Dodaj do ulubionych

po czym poznać czy meduza jest żywa czy zdechła?

IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 15:04
w celu chwilowego odetchnięcia od waszego pie..nia o niemiłych
gospodarzach, brudnej pościeli, meblach z PRL, śmierdzących smażalniach i
głośnych dyskotekach, chciałbym się zapytać - po czym poznać, że meduza
leżąca na piachu już zdechła, czy też jeszcze może żyje?
tak żebym za rok na marne się nie trudził wrzucając do wody truchła a
pozostawiająć na piachu jednostki żywe..?
jakieś pomysły..?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: znawca_tematu Re: po czym poznać czy meduza jest żywa czy zdech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 15:32
      najpierw sprawdź lusterkiem czy oddycha, sprawdź też puls. I wszystko będzie
      jasne.
    • Gość: Kuba Re: po czym poznać czy meduza jest żywa czy zdech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 17:14
      Dobre pytanie. Pomijając sztormy, Bałtyk zazwyczaj nie wyrzuca na brzeg żywych
      meduz. Te, które widujemy na plaży, w większości są martwe. Zdrowe, dorosłe
      osobniki dobrze radzą sobie z prądami morskimi, natomiast po okresie rozrodczym
      giną i już jako nieżywe trafiają na brzeg.
      Pozdrawiam serdecznie!
      Kuba :)
      • Gość: samarytanin Re: po czym poznać czy meduza jest żywa czy zdech IP: *.tpnet.pl 05.10.06, 10:19
        interesujące...:)

        to może jeszcze jedną sprawę wyjaśnimy przy okazji. Wszędzie nad morzem są mewy
        w dużych ilościach, zgadza się?
        Ale czy ktoś widział kiedyś ich gniazda? Gdzie te gadziny je właściwe
        zakładają, skoro ani razu nie przyuważyłem ani jednego na wydmach czy w
        pobliskich lasach..? Rozumiem, że np. w Szkocji, gdzie nie brakuje klifów,
        gniazda zakładane są pośrod nich. Jednak jak to wygląda nad Bałtykiem, gdzie
        klifów tego typu nie ma..?

        pzdr
        • Gość: Kuba Mewy IP: 62.233.211.* 05.10.06, 10:42
          Hej!
          Napisałeś:
          > to może jeszcze jedną sprawę wyjaśnimy przy okazji.
          > Wszędzie nad morzem są mewy w dużych ilościach, zgadza się?
          > Ale czy ktoś widział kiedyś ich gniazda?
          > Gdzie te gadziny je właściwe zakładają
          Kolejne dobre pytanie, dobrze trafione, bo akurat przygotowuję tekst o mewach do
          zimowego numeru magazynu "Bałtyckie Podróże". Poniżej cytuję całą pierwszą część
          tego materiału, znajdziesz tam również odpowiedź na Twoje pytanie.
          Pozdrawiam serdecznie!
          Kuba :)

          Mewy doskonale znamy wszyscy. Czy jednak zdajemy sobie sprawę z mnogości
          gatunków tych ptaków? Na ile pobieżna jest nasza wiedza? Zazwyczaj nasze
          obserwacje ograniczają się do oceny ich... hałaśliwości. Czasem spostrzeżemy
          jeszcze, że niektóre są większe od pozostałych, niekiedy zauważymy, że w stadzie
          są osobniki ciemniejsze i jaśniejsze. Tymczasem w Polsce gnieździ się siedem
          gatunków mew, a kilka kolejnych pojawia się u nas podczas sezonowych migracji.

          Najłatwiej można przyjrzeć się mewom w zimie. Wtedy, nad Bałtykiem (a także w
          głębi lądu) obok rodzimych ptaków pojawiają się skrzydlaci mieszkańcy północy
          oraz północnego wschodu, dla których Polska jest "ciepłym krajem". Przetrwanie
          zimy u nas ułatwia im względnie łagodny klimat oraz obfitość pokarmu "oferowana"
          przez porty rybackie, kolektory ściekowe, wysypiska śmieci oraz dokarmiających
          ludzi. Ptaki te są zazwyczaj niezbyt płochliwe, co dodatkowo sprzyja
          obserwacjom. Natomiast poprawne rozpoznanie gatunku utrudnia (nawet ornitologom)
          mnogość odmian upierzenia zależnych od wieku danego osobnika oraz od pory roku.
          Ta sama mewa inaczej wyglądać będzie po wyjściu z gniazda, inaczej w wieku dwóch
          lat, a jeszcze inaczej jako dorosły – czteroletni ptak. Po osiągnięciu
          dojrzałości jej upierzenie inne będzie latem, a inne zimą. W sezonie lęgowym
          zobaczymy ją w szacie godowej, charakteryzującej się dużą kontrastowością
          upierzenia, a po wyprowadzeniu piskląt pojawi się w znacznie mniej efektownej
          szacie spoczynkowej.

          Mewy powszechnie kojarzone są z Bałtykiem. I słusznie, bo na wybrzeżu spotkać
          ich można najwięcej. Aliści najpospolitsza w Polsce – mewa śmieszka –
          najliczniej występuje w głębi lądu, gnieździ się w koloniach liczących niekiedy
          kilka tysiący par, najchętniej nad jeziorami oraz na łachach i wyspach na
          spokojnych odcinkach naszych rzek. Śmieszka jest nieco większa od gołębia,
          dorosły ptak w sezonie lęgowym ma na głowie charakterystyczny ciemny "kaptur", z
          którego zimą pozostaje tylko plamka uszna. Od innych gatunków mew, dojrzałą
          śmieszkę odróżniają intensywnie czerwone nogi oraz dziób. Nieco większa od niej
          i – wbrew nazwie – znacznie rzadsza jest mewa pospolita, którą rozpoznać można
          po żółtozielonym kolorze nóg i dzioba. Największe skupiska lęgowe tych mew
          znajdują się obecnie na wyspach środkowej Wisły. Po trwającym od połowy
          ubiegłego wieku wzroście populacji mew pospolitych, od kilka lat obserwowany
          jest w Polsce wyraźny spadek liczebności tego gatunku. Obecnie jej liczebność
          szacowana jest na 1500 – 3000 par lęgowych. Bardzo podobna do mewy pospolitej,
          lecz dużo większa jest mewa srebrzysta, rozmiarami przypominająca kruka.
          Charakterystyczna dla niej jest czerwona plamka na dziobie (dobrze widoczna
          tylko u dorosłych osobników), stanowiąca ważny bodziec dla piskląt. Karmione
          podczas badań sztucznym, jednobarwnym dziobem nie chciały przyjmować pokarmu,
          natomiast po domalowaniu plamki zaczynały jeść bez wahania. Mewa srebrzysta jest
          dzisiaj najliczniejszym gatunkiem na naszym wybrzeżu Bałtyku, chociaż jeszcze
          czterdzieści lat temu w ogóle nie gnieździła się w Polsce (jej pierwsze gniazdo
          znaleziono w roku 1968, nad Jeziorem Łebsko). Obecnie największe kolonie mewy
          srebrzystej znajdują się na Wiśle i zbiornikach wodnych wzdłuż wybrzeża. W
          portowych miastach mewy srebrzyste dość często zakładają gniazda na dachach
          budynków. Latem na wybrzeżu obserwować można stada ptaków z okolicznych kolonii
          oraz ptaki młode, które nie mają jeszcze własnych gniazd. Są to głównie mewy
          srebrzyste i siodłate.
          • mamaanieli Re: Mewy 06.10.06, 19:03
            no to poproszę coś o morświnach. gdzie ostatnio ŻYWY był widziany? na stronach
            fokarium gdańskiego znajdują się głównie informacje o truchłach...
            • Gość: Kuba O morświnach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 19:56
              > no to poproszę coś o morświnach.
              "Wszystko" o morświnach znajdziesz pod adresem: morswin.net4.pl/
              Polecam!
              Pozdrawiam serdecznie!
              Kuba :)
              • Gość: widzew Re: O morświnach... IP: *.toya.net.pl 06.10.06, 21:39
                strona o morświnach OK, z tym że przy okazji niejako powiela stereotypy o
                delfinach. Dziś wiemy już, że "przyjaźń" i "sympatia" delfinów do ludzi to
                bajdy. Towarzystwa ludzi (rybaków, żeglarzy itp) poszukują osobniki odrzucone,
                stare, z jakiegoś powodu "samotne" - traktują więc człowieka jako substytut
                delfina.
                pozdrawiam Kubę i wszystkich zabierających głos w sympatycznym posezonowym
                temacie niezwiązanym z meblami z PRL ;)

                PS - jak z "owocami morza" nad Bałtykiem? Da się coś ugotować z tych mizernych
                małżyków..?

                • Gość: Kuba Omułki IP: 62.233.211.* 09.10.06, 17:26
                  > jak z "owocami morza" nad Bałtykiem?
                  W Bałtyku, w tym także w Zatoce Gdańskiej dość licznie występują omułki jadalne.
                  Nie słyszałem jednak, by były poławiane. A o ich obecności w polskich książkach
                  kucharskich może wypowie się ktoś bardziej kompetenty ode mnie?
                  Pozdrawiam serdecznie!
                  Kuba :)
                  • egraa Re: Omułki 09.10.06, 21:39
                    Za Ochorowicz - Monatową: ,,najsmaczniejsze są w zimie, a od maja do września
                    nie należy ich jadać, gdyż w tej porze sa szkodliwe". Gdyby któryś z kolegów w
                    ramach szkoły przetrwania (te puste plaże...) chciał spróbować, to służę
                    przepisem.
                    • Gość: Kuba Omułki c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 22:04
                      Hmmm... Gdybyś w ramach szkoły przetrwania oferowała przygotowane przez Ciebie
                      omułki, to może zaryzykowałbym... :)
                      • egraa Re: Omułki c.d. 10.10.06, 07:42
                        Gotowanie - owszem, ale survival jakoś mnie nie kręci
                        • Gość: widzew Re: Omułki c.d. IP: *.toya.net.pl 10.10.06, 18:51
                          i oto wreszcie w osobie szanownej "egraa" mamy kobietę prawdziwą, o jakiej
                          marzymy! ;)
                          żaden survival w Amazonii, żaden harley przez Arizonę, tudzież motolotnia w
                          Himalajach, bądź nurkowanie w jaskiniach na Belize, że o noclegu pośród
                          Tuaregów nie wspomnę.

                          Ale gotowanie - i owszem!
                          Jak miło coś takiego usłyszeć w dzisiejszych czasach, w których kobiety udające
                          Jamesa Bonda, ścigają się z tymi, które chcą być Chuckiem Norrisem.
                          a tu proszę: "gotowanie TAK" - survival NIE - jakże to słodkie.
                          Zatem pozdrawiamy serdecznie nasz ideał!


                          • Gość: Kuba Re: Omułki c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 20:15
                            Czy mogę dołączyć się do tych pozdrowień? Może umiejętnie podlizując się
                            dostaniemy od "egry" zaproszenie do stołu? "Egro"! W Twoim wykonaniu nawet
                            omułki są... jadalne!
                            Mniam!
                            Kuba :)
                            • Gość: egraa Re: Omułki c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 13:05
                              Chętnie bym Wam upitrasiła te omułki, ale rolą mężczyzny jest upolować i
                              dostarczyć łup. Właśnie wróciłam ze spaceru Międzywodzie - Dziwnów, a na plaży,
                              wiecie, same muszelki.
    • Gość: agha Re: po czym poznać czy meduza jest żywa czy zdech IP: 80.51.222.* 13.10.06, 13:19
      no to kurczę wszystkie te meduzy pływające np. - m od brzegu to były truchła
      (byłam od 16.09. doo 01.10.06 w Ustce, pełno tebo była na zachodniej plaży, na
      wschodniej tez )
      • Gość: Kuba Re: po czym poznać czy meduza jest żywa czy zdech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 14:37
        > no to kurczę wszystkie te meduzy pływające np. - m od brzegu to były truchła
        O tej porze roku - czyli po sezonie rozrodczym - to bardzo prawdopodobne.
        Pozdrawiam serdecznie!
        Kuba :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka