Dodaj do ulubionych

Meksyk z dzeckiem? Prosze o rady

20.03.04, 10:54
W lipcu lecimy na slub znajomego do Guadalajary, zamierzamy leciec do Meksyku
i wynajac samochod.
Czy jest tu ktos kto podrozowal z maluchem - nasz bedzie mial 1.5 roku - do
tzw. 'cieplych krajow'? Chcialabym dowiedziec sie wiecej o tym jak zywic
dziecko, czy brac wozek, czy plecaczek na stelazu, moze jakies rady na upaly
i ulewy?
Obserwuj wątek
    • Gość: TGIF Re: Meksyk z dzeckiem? Prosze o rady IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 20.03.04, 19:12
      Moja rada dla was wszystkich/ a szczegolnie dziecka/ to uzywajcie wode tylko
      butelkowana! Nawet do mycia zebow. Uwaga tez na drinki z lodem, bo robione z
      wody zwyklej, nawet w najlepszych restauracjach.
      A co do wynajmu samochodu, to uwazajcie na policje - bardzo lubia lapowki,
      zaden Amerykanin przy zdrowych zmyslach nie wypozyczy tam samochodu bo za male
      przewinienie mozna wyladowac w meksykanskim wiezieniu i wychodzi sie z niego
      tylko za duza lapowka. Lepiej trzymajcie sie miejscowych i z nimi zwiedzajcie.
      Lipiec bedzie b. goracy i duszny - pijcie duzo wody, zawsze czapka na glowie i
      krem do opalania o filtrze 30 caly czas, nawet w cieniu.
      Jedzenie jest bardzo pikantne, dziecko raczej nie bedzie zadowolone/lokalne
      dzieci wychowuja sie na tym, ale Wasze nie przypuszczam/ wiec chyba czasem
      bedziecie musieli sami cos dla niego przygotowac. Ja osobiscie zostawilabym
      dziecko u dziadkow w Polsce , bo to nie jest kraj bezpieczny pod zadnym
      wzgledem, a dziecko i tak nie bedzie nic pamietac. No i Wy sie wymeczycie. Ale
      to tylko taka moja prywatna dygresja.
      • bibba Re: Meksyk z dzeckiem? Prosze o rady 20.03.04, 20:32
        Dzieki serdeczne. Bylismy juz w Meksyku, rowniez w Brazylii i ... nie taki
        diabel straszny jak go maluja! Jesli chodzi o zwykle porady, to jestesmy dosyc
        swiadomi jak i co (lacznie z lapowkami, ktore zaplacilismy w Meksyku wlasnie
        jezdzac wynajetym samochodem), ale ciekawa bylam tego, czy ktos ma pomysly na
        jedzenie dla malucha - typu avocado z.....? albo tortilla z.....?

        Moze znasz kogos kto ma tego rodzaju doswiadczenie? Ja w ogole nie....
        • cracovian Re: Meksyk z dzeckiem? Prosze o rady 24.03.04, 16:40
          Naszego szesciomiesiecznego maluszka zabieramy do Tepic w stanie Nayarit (obok
          Jalisco i Guadalajary) pod koniec maja - tam bedziemy Go chrzcic. Bedzie bez
          porownania latwiej niz z Waszym z powodu wieku na pewno no i pogody.

          Juz od dawna temperatura w tym regionie siega 30 stopni co jest niezwykle
          wysoko jak na ten sezon, wiec lipiec zapowiada sie strasznie :-(

          Jesli wypozyczycie samochod to sciagnijcie naklejke agencji z tylniego
          zderzaka - nie rozpozna Was wtedy policja. Pozniej mozna ja znowu przykleic
          przed oddaniem. No i tylko z klimatyzacja...

          Z ciekawosci to jak dlugi bedzie Wasz pobyt i co zamierzacie zwiedzic?
          Osobiscie mysle, ze Guadalajara jest strasznie nudna no i troche
          przygnebiajaca :-( Wybrzeze Pacyfiku ma za to wiele wiecej atrakcji choc to nie
          to samo co na Jukatanie.
          • Gość: zzyzzio Re: Meksyk z dzeckiem? Prosze o rady IP: 213.76.135.* 25.03.04, 15:14
            Popieram powyższe rady. My też jedziemy z naszym małym w maju do Tampico, bo
            chcemy, aby tam miał Pierwszą Komunię. Myślimy też żeby jechać z nim z pięć lat
            na bierzmowanie do Oaxaca...
            • bibba Re: Meksyk z dzeckiem? Prosze o rady 25.03.04, 16:41
              Jedziemy do Guadalajary na slub, wiec nie wybieramy celu podrozy :)

              Mamy zamiar leciec do Mexico City, wynajac samochod i przejechac do Guadajary
              zahaczajac o Queretaro, gdzie mamy znajomych. Powrot planujemy autostrada
              prawie rownolegla, tyle ze bardziej na poludnie - nie mamy jeszcze konkretnych
              planow, czekamy na sugestie od znajomego. Na pewno w drodze powrotnej
              zajedziemy do Teotihuacan, bo nie bylam tam jeszcze. W wielu miejscach nie
              bylm, ale bylismy juz na Jukatanie - Valladolid, Chichen Itza, Merida, Uxmal,
              Kaba, i te inne w poblizu, Campeche, Edzna, a takze Tulum w drodze powrotnej z
              Chiapas, a konkretnie San Cristobal. Jezdzilismy wynajetym samochodem bez
              klimatyzacji :))) i bylo swietnie i nie mielismy klopotow z policja nigdzie
              oprocz Chetumal gdzie nas po prostu zatrzymal i zmyslil, ze nie uzylismy
              kierunkowskazu!!!!!!!

              Ale wtedy nie mielismy dzidziusia a teraz mamy, a u dziadkow nie zostawie go,
              bo on dziadkow widuje co kilka miesiecy - nie mieszkamy w POlsce, wiec musi z
              nami jechac. Nie boje sie tego, ciesze sie ze jako rodzina bedziemy podrozowac,
              ale chcialabym byc przygotowana!
              • cracovian Re: Meksyk z dzeckiem? Prosze o rady 25.03.04, 19:44
                Wow - to jest kawalek jazdy z D.F. do Guadalajary... My osobiscie lecimy prosto
                do Guadalajary z Atlanty, a stamtad samochodem po przedrozonej ($30 oplat za
                trzy godziny jazdy), ale bardzo porzadnej autostradzie do Tepic.

                Osobiscie pojechalbym do Puerto Vallarta, San Blas (warto zobaczyc La Tovarra)
                czy naszego ulubionego Rincon de Guayabitos nad Pacyfikiem. Te miejscowosci sa
                wzglednie niedaleko 4-5 godzin jazdy z Guadalajary.

                Dla dziecka wez walizeczke sloiczkow jedzenia Gerbera i bedziesz miec mniej
                stresu z tego powodu...
                • bibba Re: Meksyk z dzeckiem? Prosze o rady 25.03.04, 21:19
                  dzieki za pomysly!

                  hehe... sloiczki...moj nie je sloiczkow - je to co my juz od jakiegos czasu -
                  sloiczkow nigdy nie lubil... jakos poradzimy sobie, w koncu nie bedziemy sami.
                  jedziemy na 3 tygodnie wiec bedziemy te droge pokonywac powoli - z wieloma
                  przystankami.

                  cracovian, zycze Ci milego pobytu w maju i do uslyszenia!
                  • Gość: kk Re: Meksyk z dzeckiem? Prosze o rady IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.03.04, 05:23
                    ja za ostrym lub ciezkostrawnym jedzeniem nie przepadam, a glodna nie
                    chodzilam :)

                    jajecznica, bialy ser sa dostepne wszedzie
                    na obiad polecam pozywne rosoly (sopa de pollo) ze spora iloscia gotowanej kury
                    i warzyw

                    no i owoce, najlepiej te 'obieralne'

                    ni o najwazniejsze - szczepienie przeciwo zoltaczce pokarmowej, po co ryzykowac
              • s.wawelski Re: Meksyk z dzeckiem? Prosze o rady 26.03.04, 05:26
                Bibba, jestes pierwsza osoba, na jaka natrafilem, ktora nie tylko slyszala o
                takich miejscach jak Edzna i Kaba, ale jeszcze na dodatek tam byla. Twoje
                pytania o podrozowanie po Meksyku odbieram raczej jako kokieterie. Osoba z
                Twoim obyciem moze wiecej rad udzielic niz z nich skorzystac. No powaznie! Poza
                tym dzidziusie sa wszedzie na swiecie, i w Meksyku i w Holandii i na Borneo.
                Wszystko bedzie dobrze!!!

                Napisz po powrocie jak bylo.

                Na razie.
                S.W.
                • bibba slodki s.wawelski... :))) 26.03.04, 08:47
                  oj, przestan!........

                  Dzieki za mile slowa, wiesz, my sami to w ogole sie nie boimy tej podrozy, i
                  dzis dowiem sie o szczepionkach dla malego, ale - uwierz mi, jako mama czuje
                  sie z lekka niepewnie - moje dziecinko jest dla mnie wszystkim! I tylko o rady
                  dotyczace podrozowania z maly pytalam - nie o te ogolne, ktore choc wszystki
                  fajne, nie sa nam juz niezbedne.

                  Byles tez? Czy na razie marzysz?
                  • s.wawelski Re: slodki s.wawelski... :))) 26.03.04, 17:34
                    Dziekuje za mile slowa!

                    Meksyk znam nienajgorzej. W sumie na 2 raty objechalem wynajetym samochodem
                    ponad 6000 km. Pierwsza nasza podroz to byl "Swiat Mayow", w czasie ktorej
                    odwiedzilismy okolo 20 starozytnych miast tamtej kultury. Stad znane mi sa
                    rowniez te mniej znane miejsca. Druga wyprawa to srodkowy Meksyk
                    • Gość: Alex Re: slodki s.wawelski... :))) IP: *.acn.waw.pl 26.03.04, 22:15
                      Mam kilka pytań szczegółowych.Wybieramy się we trójkę już w kwietniu do
                      Meksyku. Chcemy zobaczyć jak najwięcej podróżując wynajętym samochodem.
                      Doradźcie gdzie najtaniej wynająć auto w Mexico City. Czy w Meksyku są szosy
                      równoległe do płatnych autostrad? Ile pieniędzy trzeba przewidzieć na płatne
                      autostrady na trasie z Mexico City do Cancun? Czy te łapówki dla policji są
                      rzeczywiście plagą? Może macie jeszcze jakieś praktyczne rady?
                      Pozdrówka. Alex
                      • s.wawelski samochod, lapowki i inne 27.03.04, 07:33
                        Samochod wypozyczylem u Avisa na lotnisku bez zadnych rezerwacji ale odebralem
                        go kilka dni pozniej w miescie na Avenida Reforma akurat pieszy dystans od
                        naszego hotelu. Odradzam jezdzenie wlasnym samochodem po stolicy gdyz jest to
                        bardzo meczace nie znajac miasta. Cenowo Avis byl dosc konkurencyjny, lecz
                        mysle, ze nie najtanszy. Nie wykupywalem dodatkowego ubezpieczenia gdyz moja
                        karta kredytowa mi je gwarantowala lecz tylko na 2 tygodnie, wiec w trakcie
                        podrozy musialem musialem przepisac kontrakt, co sie udalo mi za kazdym razem
                        zrobic.

                        Na razie.
                        S.W.

                        W terenie plaskim zwykle sa drogi w poblizu autostrad, w gorach natomiast
                        czesto sa dosc odlegle i jazda po nich czasami oznacza 4-5 razy dluzsza podroz.
                        Ceny autostrad sie roznia i niektore sa bardzo drogie. Na 400-stu kilometrowym
                        odcinku z Acapulko do Taxco zaplacilem chyba ekwiwalent $40-45!! Na Yucatanie
                        akurat nie ma za duzo autostrad. Odcinek MC - Puebla (140km) kosztowal okolo
                        $8. Niestety ja takiej trasy (MC - Cancun) nie przemierzylem samochodem wiec
                        nie chce zgadywac kosztow.

                        Lapowki dla policji nie okreslilbym jako plage, mnie sie to zdarzylo tylko 2
                        razy i w obu przypadkach policjant mial jakis prawdziwy aczkolwiek troche
                        naciagany powod. Zreszta nawiasem mowiac nie trzeba jechac do Meksyku aby miec
                        tego typu doswiadczenie. Za kazdym razem mialem skromny samochod i z
                        policjantem rozmawialem po hiszpansku nie dajac mu zadnych wskazowek skad
                        jestesmy. Ogolna rada to dobrze jest miec odlozona jakas mala sume osobno
                        (powiedzmy 200 peso) i w razie czego powiedziec, ze to jest wszystko co sie ma
                        gotowka. Raz zaproponowalem policjantowi zeby pojechal ze mna do hotelu obok to
                        mu dam zadane 200 ale ten w panice zadowolil sie 110. Mozna tez z powazna mina
                        zaproponowac traveler's check
                      • Gość: pidżej Re: slodki s.wawelski... :))) IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.03.04, 11:47
                        Gość portalu: Alex napisał(a):

                        Może macie jeszcze jakieś praktyczne rady?
                        My chcąc zobaczyć jak najwięcej, po trzech dniach na Cozumel, wynajęliśmy jeden
                        samochod w Cancun na objazd Jukatanu, potem komfortowo nocnym autobusem
                        przejechalismy do Palenque, po dwóch dniach następnym nocnym autobusem do
                        Dystryktu Federalnego, tam ze trzy dni bez samochodu, bo rzeczywiście w stolicy
                        jest on kulą u nogi, wreszcie na następnych kilka dni kolejny rentacar z
                        lotniska w MEX (z lotniska żeby oddać na lotnisko tuż przed lotem powrotnym) na
                        czterodniową rundkę do Tepotzotlan (niedoceniane - polecam!) i Teotihuacan, San
                        Miguel de Allende (rewelacja!), Guanajuato (też), Queretaro (j.w.) i Taxco
                        (wiadomo).
                        Policji nie widzieliśmy ani razu. Hertz, Avis - różnic nie widzę. zawsze miej
                        samochód zarezerwowany - b
                        Trasę Cancun-Merida jechalismy szosą, wracaliśmy autostradą. Uwaga: na całym
                        200 km odcinku nie było ani jednej stacji benzynowej!
                        Tyle że dwa lata temu British latał jeszcze do Cancun i w jedną stronę
                        lecieliśmy tam a wracali z MEX.
                        Z DF do Medidy będzie ok. 1800 km, Meksyk lepiej robić partiami a solidnie. Ja
                        na następny raz planuję samo zachodnie wybrzeze z copper canyonem na
                        zakończenie.
                        • s.wawelski Re: slodki s.wawelski... :))) 27.03.04, 19:45
                          Gość portalu: pidżej napisał(a):

                          > Gość portalu: Alex napisał(a):
                          >
                          > Może macie jeszcze jakieś praktyczne rady?
                          > My chcąc zobaczyć jak najwięcej, po trzech dniach na Cozumel, wynajęliśmy
                          jeden
                          >
                          > samochod w Cancun na objazd Jukatanu, potem komfortowo nocnym autobusem
                          > przejechalismy do Palenque, po dwóch dniach następnym nocnym autobusem do
                          > Dystryktu Federalnego, tam ze trzy dni bez samochodu, bo rzeczywiście w
                          stolicy
                          >
                          > jest on kulą u nogi, wreszcie na następnych kilka dni kolejny rentacar z
                          > lotniska w MEX (z lotniska żeby oddać na lotnisko tuż przed lotem powrotnym)
                          na
                          >
                          > czterodniową rundkę do Tepotzotlan (niedoceniane - polecam!) i Teotihuacan,
                          San
                          >
                          > Miguel de Allende (rewelacja!), Guanajuato (też), Queretaro (j.w.) i Taxco
                          > (wiadomo).
                          > Policji nie widzieliśmy ani razu. Hertz, Avis - różnic nie widzę. zawsze miej
                          > samochód zarezerwowany - b
                          > Trasę Cancun-Merida jechalismy szosą, wracaliśmy autostradą. Uwaga: na całym
                          > 200 km odcinku nie było ani jednej stacji benzynowej!
                          > Tyle że dwa lata temu British latał jeszcze do Cancun i w jedną stronę
                          > lecieliśmy tam a wracali z MEX.
                          > Z DF do Medidy będzie ok. 1800 km, Meksyk lepiej robić partiami a solidnie.
                          Ja
                          > na następny raz planuję samo zachodnie wybrzeze z copper canyonem na
                          > zakończenie.
                          Pidzej, na litosc boska, dlaczego meksykanskie nazwy geograficzne piszesz po
                          angielsku? Czy w Polsce jezdzisz do Breslau czy do Wroclawia? Widze, ze
                          amerykanska moda na totalna ignorancje jezykowa robi sie rowniez popularna w
                          Polsce.

                          S.W.
                          • Gość: Szybki Re: slodki s.wawelski... :))) IP: *.proxy.aol.com 29.03.04, 08:11
                            Ja raczej nie radze aby do Meksyku brac male dziecko. Moja opinia i przebywam w
                            Meksyku 10 dni w roku przez ostatnie 15 lat.Pozd. z Kaliforni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka