gocha a jak ty liczysz tygodnie ciązy ?? Jak byłam w tym tyg u
                                                    lekarza to powiedział ze dopiero 4 tydz. A z tego co pamietam to
                                                    miałam wczesniej niz Ty.
                                                    Mnie tez nic nie dolega no oprocz pobolewajacych piersi, które jak
                                                    zauwazyłam sa troche wieksze
                                                  • sylwiaw206 Re: dzisiejszy wynik :D 09.08.08, 20:54
                                                    cześć dziewczyny.ja mam we wtorek rano wizytę i usg no i dowiem sie
                                                    dokładnie który to tydzień bo juz tez zupełnie zgłupiałam.wieczorem
                                                    pobolewa mnie brzuch i jestem bardzo zmęczona a tak poza tym zero
                                                    innych obiawów.nie mdli mnie nie mam zachciewajek jestem tylko
                                                    trochę humorzasta.nogi to mi dalej puchną zastrzyki nie pomagają ale
                                                    zauwazylam ze jak dlugo pracuje to tak sie robi.od wczoraj mam
                                                    wolne,wypoczywałam leżałam troche w dzień i nogi nie puchną więc to
                                                    widocznie przemęczenie bo wyniki badań też wyszły idealne
                                                  • gocha500 Re: tygodnie ciazy.... 10.08.08, 11:55
                                                    monik nie wiem dokladnie jak sie tyo liczy ale ponoc przy in vitro
                                                    jest tak ze od dnia transferu odejmuje sie 14 dni i od tego czasu
                                                    liczy sie tygodnie(albo od dnia rozpoczecia stymulki
                                                    gonadotropinami), bo przy normalnych cyklach to sie liczy tygodnie
                                                    ciazy od 1dc!wiec wg tego to jestem w 6tc a jak pojde na usg to bede
                                                    juz w 7tc.

                                                    z reszta lekarka na pewno mi powie jaki jest tc wg usg.
                                                  • m-a-la Re: tygodnie ciazy.... 11.08.08, 13:00
                                                    Przybywam z pytaniem smile ale na poczatek jeszcze raz mocno gratuluje
                                                    dzidziusiow smile
                                                    Czy moglybyscie mi powiedziedz jak wygladaja platnosci w Invimedzie?
                                                    Jak dostalam leki to zaplacilismy 4500 jako zaliczka na leki i
                                                    wizyty. Kiedy placi sie reszte i jaki Was wyszedl ogolny koszt
                                                    (ICSI)? Bardzo Wam dziekuje!
                                                  • sylwiaw206 Re: tygodnie ciazy.... 11.08.08, 14:46
                                                    ja tez płacilam za pakiet 4500 to jest zaliczka za leki w
                                                    zaleznosci ile ich złuzyjesz.czasami sie doplaca a czasami zwracaja,
                                                    mnie wyszlo ze oddali mi ponad 1000zl i tylko doplacalam do reszty
                                                    czyli doplacilam jakies 5500 i 490 za zamrozenie zarodkow.w sumie
                                                    wyszlo mi niecale 11 tys
                                                  • m-a-la Re: tygodnie ciazy.... 11.08.08, 14:49
                                                    Dziekuje Sylwia smile a w ktorym momencie doplaca sie reszte?
                                                  • moni-k30 co słychac ? 11.08.08, 22:18
                                                    Jaki tu spokoj panuje smile) Co slychac dziewczyny u Was ??
                                                  • sylwiaw206 Re: tygodnie ciazy.... 12.08.08, 08:54
                                                    hej.resztę dopłaca sie albo w dniu punkcji albo transferu juz nie
                                                    pamietam,ale ja wziełam fakture na przelew,ale zawsze mozesz
                                                    zadzwonic do rejestracji i oni ci wszystko powiedzą
                                                  • m-a-la Re: tygodnie ciazy.... 12.08.08, 09:11
                                                    dziekuje smile
                                                  • gocha500 Re: a kto wie co z dziejba2????? 12.08.08, 09:28

                                                    dziejba2 gdzies sie schowala i nie ma o niej zadnych wiesci!!nawet
                                                    na smsy mi nie odpisuje!!!czy ktos cos wie o niej??????zaczynam sie
                                                    martwic uncertain


                                                    a takjak widac dziewczyny zaciazone pouciekaly na inne fora i tyleje
                                                    widzieli smile


                                                    ja w sumie objawow nie mam no tylko tyle ze spalabym non stop uncertain
                                                  • moni-k30 Re: a kto wie co z dziejba2????? 12.08.08, 11:38
                                                    Gocha a ty nie miałas wczoraj wizyty u lekarza ?? Sorry ze sie
                                                    dopytuje ale jestem ciekawa ktory tydz ciazy Ci powiedzieli. W novum
                                                    mi powiedzieli ze liczy sie od dnia transferu. Ja mam kolejna wizyte
                                                    w czwartek i nie moge sie doczekac
                                                  • m-a-la Re: a kto wie co z dziejba2????? 12.08.08, 12:31
                                                    Dziewczyny, moze ten kalkulator ciazy po ivf Wam cos pomoze:
                                                    www.ivf-infertility.com/calc_preg.php
                                                    Pozdrawiam i trzymajcie sie cieplutko smile
                                                  • moni-k30 Re: a kto wie co z dziejba2????? 12.08.08, 12:52
                                                    Dzięki mala. Po obliczeniu wyszedł mi 6 tydz i 3 dzień. A jak u was
                                                    dziewczyny ?
                                                  • gocha500 Re: a kto wie co z dziejba2????? 12.08.08, 13:23
                                                    no a mnie wyszedl 6t2d heh!jakos mi sie zdaje z moich obliczen ze ja
                                                    jutro zaczynam raczej 7tc uncertain hmmmm zglupiec mozna uncertain

                                                    a wizyte mam w czwartek i nie moge sie jej doczekac!!!mam nadzieje
                                                    ze juz bedzie bilo serduszko(albo dwasmile)
                                                  • sylwiaw206 Re: a kto wie co z dziejba2????? 12.08.08, 13:24
                                                    7 tydzień oczywiście smile)
                                                  • sylwiaw206 Re: a kto wie co z dziejba2????? 12.08.08, 13:25
                                                    7 tydzień oczywiście smile)
                                                  • sylwiaw206 Re: a kto wie co z dziejba2????? 12.08.08, 13:23
                                                    hej dziewczyny.właśnie wróciłam od lekarza.
                                                    transfer miałam 12 lipca a teraz jest u mnie 7 dzień ciąży i dzidzia
                                                    ma 1 centymetr.
                                                  • moni-k30 Re: a kto wie co z dziejba2????? 12.08.08, 15:52
                                                    ale super smile) ja mam wiyte w czwartek i tez nie moge sie doczekac.
                                                    Abym tego krwiaka juz nie miała... Sylwiaw a ogolnie wszystko jest
                                                    oK ?? Dostałas jakies badania do zrobienia ?
                                                  • sylwiaw206 Re: a kto wie co z dziejba2????? 12.08.08, 17:23
                                                    kolejną wizytę mam 26.08 ale juz nie w invimedzie tylko prywatnym
                                                    gabinecie u dr bo powiedział ze tam ciąż jednak nie prowadzą to
                                                    pewmie wtedy dostanę jakieś badania,narazie sama luteina i duphaston
                                                    do 12 tygodnia ciąży.trzymam za ciebiebie kciuki,napisz koniecznie
                                                    ile u ciebie tych maleństw
                                                  • moja-muza Re: a kto wie co z dziejba2????? 12.08.08, 21:49
                                                    Dziewczyny mam pytanie. Czy podczas ciąży po transferze któraś z was miała
                                                    plamienie (brązowawe upławy)? bo ja mam i się martwię chociaż powtórzyłam B-HCG
                                                    i wydaje się że wszystko jest ok. Co to może oznaczać. Jestem w 20 DPT i bardzo
                                                    mnie to niepokoi.
                                                    Test z sikańca też wyszedł ok a wizyta dopiero w czwartek u DR w prywatnym
                                                    gabinecie.
                                                  • moni-k30 Re: a kto wie co z dziejba2????? 12.08.08, 22:19
                                                    Ja do tej pory nie miałam zadnych plamien. Moze skontaktuj sie z
                                                    przychodnia w której miałas robiony zabieg.
                                                  • moja-muza Re: a kto wie co z dziejba2????? 12.08.08, 22:27
                                                    Właśnie się kontaktowałam i dr powiedział mi , ze czasem tak bywa ale jakoś mnie
                                                    to nie uspokoiło. dzięki Monik za odp.
                                                  • dziejba2 Re: a kto wie co z dziejba2????? 13.08.08, 00:21
                                                    hej - melduję się na wezwanie wink U mnie nic się nie dzieje. Czekam
                                                    na czwartkową wizytę. Czasem trochę mnie mdli no i cycyki jak
                                                    kamienie.
                                                    Muzo - ja miałam raz plamienie w 15 dpt. Szczescie, że stało się to
                                                    tuz przed wizytą lekraską. Doktor powiedziła dokładnie to co tobie:
                                                    że czasem się to zdarza. Miałam wtedy też troszkę obniżony poziom
                                                    progesteronu i to też mogło mieć wpływ. Dostałam dwa zastrzyki na
                                                    podniesienie tego hormonu i więcej sprawa się nie powtórzyła. Nie
                                                    denerwuj się, ale powiedz koniecznie lekarzowi. Ja dodatkowo
                                                    dostałam zalecenie bardzo oszczędnego trybu życia. Praktycznie
                                                    kazali mi leżeć przez kilka dni co też oczywiście zrobiłam. Będzie
                                                    dobrze wink
                                                    Aha według tego kalkulatora ciązowego jestem w 5 tygodniu i drugim
                                                    dniu. Nie wiem jak to ustrojstwo działa, bo mnie wyszło, licząc od
                                                    transeru, że zaczęłam 4 tydzień
                                                  • moni-k30 Re: a kto wie co z dziejba2????? 13.08.08, 09:38
                                                    Witamy... dziejba idziesz do novum ?? bo ja jeszcze tak ale
                                                    zobaczymy jak sie sprawa dalaj rozwinie. Tez mam na czwartek smile)
                                                  • dziejba2 Re: a kto wie co z dziejba2????? 13.08.08, 17:53
                                                    ano Monik jeszcze do Novum, ale to tylko dlatego ż nie mam
                                                    alternatywy tj. nie moge sie zdecydować i wybrać lekarza. Mam
                                                    nadzieję, że to już ostatni raz.
                                                  • dziejba2 po wizycie 14.08.08, 13:24
                                                    Hej,
                                                    jestem po pierwszym USG. Gdyby nie progesteron byłoby wszystko
                                                    super. HCG 7195, pęcherzyk ładny tylko zasmolony progesteron 28,6.
                                                    Lekarka powiedziła, że tak niski może powodować poronienie. Boje sie
                                                    strasznie bo kurna norma jest od 50 nmol/l a najlpszy by był koło
                                                    100. Dostałam znów zastrzyki i zwiększoną dawkę luteiny.
                                                  • dziejba2 Re: po wizycie 14.08.08, 20:47
                                                    Matko dziewczyny ja to chyba na zawał umrę zanim doczekam
                                                    rozwiązania. Dziś popołudniu zaczełam plamić na brązowo. Rano na
                                                    wizycie dowiedziłam się o niskim progesteronie a popołudniu coś się
                                                    zaczęło dziać! Plamienie pojawiło się po skorzystaniu z toalety.
                                                    Potwornie się zdenerwowałam i poprostu wsiedliśmy w samochód i do
                                                    kliniki. O dziwo zareagowano tam super tj. w zasadzie od razu
                                                    weszłam do lekarza a wcześniej zajęła się mną położna uspakajając,
                                                    że brązowe plamienie to nic złego. Przyjął mnie superowy lekarz,
                                                    który zbadał mnie, zrobił USG i powiedziła, że wszystko w porządku,
                                                    że nic mi się nie odkleja i brązowe plamienia nie zwiastują niczego
                                                    złego. Ja mam skłonność do pękających naczynek ( np. na nogach) i to
                                                    mogło wywołać plamienie z szyjki macicy związane z korzystaniem z
                                                    kibelka. Dowiedziałam się też luteina i zastrzyki z progeteronem
                                                    powodują (mówiąc w prost) zatwardzenia i muszę ich unikać - dostałam
                                                    leki. Doktor wogóle był super ekstra , bardzo mnie uspokoił i
                                                    pomógł. No i dostałam relanium bo powiedział, że prędzej nerwami się
                                                    wykończe niż coś złego się stanie.
                                                  • moja-muza Re: a kto wie co z dziejba2????? 13.08.08, 16:24
                                                    Dzięki Dziejbo za słowa otuchy. Dziś myślałam, że mam już okres bo poleciała mi
                                                    krew a nie jak do tej pory upławy ale brzuch mnie nie boli i krew nie leci.
                                                    Jutro mam wizytę i zobaczymy co powie dr.
                                                    zrobiłam test dziś po południu i dwie grube krechy wyszły. więc mam nadzieję, że
                                                    będzie ok.
                                                    ten zegar ciąży to chyba jakiś jest nie tak...
                                                  • gocha500 Re: a kto wie co z dziejba2????? 14.08.08, 20:46
                                                    dziewczyny tu sa moje fotki z dzisiejszego usg czy inie wydaje wam
                                                    sie e tam moze byc jescze jedno malenstwo tylko ono sie spozni???
                                                    ginka sie arzekala ze to ciaza pojedyncza ale ja obok moejgo
                                                    slodkiego zelusia widze cos malutkiego

                                                    galeria.interia.pl/praca,w_id,667132,ref,16tc5d
                                                    galeria.interia.pl/praca,w_id,667131,g_id,83623,
                                                  • moni-k30 Re: a kto wie co z dziejba2????? 14.08.08, 21:45
                                                    pisze szybko bo co napisze to mi swiatlo wyłączaja i musze od nowa :-
                                                    ))
                                                    Gocha ja Co nie pomoge po sie na tym nie znam . Ale wydaje mi sie ze
                                                    skoro lekarz zobaczyl tylko jedengo dzidziusia to chyba tak ma byc.
                                                    Chyba masz ochote na blizniaki smile)
                                                    Ja tez byłam na wizycie i to nawet u dwóch lekarzy i tak w novum
                                                    powiedzieli ze progesteron i hsg sa bardzo ładne. Krwiak mi
                                                    zniknal ..... hurasmile) Ogólnie jest OK. Poxniej wybrałam sie do
                                                    drugiego i tez powiedzial ze wszystko jest OK. Ale mam trofoblast
                                                    niejednorodny z cechami odklejania ?? Co to moze znaczyc ??? Od
                                                    jednego jak i drugiego dostałam badania do zrobienia. Mam ciaze
                                                    pojedyncza. Kolejna wizyta na 2 tyg.
                                                    A co do liczenia tyg ciazy to w novum powiedzieli mi ze jestem w 5
                                                    tyg ciazy a ten drugi powiedzial ze jestem w 6 tyg i 3 dzien.
                                                    dziejba w novum mnie poinformowali ze jak nie chce to moge nie
                                                    chodzic do nich. Abym odbyła jeszcze jedną wizyte u nich
                                                  • gocha500 Re: a kto wie co z dziejba2????? 15.08.08, 09:35
                                                    dziejba2 dobrze ze sie wsjo ladnie wyasnilo!!!!!trzymaj sie teraz
                                                    ciepelo i uwazaj na maluszka!!!!

                                                    moni-k30 ty na pewno bedziesz iec podobnie jak ja 6t3d!!!!ponadto
                                                    kurka ten odklejajacy trofoblast mnie martwi uncertain odpukac oby sie
                                                    tylko dzidzia z brzuszka niepostanowila wyniesc!!!!teraz duuuuzo
                                                    musisz odpoczywac!!!
                                                  • moja-muza Re: a kto wie co z dziejba2????? 19.08.08, 22:07
                                                    Dziewczyny dr przepisał mi kaprogest w dupkensa czy któraś z was brała ten lek?
                                                    Cały czas jadę na luteinie i duphastonie.
                                                    Dziejba jak tam twoje plamienia? ustały czy nie. Mój gin powiedział, że co druga
                                                    kobieta tak ma i zalecił dużo leżakowania, ale czasami jeszcze zaplamię na
                                                    brązowo a czasami jeszcze z krwią trochę się boję bo mam to już tydzień. piszcie
                                                    co u was, bo coś przycichło ostatnio
                                                  • dziejba2 Re: a kto wie co z dziejba2????? 20.08.08, 00:02
                                                    Hej Muzo - widzę, że mamy podobny problem. Ja w niedzielę drugi raz
                                                    miałam plamienie a w zasadzie już krwawienie. Jednorazwo zupełnie
                                                    nie wiadomo dlaczego poleciało trochę krwi wyglądającej jak
                                                    miesieczna, która przeszła w brązowe plamienie. Ponieważ już
                                                    wcześniej zdażyło się plaminie i mam stwierdzony za niski
                                                    progesteron to zastrzyki z kaprogestu biorę cały czas co drugi dzień
                                                    do tego mega dawka luteiny - 14 tab dziennie. To krwawnienie
                                                    doprowadziło mnie do kompletnej histerii tym bardziej , że w
                                                    niedzielę nie mogłam się skonsultować się z żadnym lekarzem. Dopiero
                                                    rano w poniedziałek pojechałam na USG do Novum. Powiem wam że od tej
                                                    wizyty przeżywam koszmar. Dowiedziałam się, że pęcherzyk płodowy
                                                    jest za mały a ciałko żółtkowe za duże. Co prawda pojawiło się
                                                    serduszko ale lekarka powiedziałą, że ciąża jest zagrożona.
                                                    Przyjmowała mnie dr Halama - zimna beznamiętna wrecz obcesowa.
                                                    Najpiwer bredziła coś o pustym pęcherzyku (byłam już martwa ze
                                                    strachu - oczywiście zaraz się poprawiła, że źle spojżała) potem
                                                    dostrzegła rzekomego mieśniaka ( umarłam drugi raz) na moje
                                                    kompletne zdziwienie stwierdziła, że to jakiś cień i że się
                                                    pomyliła. Już na początku ciąży miałam z nią do czynienia i też
                                                    przeraziła mnie mówiąc, że ciąża jest b. wczesna i wszystko może się
                                                    wydażyć. Zero emocji, zero zaangażowania. Powiedziała mi jeszcze ,
                                                    że mam się nie denerwować bo albo się utrzyma albo nie i mam się tym
                                                    nie przejmowac! Ta wizyta kosztowała 120 zł a trwała 10 min.
                                                    Szczerze mówiąc nie wiem co o tym myśleć bo na poprzednim USG
                                                    robionym 3 dni wcześniej wysztko było świetnie. Tak czy inaczej boje
                                                    się strasznie, staram się cały czas lezeć no i jade za dwa dni na
                                                    konsultację w zupełnie inne miejsce. Muzo to co napisałam dotyczy
                                                    tylko mnie , nie znaczy, że u ciebie krawienie moga świadczyć o
                                                    podobnych problemach. Ja zreszta mam nadzieje, że to wszytsko się
                                                    wyjaśn.
                                                  • moja-muza Re: a kto wie co z dziejba2????? 20.08.08, 17:05
                                                    Dziejbo Koniecznie zmień lekarza. Wyobrazam sobie co musiałaś przechodzić w tym
                                                    gabinecie u tej nawiedzonej Pani DR. Ona jest chyba chora, że ci takie rzeczy
                                                    mówi przy czym się strasznie myli, chyba jest niedouczona.
                                                    Mój Dr T.R. z Invimedu zalecił dużo odpoczynki (leżenia) no i ten kaprogest co
                                                    drugi dzień i powiedział, że plamienia ustąpią same ważne żeby nie bolał brzuch
                                                    . Od dwóch dni nie ruszam się z domu i nawet na zastrzyki zamówiłam pielęgniarkę
                                                    do domu. Zejście z drugiego piętra do auta potem wejście s powrotem powodowały
                                                    większe plamienia. a nawet krwawienia. Jak wcześniej wspomniałam Dr powiedział
                                                    że tak ma co druga kobieta w ciąży. Obecnie nie krwawię tylko mam drobne brązowe
                                                    plamki. Wizytę mam dopiero 2 września więc to jeszcze szmat czasu. Nie martw się
                                                    i dużo odpoczywaj.
                                                  • gocha500 Re: a kto wie co z dziejba2????? 20.08.08, 17:58
                                                    czekalam na jakies wiesci od was dziewczyny!!!!

                                                    dziejba2 kurcze ale masz sajgon z ta lekarka pierdyklabym babe przez
                                                    leb jakby takie rzeczy gadala i jescze nie wiedziaa co widzi na usg-
                                                    no szok!!!!niedouczone babsko!!!!dobrze ze idziesz do innego lekarza
                                                    i mam nadzieje ze on juz zobaczy to co trzeba!!!


                                                    moja muzo ojjj chyba cie maz bedzie nosil e schodow wink


                                                    a u nie narazie wsjo oki,dzis tylko cos mnie kluje w macicy dosc
                                                    dziwnie ale plamien nie widze wiec moze to od stresu!!!w
                                                    poniedziaalek musze pogadac z szefowa o ciazy a we wtorek mam egzam
                                                    na kontraktowego no i stresa mam strasznego przed tymi dniami uncertain
                                                  • moja-muza Re: a kto wie co z dziejba2????? 20.08.08, 20:43
                                                    Gocha500. Jeżeli chodzi o noszenie po schodach to braliśmy takie coś po uwagę,
                                                    mąż nawet mówił o specjalnej windzie z balkonu smile)))))))))
                                                    a jeżeli chodzi o egzamin to się nie martw, będzie spoko chociaż stres cię nie
                                                    ominie
                                                    ja miałam to szczęście, że egzamin na kontraktowanego miałam przed transferem w
                                                    połowie lipca, i to jeszcze z kuratorem jako obserwatorką, więc stresowałam się
                                                    tylko czy się zagnieżdżą się moje mrożaczki. Nie przejmuj się wcale
                                                  • gocha500 Re: a kto wie co z dziejba2????? 21.08.08, 08:56
                                                    ojjj tylko jak powiedziec babce o ciazy!!!teraz mi sie umowa konczy
                                                    31 sierpnia i nie wiem czy wogole dostane na stale umowe czy nie
                                                    cholerka!wszyscy(oprocz mamy)radza mi zeby pwoiedziec wczesniej
                                                    zebym pozniej na kombinatorke nie wyszla a ja po prostu nie wiem co
                                                    zrobic sad
                                                    po a tym jakbym wiedziala ze mi nie przedluzy to zglaszam ciaze
                                                    biore l4 i tyle mnie widzieli do konca ciazy a kaska bedzie plynac!
                                                    ale jesli dostane na stale to musze chyba wziasc l4 przynamniej do
                                                    13-14 tyg ciazy a wtedy chyba wilkiem na mniebeda patrzec uncertain
                                                    kuuurka mam dylematy uncertain
                                                  • moja-muza Re: a kto wie co z dziejba2????? 21.08.08, 11:58
                                                    Gocha ja mam ten sam problem co ty. Mama mi radzi , żebym nie mówiła o ciąży
                                                    tylko podpisała umowę a potem na L4. A jak by coś nie wyszło tfu tfu tfu to
                                                    jestem na lodzie czyli nie mam pracy. WG mnie ciąża jest najważniejsza. A jak
                                                    będzie wszystko ok to do 8 miesiąca mogę pracować.
                                                  • gocha500 Re: a kto wie co z dziejba2????? 21.08.08, 13:25
                                                    w sumie nie jestes az tak na lodzie bo jakby nie podpisali z toba
                                                    umowy dalej to walisz im l4 do konca ciazy bo skoro masz ta prace
                                                    stracic po porodzie to po co sie w niej meczyc,i dostajesz kaske
                                                    przez cala ciaze a potem jeszcze 18 tyg zasilku macierzynskiego w
                                                    wysokosci pensji!!!wiec przez jakis czas kase sie jescze ma!ale
                                                    owszem nie ma wtedy do czego wracac i kaska sie konczy.
                                                    wiec mowisz ze lepiej sobie poczekac z ta rozmowa tak???ja i tak
                                                    walne l4 od 1 wrzesnia wiec mnie tam rybeczka bo wazny jest dla mnie
                                                    moj maly zelus zeby sie ladnie rozwijal!!!
                                                  • moja-muza Re: a kto wie co z dziejba2????? 21.08.08, 19:06
                                                    Gocha500. Wyczytałam to na forum prawnym. Jeśli mamy umowę do 31 sierpnia to
                                                    musimy być w ostatnim dniu tej umowy co najmniej w 3 miesiącu ciąży aby
                                                    pracodawca przedłużył nam umowę do dnia porodu. Potem Otrzymasz zasiłek
                                                    macierzyński z Zus bo urlopu mac. nie możesz wziąć bo będziesz pracownikiem
                                                    tylko do dnia porodu.--ciekawe czy to wszystko prawda.
                                                    Dlatego uważam, że trzeba się wstrzymać z ujawnianiem naszej słodkiej tajemnicy
                                                    i gdy nam zaproponują pracę - podpisać umowę, a potem to niech się wali i pali
                                                    idziemy na zwolnionko gdyby okazało się, że tak jest lepiej dla naszych bobasków.
                                                    Najlepiej było by się zatrudnić i pracować i żeby ciąża przebiegała bez żadnych
                                                    powikłań.
                                                  • moja-muza Re: a kto wie co z dziejba2????? 21.08.08, 19:09
                                                    Tylko co wtedy, gdy nas nie zatrudnią. Pozostanie chyba Kuroń lub zwolnienie
                                                    lekarskie (po rozwiązaniu umowy o pracę można w ciągu 14 dni iść na L4 do 6
                                                    m-cy). Bądźmy dobrej myśli.
                                                  • gocha500 Re: a kto wie co z dziejba2????? 22.08.08, 12:20
                                                    moja kuzynka dzwonila do swojej znajomej co w tym siedzi i nie wazne
                                                    jest ponoc ile tygodni czy miesiecy skonczylas wazne ze w ciazy
                                                    jestes i maja obowiazek przedluzyc umowe do porodu.ponadto mozna isc
                                                    na l4 do konca ciazy a potem sie prrzechodzi na ten zasilek.wiec zle
                                                    nie jest. a ja oakurat rozpoczne 3 miesiac w ten wtorek.
                                                  • dziejba2 po wizycie 22.08.08, 12:55
                                                    Hej - byłam wczoraj wieczorem na konsultacji. W sumie dalej nic nie
                                                    wiem tyle tylko, że pęcherzyk ciążowy jest za mały w stosunku do
                                                    wieku ciązy jaką lekarz określił. Stwierdził, że to 6 tydzień a
                                                    pęcherzyk wygląda na 5. Kompletnie już nie wiem jak oni liczą wiek
                                                    ciaży. Wiem tylko, że od transferu minęło 32 dni, czyli 4 tygodnie i
                                                    5 dni. Dalej się boję i marze o tym, żeby w końcu od kogoś usłyszęc:
                                                    jest wszystko dobrze.
                                                  • moja-muza Re: po wizycie 22.08.08, 15:40
                                                    Dziejbo z tym liczeniem wieku ciąży jest trochę dziwnie jedni liczą od
                                                    pierwszego dnia miesiączki a inni od zapłodnienia. mój lekarz powiedział, ze
                                                    wiek ciąży liczy się od pierwszego dnia miesiączki. A jak tam twoje plamienia?
                                                    bo ja się strasznie boję w dalszym ciągu mam brązowe upławy bardziej lub mniej
                                                    nasilone (ponad tydzień)
                                                    Nie martw się na pewno wszystko będzie dobrze.

                                                    Gocha jeśli faktycznie jest jak napisałaś to super jesteśmy w domu. smile))))))))))
                                                  • dziejba2 Re: po wizycie 22.08.08, 17:34
                                                    Hej Muzo - od niedzielie już się nic nie pojawiło. Mam już
                                                    dokłądnego świra na pnkcie papieru taletowego - oglądam go prawie
                                                    przez lupęwink Wiem, że to różnie jest bardzo, ale to co powiedziłą
                                                    ten mój wcorjaszy lekarz pokrywa się ze stwierdzeniem poprzedniej
                                                    lekarki, że pęcherzyk jest za mały-woczraj usłyszałam, że wszysko
                                                    może się wyrównać. zaskoczył mnie jeśli chodzi o ciałko żółtkowe.
                                                    Lekarka z Novum mówiła, że jest za dużo i to źle wróży, ten wczotaj
                                                    powiedziła, że wszystko jest z nim ok - że jego wielkość w sumie nie
                                                    ma znacznia i że super , że jest widoczne - nie wiem co myślec.
                                                    Powiem wam że gdyby nie relanium to nie dałabym rady. Potwornie sie
                                                    boję, że moja ciąża przestała się rozwijać.
                                                    Muzo ja usłyszłama w Novum, że jeżeli plamienia są brązowe to nie są
                                                    groźne i nie ma się czym martwić tym bardziej jeśli nie towarzyszą
                                                    im mocne bóle i skurcze - to troszkę krwawi szyjka macicy. Może to
                                                    wynikać np ze słabych naczyń krwionośnch ( może masz skłonnośc do
                                                    tzw. pajączków, pękających naczynek?) ja mam i dostałam na ich
                                                    wzmocnienie rutinoscorbin. A kiedy byłas na ostatnim usg?
                                                  • moja-muza Re: po wizycie 22.08.08, 20:18
                                                    Dziejbo miałam wizytę 14 sierpnia a następną mam 02 września ale zastanawiam się
                                                    czy jej nie przyspieszę bo podobnie jak ty dostaję świra i cały czas patrzę w
                                                    gatki i papier. Już było nie źle upławy prawie ustały a tu dziś znów je mam.
                                                    Chciałabym żeby mnie DR obejrzał bo dziś dostałam lekkiego kłucia w brzuchu i
                                                    znów stres. Czytałam że to macica się rozluźnia i większość dziewczyn tak ma
                                                    ale...dmucham na zimne (może jestem przewrażliwiona bo już raz poroniłam).
                                                    Skoro lekarz powiedział ci że jest ok to musisz mieć nadzieję że tak jest, bo
                                                    chyba już więcej nic nie możemy zrobić dl naszych bąbelków jak tylko mieć
                                                    nadzieję że wszystko się uda i cierpliwie czekać.
                                                    Dzięki za słowa otuchy.
                                                    a jeżeli chodzi o te moje plamienia to mam olbrzymią nadzieję, że jest tak jak
                                                    mówisz.
                                                    Trzymamy kciuki za Was.
                                                  • dziejba2 Re: po wizycie 22.08.08, 21:16
                                                    Muzo - a próbowałaś no-spy? Mnie ją zalecili przy krwawieniu i
                                                    skurczach. Może pomoże. Wiem, że możn ją brać 3xdziennie i że jest
                                                    bezpieczna dla ciąży. Myślę, że pomysl z wcześniejszą wizytą jest
                                                    ok - upewnisz się, że wszystko z zarodkiem jest w porządku. Jeśli
                                                    możesz to powiedz jakie były przyczyny twojego pierwszego poronienia
                                                    i czy było on też po in-vitro?
                                                    Masz rację musimy mocno wierzyć, że będzie dobrze.
                                                  • moja-muza Re: po wizycie 23.08.08, 10:28
                                                    kontaktowałam się z DR. powiedział, że nie ma potrzeby przyspieszać wizyty i
                                                    uspakajał mnie.
                                                    Dziś już nie odczuwam żadnego bólu, a jeśli chodzi o moją ciąże wcześniejszą to
                                                    od samego początku miałam wrażenie że jest coś nie tak. Bardzo wolno przyrastało
                                                    HCG, później wydawało się, ze wszystko się unormowało, biło serduszko, bąbelek
                                                    rósł prawidłowo i podczas jednej z kolejnych wizyt Dr powiedział że ciążą
                                                    obumarła - szok. DR. Powiedział, że przyczyn mogło być wiele od zarodkowych po
                                                    stres. I wydaje mi się, że to właśnie przez stres straciłam to maleństwo. Mój
                                                    początek ciąży nałożyła się z obrona pracy magisterskiej. To była ciąża z
                                                    InVitro - pierwszy transfer - dwa zarodki 1 kl.
                                                    dwa dni przed tamtą wizytą zobaczyłam na wkładce malusieńką plamkę. Mam
                                                    wrażenie, że to wtedy był koniec, więc sama rozumiesz jak bardzo niepokoją mnie
                                                    teraz te plamienia. Znów się boję, że może być coś nie tak.

                                                    Dziewczyny czy bierzecie jakieś witaminy, lub coś wspomagającego i
                                                    uodparniającego w czasie ciąży? ODP.
                                                  • moja-muza Re: po wizycie 23.08.08, 10:33
                                                    Ciąża obumarła w 12 tyg. później szpital, czyszczenie (usuwanie) i WIELKI DÓŁ i
                                                    ból po stracie. 8 lat się staramy o bobaska.
                                                  • dziejba2 Re: po wizycie 23.08.08, 22:40
                                                    Boże mój Muzo - przeżyłaś koszmar, ale wierze ze teraz będzie
                                                    dobrze. Wszystko zostanie Ci wynagrodzone. Trzymj się i bądź dobrej
                                                    myśli.
                                                  • dziejba2 Re: po wizycie 23.08.08, 22:44
                                                    a jeśli chodzi o witaminy czy inne wspomagacze to nic nie biorę. Nie
                                                    chcę nic na własną rękę kombinowac. Zaczełam tylko stosować ciążową
                                                    diętę czyli poprostu mega zdrowa, ryby, chude mięso, warzywa
                                                    strączkowe, wogóle mega ilości warzyw i owoców, choć unikam bardzo
                                                    słdkich. Słodyczy żadnych, herbaty, kawy też nie i mnóstow innych
                                                    zakazów i nakazów. Przynajmniej tyle mogę zrobić żeby pomóc
                                                    zarodkowi nie?
                                                  • moni-k30 Re: po wizycie 24.08.08, 15:24
                                                    Witam Was dziewczyny. Już dawno mnie tu nie bylo. Ale dobrze ze
                                                    jescze piszecie smile) Ja wczoraj porobiłam badania, miałam zrobione
                                                    rownież usg macicy i przydatków. I lekarz powiedział ze wszystko OK.
                                                    Ale sie zastanawiam czy w przeciagu tygodnia moj trofoblast który
                                                    był z cechami odklejania mogł sie "przyklejc" Lekarz powiedział ze
                                                    trofoblast jest dobry. Dziejba chodzisz jeszcze do novum ??? Bo ja w
                                                    piatek jeszcze do nich ide i mam nadzieje ze to bedzie ostatnia
                                                    wizyta. Do konca tych 9 miesiecy to nam troche jeszcze brakuje ale
                                                    mam nadzieje ze nieosiwiejemy od tych problemów.
                                                  • dziejba2 Re: po wizycie 24.08.08, 19:00
                                                    Fajnie, że się odzywasz Monik. I bardzo się cieszę, że Ciebie w
                                                    porządku. Byłam na konsultacji u innego lekarza, ale jakoś mnie nie
                                                    przekonał. Idę więc znów do Novum w poniedziałek, bo chcę, żeby mi
                                                    sprawdzili progesteron (tamten nie zlecił tego badania) i
                                                    ewentualnie zlecili dalsze zastrzyki. No i chciałabym się dowiedzieć
                                                    co z wielkością mojego pęcherzyka. Porównałam sobie sprzęt tamtego
                                                    lekarza z novumowym i musze przyznać, że wyposarzenie mają naprawdę
                                                    dobre.
                                                  • dorottis Re: po wizycie 24.08.08, 21:43
                                                    Witajcie dziewczyny.Trzymam kciuki za Wasze fasolkismile)Mam nadzieję, żę u Was
                                                    będzie wszystko ok.
                                                    Byłam na wizycie w Invimedzie i lekarka powiedziała, ze jak będę mieć dobrą
                                                    swoją owulację to już w tym cyklu mogę przystąpić do transferku na cyklu
                                                    naturalnym.Jutro mam kolejną wizytę i zastanawiam się czy decydować się tak
                                                    szybko na transfer czy powinnam odczekać miesiąc?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • dziejba2 Re: po wizycie 24.08.08, 22:26
                                                    Witaj Dorotis - jeśli mogę poradzić to ja na twoim miejscu jeśli
                                                    tylko nie byłoby przeciwskazań lekarskich startowałabym jak
                                                    najszybciej. Po co mrozki mają czekać wink trzymam kciuki za
                                                    powodzenie. Zaglądaj czasem i powiedz co u ciebie.
                                                  • gocha500 Re: po wizycie 25.08.08, 06:18
                                                    dorottis ja tez uwazam ze jesli lekarz zadecyduje ze wsjo jest oki z
                                                    cyklem to abieraj swoje malenstwa do brzuchola smile


                                                    dziejba trzymam kciuki za dobre wiesci!!!oby teraz juz wsjo bylo
                                                    pieknie widac i zeby bylo mega ok!!!


                                                    a za mnie trzymajcie jutro kciuki bo mam ten egzam!a jestem glupsza
                                                    od kury!!!heheh moj zelus zabiera mi cala madrosc tongue_out

                                                    ponadto lapie mnie przeziebienie i bardzo sie tym martwie uncertaincholerka
                                                    musze sie w cebule i czosnek zaopatrzyc noi juz zaczelam miodek i
                                                    sok malinowy babcinej roboty pic.
                                                  • moni-k30 Re: po wizycie 25.08.08, 07:58
                                                    dzejba co do progesteronu to i ten lekarz do którego zaczełam
                                                    chodzic nie zlecił mi zrobienia tego. Ale powiem Ci ze z moich
                                                    kolezanek nikt nie robił progesteronu. Napisz co Ci powiedzieli w
                                                    novum.
                                                    ja już w pracy musiałam powiedziec poniewaz byłam na zwolnieniu
                                                    lekarskim. Ale spoko.
                                                    Gocha trzymam kciuku - bedzie dobrze.
                                                  • dziejba2 Re: po wizycie 25.08.08, 21:18
                                                    Hej - Dziewczyny nareszcie dobre wieści! Byłam w Novum i wszystko
                                                    jest ok!. Serducho bije jak trzeba zarodek ma 5 mm, lekarz (to już
                                                    drugi) powiedział, że pęcherzyk żółtkowy jest też w porządku. Poziom
                                                    progesteronu podniósł się, choć jeszcze nie na tyle, żeby przerwać
                                                    kaprogest. Dostałam kolejnych 10 zastrzyków. Jedyne czego można się
                                                    przyczepić to to, że terminowo ciąża ma 6 tyg i 6 dni, a wg USG ma 6
                                                    tyg. ale lekarz powiedział, że tak jest w co drugiej ciąży, że żadna
                                                    nie przebiega książkowo, że to zależy też np od momentu
                                                    zagnieżdżenia. Aha powiedział też, że HCG jest b. dobre 24 249. Ja
                                                    jeszcze dodatkowo na włąsną rękę zrobiłam betahcg 2 razy - pierwszy
                                                    wynik z piątku 21900 a po 72 godzinach 26500 - jest przyrost, jest
                                                    dobrze! Monik zdecydowałam się na lekarza tj. dr Szulc z novum, ale
                                                    przyjmuje też w swoim gabinecie i do tego pracuje szpitalu św Zofii.
                                                    Będe do niego chodziła, gdzie sie trafi. Czuję się jakby mi ktoś
                                                    wyjął bryłę lodu z żołądka, gulę gliny z gardła i tonę węgla z
                                                    pleców!!! Czuję się CUDOWNIE
                                                  • moja-muza Re: po wizycie 26.08.08, 10:56
                                                    Dziejbo! wreszcie jakieś dobre wieści. Miałam przeczucie że będzie dobrze. Teraz
                                                    już niczym się nie przejmuj.Dbaj o siebie i zacznij żyć.Chciałabym tak odetchnąć
                                                    jak ty, ale do mojej wizyty jeszcze tydzień a plamienia i krwawienia jak były
                                                    tak są. Tak się zastanawiam czy może tak jak ty oznaczyć poziom HCG może wynik
                                                    by coś mi powiedział czy mój bobasek jest jeszcze w brzuszku, bo do tej wizyty
                                                    to naprawdę oszaleje.
                                                  • dziejba2 Re: po wizycie 26.08.08, 12:55
                                                    Muzo - oznaczenie betahcg zlecił mi ten lekarz u którego byłam na
                                                    kosultacji z poza Novum. Powiedział, żeby zrobić je trzy razy co 48
                                                    godzin (mnie w międzyczasie wpadła niedziela więc wyszło 72)
                                                    Powiedział, że w tych badaniach najwazniejszy jest przyrost bo on
                                                    świadczy o rozwju zarodka. Natomiast samo hcg zleca mi novum razem z
                                                    progesteronem co 10 dni. Też zwracaja uwagę na przyrost tego
                                                    hormonu. Ja jak widzisz kiedy się coś było nie tak musiałam coś
                                                    robić, kombinować, sprawdzać. Może faktycznie warto żebyć zobiła te
                                                    badania bo powinny pokaac rozwój zarodka i to Cię uspooki. A nie
                                                    myślałas żeby pójść na kosultacje do innego lekarza? zawsze co dwie
                                                    głowy to nie jedna - pewnie wszysko by wyjaśnił i byłabys
                                                    uspokojona. Aha w moim labie za betahcg płaciłam 50 zł a w nocym za
                                                    hcg+prog. 90 zł.Trzymaj się, będzie dobrze! Ja wczoraj usłyszałam,
                                                    że w zasadzie nie ma ciąży która przebiagała by bez żadnych zakłóceń.
                                                  • dziejba2 Re: po wizycie 26.08.08, 12:57
                                                    Matko ale ja literówki robię: w NOVUM płace 90 zł za hcg+prog. a nie
                                                    w żadnym nocnym
                                                  • gocha500 Re: po wizycie 26.08.08, 13:49
                                                    hyhyhy dziejba to z radosci te literowki big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                                    super ze sa dobre wiesci!!!bardfzo sie ciesze choc skubancu nic mi
                                                    nie piszesz na smski no walne zaraz na ciebie focha tongue_out

                                                    moja muzo fakt dobrze radzi dziejba idz na bhcg i zobacz jak
                                                    przyrasta!!!bedziesz spokojniejsza!!!!
                                                  • dorottis Re: po wizycie 29.08.08, 21:36
                                                    Witajcie dziewczyny.Co u Was taka cisza? Chciałam się z Wami podzielić, że jutro
                                                    mam tranfer z mrożaczków.Pytałam się czy nie powinnam zrobić z miesiąc przerwy,
                                                    ale lekarka stwierdziła, ze lepiej od razu działać.Mam transfer na cyklu
                                                    naturalnym.Biorę oczywiście steryd, acard, wit.B6 i B12, duphaston, od jutro
                                                    luteina no i clexane.
                                                    Zobaczymy co tym razem los przyniesie.Tym razem nie biorę zwolnienia, bo nie za
                                                    bardzo mogę.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • moja-muza Re: po wizycie 29.08.08, 22:53
                                                    Hej Dorottis!!!
                                                    Ja też dziwię się, że tu taka cisza. Oczywiście trzymam kciuki za ciebie i twoje
                                                    bąbelki.
                                                    Gdzie robisz transfer? ja mam 2 go września wizytę kontrolną i szczerze się
                                                    denerwuję. Pozdrawiam i kciukam za was wszystkie.
                                                  • gocha500 Re: po wizycie 30.08.08, 06:18
                                                    dorottis kciukam mocnoz a ciebie!!!

                                                    moja muzo powiedz mi jak tam z praca u ciebie????wiesz ze pnoc trza
                                                    miec ukonczone 3miesiace ciazy zeby przedluzyli!!!kurka na gwalt
                                                    zalatwialam zaswiadczenie i p wielkich bojach z pracodawca udalo sie
                                                    w przyszlym tyg podpisuje umowe!!!ale masakra mowie ci wkurzona baba
                                                    byla ze hej!!!
                                                  • moja-muza Re: po wizycie 30.08.08, 12:30
                                                    Gocha500. Ja mam pracę ale o ciąży nic nie mówiłam. Może to nie fair z mojej
                                                    strony ale chcę mieć jakiś dochód. Umowy jeszcze nie mam ale to kwestia
                                                    poniedziałku lub wtorku. stwierdziłam, że dopóki będę mogła to będę pracowała.
                                                    Mówiłam Ci, że musisz być co najmniej 3 m-ce w ciąży żeby ci przedłużyli umowę.
                                                    Może nie mieli ochoty z tobą podpisać umowy i dlatego była taka wściekła, bo
                                                    normalny człowiek cieszy się ze szczęścia drugiej osoby zwłaszcza na państwowej
                                                    posadce, ponieważ jeśli będziesz na zwolnieniu to i tak pensję wypłaca ci ZUS a
                                                    twoje godziny przejmują inni i mają za to dodatkową kasę. Ty masz o tyle lepsza
                                                    sytuację, ze jesteś faktycznie w 3 m-cu a u mnie jeszcze problemy z plamieniem,
                                                    które nie wiem czy pozwolą mi normalnie pracować. Dowiem się we wtorek. Pozdrawiam
                                                  • gocha500 Re: po wizycie 31.08.08, 19:51
                                                    j anie jestem w 3 miesiacu!tzn zaczelam go ale to trza skonczyc 3
                                                    miesiac zeby miec wszytkie prawa!!!!nie mieli ochoty ze mna
                                                    przedluzac umowy wiec niby sie baab cieszyla ze mi sie udalo ale z
                                                    drugiej strony wkurzona byl ze ja tak zlatwilam uncertain

                                                    a daj spokoj wogole podminowana jestem dopiki nie podpisze umowy to
                                                    bede miala stresa uncertain
                                                  • dziejba2 Muza jak po wizycie 02.09.08, 18:38
                                                    O ile dobrze pamiętam Muzo dzisiaj miałaś być u lekarza. Odezwij się
                                                    plisss i powiedz co słychać.
                                                  • moja-muza Re: Muza jak po wizycie 02.09.08, 22:57
                                                    Dzięki , że pamiętasz Dziejbo.
                                                    U mnie kolejny szok. zarodek ma 5 mm a powinien 24mm. Lekarz powiedział, że nic
                                                    z tego, jutro jadę na wywołanie @ a pojutrze na czyszczenie. Już powinno bić
                                                    serduszko a tu lipa. Jestem załamana bo to już drugi raz. Dr mówił, ze to sprawy
                                                    zarodkowe i przyczyn może być wiele. trochę odczekam i spróbuję jeszcze raz choć
                                                    nie wiem czy to ma sens i czy będę miała siłę. To już mój 5 lub 6 transfer i
                                                    zostały 3 mrożaczki, potem od nowa cały cykl. 6 tygodni radości i dbania o
                                                    siebie poszły na marne i ile kasy choć ona tu nie gra najmniejszej roli.
                                                    A jak u Ciebie, napisz. trzymam kciuki z całego serca za ciebie i inne
                                                    dziewczyny. Pozdrawiam.

                                                    Gocha500 jak umowa i reszta spraw?
                                                  • moja-muza Re: Muza jak po wizycie 02.09.08, 23:00
                                                    Szczerze to miałam przeczucie, ze coś jest nie tak bo te plamienia i krwawienia
                                                    za długo trwały ale jednocześnie mieliśmy z mężem dużą nadzieję, że będzie ok po
                                                    ostatniej wizycie, gdy lekaż powiedział, ze tak ma co druga kobieta w ciąży.
                                                    jeszcze raz pozdarwiam
                                                  • dziejba2 Re: Muza jak po wizycie 03.09.08, 18:31
                                                    Muzo - przeczytałam twój wpis już wczoraj wieczorem i nic nie
                                                    odpisywałam bo poprostu mnie zatkało i nie wiedziałam co powiedzieć.
                                                    Gorąco Ci współczuję i strasznie mi przykro. Nie wiem jak to
                                                    możliwe, że takie rzeczy się zdażają. To trochę tak jakby ktoś, coś
                                                    postanowił sobie zażartować, zakpic... Muzo jest dzielna kobitka,
                                                    nie poddawaj się, trzymaj się jakoś. Wyobrażam sobie jak to co piszę
                                                    trywialnie brzmi, ale ja wierzę, że w końcu się uda. Spróbuj może
                                                    innej kliniki, może badania genetyczne warto zrobić jeśli nie
                                                    mieliście - napewno są możliwości, no i masz jeszcze mrozaki.
                                                    Kochana trzymaj się mocno
                                                    U mnie wszystko ok poza zasranym progesteronem, który ciągle niski i
                                                    trochę zaczynam sie tym denerwowac. Zastrzyki z kaprogestu już
                                                    codziennie.
                                                  • gocha500 Re: Muza jak po wizycie 03.09.08, 18:45
                                                    mja muzo czy ten zabieg konieczny????nie warto jescze poczekac sadsad:
                                                    ( kurrcze podlamalmsie ta wiadomoscia!!!bardzo bardzo mi przykro!!!

                                                    a u mnie z praca nic jeszcze nie wiadomo bo jeszcze nie dzwonili w
                                                    sprawie umowy!cholerka bardzo sie tym stresuje bo wypadaloby zeby
                                                    juz sie uwineli!
                                                  • moni-k30 Re: Muza jak po wizycie 03.09.08, 20:43
                                                    Przykro mi muzo ze tak to wyszło i tak jestem godna podziwu ze tyle
                                                    razy do tego podchodzisłas.
                                                    Powiem wam dziewczyny ze z tymi lekarzami to róznie bywa, mi tez juz
                                                    rece opadaja. Pojechałam w piatek do novum (miała to byc ostatnia
                                                    wizyta),powiedziałam mu ze miałam własnie w piatek lekkie plamienia,
                                                    zbadał mnie i powiedział ze mam jakis mały krwiaczek (ja nic nie
                                                    widziałam na monitorze) i powiedział ze da mi zwolnienie - od razu 2
                                                    tyg. Założyl mi karte ciazowa, kazał sie umówic na szczegolowe usg w
                                                    12 tyg ciazy i powiedział ze poźniej moge przejsc do swojego
                                                    lekarza. A słayszałam to juz na wczesniejszej wizycie. Dodam ze
                                                    zwolnienia nie dostałam. W poniedziałek pojechałam do CM LIM, bo tam
                                                    zaczełam prowadzic ciaze. Pan dr powiedział mi ze nie mam zadnych
                                                    krwiaków a plamienia mogły byc spowodowane np. poszerzajaca sie
                                                    macicą. Nawet nic nie wspomniał o zwolnieniu. Umówiłam sie tylko
                                                    na "usg genetyczne" w 12 tyg ciazy.
                                                    Sama sie zastanawiam czy od piatku do poniedz mogł zniknac ten
                                                    krwiak - jesli był. Mozna osiwiec sad((((( Mam nadzieje ze te 9 m
                                                    bedzie szczesliwe dla nas bez zadnych duzych problemów.
                                                  • moja-muza Re: Muza jak po wizycie 03.09.08, 21:00
                                                    Gosia. w 8 tyg. to powinno być już serce. Wczoraj miałam USG, które nie wykazało
                                                    żadnych ruchów i dziś jeszcze szczegółowo Dr sprawdzał i też nic. Stwierdził, ze
                                                    nie am żadnych wątpliwości, ze to koniec. Dzięki wam za wsparcie. NIe zamykajcie
                                                    tematu. odezwę się jeszcze. Pozdrowienia.
                                                  • gocha500 Re: Muza jak po wizycie 04.09.08, 16:17
                                                    ojjj na bocianie sie wiele nacyztalam ze wlasnie dopiero w 8-10 tyg
                                                    widac bylo serducho a potem ciaza przebiagala juz normalnie!!!!
                                                    cholerka no nic ju znie wiem!!!ale trzymam kciuki zeby wam sie
                                                    nastepnym razem udalo!!!
                                                    a wiesz juz co z praca twoja????
                                                  • dorottis Re: Muza jak po wizycie 09.09.08, 08:25
                                                    Witajcie dziewczyny?Co u Was taka cisza?Jak tam Wasze fasoleczki?
                                                    Moja Muzo strasznie mi przykro.
                                                    W czwartek jadę na betę po transferze 2 mrożaczków.Strasznie się
                                                    boję wyniku.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • gocha500 Re: Muza jak po wizycie 09.09.08, 21:32
                                                    dorottis trzymam mocno kciuki za wysoka betke!!!!

                                                    a moje malenstwo raczej dobrze sie czuje chyba bo podgladalam je
                                                    bodajze 5 dni temu!nastepne podgladanie 17 wrzesnia a potem usg
                                                    prenatalne bodajze 2 pazdziernika!jak narazie lekarka powiedziala ze
                                                    malenstwo super sie rozwija wsjo przebiega pieknie wiec jak narazie
                                                    nie ma sie co martwic!ale wiadomo czlowiek to takie ustrojstwo z
                                                    emimo wsjo sie martwi,ale to tez chyba dlatego ze dzieciatko jest
                                                    tak dlugo wyuczekiwane,takie utesknione i chcialo by sie zeby bylo
                                                    wsjo super hiper!
                                                  • dziejba2 koniec szczęścia 10.09.08, 12:49
                                                    byłam dziś na kontorlnym specjalistycznym USG - zarodek obumarł, nie
                                                    ma akcji serca, nie ma przepływów, zmnieszył sie o 4 mm, hcg spadło.
                                                    Jutro szpital i aż się boje myśleć co mnie czeka. A w poniedziałek
                                                    zaczął się trzeci miesiąc ciązy - mysłałam, że najgorsze mam za
                                                    sobą. Koniec
                                                  • m-a-la Re: koniec szczęścia 10.09.08, 13:20
                                                    Dziejba... Nie wiem co napisać... Aż mi łzy w oczach stanęły... Cały czas
                                                    podczytuję wątek i bardzo się cieszyłam z Waszych brzuszków... Nawet nie jestem
                                                    w stanie wyobrazić sobie co czujesz... Wiedz proszę, i na pewno nie tylko ja,
                                                    bardzo mocno Cię ściskam i przytulam... Trzymaj się proszę dzielnie.
                                                    ____________________
                                                    I ICSI Invimed sierpień 2008 - 3 bąbelki, żaden z nami nie został...
                                                    II ICSI Invimed może listopad 2008
                                                  • gocha500 Re: koniec szczęścia 10.09.08, 13:24
                                                    o kurcze brak mi slow sadsadsadsadsadsad bardzo bardzo wspolczuje!
                                                    kurcze i umiemsobie wyobrazic-takie duze w sumie juz malenstwo i
                                                    odchodzi,dlaczego???
                                                  • dorottis Re: koniec szczęścia 10.09.08, 13:48
                                                    Dziejba strasznie mi przykro.Jakie to wszystko niesprawiedliwe sad(
                                                  • moja-muza Re: koniec szczęścia 10.09.08, 21:01
                                                    Dziejbo wiem co przechodzisz, bo ja przechodziłam to samo już dwukrotnie i do
                                                    tej pory trudno jest się z tym pogodzić.
                                                    Jest mi bardzo przykro, bo trzymałam za Ciebie kciuki. Nawet o Tobie myślałam co
                                                    u was słychać. Wiem, że jest ci nie łatwo ale uwierz, że czas leczy rany.
                                                    Zastanawiam się gdzie jest Bóg i po co mu takie maleńkie aniołki.
                                                    Ten szpital i zabieg nie są takie straszne- fizycznie da się wytrzymać (bo pod
                                                    narkozą nie czuć bólu) gorzej z głową, bo trudno pogodzić się ze stratą. Ale my
                                                    zdesperowane zniesiemy wszystko i będziemy walczyć dalej.
                                                    Trzymaj się - jesteśmy z Tobą.
                                                  • moni-k30 Re: koniec szczęścia 10.09.08, 22:48
                                                    dziejba tak mi bardzo przykro. Trudno mi az uwierzyc. A wiesz co
                                                    było przyczyną. ? Trzymaj sie kochana dzielnie. Ja ide w nastepnym
                                                    tyg na usg.
                                                  • dorottis Re: koniec szczęścia 12.09.08, 10:47
                                                    No niestety ja też nie mam dobrych wieści.Dzwoniła wczoraj dr
                                                    Karwacka z wynikami bety. Niestety tym razem się nie udało.Pytanie
                                                    tylko dlaczego?Brałam sterdy, acard i clexane i tez nie pomaga.
                                                    Mam jeszcze 2 mrożaki, ale teraz chyba musze odpocząć...
                                                    A macie jakieś wieści co u Sylwii?Pozdrawiam
                                                  • dziejba2 Re: koniec szczęścia 12.09.08, 15:50
                                                    bardzo wam dziękuję za dobre myśli, współczucie i pocieszenie.
                                                    Jestem po zabiegu, który faktycznie przebiegł bez komplikacji nie
                                                    licząc koszmarnego traktowania w szpitalu przez lekarzy. Aż za
                                                    dobrze zrozumiałam różnicę pomiędzy prywatną a publiczną służbą
                                                    zdrowia. Wiem, że z czasem będzie łatwiej i że mam mrozaki, ale na
                                                    razie kompletnie nie mogę sobie ze sobą poradzić. Martwię się też o
                                                    mojego męża, który cierpi chyba bardziej niż ja bo jest zupełnie
                                                    bezradny i nic mi nie może mi pomóc. Na jakiś czas znikam z forum bo
                                                    nie chcę rozdrapywać ran. Kochane dbajcie o siebie i do zklikania
                                                    za jakiś czas.
                                                  • dziejba2 Re: koniec szczęścia 12.09.08, 17:54
                                                    aa no i jeszcze jedno - Monik pytałaś o przyczynę. Zdaje się że od
                                                    początku coś było nie tak z zarodkiem. Lekarze wskazują na wadę
                                                    genetyczna. Czasem poprostu następuje jakaś mutacja genów, która nie
                                                    pozwala na prawidłowy rozwój. Podobno nie ma znaczenia czy to ciąża
                                                    normalna czy in-vitro. Miałam dwa razy plamienia, raz w czasie
                                                    badania lekarka miała zastrzeżenia co do wielkości pęcherzyka
                                                    ciążowego i ciałka żółtkowego. Zarodek cały czas był klasyfikowany
                                                    jako o tydzień za mały w stosunku do wieku ciąży. Dr mówił, że może
                                                    nadrobić. Prawdopodobnie wszystko skończyło by sie wcześnie gdyby
                                                    nie jednoczesny niski bardzo poziom progeteronu. Brałam w związku z
                                                    tym mega dawki luteiny i kaprogestu (15 tab. i 1 zatsrzyk dziennie).
                                                    To sztucznie podtrzymywało ciaże aż do 9 tygodnia.
                                                  • moni-k30 Re: koniec szczęścia 24.09.08, 12:19
                                                    Dziewczyny trudno mi mówić ale mam to samo co dziejba. Jestem juz po
                                                    zabiegu ale to co sie przezyło to trudne do opisania. W czwartek
                                                    pojechałam do lekarza na kontrolna wizyte i byłam przekonana ze
                                                    wszystko jest OK - bo tak sie czułam, badania tez wszystkie były w
                                                    porządku a tu..... Lekarz powiedział mi ze serce dziecka juz nie
                                                    bijesad( nastepnego dnia musiałam pojechac na zabieg. Wyniki
                                                    histopatologiczne bede miała dobiero pod koniec października i wtedy
                                                    sie dowiem cos wiecej. zadzwoniałm do novum i zlecili mi p/ciała
                                                    gardiolipinowe. Kolejna próba za 3 miesiace. Ale mam nadzieje ze
                                                    bedzie udana
                                                  • m-a-la Re: koniec szczęścia 24.09.08, 17:48
                                                    Monik, przykro mi bardzo... Przytulam mocno...
                                                    ____________________
                                                    I ICSI Invimed sierpień 2008 - 3 bąbelki, żaden z nami nie został...
                                                    II ICSI Invicta grudzień 2008
                                                  • dorottis Re: koniec szczęścia 24.09.08, 18:27
                                                    Monik, bardzo mi przykro.Wyobrażam sobie co czujesz.Pamiętacie
                                                    dziewczyny na początku jak się cieszyłyśmy, że to taki szczęśliwy
                                                    wątek, że prawie wszystkim nam się udało.Przytulam Cię mocno.
                                                  • gocha500 Re: koniec szczęścia 25.09.08, 12:52
                                                    o ja nie moge praktycznie nikt z tego watku nie zostal z dzidzia do
                                                    konca sadsadsadsad
                                                    rety moni-k jkie to smutne!!!!!!a nie mialas zadnych plamien czy
                                                    innych takich rzeczy wczesniej????wiem ze jeszcze pzyczyny nie znasz
                                                    ale nie dzialo sienaprawde nic???w ktorym tc bylas????



                                                    ja ostatnio mialam wypadek samochodowy,czolowe zderzenie panikowalam
                                                    jak nie wiem bo pas mnie scisnal przelezalam w szpitalu tydzien na
                                                    pbserwacji ale z dzidzia jest wsjo ok,kolezanka mi mowila ze dobrze
                                                    ze mam walki tluszczu na brzuchu bo to w znacznym stopniiu
                                                    zamortyzowalo to wszystko.teraz jestem w 12t4d nadal sie martwie o
                                                    malensrtwo ale licze ze jak juz tyle przetrwalo to i wszsytko inne
                                                    tez sie uda.
                                                  • moni-k30 Re: koniec szczęścia 27.09.08, 08:02
                                                    Gocha miałam bardzo małe plamienia, które zgłosiłam lekarzowi ale on
                                                    powiedział ze to moze byc przyczyna rozciagającej sie macicy i
                                                    różnych rzeczy. To oni sa tu lekarzami i wiedza lepiej niz ja. cały
                                                    czas pracowałam bo czułam sie dobrze - nie miałam zadnych mdłości i
                                                    tp., badania tez bardzo dobre. To był moj 12 tydz ciąży.
                                                    Za 3 -ce ponowna próba, również w novum ale juz u innego lekarza,
                                                    który zlecil mi badania(p/ciała kariolipidowe, antykoagulant
                                                    tocznia, p/ciała jądrowe.
                                                    dziewczyny miałyście jakies mdlości, zgage, czułyście sie gorzej ?
                                                    Ja tylko słyszałam ze lepiej miec nudnosci bo organizm wytwarza
                                                    przeciwciała dla malucha.
                                                    Tak bardzo sie cieszyłam. Nawet juz wozki sobie obejrzałam smile)))
                                                  • gocha500 Re: koniec szczęścia 27.09.08, 08:17
                                                    monik nie mialam zadnych mdlosci uncertain zero!w pierwszych tyodniach
                                                    tylko zawroty glowy i troszke zgagi ale takiej niewielkiej,teraz tez
                                                    sie zdarzy czasem malenka zgaga albo odbijanie kwasami a tak to tez
                                                    zero objawow.kompletnie nic i teraz nie wiem czy sie martwic czy
                                                    nie.w sumie niemam plamien ani nic takiego no ale czasem cos mnie
                                                    poklowa w macicy chyba. kurcze to naprawde niesprawiedliwe zeby w
                                                    12tc dzidzia odeszla!!!to juz duze dziecko w sumie sad ja ma teraz
                                                    12t6d i 2 pazdziernika mam prenatalne!!!boje sie strasznie ze moze
                                                    sie to skonczyc jak u ciebie sadsadsadsad
                                                    owszem widzialam maluszka we wtorek na usg ale to bylo we wtorek od
                                                    tego czasu troche dni minelo.
                                                    cala w strachu jestem a jescze za bardzo sie nei oszczedzam cholerka
                                                    jasna!!!

                                                    monik zycze ci udanej nastepnej proby!!!!oby teraz ciaza trwala juz
                                                    cale 9 miechow!!!

                                                    ja tez ogladalam juz wozki juz kilka ubranek kupilam nawet! uncertain
                                                  • moni-k30 Re: koniec szczęścia 28.09.08, 14:18
                                                    Gocha a gdzie robisz badania prenatalne ?? Ja wstępnie sie zapisałam
                                                    u dr. Roszkowskiego - koszt ok 1000 zł. Ale później zrezygnowałam.
                                                    Moj lekarz powiedział ze wystarczy dobre usg. I jak tydz temu
                                                    pojechałam to miałam miec robioną przeziernośc karkową i te inne .
                                                    No ale wyszło jak wyszło sad( Teraz tylko czekam na badania i jak
                                                    przyjdzie @. W novum mi powiedzieli ze musze odczekac 3 miesiące.
                                                  • gocha500 Re: koniec szczęścia 28.09.08, 20:21
                                                    monik powiem tak ja robie w provicie ze skierowania lekarki z
                                                    provity i mam za darmo ale w provicie kosztuje ono chyba kolo 200zl
                                                    o ile dobrze pamietam!!!
                                                    wogole moim zdaniem to ja bym ci polecala provite i metode imsi a
                                                    nie icsi bo icsi jest jakby metoda niedoskonala ponizej ci wkleje
                                                    oinfo o imsi

                                                    www.klinikanieplodnosci.pl/imsi/
                                                    moim zdaniem mimo odleglosci warto dojhezdac i miec cos najlepszego
                                                    i miec wieksze szanse na dziecko!!!
                                                  • moni-k30 Re: koniec szczęścia 29.09.08, 21:31
                                                    Gocha serdeczne dzięki za link ale ja w novum mam jeszcze 8
                                                    mrozaczków. I cały koszt kolejnego podejścia bedzie mnie kosztował
                                                    852 zł na cycklu naturalnym. Chce je wykorzystac smile)) Jutro ide na
                                                    badania a pod koniec października jestem umówiona na wizyte u dr.
                                                    Jerzak, która zaimuje sie takimi sprawami Bedzie dobrze smile))
                                                  • gocha500 Re: koniec szczęścia 30.09.08, 10:14
                                                    acha skoro masz male pingwinki to spoko korzystaj!!mam nadzieje ze
                                                    ci sie w koncu uda!!!ale jakby nie daj Boze tfu tfu sie nie
                                                    udalo,odpukac w niemalowane to wiesz wal od razu do provity!
                                                    licze jednak ze sioe uda i w koncu bedziesz szczesliwa mamusia!!!

                                                    acha jak dostaniesz wyniki z badania zarodka co mu byloo to zaraz
                                                    napisz.
                                                  • moni-k30 Re: koniec szczęścia 04.10.08, 17:08
                                                    Gocha napisz jak u ciebie po badaniach ??
                                                  • gocha500 Re: koniec szczęścia 05.10.08, 11:16
                                                    monik no dobrze po badaniach.dzidzius jest zdrowiutki ladnie
                                                    rosnie,ma juz 8cm dl c-s wiec calkiem spory maluszek.tak ze mam
                                                    nadzieje ze wsjo bedzie ok.
                                                  • moni-k30 Re: koniec szczęścia 12.10.08, 13:58
                                                    Gocha, ciesze sie bardzo. A nie wiesz co u Dziejby ??
                                                    Ja cały czas czekam na wyniki tych moich badań ?? Tak sobie
                                                    pomyslałam ze jak miałam te plamienia to powinnam skonsultować to
                                                    jescze z jednym lekarzem. Ale człowiek uczy sie na błędach .
                                                    Przegladałam ten cały nasz watek - ale sie rozpisywałysmy (chyba
                                                    najdłuższy smile
                                                  • sylwiaw206 Re: koniec szczęścia 22.10.08, 09:03
                                                    cześć dziewczyny
                                                    przepraszam ze sie tak długo nie odzywałam,ale praca a po pracy
                                                    padałam spać.
                                                    jestem w strasznym szoku co tu się wydarzyło.
                                                    czytałam odkąd mnie nie było i mało się nie rozbeczałam.
                                                    cały czas mam gęsią skórkę.
                                                    to że mnie tu nie było nie oznacza ze nie myślałam o was.
                                                    myślałam cały czas aż w końcu postanowiłam wejść i sprawdzić.byłam
                                                    pewna że wszystkim układa się znakomicie ale jednak się myliłam,
                                                    naprawdę to życie jest niesprawiedliwe.
                                                    u mnie ciąża utrzymuje sie nadal- mam nadzieję ze wytrwa do końca.to
                                                    juz 16 tydzień.wszystko jest w porządku ale brzuch to mnie nie boli
                                                    tylko na...
                                                    biorę elevit,żelazo, i nospę forte 3 x dziennie i jakoś da się
                                                    wytrzymać.
                                                    cały czas pracuje bo raczej mam spokojną pracę.
                                                    dziewczyny za was wszystkie trzymam bardzo mocno kciuki i jestem z
                                                    wami.
                                                  • gocha500 Re: koniec szczęścia 22.10.08, 10:10
                                                    sylwiaw206 ojjjj kurcze naprawde masakra sie zrobila na tym watku!
                                                    juz myslalam ze tylko ja zostalam tu w ciazy a tu choc promyk
                                                    nadziejii ze i ty jestes nadal w ciazy!ja juz w polowie 17tc.
                                                    ale to co sie tu stalo to mnie tez tak rozlozylo ze masakra
                                                    chodzilam i powstrzymywalam sie tylko od ryku!ehhhh sad
                                                    niesprawiedliwe to wszystko jest!
    • sakura19kinio Re: lipcowe IVM/ICSI 23.10.08, 12:41
      Dzień dobry wszystkim. Mam pytanie. Występuję tu w imieniu mojej przyjaciółki.
      Od 4 lat mieszka za swoim mężczyzną-obecnie mężem. Od 4 lat współżyją ze sobą.
      Odkąd zaczęli ze sobą, Majka-moja przyjaciółka-zaczęła strasznie tyć. Z wagi 47
      na 86. Kochają się bez zabezpieczeń-bo pragną dziecka. Odkąd Maja zaczęła tyć
      zaczęłyśmy jeździć do różnych lekarzy. Żaden ginekolog nie umiał powiedzieć
      czemu ona tak strasznie tyje. Badali jej cukier, mammografia, tomografia
      komputerowa, cytologia...i nic. Obawiam się że ma "wrogość śluzu" tylko nie wiem
      czy mam rację. Majka już nie ma sił i pieniędzy by chodzić po lekarzach-którzy
      tak serio to nic nie wiedząsad chcą mieć z Łukaszem dziecko,ale się nie udaje.
      Jeśli któraś z Was miała podobny problem,bądź słyszała coś o tym,proszę piszcie.
      To dla mnie bardzo ważne. Pozdrawiam.
      • gocha500 Re: lipcowe IVM/ICSI 23.10.08, 13:27
        ja tak wpewnym momencie zaczelam strasznie tyc ale u mnie to byl
        problem insulinoodpornosc(test obciazenia glukoza trzeba zrobic) i
        pcos.a czsy twoja kolezanka badala sobie poziom kortyzolu???on ponoc
        tez odpowieda za tycie.ja bym jednak polecila dobrych specow od
        nieplodnosci a jak dla mnie to oni znajduja sie w provicie w
        katowicach.tam naprawde dobrze sobie radza z tym wszsytkim i maja
        jedynie oni w polsce metode imsi jesli by twoi znajomi rozwazali
        invitro.
        • sakura19kinio Re: lipcowe IVM/ICSI 23.10.08, 18:34
          Dziękuję Ci bardzo. Mam jeszcze jedno pytanie. Czy jest to możliwe żeby przez
          chorobę "wrogość śluzu" tak przytyła? Szukam teraz wszędzie ale nikt nie umie mi
          odpowiedzieć na to. Bardzo bym Ciebie prosiła o to. pozdrawiam.
          • gocha500 Re: lipcowe IVM/ICSI 24.10.08, 09:35
            eeee tam od tego sie nie tyje!!!po za tym niech sobie jescze w tkim
            razie skoro ma wrogosc zbada przeciwciala przeciwplemnikowe z krwi
            bo to ponoc moze iec wplyw na odrzucanie zarodka.no i fru do
            specow smile i zycze powodzenia smile oby wam sie w koncu udalo!ale jsce
            jedna rada zonka musi sie wziasc za siebie i troche schudnac!wiem ze
            to trudne szcegolnie jak sa jkies zaburzenia hormonlne ale da sie
            troche zgubgic,ja przed imsi schudlam 7 kilo i dalo to rezultat.
            • sakura19kinio Re: lipcowe IVM/ICSI 24.10.08, 11:31
              Dziękuję Ci bardzo za pomockiss na prawdęsmile i dziękuję za powodzenia, bo na pewno
              się przydadząsmile pozdrawiamsmilekiss
    • esencja-ewa Re: lipcowe IVM/ICSI 26.11.08, 21:11
      Cześć babeczki, jestem tu nowa i nie wiem jeszcze jak sie biegle
      poruszać smile Mam pytanie,po nieudanych inseminacjach czeka nas in-
      vitro w Invimedzie we Wrocławiu. Czy któraś z as miala tam in vitro.
      Nie chcę już opisywać jak jestem wszystkim zmęczona...no ale czego
      się nie robi dla upragnionej dzidzi.Pozdrawiam was gorąco.
      • gocha500 Re: lipcowe IVM/ICSI 28.11.08, 22:23
        ja jednak wam polecam provite metoda imsi jest skutreczniejsza od
        icsi roznica to jakies 10-15%!wiec zawsze to cos!a wcale nie jest
        dorzsze z tego co wiem niz we wrocku!
        a jesli niema sie za duzo kasy,a morfologia plemnikow jest bardzo
        kiepska to tym bardziej warto do provity!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka