Dodaj do ulubionych

ogólnodostępna kuchnia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 23:29
mam pytanko bylismy nad morzem na kwaterze i gospodyni nie
pozwalałam nam gotować obiadów mimo,ze była ogólnodostępna
kuchnia.Jedynie usmazyć jajka lub parówki.
Czy w większości pensjonatów,na kwaterach są też takie zasady?Czy
tylko nam się to przytrafiło?:-/
Obserwuj wątek
    • drozdek12 Re: ogólnodostępna kuchnia 19.08.07, 10:40
      szkoda, że wcześniej nie ustaliłaś z gospodynią szczegółów. Dla niej
      "ogólnodostępna" prawdopodobnie oznaczała możliwość korzystania z lodówki,
      czajnika czy zlewu do umycia szklanek.
      Na kwaterach prywatnych, które są jedynie na sezon dostosowywane pod wynajem,
      zwykle jest tylko jedna kuchnia, w której gospodyni musi ugotować obiad dla
      swojej rodziny.
      Ja też wynajmuję i mam podobne warunki, ale umawiając się z gośćmi informuję, że
      można w kuchni przygotowywać i spożywać śniadania i kolacje. Wtedy najczęściej
      słyszę, że na obiad to my i tak wychodzimy do miasta bo nie przyjechaliśmy na
      urlop po to, żeby gotować obiady. Następnym razem musisz pamiętać o spytanie o
      taki szczególik, a nie będziesz rozczarowana. Pozdrawiam
      • Gość: KORNELIA Re: ogólnodostępna kuchnia IP: 81.210.10.* 19.08.07, 14:52
        U MNIE NA 2 POKOJE DLA MAX.6 OSÓB JEST DOSTEPNA KUCHNIA I
        WYPOCZYWAJĄCY GOŚCIE NIE MAJA PROBLEMU ABY PODZILIC SIE KTO I KIEDY
        GOTUJE SOBIE JAKIEŚ JEDZONKO A JA MAM ODDZIELNIE SWOJA KUCHNIE WIEC
        NIE MA PROBLEMU :)
        • monicca263 Re: ogólnodostępna kuchnia 19.08.07, 14:55
          dobrze by bylo ,zeby wczesniej informowano letnikow o tym,bo sami sie moga nie
          domyslic,ze dostep njest ograniczony
          • Gość: gość Re: ogólnodostępna kuchnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 15:16
            też wynajmuję i mam kuchnię dla gości, tylko dla gości i chyba nie
            mogą narzekać ,.że jest tłok.Pewnie ,że nie wszyscy gotują obiady
            ale jak przyjedzie rodzina z 3 dzieci to najczęściej gotują wszystko
            na miejscu bo taniej wychodzi.Ale nie moge nikomu zabronić aby nie
            gotowali obiadów bo nie mam takiego prawa.Ja nie gotowałabym na
            wczasach ale skoro niektórym to nie stanowi ,to powodzenia.
    • volta2 Re: ogólnodostępna kuchnia 20.08.07, 19:55
      ja kilka lat temu ustalałam możliwość korzystania z kuchni, bo przy
      małym dziecku było to dla mnie ważne bardzo - dziecko niejadek i
      raczkujące, więc wyjście do kanjpy to był koszmar.
      w tym roku byłam tam już 3 raz i za każdym razem decydującym
      aspektem jest właśnie ta możliwość skorzystania z kuchni.
      oczywiście, że gospodyni zerka, czy nie za dużo tam gotuję, ale
      godnie to moje kucharzenie znosi: przywożę zawekowane 2 rosoły, więc
      tylko odgrzewam, lub przerabiam na pomidorówkę, do tego gotuję
      makaron. na drugie smażę kotleciki - to trwa raptem kilka minut, a
      zamiast gotować ziemniaki robię puree knorra- też 2 minuty.

      parówki, jajka na miękko, to oczywiste, używam gospodyni mikrofali i
      tostera - nie ma nic przeciwko.

      i proszę się nie dziwić, że ja na wczasach gotuję - bo to nie tyle z
      oszczędności co z upodobań dzieci, nawet jak zamawiam pomidorową bez
      natki to najczęściej dostaję z natką, bo jest taki przerób, że
      nikt nie pamięta o moim zamówieniu. to samo z ziemniakami z
      koperkiem i generalnie dzieci lubią jak mama zrobi. poza tym nad
      morze już 2 raz pojechałam sama z małymi dziećmi i posiłek na naszym
      tarasie jest dla nich bezpieczny, nie wybiegną na ulicę a mąż nie
      pomoże. dlatego korzystanie z kuchni to dla mnie priorytet. zawsze
      można się dogadać, że się za to korzystanie z gazu/prądu dopłaci,
      albo wybrać inną kwaterę.
      ja wybieram swoją po raz któryś z rzędu właśnie ze względu na
      kuchnię, ale też płacę sporą kasę, bo za maluchy pani liczy chyba
      najdrożej na wybrzeżu, dzieciom nie daje zniżki tylko tyle co za
      dorosłego - ale suma sumarum i tak wychodzę na plus.(posiłek w
      knajpie dla naszej 3 z porcjami dzielonymi na dziecięce i tak
      oscyluje w okolicach 50 zeta)
      • putka2 Re: pytanie do kwaterodawców ? 27.08.07, 19:08
        Dołanczam się do wątku.
        Czy jeżeli w kwaterze jest duża i wyposażona kuchnia,to czy można
        gotować posiłki ( oczywiście bardzo proste i szybkie)Kuchnia była
        zawsze pusta, chyba że przyjeżdża cała rodzina do właściciela na
        wekend i zaczynało się gotowanie, "burczeli i wrzeszczeli" na nas
        wczasowiczów, jakby nie mozna było grzecznie powiedzieć że na
        weekend kuchnia nieczynna bo Państwo gotują.Poczuliśmy się okropnie
        i więcej tam nie pojedziemy. Proszę o opinię, a może tą sprawę
        regulują jakieś przepisy odnośnie wypoczynku? pozdrawiam
    • aneko_chan Re: ogólnodostępna kuchnia 27.08.07, 19:57
      Dziwna ta właścicielka...

      Ja byłam w tym roku w 2 kwaterach, jedna miała kuchnię i nikogo nie obchodziło
      co i kiedy gotujesz / smażysz.
      Druga posiadała aneks kuchenny z czajnikiem, tosterem, sandwitcherką, maszynką
      do popcornu, mikrofalówką i lodówka, niestety nie miała kuchenki czy grzałki
      elektrycznej, a więc nie było możliwości ugotowania czegoś, a szkoda..
    • Gość: anka Re: ogólnodostępna kuchnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 08:38
      A więc... Sama wynajmuję pokoje nad morzem, więc dla mnie
      ogólnodostępna kuchnia oznacza jedno... gotowanie, smażenie itp.
      Dlatego ja sama nie mam takowej kuchni. Po pierwsze dlatego , że nei
      mam zbytnio warunków aby tkie pomieszczenie stworzyć a po drugie, no
      niestety, ludzie czasami przesiadują od rana do wieczora, z małymi
      przerwami. Nie chcę nikogo obrażac, ale ludzie są tacy, że potrafią
      przynieść rybe i usmażyc...a sami wiemy co to znaczy...smród, bo
      latem co jak co ale rybe czuć. Nie każdy to lubi a taki zapach
      ciężko wytępic (spotykałam się z tym nie raz) Dlatego od paru lat,
      mam do dyspozycji kuchenke mikrofalowa, lodówke. Oczywiście nie
      robię problemu jeśli ktoś chce ugotować jajka, makaron, ale to są
      sporadyczne przypadku. O gotowaniu całych obaidków nie ma mowy, bo
      nie mam warunków. A poza tym większość moich Gości, przyjezdza
      odpocząć od gotowania i siedzenie w kuchni. To jest przecież urlop :-
      )
    • Gość: Ola Re: ogólnodostępna kuchnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 09:16
      Wydaje mi się że jest tak w większości przypadków. I chodzi tu po prostu o
      koszty zużycia gazu itd. Mój kwaterodawca od razu poinformował mnie że można
      jedynie podgrzać mleko, zagotować kiełbaski itp. a o gotowaniu smażeniu nie ma
      mowy. Mi to nie przeszkadzała bo i tak jadaliśmy na mieście, zresztą nie
      wyobrażam sobie żeby jeszce gotować na wczasach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka