Dodaj do ulubionych

boję się

07.03.06, 21:24
Od lipca sie staramy. Raczej staram się nie nakręcać i do tej pory nie
mierzyłam temperatury ani nie porobiłam konkretnych badań. Byłam przekonana
że wystarczy się przestać zabezpieczać a dzidziuś przyjdzie (co za naiwność).
NIgdy nie miałam żadnych problemów ginekologicznych, dziwne rzeczy zaczeły się
dziać w czasie starań, a to bolesna @, a to śluz przed. Teraz jestem pełna
obaw, chce porobić badania tylko nie wiem od czego zacząć. I strasznie się
boję że na dziecko będe czekać miesiącami i boję się tego bólu, tych
rozczarowań, boję się walki. Nie wiem czy jestem na tyle silna żeby przez to
przechodzić. Jak to dziewczyny znosicie, czy warto ?
Obserwuj wątek
    • matuska Re: boję się 07.03.06, 21:48
      Lesia badz cierpliwa , Twoje wczekiwanie na fasolke napewno zaowocuje , nie
      napisze ci ile ja sie staralam bo niechc ecie straszyc , i zycze ci abys
      nastepnej @ juz niedostala.A bylas juz u lekarza i rozmawialas z nim o tym????
    • fairycharlotte Re: boję się 08.03.06, 07:22
      Droga Lesiu, My staramy się od września, sytuacja podobna, po prostu
      przestaliśmy się zabezpieczać, nie zakładałam, że mam jakieś problemy,natomiast
      w czasie starań, tak samo jak u Ciebie, zaczęły dziać się dziwne rzeczy...
      Dlatego poszłam ostatnio do ginekologa-endokrynologa i przedwczoraj zrobiłam
      badania poziomu różnych hormonów, tylko jeszcze nie odebrałam wyników... Dużo
      badań polecanych przed ciązą jest wypisanych na tym forum, w linkach na górze.
      Ja sobie je wypisałam, i gdy pani ginekolog dawała mi skierowanie na badania,
      które ona uznała o słuszne, pytałam się jej również o te. Myslę, że jeszcze nie
      ma co się zamartwiać, po podobno dopiero po roku nieudanych starań trzeba się
      martwić... Ale najlepiej idź do lekarza, by sprawdzić, czy wszystko jest ok - ja
      poszłam i pójdę znów, bo chcę wiedzieć. Pozdrawiam. I wierzę, że jeszcze nie ma
      powodu do strachu! smile
    • ewitak25 Re: boję się 08.03.06, 10:36
      Wiedza jest lepsza od niewiedzy, ja też myślałam że wystarczy przestać się
      zabezpieczać i nic nie wychodziło, przestałam miesiączkować, kupiłam testy owu,
      które wykazały brak owu więc poszłam do lekarza, który potwierdził problem,
      cykle bezowulacyjne, cieniutkie endometrium niezdolne do przyjęcia zarodka.
      Dostałam skierowanie na badanie hormonów a potem clostibegyt +
      metformin+luteina i zadziałało! Zaszłam w ciążę w 5 cyklu starań, w I z
      owulacją po clostibegycie. Piszę to wszystko po to, żeby Cię przekonać, że
      warto wiedzieć, czy wszystko jest w porządku: kup może testy owulacyjne albo
      mierz temperaturę, przynajmniej będziesz wiedziała, czy coś jest nie tak, czy
      wszystko ok i po prostu musisz trochę poczekać. Warto się leczyć, żeby mieć
      dziecko, staram się teraz o drugiego dzidziusia i znowu biore clo. Trochę mi
      przykro, że muszę wspomagać się lekami ale patrząc na córeczkę wiem, że warto.
      Pozdrawiam serdecznie!
    • sowa252 Re: boję się 08.03.06, 10:58

      witamsmile ja staram się od listopada i dzisiaj zrobiam test,znowu rozczarowaniesad
      w grudniu miałam ciąże biochemiczną i od tamtej pory łapię doły straszne.Teraz
      też...sadsad Mąż jest moim największym skarbem,potrafi mnie pocieszyć i daje
      nadziejęsmile Wiem co czujesz kochana,wiem jak to ciężko wszystko znieść,ale wiem
      i muszę wierzyć,że się nam udasmiletrzymaj się...
    • ej-k Re: boję się 08.03.06, 15:19
      Hej Lesia,

      Ja podobnie jak sowa staram sie od listopada i podobnie jak Ty nigdy nie mialam
      problemow z @. Za to od kiedy rozpoczelismy starania pojawily sie bole jajnikow,
      piersi, itp, itd. Jak powiedzialam o tym lekarce, to stwierdzila, ze to
      psychiczne (w sensie wmawiam sobie). Chyba nie musze mowic, jak mnie to
      zezloscilo. I tak po czwartym cyklu niepowodzen, poczulam wielka bezsilnosc i
      gdyby nie Maz to pewnie bym dostala jakiejs depresji.

      Zgadzam sie ze wszystkimi dziewczynami, ze lepiej wiedziec niz nie wiedziec. Od
      miesiaca mierze temperature, zrobilam cytologie, badania krwi (typowe
      przedciazowe) i USG. Wszystko wyglada OK. W tym miesiacu Ukochany wybiera sie na
      badanie nasionek (Jego wlasny wybor). Zobaczymy co wyjdzie.

      Ale chyba najwazniejsze z tego wszystkiego to miec zdrowe podejscie i
      cierpliwosc. Nie nakrecac sie, nie torturowac myslami typu 'dlaczego wciaz mi
      sie nie udaje'. Ja ciagle jeszcze wierze, ze spokoj ducha jest pomocny.

      Z najlepszymi zyczeniami! Obysmy predko zaszly!

      Pozdrowienia

      Ewa

    • lesia27 Re: boję się 08.03.06, 18:59
      Dziękuję za słowa pocieszenia, na was zawsze można liczyć. Oczywiście wiem że
      muszę porobić badania, choć strasznie się boję, że dowiem się że coś jest nie
      tak.Chciałabym tylko żebyście mi podpowiedziały od czego zacząć (do tej pory
      robiłam standard gin + morfologia). Co jest najczęstrzą przyczyną braku
      pozytywnych efektów.
      Pozdrawiam, życze dwóch kreseczek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka