sveitsi
09.06.08, 08:08
dziewczyny pocieszcie... od wczoraj nie mogę dać sobie rady... brat mojego
męża oświadczył radosna nowinę: wpadł ze swoja dziewczyną.
Tradycyjnie w takiej sytuacji odzywa sie mój aktorski zmysł, no ja potrafie
byc dobra aktorką, tak pieknie udawałam radość, a potem w nocy nie spałam
tylko ryczałam jak bóbr. Czemu los jest taki niesprawiedliwy,... jak tu sie
cieszyc i nie zwariowac..