Gość: M.Z
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.08.04, 17:38
Pragnę przestrzec wszystkich... niech nie wysyłają swoich dzieci na obozy,
kolonie organizowane przez biuro HORN z Gdańska. Niczego nie świadoma,
wysłałam w tym roku swoja 12 letnią córkę na obóz "Mazurska Przygoda". Miał
to być obóz przygody...a to, co tam sie działo przekracza nawet ramy pojęcia
obozu przetrwania. Dzieci głodowały...brakowało pożywienia!...porcje były tak
wydzielane, jak w jakimś oświęcimiu - (np. płaska, stołowa łyżka jajecznicy
na sniadanie), dzieci chodziły brudne, bo nie było warunków do mycia!
(łazienka była w jakiejś knajpie przy molo, a nie jak nas zapewniano w
pensjonacie obok). Zabrano dzieciom telefony komórkowe, więc nie mozna było
sie do nich dodzwonić. Rodzicom mówiono, żeby nie dzwonili bo nie ma potrzeby
wszystko jest Ok. Zorganizowano im podchody w nieoznakowanym lesie, w związku
z czym połowa dzeci sie zgubiła, a reszta musiała ich szukać przez resztę
dnia. Nie zrealizowano programu jaki był przedstawiony w umowie i katalogu.
Działo sie tam wiele okropnych rzeczy o których nie chce juz pisać. Córka
wróciła wycieńczona, z krostami na całym ciele, wygłodzona... Na chamstwo
jakim wykazał sie Horn w odpowiedzi na moją reklamację brak mi słów.
Przestrzegam wszystkich! Uważajcie! Sprawdźcie dokładnie, gdzie wysyłacie
wasze dzieci! I kto sie nimi zajmuje!