Gość: selohcs Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: *.in-addr.btopenworld.com 18.08.03, 12:05 Ostatnio bylem nad Baltykiem 4 lata temu i tak sie sklada, ze byl to moj czwarty kolejny wyjazd i jak narazie ostatni. Polecam bardzo Chorwacje, ale nie zatloczone miejscowosci gdzie ceny co prawda sa umiarkowane w porownaniu z naszymi biorac pod uwage Polska pogode i warunki. Ja bylem w Podgorze kolo Makarski. genialnie!. ktos lubi gory; nie ma sprawy - pol godziny samochodem i ma jakies 1600 m.n.p.m. Co prawda nie jestem starym turysta. Mam 22 lata, ale zdazylem zwiedzic pare miejsc np. Egipt i poludniowa Europe. Najbardziej jestem zachwycony Chorwacja. Moi rodzice wlasnie wrocili z Dubrownika. Za klimatyzowany pokoj 30 euro (dwie osoby oczywiscie). Odpowiedz Link Zgłoś
ata_0 Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 18.08.03, 12:42 Trafić można róznie. Ja właśnie wróciłam z Dziwnowa - pojechałam na kwaterę w ciemno, tzn. zarezerwowałam w połowie lipca w ciemno i na gwałt bo juz było wszędzie pełno, a z małym dzieckiem nie odważyłam się jechać w ciemno. Zaryzykowałam po dwukrotnej rozmowie z właścicielką, która po pierwsze - nie chciała żadnej zaliczki, ale obiecała, ze kwatera będzie na nas czekać, po drugie - wszystko dokładnie mi opisała, jak się potem okazało co do joty w zgodzie z faktami nawet nie zmniejszając odległosci od morza. Warunki były bardzo dobre, czysto, nowe tapczany, czajniki w pokojach, wszystko zadbane, pani pełniła rolę nie tylko gospodyni, ale czułam się tam jak w gościnie - z niczym nie było problemu, nawet z pożyczeniem czegokolwiek. Koszt od osoby 24 zł ustalony w lipcu i bez zmiany. I takie cuda się zdarzają. Co prawda gospodarze są z pochodzenia góralami beskidzkimi, ale korzenie już tam dawno zapuścili ..... W kazdym razie polecam dla osób, które nie oczekuja luksusów, ale lubią czyste i schludne kwatery za przystepna cenę w spokojnej okolicy niedaleko od plaży. Ci, którzy tam już byli najczęściej wracają ...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olcia Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 12:52 Ludzie! Olejcie takie wakacje!!! Pojedźcie na przykład, tak jak ja, w maju na 2 tygodnie do Turcji, do hotelu 5* " all inclusive " przy samej plaży, za 1600 PLN. Przekonacie się, że nie ma większej chały niż wakacje nad polskim morzem!!! Turcja jest niedroga, a ceny w Polsce - szkoda gadać... Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 18.08.03, 14:39 Gość portalu: Olcia napisał(a): > Ludzie! Olejcie takie wakacje!!! Pojedźcie na przykład, tak jak ja, w maju [...] No niestety, nie każdy może. Moja szanowna małżonka jest nauczycielką i jak się pewnie domyślasz wakacje ma z całą Polską... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hana Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: 212.160.235.* 18.08.03, 13:01 polecam Chorwację. Fakt-brakuje tam piaszczystych plaż ale generalnie morze jest czyste, piękne i cieplutkie. Ludzie miejscowi sympatyczni, usmiechnięci, zadowoleni z życia (ale kiepsko jeżdżą). Ceny noclegów takie jak nad Bałtykiem a nawet tańsze. Za to ostrzegam przed powrotem z Chorwacji przez Węgry-chamstwo, oszustwo na wielką skalę (paliwo nas wyniosło 34 Euro a kazali zapłacić 55 Euro), w kantorze na zadane pytanie słyszy się "wynocha" od pani żującej gumę z ponurą miną i tam gdzie napisane jest, że bez prowizji to kłamstwo. Prawie wszedzie jak mamy jakieś pytanie do osoby nas obsługującej, słyszy się "dowidzenia". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mona Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: *.proxyplus.cz / 192.168.0.* 18.08.03, 15:11 Ja i moja rodzina wróciliśmy dziś w nocy znad naszego polskiego morza. Nie będę opowiadać Wam o koszmarze powrotu do domu (korek od obwodnicy gdańskiej do Torunia, tempo poruszania się - 20-50 km/h) ale chcę ustrzec wszystkich wybierających się do Błot Karwieńskich I przed oszustem. Dokonaliśmy rezerwacji w pensjonacie Agat (Jacek Konke) - wcześniej chcieliśmy wpłacić nawet zaliczkę, gwarantującą nasze przybycie. Kiedy wreszcie po męczącej podrózy dotarliśmy na miejsce, własciciel z uśmiechem poinformował nas, że nie ma dla nas zarezerowanego pokoju !!! I nic nie interesowało go, że w samochodzie płacze głodne i zmęczone małe dziecko, pada deszcz, a wokół nie ma żadnych wolnych kwater. Bez najmniejszego poczucia winy zamknął nam drzwi przed nosem. Z tego co się dowiedzieliśmy, takie praktyki są dosyć często stosowane przez naszych domorosłych "hotelarzy". Po prostu przyjeżdza ktoś, kto chce wynająć pokój na dłuższy okres czasu. I w ten sposób właściciel bez najmniejszych skrupułów wynajmuje kwaterę wczesniej nam gwarantowaną. Mam dosyć polskiego morza już na dłuuuuuuugi czas. p.s. Pan Konke ogłasza się w Anonsach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: limba Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.03, 15:26 A ja polecam wszystkim Litwę. Byłam w tym roku i jestem zachwycona. Taki sam Bałtyk jak u nas ale jak czysto!!!!. Żadnych papierów, plastikowych kubków walających się po ziemi itp. "atrakcji". Trochę daleko zwłaszcza z południa Polski ale kwatery można znaleźć już za 10 zł!!. Nie bardzo można się dogadać, jedynie po litewsku i czasem rosyjsku (Polaków nie bardzo lubią) ale reszta rekompensuje te braki. Przepiękne okolice, czyściutkie powietrze, świetne ścieżki rowerowe i na każdym kroku wypożyczalnia rowerów. Ceny porównywalne i czasem taniej niż u nas w licznych knajpkach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Johny Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: hpcache:* 19.08.03, 07:39 A może Litwa? Podaj więcej szczegółów - jakie miejscowości warto odwiedzić, jak zarezerwować noclegi, jakie ceny, plaże itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cris Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: 194.204.189.* 18.08.03, 16:08 Dziwię się poważnej??? redakcji, że dopuszcza takie głosy pisane takim językiem człowieka pozbawionego nawet minimum kultury. B.dobrze, ze tacy ludzie bedą unikać miejsc wypoczynku nad polskim morzem bo dla nich tam nie powinno być miejsca. Tacy klienci to absolutne dno. Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 19.08.03, 10:52 > Dziwię się poważnej??? redakcji, że dopuszcza takie głosy pisane takim > językiem człowieka pozbawionego nawet minimum kultury. B.dobrze, ze tacy ludzie bedą > unikać miejsc wypoczynku nad polskim morzem bo dla nich tam nie powinno być > miejsca. Tacy klienci to absolutne dno. Eee..., przepraszam, czy ten tekst to do mnie/o mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dres Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: 195.187.84.* 19.08.03, 14:31 Tak, do Ciebie .Dzięki Bogu tacy pojadą na Majorkę albo inna Ibizę. Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 19.08.03, 15:03 Gość portalu: dres napisał(a): > Tak, do Ciebie . O przepraszam bardzo, ale nie lubię owijać w bawełnę. Nie jestem entuzjastą poprawności politycznej i nie będę złodzieja nazywał osobnikiem wchodzącym w bezprawne posiadanie. W tym kraju każdy na każdego patrzy jak na złodzieja, więc chce "wyprzedzić" atak, żeby okantować go zanim on to zrobi. Otóż ja nigdy nikogo nie okradłem, a i okradać bezkarnie sie nie dam. I sukinsyna będę nazywał sukinsynem, nawet w "tak poważnej gazecie". A jeśli moje poglądy komuś sie nie podobają, to sorry, ale może założyć osobny wątek i w nim moje poglądy zwalczać wychwalając zimne rybki na plastikowym talerzyku za 15zł pod niebiosa. Tak czy siak: zostawiam Bałtyk tym wszystkim Kulturalnym i Dobrze Wychowanym. Tylko pamiętaj: uśmiechaj się i dziękuj nawet jak cię wydudkają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Salsa Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.03, 16:27 Zgadzam się!Nigdy więcej polskiego morza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 17:02 Tacy jesteśmy my Polacy....lubimy sobie ponarzekać :D A mnie wakacje bardzo się podobały...byłam praktycznie wszędzie: Mazury, Zakopane, Władysławowo, Bory Tucholskie, Słowacja, Hiszpania... ale skoro już o narzekaniu mowa, to ja też coś dorzucę! Otóż przykro słuchać polaków za granicą...i przykro się do nich przyznawać. Smutna konkluzja, że do Europy wchodzimy ze słowem: K*** na ustach, bo na nic lepszego nas nie stać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cleo Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 18:15 Pojechaliśmy grupą znajomych nad morze (konkretnie do Władysławowa). Ponad 2 miesiące wcześniej zarezerwowaliśmy miejsca i wpłaciliśmy zaliczkę. Po przyjeździe na miejsce okazało się, iż "gospodyni" pensjonatu myślała, że "mieliśmy przyjechać wcześniej, musała się pomylić, no ale może coś dla nas znajdzie". Po jakimś czasie dowiedzieliśmy się, iż postara się udostępnić pokój brata(!), a 3-osobowy za chwilę będzie wolny (zarezerwowaliśmy dwa pokoje-2 i 3- os.). Po kilkugodzinnym oczekiwaniu weszliśmy do pomieszczeń. Pokój 3-os. był bez łazienki (a która podobno miała znajdować się w każdym pokoju), w dodatku mały i z drzwiami, w które wprawiona była szyba, przez którą sporo było widać..."trudno"-pomyśleliśmy, przecież będziemy spędzali tu tylko noce. Gorzej było z pokojem"brata" gospodyni - jedna wersalka, łazienka i sam pokój malutkie (nie miałam gdzie postawić bagażu), ale to nic w porównaniu...otóż ów 2-os. pokój mieścił się tuż przy głównych drzwiach pensjonatu i przy schodach. Drzwi do niego były bardzo masywne(a la średniowieczne) i na dole miały dużą szparę, taką, iż stojąc na schodach prowadzących w dół można było podziwiać cały nasz pokój w okazałości. Było nie tylko wszystko widać, ale i słychać, z koleżanką musiałyśmy rozmawiać szeptem, a i tak każde słowo dało się usłyszeć. Nie chodziło nawet o to żeby nas nikt nie słyszał, ile o to, byśmy nie słyszały innych!! Jak już napisałam pokój mieścił się przy drzwiach głównych i codziennie od ok. 7 rano słyszałyśmy rozmowy wychodzących ludzi, krzyki bawiących się dzieci, płacz itd itp.Od 7-8 w ogóle nie dało się spać!!Koc położony pod drzwiami niewiele dawał. Moi znajomi po 6 dniach postanowili wracać (przyjechaliśmy na 12 dni). Ja postanowiłam zostać (to był długo wyczekiwany wyjazd), w końcu pozostałyśmy dwie- ja i koleżanka. Teraz najlepsze- Wszyscy, razem było nas 5 osób, na początku wyjazdu zapłaciliśmy za cały pobyt, osoby, które wyjechały po 6 dniach nie otrzymały zwrotu pieniędzy ani żadnej rekompensaty, więc my dwie postanowiłyśmy przenieść się do pokoju 3-os. zwolnionego przez przyjaciół. I wtedy gospodyni zaczęła się krzywić, narzekać i mówić, że przecież mamy pokój, a ona chce zarobić. W końcu po dłuższej rozmowie przeniosłyśmy się do większego, opłaconego(!!!)przecież pokoju, a zwolniłyśmy "klitkę brata gospodyni"(zresztą również opłaconą na 12 dni). Do końca wyjazdu gospodyni nie odzywałą się do nas...horror...już nigdy nie pojadę do tego typu "pensjonatu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monktr Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: *.indigo.pl / 192.168.7.* 18.08.03, 18:18 Poniekąd masz wiele racji, choć osobiście byłem dwa tygodnie na Helu i mam troche inne zdanie. Po pierwsze pole namiotowe za 25 PLN/dobe, to wedlug mnie calkiem rozsadna cena. Ceny w sklepach takie jak w Wawie choc trzeba uwazac gdzie sie kupuje, bo przyklad to cena 2l soku, gdzie w dwoch sasiadnich sklepach bylo odpowiednio 3.30 i 4.90 (sok dokladnie taki sam). Plaza z mojego punktu widzenia byla pusta, bo ludzie to skonczeni idioci. Przy wejsciu na plaze trudno w ogole przejsc taki jest tlo, ale tam jest kilka kilometrow tejze plazy i wystarczy sobie zrobic polkilometrowy spacerem aby miec 200m morza dla siebie. Ma to tez taka zalete, ze nie ma tam smieci. W kwestii cen obiadow uwazam, ze 10PLN za drugie danie moze nie jest najtaniej, ale nie jest tez jakim zdzierstwem, ale za to pizza za 12PLN to juz jak za darmo, przynajmniej w porownaniu z cenami w Wawie. Podroz to juz jest sprawa kompromisu. Zdaje sobie sprawe, ze pociagi sa rozne i w roznych cenach. Za bilet z Helu do Wawy placilem 28PLN i takiz mialem standard, to znaczy pelno pijanych idiotow. Ale pewnie jakbym wydal 60PLN na ekspres sprawa wygladalaby zupelnie inaczej. Ogolnie bardzo mi sie podobalo i daw tygodnie w dwie osoby zamknely sie kwota 1000PLN. W przyszlym roku tez zamierzam jechac nad morze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lord Bobick Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 20.08.03, 16:33 Gość portalu: monktr napisał(a): W kwestii cen obiadow > uwazam, ze 10PLN za drugie danie moze nie jest najtaniej, ale nie jest tez > jakim zdzierstwem, ale za to pizza za 12PLN to juz jak za darmo, przynajmniej w > porownaniu z cenami w Wawie. Podroz to juz jest sprawa kompromisu. Zdaje sobie > sprawe, ze pociagi sa rozne i w roznych cenach. Za bilet z Helu do Wawy > placilem 28PLN i takiz mialem standard, to znaczy pelno pijanych idiotow. Ale > pewnie jakbym wydal 60PLN na ekspres sprawa wygladalaby zupelnie inaczej. > Ogolnie bardzo mi sie podobalo i daw tygodnie w dwie osoby zamknely sie kwota > 1000PLN. W przyszlym roku tez zamierzam jechac nad morze. Trochę pokręciłeś... Expres z Warszawy do Chałup kosztuje 78 złotych, na Hel zapewne około 85 złotych za osobe - 2 klasa. Pociąg pospieszny, który jedzie naca kosztował jakieś 46 złotych i to jest horror - masa ludzi - trzeba było jechac na Hel by miejsca były siedzące - o 20-tej wsiadało sie do wagonów, do których nie było doczepionej lokomotywy, a które stały jakieś 200-400 metrów od peronu. Cóż, gdybyśmy czekali na podstawienie pociągu na peron około godziny 21.30, miejsc siedzących byśmy już nie mieli. Pijaństwo i chamstwo to standard - bo niby czemu, skoro oni musza stać to Ci co byli wcześniej mogą jechac w spokoju... Powrót expresem był niemozliwy z prostej przyczyny - brak biletów na tydzień przed wyjazdem!!! Jednak i expres z Warszawy do Chałup nie był zbyt okazały - byle jaki, brudny, zero zasłonek a cena jednak spora prawie 100 złotych (za 209 złotych mam samolot z Warszawy do Gdańska w dwie strony!!!) Co do jedzenia, to owszem pizza tańsza niż w stolicy, ale co to za pizza... Włoch dałby Ci po ryju za nazywanie tego byle czego pizzą! To nawet nie umywa sie do telepizzy czy innego badziewia. Albo jakas samoróbka, niezbyt udana, albo zwykła mrożonka. Poza tym rybka z frytkami i surówką kosztowała średnio 25 złotych - i mowa tu o dorszu, który był tańszy od łososia... Kiełbaska kosztowała około 10 złotych - 4 złote za 100 gram. Ogólnie powiem, że pogoda mi dopisała i pomimo wielu turystów w Chałupach, byle jakiej nory za 40 złotych od osoby, to podobało mi sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O.D. Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: *.radom.dialup.inetia.pl 18.08.03, 19:54 Jedz Pan na dunski Bornholm. Cisza, spokoj, czysto, kultura, puste drogi, wielkie plaze, darmowe przydrozne szalety o standardzie wyzszym niz w polskich hotelach, wedzony sledz palce lizac, brak straganow i tandetnej muzyki. Ja pojechalem raz i nad polski baltyk juz nie wroce, nawet na dlugi weekend. Fakt, ze wszystko jest drozsze, ale biorac jedzenie z Polski i mieszkajac w domku campingowym min. czterosobowym, moze wyjsc taniej niz u nas. A jakosc wypoczynku jest o niebo lepsza. Pozdrawiam O.D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sfinks Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: *.stacje.agora.pl 18.08.03, 22:24 Niestety pierwszy post to jakby z ust wyjęte mi słowa. Byłem w Chałupach na kempingu. Przyczepa znajomych, opłacona, to nie wybrzydzałem. Wytrzymałem tylko sześć dni. Morze pełne surfingowców, że głowę utną jak se popłyniesz, a wieczorami pijane mordy rozbijające się wielkimi furami - niestety (bo jestem z Wawy) najczęściej na warszawksich rejestracjach. Strach podejść i zamówić piwo bo ci w zęby dadzą. To samo na plaży - butelki po piwie, jazgot dresów, a wieczorem jak by ktoś chciał w gwiazdy popatrzeć to zostanie zdeptany przez zataczających się "urlopowiczów". I drożyzna. Potworna. Wniosek - tyle ile wydałem na ten obskurny wyjazd (na dwie osoby 1000 zł, ale bez kosztów przyczepy, samochód na gaz, więc taniej) mógłbym spoko żyć tak samo długo na Krecie w zorganizowanym wyjeździe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: 195.245.226.* 19.08.03, 00:10 Witam Czytam i oczom nie wierze. Sam wynajmuję w Gdańsku kilka mieszkań w sezonie letnim. Wynajmuje CAŁE wyposażone, samodzielne mieszkania. Goście przyjeżdzają ja wprowadzam, proszę o obejżenie, pytam czy wszystko gra, przekazuję klucze. Cena jest uwarunkowana liczbą osób oraz , wiadomo, terminem. Za 2 pokojowe 50m2, umeblowane (lodówka, TV kanblowa- normalne mieszkanie) za 4 osoby biorę ok 100-120 PLN, za 2 osoby ok 80-100. Takie ceny były w czasie trwania Jarmarku. Do przyjazdu gości mieszkanie jest wysprzątane, w kibelku nowe mydełko, rolka papieru. Kłopot jest z pościelą, przy wymianie 4 osób na 4 osoby trzebaby mieć 8 kompletów dlatego z góry zapowiadam że zapewniam kołdry i poduszki, w końcu zabranie ze sobą powłoczek to nie jest problem a każdy lubi spać w swoim. I naważniejsze, mieszkania można oglądnąć w internecie, tyle że dla 2 miesięcznego wynajmu nie wykupie domeny .pl więc korzystam z poddomen a te nie znajdują się na pierwszym miejscu wyszukuwarek. Nie wertujcie 2-3 stron ale szukajcie dalej tam można znależć prawdziwe perełki. A ja, cóż... mam rezerwacje do września. Pozdrawiam M Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 19.08.03, 11:13 Gość portalu: Marek napisał(a): > Witam > Czytam i oczom nie wierze. Sam wynajmuję w Gdańsku kilka mieszkań w sezonie > letnim. Wynajmuje CAŁE wyposażone, samodzielne mieszkania. Goście przyjeżdzają > ja wprowadzam, proszę o obejżenie, pytam czy wszystko gra, przekazuję klucze. > Cena jest uwarunkowana liczbą osób oraz , wiadomo, terminem. Za 2 pokojowe > 50m2, umeblowane (lodówka, TV kanblowa- normalne mieszkanie) za 4 osoby biorę > ok 100-120 PLN, za 2 osoby ok 80-100. Takie ceny były w czasie trwania > Jarmarku. Do przyjazdu gości mieszkanie jest wysprzątane, w kibelku nowe > mydełko, rolka papieru. Kłopot jest z pościelą, przy wymianie 4 osób na 4 osoby > > trzebaby mieć 8 kompletów dlatego z góry zapowiadam że zapewniam kołdry i > poduszki, w końcu zabranie ze sobą powłoczek to nie jest problem a każdy lubi > spać w swoim. I naważniejsze, mieszkania można oglądnąć w internecie, tyle że > dla 2 miesięcznego wynajmu nie wykupie domeny .pl więc korzystam z poddomen a > te nie znajdują się na pierwszym miejscu wyszukuwarek. Nie wertujcie 2-3 stron > ale szukajcie dalej tam można znależć prawdziwe perełki. A ja, cóż... mam > rezerwacje do września. > Pozdrawiam > M Z pełnym szacunkiem, ale z tych paru zdań wnioskuję, że jesteś potencjalnym bohaterem podobnego wątku gdzieś w przyszłości. Jesteś na dobrej drodze, bo: Piszesz, że przebranie nowej pościeli na 4 osoby to problem. Jaki? Czy osiem kompletów to jakiś luksus?? Dalej - że nie będziesz kupował domeny .pl, bo prowadzisz interesy dwa miesiące. Domena .pl to koszt rzędu 244zł za rok, czyli 20 złotych miesięcznie, pomijając możliwość skorzystania z subdomen miejskich. Poza tym skoro wynajmujesz mieszkanie a nie łóżka, to co za różnica ile osób tam będzie? Wcale bym się nie zdziwił, gdybyś dodał, że papier toaletowy jest u Ciebie szary, bo ten miękki, kolorowy jest za drogi. Turystyka to biznes. Tylko sezonowi pracownicy wykonują proste prace. Bycie hotelarzem, czy restauratorem to nie jest zajęcie tymczasowe, którym można zajmować się przy okazji. Nikt nie pójdzie do lekarza, który leczy tylko w lipcu i sierpniu, który nie ma stetoskopu, ani ciśnieniomierza, bo na dwa miesiące "mu sie nie opłaca". Nie gniewaj się, ale z "tej" strony barykady tak to wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: 195.245.226.* 19.08.03, 16:22 remo29 napisał: > Z pełnym szacunkiem, ale z tych paru zdań wnioskuję, że jesteś potencjalnym > bohaterem podobnego wątku gdzieś w przyszłości. Jesteś na dobrej drodze, bo: > Piszesz, że przebranie nowej pościeli na 4 osoby to problem. Jaki? Czy osiem > kompletów to jakiś luksus?? 8 nie, ale nich trafi sie taka sytuacja na 3 mieszkaniach, sytuacja ekstremalna ale muszę na nią być przygotowany. To daję 24 komplety każdy po ok 50 PLN Wiem że można ale zauważ skalę interesu. Co byś wolał, zapłacić 5-10 PLN więcej/ dzień i mieć powłoczki (reszta jest) czy zabrać je ze sobą, a może mieć możliwość wyboru? Dalej - że nie będziesz kupował domeny .pl, bo > prowadzisz interesy dwa miesiące. Domena .pl to koszt rzędu 244zł za rok, czyli > > 20 złotych miesięcznie, pomijając możliwość skorzystania z subdomen miejskich. Błąd. Jaka domena? Większość sensownych domen jest zajęta a nie ma sensu rejestrować dupabladaojejku.pl. Koszt 244 to rejestracja, dodaj do tego hosting, z domeną .pl minimum 150 PLN/rok krócej nie opłaca się trzymać domeny. No i pozycjonowanie, najlepiej przez portale miejskie lub tematyczne, niezłe koszty. W moim przypadku strona jest po to żebyś mógł obejrzeć sobie mieszkanie przed przyjazdem a nie kupował kota w worku, także po to żebyś mógł sprawdzić lokalizację i wolne terminy. > Poza tym skoro wynajmujesz mieszkanie a nie łóżka, to co za różnica ile osób > tam będzie? Jest istotna różnica, wyobraż sobie że 6 osób własnie wraca z plaży i zaczyna brać kąpiel i tak przez kilka dni rano i wieczorem. O takie koszta tu chodzi a nie o zajętą kubaturę. > Wcale bym się nie zdziwił, gdybyś dodał, że papier toaletowy jest u Ciebie > szary, bo ten miękki, kolorowy jest za drogi. Nie rozczaruje, tak jest szary. Sam wycieram pupkę takim i nie widzę powodów dla którego mam dawać biały. Przemyślę sprawę, może masz rację, w końcu tu Wy za to płacicie. Cena wzrośnie o 2 PLN i będzie OKI. > Turystyka to biznes. Tylko sezonowi pracownicy wykonują proste prace. Bycie > hotelarzem, czy restauratorem to nie jest zajęcie tymczasowe, którym można > zajmować się przy okazji. Zgadza się i dlatego twierdzę że: sami przyzwalacie (Wy z drugiej strony barykady) na takie praktyki akceptując np. barak o którym pisałeś. Jest popyt to i jest podaż. A z drugiej strony wszyscy się uczymy, w końcu trudno wybrzeże Bałtyku porównać do Riviery Francuskiej pod względem infrastruktury turystycznej. Na to potrzebne są lata. W końcu konkurencyjność zrobi swoje. Nikt nie pójdzie do lekarza, który leczy tylko w > lipcu i sierpniu, który nie ma stetoskopu, ani ciśnieniomierza, bo na dwa > miesiące "mu sie nie opłaca". > Nie gniewaj się, ale z "tej" strony barykady tak to wygląda. Jak nie pójdzie jak właśnie walą do niego tabuny którym nie przeszkadza że ma tatuaże i śmierdzi wódą. Sami jesteście sobie winni dofinansowując taki rzeżników. Niedługo ruszy portal spanie.info, tam będzie można znależć coś ciekawego ( na początek wybrzeże) hotele, kwatery, noclegi. Pozdrawiam Marek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: 213.199.196.* 19.08.03, 23:05 Gość portalu: Marek napisał(a): > remo29 napisał: > > > Z pełnym szacunkiem, ale z tych paru zdań wnioskuję, że jesteś potencjalny > m > > bohaterem podobnego wątku gdzieś w przyszłości. Jesteś na dobrej drodze, b > o: > > Piszesz, że przebranie nowej pościeli na 4 osoby to problem. Jaki? Czy osi > em > > kompletów to jakiś luksus?? > > 8 nie, ale nich trafi sie taka sytuacja na 3 mieszkaniach, sytuacja ekstremalna > > ale muszę na nią być przygotowany. To daję 24 komplety każdy po ok 50 PLN Wiem > że można ale zauważ skalę interesu. Co byś wolał, zapłacić 5-10 PLN więcej/ > dzień i mieć powłoczki (reszta jest) czy zabrać je ze sobą, a może mieć > możliwość wyboru? > > > Dalej - że nie będziesz kupował domeny .pl, bo > > prowadzisz interesy dwa miesiące. Domena .pl to koszt rzędu 244zł za rok, > czyli > > > > 20 złotych miesięcznie, pomijając możliwość skorzystania z subdomen > miejskich. > > Błąd. Jaka domena? Większość sensownych domen jest zajęta a nie ma sensu > rejestrować dupabladaojejku.pl. Koszt 244 to rejestracja, dodaj do tego > hosting, z domeną .pl minimum 150 PLN/rok krócej nie opłaca się trzymać > domeny. No i pozycjonowanie, najlepiej przez portale miejskie lub tematyczne, > niezłe koszty. W moim przypadku strona jest po to żebyś mógł obejrzeć sobie > mieszkanie przed przyjazdem a nie kupował kota w worku, także po to żebyś mógł > sprawdzić lokalizację i wolne terminy. > > > > Poza tym skoro wynajmujesz mieszkanie a nie łóżka, to co za różnica ile os > ób > > tam będzie? > Jest istotna różnica, wyobraż sobie że 6 osób własnie wraca z plaży i zaczyna > brać kąpiel i tak przez kilka dni rano i wieczorem. O takie koszta tu chodzi a > nie o zajętą kubaturę. > > Wcale bym się nie zdziwił, gdybyś dodał, że papier toaletowy jest u Ciebie > > > szary, bo ten miękki, kolorowy jest za drogi. > > Nie rozczaruje, tak jest szary. Sam wycieram pupkę takim i nie widzę powodów > dla którego mam dawać biały. Przemyślę sprawę, może masz rację, w końcu tu Wy > za to płacicie. Cena wzrośnie o 2 PLN i będzie OKI. > > > Turystyka to biznes. Tylko sezonowi pracownicy wykonują proste prace. Byci > e > > hotelarzem, czy restauratorem to nie jest zajęcie tymczasowe, którym można > > > zajmować się przy okazji. > > Zgadza się i dlatego twierdzę że: sami przyzwalacie (Wy z drugiej strony > barykady) na takie praktyki akceptując np. barak o którym pisałeś. Jest popyt > to i jest podaż. A z drugiej strony wszyscy się uczymy, w końcu trudno wybrzeże > > Bałtyku porównać do Riviery Francuskiej pod względem infrastruktury > turystycznej. Na to potrzebne są lata. W końcu konkurencyjność zrobi swoje. > > Nikt nie pójdzie do lekarza, który leczy tylko w > > lipcu i sierpniu, który nie ma stetoskopu, ani ciśnieniomierza, bo na dwa > > miesiące "mu sie nie opłaca". > > Nie gniewaj się, ale z "tej" strony barykady tak to wygląda. > > Jak nie pójdzie jak właśnie walą do niego tabuny którym nie przeszkadza że ma > tatuaże i śmierdzi wódą. Sami jesteście sobie winni dofinansowując taki > rzeżników. > > Niedługo ruszy portal spanie.info, tam będzie można znależć coś ciekawego ( na > początek wybrzeże) hotele, kwatery, noclegi. > Pozdrawiam > Marek Czy to jakieś szaleństwo , czy mi się wydaje ? Jeżeli papier toaletowy jest problemem ! Przecież tą rokę lub dwie białego , różowego , niebieskiego można sobie kupić. Chyba że służy do jedzenia ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KASIA Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: 157.25.152.* 19.08.03, 09:01 z wypoczynku nad polskim morzem zrezygnowalam juz kilka lat temu. Taniej, smaczniej a przede wszystkim tylko 2, 3 h w samolocie i jestem na miejscu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tunezyjczyk Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.03, 10:17 A kto Ci chłopie kazał jechać nad Bałtyk. Tunezja to piękny kraj. Zapłacisz tyle samo co nad polskim morzem, a woda cieplutka będzie jak w wannie. Plaże piaszczyste i czyste. Nikt Cię nie oszukuje. Jedynie będzie Ci brakowało alkoholu (serwują słabe piwo i wino), ale jeśli nie pijesz "regularnie i na umór" to Cię ta przykrość ominie. Dokładnie obliczyłem. Wypoczynek nad Morzem Śródziemnym kosztował mnie o wiele mniej niż taki sam, ale o niższym stardardzie w Polsce. A poza tym bezpieczeństwo. Hotel, w którym mieszkaliśmy był obiektem zamkniętym. Strażnicy pilnowali go dzień i noc. Dokumenty i pieniądze można było schować w sejfie. Wszystkim, którzy chcą naprawdę wypocząć radzę wczasy w znanych i sprawdzonych regionach basenu Morza Śródziemnego. Nawet na plażach włoskich i hiszpańskich wypoczynek jest tańszczy, niż w naszych "parszywych" kurortach. Często bywał w Austrii czy Niemczech. Odwiedzam czasem restaurację, by coś zjeść. Jest tam taki zwyczaj, że gdy ktoś nie zdoła skonsumować wszystkiego (chodzi zwłaszcza o porcję mięsa) to może poprosić, by mu zapakowano resztę i bierze to do siebie. Jego sprawa, co z tym zrobi. Da swemu kotowi, psu, czy sam zje. Zapłacił, więc należy to niego. Spróbowałem to powtórzyć w jednym zajeździe w Polsce. Kelnerka była tak zdziwiona, jakbym ją poprosił o krokodyla. Jeżdżąc po Polsce zauważam, że jak grzyby po deszczu powstają wszelkiego rodzaju zajazdy, motele, bary itp. Niestety. Ceny są tam czasami wyższe, niż w Europie zachodniej. A obsługa też paskudna. W jednym "renomowanym" zajeździe przydrożnym czekałem na obiad ponad godzinę. Widocznie właściciel oszczędzał na personelu. A przecież przydrożne bary i restauracje są po to, by można było szybko zjeść i jechać dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dort Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: 195.117.250.* 19.08.03, 10:23 Podobnie było ze mną. Pojechałem do Skorzęcina, pierwszej nocy ukradli mi ponton, nikt nie zajmuje się pilnowaniem porządku i ładu w ośrodku. Na kempingu syf z ubikacji niesie się na kilkadziesiąt metrów, o 23.00 zamykają umywalnie na kraty, po wyjściu z ubikacji nie ma gdzie rąk umyć. Właściciela kempingu (Wójta Gminy Witkowo) powinno się zamknąć na 10 lat za stręczycielstwo i rozpijanie młodzieży: tego, co dzieje się tam w nocy nie da się opisać. Z biedą wytrzymałem 5 dni w tym grajdole, nikt już mnie do końca życia nie namówi na odpoczynek w Polsce. Są na szczęście piękne, spokojne i tanie miejsca w całej Europie, bez tego całego chamstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kha Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: Hedwig.GALAXY:* / 172.16.190.* 19.08.03, 10:23 Wczoraj wrocilem z Dziwnowa. W 100% sie zgadzam z przedmowca. Poprostu DNO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariaem Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: 62.233.181.* 19.08.03, 10:30 sa jeszcze miejsca, dzieki ktorym mozna wypoczac i rozkoszowac sie cieplym piaskiem, spokojem, ciepla woda. Jesli chcesz polece cos wyjatkowo bajecznego, nawet wiecej nieprawdpopodobnego nad Baltykiem, gdzie plaza 120 mtr a wieczorem (okolo 18.00) wiatr przysypuje slady pojedynczych turystow. Najlepszy wypoczynek dla rodzin z dziecmi. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
reniaszka Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 19.08.03, 12:19 Gość portalu: mariaem napisał(a): > sa jeszcze miejsca, dzieki ktorym mozna wypoczac i rozkoszowac sie cieplym > piaskiem, spokojem, ciepla woda. Jesli chcesz polece cos wyjatkowo bajecznego, > nawet wiecej nieprawdpopodobnego nad Baltykiem, gdzie plaza 120 mtr a wieczorem > > (okolo 18.00) wiatr przysypuje slady pojedynczych turystow. > Najlepszy wypoczynek dla rodzin z dziecmi. > pozdrawiam Witaj! Mam prosbe - moglabys mi udostepnic namiary na to cudo? Moze na gg - 1234772, albo mailem ? Serdecznie dziekuje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julitka23@wp.pl Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: *.dialup.medianet.pl 19.08.03, 10:48 w tym roku wybrałam się nad nasze piękne polskie morze do Władysławowa. Pragnę wszystkich uprzedzić przed kwaterą na ulicy Zuchów 11 u pani Marty Goeck. Strasznie daleko od morza i to pod górkę, nie ma ciepłej wody (tzn. jest ale o 9.00 i o 17.00) aneks kuchenny to kuchenka na korytarzu, brudne zasyfione podłogi w pokojach i ogólnie nie polecam. Uważajcie!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 19.08.03, 11:29 > aneks kuchenny to kuchenka na korytarzu, brudne zasyfione > podłogi w pokojach i ogólnie nie polecam. Uważajcie!!!!!! Hehe, pięć lat temu w pensjonacie "Fala" w Mielnie (polecam wszystkim entuzjastom polskiego morza) zaprosiłem SANEPiD, bo grzyb na ścianie był większy niż szafa, która miała go maskować. Woda cieknąca z rur na korytarzu została usunięta po trzydniowych prośbach (oczywiście po uszach oberwała Bogu ducha winna sprzątaczka - konserwatora niet!), kładłem się spać wykąpany i pachnący, a po nocy śmierdziałem jak mumia faraona - pościel jechała stęchlizną aż miło. Poza tym woda była ciepła tylko rano, TV w świetlicy nie działał, za ścianą miałem kolonię (jakaś setka dzieci wrzeszczących od rana do nocy, a za ścianą mój mały synek lat 2,5 usiłujący spać), niedobre żarcie w ilościach śladowych i wielka łacha na każdym kroku. Znad morza przywiozłem wk....ną małżonkę i dziecko z paciorkowcem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: randy Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: 143.97.123.* 19.08.03, 11:51 Szanowni Panstwo, z zainteresowaniem przeczytalem wszystkie posty dotyczace omawianego tematu. Niestety, musze zgodzic sie z opinia o wypoczynku nad polskim morzem. Ale na Boga, prosze tych wszystkich fantastow opisujacych jak to jest tanio w innych krajach o zachowanie umiaru. Troche w zyciu widzialem i ze zdumieniem czytam o tym, ze w Polsce jest najdrozej. Ceny w Estonii, Litwie i Lotwie sa takie jak u nas. Dunski Bornholm jak i cala Dania oraz Niemcy o niebo drozsze. Slowacja i Czechy tansze, ale tam nie ma morza a jak rozumiem wiekszosci z Was chodzi wlasnie o wypoczynek nad morzem. Z krajow poludniowych Francja i Grecja to kosmos cenowy. Najtaniej jest w Turcji, Tunezji oraz w tym roku w Egipcie. Tylko, ze trzeba tam dotrzec. I jak czytam, ze ktos spedzil tam dwa tygodnie z 3-osobowa rodzina za 3 tys. PLZ to mowie: ludzie ochloncie. Bilet lotniczy - czarter - najtanszy z mozliwych to wydatek ok. 250 EUR. Owszem, hotel z wyżywieniem (dosc miernym) kosztuje 20 EUR za dobe na 4 osoby. Ale samochodem trudno tam dojechac. Poza tym wszystkim, ktorzy tak chwala tam wakacje: naprawde nie przeszkadza Wam smrod wody, ktora podlewa sie rosliny w Egipcie ? Ani wszechobecni handlarze ciagnacy za rece we wszystkie strony ? Zostaje jeszcze Hiszpania i Wlochy. Na miejscu zdecydowanie drozej niz u nas. Do tego samolot ? Duzy koszt. Samochodem ? Mozna, tylko nie jedzie sie godziny tylko dni. W sumie na pewno drozej niz u nas. Bulgaria to syf porownywalny tylko z naszym (rowniez jesli chodzi o ceny). Na koniec Chorwacja. Hit ostatnich lat. Raj dla tych, ktorzy chce jechac samochodem (chociaz godzin raczej nascie niz kilka). I co, tak fajnie i tanio ? Fajnie lezec na kamieniach i wchodzic w butach do wody zeby nie nadepnac na jezyka ? A tanio to bylo kilka lat temu. W tym roku bija nas z cenami na glowe. Aha, i jeszcze jedno. Nie porownujmy cen polskich w hotelu w lipcu z cenami za granica, w namiocie, w maju. To naprawde nie ma sensu. I wlasnie dlatego, ze u nas ciagle jest znacznie taniej (wbrew niektorym fantastycznym opiniom), tlumy ludzi wybieraja nasze polskie dziadostwo, bo na nic innego ich po prostu nie stac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antymorzak POLSKIE MORZE DLA POLAKOW IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 19.08.03, 12:55 I po co się wszyscy pchają nad morze? Jest tyle innych ciekawych miejsc. Dodam, że DORSZE I INNE NASZE RYBY SĄ POD OCHRONĄ W SEZONIE LETNIM I JEDZĄC ŚWIEŻE DOKŁADACIE PAŃSTWO RĘKI DO INTERESÓW KŁUSOWNIKÓW. Pozdrowienia znad Bałtyku dla WSZYSTKICH. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Bydło w samochodach z warszawską rejestracją IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 13:37 Jechałem nad morze prawie 700km i z obserwacji kultury jazdy po naszych lichych drogach najwięcej chamstwa i prostactwa wykazują "kierowcy?" w samochodach na warszawskich numerach.Zachowanie tych w/w na kempingach jest takie same.Stołeczne bydło. Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: Bydło w samochodach z warszawską rejestracją 19.08.03, 14:09 Gość portalu: mirek napisał(a): > Jechałem nad morze prawie 700km i z obserwacji kultury jazdy po naszych lichych > > drogach najwięcej chamstwa i prostactwa wykazują "kierowcy?" w samochodach na > warszawskich numerach.Zachowanie tych w/w na kempingach jest takie > same.Stołeczne bydło. W tej sprawie polecam forum auto moto forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20 Temat rzeka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el_la Złota Plaża -Łazy brrr IP: *.hydroprojekt.com.pl 19.08.03, 14:06 Ja zarezerowałam telefonicznie pobyt w Złotej Plaży w Łazach. Koszt wcale nie taki niski ok. 6400zł za dwa tygodnie. I kiedy zadzwoniłam po 12 godzinach (rezerwacja miała obowiązywać 24), żeby doprecyzować jakieś szczegóły w przesłaniu potwierdzenia wpłaty - pani mi powiedziała, że oferta już nieaktualna. Ładnie co ? I to nie pan Zdzicho, co sobie kwatere wynajmie, ale ośrodek nietani, co ofertuje się po biurach podróży. e. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: george Re: Złota Plaża -Łazy brrr IP: 143.97.123.* 19.08.03, 15:14 I to jest problem w Polsce. Wysokie ceny pobytow zagranicznych (niech nikt nie mowi, ze jest inaczej - chyba, ze w kompletnym syfie) sprawiaja, ze ludzie jezdza na wczasy krajowe bo nie maja alternatywy za ta cene. Bylem w Zlotej Plazy - potwornie drogo, beznadziejne zarcie, male pokoje ale bliziutko do morza i super basen. W sumie wczasy za ok. 9 tys. na dwa tygodnie dla 4- osobowej rodziny (licze juz z tym co wydamy na miejscu). Ale ciagle sa chetni i mozna ich olac bo i tak za rok przyjada. Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: Złota Plaża -Łazy brrr 19.08.03, 15:29 Gość portalu: george napisał(a): > [...] W sumie wczasy za ok. 9 tys. na dwa tygodnie dla 4- > osobowej rodziny (licze juz z tym co wydamy na miejscu). [...] Jezus Maria Józefie Święty! Myślałem, że twój przedmówca wstukał literówkę w cenie pobytu... Dziewięć tysięcy złotych?! Chryste panie, co tam było? Masaż tajski dla tatusiów i kawior dla latorośli zamiast chipsów??? Przecież mój zeszłoroczny 2-tygodniowy pobyt w HR w najludniejszym okresie (II polowa lipca) w trzy osoby+benzyna+wyżywienie+zwiedzanie+wino i co ino nie przekroczył 4,5 tys. zł!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: george Re: Złota Plaża -Łazy brrr IP: 143.97.123.* 19.08.03, 16:06 Chcesz znac cennik, prosze bardzo. 1 osoba 115 PLZ za dzien (w terminie lipiec - sierpien)x 4 osoby (znizek dla dzieci brak chyba, ze maja ponizej 2 lat) x 14 = 6.440 PLZ. Do tego 70 PLZ parking za dwa tygodnie plus klimatyczne to razem 6.550 PLZ. No i licze 2.500 PLZ na miejscu (z dwojka dzieci taniej nie obskoczysz chyba, ze niczego im nie kupisz ale i tak do dwoch posilkow minimum jeden dziennie trzeba jeszcze zjesc w knajpie). Razem wyjdzie dziewiatka. Sprawdzone. Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: Złota Plaża -Łazy brrr 20.08.03, 08:46 > Razem wyjdzie dziewiatka. > Sprawdzone. Ja pierdziu! Bez komentarza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: Złota Plaża -Łazy brrr IP: 217.153.90.* 20.08.03, 11:43 to sam sobie jesteś winien. wcale mi cię nie żal. ja byłem na krecie z ofertą all inclusive (czyli 3 posiłki szwedzki stół, podwieczorek i napoje oraz alkohol miejscowy do zarzygania) za 2.500 zł/osoba za 2 tyg. w połowie lipca (wyloty z w-wy, poznania, katowic, krakowa) dzieci do 12 lat płacą tylko bodaj 1300 za samolot + 300 (nie piją alkoholi, he, he). pogoda - miodzio, hotel zamienili mi z 3* na 4* - nowy. w pokoju tv z tvn (dla spragnionych polskiego piekiełka medialnego), a w kiosku hotelowym co 3 dni polskie gazety. jeśli dzieci nie są w wieku szkolnym, to możesz lecieć jeszcze w czerwcu lub w końcu maja - byłoby znacznie taniej. ale jak ktoś ma klapki na oczach i nie umie liczyć, to niech pcha się nad bałtyk, a rzeczywiście zasyfione pokoje mają wtedy wzięcie. znam takich, którzy letnie wakacje robią sobie w grudniu (najniższe ceny np. w egipcie). Odpowiedz Link Zgłoś
ango25 Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 19.08.03, 14:29 Ludzie, a kto wam każe jeździć nad morze, jak wam się nie podoba to jedźcie gdzie indziej. Ja byłem drugi rok pod rząd w Jantarze i mi się podobało. Mieścinka spokojna, plaża bardzo duża i ładna. Za rok też się wybieram. Jedno co muszę przyznać, to to, że można trafić na chamskich właścicieli kwater. Na szczęście chamstwo tych, od których my wynajmowaliśmy wyszło na jaw w ostatnim dniu, ale wystarczyło to do tego, żebym już więcej do nich nie wrócił. Ostatniego dnia pobytu, przed godziną dziewiątą odwiedził nas właściciel (właściciele mieszkali w innym domku, kilkaset metrów dalej), i kazał szybko się pakować i wyprowadzać, gdyż już przyjechali ci, którzy mieli po nas mieszkać. Byliśmy w szoku, bo nie była to grzeczna prośba, tylko nakaz. Doradził nam, żebyśmy spakowali nasze rzeczy do samochodu i łaskawie zezwolił na zostawienie samochodu na podwórku, a my mogliśmy sobie jeszcze iść np na plażę. Dał nam 15 minut. Oczywiście buntowaliśmy się, bo w 15 minut ciężko jest sięspakować, a poza tym to dziwne żeby doba "hotelowa" kończyła się o 9 rano. Gdzieś tak około 9.30 przybyła żona właściciela, żeby przygotować pokoje dla nowych gości. Jako że z natury jesteśmy ludźmi spokojnymi nie chcieliśmy się kłócić, tylko spakowaliśmy rzeczy do samochodu i jedliśmy jeszcze śniadanie przed domem. Po śniadaniu postanowiłem odwiedzić jeszcze łazienkę, co spotkało się z bardzo nierzyczliwą reakcją właścicielki. Posłała mi jeszcze komentarz (bardzo niegrzecznym tonem), że zostawiliśmy bałagan w pokoju. Kurcze, wygnali nas z rana z domu, mieliśmy 0,5 godziny na pakowanie, a ona jeszcze myśli, że będziemy po sobie sprzątać. Ostrzegam przed Władysławem Werbowym z Jantara, jak się idzie pierwszego dnia zapłacić za pobyt, to jest milutki, a na koniec wychodzi z niego cham. Mimo wszystko nie zniechęci mnie to do dalszych odwiedzin Bałtyku, ponieważ bardzo to lubię. A w tamtym roku byłem co prawda w gorszych warunkach niż w tym, ale za to gospodarze byli przemili, dostępni 24 godziny na dobę gdyby była potrzeba i chętni do wszelkiego rodzaju pomocy. Czyli jednak można jak się chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moniska Morze to jedno, a jaka jazda na Mazurach IP: 213.134.130.* 19.08.03, 15:14 Cały rok zapitalamy, zeby zlapac to swoje 5 min odpoczynku, no i co nas spotyka to juz sami wiemy. Ja w tym roku postanowilam spedzic czesc wakacji na Mazurach, wspolnie z grupa znajomych. Bardzo przyjemne pole namiotowe nad brzegiem jeziora, a z drugiej strony sciana lasu. Bindugersi, zyczliwi, toalety, 2 razy dziennie sprzatane, prysznic z ciepla woda tez byc choc platny 3 zl za 10 min. Śmiesznie, ale jak ktos sobie zyczy to bardzo prosze. Pozostali urzytkownicy pola namiotowego w Karwicy tez mili, zyczliwi. Ale sielanka nie trwala dlugo. Obiady jedlismy praktycznie codziennie w innym miejscu dla urozmaicenia sobie pobytu, ale fakt jest taki ze juz od dobrych kilku lat odwiedzalismy restauracje Capiodoro. Ceny przystepne, karta dan bardzo bogada. Kolezanka zamowila najzwyklejsza zupe pomidorowa z ryzem. Gdy kelnerka podawala kokilke, padlo haslo w stylu, ale w tej kuchni dziwnie nalewaja zupe, to bylo odnosnie obwódki na miseczce, ponizej poziomu owej zupy. No, ale nikt szpiegiem nie jest poza tym sa wakacje, wiec nawet fakt, iz zupka byla letnia nie wzbudzil naszego podejrzenia. Nie dalo sie natomiast zignorowac faktu dodatkowej wkladki w zupie. Wyrzuta guma do rzucia. Przy stoliku siedzialo nas 9 osob, w tym dzieci, ktore rowniez jadly zupe, co prawda inna kokilke, ale i tak niesmak byl ciezki do opisania. Odpowiedza z kuchni byla nowa miseczka zupy, ktora nie zostala doliczona do rachunku. Mąz kolezanki i tak stwierdzil, ze temat jest przegieciowy i chcial porozmawiac z szefem. Naturalnie zostal zignorowany. My obiad mielismy za darmo, ale temat i tak uwazam za nieskonczony. Patrz SANEPID. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: *.ceu.hu 19.08.03, 16:35 ango, alez malo kto tutaj kwestionuje uroki polskich plaz i innej natury. chodzi wlasnie o chamstwo, ktore opisujesz. z calej tej uroczej lektury, jedno nie pozostawia watpliwosci: ani czas, ani wolny rynek nie zmienily mentalnosci lokalnych, za przeproszeniem, hotelarzy, ani, niestty, niektorych turystow. remo ma ma racje: to nie powinna byc kwestia szczescia i szukania, czy bedziesz mial(a) godziwe warunki na urlopie, czy pensjonat "fala". problem w tym, ze nie majac wyboru (?), nadmorscy wczasowicze w wiekszosci wracaja tamze za rok, znow pobujac rozwiazac nierozwiazywalne, majac nadzieje ze jednak tym razem kwaterka bedzie lepsza. a ekonomisci twierdza, ze jest "learning process", optymisci jedni ! porzuccie wszelka nadzieje na szybka poprawe, wy co tam jedziecie, i sprobujcie za granica. mozna krocej, ale za to lepiej. a te kilka dni, ktore zostana z urlopu spedzic w jakim agroturystycznym zaciszu. po prostu pokacie sile swoich pieniedzy, chyba ze lubicie te ruletke. pozdrav Odpowiedz Link Zgłoś
and192 Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 19.08.03, 14:55 Bardzo Panu współczuję. Też miałem takie doświadczenia, gdy przez przypadek wdepnąłem do Mrzeżyna, Dąbek, Jastrzębiej Góry... Szczytem dziadostwa jest tak lansowane Władysławowo. Trzeba po prostu znać dobre miejsca nad morzem - zapewniam, że takie są. Ale ich nie zdradzę, bo się przez długie lata ich naszukałem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ksywa Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 21.08.03, 10:16 O, i to jest sedno sprawy: trzeba znać dobre miejsca:-)) Ja takie mam od paru lat i wiem, że mogę tam spokojnie jechać i nic nie zepsuje mi letniego urlopu, który jak wiadomo jest raz w roku i zwyczajnie trzeba weń zainwestować! Nie oszukujmy się - trzeba dobrze zapłacić i można mieć takie warunki i obsługę, że nawet przy najlepszych chęciach nie będzie się do czego przyczepić;-)) To moje miejsce to pięknie położony pensjonat pod Kołobrzegiem, 300 m do morza, dzika niezatłoczona plaża, wiekszość pokoi z balkonami z widokiem na rezerwat, z infrastrukturą typu sauna, siłownia, solarium, rowery, leżaki (za małą opłatą). Parking strzeżony, całodobowe dyżury w recepcji. Od drugiego pobytu przysługuje 10 proc. zniżka. Ale to jeszcze nic, najważniejszy jest stosunek do gości. Zatargają ci bagaże do pokoju, formalności po przyjeździe: "jak już pani wypocznie po podróży". Każdego ranka kiedy schodzisz po schodach recepcjonista/- ka wstaje i wita z naprawdę nieudawanym uśmiechem! Dodatkowe wieszaki? Proszę bardzo! Fotel na balkon? Proszę bardzo! Dziecko nie chce teraz jeść zupy? Odgrzejemy w porze kolacji! Nie będą państwo na obiedzie? Jaka szkoda, podamy państwu wieczorem oba posiłki! Żle się czujemy? Posiłek do pokoju! Raz w tygodniu kolacja w ogrodzie przy ognisku. Albo takie szczegóły jak tablica informacyjna z rozkładem jazdy autobusu, planem miasta, opisem atrakcji turystycznych itd. Przysyłanie kartek świątecznych - ale nie standartowych, tylko z pięknymi zdjęciami pensjonatu oraz aktualnych cenników. Każda nieścisłość w rezerwacji (zdarzyc się może wszystko) interpretowana jest po przyjeździe na korzyść gościa, np. kiedy okazało sie, ze do pokoju jednak nie da sie na dwa-trzy dni dostawić jeszcze jednego łóżka (jak było umówione) - moja bratowa z dziećmi wylądowała na cały pobyt w apartamencie (po starej cenie), chociaż chodziło jedynie o dwa noclegi w zwiększonym składzie. Kiedy raz przyjechałam wcześniej, zaczynając dobę hotelową poprzedniego dnia wieczorem zamiast o 13 i chciałam zapłacić za dodatkowe śniadanie - właściciel tylko machnął ręką. Itd. itd. No i potem jest tak, ze jak w tym roku zadzwoniłam trochę późno, bo na przełomie maja-czerwca, to dziewczyna z recepcji tylko jęknęła: "proszę pani, my już mamy na przyszły rok porezerwowane";-) Więc jednak można - tyle że ja jestem zdania, ze tzw. kwatery, przyjmowanie "letników" jako dodatkowy zarobek - to przezytek, tylko pensjonat zapewni odpowiedni standard i obsługę, a dobrze położony - również spokój. Nie rozumiem jak można jechać na urlop do czyjegoś mieszkania w bloku i spodziwać się, ze bedzie OK. pozdr, ksywa Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 21.08.03, 10:49 ksywa napisała: > [...]To moje > miejsce to pięknie położony pensjonat pod Kołobrzegiem, 300 m do morza, dzika > niezatłoczona plaża, wiekszość pokoi z balkonami z widokiem na rezerwat, z > infrastrukturą typu sauna, siłownia, solarium, rowery, [...] No jeśli rzeczywiście jest tak jak opisujesz to szacunek dla właścicieli pensjonatu i jego pracowników. Szkoda tylko, że to niestety wyjątki od smutnej rzeczywistości. Napisz co to za miejsce. Warto wiedzieć, że takie miejsca po polskiej stronie Bałtyku w ogóle są. Pozdrawiam i zadroszczę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Johny Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: hpcache:* 21.08.03, 11:52 Matko, to są jeszcze w Polsce takie miejsca? Aż się rozmarzyłem jak to poczytałem. Ciekawe gdzie to się znajduje i jakie są ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia09 Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: 5.2.* / *.chello.pl 15.06.04, 23:09 Z tego co pamiętam to chyba byłeś Remo w Pobierowie, jak tam jest ,bo ja jadę pierwszy raz (już za 2 tygodnie)czy znasz może dom gościnny Monika na Reymonta??,a może wiesz gdzie można smacznie i niedrogo zjeść.Będę wdzięczna za informację. Odpowiedz Link Zgłoś
zbychooo Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 22.08.03, 11:05 ksywa napisała: > O, i to jest sedno sprawy: trzeba znać dobre miejsca:-)) Ja takie mam od paru > lat i wiem, że mogę tam spokojnie jechać i nic nie zepsuje mi letniego urlopu, > który jak wiadomo jest raz w roku i zwyczajnie trzeba weń zainwestować! Nie > oszukujmy się - trzeba dobrze zapłacić i można mieć takie warunki i obsługę, że > > nawet przy najlepszych chęciach nie będzie się do czego przyczepić;-)) To moje > miejsce to pięknie położony pensjonat pod Kołobrzegiem, 300 m do morza, dzika > niezatłoczona plaża, wiekszość pokoi z balkonami z widokiem na rezerwat, z > infrastrukturą typu sauna, siłownia, solarium, rowery, leżaki (za małą opłatą). > > Parking strzeżony, całodobowe dyżury w recepcji. Od drugiego pobytu przysługuje > > 10 proc. zniżka. Ale to jeszcze nic, najważniejszy jest stosunek do gości. > Zatargają ci bagaże do pokoju, formalności po przyjeździe: "jak już pani > wypocznie po podróży". Każdego ranka kiedy schodzisz po schodach recepcjonista/ > - > ka wstaje i wita z naprawdę nieudawanym uśmiechem! Dodatkowe wieszaki? Proszę > bardzo! Fotel na balkon? Proszę bardzo! Dziecko nie chce teraz jeść zupy? > Odgrzejemy w porze kolacji! Nie będą państwo na obiedzie? Jaka szkoda, podamy > państwu wieczorem oba posiłki! Żle się czujemy? Posiłek do pokoju! Raz w > tygodniu kolacja w ogrodzie przy ognisku. Albo takie szczegóły jak tablica > informacyjna z rozkładem jazdy autobusu, planem miasta, opisem atrakcji > turystycznych itd. Przysyłanie kartek świątecznych - ale nie standartowych, > tylko z pięknymi zdjęciami pensjonatu oraz aktualnych cenników. Każda > nieścisłość w rezerwacji (zdarzyc się może wszystko) interpretowana jest po > przyjeździe na korzyść gościa, np. kiedy okazało sie, ze do pokoju jednak nie > da sie na dwa-trzy dni dostawić jeszcze jednego łóżka (jak było umówione) - > moja bratowa z dziećmi wylądowała na cały pobyt w apartamencie (po starej > cenie), chociaż chodziło jedynie o dwa noclegi w zwiększonym składzie. Kiedy > raz przyjechałam wcześniej, zaczynając dobę hotelową poprzedniego dnia > wieczorem zamiast o 13 i chciałam zapłacić za dodatkowe śniadanie - właściciel > tylko machnął ręką. Itd. itd. No i potem jest tak, ze jak w tym roku > zadzwoniłam trochę późno, bo na przełomie maja-czerwca, to dziewczyna z > recepcji tylko jęknęła: "proszę pani, my już mamy na przyszły rok > porezerwowane";-) Więc jednak można - tyle że ja jestem zdania, ze tzw. > kwatery, przyjmowanie "letników" jako dodatkowy zarobek - to przezytek, tylko > pensjonat zapewni odpowiedni standard i obsługę, a dobrze położony - również > spokój. Nie rozumiem jak można jechać na urlop do czyjegoś mieszkania w bloku i > > spodziwać się, ze bedzie OK. > pozdr, ksywa Wszystko brzmi pięknie i ładnie, do momentu aż szanowna koleżnaka poda ceny noclegów w sezonie, w tym cudownym miejscu he, he... Odpowiedz Link Zgłoś
ksywa Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 22.08.03, 11:52 Oj zbychu, zbychu... Trzeba było całego mego długaśnego posta cytować, żeby jedno zdanie napisać? ;-)) Co do cen, powiem tak: nie są na studencką kieszeń, (ale studentom chyba nie tego trzeba?) i jednocześnie są niższe niż np. w hotelu Neptun w Łebie;-)) Nie chodziło mi o robienie temu miejscu reklamy, a jedynie pokazanie, ze bywa inaczej, niż pisała większość, więc nie będę przekonywać nikogo, ze "taniocha, panie, taniocha", ale zapewniam, że bywa też sporo drożej. I już tylko, zeby nie być gołosłowną dodam, że pensjonat nazywa się Mona Lisa i ma stronę www. Namiarów nie podaję, bo sama sobie kuku robić nie będę- i tak trzeba rezerwację robić w marcu;-) przez nadmiernie zapobiegliwych sąsiadów zza Odry. Odpowiedz Link Zgłoś
zbychooo Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 22.08.03, 12:24 ksywa napisała: > Oj zbychu, zbychu... Trzeba było całego mego długaśnego posta cytować, żeby > jedno zdanie napisać? ;-)) Krótko ale treściwie ;-)) > Co do cen, powiem tak: nie są na studencką kieszeń, (ale studentom chyba nie > tego trzeba?) i jednocześnie są niższe niż np. w hotelu Neptun w Łebie;-)) Nie > chodziło mi o robienie temu miejscu reklamy, a jedynie pokazanie, ze bywa > inaczej, niż pisała większość, więc nie będę przekonywać nikogo, ze "taniocha, > panie, taniocha", ale zapewniam, że bywa też sporo drożej. I już tylko, zeby > nie być gołosłowną dodam, że pensjonat nazywa się Mona Lisa i ma stronę www. > Namiarów nie podaję, bo sama sobie kuku robić nie będę- i tak trzeba rezerwację > > robić w marcu;-) przez nadmiernie zapobiegliwych sąsiadów zza Odry. 120 za pokój dwuosobowy plus obowiązkowe całodzienne wyżywienie (bo któżby w takich apartamentach pozwolił cornfleksy wcinć na śnadanie), dojazd, wydatki na inne pierdółki, pivko, lody itd. i co mamy??? Kołobrzeg=Chorwacja a może nawet Tunezja, Turcja, Grecja... Odpowiedz Link Zgłoś
ksywa Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 22.08.03, 13:17 zbychooo napisał: > 120 za pokój dwuosobowy plus obowiązkowe całodzienne wyżywienie (bo któżby w > takich apartamentach pozwolił cornfleksy wcinć na śnadanie) No popatrz, popatrz, takiś szybki? Już znalazłeś i zapoznałeś się z rzeczoną ofertą? ;)) Poza tym jak ja nie lubię cornflakesów! Wrghhhh...;(( Preferuję jednak tzw. szwedzki stół w porze śniadania. Taki mam spaczony gust. > dojazd, wydatki na inne pierdółki, pivko, lody itd. i co mamy??? Te "pozycje kosztów" występują chyba też w przypadku pobytu za granicą, ale co ja tam wiem...;-)) > Kołobrzeg=Chorwacja a może nawet Tunezja, Turcja, Grecja... To co? Jedziesz w przyszłym roku do Chorwacji a może nawet- o jejku, jejku, klękajcie narody, do Tunezji? ;-)) Bardzo, ale to bardzo się cieszę. Kto jeszcze? A może tak wszyscy? Moze będzie mniejszy tłok i mniej narzekań forumowiczów na nieudany pobyt nad Bałtykiem;-)) pozdr, ksywa PS: Kołobrzeg = Chorwacja? Cudnie! Wybieram więc Kołobrzeg. Odpowiedz Link Zgłoś
zbychooo Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 22.08.03, 13:29 ksywa napisała: > > Kołobrzeg=Chorwacja a może nawet Tunezja, Turcja, Grecja... > To co? Jedziesz w przyszłym roku do Chorwacji a może nawet- o jejku, jejku, > klękajcie narody, do Tunezji? ;-)) Bardzo, ale to bardzo się cieszę. Kto > jeszcze? A może tak wszyscy? Moze będzie mniejszy tłok i mniej narzekań > forumowiczów na nieudany pobyt nad Bałtykiem;-)) > pozdr, ksywa > PS: Kołobrzeg = Chorwacja? Cudnie! Wybieram więc Kołobrzeg. Jeśli tyle samo mam zapłacić za wczasy w Kołobrzegu (który nota bene jest njbrzydszym miastem na wybrzeżu) i np. w Dubrowniku, to wybór jest prosty, wolę jechać tam gdzie mam zagwarantowaną piękną pogodę i ciepłe morze. Pozdrawiam i życzę urlpou pełnego wrażeń w blokowisku zwanym Kołobrzegiem ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ksywa Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 22.08.03, 13:47 zbychooo napisał: > Jeśli tyle samo mam zapłacić za wczasy w Kołobrzegu (który nota bene jest > njbrzydszym miastem na wybrzeżu) i np. w Dubrowniku, to wybór jest prosty, > wolę jechać tam gdzie mam zagwarantowaną piękną pogodę i ciepłe morze. > Pozdrawiam i życzę urlpou pełnego wrażeń w blokowisku zwanym Kołobrzegiem ;- ))) Za to, że tak wszystko wiesz lepiej, to tak cię lubię, ze specjalnie dla ciebie napiszę drukowanymi literami: 1. NIE BYŁO MOIM ZAMIAREM ROBIENIE REKLAMY MOJEMU ULUBIONEMU PENSJONATOWI. 2. NIE BYŁO MOIM ZAMIAREM PRZEKONYWANIE KOGOKOLWIEK DO POBYTU NA NASZYM WYBRZEŻU. 3. JEDYNYM MOIM ZAMIAREM BYŁO ZASYGNALIZOWANIE, ŻE U NAS TEŻ BYWA, ŻE SIĘ STARAJĄ I PRZESTRZEGAJĄ STANDARDÓW, BO WIĘKSZOŚĆ PODAWAŁA NEGATYWNE PRZYKŁADY. 4. Wypadałoby uważniej czytać posty, bo wyraźnie napisałam, ze chodzi o pensjonat POD KOŁOBRZEGIEM, na obrzeżach rezerwatu. Jeśli to jest blokowisko, to sorry, nie znam się - większość życia przemieszkałam w leśniczówce. 5. W przypadku pisania "jest najbrzydszym miastem na wybrzeżu" wypadałoby dodać znany wszystkim chyba zaawansowanym dyskutantom skrót IMO. Takie niby małe nic, a cieszy;-)) A dalej już EOT, pozdr, ksywa PS: Na urlopie już byłam. Było wspaniale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagasz Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.03, 12:34 Pisałam już wcześniej do Remo, ale teraz wróciłam z wakacji, więc uaktualnię. Byliśmy na Mazurach - było super. Stamtąd pojechaliśmy nad morze do Krynicy - bród, smród i komuna. Robaki, porwane łóżka, śmierdząca łazienka, brudne ściany. Wyjechaliśmy po czterech dniach, pojechaliśmy do Łeby. Pokój ujdzie, łazienka też ujdzie ale ceny... Byliśmy już po sezonie (22/08) za os dorosłą 30 zł za dziecko (niecałe dwa lata zw swoim łózeczkiem) 10 zł. Nie robiłabym szumu ale dowiedziałam się, że cena w sezonie to adekwatnie 40zł i 20 zł. Pani powiedziała, że ta cena za dziecko to za wodę, którą dziecko zużywa w czasie pobytu. Więc skąd taka różnica???? Zniechęciłam się bardzo. Popieram Remo. Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 28.08.03, 12:04 [...] > Pani > powiedziała, że ta cena za dziecko to za wodę, którą dziecko zużywa w czasie > pobytu. Hehe - mój mniejszy smyk ma pół roku, a jedna pazerna pani z pensjonatu Lux- Mimoza w Pobierowie stwierdziła, że takie dziecko też ją kosztuje: - Panie, wie pan ile wody idzie przy takim dziecku? Pranie, kąpanie, pieluchy... Pani chyba miała lekki udar słoneczny, bo nie dało sie jej przetłumaczyć, że: a) dzecko jest kąpane raz dziennie w góra pięciu- sześciu litrach wody (to tyle co w spłuczce) b) nie pierzemy pieluch bo mamy pampersy c) nie brudzi ubranek czerwonym winem, smarem, błotem, więc kaftanik, czy pajacyka się przeciera pod odrobinną bieżącej wody, a nie w pralce; d) srając w pampersy nie używa spłuczki; e) nie zużywa wody na kawę, herbatę czy zupę bo je mleko z cycka. Chciwość, szanowni państwo, chciwość... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiony Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... IP: 213.199.196.* 21.08.03, 22:39 jak wiedziałeś to po co jechałeś Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 22.08.03, 10:30 Gość portalu: zdziwiony napisał(a): > jak wiedziałeś to po co jechałeś To jest cytat z piosenki Halamy. Jeśli nie znasz, to posłuchaj - nie będziesz zadawał głupich pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
flora1 Re: Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem... 22.08.03, 12:03 Mam pytanie, gdzie znajdę nad morzem za taką cenę takie wrunki??? Za 25 zł pokój z łazienką, z widokiem na jezioro, nowe sosnowe mebleki, podwójne łóżko 160/200 cm, satynowa pościel w kolorze zasłon, na podłodze puszysta i czysta wykładzina dywanowa, nowoczesna łazienka, wanna narożna+prysznic, ogromne lustro, gorąca woda non stop, kuchnia do dyspozycji gości z mikrofalówką, ekspresem do kawy, dwie płyty grzejne, mnóstwo filiżanek, talerzy, sztućców. Posiłki gotuje gospodyni, codziennie inne potrawy, wszystko świerze, porcje obfite, dokładki (smarzy też własnoręcznie złowione rybki). Zaciszna, prywatna plaża, miejsce na grila, na ognisko, kajaki i łódki bez dodatkowych opłat, krystalicznie czysta woda w jeziorze, gospodarze przemili, dbający o gości. I czego tu chcieć więcej??? Gdzie można lepiej odpocząć??? w zawilgoconym garażu, na rozwalającym się tapczanie, słuchając zajgotu gospodyni, która patrzy na ciebie jak na szkodnika, w tłumie wczasowiczów, w kolejce do bakomatu, w kolejce do sklepu, w kolejce po lody, oczekując na wolny stolik w brudnej smażalni, delektując się mrożoną rybką na starym oleju, a to wszystko tylko po to by powdychać trochę jodu, poleżeć na zaśmieconej plaży i wykąpać się w zimnej wodzie??? warto??? Kiedy miałam naście lat, byłam absolutną fakną naszego wybrzeża, warunki mieszkaniowe były zupełnie bez znaczenia, bo w dzień na plaży, w nocy w dyskotece, na kwaterę przychodziliśmy tylko po to by wziąć prysznic i się przebrać. Jednak z wiekiem zmieniają się potrzeby, człowiek zwraca uwagę na takie szczegóły jak dziura w pościeli czy uśmiech gospodarzy, gotów jest więcej zapłacić, lecz mieć trochę komfortu by naładować akumulatory na kolejne miesiące życia. Dlatego od kilku lat nie spędzam wakacji nad morzem, bo jeśli chciałabym mieć tam takie warunki jak opisałam powyżej, to kosztowałoby mnie to tyle co wakacje np. w Grecji, a poniżej tego standatdu nie chcę schodzić, więc wybieram inne regiony naszego kraju mniej oblegane niż wybrzeże. Mieszkancy tych terenów bardziej zabiegają o turystów, oferują im dużo lepsze warunki i niższe ceny, a mad morzem??? po co się wysilać skoro amatorzy syfiastych kwater zawsze przyjadą.... Odpowiedz Link Zgłoś