Dodaj do ulubionych

jutro HyCoSy...

12.08.08, 20:02
Jak w temacie. Denerwuję/boję sie tylko trochę. Kazali mi łyknąć 2 tabletki
przeciwbólowe godzinę przed. Wyniku też się raczej nie obawiam. Myślę, ze to
badanie to tylko formalność przed tym, co i tak mnie czeka. Chciałam tylko
zapytać, jak się czulyście po hsg? Mam sie przygotować na jakieś bóle i
leżenie plackiem? Miałabym plany na jutrzzyjszy wieczór...Pewnie do pracy
można spokojnie pójść następnego dnia?
Ale gdyby ktoś chciał jutro o 14:00 o mnie pomysleć, to byłoby miło...wink
Obserwuj wątek
    • martucha90 Re: jutro HyCoSy... 12.08.08, 20:15
      Po hsg poszłam na zakupy wink No, takie nieduże, kupiłam sobie kieckę
      w nagrodę, że taka byłam dzielna. Od biedy wróciłabym i do pracy,
      ale godzina była późna. Nic strasznego, naprawdę. Powodzenia!
      • audrey2 Re: jutro HyCoSy... 12.08.08, 20:56
        dzieki martucha, po prostu trzeba to przejść i tylewink
        • martucha90 Re: jutro HyCoSy... 13.08.08, 10:10
          Ano tak... Jak trzeba to trzeba, co robić. Trochę boli, ale dentysta
          gorszy wink Trzymam kciuki, by były drożne wink
    • kalahora Re: jutro HyCoSy... 12.08.08, 21:53
      audrey2 napisała:

      > Ale gdyby ktoś chciał jutro o 14:00 o mnie pomysleć, to byłoby miło...wink

      tak sie składa, że akurat o tej porze będę miała wolną myśl wink ciepły promyk poślę w Twoją stronę smile
      • 1.madera Re: jutro HyCoSy... 12.08.08, 22:01
        Sory że się wtryniam na nie swój wątek ale mam pytanie co do HSG.
        Ja miałam laparo w lipcu 2007 i gin stwierdził że co prawda jeden
        jajowód musiał usunąć ale drugi jest OK. I teraz pytanie: czy jest
        sens sprawdzać drożność jeszcze raz np przez HSG , czy mogło się coś
        zatkać ?
        • biedronka.online Re: jutro HyCoSy... 13.08.08, 09:11
          a ja na hsg pojechalam i wrocilam samochodem sama wink teraz wiem, ze
          to bylo troszke nieodpowiedzialne ale bylam bardziej wystraszona niz
          bolem choc milo nie bylo ale wszystko jest ok

          Madera mi sie wydaje, ze teoretycznie tak Ale wiesz jak pisza na
          forach o skutkach ubocznych ja prze to czytanie zrobilam HSG ale
          wmawiam sobie czy aby cos sie nie zepsulo w trakcie moze lepiej nie
          ruszaj skoro masz jeden... nie wiem nie znam sie...

          Trzymam kciuki
          • po_trzydziestce1 Re: jutro HyCoSy... 13.08.08, 10:25
            Skutki uboczne po HSG? Rany julek, no to mnie nastraszyłaś. Czy
            możesz coś więcej napisać?

            Audrey - kciuki za bezbolesne HSG i prawidłowy wynik trzymane! Ja
            miałam już 2 razy HSG więc w tym temacie jestem ekspertemsmile
            Pierwszy raz było ok, byłam z mężem, cholernie się bałam, a po
            wyjściu ze szpitala pojechaliśmy na zakupysmile Drugi raz był gorszy,
            bardziej bolało, dostałam L4, kilka dni plamiłam i coś mnie w środku
            kłuło. Ale po 2, 3 dniach wszystko wróciło do normy. Poza tym, że o
            ile po pierwszym HSG udało mi się zaraz zajść w ciążę, to drugie
            niestety nie było już takie szczęśliwe.
            Daj znać jak będziesz posmile
            • biedronka.online po_trzydziestce1 13.08.08, 10:33
              Spokojnie w moim przypadku niepokoj i strach wynika tylko po
              przeczytaniu kilku forów wystarczy wpisac w wyszukiwarke A ze
              zdarzaja sie lekarze partacze to inna historia podobnie jak z mitem
              zajscia od razu po HSG wink tak jak Tobie sie udalo za pierwszym razem
              i to moze nie przez HSG moze tak mialo byc i juz a innym sie nie uda
              i czekaja nadal podobnie z laparoskopia przy moim domniemanym PCO
              moze powinnam isc w celu naklucia jajnikow czy cos Ale jak sie
              naczytalam... Poki co bede probowac IUI.
    • biedronka.online Re: jutro HyCoSy... 13.08.08, 10:36
      podobnie jak z bolem jedna mowi,ze nic inna opisuje dantejskie
      sceny wink kazda przejdzie to inaczej podobno jak boli to znaczy ze
      plyn przechodzi czyli drozne tak samo, ze jak cos lekko zatkane to
      sie przetka w trakcie...
    • lucjeczka_2 Re: jutro HyCoSy... 13.08.08, 16:49
      Hej,
      Nie martw sie, da sie przezyc. Ja mialam HSG kilka tygodni temu.
      Bolalo nie powiem,ale przez kilka sekund. Niestety badanie nic nie
      powiedzialo wiec musze jescze zrobic HyCoSy((((co dla mnie jest
      troche bez sensu tak a propos bo to prawie to samo , wiec nie wiem
      czy to badanie cos wiecej wyjasni, nastepnym krokiem u mnie moze byc
      laparaskopia. BTW lecze sie w Londynie...Trzymam kciuki..
      • audrey2 Re: jutro HyCoSy... 13.08.08, 18:20
        Już po...Badanie wyszło pozytywnie; wszystko było ładnie widoczne, żadnych
        zrostów, jajowody drożne. Niemniej samo badanie i to, co działo sie potem mocno
        mnie zaskoczyło. W liście, który dostałam z kliniki było napisane, że badaniu
        może towarzyszyć ból jak podczas okresu, ale nie spodziewałam się,że zaboli tak
        mocno. Aż krzyknęłamwink Generalnie bolało, dosyć mocno choć nie na tyle, żeby
        trzeba było robić badanie pod narkozą, przez kilka dobrych minut. Żeby było
        śmieszniej, jakieś 15 minut po tym, jak wyszłam z gabinetu zaczęło i się robić
        niedobrze i słabo. Całe szczęście, że był przy mnie szanowny małżonek (też się
        wystraszył). Nieźle odpłynęłam. Okropne uczucie.

        W każdym razie już. Lujeczka- też leczę się na Wyspach i poza tym, że badanie
        wykonywała lekarka na poziomie SpR (czyli juz specialista, prawie consultant),
        która najwyraźniej nie do końca wiedziała co robi, jestem pod wrażeniem opieki.
        Bardzo miła pielęgniarka tłumaczyła mnie i lekarce, co widać na monitorze,a
        potem wytłumaczyła, co mnie dalej czeka. Do etapu IUI (o IVF jeszcze nie
        pytałam), wszystko jest bezpłatne (włącznie z lekami). Jeśli clomid nie
        zadziała, będą robili IUI, na które w ogóle sie nie czeka. Może więc UK nie jest
        takie najgorsze. Zdaje się, że co najmniej jedno IVF jest bezpłatne.
        dzięki dziewczyny za trzymanie kciukówwink)

        • lucjeczka_2 Re: jutro HyCoSy... 13.08.08, 18:45
          Dzieki Audrey, ja tez tak wcale nie narzekam, chociaz czasami szlag
          mnie trafia jak musze dzwonic i sie przypominac zeby szanowna pani
          recepcjonistka umowila mnie na wizyte.Staram sie byc cierpliwa bo
          wiem ze duzo ludzi czeka w kolejkach.A na HSG tez obchodzilli sie ze
          mna jak ze smierdzacym jajem, chyba bali sie ze odlece. Pielegniarka
          caly czas sie pytala czy na pewno ze mna wszystko ok. Chyba mine
          mialam nietega))))pozdrawiam
        • po_trzydziestce1 Re: jutro HyCoSy... 13.08.08, 20:26
          Audrey, super, że już po i że masz dobry wynik! Może po HSG już IUI
          nie będzie potrzebnesmile A ogólnie opieki medycznej i dostępu do
          zabiegów zazdroszczę. Buziakismile
          • audrey2 Re: jutro HyCoSy... 13.08.08, 21:24
            Widzisz po_trzydziestce, absolutnie zgadzam się, że darmowa opieka i zabiegi to
            wielki plus. W czasach, kiedy mieszkalam w PL nie wyobrażałam sobie, ska
            mogłabym wziąć kasę na leczenie. Szczerze mówiąc,z tego właśnie powodu bardzo
            chciałabym, żeby nas przybyło zanim do Pl wrócimy.
            Z drugiej strony czekanie na każdą wizytę, badanie itd. to są 3-4 miesiące.
            Znalazłam sobie ważne cele do osiągnięcia, więc nie myślę cały czas o ciąży (z
            czego się strasznie cieszę, bo nie wiem, czy bym nie oszalała...).Ale jak wiesz
            być może z własnego przykładu czy choćby opowieści forumowych nawet jeden cykl,
            kiedy nic sie dzieję jest rudny do zniesienia. Pomnóż o przez na przykład rok...
            Poza tym większość opowieści, jakie słyszałam na temat leczenia w UK było
            zdecydowanie nieprzychylnych, dlatego jestem nieźle zdziwiona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka