Dodaj do ulubionych

kto jeszcze przechodzi na luty?

15.01.06, 20:02
Ach Dziewczyny,

zrobilam wlasnie test, po tym jak od tygodnia zle sie czuje i ozcywiscie
wyszla znienawidzona przez nas JEDNA kreska. No coz, nadziei jakis wielkich
nie mialam, ale zawsze to jednak smutno. czekam na @ i nastepny miesiac.

Kto jeszcze czeka na luty? Dajcie znac, bedzie mi milej , ze nie jestem z tym
sama.

Ale DOL...

pozdrawiam
magda
Obserwuj wątek
    • kraplakowa Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 20:04
      A kiedy powinna być @? Bo może za wcześnie testowałaś?
      • magdak1977 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 20:13
        @ ma byc 23.01, ale dni podejrzane przez mnie o owu i ewentulane zapl to 31.12 -
        01.01, wiec juz dwa tyg jak nic.

        Nie ma co myslec, tzreba czekac na @, a dzis sie przynajmniej spokjnie upije, bo
        mi wolnosmilesmilesmile

        pozdr
        magda
        • nowa_mama75 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 20:17
          Magda ja dopiero napiszę za dwa tygodnie. Jak dostanę @ to starania będą w
          lutym.
          Trzymaj się
        • kraplakowa Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 20:29
          magdak1977 napisała:

          > @ ma byc 23.01, ale dni podejrzane przez mnie o owu i ewentulane zapl to
          31.12
          > -
          > 01.01, wiec juz dwa tyg jak nic.
          >
          >
          Ej, no to jeszcze nie wiadomo. Nie chcę Cie jakoś głupkowato pocieszać, ale
          zależy jaki test zrobiłaś. Jeśli taki genialny jak mój "można JUŻ w dniu
          spodziewanej miesiączki", to wynik nie był w pełni wiarygodny. Zrób może jakiś
          inny, może ten "bobo - test" polecany przez Anię, w moim wątku.
          • dziorkamadziorka Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 20:33
            Hej!
            Wg oceny Kai ja również dołączę do Was w lutym, zastanawiam się tylko czy nie
            odpocząc troszkę od forum - mimo, że niektóre osoby bardzo pomogły mi w
            interpretacji wszystkiego co tylko działo się w moim ostatnim cyklu.
            Ale puki co czekam jeszcze na @, chociaż jak jej nie ma to jest może jeszcze
            jakaś nadziejasmile?
            • magdak1977 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 20:53
              Nadzieja, zawsze jest, szczegolnie jak wejdziesz na forum to troche jej mozesz
              "nalykac"smilesmilesmile

              caluski
              magda
              • delta77 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 21:11
                Ja sie chetnie dolacze. Za tydzien ide do gina, zeby dal mi zielone swiateko.
                Marze o tym, zeby juz byc w ciazy. Dzis sa moje 29 urodziny crying(( i tak zawsze
                sobie mowilam, ze przed 30-stka, to chcialabym "zamknac" sklad calej
                rodzinki... teraz mam marzenie, zeby w ogole miec pierwsze dziecko przed 30-
                stka..., a moze... zeby w ogole miec dziecko. bylalbym szczesliwa. Wiele osob
                zyczylo mi dizs wlasnie potomka i mimo, ze jest to dla mnie nielatwe... pragne,
                by to wlasnie zyczenie sie spelnilo wink)))
                Dolaczam sie, a za tydzien we wtorek to moj 14 d.c wink))), monitoring wink)))

                Busziaki
                trzymajmy sie razem wink
                Pozdrawiam
                • magdak1977 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 21:26
                  Wszystkiego najlepszego,smilesmilesmilesmile
                  moje 29 urodziny za dwa tygodnie i tez maialm marzenie, zeby dzieci porodzic do
                  30sadsadsad Teraz bede sie starc, ale cos ciezko to widze i to przez to, ze tak
                  bardzo chce.

                  dzeiwczyny, jak tu nie chciec tego czego sie najbardziej chce. Tak zeby latwiej
                  bylo...

                  Caluski Delta
                  odezwij sie
                  razem latwiej
                  magda
                • kraplakowa Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 21:41
                  Delta, wszystkiego dobrego. I przede wszystkim tego, czego najbardziej
                  pragniesz.

                  Buziaki.
                  • mariolka55 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 21:54
                    ja tez sie dopisujesad tez jedna krechasad
                    i tez sie spokojnie moge upic-bo mi wolno nie???hahaha
                    no i faktycznie na forum to mozna sie nadziei nałykacsmilesmilesmile

                    ale fakt czym bardziej sie chce tym bardziej sie wszystko chrzani nie?

                    a ile wy sie staracie? ja teraz 3-ci cykl zaczynam
                    I DZIEWCZYNY W TYM CYKLU MUSI SIE NAM UDAC!!!!!!!!!!!!!!!NO NIE?
      • paulina.caruso Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 23:46
        dziewczyny ja jestem zalamana...znowu nic...w lutym 2005 roku
        poronilam ...badania mam ok i dalej nic
    • gerka Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 21:58
      Cześć dziewczyny!
      Napierw zyczenia dle delty: życzę Ci zdrowia, optymizmu, wiary w przyszłość i
      spełnienia marzeń...
      Ja też przechdzę na luty, najpierw były ciążowe objawy, potem jedna kreska, a
      wreszcie @...
      Ale mam mocne postanowienie pozytywnego myślenia.
      Bo tak sobie ostatnio myślę, że jest jakaś przyczyna tego, że życie układa się
      tak, a nie inaczej i zazwyczaj inaczej niż sobie to planujemy.
      Tak niewiele rzeczy udaje nam sie zaplanować, a dodatkowo im bardziej czegoś
      pragniemy tym paradoksalnie trudniej jest nam to osiągnąć...
      Dlatego pomyślałam sobie, że mimo iż bardzo chcę mieć Maluszka pachnącego
      oliwką z takimi cudownymi maleńkimi stopami, to nie będę wpadała w obsesję...
      Ostatni mój miesiąc to było codzienne mierzenie temp. obserwowanie każdego
      śluziku, badanie szyjki, analizowanie każdego ukłucia w jajniku i godziny
      spędzone na forum...
      Ale przecież tak nie można, ciało to nie laboratorium, zrobiłam najwazniejsze
      badania, jestem pod kontrolą lekarza, a teraz będę czekała na cud,
      bo czyż nie potrzeba nam cudu, cudu stworzenia abyśmy mogły poczuć się
      najszczęśliwsze na świecie...

      Ściskam
      Pau.

      -------------------
      Malenki mój Aniołek
    • magdak1977 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 22:07
      Mowie Wam Dziewczyny,

      juz mam tego wszystkiego dosc.
      kiedys juz leczylam sie prwie dwa lata i te wszystkie bezsensowne badania, te
      leki, krote mi nie pomagaly i to wszystko..

      jak sobie przypomne
      i teraz znow to wraca. Wtedy chcialam miec dziecko i teraz tez tak bardzo chce,
      jeszcze bardziej. Widze, ze moj organizm nawala, nie ma dni plodnych i w ogole
      zle sie czuje. Mialalm przez chwile taka nadzieje, ze to moze przez ciaze,
      ale...sadsadsadto pewnie znow wina hormonow. Nie wiem, czy bede miala sile znow
      przez te leczenia przechodzic. w koncu juz mam dzieci...

      sorki za ten ton, ale w straszny dol wpadlam.

      powowdzenia
      magda
      • mariolka55 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 22:21
        a ile masz magdus dzieci?
        • magdak1977 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 22:59
          mariolka

          mam dwoje, ale tego trzeciego jakos tak bardzo chce, bardziej niz tej dwojki
          chyba. Moze doroslam...
          • mariolka55 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 23:19
            ja mam synka,ma 21 mies. ale na drugie to tez mam taka obsesje ze szok!!!!!
            a w jakim wieku masz dzieci? i jakiej płci?
            • magdak1977 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 23:42
              dziewczynke 4 lata i chopca 2,5 roku i psa znajde 6 lat, i meza, ale to inna
              bajkasmilesmilesmile
              • mariolka55 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 15.01.06, 23:48
                ja mam kotka 6,5 latsmile
                to maluszki jeszczesmile masz jeszcze siłe na trzecie?
                wiesz ja na poczatku chciałam dwoje,a teraz odezwał sie we mnie taki instynkt
                ze juz mi sie marzy trójkasmile

                ale masz fajnie parkesmile ja tez bym teraz chciała dziewczynke do parysmile
                • magdak1977 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 16.01.06, 10:23
                  mariolka,

                  ja tez na poczatku myslalm, ze jedno dziecko mi wytarczy ( sama jestem
                  jedynaczka). Potem urodzilo sie drugie - zupelnie przez mnie nie planowane, ale
                  jak sie okazalo przez meza juz bardziejsmile I wtedy juz czulam, ze chce jeszcze
                  jednego dzieciaka. I to nic, ze juz dwojke mam, ale zdeterminowana na to
                  tzrzcie jestem jakbym sama byla, naprawde. I dlatego tak ciezko mi dojsc do
                  ladu ze soba, zdrowie jakos mi nawala, ale to pewnie dlatego, ze tak bardzo sie
                  tym przejmuje, bo tak bardzo bym chciala.

                  pozdrwiam i trzymam za Ciebie kciuki
                  magda
                  • ussa77 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 16.01.06, 10:29
                    witajcie dziewczyny!
                    mi też sie nie udało w tym cylku..ale wierze ze sie uda tym razem.
                    tak bardzo chiałabym miec dziecko ale z drugiej stron bardzo się boję. teraz
                    mam 29 lat i wiem że czas upływa. zazdroszcze a Wam bardzo , ze macie już
                    dzieci... ja też miałam ( ślicznego chłopczyka), który niestety zmarł w wieku
                    10 miesiecy. bardzo chce mieć dziecko ...ale z drugiej strony bardzo sie boję.
                    ale upływająće cylke tylko działają na moją psychikę!!! czy bede kiedyś
                    szcześłiwa... nie wiem! pozdrawiam bardzo serdecznie
                    • magdak1977 Re: do ussa 16.01.06, 10:34
                      Ussa,

                      bardzo mi przykro i nawet nie probuje pisac, ze wiem jak Ci zle. Sprobuj moze
                      jednak pomyslec, ze zycie biegnie dalej i po zyjesz, zeby cos jeszcze w nim
                      zrobic. I kiedy podleczysz juz dusze, na pewno latwo zajdziesz w ciaze i
                      urodzisz dziecko. Jestem tego pewna, bo kazdy czlowiek na przypisany
                      ograniczona ilosc nieszczesc. Teraz moze byc u Ciebie juz tylko lepiej. a Twoj
                      Dzieciaczek patrzy na mame i na pewno sie nia opiekuje. I nie masz sie czego
                      bac, zycie i tak przynosi to, co chce. A Ciebie czekaja juz tylko pryjemne
                      chwile. Ja w to wierze.

                      tzrymaj sie

                      magda
                      • ussa77 Re: dziekuje 16.01.06, 10:54
                        miło, ze mnie próbujesz pocieszać. a wiem ze nie jest to łatwe. nigdy sie z tym
                        nie pogodzę co mnie spotkało ale wiem ze musze życ dalej. i tak jak napisałaś
                        teraz tylko bedą lepsze dni..
                        mój synek miał wadę serca.. niestety mimo ze miało być dobrze skończyło sie to
                        ogromną tragedią . boję sie , zebym nie przechodziła tego jeszcze raz. jesteśy
                        po badaniach i to był tylko przypadek....ale ten głupi przypadek przekreśłił
                        moje życie! żyje tylko myslą że" piorun nie trafia dwa razy w to samo drzewo"
                        tylo dlaczego trafił pierwszy raz w moje... nie wiem i nikt tego nie wie.
                        i zdaje sobie z tego sprawę że jesli zajdę kiedyś w ciążę to będzie bardzo
                        stresująća ciąża. tylko jak tu sie nie bać? dziekuje za słowa otuchy i
                        tzrymajcie za mnie kciuki . jesli mogę prosić
                        • magdak1977 Re: dziekuje 16.01.06, 11:00
                          Ussa
                          moze to wszystko zeby Cie wzmocnic. Moze paradoksalnie jak zajciesz w ciaze nie
                          bedziesz sie bala, bo bedzioesz silniejsza? Jak juz przezyjemy straszny bol,
                          kazdy inny jest latwiejszy do zniesienia. A o Synku pomysl, ze sie nie meczy i
                          Ty tez. Nie wiem, co sie stalo, ale ja tlumacze sobie, ze Ktos na gorze zawsze
                          tak dobiera losy ludzi, aby byly dla nich najlepsze. I moment smierci tez . Nie
                          najlepsze dla rodziny i przyjaciol ale dla nich. Tak pomysl o Synku.

                          bardzo cieplo Cie sciskam

                          wierze, ze Ci sie uda, bo Ci sie to nalezy
                          naprawde wierze w Ciebie
                          magda
                        • niusia80 Re: dziekuje 16.01.06, 11:09
                          Chyba ja rozumiem co czujesz i co przeszłaśsadMój synek miał 6 m-cy urodził się
                          zdrowy i taki super duży.Poród bez problemów,nasz koszmar zaczął się jak mały
                          skończył 3 m-ce przez przypadek wyszło,że ma cytomegalie niby wyleczyli niby
                          wszystko na czas.Po 3 m-cach znowu szpital zadnych objawow nie mial,zdjęcie
                          wykazało obustr zapalenie płuc podobno tez w pore trafilismy po 3 dniach
                          respirator i OIOM po 15 dniach nasz synek umarł...Boję się tak samo jak Ty
                          mimo, że przeszliśmy z mężem badania jesteśmy zdrowi oboje(najprawdopodobniej
                          malemu podano zle oczyszczona szczepionke)strach paraliżuje mnie a teraz to
                          pragnienie malej istoty wybija mnie z zycia.Czy tez czujesz pomiedzy checia i
                          pragnienie fasolki zdrade synka tego ktory byl?Maz tlumaczy mi ze Bartus bedzie
                          zawsze najwazniejszy itd.ale ta mieszanina w glowie...Mam nadzieje, że juz
                          nigdy nie bedzie powtorki,a moje marzenie zeby zadna matka nie musiala czuc
                          tego co ja czuje dzissad((Pozdrawiam i sciskam
                          • ussa77 Re: do niusia80 16.01.06, 11:37
                            witaj. wiesz tak naprawdę to My się rozumiemy. ja tak bardzo się boję . na
                            dodatek choruje na cukrzyce. to nie jest potwierdzone ale ja myslę ze ta wada
                            serduszka to mogła byc od tego. co prawda moja diabetolog tego nie potwierdza.
                            gdy chodże na cmentarz do mojego szkraba, to rozmawiam z nim i prosze aby dał
                            nam Tu na ziemi rodzeństwo dla Siebie. i tłumaczę mu ,ze nie jst to dzidzus na
                            zastepstwo. ze bede go kochała inaczej . tak jak jego brata.
                            to był mój pierwszy cykl starań( z Kacperkiem udało sie za piewszym razem) i
                            myslałam,ze też sie uda. no ale los jak zwykle nie był sprzyjający. nie miałam
                            objawów ciążowych ale miałam nadzieje, jak zrobiłam test i okazało sie ze jest
                            tylko jedna kreska ... nie byłam rozczarowana tym że się nie udało ale czułam
                            to co ty... czyli że chciałam zdradzc moje dziecko... cały dzień przeryczałam i
                            teraz teraz ryczę . ale mam nadziej ze nasz dzieci ktore są teraz w niebie nam
                            to wybaczą. pozdrawiam . no i jakbyś chciała pogadać to jest mój numer gg
                            1996350 sylwia
                            • delta77 Re: do niusia80 16.01.06, 12:19
                              Dziekuje dziewczyny za mile slowa. Wam rowniez zycze tego "cudu" wink
                              Co do strat, to ja mam juz za soba 3 poronienia i ludze sie, ze tym razem
                              bedzie wszystko ok. Oczywiscie wiele badan, wilu lekarzy zmienilam.... teraz
                              mam nadzieje, ze dobrze trafilam. mam zdiagnozowany zespol antyfosfolipidowy
                              (biore clexane + acard) no i mam wysoka prolaktyne. -tez cos bede brac, ale
                              dowiem sie za tydzien co. Wczesniej bralam norprolac, ale odstawilam, bo
                              zmienilam lekarza crying(( Tez boje sie faszerowania lekami, ale poprzednimi razy
                              nie bralam nic poza luteina... i teraz nie chce, by to sie powtorzylo.

                              Trzymajmy sie razem.
                              Wiem, ze strata dziecka, to bardzo trudne przezycie, ktore czesto zostaje w
                              sercu do konca zycia. Musimy nabrac wiary i isc do przodu, zwlaszcza, ze mamy
                              duze pragnienie...
                              Boje sie, ale bede walczyc wink

                              Pozdrawiam
    • maja78r Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 20.01.06, 16:37
      Niestety mi tez się nie udało, ale to dopiero 1 cykl starań po poronieniu, więc
      nie mogę narzekać, tylko za 2 tygodnie "biorę się do roboty".

      Strasznie się boję, że lekarz z którym rozmawiałam zaraz po poronieniu ma
      rację: że z naszymi wynikami nasienia jesteśmy skazani na niepowodzenie, a
      przynajmniej szanse są mniejsze. Inni lekarze nie potwierdzali tego, ale może
      nie być łatwo. Sama już nie wiem. Boję się kolejnych niepowodzeń.

      Pozdrawiam Was wszystkie b. serdecznie i życze powodzenia w lutym.
      • delta77 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 20.01.06, 16:50
        Maja 78r, co z wynikami jest nie tak???? Moj mezus ma tez nienajlepsze wyniki,
        a do zaplodnienia dochodzi..., tylko potem sa poronienia. Moj gin powiedzial,
        ze sa ok, ale moze jednak nie... Nie kazdy gin zna sie na "chlopakach".

        Pozdrawiam
        • maja78r Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 20.01.06, 16:54
          Mamy b. dużo form patologicznych i jeden z lekarzy powiedział mi po poronieniu,
          ze przyczyną były właśnie plemniki. I że sytuacja będzie sie powtarzać. Inni
          lekarze nie byli juz tacy pesymistyczni, ale może coś w tym jest.
          • delta77 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 20.01.06, 17:02
            My mamy duzo nieruchomych... Nie robilismy szczegolowych badan, typu test
            potrojny..., ale wsyzly tez leukocyty liczne, a posiewy mial ujemne. Moze
            dlatego, ze wczesniej leczylismy bakterie... Troche martiwa mnie te leukocyty.
            Pani w labie powiedziala, ze to mogla byc przyczyna..., a trzech lekarzy mowi,
            ze wszuystko jest ok.
            Czy leukocyty moga utrzymywac sie miesiac po leczeniu bakterii antybiotykiem?...
            ( i wyleczeniu jej)?

            Jakie badanie wykazuje patologie? Zwykly seminogram?

            Moj gin mowi, ze wystrczy przeciez 1 dobry "chlopak", zeby sie powiodlo...
            • maja78r Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 20.01.06, 17:20
              Ten lekarz tłumaczył mi, ze nieprawidłowe plemiki są ruchliwe i zapładniają,
              ale taki zarodek nie ma szas na prawidłowy rozwój. Więc myślę, że Wy nie macie
              tego problemu, nieruchome plemniki nie sa w stanie zapłodnić kom. jajowej. Tym
              się nie martw.
              Jeśli chodzi o spermiogram, to robiliśmy taki szczegółowy, w którym określa się
              procentowy udział postaci patologicznych i rodzaje defektów (główki, szyjki i
              wstawki, witki).
              My też mieliśmy mniej ruchliwych niż wskazywała norma (37%, a powinno byc
              przynajmniej 50%).
              Inni ginekolodzy też nam mówili, że do zapłodnienia wystarczy 1 plemnik.
              Liczne leukocyty mogą wskazywać na jakaś infekcję, ale jeśli posiewy wychodzą
              dobrze, to nie wiem. Może Twój mąż mógłby przeleczyć się jakimś antybiotykiem
              o "wszechstronnym" działaniu, tak na wszelki wypadek. Wiem, że ten nasz znajomy
              był leczony antybiotykami bez konkretych powodów i teraz jego zona jest w
              ciąży, juz chyba po I trymestrze.
              • delta77 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 20.01.06, 17:29
                tez wlasnie mamy mniej ruchliwych, ale spermiogram byl taki podstawowy. Musze
                sie dowiedziec, gdzie u nas robia szczegolwe.
                Antybiotyk dostal taki ogolny, a potem nie robilismy kontroli, bo moj mezus
                jest dosc oporny na to badanko... hrrrrrr i ciesze sie, ze udalo mi sie go
                naklonic do lykania witaminek.

                Dzieki za info.
            • maja78r Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 20.01.06, 17:27
              Może rzeczywiście leukocyty mogą utrzymywać sie jakiś czas po leczeniu. Moze ci
              lekarze maja rację, że wszystko jest w porządku.
              Musimy trochę zaufać lekarzom, nie mamy wyjscia niestety.
        • maja78r Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 20.01.06, 16:59
          Konsultowałam się jeszcze z 2 urologami i mieli odmienne opinie na ten temat.
          Przerabiałam ten temat na forum niepłodność i tam dziewczyny pisały, że znają
          osoby, które z takimi wynikami urodziły zdrowe dzieci.
          Mąż mojej koleżanki tez ma podobny problem, długo starali się o dziecko, i
          teraz są w ciąży.
          Mi za pierwszym razem udało się w pierwszym cyklu, ale b. szybko poroniłam
          (5tc).
          A jak jest u Ciebie, jakie macie wyniki nasienia?
    • majah1 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 20.01.06, 17:27
      Ja zabieram sie mocno do roboty w lutym, juz sie faszeruje witaminkam czekam z
      utesknieniem na (mam nadzieje) ostatni okres w tym roku !!!

      buziaki majah
    • zrozpaczona80 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 20.01.06, 17:33
      ja tez maoge nastepny siodmy miesiąc spisać na straty, @mam dostac jutro ale
      juz mam objawy miesiaczki jak ja tego nienawidze, tak bardzo bym chciala miec
      juz fasolke chyba jak wiekszosc forumowiczek bylabym najszczesliwsza kobieta na
      swiecie. MAM TEGO DOSC ILE JESZCZE BEDE MUSIALA CZEKAC?? WYKANCZA MNIE TO
      CZEKANIE, TE CO MIESIECZNE ZLUDZENIA A MOZE JEDNAK SIE UDA?? TO CZEKANIE TA
      PRESJA I NERWOWA ATMOSFERA NISZCZY MOJ ZWIAZEK,WRECZ BRAKUJE MI CHECI DO ZYCIA.

      P.s sorry ze sie tak rozpisalam ale po glowie krazy mi mnostwo czarnych mysli
      trzymajcie sie cieplutko w te mrozne dni ...powodzenia
      • idaw Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 20.01.06, 17:45
        ja nie tylko przechodze na luty, ale nie wiem czy i nie na marzec sad(( mój mąż
        musi wyjechać z końcem stycznia a między 28.01 - 06.02 przypadaja mi dni
        płodne; może uda mu się wrócic na 3 lub 4 luty to jeszcze będą jakieś szanse
        na razie 4 cykl na straty
        • delta77 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 20.01.06, 19:16
          parametry mojego M napisze w domku, bo tam mam wyniki. Z tymi paramtrami udalo
          nam sie zaciazyc i tez poronilam w 5 t.c. (njkrotsza z ciaz, bo wczesniej
          mialam 9 i 7 t.c.). Mam nadzieje, ze lekarza sie nie myla i juz na to nie
          zwracamy uwagi.
          Ja zrobilam mase badan, chyba wszystkie mozliwe i juz od paru miesiecy/ tygodni
          stosuje sie do przykazan gina.
          Oczywiscie folik, acard, claxane (ten od tygodnia dopiero- zastrzyki w brzuch).
          We wtorek ide na monitoring ovu, ale cos czuje, ze moze byc pozno, bo moj mezus
          postanowil "zaszalec" bez gumeczki... nic nie mowie, nie zapeszam... a mysli
          tez mam najgorsze... boje sie przerazliwie. Bardzo chce, ale jeszcze musze prl
          unormowac, bo wczesniej btralam norprolac, ale go odstawilam, a teraz moja prl
          = 39,9...
          Gin mi chyba da klapsa... we wtorek. Normalnie w panike wpadam.
          • delta77 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 20.01.06, 19:20
            a chcialabym jeszce:
            - unormowac prl
            - schudnac (wzmocnic miesnie)
            - wyleczyc do konca gardlo, bo mialam gronkowaca w gardle crying((
            • delta77 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 20.01.06, 19:32
              aaa i kupilam testy na allegro wink))
    • figa26 Re: kto jeszcze przechodzi na luty? 20.01.06, 21:02
      Cześć dziewczyny!!
      Ja również dołączę do grupy.Obecnie biorę ostatnie tabletki anty i rzucam to
      świnstwo.Jeszcze nie wiem co na to moj gin ale bardzo bym juz chciała zaczac
      staraniasmile
      Staram sie pozytywnie mysleć ale....boje sie

      Miłego wieczorku
      Pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka