Dodaj do ulubionych

Jingle bells czyli grudniowe starania i testowania

    • koralik00 Re: Jingle bells czyli grudniowe starania i testo 18.12.12, 15:47
      Jessica czekamy na wiesci - tak jak nik.men napisala ja rowniez zdziwilabym sie gdyby przy tym wykresie ciazy nie bylo ale nadal zaciskam kciki

      Ja natomiast jestem wykonczonaco drugi dzien nie moge dokladnie zmierzyc temperatury bo moje dziecaki maja ostatnio nocne rewelacje zoladkowe - wymioty i biegunka - o 1 i 3 w nocy sprzatanie, mycie i zmienianie poscieli - dwa dni temu Maja a dzisiaj w nocy Michal - po prostu padam na twarz i nawet mi sie nie chce myslec o kolejnej ciazy sad
      • wargusia1 Re: Jingle bells czyli grudniowe starania i testo 18.12.12, 18:48
        przykro mi bardzo jessica sad a tak trzymałam kciuki za Ciebie sad proponuje ci w tym cyklu odpocząc odciąć się od tych wykresów i żyć z dnia na dzień - wiem łatwo się mówi ja sama staram się już od 2 lat i wiem jakie to bolesne ale spróbuj. Musi nam się udać kiss
        • daisy_1984 smutno:( 18.12.12, 19:19
          Kurcze, bieglam dzis z pracy i pierwsze co zrobilam po przyjsciu do domu to odwiedzenie naszego forum. Jessica, tak strasznie mi przykrosad Caly dzien o Tobie myslalam i strasznie mocno chcialam, zeby Ci sie udalo. Wiem, ze jest Ci bardzo ciezko, ale prosze, nie zadreczaj sie myslami. Mysle, ze dziewczyny maja racje, powinnas odpoczac. Daj sobie troszke czasu, zrelaksuj sie, nie mysl o temp, o wykresach, prolaktynie, owulacji, tylko przez miesiac... Odpocznij i zrob cos tylko dla siebie. Trzymaj sie Kochana. Bardzo mocno Cie sciskam.
          • hi-ja Re: smutno:( 18.12.12, 19:35
            Jessica bardzo mi przykro, że się nie udało. Wiem, że żadne słowa nie mogą pocieszyć w tej chwili i jedyne co mogę zrobić to bardzo bardzo mocno przytulić cię wirtualnie ! Trzymaj się dzielnie! W Nowym Roku musi się udać!
            • kotkowa Re: smutno:( 19.12.12, 11:45
              Jessica, ja zaraz do Ciebie dołączę, 14 cs i na 99% znów nic. Jest 12 dpo a ja już czuję tradycyjne bóle krzyża i zimno, zaraz @ się pojawi. W 10 dpo zrobiłam test, z głupiej ciekawości, oczywiście 1 kreska. Ale ja już nie przeżywam tak bardzo tych niepowodzeń. Przestałam się nastawiać, że zajdę w ciążę, raczej będzie to dla mnie miłe zaskoczenie. Zawsze @ to u mnie spadek nastroju i trochę smutku, że ciąży brak, ale to mija. Potem jest nowy cykl, znów szansa, ale już z rezerwą i cierpliwością do tego podchodzę.

              Hi-ja, gratulacje ogromne, zdrowej ciąży!
              • moniaczek22 Re: smutno:( 19.12.12, 20:56
                Jessica przykro mi bardzo bo naprawdę wierzyłam, że Tobie się udało.
                Ja niestety mam już typowe objawy okresowe, spadła tempka, boli brzuch, więc pewnie jutro ta wstrętna @ się pojawi.
      • jessica1986 Re: Jingle bells czyli grudniowe starania i testo 20.12.12, 08:53
        Cześć dziewczyny.
        Jutro koniec Świata smile Jak się z tą myślą czujecie wink
        Wciąż nie dostałam miesiączki, nie mam żadnych plamień, nie boli mnie brzuch... Czyżby ta luteina tak zablokowała okres?
        Wczoraj z mężem wypiliśmy sobie po dwa drinki i dla relaksu poseksowaliśmy - myślałam, że "wywołamy" okres, jednak nie udało się.
        Kurczę, pewnie mnie zaleje na same święta uncertain uncertain

        Kobietki, trzymam mocno Kciuki za Te z Was, które jeszcze w tym starym roku są przed testowaniem smile Hi-Ja wysyłaj fluidki, żeby się jeszcze dziewczynom poszczęściło smile
        • 2motylkinadrzewie czy lekarz moze wykluczyc ciąże 20.12.12, 08:56
          na badaniu dopochwowym ciąże 5 dni prze @? widział ciałko żołte jedynie. dziękuję za odpowiedzi.
          • kotkowa Re: czy lekarz moze wykluczyc ciąże 21.12.12, 09:19
            Nie, to jest za wcześnie, żeby wykluczyć. Mogło jeszcze nawet nie dojść do implantacji zarodka w macicy.
        • hi-ja Re: Jingle bells czyli grudniowe starania i testo 20.12.12, 10:51
          U nas jutro będzie nasz własny "koniec świata" bo ubieramy choinkę i mąż dowie się o dziecku. Oby prawdziwy koniec przyszedł wieczorem, abym zdążyła mu o tym powiedzieć zanim zaczniemy się smażyć w ognie piekielnym!
          Oczywiście przesyłam fluidy ciążowe i z niecierpliwością czekam na kolejną ciężarną!Ogłaszam, że nie zamieszczę bużki na liście dopóki nie zobaczę pozytywnej wiadomości od jednej z was!A bardzo chce to zrobić więc nie możecie mnie zawieść! smile

          P.S. Piszę to już po raz trzeci, bo Internet postanowił mnie do szału doprowadzić...
          • jessica1986 Re: Jingle bells czyli grudniowe starania i testo 20.12.12, 11:04
            hi-ja ale fajnie! To jeszcze mu nie powiedziałaś?!? Ale masz cierpliwość kobietoooo!
            Weź napisz markerem na bombce - "Sierpień 2013" ale się zdziwi! hihihi
            • daisy_1984 Re: Jingle bells czyli grudniowe starania i testo 20.12.12, 11:47
              hi-ja Twoj maz jeszcze nie wie??? Jak Ty to robisz? Ja to byl od razu z lazienki biegla pokazac mojego mezowi testsmile Koniecznie napisz, jak maz zereagowalsmile

              Dziewczyny, dzis zrobilam test, tak dla picu, wiem, ze jest za wczesnie, i oczywiscie wyszedl negatywny. Obiecalam sobie, ze nie bede sie stresowac, bo jest dopiero 8dpo, ale wiecie jak jest... juz zaczynam myslec, ze pewnie znowu sie nie udalo...

              https://ovufriend.pl/thumb/5d36c95cc0ad3c190a7a2db816d9a5f6.png
          • frezja1983 Re: Jingle bells czyli grudniowe starania i testo 20.12.12, 12:31
            hi_ja dziewczyno podziwiam Twoją cierpliwość...i oczywiście gratuluję wspaniałego pomysłu na przekazanie takiej nowiny, jestem pewna, że zapamięta do końca życiasmile
            daisy_1984 nie smutaj się i poczekaj z testowaniem do końca, a wszystko może się zdarzyćsmile
            wkurzyłam się przed chwilą bo wparował do mojego biura mój kierownik budowy, którego nie widziałam od pół roku i po krótkiej rozmowie pyta się gdzie mam dziecko. Co mu do tego? jest dla mnie zupełnie obcą i jakieś pretensje do mnie kieruje. I jeszcze śmie mi mówić że będziemy za starzy na dziecko jak tak będziemy zwlekać. Trochę mnie to podłamało ale tylko na chwilę. Ludzie potrafią bezmyślnie ranić samymi słowami
            • hi-ja Re: Jingle bells czyli grudniowe starania i testo 20.12.12, 13:04
              Czuję się jak "bohater we własnym domu" jak mi tak słodzicie wink Pomogło, że jak się dowiedziałam byłam sama w domu a mąż wrócił z pracy przed północą i uznałam, że to zły moment. Poszliśmy spać, a potem już poszło z górki. Jak już udekorujemy to włożę prezent pod choinkę i będzie pięknie smile Jessica pomysł z bombką też fajny, ale mój to taki mało spostrzegawczy, że mogłoby się nie udać wink
              daisy na pewno jest za wczesnie. Nie pisałam wam tego, ale ja również testowałam 8 dpo, potem jak wiecie 11dpo a wyszło dopiero 13dpo.Wszystko jeszcze przed tobą.
              frezja nie przejmuje się nim. Ma człowiek tupet. Niech się zajmie własnym życiem.
              • ilza7 Re: Jingle bells czyli grudniowe starania i testo 20.12.12, 13:27
                hi-ja gratulacje smile

                U nas "aktywnie" to teraz dopiero były 2 cykle, ale realnie staramy się już kilka miesięcy - mieliśmy przerwę i czekaliśmy na zielone światło aż wyjdą dobre wyniki na cytomegalie. Trwa to już wszystko dłuuugo i mam bardzo duże nadzieje na najbliższe testowanie.
                A to dopiero 11 dpo więc czekam do poniedziałku. Od 2 dni mnie brzuch pobolewa, miejmy nadzieję że to nie na okres... Piersi niestety nie bolą mnie jakoś szczególnie sad
                • daisy_1984 Re: Jingle bells czyli grudniowe starania i testo 20.12.12, 13:44
                  Frezja, nie przejmij sie jakims dziadem. Ludzie nie maja wyczucia! Ja sie juz uodpornilam, na takie uwagi a teoretycznie staram sie dopiero 3cykl.
                  Hi-ja dziekujesmile Mam nadzieje, ze u mnie tez sie uda. To bylby super prezent pod choinkesmile ale staram sie nie nakrecac, jak sie uda to super, jak nie, to trudno. Wiecie jak jest dziewczyny, rozsadek mowi "czekaj cierpliwie i sie nie nakrecaj" a serce podpowiada zupelnie co innego! Dzis przyjezdzaja do nas tesciowie i zostaja do 27-go, takze bede miala co robic. Niestety pracuje do piatku, al moze i to dobrze, nie mam za duzo czasu na zamartwianie sie.
                  • moniaczek22 Re: Jingle bells czyli grudniowe starania i testo 20.12.12, 22:08
                    Tak jak myślałam, wstrętna @ przyszła na wieczór. Już powoli tracę nadzieję... Na styczeń zapisałam się już dawno i muszę tam siedzieć smile
                    • asz123 Re: Jingle bells czyli grudniowe starania i testo 21.12.12, 17:34
                      witajcie przedswiatecznie smile z testowaniem mialam czekac do 23.12, ale oczywiscie dzis juz nie moglam sie powstrzymac i w 13 dpo zatestowalam - wynik z porannego moczu jednoznacznie negatywny. jutro biore ostatni duphaston w tym cyklu i okaze sie, czy @ nadejdzie czy nie. dzis mialam male rozowe plamienie, hm, czyzby @juz sie rozkrecala? ... trzymam kciuki za wszystkie testujace!
                      • daisy_1984 Re: Jingle bells czyli grudniowe starania i testo 21.12.12, 22:27
                        Dziewczyny czuje, ze @ jest tuz za rogiemsad nigdy nie mam zadnych objawow przed okresem, po prostu go dostawalam. Tym razem strasznie bola mnie plecy, cale podbrzusze i ciagle spie! Mam wrazenie, ze to bedzie mega okressad skoro, takie objawy sie pojawily...
                        Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny testujace w tym i przyszlym tygodniusmile
                        • olo2108 Re: Jingle bells czyli grudniowe starania i testo 21.12.12, 22:41
                          Daisy, te objawy to mi na ciążę wyglądają, a nie na mega @ smile Trzymam kciuki!
                          • wargusia1 Re: Jingle bells czyli grudniowe starania i testo 21.12.12, 22:48
                            Daisy zgadzam się z poprzedniczką że to objawu ciążowe smile trzymam kciuki smile
                            • sylwia.mwm cisza... 22.12.12, 08:20
                              Witam Was moje Drogie, testowałam już wczoraj i wyszła bardzo blada kreseczka, dziś w dniu miesiączki powtórzyłam inny test o tej samej czułości i pusto, zero, null sad No szkoda. czekam na okres. Tak już jest sad
                              • daisy_1984 Re: cisza... 22.12.12, 22:11
                                Olo dziekuje Ci za mily komentarz, ale zdaje sie, ze to bedzie jednak @sad dzis robilam kolejny test 10dpo i wyszedl negatywny, bez zludzensad podbrzusze strasznie boli, do tego kregoslupsad ostatnio moj cykl trwal 36 dni, wiec juz sama nie wiem kiedy mam testowac i kiedy ewentualnie powinnam dostac @. Temperatura nie rosnie, utrzymuje sie na poziomie 37st. Nie pozostaje nic innego jak cierpliwie czekac...
                                • daisy_1984 Re: cisza... 22.12.12, 22:12
                                  Wargusia, dziekujesmile tak bardzo bym chciala, zeby @ nie przyszlawink
                                  Sylwia, powtorz test jutro rano. Czasem testy sie myla. W twoim przypadku mogl sie pomylic ten drugi, moze jednak ciaza jestsmile bardzo mocno trzymam kciuki!!!
                                  • sylwia.mwm Re: cisza... 22.12.12, 22:40
                                    Dziękuję daisy, i ja za Ciebie mocno trzymam kciuki. Oby nam się udałokiss
                                    • daisy_1984 Re: cisza... 22.12.12, 23:22
                                      zapomnialam zalaczyc wykres
                                      https://ovufriend.pl/thumb/5d36c95cc0ad3c190a7a2db816d9a5f6.png
                                      • milagros1977 Re: cisza... 23.12.12, 12:42
                                        masz jescze spore szanse smile u mnie 12dpo wyszla ledwo zarysowana druga kreseczka takze poczekaj jeszcze 2 dni bo cykl na pewno bedzie wydluzony do przynajmniej 32dc.
                                        • daisy_1984 Re: cisza... 23.12.12, 13:15
                                          Dzieki Milagros, oby tak bylosmile
                                          Dziewczyny, czy to normalne, ze moja temperatura jest na poziomie 37st ktorys dzien pod rzad? Dzis sprawdzalam, czy termometr napewno dziala, ale dzialasmile

                                          https://ovufriend.pl/thumb/5d36c95cc0ad3c190a7a2db816d9a5f6.png
                                          • koralik00 Re: cisza... 23.12.12, 14:55
                                            Daisy za szybko testowalas - tak jak wczesniej gdzies napisalam mi w drugiej ciazy wyszly dopiero dwie kreski w dniu spodziewanej miesiaczki - a jesli chodzi o temperature to wyglada obiecujaco smile Trzymam kciuki
                                            • beniutka_bo ja na plus:) 23.12.12, 18:25
                                              test wczorajszy 31dc (2-3 dni po terminie @)- bledziuchna,ale widoczna. Test dziś- nie ma złudzeń, tam są OBIE KRESKI druga bledsza ale jest. w 2cs.
                                              Jakoś to do mnie jeszcze nie dotarło,nie uwierzę,póki serducha nie usłyszę.
                                              Lipa,bo mam 38 stopni,katar,kaszlę- jakieś wirusisko mnie męczy i boję się cokolwiek brać.
                                              • daisy_1984 Re: ja na plus:) 23.12.12, 18:55
                                                Ale swietna wiadomosc!!! Gratuluje serdecznie!!! U mnie 3 cykl staran. Jak juz pisalam, zawsze mialam 28-29dniowe cykle, ostatni trwal 36! Wiec w tym miesiacu nie wiem kiedy mam sie spodziewac@. Od 3 dni piersi bola mnie tak, ze nie moge ich dotknac, ten bol budzi mnie w nocysad do tego mam bole podbrzusza jak na @. Jutro zrobie kolejny test, staram sie nie nakrecac... Ostatnio bylam pewna, ze sie udalo i sie zawiodlam, tym razem postanowilam sie nie nastawiac, bedzie co bedziewink aczkolwiek w glebi serca mysle, ze gdybym jutro zobaczyla2 kreske, to bylby najcudowniejszy prezent wigilijny!
                                                • sylwia.mwm Re: ja na plus:) 23.12.12, 21:24
                                                  daisy, mnie też boli brzuch jak na okres i piersi. nic nowego. tak jak Ty staram się nie nakręcać i próbuję podejść to tego spokojnie (tyle razy się zawiodłam) - choć również nie ukrywam, że dwie kreseczki byłyby najjjjjmilszym prezentem dla mnie, a już nie wspomnę o moim M.Rany, chciałabym zobaczyć jego minę.
                                                  Dziś nie testowałam, jutro dzień prawdy;/ zobaczymy cóż przyniesie Wigilia. Trzymam za Ciebie mocno kciuki!
                                              • sylwia.mwm Re: ja na plus:) 23.12.12, 21:15
                                                Supersmile Gratuluję serdecznie!
                                                • olo2108 Re: ja na plus:) 24.12.12, 08:14
                                                  Beniutka, gratulacje! Piękny prezentsmile
                                                  A jeśli chodzi o przeziębienie to do lekarza i niech Ci powie, co możesz brać. W tak wczesnej ciąży jeszcze do dzidziusia wiele nie dociera. Zresztą ja w 6/7 tyg wróciłam od laryngologa z torbą leków - odezwały się zatoki, a tego herbatką z sokiem malinowym się nie wyleczysad
                                                  • jessica1986 Wesołych Świąt! 24.12.12, 10:00
                                                    beniutka_bo Serdecznie Tobie gratuluję, Przepiękny prezent na święta! No i w drugim cs... Chylę czoła wink

                                                    Sylwia i Daisy kobietki trzymam kciuki! Przecież dziś Wigilia Bożego Narodzenia!
                                                    Musi się Wam Udać!! No!

                                                    Kochane staraczki, o 12:00 uciekam z pracy do domku i lecimy z mężem do rodziny, więc zapewne już przez święta nie skrobnę tu nic.
                                                    Dlatego chciałabym już teraz złożyć Wam najszczersze życzenia, prosto z Serca.
                                                    Życzę Wam Wszystkim w te święta spokoju, cierpliwości, wiary i nadziei. Niech nie gaśnie!
                                                    Niech nowy rok przyniesie nową energię dla nas, by dalej Walczyć o ten najcenniejszy skarb, jakim jest Maleństwo.
                                                    Tym którym się udało, życzę po porostu Spokojnych 9 miesięcy i cudownego lekkiego rozwiązania w 2013!
                                                    Buziaki i uściski!! kisskisskiss
                                                  • beniutka_bo Re: ja na plus:) 24.12.12, 11:50
                                                    juz mi lepiej,więc pewnie bez lekarza się obejdzie-nie gorączkuje,tylko lekki kaszel i katar,bez bólu głowy nawet. Czasami mi troszkę słabo się robi tylko.
                                                    W sumie,to ja sie czuję lepiej,niż współsprawca- jakiejś korby dostał,na rękach nosił,spod koca nie wypuszczał,jakby mógł, to by za mnie wszystko robił big_grin Trochę śmieszne,ale bardzo mile i zdecydowanie mi sie podoba, choć na dłuższą metę by mnie szlag trafił chyba.
                                                  • daisy_1984 Wesolych Swiat 24.12.12, 16:49
                                                    Dziewczyny, zycze Wam zdrowych i wesolych Swiat i spelnienia wszystkich marzen w 2013roku!!!

                                                    Ps dzis nie testowalam, sprobuje 26-go. Dam znac co wyszlowink
                                                  • beniutka_bo Daisy... 26.12.12, 09:54
                                                    i jak testowanie?
                                                  • daisy_1984 Re: Daisy... 26.12.12, 13:00
                                                    Hej beniutka. U mnie smutki, jedna wielka krechasad temperatura leci na lep na szyje, takze czekam na @. Dzis rano sie poplakalam, ale coz mi zostaje, trzeba isc dalej... Teraz chce jak najszybciej dostac @ i zacazc nowy cykl. Trzymam kciuki za pozostale dziewczynysmile
                                                  • jessica1986 Re: Daisy... 27.12.12, 13:05
                                                    Daisy i co? przyszedł okres, czy może jednak tli się nadzieja?
                                                    U mnie dziś 7dc, jestem 3 dni po okresie, rozbita, zakręcona, zapomniałam o termometrze, ale muszę mierzyć, by móc wycyrklować kiedy zacząć luteinę, ale powiem Wam, że nie ma we mnie energii... Zeszło ze mnie powietrze i nie mogę się podnieść, nawet nie chcę się zapisywać na styczniową listę, niech ten grudzień się nie kończy... jakoś mnie przeraża Nowy rok. Kolejny rozpoczęty rok i jakoś nie umiem optymistycznie spojrzeć w przyszłość. Nie mogę się jakoś nastawić, że ten będzie lepszy od mijającego...
                                                  • daisy_1984 Re: Daisy... 27.12.12, 13:29
                                                    Hej Jesssmile mam nadzieje, ze mialas udane Swieta. Do mnie dzis rano z wielkim hukiem przyszla @, bol brzucha nie do opisaniasad wiesz, ze mnie tez zeszla cala energiasad wczoraj, kiedy temp spadla do 36.4 mialam mega dola, brzuch mnie napieprzal, okresu jie bylo, temp leciala na lep na szyje, testy wychodzily negatywne... Poryczalam sie w lozku, po zmierzeniu temp. Moj maz stara sie mnie pocieszac, ale jakos tak nie moglam sie pozbierac! W Swieta znojomy opowiadal, ze jego kolezanka dala mezowi buciki w prezencie, bo w ciazy jest i wszyscy bili brawo! Och jaki super pomysl! Itd a moje buciki leza w szafie zapakowane w piekne srebrne pudelko i tez bardzo chcialam je dac mezowi w Swieta, ale zycie napisalo inny scenariusz. W kazdym razie ciezko mi bylo przelknac sline, jak sluchalam tej opowiesci. Dzis po prostu sie ciesze, ze jest juz po Swietach, tesciowie wracaja do Polski, zaraz ich zasozimy na lotnisko, dostalam w koncu @ to przynajmniej moge nowy cykl zaczac, chce dzis pobyc z mezem i odpoczac. Brakuje mi motywacji, jest tak "nijako" i taz nie zapisuje sie na liste styczniowa, przyjajmniej na razie. Nie chce myslec o tym, ze kolejne trstowanie dopiero pod koniec stycznia.. Kolejny miesiac... I pewnie nie ostatni...
                                                  • asz123 Re: Daisy... 27.12.12, 18:53
                                                    Jess i Daisy, dziewczyny kochane, tyle dobrego robicie na forum, tyle swojej energii i pozytywnego nastawienia przekazujecie innym, ze i Wam czasem te energetyczne zapasy moga sie chwilowo pokonczyc. przesylam wiec Wam mnostwo wzmacniajacych mysli i serdecznosci!a w Nowym Roku jakos zawsze tak w czlowieka wstepuja nowe sily i nadzieja i tego Wam bardzo serdecznie zycze!!!
                                                    u mnie tez pierwsze koty za ploty, 23.12 przyszla @, ale dzialamy dalej i zaraz wpisuje sie na styczniowa liste smile
                                                    wszystkie Panie serdecznie pozdrawiam i zycze bardzo relaksujacej koncowki Starego Roku- zeby nabrac duzo sil na te noworoczne atrakcje smile
                                                  • daisy_1984 Re: Daisy... 28.12.12, 00:30
                                                    Dzieki Aszsmile czasem sa takie chwile, ze trzeba wszystko z siebie wyrzucic. Fajnie, ze jestescie dziewczynysmile do zobaczenia na styczniowej liscie asz123 smile)
                                                  • jessica1986 Re: Daisy... 28.12.12, 07:51
                                                    Daisy święta mineły miło i spokojnie, pozwoliłam sobie na kilka lampek wina i wyluzowanie, Jeju, ale musiałaś się czuć jak usłyszałaś tę opowieść z bucikami, tym bardziej, że sama masz taki pomysł, ja jestem sceptyczna i nie kupuję takich rzeczy przed czasem, by nie zapeszać, i tak mam wrażenie, że ciągłym myśleniem o dziecku - zapeszam wink
                                                    Mojemu mężowi wczoraj coś odpiło i w domu, całe popołudnie i wieczór gadał mi ciągle o dzidziolku, że chce mieć ze mną potomstwo, że już nie może się go doczekać. Byłam w szoku i pytałam Go co chwilę, czy wszystko w porządku i czy coś się stało, że tak rozmawia ze mną o dziecku i jest taki jakiś podekscytowany.
                                                    Poprawił mi tym gadaniem humorek smile

                                                    Asz. dziękuję za ciepłe słówko kiss*
                                                  • frezja1983 Re: Daisy... 28.12.12, 09:36
                                                    dziewczyny mi też smutno, tak jak każda z nasz liczyłam na świąteczny cud ale nic takiego się nie wydarzyło. nie mówiłam swojej rodzinie, że staramy się o dziecko bo wtedy czułabym wielką presję no i oczywiście nie mogłabym uniknąć pytań o to czy już lub dlaczego jeszcze nie. Jednak nie odbyło się bez wypytywania przy opłatku, czy są starania i że następna wigilia powinna być już powiększona o nowego członka rodziny...było mi smutno jak tego słuchałam ale nic nie poradzę. Mam takie przeczucie, że przyjdzie mi trochę poczekać. W drugi dzień świąt byłam u zaprzyjaźnionego małżeństwa z miesięcznym synkiem. Dziewczyna 6 miesięcy starała się i zaszła w ciążę przy wysokiej prolaktynie bez tabletek. Myślę, że każda z nas "dopnie" w końcu swego, jednak nie obędzie się bez zwątpień i zniecierpliwienia. Kobiety to w większości analityczki, nie ma się wiec co dziwić że tyle czasu poświęcamy na rozmyślanie o ciąży, a to z kolei potęguje stres i zniecierpliwienie. Zazdroszczę mojemu mężowi bo ona taki wyluzowany się wydajesmile
                                                  • ilza7 Re: 28.12.12, 12:43

                                                    Słyszałam ostatnio niesamowitą historie. Moja koleżanka urodziła dzidziusia, mimo że wcześniej miała 3 poronienia. Wyobrażcie sobie że tak się zaparła że przy czwartej ciąży pod opieką lekarki i CAŁĄ CIĄŻE leżała plackiem, łącznie z siusianiem do nocnika. Jej tata miał wolne, zamieszkał z nimi i się nią opiekował i jej wszystko podawał. Dopiero od połowy ciąży robiła lekkie spacerki żeby odleżyn nie dostać, a ostatnie miesiące leżała już w szpitalu. No i zawzięła się i się udało i wreszcie donosiła i mają piękną córeczkę smile Jestem pełna podziwu dla takiej determinacji.

                                                    U mnie oczywiście okres przyszedł dzień przed Wigilia. W łazience byłam twarda, ale godzinę później ni stąd ni zowąd na parkingu idąc po choinkę się poryczałam. Mój mąż jest cudowny i na szczęście mnie pocieszył i mówi że głuptas jestem że dopiero się zaczęliśmy starać a ja już się tak denerwuje i że w sumie nie jesteśmy jeszcze tacy starzy i czy będziemy mieć dziecko teraz, za miesiąc czy za rok to nie ma różnicy. Ale wiecie jak to jest jak się człowiek co miesiąc nastawia, mimo że nie chce i znacie to rozczarowanie... eh! No nic, intensyfikujemy starania i przechodzimy na styczniowe testowanie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka