Dodaj do ulubionych

Lutowe starania - optymistycznie;)

27.01.10, 13:28
W styczniu się nie udało więc zakładam wątek na luty - oby szczęśliwy. Mówi
się, że kto zakłada wątek ten zachodziwink Wątek zakładam pierwszy raz, więc kto
wie? Staram się zachować resztki optymizmu.

Kto ze mną? Wpisujcie się!
Obserwuj wątek
    • child-of-light Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 27.01.10, 14:20
      Trzymam za ciebie kciuki!
      dla mnie jeszcze za wczesnie, może za dwa miesiące zaczne próbowac.
      • emczyem Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 27.01.10, 14:26
        Dziękuje za kciuki.

        Bardzo mi przykro, współczuje straty. Ja również trzymam kciuki za Ciebie.
        Pozdrawiamwink
        • vanilia_cz Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 27.01.10, 14:40
          no ja czekam na @ powinna sie pojawić w połowie lutego, wiec jeszcze w lutym
          beda staranka, ale testowanie dopiero w marcu. mam nadzieje ze wątek bedzie
          szczesliwy dla przynajmniej połowy z naswink pozdrawiam rowniez z optymnistycznym
          nastawieniemsmile
          • bogna_78 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 27.01.10, 16:44
            emczyem, ja założyłam wątek "lutowe testowanie" (na forum "w
            oczekiwaniu"), więc mam nadzieję że mi tez się poszczęści jako
            założycielce wątku smile, czego i tobie życzęsmile. Jeśli jednak nie
            powiedzie mi się, to następne staranka w lutym!
        • vanilia_cz Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 28.01.10, 12:26
          hmmm dziwne, dlaczego moje posty są usunięte??
          • vanilia_cz Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 28.01.10, 12:27
            jeszcze dziwniejsze ze teraz sąwink
            • asiapatryk Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 29.01.10, 16:33
              Dziewczyny trzymam za was kciuki i chce dolaczyc do lutowych staran.Napewno bede
              dzialac choc niewiem czy sie uda bo jeszcze 2 tyg mialam torbiel.ale
              zobaczymy!!!Musimy byc dobrej mysli
              • chiyo28 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 30.01.10, 20:56
                emczyem, po tylu miesiącach starań, jakoś straciłam poczucie humoru
                i nie wierze w cudowne kamienie , bambusy płodności, ani zakladanie
                watków wink co do diagnozy, to znamy ja od sierpnia 2008. Maz zrobil
                wtedy badanie nasienia ( aglutynacja, złe upłynnianie, ruchliwość
                tez taka sobie)... Tyle, ze od razu podjelismy leczenie w klinice
                niepłodności i w tym miesiacu 1 IUI.
                Pozdrawiam i życze 2 kreseczek smile
    • adamczykowa Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 27.01.10, 18:40
      Potwierdzam regułę o której wpominasz. Założyłam wątek "Przy nadziei
      w te święta", a w styczniu udało się.
      Życzę Wam powodzenia i trzymam kciuki za owocne staranka!!! smile
      • bogna_78 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 27.01.10, 19:54
        adamczykowa, jeśli nam się to sprawdzi, to będziemy mogły
        opatentować genialny sposób na zajście w ciążęsmile hehe smile
        • anusia_magda Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 28.01.10, 09:29
          Nie wiem czy ma sens żebym się zapisywała na luty, skoro nie
          założyłam żadnego wątku n/t starań : ) ?
          W każdym razie życzę Wszystkim staraczkom powodzenia smile)
          • vanilia_cz Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 28.01.10, 12:31
            jak tylko dowiem sie ze jestescie w ciazy to zakladam watek na marzec, no
            własnie chyba tek bedzie. dzis 22 dc a ja jeszcze nie mialam owylacji i pewnie
            raczej nie bedzie (chociaz zawsze mam długie cykle). wiec @ dostane pod koniec
            lutego a wtedy starania zaczynam w marcu, no ale wszystko moze sie jeszcze
            zdarzycwink trzymam kciuki
            • maja281107 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 28.01.10, 15:08
              Dziewczynki reguła zaczęła się ode mnie czyli od
              listopada-pamiętacie?napisałam,że ten miesiąc jest świetym dla tych,których już
              nie ma,ale skoro święty to musi być szczęśliwy i stało się smilena koniec m-ca już
              wiedziałam,że zaszłam...a ja wierzę w tą regułę,więc po kolei do roboty
              winktrzymam za was kciuki...Adamczykowa,który to tydz.?miałaś już wizytę u lek.?
              anusia_magda spr.wątek styczniowy,odpisałam ci na post.
              • maja281107 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 28.01.10, 15:08
                już wiem,przeczytałam suwaczek winka co z lekarzem i kartą?
                • anusia_magda Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 28.01.10, 15:35
                  Czytałam Maja, pogadam o drożności z lek. jak będę na monitoringu.
                  Ale tak naprawdę jestem już tym wszytskim zmęczona i przybita i
                  raczej się nie wyluzuję, bo mam juz swoje lata. A naokoło pełno
                  dziewczyn w ciąży-w pracy na imprezie i już nawet nie che mi się
                  nigdzie chodzić, tylko że do pracy muszę.
                  Przepraszam że mało optymistycznie w lutym, dlatego raczej będę
                  siedzieć cicho..pozdrawiam
                • adamczykowa Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 28.01.10, 17:22
                  Wizytę mam umówioną na 8lutego. Liczę, ze wtedy będzie już widać moje maleństwo. Karta ciązy też chyba wtedy.
                  Ostatnią miesiączkę miałam19 grudnia, ale cykle mam długie. Owulka była między 7 a 10 stycznia, więc ciąża dość wczesna..
                  • chiyo28 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 29.01.10, 14:04

                    dopisuje sie. pomimo, że mi zakładanie wątku nie pomogło, to jeszcze
                    nadal wierzę, że bedę w ciąży smile
                    własnie jestem w 7 dc. Jestem tu juz półtora roku i ciągle nic sad
                    • emczyem Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 29.01.10, 15:23
                      Chiyo ja też się staram 1,5 roku i nic;/ Też jestem na początku 5 dc także mamy
                      podobnie. Dlatego założyłam wątek. A Ty nie powinnaś pisać, że Tobie założenie
                      wątku nie pomogłowink Zawsze się ma tą nadzieję.
                      Mogę zapytać czy wiesz już w czym jest problem u Was?
    • smily4kama1 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 30.01.10, 21:42
      Witam wszytskie kobitki!

      Ja wczoraj miałam owulację - potwierdzoną na USG ( akurat się złożyło z wizytą i
      gina ). Badania nasienia męża są więcej niż dobre. Jak i mój testosteron i
      prolaktyna. Za tydzień robię jeszcze progesteron.

      Mam zazwyczaj cykle 30-sto dniowe i następnej @ spodziewam się koło 11-12
      lutego, choć nie oszukumy się, że wcale jej nie chcę wink

      Staranka były od 10-tego dnia cyklu regularnie, każdego dnia, więc po cichu
      liczę, że nam się udało.

      Mam nadzieję, ze komuś z nas się poszczęści. Trzymam kciuki.

      Pzdr
    • areola82 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 01.02.10, 22:14
      Witam po prawie 3 mies. przerwie i nieśmiało zapisuję się na lutowe staranka. Przez ostatnie kilka dni nadrabiałam zaległości na forum i widzę że niektóre z was już nie są same smile gratulacje dla zaciążonych. Ja zaczynam działać dopiero w drugiej połowie m-ca, a tymczasem trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny z lutowego wątku.
      • emczyem Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 03.02.10, 14:32
        Hej dziewczyny. Dzisiaj (10 dc) pojawiło się jakieś plamienie tzn. trochę krwi
        ze śluzem, nie wiem co to może być. Otarcie podczas stosunku odpada bo nie
        kochaliśmy się wczoraj. Więc co to może być? trochę się przestraszyłam. Czy za
        bardzo się przejmuję, może to nic takiego? któraś tak miała?

        Piszcie co u Was, pozdrawiam.
        • smily4kama1 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 03.02.10, 14:38
          Mi sie takie plamienia tez zdarzaja, choc bardzo rzadko. Nie wiem co
          to dokladnie znaczy, ale mysle ze to nic groznego.
          • bogna_78 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 03.02.10, 15:55
            Takie plamienia w połowie cyklu mogą oznaczać owulację (tzn. że
            jesteś przed, w trakcie lub posmile) i powodów może byc kilka, sporo
            dziewczyn tak ma i podobno jest to normalne.
            • emczyem Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 03.02.10, 20:37
              Dzięki za odpowiedź, dziewczyny. Trochę mnie martwi to krwawienie bo nigdy nie
              miałam, a utrzymuje się cały dzień (zużyłam dwie wkładki) a ja cykle raczej mam
              długie przed luteiną 30- 35 dni a teraz skróciły mi się do 28 -30 więc czy nie
              za wcześnie na owu? Jestem dopiero w 10 dc... kurde no nic nie wykrwawie się
              przecieżwink pozdrawiam.

              Maja i Anusia_magda piszcie co u Was!
              • vanilia_cz Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 04.02.10, 21:42
                byłam w srode u ginekologa, okazuje sie ze mam policystyczny zespół jajników i
                rzadko wystepuje u mnie owulacja. dostałam duphason, zaczynam go brac w
                nastepnym cyklu ktory nie wiadomo kiedy sie zacznie bo dzis juz 29dc a małpy ni
                widu ni słychu. w lutym na pewno bedzie, obstawiam ze w ciagu 20 dni jeszcze się
                pojawi. moj gin stwierdzil, ze powinnam na duphasonie zajsc w ciaze w 5
                miesiecy, ale jak nie to bede jezdzic na monitoring smile ale jak dobrze pojdzie i
                w lutym bedzie owulacja to moze sie udacwink
                • anusia_magda Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 05.02.10, 09:36
                  emczyem, jak nie przestaniesz plamić to idź do gina, ja tak mam
                  czasem po stosunku..ale mam lekko uszkodzoną szyjkę, chociaż czasem
                  lekarz też widzi polipa, ale nie zawsze..
                  A u mnie chyba porażka, byłam u gina w poniedziałek na monitoringu,
                  pęcherzyk miał 14mm, obliczył owulkę na piątek lub sobotę, no to od
                  od poniedziałku była abstynencja: ). W czwartek miałam skok temp. i
                  coś mnie tknęło że to owulka więc doszlo zaraz po tym do zbliżenia,
                  wieczorem znów monitoring i faktycznie już nie było pęcherzyka. Więc
                  lekarz coś źle pomierzył... i teraz nie wiem czy się nie spóźniliśmy
                  ze staraniami sad( skoro jajko żyje tak naprawdę 6 godz. a ja nie
                  wiem kiedy dokładnie była owulka, to chyba już po ptakach..jak
                  myślicie?
                  • maja281107 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 05.02.10, 19:11
                    Kochane byłam dziś na badaniu.usg genetyczne wyszło bardzo dobre.kość nosowa
                    obecna,przepływ w przewodzie żylnym prawidłowy,czaszka/mózg prawidłowy,serce
                    koniuszek po str.żołądka,brzuch prawidłowy,żołądek widoczny,ręce/stopy obie
                    widoczne.zaproponowano test podwójny-nie skorzystałam.za dużo się naczytałam o
                    jego błędnych wynikach.skoro usg jest dobre a maluszek figlarnie bryka w
                    brzuszku tzn,ze jest ok i przy tym zostanę.ryzyko podstawowe z wieku
                    ,przezierności karkowej i serca płodu 1:942,ryzyko wyliczone na podstawie
                    parametrów wszystkich parametrów plus wiek 1:4628.
                    przez 15-20min podglądaliśmy z mężem nasze maleństwo na ogromnej plazmie
                    zawieszonej na ścianie w gabinecie,w końcu słyszeliśmy serduszko...lekarz
                    obstawia na dziewczynkę-dla nas najważniejsze było,że badanie wypadło
                    dobrze.polecam wszystkim,na prawdę warto,mimo stresu towarzyszącemu badaniu to
                    niesamowite uczucie oglądać swoją okruszynkę co wyczynia pod twoim serduszkiem.
                    anusia_magda właśnie dlatego moj gin odradzał mi monitoringi.trzymam kciuki za
                    spontan w twoim wykonaniu wink
                    emczyem koniecznie suń do lekarza niech zrobi usg i zbada.trzymam kciuki za
                    dobre wiadomości.
                    • maja281107 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 05.02.10, 19:13
                      aha i jeszcze jedno na pocieszenie emczyem to może tez świadczyć po prostu o
                      implantacji zarodka smile
                      • emczyem Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 05.02.10, 20:40
                        Maju wspaniałe wiadomości! Tak się cieszę, że z maluszkiem wszystko dobrzewink

                        Do gina mogę iść dopiero we wtorek bo w poniedziałek nie przyjmuje..
                        A na implantacje to za wcześnie, to był 10 -11 dc. Ale dzięki za pocieszeniewink
                        Pozdrawiam
    • free_dulce Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 06.02.10, 13:03
      i ja sie niesmialo dolaczamsmile
      testowanie 12 luty
      • smily4kama1 free dulce 06.02.10, 13:16
        U mnie tez 12-stego lutego smile
        • emczyem Lutowe starania 09.02.10, 10:39
          Dziewczyny jakiegoś mam doła ostatnio.. Miałam dzisiaj iść do gina ale jakoś nie
          mam ochoty. Ile wasz gin bierze kasy za usg i wypisanie recepty tzn łącznie za
          wizytę? Zastanawiam się czy to co mam w portfelu wystarczy czy powinnam iść do
          bankomatu. Ech jakoś mi się nic nie chce. Brakuje mi słońca i ciepła;/
          • smily4kama1 Re: Lutowe starania 09.02.10, 13:12
            Ja mieszkam w Irlandii i u mnie wizyta wraz z USG kosztuje 120 EUR,
            wiec dosc duzo ale Pani doktor jest swietna.

            U mnie dzis pojawilo sie rozowawe lekkie krwawienie, wiec chyba ze
            styczniowych staran nici sad Dzis 29 dc, wiec chyba jutro przyjdzie
            @. Buuuu
            • emczyem Re: Lutowe starania 09.02.10, 13:35
              Dziewczyny! Wróciłam od gina. Mam torbiel na prawym jajnikucrying lewy jest ok.
              Przypisał mi dalej luteinę i powiedział że on nie jest groźny i że po luteinie
              powinien się wchłonąć. Zapytałam go też czy luteina nie blokuje owu i powiedział
              że nie. Już sama nie wiem co mam myśleć i robić. Mam iść za miesiąc sprawdzić z
              którego jajnika będzie owu. Poradźcie mi coś bo zwariuję.
              • vanilia_cz Re: Lutowe starania 09.02.10, 18:02
                a jednak! starania zaczynam juz w lutymsmile dzis przyszła @! testuje 17 marcasmile
              • maja281107 Re: Lutowe starania 10.02.10, 21:54
                EMCZYEM ja radzę zmienić lekarza skoro przy torbieli każe brać luteine,może się
                mylę niech mnie wtedy ktoś poprawi.Ile mierzy ta torbiel?Ona wystąpiła na pewno
                na skutek przestymulowania jajnika a on każe nadal go stymulować,więc coś jest
                nie hallo!!!!Powinien dać Ci skierowanie na krew i sprawdzić poziom
                markerów,każde ciało obce w organizmie tworzy stan zapalny,a na skutek niego
                robią się zrosty jeśli szybko i skutecznie nie jest zdiagnozowany i
                wyleczony.Przemyśl to?Moim zdaniem koleś chce zedrzeć kasę,jakie badania dotąd
                Ci proponował w związku z niepłodnością,robił je na nfz czy prywatnie?
                Co do ceny ja płaciłam 100zł na wizytę w tym miałam : badanie
                ręczne,usg,receptę,zwolnienie i pogawędkę wink 2razy nie chciał w ogóle kasy za
                wizytę,bo powiedział że i tak sporo kasy już u niego zostawiłam,a kilka razy za
                te same rzeczy brał tylko 50zł,bo twierdził że takie leczenie jest drogie i
                wystarczająco każdy na tym zarabia.Badania robił mi w szpitalu,żeby było na nfz
                a skierowanie na badania prenatalne dostałam też na nfz z pieczątką z przychodni
                w ramach ''rekompensaty'' za prywatne wizyty u niego.Wiem,że każdy chce
                zarobić,ale niektórzy też są ludzmi i udowadniają,że prócz kasy liczy się też
                pacjentka i jej dobro.
                Powodzenia,trzymam kciuki,daj znać co i jak.Możesz tanim kosztem sprawdzić czy
                jest zapalenie od torbieli robiąc zwykłe ob to koszt ok.5zł.
                • emczyem Re: Lutowe starania 11.02.10, 12:33
                  Maju proszę wyjaśnij mi wszystko, ja nic nie rozumiem.. nie znam się na tym, jak
                  byłam u lekarza to wydawało mi się że jest ok teraz po Twojej wypowiedzi już nie
                  wiem nic. Nie znam się na tych wszystkich badaniach nie wiem o czym do mnie
                  piszesz, wiem jestem głupia ale teraz to mnie przestraszyłaś. Gin powiedział, że
                  to mała torbiel i że się wchłonie gdzieś na innym forum czytałam że komuś też
                  zapisał lekarz luteinę na wchłonięcie więc może to nie jest złe leczenie, nie
                  wiem ja się po prostu kompletnie na tym nie znam. Nie wiem co mam robić.
                  • emczyem Re: Lutowe starania 11.02.10, 12:57
                    Maju poczytałam jeszcze trochę i naprawdę mnóstwo osób dostaje właśnie luteinę
                    na wchłonięcie. W marcu mam iść na usg koło 12 dc sprawdzić z którego jajnik
                    jest owu. Gin powiedział, że na razie mogę zajść w ciąże tylko z lewego jajnika.
                    Wiele osób dostaje też tabletki anty na wchłonięcie torbieli, ale mi ich nie
                    przypisał ponieważ staram się o dziecko. Myślę, że jest ok. Zobaczę co będzie w
                    następnym cyklu.

                    Maju pisz też co u Ciebie, jak się czujesz i w ogóle. Anusia_magda czyżbyś
                    zapomniała o nas? Odzywajcie się dziewczyny z Wami jakoś łatwiej. wink pozdrawiam.
                    • emczyem Re: Lutowe starania 11.02.10, 12:58
                      a Vanilia trzymam kciuki żeby się udało, powodzeniawink
                      • maja281107 Re: Lutowe starania 11.02.10, 13:31
                        przepraszam jeśli cię przestraszyłam.nie chciałam.być może luteina pomaga,każdy
                        lekarz ma inny sposób.ale skoro przed zażywaniem luteiny nie było torbieli
                        tzn,że powstała ona na skutek przestymulowania jajnika,więc jak można leczyć tym
                        od czego powstała?
                        pytając o badania dotyczące niepłodności...to co oprócz sprawdzania usg czy jest
                        owulacja miałaś jeszcze robione?
                        • emczyem Re: Lutowe starania 11.02.10, 15:42
                          Maju ja nie miałam wcześniej robionego usg, a już na pewno torbiel nie mogła mi
                          się zrobić przez luteinę to progesteron nie ma wpływu na owulację, torbiel
                          zrobiła się prawdopodobnie z niepękniętego pęcherzyka. A jeśli chodzi o inne
                          badania to jeszcze nic nie miałam robionego. U tego gina byłam dopiero drugi
                          raz, w marcu będzie trzeci. dziękuje ze mi pomagasz to dla mnie dużo znaczy.
                          • vanilia_cz emczyem 11.02.10, 19:44
                            wielkie dziekismile ja tobie tez zycze powodzenia, i zobaczysz uda nam sie!
                          • maja281107 Re: Lutowe starania 12.02.10, 17:33
                            tak emczyem z niepękniętego pęcherzyka...a czemu nie pękł?bo widocznie nie
                            potrzebuje stymulacji progesteronem lub było go za dużo.
                            poproś lekarza,żeby dał ci skierowanie na hormony to jeśli chodzi o brak ciąży.a
                            jeśli w marcu torbiel będzie nadal lub będzie większa poproś o wyniki z
                            krwi.dobrze radzę,miałam identyczną sytuację,torbiel się nie wchłonęła,była z
                            niepękniętego pęcherzyka,bo brałam leki na owulację,ujawniła się w 3m-cu
                            przyjmowania...pod wpływem @ napęczniała i zaczęła bardzo szybko rosnąć,lekarz
                            bał się,że pęknie i zdecydował szybka operację,bał się w takiej sytuacji robić
                            hist-pat więc zrobił badania z krwi na markery,a potem szybka operacja.
                            • anusia_magda Re: Lutowe starania 12.02.10, 19:27
                              Jestem, nie zapomniałam w Was, ale byłam na nartach. Za bardzo sie
                              nie wyluzowałam sad za dużo dzieciaczków naookoło, ale muszę trenować
                              cierpliwość i starać się wogóle o nich nie mysleć, albo może wmówić
                              sobie że jak nie to nie ? Sama nie wiem. Ja czuję się już
                              przedokresowo, jedyne co pozytywne to spadła mi ładnie PRL po
                              castagnusie i nie mam we krwi przeciwciał antyplemnikowych ( robiłam
                              kolejne badanka). Emczyem, moja koleżanka zaszła w ciążę przy
                              torbieli, więc to z reguły nic strasznego, ale oczywiście jak pisze
                              Maja trzeba mieć rękę na pulsie i sprawdzić hormony.
                              Pozdrawiam forumowiczki.
                              • emczyem Re: Lutowe starania 12.02.10, 20:52
                                Dobra zrobię tak że jak pójdę w marcu i się nie zmniejszy ta torbiel to albo
                                zrobię badania albo zmienię lekarza. Dzięki dziewczyny za rady.

                                Anusia_magda nie ma @ jest nadzieja. Może te narty coś zdziałały?wink Jesteś na
                                dobrej drodze skoro prolaktyna spadła, leki działają, nosek do góry. Ja jakoś
                                staram się myśleć pozytywnie i nie zadręczać się chociaż ostatnia wizyta u gina
                                mnie podłamała. Będzie to będziewink
                                • maja281107 Re: Lutowe starania 13.02.10, 13:45
                                  anusia_magda myśl pozytywnie,że badania dobrze wychodzą i to świadczy o tym,że
                                  niedługo będziesz zapylona.
                                  emczyem fajnie,że kipisz pozytywną energią,zarażaj nią resztę forumkowiczek
                                  smiletrzymam za was kciuki.ja we wtorek kontrol.
                                  • anusia_magda Re: Lutowe starania 14.02.10, 10:59
                                    Dziewczyny jest II kreseczka , słabiutka ale jest, jeszcze mam 3 dni
                                    do @ i juz się boję, muszę przerwać castagnus i chciałabym brać
                                    duphaston, ale czy tak można? Jestem w szoku, byłam na nartach,
                                    wywracałam się, ten cykl w ogóle był dziwny, traciłam nadzieję,
                                    przepraszam za chaotyczne pisanie : )). To był nasz 7cs. Poradźcie
                                    co robić z tymi lekami : ))..
                                    • emczyem Re: Lutowe starania 14.02.10, 15:22
                                      Anusia_magda gratuluję. Cieszę się bardzo, że się w końcu udało. Nie wiem co
                                      robić z tymi lekami bo się nie znam ale może zadzwoń do swojego gina i się
                                      zapytaj? Nie wiem czy dzisiaj wypada może zadzwoń jutro?


                                      Mam nieodparte i smutne wrażenie, że z tych dłużej starających się tylko ja
                                      zostałam. i pewnie jeszcze zostanę. Anusia_magda nie bierz tego do siebie ale
                                      mimo iż bardzo się cieszę to jednocześnie mi smutno. pozdrawiam
                                      • anusia_magda Re: Lutowe starania 14.02.10, 16:02
                                        Emczyem, ja Ciebie doskonale rozumiem, bo zawsze miałam tak samo! Ja
                                        teraz drżę o dzieciątko no i mam nadzieję, że test się nie mylił.
                                        Ale wiem co czujesz..jestem pewna że Tobie też się uda..na pewno.
                                        Nawet boję się przyjmować gratulacje..bo jeszcze nie wiadomo,
                                        natomiast jeśli będzie ok, to polecam castagnus, żel preseed i
                                        abstynencję przed zbliżeniem. U nas częsty seks nie przynosił
                                        efektów.Może jeszcze dodam że najlepiej po stosunku jednak nie iść
                                        do toalety..przeleżeć tak całą noc. U nas była słaba morfologia
                                        plemników i moja podwyższona prolaktyna.
    • czarnytusia281 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 14.02.10, 11:39

      Witam wszystkie forumowiczki, do tej pory tylko czytałam forum,
      byłyście dla mnie nadzieją i służyłyście radą, od 7 m. staramy sie
      o dziecko, dlatego także postanowiłam sie wpisac w ten watek, jeżeli
      w lutym sie znów nie uda pójdę juz do lekarza, zapytac sie
      dlaczego...? Pozdrawiam was i życzę powodzenia
      • maja281107 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 14.02.10, 19:40
        GRATULACJE,GRATULACJE,GRATULACJE I TAK BEZ KOŃCA !!!!! wink
        bardzo cieszę się razem z tobą.nie martw się mi też tak wyszło 3dni przed @ a
        kilka dni po spodziewanej @ miałam 2grube krechy.co do leków wstrzymałabym się z
        duphastonem.choć ja tez brałam go niemal od początku,ale tylko dlatego,że
        wskazaniem były uporczywe,napadowe silne bóle brzucha.anusia_magda ściskam mocno
        i napisz co lekarz zalecił jeśli chodzi o leki,no i co dalej...
        ty wariatko tak przeżywałaś to wszystko a dopiero to był twój 7cs???? ja dopiero
        po 10cs zaczęłam mieć takie fazy jak ty wcześniej kochana winkpozdrawiam,trzymam
        kciuki za ciebie i maleństwo smile
        emczyem nie łam się!!!w końcu to twój wątek smile
        • anusia_magda Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 14.02.10, 20:06
          Wiem Maja że to tylko 7cs, ale jak pisałam swoje latka mam (35)
          także trochę zrozumienia smile))
          Mnie też coś w brzuchu pobolewa , kłuje, dlatego myślę o leku.
          Czekam teraz co gin odpisze...i jeszcze boję się cieszyć..jutro
          powtórnie zatestuję. A jak b ędzie ok, to i tak nie zostawię
          staraczek z forum, nie ma mowy..wiem że każdej się uda : )
          • agata1979-fr Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 14.02.10, 20:40
            anusia_magda....gratuluję i trzymam kciuki za Was wink
            Cały czas tu jestem....czytam i czasem zapłaczę....cieszę się Majuś ,że maleństwo rozwija się dobrze i wszystko dobrze się układa....emczem ja wciąż jestem....odpuściłam sobie....nie zamartwiam się , nie myśle , nie analizuję , nie obliczam.....czekam....całuje dziewczyny i dbajcie o siebie wink
            • chiyo28 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 14.02.10, 21:04

              anusia magda gratulacje ślicznych 2 kreseczek.

              emczyem, nie zostałaś sama, jeszcze ja jestem - czekam razem z Toba
              na efekty. U mnie 15 cs, czekam na efekty IUI. Dłuzy mi sie jeszcze
              bardziej niz normalnie sad
              • smily4kama1 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 14.02.10, 23:57
                Może nie jestem aż tak aktywna na tym forum ale codziennie was podczytuję i jak
                się okazuje emczyem nie jesteś sama bo i ja jeszcze czekam na swój mały cud.

                anusia_magda- dla Ciebie serdeczne gratulacje i od razu pytanko, bo
                pisałaś,że obiniżałaś prolaktynę tym ziołowym specyfikiem, o którym pierwszy raz
                czytałam dziś gdzieś na forum. Ja mam dobry wynik prolaktyny, ale jak
                poszperałam w internecie i troszkę poczytałam to wiele kobiet zażywa te tabletki
                nawet jeśli prolaktynę mają okej i udało im się zafasolkować i tak się
                zastanawiam czy jeśli zacznę to brać, mimo że mam prolaktynę okej, to czy nie
                namieszam sobie za bardzo z hormonami. Cykle mam 30sto dniowe, więc chyba w
                normie, a ostatnia owulacja wyskoczyła w 16-stym dniu cyklu.

                Jestem trochę skołowana, bo są dziewczyny które potrafią określić długość swojej
                fazy lutealnej i podobno to cudowne ziółko potrafi ją wydłużyć, a ja nie mam
                pojęcia jak w ogóle mam sobie obliczyć tę fazę, itd.

                Nie wiem czy nie zaczynam świrować a tego bym nie chciała. Z drugiej strony
                tonący brzytwy się chwyta!

                A tak przy okazji to ze staranek lutowych i tak będą nici bo w okresie
                około-owulacyjnym ja na wyjeździe a małż w domu, więc lipa.

                Pozdrawiam te, którym się udało ( wyślijcie nam tu trochę kciuków ) i te, które
                nadal czekają jak ja.

                Buziaki
                • anusia_magda Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 15.02.10, 08:44
                  Dziewczyny, dzięki za miłe słowa, ale ja na razie jak pisałam, boję
                  się cieszyć, chociaż dzisiejsza kreseczka już wyraźna..
                  Wierzę, że Wam się uda, trzeba tylko znaleźć spsób, naprawdę. Jesli
                  są problemy na tle zdrowotnym, to oczywiście leczyć, ale często
                  okazuje się że dla każdej pary jest inny sposób na poczęcie. Jak
                  pisałam u nas lepsza była abstynencja przed, po drugie spróbujcie z
                  żelem, to nie zaszkodzi a co do castagnusa - Ja miałam lekko
                  podwyższoną prolaktynę, ale jak pewnie się zdenerwowałam nie raz to
                  skakała. Możecie mieć w normie a jednak w stresie jest innaczej.
                  Poza tym ja MIAŁAM swoje owulacje do których nikt się nie czepiał.
                  Ale miała plamienia przed @. Na to przez 3 m-ce brałam Duphaston w
                  II fazie cyklu, niewiele pomógł. No to sama spytałam o castagnus
                  lekarza bo nie chciałam jakoś drastycznie tego leczyć. Podobno
                  dobrze jest jak PRL jest w okolicy 10, ja ostatnio miałam 20. Ale z
                  tego co wiem, to ten lek chyba polepsza jakość owulacji. Stymuluje
                  pracę ciałka żółtego a nie leczy objawów jak Duphaston. Ogólnie jak
                  brałam castagnus to tylko trochę miałam mniej objawów
                  napięcia,reszta cyklu była bez zmian, ale może jednak pomógł? Sama
                  nie wiem, to był 1-szy cykl z tym lekiem. Warto próbować. To
                  wszystko to specyfiki bez recepty, łagodne.
                  Trzeba próbować w różny sposób, naprawdę.I tak jak pisałam częsty
                  seks nie pomagał : )
                  p.s. mój M brał też salfazin, na nasionka
              • emczyem Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 15.02.10, 19:48
                Dzięki dziewczyny za wsparcie. Błagam piszcie jak sobie radzicie i zaglądajcie
                tu, z Wami jakoś łatwiej wychodzi to oczekiwaniewink

                Chiyo to mój też gdzieś tak będzie 15cs chociaż tak dokładnie to już nie liczę.
                Z tym że ja miałam tak jakby mniej szans bo mam torbiel na prawym jajniku i to
                mi jakoś ten jajnik blokuje. Trzymam kciuki za Twoje efekty tzn żeby byływink
    • ava85 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 15.02.10, 12:29
      Witaj emczyemsmile
      Ja również zaczynam!!!
      Jestem 4 miesiące po zabiegu łyżeczkowania (ciąża obumarła) i
      właśnie zaczynamy od nowa... Ostatnio udało się za pierwszym razem,
      niestety skończyło się źle.
      Teraz jestem pełna optymizmu i wiary!!! Trzymajcie proszę za mnie
      kciukismile Ja za was oczywiście też!
      Pozdrawiam i życzę jak najlepiejsmile Mam nadzieję, że wkrótce
      wszystkie będziemy szczęśliwymi mamusiami!
      • areola82 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 15.02.10, 21:03
        U mnie podobnie, pierwsze starania po stracie. Pierwszym razem udało się w miarę
        szybko, ale jestem gotowa poczekać - byle tym razem z ciążą było wszystko ok smile
        A w temacie starań mam do was pytanie. Lekarz przepisał mi luteinę i zwykle
        zaczynam ją brać przed owulacją. Czy przy stosowaniu luteiny testy owulacyjne
        pokażą właściwy wynik??
        • kozica111 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 15.02.10, 21:14
          Nie wiem czy luteina przed owulacja to dobry pomysł, może /choć nie zawsze/ ją
          blokować, czemu nie bierzesz po owulacji?!
          • smily4kama1 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 15.02.10, 23:19
            Cieszę się, że nie jestem tu jedyną mamą po stracie, choć to chyba niefortunnie
            wyrażona przeze mnie ekspresja,ale wiecie o co mi chodzi. Cieszę się, że się
            wspieramy.

            Dziś naczytałam się w necie dużo na temat Castagnusa bo miałam wątpliwości co do
            tego czy brać czy nie, no ale w końcu zdcydowałam i od następnego cyklu zacznę
            ziółka zażywać. Poza tym dziś wzięłam wiesiołek i zamierzam kontynuować tą kurację.

            Aktualnie 6dc i pobolewanie prawego jajnika, cokolwiek to znaczy.

            No nic, pozostaje czekanie.

            Zobaczymy co z tego będzie.
            • ava85 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 16.02.10, 10:17
              smily4kama1 doskonale Cie rozumiem...
              ja też się cieszę, że mimo tego co nas spotkało nie poddałyśmy się i możemy się
              tutaj wspieraćsmile Mam nadzieję, że tym razem nam się uda! Trzymam za nas kciuki!
              A mam jeszcze pytanie... Jak wyglądały wasze @ po zabiegu (chyba, że nie
              miałyście) Bo u mnie pierwsza pojawiła się dopiero po ponad 2 mies. a druga już
              po 20 dniach bardzo bolesna i długa - właśnie mi się kończy. Nie chcę czekać na
              trzecią i zaczynam się starać, minęło już w końcu ponad 4 mies.
              A jak u Was? Ile odczekałyście
              • smily4kama1 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 16.02.10, 10:28
                ava85- ja nie mialam zabiegu, bo lekarze postawili
                na "naturalne oczyszczanie sie" organizmu i po tych wszystkich
                nieprzespanych z bolu nocach nie wiem czy to byla dobra decyzja, ale
                nie o tym mialam.

                W kazdym razie @ przyszla okolo 2 miesiecy po tym, jak organizm
                zostal "oczyszczony". Nastepne 3 cykle mialam dosc obfite w
                krwawienia i bolesne. A pozniej wszystko mi sie rozregulowalo i
                krwawienia mialam co 2 tygodnie. Silne, bolesne, z mnostwem skrzepow
                no i okazalo sie ze mam pelno torbieli, wiec zaczelo sie leczenie.
                No ale jak widac u mnie to odrebny przypadek.


                Dodam tylko, ze ja tez nie chcialam czekac po poronieniu i starac
                sie od razu, ale lekarz prosil, zeby odczekac minimum 3 miesiace.
                • chiyo28 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 16.02.10, 10:34

                  ja odczekałam po poronieniu jakieś 4 miesiace. Ale to było bardzo
                  dawno temu.
                  chciałam Wam tylko powiedzieć, ze wieczorem bede miała wynik bety i
                  wszystko bedzie jasne ...
                  • ava85 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 16.02.10, 10:44
                    chiyo28 trzymam kciukismile!!!
                • ava85 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 16.02.10, 10:43
                  Mój lekarz taż zalecił odczekać 3 mies. ale powiedział, że nie będzie tragedii
                  jak zajdę w ciążę szybciej. Minęły 4 mies. ale dopiero 2 cykle. Prawdę mówiąc to
                  boję się właśnie tego, że jak będę czekać za długo to wszystko mi się
                  rozreguluje i oczekiwanie będzie się przedłużać w nieskończoność. Wiem, że może
                  ryzykuję ale... po prostu mam ogromną nadzieję, że tym razem UDA SIĘ!
                  • areola82 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 16.02.10, 18:33
                    Co do brania luteiny przed owulacją to lekarz zalecił mi branie luteiny od 16
                    dnia cyklu przez 10 dni (niby na wyregulowanie cykli) a owulację mam zwykle ok
                    18 dc, o czym też poinformowałam lekarza i twierdzi że luteina w tej dawce nie
                    wpływa na owulację (zobaczymy).

                    Co do miesiączki po zabiegu to u mnie odwrotnie - pierwszą dostałam 33 dni po
                    zabiegu, była raczej normalna, a kolejne 2 były raczej mniej obfite niż miewałam
                    dawniej. Teraz jestem ok połowy 4 cyklu po zabiegu i pierwszego starań smile
                    • emczyem Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 16.02.10, 19:37
                      Areola a jaką masz dawkę? tzn ile bierzesz na dzień luteiny? i czy doustnie czy
                      dopochwowo?
                      • areola82 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 16.02.10, 22:38
                        Biorę dziennie 2 tabl. dopochwowo. Jeżeli chodzi o dawkę to byłaby zgodna z
                        zaleceniami z ulotki informacyjnej. Zastanawia mnie tylko moment rozpoczęcia
                        przyjmowania luteiny. Jak już pisałam konsultowałam swoje wątpliwości z lekarzem
                        i mówił że nie wpłynie negatywnie na owulację. Na forach dziewczyny różnie piszą
                        na ten temat... Co lekarz to opinia.
                        • emczyem Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 17.02.10, 13:23
                          Ja mam taką samą dawkę i lekarz też mi mówił że nie wpływa na owu. Ja na razie
                          próbuję zaufać lekarzowi, mam nadzieję, że słusznie. A Areola w którym dniu
                          cyklu jesteś?
                          • areola82 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 17.02.10, 20:00
                            Dzisiaj 14 dzień cyklu. Wg testów owulacyjnych raczej nie mam się co spodziewać
                            owulacji przed 16 dc. A tobie również lekarz zalecił luteinę od 16 dc?
                            • emczyem Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 17.02.10, 20:41
                              Dokładnie tak jak Tobie 2 tabletki dopochwowo na noc od 16dc przez 10 dni.
                              Dostałam to na skrócenie cyklu a teraz także na wchłonięcie się torbieli bo
                              niestety mam na prawym jajniku;/ Ja jestem w 24 dc
                              • areola82 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 17.02.10, 21:25
                                A owulację też masz zwykle później niż w okolicach 14 dc? Jak długie miałaś cykle?
                                • emczyem Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 18.02.10, 13:41
                                  Wcześniej miałam cykle tak 30-35 dni, ale zdarzały się i 40 dni wtedy robiłam
                                  testy owu i owulację miałam później ale też chyba długą fazę lutealną bo 17 dni.
                                  Dostałam 3 miesiące temu luteinę i mi się wyregulowały do 28-30 dni. Teraz
                                  czekam na @ bo koło 12 -13 dc mam iść na wizytę.
    • anusia_magda Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 18.02.10, 12:07
      Dziewczyny zacznę od tego że cały czas trzymam za Was kciuki. Ja na
      razie chucham na zimne, beta potwierdziła ciążę , jestem na
      zwolnieniu bo boli mnie podbrzusze i jednak biorę duphaston
      2xdziennie plus nospa ( zalecenia lekarza). Naprawdę na razie boję
      się, same zobaczycie jak to jest : ).
      Teraz wiem że trochę dłuzsze starania nie znaczą że zawsze tak
      będzie, bo wszystko się zmienia, nasza płodnosć też. Nigdy nie ma
      stałych wyników nasienia, hormonów ect. Warto się badać, ale nie
      można dać się zwariować ( chociaż ja tak miałam i mam i nie jestem
      dobrym przykładem).
      Ale jedno powiem, naprawdę rady innych dziewczyn mi pomogły i taka
      mieszanka jak castagnus, salfazin dla M, spanie M bez gatek : ),
      abstynencja przed oraz leżenie parę godzin w łóżku po ( bez wizyty w
      toalecie) a także żel preseed ..to wszystko dało efekt.
      Myslę że warto korzystać z doświadczenia innych, czasem właśnie coś
      nam podpasuje i wyjdzie..
      Trzymam za Was kciuki i proszę o to samo..: )

      Pozdrowienia dla forumowiczek.
      • ava85 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 18.02.10, 12:27
        anusia_magda wiem co teraz przeżywasz! Cieszysz się a jednocześnie odczuwasz
        ogromny strach czy wszystko będzie dobrze.
        Trzymam za Ciebie kciuki (za inne staraczki oczywiście też) i moja rada : nie
        martw się na zapas!!!
        Jak już wcześniej pisałam kilka miesięcy temu lekarz stwierdził u mnie ciążę
        obumarłą... ale ja czułam się bardzo dobrze... nie bolał mnie brzuch i miałam
        zwykłe dolegliwości ciążowe... a mimo wszystko skończyło się źlesad Jak leżałam w
        szpitalu przed zabiegiem (mimo tabletek nie miałam oznak poronienia)na łóżku
        obok leżała dziewczyna, która była w 5 mies. i strasznie krwawiła, miała bóle
        brzucha, ale lekarz powiedział jej, że z dzidzią wszystko w porządku... musiała
        tylko leżeć. Piszę to wszystko, żebyś wiedziała, że te twoje bóle nie muszą
        oznaczać nic złegosmile Serdecznie pozdrawiam i... staram się dalejsmile
      • emczyem Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 18.02.10, 13:42
        Trzymam kciuki Anusia_magda mocno i wierzę, że będzie okwink pozdrawiam
        • kahakasurdo areola 18.02.10, 15:51
          Zastanawiałaś się czy zacząć brać luteinę od 16 dc...miałam ten sam problem. Gin
          kazała mi brać od 16 do 27 dc, ale ja nie byłam pewna, bo cykle miałam zwykle
          30-32 dni, więc owulacja nie występuje raczej przed 16 dniem cyklu. Nie chciałam
          sobie zablokować. Postanowiłam więc w tym cyklu mierzyć temp i dobrze zrobiłam,
          bo okazało się, że dopiero ok 16 dc była owulacja, luteinę zaczęłam brać 19 dc.
          W sumie do końca nie wiadomo czy ona blokuje owulację...ponoć blokuje tylko
          wtedy, gdy zacznie się ją brać sporo przed owu, podobno 2-3 dni nie mają znaczenia.
          • areola82 Re: areola 18.02.10, 18:21
            Dzięki za informacje, myślę że w tym cyklu zacznę brać jak lekarz zalecił czyli
            od 16 dc - zobaczę co się będzie działo smile
            • emczyem Re: areola 19.02.10, 14:29
              Hej dziewczynywink dzisiaj wzięłam się intensywnie za sprzątanie, coś mnie
              naszłowink i jak skończyłam to rozbolał mnie brzuch tak trochę tylko ale dostałam
              jakiegoś brązowego plamienia, mam 26 dc jeszcze biorę luteinę bo w tym miesiącu
              zaczęłam od 18 dc brać i nie wiem od czego to plamienie czy to może być przez
              torbiel? jak myślicie?
              • ava85 lutowe starania 19.02.10, 15:13
                cześć dziewczyny!
                Zacznę od tego, że od poniedziałku zaczęliśmy z m. starania. Nie wiem kiedy będę
                miała owulację, bo ostatni cykl miałam bardzo krótki, ale wcześniejsze były
                zazwyczaj normalne ok 28 dni... nie ważne.
                Chodzi o to, że zauważyłam w okolicy odbytu zaczerwienienie i jakieś czerwone
                plamki, czułam też lekkie pieczenie i swędzenie. Przeraziłam się, że mogłaby to
                być opryszczka, ale ja nigdy niczego podobnego nie miałam!!! Nawet na ustach!!!
                Mój mąż mówi, że być może miał dawno temu coś w rodzaju zimna na wargach, ale
                nic poza tym...
                Teraz oczywiście spanikowałam, bo nie wiem czy to mogłoby zagrozić ewentualnej
                ciąży. Nie wiem też czy możemy w takiej sytuacji starać się dalej... a może
                czekać??? Ile??? Proszę pomóżcie!
                • kahakasurdo ava 19.02.10, 15:35
                  mnie to wygląda na hemoroidy po prostu wink
                  • ava85 Re: ava 20.02.10, 10:36
                    oj głupia ja głupia!!! I przewrażliwiona!!! Rzeczywiście trochę
                    poczytałam i to nie mogła być opryszczka z resztą dzisiaj
                    dolegliwości ustąpiły. Ale wiecie jak to jest...
                    moj mąż powiedział, że chyba będę miała szlaban na internet jak będę
                    sobie takie bzdury wymyślać i doszukiwać się ciągle jakichś chorób;p
                    (kahakasurdo dzięki za odpowiedzwink dziękuję Wam kobietki za wsparcie!
                    Pozdrawiam staraczki!
                    • emczyem Lutowe starania 20.02.10, 15:22
                      No i dla mnie koniec lutowych starań i nie były one optymistyczne niestety
                      chociaż chciałam aby takie były. Założenie wątku niestety nie pomogło jednak to
                      nie działacrying Dzisiaj przyszła @ w 27 dc! czyli mój cykl trwał 26 dni nigdy nie
                      miałam tak krótkiego. Niby się spodziewałam, że w ten miesiąc nic z tego ale
                      zawsze ma się tą cichutką nadzieję.

                      A Anusia_magda mam pytanie odnośnie tego żelu to gdzie go kupowałaś, za ile i na
                      ile przed stosunkiem trzeba go zaaplikować?
                      • anusia_magda Re: Lutowe starania 20.02.10, 19:31
                        Przykro mi Emczyem ,myślę że z żelem będą trochę większe szanse : ).
                        Kupiłam go w vitalmarkecie ( przez stronę internetową). Tam jest 6
                        aplikatorów, łatwych w zastosowaniu. W pierwszym m-cu nic nie dało,
                        ale się nie zrażałam a w drugim już był sukces. Żel aplikuje się na
                        15-20 min przed stosunkiem i wtedy już oczywiście nie należy
                        wstawać. Sam żel kosztuje ok.90 zł, ale tam dołączają chyba 2 testy
                        ciążowe i z przesyłką zapłaciłam jakieś 109 zł. Dodam,że właśnie w
                        tym cyklu po raz pierwszy mierzyłam temp. Staraliśmy się 3 dni przed
                        owulką bez żelu i potem w dzień skoku temp. rano z żelem i tak jak
                        wspomniałam nie wstawałam z łóżka potem przez 4 godz. ( zasnęłam )..
                        wieczorem była powtórka. Wydaje mi się że wtedy własnie się udało..
                        Żel najlepiej wykorzystać w dni najbardziej bliskie owulki i tak jak
                        wspomniałam , uważam że lepiej nazbierać nasionka, jeśli częsty seks
                        nie przynosi efektów : )).
                        Życzę powodzenia i pozdrawiam staraczki.
                        • emczyem Re: Lutowe starania 20.02.10, 21:26
                          Nie mam @ jestem taka zdezorientowana że nie wiem. Wczoraj wieczorem i dzisiaj
                          rano bolał mnie brzuch bardzo mocno jak na okres,ale się nie pojawił. Miałam
                          brązowe plamienia a potem śluz zabarwiony na różowo i myślałam że to @ i się
                          rozkręci ale nie a teraz wychodzi ze mnie śluz czarny! i jakieś takie skrzepy
                          czarne! Nie wiem co się dzieje, brzuch już mnie nie boli. Poradźcie coś!
                          • agata1979-fr Re: Lutowe starania 21.02.10, 09:00
                            Emczyem - ja przy pierwszej ciąży też tak miałam....duże boleści brzucha, dziwne kolorystycznie upławy i skrzepy... Myślę ,że musisz przede wszystkim się uspokoić i wyciszyć....nerwy niczemu nie służą....Czy umówiłaś się już na wizytę lekarską , czy zrobiłaś już betę-HCG ?
                            Wiem ,że masz swoje (hehe- całkiem zresztą młode!!) lata ale wierz mi umartwianie się nic nie da....napij się dobrej herbatki i spróbuj odprężyć ! Jutro idź zrobić badanie i koniecznie nas poinformuj o wynikach !! Ściskam Cię cieplutko wink)
                            • czczarna Re: Lutowe starania 21.02.10, 19:51
                              dziewczyny zapisuej sie na lutowe staraniasmilechoc luty sie konczysmile
                              ale we wtorek ide na monitoring wiec kto wiesmile
                              trzymam kciuki za nas wszystkie!
                              • emczyem Re: Lutowe starania 21.02.10, 19:59
                                Hej dziewczyny. przepraszam za to panikowanie. Okres to jednak był w nocy się
                                rozkręciło i na początku co prawda była jakaś czarna krew ale rano już
                                normalnie. Także jest wredna @. Staram się być optymistycznie nastawiona ale
                                coraz bardziej mi trudno. Pozdrawiam Was.

                                Maja pisz co u Ciebie.
                                • smily4kama1 Re: Lutowe starania 21.02.10, 21:15
                                  Hej dziewuszki!

                                  U mnie 12dc i wyczekuję na dni płodne. Wczoraj testy owulacyjne nic nie
                                  pokazały, więc mimo porannego przytulanka pewnie i tak nic z tego nie będzie.

                                  Miałam intensywny weekend. Impreza za imprezą a dziś odsypianie. Prawy jajnik mi
                                  tu coś pobolewa, ale jeszcze nie tak jak zazwyczaj dzień przed owulką, więc się
                                  zobaczy.
                                  • ava85 Lutowe starania 22.02.10, 09:00
                                    Cześć Dziewczynysmile
                                    U mnie dziś 13 dc, ale już sama nie wiem kiedy będzie owulacja bo ostatnio każdy
                                    cykl był inny (ten poprzedni trwał 20 dni) dlatego na wszelki wypadek staramy
                                    się co drugi dzień od 15 lutegosmile a jak siły pozwalają to nawet i częściejwink
                                    Całkiem przyjemne starania... nie powiem, że nie;p
                                    P.s. Emczyem nie poddawaj się!!! I nie opuszczaj czasem forum, przecież to Twój
                                    wątek!!! Nie w tym miesiącu to może w przyszłym. Ja cały czas trzymam za Ciebie
                                    kciukismileSerdecznie pozdrawiam!
                                    • smily4kama1 Re: Lutowe starania 22.02.10, 10:44

                                      I u mnie dzis 13dc. Zauwazylam dzis plodny sluz, wiec wiesiolek
                                      pomogl. Zaciagne meza dzis do lozeczka. A moze sie uda.

                                      Poza tym dzis poniedzialek a ja tak nie lubie poniedzialkow sad

                                      Pozdrowienia
                                      • ava85 Re: Lutowe starania 22.02.10, 11:02
                                        smily4kama1- no to trzymam kciuki za TĘ nocwink Może właśnie to będzie ten
                                        szczęśliwy dzień... mimo, że poniedziałekwink
                                        • smily4kama1 Re: Lutowe starania 22.02.10, 11:59
                                          Kciuki sie przydadza smile Musze meza wymeczyc, bo w czwartek wylatuje
                                          na dwa dni i moze juz nie byc okazji smile
    • tele15 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 22.02.10, 17:15
      Hej dziewczyny dzis mam 25dc i wyszly dwie kreski na tescie ciazowym.Zrobilam go
      dzis bo strasznie niedobrze mi bylo od poludnia.I jak widac jest tego
      powod.Jeszcze sie tak bardzo nie ciesze bo @ niby ma byc w czwartek.Zobaczymy!!!!
      • ava85 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 23.02.10, 08:28
        Gratuluje tele15!!!!!
        Jak to miło czytać takie wiadomoścismile
        Od razu wątek staje się bardziej OPTYMISTYCZNY!
        MOje starania nadal trwająsmile Dziś 14 dc.
        Pozdrawiam!!!
        • smily4kama1 ava85 23.02.10, 10:19
          Idziemy leb w leb! U mnie tez 14dc smile

          Meza mecze juz od dwoch dni i zobaczymy co z tego wyjdzie hehe smile

          Mam nadzieje, ze bedzie happy end
          • ava85 Re: ava85 23.02.10, 10:40
            he hesmile
            ja mojego już cały tydzień... ale narazie nie narzeka;D
            Wierzę, że nam się uda!!!
    • aqua888 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 23.02.10, 19:30
      lutowe starania trwają..
      • areola82 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 24.02.10, 19:24
        Starania były, teraz czekanie na rezultaty. Pytanie do bardziej doświadczonych
        koleżanek, czy robiąc bhcg w 6 dniu po owulacji jest szansa że badanie to
        potwierdzi ewentualną ciążę? Poprzednim razem badanie robiłam ok 12 dni po
        owulacji to wynik był jednoznaczny.
        • ava85 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 25.02.10, 13:30
          Z tego co wiem to wynik taki jest wiarygodny dopiero w 12 dniu po owulacji...
          życzę więc cierpliwoścismile

          NO i faktycznie nasze starania wink dobiegają już końca. Mam nadzieję, że już
          niedługo będziemy mogły podzielić się szczęśliwymi nowinamismile dlatego proponuję
          nie kończyć wątku z ostatnim dniem lutegowink
          Pozdrawiam! Trzymam teraz kciuki za nas wszystkiesmile
        • ava85 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 25.02.10, 13:37
          Przepraszam areola chyba wprowadziłam Cię w błąd, bo właśnie doczytałam, że test
          bhcg można zrobić już w 7 - 10 dniu od zapłodnieniasmile
          • areola82 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 25.02.10, 19:44
            Gdyby nie to że muszę wiedzieć jak najwcześniej (żeby nie przerywać brania
            luteiny) to bym poczekała pewnie do zwykłego testu z moczu smile Ehh... tak bym
            chciała żeby się udało. Nie wiem jak to możliwe, że jeszcze pół roku temu nie
            chciałam mieć dziecka i uważałam że jestem za młoda, a teraz? Zrezygnowałabym ze
            wszystkiego żeby tylko móc tulić własne maleństwo...
            • vanilia_cz Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 25.02.10, 20:31
              a ja wiem dlaczegowink dlatego ze masz aniołka, a miłosc dla niego jest ogromna i
              musisz ją przelac na swoje dziecko
        • ewi-112 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 26.02.10, 10:29
          Mam 28 l chciałabym się dowiedzieć co może być @ miałam 4 lutego teraz
          jest 22dzień cyklu wczoraj zauważyłam plamienia , brązowe ,ciemno
          brunatne , a przytulanko było w w 10dniu cyklu , czy moze mi ktos cos
          powiedziec na ten temat mam nieregularne @ temp 37
          • emczyem Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 26.02.10, 13:01
            Hej dziewczyny. @ się skończyła bardzo szybko tylko 4 dni krwawienia, w
            przyszłym tygodniu do lekarza idę zobaczymy co z tą torbielą.

            A Ewi ja też miałam takie plamienia i raczej nic nie znaczyły, nie przejmuj się
            tym za bardzo. Może to być implantacja zarodka a może nie. Trudno powiedzieć.
            Ale trzymam kciuki żeby się udałowink
            • ava85 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 26.02.10, 15:10
              cześć Staraczki!
              JUż po staraniach... teraz czekam na wyniki...
              Dziś mam 17 dc. Od kilku dni lekko boli mnie brzuch, czasem czuję
              ucisk po lewej stronie, a czasem też po prawej... sama już nie wiem.
              Wczoraj cały dzień bolała mnie głowa, a wieczorem miałam coś jakby
              zawroty i myślałam, że zemdleję, dzisiaj jeszcze czasem mi to wraca.
              Czuję też coś dziwnego w sutkach jakby mrowienie, albo zimno. A
              przed chwilą zauważyłam taką bardzo – jasno - brązową wydzielinę.
              Jak myślicie czy to może być przepowiednia @. Ja jestem
              nieobiektywna i we wszystkim doszukuję się ciąży, ale ten ostatni
              objaw mnie zaniepokoił... co o tym myślicie. No i oczywiście czy w
              17 dc. można mówić o jakichkolwiek objawach?
              pozdrawiam!
              • ava85 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 28.02.10, 08:51
                "Planiemie" trwało tylko 1 dzień.Dziś 19 dc.
                Czekam...
              • areola82 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 28.02.10, 11:02
                Dziewczyny jutro ide zrobić bhcg. Trzymajcie kciuki smile
                • ava85 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 02.03.10, 09:21
                  areola trzymam kciukismile
                  Daj znać jak będziesz coś wiedziała!

                  Ja nadal czekam...
                  • areola82 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 02.03.10, 19:11
                    Beta zrobiona w 7 dniu po owulacji <1 - czyli albo nic nie będzie z tych starań
                    albo za wcześnie jeszcze. Powtórzę jeszcze badanie za kilka dni.
                    • ava85 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 03.03.10, 11:08
                      Nie poddawaj się!
                      Daj znać jak powtórzysz badaniasmile Trzymam kciuki!

                      Ja nadal czekam... dziś 22dc.
                      To takie trudne. W pierwszej fazie cyklu ma się przynajmniej poczucie, że coś od
                      nas zależy. Możemy się starać. W drugiej fazie pozostaje tylko czekanie... i
                      nadzieja!
                      Pozdrawiam staraczkismile Odzywajcie się proszę dziewczyny!
                      • ava85 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 05.03.10, 09:30
                        cześć dziewczyny!

                        Co tam u Was?
                        Wyjaśniło się już coś?
                        Ja nadal czekam, dziś 24 dc., poprzedni trwał tylko 21 dni, więc i tak dobry
                        znak... mam mnóstwo objawów ciążowych... pewnie połowa wyimaginowanawink jak
                        dobrze pójdzie to testuję we wtoreksmile
                        Pozdrawiam!!!
                        • areola82 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 05.03.10, 21:53
                          Tak więc u mnie lutowe starania zakończone ostatecznie niepowodzeniem.. Trochę
                          się zdołowałam tym bardziej że wmówiłam sobie chyba wszystkie objawy ciążowe
                          hyhy No nic, pierwsze koty za płoty i zapisuję się do marcowych starań.
                          • vanilia_cz Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 07.03.10, 19:45
                            udało sie w koncu komus?
                            • ava85 Re: Lutowe starania - optymistycznie;) 10.03.10, 10:31
                              cześć dziewczynysmile
                              U mnie dziś 29 dc. i @ nie widać... zrobiłam test wczoraj ale wyszła jedna kreskasad
                              Od wczoraj sutki mnie swędzą i jakby pieką.Może to objaw @, a może nie...
                              jeszcze poczekam i może pod koniec tygodnia zrobię jeszcze jeden test, chyba, że
                              wcześniej dostenę@...
                              A jak u Was? Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka