populek
22.01.09, 13:41
Kiedy przystępowałam do inv i okazało się, że mam bardzo dużo
pęcherzyków byłam w siódmym niebie. Potem też duża radość bo
zapłodniło się 10 komórek-podano jeden zarodek udało się mamy
córkę.W klinice czeka 9 zarodków-wrócę na pewno ale jeśli wszystko
będzie szło super i uda się znowu za pierwszym razem, to na pewno w
przyszłości nie wykorzystam wszystkich czekających zarodków. Wiem,
że część się rozpadnie ale nawet jesli teoretycznie zostanie chociaż
jeden a ja już będę za stara na rodzenie dzieci lub będą inne
przeciwskazania co robić? To jest ogromny dylemat, który już mnie
męczy-oddać do adopcji-ale to moje dziecko, moje geny a niech to
dziecko w przyszłości jako dorosły człowiek spotka swoją siostrę lub
brata i stworzą związek? przecież nie będą wiedzieli, że genetycznie
są rodzeństwem. Jak Wy do tego podchodzicie, dodajcie otuchy co
robić, do kiedy zarodki mogą być zamrożone, co się stanie np z tym
jednym kiedy nie zgodzę się na adopcję ani na przekazanie go
klinice, będę opłacała jego mrożenie do późnej starości? i co dalej?
myślicie też o tym czasami?