natala110 16.12.05, 19:13 staramy sie od 7 cykli i nic. nie mam sily juz sprawdzac kiedy sa te dni plodne a kiedy nie... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anolia Re: stres 16.12.05, 21:22 nie masz siły ale powinnaś...wkońcu zaskoczy....trzeba się wyluzować ja wiem że łatwo się mówi ale to naprawdę pomaga zajść w ciążę Odpowiedz Link
kocio-kocio Re: stres 16.12.05, 21:52 Sprawdzaj sprawdzaj. Bo jak w końcu trafisz do lekarza, to pierwsze o co poprosi to zapisy temperatur. Odpowiedz Link
dragica Re: stres 16.12.05, 23:10 tzn ze jak ja nie sprawdzam, bo np nie mam czasu rano, zapominam itd mam od razu mniejsze szanse?to jest wg mnie dodatkowe stresowanie Odpowiedz Link
kocio-kocio Re: stres 17.12.05, 12:49 Nie mówię, że masz mniejsze szanse! Możesz mierzyć i nie inerpretować, tylko zapisywać. Lekarz, zanim zacznie leczyć ewentualne dolegliwości, chce sprawdzić czy jest owulacja, czy progesteron jest w nomie itp. Na bieżąco może zbadać tylko aktualny cykl. Dlatego prawie zawsze prosi o wykresy z 3 cykli. Głupio czekać z leczeniem 3 miesiące, prawda? Odpowiedz Link
dragica Re: stres 17.12.05, 13:04 no tak...tylko-chyba nie ma sensu leczyc nieplodnosci po 2 nieudanych cyklach...bo to jeszcze nieplodnosc nie jest Odpowiedz Link
sineira Re: stres 17.12.05, 09:58 Nie sprawdzaj, przestań o tym myśleć, wyluzuj. Wiem, łatwo mówić. Ale takie nerwowe napięcie tylko utrudnia starania, naprawdę! 7 cykli to przecież nie tragedia, średnia starań to podobno półtora roku. Potrzebujesz wakacji. Odpowiedz Link
dragica Re: stres 17.12.05, 13:05 niektorzy lekarze mowia, zeby sie martwic po 2 latach...niektorzy po roku...tutaj, w watku-7 miesiecy...moze wiec lepiej zrobic nadania-hormony, monitoring... Odpowiedz Link
100ania Re: do dragici 17.12.05, 13:46 Nie bardzo rozumiem, po co udzielasz się na tym wątku udzielając "dobrych rad", a jednoczesnie wyśmiewasz dziewczyny w Klubie Matek Wyrodnych "legendarna tempka dragica 16.12.05, 23:12 + odpowiedz forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=33604731&a=33604731 od kogo lekarz ządał wykresów jakichs???jstem chyba jakas zla, bo nie pakuje sobie termometru do roznych otworow,a chce miec dziecko" Piszesz również na tamtym forum coś takiego: "Plskie Tow. ginekologiczne pisze, ze badanie BHcg zaleca siew szczegolnych przypadkach...tak jak test ciazowy powinno sie robic po terminie miesiaczki..." A oto Twoje wypowiedzi sprzed kilku dni: " chyba 2 kreski dragica 28.11.05, 08:38 + odpowiedz w piatek, w 21 dc zrobilam test.i -blada druga kreska, bardzo blada ale jest...nie za wczesnie? Odpowiedz Link
kocio-kocio Re: do dragici 17.12.05, 13:51 A może to rozdwojenie jaźni? Ja nie mam zwyczaju pisać o czymś, o czym nie wiem. Staram się 8 cykl. Byłam u dwóch lekarzy, powtarzam LEKARZY, z prawdziwego zdarzenia, zajmujących się niepłodnością. Pierwsze pytanie, po usłyszeniu, że to któryśtam cykl starań brzmiało: Czy mogę zobaczyć wykresy? Koniec: więcej z Panią Dragicą rozmawiać nie będę. 100ania! dzięki za czujność! Odpowiedz Link
100ania Re: do dragici 17.12.05, 13:58 Wykresy robiłam po trzech cyklach. Na wyraźne polecenie lekarza. Dlatego właśnie nie uważam tego za powód do żartów. Odpowiedz Link
dragica Re: do dragici 17.12.05, 14:12 e, Kochana moja.... widzisz - tez sie staram, tez mam problemy....niestety, ma za soba kilka niepowodzen-dlatego balam sie ciazy biochemicznej...dlatego, ze mialam bardzo skomplikowane cesarskie ciecie, i-chce dziecka-ale boje sie, bo ciaza moze byc dla mnie bardzo ryzykowna...betaHcg-mialam zalecenie od lekarza... temperatury nie mierzylam nigdy... widzisz-to forum traktuje jako pewna forme pomocy...podpowiedzi... nie rozumiem jednego-po podaniu bardzo lakonicznej wypowiedzi-nie moge, staram sie-nie potrafi ci nikt odpowiedziec - wydaje mi sie, ze jednak lekarz wie najlepiej... powiedzialam tylko,zapytalam-czy jk nie mierze, to mam mniejsze szanse na zajscie w ciaze...nie bylo to zlosliwe... przytaczasz moje wypowiedzi-fajnie - ale - nie znam Cie, nie wiem kim jestes, jaka jestes - moje pytania byly raczej skierowane do osob, ktore maja podobne problemy - a wiem, ze jest ich tutaj duzo... smieszy mnie wymyslanie roznych jednostek chorobowych-smieszy mnie bycie madrzejszym od kazdego lekarza... czy zdrowa kobieta i zdrowy mezczyzna, zaczynajac starania o dziecko powinni od razu biec na badania nasienia, na badania na zespol antyfosfolipidowy, na beta Hcg co 2 dni???? czytajac to forum sama zaczelam wierzyc, ze nie moge miec dzieci...raz przeczytalam wypowiedz - mniej wiecej tego typu - staramy sie 2 miesiace, czy miesiac, i nic, ale teraz juz wiem, ze nie jest tak latwo zajsc w ciaze... walka, walka... wspolczuje osobom, ktore cierpia na nieplodnosc i bezplodnosc.rozumiem ich bol, az za dobrze. ale nie rozumiem wymyslanie i wmawianie sobie, ze zajsc w ciaze moga tylko wybrancy. wiem, nie musze czytac tego forum...ty nie musisz na mnie zwracac uwagi.nawet sobie mnie ustaw jako nieprzyjaciela. pozdrawiam Ewa mama Aniolka Jovana (24.06.2005)Aniolek Jovan Odpowiedz Link
dragica Re: do dragici 17.12.05, 14:15 i jeszce jedno koffana moja- nie oczekuje wspierania...nie oczekuje niczego od nikogo... pisalam co mnie smieszy...na krotka chwile pomyslalm, ze fajnie jest tutaj...i jak raz napisalam-sa 2 blade kreski-ktos mnie wbil w ziemie stwierdzeniem-nie ciesz sie, ja tak mialam i poronilam...wtedy sobie pomyslalam - chyba ta radosc wzajemna jest nieco falszywa...bo co ma sie jej udac, a mnie nie... na KWM nikt nie kpi z problemow drugich-tam sa tez kobitki, ktore mialy i maja problemy - smieszne jest co innego. Odpowiedz Link
100ania Re: do dragici 17.12.05, 14:20 dragica napisała: > na KWM nikt nie kpi z problemow drugich właśnie Ty to robisz Odpowiedz Link
dragica Re: do dragici 17.12.05, 14:25 kochana, nie kpie... napisalam tylko - sprobuj sie wyluzowac.i nie myslec o temperaturze, sluzie. powtarzam, jak mnie nie rozumiesz-SMIESZY MNIE CIAZOWA OBSESJA.pisalam na KWM , ze smieszne jest-1-2 cykle-nie ma ciazy-o matko-jestem nieplodna.wlasnie to utrudnia zajscie w ciaze...niejeden lekarz podkresla znaczenie psychicznego czynnika w pomyslnym staraniu sie o ciaze... Aniu, ja nie pytalam na forum-nie moge zajsc-dlaczego...ja sie chcialam z kims podzielic roztrka, ale bez oczekiwania na wszytskowiedzaca odpoeidz.tak jak autorce watku tyko chcialam poradzic-nie denerwuj sie , sprobuj sie wyluzowac.i od razu-gromy na mnie, bo nie namawiam do wykresow... Aniu-zauwazylam, ze osoby , ktore sa na KWM ty bys najchetniej wyklela...jakas klatewke rzucila...nie kazdy musi przyjac klasyczny czy tez wg Ciebie jedyny prawidlowy styl zycia. Odpowiedz Link
100ania Re: do dragici 17.12.05, 14:30 Nie rzucam klątwy na KMW. Wręcz przeciwnie, czytam codziennie. Nie po to, żeby drwić, wciąga mnie to. Różni ludzie zadają różne pytania, kwestia psychiki i podejścia do życia. Nie narzucam moich poglądów, a jedynie je wyrażam. Chcesz pokazać coś śmiesznego dziewczynom z KMW, pokazuj im np. takie rzeczy smyki.pl/domeny/smyki.pl/wikii/index.php?op=arch&yr=2005&mn=11 I też nie twierdzę, że każdy ma się z tego śmiać. Odpowiedz Link
dragica Re: do dragici 17.12.05, 14:33 wiesz...fajna strona, ale-czy po urodzeniu dziecka caly swiat ma sie sprowadzac tylko do dzieci???byl kiedys taki watek, tez byla klotnia...sa tez inne smieszne rzeczy...kwestia gustu, wyboru itd... Odpowiedz Link
100ania Re: do dragici 17.12.05, 14:39 I znowu się nie rozumiemy. Ja nie powiedzialam (nie napisałam), że jedynym tematem do rozmów są dzieci. Strona, którą Ci pokazałam jest jedynie przykładem tego, że można śmiać się nie robiąc nikomu krzywdy. "Pierwsza prezerwatywa z Biedronki" śmieszy mnie. Takie rzeczy też potrafią mnie rozśmieszyć: republika.pl/bartaz666/test.html nie tylko dzieckiem żyję! Odpowiedz Link
dragica Re: do dragici 17.12.05, 14:44 nie wydaje mi sie, ze KWM robi komukolwiek krzywde...nie obrzilam nikogo, bynajmniej nie celowo...wazne jest zdrowe podejscie do niektorych spraw...czytanie postow typu-jak sie zachodzi w ciaze, 3 miesiace temu byl stosunek, testy negatywne, a ja nie wiem czy jestem w ciazy czy nie, dzien po stosunku zrobilam test - to jest dziwne...ja swietnie rozumiem chec posiadania dziecka.ja tez chce. ale - wszystko ma swoje granice Odpowiedz Link
100ania Re: do dragici 17.12.05, 14:50 No i tu się zgadzamy. Ja tylko chcę Ci uświadomić, że zakładając wątek "legendarna tempka" tak naprawdę chciałaś ośmieszyć coś, co śmieszne nie jest. Śmieszne może być określenie "tempka", ale czynność polegająca na mierzeniu temperatury śmieszna nie jest. Jest potrzebna i pomocna każdemu, kto widzi w tym sens. Odpowiedz Link
dragica Re: do dragici 17.12.05, 14:55 legendarna tempka...nie osmieszyc-smieszy mnie jedynie slowo tempka.i jak juz mowilam-mierzenie jej obsesyjnie.jakiekolwiek zawachanie temperatury-od razu stres-i problem gotowy.mierzyc-ok, jesli ktos chce,musi, ma taka potrzebe...smieszy mnie, ze czasem mozna odniesc wrazenie, ze w ciaze zachodzi sie od mierzenia temperatury. Odpowiedz Link
100ania Re: do dragici 17.12.05, 14:59 od mierzenia - nie, ale z mierzeniem może być łatwiej. Może też być pomocne w wykryciu pewnych problemów. I tylko o to chodzi. Odpowiedz Link
dragica Re: do dragici 17.12.05, 15:02 pomocne sa tez badania hormonow, i wiele innych rzeczy...znam ludzi, ktorzy 9 lat nie mogli miec dziecka. zrobili wszystkie mozliwe badania, wykresy, przejechali pare tysiecy km poszukujac dobrego lekarza...i na koncu udalo sie- problemem byla psychiczna blokada... Odpowiedz Link
vibe-b Re: do dragici 17.12.05, 15:22 dragica napisała: > pomocne sa tez badania hormonow, i wiele innych rzeczy...znam ludzi, ktorzy 9 > lat nie mogli miec dziecka. zrobili wszystkie mozliwe badania, wykresy, > przejechali pare tysiecy km poszukujac dobrego lekarza...i na koncu udalo sie- > problemem byla psychiczna blokada... Ja przepraszam ze sie wtracam miedzy wodke a zakaske... Dragico, badania hormonalne kosztuja i to slono, zas mierzenie tempretaury to wydatek 3 zl (termometr). Nie widzisz roznicy? Psychiczna blokada...no tak, ale psychicznej blokady na komende sie nie da zniwelowac. Odpowiedz Link
dragica Re: do dragici 17.12.05, 16:04 chocby podstawowe badania..przeciez taka prolaktyna potrafi bardzo utrudnic zajscie w ciaze...i jesli ktos stara sie bardzo dlugo, to lekarz raczej na pewno zleci takie badanie. i wtedy pwiemy mu-ja mierze temperature, hormonow robic nie bede? Odpowiedz Link
100ania Re: do dragici 17.12.05, 16:38 Poddaję się. Dyskusja z Tobą nie ma sensu. Ty w ogóle rozumiesz o czym my do Ciebie piszemy? Odpowiedz Link
dragica Re: do dragici 17.12.05, 17:28 Aniu100-NIE JESTEM SUPERMATKA WIEC NIE ROZUMIEM...czy wy mnie rozumiecie??? 7 cyklow staran-tytulowy watek-wiec-nie warto zrobic hormonow i innych badan??? Aniu100 jestes bardzo poprawna, mowisz do mnie kolektywnym JA-cos czegio nie znosze...MY DOBRZY-TY FUJ...jak srednia szkola...bo powiedzialam cos, co nie wspolgra z tym fajnym forum...bo sie na pwno zle staram i na pwno mi sie nie uda... e, rzuc na mnie klatwe... ja osobiscie, jakbym 7 miesiecy sie starala-nie liczylabym tylko na temp.bo jak temperatura nie pomogla w 1,2,3 cyklu-to warto poszukac przyczyn...albo wyluzowac. Aniu100 z Toba dyskusja tez nie ma sensu.pamietam Twoje stwierdzenie, 'ze z miloscis i oddaniem oczekujesmy swoje dzidzi"...nie pasuje tu.czesc Odpowiedz Link
vibe-b Re: do dragici 17.12.05, 16:43 dragica napisała: > chocby podstawowe badania..przeciez taka prolaktyna potrafi bardzo utrudnic > zajscie w ciaze...i jesli ktos stara sie bardzo dlugo, to lekarz raczej na > pewno zleci takie badanie. i wtedy pwiemy mu-ja mierze temperature, hormonow > robic nie bede? Chodzi o to, ze zanim sie zacznie robic drogie badania hormonalne, warto zaczac od bezkosztowego mierzenia temperatury, bo wiele problemow moze byc zdiagnozowanych juz na tym etapie, i wowczas badania hormonalne nie sa niezbedne. Odpowiedz Link
dragica Re: do dragicY - j.pl, Dop.l.p. 17.12.05, 14:29 a a propos testu ciazowego - nie radze nikomu robic przed terminem-bo sama tak zrobilam i nie uniknelam bolesnego rozczarowania...dlatego tez tak napisalam...uczymy sie na bledach, wlasnych, tudziez cudzych. Odpowiedz Link
100ania Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 18:45 "Aniu100 z Toba dyskusja tez nie ma sensu.pamietam Twoje stwierdzenie, 'ze z miloscis i oddaniem oczekujesmy swoje dzidzi"...nie pasuje tu.czesc" Ty na swoje dziecko czekasz bez żadnych uczuć? Z Twoich postów biła w oczy niecierpliwość, żal, że to nie już. Jak już będziesz w ciąży (zdaje się, że upragnionej) nie będziesz kochała swojego dziecka od momentu poczęcia? p.s. czy ja tam na pewno napisałam "dzidzi"? Odpowiedz Link
100ania Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 18:48 W cytowanym przez Ciebie (bardzo zresztą nieudolnie i kompletnie bez sensu) wątku użyłam słowa potomstwo. Sens zdania tam napisanego również do Ciebie nie dotarł. Piszesz, aby w ogóle cokolwiek pisać, nieważne, czy z sensem. Odpowiedz Link
100ania Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 18:50 Na "wyrodnych" piszesz: "• Re: legendarna tempka dragica 17.12.05, 17:42 + odpowiedz poczytalam sobie dla starajacych...oczywiscie, kolezanka z tammtegoz forum nie hce ze mna gadac, bo odbiegam od norm matek polek." Jakich matek polek?! Litości!!! Odpowiedz Link
dragica lepiej przeczytaj wszystko dokladnie 17.12.05, 19:24 od poczatku...osmielilam sie tylko skrytykowac ciagle mierzenie temperatury..a ty piszesz, ze czuje zal, bo nie mam dziecka...ty pewnie tez odczuwasz jakis zal...ale-ja nie ruszam twojego prywatnego zycia...typowe dla kobiet jak ty.przykre.konczmy te dyskusje. Odpowiedz Link
dragica Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 19:10 wiesz, przykro mi, ze sa jeszce takie kobiety jak ty. oczywiscie-CZUJEMY ZAPLODNIENIE juz od pierwszej chwili, o potomstwo, niczym lwice, walczymy juz od momentu wtargniecia plemnika do komorki jajowej... Aniu-zastanow sie o czym ty piszesz...ty chcesz czytac tutaj tylko to, co sie Tobie podoba, to co jest political corretion w Twoim znaczeniu...cytowalas mnie ty, ja ciebie...powyrywalas moje zdania z kontekstu-ja twoje tez. i widzisz-staram sie o dziecko-ALE NIE ZA WSZELKA CENE.i nie ciesza mnie niepowodzenia innych. wiesz, lepiej sie przyczep madrych panow i pan na innych forach...moge Ci nawet wyslac pelno linkow - zobaczysz, co to jest obrazanie i niekochanie dzieci. Odpowiedz Link
100ania Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 20:44 Bardzo proszę zacytować moją wypowiedź odnośnie czucia zapłodnienia od pierwszej chwili. Ale proszę o cytat dosłowny, nie Twoją własną interpretację. Czy Ty w ogóle czytasz, co ja napisałam, czy Ci się wydaje, że to czytasz. Bo piszesz w taki sposób, jakbyś przeczytała zupełnie coś innego. Odpowiedz Link
100ania Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 20:55 "• lepiej przeczytaj wszystko dokladnie dragica 17.12.05, 19:24 + odpowiedz od poczatku...osmielilam sie tylko skrytykowac ciagle mierzenie temperatury..a ty piszesz, ze czuje zal, bo nie mam dziecka...ty pewnie tez odczuwasz jakis zal...ale-ja nie ruszam twojego prywatnego zycia...typowe dla kobiet jak ty.przykre.konczmy te dyskusje." No cholera przeczytałam. Cały wątek. Gdzie napisałam, że czujesz żal, bo nie masz dziecka? Gdzie poruszam problem, którego sama na tym forum nigdy nie przedstawiłaś? Czepiam się (z pełną premedytacją i świadomością tego co robię) tego, że na siłę próbujesz ośmieszać coś, co absolutnie śmieszne nie jest. Powtarzam jeszcze raz - ostatni. Mierzenie temperatury jest pomocne. Nie wszystkim jest potrzebne. I bardzo dobrze. Ale nie jest śmieszne. I sens ma tylko wtedy, jeżeli robi się to stale przez kilka cykli (czy cyklów - jak to się odmienia?). Odpowiedz Link
dragica Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 21:09 absolutna smieszna jest ta dyskusja.nie rozumiesz mnie i plakac z tego powodu nie bede. smieszne jest slowo tempka i panikowanie.i jeszcze kilka innych rzeczy. ale po co mam to mowic.i tak wiesz lepiej. a propos odmieniania - istnieje podrecznik gramatyki naszego ojczystego jezyka. Odpowiedz Link
dragica Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 21:12 i- co by nie bylo niejasnosci - nieplodnosci nie leczy sie termometrem...jest pomocny, jak mowisz, ale chyba lepiej o to pytac lekarza...i tak jak napisal ktos kidys-nie termometr ale cos innego "powoduje" ciaze.smieszne jest, powtarzam, wymyslanie problemu tam, gdzie go nie ma.i dla mnie, osobisce, okreslone slownictwo. co do wtku tytulowego-tylko p.o.w.i.e.d.z.i.a.l.a.m, ze moze w a r t o sie w y l u z o w a c...i moze sie uda.czego pani zalozycielce watku szczerze zycze. Odpowiedz Link
100ania Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 19.12.05, 08:53 Napisałaś u "Wyrodnych", że w pracy jesteś szefem 14 osób. Jeżeli mówisz do nich tak samo chaotycznie, jak piszesz na forum, to serdecznie im współczuję. A jeszcze bardzie im współczuję, jeżeli to, co do Ciebie mówią rozumiesz tak samo "dobrze" jak to, co do Ciebie napisałam. Jeżeli brakuje Ci argumentów w dyskusji, to przynajmniej nie posuwaj się do wkładania w moją klawiaturę słów, których nigdy nie napisałam. Odpowiedz Link
dragica Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 20.12.05, 11:21 ANIU< JAKA JESTES MADRA I FAJNA>>>>>>>>>>>>>>jeu,jeu...chyba masz problem ze zrozumieniem przekazu werbalnego. jeju,jeju, jaki zwiazek ma moja praca z tym forum????aniu, brak ci argumentow i piszesz BZDURY Odpowiedz Link
dragica Re: stres 21.12.05, 08:38 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=32669937&a=33136483 popatrz na ten post...zobaczysz co oznacza chamstwo.pewnie jestes taka przez swiateczne szalenstwo.papa Odpowiedz Link
rafulka Re: stres 21.12.05, 09:03 No ten post wyjęty przez dragicę z Listopadowego wysiadywania jajka - bardzo mnie ubódł. Cholera, jak jestem niepłodna (póki co) to jedyne co potrafię to strzykać jadem. Ożesz k... mać. To cios poniżej pasa. Aniu nawet Ty to przyznasz jak rozumiem... Odpowiedz Link
100ania Re: stres 21.12.05, 11:49 rafulka napisała: > No ten post wyjęty przez dragicę z Listopadowego wysiadywania jajka - bardzo > mnie ubódł. Rafulko, napisz mi dokładnie, o który post chodzi (najlepiej zacytuj wraz z autorem wypowiedzi), bo klikając w ten link otwiera mi się cały wątek, a nie bardzo mam czas i chęć na czytanie całości. Pozdrowienia. Odpowiedz Link
dragica Re: stres 21.12.05, 11:54 calusek70 napisała: > Przykre to co mówisz...(( Chyba za długo jesteś forumowiczką Niepłodności ,że > > aż tak strzykasz jadem? Odejdź zła kobieto. link otwiera ten cytat Odpowiedz Link
dragica Re: stres 21.12.05, 12:01 • Re: skomasowany atak trolic ))) calusek70 07.12.05, 16:10 + odpowiedz Dziewczęta wracajcie do swoich nabożeństw i robótek ręcznych tudzież donic z paprotkami ... a nie zapomnijcie o swoich berecikach z moheru • Re: Zal mi was mama_kotula 07.12.05, 17:16 + odpowiedz Słodka, może i ty się nie "zniżysz", jak piszesz. Ale koleżanka Całusek owszem niezbyt taka słodka, miła i różowa. Od: calusek70@gazeta.pl Data: 2005-12-07 15:50 Do: mama_kotula@gazeta.pl Temat: flash back rozwiń nagłówek bo po blantach capi z gęby trolico ..... cytaty z listopadowego wysiadywania jajka... Odpowiedz Link
100ania Re: stres 21.12.05, 12:37 Owszem, zgadzam się, że były to paskudne słowa. Tylko nie bardzo rozumiem, dlaczego koleżanka dragica w dyskusji ze mną cytuje słowa, które nie ode mnie pochodzą i wmawia mi, że to ja jestem chamska przed świętami. dragica - naucz się kobieto czytać i wyrażać myśli na piśmie, bo za cholerę nie wiem o co ci chodzi. Odpowiedz Link
dragica Re: stres 21.12.05, 12:45 ANIA NAUCZ SIE I TY.JA CIEBIE O KRETYNIZM JESZCZE NIE PODEJRZEWAM.przypuszczam, ze ci sie nudzi...panienki z tego forum sa ok, choc obrazaja. ty nawet nie zrozumialas CO JEST WG mnie smieszne...i co moge osmieszyc...na pewno nie nieplodnosc... wiesz, mam dosyc ciebie i rozmowy z toba...bo rozmawiac nie bardzo potrafisz...twoje okraglutkie zdnaia nie mowia absolutnie nic.tak zwana nowomowa starankowa.minimum tresci, maksimum formy. Odpowiedz Link