Hashimoto - jak to działa?

12.08.13, 11:58
Może któraś z bardziej doświadczonych dziewczyn rozumie jak to funkcjonuje? Hashimoto i w ogóle niedoczynność obniża płodność, ale w jaki sposób?

Czy chodzi o to, że jajeczko nie może się zagnieździć? Czy źle dojrzewa? Czy może dochodzi do bardzo wczesnych poronień?

Moja endo wyjaśniła mi tylko, że na niedoczynności organizm chodzi na zwolnionych obrotach i wszystko wolniej funkcjonuje. Ale to niewiele wyjaśnia. Mam bardzo regularne cykle, za każdym razem 11 wyższych temperatur, owu potwierdzona przez usg. No to jak ta hashimoto blokuje zajście w ciążę?
    • babybump Re: Hashimoto - jak to działa? 12.08.13, 19:05
      Wejdź na forum Hashimoto, tam Ci 'eksperci' odpowiedzą.
      Ja Ci odpowiem, jak laik. Staraliśmy się 2 lata i 4 miesiące. Cały czas wiedziałam, że mam niedoczynność, niestety okazało się, że słabo leczoną. Po dokładnie dwóch latach okazało się, że mam Hashimoto (nowa lekarka). No i po 4 miesiącach od wdrożenia nowego leczenia zaszłam w ciążę.
      Zacznę może 'od końca'. Hashimoto to choroba autoimmunologiczna. Czyli jakby 'atakuje' ciała obce w organizmie. Czyli 'atakuje' też zarodek, co powoduje poronienia. Może tak być, ale nie musi.
      Niedoczynność rzeczywiście spowalnia wszystko w organizmie, ale wpływa też na wszystkie inne hormony, w tym płciowe. Szczególnie na progesteron (niezbędny do zapłodnienia i utrzymania ciąży), oraz prolaktynę (wysoka prolaktyna hamuje owulację). Poza tym obniża poziom żelaza oraz wapnia w surowicy. Oba elementy niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu (oraz poziomu Ft3 i Ft4).
      Ja mierzyłam temperaturę i zawsze miałam wyraźny skok oraz 11-13 dniową fazę lutealną. Mimo tego, na usg nie zawsze pęcherzyk pękał (syndrom LUF najpewniej spowodowany niedoczynnością). Początkowa faza wykresu miała też tzw 'zęby rekina', co świadczy o niedoczynności. Po wdrożeniu prawidłowego leczenia, pierwsza faza nagle zamieniła się w płaską linię.
      Jeszcze raz polecam Ci forum Hashimoto oraz bardzo dobrego lekarza!
      A jeśli znasz angielski, to polecam tą lekturę:
      www.amazon.co.uk/Your-Thyroid-How-Keep-Healthy/dp/190514010X/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1376327069&sr=8-1&keywords=thyroid
      Wyjaśnie jak tarczyca wpływa na CAŁY organizm.
      • mmagda85 Re: Hashimoto - jak to działa? 13.08.13, 09:09
        Dzięki bardzo za odpowiedź. Jesteś może z Wrocławia? Jeśli tak to może poleciłabyś mi lekarza.?

        Ja czuję się trochę pogubiona, bo niedoczynność zdiagnozowałam sobie sama (ginekolog i lekarz pierwszego kontaktu uspokajali, że tsh 3,5 jest ok) i przestałam ufać lekarzom. Endokrynolog zdiagnozowała Hashimoto i dała hormony, ale nie kazała robić ani ft3, ani ft4, ani prolaktyny, ani usg. Normalnie zaufałabym lekarzowi, ale teraz mam wątpliwości i nie chcę już tracić więcej czasu.
        • rosa_83 mmagda85 28.08.13, 09:00
          Hej. ja jestem z wrocławia. Hashimoto zdiagnozowano u mnie w 2005 roku. Do prawidłowej diagnozy potrzebne jest nie tylko tsh, ft3 i ft4, ale jeszcze antyTPO i usg tarczycy.
          Można z tym życwink tsh 3,5 to nie tragedia smile ja miałam ponad 20 w trakcie diagnozowania. Teraz waha się od 0,7-1,5.
          W pierwszą ciążę zaszłam po 2 latach starań, z tym że z tarczycą było wszystko ok....
          Teraz staram się już znowu 2 lata i nic sad

          Ja chodzę od kilku lat do dr Agaty Skalskiej - przyjmuje w lux medzie na dominikańskim. Ale jak się wczoraj zapisywałam na kontrolę to terminy są na październik. Ma też swój prywatny gabinet chyba w oławie(?) ale nie dam sobie ręki uciąc czy akurat tam.
          pozdrawiam
          • mmagda85 Re: mmagda85 28.08.13, 09:40
            Dzięki za informację,. Ja byłam u dr Man-Widerskiej - taka starsza pani dr, ale właśnie nie zrobiła mi ani usg, ani ft3, czy ft4

            pod koniec września jestem umówiona do innego lekarza na nfz (jakimś totalnym cudem) więc będę miała konsultację drugiego lekarza, może zrobi mi usg, a jak nie to pójdę do kogoś jeszcze.

            Jak dobrze rozumiem to po zdiagnozowaniu hashimoto jeszcze nie udało Ci się zajść w ciążę?
            • 200mm Re: mmagda85 05.09.13, 11:11
              Hej, ja też mam, co prawda małą niedoczynność, ale mam Hashimoto.
              Do zdiagnozowania najważniejsze są tak naprawdę aTPO, ft4, TSH i czasem usg (ja nie mam wola, wręcz mam mikro tarczycę, ale tak czy siak miałam aTPO ponad 400, przy normalnie wyglądającej tarczycy).
              Odkąd zaczęłam leczyć tarczycę wyniki się poprawiły (TSH oscyluje koło 1, aTPO między 150-200). Ostatnio zaczęliśmy myśleć o drugim dzidziusiu, ale mam ostatnio ostry PMS i dziwny okres. Poszłam do ginekologa, zlecił mi badania i wyszło, że mam niski progesteron i strasznie wysoką prolaktynę po obciążeniu (skok 20x). Dostałam tabletki, mam je łykać 3 miesiące. Czy pomogą? Obysmile
              • rosa_83 Re: mmagda85 05.09.13, 21:35
                Hashimoto odkryto u mnie w 2005 roku. Córa urodziła się w 2011. Starałam się prawie 2 lata. Ale to nie hashi było powodem, bo tarczyca, wyniki były idealne. przyczyny tak długich starań nie znaleziono.
                Teraz o kolejną ciążę staramy się już x miesięcy. ale po porodzie było i poporodowe zapalenie tarczycy i różne cuda się z nią działy. Dopiero od kilku tygodni jest doprowadzona do normy.
                z tego co się orientuję to na nfz musisz dodatkowo zapisac sie na usg. sami z siebie nie robią.
                Przy tej chorobie dobry lekarz (taki który NIE patrzy tylko na wynik tsh) to podstawa.
                Powodzenia
Pełna wersja