16.12.05, 19:13
staramy sie od 7 cykli i nic. nie mam sily juz sprawdzac kiedy sa te dni
plodne a kiedy nie...
Obserwuj wątek
    • anolia Re: stres 16.12.05, 21:22
      nie masz siły ale powinnaś...wkońcu zaskoczy....trzeba się wyluzować ja wiem że
      łatwo się mówi ale to naprawdę pomaga zajść w ciążę
      • dragica Re: stres 16.12.05, 21:45
        nie sprawdaj.bedzie co bedzie.
    • kocio-kocio Re: stres 16.12.05, 21:52
      Sprawdzaj sprawdzaj.
      Bo jak w końcu trafisz do lekarza, to pierwsze o co poprosi to zapisy
      temperatur.
    • dragica Re: stres 16.12.05, 23:10
      tzn ze jak ja nie sprawdzam, bo np nie mam czasu rano, zapominam itd mam od
      razu mniejsze szanse?to jest wg mnie dodatkowe stresowanie
      • kocio-kocio Re: stres 17.12.05, 12:49
        Nie mówię, że masz mniejsze szanse!
        Możesz mierzyć i nie inerpretować, tylko zapisywać.
        Lekarz, zanim zacznie leczyć ewentualne dolegliwości, chce sprawdzić czy jest
        owulacja, czy progesteron jest w nomie itp.
        Na bieżąco może zbadać tylko aktualny cykl.
        Dlatego prawie zawsze prosi o wykresy z 3 cykli.
        Głupio czekać z leczeniem 3 miesiące, prawda?
        • dragica Re: stres 17.12.05, 13:04
          no tak...tylko-chyba nie ma sensu leczyc nieplodnosci po 2 nieudanych
          cyklach...bo to jeszcze nieplodnosc nie jest
    • sineira Re: stres 17.12.05, 09:58
      Nie sprawdzaj, przestań o tym myśleć, wyluzuj. Wiem, łatwo mówić. Ale takie
      nerwowe napięcie tylko utrudnia starania, naprawdę! 7 cykli to przecież nie
      tragedia, średnia starań to podobno półtora roku. Potrzebujesz wakacji.
    • dragica Re: stres 17.12.05, 13:05
      niektorzy lekarze mowia, zeby sie martwic po 2 latach...niektorzy po
      roku...tutaj, w watku-7 miesiecy...moze wiec lepiej zrobic nadania-hormony,
      monitoring...
      • 100ania Re: do dragici 17.12.05, 13:46
        Nie bardzo rozumiem, po co udzielasz się na tym wątku udzielając "dobrych rad", a jednoczesnie wyśmiewasz dziewczyny w Klubie Matek Wyrodnych

        "legendarna tempka
        dragica 16.12.05, 23:12 + odpowiedz


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=33604731&a=33604731
        od kogo lekarz ządał wykresów jakichs???jstem chyba jakas zla, bo nie pakuje
        sobie termometru do roznych otworow,a chce miec dziecko"

        Piszesz również na tamtym forum coś takiego:
        "Plskie Tow. ginekologiczne pisze, ze badanie BHcg zaleca siew szczegolnych
        przypadkach...tak jak test ciazowy powinno sie robic po terminie miesiaczki..."

        A oto Twoje wypowiedzi sprzed kilku dni:

        " chyba 2 kreski
        dragica 28.11.05, 08:38 + odpowiedz


        w piatek, w 21 dc zrobilam test.i -blada druga kreska, bardzo blada ale
        jest...nie za wczesnie?
        • kocio-kocio Re: do dragici 17.12.05, 13:51
          A może to rozdwojenie jaźni?
          Ja nie mam zwyczaju pisać o czymś, o czym nie wiem.
          Staram się 8 cykl.
          Byłam u dwóch lekarzy, powtarzam LEKARZY, z prawdziwego zdarzenia, zajmujących
          się niepłodnością.
          Pierwsze pytanie, po usłyszeniu, że to któryśtam cykl starań brzmiało: Czy mogę
          zobaczyć wykresy?
          Koniec: więcej z Panią Dragicą rozmawiać nie będę.
          100ania! dzięki za czujność!
          • 100ania Re: do dragici 17.12.05, 13:58
            Wykresy robiłam po trzech cyklach.
            Na wyraźne polecenie lekarza.
            Dlatego właśnie nie uważam tego za powód do żartów.
        • dragica Re: do dragici 17.12.05, 14:12
          e, Kochana moja....
          widzisz - tez sie staram, tez mam problemy....niestety, ma za soba kilka
          niepowodzen-dlatego balam sie ciazy biochemicznej...dlatego, ze mialam bardzo
          skomplikowane cesarskie ciecie, i-chce dziecka-ale boje sie, bo ciaza moze byc
          dla mnie bardzo ryzykowna...betaHcg-mialam zalecenie od lekarza...
          temperatury nie mierzylam nigdy...
          widzisz-to forum traktuje jako pewna forme pomocy...podpowiedzi...
          nie rozumiem jednego-po podaniu bardzo lakonicznej wypowiedzi-nie moge, staram
          sie-nie potrafi ci nikt odpowiedziec - wydaje mi sie, ze jednak lekarz wie
          najlepiej...
          powiedzialam tylko,zapytalam-czy jk nie mierze, to mam mniejsze szanse na
          zajscie w ciaze...nie bylo to zlosliwe...
          przytaczasz moje wypowiedzi-fajnie - ale - nie znam Cie, nie wiem kim jestes,
          jaka jestes - moje pytania byly raczej skierowane do osob, ktore maja podobne
          problemy - a wiem, ze jest ich tutaj duzo...
          smieszy mnie wymyslanie roznych jednostek chorobowych-smieszy mnie bycie
          madrzejszym od kazdego lekarza...
          czy zdrowa kobieta i zdrowy mezczyzna, zaczynajac starania o dziecko powinni od
          razu biec na badania nasienia, na badania na zespol antyfosfolipidowy, na beta
          Hcg co 2 dni????
          czytajac to forum sama zaczelam wierzyc, ze nie moge miec dzieci...raz
          przeczytalam wypowiedz - mniej wiecej tego typu - staramy sie 2 miesiace, czy
          miesiac, i nic, ale teraz juz wiem, ze nie jest tak latwo zajsc w ciaze...
          walka, walka...
          wspolczuje osobom, ktore cierpia na nieplodnosc i bezplodnosc.rozumiem ich bol,
          az za dobrze.
          ale nie rozumiem wymyslanie i wmawianie sobie, ze zajsc w ciaze moga tylko
          wybrancy.
          wiem, nie musze czytac tego forum...ty nie musisz na mnie zwracac uwagi.nawet
          sobie mnie ustaw jako nieprzyjaciela.
          pozdrawiam




          Ewa
          mama Aniolka Jovana (24.06.2005)Aniolek Jovan
        • dragica Re: do dragici 17.12.05, 14:15
          i jeszce jedno koffana moja-
          nie oczekuje wspierania...nie oczekuje niczego od nikogo...
          pisalam co mnie smieszy...na krotka chwile pomyslalm, ze fajnie jest tutaj...i
          jak raz napisalam-sa 2 blade kreski-ktos mnie wbil w ziemie stwierdzeniem-nie
          ciesz sie, ja tak mialam i poronilam...wtedy sobie pomyslalam - chyba ta radosc
          wzajemna jest nieco falszywa...bo co ma sie jej udac, a mnie nie...
          na KWM nikt nie kpi z problemow drugich-tam sa tez kobitki, ktore mialy i maja
          problemy - smieszne jest co innego.
          • 100ania Re: do dragici 17.12.05, 14:20
            dragica napisała:
            > na KWM nikt nie kpi z problemow drugich

            właśnie Ty to robisz
            • dragica Re: do dragici 17.12.05, 14:25
              kochana, nie kpie...
              napisalam tylko - sprobuj sie wyluzowac.i nie myslec o temperaturze, sluzie.
              powtarzam, jak mnie nie rozumiesz-SMIESZY MNIE CIAZOWA OBSESJA.pisalam na KWM ,
              ze smieszne jest-1-2 cykle-nie ma ciazy-o matko-jestem nieplodna.wlasnie to
              utrudnia zajscie w ciaze...niejeden lekarz podkresla znaczenie psychicznego
              czynnika w pomyslnym staraniu sie o ciaze...
              Aniu, ja nie pytalam na forum-nie moge zajsc-dlaczego...ja sie chcialam z kims
              podzielic roztrka, ale bez oczekiwania na wszytskowiedzaca odpoeidz.tak jak
              autorce watku tyko chcialam poradzic-nie denerwuj sie , sprobuj sie wyluzowac.i
              od razu-gromy na mnie, bo nie namawiam do wykresow...
              Aniu-zauwazylam, ze osoby , ktore sa na KWM ty bys najchetniej wyklela...jakas
              klatewke rzucila...nie kazdy musi przyjac klasyczny czy tez wg Ciebie jedyny
              prawidlowy styl zycia.
              • 100ania Re: do dragici 17.12.05, 14:30
                Nie rzucam klątwy na KMW.
                Wręcz przeciwnie, czytam codziennie.
                Nie po to, żeby drwić, wciąga mnie to.
                Różni ludzie zadają różne pytania, kwestia psychiki i podejścia do życia.
                Nie narzucam moich poglądów, a jedynie je wyrażam.
                Chcesz pokazać coś śmiesznego dziewczynom z KMW, pokazuj im np. takie rzeczy
                smyki.pl/domeny/smyki.pl/wikii/index.php?op=arch&yr=2005&mn=11
                I też nie twierdzę, że każdy ma się z tego śmiać.
                • dragica Re: do dragici 17.12.05, 14:33
                  wiesz...fajna strona, ale-czy po urodzeniu dziecka caly swiat ma sie sprowadzac
                  tylko do dzieci???byl kiedys taki watek, tez byla klotnia...sa tez inne
                  smieszne rzeczy...kwestia gustu, wyboru itd...
                  • 100ania Re: do dragici 17.12.05, 14:39
                    I znowu się nie rozumiemy.
                    Ja nie powiedzialam (nie napisałam), że jedynym tematem do rozmów są dzieci.
                    Strona, którą Ci pokazałam jest jedynie przykładem tego, że można śmiać się nie robiąc nikomu krzywdy.
                    "Pierwsza prezerwatywa z Biedronki" śmieszy mnie.
                    Takie rzeczy też potrafią mnie rozśmieszyć:
                    republika.pl/bartaz666/test.html
                    nie tylko dzieckiem żyję!
                    • dragica Re: do dragici 17.12.05, 14:44
                      nie wydaje mi sie, ze KWM robi komukolwiek krzywde...nie obrzilam nikogo,
                      bynajmniej nie celowo...wazne jest zdrowe podejscie do niektorych
                      spraw...czytanie postow typu-jak sie zachodzi w ciaze, 3 miesiace temu byl
                      stosunek, testy negatywne, a ja nie wiem czy jestem w ciazy czy nie, dzien po
                      stosunku zrobilam test - to jest dziwne...ja swietnie rozumiem chec posiadania
                      dziecka.ja tez chce. ale - wszystko ma swoje granice
                      • 100ania Re: do dragici 17.12.05, 14:50
                        No i tu się zgadzamy.
                        Ja tylko chcę Ci uświadomić, że zakładając wątek "legendarna tempka" tak naprawdę chciałaś ośmieszyć coś, co śmieszne nie jest.
                        Śmieszne może być określenie "tempka", ale czynność polegająca na mierzeniu temperatury śmieszna nie jest. Jest potrzebna i pomocna każdemu, kto widzi w tym sens.
                        • dragica Re: do dragici 17.12.05, 14:55
                          legendarna tempka...nie osmieszyc-smieszy mnie jedynie slowo tempka.i jak juz
                          mowilam-mierzenie jej obsesyjnie.jakiekolwiek zawachanie temperatury-od razu
                          stres-i problem gotowy.mierzyc-ok, jesli ktos chce,musi, ma taka
                          potrzebe...smieszy mnie, ze czasem mozna odniesc wrazenie, ze w ciaze zachodzi
                          sie od mierzenia temperatury.
                          • 100ania Re: do dragici 17.12.05, 14:59
                            od mierzenia - nie, ale z mierzeniem może być łatwiej.
                            Może też być pomocne w wykryciu pewnych problemów.
                            I tylko o to chodzi.
                            • dragica Re: do dragici 17.12.05, 15:02
                              pomocne sa tez badania hormonow, i wiele innych rzeczy...znam ludzi, ktorzy 9
                              lat nie mogli miec dziecka. zrobili wszystkie mozliwe badania, wykresy,
                              przejechali pare tysiecy km poszukujac dobrego lekarza...i na koncu udalo sie-
                              problemem byla psychiczna blokada...
                              • vibe-b Re: do dragici 17.12.05, 15:22
                                dragica napisała:

                                > pomocne sa tez badania hormonow, i wiele innych rzeczy...znam ludzi, ktorzy 9
                                > lat nie mogli miec dziecka. zrobili wszystkie mozliwe badania, wykresy,
                                > przejechali pare tysiecy km poszukujac dobrego lekarza...i na koncu udalo sie-
                                > problemem byla psychiczna blokada...


                                Ja przepraszam ze sie wtracam miedzy wodke a zakaske... Dragico, badania
                                hormonalne kosztuja i to slono, zas mierzenie tempretaury to wydatek 3 zl
                                (termometr). Nie widzisz roznicy?
                                Psychiczna blokada...no tak, ale psychicznej blokady na komende sie nie da
                                zniwelowac.
                                • dragica Re: do dragici 17.12.05, 16:04
                                  chocby podstawowe badania..przeciez taka prolaktyna potrafi bardzo utrudnic
                                  zajscie w ciaze...i jesli ktos stara sie bardzo dlugo, to lekarz raczej na
                                  pewno zleci takie badanie. i wtedy pwiemy mu-ja mierze temperature, hormonow
                                  robic nie bede?
                                  • 100ania Re: do dragici 17.12.05, 16:38
                                    Poddaję się.
                                    Dyskusja z Tobą nie ma sensu.
                                    Ty w ogóle rozumiesz o czym my do Ciebie piszemy?
                                    • dragica Re: do dragici 17.12.05, 17:28
                                      Aniu100-NIE JESTEM SUPERMATKA WIEC NIE ROZUMIEM...czy wy mnie rozumiecie???
                                      7 cyklow staran-tytulowy watek-wiec-nie warto zrobic hormonow i innych badan???
                                      Aniu100 jestes bardzo poprawna, mowisz do mnie kolektywnym JA-cos czegio nie
                                      znosze...MY DOBRZY-TY FUJ...jak srednia szkola...bo powiedzialam cos, co nie
                                      wspolgra z tym fajnym forum...bo sie na pwno zle staram i na pwno mi sie nie
                                      uda...
                                      e, rzuc na mnie klatwe...
                                      ja osobiscie, jakbym 7 miesiecy sie starala-nie liczylabym tylko na temp.bo jak
                                      temperatura nie pomogla w 1,2,3 cyklu-to warto poszukac przyczyn...albo
                                      wyluzowac.
                                      Aniu100 z Toba dyskusja tez nie ma sensu.pamietam Twoje stwierdzenie, 'ze z
                                      miloscis i oddaniem oczekujesmy swoje dzidzi"...nie pasuje tu.czesc
                                  • vibe-b Re: do dragici 17.12.05, 16:43
                                    dragica napisała:

                                    > chocby podstawowe badania..przeciez taka prolaktyna potrafi bardzo utrudnic
                                    > zajscie w ciaze...i jesli ktos stara sie bardzo dlugo, to lekarz raczej na
                                    > pewno zleci takie badanie. i wtedy pwiemy mu-ja mierze temperature, hormonow
                                    > robic nie bede?


                                    Chodzi o to, ze zanim sie zacznie robic drogie badania hormonalne, warto zaczac
                                    od bezkosztowego mierzenia temperatury, bo wiele problemow moze byc
                                    zdiagnozowanych juz na tym etapie, i wowczas badania hormonalne nie sa
                                    niezbedne.
            • dragica Re: do dragicY - j.pl, Dop.l.p. 17.12.05, 14:29
              a a propos testu ciazowego - nie radze nikomu robic przed terminem-bo sama tak
              zrobilam i nie uniknelam bolesnego rozczarowania...dlatego tez tak
              napisalam...uczymy sie na bledach, wlasnych, tudziez cudzych.
              • 100ania Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 18:45
                "Aniu100 z Toba dyskusja tez nie ma sensu.pamietam Twoje stwierdzenie, 'ze z
                miloscis i oddaniem oczekujesmy swoje dzidzi"...nie pasuje tu.czesc"
                Ty na swoje dziecko czekasz bez żadnych uczuć?
                Z Twoich postów biła w oczy niecierpliwość, żal, że to nie już.
                Jak już będziesz w ciąży (zdaje się, że upragnionej) nie będziesz kochała swojego dziecka od momentu poczęcia?

                p.s. czy ja tam na pewno napisałam "dzidzi"?
                • 100ania Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 18:48
                  W cytowanym przez Ciebie (bardzo zresztą nieudolnie i kompletnie bez sensu) wątku użyłam słowa potomstwo. Sens zdania tam napisanego również do Ciebie nie dotarł.
                  Piszesz, aby w ogóle cokolwiek pisać, nieważne, czy z sensem.
                  • 100ania Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 18:50
                    Na "wyrodnych" piszesz:

                    "• Re: legendarna tempka
                    dragica 17.12.05, 17:42 + odpowiedz


                    poczytalam sobie dla starajacych...oczywiscie, kolezanka z tammtegoz forum nie
                    hce ze mna gadac, bo odbiegam od norm matek polek."

                    Jakich matek polek?! Litości!!!
                    • dragica lepiej przeczytaj wszystko dokladnie 17.12.05, 19:24
                      od poczatku...osmielilam sie tylko skrytykowac ciagle mierzenie temperatury..a
                      ty piszesz, ze czuje zal, bo nie mam dziecka...ty pewnie tez odczuwasz jakis
                      zal...ale-ja nie ruszam twojego prywatnego zycia...typowe dla kobiet jak
                      ty.przykre.konczmy te dyskusje.
                • dragica Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 19:10
                  wiesz, przykro mi, ze sa jeszce takie kobiety jak ty.
                  oczywiscie-CZUJEMY ZAPLODNIENIE juz od pierwszej chwili, o potomstwo, niczym
                  lwice, walczymy juz od momentu wtargniecia plemnika do komorki jajowej...
                  Aniu-zastanow sie o czym ty piszesz...ty chcesz czytac tutaj tylko to, co sie
                  Tobie podoba, to co jest political corretion w Twoim znaczeniu...cytowalas mnie
                  ty, ja ciebie...powyrywalas moje zdania z kontekstu-ja twoje tez.
                  i widzisz-staram sie o dziecko-ALE NIE ZA WSZELKA CENE.i nie ciesza mnie
                  niepowodzenia innych.
                  wiesz, lepiej sie przyczep madrych panow i pan na innych forach...moge Ci nawet
                  wyslac pelno linkow - zobaczysz, co to jest obrazanie i niekochanie dzieci.
                  • 100ania Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 20:44
                    Bardzo proszę zacytować moją wypowiedź odnośnie czucia zapłodnienia od pierwszej chwili. Ale proszę o cytat dosłowny, nie Twoją własną interpretację.

                    Czy Ty w ogóle czytasz, co ja napisałam, czy Ci się wydaje, że to czytasz.
                    Bo piszesz w taki sposób, jakbyś przeczytała zupełnie coś innego.
                    • 100ania Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 20:55
                      "• lepiej przeczytaj wszystko dokladnie
                      dragica 17.12.05, 19:24 + odpowiedz


                      od poczatku...osmielilam sie tylko skrytykowac ciagle mierzenie temperatury..a
                      ty piszesz, ze czuje zal, bo nie mam dziecka...ty pewnie tez odczuwasz jakis
                      zal...ale-ja nie ruszam twojego prywatnego zycia...typowe dla kobiet jak
                      ty.przykre.konczmy te dyskusje."

                      No cholera przeczytałam.
                      Cały wątek.
                      Gdzie napisałam, że czujesz żal, bo nie masz dziecka?
                      Gdzie poruszam problem, którego sama na tym forum nigdy nie przedstawiłaś?
                      Czepiam się (z pełną premedytacją i świadomością tego co robię) tego, że na siłę próbujesz ośmieszać coś, co absolutnie śmieszne nie jest.
                      Powtarzam jeszcze raz - ostatni. Mierzenie temperatury jest pomocne. Nie wszystkim jest potrzebne. I bardzo dobrze.
                      Ale nie jest śmieszne.
                      I sens ma tylko wtedy, jeżeli robi się to stale przez kilka cykli (czy cyklów - jak to się odmienia?).
                      • dragica Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 21:09
                        absolutna smieszna jest ta dyskusja.nie rozumiesz mnie i plakac z tego powodu
                        nie bede. smieszne jest slowo tempka i panikowanie.i jeszcze kilka innych
                        rzeczy. ale po co mam to mowic.i tak wiesz lepiej.
                        a propos odmieniania - istnieje podrecznik gramatyki naszego ojczystego jezyka.
                      • dragica Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 17.12.05, 21:12
                        i- co by nie bylo niejasnosci - nieplodnosci nie leczy sie termometrem...jest
                        pomocny, jak mowisz, ale chyba lepiej o to pytac lekarza...i tak jak napisal
                        ktos kidys-nie termometr ale cos innego "powoduje" ciaze.smieszne jest,
                        powtarzam, wymyslanie problemu tam, gdzie go nie ma.i dla mnie, osobisce,
                        okreslone slownictwo.
                        co do wtku tytulowego-tylko p.o.w.i.e.d.z.i.a.l.a.m, ze moze w a r t o sie w
                        y l u z o w a c...i moze sie uda.czego pani zalozycielce watku szczerze zycze.
                        • 100ania Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 19.12.05, 08:53
                          Napisałaś u "Wyrodnych", że w pracy jesteś szefem 14 osób.
                          Jeżeli mówisz do nich tak samo chaotycznie, jak piszesz na forum, to serdecznie im współczuję.
                          A jeszcze bardzie im współczuję, jeżeli to, co do Ciebie mówią rozumiesz tak samo "dobrze" jak to, co do Ciebie napisałam.

                          Jeżeli brakuje Ci argumentów w dyskusji, to przynajmniej nie posuwaj się do wkładania w moją klawiaturę słów, których nigdy nie napisałam.
                          • dragica Re: Ty w ogóle nie rozumiesz tego, co czytasz 20.12.05, 11:21
                            ANIU< JAKA JESTES MADRA I FAJNA>>>>>>>>>>>>>>jeu,jeu...chyba masz problem ze
                            zrozumieniem przekazu werbalnego.
                            jeju,jeju, jaki zwiazek ma moja praca z tym forum????aniu, brak ci argumentow i
                            piszesz BZDURY
    • dragica Re: stres 21.12.05, 08:38
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=32669937&a=33136483
      popatrz na ten post...zobaczysz co oznacza chamstwo.pewnie jestes taka przez
      swiateczne szalenstwo.papa
      • rafulka Re: stres 21.12.05, 09:03
        No ten post wyjęty przez dragicę z Listopadowego wysiadywania jajka - bardzo
        mnie ubódł. Cholera, jak jestem niepłodna (póki co) to jedyne co potrafię to
        strzykać jadem. Ożesz k... mać. To cios poniżej pasa. Aniu nawet Ty to
        przyznasz jak rozumiem...
        • 100ania Re: stres 21.12.05, 11:49
          rafulka napisała:

          > No ten post wyjęty przez dragicę z Listopadowego wysiadywania jajka - bardzo
          > mnie ubódł.

          Rafulko, napisz mi dokładnie, o który post chodzi (najlepiej zacytuj wraz z autorem wypowiedzi), bo klikając w ten link otwiera mi się cały wątek, a nie bardzo mam czas i chęć na czytanie całości.
          Pozdrowienia.
          • rafulka Re: stres 21.12.05, 12:06
            No o to właśnie zdanie chodzi
      • dragica Re: stres 21.12.05, 11:54
        calusek70 napisała:

        > Przykre to co mówisz...sad(( Chyba za długo jesteś forumowiczką
        Niepłodności ,że
        >
        > aż tak strzykasz jadem? Odejdź zła kobieto.




        link otwiera ten cytat
    • dragica Re: stres 21.12.05, 12:01
      • Re: skomasowany atak trolic wink)))
      calusek70 07.12.05, 16:10 + odpowiedz


      Dziewczęta wracajcie do swoich nabożeństw i robótek ręcznych tudzież donic z
      paprotkami wink ... a nie zapomnijcie o swoich berecikach z moheru smile

      • Re: Zal mi was
      mama_kotula 07.12.05, 17:16 + odpowiedz


      Słodka, może i ty się nie "zniżysz", jak piszesz. Ale koleżanka Całusek owszem
      niezbyt taka słodka, miła i różowa.

      Od:
      calusek70@gazeta.pl
      Data:
      2005-12-07 15:50
      Do:
      mama_kotula@gazeta.pl
      Temat:
      flash back
      rozwiń nagłówek

      bo po blantach capi z gęby trolico wink

      ..... cytaty z listopadowego wysiadywania jajka...
      • 100ania Re: stres 21.12.05, 12:37
        Owszem, zgadzam się, że były to paskudne słowa.
        Tylko nie bardzo rozumiem, dlaczego koleżanka dragica w dyskusji ze mną cytuje słowa, które nie ode mnie pochodzą i wmawia mi, że to ja jestem chamska przed świętami.

        dragica - naucz się kobieto czytać i wyrażać myśli na piśmie, bo za cholerę nie wiem o co ci chodzi.
        • dragica Re: stres 21.12.05, 12:45
          ANIA NAUCZ SIE I TY.JA CIEBIE O KRETYNIZM JESZCZE NIE PODEJRZEWAM.przypuszczam,
          ze ci sie nudzi...panienki z tego forum sa ok, choc obrazaja. ty nawet nie
          zrozumialas CO JEST WG mnie smieszne...i co moge osmieszyc...na pewno nie
          nieplodnosc...
          wiesz, mam dosyc ciebie i rozmowy z toba...bo rozmawiac nie bardzo
          potrafisz...twoje okraglutkie zdnaia nie mowia absolutnie nic.tak zwana
          nowomowa starankowa.minimum tresci, maksimum formy.
          • 100ania Re: stres 21.12.05, 12:50
            No to się wreszcie pośmiałam!!!
            • dragica Re: stres 21.12.05, 12:54
              powaznie?????jeju,jeju....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka