Dodaj do ulubionych

Samotnie pije wino i rozmyslam...

31.07.08, 20:13
No tak...
Siedze sama choc dzis urodziny mojego faceta.Musial jechac do firmy sad
Nażarłam sie slodyczy,spijam wino i...mysle...
-ze tak sie cieszylam jeszcze niedawno bo nasze dziecko mialo przyjsc na swiat
5 sierpnia wiec za 5 dni ale lekarz powiedzial,ze na pewno wczesniej bo
zaplanowane bylo cc.Wiec mial byc prezent urodzinowy nie?
-ze juz po poronieniu zylam mysla,ze chociaz na te urodziny podaruje mu test z
II kreskami.To nie to samo ale chociaz nadzieja nie?
-ze praktycznie w kazdym cyklu mam jakies problemy i nie moge wyjsc na prosta
zeby chociaz miec nadzieje,ze moze sie udalo!
-ze martwie sie czy w ogole mam jeszcze szanse byc kiedys w ciazy?
-ze mam dosc lekarzy-konowalow (bylam u 4) ktorzy nie chca lub nie potrafia mi
pomoc...
-ze dookola mnie wszyscy rodza lub zachodza w ciaze.A dla mnie to jakas
abstrakcja!


I moze sie zdziwicie ale mysle tez o Was!
-czy Bushko wroci z Groszkiem czego bardzo jej zycze! bo pamietam jak pisalam
kiedys o zmianie klimatu itd...
-czy moniqa zagospodaruje pekniety pecherzyk - tez jej kibicuje!!!
-czy Anetka wreszcie zaskoczy i wroci szczesliwa z urlopu?
-jak sie czuje i radzi sobie zosienta?
-czy keegen sie uda po clo?
-czy groszkowa wreszcie napisze ze sa II kreski bo cos dluuuugi ma ten cykl?
-dobrowianka hmm...czy jej plan sie powiedzie?
-i o tych w ciazy - jak sie czuja?
i calej reszcie - przepraszam nie jestem w stanie wszystkich wymienic.
Nie usnelyscie?
Powiem wam na koniec ze to nie bylo uzalanie sie choc moze tak wygladlo.Nie!
Nawet nie jest mi smutno.Po prostu musialam wyrzucic z siebie wszystkie te
mysli ktore mi lataja po glowie.Pewnie winko robi swoje hi hi smile)
Przepraszam za monolog "do kompa" z kieliszkiem.
Obserwuj wątek
    • betka24 Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 31.07.08, 20:36
      ech biedroneczko chętnie bym się z Toba napiła, ale sama nie wiem
      czy powinnam....
      dokonale rozumiem Twoje wątpliwośic i natłok myśli, mnie też nękają
      codziennie choc też staram się nie żalić... a jak to z nami będzie
      to jeden Pan Bóg wie...
      trzymaj sie kochana ja popiję herbatką tak na wszelki wypadek choć
      pewnie bez sensu bo kompletnie nic nie czuję... sad(
      i chyba łapię doła z tego powodu...
      ale tu miało być o Tobie...
      no to buziaki
      --
      Betka - mama Adrianka (3/01/2005r)
      i Aniołka (20/07/2003r)[*]
      mój Adrianek
      • 1.madera Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 31.07.08, 21:23
        Biedronko ja też mam takie myśli jak to by było gdyby...
        Gdyby moje 1 dziecko synek nie umarł w tym roku szedłby do Komuni
        Św. jacy wszyscy bylibysmy szczęśliwi. Tak co roku mam nadzieję że
        może na świeta jedne , drugie , może na urodziny moje lub M wreszcie
        się ziści moje marzenie, ale cóż nie wszyscy mogą mieć to co chcą.
        Łączę się z Tobą w rozmyślaniach bo mojego M też nie ma jest w
        delegacji.
        A pić nie mam co bo już wszystko wypite i barek pusty jakaś czysta
        stoi ale to beeeee
      • po_trzydziestce1 Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 31.07.08, 21:26
        Hej Biedroneczko, jeszcze rzutem na taśmę załapałam się na Twój
        wątek. Nawet nie wiesz jak ja Cię rozumiem. Jakbym w Twojej głowie
        siedziała. Widać my kobiety z takimi problemami jesteśmy cholernie
        do siebie podobne. Kiedy przeczytałam jak mnie wymieniłaś to oczka
        mi się zaszkliły. Zresztą, ja to jestem beksa zawodowa, ale to już
        odrębny temat. Trzymaj się Kochanie i miejmy nadzieję, że i u nas
        los się odmieni. Bo przecież taki stan nie może trwać wiecznie!
        Prawda? Powiedz, że nie może. Buziaki.
        -
        • agnese_zb Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 31.07.08, 21:37
          Kochana też siedzę przed komputerem, dopiero co weszłam na forum no
          i też siedzę sobie z winkiem. I czytając co napisałaś to jakbym
          czytała o sobie.
          Termin miałam na jutro czyli 1 sierpnia. A maleństwo odeszło w
          styczniu. Potem miałam nadzieję na szybkie ponowne zafasolkowanie.
          Myślałam może na naszą rocznice w kwietniu, może na urodziny w maju,
          może na imieniny Małża, a może wkońcu na 1 sierpnia żeby mniej
          cierpieć tego dnia. Ale nie stety życie nie jest łaskawe. Nowego
          Maleństwo nie ma. Właśnie kończy mi się @ ale czy będzie Nowy, może
          tym razem. Co miesiąc powtarzam sobie "nowy cykl nowa nadzieja", ale
          momentami tracę siły. Dzisiaj, na innym wątku opisywałam swoje
          przezycia dzisiaj i jak mi smutno.
          A jutro przyszło by na świat nasze maleństwo.
          Dlaczego tak musi być, dlaczego musimy przez to wszystko
          przechodzić????????????????????
          • biedronka1969 Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 31.07.08, 23:17
            No i obalilam pol wina (bo tylko tyle bylo crying i doszlam do wniosku,ze lepiej
            trafic nie moglam jak na Was!
            Jestescie kochane!-i nie przemawiaja przeze mnie procenty slowo smile
            Nawet nie wiecie jak ja bym sie cieszyla jakbysmy wszystkie w podobnym terminie
            zaciazyly!!! Wiecie jak by bylo fajnie?! Ale wszystkie! bez wyjatku.
            Myslicie ze tak bedzie? Bedzie - prawda?!!!
            Agnese_zb to termin mialysmy niemal identiko Caluje cie i przytulam.Doczekamy
            sie naszych Groszkow na pewno smile
    • keegan Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 01.08.08, 07:29
      To był pierwszy wątek na jaki weszłam dziś zaraz po założeniu wątku
      dziennego.
      Prawie pod wszystkim co napisałaś mogłabym podpisać obiema rękami bo
      czuję to samo:
      "-ze praktycznie w kazdym cyklu mam jakies problemy i nie moge wyjsc
      na prosta
      > zeby chociaz miec nadzieje,ze moze sie udalo!
      > -ze martwie sie czy w ogole mam jeszcze szanse byc kiedys w ciazy?
      > -ze mam dosc lekarzy-konowalow (bylam u 4) ktorzy nie chca lub nie
      potrafia mi
      > pomoc...
      > -ze dookola mnie wszyscy rodza lub zachodza w ciaze.A dla mnie to
      jakas
      > abstrakcja!"

      Nawet nie Wiesz jak miło mi się zrobiło jak przeczytałam, że przy
      swoich problemach myślisz też czasem o mnie.

      A co do tego żebyśmy wszystkie zagroszkowały jednocześnie to też bym
      tak chciała, wtedy wszystkie odczuwałybyśmy to samo szczęście w tym
      samym czasie i żadna nie czułaby tego wstrętnego uczucia, że jej
      się znowu nie udało...
      • moni.qa1 Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 01.08.08, 07:56
        Biedronko, kochana, jak ja Cię rozumiem, w ogóle Was wszystkie
        tutaj..

        wszystkie przeżywamy to samo, dlatego pewnie rozumiemy się od razu,
        jakie rozterki, rozczarowania i ból znosimy


        ja wierzę, że nam wszystkim sie uda, szkoda tylko, że musimy na to
        tak długo czekać
        pozdrawiam, moniqa
    • martucha90 Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 01.08.08, 08:10
      Biedronko, przytulam Cię wirtualnie i życzę, byś w końcu wyszła na
      prostą... i zagroszkowała... Przytulam Was wszystkie po poronieniu,
      bardzo bardzo Wam współczuję.
      • biedronka1969 Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 01.08.08, 08:20
        Jak milo zaczac piatek smile w takim doborowym towarzystwie.
        Nawet nie wiecie jak sie ciesze,ze tak sie rozumiemy i wspieramy!
        Sila jest w grupie! A nasza jest silna i mocno wierzaca wiec pewnie
        spelnia sie nasze marzenia.Musimy razem naciskac na Tych Tam na
        Gorze smile))
        • maja.the.bee Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 01.08.08, 09:17
          biedronko, rozumiem i sciskam mocno

          15 sierpnia poszlabym na polowkowe i moze juz wiedzialabym czy to
          chlopiec czy dziewczynka....

          ja od roku zasuwam w jakims emocjonalnym rollercosterze i mysli
          takie jak twoje klebia mi sie w glowie na zmiane a czasami i naraz

          ale wierze, ze sie uda...nie ma innej opcji! smile
          uch, tez bym sie napila winka, ale sama nie wiem czy powinnam smile

          glowa do gory!
          sciskam mocno
          maja
          • groszkowa74 Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 01.08.08, 10:08
            Biedronko,
            dziekuje za wsparcie, u mnie 16 dc, wiec w normie, nie mam dlugiego.
            Biore luteine i cykl ma 25-26 dni. Teraz sie zatrulam, ale po
            staraniach jest, wiec mam nadzieje ze moje perypetie groszkowi nie
            zaszkodzily.
            Wino uwielbiam, i jak nie pracowalam to pilam codzienie na endosmile
            Chetnie napilabym sie z Toba!! Jestes z Wawy? Kiedys szukalam gg do
            Ciebie.
            W medycynie nie wszystko jest sprawdzone, wiec nie nalezy odpuszczac
            a robic wszystko co w naszej mocy. Wspierac sie nawzajem, pocieszac,
            ech jaka ja mam ochote spotkac sie z Wami wszystkimi. Szczegolnie
            jak ktoras ma dola...
            Bedzie dobrze, bo same tego chcemysmile) Zapale swieczuszke dzis
            wieczorem za Twojego Robaczka.
    • justmaga Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 01.08.08, 10:22
      Biedronko kochana

      Masz dzisiaj kaca?? Ja po winie zawsze miewam.
      Nie pzrezylam nigdy tego co Ty ,wiec moje slowa pociechy beda marne.
      Wiem za to jedno. Wiele lat cierpialam,wiele lat samotnie upijalam
      sie w rozmaite rocznice,wiele marzen mi sie nie spelnilo ale mimo
      wszystko ... ten zly czas minal. Choc dzis pewnie trudno w to
      uwierzyc beda i dla Ciebie te lepsze dni. Ta wymarzona kolyska i
      narzekanie ,ze trzeba wstac w nocy do dziecka.
      Ja jeszcze rok temu umieralam z tesknoty za Julia. jej ojciec nie
      chcial dac zgody na paszport i strasznie sie balam...
      Calymi nocami sluchalam SDM jak spiewaja :"czemu sie budze o 4 nad
      ranem i wlosy Twoje probuje uglaskac ,lecz nigdzie nie ma Twoich
      wlosow..." i wylam bo mi sie rozdzieralo serce.

      A jednak czas lez mija w koncu. Teraz ustawilismy jej lozko w naszej
      sypialni ,zebym mogla zawsze o 4 nad rane do niej podejsc i
      poglaskac ja po wlosach...

      Z cale serca zycze Ci,zeby i twoj czas lez tez minal i ,zebys jak
      najpredzej tez wstawila lozeczko do pokoju....
    • skomroch1 Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 01.08.08, 10:26
      Moje pierwsze dziecko szło by tej jesieni do przedszkola, drugie miałabym
      jeszcze w domu.Moje trzecie i jedyne dziecko śpi i mam chwilkę dla siebie.I
      wciąż się boję zacząć próbować walczyć o czwarte, a czas ucieka.I na dodatek
      pokłóciłam się z M.sad((
      Biedronko! Udało mi się jednak i mam Roszka. Czekałam na to prawie 5 lat ale ,
      jak to mówiła moja Babcia "wartało".Teraz też poczekam jak będzie trzeba.I
      miejmy udany weekend.W ogrodach , parkach, nad różnymi morzami i nad lampką
      dobrego wina czy co kto lubi.I żeby ogarnął nas spokój i słodkie lenistwo.
      • agnese_zb Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 01.08.08, 11:35
        Biedroneczko jak się dzisiaj czujesz. Ja już lepiej. Wasze
        towarzystwo pomaga, bardzo pomaga.
        • biedronka1969 Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 01.08.08, 12:54
          Czuje sie lepiej z Wami i to co piszecie jest piekne smile Przynosi
          ulge i ukojenie ale...
          Same wiecie,ze za jakis czas znowu powroci wraz z kolejna @ i
          kolejna...dół.Ale wtedy znowu napisze jak mi zle i znowu mnie
          pocieszycie prawda?
          Ja tez chce byc dla was jakims ukojeniem smile)
          Groszkowa moje gg:6397447
    • fiona68 Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 01.08.08, 12:59
      Biedronka, rozumię Twoje smutki, mi tez jest smutno....
    • lilith76 Re: Samotnie pije wino i rozmyslam... 02.08.08, 17:01
      Witaj w klubie niedoszłych lipcowo-sierpniowych mam. Ja miałam termin na 31go lipca.
      Mam trudności z bywaniem na tym forum. Tu wszystkie odliczają dni do testu, a ja wiem, że nie mam na razie nadziei (przez to zbyt cienkie endo). Wszystkie zachodzą w ciążę, a ja nie.
      Do wczoraj miałam fazę "forestgumpowskiego piórka na wietrze", będę sobie lecieś wolniutko tak gdzie poniesie wiatr, co będzie to będzie, nie ma co się spinać, śpieszyć. Działa, działa z wyjątkiem jednego dnia w miesiącu - pierwszego dnia miesiączki uncertain
      • justmaga lilith 02.08.08, 20:48
        Lilith mysle,ze Ci ciezko jak diabli. Zwlaszcza,ze tu wszyscy zyjemy
        nadzieja,ktorej Ty jeszcze nie masz..
        ale mimo wszytsko zostan z nami...

        Przytulam cie mocno
        • biedronka1969 Re: lilith 02.08.08, 23:24
          A ja uwazam,ze masz szanse! Szansa jest zawsze bo na 100% nie wiesz czy endo w
          tym cyklu akurat sie nie poprawilo? Poza tym slyszalam i czytalam ze nawet z
          cienkim endo tez dziewczyny zachodza.
          Oczywiscie ja ci tego zycze z calego serca!
          A czy czasem nie bierzesz juz jakis lekow na poprawe tego endo?
          • lilith76 Re: lilith 03.08.08, 00:06
            Wyluzowałam i postanowiłam brać po urlopie, czyli od poniedziałku. Najpierw kupię ten Omega bez recepty i nie wiem, czy oprzeć się na tym, czy już biec do ginekolożki po coś mocniejszego.
            • kwiecienka1 Re: lilith 03.08.08, 13:04
              lilith, ja też mam cieniutkie endo (5mm) i najpierw chcę
              popracować "naturalnie" - łykam omega3 i wiesiołka, żrę orzechy i
              piję winko...

              postanowiłam "włączyć" lekarza za jakieś 2-3 miesiące, jeśli do tego
              czasu takie wspomaganie nie wystarczy, i dopiero wtedy poprosić o
              coś mocniejszego

              może poczekaj jeszcze z hormonami, na nie zawsze będzie jeszcze
              czas...


              pozdrawiam
              Kwiecienka na Wspomaganiu
              • bushko Re: lilith 03.08.08, 20:28
                Biedroneczko i Wy Dziewczyny po Stracie... chcialabym choc w czesci zmyc z Was
                ten smutek i zal... i az mi glupio bo nie potrafie, nie wiem co napisac, nie
                umiem pocieszyc...;-( Pijcie winko kochane, moze nie za duzo, ale troszke...
                poprawicie endo i Groszek szybciej zawita.... Trzymajcie sie kochane z dala od
                smutku... smutki precz...

                Bushko...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka