IP: 195.116.249.* 10.01.05, 15:58
22 lutego lecę do Singapuru na spotkanie firmowe, bedziemy tam 5 dni i potem
planowaliśmy leciec na Phuket, mamy juz wykupione tanie linie lotnicze i nie
chcą nam juz za nie zwrócic, mamy mieszane uczucia co do tego wyjazdu na
Phuket jak pewnie każdy, wątpliwości są róznego rodzaju... ale pomijajac
je... i zakładając że skorzystam z tego lotu, lubię podróżować i zwiedzać
poznawać nowe kultury, sposób życia tubylczej ludności, nie jestem
zwolennikiem wylegiwania sie na plaży, wolałabym raczej połazikować, może
wziąc rower i pozwiedzac jak najwiecej miejsc na wyspie, jestem takim raczej
plecakowcem niz walizkowcem :)) czy moze jakies wskazowki dla takiego typu
turystów??
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • monhann2 Re: Puket 10.01.05, 18:28
      Gość portalu: Adjani napisał(a):

      > 22 lutego lecę do Singapuru na spotkanie firmowe, bedziemy tam 5 dni i potem
      > planowaliśmy leciec na Phuket, mamy juz wykupione tanie linie lotnicze i nie
      > chcą nam juz za nie zwrócic, mamy mieszane uczucia co do tego wyjazdu na
      > Phuket jak pewnie każdy, wątpliwości są róznego rodzaju... ale pomijajac
      > je... i zakładając że skorzystam z tego lotu, lubię podróżować i zwiedzać
      > poznawać nowe kultury, sposób życia tubylczej ludności, nie jestem
      > zwolennikiem wylegiwania sie na plaży, wolałabym raczej połazikować, może
      > wziąc rower i pozwiedzac jak najwiecej miejsc na wyspie, jestem takim raczej
      > plecakowcem niz walizkowcem :)) czy moze jakies wskazowki dla takiego typu
      > turystów??
      > Pozdrawiam

      Pozwiedzac co????????? Ruiny i zniszczenia??? Raczej jesli juz chcesz to po to,
      aby pomoc ludziom. Moze w formie np darow rzeczowych. Wybacz, ale naprawde nie
      moglabym tam jezdzic sobie na rowerze, podczas gdy inni cierpia. To troche nie
      idzie w parze!!!
      • Gość: SZWED Phuket nie ma obaw IP: *.telia.com 10.01.05, 19:59
        Tylko przy lini brzegowejh sa zniszczenia. Widzialem w telewizji moja
        instruktorke od snorkla kora mowila ze Tv przesadza. Najwieksza tragedia byla
        kahlo lak czy jat tam. Takze jeakchcesz wedrowac po Phukecie to nie ma
        problemu. Tam gdzie bylem Karon Beach jest wiekszosci Hoteli odtwartych.
        • Gość: Adjani Re: Phuket nie ma obaw IP: 195.116.249.* 12.01.05, 09:59
          czytalam ze Kron jest piekna plaza i jest to raj dla fotoamatorow
    • Gość: M.G. Re: Puket IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 21:06
      Adjani
      Jeśli to Ty Iwonko to możemy podesłać Ci trochę linków na maila firmowego.........
      M.G.
      • Gość: Adjani Re: Puket IP: 195.116.249.* 12.01.05, 09:30
        Dziekuje za linki, szkoda tylko ze sa odwolane loty z Singapuru do Puket :(
    • Gość: przejrzysty Re: Puket IP: *.144.143.3.revip.asianet.co.th 11.01.05, 06:09
      Popieram pomysł z wyjazdem na Phuket. Teraz wyspa jest prawie cała sprzątnieta.
      Ślady tsunami widac tylko na plaży Patong. Poza tym wyspa funkcjonuje
      normalnie. Jest woda, elektryczność, działają szkoły, hotele, szpitale itd.
      Oczywiście nie ma żadnej epidemii. Pod koniec lutego pewnie nie zobaczysz
      żadnego śladu po fali. Nie słuchaj doradców, którzy wiedzą najlepiej, pomimo
      tego, że sytuację na Phukecie znają tylko i wyłącznie z relacji dziennikarzy. A
      pamietaj, że dziennikarze muszą sprzedać gazetę albo przyciągnąć widza przed
      ekran TV, dlatego też pokazują same zniszczenia i trupy (bo to najlepiej się
      sprzedaje). Nie wypowiadam się o Sumatrze czy Sri Lance, bo nie znam tych
      regionów, i nie mówię, że nie ma tam zniszczeń. Mówię tylko o Phukecie i
      Tajlandii, bo tą wyspę i ten kraj znam nieźle. I z całą odpowiedzilnością mogę
      powiedzieć, że relacje dziennikarzy o Tajlandii były mocno przesadzone. Ten
      kraj w 99% nie ucierpiał w żaden sposób. Phuket ucierpiał w stosunkowo
      niewielkim stopniu. Najwięcej zniszczeń i ofiar było na wysepce Phi Phi (40 km
      na południe od Phukeu) i w miejscowości Khao Lak (80 km na północ od Phuketu).
      Poza tym cały kraj funkcjonuje normalnie.
      Zajrzyj na kilka stron o Phukecie (www.phuket-photos.com, www.sawadee.com,
      www.phuket.com). Wszystkie te strony apelują o nie anulowanie planowanych
      przyjazdów na Phuket. Bo mieszkańcom wyspy nie są potrzebne datki z zagranicy.
      Oni potrzebują powrotu do normalnego życia.
      • ona-29 Re: Puket 11.01.05, 19:47
        Zgadzam sie ze warto odwiedzic Phuket..Bylam tam(patong beach)kiedy nadeszla
        fala,mialam szczescie bylam wciaz w hotelu a mieszkalam na 2 pietrze..Bylam w
        Patong beach kilka dni po..wrocilam do kraju tylko dlatego ze odwolano
        wszystkie loty i bylam zmuszona wracac ostatnim charterem,w przeciwnym wypadku
        musialabym pokryc osobiscie koszty biletu powrotnego :( Tajlandczycy wzieli sie
        porzadnie do roboty ,na dzien dzisiejszy niewiele sladu pozostalo po
        fali..ok,przy ulicy plazowej nie pozostalo zbyt wiele(wczesniej bylo tam mase
        super restauracji,knajpek,sklepikow) ale to wszystko mozna znalezc 200 m dalej.
        przy nastepnej ulicy..wiem ze plaza jest tez sprzatnieta.Jedynie jakos tak
        pusto..malo turystow..o ile sie orietuje chartery bede wznowione od lutego.Ja
        osobiscie wracam do Tajlandji w sobote,tyle ze tym razem lece do
        Bangkok,ewentualnie Pattaya,Koh Samet..Moze powinnam zaznaczyc ze nie lece do
        Phuket tylko dlatego ze zginal tam moj przyjaciel..Ale wciaz uwazam ze
        Tajlandja potrzebuje turystow i dlatego mam zamiar wydac moje pieniadze tam a
        nie gdzie indziej..
        pozdrawiam wszystkich
        • Gość: Adjani Re: Puket IP: 195.116.249.* 12.01.05, 09:58
          Tak tez czytalam na ich rodzimych stronach, ze bardzo szybko staraja sie
          wszystko odbudowac i wiele sil w to wkladaja i jedyne czego pragna to wrocic do
          codziennego zycia i zapraszaja by przyjezdzac do nich... maja tez pretensje do
          dziennikarzy pragnacych zwrocenia uwagi i pokazujacych caly ogrom zniszczenia i
          tragedii a nie sily i pragnien tych co pozostali tam i chca dalej zyc...
          ... dzis otrzymalam niestety informacje ze lot z Singapuru do Phuket zostal
          odwolany... a byl bardzo atrakcyjny bo tanimi liniami lotniczymi tam i powrot
          do Singapuru za 350 zl szukamy teraz innych polaczen ale cos czuje ze bedzie
          ciezko w tej cenie...
          zycze milego pobytu, a jesli moge spytac to czesto tam bywasz w tych rejonach??
          pisz prosze na moj mail itecza@wp.pl
        • Gość: Adjani Re: Puket do Ona-29 IP: 195.116.249.* 12.01.05, 11:15
          wlasnie musielismy przebookowac lot i wybralismy Bankok, wstepnie planujemy
          zostac tam 5 dni, mile widziane wskazowki co tam zobaczyc...
      • Gość: Adjani Re: Puket IP: 195.116.249.* 12.01.05, 10:01
        dziekuje za wsparcie w podejmowaniu decyzji :) i pozdrawiam
    • ona-29 Re: Puket 12.01.05, 16:55
      witam,niestety nie podam ci namiarow na Bangkok, poniewaz sama lece tam po raz
      pierwszy..Prawdopodobnie spedze tam tylko ostatnia noc...prosto z lotniska
      jedziemy do Pattaya,mamy tam sie spotkac z kumplem a nastepnie na Koh
      Samet.Moim ulubionym miejscem byl,jest i bedzie Phuket(Koh samui bylam ale raz
      wystarczy)i napewno w przyszlym roku tam powroce :))
      pozdrawiam

      zapytaj przejrzystego o Bangkok,zadaje sie on ma dosc duze pojecia na temat
      tego miasta.
      • alek444 Re: Puket 12.01.05, 17:25
        Weźcie pod uwagę i to,że bez tych tak tutaj krytykowanych relacji
        dziennikarskich pokazujących "trupy i zniszczenia" z pewnością nie byłoby
        takiego odzewu na świecie i takiej deklarowanej pomocy. A bez niej wiele
        zniszczonych rejonów (niekoniecznie w Tajlandii) na pewno szybko nie odbuduje
        się ze zniszczeń, by tak jak dawniej gościć turystów, także niektórych z Was.
        Więc każdy kij ma dwa końce. Podobnie jak gwałtowne namowy niektórych osób,żeby
        odwiedzać ten czy inny rejon, oczywiście biura podróży nie mają z tym nic
        wspólnego.Jak zwykle, także i w tym przypadku prawda leży gdzies pośrodku..
      • neronka Re: Puket 12.01.05, 17:50
        Ona-29
        A co mozna robić na Koh Samet oprócz kąpieli i leżenia na plaży?
        Uważasz że jest lepsza niż Koh Samui?
        • ona-29 Re: Puket 12.01.05, 21:49
          Na Koh Samet bede po raz pierwszy wiec nie moge sie wypowiadac,z tego co wiem
          to jest to wyspa raj,szczerze mowiac to mam ochote przez kilka dni(bo tylko
          tyle tam bedziemy)spokojnie polezec na plazy,z dobra ksiazka i postarac sie
          chociaz troche wyluzowac po ostatnich wydarzeniach .Troche za duzo sie
          wydarzylo i ciezko to wymazac z pamieci.
          Co do Koh Samui to nie potrafie sama wytlumaczyc dlaczego jestem taka anty..
          Bylismy tam w zeszlym roku(o ile pamietam chawang),bylo ok ale nic poza
          tym.Napewno tam nie wroce..Wiem ze mase ludzi uwielbia to miejsce i czesto nie
          potrafia zrozumiec dlaczego ja mam inne zdanie..
          pozdrawiam
        • Gość: przejrzysty Re: Puket IP: *.144.143.3.revip.asianet.co.th 13.01.05, 03:05
          Na Koh Samet można spędzić najwyżej 3 dni. Jest to mini wysepka: 6 km długości
          i ok. 1 km szerokości (w najszerszym miejscu). Poza plażowaniem nie można tam
          robić nic. Lepiej jedź na wyspę Koh Chang. Wyspa jest nie tylko większa i
          piękniejsza, ale dookoła jest 51 innych wysepek, na których mozna miło spędzić
          czas.
          Pattayę sobie podaruj. Możesz tam spędzić 1 noc po drodze na Koh Chang.
          • neronka Re: Puket 13.01.05, 11:29
            Przejrzysty!!!
            Nie wiesz czy Tiger Air nie odwołał lotów Singapur-Phuket?
            Mógłbyś to sprawdzić? Wysłąłąm do nich maila ale nie odpowiadają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka