31.01.05, 11:52
Czesc,

czy znacie moze jakies biura oferujace w miare tanie trampingi do Birmy ? W
miare tanie to oznacza ze np Logos Travel odpada.

Pozdrawiam
Kukulcan
Obserwuj wątek
    • Gość: K Re: Birma IP: 213.76.134.* 31.01.05, 12:37
      Mktramping.krakow.pl
      • kukulcan Re: Birma 31.01.05, 13:30
        mktramping tez sie ceni, 2500 Euro za 29 dni to niezle. Szukam czegos tanszego.
        • lukumon MK Tramping 31.01.05, 13:47

          tym bardziej, że to biuro jest niesamowicie mało wiarygodne. ostatnio wystąpiła
          przeciwko niemu na drogę sądową całą 12osobowa grupa tramperów jaką MK wysłał do
          etiopii. oszukano ich wielkokrotnie: na transporcie, na wyprawach
          fakultatywnych, na rozliczeniu kosztów pobytu w hotelach itp. jedno wielkie
          złodziejstwo. wiem to od jednej z uczestniczek. podkreślić należy że nie jest to
          ich pierwszy, ani drugi taki popis. jeśli tak dalej pójdzie to skończą tak jak
          alpinatour - tak kończą wszyscy oszuści.

          zdecydowanie bardziej wiarygodny i nieco tańszy jest Supertramp. podobno to
          firma rodzinna i na rynku trampingu najstarsza. słyszałem tylko opinie, ale
          nigdy z nimi nie byłem. wiem, że też mają w ofercie Birmę chyba z Laosem i
          Tajlandią.

          *********
          Lukumon
          • Gość: pytajacy Re: MK Tramping IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 17:31
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=194&w=14594359&a=14631181
            • lukumon masz 100% racji pytający 02.02.05, 12:00

              byłem raz z nimi i było dobrze. tyle że nie dzięki nim, ale dzięki pilotce z
              którą byliśmy, bo to ona poprostowała wszyskie ich niedociągnięcia, a przede
              wszystkim celowe niedoszacowania kosztów. i mimo jej często owocnych wysiłków
              wydaliśmy na koszta stałe znacznie więcej niż wskazywały na to szacunki biura. i
              faktem jest również, ze byliśmy grupą, która z racji zarobków (to nie
              chełpliwość, ale obiektywna ocena) nie zwracała przesadnej uwagi na zaniżone
              kalkulacje dotyczące kosztów w poszczególnych krajach. ale to było dwa lata
              temu. rynek turystyczny się jednak zmienia i robi się coraz dzikszy,
              pazerniejszy, coraz gardziej barbażyński również wśród biur trampingowych.
              najwyraźniej i oni tego nie uniknęli. dlatego radykalnie zmieniłem o nich
              zdanie. podobnie jak zmienia się zdanie o innych produktach bądź usługach
              których jakość spada. oni też spadli. i to bardzo. już Heraklit z Efezu mówił
              "Panta rhei" - MK Tramping też płynie. a raczej spływa.
              *********
              Lukumon
          • Gość: sumakk Re: MK Tramping IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 15:59
            Byłem z nimi w Tajlandii i okolicach trzy
            lata temu. Bardzo drogo i bardzo zle zorganizowane
            biegalismy od hotelu do hotelu w poszukiwaniu
            miejsc bo pilot nie mial dokladnej informacji
            , a w Laosie bywało że tanich hoteli do
            wyboru nie było za wiele i problemy z transportem
            gdzie pilot nie mogl sobie poradzic z organizacja.
            Stracilismy duzo czasu i jeszcze wiecej forsy. Tez
            przekroczylismy budzet. Zaplacilismy biuru prawie 1800
            dolcow za cos co przy indywidualnym wyjezdzie nie
            kosztowaloby nawet 1000. Do tego jeszcze koszta utrzymania
            ktore okazaly sie wyzsze niz zakladano. Nie polecam
            bo lepiej samemu i rzeczywiscie uczciwiej.

            • Gość: Remik Re: MK Tramping IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 16:19
              No coż pewnie jestem na razie jedynym broniącym biuro MKTramping.
              Byłem z nimi 2 razy w Peru i w Tybecie i jade w maju na Madagaskar. Uważam ze
              na tyle imprez co organizują, nie mozna sie zdziwic że mają wpadki i
              upierdliwych klientów (miałem juz kontakt z takimi współtowarzyszami). Mam
              nadzieje że Wy do takich nie należeliście bo jesli tak to juz rozumiem.
              Zresztą nie widzałem tutaj nie obsmarowanego jeszcze biura.
              • Gość: lukumon a ja widziałem takie biura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 20:24
                na przykład Flugo, albo Supertramp, Africa Line
                . Część z nich jest relatywnie droga, ale za to pewna.

                a poza tym zdumiewa mnie argumentacja pod tytułem "im więcej mają imprez tym
                częściej mają prawo do wpadek". dobre biura w cywilizowanym świecie mają nie
                wpadki, ale SYSTEM który im zapobiega oraz STANDARDY OBSŁUGI KLIENTA których
                nigdy nie łamią, bo nie myślą o jeden krok naprzód, ale o wiele lat i wolą
                zarobić mniej dziś, ale zarabiać w ogóle w przyszłości czyli istnieć stale na
                rynku i to istnieć "mocno". a w MK dominuje myślenie "dużo i szybko, a potem
                choćby potop". Brzydze się tego typy filozofią która zawsze uderza w tych którzy
                im zaufali.
    • Gość: Krzyś Re: Birma IP: 213.76.134.* 31.01.05, 16:39
      Cześć !
      Jedź sam!Po co Ci biuro podróży?Z biurem zawsze przepłacisz conajmniej1000$ albo więcej...
      K.S
      • kukulcan Re: Birma 31.01.05, 16:56
        czesc,

        nie lubie jezdzic samemu, nie bawi mnie to. Do tej pory wyjezdzajac na inne
        kontynenty (Am. Srodkowa i Pld) w cudzyslowie przeplacalem okolo 420 - 500 USD
        i tyle chcialbym "przeplacic" do Birmy.

        Kukulcan
    • Gość: Foxy Re: Birma IP: *.emu.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 20:35
      O ile sie orientuje wyjazdy indywidualne do Myanmar nie sa mozliwe. Od lat 90-
      tych kiedy wojskowy rzad nie uznal wynikow demokratycznych wyborow trwa tam
      poermamentny stan wojskowy. Uniwersytety sa zamkniete bez czasowo a ich Walesa,
      kobieta ktora tez dostala pokojowego Nobla, przebywa w areszcie domowym, partie
      polityczne sa zakazane.
      Brak dewiz zmusil ich do "otwarcia" granic ale zorganizowane grupy widza tylko
      tyle ile chca im pokazac.Bezposrednie kontakty z tubylcami nie sa mozliwe.
      Zachodnia prasa (np. Guardian) utrzymuje ze sa tam obozy pracy cos ala ruskie
      gulagi.
      Zycze udanego trampingu!!!
    • Gość: Krzyś Re: Birma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 20:44
      Cześć!

      Oczywiście,że można jechać indywidualnie.Byłem z dwoma osobami 2 lata temu:).Nie wypowiadam sie na temat sytuacji politycznej w Birmie/teraz Myanmar/.Sporo w tym racji.Możesz zebrać ekipę i wyruszyc w kilka osób.Kraj niesamowity,tylko drogi fatalne:((.Pomimo ograniczeń,to co zobaczysz na pewno Cie zadowoli...Piękny kraj i wspaniali ludzie...

      Nie sądzę,żebys znalazł biuro które zarobi ''tylko''500$ na tobie:).Ale powodzenia!

      Krzyś
      • Gość: qetz Re: Birma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 19:03
        oczywiscie, ze jedz. do yangoon dolecisz z bangkoku od 195 usd z bangkok
        airways. musisz miec wize (sprawdz na www.visa.gov.mm/ teraz cos tam nie
        dziala) ale mozesz ja tez dostac w 1 dzien w bangkoku i chiang mai. najlepiej
        to zrobic od razu po przylocie.
        Bardzo wdzieczny kraj do zwiedzania, Bagan, Bago, Rangun, jezioro Inle. Przy
        wjezdzie musisz! wymienic 300 usd na kyat'y (lokalne) ale potem mozesz to
        zmienic u kinkciarzy lub wydac na hotele. i rzeczywiscie nie jest ci potrzebne
        zadne biuro podrozy. ale chyba logos tours cos tam robi. pozdrawiam
        • Gość: Krzys Re: Birma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 09:44
          Nie ma juz obowiązkowej wymiany dolarów na kiaty na lotnisku!!!
          • habibi.xx Re: Birma 05.02.05, 17:36
            wlasnie wrocilam 2 tygodnie temu z birmy, i z pewnoscia zaluje , ze bylam tam z
            grupa (logos-travel); zabraklo mi zywego kontaktu z tubylcami, poszwendania sie
            tu i owdzie; byc moze bylismy skutecznie izolowani (?!) od tego co nie-
            poprawne, ale odnoslam wrazenie, ze to kraj bardzo przyjazny, bezpieczny, USD
            mozna wymienic w hotelach; i zadnej proby ograniczania nie zauwazylam, dlatego
            dziwia mnie uwagi o jakiejs wyjatekowej atmosferze militarnej czy rewolucji
            tamze; jezioro inle jest magiczne; angielski nie jest w powszechnym uzyciu, ale
            na tyle na ile trzeba - mozna bylo sie dogadac; zachecam do indywidualnej
            eskapady; jezeli chcialbys czegos sie dowiedziec (impreza polaczona byla z
            kambodza) napisz habibi.xx@gazeta.pl; w ten weekend segreguje zdjecia:) ;
            pozdrawiam
    • Gość: jeff Re: Birma IP: *.inter-media.pl 10.02.05, 13:08
      Ci co mowia - jedz sam - maja zulpelna racje.Sam to nie znaczy oczywiscie
      quite alone,chociaz wtedy jak nigdy poczujesz kazdy kraj,ale bez biura podrozy
      do ktorego bedziesz uwiazany jak baran na postronku,sorry za porownanie.
      Jest to kraj naprawde latwy do podrozowania czego dowodem moze byc chocby to
      ze wylatujac w sobote wieczorem z KAtowic via FRA juz we wtorek rano lazilem po
      stupach PAganu,organizujac wize i transport calkowicie na wlasna reke.
      Mozna tam dotrzec w wiele zakazanych miejsc o fascynujacych nazwach np.MraukU
      - swoja droga ciekawe czy ktos z respondentow juz tam dotarl i powie mi czy
      warto - a takze i takich gdzie dotarcie naprawde jest trudne i juz chocby z
      tego tytulu sprawi Ci cholerna satysfakcje.
      Jedz poki czas,poki wciaz jest to prawdziwa egzotyka,z czasem i tam zbuduja
      Singapur.
    • Gość: oto_otto Re: Birma IP: 193.111.166.* 15.02.05, 16:12
      powiem to, co w poprzednim topicu:

      mam zamiar wybrac sie na wycieczke objazdowa birma, kambodza, laos, vietnam,
      nie wiem kiedy (mam max 4 tygodnie urlopu), nie wiem z kim, nie wiem za ile
      najchetnie z innymi 2-3 napalencami, bez biura podrozy
      poki co jestem jedyna chetna :)
      • oto_otto Re: Birma 15.02.05, 16:16
        jesce raz,

        gdybyscie mieli ochote na dalsza korespondencje, zapraszam na maila:
        plascyzna@o2.pl
    • Gość: anka Re: Birma IP: *.032-67-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.02.05, 21:25
      Pierwszy raz bylismy w Birmie - na wariata - w 2000 roku. Na
      lotnisku "zaatakowal nas" przewodnik, z ktorym do dzis sie przyjaznimy - i co
      roku tam jezdzimy. Olej biura podrozy. Jedz na wlasna reke! bedzie dobrze.
      Juz nie trzeba wymieniac pieniedzy (ale gotowke trzeba miec, bo karty nie
      dzialaja).
      Powodzenia.
      PS. W tym roku polecielismy bardzo tanio z Bangkoku - nowa - na tej trasie -
      tania linia Bangkok airlines. Polecam i pozdrawiam
      • Gość: jeff Re: Birma IP: *.inter-media.pl 28.02.05, 21:28
        Mam pytanie,Aniu,czy byliscie na zachodnim wybrzezu w rejonie Sittwe lub
        bardziej na poludniu w okolicach Ye,a jesli tak to napisz jak tam to wyglada -
        chodzi o transport,zezwolenia,accomodation etc.
    • brzydka_malwina Re: Birma 25.07.16, 00:06
      Bierz plecak i jedz samodzielnie
      www.facebook.com/zplecakiem/
      zplecakiem.pl/wycieczka-do-birmy/
      zplecakiem.pl/dzieci-myanmaru/
      zplecakiem.pl/wiza-do-birmy/
      • robex4 Re: Birma 30.07.16, 08:40
        Błyskawiczna odpowiedź na post z przed 11 lat,
        • Gość: grzebiewdupie Re: Birma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.16, 17:06

          Malwina jest nie tylko brzydka ale i ... (proszę, dopiszcie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka