Temperatura: Rano a Wieczorem

13.12.12, 18:59
Dziewczyny.
Zakładam wątek, bo nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi.

Czy orientujecie się jaka może być różnica (maksymalna lub średnia) bomiędzy temperaturą zmierzoną rano a wieczorem.
Czy moze to być różnica, np: aż o 0,7 *C ?

Cholera! Złapało mnie Mega uderzenie gorąca wyglądam jak burak, mam wrażenie, że zaraz spłonę i zastanawiam się czy mnie jakaś grypa łapie czy co? Czuję się bardzo dobrze, nic mnie nie boli i nic mi nie dolega (nie licząc incydentu biegunkowego dziś uncertain )nie mam kataru, a wciąż od ponad godziny czuję, że się spalę z gorąca, aż mnie szczypię poliki!

Rano miałam 36,8*C a teraz 37,53*C.
    • koralik00 Re: Temperatura: Rano a Wieczorem 13.12.12, 20:01
      Ja mam bardzo czesto tak w fazie lutealnej zwlaszcza w polowie, czuje sie caly czas jakbym miala stan podgoraczkowy, policzki mnie pala i jestem ogolnie cala rozgrzana - przyznam ze to strasznie uciazliwe. Pamietam ze z dwa cykle temu tak sie bawilam termometrem rano i wieczorem i roznica w temperaturze byla bardzo duza t
      • jessica1986 Re: Temperatura: Rano a Wieczorem 13.12.12, 20:30
        dzięki za odpowiedź koraliku, czyli takie wahania temperaatur o 0,7*C, to nic wielkiego?
        Raczej standard?
        No to już jestem spokojniejsza smile w ogóle już czuję się lepiej. To było jakieś jednorazowe, zeshizowałam się trochę, bo nigdy takich uderzeń nie miałam! A może przekwitam big_grin hehehe - żarcik.
        Spokojnej nocki~!
        • kopciuszek126 Re: Temperatura: Rano a Wieczorem 13.12.12, 20:54
          jessico moja koffana wink
          widzę,ze wreszcie doświadczasz tego co ja już mam od momentu kiedy zaczelismy się starać-tak od lutego czuje wyraźne uderzenia gorąca!!!normalnie idzie się zapalić i w lutealnej i pierwszej faziec yklu mam zawsze wysokie tempki, dopiero przed owulka maleja i czuję się lepiej wink
          ja też eksperymentowłam z termometrem i rano np. miałam 37,1 a wieczorem dopiero jak odpoczęłam i się polożyłam-37,3 a w dzien sięgało do 37,5 więc nie ma się co sugerować,ale powiem Ci, że wszystko mozliwe u Ciebie-fasolka wink bo Ty raczej z niskotemperaturowych jesteś no nie?
          A ja dziś mam 7 dc i o dziwo doznałam szoku podczas kąpieli zbadałam szyjkę a ona się otwiera i wyciągnelam "gluta wink" czyli zaczyna się płodny śluz-nigdy wczesnie tak nie miałam!!!SZok!!!!!!!!!!!no i wczoraj podczas seksu mialam ból lewego jajnika-pierwszy raz od ponad pół roku chyba lewy szykuje się do owulacjji wink))mam taką nadzieję-może z niego zaskoczy winkDaj Boże!!!!a Mężusia w domu nie ma-wyemigrował do naszego domku wink i pewnie do matki.a ja kochana dziś zmienilam fryzurkę wink ii się bardzo cieszę winkpierwszy raz od kilku lat...każdy fryzjer się bał mi ściać włosy bo mam grube,gęste i takie za ramiona a teraz mam scięte na "Boba wink"może zmiana fryzurki przyniesie mi fasolkę wink
          A no i nie pisalam-wczoraj się dowiedzialam,że bratowa męza jest w ciaży w 3 mies. zaszła od razu po ślubie-a tak mówiła mi,ze nie chce od razu mieć dzieci bo ma jeszcze rok studiów-oszustka jedna!!!!tak mie to wpieniło,że szok!!!nie lubię,nie nawidzę jak ludzie tak kłamią!!!ja się jej zwierzyłam,a ona tak kłamała mnie podczas rozmowy...a dziś moja siostra cioteczna-fryzjerka-powiedziała,ze jej bratowa (żona mojego brata ciotecznego) jest w ciaży z drugim dzieckiem i ma rodzić na początku czerwca.
          Jessiko nie na darmo śnil mi się ten bocian!!!!tylko tu nie chodzilo o powiększenie mojej-jako mojej rodziny,a powiększa się rodzinka męża brata i mojego brata ciotecznego ,a siostra cioteczna rodzi pod koniec grudnia i oczekuje juz maleństwa wink
Pełna wersja