Tak tak, nie popelnilam bledu w tytule. Dostalam dzisiaj @ a to
dowod na to ze dokladnie 2 tygodnie temu test na ovu sie nie pomylil
i mialam wtedy owulacje. Oczywiscie pogodzilam sie juz dawno z
faktem ze z tego cyklu nic nie bedzie bo M wlasnie w tamtym momencie
byl kilka tysiecy kilometrow ode mnie. Bardzo mnie cieszy natomiast
fakt ze oprocz owulacji (a to czasami stoi pod znakiem zapytania w
PCO) mialam wszystkie jej objawy - bol brzucha, plodny sluz no i
oczywiscie test na ovu ktory pokazal mi gruba kreche- tylko M
zabraklo. Tak wiec owuluje i to jest najistotniejsze - a dzidzius
predzej czy pozniej przyjdzie

)))