Babeczki,
nie wiem jak takie wątki się zakłada (czy są jakieś zasady?)i czy to
już odpowiedni moment. Ja w każdym razie w lipcu, jak wszystko
dobrze pójdzie będę mieć transfer. W tej chwili biorę "wyciszacze"
23 czerwca wizyta i początek stymulacji. W sumie to już nie mogę się
doczekać i jakoś, o dziwo jestem szalenie pozytywnie nastawiona.
Cieszę się tym bardziej, że przez pewien czas moje dolegliwości
zupelnie nie związane ze staraniami postawiły ICSI pod znakiem
zapytania. Jedyny stres jaki mnie dopada to czy chłopaki się znajdą
(nasz problem to własnie baaaaaardzo mało plemników). Zapraszam
wszystkie kobiałki szykujące się na lipiec