Gość: agirek
IP: 83.1.36.*
17.03.10, 09:10
chciałam zasięgnąć Waszej porady, jestem po nieudanym in vitro u dr
Dworniaka, nie mam mrozaczków. To było w listopadzie teraz zbieram
kasę na drugie podejście (to będzie pewnie ostatnie podejście ze
względów finansowych). Jak myślicie, czy pozostać u tego samego
lekarza czy podejść u innego (u kogo?)