Dodaj do ulubionych

wrzesniowe ivf

26.08.08, 13:30
Hej dziewczyny
Jestem tutaj nowa, chociaz czesto czytam to forum.
Biore 3ci tydzien Synarel w sprayu na wyciszenie jajnikow a dzisiaj wieczorem zaczynam pierwszy zastrzyk puregonu (150 jednostek).
To bedzie moje pierwszw ivf. Wczesniej mialam 4 inseminacje, niestety nie udane. Staramy sie ponad 3 lata.
Jak wszystko pojdzie zgodnie z planem to powinnam miec punkcje za 2 tyg. w poniedzialek.
Pozdrawiam wszystkie starajace i zycze nam wszystkim powodzenia
Obserwuj wątek
    • groszkowa74 Re: wrzesniowe ivf 26.08.08, 18:44
      Izzy, ile masz lat?? Gdzie podchodzicie do ivf? Jaki masz/macie
      problem?
      • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 26.08.08, 19:04
        Mam 32 lata. W sumie nic powaznego u nas nie wykryli. U meza morfologia
        niezaciekawa, ok. 80% nieprawidlowych. U mnie wszystko niby w porzadku
        ( mialam robiona laparoskopie i droznosc jajowodow). Ostatnio wykryli u mnie
        policystyczne jajniki.
        Groszkowa, podchodzisz we wrzesniu do ivf?
        Zapomnialam dodac, ze mieszkam w Londynie i tutaj bede miala wszystko robione
    • marmirka32 Re: wrzesniowe ivf 26.08.08, 19:27
      cześc dziewczyny! to i ja dołączę do tego wątku.Właśnie skończyłam brać mercilon
      oraz diphereline.W piątek mam wizytę u lekarza.Inv we wrzesniu w gańskiej
      Invikcie.Ja również miałam 4 nieudane inseminacje, chociaż wcześniej 2 razy
      naturalnie zaszłam w ciążę.Niestety obie obumarły.Teraz od 3 lat nic nie
      wychodzi.Mąz ma niezbyt dobre nasienie, a u mnie wykryto niedrożny jajowód i
      endometriozę.Mam nadzieję,że inv się uda, bo czasu nie mam zbyt wiele( w tym
      roku kończę 33 lata).
      Pozdrawiam i trzymam kciuki.
      • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 26.08.08, 19:59
        Czesc Marmirka
        Bardzo mi przykro z powodu obumarlych ciaz. Tym razem musi nam sie udac.
        Troch boje sie tego wszystkiego, chociaz musze powiedziec, ze jestem podekscytowana i nie moge sie doczekac, kiedy dowiem sie ile jajek wyprodukuje i transferu. Najbardziej sie boje przestymulowania. Moja ostatnia inseminacje doktor odwolal, bo zostalam przestymulowana (Gonal f) i wyprodukowalam za duzo kom. jajowych,7. Ciezko tez ta stymulacje przeszlam (bole glowy, zbieranie na wymioty, trudnosci z oddychaniem). Mam nadzieje, ze tym razem bedzie lepiej.
        • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 29.08.08, 19:10
          Troche cicho na tym watku. Czy nikt wiecej nie podchodzi do ivf? Co u Ciebie Marmirka? Jak po wizycie, kiedy zaczynasz stymulacje? Jak na razie mialam 3 zastrzyki Puregonu i do tej pory wszystko ok poza zmiana nastrojow. Wczoraj rozbeczalam sie jak glupia (az moj M musial mnie uspokajac) i nawet nie wiem dlaczego. No nic, mam nadzieje, ze hormony nie rozszaleja mi sie za bardzo...
          Dziewczyny czekam na wiadomosci i mam nadzieje, ze wiecej osob sie do nas dolaczy, bo to zawsze razniej w grupie. Pozdrawiam
    • marmirka32 Re: wrzesniowe ivf 30.08.08, 17:29
      cześć Izzy!wczoraj rozpoczęłam stymulację.Codziennie przez następny tydzień biorę 3ampułki fostimonu , co drugi dzień dodatkowo dipherelinę.następną wizytę mamy w piątek, a w sobotę konsultację u anestezjologa.Ja podobnie jak ty też mam huśtawki nastrojów, a poza tym przez 3 dni bolała mnie strasznie głowa.Nie wiem ,czy to nie jest przypadkiem reakcja organizmu na te dawki hormonów.Bardzo chciałabym , aby się nam udało!!!Pozdrawiam serdecznie!
      • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 31.08.08, 13:12
        Czesc Marmirka
        Widze, ze Twoja stymulacja jest troche inna niz moja, chociaz leki pewnie dzialaja w ten sam sposob. Antyki (Synarel) zaczelam brac od 1go dnia cyklu przez 18 dni a w 19 dniu zaczelam zastrzyki z Puregonu i nadal kontynuuje Synarel 2x dziennie rano i wieczorem. Wyczytalam, ze Puregon i Fostimon maja takie same dzialanie, z tym , ze Puregon jest syntetycznie otrzymana gonadotropina a Fostimon jest gonadotropina ludzka, wysokooczyszczona.
        Moja nastepna wizyta jest we wtorek, to bedzie 8my dzien brania zastrzykow i mam nadzieje,ze usg wykaze wszystko w porzadku.
        Czy punkcje bedziesz miala w znieczuleniu ogolnym? Nam lekarz doradzil sedacje. Wole ta opcje, bo bede w stanie widziec wszystko, co sie dzieje no i maz bedzie wtedy mogl byc przy mnie.
        Co do bolow glowy, tez je mam, dosyc silne.Mam nadzieje, ze jakos przez to wszystko przebrniemy z pozytywnym efektem.
        Pozdrawiam
    • marmirka32 Re: wrzesniowe ivf 01.09.08, 19:22
      ja będę miała punkcję w znieczuleniu ogólnym.W tej klinice istnieje chyba tylko
      taka możliwość.W sobotę mam spotkanie z anestezjologiem.pozdrawiam!
      • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 02.09.08, 18:57
        Hej
        Dzisiaj bylam na usg (8my dzien stymulacji) i z lekka sie zalamalam. Doktor wypatrzyla ok. 15 kom. jajowych na kazdym z jajnikow.Powiedziala, ze do punkcji nie wszystkie urosna i ze powinno byc dobrze. Jutro rano mam zbadac krew na estradiol i wtedy ustala czy zmniejszyc dawke Puregonu, chociaz powiedziala, ze biore najnizsza 150 jedn. Nastepne usg mam w czwartek i piatek. Jak na razie nie czuje zadnych objawow przestymulowania. Nadal boli mnie glowa a brzuch sie zrobil ciezki i jajniki pobolewaja.
        A co u Ciebie marmirka?
    • alonka7 Re: wrzesniowe ivf 03.09.08, 18:16
      To i ja sie zglaszam z moim transeferem mrozakow dzisiaj
      Dotad mialam nieudane dwa pelne programy i jeden nieudany cykl z mrozakami...
      wiec juz nie mam zbyt wielkich nadziei.
      • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 03.09.08, 19:11
        Czesc alonka.Milo, ze sie dolaczasz.
        A co jest u Was przyczyna, ile czasu sie staracie? Mam nadzieje, ze tym razem Ci sie uda, musimy byc nastawione pozytywnie.
        Ile podali Ci mrozakow? Wyglada na to, ze pierwsza bedziesz testowac.
        Mam nastepna wizyte na usg jutro, to sie czegos wiecej dowiem. Jak na razie jestem przerazona, bo wczoraj doktor zobaczyla ok. 30 kom. jajowych, to byl 8my dzien stymulacji. Na szczescie zadzwonila dzisiaj z wynikiem estradiolu i nie jest za wysoki. Mam nadzieje, ze nie bede przestymulowana, bo naczytalam sie, ze OHSS moze byc bardzo niebezpieczne. Dzisiaj 9ty dzien stymulacji i jajniki mnie bardzo bola, nawet jak chodze czy siadam to sprawia mi to bol.
        Alonka, jak sie czujesz po transferze i kiedy bedziesz testowac?
        Marmirka, a co u ciebie, jak znosisz stymulacje?
        Pozdrawiam serdecznie
      • joach30 Re: wrzesniowe ivf 03.09.08, 19:17
        Witajcie dziewczyny. Melduję się na wątku wrzeniowych działań. Dziś
        ostatni zastrzyk Gonalu. Jutro po 22-ej zastrzyk Choragonu, bo
        pregnylu nie było i w sobotę punkcja. Mam za sobą 3 IUI na
        naturalnym cylku, dwa pełne programy ICSI, trzy transfery -
        nieudane. Teraz po dłuższej prawie 4 miesięcznej przewie kolejna
        próba ICSI. Jakoś na zimno podchodzę tym razem do działań. Tak jak
        alonka nie mam zbyt wielkich nadziei. Myślę: Tyle razy się nie udało
        to dlaczego tym razem miało by być inaczej? Może to lepiej.
        Wcześniej miałam w sobie zbyt wiele wiary w sukces i... bardzo
        bolało. Może teraz łatwiej mi będzie przyjać porażkę. Podchodzę jak
        zawsze invimed Wawa - dr D. Pozdrawiam i życzę szcześcia nam
        wszystkim. A sympatycznemu dr D. suksesów w pracy wink
        • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 03.09.08, 19:40
          Witaj joach. Co u Was jest przyczyna i ile czasu sie staracie? Podziwiam Was dziewczyny, bo przez tyle przeszlyscie. U mnie to pierwsze ivf, wczesniej mialam 4 iui. Ja prawdopodobnie bede miala punkcje w poniedzialek. Joach, ile kom. jajowych wyprodukowalas? Ile Ci podadza przy transferze? Pozdrawiam
          • joach30 Re: wrzesniowe ivf 03.09.08, 21:41
            Staramy się prawie 2 lata, w czym 9 miesięcy spontanicznych starań,
            a ponad rok jesteśmy pod opieką ivimed. Przyczyna - słabe nasionka.
            Tyle wykryto. Na USG widać ok 15 komórek. Ciekawe tylko ile da się
            pobrać i ile będzie dojrzałych? Po doświadczeniach z ostaniego roku
            staram się nie wybiegać aż tak daleko w przyszłość i nie zastanawiam
            się ile zarodków mi podadzą. Na to przyjdzie czas.Teraz żyję z dnia
            na dzień. Od zastrzyku do zastrzyku, od pobrania kwi do wizyty u
            lekarza. Jak będzie dużo zarodków to pewnie zdecyduję się jak zawsze
            na dwa. Nie myślę o tym, bo wkońcu może się i tak zdarzyć, że do
            transferu nie dojdzie wogóle. Za pierwszym razem z 15 dojrzałych
            komórek zapłodniło się 10. Dwa śliczne mi podali, 8 zamrożono. Przy
            transferze mrozaczków z 8 zostały przetrwały tylko 3, z czego dwa
            nie rokowały wogóle nadziei. Przy kolejnym programie z 6 komórek
            tylko 3 się zapłodniły, z czego dwa zarodki prawie od razu przestały
            się dzielić i został tylko jeden, który też nie rokował za dobrze.
            Teraz myślę tylko o tym, żeby do transferu wogóle doszło. Nie wiem
            co się ze mną dzieje, ale po raz pierwszy podchodzę do tego zabiegu
            całkiem na zimno. Nie planuję, nie marzę, nie wierzę. Będzie co ma
            być. Nie mam na to wpływu ani ja, ani mój cudny M. Czekamy.
            Podeszliśmy do tego zabiegu tylko dlatego, że najbardziej dobija nas
            nic nie robienie. I może jakaś iskierka, iskiereńka maleńka, ledwo
            się tląca nadziei.Pozdrawiam
    • alonka7 Re: wrzesniowe ivf 05.09.08, 14:54
      Mam prawie 39 lat i staramy sie od 3,5
      Dwa pelne programy in vitro i teraz drugi mrozony
      Przczyny: jakosc nasienia i wiek.
      Nadzieje: niskie - szanse tego traansferu sa oceniane jako 20
      procent.
      • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 06.09.08, 13:58
        Hej dziewczyny, co slychac? Joach, jak sie czujesz po punkcji? Alonka, jak samopoczucie po transferze,kiedy testujesz? Marmirka, jak znosisz stymulacje? Ja dzisiaj wieczorem boire pregnyl, a w poniedzialek rano bede miala punkcje. Niestety pare dni temu dopadlo mnie zapalenie ucha i martwie sie, zeby to tylko przeszlo do poniedzialku.
        Pozdrawiam i zycze aby wrzesien byl szczesliwy dla nas wszystkich
    • marmirka32 Re: wrzesniowe ivf 07.09.08, 21:35
      cześć Izzy!cześc dziewczyny! Nie oddzywałam się długo ,ponieważ byłam na badaniach w Gdańsku. Ja mam 10 pęcherzyków, ale trochę były za małe , więc brałam jeszcze Fostimon i dipherelinę.Punkcję mam we wtorek o godz.8.00 .Mam nadzieję,że wszystko będzie w porządku.Izzy, trzymam jutro za Ciebie kciuki!Dziewczyny, a może tym razem nam się wreszcie uda uda!?Pozdrawiam serdecznie!

      • joach30 Re: wrzesniowe ivf 08.09.08, 17:43
        Witam gorąco. Gorąco, bo chyba moja iskierka nadziei trochę mocniej
        zaświeciła. Puncja- 23 komórki, 15 dojrzałych. Ładnie wysiedziałam,
        nie? Dziś Pan dr D. podał mi - jak to sam określił- dwa śliczne,
        naprawdę śliczne zarodeczki. I oczy mu się tak świeciły, że trudno
        nie nabrać optymizmu. Na jego biurku leżała cała grubaśna karta
        pacjenta. Mój M zapytał czy to nam się tak się nazbierało, a dr D
        powiedział, że tak i że pocichu liczy na to, że tym razem wepnie w
        nasz skoroszyt ostatnią kartę stymulacyjną. Teraz tylko czekać do 19-
        tego. Nie wiem czy to dobrze, że obudziła się we mnie nadzieja, ale
        jest.... a nie było jej wcale. Pozdrawiam
        • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 09.09.08, 13:55
          czesc dziewczyny.Wczoraj mialam punkcje, pobrali mi 29 komorek, bylam w wielkim szoku. Przez caly dzien po transferze bardzo zle sie czulam i wymiotowalam. Powiedzieli mi, ze to normalne, bo pobrali mi az tyle komorek. Dali mi bialko w kroplowce i powiedzieli, ze beda mnie sprawdzac codziennie, bo jest duze zagrozenie OHHS.Dzisiaj mialam usg i wszysko wyglada w porzadku,potem zadzwonili do nas z laboratorium i powiedzieli, ze z 29 komorek, 23 bylo dojrzalych, ale tylko 3 sie zaplodnilo. Zalamalam sie, bo myslalam, ze przy takiej liczbie wiecej sie zaplodni. Godzine temu znowu zadzwonili i powiedzieli, ze 2 zaplodnione komorki wygladaja dobrze, a ze ta trzecia tak sobie. Ustalili transfer na jutro. Mam nadzieje, ze jutro chociaz 2 zarodki beda dobrej klasy.
          Joach, gratulacje,23 komorki to sopro. Jak sie czulas po punkcji? Mam nadzieje, ze lepiej niz ja. Mozesz mi napisac, ile z twoich 15 komorek sie zaplodnilo i ktory dzien po puncji mialas transfer?
          Marmirka, jak sie czujesz po puncji?Ile pobrali Ci komorek?
          Alonka, co u ciebie?
          Pozdrawiam serdeczie
    • marmirka32 Re: wrzesniowe ivf 09.09.08, 17:18
      witajcie!Właśnie wróciłam z punkcji.Czuje się nienajgirzej, chociaż pobolewa
      mnie podbrzusze.Mnie pobrali tylko 10 komórek, na razie nie wiem ile jest
      dojrzałych.Transfer mamy zaplanowany na niedzielę, ponieważ wybraliśm hodowlę
      zarodka do blastocysty.Dostałam całą masę leków: luteinę ,estrofen, acessan i
      clexane.Dziewczyny, po jakim czasie zadzwonili do was z informacją, ile komórek
      jest dojrzałych.bardzo sie boję, że coś będzie nie tak.Pozdrawiam i cieszę się ,
      że ten wątek istnieje.
      • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 09.09.08, 17:52
        marmirka, do nas zadzwonili ok.24godz.po punkcji i wtedy powiedzieli ile jest dojrzalych i ile sie zaplodnilo. 10 komorek to nie jest malo, u nas w klinice powiedzieli mi, ze daza do otrzymania pomiedzy 10 a 15 komorek. Zbyt duza liczba moze doprowadzic do przestymulowania.
        Pozdrawiam
        • joach30 Re: wrzesniowe ivf 09.09.08, 21:50
          Witajcie dziewczyny. Ja po punkcji też nie czułam się najlepiej -
          ból podbrzusza, lekkie plamienie. Izzy u nas 15 sie zapłodniło. W
          dniu transferu dwa najładniejsze zarodeczki mi podali a 10 było już
          zamrożonych, na 3 embiolodzy jeszcze czekali z mrożeniem. Ale nie
          martw się kochana. Do szczęcia wystarczą Ci tylko te dwa. Trzymam
          kciuki żeby ładnie się dzieliły. Ja staram się nie nakręcać, bo z
          doświadczenia wiem, że przekonanie o sukcesie w razie porażki boli
          znacznie mocniej. Szkoda tylko, że tak długo trzeba czekać do testu
          i że ten czas jakoś staje w miejscu. Pozdrawiam
    • marmirka32 Re: wrzesniowe ivf 10.09.08, 14:31
      Właśnie nie wytrzymałam i zadzwoniłam do kliniki, aby dowiedzieć się ile komórek
      było dojrzałych.Niestety powiedziano mi ,że nie udzielają takich imformacji i
      dowiem sie dopiero w dniu transferu.Może to i dobrze... Ale ciężko będzie
      wytrzymać do niedzieli nie myśląc o tym.
      pozdrawiam i dziękuję za wsparcie.
    • marmirka32 Re: wrzesniowe ivf 10.09.08, 14:35
      Izzy, trzymamy za Ciebie kciuki!
      • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 10.09.08, 17:21
        Hej dziewczyny, juz po transferze. Dzis rano kamien z serca mi spadl, jak sie
        dowiedzialam, ze maja 2 dobre zarodki. Ten trzeci nie byl zbyt dobrej jakosci i
        powiedzieli, ze nie przetrwa zamrozenia. Najwazniejsze jest to, ze doszlo do
        transferu. Bardzo sie ciesze, bo wczoraj myslalam, ze zaden z nich nie przetrwa.
        Staram sie myslec pozytywnie.
        Joach, niezly wynik 12 zamrozonych, masz spory zapas na przyszlosc. Marmirka, w
        szoku jestem, ze nie moga Ci udzielic informacji, ile sie zaplodnilo i jakiej sa
        klasy, szkoda, ze musisz czekac az do transferu, zeby sie dowiedziec. Jestem
        pewna, ze wszystko bedzie dobrze.
        Dziewczyny, dzieki za wsparcie,jestescie kochane. Tez staram sie nie nakrecac,
        ale mam nadzieje, ze w tym miesiacu sie okaze, ze zostaniemy szczesliwymi
        mamusiami. Tak bym chciala, zeby nam sie udalo.
        Nie wiem, jak przetrwam te 2 tygodnie czekania. Bede robila sikanca 24/09, bo tu
        w Anglii nie spotkalam sie, zeby robili bete z krwi.
        Goraco Was sciskam i zycze nam wszystkim cierpliwosci
        • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 10.09.08, 17:33
          Joach, zapomnialam dodac, ze mi powiedzieli,zebym pila duzo plynow, 2-3 litry dziennie (w tym duzo bialka: mleko,jogurty), ze wzgledu na ryzyko zespolu hiperstymulacji jajnikow. Mam nadzieje, ze nas to nie dopadnie, ale zawsze lepiej temu zapobiec. Powiedzieli mi, ze to moze wystapic u kobiet, ktore wyprodukowaly duzo komorek,powyzej 20.
          • joach30 Re: wrzesniowe ivf 11.09.08, 08:39
            Aż poleciałam po szklankę z wodą. Dzięki IZZY. Jak to nie ma u Was
            badań bety z krwi?? Ciesze się że Twoje dwa zarodeczki dobrze się
            miały w dniu transferu. Będzie dobrze. Najpracowitszą cześć programu
            mamy już za soba. Teraz tylko czekać na efekty. A dzis dopiero 11 -
            sty. Pozdrawiam.
            • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 12.09.08, 12:22
              Hej dziewczyny, jak sie czujecie? Ja nadal mam bole brzucha i skurcze chociaz nie az tak silne jak pare dni temu. Brzuch mam powiekszony i twardy. Tez tak macie? Dostalam zwolnienie na tydzien, mam nadzieje, ze w poniedzialek bede czula sie w porzadku, zeby isc do pracy.
              Okropne to czekanie, chyba wezme sie za sprzatanie, zeby tylko o tym nie myslec. Trzymajcie sie dziewczyny.
              Marmirka, daj znac jak po transferze. Trzymam kciuki,pa
    • alonka7 Re: wrzesniowe ivf 12.09.08, 15:49
      Ja czuje sie normalnie. Zadnych spejcalnych objawow.
      Czekam na test - to jeszcze prawie tydzien (o ile wczesniej nie
      przyjdzie miesiaczka) I tyle..
      • joach30 Re: wrzesniowe ivf 12.09.08, 21:52
        Cześć dziewczyny. Chyba dopadł mnie kryzys. Mam jakieś dziwne
        przeczucie, że i tym razem się nie udało. Brzuch zrobił się
        mniejszy, piersi prawie przestały boleć, bóle i ciągnięcię
        podbrzusza ustąpiły. Czuję się całkiem normalnie. Zawsze tak było.
        Mniej więcej 5 dpt wszystkie dolegliwości znikały i wynik bety
        zawsze był negatywny. Czuję, że tym razem będzie tak samo. Już
        wolałam to paskudne samopoczucie i wydęty twardy brzuch.
        Przynajmniej mogłam sobie wmawiać, że w moim brzuchu coś się dzieje.
        A tak.... Rany czemu nikt nie wymyślił testu który zaraz po
        transferze dawał by odpowiedź czy się udało czy nie? To czekanie
        jest okropne. A zostało jeszcze 7 długich dni. Jak Wy się trzymacie?
        Pozdrawiam.
    • marmirka32 Re: wrzesniowe ivf 13.09.08, 07:37
      Cześc dziewczyny!Joach , może wcale nie jest regułą,że jeśli się udało, to muszą boleć piersi itd.mam wiele koleżanek, które na początku ciązy nie odczuwały żadnych dolegliwości.Musimy się trzymać!Ja mam transfer jutro o 9.30 , ale nie wiem jak się mają moje komórki, czy któraś się wogóle zapłodniła? Mam nadzieję,że tak.Staram się nie nakręcać, ale same wiecie,że jest to trudne.Pozdrawiam i trzymam za nas kciuki!
      aha!Izzy, nie przesadzaj za bardzo z tym sprzątaniem.
      i jeszcze coś! fajnie ,że mamy ten wątek!
      • joach30 Re: wrzesniowe ivf 13.09.08, 10:25
        Marmirka odezwij sie koniecznie po transferze. Ciekawa jestem ile
        miałaś zarodeczków i jak się miały dzisiaj. Z tym nakręcaniem to
        rzeczywiście trudne. Niby sobie człowiek wmawia, że tym razem to tak
        bez emocji, będzie co ma być itd. A tak naprawdę to... szkoda gadać.
        Trudno się godzić z kolejnymi porażkami. I znowu się boję, że sie
        nie udało. I od wczoraj taka myśl towarzyszy mi nieustannie. I źle
        mi z nią i przygniata mnie strasznie i myślę i myślę i myślę.
        Chciałabym, żeby był już 19-sty. Najgorsze jest to czekanie i
        zastanawianie się udało się czy znowu nie. Trzymajcie sie dziewczyny.
        • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 13.09.08, 13:58
          Joach, nie przejmuj sie, wszystko bedzie dobrze. To, ze Cie nic nie boli i ze nie masz wzdetego brzucha nie znaczy, ze nie jestes w ciazy. To jak sie czujemy , to niestety dzialanie lekow i kazda z nas moze to inaczej przechodzic. U mnie wyglada na to, ze niestety mam zespol hiperstymulacji, co zreszta lekarz mi powiedziala juz po punkcji, ze u mnie ryzyko jest bardzo wysokie. Mam nadzieje, ze to lagodna forma OHHS. Ja czuje sie okropnie, nawet jak chodze czy siadam to wszystko mnie boli w rejonie brzucha. Moze przez ten bol za bardzo nie mysle. Chociaz to czekanie jest okropne...
          Marmirka, daj znac jak po transferze.
          Trzymam kciuki za nas wszystkie, pa
    • marmirka32 Re: wrzesniowe ivf 14.09.08, 17:04
      Uff, już po transferze.Okazało się ,że z moich 10 komórek, dojrzałych było 6 ,
      a zapłodniły się tylko 3 ,z czego jeden zarodek źle się dzielił.Podano mi więc 2
      zarodki.czuję się w miarę dobrze, tylko jestem trochę otępiła, bo przez 3 dni
      mam zażywać relanium. W środę mam zrobić wyniki progesteron, estradiol i betę ,
      a potem przefaxować wyniki do kliniki, ponieważ mieszkam dość daleko od Gdańska.
      Trochę żałuję, że nie mamy zamrożonych zarodków, ale widocznie tak miało
      być.Pozdrawiam!
      • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 15.09.08, 11:56
        Marmirka, ciesze sie, ze transfer sie udal. U mnie tez tak bylo, nic do zamrozenia. Najwazniejsze, ze mamy 2 zarodki w srodku. Trzeba byc dobrej mysli. A czemu masz brac relanium?
        Joach, co u Ciebie? Mam nadzieje, ze jestes w lepszym nastroju.
        Moj brzuch jest ogromniasty i caly czas zbiera mnie na wymioty, niestety hiperstymulacja daje sie we znaki. Dzis mam wizyte u lekarza, ma sprawdzic, czy wszystko w porzadku.
        Trzymajcie sie dziewczyny, pa
        • joach30 Re: wrzesniowe ivf 15.09.08, 18:01
          Witajcie dziewczyny. U mnie nastrój niestety bez zmian. Czas stoi w
          miejscu. Bardzo chciałabym wierzyć, ale nie umie wykrzesać z siebie
          nawet odrobiny optymizmu. Tyle razy już to przerabiałam, że trudno
          uwierzyć że tym razem będzie inaczej. Izzy odezwij się koniecznie po
          wizycie u lekarza. Mam nadzieję, że Hiperstymulacja u Ciebie
          przybierze najłagodniejsza formę. Ostatnio weszłam na formum
          bocianowe dotyczące hiper... i trochę się przestraszyłam. Myślałam o
          Tobie. U mnie na szczęście nigdy nie było z tym problemów. Najgorzej
          chyba czułam się po pierwszym programie. Wtedy troche się martwiłam,
          bo brzuch miałam nienaturalnych rozmiarów (cały czas chodziłam w
          spodniach na gumce, bo w nic innego się nie mieściłam)i długo się
          ten obrzęk utrzymywał i towarzyszyły mu uciążliwe bóle podbrzusza.
          Tym razem nic mi nie dolega. W sumie to nie czuję nic. Czasem tylko
          brzuch zaboli jak przed @, ale to za wcześnie. Coraz bardziej mnie
          kusi żeby w środę zrobić sikańca. To będzie 9 dpt. Ale M protestuje.
          Oby do piątku. To czekanie wykańcza.
          • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 17.09.08, 11:11
            Hej, melduje sie po wizycie u lekarza. Dostalam zwolnienie na dodatkowe 2 tyg. Zrobili mi usg i wyszlo, ze woda sie gromadzi w okolicach jamy brzusznej i klatki piersiowej, ale pani doktor powiedziala, ze nie jest tej wody az tak duzo. Jajniki tez mam powiekszone. Powiedzieli, ze mam sie nie martwic i ze wszystko jest pod kontrola. Mam ich informoac na bierzaca a jak objawy sie pogorsza to szybko do szpitala. Jakie to zycie stresujace...
            Joach, bedzie dobrze, mysl pozytywnie. Wiem, ze musi byc Ci ciezko, bo mialas juz wczesniej 2 nieudane icsi. Co do boli na @ to dobry znak, zarodki moga sie zagniezdzac. Chociaz niektore dziewczyny nie maja zadnych objawow po transferze i tez zachodza w ciaze. Poczytalam sobie na bocianie i ile dziewczyn tyle roznych objawow lub brak objawow.
            Co do sikanca, to nie robilabym go w 9dpt, tylko sie niepotrzebnie zestresujesz. Niektorym dziewczynom sikaniec nie wychodzi nawet w 12dpt a pozniej okazuje sie, ze sa w ciazy. Poczekaj kochana jeszcze pare dni. Bedziesz robila bete w piatek, to bedzie Twoj 11dpt? wtedy juz cos powinno wyjsc. Trzymam kciuki.
            Marmirka odezwij sie , co u Ciebie
            • joach30 Re: wrzesniowe ivf 17.09.08, 13:44
              Izzy, nie wytrzymałam i zrobiłam oczywiście test. Pierwszy o 5 rano,
              bo jakoś równo z M się obudziliśmy. Po dwóch min spojrzeliśmy w
              okienko - 1 krecha, nie czekaliśmy dłużej tylko smutni
              powędrowaliśmy do łóżka spac. Kiedy rano myłam zęby spojrzałam na
              test, żeby go wyrzucic, a tam... jaśniutka ledwo widoczna druga
              kreseczka. Zadzwoniłam do M i za chwilkę przyjechał z dwoma nowymi
              testami. Powiedział, że ta druga krecha to pewnie zafałszowanie
              wyniku, bo za długo leżał, ale co nam szkodzi sprawdzic. I na dwóch
              kolejnych testach wyszły dwie bledziuśkie kreseczki. Nadzieja zalała
              moje serce. Nie mogę doczeka się piątku. Choc strasznie boję się że
              to pozostałości choragonu (zamiennik pregnylu). No nic trzeba
              czekac, ale jakoś mi łatwiej teraz, bo jest nadzieja. Tym bardziej,
              że ostatnim razem 9dpt test nie wykrył pregnylu, tylko pokazał
              zgodnie z prawdą jedną kreskę. Izzy trzymaj się kochana i dbaj o
              siebie, bo z tą hiper... to nie przelewki.
              • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 17.09.08, 14:22
                Joach, tak bardzo sie ciesze...To na pewno ciaza, i to moze blizniacza???!9dpt to bardzo wczesnie, ale najwazniejsze, ze juz wykrylo. I to nie jeden a 3 testy potwierdzaja. Czytalam kilka historii, ze dziewczyny robily test, wyrzucaly do kosza, bo wyszedl negatywnie a po paru godzinach zauwazyly nastepna, bladziudka kreseczke i byly w ciazy.
                Joach, po cichu Wam gratuluje. Teraz tylko pozostaje zrobienie bety do dopelnienia formalnosci. A nie chcesz zrobic bety dzisiaj? Bo skoro sikaniec juz pokazuje to beta tym bardziej powinna wykazac.
                Mam nadzieje, ze ten watek bedzie dla nas wszystkich szczesliwy
                • joach30 Re: wrzesniowe ivf 17.09.08, 16:17
                  No właśnie izzy myślałam o zrobieniu bety wcześniej, ale... Lekarz
                  kazał mi robić betę dopiero 12 dpt czyli w sobotę. Ale go zapytałam
                  czy jak nie wytrzymam i przyjadę w piątek to będzie bardzo źle?
                  Śmiał się ze mnie i powiedział:"no dobrze to niech Pani zrobi w
                  piątek. Najwyżej powtórzymy w sobotę jeśli wynik nie będzie
                  jednoznaczny". Więc wcześniej nie chcę wyskakiwać z betą. Doczekam
                  już jakoś do piątku. Jestem bardzo podekscytowana, ale mam obawy, że
                  to może jeszcze pozostałość choragonu. I że za wcześnie się
                  ucieszyłam. Z drugiej strony ta cudowna nadzieja w sercu. Chyba
                  jutro rano jeszcze zrobię test. No bo tak sobie myślę, że jeśli mam
                  tak bledzisieńką kreskę i jest ona pozostałością choragonu to jutro
                  powinna być jeszcze bledsza, albo wogóle jej nie powinno być. A
                  jeśli to rzeczywiście ciaża to kreska może być jeszcze mocniejsza,
                  bo beta rośnie z dnia na dzień. A w piątek dostanę odpowiedź na
                  100%. Dzięki Izzy za miłe słowa. Trzymam kciuki za nas wszystkie.
                  Pozdrawiam.
                  • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 17.09.08, 17:52
                    Joach, trzymam kciuki za jutrzejszego sikanca, jestem pewna, ze to tylko
                    formalnosc, no i za bete. Wyglada mi to na pewna ciaze.
                    Trzymaj sie
    • marmirka32 Re: wrzesniowe ivf 17.09.08, 19:14
      Witajcie!Joach , ja też niesmiało, acz z całego serca gratuluję.Ja byłam dzisiaj
      na pierwszej weryfikacji(4dp).Nie wiem czy coś z tych moich staran będzie,beta
      0,836, progesteron 22 , a estradiol 1100.Na początku byłam totalnie załamana,
      ale pani doktor powiedziała,że wążna będzie weryfikacja sobotnia.Jak na razie
      nie mam żadnych objawów.Muszę brać 24 luteiny dopochwowe i 12 podjęzykowych
      dziennie.Do tego 3 estrofemy.Chyba coś jest nie tak ze mną.
      Jestem już strasznie zmęczona tym wszystkim.Pozdrawiam.Izzy, dbaj o siebie!
      • joach30 Re: wrzesniowe ivf 17.09.08, 21:11
        Dziewczyny tak strasznie się boje, że te gratulacje są przedwczesne.
        Nie powiem, nakreciłam się i sama nie wiem czy to dobrze czy źle.
        Byle do piątku.
        Marmirka rzeczywiście sporo masz tych leków. Ja biorę tylko 3x1
        luteina i 3x1 duphaston. To wszystko. Wiem, że jesteś zmęczona. Mnie
        też już czasem krzyczeć się chce i powiedzieć sobie DOŚĆ!! Ale po
        kazdej porażce, a było ich już 6 (3 IUI, 2 ICSI w tym 3 transfery)
        po wypłakaniu z siebie całej złości i bezradności znowu przystępuję
        do działań. Nie umię inaczej, nie umię odpuścić. Tłumaczę sobie, że
        każda próba to kolejna szansa. Że to jak gra w ruletkę, że kiedyś
        obstawimy dobry kolor i wygramy. Tylko te żetony takie drogie. Ale
        dopóki lekarz mówi, że jest szansa na wygraną będę grać. Ciesze się
        tylko, że mój organizm nawet nieźle znosi te stymulacje, że szybko
        wraca do normy i nigdy nie miałam żadnych komplikacji jak np. teraz
        Izzy. Bo mój M powiedział mi teraz przed ostatnim podejściem, że on
        jest za tym, żeby było to nasze ostatnie, bo naczytał się o zespole
        hiperstymulacji i nie ma ochoty grać w ruletkę kosztem mojego
        zdrowia. Mówił, że bardzo pragnie mieć dziecko, ale jeszcze bardziej
        pragnie mieć zdrową żonkę. Kochany jest. Mam nadzieję, naprawdę mam,
        że może to wkońcu będzie ostatni raz. Czego i Wam życzę.
    • alonka7 Re: wrzesniowe ivf 18.09.08, 08:49
      i ja testuje dzis. mrozaczki to u nas szansa 20 procent.
      i mimo rozsadku mam nadzieje...
      • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 18.09.08, 10:49
        Dziewczyny, co tu taka cisza? Joach, robilas nastepnego sikanca? Alonka, czekamy na wiadomosci. Marmirka,niezla ilosc lekow Ci przepisali. Powiedzieli Ci czemu, czy kazdemu tak daja? ja tylko biore czopki z progesteronem (Cyclogest) i to wszystko.
        Czuje sie o wiele lepiej, nic mnie za bardzo nie boli i brzuch mi sie zmniejszyl. Teraz zaczelam sie martwic, ze hiper znika i ze to moze znak braku ciazy...Juz nie wiem , co myslec. Jak mam hiper i sie mecze z bolu to niebobrze, a jak teraz przeszla to tez zle.
        Joach, fajnie, ze masz takiego kochanego i wspierajacego meza. Moj mezus tez jest kochany i jest dla mnie wielkim oparciem. Bez niego nie bylabym w stanie przez to wszystko przejsc. No i oczywiscie ciesze sie, ze mamy to forum, bo zawsze to lepiej podzielic sie przezyciami w grupie.
        Pozdrawiam
        • joach30 Re: wrzesniowe ivf 18.09.08, 11:36
          Ano zrobiłam i caraz bardziej jestem pewna, że ta radośc z wczoraj
          była przedwczesna. Niby dwa testy dzisiaj pokazały drugą kreseczkę,
          ale była zdecydowanie bledsza od wczorajszej. Myślę więc że to
          jednak pozostałości choraganu. Jutro już się dowiem na 100%, ale po
          dzisiejszym teście nie liczę na cud. Już sobie popłakałam i
          odpowiednio sie nastawiłam. Poprostu smutno mi. Izzy to dobrze ze
          objawy hiper ustępują. Bardzo się cieszę. Alonka czekam na wieści po
          testowaniu. Rozpocznij dobrą passę na tym wątku. Powodzenia.
          • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 18.09.08, 11:58
            Joach, kochana nie przejmuj sie. Dzisiaj dopiero Twoj 10dpt, sikaniec ma prawo
            nie wyjsc a przeciez Tobie nadal pokazuje druga blada kreseczke.
            Ja wierze i czuje, ze Ci sie tym razem uda. Trzymaj sie
    • alonka7 Re: wrzesniowe ivf 18.09.08, 13:33
      test wieczorem. Wynika jutro. Nie ukrywam, ze mam nadzieje, bo okres
      spoznia sie 5 dni (co raczej sie nie zdarza). Ale rozsadek mi mowi,
      ze mialam juz 3 porazki, mam 39 lat i tylko 20 procent szansy.
      • joach30 Re: wrzesniowe ivf 18.09.08, 14:46
        Alonka w tym nie ma co szukac logiki. Ja coraz częściej patrzę na te
        swoje działania jak na gry hazardowe. Tu nie ma reguł. Jak
        podchodziłam pierwszy raz to M miał nawet niezłe nasionka, ja zdrowa
        jak ryba, wiek 29 ja, 30 mój M, więc też nie najgorzej, podali mi
        śliczne, wzorcowe wrecz 2 zarodeczki, a jednak nie udało się. Nie
        umiałam tego pojąc. 5 dni spóźnienia - do dobrze rokuje. Wierzę Ci
        się uda. Będę czekać z niecierpliwością jutro również na Twój wynik.
        Izzy dzięki za słowa otuchy. Ja dziś trochę wariuję. Raz wierze, raz
        nie. Tylko te bledziusieńkie kreski mnie z tropu zbiły. Myślałam że
        dziś będą wyraźniejsze, a nie jaśniejsze. Ech to czekanie.
        Trzymajcie sie.
    • marmirka32 Re: wrzesniowe ivf 18.09.08, 17:22
      Dziewczyny kochane !Trzymam za Was wszystkie kciuki.Ja mam w sobotę II
      weryfikację i ona powinna coś już wyjasnić.Sama nie wiem dlaczego muszę brać
      tyle luteiny.Może ze względu na niski progesteron(22) , ale pewnie też ze
      względu na moje wcześniejsze 2 obumarłe ciąże.Ale nie skarżę się , faszeruję się
      luteinką i modlę,aby się nam udało.Buziaki,trzymajcie się !
      • mohini83 Re: wrzesniowe ivf 18.09.08, 19:45
        Witam,
        przypadkiem trafilam na wasze forum, a watek pasuje mi jak ulal. Lekarze
        stwoerdzili u mnie a raczej u nas nieplodnosc idiopatyczna. W zeszlym roku
        mialam robione IUI, niestety sie nie udalo. Tym razem podeszlismy do IVF...
        dzisiaj mialam transfer zarodkow... mam nadzieje ze tym razem sie uda. Czuje sie
        cudownie, wiedzac ze nosze w sobie dwa zycia. Traktuje moje zarodki jako moje
        dzieci... moj maz pierwsze co, jak wyszlismy z kliniki ucalowal moj brzuszek.
        Mam tylko ogromna nadzieje ze czar nie prysnie...
        Pozdrawiam wszystkie starajace sie przyszle mamusie i trzymam za nas wszystkie
        kciuki... big_grin
        • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 19.09.08, 11:27
          Joach, Alonka z niecierpliwoscia czekamy na wiadomosci. Caly czas trzymam za Was
          kciuki.
          Marmirka, daj znac jak po weryfikacji, mam nadzieje, ze czujesz sie dobrze.
          Mohini, witaj. Trzymam kciuki za Twoje zarodki. Gdzie mieliscie ivf, ile czasu
          sie leczycie, ile mieliscie zarodkow?
          U mnie dopiero 9dpt, nie wiem jak wytrzymam do srody?
          Pozdrawiam
          • joach30 Re: wrzesniowe ivf 19.09.08, 11:51
            Już oddałam krew. Wynik dopiero ok 14-tej. Chyba oszaleję. Jeszcze
            chyba nigdy się tak nie denerwowałam. Żołądek mam ściśnięty. Nie
            umię sobie znaleźć miejsca. Tak bardzo się boję, że spadnę dziś z
            chmur na ziemię i że mocno zaboli nie tylko stłuczona pupa, ale i
            serce. Czym sie tu zająć? Nawet pomysłu nie mam. Hmmmm.... O rany
            ile razy jeszcze mogę przez to przechodzić. Ile?
          • mohini83 Re: wrzesniowe ivf 19.09.08, 22:00
            Witam,
            Leczymy sie z mezem od prawie 4 lat. cala "kuracje" mamy w niemczech ( tu
            mieszkamy) W Dortmund. Chyba a raczej napewno palnelam glupstwo bo napisalam o
            zarodkach, a to przeciez embriony... W sumie wychodowalam 5 dobrych jajeczek i
            wszystkie 5 sie zaplodnilo. Ale mialam umieszczone tylko lub az 2 big_grin Teraz to
            tylko patrze na zdjecie tych dwoch embrionkow moich kochanych i mam nadzieje,
            ogromna nadzieje ze wszystko bedzie O´K. Pozdrawiam serdecznie
            • drugamonika Re: wrzesniowe ivf 20.09.08, 11:39
              Cześć, Dziewczyny. Śledzę ten wątek bardzo, bo właśnie też przeżywam
              to co Wy. Jestem po transferze, ale do testu jeszcze cały tydzień.
              Wcześniej dwie IUI i dwa pełne programy. Teraz trzeci krótki. Ale
              też nie stymulowałam się najlepiej i niewiele komórek mi wyszło.
              Lekarz powiedział, że zarodki były dobre...Zobaczymy. Nie czuję nic
              szczególnego, czasem jakieś kłucie, czy lekki skurcz, ale to nic
              takiego, pewnie normalnie to bym tego nawet nie zauważała.
              Joach super, że Ci się udało, to zawsze daje nadzieję, tym bardziej,
              że moja sytuacja jest bardzo podobna do tego, co napisałaś o sobie.
              Czekam, że każda z nas będzie się mogła zaraz pochwalić sukcesem smile
              Gorąco tego życzę Wam i sobie.
    • alonka7 Re: wrzesniowe ivf 19.09.08, 12:54
      u mnie wynik po 15.30 (mialam zrobic badanie wczoraj ale nie
      zdazylam i bylam dopiero dzis rno)
      Przeczucie mam zle. I bardzo sie denerwuje tez. EEE
      Ciekawam tego wyniku Twojego o 14.00
    • alonka7 Re: wrzesniowe ivf 19.09.08, 15:27
      U mnie wyniki daja nadzieje, choc nie pewnosc
      Nastepny test we wtorek rano...
      A co u Was?
      • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 19.09.08, 16:54
        jaoch, co u Ciebie? Nie trzymaj nas w niepewnosci.
        Alonka, ile wyszla Ci beta? Mozna juz gratulowac?
        • joach30 Re: wrzesniowe ivf 19.09.08, 17:23
          Moja beta 108!! Jestem W ciąży!! Nie umię opisac uczuć jakie mną
          targają. Nawet nie wiedziałam, że można czuć się tak bardzo
          szczęśliwym. Mina mojego M - bezcenna. Dziewczyny zaczełam dobrą
          passę teraz kolej na WAS.
          • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 19.09.08, 17:31
            joach, ogromne gratulacje!!! Bardzo sie ciesze Waszym szczesciem. Tak czekalam na Twojego posta, ze nie moglam sie od kompa dzis oderwac. Mam nadzieje, ze wrzesien bedzie szczesliwym miesiacem dla nas wszstkich. Tak bardzo bym chciala...Trzymaj sie i dbaj o siebie i maluszka/maluszki?
            Buziaki
            • joach30 Re: wrzesniowe ivf 19.09.08, 18:36
              Dziewczyny cały czas nie mogę w to uwierzyć. Uśmiech nie schodzi mi
              z ust. To cudowne uczucie powiedzieć jestem w ciąży. Miałam tyle
              momentów zwątpienia, myśli że może nigdy sie nie uda. Teraz wierzę,
              że na każdą z nas przyjdzie kolej. Mam nadzieję, że wrzesień będzie
              szcześliwy nie tylko dla mnie. Trzymam za Was kciuki, będę o Was
              myśleć i podgladać na bierzaco nasz wątek. Całuję Was mocno.
              Powodzenia!!
    • marmirka32 Re: wrzesniowe ivf 19.09.08, 18:40
      Joach!Tak bardzo się cieszę!!!!Jesteś dowodem na to ,że opłaca się
      walczyć!Gratuluję!dziewczyny,może rzeczywiście ten wrzesień będzie dla nas
      szczęśliwy.Oby tak było!Ja powinnam wiedzieć już coś jutro, ale aż się boję myśleć.
    • marmirka32 Re: wrzesniowe ivf 20.09.08, 14:24
      Dziewczyny , i mnie się chyba wreszcie udało!!!BHCG 44 , estradiol 2100 , a
      progeateron 79.Pani doktor potwierdziła ciążę, ale jest jeszcze tak wcześnie ,że
      boję się cieszyć.Tym bardziej,że już troche w życiu doświadczyłam.Boli mnie
      podbrzusze , biorę nospę, a kolejne badania w środę.Wierzę ,że ten wątek
      przyniesie nam szczęście!Tak bym chciała ,aby wszystkim nam się udało!pozdrawiam
      i czekam na wiadomości.
      • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 20.09.08, 15:27
        Marmirka, ogromne gratulacje!!! Tak bardzo sie ciesze! Beta 44 w 7dpt to bardzo
        dobry wnik. Fajnie, ze juz wiesz. A ja jeszcze musze sie meczyc do srody, wtedy
        bedzie moj 14dpt. Niestety nie moge zrobic bety, bo oni tutaj tego nie robia,
        tak mi powiedziala pani doktor. Beznadzieja. To czekanie juz mnie powoli wykancza...
        Dziewczyny, trzymam kciuki i bardzo sie ciesze, ze nasz watek jest taki
        szczesliwy i mam nadzije, ze nadal bedzie pelen sukcesow. Pozdrawiam
        • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 20.09.08, 16:02
          Drugamonika witaj,dopiero zauwazylam Twoj post.Fajnie, ze robi sie wieksza grupka, zawsze to razniej. Gdzie sie leczysz i co jest u Was przyczyna? Kiedy bedziesz testowac?
          Mohini, co u Ciebie, kiedy testujesz? U mnie 10dpt. Nie odczuwam zbyt wiele. Czasami brzuch pobolewa, piersi mam powiekszone i bolace, ale to chyba dzialanie lekow.
          pozdrawiam
          • drugamonika Re: wrzesniowe ivf 20.09.08, 17:07
            U mnie 6dpt., więc jeszcze do testu daleko. Leczymy się w
            Białymstoku. Przyczyna chyba po trosze po obu stronach, tzn.
            nienajlepsze parametry u M. a u mnie nie wiadomo co. Całe życie
            miałam idealne cykle i lekarze mówili, że wszystko podręcznikowo,
            ale kiedy zaczęliśmy się leczyć to okazało się, że b.słabo się
            stymuluję. Nikt mi nie potrafi powiedzieć dlaczego tak się dzieje.
            Boję się co będzie tym razem. Na razie jak widać na wątku same
            sukcesy! Strasznie się cieszę i oby tak dalej! smile
    • alonka7 Re: wrzesniowe ivf 20.09.08, 18:09
      Przyznam, ze nie wiem ile ta beta wynosi. Wiem tylko, ze jest ''at the limit'' i
      drugi test we wtorek. No ale miesiaczka juz ponad tydzien sie spoznia.
      Zobaczymy. Nie spytalam o zadne wartosci (glupia ja).
      • mohini83 Re: wrzesniowe ivf 22.09.08, 14:18
        Witam,
        u mnie dopiero 4dpt. Troche sie denerwuje bo znajoma ktora tez przechodzila ivf
        (ktorej sie udalo za pierwszym razem) mowila o bolach brzucha itd. Mialam je na
        poczatku, ale teraz nie. Piersi bola mnie jak na @ i brzuch nadety ale pozatym
        nic. Juz nie moge wytrzymac tego czekania. Codziennie patrze na zdjecie moich
        dwoch zarodkow i az plakac mi sie chce z niepewnosci... Pozatym czytalam w
        waszych postach o badaniach beta... kurcze u nas tego nie robia. Od dnia punkcji
        musze tylko brac 6 tabl. Utrogestu na dzien. Na badanie krwi mam sie zglosic
        14dpt i to wszystko. Zadnych badan miedzy transferem a 14dpt nie mam. juz nie
        moge sie doczekac, ale moze faktycznie ten wrzesien bedzie dla nas wszystkich
        szczesliwy...
        • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 23.09.08, 19:49
          Czesc dziewczyny. Wlasnie zrobilam test (13dpt) i jestem w ciazy!!! Nadal z mezem nie mozemy w to uwierzyc.
          Tak sie balam kolejnej porazki, a tu 2 krechy. Test maialm dopiero robic jutro rano, ale balam sie , ze jak bedzie negatywny to nie bede w stanie pojsc do pracy, takze stwierdzilam, ze lepiej zrobic to teraz. Tak bardzo sie ciesze.
          Joach, zaczelas dobra passe na tym watku. Mam nadzieje, ze wszystkie bedziecie takie szczesliwe. Marmirka, jak poszla nastepna weryfikacja?
          Mohini, drugamonika trzymam za Was kciuki. Alonka, u Ciebie to ciaza raczej potwierdzona?
          • mohini83 Re: wrzesniowe ivf 23.09.08, 20:51
            superrr... Gratuluje z calego serducha!!! Chyba faktycznie cos w tym wrzesniu jest... mam nadzieje ze dobra passa bedzie dalej trwala!!! jeszcze raz gratulacje smile)) Dbaj o was jak najlepiej!!!
          • olimpiaa.4 Re: wrzesniowe ivf 24.09.08, 21:44
            SUPER!!!!!! FAJNIE JEST CZYTAC TAKIE POSTY!!! GRATULUJE!
    • marmirka32 Re: wrzesniowe ivf 24.09.08, 09:32
      Izzy!Gratuluję najmocniej jak potrafię!ja właśnie czekam na wyniki III
      weryfikacji.Boję się strasznie, a tu jeszcze 2 godziny.W dodatku od tej ilości
      luteiny dostałam jakiegoś zapalenia, ale lekarz mówi,że to nic groźnego.odezwę
      się potem.
      Dziewczyny oczekujące na test trzymam za Was kciuki!
      • joach30 Re: wrzesniowe ivf 24.09.08, 16:57
        Izzy gratulacje!!Rzeczywiście ten wrzesień szcześliwy, oby tak
        dalej. Marmirka czekamy na wynik. Dorwij się wreszcie do kompa. Ja
        już ochłonęłam. I czasem nawet zapominam, że jestem w ciąży. Czuje
        się zupełnie normalnie. Bóle podbrzusza przestały mnie męczyć. Z
        niecierpliwością oczekuję wtorkowej wizyty u lekarza. Jak myślicie
        dowiem się na niej już czy to będą bliźniaki? Hmm... Oby wszystko
        było wporządku. Pozdrawiam.
        • ikakole Re: wrzesniowe ivf 24.09.08, 18:43
          Gratuluje Wam dziewczyny!!!!!!!!!Wrzesien naprawde byl dla was
          szczesliwy smile))))Przyznam ze podczytywalam ten watek od poczatkuwink))
          Trzymajcie sie!!!!
          • izzy.08 Re: wrzesniowe ivf 24.09.08, 19:13
            Dziewczyny dzieki za wsparcie. Jestescie wspaniale!!! Tak trudno jest mi uwierzyc, ze jestem w ciazy. Trzy lata oczekiwan, testow, 4 nieudane iui a tu ciaza i to za piewrszym razem z ivf. Za 2 tyg. mam pierwsze usg. Nie moge sie doczekac, kiedy zobacze bijace serduszko\serduszka. Mysle, ze wtedy dopiero do nas dojdzie w 100%, ze jestem w ciazy.
            Joach, mysle, ze w nastepnym tygodniu bedziesz juz wiedziala, czy sa blizniaki.
            Marmirka, daj znac, jak po weryfikacji. Zobaczysz, ze wszystko bedzie dobrze. Pozostale dziewczyny, mocno trzymam kciuki za szczesliwe ciaze.
        • evita2401 Re: wrzesniowe ivf 24.09.08, 18:59
          Witam Was wszystkie. Przeczytałam cały wątek i postanowiłam dołączyć, gdyż jak
          widzę jest on bardzo szczęśliwy. Mam nadzieję, że i dla mnie będzie. Jutro rano
          mam punkcję; jest to moje pierwsze podejście do IVF (po 2 nieudanych IUI). Nie
          liczę zatem na cuda, ale jeden mały cudzik... czemu nie... smile
          Pozdrawiam i gratuluję ciężaróweczkom
    • marmirka32 Re: wrzesniowe ivf 24.09.08, 19:49
      jestem i melduję,że beta przyrosła ładnie. W środę mam wizytę i , tak jak ty
      Joach , dowiem się czy jedno, czy dwa szczęścia mam w brzuchu.Ja staram się nie
      myśleć o tym,że jestem w ciąży, bo się strasznie stresuję.Pocieszm się jednak,że
      tym razem biorę leki na rozrzedzenie krwi.Dobrze, już nie psuję
      nastroju.pozdrawiam serdecznie wszyskie starające się o dzidziusia!
      • mohini83 Re: wrzesniowe ivf 27.09.08, 11:26
        cos cichutko sie zrobilo na tym naszym forum sad
        Jeszcze 5 dni i sie dowiem czy sie udalo... boje sie jak cholera...
        • drugamonika Re: wrzesniowe ivf 28.09.08, 10:53
          Mnie się nie udało...strasznie boli...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka