No i już wiem nad czym trzeba popracować...Odebrałam wyniki i lekarz stwierdził, że ilość ok ale z jakością gorzej. Czeka nas leczenie. Z jednej strony się cieszę, bo może w końcu przerwiemy to złe pasmo...a z drugiej martwię się ile trwa takie leczenie...Dziewczynki jeśli macie w tej kwestii doświadczenie to napiszcie, jakie to leki i ile może to potrwać.
U nas wyszły następujące problemy (w nawiasach normy):
plemniki progresywne (A+B)- 25% (32% i więcej)
ruchliwość (progresywne i nieprogresywne)- 60% (poniżej 60%)
morfologia plemników- 3% (4% i więcej)
Moim zdaniem nie jest tak źle ale nie znam się na tym. Byłabym wdzięczna za wasze sugestie i info. Mąż w przyszłym tygodniu idzie do lekarza po recepty i powalczymy...
A tak z innej beczki, jak myślicie, czy te wyniki mogą wskazywać powód moich poronień?
Dzięki za wszelkie info i pozdrawiam