Dodaj do ulubionych

Coś mnie trafi(pi)!!!!

08.03.05, 11:18
Mam juz dość - nie wiem dlaczego akurat dzisiaj ale mam ochotę gryźć ściany.
Puszczają mi nerwy - wiem, użalanie nad soba nic tu nie da - ale właśnie
dowiedziałam się że moja szwagierka jest znów w ciąży ( 23 lata i ma juz
cudownego 2-letniego Olafka, którego uwielbiam tak że z czułości mogłabym go
zjeść).Bardzo sie cieszę ich szczęściem , naprawdę ale z drugiej strony tak
mi smutno , tak mi "pojedynczo" że chce mi się wyć!!!Planowałam, że to moja
wymarzona Emilka bedzie następna w rodzinie. Męża mam kochanego, wspaniałą
rodzinę, dobrą pracę i podobno ładny dom - a ja jestem taka "wadliwa" -
wiecie, sama sobą jestem zmęczona -powoli z obserwowaniem swojego organiznmu
dochodzę już do paranoi-wszystko to dla mnie objawy ciąży i zarazem objawy
jej braku. Na dodatek tyje w tempie geometrycznym i dziś rano znow nie miałam
co włożyć - widzę jak na mnie patrzą znajomi zdziwieni( a moja szczupła
siostra schudła jeszcze bardziej tzn z 50 na 48 kg). A ja walcze żeby zjechać
poniżej 70 kg bo mi gin kazał. Tylko jak się stresuje to jem. Nie wiem czemu
to piszę może dlatego ze mi tak źle - przynajminiej to wyrzucę z siebie. na
razie
Obserwuj wątek
    • pszczolka2 Re: Coś mnie trafi(pi)!!!! 08.03.05, 11:23
      Wiem co czujesz. Bardzo często tak jest, kiedy dowiadujemy się o ciąży kogoś
      dla nas bliskiego i mówimy sobie, Boże dlaczego to nie Ja...?
      Ale tak niestety jest, nic i nikt tego nie zmieni.
      Musisz być silna i wierzyć w to, że nadejdzie Twój dzień kiedy będziesz mogła
      ogłosić całemu światu o II tłustych krechach na teście, czego życzę z całego
      serca. A jeżeli chodzi o zmeczenie to masz do tego pełne prawo. Powodzenia.

      Pozdrawiam,Ola
      33 cykl starań (w tym trzeci "odpoczynkowy"smile
    • tromysza Re: Coś mnie trafi(pi)!!!! 08.03.05, 11:23
      Ej annabal, czy ja będe oryginalna jak powiem: nie fiksuj się. Zobacz, masz
      tyle fajnych rzeczy. Na dziecko też przyjdzie pora. Nie wpadaj w obsesje, bo to
      tylko oddala cię od celu. Doskonale Cię rozumiem. Ale musimy pracować nad sobą.
      Skoro masz schudnąć- zrób to. Cudowna myśl. Odżywiaj się zdrowo, ćwicz. A
      Emilka wie lepiej, kiedy przyjść.
      Wiesz, ja też miałam obsesję. A teraz kompletnie się wyluzowałam- zajęłam
      innymi rzeczami, rzadko wchodzę na forum. I dobrze mi z tym- wreszcie mam
      poczucie, ze kontroluje swoje emocje. Nie możemy wpłynąć na to, kiedy pojawi
      się dziecko. Ale możemy wpłynąć na to co się dzieje w związku z tym. Obsesja na
      jakimkolwiek punkcie jest po prostu niebezpieczna. Spokoju, kochana więcej,
      spokoju.
      Nie jesteś wadliwa. Co to w ogóle za stwierdzenie!!!!!!!!
    • sabi35 Re: Coś mnie trafi(pi)!!!! 08.03.05, 11:28
      Na wszystko jest rada smile)))
      Odstresuj się, nie zawsze można wszystko w życiu zaplanować. Pomyśl, ile rzeczy
      możesz jeszcze zrobić, nie mając dziecka na głowie (przez porównanie ze
      szwagierką). Ty też będziesz miała swoje. Do tego czasu korzystaj z życia,
      naucz się czegoś nowego. Ja np. tańczę salsę i uczę się hiszpańskiego.
      Na nadwagę: Dieta South Beach (polecam, wcale się nie głoduje), właśnie ją
      przetestowałam i mam figurę jak marzenie wink Do tego sport (siłownia), a
      ponieważ w tej diecie je się dużo białka mięśnie przyrastają jak na drożdżach.
      Od razu poprawi ci to samopoczucie. Chętnie ci doradzę co i jak.
      Kupisz sobie kilka nowych ciuchów, fryzjer.
      Bądź szczęśliwą kobietą a nawet się nie obejrzysz, jak zostaniesz szczęśliwą
      mamą. Trzymaj się!!!
      • annabal Dzięki 08.03.05, 11:57
        Nie wiem czy mi lepiej - ale rozśmieszyła mnie samą ta "Wadliwość " o której
        napisałam wczesniej - jak myślice - może to wada psychiczna?( o mój biedny
        mąż!!) - patrzac na moje niezrównoważenie psychiczne jest duże
        prawdopodobieństwo ze to jednak z moją psyche coś nie tak - no cóż, trudno. A
        swoją drogą kochane jesteście i wiem że macie rację - tylko jak mam się sama o
        tym przekonać? - chcę miec nadzieję że się ułoży a z drugiej strony boję się ją
        mieć - bo co jak jednak się nie uda?Widze to po kazdym kolejnym teście-nawet
        nie chce robić sobie nadzieji bo czuję strasznie nawet bez niej gdy wychodzi ta
        przeklęta jedna kreska. Ale diety mogę spróbować - od czegoś muszę zacząć -
        gdzie mogę poczytać na jej temat???
        • sabi35 Re: Dzięki 08.03.05, 12:11
          Ja ją znam z Twojego Stylu, ale możesz sobie kupić książkę (Dieta South Beach
          Agatston). Na początku, przez 2 tygodnie nie można jeść żadnych węglowodanów i
          tłustych rzeczy (ale inne rzeczy do woli). Na początku jest trochę ciężko (2-3
          dni) bo nie można jeść chleba, ziemniaków, owoców, makaronu itd. Ale szybko się
          do tego przyzwyczajasz. I przez ten czas chudniesz 4-6 kg. Nie będąc głodna!
          Druga faza jest bardziej łagodna. I trwa tak długo, aż osiągniesz idealną wagą
          (ja już ją mam po 2 tygodniach wink))) i pozbyłam się tłuszczu na brzuchu i w
          talii, reszta bez zmian wink. Zgłoś się, jeżeli będziesz chciała wiedzieć coś
          więcej.
          • annabal Re: Dzięki 08.03.05, 12:26
            Droga Sabi - dziękuję, poszukam na necie - a jak nie to będe szukać w
            księgarniach - no cóz w moim przypadku 2 tygodnie to o wiele za mało - mam co
            najmniej 15 kg nadwagi (160cm i 74kg)- ale masz rację - muszę się brać za
            siebie -swoją drogą z fryzjerem tez trafiłaś - ja poprostu z tego wszyskiego
            nie mam ochoty o siebie dbać - nie czuję się atrakcyjna jako kobieta ( ostatnio
            każda płodna kobieta jest dla mnie o wiele atrakcyjsza niż ja) i ubzdurałam
            sobie że przecież najważniejsze jest to że nie mogę zajść a reszta się nie
            liczy - no i sa skutki - depresja, nadwaga, zaniedbanie., tylko że po co się
            starać jak nie ma tego najwazniejszego? Poprostu mi nie zależy - jestem
            niestety z tych co wyznają zasadę wszystko albo nic - z tego wynika że jestem
            właśnie na etapie "nic" - spróbuję, ale nie wiem jak będzie. Pozdrawiam was
            dziewczynki gorąco - oby nam się udało.
            • sabi35 Re: Dzięki 08.03.05, 13:40
              No to do roboty. Będę pytać o postępy.
              Według tej diety powinnaś osiągnać swoją wymarzoną wagę w ciągu ... 3 miesięcy,
              pomyśl jak super będziesz wyglądać w bikini na wakacjach!
              A piękna masz być dla siebie i dla męża. Dziecko jest owocem miłości dwojga
              ludzi, gdyby tak nie było, to byśmy chodziły do banku nasienia wink))
              Najważniejszy teraz dla ciebie jest twój związek i ty sama. A dziecko to bardzo
              fajny (ale czasem męczący) etap w twoim życiu, a nie jego cel. Dziecko to nie
              tylko słodki niemowlaczek jak z reklam, ale też pryszczaty wyrostek w wieku
              dojrzewania, albo pyskaty smarkacz, który właśnie odkrył znaczenie słowa "nie".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka