febra20 09.01.12, 10:44 z racji że w styczniu znowu nie wyszło i że na pewno muszę przenieść się na luty rozpoczynam nowy wątek... jak dobrze pójdzie testowanie pierwszy tydzień lutego Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
empirical Re: Lutowe testowanie:) 09.01.12, 11:59 Chcialabym sie dolaczyc - to moj pierwszy raz na tym forum. Staramy sie od niedawna (2 bezowocne cykle za nami), wczoraj dostalam okres i...poplakalam sie. Wiem, ze to dopiero poczatki, ze dopiero zaczelismy sie starac, ale nie moglam powstrzymac lez... W poprzednim cyklu uzywalam testow owulacyjnych, ale nie bylam zadowolona z ich jakosci - dzis kupilam lepsze. Wszedzie czytam rady, zeby sobie odpuscic, nie liczyc, nie mierzyc, ale ja chyba tak nie potrafie Nastepne testowanie bedzie w okolicach 5 lutego. Powodzenia febra20! Odpowiedz Link
febra20 Re: Lutowe testowanie:) 09.01.12, 14:31 wiem co czujesz ja się staram już od kilku lat od 3 z regularnymi wizytami u gina i od września wiem ze u nas tylko in vitro ale w grudniu wyniki się mojemu M. poprawiły więc nim dojdzie do iv to próbujemy a nóż się uda ja już nie mam siły płakać a płacz jest najlepszą rzeczą by wszystko z człowieka zeszło ja Ci nie powiem żebyś sobie odpuściła obserwacje Ci pomogą jak będziesz szła do lekarza bo oni teraz pytają czy prowadzone są obserwacje jaka jest długość cykli jakie są krwawienia więc z obserwacji nie rezygnuj ale tez się nie nakręcaj bo czasami jednym wystarczy miesiąc a innym 6 więc spokojnie trzymam kciuki Odpowiedz Link
lili76 Re: Lutowe testowanie:) 09.01.12, 23:08 dalam sobie ostatnio na luz, teraz zaczynamy od nowa plan jest - do wielkanocy idziemy na calosc, jak nic z tego nie bedzie to in vitro (juz prawie 4 lata staran bedzie); testowac bede 1 lutego Odpowiedz Link
febra20 Re: Lutowe testowanie:) 10.01.12, 10:26 no nam się ostatnio wyniki męża poprawiły więc się spontanicznie staramy ale lekarz nie daje nam za wiele szans a in vitro mieliśmy mieć w grudniu ale posiew mojemu m. wyszedł do bani i musieliśmy przerwać następne podejście planujemy na kwiecień więc idziemy widzę podobnie i mamy podobne przeżycia... Odpowiedz Link
empirical Re: Lutowe testowanie:) 11.01.12, 10:15 Dziewczyny, uzywacie testow owulacyjnych? Ja sie wkurzylam na te tansze (pokazujace kreski) bo czesto trzeba zgadywac, czy jest ta druga kreska czy nie. Kupilam Clearblue digital - przynajmniej jest prosta odpowiedz "tak" albo "nie". Zaczne testowac owu 18stego stycznia. Cale zycie myslalam, ze zajsc w ciaze to taka prosta sprawa, mnostwo wpadek dookola, a tu nagle sie okazuje, ze to wcale nie jest takie proste Zaluje ze nie uswiadomilam sobie tego wczesniej, przynajmniej bylabym bardziej przygotowana psychicznie. Odpowiedz Link
febra20 Re: Lutowe testowanie:) 11.01.12, 10:27 ja w życiu używałam może z dwa razy teraz tylko obserwuje temp i czasami robię usg i masz rację ja też myślałam ze to będzie pikuś a tu z miesiąca na miesiąc rozczarowania i prawda jest taka że słuchanie lekarzy że trzeba rok poczekać z badaniami to bzdura gdybyśmy wcześniej zaczęli robić badania a nie czekali na nie wiadomo co już dawno byśmy wiedzieli co jest grane i nie stracilibyśmy tyle czasu, nerwów itp... dlatego jak słyszę że ktoś się już stara któryś cykl i nic to od razu wysyłam na podstawowe badania usg, hormony a faceta na badanie nasienia, hormony i usg, bo lepiej zrobić badania i wiedzieć na czym się stoi Odpowiedz Link
empirical Re: Lutowe testowanie:) 11.01.12, 10:31 No wlasnie, wszyscy mowia zawsze "rok" - jak myslisz Febra, po ilu cyklach warto wybrac sie na badania? Odpowiedz Link
febra20 Re: Lutowe testowanie:) 11.01.12, 10:41 jak dla mnie jak tylko poczujemy się źle koleżankę wysłałam na badania po 3 cyklu staraniowym, bo już nie mogłam z nią wytrzymać (strasznie to przeżywała) badania zrobiła w miesiąc i jej facet też okazało się że problem z hormonami u niej u niego wszystko ok po około 3 miesiącach była już w ciąży Odpowiedz Link
jomi81 Re: Lutowe testowanie:) 13.01.12, 22:44 empirical napisała: > No wlasnie, wszyscy mowia zawsze "rok" - jak myslisz Febra, po ilu cyklach wart > o wybrac sie na badania? Z tymi badaniami to jest ciężka sprawa, bo większość lekarzy uważa, ze rok czasu to jest termin przed upływem którego badań nie ma potrzeby robić. Z jednej strony ok, nie ma co się nakręcać i trzeba cierpliwie czekać, ale z drugiej nie bardzo wiem po co. My zaczęliśmy starania w czerwcu, mamy po 30 lat, dzieci jeszcze nie mamy. Gdy po 3 miesiącach starań się nie udało poszłam do mojej pani ginekolog z prośbą o podpowiedź, jakie badania powinniśmy wykonać, ale pani potraktowała mnie jak panikarę i powiedziała, żebym wróciła za rok. Ale że uparta ze mnie bestia to zmieniłam panią doktor na bardzo miłego pana doktora, który potraktował mnie poważnie, skierował na całe mnóstwo badań i co się okazało? Mąż ma bardzo kiepskie wyniki nasienia, obecność przeciwciał asa w surowicy i za wysoką prolaktynę. Dziś po pół roku strań wiemy już na czym stoimy i mąż zaczął leczenie. A gdybym posłuchała pierwszej pani doktor to nadal przeżywałabym co miesiąc wielkie rozczarowanie, trafiłabym do niej za rok i pewnie dowiedziałabym się tego co wiem już dziś. Bylibyśmy rok w plecy. Oczywiście nie uważam, że każdy po 3 miesiącach powienien już biec do lekarza, bo przecież faktycznie jest tak, że wiele par nie mających kompletnie żadnych problemów z płodnością potrzebuje dobrych kilku miesięcy, żeby się udało. To kiedy zacząć badania jest sprawą indywidulaną. Jeśli ktoś tak jak ja bardzo źle znosi takie czekanie i niepewność to dla własnego zdrowia psychicznego powienien zacząć działać z pomocą lekarza, ale jeśli radzi sobie z takim czekaniem bez problemu to może faktycznie nie ma co się nakręcać i cierpliwie działać, ale we własnym zakresie. Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 11.01.12, 10:33 Ja nie używam testów owu, wolę mierzyć temp. i obserwować cykle. Mam nadzieję, że będzie mi dane testować jeszcze pod koniec stycznia, ale to zależy od tego, kiedy będzie skok tempki. Może być później i wtedy rozgoszczę się na lutowym testowaniu. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 11.01.12, 10:55 To ja się na dobre rozgoszczę jak się porządnie postaram Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 11.01.12, 10:52 empirical napisała: > Cale zycie myslalam, ze zajsc w ciaze to taka prosta sprawa, mnostwo wpadek dookola, a tu nagle sie okazuje, ze to wcale nie jest takie proste Zaluje ze nie uswiadomilam sobie tego wczesniej, przynajmniej bylabym bardziej przygotowana psychicznie. Empirical, tak to często jest, najpierw myślimy,że wykształcenie, poważny związek, oszczędności, praca, mieszkanie i jak mamy to odhaczone, to decydujemy się na dziecko. I tu zderzenie ze ścianą. Na to co się dzieje u innych znajomych przestałam patrzeć. Większość z nich rodziła 1.dziecko wtedy kiedy ja ledwie skończyłam studia i nie myślałam o rozmnażaniu. Teraz jak sama się zdecydowałam moje koleżanki mają już 2.dziecko, a pierwsze za chwilę leci do szkoły.Tyle lat nie chciałam ciąży, bo nie ten czas, nie chciałam,bo nie, a teraz okazuje się, że hop-siup to nie jest.Nie ma co rąk załamywać. Odpowiedz Link
lili76 Re: Lutowe testowanie:) 11.01.12, 13:44 no ja wlasnie tez te zakupilam przyszly dzisiaj i zatestuje tez dzisiaj, w pracy, a co dzis 9dc i mam nadzieje, ze tym razem zobacze usmiechnieta buzke te kreski tez mnie wnerwialy... Odpowiedz Link
ania_w Re: Lutowe testowanie:) 12.01.12, 16:26 no niestety, ja również ze styczniowego muszę przejść na lutowe testowanie... Tradycyjnie bez łez się nie obyło, echhh... Odpowiedz Link
jomi81 Pytanko do febra20 :) 13.01.12, 22:50 Witam, przeczytałam że był u Was problem z wynikami męża i że udało się je poprawić. U nas jest ten sam problem i dlatego bardzo jestem ciekawa jak walczyliście z tymi parametrami nasienia. Mam nadzieję, że nie będziesz mi miała za złe, że pozowliłam sobie na to pytanie My jesteśmy już w trakcie działania, ale póki co mąż dopiero zaczął terapię i jeszcze nie wiadomo jak zareaguje na leczenie. -- enpr.pl/1786 Odpowiedz Link
febra20 Re: Pytanko do febra20 :) 18.01.12, 16:02 jomi81 napisała: > Witam, przeczytałam że był u Was problem z wynikami męża i że udało się je popr > awić. U nas jest ten sam problem i dlatego bardzo jestem ciekawa jak walczyliśc > ie z tymi parametrami nasienia. Mam nadzieję, że nie będziesz mi miała za złe, > że pozowliłam sobie na to pytanie My jesteśmy już w trakcie działania, ale p > óki co mąż dopiero zaczął terapię i jeszcze nie wiadomo jak zareaguje na leczen > ie. > -- > enpr.pl/1786 parametry nasienia poprawiły się po tym jak po zrobieniu wyniku na posiew u męża wykryto gronkowca po jego wyleczeniu wyniki się poprawiły a do tego zaczęłam mojemu podawać kwas foliowy i salfazin, teraz walczymy z e.coli które również wyszło w posiewie a wczoraj dowiedzieliśmy się że te bakterie znacznie obniżają wyniki nasienia a i mąż dodatkowo łyka jeszcze l-carnitine a wy jak walczycie by poprawić wyniki? Odpowiedz Link
jomi81 Re: Pytanko do febra20 :) 18.01.12, 18:13 febra20 napisała: > a wy jak walczycie by poprawić wyniki? U nas jest zupełnie inne podłoże. Okazało się, ze mąż ma przeciwciała asa w surowicy (ale na szczęście nie jest to wysoki wynik, więc póki co z tym nic nie robimy, ale jeśli dotychczasowa terapia nie przyniesie efektów to włączymy leczenie sterydowe), ale największym problemem jest bardzo wysoki poziom prolaktyny (bierze bromergon) i nieco obniżony poziom testosteronu (bierze undestor). Do tego kompleks witamin cedebe, wit e oraz androvit. Widzisz, wyniki mojego męża nie są jakieś katastrofalne, lekarz twierdzi, że już przy tym wynikach mamy szanse na ciążę (ale małe). Póki co miał powtórzone badanie nasienia po 2 miesiącach brania tylko witamin i androvitu (bez tych głównych leków) i parametry nadal są poniżej normy, ale lepsze niż za pierwszym razem, więc mam nadzieję, że dobrze zareaguje na leczenie i w końcu nam się uda Na razie w marcu mamy powtórzyć to badanie nasienia i wtedy się wszystko wyjaśni. A Wy dlugo już walczycie? Macie dzieci czy staracie się o pierwsze? My dopiero o pierwsze się staramy, a mamy po 30 lat, więc najwyższa pora na nas Odpowiedz Link
febra20 Re: Pytanko do febra20 :) 26.01.12, 17:21 jomi81 napisała: > U nas jest zupełnie inne podłoże. Okazało się, ze mąż ma przeciwciała asa w sur > owicy (ale na szczęście nie jest to wysoki wynik, więc póki co z tym nic nie ro > bimy, ale jeśli dotychczasowa terapia nie przyniesie efektów to włączymy leczen > ie sterydowe), ale największym problemem jest bardzo wysoki poziom prolaktyny ( > bierze bromergon) i nieco obniżony poziom testosteronu (bierze undestor). Do te > go kompleks witamin cedebe, wit e oraz androvit. Widzisz, wyniki mojego męża ni > e są jakieś katastrofalne, lekarz twierdzi, że już przy tym wynikach mamy szans > e na ciążę (ale małe). Póki co miał powtórzone badanie nasienia po 2 miesiącach > brania tylko witamin i androvitu (bez tych głównych leków) i parametry nadal s > ą poniżej normy, ale lepsze niż za pierwszym razem, więc mam nadzieję, że dobrz > e zareaguje na leczenie i w końcu nam się uda Na razie w marcu mamy powtórzy > ć to badanie nasienia i wtedy się wszystko wyjaśni. > A Wy dlugo już walczycie? Macie dzieci czy staracie się o pierwsze? My dopiero > o pierwsze się staramy, a mamy po 30 lat, więc najwyższa pora na nas > Hej nie było mnie trochę bo miałam tyle na głowie że zapomniałam nawet tu wejść u mojego prawidłowych plemników jest od 0do2% ostatnio się ten wynik poprawił ale mój jest teraz na nowych antybiotykach bo e.coli go nie opuszcza przez co i my sobie ten miesiąc odpuściliśmy choć jeden weekendowy przed południowy spontan był my się staramy o pierwsze mogłabym tu w latach podać ale nie chce innych stresować ja jestem przed 30 a mój małżonek po 30 na nas już dawno pora Odpowiedz Link
empirical Re: Lutowe testowanie:) 15.01.12, 13:11 Ciekawostka - bylam wczoraj na cytologii, i pani doktor stwierdzila, ze mam bardzo duzo plodnego sluzu. Trosze sie zdziwilam, wczoraj mialam dopiero 7dc (przy cyklach 28-30 dni), i sama sluzu w duzych ilosciach nie zaobswerowalam, a testu owu planowalam zaczac robic dopiero w 11tym dniu cyklu. W sumie nie bede narzekac - im wiecej sluzu, tym lepiej Odpowiedz Link
martusia67 Re: Lutowe testowanie:) 15.01.12, 23:08 dziś 11 dc, mam lekkie plamienie i ból jajników mam nadziej, że to plamienie okołowoulacyjne... trochę mnie to krwawienie przestraszyło ((( do mojego lekarza jestem zapisana dopiero na 31 stycznia, ale we wtorek, będę dzwonić i jeśli zwolni się jakieś miejsce, chciałabym się do niego iść.... Odpowiedz Link
lili76 Test owulacyjny 15.01.12, 18:04 dzis clear blue pokazal usmiechnieta buzke Niemaz twierdzi, ze tym razem sie uda Odpowiedz Link
agnes-dwa Re: Lutowe testowanie:) 17.01.12, 17:30 Witam,jestem tutaj pierwszy raz.I nie wiem od czego zacząć moje samopoczuci sięgneło dna staramy się o maleństwo od roku, z miesiąca na miesiąc coraz gorzej znoszę kolejny "nieudany raz".Dzisiaj 10dc czas zacząć kolejne "starania o maleństwo".Życzcie mi proszę powodzenia. Odpowiedz Link
jomi81 Re: Lutowe testowanie:) 17.01.12, 17:36 agnes-dwa napisała: > Witam,jestem tutaj pierwszy raz.I nie wiem od czego zacząć moje samopoczuci s > ięgneło dna staramy się o maleństwo od roku, z miesiąca na miesiąc coraz gorzej > znoszę kolejny "nieudany raz".Dzisiaj 10dc czas zacząć kolejne "starania o mal > eństwo".Życzcie mi proszę powodzenia. Witaj! Oczywiście, że będziemy trzymać kciuki A robiliście już jakieś badania? Odpowiedz Link
agnes-dwa Re: Lutowe testowanie:) 17.01.12, 18:41 Jak na razie badania hormonalne,wyniki nie bardzo od trzech miesięcy wcinam bromocorn dwa razy dziennie i luteine.Ale zrobiliśmy kolejny krok,w lutym wizyta(pierwsza) w klinice leczenia niepłodności Odpowiedz Link
jomi81 Re: Lutowe testowanie:) 17.01.12, 20:15 agnes-dwa napisała: > Jak na razie badania hormonalne,wyniki nie bardzo od trzech miesięcy wcinam b > romocorn dwa razy dziennie i luteine.Ale zrobiliśmy kolejny krok,w lutym wizyta > (pierwsza) w klinice leczenia niepłodności Bardzo dobrze, że nie siedzicie bezczynnie i nie rozpaczacie, tylko działacie. Możliwe, ze traficie na dobrych specjalistów, którym uda się szybciutko unormować sytuację i będzie dobrze Mam jeszcze pytanko - a temperaturę mierzysz? Ja byłam początkowo bardzo sceptycznie do tego nastawiona, bo zawsze uważałam że naturalne metody planowania rodziny są dla jakiś ciemnych mas, a tu się okazało, że dzięki metodzie termicznej można się mnóstwo dowiedzieć o swoim organizmie. Ja od kilku cykli mierzę i jestem nadal pod wrażeniem tego ile można zaobserwować. Głowa do góry, będę trzymać za Was mocno kciuki Odpowiedz Link
agnes-dwa Re: Lutowe testowanie:) 19.01.12, 09:43 Witam jomi81.Nie mierzę temp ponieważ pracuję na zmiany (praca nocna),więc temp nie była by w takim przypadku miarodajna.Używam testeru owulacyjnego Afrodyta,który wskazuje dni płodne ze śliny.Staram się zachować optymizm,ale jest to coraz trudniejsze.Dziekuję za słowa otuchy Odpowiedz Link
febra20 Re: Lutowe testowanie:) 18.01.12, 16:05 agnes-dwa napisała: > Jak na razie badania hormonalne,wyniki nie bardzo od trzech miesięcy wcinam b > romocorn dwa razy dziennie i luteine.Ale zrobiliśmy kolejny krok,w lutym wizyta > (pierwsza) w klinice leczenia niepłodności głowa do góry kliniki nie są złe wiem bo uczęszczam do jednej z nich od września oni wiedzą co robić Odpowiedz Link
febra20 Re: Lutowe testowanie:) 18.01.12, 16:04 agnes-dwa napisała: > Witam,jestem tutaj pierwszy raz.I nie wiem od czego zacząć moje samopoczuci s > ięgneło dna staramy się o maleństwo od roku, z miesiąca na miesiąc coraz gorzej > znoszę kolejny "nieudany raz".Dzisiaj 10dc czas zacząć kolejne "starania o mal > eństwo".Życzcie mi proszę powodzenia. życzę Ci powodzenia i mam pytanie a robiłaś już jakieś badania bo mówisz że staracie się od roku? trzymam kciuki Odpowiedz Link
jomi81 Dołączam do Was :) 21.01.12, 07:31 Witam, dziś przyszła @, więc "zapisuję się" na luty. Zaczynam 9ty cykl starań. Tym razem będzie to cykl bez monitoringu, ale może to i lepiej że nie będę tak bardzo skupiona na tych staraniach. Życzę powodznia Wam wszystkim i mam nadzieję, że luty okaże się chociaż dla kilku z nas szczęśliwy Odpowiedz Link
empirical Re: Dołączam do Was :) 23.01.12, 10:37 Powodzenia jomi81! U mnie 16dc, a testy owu dalej negatywne... nie wiem juz, co mam myslec Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Dołączam do Was :) 23.01.12, 11:24 Empirical,może testy kiepskie; kilka wątków niżej była dyskusja o testach owulacyjnych i ich wiarygodności. Odpowiedz Link
empirical Re: Dołączam do Was :) 23.01.12, 15:50 Nie no wlasnie bardzo dobre - Clearblue digital. I nic z tego Moze dzis sie cos zmieni. Odpowiedz Link
empirical Re: Dołączam do Was :) 23.01.12, 20:20 Errata! Jest "usmiechnieta buzka" na tescie owu - sprawdzilam 5 minut temu Odpowiedz Link
jomi81 Re: Dołączam do Was :) 23.01.12, 11:49 empirical napisała: > Powodzenia jomi81! > > U mnie 16dc, a testy owu dalej negatywne... nie wiem juz, co mam myslec Ja jakoś nie miałam szczęścia do testów owu. Podczas robienia monitoringu robiłam testy owu i każdy jeden wychodził negatywny (a owulacja była potwierdzona przez lekarza). Ja już bardziej ufam mierzeniu temperatury i wykresom, bo one zawsze mi się pokrywały z tym co mówił lekarz w kwestii owulacji. Ale też fakt, że kupiłam jakieś takie tanie testy z allegro, więc może są lepsze, których wyniki się pokrywają z rzeczywistością. Empirical, a Ty mierzysz temperaturkę? Odpowiedz Link
empirical Re: Dołączam do Was :) 23.01.12, 15:58 Nie Jomi81, nie mierze temperatury, to dopiero moj 3-ci cykl - wiec na razie nie panikuje. Testy owu robie raczej z ciekawosci. Staramy sie co drugi/trzeci dzien, wiec nawet jesli owulacja juz byla, a testy jej nie wykryly, to nic nie szkodzi Ale jesli nasze starania beda bezowocne, to na pewno zaczne dokladna obserwacje i pojdziemy na badania. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Dołączam do Was :) 23.01.12, 12:00 jomi81 napisała: > Witam, dziś przyszła @, więc "zapisuję się" na luty. Zaczynam 9ty cykl starań. > Tym razem będzie to cykl bez monitoringu, ale może to i lepiej że nie będę tak > bardzo skupiona na tych staraniach. Życzę powodznia Wam wszystkim i mam nadziej > ę, że luty okaże się chociaż dla kilku z nas szczęśliwy I ja życzę Tobie powodzenia. U mnie cykl na razie na luzie, co ma być to będzie. Przytulańce są, nie spodziewam się @ w okolicach 5.02 . Odpowiedz Link
lili76 Re: Lutowe testowanie:) 23.01.12, 13:57 rany jak ten czas po owu wooooooolno leci Niby mam sie czym zajac, zajac wlasne mysli itp, ale chwila "relaksu" i nadmiernie poszukuje jakichkolwiek objawow, wmawiam sobie "jeszcze tak nie mialam" i sie ludze.... Jak przestac tak myslec? Macie jakies sprawdzone na sobie sposoby? Dodam, ze w pracy mam duzo pracy, urlop juz planuje, a po godzinach planuje wlasny slub na przyszly rok... A i tak wpada mysl "jeszcze 10 dni do testowania.... Zmeczona juz tym jestem Odpowiedz Link
jomi81 Re: Lutowe testowanie:) 23.01.12, 14:50 lili76 napisała: > rany jak ten czas po owu wooooooolno leci Niby mam sie czym zajac, zajac wl > asne mysli itp, ale chwila "relaksu" i nadmiernie poszukuje jakichkolwiek objaw > ow, wmawiam sobie "jeszcze tak nie mialam" i sie ludze.... Jak przestac tak mys > lec? Macie jakies sprawdzone na sobie sposoby? Dodam, ze w pracy mam duzo pracy > , urlop juz planuje, a po godzinach planuje wlasny slub na przyszly rok... A i > tak wpada mysl "jeszcze 10 dni do testowania.... Zmeczona juz tym jestem Lili, ja też tak mam i też nie znalazłam jeszcze sposobu na "wyłączenie" mózgu z myślenia o tym czy się udało czy też nie. Ostatnio miałam przeprowadzkę i utrudniony dostęp do internetu i muszę przyznać, że to mnie trochę wyciszyło, ale jak tylko mi stałe łącze zainstalowali i obrobiłam się w miarę z robotą to znowy wróciły myśli o tym czy się udało, a może jednak, a dlaczego się nie udało, a może lekarza coś przeoczył etc, etc... Także jak uda Ci się znaleźć ten sposób to podziel się Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 23.01.12, 15:13 Ech, chyba nie ma sposobu. U mnie na razie luz, ale wiem, że w okolicach 20dc zacznie się wariactwo. Chyba nie da się nie myśleć/ nie liczyć/ nie kalkulować. I nawet nawał roboty nie odwraca uwagi od efektów starań..Gdybym miała sposób to pewnie bym tu nie zaglądała. W weekendy nie włączam komputera i to jest czas, kiedy myślę mniej. Odpowiedz Link
katharin Re: Lutowe testowanie:) 23.01.12, 19:33 Ja ogólnie powinnam testować teraz w styczniu, ale byłam u lekarza na usg i stwierdził że wszystko ok ale muszę czekać na nastepny cykl bo tu już po owulacji i w 17dc pozamiatane nawet nie pomyślałam że akurat w styczniu się uda, teraz ze spokojem czekam na luty dokładnie na albo 1lutego albo 3 lutego aby zrobić badania, szczerze to teraz na tych wynikach mi zależy, a muszę czekać na ich zrobienie jeszcze tyle dni W lutym będziemy z mężem z przyjemnością pracować nad stworzeniem naszego małego cudu Odpowiedz Link
febra20 Re: Lutowe testowanie:) 26.01.12, 17:27 ardea_1 napisała: > Ech, chyba nie ma sposobu. U mnie na razie luz, ale wiem, że w okolicach 20dc z > acznie się wariactwo. Chyba nie da się nie myśleć/ nie liczyć/ nie kalkulować. > I nawet nawał roboty nie odwraca uwagi od efektów starań..Gdybym miała sposób t > o pewnie bym tu nie zaglądała. W weekendy nie włączam komputera i to jest czas, > kiedy myślę mniej. dziewczyny u mnie myślenie się wyłączyło jak u mojego okazało się że są bakterie po zrobieniu posiewu, zresztą jak zobaczyłam swój obecny cykl gdzie temp przed skokiem była 36,2 a po skoku 36,4 to przestałam myśleć a do tego mamę mam w szpitalu, pies chory to i myśleć o swoich problemach nie ma kiedy życzę dużo spokoju mniej nakręcania i efektów na koniec oczywiście pozytywnych Odpowiedz Link
lili76 Re: Lutowe testowanie:) 23.01.12, 19:44 > Także jak uda Ci się znaleźć ten sposób to podziel się Jomi, jedyny sposob jaki wydaje mi sie by zadzialal to..... zajsc w ciaze! Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 23.01.12, 19:57 Tak, tak, a potem spotkamy się na forum ciężarówek z wariactwem rosnącym z kolejnym tygodniem ciąży Odpowiedz Link
jomi81 Re: Lutowe testowanie:) 23.01.12, 20:07 ardea_1 napisała: > Tak, tak, a potem spotkamy się na forum ciężarówek z wariactwem rosnącym z kole > jnym tygodniem ciąży Zgadzam się w 100%. Coś tak właśnie czuję, że ciąża nie będzie końcem naszych lęków i obaw, ale oczywiście i sobie i Wam życzę tego wariactwa ciążowego Dziewczyny, u mnie to już 9ty cykl staraniowy, więc wiem o czym Lili pisze, bo przez te 9 cykli walczę ciągle z tym, żeby nie zadręczać się myśleniem o staraniach. Ale jest to mega trudne. Teraz pomimo, że lekarz powiedział mi że moje wyniki są super i wszystko przebiega jak w zegarku, a jedyne co mamy robić to czekać cierpliwie na poprawę wyników męża, ja odkopuję te wszystkie moje badania i na własną rękę analizuję je raz jeszcze i ciągle mam jakieś wątpliwości. To jest dopiero schiza Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 23.01.12, 20:34 Jomi, ja też miewam takie schizy, ale ja to mam taki durny charakter Odpowiedz Link
mia_mendoza Re: Lutowe testowanie:) 23.01.12, 21:38 I ja nie mogę przestać myśleć... Od czerwca 2011 bez zabezpieczenia, od 3 cykli ze "staraniami", od 1 cyklu z mierzeniem tempki i obserwacją... Czekam na efekty styczniowych starań i ... chciałabym już wiedzieć co i jak. Zresztą tak jest w każdym z tym ostatnich 3 cykli. Wcześniejsze były luzackie bo myślałam, że ciąża będzie od razu. No ale nie ma. Tak czy inaczej czekam dalej, myślę i dopisuję kolejne pytania do mojej listy pytań do gina, którego zjawiam się 3 lutego. Praca, hobby, wyjazd na narty, książki, delegacje, inne nie zajęcia "umysłowe" nie potrafią skutecznie wyłączyć myśli wokół starań. Swoją drogą pamiętam jak "niezbyt poważnie" traktowałam koleżanki, które w mojej ocenie ciągle "się starały" i którym mówiła aby wyluzowały... teraz ja mam to samo i już inaczej na to patrzę, no i wiem, że łatwo powiedzieć: wyluzuj, gorzej z zastosowaniem. Odpowiedz Link
lili76 Re: Lutowe testowanie:) 24.01.12, 11:46 A ja chyba zaluje, ze tyle wiem. Kiedy owu, jaka faza, temperatury, sluz, objawy itp... Ale juz za pozno na ignoracje Z drugiej strony nie mam czasu na niewiedze, zaraz mi stuknie 36 a sie staramy z przerwami ponad 4 lata. Jedynie spokoj przynosi mi swiadomosc, ze jak nie wyjdzie przez kilka kolejnych miesiecy to podejdziemy do in vitro. Jesli to nie wypali to zajmiemy sie adopcja. Moze po prostu tak musi byc.... Tak jakos mi sie zebralo lekko filozoficznie..... Odpowiedz Link
1aleks1 lili76 ☺ 24.01.12, 12:15 Kochana głowa do góry ja swoje pierwsze dziecko urodziłam w wieku 36 lat wiec ty tym bardziej masz szanse rok sie nie skończył a właśnie zaczął Buziak Odpowiedz Link
mia_mendoza Re: lili76 24.01.12, 14:38 Ja lada chwila bede mieć 34 więc tez czasu już teraz nie marnujemy...34 to jednak nieco inna perspektywa niż 20/25+, ale staram się wierzyć, że będzie dobrze. Jeszcze przed ślubem zgodziliśmy się, że jak się nie będzie udawało to będziemy starać się o adopcję. A w tym cyklu już chyba pozamiatane - tempa wciąż się utrzymuje (12fl) ale pojawiło się plamienie Odpowiedz Link
kotkowa Re: lili76 24.01.12, 15:03 Ja też wszystko śledzę, ciągle sprawdzam i porównuję pomiary temp. i objawy z cyklu, w którym zaszłam w I ciążę. Zwłaszcza ostatnie dni fazy lutealnej są gorące. Wszystko analizuję, niecierpliwię się, żę dni wolno lecą, sprawdzam w toalecie w kółko, czy nie ma plamienia. Temperaturą aż tak się nie sugeruję, u mnie spada jakoś miarodajnie dopiero w trakcie @. Przed samą @ potrafi być zupełnie wysoka. W cyklu ciążowym temp. przed okresem też była wysoka, choć były minimalne spadki tuż przed terminem @, a w terminie @ temp. poszła bardzo do góry, była najwyższa w całym cyklu - i wtedy też test pokazał ciążę. Kurcze no dziś 11 dzień fl, plamienia nie ma, jakichś szczególnych objawów w żadną stronę też nie ma - trochę rozpukchnione podbrzusze i takie mrowienie w piersiach, ciężkie piersi jak ja to mówię. Temp. na poziomie wyższych, lekko spadła od 2 dni, ale to i tak jedne z najwyższych w tej fazie lutealnej. Test robię chyba w piątek, choć nie wiem czy nie zrobię już w czwartek, jak nie będzie nawet plamienia. Nie wiem czy wytrzymam do piątku. Zawsze już w 11-12 dfl na Luteinie zaczynało się już plamienie, bóle brzucha, krzyża. Odpowiedz Link
lili76 Re: lili76 24.01.12, 16:32 Kotkowa, bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki aby Ci sie udalo w tym cyklu. Odpowiedz Link
febra20 Re: Lutowe testowanie:) 26.01.12, 17:35 lili76 napisała: > A ja chyba zaluje, ze tyle wiem. Kiedy owu, jaka faza, temperatury, sluz, objaw > y itp... Ale juz za pozno na ignoracje Z drugiej strony nie mam czasu na ni > ewiedze, zaraz mi stuknie 36 a sie staramy z przerwami ponad 4 lata. Jedynie sp > okoj przynosi mi swiadomosc, ze jak nie wyjdzie przez kilka kolejnych miesiecy > to podejdziemy do in vitro. Jesli to nie wypali to zajmiemy sie adopcja. Moze p > o prostu tak musi byc.... > Tak jakos mi sie zebralo lekko filozoficznie..... kochana ja mam 28 lat i wyrok in vitro więc proponuje w tym temacie nie zwlekać z decyzją bo my od września do in vitro przystąpić nie możemy a jeśli chodzi o adopcję to sobie poczytaj bo napisałaś że masz 36 lat a wyczytałam w jakiejś procedurze że wiek ma znaczenie i jest podobno jakaś granica wiem że nie nastrajam optymizmem ale ja to prawie wszystko przerobiłam życzę powodzenia Odpowiedz Link
febra20 Re: Lutowe testowanie:) 26.01.12, 17:32 mia_mendoza napisała: > I ja nie mogę przestać myśleć... Od czerwca 2011 bez zabezpieczenia, od 3 cykli > ze "staraniami", od 1 cyklu z mierzeniem tempki i obserwacją... e to ja powiem tak prawie 9 lat bez zabezpieczenia, w tym 4 lata takie sobie uważanie a ostatnie 5 starania na początku spontan a z miesięcy na miesiące coraz większe schizy od 3 lat pod obserwacją różnych lekarzy od września 2011 pod opieką kliniki z wyrokiem in vitro a w tym momencie to nawet do in vitro nie możemy podejść bo mąż nie może pozbyć się e.coli w badaniu posiewu tak więc ja może i mam schizy ale w tym momencie są one wpisane w mój życiorys ehh życie.. Odpowiedz Link
betty1234 Re: Lutowe testowanie:) 24.01.12, 14:57 No i ja może na kolejne testowanie w lutym też się jeszcze załapię, więc już dziś się dopisuję do listy. Jestem taka wściekła i załamana właśnie w tej chwili, że już sama ze sobą wytrzymać nie mogę (( Dziś 12 fl ale powtórzyłam betę i progesteron i dupa blada w tym cyklu znowu. A miało być tak pięknie, cykl dokładnie monitorowany, pregnyl na pęknięcie, wysoki progesteron w 20dc - wrrrr. wykes Odpowiedz Link
empirical Re: Lutowe testowanie:) 25.01.12, 13:23 Mam glupie pytanie do dziewczyn, ktore odczuwaja bol jajnika/ow w trakcie cyklu ('bol' to moze za duze slowo...). Czujecie jajnik z jednej strony, z obu, czy na zmiane? Mnie zawsze rwie tylko z lewej strony... prawy nie daje znaku "zycia" Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 26.01.12, 08:49 O bólu wiem tyle, że nie muszą boleć oba jajniki,że ból nie oznacza, że w tym jajniku pękł pęcherzyk i że może rwać przed, w trakcie i po owulacji. Mnie rwie z prawej. Lewy nawet nie piśnie.Ostatnie 2-3 cykle to rwanie jest upierdliwe. W aktualnym cyklu rwało w 13 i 14 dc i niespodziewanie w 16dc. Odpowiedz Link
febra20 Re: Lutowe testowanie:) 26.01.12, 17:38 empirical napisała: > Mam glupie pytanie do dziewczyn, ktore odczuwaja bol jajnika/ow w trakcie cyklu > ('bol' to moze za duze slowo...). > > Czujecie jajnik z jednej strony, z obu, czy na zmiane? > Mnie zawsze rwie tylko z lewej strony... prawy nie daje znaku "zycia" mnie boli na przemian w jednym miesiącu jeden a w drugim drugi ale w moim przypadku prawy mniej jest dokuczliwy ale owu potwierdzana w obu poprzez usg więc nie masz się co martwić na zapas... Odpowiedz Link
kolejna-staraczka Re: Lutowe testowanie:) 28.01.12, 19:07 A u mnie jest odwrotnie, przeważnie boli mnie prawy jajnik. W sierpni na usg owulacja była właśnie z prawego. Też mnie to czasem martwi. Odpowiedz Link
nika206 Re: Lutowe testowanie:) 26.01.12, 12:43 To i ja się przyłączę. Co prawda lekarz mnie wysyła w przyszłym miesiącu na laparoskopię, ale któż wie... - w końcu czasami cuda też się zdarzają Pierwszy tydzień lutego rozstrzygnie zagadkę Odpowiedz Link
marta-1807 Re: Lutowe testowanie:) 28.01.12, 13:01 Moja kolezanka tez miala umowiona laparoskopie, a pare dni przed terminem dowiedziala sie o ciazy oby u ciebie tez tak bylo.. Odpowiedz Link
nika206 Re: Lutowe testowanie:) 28.01.12, 20:38 Dziękuję marto-1807 za dobre słowo Oby historia Twojej koleżanki stałą się regułą! Odpowiedz Link
emes.k Re: Lutowe testowanie:) 28.01.12, 21:45 hm... tak sobie poczytałam to wszystko co piszecie i zaczynam się zastanawiać , że wcale z ta ciążą to tak hop siup :] może nie być, ja też zaplanowałam teraz w lutym , ale w ogóle nie zakładam że może być coś nie po mojej myśli. Na razie robię testy owu żeby sprawdzić co i kiedy i dziś 3 dzień testu i cały czas dodatni ... pytałam tu gdzieś an forum jak to jest z tymi testami ale nikt się nie odezwał więc może tu - jak robicie test i jest to dzień owulacji to wtedy tez jest dodatni?? Czy dodatni jest tylko te 24 - 36 przed? Bo ja nigdy nie robiłam testów - pierwsze dziecko udało się szybciutko a teraz nie wiem jak będzie - pierwsze starania ok 23 lutego ) Odpowiedz Link
lili76 Re: Lutowe testowanie:) 28.01.12, 23:26 jak robilam testy owulacyjne paskowe to nigdy nie mialam pewnosci czy pozytywny czy nie; poza tym wychodzily mi na przyklad pozytywne dwa dni przed @ teraz uzywam clear blue digital i tylko raz byl pozytywny; na efekty jeszcze czekam, ale cienko cos to widze.... Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 30.01.12, 09:34 To i ja sie w koncu dopisuje. Koncowka cyklu byla emocjonujaca, ale niestety @ sie pojawila, test negatywny. Zaczynam 5-ty cykl staran. No musi sie w koncu kiedys udac! Za ok 2 tyg. zbadam TSH i zobacze czy spadlo na euthyroxie (mialam 2.76 - tylko troche za wysokie). Testowanie bedzie zapewne pod koniec lutego. Odpowiedz Link
lili76 Re: Lutowe testowanie:) 30.01.12, 10:12 Kotkowa, nie wiem czy Twoj post na Styczniowych mnie posiesza, czy doluje jeszcze bardziej... W tym i poprzednim cyklu nie mierzylam temperatury, ale glupia ja zmierzylam 2 dni temu i bylo 36.68 - jak na mnie to wysoka temperatura, wczoraj 36.82 - mysle sobie wow, chyba tylko raz mialam taka wysoka, dzisiaj - 36.56 i dupa blada. Wiem, nie powinnam mierzyc ot tak w srodku cyklu, a raczej na jego koniec, ale mam historie poprzednich cykli wiec wiem co jest u mnie norma a co nie.... Odczucia jak przed okresem, nic nowego. Nie bede testowac, bo @ sie pojawi.... Dzis 28dc, cykle srednio 29, ale ostatnio nawet 26 i 31 bylo wiec chyba juz cierpliwie czekam... Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 31.01.12, 09:49 Lili, ja się już za bardzo temperaturą nie sugeruję. U mnie np zazwyczaj 36.64 to była jeszcze faza niższych. A w tym cyklu mimo mierzenia o tej samej porze co zwykle, 36.64 to był już skok temperatury. Wcześniejsze były ok. 36.45, wyjątkowo niskie. Wyższe u mnie rosną stopniowo. W tym cyklu zaczęły się od 36.64, a skończyły na 37.22. Generalnie mają tendencję rosnącą aż do @, z lekkimi wahaniami. Jednak u mnie jak widzisz w 13 dfl temperatura mocno wzrosła z 37 na 37.22, ale potem spadła na 37.06, potem 37.03, a potem znów 37.09, co mnie wygłupiło, ale test był jednak negatywny no i @ w toku. Z tego wynika, że u mnie temperatura spada na dobre dopiero po @, albo gdzieś w jej trakcie (nie mierzę w trakcie @). Gdyby nie to, że w 13 dfl temp wzrosła nagle do 37.22, to bym powiedziała że te późniejsze tempki lekko powyżej 37 są najwyższe w całym cyklu, a @ się już rozkręcała i ciąży nie było. Co lepsze - porównuję sobie mój wykres z I ciąży i sytuacja wyglądała bardzo podobnie. Też w 13 dfl duży wzrost, a potem lekki spadek, potem znowu wzrost i do końca 12 tc tempki się wahały, ale nigdy nie spadły poniżej linii podstawowej. Odpowiedz Link
sysia.0 Cześć dziewczynki 30.01.12, 11:14 Nie wiem czy mnie pamiętacie z października, listopada odpuściłam sobie wszystko oprócz mierzenia temperatury wyłączyłam się i jakie było moje zdziwienie w sobotę jak zrobiłam test (6dni po dacie spodziewanej miesiączki) i wyszły II krechy czasem warto się wyłączyć i przestać o tym myśleć wiem wiem takie gadanie ale widocznie działa powodzonka wam życzę kochane Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Cześć dziewczynki 30.01.12, 12:00 Test 6 dni po terminie @? Wow, ale się wyłączyłaś Zdrowia! Odpowiedz Link
sysia.0 Re: Cześć dziewczynki 30.01.12, 12:50 No luz totalny, ale ja czułam że się udało dlatego może też się z tym testem nie spieszyłam Odpowiedz Link
helloania Re: Cześć dziewczynki 30.01.12, 20:48 sysia.0 gratuluję, ale Twój facet ma "parę" dwa razy dziennie, no no.... tylko pozazdrościć takiego ogiera , ale tak na serio życzę spokojnej zdrowej szczęśliwej ciąży.... I zdrowego maluszka. Odpowiedz Link
nika206 Re: Cześć dziewczynki 30.01.12, 12:19 Gratulację! Ale fajnie... A swoją drogą - myślę sobie - tak czy siak warto się "wyłączyć". Nie ma nadziei - nie ma rozczarowania. Odpowiedz Link
1aleks1 sysia.0 30.01.12, 14:17 Kochana to ja ci oficjalnie na forum gratuluje skoro sie pochwali. Mimo ze juz od kilku dni byłam pewna ze tam dzidziuś sie w brzuszku zadomowił Wykres piękny może sie pochwal żeby dziewczyny widziały ze nawet z takiego co to owu później niż zawsze może cos wyjść Odpowiedz Link
sysia.0 Masz rację Olu 30.01.12, 14:35 Dziękuję ci bardzo kochana no i dla niedowiarków z cyklem 39dni można zajść w ciążę!!!!! WYKRESIK Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Masz rację Olu 30.01.12, 15:59 Sysia, zajrzałam aż z ciekawości jak wygląda cykl kiedy się wyłączamy... no wiesz co, jakby mój mąż to zobaczył, to by powiedział, że właśnie o taką intensywność starań mu chodzi Odpowiedz Link
sysia.0 Re: Masz rację Olu 15.02.12, 15:30 hahaha my staramy się dalej w tym temacie nie ograniczać chyba ze gin zabroni Odpowiedz Link
kotkowa Re: sysia.0 31.01.12, 09:42 Sysia, cudna wiadomosc!! Gratulacje i spokojnej ciazy zycze! Odpowiedz Link
anettka22 Re: Lutowe testowanie:) 31.01.12, 11:03 Witam dziewczyny. Jestem nowa na tym forum, ale nie ja jedna Zaczęłam trzeci cykl starań. Zastanawiam się nam rozpoczęciem mierzenia temperatury. W związku z tym mam pytanie, jakich termometrów używacie? Bo wydaje mi się, że większość jest nie dokładna. Z góry dziękuję za odpowiedź. Moje testowanie ok 13-14 luty Odpowiedz Link
emes.k Re: Lutowe testowanie:) 31.01.12, 11:05 Są specjalne termometry owulacyjne - można kupić na allegro kosztują od 10 do 30 zł 13-14 luty mówisz to udanych walentynek Odpowiedz Link
anettka22 Re: Lutowe testowanie:) 31.01.12, 11:37 heh dziękuję. A TY kiedy testujesz? Muszę w takim razie zamówić taki termometr. Odpowiedz Link
anettka22 Re: Lutowe testowanie:) 31.01.12, 11:49 Mam jeszcze jedno pytanie. Przeglądnęłam te termometry i chciałam Was zapytać czy lepszy jest elektroniczny czy ten szklany? Ile minut w ustach należy mierzyć temperaturę tym szklanym? Bo elektronicznym wystarczy tylko 60 sekund. Jednak kiedyś kupiłam w aptece zwykły (nie owulacyjny) termometr i pokazywał bzdurną temperaturę. Odpowiedz Link
emes.k Re: Lutowe testowanie:) 31.01.12, 12:19 ja testuję ok 27 lutego ) jeśli chodzi o termometr to nie stosuję go - to będzie moje pierwsze testowanie także narazie na spokojnie , ale dziewczyny tu mają doświadczenie w pomiarach więc myślę , że doradzą , który termometr lepiej sie sprawdza powodzonka!!!!!! Odpowiedz Link
anettka22 Re: Lutowe testowanie:) 31.01.12, 12:37 Dziękuję za odpowiedź i wzajemnie powodzenia w testowaniu Ja będę testować 3 raz, ale ja należę do osób totalnie panikujących w tym temacie Normalnie podchodzę do wszystkiego spokojnie, ale do tego tematu nie potrafie. Mam nadzieję, że w tym miesiącu się uda. Mam jednak obawy ponieważ przed samymi dniami płodnymi skończyłam stosować metronidazol dopochwowo. Odpowiedz Link
empirical Re: Lutowe testowanie:) 31.01.12, 15:41 Ja tez bede testowac po raz trzeci ( w okolicach 5 lutego) - staram sie nie martwic, nie przejmowac, przeciez to dopiero 3-ci cykl, ale to nie takie latwe... Powodzenia! Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 31.01.12, 14:55 Rtęciowy jest równie dobry, ale niestety długo się mierzy, zależy czy masz cierpliwość. Ja preferuję elektroniczny Microlife, z 2 miejscami po przecinku. Mierzy b szybko, zapamietuje pomiar, cichutko pika jak skonczy mierzyc, nie zawiodl mnie nigdy. Z tym, ze ja radze mierzyc w pochwie, bo w ustach latwiej o blad, pomiar nie jest tak dokladny. Odpowiedz Link
katharin Re: Lutowe testowanie:) 31.01.12, 15:55 Ja będe testować dopiero 27 lutego, więc teraz czeka nas miła, ciężka praca aby w końcu marzenie się spełniło) Odpowiedz Link
cyganka00 Re: Lutowe testowanie:) 31.01.12, 17:08 ja bede testowac 20 lutego eh juz sie denerwuje co z tego bedzie. Najbardziej mnie zdziwil ostatnio moj maz ktory sie wygadal przez przypadek jak bardzo go stresuje fakt juz juz kilka razy nie wyszlo. Odpowiedz Link
anettka22 Re: Lutowe testowanie:) 31.01.12, 18:53 no właśnie myślę, że jesteśmy zwariowane. 3 cykl czy nawet 5 to przecież norma. No ale jak sie bardzo czegoś chce to niepowodzenie bardzo boli. A co do męża to ja myślę, że mężczyźni podchodzą do tego tematu też trochę zadaniowo i nie lubią gdy im się nie udaje, zresztą tak samo jak nam Z tego co widzę to będę testować najwcześniej......cały weekend pracowałam nad udanym testowaniem ;P mam nadzieję ze się uda i Wam również tego życzę Odpowiedz Link
emes.k Re: Lutowe testowanie:) 31.01.12, 20:40 katharin napisała: > Ja będe testować dopiero 27 lutego, więc teraz czeka nas miła, ciężka praca aby > w końcu marzenie się spełniło) ooo to tak jak ja )) no to do usłyszenia w marcu - co i jak powodzonka Odpowiedz Link
justyna3003 Re: Lutowe testowanie:) 01.02.12, 19:31 Witam się i ja w lutowym cyklu który dziś zaczęłam po 39dniowym grudniowo/lutowym jednak @ przylazła... to mój ostatni cykl na CLO, potem koniec...nie chcę jeszcze laparoskopii, chyba na kilka mies wrócę do antykoncepcji i jeszcze raz spróbóję po odstawieniu tabletek... Mam jenak nadzieję, że może nie będzie trzeba, może te walentynki będą owocne, a czy sie załapie na testowanie w lutym to nie wiem przy moich dłuuugich cyklach... trzymajcie za mnie kciuki, to mój 12 cykl starań i ostatni póki co... Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 02.02.12, 12:59 Justyna, bardzo mocno trzymam kciuki, oby się udało. A jesteś pewna co do tej antykoncepcji? Nie boisz się, że rozwali Ci hormony? Lekarz Ci to zalecił? Odpowiedz Link
asia_1_2 Re: Lutowe testowanie:) 31.01.12, 18:51 Cześć Dziewczyny! Ja również chciałam się przywitać i dołączyć do Was Od jakiegoś czasu Was podczytuję, teraz postanowiłam się odezwać Nie wiem czy będę się testować już w lutym, chociaż termin też by mi przypadał na ok. 14 lutego. Tyle, że mąż teraz w delegacji, więc szansa raczej marna i po prostu chyba będę cierpliwie czekać na okres, a nuż nie przyjdzie... Cień nadziei we mnie wciąż jest i gdzieś tam w środku liczę, że może się w końcu doczekam? Zwłaszcza, że jestem po niedawnym poronieniu, bardzo się już cieszyliśmy z tej naszej pierwszej ciąży, ale radość niestety była krótka.. Niby staram się nie nakręcać myślą o ciąży, zresztą pewnie jak większość tutaj, ale słabo mi to wychodzi.. Życzę Wam owocnego testowania! Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 31.01.12, 20:25 Cześć Asiu W kupie raźniej. Sporo nowych staraczek, to proponuję przełóżmy to na ilość właściwych wyników testów w lutym Odpowiedz Link
bisiek10 Witam :) 01.02.12, 08:07 Hej kobietki Chcialam sie przywitac i dolaczyc do Was To moj pierwszy cykl staraniowy i tak jak wy bede testowac w lutym Gdzies kolo 20tego Zobaczymy co z tego wyjdzie i czy sie udalo Powodzonka Odpowiedz Link
lili76 1 luty 01.02.12, 20:33 odzywam sie kontrolnie, bo mowilam, ze dzis bede testowac. Nie testowalam, @ jeszcze nie ma. Objawow innych niz na @ rowniez nie ma. Od wczoraj plamienia bezowo-rozowe, a nie jak zwykle przed @ brazowe. Jak w poprzednim tygodniu nie moglam sie doczekac testowania, tak w tym poczekam jeszcze chwile... Trzymajcie kciuki, bo nic jeszcze nie przesadzone.... Odpowiedz Link
lili76 Re: 1 luty 02.02.12, 10:40 i po ptokach Nowy cykl tez bedzie stratny, bo potencjalna owulacja wypadnie u tesciowej, a tam warunkow raczej nie bedzie Jestem oslabiona @, nie chce mi sie myslec, nie chce mi sie gadac, nic mi sie nie chce Dol. Jutro przejdzie, ale dzisiaj po prostu dol Oby Wam lepiej poszlo. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: 1 luty 02.02.12, 11:38 Lili...naprawdę przykro się czyta jak szybko nadzieja i optymizm obraca się w totalny dół. Rozumiem ten stan "nie chce mi sie myslec, nie chce mi sie gadac, nic mi sie nie chce", ale... kolejny cykl nie może być stratny przez teściową.. Odpowiedz Link
lili76 Re: 1 luty 02.02.12, 12:53 Ardea, po prawie 5 latach staran, czasami mi sie nie chce... Bo z tesciowa na horyzoncie czy bez to przeciez i tak nie wychodzi... Czekam do Wielkanocy, kwiecien bedzie moim ostatnim "normalnym"cyklem, w maju ide na in vitro... Ciagle jednak mam nadzieje, ze sie bez tego obedzie... Ech, co za zycie.... Pociesze sie wieczorem lampka wina... Odpowiedz Link
ardea_1 Re: 1 luty 02.02.12, 13:25 Nie mogę w takim razie powiedzieć, że Cię rozumiem, bo jestem na zdecydowanie krótszym etapie starań. 5 lat to szmat czasu! To za dużo rozczarowań.Lili, dobrze, że się nie poddajesz, jeśli do maja nie zaskoczy, to zaskoczy z in vitro. W następnym cyklu też będziemy Ci tu wszystkie kibicować. Życie...wszystko co napiszę o jego (nie)sprawiedliwości będzie banałem. Odpowiedz Link
nika206 Re: 1 luty 02.02.12, 12:56 a niech to! miałam nadzieję, ze ten brak plamień u Ciebie do dobry znak... Trzymaj się ciepło i bądź dobrej myśli. Odpowiedz Link
kotkowa Re: 1 luty 02.02.12, 13:01 Ach, sorki lili, nie doczytałam, że już po ptokach. Łączę się w bólu, ale nie trać nadziei, a u teściowej nie odpuszczaj, dla chcącego warunki się znajdą Odpowiedz Link
emes.k Re: 1 luty 02.02.12, 16:47 No to powodzonka teściowa musi zrozumieć , że ziiiiiimna zima :] i , że macie ochotę się poprzytulać ) Ja również trzymam kciuki Odpowiedz Link
lili76 Re: 1 luty 02.02.12, 18:00 tesciowa w Hiszpanii mieszka, wiec nie moge na zime i zimno zwalac po prostu jej powiem jak chce wnuka/czke to niech spada na spacer Odpowiedz Link
cyganka00 Re: 1 luty 03.02.12, 08:53 wow podziwiam silna wole zeby jeszcze wstrzymac sie z testowaniem trzymam kciuki Odpowiedz Link
empirical Re: Lutowe testowanie:) 02.02.12, 17:23 Za 2-3 dni powinnam testowac, ale chodze dzis wkurzona i jestem nieprzyjemna dla wszystkich. Tak zawsze u mnie jest na pare dni przed okresem - nie mozna ze mna wytrzymac, jestem chodzaca bomba zegarowa. Czy to zwiastuje porazke w tym miesiacu? Boje sie... Odpowiedz Link
emes.k Re: Lutowe testowanie:) 02.02.12, 20:32 wszystkie objawy @ mogą też świadczyć o ciąży także jest szansa )) Odpowiedz Link
marzena604 Re: Lutowe testowanie:) 02.02.12, 22:51 Witajcie Nie zaglądam nie dlatego, że nie myślę o Was i zapomniałam, ale mam jakaś niemoc do komputera. W ogóle mniej siedzę przy nim... Inna sprawa, że ciągle jestem śpiąca i często po pracy ucinam sobie drzemkę Nudności mi już minęła, brzuszek pomału rośnie, w przyszłym tygodniu idę do lekarza, może się zobaczę z bobasem na USG Streśćcie mi co u Was? Jakieś dobre wiadomości? Duże pęcherzyki, pozytywne testy? Co u Was? Pozdrawiam Was gorąco i trzymam nadal kciuki, nawet jak mnie tu nie ma Odpowiedz Link
betty1234 Re: Lutowe testowanie:) 03.02.12, 09:12 Marzenko jak dawno Cie tu nie było )) Fajnie, że u Ciebie wszystko w porządku - daj koniecznie znać po USG. Jeśli chodzi o mnie to niestety kolejny cykl starań (tym razem już bez wspomagaczy). Poczekamy - zobaczymy może w końcu mi się uda! Odpowiedz Link
nika206 Re: Lutowe testowanie:) 03.02.12, 09:46 liczę, że Twoja obecność, marzenko604, na tym wątku będzie działała 'zarażająco' na pozostałe Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: Lutowe testowanie:) 03.02.12, 12:37 Witam ja dziś byłam u lekarza i ciąża potwierdzona serduszko bije termin na koniec września. Teraz trzymam kciuki za Was ( podwójnie ) Pozdrawiam Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: Lutowe testowanie:) 03.02.12, 16:27 Z obliczen wychodzi ,że 7 ale mam długie cykle do 35 dni i Pani doktor szacuje na 5-6 tydzień. Teraz tylko odpoczywanie i czekanie na dzidziusia. Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: Lutowe testowanie:) 03.02.12, 16:31 A tak wogóle to powiem szczerze ,że w grudniu totalnie odpuściliśmy i podeszliśmy do tego na luzie jak się uda to ok ,a jak nie to trudno przytulanki były spontaniczne i udało się Odpowiedz Link
empirical Re: Lutowe testowanie:) 05.02.12, 12:00 co tu taka cisza dziewczyny? U mnie wczoraj 28dc - cisza, test negatywny. Dzis 29dc - test negatywny, brzuch boli jak na okres, ale kto wie co tam sie dzieje... Przeczuwam, ze dzisiejszy 29dc bedzie tak naprawde pierwszym dniem nowego cyklu, ale staram sie nie tracic nadziei.... Odpowiedz Link
nika206 Re: Lutowe testowanie:) 05.02.12, 13:59 U mnie cud się nie zdarzył i przyszła @... Trzymam kciuki empirical! Odpowiedz Link
anettka22 Re: Lutowe testowanie:) 05.02.12, 15:04 hejka, ja czekam do 14 lutego, ale czas płynie jak krew z nosa..... Odpowiedz Link
lili76 Re: Lutowe testowanie:) 05.02.12, 16:49 trzymam kciuki! w koncu czas na pozytywne wiesci Odpowiedz Link
annika23 Pochwalę się:) 05.02.12, 19:09 31.01.2012r urodziłam Filipka. 54 cm i 3150g szczęścia Odpowiedz Link
betty1234 Re: Pochwalę się:) 05.02.12, 19:16 Annika moje wielkie gratulacje !!!! Niech się maluch dobrze chowa! Odpowiedz Link
straggly Re: Pochwalę się:) 05.02.12, 20:42 Dziewczyny czy to możliwe, że w dniu skoku i dzień po także miałam typowo płodny śluz, czy to oznacza że owulacja wystąpiła po skoku? W dniu szczytu śluzu? Dziś trzecia wyższa, od 'szóstki', od wczoraj odczuwam też lekkie kłucie w jajniku, jakby ból owulacyjny. Wiem, ze owu może wystąpić po skoku, ale czy taki śluz i ból jajnika to oznaczają? Chciałabym żeby tak było, bo wtedy jest szansa że w tym cyklu coś z tego będzie... Będę testowała za ok tydzień, a za Wa wszystkie trzymam mocno kciuki! Odpowiedz Link
kotkowa Re: Pochwalę się:) 07.02.12, 15:25 Straggly, owulacja moze wystapic od 4 dni przed skokiem tempki do 3 dni po skoku i jednoczesnie na 3 dni przed dniem szczytu sluzu do 3 dni po nim - takze to nie jest nic dziwnego, ze jeszcze po skoku utrzymywal sie sluz najlepszej jakosci. Nie da sie powiedziec kiedy byla owulacja, mozna wyznaczyc tylko powyzszy przedzial czasowy. Jesli sie chce wyznaczyc poczatek nieplodnosci poowulacyjnej, to odliczanie zaczyna sie dopiero od pierwszej wyzszej temperatury PO dniu szczytu sluzu. Ale dla starajacych sie to nie ma znaczenia, staramy sie poki nie ustapia objawy plodne. Odpowiedz Link
empirical Re: Pochwalę się:) 06.02.12, 09:33 Gratuluje Ci Annika23! Filip ma juz prawie tydzien, trzeba to uczcić! Odpowiedz Link
pikka6 Re: Pochwalę się:) 06.02.12, 15:38 ooo jaka cudna wiadomość!!! ))) annika dużo sił i zdrówka wam teraz życzę! )) Odpowiedz Link
ca.melia Re: Pochwalę się:) 06.02.12, 22:50 Anika kawał chłopaka ) niech sie zdrowo chowa Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Pochwalę się:) 08.02.12, 13:28 Annika, gratulacje Niech się dzieć dobrze i zdrowo chowa Odpowiedz Link
1aleks1 annika23 09.02.12, 17:23 Kochana ty juz urodziłaś !!!! Wielkie gratulacje bardzo sie ciesze jeja ale to zleciało nawet nie zauważyłam kiedy Kochana życzę ci aby Mały super sie rozwijał Ps: ............. a ja cały czas czekam na mój drugi cud Odpowiedz Link
annika23 Aleks 13.02.12, 11:43 Dziękuję za gratulacje, wierzę,że się doczekasz tego cudu Odpowiedz Link
anettka22 Re: Aleks 13.02.12, 15:05 Hej, Odzywam się bo jutro testowanie.....ehh.....ale stres Dziś mam 26 dzień cyklu, ale odkąd mi się poprzestawiało to i tak długo Piersi mnie bolą i zrobiły się ogromne, ale bolą mnie właściwie zawsze, za to brzuch w sumie mnie nie boli, co akurat jest dziwne. Jutro rano test....trzymajcie proszę kciuki......jestem totalnie niecierpliwa i tak bardzo chciałabym żeby się udalo. Pozdrawiam Odpowiedz Link
empirical Re: Aleks 13.02.12, 16:20 aha, anettka, mi testy do 29 dnia cyklu wychodzily negatywnie, dopiero w 32 dniu wyszedl pozytywny - takze nie trac nadziei, jesli jutro test Ci wyjdzie negatywny. Odpowiedz Link
empirical Re: Lutowe testowanie:) 06.02.12, 09:36 Dzieki za wsparcie! U mnie dalej cisza - doszedl przerazliwy bol piersi, sutki pala zywym ogniem...dzis nie zrobilam testu, nie ma chyba sensu. Poczekam pare dni i wtedy zrobie. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 06.02.12, 10:43 U mnie cisza. Testowania nie było. Jeśli @ nie przyjdzie do środy zrobię test. Na razie nie wariuję; mam za dużo roboty "na wczoraj". Powodzenia Dziewczyny Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 07.02.12, 15:28 Annika, gratuluje serdecznei narodzin Filipka, ciezarowkom serdecznie gratuluje, dosc dawno nie zagladalam. U mnie 10 dc, pora zaczac starania, a niestety od piatku do poniedzialku bedziemy u tesciow, a to chyba najlepsze dni beda. Ciezko bedzie o chwile dla siebie, zwlaszcza, ze mam male dziecko i bedzie przy nas zapewne caly czas, raczej nie wyjdziemy sobie do innego pokoju. No zobaczymy. No i mierzenie temperatury u tesciow, ech, ale wypadlo. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 07.02.12, 20:38 Nika dzięki. @ nie ma. Brzuch nie boli. Rano jednorazowe niewielkie plamienie i tyle. Jutro albo @ albo test. Empirical, co u Ciebie?? Powtórzyłaś test? Odpowiedz Link
nika206 Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 10:29 ardea_1 jak tam, co tam ? test zrobiony ? Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 12:00 Test znowu poczeka. Muszę sobie to wszystko poukładać. Jesienią lekarzowi powiedziałam, że nie mam jeszcze presji, że dajemy sobie jeszcze trochę czasu, minął 8 cykl i luz mi się wyczerpuje. W nocy nie mogłam spać, w głowie jedno, a co jeśli nie uda się i za pół roku, za rok...Mam ten stan : nic mi się nie chce ani gadać ani pisać ani wierzyć. Dziś będzie alkohol. Głupio mi to pisać kiedy pojawił się kolejny radosny post. Cieszę się i jednocześnie robię wszystko , żeby się nie poryczeć. Takie radosne wiadomości w jakiś sposób jeszcze mobilizują do wiary, że może w następnym cyklu...Powodzenia Dziewczyny! Co miesiąc jednak kilka z nas widzi te swoje wymarzone krechy. I tego Wam życzę. Odpowiedz Link
nika206 Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 13:22 ardea_1 rozumiem Cię. Byłoby idealnie, gdyby te nasze marzenia spełniły się tak po prostu! ale, że nam nikt nie może obiecać, że się spełnią teraz-zaraz i "na mur-beton!" to i stres jest i trzeba sobie z nim - radzić. ja na przykład dla odstresowania się idę do mojego ginekologa. A ten, 'skubaniec jeden' ma tyle wiary, że się uda, że chyba i ze sto razy więcej niż ja ) więc czasami myślę sobie, że nie chciałabym go zawieść! )) trzymam kciuki za Ciebie Będzie dobrze! Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 13:37 ardea, bardzo mi przykro, że znowu nie wyszło 8 cykli to już naprawdę dużo, więc to całkowicie zrozumiałe, że Twoja cierpliwość i optymizm są na wyczerpaniu. Może nie ma co czekać dalej tylko zadziałać? Badaliście się już? (przepraszam jeżeli o tym pisałaś, a ja nie zauważyłam, ale nie śledzę lutowego wątku zbyt często) Zresztą tak jak napisałaś, co miesiąc którejś się udaje, więc może i dla nas w końcu zaświeci słoneczko czego Ci bardzo gorąco życzę! Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 18:25 Najlepiej byłoby gdyby wystarczył seks Pewnie każda z nas myślała, że zaskoczy teraz-zaraz. Ja w tym cyklu po prostu cholernie wierzyłam, że się udało. Wcześniej nie zdarzyło mi się ani płakać ani specjalnie martwić. Dziś coś tam sobie pobeczałam i trzeba było wracać do pionu. Te moje 8 miesięcy to 8 miesięcy mniej lub bardziej precyzyjnych starań. Ostatnie 4-5 cykli było z tych bardziej, a to nie jest jeszcze zbyt długo. Wg lekarza jestem zdrowa, pobiegałam trochę na badania. Jeśli się nie uda przez najbliższe 2-3 cykle pobiegnie armia męża Odpowiedz Link
nika206 Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 19:11 Podpisuję się pod postulatem, żeby wystarczył seks (też bym tak chciała! ) a tymczasem trzymajmy się w pionie! Odpowiedz Link
empirical Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 11:29 Dzis rano zostal mi tylko jeden test, taki badziewiasty, chinski paskowy - i jest pozytywny! Dzis lub jutro dostane przesylke z lepszymi testami Clearblue Digital (to te ktore pokazuja ktory to tydzien etc) o sprawdze jeszcze raz. Jesli test okaze sie rowniez pozytywny, to bede w siodmym niebie Juz powoli obmyslam, jak powiedziec o tym mezowi. W piatek idziemy na musical i do restauracji - jak bede juz pewna ciazy, to bedzie to dobra okazja na przekazanie dobrej nowiny. Takze trzymajcie kciuki, wszystko wskazuje na to, ze jestem na dobrej drodze! Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 11:36 A wiesz, że tak podejrzewałam, że taką wiadomość od Ciebie tu przeczytamy. Gratulacje! Wytrzymasz do piątku? Odpowiedz Link
empirical Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 11:46 No wlasnie nie wiem Rozwazam nawet wytrzymanie do Walentynek...ale chyba nie dam rady. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 12:01 Daj spokój z Walentynkami. Powiedz mu najszybciej jak się da. Spisał się ,to nagroda mu się należy Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 13:30 empirical gratulacje!! męża nie katuj nieświadomością aż do walentynek, biedaka ja tam bym na pewno nie wytrzymała tyle czasu Odpowiedz Link
emes.k Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 18:59 gratulacje!! a ja bym poczekała to będą piękne walentynki , ja pamiętam , że mojego Synka mężowi zaserwowałam na rocznice a Mamie na Dzień Matki ( mimo ze wiedziałam 6 tyg wcześniej) - i radości i łez było potrójnie ) Powodzenia pozostałym ) Odpowiedz Link
lili76 Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 22:02 empirical - cudowne wiesci!!!! gratuluje! a teraz zapytam - zdaje sie, ze uzywalas testow owulacujnych tez clear blue digital - przez ile cykli? Odpowiedz Link
empirical Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 23:51 W drugim cyklu uzywalam takich gorszych z ebay-a, i nie bylam zbyt zadowolona, ciezko bylo mi zgadywac czy jest jedna kreska, czy jednak dwie. Prawie caly cykl mialam dwie kreski, o roznym natezeniu. W trzecim cyklu (tym zakonczonym sukcesem) zaczelam uzywac Clearblue - i bylam zadowolona, bo odpowiedz jest konkretna, "tak" lub "nie". Tak wiec - clearblue uzywalam tylko jeden cykl. Odpowiedz Link
ca.melia Re: a gdzie moja owulacja 09.02.12, 15:09 enpr.pl/1057 przez cały cykl miałam gęsty, biały, kremowy śluz. Nawet śladu nie było płodnego, przeźroczystego. Nic. tylko budyń i budyń. Temperaturę olałam, bo się wkurzyłam i co wy na to? Była owulka czy nie? Odpowiedz Link
pikka6 Re: a gdzie moja owulacja 09.02.12, 19:14 temperatura wygląda na podwyższoną więc pewnie była. A gdzie sprawdzasz śluz?? tylko na bieliźnie czy na szyjce też??? Bo ja czasem tylko na szyjce trochu lepszego miałam.. Odpowiedz Link
ca.melia Re: a gdzie moja owulacja 09.02.12, 20:42 na szyjce, a tam masowo budyń dzień w dzień Odpowiedz Link
pikka6 Re: a gdzie moja owulacja 09.02.12, 21:14 hmmmm, to mi teraz zamysł popsułaś no to tak: zawsze mógł się zdarzyć bezowulacyjny, mimo wzrostu tempki, bo mógł nie pęknąć pęcherzyk albo po prostu taki do kitu śluz miałaś, ja często miałam kiepski, szczególnie przed leczeniem. Odpowiedz Link
marzena604 Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 19:10 Oooooooo widzę nowe ciąże, a nawet jeden poród! Gratuluję!!!! Byłam na USG, wszystko jest ok. Dzidziuś ma wszystko na miejscu, przezierność w normie. Nadal trzymam kciuki za Was i ślę ciążowe fluidki Jesteście wszystkie bardzo dzielne! Odpowiedz Link
helloania Re: Lutowe testowanie:) 08.02.12, 20:10 marzena604 cieszę się, że Twoje maleńkie szczęście jest zdrowiutkie i ładnie sobie rośnie bardzo gorąco ściskam i pozdrawiam. Ja wciąż próbuję, biorę costagnus na tą podwyższoną prolaktynę no i mam wizytę u endo 22 lutego więc zobaczymy co powie. Zaglądam tu też często, ale się nie udzielam, bo i co tu pisać że wciąż nic, to nie nowiny, którymi się człowiek chce dzielić, a zglądam, bo są pozytywne wpisy dodające otuchy i pozwalające mieć nadzieję.... Pozdrawiam Odpowiedz Link
cyganka00 Re: Lutowe testowanie:) 11.02.12, 22:15 gralulacje wszystkim ja tez chce sie usprawiedliwic ze nie przylaczam sie do dyskusji ale ja juz stracilam nadzieje bo nie mam sily sie juz starac co do zegarka wiec i nie licze na druga kreche bo niby skad na sie wziac sporadyczne przytylanko to sie sprawdza u 18- stek na prace w nowym miejscu zamieszkania tez nie mam co liczyc bo gosc w urzedzie powiedzial mi ze za bardzo wyksztalcona jestem. Musze wiec zdecydowac czy bede dojezdzac 50 km do starej pracy w jedna strone (a nie wiem co z moim dzieckiem w tym czasie bo swietlice tyle nie sa czynne) czy co mam zrobic takze deprecha po calosci Odpowiedz Link
straggly Re: Lutowe testowanie:) 12.02.12, 16:57 U mnie cykl się powinien powoli kończy - dziś 31dc, choć skok temperatury był dość późno, więc nie wiadomo. Jutro wyjeżdżam na narty, więc rano zrobię test. Mam małą nadzieję, bo 5 dni temu miałam sporo plamienie (możliwe by było to związane z pierwszym cyklem na Duphastonie, przy 2 tabletce? choć oczywiście wolałabym wersję że to implantacyjne), a wynik progesteronu z czwartku to 21.7 Odpowiedz Link
justyna3003 Re: Lutowe testowanie:) 13.02.12, 08:28 a ja po 1 monitoringu-13dc, prawy jajnik nic, lewy jajnik pęcherzyk 17mm...normalnie szał...na podwójnej dawce CLO jeden marny pęcherzyk.Mam przyjść w śr i w pt jeszcze ale normalnie mam dość...nie wiem czy pójdę.Pytam lekarza a co jak się nie uda w tym cyklu no to usłyszałam albo laparoskopia albo inseminacje(tylko co mi ta inseminacja ma dać???skoro ja mam problem z jajnikami).No nic może do piątku się uda...w piątek będzie 17dc i tak zazwyczaj miałam owulacje nawet na clo.Zobaczymy.Jedyne co na mnie wrażenie zrobiło, to że znów lekarz nie chciał wziąć pieniędzy za to usg. A co do przyszłości to 27.02 idę jeszcze na wizytę do takiego bardzo leciwego, doświadczonego doktora, ordynatora oddziału ginekologii niech on powie co uważa-czy laparoskopia czy co? wczoraj mnie coś zwaliło z nóg-nawet nie umiem powiedzieć co-płakałam, mąż próbował mi przemówić do rozsądku, że nawet jak nigdy nie będziemy mieli dzieci to możemy być szczęśliwi itd.ale niewiele to dało, nie wiem czy mi się siły kończą już, czy to presja ostatniego cyklu na Clo czy strach-bo jak myślę o kolejnej ciąży to natychmiastowo mam wizję poronienia...nie wiem jak się pozbierać do kupy i jak znaleźć jeszcze siłę i wiarę na kolejne miesiące przepraszam za długaśnego posta,ale komu jak nie Wam moge się wypłakać Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 13.02.12, 21:54 marzena604 napisała: > Oooooooo widzę nowe ciąże, a nawet jeden poród! Gratuluję!!!! > Byłam na USG, wszystko jest ok. Dzidziuś ma wszystko na miejscu, przezierność w > normie. > Nadal trzymam kciuki za Was i ślę ciążowe fluidki Jesteście wszystkie bardzo > dzielne! Marzena, fluidy myślę, że działają, do końca miesiąca tych ciąż pewnie będzie jeszcze parę. Taką mam nadzieję i tego dziewczyny wam życzę. Fajnie czytać, że dzidziuś zdrowy. Tobie i Małemu/Małej życzę dużo zdrowia i spokoju. Zaglądaj, dziewczyny są bardzo dzielne w tym odliczaniu do testowania, a wieści o spokojnej ciąży myślę, że w jakiś sposób pomagają. Mnie pomaga, bo wierzę, że sama też zostanę mamą, nie w tym to w następnym cyklu. Muszę. Pewnie najlepiej gdybyśmy odpuściły, przestały kalkulować, odliczać dni cyklu, ale (przepraszam za dosadność) za cholerę się nie da na dluższy czas. Wiosna tuż tuż, czas na bociany! Odpowiedz Link
anettka22 Re: Lutowe testowanie:) 14.02.12, 10:01 Hej, Dziękuję za kciuki.... Ale dup*.......test negatywny.....wprawdzie okresu jeszcze nie mam , ale już nie mam nadziei. Ale walentynki Zawsze mialam cykle 28 dniowe, rok temu wszystko mi się poprzestawiao, ale mialam sporo stresów, cykle zrobiły mi się 23, 24 dniowe......dziś jest 27 dzień więc miałam nadzieje że się udało......ale nic z tego. W tym miesiącu idę do pani gin na monitoring. Odpowiedz Link
ca.melia Re: walnięte tynki 14.02.12, 12:36 Wysiadł mi kręgosłup. od tygodnia w masowych ilościach żrę tramal, mydocalm, ketonal, wczoraj w szpitalu dostałam całą mieszankę ponownie dożylnie plus jakiś steryd. na dziś mam umówiony rezonas magnetyczny z kontrastem 28 dzień cyklu dziś, pytanie wczorajsze pani doktor na wychodnym "jest pani w ciąży?" Nie. Dziś rano wstałam, wyjęłam test i jestem w ciąży. dwie grube, różowe krechy. zaćpałam dziecko przez tydzień lekami, spiłam winem. Zrobiłam bete, o 18 wynik. ale test jest ewidentny. i co teraz? kur... ć, tyle gigentycznych dawek totalnego medycznego syfu. i mdli mnie jak cholera ale myślałam , że po lekach... Odpowiedz Link
ardea_1 Re: walnięte tynki 14.02.12, 13:15 Aaa, Camelia, piękne wieści. Rezonans nie ma wpływu na ciążę. Leki...hm...nie wiem. Nie martw się na zapas. Byle do 18 Odpowiedz Link
kotkowa Re: walnięte tynki 14.02.12, 13:36 Camelia gratuluję!! Nie zamartwiaj się, tyle kobiet na początku ciąży pojęcia nie ma o swoim stanie i robią różne rzeczy, wiadomo, że wiedząc byś uważała, ale jestem pewna, że nic się nie stało, nie wyrzucaj sobie niczego, tylko ciesz się i nie myśl, że coś mogło zaszkodzić! Piękna wiadomość. Odpowiedz Link
kotkowa Re: walnięte tynki 14.02.12, 13:41 Ja też trochę sobie pofolgowałam. U mnie 17 dc, dziś był skok temp., objawy bardzo ładne - śluz, szyjka, ból, wrażliwe sutki - książkowo, ze staraniami też daliśmy radę, choć byliśmy u teściów właśnie przez te 4 najważniejsze dni. No i czekam, jeszcze do 3 wyższej nie odpuszczę starań, potem Luteina i znów to czekanie. W czasie dni płodnych tym razem nie odmówiłam winka i nalewki, dziś bez kawy też nie wytrzymałam, ale bez przesady, to nie może zaszkodzić. Od dziś koniec z kawą, alkoholem, tabletkami przeciwbólowymi, choć właśnie głowa mnie napiernicza. To 5-ty cykl starań, już by mogło się udać, ech. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: walnięte tynki 14.02.12, 13:55 Kotkowa, "ze staraniami też daliśmy radę, choć byliśmy u teściów właśnie przez te 4 najważniejsze dni"- wiedziałam, że nie odpuścisz Powiedz tylko jak zamierzasz rzucić kawę...bo ja nie umiem. Uwielbiam kawę...herbata to nie to samo Alkohol popijam jak przychodzi @, potem do połowy cyklu jakieś małe piwko niskoprocentowe, do końca cyklu już ani kropli. Przesada? Odpowiedz Link
nika206 Re: walnięte tynki 14.02.12, 14:28 ca.melia - ale niespodzianka! Gratuluję człowiek rzeczywiście nie zna dnia ani godziny kiedy mu się wreszcie uda! kotkowa i ardea - trzymam za Was kciuki! ja tam bym nie zrezygnowała z kawy - toć to moja codzienna, rytualna przyjemność - jak bez tego żyć ? Odpowiedz Link
ardea_1 Re: walnięte tynki 14.02.12, 14:40 Nika, kciuki należą się Kotkowej - poszalała u teściów w ciepłej Hiszpanii Oby był z tego mały Carlos albo mała Juanita Odpowiedz Link
ca.melia Re: walnięte tynki 14.02.12, 19:47 Beta hcg 35 - Norma od 5,8-71 3 tydz. Patrząc na wykres to by się nawet zgadzało. Ale i tak niska. Odpowiedz Link
1aleks1 ca.melia 14.02.12, 21:05 Kochana ty sie tak nie denerwuj pisałam juz pod twoim ale napisze jeszcze raz przeważnie ciąża jest w najmniej oczekiwanym momencie. Wiadomo ze jak bys wiedziała ze jesteś w ciazy to bys nie brała tego miksu ale nie wiedziałaś. Zrób jeszcze raz bete sprawdź jak przyrasta mysle ze będzie dobrze jest wiele kobiet ktore przez dlugi czas nie wiedza ze sa w ciazy i jest ok. Ja o swojej tez dowiedziałam sie jak bylam w 2 trymestrze na początku wpadlam w panike i zaczęłam analizować czy aby przypadkiem nie wzięłam jakiegoś niedozwolonego leku w dodatku bardzo ciężko pracowałam w fabryce wody gdzie nosiłam palety ale później stwierdziłam ze przecież i tak juz nie mam na to wpływu. Odpowiedz Link
nika206 Re: walnięte tynki 14.02.12, 20:17 ardea pozazdraszczam Ci fantazji do imion a kotkowej życzę z hiszpańska przy tym zaciągając - buena suerte! ... czy jakoś tak... Odpowiedz Link
asiaimaja camelia 14.02.12, 21:41 Camelia, mam nadzieję,że tym razem się uda! trzymam kciuki! beta moze i niska, ale jest, zrób powtórke zobacz jak rośnie i staraj się nie schizowac(wiem,że łatwo mówić....) Odpowiedz Link
ca.melia Re: camelia 14.02.12, 22:17 Nie schizuje, nawet nie zamierzam brać duphastonu, bo jak ma się utrzymac, to utrzyma. Wzięłam folik i tyle. Jak przyrosnie to zrobię toxo, bo mam kota i resztę. Wczoraj w szpitalu zrobili mi morfologie, hemoglobina 10,2 więc mam anemie. Zresztą jak zwykle . Nie mam siły się tym przejmować. Będzie jak będzie. Odpowiedz Link
kotkowa Re: camelia 15.02.12, 09:42 Camelia, trzymam kciuki z całej siły, niech beta przyrasta! No w końcu musi być dobrze! Odpowiedz Link
kotkowa Re: walnięte tynki 15.02.12, 09:39 Dzięki za kciuki, ale to nie ja byłam w Hiszpanii, moi teściowie mieszkają na Pomorzu Pamiętam, że jeszcze któraś z nas miała jechać do teściów właśnie do Hiszpanii i też miała problem ze staraniami, ale też na pewno nie odpuści! Odpowiedz Link
ardea_1 Re: walnięte tynki 15.02.12, 09:48 To Lili! Mąż mi mówił, że chodzę ostatnio mocno zakręcona i mam kłopoty z pamięcią, to i pokręciłam. Ale wiesz,bałtyckie klimaty też nie gorsze ;p Odpowiedz Link
lili76 Re: walnięte tynki 15.02.12, 16:06 hehe Tak, to ja do tesciowej hiszpanskiej sie wybieram Zaraz wlasnie bedziemy na lotnisko sie wybierac Test owu byl pozytywny wczoraj sie dalismy czadu a dzisiaj poprawimy Wybacznie doslownosc, ale wyjatkowo dobry nastroj mam w tym cyklu Jak sie uda to moze progesteron dostane wlasnie w Hiszpanii, bo wyglada na to ze mam za niski. Odpowiedz Link
kotkowa Re: walnięte tynki 15.02.12, 09:51 ardea, z tą kawą to będzie wyzwanie, nie chcę w ciąży pić, bo w pierwszej ciąży miałam nadciśnienie indukowane ciążą, a nie piłam kawy, więc tym bardziej muszę uważać. No i wiadomo, chcę zrobić wszystko, żeby implantacja się powiodła, żeby w niczym nie zaszkodzić. Mam w domu dwulatka, więc zmęczenie i niewyspanie jest dużo większe, niż przed pierwszą ciążą, wtedy było mi łatwiej zrezygnować z kawy. Przerzucam się na kawę Inkę, kopa takiego nie daje, ale w smaku jest dobra, jest zdrowa, można pić z mleczkiem i rano fajnie zastępuje mi kawę. Odpowiedz Link
lili76 Re: walnięte tynki 14.02.12, 22:30 Nie przejmuj sie lekami tylko sie ciesz Gratulacje! Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 14.02.12, 22:46 witam jestem tu nowa dzisiaj zrobiłam test owulacyjny i ta 2 kreska wyszła blada to mój 24dc a cykle mam 28 dniowe jak myslicie czy to może byc ciąża czytalam gdzieś na forum że test owulacyjny może wykryć ciąże gdyż lh i hcg maja podobny skład chemiczyny czy macie jakieś doświadczenia temp mam 37,2 ale o tym nie mam pojecia jaka powinna być temp przed okresem bo nigdy nie badałam skoków temp z góry dziękuje za każdą odp i dajcie znać która z was czeka do soboty na wynik pozdrawiam Odpowiedz Link
bisiek10 udalo sie? 15.02.12, 08:13 Hej dziewczynki Jestem 4 dni przed spodziew @ No i nie wytrzymalam i zrobilam test.Druga kreseczka blada ale w miare widoczna.Myslicie ze sie udalo? Odpowiedz Link
kotkowa Re: udalo sie? 15.02.12, 09:45 No to tylko się cieszyć, ja myślę, że się udało, bo nawet bardzo blada, ale widoczna druga kreska na 99% oznacza ciążę! Ale super, następna ciąża! Leć na betę najlepiej Odpowiedz Link
ardea_1 Re: udalo sie? 15.02.12, 09:52 Uaaa, ale się dziewczyny rozmnażacie! Co to będzie dalej, do końca lutego jeszcze kupa czasu! Bisiek, powtórz test, zrób betę, ale blada kreska to pewnie ciąża. Gratuluję Odpowiedz Link
bisiek10 Re: udalo sie? 15.02.12, 10:29 O rany Test kokejny zrobie jutro a na bete pobiegne w sobote bo wczesniej nie mam jak Kurde to pierwszy cykl staran Mimo wszystko nadal nie chce sie nakrecac chc sie tak nie da Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 09:46 Ja bym się nie sugerowała testem owulacyjnym, to jednak nie to samo. Poczekaj spokojnie do terminu @, może coś jest na rzeczy, ale zrób jednak test ciążowy. Temperatura faktycznie nic nie powie, jeśli nie mierzyłaś przez cały cykl. Trzymam kciuki Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 13:15 hej dziewczyny jeszcze 4 dni jak wczoraj pisałam zrobilam test owulacyjny wczoraj i wyszła blada kreseczka dzisiaj ponownie wykonalam test tylko że ciążowy i wyszła 2 kreseczka tylko blada no i jak myślicie czy mam już się cieszyć czy poczekać z emocjami do niedzieli wszystkim którym się udało gratuluje nadmieniam że to moj pierwszy cykl staran i jakby sie udało to by było super bo jestem po ponad 2 letniej przerwie w staraniach dlatego ze 2 razy poroniłam i nie byłam gotowa psychicznie na starania a jakby teraz się udało to bym byla wniebowzięta Odpowiedz Link
reniek27 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 13:21 JEŚLI JEST DRUGA KRESKA TO ZNACZY ZE JEST CIĄŻA , WIELKIE GRATULACJE!!!!!! Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 13:34 nie dziękuje upewnie się na 100%w niedziele mam nadzieje że się wtedy potwierdzi Odpowiedz Link
jessica1986 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 13:38 Cześć dziewczyny. Przyjmiecie mnie pod swoje skrzydła? To moje pierwsze kroki na forum i u Was wydaje się być mi najmilej, Czytam i czytam i odnajduje WIELKIE wsparcie w waszych postach!! Serdecznie Gratuluje wszystkim fasoleczkowym dziewczynom po krótce... Staramy się z mężem o maleństwo od 8 cykli, zawsze mówiłam, że nam się nie spieszy, że spontanicznie... i co ma być to będzie, a jednak gdy przychodziła @ jakoś tak smutno się zaczęło robic, bo im dłużej, tym większe nadzieje... lekarz powiedział, że jestem zdrowa i trzeba się starać... więc W tym cyklu postanowiłam używać testów owulacyjnych poneważ mam nieregularne miesiączki i po prostu nie byłam do końca pewna czy "to juz", więc: obliczyłam z siedmiu ostatnich cykli 'średnią' i wyszło mi, że mam cykl 31-dniowy, zrobiłam pierwszy test owu. 12 lutego (w 16dc) i wyszedł pozytywny, 13 lutego (17dc) również pozytywny kreska testowa bordowa a controlna czerwona, 14 lutego również pozytywny - dwie jednakowe kreseczki, Przytulaliśmy się 12,13,14 (rano i wieczorem) i nawet dzisiaj 15 lutego raniutko przed pracą figlowaliśmy... Bardzo mi zależy i dlatego mamy taki ''maraton uśmiechu" Przepraszam za długi post ale to mój pierwszy trzymam za wszystkie kciuki Odpowiedz Link
jessica1986 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 13:42 migotka1980 napisała: > hej dziewczyny jeszcze 4 dni jak wczoraj pisałam zrobilam test owulacyjny wczor > aj i wyszła blada kreseczka dzisiaj ponownie wykonalam test tylko że ciążowy i > wyszła 2 kreseczka tylko blada no i jak myślicie czy mam już się cieszyć czy po > czekać z emocjami do niedzieli wszystkim którym się udało gratuluje nadmieniam > że to moj pierwszy cykl staran i jakby sie udało to by było super bo jestem po > ponad 2 letniej przerwie w staraniach dlatego ze 2 razy poroniłam i nie byłam g > otowa psychicznie na starania a jakby teraz się udało to bym byla wniebowzięta Migotko ja dużo czytałam o tych testach i dziewczyny się wypowiadały, że jak robiły te testy "po owulacji" i wychodziły pozytywne to raczej to była ciąża, bo te testy mają właśnie taka "wadę ", że wykrywaja baaardzo wczesną ciążę, ale nie zawsze pozytywny test oznacza ciążę, jednak gdy ona faktycznie jest to ten test wyjdzie pozytywny! Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 13:58 dzieki za odp teraz poczekam do niedzieli lub soboty i zobacze mam już zakupiony test elektroniczny z clearblue który także pokazuje tyg ciąży te testy są bardzo czułe także zobacze co wyjdzie narazie pozostaje mi oczekiwanie mam nadzieje ze wszystko zakonczy się sukcesem pozdrawiam jessica1986 napisała: > Migotko ja dużo czytałam o tych testach i dziewczyny się wypowiadały, że jak ro > biły te testy "po owulacji" i wychodziły pozytywne to raczej to była ciąża, bo > te testy mają właśnie taka "wadę ", że wykrywaja baaardzo wczesną ciążę, al > e nie zawsze pozytywny test oznacza ciążę, jednak gdy ona faktycznie jest to te > n test wyjdzie pozytywny! Odpowiedz Link
jessica1986 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 14:02 trzymam za Ciebie baaardzo mocno kciuki - ja dopiero około 28-29 lutego będę robić test ciążowy, to mój pierwszy cykl w którym używam testów owulacyjnych i tak intensywnie się staramy, więc zobaczymy, oby te dobre lutowe wiadomości przełamały złą passę i żebyśmy wszystkie doczekały się fasolek! Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 14:11 ja za Ciebie również będę trzymała kciuki mam nadzieje ze zobaczysz na teście swoje upragnione 2 kreseczki bo wiem co oznacza oczekiwanie na testowanie i sam stres oczekiwania czy pokaże ciąże czy nie ale się nie poddawaj będzie dobrze Odpowiedz Link
jessica1986 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 14:26 Dziękuję! Fakt oczekiwanie jest okropne, bo jak przychodzi miesiączka to wraz z nią pustka w sercu, ale naszczęście jest forum takie jak to, gdzie można poczytać o pozytywnych testach ciążowych dziewczyn, którym się udało, to mnie napędza i daje siły! Szkoda, że mój post powitalny jest na końcu poprzedniej strony, pewnie nikt go nie przeczyta i mi nikt nie doradzi, w związku z moimi staraniami. Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 14:51 a może masz do mnie jakieś pytania chetnie odpowiem jak tylko bede znała odpowiedz Odpowiedz Link
jessica1986 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 15:05 dziękuję Ci kochana jesteś, Mam pytania dotyczące właśnie tych testów owulacyjnych, robiłaś je przed owulacją? Wychodziły Ci negatywne, a później pozytywne? (chodzi mi o to czy miałaś wyraźnie odróżniony ten moment w którym był pik LH)??ponieważ jak ja zrobiłam pierwszy test owu. w 16dc, to on wyszedł pozytywny i dwa następne dni również, zastanawiam się czy to prawidłowe, i czy przypadkiem nie przeoczyłam czegoś... troszkę to męczące (choć przyjemne) takie tulenie każdego dnia, martwię się, że po prostu zbraknie mężowi sił... ja dam radę - wszystko dla maleństwa, tylko coś długo ta owulacja na testach pozytywna... zrobię i dzisiaj test i zobaczę jaki wynik... Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 15:04 No nie mogę, następna ciąża! Gratulacje!! To chyba jakiś zbieg okoliczności - migotka1980 jest w ciąży, a była tutaj migotka.s niedawno, też poroniła chyba 2 razy, a teraz wiem z forum "w oczekiwaniu", że znów jest w ciąży! Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 15:08 milo mi że są 2 migotki co prawda u mnie jeszcze nic nie wiadomo ale tej drugiej serdecznie gratuluje i życze szcześliwego rozwiązania bo wiem jak to jest że czlowiek cieszy sie kolejna ciązą ale po takich przejsciach nadal martwi sie czy ta kolejna ciąża zakończy się sukcesem ja jak narazie ciesze sie bardzo cichutko bede sie cieszyla jak w sobote test pokaze magiczny wyraz PREGNANT Odpowiedz Link
sysia.0 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 15:32 Pokaże pokaże jak fajnie że zaciążonych jest coraz więcej pozdrowienia kochane Odpowiedz Link
lili76 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 16:10 widac, ze mrozy i sniegi nam sluza gratulacje dla zaciazonych, niech wszystko latwo i zdrowo przebiega! Odpowiedz Link
jessica1986 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 18:29 Migotko odpowiedz na moje pytanie jak to było z Twoimi testami owu.? zrobiłam też dzisiaj i wyszedł negatywny. Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 18:48 hej z moimi testami owulacyjnymi było tak może na początek podam jakich testów używalam były to elektroniczne clearblue tam było dołaczona ulotka na której było napisane jak testować w zależności jakiej długości ma się cykle ja mam 28 dniowe wiec zaczęłam testować w 11 dniu cyklu w 14 dniu cyklu wyszedł pozytywny tzn po wyjęciu nasadki 2 kreski były tak samo widoczne wiec zaczelismy sie z mezem przytulac w ten sam dzień i dzien pozniej nadmienie jeszcze ze wstrzymywalismy sie z mezem z przytulaniem do momentu pozytywnego testu ,3 dni po pozytywnym tescie zrobilam z ciekawosci test ponownie i wyszedł całkowicie negatynie tzn pokazala sie tylko jedna kreska, a 2 dni temu zrobilam ponownie i wyszla ta druga kreska blada tak bylo u mnie .W ulotce jest rownież napisane ze jak test wyjdzie pozytywnie to nie ma potrzeby robienia w tym miesiacu kolejnych testow tylko w razie jakby sie nie udało kozystac z pozostałych testow w nastepnym cyklu mam nadzieje ze jakos ci pomoglam jak masz jeszcze jakies pytania to pisz bez problemu postaram ci odpowiedziec pozdrawiam Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 18:52 napisalam o tych kreskach bo wiem ze w polsce wiekszosc testow jest paskowych u mnie było tak że jak byla owulacja to pokazala sie usmiechnieta bużka na tescie owulacyjnym a kreski byly widoczne po wyjeciu z nasadki testu podam ci linka jak wygladaja moje testy www.clearblue.com/pl/cyfrowe-testy-owulacji-clearblue.phppozdrawiam Odpowiedz Link
anettka22 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 19:48 Witam Was, Wczoraj test negatywny , a dziś okres Nie powiem abym była szczęśliwa. Mimo to gratuluje wszystkim którym się udało Zawsze miałam regularne cykle co 28 dni. Na początku tamtego roku poprzestawiało mi się wszystko na maksa, a to 25 dni, 24, 26, 23, znów 25 itd. A dziś dostałam po 27 dniach......i jak tu trafić na owulację.....Postanowiłam się zapisać do pani ginekolog na monitoring, przynajmniej będę wiedzieć czy wszystko z moją owulacją wporządku. To był dopiero mój 3 cykl starań ale ja jestem w tym temacie totalną panikarą i nie chce czekać roku, żeby zacząć działać. Badania hormonów zrobiłam sobie już przed staraniami. A jeśli dwa, trzy monitpringi nie przyniosą efektu to wysyłam męża na badania. Czy Wy też tak panikujecie, czy tylko ze mną tak jest.......mam dziś doła Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 19:55 anettka22 napisała: > Witam Was, > Wczoraj test negatywny , a dziś okres Nie powiem abym była szczęśliwa. Mimo t > o gratuluje wszystkim którym się udało > Zawsze miałam regularne cykle co 28 dni. Na początku tamtego roku poprzestawiał > o mi się wszystko na maksa, a to 25 dni, 24, 26, 23, znów 25 itd. A dziś dostał > am po 27 dniach......i jak tu trafić na owulację.....Postanowiłam się zapisać d > o pani ginekolog na monitoring, przynajmniej będę wiedzieć czy wszystko z moją > owulacją wporządku. To był dopiero mój 3 cykl starań ale ja jestem w tym temaci > e totalną panikarą i nie chce czekać roku, żeby zacząć działać. Badania hormonó > w zrobiłam sobie już przed staraniami. A jeśli dwa, trzy monitpringi nie przyni > osą efektu to wysyłam męża na badania. > Czy Wy też tak panikujecie, czy tylko ze mną tak jest.......mam dziś doła ja tez jestem straszna panikara a juz na pewno wszystko chce wiedziec od razu nie martw sie wszystko bedzie oki na swoim przykladzie moge powiedziec ze za 1 razem staralismy sie 6 miesiecy niestety poronienie w 9tc za drugim razem lekarz mi powiedzial ze najlepiej kochac sie co 2 dzien i tak zrobilismy i zaszłam w 2 cyklu niestety w 13tc poronienie po prawie 3 latach zaczelismy sie starac znowu i nie chcielismy czekac dlatego kupilismy testy owulacyjne no i dzisiaj mi wyszla blada 2 kreska na tescie ciazowym po pierwszym miesiacu staran mam nadzieje ze za kilka dni jak zrobie 2 to bedzi 2 kreska bardziej widoczna zycze ci powodzenia i sie nie poddawaj trzeba wierzyc ze sie uda Odpowiedz Link
jessica1986 Re: Lutowe testowanie:) 15.02.12, 20:33 anettka, uważam, że nie jesteś Panikarą, to całkiem normalne, że wolisz wiedzieć szybciej i nie marnować czasu, ja zmarnowałam wiele cykli, dlatego bo właśnie myślałam, że będzie co ma być, a to tak nie działa, również zdecydowałam się na testy owulacyjne, bo mam bardzo nieregularne miesiączki i trzy dni z rzędu testy owu wychodziły pozytywne a dziś negatywny, nie próżnowaliśmy i 4 dni z rzędu przytulaliśmy się intensywnie, zobaczymy co z tego będzie, mam zamiar przez 3 cykle próbować z tymi testami, bo naczytałam się wieeeele, że dziewczyny stosując testy zachodziły w ciążę - nie twierdzę, że testy są na 100% super, ale napewno pomagają... Migotko, Baaaaardzo Ci dziękuję za odpowiedź, już więcej nie robię testów, bo jak były pozytywne to wykorzystaliśmy dobrze ten czas, jeden test mi został i zrobię go tuż przed spodziewaną miesiączką, zobaczę czy wyjdzie druga kreska, jeśli będę w tym cyklu w ciąży i test owu będzie pozytywny przed testem ciążowym, to znaczy, że coś w tym jest... Dziewczyny, trzymam za wszystkie kciuki i za siebie też nie traćmy nadziei! Odpowiedz Link
bisiek10 udalo sie :) 16.02.12, 08:36 Witam dziewczynki Dzis znow zrobilam test Clearblue digital i.. Pregnant 1-2 ty Tdz Jestem w szoku Jeszcze to do mnie nie dociera Nawet nie przypuszczalam ze w pierwszym cyklu sie uda Trzymajcie kciuki zeby nic sie nie wydarzylo po drodze A ja trzymam kciuki za tych ktorym sie jeszcze nie udalo Odpowiedz Link
mamcia1304 Re: udalo sie :) 16.02.12, 08:50 Bisiek gratulacje!!! Niesamowita sprawa, zycze powodzonka i trzymam kciuki! Odpowiedz Link
ardea_1 Re: udalo sie :) 16.02.12, 08:55 Bisiek, Gratuluję! Ale ten luty szczęśliwy, co zaglądam na forum to widzę ciąże. Nie chcę zostać tu sama na forum,więc biorę się do poważnej roboty w weekend;p Odpowiedz Link
migotka1980 Re: udalo sie :) 16.02.12, 09:27 bisiek10 napisała: > Witam dziewczynki Dzis znow zrobilam test Clearblue digital i.. Pregnant 1-2 > ty Tdz Jestem w szoku Jeszcze to do mnie nie dociera Nawet nie przypuszc > zalam ze w pierwszym cyklu sie uda Trzymajcie kciuki zeby nic sie nie wydarzy > lo po drodze A ja trzymam kciuki za tych ktorym sie jeszcze nie udalo gratuluje zycze aby wszystko skonczylo sie pomyslnie a mam pytanie mieszkasz może w Anglii bo tak sobie pomyslalam ze jakby sie w sobote okazalo ze ja tez jestem to mog Odpowiedz Link
migotka1980 Re: udalo sie :) 16.02.12, 09:29 bisiek10 napisała: > Witam dziewczynki Dzis znow zrobilam test Clearblue digital i.. Pregnant 1-2 > ty Tdz Jestem w szoku Jeszcze to do mnie nie dociera Nawet nie przypuszc > zalam ze w pierwszym cyklu sie uda Trzymajcie kciuki zeby nic sie nie wydarzy > lo po drodze A ja trzymam kciuki za tych ktorym sie jeszcze nie udalo gratulacje zycze aby wszystko się dobrze skonczyło a mam jeszcze pytanie mieszkasz może w Angli bo tak sobie pomyslalam ze jakby sie w sobote okazało ze ja rowniez jestem w ciazy to moglybysmy dzielic sie swoimi doswadczeniami co ty na to ?pozdrawiam Odpowiedz Link
1aleks1 migotka1980 16.02.12, 10:00 Kochana ja sie juz oficjalnie przeniosłam na marzec ale mieszkam w UK jedna ciążę i poród juz tu przechodziłam to jak cos to pisz Pozdrawiam życzę 2 kreseczek Odpowiedz Link
bisiek10 Re: migotka1980 16.02.12, 10:37 Migotka nie ma problemu Mieszkam w Uk i zawsze bedzie razniej Aleks ja chetnie skorzystam z Twojego doswiadczenia Dzieki i zycze Wam pozytywnych testow Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Lutowe testowanie:) 16.02.12, 08:59 Ależ w wątku lutowym gorąco Wszystkim dziewuszkom, którym się udało bardzo gorąco gratuluję!!! Ależ będzie tłok na październikówkach A za resztę testujących w lutym trzymam mocno kciuki. My się nie zdecydowaliśmy w tym cyklu na starania, ale w przyszłym.. kto wie Odpowiedz Link
jessica1986 Re: Lutowe testowanie:) 16.02.12, 09:31 Gratulacje!! Kolejna ciąża w lutowym testowaniu to naprawdę jakiś szczęśliwy miesiąc nie mogę się już doczekać mojego testowania 29 lutego Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 16.02.12, 10:05 Bisiek, wspaniala wiadomosc!! Jejku ale sie dzieje, nie nadazam A u mnie 3 dzien wyzszych temp., ale troche sie zaczynam niepokoic moimi cyklami. W dniu skoku dostalam lekkiego plamienia, wlasciwie bylo tylko wewnatrz, takie male, wlasciwie to bardziej zabarwiony sluz byl. Wczoraj tez bylo tak samo delikatne i dzis na razie tez widzialam lekko zarozowiony sluz. Co to jest do cholery? Plamienie okoloowulacyjne? W przedostatnim cyklu tez cos takiego mialam, a potem fl byla bardzo krotka, w 9 dniu plamienie i w 10 juz okres mimo luteiny. Nie moge znalezc za duzo info o plamieniu owulacyjnym, ale raczej czytam, ze pojawia sie przed owulacja i trwa 1, gora 2 dni. Nic nie rozumiem, mam nadzieje, ze to jednak owulacyjne i nic zlego sie nie dzieje. Jak znow bede miala taka krotka fl, to ide do gina chyba. Poprzednia fl dla odmiany miala 16 dni, ale na luteinie i mialam juz bole krzyza i plamienie, ale nie okres - okres po odstawieniu przyszedl. Niepoja mnie tez bole krzyza przed okresem - mam nadzieje, ze to tez ma zwiazek z luteina, bo nigdy nie mialam tak silnych i to przed pojawieniem sie plamienia czy krwawienia. Odpowiedz Link
ca.melia Re: Lutowe testowanie:) 16.02.12, 10:51 a ja powtórzyłam dziś betę i po 42 godzinach wzrosła o ponad 100%, właściwie według kalkulatora bety o 188% we wtorek 34,88 czwartek 98 Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Lutowe testowanie:) 16.02.12, 11:29 Czyli wszystko prawidłowo, to super Jak Twoje samopoczucie? Odpowiedz Link
ca.melia Re: Lutowe testowanie:) 16.02.12, 11:36 fizycznie ok, trochę "czuję" żołądek, piersi mnie trochę bolą ale ogólnie dobrze. psychicznie strasznie, bo nagle wszyscy , począwszy od NM, który tak strasznie chciał przez ostatnie dwa lata dziecka a skończywszy na mojej mamie, uważają, że to nie czas na dziecko i powinnam się "tego pozbyć". Bo sobie nie poradzę, bo nie mam pracy, bo NM na pewno za chwilę mnie zostawi - to mama. Bo może jednak nie teraz, bo może za jakiś czas, bo masz chore plecy i co bedzie, jak bedziesz musiała leżeć - ja przecież nie będę siedział z Tobą w domu, bo nigdzie nie wyjdziemy , nie pojedziemy. To może teraz nie, to może za pół roku - to NM a ja zamiast się cieszyć, bo wszak ciąża chciana i planowana, a okazuje się, że wcale nie, to siedzę i drugi dzień ryczę. Zajebi..cie. Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 16.02.12, 11:47 o matko kochana współczuje ja tez nie mam pracy a mimo to ciesze sie ze moge być w ciąży ktoś mi kiedyś powiedział Jak Bóg da dziecko to i da na dziecko mysle ze teraz powinnas sie tylko martwic aby ciaza była zdrowa a wszystko sie ułoży mocno ściskam i głowa do góry Odpowiedz Link
ca.melia Re: Lutowe testowanie:) 16.02.12, 11:50 te urocze banały "wszystko się ułoży" nie są do końca prawdziwe. Bóg dziecka nie nakarmi, nie ubierze, wykształci, Bóg nie zapłaci kredytu, nie zrobi opłat. A ja sama z dwójką dzieci sobie nie poradzę. Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 16.02.12, 11:55 decyzja i tak pozostaje dla ciebie tylko pamietaj ze ta decyzja bedzie na całe życie Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Lutowe testowanie:) 16.02.12, 14:08 ca.melia, ja z tego nic a nic nie rozumiem.. przecież chcieliście oboje tego dziecka, a teraz kiedy już jest, Twój niemąż nagle zaczyna się wycofywać?? nie chcę go oceniać, nie znam ani jego ani was i waszej relacji, ale to strasznie jakoś mało dojrzałe się wydaje.. albo.. może on się po prostu przestraszył? może jest tak zaskoczony ta wiadomością, że tak dziwnie zareagował? Reakcja Twojej mamy też dziwna, ona się pewnie po prostu martwi, ale z drugiej strony - po co Cię dołować?? ehh Decyzja czy urodzisz czy nie jest Twoją decyzją i nikt nie powinien na Ciebie naciskać. Sama musisz to przemyśleć i zrobić tak, żebyś sobie potem nigdy w życiu tego nie wyrzucała. Nie płacz kochana, jakoś się musi ułożyć, musi, tak czy inaczej.. Ty już masz dziecko? Odpowiedz Link
ca.melia Re: Lutowe testowanie:) 16.02.12, 14:31 ja też nie rozumiem. tak, mam córkę. No chciał, co ciekawe, to potem już ja nie chciałam - nie jestem Matką Polką pałającą miłością macierzyńską wiec stwierdziłam, że świetnie mogę żyć bez drugiego dziecka. a teraz nagle się okazuje, że usunięcie jest super rozwiązaniem. Przestraszył? wiesz, w jego wieku, po 40 , to już nie przystoi , zwłaszcza, że ma dzieci z ex, i że NACISKAŁ MNIE NA DZIECKO. Że tak bardzo mnie kocha, że musimy mieć Malucha. a tu taka wtopa.. Moja mama uważa, że zostanę sama, że on na pewno odejdzie, że nie można mu ufać, że przez cały okres naszego związku nic dobrego nie było. Ach, długo by gadać. Jedno, co w naszym "pobożnym" kraju jest niesamowicie zaskakujące, to dostępność do aborcji. Każdy gabinet to oferuje. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Lutowe testowanie:) 16.02.12, 15:10 ca.melio już pamiętam Twoją historię, bardzo smutną zresztą.. co o tym myślę, to myślę, ale nie wiem, czy sobie życzysz o tym słuchać, zresztą to i tak nie pomoże w tej sytuacji.. bo niestety miałabym podobne obiekcje jak Twoja mama.. pamiętam jak pisałaś o tym, że on się nie chce przebadać, mimo iż te wczesne poronienia mogą wskazywać na przyczynę po jego stronie. to było takie bezuczuciowe.. nie wiem, czy mogłabym być z kimś, kto by mnie tak traktował.. Kochana, mimo iż nie czułaś potrzeby posiadania tego dziecka, to ono już teraz jest.. i okrucieństwem byłoby je zabić.. szczególnie, że ma szansę mieć fajną mamę, która je będzie kochać i babcię, która na pewno pomoże. a może i tata się w końcu przekona? "Pobożny" to ten nasz kraj jest tylko oficjalnie, dlatego ja się już odcięłam od tego i jest mi z tym cudnie Odpowiedz Link
mamuska-30.07.77 Re: Lutowe testowanie:) 16.02.12, 15:28 GRATULACJE KOLEZANKO ale nie zazdroszcze problemow naokolo ciążowych ktore Ci towarzysza swoją drogą D....sz brzydko sie zachował Odpowiedz Link
anettka22 Re: Lutowe testowanie:) 16.02.12, 18:46 camelia......oj....nie zazdroszcze Ci sytuacji, ale poniekąd chyba sama za nią odpowiadasz. Ze swoim mężczyzną jesteś z własnego wyboru, i dziecko planowane też było. Skoro się na nie zdecydowałaś to powinnaś się tego mocno trzymać. Ja swojej mamie po takich gadkach zrobiłabym karczemną awanturę żeby ją trochę wyprostować. Czasami rodzice paplą takie rzeczy, że chyba sami nad tym nie myślą. A co do Twojego mężczyzny to myślę , że po prostu spanikował i jak zobaczy dzidziusia to zmięknie Tak to już jest z facetami. Nie martw się i tzrymaj się mocno dla swoich dzieci. To one są najważniejsze w życiu i uwierz mi ja jako jedynaczka i osoba starjąca się o swoje pierwsze dziecko uważam że dzieci i rodzeństwo to największy dar jaki można mieć. Życie nie jest łatwe , i nikt nie obiecywał że takie będzie,m trzeba mieć twardy tyłek i umieć szukać pozytywnych aspektów. W każdym razie POWODZEDNIA! Odpowiedz Link
jessica1986 Re: Lutowe testowanie:) 17.02.12, 08:49 oooo Boziu, co ja tu czytam??? <szok> Camelia nie obraź się - ale muszę to napisać: Gdzie Ty do cholery mialaś głowę? Jak czytam to co piszesz, to jakbym czytała posty jakieś nieodpowiedzialnej gówniary! Przepraszam Cię ale tak to widzę... Nie zazdroszczę Tobie tej sytuacji, ale z drugiej strony nie rozumiem Twojego myślenia, Pragnęłaś tego maleństwa z całego serca, a teraz tak poprostu mogłabyś się go "pozbyć" to okrutne Rozumiem, że niektóre kobiety nie są "matkami polkami" (jak to określiłaś) to do jasnej Anielki, po co w ogóle te starania?!?!?! "Bo Twój mężczyzna chciał??" No nie bądź niepowarzna, chyba oboje powinniście tego chcieć? Tym bardziej, że Twój jest dojrzałym mężczyzną (z racji wieku) a zachowuje się... ehhh Ja Cię proszę z całego serca, nie podejmuj pochopnych decyzji, pod wpływem presji otoczenia - to Twoje życie! a w Tobie jest kolejne życie, Dacie radę! Ja wiem, że dziecko to koszt, ale uwierz mi, że Dasz radę, a za parę lat gdy będziesz tulić swojego Synka/córeczkę i będzie patrzyło Ci głęboko w oczy...będziesz wspominać z niedowierzaniem, jak mogłaś w ogóle pomyślec o aborcji... Przepraszam jeśli byłam zbyt ostra, Trzymam mimo wszystko za Ciebie kciuki i za mądre decyzje! Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 17.02.12, 11:48 No mi też ręce opadły.. współczuję, że bliscy tak się zachowują, ale z tym myśleniem o aborcji to mnie zszokowało. Starałaś się o dziecko, przeżywałaś ciąże biochemiczne, martwiłaś się, badałaś, chciałaś, żeby m. się badał, siedzisz na tym forum, bo chciałaś mieć dziecko... a tu nagle takie coś??? Twoja mama chyba serca nie ma, że tak Cię dołuje i to prawdopodobnie bezpodstawnie, postawa Twojego M. też kompletnie niezrozumiała, ale kobieto bądź silna i nie rób głupot, dziecko już jest, a Ty chciałaś je mieć. Reszta rodziny myślę, że ochłonie jak się oswoi z sytuacją i wszystko wróci do normy. Jeśli chodzi o utrzymanie dziecka, to nie jest to znowu takie obciążenie, nie każde dziecko musi mieć markowe ciuchy i jeździć na zagraniczne wakacje. Można mieć skromne życie, ale fajne i pełne miłości. Odpowiedz Link
reniek27 Re: Lutowe testowanie:) 17.02.12, 11:52 Nie rozumiem jak można zapisać się do starających się , starać się z upragnieniem na nie czekać a gdy się pojawi to go nie chcieć ,bo co bo facet go nie che, sorry ale dla mnie to wytłumaczenie nie do przyjęcia i proszę nie mówcie mi ze dziecko aż tyle kosztuje bo to nie prawda.Zero zrozumienia dla takiego postępowania. Odpowiedz Link
ca.melia Re: Lutowe testowanie:) 21.02.12, 15:56 Jessica, drogie dziecko, po pierwsze w życiu nigdy nikogo nie oceniaj, bo tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono. Ale tego nabiera się wraz z doświadczeniem życiowym - Tobie z racji wieku nawet go brak, więc się powstrzymaj. w niedziele zaczęłam plamić, pojechałam na IP, usg, Betahcg... spadła do 48 ( w czwartek było 98). Wczoraj byłam u "swojego" lekarza, który powiedział, że nie takie rzeczy widział, że miał teraz kobietę, której beta wynosiła 0,01 a była w ciąży, bo to był błąd labolatoryjny.. ale w usg nic nie widać, powiedział, że widać dopiero przy becie koło 1000.. Jutro będę powtarzała ale nie robie sobie żadnych nadziei, bo zaczęłam bardzo krwawić.. To już czwarty raz, nie wiem czego się spodziewała, że się utrzyma? Natura znowu zadecydowała.. Pomyślałam sobie, że muszę być strasznie brzydka od środka, skoro czwarty Maluszek ode mnie uciekł. Dziewczyny dziękuję, zwłaszcza tym , które są tu ze mną od pół roku. Dziękuję za wszystkie maile. ca. Odpowiedz Link
reniek27 Re: Lutowe testowanie:) 21.02.12, 16:03 Czyli wyszło na twoje, zero dziecka zero problemu,gratuluje poczucia humoru w takiej sytuacji Odpowiedz Link
ca.melia Re: Lutowe testowanie:) 21.02.12, 16:10 wiesz Reniek - pozostawię to bez komentarza. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 21.02.12, 16:16 Camelia, nie wiem co miała na myśli Reniek, ale ja z niedowierzaniem czytałam Twój post o gabinetach, w których usuwa się ciąże..nie myślałaś o tym, prawda? Może inaczej, mogłaś o tym pomyśleć przez chwilę w złości po reakcjach Twoich bliskich...Mam nadzieję, że Maluch z Tobą zostanie i wtedy wyjdzie na Twoje. Tego Ci b.serdecznie życzę. Odpowiedz Link
ca.melia Re: Lutowe testowanie:) 21.02.12, 16:23 nie, nie usunęłabym, a gabinety to niestety prawda nie leciałabym jak idiotka w niedzielę na tą IP, nie leżała plackiem..nie brała duphastonu. emocje to jedno, a zdrowy rozsądek to drugie. Bo emocje zawsze opadają.. Czwarte poronienie boli tak samo jak pierwsze. Odpowiedz Link
pikka6 Re: Lutowe testowanie:) 21.02.12, 18:02 (( wiesz co miałam nadzieje że właśnie tym razem bo tak pod górę będzie dobrze... Odpowiedz Link
pikka6 Re: Lutowe testowanie:) 22.02.12, 16:02 nic nie mam mój mail gazetowy nie działa, możesz na konto na enpr lub na monikkoz@wp.pl Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Lutowe testowanie:) 22.02.12, 08:49 Ca.melia, bardzo bardzo mi przykro ale czy to już pewne na 100%? Nie wkręcaj sobie, że jesteś brzydka!! tak się po prostu dzieje, te poronienia to nie jest Twoja wina! już bardziej Twojego niemęża (myślę, że to prawie pewne, że "wina" leży po jego stronie) i to on powinien coś zadziałać w tym kierunku. Jeżeli nie chce, to odpuść, zresztą przecież kiedyś tak chciałaś, miałaś założyć spiralkę, o ile pamiętam. To może idź do gina, niech Ci tą spiralkę założy, albo bierz tabletki, bo myślę, że wystarczy tych negatywnych przeżyć dla Ciebie!! Nawet najsilniejsza kobieta po tylu przykrych doświadczeniach miałaby dość. Naprawdę powinnaś odpuścić.. No chyba, że szanowny pan niemąż zmieni zdanie i pójdzie się zbadać, ale jakoś w to nie wierzę.. Szkoda, że zablokowałaś wykresik.. Odpowiedz Link
anittax Re: Lutowe testowanie:) 21.02.12, 17:40 ca.melia napisała: > muszę być strasznie brzydka od środka, skoro czwarty Maluszek ode mnie uciekł Wiesz camelia,ty nie jesteś ani brzydka w środku ani zła.Ty jesteś po prostu bezdennie głupia. Poczytaj swoje posty,stań przed lustrem,spójrz sobie głęboko w oczy i zastanów się nad sobą. czwarte poronienie? bujną masz wyobraźnię. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Lutowe testowanie:) 22.02.12, 08:52 anittax, nie wiem co miał znaczyć ten post, ale trzeba być naprawdę cholernie okrutnym, żeby takie rzeczy pisać dziewczynie, która właśnie prawdopodobnie poroniła.. wstyd mi za takich jak ty.. Odpowiedz Link
migotka.s eh, nic sie tu widze nie zmieniło.... 22.02.12, 09:40 PO pierwsze Camelio Wspołczuje i to bardzo, miałam nadzieje ze tym razem to Cie ominie przytulam i wspołczuje, domyslam jak parszywie sie czujesz a ciuchuto trzymam zacisniete kciuki zeby zdarzył się cud po drugie wspołczuje Ci tych komentarzy - sa okrutne, głupie ,dziecinne - nie wiem kto kryje sie za tymi nickami ale mam nadzieje ze nigdy się nie spotkamy.... przykre, ze kobieta kobiecie potrafi cos takiego napisac i do wszystkich! drogie PANIE !!! Uciekłam z tego forum bo po moim drugim poronieniu napisałam jak sie czuje i dostałam kubeł zimnej wody na głowe, ja przezywałam utrate drugiej ciazy, po serduszku etc - a forum mi wmawiało jakie moje uczucia są głupie , niepotrzebne i jak powinnam sie szybko brac w garsc (miesiac po poronieniu... gratuluje empatii ) teraz weszłam tu na chwile pocieszyc Camelie bo widziałam jej wykres i włos mi sie na głowie jezy co się tu wyprawia !! i gdzie jest admin tego forum ?! owszem - głupio świergolić kazdy potrafi , niby wszyscy sie pocieszaja jak okres przyjdzie a potem przez cały miesiac piszą puste słowa bez wyrazu o trzymaniu kciuków - tylko ze jak pojawia się naprawdę trudna sytuacja - taka jak chocby wtedy moja czy teraz camelii to nagle hieny wyłażą z ukrycia bardzo to wszystko przykre życze Wam koleżanki, zeby zadna z Was nie staneła przed bólem jaki niesie poronienie (nawet wczesnej ciazy); zebyscie nie musiały sie odbic od znieczulicy szpitala bliskich partnera szefa w parcy zeby wasze zycia były dalej pełne tej naiwnosci , ktorą i ja miałam gdy zachodziłam w 1. ciaze i myslałam ze zajsc w ciaze = urodzic.... pozdrawiam i życzę mądrosci rozwagi empatii i zastanowienia zanim pusci się komenatrz w eter Odpowiedz Link
anittax Re: eh, nic sie tu widze nie zmieniło.... 22.02.12, 10:14 Wiesz Migotka kto tutaj jest najbardziej dziecinny i niedojrzały? Otóż Camelia we własnej osobie. Od kilku miesięcy narzeka na faceta,odgraża się że założy spiralę,pozuje na ucisnioną przez los i ludzi. To może niech wreszcie przestanie sie ograżac i zrobi co obiecuje,bo to juz nudne się stało. Do tego tutaj,gdzie większość dziewczyn ma problem z zajściem i wszystko by oddały za te 2 kreski. Dzieci trzeba sprowadzać na świat gdzie będą oczekiwane,a nie gdzie będą jak kula u nogi. A na co ty narzekasz to juz w ogóle nie rozumiem. Na to że dziewczyny chciały cię podnieść na duchu? I to cię tak boli że uciekłas z forum? no comments... A forum jest publiczne i każdy może wyrazic swoje zdanie. Jeśli jednej pani z drugą krytyczne komentarze nie leżą to może lepiej swoje wynurzenia pozostawić we własnej głowie. Nie jesteście tutaj jedynymi które poroniły.Mnie także to spotkało i nie uważam żeby poronienie,kogokolwiek zwalniało z myślenia czy dawało specjalne przywileje. No chyba że jest się inteligentnym inaczej. Odpowiedz Link
migotka.s Re: eh, nic sie tu widze nie zmieniło.... 22.02.12, 10:39 Anittax widzę, ze niczego nie zrozumiałas.... nie bede CI teog tłumaczyc bo szkoda czasu uwazam ze połozenie CAmelii nie jest łatwe, nie ejst również czarnobiałe jak bys chciała to przedstawic i weirz mi ze najłatwiej ocenia sie sytuacje w ktorych sie nigdy nie było.... nie widziałam zeby CAleia pisała ze dziecko bedzie klua u nogi, ze go nie chce... zaczyji prosze czytac to co ktos naprawde napisał a nie dokąłdasz sobie swoje wizje z sufitu robisz tym komus krzywde, wiesz?? co do mnie to sory,ale nikt nie chciał mnie pocieszyc , pocieszajace to nie było i pisałam o tym w tamtej rozmowie ale to tylko rozpusciło galop pustych słow.... odeszłam z forum poniewaz okazało się no cóz... mało empatyczne i jak widac nie pomyliłam sie jesli uwazasz ze poronienie nie zwalnia z myslenia to czemu kobieto nie myslisz ???? natomiast komentarze o byciu inteligentnym zostawiam bez komentarza bo to jzu ejst piaskownica..... Odpowiedz Link
anittax Re: eh, nic sie tu widze nie zmieniło.... 22.02.12, 23:26 migotka.s napisała: > Anittax widzę, ze niczego nie zrozumiałas.... > nie bede CI teog tłumaczyc bo szkoda czasu Poniższa tyrada świadczy że jednak masz czas i chętnie pouczysz mnie jak powinnam myśleć i przekażesz jak bardzo jestem nieinteligentna. > nie widziałam zeby CAleia pisała ze dziecko bedzie klua u nogi, ze go nie chce. miała montować spiralę. facet nie chce dziecka. ona sama jest niedojrzała. jeśli to nie kula,to co w takim razie? Odpowiedz Link
migotka.s Re: eh, nic sie tu widze nie zmieniło.... 23.02.12, 08:33 Camelia pisała o zachowaniu swojego niemęza, o zachowaniu matki, o tym jak ją to boli - w przypływie żalu rzuciła kilkoma rozgoryczonymi uwagami ale nigdzie nie pisała ze idzie usunąc to raz a dwa - NAWET gdyby tak chciała zrobic to KIM TY jestes zeby to oceniać i sie w to wtrącac? żal, ze prawie 34-letnia baba wypisuje takie rzeczy drugiej kobiecie.... Nie Tobie ją oceniać - sorry ale dla mine to po prostu szczyt arognacji oceniać kogokolwiek w sytyacji w jakiej znalazła się Camelia... jesli tego nie rozumiesz, to szkoda mojego czasu Odpowiedz Link
ca.melia Re: eh, nic sie tu widze nie zmieniło.... 22.02.12, 10:28 Dziękuję Wicherka i Migotko Migotka Ty teraz tylko odpoczywaj.. Beta spadła mi do 5,24, tsh skoczyło do 6,24 (norma 0,68-4,2) a i tak już brałam e150 (gdzie normalnie leciałam na 100). Miałaś rację Migotko, ono idzie do góry w oczach. ca. Odpowiedz Link
migotka.s Re: eh, nic sie tu widze nie zmieniło.... 22.02.12, 10:43 Camelia trzymaj sie jakos, wiem ze CI ciezko nie rpzejmuj sie tymi komentarzami, to nie ejst tego warte, to tylko jakies forum w eterze natomiast polecam Ci zapisac się do nas do Promyczka - tam atmosfera jest zupełnie ale to zupełnie inna i NIKT nie obdarzyłby Cie takim komentarzem jak tu na tym forum u mnie tym razem tsh o dziwno troche poszło w gore potem spadło a teraz jest 1,71 bez zmiany dawki !! ft4 utrzymuje sie w gornej granicy czary Pani czary Odpowiedz Link
anittax Re: Lutowe testowanie:) 22.02.12, 10:16 > anittax, nie wiem co miał znaczyć ten post miał znaczyć doładnie to co napisałam. Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 22.02.12, 11:06 Współczuję camelia bardzo nie wierzyłam, że można tyle razy poronić, myślałam, że tym razem na bank będzie dobrze. No i nie wierzyłam, że mogłaś myśleć o usunięciu ciąży, to był chyba tylko jakiś bunt przeciwko postawie Twoich bliskich. No bo nie można chyba myśleć o aborcji a za chwilę smucić się z powodu poronienia. Teraz znów potrzeba czasu, żebyś doszła do siebie i na Twoim miejscu bym odpuściła. Coś jest nie tak, to pewne i tą przyczynę trzeba znaleźć. No i w tej sytuacji, gdy Twój partner tak się zachował na wieść o ciąży dałabym sobie spokój. Może kiedyś, później, jak on dojrzeje, pójdzie się zbadać i naprawdę będzie chciał tego dziecka. Odpowiedz Link
reniek27 Re: Lutowe testowanie:) 22.02.12, 13:44 Czy juz nikt nie pamieta ze ona od pierwszych dni nie chciala tego dzieka i mowila glosno i wyraznie na publicznym forum ze chce usunac,na ten temat nikt nic nie ma do powiedzenia ??????????????????????? Odpowiedz Link
pikka6 Re: Lutowe testowanie:) 22.02.12, 16:00 oj dziewczyno wszystkie rozumy pozjadałaś i widać że życie w kość to Ci jeszcze nie dało.... i niestety niektórzy tak mają że póki im kopa w tyłek życie nie da to wszystko wiedzą, wszystkiego są pewni itd. Na forum piszesz pewnie od miesiąca i wielka starająca jesteś i camelię znasz od wieków... Tak łatwo kogoś ocenić przez internet,... boshe... Ona nigdzie nie napisała że chce usunąć ciążę, pisała o reakcjach bliskich że oni tego chcą. I ja znając ją z wpisów niemal od roku wiedziałam że tego by nie chciała...widzę też że inne dziewczyny będące tu znacznie dłużej niż Ty zinterpretowały to podobnie. Więc życzę trochę pokory bo różnie w życiu bywa... Odpowiedz Link
reniek27 Re: Lutowe testowanie:) 22.02.12, 16:23 Pikkunia kochana jestem na tym forum od 5 lat jeszcze za nim ty zamarzyłaś o pierwszym dziecku Odpowiedz Link
pikka6 Re: Lutowe testowanie:) 23.02.12, 16:01 no to tym bardziej jestem pod wrażeniem Twej dojrzałości i empatii w stosunku do kobiety po stracie. A skąd ty możesz wiedzieć kiedy ja o dziecku pomyślałam??? buehehe, dobre błyskotliwa jesteś bo potrafiłaś suwak rozszyfrować?? hehehe Odpowiedz Link
reniek27 Re: Lutowe testowanie:) 24.02.12, 12:55 Pikka wyluzuj bo urodzisz widzę ze hormony buzują hahhahhaahhhaha Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 23.02.12, 08:55 Fakt, nie mówiła wprost że chce usunąć, tylko o reakcjach najbliższych, ale jednak ja też odniosłam wrażenie po tym wpisie, że wszystkie gabinety oferują ten zabieg, że w jakiś sposób o tym pomyślała (sprawdziła?) - ale nie wierzyłam, że mogłaby tak na serio, raczej to była kupa emocji związana z tak beznadziejną i nieoczekiwaną postawą niemęża i matki. Generalnie strasznie współczuję ca.melii, wiem, że by nic głupiego nie zrobiła i chciała tego dziecka. Współczuję 4 strat, nieodpowiedzialnego faceta i dołującej mamy i życzę, żeby sobie wszystko poukładała, bo dużo tego naraz. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 17.02.12, 12:25 Przeczytałam kilka razy to, co napisała Camelia i to,co wszystkie napisałyście i dalej nic nie rozumiem. Nie chcę oceniać. Decyzja należy do Camelii. A właściwie decyzje do podjęcia są dwie...Dla mnie obie proste. Camelia, życzę Ci na pewno, aby obie były przemyślane. Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 17.02.12, 13:02 hej dziewczyny pomocy 2 dni temu robilam test i wyszla mi blada 2 kreska dzisiaj zrobilam 2 tylko innym testem i test wyszedł całkowicie negatywnie nie wiem co mam o tym myslec fakt ze jestem jeszcze przed miesiaczka ale zastanawia mnie czemu 2 temu eyszla blada kreska a dzisiaj nic nie wyszło Odpowiedz Link
1aleks1 migotka1980 17.02.12, 14:01 Kochana może testy o gorszej czułości kopiłaś wiesz lepiej robić testy tej samej firmy wtedy widać czy kreska ciemnieje. W moczu hormon przyrasta gorzej najlepiej z krwi zrobić ale jak z jakis przyczyn nie możesz to radze wstrzymać sie do dnia spodziewanej @ chociaż czasem testy wychodzą dopiero po dacie to zależy jakie stężenie masz w moczu a to kwestia indywidualna u jednego szybciej u drugiego wolniej przyrasta. Nie zamartwiaj sie poczekaj trochę i zrób za kilka dni. Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 17.02.12, 15:46 Pozostaje Ci kupić następny test i spróbować za jakieś 2 dni (najlepiej tej firmy gdzie wyszły 2 kreski, może jest bardziej czuły) albo iść na betę z krwi - to rozwieje wszelkie wątpliwości. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 17.02.12, 16:06 hej dzieki dziewczyny za odp poczekam do niedzieli i zrobie test ponownie niestety z krwi nie mam mozliwosci zrobienia bo tutaj nie robia takich badan jak w polsce pozdrawiam mam nadzieje ze jednak jestem od 2 dni jest mi rano niedobrze ale to moze ze stresu ze te testy nie wyszły pozytywne niestety pozostaje mi czekać Odpowiedz Link
jessica1986 Re: Lutowe testowanie:) 17.02.12, 13:14 mam takie pytanie do dziewczyn, które maja już dzieci (były w ciąży). jak to jest: słyszałam, że w ciąży często biega się siusiać, powiedzcie mi ile w tym prawdy? Czy to już od początku ciąży tak gania, czy dopiero pod koniec, bo dziecko uciska pęcherz?? Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 17.02.12, 15:44 Może nie od samego początku, ale już pod koniec I trymestru zaczyna się częściej latać z pęcherzem Wcale nie tylko pod koniec ciąży - macica szybko się rozrasta i uciska na pęcherz, stąd to bieganie Odpowiedz Link
kotkowa ca.melia - lepiej Ci? 17.02.12, 15:54 Kurcze nie mogę przestać o Tobie teraz myśleć, mam nadzieję, że coś się poprawiło, pogadałaś z mężem, powiedziałaś coś do słuchu mamie i jakoś wracasz do pionu. Ca.melia wiesz, że wszystkie Ci tu kibicujemy, jesteśmy z Tobą, z całego serca Ci współczułyśmy tych biochemicznych itd., nie poddawaj się, chciałaś tego dziecka i nie wierzę, że to się zmieniło... wręcz o nie walczyłaś. Jak otoczenie czasem zawodzi, to mówi się trudno, rozmawia, przekonuje, czasem opieprzy, czasem przeczeka, ale nie wolno rezygnować z samej siebie i chwiać się jak chorągiewka na wietrze. Masz dużo siły i dużo doświadczenia z życia, musisz się podnieść, wyluzować, nie wierzę, że niemąż Cię teraz oleje - z jego słów nie wynika taki zamiar, jak z nim pogadasz, na pewno wszystko się ustabilizuje, głupio gada, ale Twoja rola teraz to mu to dobitnie uświadomić, rozwiać wątpliwości, a nie poddawać się tym głupotom, które on i mama wygadują. Trzymaj się dzielnie i pisz co tam, jak któraś z nas za ostro napisała, to przecież wiesz, że chciała dobrze! Odpowiedz Link
reniek27 Re: Lutowe testowanie:) 17.02.12, 16:55 Ja miałam wszystkie objawy ciąży w cyklach co w ciąże nie zaszłam a gdy odpuściłam i nic nie odzuwalam zaciążyłam, kobieta tak potrafi sobie wmówić ze organizm zachowuje się jak by był w ciąży dla tego kiedy przychodzi @ tak strasznie to boli bo byłyśmy już pewne bo były objawy, u mnie w każdej ciąży pierwszym objawem był brak @ no i może byłam bardziej ospała,takie książkowe objawy przychodzą nieco później chodź nie zawsze Odpowiedz Link
straggly Re: Lutowe testowanie:) 17.02.12, 18:09 Dziewczyny - gratuluję!!! Tyle nowych ciąż - super, choć wiedzę, ze nie wszystkie bezproblemowe, ale jakoś się to wszystko musi poukładać... Ja zrobiłam test przed wyjazdem na narty w pon rano i potem drugi przed odstawieniem Duphastonu i niestety oba negatywne. No i dzisiaj okres przyszedł Szkoda, bo miałam nadzieje, że może się uda, wmawiałam sobie że jak nic miałam plamienie implantacyjne, no i ten progesteron wysoki... No niestety nie tym razem. Zaczynam więc 3 cykl starań... Wszystkim testującym jeszcze w lutym życzę samych podwójnych kresek! Odpowiedz Link
empirical Re: Lutowe testowanie:) 18.02.12, 16:03 Nie martw sie Straggly, do 3-ech razy sztuka! - ja wlasnie w 3cim cyklu zaciazylam Na razie to dopiero 6 tydzien, ale mysle pozytywnie. Odpowiedz Link
straggly Re: Lutowe testowanie:) 18.02.12, 17:23 Dzięki za wsparcie Ten cykl będzie trochę pod presją, bo jak teraz się nie uda, to albo robimy sobie 2 miesięczną przerwę, albo będziemy musieli liczyć się z przełożeniem długo planowanego wyjazdu majowego na późniejszy termin, co z kolei będzie się wiązało z niemałymi kosztami... No ale coś za coś, zobaczymy jak to będzie, mam nadzieję, że nie będziemy musieli podejmować tej decyzji. Zresztą wyczytałam gdzieś że przy staraniach warto mieć zawsze plany na dwie opcje, jedna wersja jakby się udało, druga jak się nie uda od razu - i powiem Wam że to się chyba sprawdza, wtedy nie ma takiego rozczarowania, bo zawsze jest ta druga, tez fajna, opcja. Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 18.02.12, 20:14 hej dziewczyny wyć mi się chce bo dostałam dzisiaj okres czyli jednak ten ostatni test nie kłamał Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 20.02.12, 08:05 Migotka, przykro mi, miałaś na pewno po pierwszym teście ogromną nadzieję. Głowa do góry! Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 20.02.12, 08:53 Oj przykro mi ... ale wiesz jak to jest ... najpierw się człowiek wkurza i smuci, a potem jest nowa szansa i nowa nadzieja, za którymś razem na pewno się uda. A przypomnij jak długo się starasz teraz? Ja piąty cykl, dziś 7 dzień wyższych temp., biorę Luteinę i czekam. Odpowiedz Link
cyganka00 Re: Lutowe testowanie:) 20.02.12, 09:58 ja sie przepisuje na marzec z wiadomych powodow- nawet juz nie czuje zalu i rozczarowania.. Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 20.02.12, 15:26 ja zaczynam sie bac, w najblizszy weekend powinna sie u mnie sprawa rozstrzygnac, co gorsza denerwuje sie czy mi sie cos dziwnego z cyklami nie porobilo - np delikatne plamienie 3 dniowe w trakcie pierwszych trzech wyzszych temp. - licze, ze to okoloowulacyjne, a nie jakas patologia. Niepokoja mnie tez silne bole krzyza przed @ i rozna dlugosc fl - przedotstanim razem 11 dni, ostatnio 16 ... ciekawe co teraz wyjdzie, raz na luteinie okres mi sie rozkreca, innym razem konczy sie na lekkim plamieniu i bolu krzyza. Odpowiedz Link
migotka1980 Re: Lutowe testowanie:) 21.02.12, 16:04 dzieki dziewczyny za wsparcie bede próbować dalej Odpowiedz Link
jessica1986 Re: Lutowe testowanie:) 22.02.12, 07:43 migotka1980 bardzo Ci współczuję, a już się zapowiadało, że po tym pozytywnym teście owu, jest nadzieja no i później pierwszy test ciążowy "pozytywny", ehhh, też miałam sobie zrobić test owu przed miesiączką, ale jednak doszłam do wniosku, że nie ma sensu... poczekam do miesiączki jak nie dostane do 29.02. to zrobię test ciążowy. także kochana nie martw się i wpisuj się na marcowe dwie kreseczki będę Cię tam wspierać, bo w sumie moje testowanie będzie 29.02. - 01.03. więc jadę na dwóch forach - hihi Odpowiedz Link
jessica1986 Re: Lutowe testowanie:) 22.02.12, 07:47 P.s. od przypuszczalnej owulacji i ewentualnego zapłodnienia, (gdyby życie było takie piękne i idealnie byśmy się wstrzelili) minęło już 9-10 dni, nie wiem czy to moja wkrętka, ale Okropnie bolą mnie piersi, w sumie to nigdy mnie tak nie bolały, nawet przy najmniejszymdotyku, nawet przy schodzeniu po schodach poprostu są nabrzmiałe i bardzo wrażliwe... czy któraś (która była już w ciąży) miała takie dolegliwości w tak bardzo wczesnym okresie?? Odpowiedz Link
bisiek10 Jessica 22.02.12, 08:13 Mnie piersi w normalnym cyklu zaczely lekko pobolewac ok 5-6go dnia fazy lutealnej.W tym cyklu w ktorym udalo sie zafasolkowac juz mnie porzadnie bolaly w drugim dniu Test ciazowy zrobilam 15 dni po stosunku ,ktory mial miejsce na dwa dni przed pozytywnym testem owul i byl pozytywny choc druga kreseczka byla slabsza .Trzymam kciuki Odpowiedz Link
jessica1986 Re: Lutowe testowanie:) 23.02.12, 13:37 bisiek10 dziękuję za odpowiedź i z trzymane kciuki, dzisiaj piersi bolą już mniej i nie wiem dlaczego ale czuję się "jak na okres" - mam wrażenie, że dostanę w tym miesiącu miesiączkę, bolą mnie jajniki i tak "ciągnie mnie w dół" jak co miesiąc przed okresem do tego od rana mam lekko wzdęty brzuch,(once again) jak co miesiąc o tej porze - przed miesiączką. mam złe przeczucia, że jednak wszystkie znaki na ziemi i niebie dają znać, że to nie będzie dla nas dobry miesiąć (dla mnie i mojego męża) Odpowiedz Link
bisiek10 Jessica 23.02.12, 19:21 Mnie tez wszystko bolalo jak na @ i bylam swiecie przekonana ze nic z tego.Tym bardziej ze to byl pierwszy moj cykl staraniowy. Poczekaj spokojnie na dzien kiedy masz zrobic test ciazowy i bedziesz wiedziec czy te znaki na ziemi i niebie byly znakami na @ Odpowiedz Link
emes.k Re: Lutowe testowanie:) 23.02.12, 16:26 a mi też ktoś odpowie? pytałam gdzieś wcześniej ale nikt się nie odezwał , może tu bo widzę, że się zaostrzyła rozmowa na temat testów - słuchajcie ja robiłam sobie w poprzednim cyklu testy owu i tez wychodziły mi ze 3 albo i 4 dni pod rząd pozytywne , natomiast w tym miesiącu kiedy się staramy dupa , ani razu nie wyszedł pozytywny!! nic z tego nie rozumiem , mimo ze wszystko wskazuje ze owulacja powinna już być !! i z obliczeń tak wynika i ból jajnika już był - a jeśli chodzi o śluz to tez jakoś go nie ma choć zawsze był i cykle tez bardzo regularne, przytulanko było tylko 2 razy bo jakoś te testy mnie załamywały ze są ciągle negatywne i nie wiem co z tego będzie - cykle mam 29- 30 dniowe - przytulanko 11 i 13 dc Czy któraś z was doświadczyła czegoś takiego ze testy nic nie wykazywały - i dlaczego tak jest? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedz ) ) ) ) Odpowiedz Link
empirical Re: Lutowe testowanie:) 23.02.12, 17:01 byc moze mialas cykl bezowulacyjny, badz po prostu test zawiodl. Odpowiedz Link
emes.k Re: Lutowe testowanie:) 23.02.12, 17:28 robiłąm 2 razy dziennie z 2 różnych firm i z obydwóch negatywne więc ta pierwsza opcja bardziej prawdopodobna... no nic czekam co z tego wyniknie , nigdy się nie zagłębiałam w to - ograniczałam się do podstawowej wiedzy - pierwsze dziecko w pierwszym cyklu , a teraz już troszkę inne myślenie , a kiedy najszybciej można zrobić badanie z krwi? bo do testu z moczu - nie wytrzymam Odpowiedz Link
asiaimaja Re: Lutowe testowanie:) 23.02.12, 17:37 testy owu nie są moim zdaniem wiarygodne-róznie wychodzą, czasem myląco, ale też je robiłam,żeby się jakoś wpomagać-trzeba się chywtać czego sie da czasem uzywałam tez mikroskopu owulacyjnego-w cyklu w ktróym zaszłam w ciążę-ani razu nie pojawiły się cechy sluzu płodnego a robiłam mnóstwo prób.. bój jajnika nie jest wyznacznikiem owulacji-może być okołoowulacji-widełki kilkudniowe a może ona nie wystapic, mimo ,że ból jajnika był. najważniejsza jest obserwacja śluzu , szyjki i mierzenie temperatury, wtedy wiesz kiedy wstrzelić się z przytulankiem z męzem, a jak wzrosnie temp to wiesz mniej wiecej czy owu była-bo u danej kobiety może ona wystapić także po skoku temp. czy czytałaś o npr? polecam i zycze powodzenia Odpowiedz Link
emes.k Re: Lutowe testowanie:) 23.02.12, 17:57 Tak troszkę czytałam ale to będzie w ogóle pierwszy cykl starań , więc póki co podchodzę do tego spokojnie ( niby bo jak się nie uda to pewnie zacznę się stresować) testy zaczęłam robić tak dla własnej pewności i zaczęłam się interesować kiedy owulacja co i jak , choruję na tarczycę, więc chciałam jakoś zaplanować tę ciążę, ale jakoś czuję ze za wcześnie wzięliśmy się do roboty ;P i pewnie ten cykl trzeba spisać na straty - zobaczymy aby do Dnia Kobiet wtedy testuje Ale jak myślicie przy 29 dniowym cyklu które dni najlepsze na starania? Odpowiedz Link
mamcia1304 Re: Lutowe testowanie:) 24.02.12, 10:20 Ja niestety przepisuje się na marzec. @ powinna przyjść w sob./ niedz...ale dzisiaj juz nie wytrzymałam i rano zrobiałam tescik...i pojawiła się piekna gruba...ale JEDNA krecha, buu Pierwszy testowy cykl wiec jeszcze wszystko przed nami Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Lutowe testowanie:) 24.02.12, 11:54 Mamcia,@ nie przyszła, więc może jest szansa... Powtórz test. Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 24.02.12, 14:36 Mamcia, trzymam kciuki, zeby @ sie nie pojawila, bo na test moglo byc za wczesnie. U mnie tez weekend powinien byc decydujacy, ew. poniedzialek to raczej ostateczny termin @. Dzis 11 dzien fl, czesto na tym etapie mialam juz bole krzyza albo plamienie, na razie jest cisza, ale ostatni cykl wygladal podobnie, dlugo cisza, nawet temp. w gore szla, a w 14 dfl jednak @ przyszla, wiec nie nakrecam sie, ale po cichu licze. Odpowiedz Link
jessica1986 Re: nie udało się :( So sad 25.02.12, 20:18 moje kochane, żegnam się z Wami i wskakuję na marcowe testowanie Dostałam dziś miesiączkę Miałam testować 29.02 ewentualnie 01.03. a tu taka niespodzianka, dobrze przeczuwałam od kilku dni Mój organizm płata mi figle! Trzymam kciuki za Was i nic to - staramy się dalej... na pocieszenie wypiję lampkę Pinacolady Wasze zdrówko kobietki! Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 24.02.12, 14:34 Z tym badaniem to wszystko zalezy od tego, kiedy zarodek zagniezdzil sie w macicy - moze to byc 6 do 12 dni po zaplodnieniu, wiec jak widzisz - jednemu test wyjdzie wczesniej, a drugiemu pozniej. Niby najwczesniej test sie robi ok 6 dnia fl, ale negatywny nie bedzie wiarygodny, bo moglo jeszcze nie dojsc do zagniezdzenia - dopiero od tego momentu wytwarzany jest hormon hcg. Odpowiedz Link
emes.k Re: Lutowe testowanie:) 25.02.12, 10:18 Dziewczyny a czy przy zagnieżdżeniu odczuwa się coś , jakiś ból w podbrzuszu ? Z tymi testami owu to ja już chyba się nie będę bawić, wszystko przez nie mi się pomerdało chyba nici w tym cyklu z dzidziulka bo i za wcześnie zaczęliśmy i za wcześnie skończyliśmy Dopiero się człowiek uczy siebie jak zaczyna coś obserwować, wcześniej się w ogóle nad tym nie zastanawiałam - kurczę jaka ta niepewność jest okropna - niby nie myślę a gdzieś tam w uszach dzwoni udało się nie udało jak realnie zaczynam myśleć to sobie mówię , że i tak się nie udało bo źle obliczyłam owu i niby się na to nastawiam ale ta nadzieja... gdzieś tam się tli - boję się rozczarowania - a tu jeszcze tyle dni........... Odpowiedz Link
straggly Re: Lutowe testowanie:) 25.02.12, 16:25 To czekanie jest najgorsze...Jak akurat czekam na dni płodne, ale potem to czekanie na test też się dłuży...I jeszcze to zastanawianie się, ale przynajmniej jest nadzieja Odpowiedz Link
emes.k Re: Lutowe testowanie:) 25.02.12, 17:32 heh no żeby się tak można było obudzić i już wiedzieć dziewczyny z wpadki mają "lepiej" hehe na nic nie czekają tylko hop i pozostaje tylko zdziwienie kiedy @ nie nadchodzi Odpowiedz Link
kotkowa Re: Lutowe testowanie:) 27.02.12, 11:50 Przy zagnieżdżeniu nie czuje się niczego szczególnego, może wystąpić lekkie plamienie, można coś tam poczuć w podbrzuszu, ale to wszystko tylko można, a nie trzeba. No i różne uczucia w podbrzuszu przed @ też się zdarzają, generalnie nie do odróżnienia. Po prostu do @ nie ma się żadnych, ale to żadnych objawów - no chyba, że plamienie implantacyjne. Odpowiedz Link