Dodaj do ulubionych

chrzest dziecka

30.12.08, 18:23
jestem w ciąży po ICSI i jak slysze glos kosciola o in vitro, to
sie zastanawiam, czy ochrzcic dziecko w kosciele, który nie chce
mojego dziecka, i który sposób jego poczęcia uważa za niemoralny
itp.; macie podobne dylematy???
Obserwuj wątek
    • julia56 Re: chrzest dziecka 30.12.08, 18:26
      Misiama, SERDECZNE gratulacje. smile
      Tylko to chciałam napisać.


      Który to tc?
      • misiama Re: chrzest dziecka 30.12.08, 18:27
        o cześć Julia!!! juz 22 tc! bedzie chłopiec smile
        • julia56 Re: chrzest dziecka 30.12.08, 18:28
          Ale czad!!! Ty wiesz, że ja też mam synka? 8 miesięcy skończył kilka
          dni temu. big_grin
          • misiama Re: chrzest dziecka 30.12.08, 18:31
            o rany juz 8 miesiecy?!?!?! ale fajnie sie poukladalo smile pozdrawiam
    • thorgalla Re: chrzest dziecka 30.12.08, 20:55
      Moje 3 ISCI się nie udało ale gdyby jednak to i tak nie zamierzałam
      dziecka chrzcić w KK.Zresztą mieszkam w protestanckim kraju więc
      zamierzam je ochrzcić (jeżeli w ogóle) w tutejszym kościele.
      Mojego dziecka katolicka sekta nie dostanie.

      Jeżeli Ci bardzo zależy to zapytaj księdza.Wiem,że są tacy,którzy
      (po cichu przyznając) nie mają nic przeciwko.
      Sprzeciw odności inv to stanowisko oficjalne.
      • batutka Re: chrzest dziecka 30.12.08, 23:44
        u mnie w parafii ksiadz ochrzcilby dziecko po invitro bez zadnego problemu i
        potepienia - naprawde smile
        ale ja nie zamierzam i tak mowic przy zglaszaniu mojej Ani do chrztu o tym jak
        zostala poczeta, poniewaz nie uwazam tego za cos bardzo istotnego
        jak dla mnie fakt,ze zostala poczeta metoda invitro nie ma zadnego znaczenia i
        corcia jest dla mnie dzieckiem jak kazde inne
        nie jest to dla mnie grzech (invitro) wiec nie uwazam, ze powinnam o tym
        wspominac ksiedzu i robic z tego wielkie halo
        tak samo jak i chrzczac druga corcie nie bede wspominala w jaki sposob zostala
        poczeta (a zostala poczeta naturalnie) bo nie uwazam tego za rzecz warta
        zaznaczania, mowienia o tym wink

        dziewczyny - mowiac o invitro ksiezom, wspominajac o tym szczegolnie,
        spowiadajac sie z tego same zaznaczamy niejako, ze jest to cos zlego, ze to cos
        o czym trzeba wspominac
        przeciez ludzie ktorzy maja dzieci z naturalnego zaplodnienia nie wspominaja o
        tym ksiedzu uwazajac to za cos normalnego
        moze jak i my bedziemy uwazac invitro za cos normalnego to i inni tez tak na to
        spojrza?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka