Dodaj do ulubionych

jestem wsciekla!!!

08.01.06, 17:18
Kochane Dziewczyny,

musze sie komus wyplakac, wiec pisze do Was i licze na zrozumienie.

Mam 29 lat i dwoje dzieci. Kazde przychodzilo na swiat nieplanowane i jak dla
mnie w nie najlepszym momencie, ale bardzo je kocham i nie zmienilabym nic w
swoim zyciu. Po urodzeniu drugiego dziecka przyszla mi ochota na trzecie, bo
zaczelam sie spelniac jako matka. Nie od razu, raczej po malu, ale jak
synmila mniej wiecj rok juz wiedzilam, ze bardzo chce trzeciego dziecka.
Problem w tym, ze nie mogam do tego przekonac meza, ktory jest bardzo dobrym
ojcem, ale jakos bal sie, czy nie mial sily, czy cos w ogle innego. Ja w
kazdym razie stralam sie jak najwiecej rozmawiac i po roku takich rozmow
wreszcie powiedzial, ze on tez chcialby rodziny z trojka dzieci i ze jest
gotowy. Teraz syn ma 2,5 roku i myskle, ze juz najwyzszy czas na trzecie.

I wszystko byloby ok, gdyby nie fakt, ze jakos na zdrowiu podupadam. Ostatnio
mecza mnie rozne dolegliwosc, mysle ze zwiazane z nerwami ( tak jest jak
marzenie ma Ci sie spelnic) i teraz juz nie widze u siebie ani ani objawow
dni plodnych. W takim stanie "nerwow" dziecko odsuwa sie w blizej
nieokreslona przyszlosc ( blokada). I wsciekam sie tylko, nie umiem sie
wyluzowac, maz pyta sie co mi jest, a jak probje mu wytlumaczyc, mowi, ze
przesadzam, ze dzieciaki "szly" nam latwo, wiec i teraz tak bedzie.

Moze macie jaks metode na takie "stresy"?

Pozdrowienia i lepszego samopoczucia zycze wszystkim czekajacym na Nowine

magda
Obserwuj wątek
    • agatta-a1 Re: jestem wsciekla!!! 08.01.06, 18:28
      dobre pytanie. też chcialabym znać jakieś antidotum na wyluzownaie się bo odkąd
      zaczęło mi zależeć na tym aby miec dzidzię nie widze u siebie ani grama śluzu
      płodnego który przedtem był w nadmiarze.
      sad((
      • nowa_mama75 Re: jestem wsciekla!!! 08.01.06, 20:38
        Ja też nie widzę u siebie śluzu płodnego, ale owulacje ustalam sobie za pomocą
        testów owulacyjnych. I pomimo tego, ze współżyłam z mężem w dniach, kiedy test
        był pozytywny, to nic z tego nie wyszło.
        Już myślalam, że napiszesz, że mąż się rozmysliłwink))
        Trzymaj się.
        Jolka
        • magdak1977 Re: nowa_mama75 08.01.06, 20:51
          Czesc,
          nie romyslil sie, ale jak tak dalej pojdzie, to ja sie rozmyslesmile

          Wedlug jego scenariusza mamy zaczac sie starac o dziecko od lutego, tu poczatek
          stycznia a ja jestem na skraju wyczerpania newowego. Mysle tylko o tym, zeby
          sie udalo i tylko o tym zeby jak najszybciej juz zaczac. do tego siedze z
          dzieciakami w domu, wiec tego czasu na myslenie mam troche. A jak komus staram
          sie pozalic, to slysze, ze nie wiem, czego chce, bo przeciez mam rodzine i dom
          i powinnam sie cieszyc bezgranicznie z tego co mam. A ja ceisze sie bardzo,
          tylko ze tyle czasu marzylam sobie o tym dziecku i moje marzenia byly takie
          dalekie od realizacj, ze jak teraz sa juz bardzo realne, to d.. blada z ta cala
          plodnoscia. I do tego moj maz niczym nie przejety, bo jak juz dwojke mamy, to
          jego zdaniem tzrcie tez bedzie, a ze moze sie " troche " poczeka, tro co. Nic,
          tylko, ze przykro starsznie.

          Mam nadzieje, ze u Ciebie pojdzie lepiej i bedziesz mogla pochwalic sie jakimis
          objawami juz za kilka dni.
          pozdr
          magda
          • nowa_mama75 Re: nowa_mama75 08.01.06, 21:06
            Magda.
            Ja w pierwszym i drugim cyklu też bardzo się stresowałam. Teraz jestem trochę
            spokoniejsza.
            Ja niestety nikomu nie zwierzam się ze swoich problemów. Jak mam kiepski
            nastrój to wchodzę na forum i tutaj mogę się wyżalić.

            Trzymaj się
            • magdak1977 Re: nowa_mama75 08.01.06, 21:20
              ach Jolka, Jolka - fajnie imie, zastanawiam sie, czy jezeli jeszcze
              kiedykolwiek bede miala coreczke, to wlasnie tak jej nie nazwacsmile

              Wyobraz sobie ile sie nadenerwowalam, kiedy przez ostatnie dwa miesiace
              drazylam temat tego dziecka. Wkurzylam sie, ze lata leca, a ja nie wiem nic
              dokladnie. niby cos tam kiedys bakal, ze moze tak, ale nic pewnego, a dla mnie
              to wazne, bo inne decyzje co do pracy podejme jak juz z dziecmi koniec, a inne
              jak jeszcze jedno ma byc. No i tak sie z nim meczylam - rozmowa wieczorem, on
              idzie spac i po min chrapie, a ja nie moge usnac do 2, bo analizuje kazde
              slowo, czy tak, czy inaczej, co mial na mysli. w koncu wydukal, ze dziecka tez
              chce, ze przemyslal, to znowute jego plany. jak sie kobiecie, ktora od roku
              mysli o dziecu powie, ze owszem, moze byc, ale pozniej, bo plany ( dla mnie
              zupelnie bez znaczenia np. sierpien zly, bo urlop, a wrzesien zly, bo
              przedszkole sie zaczyna ...), to mozna sie pociac z tego czekania. i mam tak
              czekac, az jasnie pan gumki wyrzuci, ale jeszcze nie teraz. No to zaczelam
              sobie cykl obsrewoac, bo pomyslalm, ze warto troche naturze pomoc. i tak jak
              kiedys, kiedy bylo mi to ryba i nie bardzo sie tym cylkelm przejmowalam,
              wszystkie objawy byly, tk teraz nic - istna posucha. No i mam nastepny powd do
              zmartwien, a dla niego to glupoty, bo dzieciaka sie zrobi. A jak mowie, ze tyle
              ludzi ma problemy, ze sie tego boje, ze tak bardzo chcialbym , zeby sie udalo
              szybko, bo wiem, jaka ja mam psychike i szybko sie wypale..., to on na to, ze
              przesadzam i sobie powody do zmartwien wyszukuje i koniec rozmowy. a o kiszce o
              NPR powiedzial, ze jak juz ksiadz reke przylozyl, to on nie ruszy, bo co ksiadz
              moze wiedziec o metodach ( a tam ksiadz tylko jedno zdanie we swstepie napisal
              ale tylko tyle udalo mu sie przeczytac). No i dol gotowy

              dzieki, ze przeczytalas, choc dlugie i marudne

              caluski

              a jolka to naprawde fajne imiesmilesmilesmile

              magda
              • nowa_mama75 Re: nowa_mama75 09.01.06, 09:55
                Magda. Ja w kwietniu skończę 31 l i też chciałabym mieć już drugie dziecko.
                Niestety też nie pracuje i jest mi źle z tego powodu. Kiedy posłałam córkę do
                przedszkola zaczęłam powoli rozgladać sie za pracą. Nie wierzyłam, że mąż
                zdecyduje się na drugie dziecko. Ale postanowiłam jescze raz pogadać i udało
                się. Stwierdziłam, ze wsztrzymam się z pracą, tym bardziej, że musiałabym
                zainwestowac w dość drogi kurs.
                Ja swojemu mężowi nie opodwiadam o swoich problemach. Mój jest typowym facetem.
                Uważa, że mówienie o problemach powoduje, że człowiek się nakreca i jescze
                bardziej sobie wszystko komplikuje.
                Kupiłam sobie testy owulacyjne, żeby wiedzieć, kiedy mam owulację. Nie mówiłam
                o tym mężwoi, ale chyba muszę jednak z nim o tym pogadać.
                Jestem po tabletkach antykoncepcyjnych, ale mam bardzo wyregulowany cykl. Chyba
                wszystko u mnie jest w porządku, Za pomocą testow okreslałam owulacje staram
                się wtedy współzyć z mężem.
                Tak więc ja jestem bardzo zaangażowana a mój mąż raczej nie. Tez wychodzi z
                założenia, że co ma być to będzie.
                A jakie masz problemy z płodnośćia. Cykl Ci się rozregulował?

                Pozdrawiam Jolka
                • magdak1977 Re: nowa_mama75 09.01.06, 10:45
                  Witaj,

                  niby problemow z plodnoscia nie mam, tzn nie wiem, czy mam, ale objawy takie.

                  jak moj kochany maz wreszcie , po roku namyslania sie , zedcydowal sie na
                  dziecko, myslalm ze ze szczecia umre. Teraz mysle, ze nie doczekam tego
                  magicznego lutego, kiedy maja zaczac sie nasze starnia.

                  Pomyslalm wiec sobie, ze poobserwuje sobie cykl i zobacze, kiedy najlepiej na
                  niego "naciskac". Wczesciej objawy owu mialam, ale bardzo sie nimi nie
                  przejmowalam, bo po co ( gumki), wiec po prosu byly i tyle.

                  teraz:
                  OM23.12.

                  Od 6dc obserwacja sluzu - troche @ i sluz
                  do 10dc, sluz, wygladal na plodny, ale zakwalifikowalam go jako pozostalosc po
                  @ i dziwny rozregulowanie organizmu, a nie zwiastun owu, bo mam cykle dlugie (
                  31-34 dni), wiec owu spodziewam sie po 15dc.
                  dzis 18dc i nic, zadnego plodnego sluzu, trocge jest jakby bialawy, ale malo i
                  tylko na szyjce.
                  temp nie mierze, tzn mierze, ale o dowolnych porach, jak mi dzieci pozwola i
                  waha sie ostatnio miedzy 36,8 - 37,1, ale to malo miarodajne, bo godziny
                  mierzenia rozne i termometr mam dzieciecy smilesmilesmile

                  no i nie wiem, czy to jakies nowum, ze mi sie cylk po 10 latach skrocvil do 26
                  dni, czy tej owu juz nie bedzie, czy bedzie, czy juz zupelnie zfixowalamsad

                  Z tymi mezami to chyba dobra metoda - malo gadac, bo tak to tylko sie denerwuje
                  po rozmowie z nim, a on spokojnie idzie do praca, tam duzo spraw, a jak wraca,
                  to juz o niczym nie pamieta.

                  Dla mnie tez to wazne czy dziecko bedzie, czy nie, bo jak nie to od pzdz chce
                  na doktoranckie albo podyplomowe isc, zeby jeszcze troche na poczatku z
                  dzieciakami to przedszkole "przetrzymac".A potem juz do roboty na calego. a jak
                  dzieciak ma byc, to jeszcze posiedze sobie kilka latek. Ale dla mojego meza,
                  iesiac w te czy miesiac w tamta strone, to bez roznicy, postaray sie ,kiedy on
                  uzna za stosowne i tyle. A to, ze mi sie rodzenie zima nie usmiecha...
                  Powiedzial ze jakos sobie proadzimy. szkoda tylko, ze to ja rodze, nie on. Ale
                  coz dobrym ojcem jest, mezem tez nie najgorszym, mamnadzieje, ze jak juz sie
                  sprawa z tym dzieckiem rozwikla, to jakos sie bedziemy lepiej dogadywac.
                  Szczerze mowiac, to ja jstem teraz tak na tego dzieciaka zdertermonowana, ze o
                  niczym innym nie myesle i pewnie dlatego takie kiepskie te nasze rozmowy sa.

                  UFF, znowu dlugo, ale chyba jakis rys przedstawilam,

                  pozdr
                  napisz cos o coreczce, mamy w koncu podobne damy - moja malgosia. A w styczniu
                  skoncze 29 lat i tez juz bym chciala w tym wieku porodowke w domu zamknacsmile

                  caluski
                  magda
                  • murter1 Re: nowa_mama75 09.01.06, 11:46
                    Hej,
                    Tez sie martwilam ze nie mam sluzu plodnego tylko taki bialawy i niewiele ale
                    zdolalam sie pomartwic tylko 2 tyg. bo potem ciagniecie w dole brzucha i dwie
                    kreski na tescie smile Bedzie dobrze!
                    • magdak1977 Re: nowa_mama75 09.01.06, 12:00
                      dzieki, dzieki,

                      wiesz, jak czlowiek czeka rok na decyzje meza, to potem juz tak sie boi, zeby
                      niczego nie "skiepscic".
                      a jak slysze od niego, ze potzrbuje "wiecej luzu", to sie we mnie gotuje. I tak
                      w kolko

                      kilka milych slow moze tu wiele zdzialac
                      pozdr
                      magda
                      • nowa_mama75 Re: nowa_mama75 09.01.06, 13:23
                        Magda
                        Ja u siebie nie zaobserwowałam prawie wcale śluzu płodnego. Podobno wystarczy,
                        żeby był przy szyjce. Natomiast widzę u siebie zawsze dużo tego śluzu białego,
                        lepkiego, czasami jest bardziej rozciągliwy, ale zawsze nigdy przezroczysty.
                        Zaczęłam brać w tym cyklu olejek z nasion wiesiołko i pije od kilku dni syrop
                        Guajazyl. U mnie w cyklu,który trwał 33 d owulacja była ok 18, 19 dc. Wiem to,
                        ponieważ robiłam testy owulacyjne a poza tym bardzo bolał mnie jajnik. W cyklu
                        trwającym 31 d owu była ok 16 i 17 dn. Więc u Ciebie prawdopodobnie owu dopiero
                        bedzie. A może byc też tak, że w tym cyklu miałaś owu wczesniej. Tak to już
                        jest, że trudno jest wyliczyc te dni. U mnie sygnałem, że zbliżaja sie dni
                        płodne jest ból jajnika. Temperatury tez nie mierzę. Dzisiaj mam 15 dc i
                        zaczynam testować.
                        Pozdrawiam Jolka
                        • magdak1977 Re: nowa_mama75 09.01.06, 17:16
                          czesc Jolka,


                          no to powodzenia z testowaniem i zachodzeniem w tym miesiacu. mnie juz pewnie
                          styczen nie bedzie dany, nawet jakbym meza namowila, bo objawow zero, a na
                          prawde do tej pory mialam i to nie byle jakie. Chybo sie zablokowalam i tyle.
                          Tylko czekac na @ i potem bede probowac sie "luzowac".

                          jak luty nie przyniesie rezultatow, tez sie chyba na te testy przerzuce, moze
                          cos dadza. a jakas skutecznosc potwierdzona maja? Bo jak placic to zeby
                          chociaz jakies "zyski" miec, no nie...


                          Caluski i trzymam kciuki za Ciebie i mezusia

                          magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka