portalegre
27.04.05, 10:30
Od wielu lat miałam przed @ brunatne plamienia, oczywiscie w naiwnosci swojej
myslalam, ze to normalne, a jak wiadomo to oznacza niedobor progesteronu.
I nagle, od momentu, kiedy 7 miesciecy temu rozpoczelismy starania (jak na
razie bez rezultatu) - zniknely jak ręką odjął... Dziwne, prawda? Bo co się
właściwie zmieniło - nic, a jednak zniknęły, nagle po wielu latach. Czyżbym
więc jednak zachodziła w ciążę?
To jeszcze nie wszystko. Miałam badany w 22 dc. progesteron i wyszedl niezly -
20. Mimo to ginka zalecila wraz bromkiem takze duphaston od 15 do 25 dc. I
po 3 cyklach z tymi lekami plamienia wrocily, choc bardziej skape niz byly
kiedys. Czyli progesteron dobry, dodatkowo duphaston, ale plamienia
wystepuja nadal - dlaczego?
Jesli cokolwiek wiecie w tym temacie, prosze dajcie znac. Na tym forum mozna
niejednokrotnie dowiedziec sie wiecej niz od lekarza, ktorzy z reguly maja
malo czasu i slabo wczuwaja sie w temat.
Pozdrawiam.