Dodaj do ulubionych

Książka w życiu pomaga...

09.05.08, 14:53
Mam całą serię książek dla kobiet Louisy Hay 'Twoja wewnętrzna moc'...

A z nie psychologicznych to lubię: Przeminęło z wiatrem, Mansfield Park, Harry
Potter, Sagę o ludziach lodu... takie niezbyt ambitne może czytadła wink
Obserwuj wątek
    • szczesliwiec Re: Książka w życiu pomaga... 09.05.08, 17:36

      Każda książka ma coś w sobie tylko zależy kto ją czyta.
      To tak jak z Wami.
      Każda z Was jest piękna tylko zależy kto na Was patrzy.
    • szczesliwiec Re: Książka w życiu pomaga... 09.05.08, 18:19
      Mimo iż mam bardzo komfortowy dostęp do książek to jednak tych
      tradycyjnych mało czytam.
      Wiecej wiedzy czerpię z e-booków i stron internetowych.
      • bushko Re: Książka w życiu pomaga... 09.05.08, 18:32
        Nie nie czytałam... wiesz Szczesliwiec, przypominasz mi kogoś kogo
        znałam dawno temu.... mniej więcej w tym czasie kiedy poznałam
        mojego obecnego M....

        Nie napisałam, że również wszystkie książki Dana Browna też
        lubię... wink
        • szczesliwiec Re: Książka w życiu pomaga... 09.05.08, 19:29
          Hmmmm!!! A może się znamy???
          A dlaczego piszesz, że znałaś. Nie utrzymujecie kontaktów?
          A kiedy poznałaś swojego M ( jesli można zapytać?)
          • bushko Re: Książka w życiu pomaga... 09.05.08, 22:37
            Nie nie utrzymujemy kontaktów...hm utrzymywanie z tamtym facetem
            kontaktów byłoby hm nie fair wobec M... chyba rozumiesz... A M
            poznałam w lipcu 2001. Rok później wzięliśmy ślub.
            • szczesliwiec Re: Książka w życiu pomaga... 09.05.08, 22:51
              Czy rozumiem???? Rozumiem, rozumiem!!!
              A 2001 rok? Co ja wówczas robiłem? W 2001 roku przyszedł na świat
              nasz syneczek Krystianek. Ja stawałem się powoli "trzeźwym
              alkoholikiem". Poznałem napewno wielu ludzi ale Ciebie chyba nie?
              A jaki region Polski reprezentujesz???
              Jesli wybierasz się lulki kliknij teraz,
              jeśli nie kliknij później w poniższy link:
              • bushko Re: Książka w życiu pomaga... 09.05.08, 23:04
                Nie, to na pewno nie Ty. Ja jestem z Warszawy... Szcześliwiec,
                prześliczny link wink Może znasz jakis link do jakiejś strony gdzie
                można śledzić rozwój dziecka od poczęcia, poprzez implantację itd...

                Bushko.
                • szczesliwiec Re: Książka w życiu pomaga... 09.05.08, 23:16
                  W Warszawie bywałem od roku 2003 ale skoro mówisz,że to nie ja.
                  A co to jest implantacja?
                  Zaraz Ci coś podeślę jeśli o to Ci chodzi.
                  Ja w każdym bądź razie z tamtąd biorę zdjęcia bobasków które maja
                  tyle co nasza Julcia.
                  • bushko Re: Książka w życiu pomaga... 09.05.08, 23:53
                    Po zaplodnieniu komórka jajowa czyli zygota wędruje jajowodem do
                    macicy. Tam ok 7-10 dni po zapłodnieniu następuje implantacja, czyli
                    zagnieżdżenie sie zarodka w macicy. Od tego momentu kobieta jest w
                    ciąży z medycznego punktu widzenia. Ciałko żółte nie zanika tylko
                    rozwija się dalej produkując progesteron. Gonadotropina kosmówkowa
                    również jest produkowana w większych ilościach i test beta hcg
                    wychodzi +. Ta cała chemia powoduje, że test sikany z moczu również
                    wychodzi dodatni tzn są te upragnione 2 kreski... Niestety czasem
                    nie dochodzi do implantacji... nastepuje bardzo wczesne poronienie...

                    Bushko.
                    • bushko Re: Książka w życiu pomaga... 09.05.08, 23:55
                      Przesłodki....wink))
                    • szczesliwiec Re: Książka w życiu pomaga... 10.05.08, 00:12
                      No teraz jestem jescze mądrzejszy!!!
                      Mówiłem ,że jesteś Bushko wyjątkowa i masz dobrą opinię u dziewczyn
                      na forum.
                      A ty chcesz odemnie stronę o rozwoju płodu.
                      Ja mam jedynie tylko skrót.
                      Zobacz!!!!
                      • szczesliwiec Dziś z ukochaną świętujemy!!! 10.05.08, 00:21
                        NASZA CÓRECZKA MA JUŻ 100 DNI !!!!
    • justmaga Re: Książka w życiu pomaga... 21.05.08, 11:42
      ja bez ksiazki to bym nie pzrezyla w ogole.. a czytam wszysko co
      wpadnie -kryminaly uwielbiam Jane Austin jak najbardziej i Anie z
      Zielonego wzgozra I Cobena mam na polce.. I Musierowicz i Coelho
      kocham Jonathana carolla i Agathe Christie..
      A Samotnosc w sieci pzreczytalam... w zlym zyciowym momnce bo
      wyciagnelam z tej ksiazki tylko rozpacz..Nawet napisalam o tym do
      Wisniewskiego a on mi nawet pieknie odpisal.. smile
      • bushko Re: Książka w życiu pomaga... 21.05.08, 18:17
        Ja też lubię 'Anię...' i jeszcze wszystko Karla Maya... te Winnetou i takie
        tam...przygodowe...wink
        • szczesliwiec Nygus ...;-}}} 21.05.08, 22:01
          A ja z nygustwa słucham teraz wieczorami audiobooka "Bogać sie kiedy
          śpisz".Lubie jak ktoś mi czyta, jestem prawie jak dziecko tylko
          zarost troche większy.Hue,hue...!!!!
    • ajotka1 Re: Książka w życiu pomaga... 24.05.08, 00:54
      mój duży-Mały jedzie na zieloną szkołę, w związku z tym będę miała
      więcej wolnego czasu i chętnie bym sobie coś poczytała.
      moim ulubieńcem jest J.Carroll, lubię HP a i Sagę o ludziach lodu
      namiętnie czytałam kilka razy, może mi ktoś polecić coś ciekawego w
      tych klimatach?
      • szczesliwiec Do Ajotki ;-}}} 24.05.08, 01:06
        Co prawda z biblioteką w naszym mieście dzieli mnie prawie co nic to
        jednak nic Ci nie polecę w tych klimatach , ale mogę poprosić o radę
        moich koleżanek bibliotekarek.

        Pozdrawiam !!!!
        • ajotka1 Re: Do Ajotki ;-}}} 24.05.08, 01:17
          dziękismile
      • izryn Re: do Ajotka 27.06.08, 09:37
        W tych klimatach polecam sagę "Wybranka bogów" chyba 30 tomów, ale
        na razie ukazało się chyba 19.
    • szczesliwiec PREZENT ;-}}} 27.05.08, 18:12
      Mam dziś dla WAS prezent.
      Może którejś z Was on pomoże:

      Mrówka i pory roku...

      Do otworzenia potrzebny program do edycji PDF.
      • nikka1975 Bushko 27.05.08, 19:49
        tego szukałaś?

        yourembryo.blogspot.com/2007/06/see-your-baby_14.html
        a co do książek to jak justmaga, a do tego ukochana Joanna Chmielewska (mam
        wszystkie książki), Amy Tan, Noach Gordon... Uwielbiam czytać choć ostatnio
        mniej czasu na to mam, za to ganiamy z młodym do biblioteki więc i lektury
        ociupkę inne :0

        A ostatnio przeczytaliśmy bajkę czad:
        Mama misiowa, 2 małe misie, trzeci w drodze, a gdzie tatuś???? To hit mojego
        męża: tatuś miś raz na jakiś czas wpada do domu bo ma swoje ważne sprawy....
        • bushko Re: Bushko 27.05.08, 21:41
          Nikka super jest ten linkwink dzięki. Teraz mogę się nakręcaćwink))
    • zosienta Michael Crichton "Next" (lub po polsku "Następny") 28.05.08, 16:06
      Fascynująca. Tylko nie polecam czytać w trakcie protokołu IVF - do
      tej pory mam koszmary, że mi kika jajeczek ukradli do experymentów
      medycznych. Brrr....

      Frank Burnet, pacjent cudem wyleczony z raka, zamiast szczęścia
      czuje paraliżujący strach. Bo rozpoczyna się polowanie. Na niego, na
      jego najbliższych. Na coś, co jest warte trzy miliardy dolarów. Gdy
      nauka daje człowiekowi niewyobrażalne możliwości poprawiania natury,
      każdy z nas staje wobec niebezpieczeństwa, o jakim nikt nie śnił w
      najgorszych snach. Koszmar Franka Burneta już się rozpoczął.


      • agi_78 Miłość w czasach zarazy - Márqueza 28.05.08, 17:55
        W tej chwili to czytam. Bardzo lubie jego styl pisania "magiczny
        realizm" czy jakos tak. Czytałam jeszcze "Sto lat samotności" i "Nie
        ma kto pisac do pułkownika". Dobrze sie odstresowywuje przy jego
        ksiązkach, a przy okazji mozna sie troszke posmiać.
      • bushko A może... 28.05.08, 18:17
        ... Rok 1984 Orwella... jeśli kto lubi koszmary... ja czytając tę książke
        myślałam 'jak to dobrze, że to tylko fikcja'....
        • bushko Nikka... 28.05.08, 18:20
          Mam nadzieję, że się nie gniewasz iż podpięłam ten cudny link...wink Teraz każdy
          może wejść i się nakręcać do woli... ja już podziwiam moją blastocystęwink
          • mjulka Re: Nikka/buschko 29.05.08, 15:20
            a jam nadzieję, że się nie gniewacie, że ten cudny link troszkę inaczej nazwałamsmile
            • mjulka Bushko oczywiście 29.05.08, 15:20
              sorry za byka w nickusmile
              • bushko Re: Bushko oczywiście 29.05.08, 15:27
                A tam błąd w nicku, ważne, że nick z dużej literywink))

                A co do linku, to zauważyłam dopiero jak przeczytałam...i sama się
                zastanawiałam się jak zrobić coś takiego...
                • nikka1975 Re: Bushko oczywiście 30.05.08, 20:09
                  Kochane, ślijcie go gdzie, jak i komu chcecie, superaśny co?

                  Ja przez jakieś dwa cykle wchodziłam, ale już mam dość, że we mnie wciąż tego
                  cudka nie mam sad, a teraz jeszcze przyplątała się angina i zdycham i nie chce
                  mi się nic...
    • uccellino Nowa książka przyfrunęła z Amazonu. 04.06.08, 15:57
      "Conquering Infertility" Alice D. Domar. Zaczynam czytać. Doniosę.
      • zosienta Re: Nowa książka przyfrunęła z Amazonu. 04.06.08, 17:20
        Czekamy na ten donos.
        • uccellino Na razie donoszę, że w przedmowie stoi... 04.06.08, 21:34
          ...tak:

          "...if you are thinking these days that sex and pregnancy seem to be
          completely unrelated, you need to read this book. If you have to get
          off the phone quickly so you can hide your tears when your best
          friend calls to say she's pregnant, you need to read this book. If
          you find yourself constantly becoming angry at your mother for
          not "getting it" or you worry about your reaction the next time
          someone tells you to just relax and you'll get pregnant, or you've
          lost interest in your job, or you can't stand it that everyone you
          know is pregnant, you need to read this book. If you feel sad more
          than you feel happy, if you find yourself wondering if the guy you
          married has a sensitive bone in his body because h i s life seems to
          go on even after you get your period, if you find you worry
          constantly about seeing pregnant woman on the street or being
          surprised by a pregnancy announcement, if you really wonder whether
          you will ever be happy again, you need to read this book."

          I co Wy na to?
          • kalahora Re: Na razie donoszę, że w przedmowie stoi... 04.06.08, 22:11
            zdaje się Uccellino, że weszłaś w posiadanie panaceum na nasze smutki. jestem ciekawa refleksji polekturowych
          • zosienta Re: Na razie donoszę, że w przedmowie stoi... 05.06.08, 09:39
            No tak, ona chyba podczytuje nasze misyjne forum.
            • mjulka Re: Na razie donoszę, że w przedmowie stoi... 05.06.08, 10:19
              już widzę, że chcę to przeczytaćsmile
              pożyczysz, jak skończysz?smile
              • uccellino Re: Na razie donoszę, że w przedmowie stoi... 05.06.08, 10:39
                > pożyczysz, jak skończysz?smile

                Nie ma sprawy. Serio!
                • mjulka Re: Na razie donoszę, że w przedmowie stoi... 05.06.08, 10:57
                  supersmile
                  już nie mogę się doczekaćsmile
        • uccellino Lista lektur obowiązkowych dla staraczek 04.06.08, 21:53
          1. Kobieca duchowość / na trudne chwile:

          - Angelika Aliti, Dzika kobieta (absolutna biblia)
          - Erica Jong, Czarownice
          - Clarissa Pinkola Estes, Biegnąca z wilkami (biblia trochę
          trudniejszym językiem, ale warto)
          - Cathi Hanauer, Jędza w domu

          2. Zdrowie kobiety:

          - Christiane Northrup, Women's Bodies, Women's Wisdom
          - Preeti Agrawal, Kobieta i natura
          - Brandon Bays, The Journey

          3. Niepłodność:

          - Alice Domar, Conquering Infertility
          - Janet Jaffe, Martha Ourieff Diamond, David Diamond, Unsung
          Lullabies. Understanding and Coping with Infertility
          - Bogda Pawelec, Opowieści terapeutyczne o niepłodności

          4. Holistyczna ciąża i poród:

          - Robbie E. Davis-Floyd, Birth as an American Rite of Passage
          (absolutna biblia)
          - Sheila Kitzinger, Poród po 35 roku życia, Rodzić w domu
          - Viki Junor, Marianne Monaco, Home Birth Handbook
          - Preeti Agrawal, Odkrywam macierzyństwo
          - Preeti Agrawal, Zdrowa dieta dla kobiet w ciąży
          - Aviva Jill Romm, The Natural Pregnancy Book (genialne!)
          - Joel Evans, Robin Aronson, The Whole Pregnancy Handbook
          - Karen Salt, A Holistic Guide to Embracing Pregnancy, childbirth
          and Motherhood

          5. Niemowlę:

          - Tracy Hogg, Melinda Blau, Jezyk niemowląt
          - Tracy Hogg, Zaklinaczka dzieci

          6. Inne:

          - Sue Monk Kidd, Sekretne życie pszczół
          - Robin Baker, Elisabeth Oram, Wojny dziecięce


          Polecam gorąco. Sprawdzone przez uccellino smile)
          • zosienta Re: Cathi Hanauer, Jędza w domu 09.06.08, 11:04
            Jędza już jakiś czas leżkowała na półce razem z Draniem na kanapie,
            ale po Twojej rekomendacji ruszyłam - z braku czasu tylko ok30
            stroniczek na razie, ale przyznaję intrygująca, choć ja te "ataki
            złości" raczej miewam rzadko, to jednak trochę reflekcji chyba
            pomaga mi na darmo sobie prolatyny nie serwować.
            • uccellino Re: Cathi Hanauer, Jędza w domu 09.06.08, 20:34
              > te "ataki
              > złości"

              Wyobrażasz sobie, co mi się zrobiło, jak zaczęłam czytać "Jędzę..."
              zaraz po wizycie u Preeti... ;-/
    • uccellino Wzbogacam LLOS 16.06.08, 18:51
      Wzbogacam Listę Lektur Obowiązkowych Staraczki o dwie pozycje.
      Wprawdzie obie dopiero czytam, ale juz widzę, że są warte zachodu.
      Jedna trafiła do kategorii "Inne", a z powodu drugiej założyłam nową
      kategorię "Adopcja" - vide niżej.

      "Bociany...' to testimonial nt. adopcji trójki rodzeństwa. Nie tylko
      dla zainteresowanych adopcją. Cudowna lektura.

      "Jej niezależny..." to znów mój najnowszy bzik czyli biologia /
      psychologia ewolucyjna. Jest sporo o prawach rządzących
      rozrodczością, można spojrzec na własne starania z perspektywy
      tysiecy lat ewolucji - mnie to daje dystans smile))


      1. Kobieca duchowość / na trudne chwile:

      - Angelika Aliti, Dzika kobieta (absolutna biblia)
      - Erica Jong, Czarownice
      - Clarissa Pinkola Estes, Biegnąca z wilkami (biblia trochę
      trudniejszym językiem, ale warto)
      - Cathi Hanauer, Jędza w domu

      2. Zdrowie kobiety:

      - Christiane Northrup, Women's Bodies, Women's Wisdom
      - Preeti Agrawal, Kobieta i natura
      - Brandon Bays, The Journey

      3. Niepłodność:

      - Alice Domar, Conquering Infertility
      - Janet Jaffe, Martha Ourieff Diamond, David Diamond, Unsung
      Lullabies. Understanding and Coping with Infertility
      - Bogda Pawelec, Opowieści terapeutyczne o niepłodności

      4. Holistyczna ciąża i poród:

      - Robbie E. Davis-Floyd, Birth as an American Rite of Passage
      (absolutna biblia)
      - Sheila Kitzinger, Poród po 35 roku życia, Rodzić w domu
      - Viki Junor, Marianne Monaco, Home Birth Handbook
      - Preeti Agrawal, Odkrywam macierzyństwo
      - Preeti Agrawal, Zdrowa dieta dla kobiet w ciąży
      - Aviva Jill Romm, The Natural Pregnancy Book (genialne!)
      - Joel Evans, Robin Aronson, The Whole Pregnancy Handbook
      - Karen Salt, A Holistic Guide to Embracing Pregnancy, childbirth
      and Motherhood

      5. Niemowlę:

      - Tracy Hogg, Melinda Blau, Jezyk niemowląt
      - Tracy Hogg, Zaklinaczka dzieci

      5. Adopcja

      - Iwona Jurczenko-Topolska, Bociany przylatują zimą

      6. Inne:

      - Sue Monk Kidd, Sekretne życie pszczół
      - Robin Baker, Elisabeth Oram, Wojny dziecięce
      - Anne Campbell, Jej niezależny umusł. Psychologia ewolucyjna kobiet
      • zosienta Re: Wzbogacam LLOS 17.06.08, 09:58
        To ja również

        > Wzbogacam Listę Lektur Obowiązkowych Staraczki
        > 5. Niemowlę:
        >
        > - Tracy Hogg, Melinda Blau, Jezyk niemowląt
        > - Tracy Hogg, Zaklinaczka dzieci
        > - Tracy Hogg, Język dwulatka (czytać znacznie wcześniej, chyba
        zaraz po skończeniu roku, jest tam też rozdział odtatni, którego
        jeszcze nie czytałam, (ale mam nadzieję, że juz niedługo) pt:"NOWY
        PASAŻER – KIEDY RODZINA SIĘ POWIĘKSZA"

      • agi_78 Re: Wzbogacam LLOS 17.06.08, 13:23
        > 1. Kobieca duchowość / na trudne chwile:
        >
        > - Angelika Aliti, Dzika kobieta (absolutna biblia)

        korzystając z rekomendacji Uccellino właśnie kupiłam tą ksiązkę smile
        Pozdrawiam wszystkie "czytaczki - staraczki"
        • uccellino Gdzie ją kupiłaś???? 17.06.08, 13:32
          Zazdroszczę, ja mam tylko skan.

          Mam nadzieję, że się zachwycisz. Własnie tam jest o matriarchalnych
          wspólnotach, do których mężczyźni zaglądali tylko jako rzadcy
          goście smile))
          • agi_78 Re: Gdzie ją kupiłaś???? 17.06.08, 17:31
            na allegro smile

            bardzo jestem ciekawa lektury, ale najwczesniej zaczne ja czytac za
            miesiac sad na urlopie smile
      • uccellino Re: Wzbogacam LLOS 19.06.08, 12:54
        > "Bociany...' to testimonial nt. adopcji trójki rodzeństwa. Nie
        tylko
        > dla zainteresowanych adopcją. Cudowna lektura.

        Przeczytałam te "Bociany...". Piękna książka, choć autorka słusznie
        zauważa, że jedna z przyczyn, dla której mogła się tak dobrze
        zaopiekować adoptusiami, poświęcić im tylke czsu i energii, to jej
        rewelacyjna kondycja materialna (wiecie, w domu jest... jak to
        nazwać? służba w sumie - a dla dzieci były powynajmowane dodatkowe
        opiekunki, nauczycielki - full wypas). No i utwierdziłam się w
        przekonaniu, że chciałabym być adopcyjną mamą. Nawet mi ostatnio
        przeszło przez myśl, że bez adopcji moje życie nie będzie pełne...
        Aż się przeraziłam! W każdym razie nie mam juz takiego ciągu na to,
        żeby w s z y s t k i e moje dzieci były rodzone. Twórczy mix w domu
        mile widziany wink)
        • m_arianna Re: Wzbogacam LLOS 19.06.08, 15:05
          a ja zrobiłam sobie przed chwilą prezent na okoliczność obniżonego samopoczucia i złożyłam zamówienie na "Małpie amory" (R.Sapolsky). może to nie a propos naszego świata w Groszki, ale ta książka uparcie za mną "chodzi". recenzje ma w każdym razie wielce zachęcające
          • kalahora Re: Wzbogacam LLOS 19.06.08, 15:15
            m_arianna to ja smile ze starej poczty przeskoczyłam sobie na Misję i tak wyszło. jak Filip z konopii smile)
            • mjulka Re: Wzbogacam LLOS 19.06.08, 15:30
              a już się zastanawiałam, że jakaś zbłąkana duszyczka do nas dołączyła i...tak
              wpadła w rozmowę, jakby towarzyszyła nam od samego początkusmile
    • uccellino Trzy nowe książki 26.06.08, 22:31
      Z Amazonu przyleciały:

      1. Daoshing Ni, The Tao of Fertility.

      Zaczęłam ją czytać i mam mieszane uczucia. Facet jest lekarzem
      tradycyjnej medycyny chińskiej (TCM) i ma niesamowite sukcesy w
      leczeniu niepłodności. Książka miejscami mnie irytuje lub śmieszy.

      Po pierwsze autor rekomenduje tak ekologiczny styl życia, włącznie z
      kupowaniem wszelakich spożywczych dziwactw, że nawet jak na mnie
      (dla niezorientowanych: zero kawy, właściwie zero alkoholu, leki
      tylko jako ostateczność, moja dieta mogłaby być wzorem dla każdego
      itd.) są to spore wymagania.

      Po drugie niektóre zalecenia ditetyczne idą dokładnie wbrew temu, co
      wyczytałam w sprawie niepłodności w innych źródłach. Np. autor
      odradza nabiał, ale jak ktoś juz musi, to niskotłuszczowy... I
      przede wszystkim radzi nie jeść masła. Cóż, np. dr Northrup
      faktycznie odradza krowi nabiał, ale ze względu na BGH (bovine
      growth hormone), który w Europie jest zakazany - zaleca natomiast
      kozi i owczy. A Preeti rekomenduje masło. Można więc zgłupieć -
      swoja złość w tej sprawie skierowałam przeciwko Tao wink)

      Z drugiej strony jest w tej książce mnóstwo zaleceń bardzo prostych
      do wdrożenia np. dziesięciominutowy, łatwy i przyjemny program
      ćwiczeń medytacyjnych czy czteropunktowy program akupresury do
      własnoręcznego wykonania. No i pod jej wpływem po raz pierwszy
      naprawdę spróbowałam medytacji (i zamierzam kontynuować).

      Jest też sporo o ziołach i suplementach. Napisze, bo komuś może sie
      przydać (lub rozbawić wink)). Autor zaleca przyjmowac rózne chińskie
      zioła, ale, jako się rzekło w wątku o ziołach, w Polsce raczej nie
      dostaniecie nic oprócz starego dobrego dong quai (z którym się
      niniejszym przeprosiłam po pół roku rozstania). Oprócz tego Ni
      rekomenduje:
      - ciązowy zestaw witamin - chyba żadna niespodzianka, raczej
      przyjmujecie, no nie?
      - olej rybi, czyli np. omega 3 - też żadna nowość w niepłodności
      - L-karnitynę - to juz raczej niespodzianka...
      - L-argininę
      - mleczko pszczele - ja biorę...
      - makę smile))
      - goji berry - jakieś jagódki
      - maliny we wszelkiej postaci smile)
      - vitex / chaste tree berry - może prędzej emigrantki to nabędą
      - a na zdrowy sen walerianę, schizandrę (nie wiem, ki diabeł) oraz
      melatoninę

      Ciekawe, czy to wszystko na raz powinno sie brać, bo nie wiem, jak
      wtedy z wątrobą... Ja się i tak o siebie martwię (mój zestaw to:
      Prenatal, mleczko pszczele, spirulina, wiesiołek, omega 3,
      castagnus - a teraz dokupiłam dong quai i makę...).

      No i chyba najmilsze odkrycie z tej książki. Albowiem uccellino
      kocha wizualizacje, które pomogły jej dwa lata temu zwalczyć
      torbiel. Uccellino próbowała zatem wizualizować swoją macicę jako
      przyjazne miejsce, w którym mogłaby zamieszkać Mrówka. I nie mogła
      zobaczyc nic poza ochłapem krwistego endometrium, co doprawdy nie
      było zachęcające. Tymczasem "The Tao of Fertility" propnuje
      wyobrażać sobie macicę jako... las tropikalny smile)) Wilgotny, żyzny,
      pełen życia i czekający na każde nasionko smile) No jak mi to pasuje :-
      )) Będę tak własnie myśleć. Trawę widzę, kwiaty, wilgotny mech smile)


      2. Julia Indichova, The Fertile Female

      Jeszcze nie wiem, ale sie dowiem i powiem.


      3. Mildred Carter, Tammy Weber, Body Refelxology

      Trochę jestem zawiedziona jakością wydania (smętne takie), ale są
      rozdziały o leczeiu poszczególnych dolegliwości akupresurą /
      refleksologią oraz cenne diagramy, dzięki którym wiem, gdzie sobie
      uciskać stopy i dłonie, żeby stymulowac narządy rodne smile)
      • groszkowa74 Re: Trzy nowe książki 26.06.08, 23:30
        Wielka Siostra Groszkowa jest pod wrazeniem, ile to wyczytalas
        madrych rzeczy. Uccellino, ze tez nie masz metliku w glowie, przeca
        to jedno drugie wyklucza. A nabial niskotluszczowy to juz
        szok...wszedzie pisza o tlustym mleku. No nie wiem.

        A propos prenatalu i innych...moj gin ktory mnie operowal - starej
        daty profesor, na moje pytanie czy moge sie odzywic po operacji
        ciutke witaminkami (Vita-Femin zakupilam z Puritan's Pride)
        odpowiedzial, ze to witaminy dla starych bab, a ja mam byc aktywna
        ruchowo (ciekawe co mial na mysli?smile), jesc warzywa, owoce i dzialac
        nie myslac. Ot recepta. Ale warto poczytac, podziwiam Cie ze
        znajdujesz na to sporo czasusmile
        • uccellino Re: Trzy nowe książki 27.06.08, 10:19
          > A propos prenatalu i innych...moj gin ktory mnie operowal - starej
          > daty profesor, na moje pytanie czy moge sie odzywic po operacji
          > ciutke witaminkami (Vita-Femin zakupilam z Puritan's Pride)
          > odpowiedzial, ze to witaminy dla starych bab, a ja mam byc aktywna
          > ruchowo (ciekawe co mial na mysli?smile), jesc warzywa, owoce i
          dzialac
          > nie myslac.

          Ja też kiedyś miałam taki stosunek do suplementów, że są dla chorych
          i ogólnie najlepiej ich nie jeść, a jak już to ostrożnie. Ale potem
          sobie poczytałam, że współczesne warzywa są tak wyzbyte witamin, że
          lepiej jednak czymś sobie pomóc. Ja prowadzę naprawdę hiper zdrowy
          tryb życia, ruszam się itd., a zajść i tak nie mogę...
    • frau.calineczka Re: Książka w życiu pomaga... 26.06.08, 23:59
      smile Obiecałam sobie, że do końca ciąży przeczytam Sagę...jestem na 44
      tomie smile Jeszce tylko Harry, ale to już szybko pójdziesmile
      I gorszek będzie jak magiczny smile
    • zosienta Re: Książka w życiu pomaga... 07.07.08, 16:23
      Cathi Hanauer, Jędza w domu

      i do kompletu "Drań na kanapie" Daniel Jones
    • uccellino Kupilam okazyjnie :-))) 22.07.08, 12:48
      1. Za dwa funty mala ksiazeczke 'Understanding Infertility' z serii Family
      Doctors Series, ktora, jak sie zorientowalam, przybliza zwyklemu obywatelowi
      wiedze nt. najpopularniejszych schorzen (np. alegie, cukrzyca, depresja itd.,
      ale tez seks i ciaza wink)). Ksiazeczka zawiera raczej podstawowe informacje, ale
      kupilam ja dla genialnych lopatologicznych rysunkow oraz licznych zestawien,
      statystyk i tabelek (np. po co sa dane badania albo na jaki problem jakie
      leczenie) - czyli tak bardziej dla malza, ktory czasem zadaje pytania
      zdradzajace kompletny brak zrozumienia tematu wink)

      I tu dygresja w sprawie prawdopodobienstwa poczecia w pojedynczym cyklu. Autorzy
      pisza, ze najwyzsze mozliwe prawdopodobienstwo u homo sapiens, takie u mlodej
      plodnej pary w optymalnych warunkach wynosi 33% czyli tak jakbysmy rzucali dwoma
      kostkami do gry i chcieli na jednej z nich wyrzucic 6. Srednie
      prawdopodobienstwo to 17% - rzucamy jedna kostka. Ale, z niewyjasnionych
      przyczyn, sa pary, teoretycznie zdrowe, ktore rzucaja 20-scienna kostka...

      2. Za jedyne trzy funty (!!!) ksiazke Dr Christiane Northrup, autorki jednej z
      moich Biblii (vide LLOS), pt. 'Mother-Daughter Wisdom. Creating Legacy of
      Physical and Emotional Health'. To o tym, jak matyczny stosunek do wlasnej
      kobiecosci, do zycia, do ciazy i do posiadania dzieci wplywa na corki i ich
      zdrowie (dziedziczymy przekonania - konstruktywne i destruktywne). No i o
      wychowywaniu corek smile)) Zaraz jedziemy do parku i zamierzam rozpoczac
      pochlanianie tej cegly smile))
    • zosienta Re P.S Kocham Cię. 24.07.08, 18:13
      Książka o 30-sto letniej kobiecie, której mąż umiera na guza mózgu.
      Może niezbyt "na temat", ale zmusza do spojrzenia na życie z pewną,
      oczywistą perspektywą.
      Mimo, że dośc infantylna. Ja już opis bohaterki patrzącej w lustro
      na swoje zmarszczki i siwe włosy w dniu 30-tych urodzin rzucił mnie
      na kolana - więc w sumie nawet zabawna. Prawie kończę i oczywiście
      spodziewam się happy-ednu.

      .... Żeby scenariusze życia dało się tak łatwo przewidziec....

      ----
      Mój groszkowy wykres
      • justmaga Re: Re P.S Kocham Cię. 24.07.08, 19:10
        a ja przeczytalam wlasnie A thousand splendid suns O kobietach w
        Afganistanie.
        Polacam wszystkim. Uczy pokory
        • groszkowa74 Re: Re P.S Kocham Cię. 18.08.08, 22:04
          Czytalam swego czasu Polke Manueli Gretkowskiej, mam ochote
          przeczytac jeszcze raz ale nie wiem czy moje emocje sie nie
          rozszaleja.
          Fajny wateksmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka