Dodaj do ulubionych

Łazienka na korytarzu - proszę o radę

15.06.10, 22:02
Przyznam się szczerze i bez bicia :)
Nigdy wcześniej nie korzystałam z usług prywatnych kwater/pokoi gościnnych.
W tym roku jadę po raz pierwszy nad polskie morze.
Mam już pokoik lecz ze wspólną łazienką na korytarzu, dzieloną na 3 pokoje.
I tu moje pytanie do osób, które wczasowały się w podobnych warunkach.

Chciałabym się zapytać czy często zdarzają się sytuacje, że do WC jest
kolejka? ^_^
Czy w takich wspólnych łazienkach jest papier toaletowy ogólnie dostępny i
mydło, czy te przybory trzeba mieć swoje? Czy ręczniki do wycierana rąk też
trzeba nosić ze sobą?
Czy tą łazienka jest jakoś sprzątana przez gospodarzy? w sensie mycie lustra,
osadu z mydła itp? Wybaczcie banalność moich pytań, ale naprawdę jest to dla
mnie ważne, bo chcę wiedzieć co mnie czeka :)
Dziękuję za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • the_trumpet Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 15.06.10, 22:19
      Nie wiem gdzie wybrałaś kwatery i za ile, ale nie chcę Cię straszyć.
      Toalety na korytarzu to już raczej przeżytek, także na miejscu możesz
      spodziewać sie meblościanki i dywanu w romby.
      Moim zdaniem o higienie w takiej łazience to raczej nie ma mowy...
      także i mydlo i ręcznik, koniecznie swoje, oraz na stopach klapki...
      • dupsztalka Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 15.06.10, 22:39
        Przeżytek? Zanim wybrałam tą ofertę, to przeglądnęłam chyba z 50 różnych i 50% z
        nich oferowało łazienkę współdzieloną na kilka pokoi. Przy czym oczywiście te
        pokoje nazwane pokojami o niższym standardzie są w odpowiednio niższej cenie.
        Szczerze mówiąc meblościanka mi nie przeszkadza, a dywan w romby tym bardziej :)
        Potrzebne mi są stabilne 4 ściany, dach nad głową i łóżko na którym można spać
        po ludzku :)
        • marcin.73 Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 16.06.10, 07:47
          > Przeżytek? Zanim wybrałam tą ofertę, to przeglądnęłam chyba z 50 różnych i 50%
          > z
          > nich oferowało łazienkę współdzieloną na kilka pokoi. Przy czym oczywiście te
          > pokoje nazwane pokojami o niższym standardzie są w odpowiednio niższej cenie.

          No nie czarujmy się - to jest przeżytek. Większość właścicieli już podniosła standardy i przebudowała obiekty tak, by w każdym pokoju była łazienka. Te kwatery z łazienkami na korytarzu to po prostu miejsca w których się nie inwestuje. A różnica w cenie - przy pozostałych kwotach pozostawianych nad morzem, ta różnica w cenie jest po prostu śmieszna i dla mnie nie warta takich wyrzeczeń, jak brak własnego "kibelka"

          > Szczerze mówiąc meblościanka mi nie przeszkadza, a dywan w romby tym bardziej :
          > )
          > Potrzebne mi są stabilne 4 ściany, dach nad głową i łóżko na którym można spać
          > po ludzku :)

          Na pocieszenie mogę Ci tylko powiedzieć, że w ośrodkach z WC na korytarzu jest szansa, że te WC będzie tylko dla Was. Moi znajomi szukali w zeszłym roku kwatery dopiero na miejscu, bez wcześniejszej rezerwacji i znaleźli miejsce w którym co prawda WC były na korytarzu, ale chyba nie było chętnych na taki standard i nie mieli żadnych sąsiadów na piętrze - po prostu musieli wyjść na korytarz i tyle, a łazienka była tylko dla nich.

      • andy810 Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 15.06.10, 22:39
        Jest to na pewno utrudnienie,ja wychodzę z założenia że lepiej dołożyć i
        łazienkę mieć tylko dla swojej dyspozycji."korki"mogą się zdarzać głównie rano i
        wieczorem wszystko trzeba nosić ze sobą a w trakcie kąpieli jest się narażonym
        na szarpanie za drzwi.Poza tym to wszystko co jest w poście wyżej.
        • jerry_72 Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 15.06.10, 23:59
          Nie chciałbym być niemiły ale jakbym miał korzystać ze wspólnej
          łazienki/wc to wolałbym nie wyjeżdżać z domu.
          • zachodniopomorskie Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 16.06.10, 09:29
            Nie licz na to ze bedzie sprzataczka , samemu tzreba sprzatac.
            mydlo, papier w swoim zakresie no i syf.
            sorry, ale tak to wygląda.
    • tou Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 16.06.10, 12:38
      Ludzie nie przesadzajcie.
      Byliście? Widzieliście? Że tak z lekkością piszecie o tym syfie?

      Moja siostra jeździ co roku nad morze i w większości przypadków ma pokój ze
      współdzieloną łazienką i nigdy nie narzekała.
      Taka łazienka wcale nie oznacza syfu, karaluchów obsr*nego kibla, czy braku
      mydła. Ale owszem - jeżeli trafi się na współlokatorów-brudasów, to nic nie
      pomoże. Bo taki to weźmie na*ra, kibla po sobie nie wyczyści, no i ktoś
      wchodzący po nim na nieprzyjemność :/

      Trzeba jednak liczyć się z tym, że mogą zdarzać się przypadki tego, że 2 osoby
      będą chciały w tym samym czasie skorzystać z WC. Szarpanie za klamkę? Oznacza
      totalny brak kultury. Jeśli ktoś widzi, że świeci się światło, to chyba jasne
      jest, że WC jest zajęty. Więc po kiego grzyba ma szarpać za klamkę? Ale jeśli
      ktoś jest bucełmanem, to i szarpał będzie.
      No i trzeba nosić ze sobą przybory kosmetyczne, takie jak żel pod prysznic,
      szampon, ręcznik. Nie sądzę, aby gospodarze byli na tyle beznadziejni, żeby w
      łazienkach na korytarzu nie było papieru toaletowego.

      Poza tym uważam, że jeżeli właściciel kwatery oferuje ceny adekwatne do warunków
      noclegowych, to jest to dobre rozwiązanie chociażby dla studentów. Im żadna
      łazienka na korytarzu na pewno nie będzie przeszkadzać :)
    • echo1111 Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 16.06.10, 13:36
      Kilka lat temu wynajęłam kwaterę z łazienką na korytarzu - łazienka
      była tylko na 2 pokoje
      - właścicielka codzienie sprzątała łazienkę, było czysto
      -środki czystości trzeba było mieć we własnym zakresie
      -zdecydowałam się na tą kwaterę bo nie miałam wiele czasu na
      szukanie i wydawało mi się że łazienka na 2 pokoje to nie jest tak
      źle. Myliłam się. Ja byłam z męzem i synkiem - ludzie z drugiego
      pokoju w takim samym składzie. Rano wyjście nad morze opóźniało się
      o 1,5 godziny bo czekaliśmy na łazienkę (przy małym dziecku tak
      długie czekanie na skorzystanie z WC to duży problem) Ludzie z
      sąsiedniego pokoju mieli taki zwyczaj że najpierw z łazienki
      korzystała pani (nie był to szybki prysznic tylko makijaż, manicure
      i układanie włosów lokosuszarką) po poł godzinie mąż przyprowadzał
      jej dziecko (bo jakby wyszła to wiadomo że któreś z nas zajęłoby
      łazienkę)a po kolejnych 30 min oni wychodzili a on wchodził i
      siedział nie krócej (prysznic, kibelek, golenie, depilacja brwi (!)
      itd) a my w tym czasie siedzieliśmy nerwowo przestępując z nogi na
      nogę (wiadomo - rano chce się siusiu) i w rezultacie zanim łazienka
      się zwolniła, zanm się umyliśmy i zjedliśmy śniadanie to czasami
      dochodziło południe. Wieczorem szybko zbieraliśmy się do kwatery
      żeby przet tamtymi zdążyć bo jak oni pierwsi wpadli do łazienki to
      koniec :)
      Strach pomyśleć jak to jest kiedy jest np 1 łazienka na 6 pokoi.
      Warto dopłacić parę złotych i mieć wygodę i niezależność. Teraz
      zawsze wynajmuję pokój z łazienką. Taki ze wspólną łazienką mógłby
      być ostatecznie jak się jedzie bez dziecka albo jak ktoś
      nieszczególnie dba o higienę.
      • mamaanieli Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 16.06.10, 14:31
        gdybym miała jechać na kwaterę bez łazienki, to TYLKO z polecenia. nie
        warto ryzykować- korki do kibelka, brud, itd mogą nieźle uprzykrzyć
        wakacje.
        • marex59 Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 16.06.10, 15:29
          Ja bym raczej obstawał za własną łazienką bo najgorzej to rano jak
          wszystkim odrazu się mocno zachce w tym samym czasie,to wtedy
          makabra.
      • paciaciakowa Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 16.06.10, 16:40
        Trzeba mieć szczęście:) Nie ma teorii, że albo źle albo dobrze.
        2 lata temu mieliśmy łazienkę i wc na 3 pokoje, czyli na ok 9 osób. Ale nie było problemu, aby korzystać z łazienki na niższym piętrze. Powiem, że jakoś się wszyscy mijaliśmy. Ktoś tam czasami czekał, aż któreś zwolni łazienkę, ale nie było tragedii.
        Ale rok temu mieliśmy mieć łazienkę na 6 osób, jednak okazało się, że dojdzie do tego jeszcze jeden pokój. I było tak jak ktoś wyżej pisał- godziny w łazience. Najgorzej było po południu, jak wracaliśmy z plaży- każdy chciał się wykąpać. Ale oni wracali zawsze wcześniej- to nie dość, że musieliśmy czekać aż oni wyjdą, to czekaliśmy aż się woda podgrzeje, bo było ogrzewanie wody na bojler, i zawsze nam zimną już zostawiali.
        Papier był. Mydełko już nie.
        W tym roku mamy już w pokoju. Nie będziemy tracić czasu na czekanie :)
    • kol.3 Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 16.06.10, 18:34
      Zdarzało mi się w przeszłości być na kwaterach z łazienką na korytarzu
      (konkretnie w Chłopach). Rzadko była kolejka bo były 3 łazienki na całą
      willę, zawsze któraś była wolna. Gospodyni latała ze ścierką, dom był
      bardzo dobrze utrzymany, w łazience bez zarzutu. Do siadania na kibelku
      stosuje się jednorazowe podkładki, znane od dawna.
      • jo7775 Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 16.06.10, 22:51
        Kilka razy mielismy pokój z łazienką na korytarzu. Ale nie było źle.
        W dwóch przypadkach łazienki były czyste i pachnące, w trzecim
        trafiła nam się czysta ale hmmm z innej epoki jakby:)
        Za każdym razem ktoś z obsługi/włascicieli sprzatał (oczywiscie
        takie rzeczy jak przetarcie zachlapanej podłogi obok prysznica czy
        pozostawienie czystej toalety lub zebranie np włosów z umywalki to
        moim zdaniem powinnosc korzystajacego:))
        Co do srodków higienicznych to liczyłabym tylko na papier, zreszta
        wszystkich innych wolałabym uzywac swoich.
        Ręcznik do rak tez lepiej swój.
        I klapki pod prysznic.

        ps. patent na kapanie dziecka pod wspólnym prysznicem: zabrać ze
        sobą mały nadmuchiwany basenik i po kłopocie, u nas sprawdza się
        doskonale, teraz mamy zawsze łazienke dla siebie ale basenik króluje
        nadal:)
        • noa-75 Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 16.06.10, 23:13
          dwa razy byłam na takih wczasach i NIGDY wiecej juz na cos takiego
          nie pojde, kolejka, ludzie nie dbają i nie przejmują sie, ze ktos
          czeka....no i zawsze swoj papier i mydło, od kilku lat szukam ofert
          TYLKO i wyłącznie z łązienką, którą po swojemu sprzatam (kibelek i
          prysznic)i korzysta z tego tylko moja rodzina, oczywisce klapki
          nadal obowiązkowe!!!!lepiej dopłacic i miec swiety spokoj....o
          kazdej porze dnia i nocy......
          • kol.3 Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 17.06.10, 08:56
            Generalnie kwaterę zawsze trzeba wybierać uważnie, oprzeć się na
            opiniach zaufanych osób, jak się da obejrzeć samemu, nie wierzyć w
            oferty w internecie, bo na zdjęciach wszystko wygląda lepiej.
            • ryszyk Wolę Toi Toi 17.06.10, 08:59
              Tam gdzie jest łazienka na korytarzu proponuję wynająć sobie toi toi do pokoju wyjdzie taniej i czyściej ;D:D:D
    • robcius Łazienka na korytarzu 17.06.10, 13:04
      Witam
      jest to odwieczny problem, wiadomo lepiej mieć własna na pokój niż wspólna na piętro. Co do kolejek to jest to chyba przesada. Nie zauważyłem, żeby były kolejki a jak się trafi codziennie ten sam problem z tymi samymi osobami z sąsiedniego pokoju to warto im zwrócić uwagę. Można też zwrócic się z tym do gospodarzy.
      Co do meritum to może wypadałoby najpierw odpowiedzieć na pytanie czego szukam i gdzie?
      Jeżeli chcę lepszych warunków to szukam w obiektach skategoryzowanych tj. spełniających określone ustawowo wymagania. Jeżeli chcę mieć taniej to muszę mieć na względzie , że pokoje gościnne, kwatery prywatne to są obiekty sezonowo wynajmowane z miejscami krótkotrwałego zakwaterowania a na co dzień służące jako dom mieszkalny właścicieli.
      Polecam wątek z ubiegłego roku nt rodzajów obiektów:
      forum.gazeta.pl/forum/w,195,99088731,99088731,Wynajem_kwater_a_pozniejsze_nieporozumienia.html
      A czytając poprzednie posty to ludzie ludziom zgotowali ten los i proszę się nie dziwić, że trafi się taka czarna owca, która potrafi umilić pobyt pozostałym wczasowiczom.
      Wiele z tego co opisujecie dotyczy właścicieli obiektów. Jeśłi łązienka współna na kwaterach to sądzę, że brak mydła to nie jest żadna ujma bo to nie jest standard hotelu a co za tym idzie i poziom cen hotelowych ale papier toaletowy w WC już powinien być. Utrzymanie czystości jest obowiązkiem każdego i właściciela i wczasowiczów.

      Bardzo ważne, wg PKD 2007:
      55.20.Z OBIEKTY NOCLEGOWE TURYSTYCZNE I MIEJSCA KRÓTKOTRWAŁEGO ZAKWATEROWANIA - Podklasa ta obejmuje zapewnienie zakwaterowania w cyklu dziennym lub tygodniowym w specjalnie wydzielonych umeblowanych pokojach lub pomieszczeniach umożliwiających mieszkanie, przygotowywanie posiłków oraz spanie lub z warunkami do gotowania lub wyposażonymi kuchniami. Mogą to być pokoje, apartamenty lub mieszkania w budynkach wielopiętrowych lub zespołach budynków, domki letniskowe lub domki kempingowe. Mogą być zapewnione minimalne usługi towarzyszące zakwaterowaniu.
      Podklasa ta obejmuje zapewnienie krótkotrwałego zakwaterowania w:
      =>ośrodkach kolonijnych i pozostałych obiektach wypoczynku akacyjnego
      => kwaterach dla gości i bungalowach,
      => domkach lub chatach, bez obsługi,
      => gospodarstwach wiejskich (agroturystyka),
      => schroniskach młodzieżowych i górskich.

      Podklasa ta nie obejmuje:
      => zapewnienia umeblowanych miejsc krótkotrwałego zakwaterowania z codziennym sprzątaniem, słaniem łóżek, podawaniem posiłków i napojów, sklasyfikowanego w 55.10.Z,
      => zapewnienia zakwaterowania w domach, mieszkaniach lub apartamentach, włączając umeblowane, w celu dłuższego pobytu, zazwyczaj w cyklu miesięcznym lub rocznym, sklasyfikowanego w odpowiednich podklasach działu 68.

      Szukając miejsca swojego pobytu na urlopie warto przeczytać to co powyżej aby wiedzieć czego i za ile szukać.
      A z doświadczenia wiem , że w pierwszej kolejności negocjujemy cenę w dół do poziomu np 20-25zł/osoba/doba a później jak idzie o warunki to za te pieniądze ostro w górę jeśli chodzi o warunki.
      A jedno z drugim jest ściśle powiązane.
      ps
      ciekawe ilu z wczasowiczów ma we własnym domu w każdym pokoju łazienki :-)
      pozdrawiam
    • tou Moim zdaniem ... 17.06.10, 18:20
      A moim zdaniem zarówno papier w WC jak i mydło w toalecie być powinno.
      Nie wyobrażam sobie iść do klopa za potrzebą taszcząc ze sobą i papier i mydło.
      Widok rodem jak z serialu "świat według kiepskich".
      Oczywiście nie oczekuję luksu i kremowych mydeł.
      Wystarczy zwykły szary papier i zwykłe najtańsze mydło, czy w kostce, czy w
      płynie. Jasna sprawa, że kosmetyki (szampon, żel pod prysznic) każdy powinien
      mieć swój. Ale mydło i papier toaletowy być powinien.

      A powiedzcie mi jeszcze - jak to wygląda w łazienkach w pokoju?
      Czy wczasowiczom ktoś dokłada papier toaletowy czy trzeba mieć swój, czy trzeba
      prosić na recepcji? :P
      • marcin.73 Re: Moim zdaniem ... 17.06.10, 20:33
        > A powiedzcie mi jeszcze - jak to wygląda w łazienkach w pokoju?
        > Czy wczasowiczom ktoś dokłada papier toaletowy czy trzeba mieć swój, czy trzeba
        > prosić na recepcji? :P

        Różnie z tym bywa. W zeszłym roku byłem w domkach i był przydział 3 rolki papieru na tydzień/domek oraz worek za worek (chodzi o śmieci). Mydło i inne rzeczy we własnym zakresie. W poprzednie dwa lata byłem w domkach i nie było nic. I w niczym mi to nie przeszkadzało, bo koszt żaden, a kupuje to co mi odpowiada.

        A wracając do wspólnej łazienki, to jeżeli chcemy już korzystać z takiego "dobrodziejstwa", to najlepiej jechać w kilka zaprzyjaźnionych rodzin i wynająć pokoje tak, żeby mieć ją właśnie wspólnie ze znajomymi. Wtedy wspólna łazienka jest może pewną niedogodnością, ale we własnym gronie zawsze łatwiej się dogadać no i raczej nikt nikomu na złość nie będzie robił.
        Znam niestety przypadek, że takie rodziny udały się na wspólny obiad i zjedli coś nie całkiem zdrowego. Po powrocie pod ubikacją było dość nerwowo i tłoczno ;). Po powrocie z wczasów mieli co opowiadać i się z czego śmiać, ale przypuszczam, że w tych "gorących" chwilach nie było im do śmiechu :))).
        • flisa3 Re: Moim zdaniem ... 17.06.10, 21:44
          Spójrzcie na to z innej strony. Wspólny kibel pogłębia kontakty
          międzyludzkie, czekając w kolejce zawsze można kogoś ciekawego
          poznać, woda od razu zaczyna lecieć ciepła nie trzeba czekać aż
          zleci zimna, szybciej wyrabiamy się z czasem będąc pod presją, że
          inni czekają i dzięki temu mamy więcej czasu na plażowanie. Pozatym
          ogólnodostępna łazienka jest doglądana przez gospodarzy, zawsze
          doniosą papieru jak potrzeba i nie trzeba o niego prosić. :-)

          Ja zawsze wybieram pokój z łazienką.
    • agan102 Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 18.06.10, 08:45
      Z kwatery ze wspólną łazienką zdarzyło mi się raz korzystać. W Ustce
      6 lat temu. I to w nowowybudowanym domu. Facet zwerbował nas z
      ulicy, bo pojechaliśmy w ciemno i na miejscu nie mogliśmy nic
      znaleźć. Dom był rzeczywiście nowy, ale wspólna łazienka to
      poroniony pomysł. Chociaz wc było osobno i łazienka sama w sobie
      duża i ładna. ( na 3 pokoje).
      Był tam taki szczyl który stale obsikiwał deskę lub sikał za
      ubikację. Możecie sobie wyobrazić smrodek.
      Kupiliśmy sobie w aptece nakładki na sedes . Ja załatwiałam się i
      tak na stojąco-kucająco. Jak w szkole , ha, ha. Jak ktoś ma problemy
      w obcym miejscu z tego tymu rzeczami to zdecydowanie odradzam, a już
      w ogóle przy dzieciach.
      I stałe nasłuchiwanie czy ktoś wyszedł.
      Beznadziejne.
      My zawsze sami sobie doczyszczamy łazienkę domestosem. Ale po kimś
      sprzątać to dziękuję.
      My zawsze sami sobie doczyszczamy łazienkę domestosem.
      To tak jak wspólne kuchnie. Też bez sensu. Bo zawsze zdarzą się
      brudasy.
      A co do papierów toaletowych i innych tego typu rzeczy. Gospodarz na
      ogół na korytarzu codziennie wystawiał tyle papieru ile pokoi i
      woreczków na śmiecie. I tylko od kwaterowiczów zależy czy wezmą ile
      trzeba czy się nachapią na zapas.
      Pozdrawiam
      • agan102 Re: Łazienka na korytarzu - proszę o radę 18.06.10, 08:48
        To jeszcze raz ja:
        "a co do papierów toaletowych i innych tego typu rzeczy. Gospodarz
        na ogół na korytarzu codziennie wystawiał tyle papieru ile pokoi i
        woreczków na śmiecie."
        Chyba mnie jakaś pomroczność ogarnęła. Oczywiście miało być tyle
        papieru i woreczków ile pokoi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka