Dodaj do ulubionych

pierwsza wizyta w Provicie

IP: *.piekary.net 09.11.08, 20:30
W 12.11. mamy wraz z mężem pierwszą wizytę w klinice Provita.
W związku z tym mam kilka pytań. Jak wygląda taka pierwsza wizyta
(czy tylko rozmowa?), czy mąż może wejść do gabinetu razem ze mną
(wiem, trochę głupie pytanie), czy płacimy za wizyte lekarzowi na
koniec wizyty czy w rejestracji zaraz po przybyciu do kliniki?
Bardzo dziękuje za wszelkie informacje i odpowiedzi. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: ona Re: pierwsza wizyta w Provicie IP: *.prenet.pl 09.11.08, 22:22
      Ile czekaliscie na 1 wizyte ?
      • gocha500 Re: pierwsza wizyta w Provicie 10.11.08, 10:29
        wchodzicie razem-moim zdaniem najlepiej.najleiej przyniesc
        dotychczasowe wyniki badan ktore do tej pory sie robilo.ponadto
        kobieta jest badana ginekologicznie i przez usg. jest dluuugi
        wywiad,byc moze juz jakies pierwse ustalenia.na pewno maz bedzie
        musial zrobic u nich badanie nasienia.
        placi sie po wizycie w rejestracji.a tak wogole to bardzo prytulna
        fajna klinika a panie w rejestracji zazwyczaj pamietaja pacjetki
        (mnie nawet po pol roku kojarzyly!!!),czlowiek nie czuje sie
        trzaktowany przednmiotowo.jest naprawde oki.

        a nawiyte czeka sie jakis miesiac no moze poltora.

        a do jakiego lekarza sie zapisaliscie bo ja odradzam cholewe(jakos
        on jest tam niewypalem) i gretke(owszem fachowiec swietny ale
        malomowny i wydaje si eniemily i nierzystepny przez to)
        • Gość: Kinga_26 Re: pierwsza wizyta w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 10.11.08, 15:57
          A kto zna doktora Ogrodnika?
          • gocha500 Re: pierwsza wizyta w Provicie 10.11.08, 17:51
            no mialam przyjemnosc sie z nim spotkac jakies 3 razy,normalnie
            stoik hahahha bardzo spokojny wrecz flegamtyczny sie wydaje ale
            bardo mily i zawse odpowie na pytania!owszemgattliwy za bardzo to
            nie jest ale nie robi takiego niepryjenmego wrazenia jak
            gretka.ogolnie spoko facet!!!choc nikt nie dorowna kiecce ktory
            wycofal sie na rok,to byl lekarz-no cud miod i orszeszki!!!
            • Gość: Kinga_26 Re: pierwsza wizyta w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 10.11.08, 19:12
              Gocha, dzięki serdeczne za info. O Kiecce naczytałam się tyle
              dobrego, że aż miałoby się ochotę poznać tego lekarza, ale cóż. Ja
              zaczęłam leczenie w provicie, kiedy dr Kiecka już nie przyjmował. U
              Ogrodnika będę dopiero pierwszy raz, stąd moje pytanie. Ma mi robić
              USG, a jak napisałaś, że on taki flegmatyczny to byleby do północy
              zdążył mi je zrobić, bo wizytę mam na godz. 20:00smile
              • magdadd Re: pierwsza wizyta w Provicie 10.11.08, 20:05
                Witam,
                bardzo dziekuje za odpowiedzi. Umawialiśmy się pod koniec wrzesnia
                noi wyznaczyli nam wizyte jak juz pisalam na 12.11. Jestesmy
                umowienie do dr Mańki.
                Napewno wezmę ze sobą moje badania, choć nie mam ich az tak duzo.
                Mąż narazie nie ma żadnych robionych badań bo poprzedni lekarz nie
                widzial takiej potrzeby. A moze powinnien, dlatego postanowilismy
                szukac rozwiązania gdzie indziej. Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam.
                Czytałam na tym forum troche o dr Mańce a może ktoś wie czy jeśli
                chodzi o poronienia to ten lekarz ma w tym doświadczenie.
                • Gość: Anetka Re: pierwsza wizyta w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 11.11.08, 11:28
                  Ja też rozpoczęłam leczenie u dra Mańki i też jestem po poronieniu.
                  Lekarz na pewno zapyta Cię o tamtą ciążę, ja miałam porobionych
                  kilka badań po poronieniu, z kt. oczywiście nic nie wyniknęło. Ale
                  dr ucieszył się, że zrobiłam te badania, bo nie musiałam ich już
                  teraz robić. Choć od poronienia minęło już sporo czasu. Na pewno
                  zleci Ci badanie podstawowych hormonów, ja musiałam zbadać chyba
                  tylko 4, no i mąż obowiązkowo zostanie wysłany na badanie nasienia
                  (160 zł). Pierwsza wizyta to 150 zł, badania hormonów możesz zrobić
                  w swoim labolatorium. Kolejne wizyty (bez USG) to koszt 80 zł. Ja
                  jeszcze dodatkowo robiłam histeroskopię, choć z perspektywy czasu
                  (miałam 2 x HSG) uważam, że szkoda było tych pieniędzy (1.000 zł).
                  Wynik wyszedł prawidłowy, ale na HSG też był opis, że macica o
                  prawidłowej budowie. Ale już trudno, odżałowałam te pieniądze i
                  przynajmniej wiem, że moje wnętrze po łyżeczkowaniu jest
                  przygotowane na przyjęcie nowego życia.
                  Jeśli będiesz miała jakieś pytania służę pomocą. Choć ja mam na
                  razie krótki "staż" w provicie, bo od września. Pozdrawiam.
                  • agaipawel12345 Re: pierwsza wizyta w Provicie 11.11.08, 12:49
                    Ja mam pytanie ?po ilu wizytach tzn jak to jest jedzie sie na 1 wizyte tam
                    lekarz oglada twoje dotychczasowe wyniki i przeprowadza wywiad .Potem czy sa
                    jeszcze jakies wizyty po ilu wizytach od 1 lekarz ustala zabieg inseminacji jak
                    to wyglada?
                    • magdadd Re: pierwsza wizyta w Provicie 11.11.08, 14:10
                      Po poronieniu (marzec 2008) miałam tylko podstawowe badania
                      (morfologia, mocz, glukoza, i cos jeszcze ale nie pamietam). Lekarz
                      uznal że wszystko jest w porządku, że to był przypadek(gdy zaszłam w
                      ciąze miałam bardzo silne przeziebienie z gorączku 39 stopni)i ze ta
                      gorączka miala na to wplyw. Innej przyczyny nie znalazł. Po
                      poronieniu kazał brać duphaston od 16 do 25 dnia cyklu i tak trwało
                      to do wrzesnia. We wrzesniu byłam u niego na wizycie kontrolnej i na
                      tej wizycie zasugerowal ze moge być w ciązy(rozpulchniona macica czy
                      jakos tak). Było to na 2 dni przed okresem. Kazał zrobic bete i
                      kazał brac luteine no i beta wyszła 31 (nie pamietam jednostek).
                      Czyli wskazała wczesną ciąże, w domu zrobiłam jeszcze test ciążowy
                      no i tez wyszedl pozytywny. Tylko ze na drugi dzien przyszedl okres,
                      pierw plamienia a pozniej normalny okres. Czyli wizyta u lekasza
                      szpital, dalej badanie bety, usg (na którym pierw nic nie widzieli,
                      pozniej złuszczające się tkanki). Nie wiedzieli co , bo nadal okres
                      był, nic mnie nie bolało a beta zaczela spadac(luteiny juz nie
                      brałam). po paru dniach zdecydowali ze zrobią male oczyszczanie
                      macicy z tych tkanek i zbadaja co to jest. I okazało sie ze to nie
                      była ciąża. Wiec juz sama nie wiem co mam myslec dlatego
                      zdecydowalismy sie na zmiane lekarza. A nie probowac i czekac na
                      wyniki- jak to stwierdzili w szpitalu. Przepraszam za tak dlugo
                      historie, ale może ktoś zna przypadek ze branie luteiny może pokazac
                      pozytywny wynik testu ciążowego.
                    • cheritka Re: pierwsza wizyta w Provicie 11.11.08, 15:57
                      Witam
                      Ja chodzę do Provity od września, wtedy to miałam pierwsza wizytę,
                      nie liczac wizyty męża u urologa przedemną.
                      Na pierwszej wizycie, oczywiscie wywiad i badania ginekologiczne jak
                      i usg, a takze badanie na chlamydie.
                      Męzowi doktor dała przekaz na badanie nasienia do potwierdzenia,
                      (maz już miał jedno badanie u nich wcześniej) a mnie hormony
                      i z tym badaniem jak i z moimi wszystkimi hormonami miałam przyść w
                      nastepnym cyklu.
                      Maz niestety ma plemniki takie sobie moze dużo, ale ruchliwosć
                      praktyczne dużo ponizej normy,jak i formy prawidłowe bardzo mały
                      procent.
                      Na drugiej wizycie zaczelismy przygotowania do inseminacji,
                      pani doktor przepisała mi CLO i miałam przyjśc 10dc na usg, miałam 3
                      pecherzyki 12 i dwie 10
                      to było wczoraj, i od jutra zaczynam monitoring do inseminacji,jak
                      pecherzyk nie pęknie dostanę zastrzyk w 18dc
                      Już zaczynam być przerazona
                      Powiedzcie mi czy na inseminacje trzeba coś przynieść ze sobą?
                      • Gość: Anetka Re: do cheritka IP: *.stk.vectranet.pl 11.11.08, 18:25
                        Czy możesz mi napisać mniej więcej jakie wyniki miał Twój mąż? Ja
                        też w tym cyklu podchodzę do iui, z tym, że na cyklu naturalnym. Dr
                        nie chciał mnie stymulować. Czy u Ciebie były problemy z owu? U mnie
                        dr nawet nie przewiduje pregnylu (na pęknięcie pęcherzyka) co też
                        mnie trochę dziwi. Mam robić testy owu i na ich podstawie dopiero
                        coś będzie się działo. Trochę jestem tym skołowana, ale lekarz nie
                        widział potrzeby stymulacji u mnie, bo pęcherzyk rośnie sam, testy
                        owu wychodzą ok i wszystko wskazuje na to, że owu miewam. Zresztą
                        nam dr na początku w ogóle nie proponował iui tylko od razu imsi.
                        Teraz zmiana planów, możemy 3 razy spróbować iui.
                        • cheritka Re: do cheritka 12.11.08, 11:31
                          mój mąż ma:
                          35 mln plemników norma 20-250mln/ml
                          ruch A 0%
                          ruch B 61%
                          formy prawidłowe 5% norma jest 14% (i tutaj jest największy problem)
                          nieprawidłowe 95%
                          A u mnie, na pierwszej wizycie nie było owulacji, a na drugiej była,
                          dlatego do pewnosci pani doktor dała mi CLO, zeby nie stracić cyklu.


                          • Gość: Anetka Re: do cheritka IP: *.stk.vectranet.pl 12.11.08, 19:42
                            Dzięki za odpowiedź. Czy dobrze Cię zrozumiałam, że dr zaproponowała
                            Wam od razu iui? Jestem zaskoczona, bo choć wyniki mojego męża w
                            niektórych parametrach są lepsze, w niektórych gorsze (ruch B), to
                            nam lekarz od razu mówił tylko o imsi. Dopiero wizyta u urloga i
                            jego sugestie sprawiły, że dr zgodził się jednak na 3 próby iui. Ale
                            gdybyśmy przy iui nie obstawali to dziś pewnie przygotowywałabym się
                            już do imsi. A faktycznie tego typu zabieg powinien być traktowany
                            jako ostateczność.
                            • szamanga Re: do cheritka 13.11.08, 21:08
                              Mój maz był u provitowego urologa i to on dał wytyczne mojej dr do
                              inseminacji.
                              Niby pani dr. powiedziała ze te wyniki nasienia robione u nich są
                              trochę obnizane ( chyba zeby nałapać na imsi)
                              A sama nie wspomniała słowem o imsi, tylko dziwiła się ze nie jestem
                              juz naturalnie w ciazy.
                              Już nie wiem co o tym wszystkim mysleć, kazdy mówi cos innego.
                              • cheritka Re: do cheritka 13.11.08, 21:11
                                Ten wyzej post to ja pisałam cheritka
                                Nick mi sie pomylił.
                                • magdadd optymistyczne pytanie 13.11.08, 21:53
                                  Mam takie pytanie czysto teoretyczne, co jesli wyniki męża ok, z
                                  żoną też wszystko ok a dziecka nie ma. Niech do tego jescze bedzie
                                  jedno lub dwa poronienia. Może ktoś wie co wtedy klinika proponuje?
                                  Jakie są wtedy dalsze kroki? Pytam tak tylko z czystej ciekawości
                                  (przed nami jeszcze badania i taki optymistyczne wyniki napewno nas
                                  nie będą dotyczyły) co jesli wszystko wyjdzie w porządku? Też coś
                                  proponują?
                                • Gość: Anetka Re: do cheritka IP: *.stk.vectranet.pl 14.11.08, 20:53
                                  No to mamy podobną sytuację. Z tym, że nam lekarz po obejrzeniu
                                  wyników nasienia robionych w provicie powiedział, że tylko imsi
                                  wchodzi w grę, ale skierował męża do provitowego urloga. I urlog
                                  powiedział, żeby starać się naturalnie, bo jesteśmy płodni, a jak
                                  już musimy coś robić to iui, a imsi zostawić sobie jako
                                  ostateczność. I dlatego zaczynamy od iui. Czas pokaże czy była to
                                  słuszna droga w pogoni za szczęściem i spełnieniem największego
                                  marzeniasmile
                                  • cheritka Re: do cheritka 14.11.08, 21:06
                                    Witam
                                    Powiedz mi kiedy podchodzisz do IUI ??
                                    nie wiesz moze co trzeba ze sobą zabrać?

                                    Ja jestem dzisiaj w 14dc i jak nie peknie pecherzyk do poniedziałku,
                                    to we wtorek idę po zastrzyk.
                                    • Gość: Anetka Re: do cheritka IP: *.stk.vectranet.pl 15.11.08, 11:19
                                      Ja jeszcze nie znam terminu IUI, w środę (10 dc) mam pierwsze USG,
                                      ale niestety nie u mojego lekarza prowadzącego, bo nie było do niego
                                      już wolnych terminów. Zatem USG zrobi mi in.lekarz, a potem dowiem
                                      się co dalej. Jestem bardzo ciekawa co tam we mnie rośnie, bo jestem
                                      tak jak już pisałam na cyklu naturlanym i całe iui ma być bez
                                      żadnych wspomagaczy (również bez pregnylu). Ja dopiero w środę będę
                                      wiedziała na czym stoję, bo na razie nie dociera do mnie, że
                                      niebawem mogę mieć już iui. Daj znać co u Ciebie po poniedziałkowym
                                      USG. Czyli kiedy miałabyś mieć iui? We wtorek lub w środę? Ilu
                                      dniowe masz cykle? Wydawało mi się, że 14 dc to już czas na podanie
                                      żołnierzyków, ale na razie też jestem "zielona" w tym temaciesmile
                                      A co trzeba zabrać? Myślę, że oprócz męża i kasy to chyba nic
                                      więcejsmile Nawet nie wiem czy potrzebna koszulka, przecież
                                      rozbierzesz się jak do badania, oni zrobią swoją powinność, po czym
                                      ubierzesz się i do domciu. A i pewnie dostaniesz jakieś leki typu
                                      luteina lub duphaston. Może coś jeszcze (np. encorton) ale tego to
                                      już nie wiem.
                                      Czekam na wieści od Ciebie i zaciskam mocno kciukismile
                                      • cheritka Re: do cheritka 15.11.08, 17:13
                                        do Anetka
                                        Ja jestem dzisiaj w 15dc i własnie dzisiaj test owulacyjny wyszedł
                                        mi pozytywnie, dzwoniłam do Provity, zeby jutro umówić się na wizytę
                                        i chyba na IUI, ale nikt tam nie odbiera, ala dowiedziałam się ze
                                        przez weekend tam tylko ktoś siedzi do 14.00, jak muszę dosć daleko
                                        dojezdzać, wiec będe tam jutro dzwonic od rana co i jak.
                                        Narazie to zaczynam mieć cykora.
                                        Widzę ze ty będziesz miała robione IUI po mnie to ci jeszcze napiszę
                                        co i jak.
                                        A z tymi cyklami to mi mówiła pani dr. że po CLO to róznie bywa i
                                        moga sie dni pozmieniać, ja to miałam cykle zawsze 35 dniowe i umnie
                                        owulacja wychodziła gdzieś 18 dc, wiec i tak to dla mnie szybko.
                                        Pozdrawiam
                                        • Gość: Anetka Re: do cheritka IP: *.stk.vectranet.pl 15.11.08, 19:29
                                          Czyli rozumiem, że Ty po USG też miałaś zalecone robienie testów
                                          owu. Na ostatniej wizycie lekarz nam o tym wspominał, że właśnie
                                          taka będzie kolejność - USG => testy owu => pozytywny test = tel. do
                                          Provity i umawianie się na iui. Czyli Ty też nie dostaniesz
                                          pregnylu? Ja do tej pory o iui wiem tylko z relacji forumowiczek i
                                          wiem, że w in. klinikach odbywa się to troszkę inaczej. No ale
                                          zobaczymy, w końcu nie jesteśmy pierwszymi pacjentkami w provicie,
                                          które będą miały iui. Cykora nie musisz mieć, bo to ma być radość, a
                                          nie strach. Nic nie będzie bolało, a może zaowocować cudną, zdrową
                                          ciążą. Napisz mi proszę jak już jutro będziesz po wizycie, jak się
                                          to wszystko odbyło? No i trzymam kciukismile
                    • Gość: Anetka Re: pierwsza wizyta w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 11.11.08, 18:13
                      Na pierwszej wizycie jest wywiad i zostają zlecone kolejne badania
                      (nasienie i ew. hormony). Następna wizyta w kolejnym cyklu (po
                      zbadaniu hormonów) i na podstawie wyników lekarz przedstawi Wam
                      propozycję. Albo dodatkowych badań, albo dodatkowych konsultacji, to
                      wszystko zależy od wyników.
                      • magdadd Re: pierwsza wizyta w Provicie 11.11.08, 19:06
                        Już jutro wyczekana pierwsza wizyta. Chciałabym juz wiedziec co
                        znami, czy jest jakas przyczyna poronienia, no i najważniejszcze co
                        dalej. Jakie leczenie aby były efekty czyli dzidzuśsmile Wszystkim
                        zycze powodzenia i trzymam kciuki.
                        • gocha500 Re: pierwsza wizyta w Provicie 12.11.08, 11:49
                          cheritka nie chce cie straszyc ale moj m tez mial takie wyniki i
                          kurka iui nic nie daly uncertain mielismy 2 iui ponadto ja sie kiepsko
                          stymulowalam,u nas dalo rade tylko imsi!acha a czy pzy takich
                          wynikach lekarz zlecli badanie fragmentacji dna zanim przystapicie
                          do iui???bo nam kiecka takie zlecil bo od tego wyniku zalezalo czy
                          jest sens robic iui.bo jesli pozostali lekarze sobie to bimbaja to
                          ja chyba dojde do wniosku ze w provicie jest tylko jeden dobry
                          lekarz ktrego aktualnie nie ma wrrrr no niepowetowana strata!!!
                          • magdadd i po pierwszej wizycie 12.11.08, 18:13
                            Było bardzo pozytywnie. Na pierwszy rzut oka dr Mańka wydał nam sie
                            taki surowy ale po chwilii juz ok. Bardzo miły i konkretny,a to
                            lubie. Dał liste badań do zrobienia, mąż dostał skierowanie na
                            badanie nasienia a ja jestem umowiona na laparoskopie. Bardzo sie
                            ciesze ze nareszcie cos ruszylo i ze to przybliza nas do spelnienia
                            naszego marzenia. Mam pytanie do tych co juz po laparoskopii. Czy
                            trzeba sie jakos konkretnie przygotowac, cos zabrac ze sobą ile trwa
                            taki zabieg i czy po tym trzeba w domu lezec (bo mam nadzieje ze
                            nie). Pozdrawiam.
                            • magdadd sprostowanie 12.11.08, 18:16
                              mialo być histeroskopia a nie laparoskopiasmile
                              • Gość: Anetka Re: sprostowanie IP: *.stk.vectranet.pl 12.11.08, 19:36
                                Czy histeroskopię robisz w Provicie? Widzę, że to taki schemat, albo
                                my tak po prostu trafiamy. Ja też dostałam na 1 wizycie do zbadania
                                hormony, mąż nasienie i lekarz zaczął mówić o histero, choć dwa
                                badania z HSG potwierdzały prawidłową budowę macicy.
                                Jeśli chodzi o histero musisz ze sobą zabrać koszulkę, kapcie i
                                podpaskę. Samo badanie trwa krótko, dostaniesz czopek p.bólowy i
                                tabletkę uspokajająco-nasenną (rewelacja) i po ok. 1 h idziesz na
                                badanko. Ono praktycznie nie boli, a po tej tabletce będziesz miała
                                stan takiego odlotu, że i tak będzie Ci wszystko jednosmile Ja do dziś
                                wspominam przemiło niedzielę, kiedy po histero przeleżałam w tym
                                stanie całe popołudnie. Było mi tak błogo, bo nastąpił totalny reset
                                mózgusmile Szkoda tylko, że cała ta przyjemność kosztowała 1.000 złsmile
                                • magdadd Re: sprostowanie 12.11.08, 20:06
                                  Tak w Provicie, umowilismy sie za naradą lekarza na 1 grudnia.
                                  Stwierdził że po tych badaniach co mamy (nie ma tego duzo) i po
                                  naszej historii problem bardziej tkwi w donoszeniu ciąży niż w
                                  zajściu w ciąże. I dlatego zaproponował histeroskopie aby sprawdzic
                                  czy wszytko ok z budową bo przez usg nic nieprawidlowego nie widac.
                                  Jak juz pisałam bardzo się ciesze ze cos ruszyło i ze cos robimy
                                  wtym kierunku, bo poprzedni lekarz umowil tylko zeby sie starac i
                                  niczym sie nie przejmowac. Anetko bardzo dziekuje za informacje, w
                                  miedzy czasie poszukałam cos o tym na forum. Wy jestescie juz na
                                  dalszym etapie przygotowujecie sie do IUI wiec zycze powodzenia i
                                  bede trzymala kciuki i podczytywało co u Ciebie, jesli mozna. Jestem
                                  ciekawa co nam zaproponuje.
                                  • magdadd do Anetki 15.11.08, 16:39
                                    My w sumie jeszcze jestesmy przed badaniami (narazie była pierwsza
                                    wizyta w Provicie i skierowanie na badania) no pozatymi co juz
                                    mielismy u wczesniejszego lekarza. Które nic nie wykazały, mąż tez
                                    miał robione jakies 2 lata temu badania nasienia które też bylo ok.
                                    Dlatego staralismy sie naturalnie az do poronienia, które tamten
                                    lekasz uznal za przypadek i kazał sie starac dalej. I to robilsimy
                                    az do czasu tego co wydarzyło sie we wrzesniu (pisałam o tym wyzej)
                                    i od tej pory juz boje starac sie naturalnie az nie bedziemy
                                    wiedziec co jest nie tak. Dlatego zdecydowalismy sie na Provite i
                                    tak zaczelam sobie myslec co bedzie jesli znow wyjdzie ze wszystko
                                    ok? Co wtedy?
                                    A mam takie pytanie odnośnie histeroskopi czy trzeba być na czczo,
                                    bo juz nie pamietam. Czy na drugi dzien po jest wszystko w porządku,
                                    chodzi mi o samopoczucie bo nie wiem czy wolne brac tylko na ten
                                    jeden dzien czy na drugi tez? Śledzę twój wątek w sprawie iui i
                                    trzymam kciuki oby juz bylo po i zakończyło sie owocnie.
                                    • Gość: Anetka Re: do Magdy IP: *.stk.vectranet.pl 15.11.08, 19:44
                                      Madziu, do histeroskopii trzeba być na czczo, tzn. zalecenia są
                                      takie, że nie należy jeść przez 6 h do czasu badania. A że badania
                                      wykonywane są do południa więc należy być na czczo. Będziesz się
                                      czuła taka "zmulona" tylko w dniu badania, może Cię leciutko
                                      pobolewać brzuch jak na @. Ale to są naprawdę lekkie bóle, a poza
                                      tym pamiętaj, że ta cudowna tabletka sprawi, że i tak będzie Ci
                                      wszystko jednosmile Zatem nie musisz myśleć o L4 na kolejne dni, bo
                                      nie ma takiej potrzeby. No i możesz plamić przez kilka dni, ja
                                      plamiłam przez 4 dni. Ale to też jest normalne i nie trzeba się tym
                                      przejmować.
                                      A powiedz mi, czy Wy badaliście kariotypy? To jest istotne badanie
                                      przy poronieniach. Musiałabyś poszukać w necie czy na forach typu
                                      trudna ciąża o badaniach jakie należy wykonać jeśli problemem nie
                                      jest zachodzenie w ciążę tylko jej utrzymanie.
                                      I bardzo Ci dziękuję za śledzenie moich iuiowych przeżyć. Za kciuki
                                      nie dziękuję żeby nie zapeszyćsmile A temat iui na pewno pojawi się
                                      już na poważnie w moim życiu po środowym USG, przynajmniej mam taką
                                      nadzieję, że będzie tam rosło ładne i zdrowe jajeczko, które pozwoli
                                      się poderwać zdrowemu i przystojnemu żołnierzykowi i będą sobie u
                                      mnie mieszkali długo (bo aż 9 m-cysmile) i szczęśliwiesmile
                                      • magdadd Re: do Magdy 15.11.08, 20:03
                                        Anetko bardzo dziękuje za odpowiedzsmile To wolne w pracy wezmę tylko
                                        na ten jeden dzieńsmile Nie robiliśmy tych badań ale po podczytywaniu
                                        forum odnośnie poronien kilka razy czytałam o tych badaniach. I
                                        zdecydowalismy się z mężem, że zrobimy te badania. Poszukam sobie
                                        teraz gdzie najbliżej nas robią te badania. A może Ty znasz lub inne
                                        dziewczyny gdzie takie badania można zrobić na śląsku?
                                        Nadal trzymam kciuki za spełnienie marzeńsmile
                                        • Gość: Nastka:) Re: IP: *.stk.vectranet.pl 15.11.08, 20:13
                                          Czesc wam wszystkim.Ja trzymam kciuki za was wszystkie bardzo mocno
                                          i zycze powodzenia.Tez leczylam sie w Provicie.Obecnie jestem w 4
                                          miesiacu ciazy i czekam na moje blizniaki.Wam tez sie uda jestescie
                                          w dobrych rekach. Pozdrawiam
                                        • Gość: Anetka Re: do Magdy i Nastki IP: *.stk.vectranet.pl 15.11.08, 20:38
                                          Madziu, na pewno badania kariotypu robią w Rudzie Śląskiej:
                                          katalog.mediweb.pl/poradnia-genetyczna-ruda-slaska-ul-1-maja-339,k102461.html
                                          Możesz zrobić prywatnie (kosz ok.700 zł) lub na NFZ, ale musisz mieć
                                          skierowanie (dla Ciebie i męża) od państwowego lekarza. Najlepiej
                                          tam zadzwoń i wszystkiego się dowiesz.
                                          Powinnaś też zrobić badania pod kątem zespołu antyfosfolipidowego.
                                          To bardzo częsta przyczyna poronień. Wtedy każda następna ciąża lub
                                          nawet okres starań o dziecko są wspomagane lekami (np. acard,
                                          clexane). I na tych lekach kobiety (nawet po wielu poronieniach)
                                          rodzą zdrowe dzieci.

                                          Nastka, takie wiadomości jak Twoje napawają optymizmem, że i nam się
                                          w końcu uda. Czy zdradzisz nam jak udało Ci się zajść w ciąże? Czy
                                          to było invitro? Napisz coś więcej i napisz u kogo się leczyłaś? No
                                          i oczywiście serdeczne gratulacje, niech maluszki rosną zdrowo.
                                          Trzymaj się cieplutko.
                                          • magdadd Re: do Magdy i Nastki 15.11.08, 22:26
                                            Anetko bardzo dziekuje ci za zainteresowaniesmile Wśród badań które
                                            zalecił nam dr Mańka jest badanie przeciwciał antykardiolipinowych
                                            (jak dobrze rozczytalam) a z tego co przeczytałam na necie to to
                                            samo co zespół antyfosfolipidowy. Jeśli sie myle to prosze o
                                            sprostowanie. Poszukałam sobie troche o klinikach genetycznych i
                                            pospisywałam nr telefonów i od poneidzialku zaczynam dzwonic do nich
                                            zapytaniem o badanie kariotypu. Pozdrawiamsmile
                                            • Gość: Nastka:) Re: IP: *.stk.vectranet.pl 16.11.08, 11:32
                                              Witam.Ja mialam w provicie IMSI i udalo sie za pierwszym
                                              razem.Chodzilam do dr Biernat bardzo bardzo fajna i mila
                                              lekarka.Teraz tez prowadzi moja ciaze i jestem bardzo
                                              zadowolonasmile)).Ja leczylam sie wczesniej w Bytomiu mialam
                                              inseminacje ktora sie nie udala.Zobaczycie ze sie uda ja wam tego
                                              zycze z calego sercasmile)) Sciskam was mocno
                                              • sucherin Re: 16.11.08, 12:40
                                                Witam, ja rónież rozpoczęłam leczenie w klinice Provita. Byłam na
                                                pierwszej wizycie 13.11 u dr Magdaleny Biernat. Przyznam że na mnie
                                                na pierwszej wizycie też zrobiła bardzo dobre wrażenie. Na razie
                                                zleciła mi badania wszystkie i mam się zgłosić z wynikami w kolejnym
                                                cyklu. Zasugerowała , że będziemy zmierzać ku inseminacji. Tylko
                                                najpierw musi zająć sie małym polipem, który wykryła u mnie w
                                                szyjce. Czy wiecie w jaki sposób usuwa się polip z szyjki?
                                                Pozdrawiam Was i trzymam kciuki za wszystkie starania. Będę
                                                obserwować Wasze działania wspólnie z Provitą.
                                                • Gość: Anetka Re: IP: *.stk.vectranet.pl 16.11.08, 12:58
                                                  Madziu, to są dokładnie te same badania. Wskazne jest by robić je
                                                  jak najszybciej po poronieniu lub zaraz gdy tylko zajdziesz w
                                                  kolejną ciąże. Zdarza się tak, że te p.ciała uaktywniają sie tylko w
                                                  czasie ciąży, dlatego robienie badań teraz może nic nie wykazać.
                                                  Jeśli jednak wyjdą u Ciebie te p.ciała będziesz wiedziała na czym
                                                  stoisz, jeśli nie proponuję Ci byś i tak powtórnie je zbadała, gdy
                                                  znów zajdziesz. U mnie wyniki były ok, robiłam te badania ok. 1-1,5
                                                  miesiąca po zabiegu. Ale dla spokoju wiem, że powtórzę je jeśli uda
                                                  mi się znowu zajść. Póki co nie rozmawiałam jeszcze o tym z
                                                  lekarzem, bo na razie musimy się postarać o ciąże, a potem będę
                                                  martwić się dalej.

                                                  Sucherin, witam na provitowym wątku. Gdy czytam Wasze opinie o dr
                                                  Biernat to mam dylematy czy wybrałam właściwego lekarzasmile Ale
                                                  o "moim" lekarzu też są pozytywne opinie. Zresztą, wiem, że dla
                                                  każdej z nas jej lekarz będzie najcudowniejszy jeśli tylko uda mu
                                                  się zrobić to po co tam poszłyśmysmile

                                                  Nastka, dziekuję za info. To, że imsi udało Ci się za pierwszym
                                                  razem jest dla mnie czymś ogromnie pozytywnym. Kiedy nam lekarz
                                                  powiedział, że tylko imsi - wyobrażałam sobie, że uda się od razu,
                                                  tylko kwestia kasy. Potem zaczęłam czytać provitowe forum na
                                                  bocianie i mój entuzjazm już opadł. Gdyż wielu dziewczynom nawet
                                                  imsi się nie udaje, dopiero 3 podejście kończy się sukcesem. A i to
                                                  nie zawsze. Dzięki Tobie znowu mam nadzieję, że może się udać.

                                                  Pozdrawiam Was wszystkie i czekam na wieści od Cheritki, pewnie dziś
                                                  ma iui, chciałabym być już na jej miejscusmile Trzymam kciuki.
                                                  • cheritka Re: do Anetka 16.11.08, 14:01
                                                    do Anetka
                                                    Witam
                                                    Dzwoniłam dzisiaj rano do Provity i pani dr. powiedziała, ze mam
                                                    zgłosić się na IUI w poniedziałek wcześnie rano.Boze już nie wiem
                                                    czy to nie będzie za późno, wczoraj test mi wyszedł pozytywnie, ale
                                                    niby pani dr powiedziała ze to nie jest miarodajne i mam być dopiero
                                                    jutro, boje sie ze mnie zbyła bo jej sie nie chciało robić w
                                                    niedzielę, ale mam nadzieję ze wie co robi.
                                                    Będe pisać co i jak
                                                    Pozdrawiam serdecnie i dużo zdrówka wszystkim życzę
                                                    Pa pa

                                                  • magdadd badania 16.11.08, 18:23
                                                    Zrobie Anetko tak jak mówisz,jesli uda nam sie zajsc w ciąże to
                                                    zrobimy te badania jeszcze raz a teraz tez je zrobie tak jak zalecil
                                                    dr Manka. U nas jest nie całe półtorej miesiąca po zabiegu (tylko
                                                    różne opinie lekarzy czy to byla ciąża). Ale zobaczymy co wyjdzie. Z
                                                    jednej strony chcialabym aby coś wyszło by wiedziec czemu zapobiegac
                                                    wtedy chyba latwiej byłoby mi starac sie o kolejną ciąże. Z
                                                    mniejszym strachem jesli sie da.
                                                    Cheritko a za Ciebie trzymam kciuki takżesmile Będzie dobrze. Ja tez
                                                    juz bym chciała co dalej. Pozdrawiam serdecznie.
                                                  • sucherin Re: 16.11.08, 19:33
                                                    Anetko, ja czytając już w kilku miejscach o dr Mańce też mam
                                                    wątpliwości co do mojego z kolei wyboru. ja byłam już raz u dr Mańki
                                                    w zastepstwie tak naprawdę. Wcześniej leczyłam się dwa lata u
                                                    docenta Jacka Zamłyńskiego w Bytomiu. Tam też w klinice miałam juz
                                                    2 zabiegi usuwania torbieli czekoladowej i rok później pustego jaja
                                                    płodowego. Ale to już nie na temat na tym wątku. Raz właśnie jak
                                                    Zamłyński był na urlopie wysłał mnie w zastępstwie do dr Mańki.
                                                    Sprawił na mnie również bardzo dobre wrażenie. Spokojny, konkretny,
                                                    byłam bardziej zadowolona z tej wizyty niż z ostatnich u mojego
                                                    lekarza, gdyż on już ostatnio miałam wrazenie mniej się interesował
                                                    moim leczeniem. Uznałam, że może jest bardzo dobry w prowadzeniu
                                                    ciąży, ale jeżeli chodzi o problemy z zaciążeniem to powinnam sie
                                                    udać do kliniki leczenia niepłodności, i tak trafiłam do Provity.
                                                  • Gość: Anetka Re: IP: *.stk.vectranet.pl 16.11.08, 20:00
                                                    Sucherin, w zasadzie mój mąż słusznie zauważył, że wszyscy (albo
                                                    prawie wszyscy) provitowi lekarze są chwaleni, bo w końcu jest to
                                                    prywatna klinika. Muszą być w miarę mili, no i kompetentni, gdyż w
                                                    przeciwnym wypadku nie mieliby klientów. I to jest prawda. Rzecz
                                                    wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby klinika działała z NFZ, z
                                                    pewnością ani lekarze nie byliby już tacy super, ani tych badań nie
                                                    miałybyśmy wszystkich robionych, jeśli nie musiałybyśmy za to
                                                    wszystko wydać nawet złotówki. Na pewno dr Mańka nie powalił mnie aż
                                                    tak jak nieraz czytam o nim na forach. A szkodasmile

                                                    Cheritka, ja byłam pewna, że Ty dziś już będziesz po iui. Nic się
                                                    nie martw, na pewno lekarz wie co robi, choć rozumiem Twoje
                                                    rozterki, bo pewnie też bym takie miała. Ale komuś musimy zaufać.
                                                    Jutro pewnie zrobią Ci USG przed iui to będziesz wiedziała, czy
                                                    pęcherzyki są w trakcie pękania czy jeszcze dzielnie czekają na
                                                    armię mężasmile A jak udało Ci się skontaktować z dr Biernat? Masz do
                                                    niej nr tel.? Ja jeszcze nie jestem w posiadaniu tel. do dra Mańki
                                                    więc nie wiem jak po środowym USG będę mogła z nim cokolwiek
                                                    skonsultować. Ale zapytam o to panie z recepcji.

                                                    Madziu, fajnie, że masz plan działania. Po zrobieniu kilku badań
                                                    może coś się u Ciebie wyjaśni. Choć w sumie nie wiem czego bardziej
                                                    Ci życzyć, chyba jednak by wszystko było u Ciebie ok, a następna
                                                    ciąża żeby była zdrowa i donoszona. A te nasze poronienia
                                                    potraktujmy jako te ze statystyk, że na skutek wad chromosomalnych
                                                    tak się stało, a każda następna ciąża będzie już zdrowa. I tej
                                                    wersji się trzymajmy.
                                                  • cheritka Re:już po 17.11.08, 15:25
                                                    Witam
                                                    Jestem juz po wszystkim.
                                                    Normalnie, aż mi nerwy opadły.
                                                    Jak przyszłam z rana do Provity to okazało sie, że pani dr. wzieła
                                                    dzsiaj urlop i tak jak mnie pare dziewczyn wystawiła do wiatru,
                                                    same problemy, jakos sie wszystko wali.
                                                    W recepcji pani powiadomiła że IUI będzie robił dr.Manka, i wiecie
                                                    co, moze i tak lepiej wyszło bo wiecej sie podowiadywałam niż u pani
                                                    dr.Biernat, zdziwił się też dlaczego dr. dała mi po 2 tabletki CLO,
                                                    a nie zaczęła na początku od jednej.
                                                    Tak więc wszystko przebiegło całkowicie bezproblemowo,nic a nic nie
                                                    bolało, było tak jak na badaniu ginekologicznym i nawet nie musiałam
                                                    leżeć po, tylko od razu się ubierałam.
                                                    Pęcherzyki były dwa 30 i 28mm i jeszcze nie były peknięte, więc
                                                    muszę pojutrze przyjechać na usg i sprawdzić czy pękły. Narazie dr
                                                    powiedział, że nie przepisuje mi tabletek dopiero zobaczymy w środę
                                                    co i jak.

                                                    Anetko Trzymam za ciebie kciuki, napisz co tam dowiedziałas sie w
                                                    srode po wizycie.
                                                    Pozdrawiam smile
                                                  • Gość: Anetka Re:już po IP: *.stk.vectranet.pl 17.11.08, 19:12
                                                    Cheritko, cieszę się, że napisałaś. Super, że jesteś już po,
                                                    chciałabym być na Twoim miejscu. Choć przyznaję, że przygody z panią
                                                    dr nie zazdroszczę. IUI robił Ci "mój" lekarzsmile Oby się okazało, że
                                                    miał szczęśliwą rękęsmile
                                                    O której będziesz pojutrze w provicie? Bo ja też będę w środę. Czyli
                                                    czekają Cię jeszcze dwa dni pod znakiem zapytania, ale myślę, że
                                                    pęcherzyki na pewno pękną. Rozumiem, że pregnylu nie miałaś jednak
                                                    podawanego? A do kogo w środę jedziesz na kontrolne USG?
                                                    No to życzę Ci teraz aby czas do testowania przeleciał szybciutko i
                                                    oby to był szczęśliwy cyklsmile
                                                  • magdadd Re:już po 17.11.08, 20:08
                                                    Cheritko ja także zycze Ci aby wszystko poszło po twojej mysli i aby
                                                    czas czekania szybko minął.
                                                    Jutro mój mąż ma badanie nasienia a za dwa tygodnie dopiero ja
                                                    histeroskopie jak dla mnie to Ty cheritko i Anetka jesteście duzo
                                                    duzo do przodu. A my gdzies daleko w tylesad Ale na każdy dzien
                                                    czekania przygotowałam sobie cos do roboty (książka, sprzątanie
                                                    takie dokładne po kolei każdego pokoju, odwiedziny u koleżanek,
                                                    goście, basen,....) aby czas szybciej minąłsmile I tego będę sie
                                                    trzymała! pozdrawiam, cały czas trzymam kciuki i czekam na wieścismile
                                                  • cheritka Re:już po 18.11.08, 18:18
                                                    Nic sie nie przejmujcie, wszystko pójdzie ok, ja jakoś nie mysle o
                                                    tym wszystkim, chyba dlatego ze mam dużo pracy.
                                                    Ja jutro jadę na usg do dr.Manki, ponieważ on przyjmuje wieczorami,
                                                    a ja niestety juz urlopu nie dostanę
                                                    Jestem umówiona chyba jako ostatnia tak około 22.00, zobaczymy czego
                                                    sie podowiaduje.
                                                    Ale wiecie co, tak sobie myśle ze chyba zrezygnuje z pani dr. i się
                                                    przepisze do dr Manki jakos tak lepsze wrazenie na mnie zrobił i
                                                    weselszy jest i bardziej kontaktowy.
                                                    Życze powodzenie jutrzejszego dnia, jeszcze sie odezwę
                                                    pa, pa
                                                  • magdadd Re:już po 18.11.08, 19:41
                                                    Cheritko masz racje nie ma co rozmyslac, będzie co będzie a będzie
                                                    napewno dobrzesmile
                                                    Ja za dużo nie moge sie wypowiadac o tamtejszych lekarzach choc
                                                    zgadzam sie z mezem Anetki ze tam pracuja specjalisci i jest to
                                                    prywatna klinika której zalezy na wynikach bo od tego zalezy ich być
                                                    a nie być. Dr Mańka zrobił na mnie bardzo pozytywne wrazenie,
                                                    człowiek kontaktowy konkretny i znajacy sie na rzeczy(a takich ludzi
                                                    lubie). Jesli uważasz ze lepiej dogadasz sie z nim i do niego
                                                    czujesz ze bedziesz miala wieksze zaufanie to ja bym zmienila
                                                    lekarza.
                                                    Anetko trzymam kciuki za jutrzejsze usg aby procedura ruszyla i
                                                    przyblizała do upragnionego celusmile

                                                    Pozdrawiam.
                                                  • Gość: Anetka Re:już po IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.08, 19:46
                                                    Madziu, dziękuję za ciepłe słowa. To naprawdę cholernie miłe, że
                                                    nagle obce sobie osoby odnajdują się na jakimś forum, na jakimś
                                                    wątku i są dla siebie tak serdeczne. Jeszcze raz dzięki. Na pewno
                                                    dam znać co tam u mnie jutro doktorek wypatrzysmile
                                                    Cheritka, nie znam dr B., ale jak czytałam Wasze wątki to myślałam
                                                    czy się do niej nie przenieśćsmile Jeśli dr M bardziej przypadł Ci do
                                                    gustu to zmień lekarza, płacisz za to i masz być zadowolonasmile
                                                  • Gość: Anetka Re:już po IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.08, 19:42
                                                    Cheritka, po tym co napisałaś coś się we mnie zagotowałosmile Ja
                                                    dzwoniłam 10 listopada, żeby umówić się na jutro do dra Mańki i nie
                                                    było wolnych terminów, a Ty teraz piszesz, że wczoraj umówiłaś się
                                                    do niego na jutro. Jak mam sobie to wytłumaczyć? Trudno, z dwojga
                                                    złego już chyba wolę być u in.lekarza na godz.20, niż jechać w
                                                    środku nocy do Mańkiwink))
                                                    Ale przy okazji podsunęłaś mi pomysł, że jak będę po USG i trzeba
                                                    będzie coś dalej ustalić to może uda mi się "wcisnąć" do niego
                                                    między pacjentkami, bo zapomniałam, że on w środy przyjmujesmile
                                                    No to w takim razie jutro dla nas obu ważny dzień i ważne USG - u
                                                    Ciebie kontrola czy pęcherzyki pękły, u mnie czy pęcherzyk rośniesmile
                                                    Trzymam za nas kciukismile Będziemy w kontakcie.
                                                  • magdadd badanie nasienia:( 19.11.08, 18:28
                                                    Dzis mąz odebrał wyniki badan nasienia no i chyba nie jest za dobrzesad
                                                    Formy prawidlowe-6
                                                    Formy Nieprawidłowe -94
                                                    Uszkodzone głowki-82
                                                    Uszkodzone szyjki-39
                                                    Uszkodzone szyjki/witki-21
                                                    Plemniki zywe-75
                                                    plemniki martwe-25
                                                    Liczba plemników w ejakulacie-288 mln
                                                    Ogolny % rychliwych - 73
                                                    A 0
                                                    B 49
                                                    C 24
                                                    D 27
                                                    Chyba wszytko co najwazniejsze napisałam
                                                    Moze ktos moze cos wyjasnic. Czy te wyniki sa az tak bardzo zle??

                                                    Anetko, cheritko a jak tam u Was po dzisiejszych wizytach?
                                                    Mam nadzieje ze pozytywniesmile i trzymam za to kciuki.
                                                    Jak mozecie to napiszcie o wynikach swoich męzów i czy mamy szanse na iui lub
                                                    inne metody.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: Anetka Re: po USG IP: *.ngk.com.pl 20.11.08, 09:36
                                                    Więc zacznę od siebie, na razie jest dobrzesmile Mój pęcherzyk ma 18
                                                    mm w 10 dc! A endo 9 mm, czyli wszystko wygląda ładnie. Od wczoraj
                                                    musiałam zacząć testy owu, mam je robić rano i wieczorem, i od razu
                                                    jak wyjdzie pozytywny dzwonić do Provity. Lekarz powiedział, że do
                                                    piątku powinien mi test owu wyjść, a gdyby nie wyszedł, w sobotę mam
                                                    tam przyjechać. Zdarza się tak, że testy owu czasem nie wychodzą
                                                    choć są owulacje. Ale na razie o tym nie myślę, tylko czekam na
                                                    rozwój wydarzeń. I okazało się, że przyjął mnie wczoraj jednak mój
                                                    lekarz, tylko musiałam swoje odsiedzieć i odczekać więc nie wiem
                                                    Cheritko czy się wczoraj gdzieś na poczekalni nie widziałyśmysmile
                                                    Acha, i zapytałam lekarza czy nie powinnam zbadać hormonów tarczycy
                                                    i p.ciał p.tarczycowych. Hormony tarczycy ostatni raz badałam 1,5
                                                    roku temu. Lekarz dał mi skierowanie na tarczyce, ale p.ciał nie
                                                    musiałam już robić. Stwierdził, że gbyby te hormony nie były w
                                                    normie to jest to zagrożeniem dla ciąży. Więc wolę dmuchać na zimne.
                                                    To tyle w skrócie u mnie, na razie przede mną dni pod znakiem testów
                                                    owu i teoretycznie w weekend coś się może wydarzyć.

                                                    Cheritko, napisz co u Ciebie po USG, bo jestem b. ciekawa. Jeśli TY
                                                    miałaś wczoraj wizytę na 22, to pewnie weszłaś o 23, bo był poślizg.

                                                    Madziu, wyniki Twojego męża nie są wcale takie złe. Jedyny minus to
                                                    morfologia, u nas podobnie, a swoją drogą czy to nie jest dziwny
                                                    zbieg okoliczności, że wszyscy panowie z provity mają podobne
                                                    parametry? No cóż. Nie będę wyciągać pochopnych wniosków. Wracając
                                                    do wyników, lekarz może Wam powiedzieć, że słaba morfologia mogła
                                                    być przyczyną poronienia. I być może zaproponuje Wam imsi, co
                                                    uczynił w naszym przypadku. Natomiast mąż ma dużo w ruchu B i to
                                                    jest akurat bardzo ok. Ogólny % ruchliwych jest też b. dobry no i
                                                    dużo plemników żywych. Nie jestem lekarzem, ale uważam, że te wyniki
                                                    są całkiem ok.

                                                    Cheritka, mam jeszcze pytanie ile dób, czy też godzin po pozytywnym
                                                    teście miałaś iui? I jak udało Ci się w końcu dodzwonić w weekend do
                                                    Provity? Mnie pewnie będzie czekac to samo a pamiętam, że miałaś z
                                                    tym problem.

                                                    Miłego dnia dziewczyny i dzięki za kciukismile
                                                  • mikrowanka usg przed czy po IUI? 20.11.08, 11:23
                                                    Hej dziweczyny, mam pytanie, czy żeby sprawdzić czy pęchcerzyki
                                                    pękły robią wam w provicie usg przed IUI? czy po IUI?
                                                    bo mnie wcale nie chcą robić USG przed samą IUI ani zaraz po IUI ,
                                                    tylko każą przyjeżdżać 2 dni później, zeby sprawdzić czy pęchcerzyki
                                                    pękły
                                                    a IUI robią dobe po pozytywnym teście owulacyjnym i ewentualnie
                                                    wcześneijszytm monitoringu
                                                    (ostatnio miałam w 10dc pęcherzyk 20mm ale test owulacyjny jeszcze
                                                    ujemy, po pozytywnym teście - doba czekania i robili IUI bez
                                                    sprawdzenia czy pęcherzyk jeszcze jest czy nie ma)
                                                  • Gość: Anetka Re: usg przed czy po IUI? IP: *.ngk.com.pl 20.11.08, 11:44
                                                    Ciekawe pytanie, ja myślałam, że przed samym iui zrobią mi jeszcze
                                                    USG. Cheritka, tylko Ty nam możesz napisać jak to wygląda i daj znać
                                                    i czekam na odp. do pytań z mojego wcześniejszego wątkusmile
                                                  • magdadd dziękuje:) 20.11.08, 19:28
                                                    Hej Anetko, dzięki Anetko za podniesienie na duchu. Też tak sie zastanawialam ze
                                                    te wyniki nasienia róznych panów są bardzo zblizone az dziwne. Mój mąż jakies
                                                    dwa lata temu mial badanie i było calkiem ok, duzo lepiej niz teraz. Chyba wysle
                                                    go gdzies indziej by jeszcze powtorzyl te badania i zobaczymy co bedzie. Tak dla
                                                    sprawdzenia, może to go troche podbudujesmile
                                                    Anetko super ze u Ciebie juz cos sie dzieje, to juz niedługo możesz miec iui.
                                                    Tylko dni juz Was od tego dzielą smileI napewno się uda za pierwszym razem.
                                                    Mielibyście super świętasmile
                                                    Anetko a nie wiesz moze czy na usg mozna tez sie umawiac wieczorami jak sie jest
                                                    w trakcie przygotowan do iui czy zalecaja do popołudnia. Jeśli u nas wszystko
                                                    pojdzie pomyslnie to mysle ze nas tez to czeka i tak sie pytam o to bo wolalabym
                                                    jezdzic tak po 17 aby nie musiec sie zwalniac za kazdym razem i dodatkowo tlumaczyc.
                                                    Cheritko a co u Ciebie? Czekamy na wiesci.
                                                  • Gość: Anetka Re: dziękuje:) IP: *.stk.vectranet.pl 20.11.08, 19:52
                                                    Madziu, jeśli chodzi o dodatkowe badanie męża to w sumie Wam je
                                                    odradzam. Lekarz z Provity i tak nie weźmie tego pod uwagę, a po co
                                                    masz męża dodatkowo stresować. My też na pierwszą wizytę mieliśmy
                                                    wcześniejsze badania, które oczywiście były o niebo lepsze. No ale
                                                    po provitowych wynikach lekarz skupił się już tylko na nich. Tak czy
                                                    inaczej powiedz mężowi, że wyniki są całkiem ok, żeby się nie
                                                    martwił.
                                                    A co do popołudniowych wizyt i USG to oczywiście, że można się
                                                    umawiać wieczorami. Ja np. wczoraj weszłam do gabinetu ok. 21:30.
                                                    Póki co tylko raz wzięłam urlop na pierwszą wizytę. Każdą następną
                                                    umawiałam już w godzinach popołudniowo-wieczornych. Jeśli iui
                                                    wypadnie w weekend też się fajnie złoży, bo obejdzie się bez urlopu.
                                                    No i chyba 2 dni po iui jedzie się na kontrolne USG (o tym pisała
                                                    Cheritka i wspominał dr M.) i też postaram się umówić na wieczór. Bo
                                                    szkoda mi całego dnia na wizytę i USG, które łącznie potrwają z 10
                                                    min.
                                                    Zastanawiam się czemu Cheritka nic nie pisze, ona teraz jest
                                                    skarbnicą wiedzy, bo jest o tych parę dni do przodu z iui w stosunku
                                                    do mnie no i gdzieś nam zniknęłasad

                                                  • magdadd Re: dziękuje:) 20.11.08, 20:15
                                                    Anetko a mam jeszcze takie pytanie, czy długo musieliscie czekac od histeroskopi
                                                    do przygotowan do iui czyli do tego cyklu? Pamietam ze czytałam kiedy mialas
                                                    histeroskopie ale nie umie teraz tego znalescsad Tak sobie mysle ze jak 1 grudnia
                                                    mam histeroskopie to ile cykli bedziemy musieli czekac na ten w którym bedziemy
                                                    mieli zabieg? Ciekawe jaki wplyw ma na to czekanie histeroskopia jesli okaze sie
                                                    ze jest cos nie tak i od razu beda robili jakis zabieg. Może wiesz cos Anetko o
                                                    tym?
                                                    Też zastanawiam sie co z Cheritkom, moze jest zajęta?
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • Gość: pralinka Re: usg przed czy po IUI? IP: *.omi.pl 21.11.08, 21:28
                                                    Mnie dr Manka robi usg przed IUI, a potem 2 dni po , żeby sprawdzić
                                                    czy pęcherzyk pękł. Za pierwszym razem nie wyszło, chociaż wszystko
                                                    teoretycznie było ok, ciałko żółte pojawiło się na usg. Niestety
                                                    test ciążowy negatywny. Teraz jestem po drugiej inseminacji i
                                                    czekam, a to jest najgorsze. Pozdrawiam
                                                  • mikrowanka u mnie było usg po IUI 23.11.08, 16:59
                                                    Tym razem poprosiłam o usg.
                                                    Lekarz powiedział ze zrobi po IUI, i coś obawiam sie że nie będzie
                                                    najlepiej, bo choć ilość plemników była caaaaaaałkie nizła, to mój
                                                    pęcherzyk nie urósł od poprzedniego dnia.
                                                    Choć test owulacyjny już dobę był pozytywny.
                                                    Soldny ból po tej stronie co był pecherzk miałam kolejnego dnia ,
                                                    około 20 godzin po IUI,
                                                    dlatego nie wierze za bardzo w sukces, bo chyba 20 godzin plemniki
                                                    nie zaczekają co?
                                                  • Gość: Anetka Re: dzis mialam miec iui IP: *.stk.vectranet.pl 23.11.08, 19:46
                                                    Historia iui, ktorego nie bylo...

                                                    I wizyta w srode, 10 dc - jest ladny pecherzyk i ladne endo, lekarz
                                                    mowi, ze owu juz bardzo blisko, kaze robic testy owu. Jak tylko
                                                    wyjdzie pozytywny mamy zaraz dzwonic i umawiac sie na iui - dobe,
                                                    poltorej po pozytywnym tescie. Jesli testy do piatku nie wyjda, w
                                                    sobote rano mamy przyjechac do provity, nasz lekarz ma dyzur. Jestem
                                                    taka podekscytowana, zreszta maz rowniez, oto nagle ma nastapic ten
                                                    dzien. Byc moze to co sie wydarzy wreszcie odmieni nasze zycie i
                                                    spelni sie nasze najwieksze pragnienie. Wraca we mnie zycie.

                                                    Kolejne dni:
                                                    Robie testy, 2 razy dziennie. Zabieram sprzet do pracy, pojemnik,
                                                    test itd., bo nie nalezy robic testow owu z pierwszego porannego
                                                    moczu. W pracy wkladam pojemnik pod pache, test do kieszeni,
                                                    nozyczki do drugiej, telefon do lapki i znikam w WC na ok. 10 min.
                                                    Testy do piatku nie wyszly pozytywnie. Zatem dzwonimy do provity by
                                                    umowic sie na sobote rano.

                                                    Sobota, 13 dc:
                                                    zrywamy sie skoro swit, bo w provicie mamy byc wczesnie rano, a na
                                                    dworze bialo. Przyjechalismy nawet przed czasem. I siedzimy na
                                                    poczekalni, momentami wydaje sie nam, ze minela wiecznosc. W koncu,
                                                    po konkretnym poslizgu, wchodzimy do gabinetu. Lekarz robi mi USG i
                                                    stwierdza, ze pecherzyk jest juz tak duzy, ze lada moment peknie. I
                                                    gdyby mozna bylo do tego momentu cofnac lub zatrzymac czassad
                                                    Dostajemy instrukcje - mam po powrocie do domu zrobic kolejny test
                                                    owu, jesli nie wyjdzie dostaje ovitrelle, maz ma mi zrobic zastrzyk
                                                    w brzuch. Lekarz mowi, ze iui bedzie w niedziele do poludnia. Bo
                                                    jesli test owu wyjdzie, to akurat bedzie to do 24 h, tak samo dziala
                                                    ovitrelle.
                                                    Wracamy do domu, czuje sie szczesliwa, od iui dzieli mnie doba, w
                                                    torebce mam paczke nowych testow owu i zastrzyk. Wiec jestem
                                                    przygotowana na wszystko. W domu robie szybciutko test owu - jest
                                                    druga krecha, zdecydowanie mocniejsza. Test pozytywny, zastrzyk
                                                    chowam do lodowki. Mijaja sobie godziny, ja mentalnie nastawiam sie
                                                    na iui, farbuje wlosy, bo a noz uda sie za pierwszym razem. Chce
                                                    wygladac ladnie w stanie blogoslawionym. Ok.18 po prawej stronie
                                                    czuje bol. Bol owu. Udaje, ze go nie czuje. Ogladam milionerow.
                                                    Staram sie skupic na wszystkim, tylko nie na ciagnacym bolu z
                                                    prawego jajnika, na ktorym byl moj pecherzyk, ktory mial lada moment
                                                    (jak powiedzial ginek) peknac. Te slowa slysze dzis w glowie caly
                                                    dzien, bo skoro lada moment mial peknac dlaczego nie zrobilismy iui?
                                                    Bol trwal kilka godzin, kiedy zaspypiałam nadal był. Obudziałam sie
                                                    w nocy i już nic nie czułam. Od tego momentu prawie przez pól nocy
                                                    nie zmruzylam oka. Intuicyjnie czulam, ze to coś o 18 to byla owu.
                                                    Ze w niedziele bedzie juz na iui za pozno. Czulam sie potwornie
                                                    smutna.

                                                    Niedziela, 14 dc:
                                                    od rana nastroj paskudny, maz wiedzial o moich obawach, ranne
                                                    rozmowy na ciagle ten sam temat zakonczyly sie klotnia. Momentami
                                                    obydwoje mamy tego dosc. Ja rozumiem meza, maz rozumie mnie.
                                                    Wspieramy sie, ale czasem u kazdego miarka stresow zwiazanych z
                                                    dluga, kreta i bolesna droga do posiadania dziecka sie przebiera.
                                                    Jedziemy do provity. Czuje sie jakbym jechala na sciecie. A mial to
                                                    byc tak radosny dzien... Rano zreszta dzwonil do mnie ktos z provity
                                                    i juz przez tel. czuje, ze moje oczekiwania co do dzisiejszej
                                                    procedury nieco sie roznia od tego co maja nam tam do zaoferowania.
                                                    A co maja? Maz ma oddac nasionka i mamy miec iui, tak powiedzial
                                                    lekarz. Tlumacze kobietom, ze z tego co wiem w provicie robi sie iui
                                                    na niepeknietcy pecherzykach. Wiec skad do cholery mam wiedziec, czy
                                                    mam jeszcze jajo czy juz go nie mam. Tlumacze kobiecie, ja laik, ze
                                                    jajo zdolne jest do zaplodnienia do 12 h, a moj bol zaczal sie
                                                    wczoraj o 18. Wiec jakby tego nie liczyc minelo juz wiecej niz 12
                                                    godzin. Jedna z pan idzie rozm. z lekarzem, wraca z info, ze
                                                    wszystko u mnie jest ok (ciekawe na jakiej podstawie to
                                                    stwierdzono), i ze mam miec dzis ta iui. Nadal z mezem nalegamy, ze
                                                    chcemy rozm. z doktorem. W koncu udaje nam sie wejsc do gabinetu.
                                                    Mowie lekarzowi o swoich obawach, mam sie rozebrac do usg. Do teraz
                                                    nie moge tego pojac, ze usg nie jest normą przed iui. Dr robi mi USG
                                                    i juz widze, ze nic nie widze i slysze: "miala pani racje". Juz po
                                                    owu. Jest plyn w zatoce Douglasa, pecherzyk musial wczoraj peknac.
                                                    Co bylo potem? Teraz to juz nie ma znaczenia. Po wyjsciu z provity
                                                    plakałam jak bóbr w ramionach męża. Czuję rozgoryczenie i żal. Ja
                                                    wiem, że lekarz nie jest cudotwórcą, ale przecież skoro widział
                                                    wielgachny pęcherzyk na USG to dlaczego nie zrobiliśmy iui w sobotę?
                                                    Przeciez na testach owu nie mozna do konca polegac, ja jestem ich
                                                    przeciwniczką. Jest problem z ich interpretacją i jak się okazuje ze
                                                    skutecznością. Są dla mnie czymś stresującym i nie zamierzam już
                                                    bawić się w żadne testy! Wiem, że lekarz nie mógł przewidzieć, że
                                                    będę miała owu parę godzin po USG. Ale mogł wysłać mnie do
                                                    labolatorium piętro niżej na zbadanie LH, wynik byłby po godz.,
                                                    byłby na pewno na tyle wysoki, że można było w sobotę zrobić iui.
                                                    Wstrzelilibyśmy się idealnie, iui ok. 12, a po paru godzinach owu.
                                                    Ale nie ma co juz mówic o tym co mogło się wydarzyć, ale się nie
                                                    wydarzyło. Wiem tylko, że ja, jako laik, pokierowałabym tym
                                                    wszystkim inaczej i jak sie okazuje skuteczniej. I teraz najgorsze:
                                                    gdyby nie nasza determinacja dzis zrobiliby mi iui, pewnie za 2 dni
                                                    pojechalabym na kontrolne USG i lekarz powiedzialby, ze wszystko ok,
                                                    pecherzy pekl. Czekalabym 2 tyg. na cud. Cud oczywiscie by sie nie
                                                    wydarzyl, my nie mielibysmy do nikogo pretencji, bo w koncu
                                                    skutecznosc iui jest taka niska.
                                                    Załuję, że lekarz zgodził się na moją propozycję dopiero po stracie
                                                    szansy na iui w tym cyklu (a straty dla mnie to: największa -
                                                    kolejny miesiąc w plecy, pozostałe: wizyty, koszty, czas, nerwy,
                                                    nadzieja). Od początku sugerowałam in. rozwiązanie, lekarz stawiał
                                                    na swoim, mąż mówił słuchajmy lekarza, jest mądrzejszy, wie co robi,
                                                    ma doświadczenie. W końcu żeby siebie samą uspokić uswiadomiłam
                                                    sobie, ze w przeciez nie bede pierwsza pacjentką, ktorej dr zrobi
                                                    iui w provicie. Po tym weekendzie mam wrazenie, ze jednak bylam
                                                    pierwsza, ze dopiero przecieram im szlaki.
                                                  • cheritka Re: dzis mialam miec iui 23.11.08, 22:01
                                                    Boze ,nie wiem co mam powiedzieć, Jak czytam to wszystko to myśle ze
                                                    oni żerują tylko na kasie i nic więcej, a czym dłużej nas mają tym
                                                    więcej wyciagną.
                                                    Moja historia jak wiesz jest podobna tez miałam mieć zrobiona w
                                                    niedziele ale p.dr sie nie chciało a w poniedziałek ją i tak nie
                                                    było.
                                                    Jakbym nie interweniowała to na pewno było by to samo co u ciebie, a
                                                    i tak mam przeczucie że to wszystko sie odbyło za późno.
                                                    A z tymi testami to masz rację ja też nie wiedziałam kiedy dokładnie
                                                    miałam owulacje, raz była mocniejsza kreska raz znowu słabsza ,
                                                    normalnie czarna magia.
                                                    Myślę że już się uspokoiłaś i będziesz czekać dzielnie do kolejnego
                                                    cyklu.
                                                    Proszę odzywaj się jeszcze i pisz co i jak.
                                                    Pozdrawiam z całego serca
                                                  • mikrowanka Re: dzis mialam miec iui 24.11.08, 15:24
                                                    ha,też tak raz miałam, też uparłam się na usg przed iui i
                                                    dowiedziałam sie że owulacja faktycznie już była,
                                                    tyle że ja dałam sobie zrobić tę IUI, co oczywiście nie dało
                                                    upragnionego cudusmile
                                                    Mówiłam wtedy lekarzowi że ból owulacyjny miałam wieczorem (iui była
                                                    rano) i że pecherzyk na pewno pekł: on mi na to że jak pękł to
                                                    dobrze bo plemniki nie będa musiały czekac smile
                                                    No cóż, może i dotarły ,ale chyba nieco za późno...
                                                    Lekarz stwierdził wtedy ze nie jestesmy w stanie określić kiedy
                                                    pęcherzyk pękł na 100% bo ból owulacyjny to subiektywna sprawa i że
                                                    na pekniętym pecherzyku też robi sie IUI
                                                  • Gość: Anetka Re: dzis mialam miec iui IP: *.stk.vectranet.pl 24.11.08, 19:11
                                                    Mikrowanka, a czy wiesz, że:
                                                    1) jajeczko zwykle żyje 12-24 godzin, choć podejrzewa się, że do
                                                    zapłodnienia zdolne jest tylko przez 6, więc jeśli owu miałaś
                                                    wieczorem to rano nie było już szans na powodzenie iui;
                                                    2) plemniki zwykle docierają do jajowodów w ciągu kilkunastu minut,
                                                    ale nie są zdolne do zapłodnienia. Potrzebują około 6 godzin pobytu
                                                    w szyjce macicy i przejścia przez proces tzw. kapacytacji, aby
                                                    osiągnąć ostateczną dojrzałość. Przy iui pomijamy ich przebywanie w
                                                    szyjce, ale czy plemiki podane bezpośrednio do macicy są już
                                                    dojrzałe? Czy jednak potrzebują jakiegoś tam czasu by mogły nabrać
                                                    zdolności do zapłodnienia?
                                                    Te dwa czynniki powodują, że zarówno stosunek i inseminacja po kilku
                                                    godzinach po owu nie daje szans na ciąże.
                                                    Wiem, że są kliniki, w których praktykuje się iui na pękniętych
                                                    pęcherzykach, ale nie dziwmy się wówczas, że iui ma tak niską
                                                    skuteczność.
                                                    W moim przypadku lekarz sam powiedział, że iui nie ma najmniejszego
                                                    sensu, jeśli ból owu odczuwałam poprzedniego dnia o godz. 18.
                                                    Ja po prostu odczuwam żal. Można było pokierować tym wszystkim
                                                    inaczej, prościej, szybciej i miałabym pierwsze podejście do iui za
                                                    sobą. Ale lekarz nic z tych rzeczy nie zaproponował, nie chciał w
                                                    trakcie cyklu zgodzić się na pregnyl, a po ostatnim USG nie
                                                    usłyszałam nawet słów typu: przykro mi, że tak się stało, że nie
                                                    zdążyliśmy czy coś w tym stylu. Nie powiedział nic. Dla niego jestem
                                                    jedną z wielu pacjentek. Dla mnie każdy cykl jest bezcenny. On w tym
                                                    jednym dniu zrobił pewnie kilka punkcji, transferów i iui i jakaś
                                                    tam statystyka zostanie zachowana, ja w tym jednym dniu czułam się
                                                    kompletnie zawiedziona tym miejscem, tą procedurą, tym wszystkim co
                                                    tam sie wydarzyło i co mogłoby się jeszcze wydarzyć za kolejne
                                                    wydane pieniądze, gdybyśmy nie zrobili jednego USG, które trwa
                                                    raptem chwilkę.
                                                  • magdadd Anetko 24.11.08, 19:52
                                                    bardzo mi przykro że tak się stało. Myślałam o Tobie i trzymałam kciuki. Dziwne
                                                    to dla mnie ze tak postępują przecież płacimy za usg, nikt nie chce nic za
                                                    darmo. Wychodzi na to ze specjalnie nie robia tego usg przed, bo jak jest juz po
                                                    owu to kazdy by to widzial na monitorze i by było mniej iui i mniej kasy dla
                                                    nich. Nie powinno tak być. Powinni zrobic wszystko aby sie udało, im na tym tez
                                                    powinno zalec bo wtedy maja lepsze wyniki i lepsze te ich statystyki. Powinni
                                                    zrobić wszystko by prawdopodobieństwo powodzenia zwiększyć.
                                                    Anetko trzeba wierzyc ze w następnym cyklu się uda. Może na własną ręke oprócz
                                                    testów owu badać laboratoryjnie plik lh? Ja tez tym testom owu do końca bym nie
                                                    wierzyła.
                                                    Ja tak się też zastanawiam, mój mąż ma niby te plemniki wolniejsze lepsze niż te
                                                    szybkie (szybkich chyba nawet wcale), więc czy oni też to biorą pod uwagę
                                                    przygotowując do iui. Bo tak sobie myśle, może błędnie, że od tej szybkości też
                                                    powinni uzależnić kiedy to iui zrobić?
                                                    Anetko życze teraz dużo cierpliwości wytrwałości i duuużo pozytywnego nastawienia.
                                                    P.S. Troche chaotycznie mi to wyszło.
        • Gość: zainteresowana Re: pierwsza wizyta w Provicie IP: 93.159.0.* 05.05.09, 18:59
          poszukujemy dobrego lekarza z mezem i czytam rozne ciekawostki na te tematy. jestem umowiona do dr Gretki bo slyszalam ze jest swietnym lekarzem (choc najlepszy slyszalam ze jest Kiecka, Cholewa jest beznadziejny , cr Biernat,dr Mańka nie wiem jacy są, innych nazisk nie znam, nie wiem czy dobrze ze sie umowilam do Gretki bo go krytykujesz. ale slyszlamze jest dobry
    • cheritka już jestem 21.11.08, 20:28
      Witam was wszystkie smile
      przepraszam, ze teraz dopiero pisze ale nie miałam chwili czasu, ale
      juz sie poprawię.

      Więc tak weszłam do gabinetu o godzinie 22, wiec na pewno Anetko się
      spotkałysmy w poczekalni( fajnie smile )
      Lekaz zrobił mi usg zeby sprawdzic czy pękły pęcherzyki i okazało
      się ze wszystko ok, pęknęły i dostałam luteinę dopochwowo i teraz
      czekać i za 14 dni mam zrobić test.
      Ja robiłam testy owulacyjne od 11dc a w sobote czyli 15dc wyszedł mi
      test pozytywnie ale bardzo słabo widoczna kreska, wtedy próbowałam
      się dodzwonić do Provity ale jakis ochraniarz od nich powiedział mi
      ze panie w rejestracji są do godz.15 tylko i że mam dzwonic w
      niedziele rano. W niedzielę zrobiłam jeszcze raz test owulacyjny i
      około godz 12 wyszła mi juz bardzo wyraźna druga kreska i wtedy to
      zadzwoniłam do Provity i pani dr. powiedziała ze mam przyjechać na
      następny dzień czyli w poniedziałek 17dc.
      Jak było z panią doktor to juz napisałam, wiec wyladowałam u
      dr.Mańki on przed IUI zrobił mi usg zeby sprawdzić jak tam
      pęcherzyki sie mają, z trzech zostały tylko dwa i nie były jeszcze
      pękniete, ale dr. powiedział ze on robi na niepękniętych.

      do mikrowanka
      Przed IUI musi dr zrobic usg zeby sprawdzić czy sa jeszcze
      pecherzyki, bo jak pekły to moze sie zdarzyć ze żołnierzyki męża nie
      zdążą dotrzeć do jajeczka. Jak ci nie będzie chciał zrobić to mi
      wydaje sie ze liczy tylko na kasę. Choc niektórzy doktorzy robią na
      pękniętych, ale to juz indywidualna sprawa. A do którego lekarza
      chodzisz??

      do magdadd
      Nie ma sensu zeby twój maz robił gdzie indziej badanie nasienia, oni
      maja tam najlepsze maszyny do tego.
      Powiem ci cos, my leczymy sie od 3 lat, tzn mój maż bo u mnie było
      wszystko ok. Zanim trafilismy do Provity, maz chodził do urologa, on
      pierwszy raz posłał go na badania nasienia i wyniki wyszły naprawdę
      fatalne. miał 5mln plemników, a o innych parametrach już ni wspomnę,
      i ten właśnie dr zaczął go faszerować jakimis hormonami (nie
      wysyłając go na zadne badanie hormonów)
      Przez takie amatorskie leczenie prawie 3 letnie nic nie wyszło.
      A badań nasienia , miał robionych juz chyba conajmniej 10 .
      Wtedy ja powiedziałam dosc i zapisaliśmy sie do Provity, pierwsze
      meza do urologa, a później ja do dr. Jak zrobił u nich badanie
      nasienia to wyniki były o wiele lepsze ,az pan dr sie zdziwił ze
      taka róznica, i powiedział ze chyba źle były robione.
      Ja ci powiem ze z takimi wynikami ja masz ty a sa one bardzo podobne
      do wyników meza pani dr bez problemu powiedziała ze mozemy zaczynać
      od IUI, zobaczysz ze tez zaczniecie od IUI i wszystko będzie ok.

      Ale sie rozpisałam smile
      mysle ze odpowiedziałam na wszystkie wasze pytania.
      Pozdrawiam was serdecznie i postaram sie dziennie odzywać.
      PA PA


      • magdadd Re: już jestem 21.11.08, 20:59
        Cheritko bardzo dziękuje Ci za odpowiedz, po odpowiedzi Anetki doszlismy do
        wniosku z mezem ze nie bedziemy narazie tych badan powtarzac, ze zobaczymy co
        powie lekarz. Mam nadzieje ze bedzie podobnie jak u Ciebie czyli ze tez
        zaczniemy od IUI.
        Cheritko trzymamy za Ciebie kciuki. I czekamy na kazdą informacje. Odpoczywasz
        teraz w domku czy normalnie praca?
        Trzymaj sie ciepło i dbaj o siebie.
        • cheritka Re: już jestem 21.11.08, 21:04
          No niestety praca, nie mam juz urlopu wiec na kazda nastepna wizytę
          muszę się umawiać wieczorami i dlatego tez muszę zmnienić lekarza,
          poniewaz p.dr przyjmuje tylko rano.
          • magdadd Re: już jestem 21.11.08, 21:24
            Ja właśnie tez nie mam juz za duzo urlopu a tak zwalniac sie co chwile to juz mi
            troche glupio. Choc nikt nie robi problemu. Dlatego pytałam czy jestes Cheritko
            w domu. Jesli w nastepnym roku bedziemy mieli iui to tez nie chcialam bym za
            duzo wolnego tracic a wykorzystac go jak juz nam sie uda, aby co jakis czas brac
            wolne na chwile odpoczynku.
            1 grudnia mam histeroskopie itak sie zastanawiam ile czasu od tego trzeba
            odczekac do iui. moze wiesz Cheritko bo pytałam juz wczesniej Anetki o to ale
            nie odpisuje naraziesad
            Cheritko pozdrawiam Cie serdecznie i zycze wszystkiego dobrego. Trzymam kciuki
            za powodzenie tego zabiegu.
            Anetko a co u Ciebie, jak testy owu? Zbliza sie ten dzien?
            Pozdrawiam.
    • cheritka wspomnienia 25.11.08, 11:51
      Dziewczyny, w jakim wieku jesteście, ja mam 29 lat i tak myślę że to
      wszystko za późno się rozpoczęło.
      Za mąż wyszłam jak miałam 21 lat o dziecku nie myśleliśmy, bo była
      praca i budowaliśmy dom, jak już przeprowadziliśmy się na swoje to 4
      lata temy postanowiliśmy że już czas na dziecko ale nic z tego nie
      wychodziło.
      W życiu bym sobie nie pomyślała że możemy mieć jakiekolwiek problemy,
      miało być tak, o ,i już.
      U nas nikt o naszym problemie nie wie, tylko ja i mój mąż , więc
      razem się wspieramy w trudnych chwilach.
      Jak jest u was?

      Pozdrawiam serdecznie.... i trzymam ,za każdą z osobna kciuki.
      Pa pa
      • magdadd Re: wspomnienia 25.11.08, 19:29
        Dołączając Cheritko do Twoich wspomnień:
        Ja mam lat 26 (za 3 miesiące 27), mąż lat 32 i też mi sie wydaje ze juz jest za
        późno. ze jestem za stara, a czas strasznie szybko leci. Za mąż wyszłam jak
        miałam 24 lata, i od tego czasu zaczelismy sie tak świadomie starac o dziecko.
        Przed slubem nie zabiezpieczalismy sie, podchodzilismy do tego ze jak bedzie
        dzidziuś to będzie, nic sie nie stanie. No ale niestety nic takiego się nie
        stało. A pamiętam jak były takie sytuacje, jak sie okres spóźniał, jak trzymałam
        kciuki i mówilam oby nie ciążasad I teraz to chyba sie przeciw mnie odwróciło,
        niekiedy marudzę mojemu mężowi że po co ja studiowałam, po co uczyłam sie że
        tylko czas marnowałamsad
        Też nikt nie wie o naszych staraniach, nawet o poronieniach nie powiedzieliśmy.
        Mysle że może kiedyś powiemy rodzicom jak już będzie dzidziuś a teraz nie chcemy
        ich martwić.
        Jakoś od wczoraj mam taki dziwnie pesymistyczny nastrój, i wydaje mi się że
        nigdy nam się nie uda. Myślalam tez nad czym co spotkało Anetkę. I cały czas mi
        to nie daje spokoju. Dlaczego oni (lekarze) nie robią wszystkiego co możliwe aby
        zwiększyć szansę powodzenia?
        • magdadd kilka pytań znów o histeroskopie 25.11.08, 22:05
          W poniedziałek jestem umówiona na histeroskopie, miał to być mój 10 dzień cyklu.
          Niestety okres przyszła nie w terminie i będzie to mój 7 dzień cyklu. Jak
          myślicie nie będzie to za wcześnie? Może zadzwonić tam i przełożyć to?
          Jak umawialiśmy się na histeroskopie z dr M. to mówił że później omówimy nasze
          badania i wynik histeroskopii i zdecydujemy co dalej. I tu mam drugie pytanie:
          czy oprócz umówienia się na histeroskopie w recepcji mieliśmy też umówić się na
          wizytę do dr M.?, czy dr chodziło o to że po zabiegu zaraz to omówimy? Może
          pamiętacie jak to było u Was, nie chcialabym tracić czasu i przyjezdzac na to
          omówienie wyników znów innego dnia jak by w tym dniu lekarz jednak czasu nie
          miał (no bo wcześniej sie nie umówiliśmy). Wiem, trochę to zagmatwałam ale
          bardzo proszę o jakieś podpowiedzi.

          W sumie jakoś nabrałam dystansu do tego i trochę straciłam wiarę że nam się uda
          i że tam nam moga pomócsad Ale myśle że te dni miną i wróca pozytywne myśli.
          Anetko a jak samopoczucie, mam nadzieje że już lepiej i że odzyskałeś siłę i
          determinację do walki o spełnienie marzenia?
          Cheritko a jak u Ciebie, jakieś objawy, przeczucie? Mam nadzieje że będzie dobrze.
          Serdecznie Was pozdrawiam.
    • magdadd znów pod górkę:( 29.11.08, 22:38
      Wczoraj odebrałam swoje wyniki z laboratorium i wszystko wygląda dobrze czyli w
      normie, oprócz cytomegaliisad Igm to 0,86 czyli 0,01 ponad podaną normę, wynik
      wątpliwy - tak jest podane. Igg to 0,4 co daje wynik ujemny. Czyli Igm-wynik
      wątpliwy, Igg- wynik ujemny. No i tym się martwię bo to chyba oznacza że choroba
      trwa. Może dziewczyny coś więcej wiecie o tym? Pewnie teraz nici ze starańsad Bo
      z tego co czytałam wynika, że tego się nie leczy tylko czeka. Pozdrawiam.
      Co u Was dziewczynki? Jak samopoczucie?
      • Gość: cheritka Re: znów pod górkę:( IP: 78.31.136.* 30.11.08, 15:07

        U mnie nic, żadnych obiawów, jutro 14 dzień i idę na bete.
        Dam znać jak wyszła.
        • magdadd Re: znów pod górkę:( 30.11.08, 16:36
          Cheritko trzymam kciukismile I czekam na wieści, napewno będzie dobrze! Pozdrawiam
          serdecznie.
          • Gość: Anetka Re: znów pod górkę:( IP: *.stk.vectranet.pl 30.11.08, 17:20
            Madziu, o cytomegalii nic nie wiem. Dostalas na to skierowanie z
            provity? Ja nawet nie pamiętam czy cos takiego badalam, na pewno
            toxo, chociaz cytomegalie chyba tez. To byly jedne z badan, ktore
            robilam po poronieniu. Potem z ciekawosci sprawdze. Na razie nie
            denerwuj sie na zapas. Poczytaj (albo i nie) sobie w necie o tym i
            czekaj spokojnie do wizyty u lekarza.
            Cheritko, u Ciebie juz 14 dni po iui, alez to przelecialo. No ale
            faktycznie, ja mialam miec tydzien po Tobie wiec sie zgadza. Ja
            pewnie w nast. poniedzialek robilabym badaniesad((
            Cheritko, trzymam kciuki, juz sam fakt, ze po @ ani widu ani slychu
            daje duza nadzieje. Nic nie napisalas jak sie czujesz, masz jakies
            objawy, jakies przeczucia? Napisz prosze i koniecznie daj nam jutro
            znac.
            • magdadd Re: znów pod górkę:( 30.11.08, 18:55
              Tak Anetko dostaliśmy na to badanie skierowanie z Provity. Trochę o tym czytałam
              i tak sobie myśle, że może to było przyczyną poronienia. Zobaczymy co jutro
              powie lekarz, czy już po chorobie czy w trakcie. Narazie przestaje o tym myśleć,
              zobaczymy co będzie jutro.
              Anetko a jak Twoje samopoczucie? Mam nadzieje że siła do walki odzyskanasmile
              Cheritko a Ty koniecznie daj znać jutro, niech dla Ciebie ten miesiąc się
              skonczy pozytywniesmile Pozdrawiam Was dziewczyny i nadal cały czas trzymam kciuki
              za Nas.
              • Gość: cheritka Re: znów pod górkę:( IP: 78.31.136.* 30.11.08, 20:40
                wiecie co, ja mam cykle 35 dniowe więc @ mam dopiero dostać w piątek
                5.12.
                ale objawów żadnych, tak wogóle to ja nigdy nie mam przed miesiączką
                objawów, tylko dzień przed ból brzucha.
                czekam na jutro choć już wiem że nic z tego, test sikany robiłam ale
                jak mam dostać okres dopiero w piątek to i tak nic nie wyszło
    • kasiunia2124 Re: pierwsza wizyta w Provicie 01.12.08, 11:33
      Dzisiaj mam pierwszą wizytę u dr. Mańki Bardzo się denerwuje jestem ciekawa czy
      ten lekarz odmieni moje życie, mam zdiagnozowany niedrożny jajowód,leczę się
      juz od 2 lat a staramy od 3 ale pierwszy raz idziemy do takiej kliniki. Wizytę
      mam na 16.
      Trzymajcie kciuki dziewczyny.
      • Gość: Nastka Re: pierwsza wizyta w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 01.12.08, 11:50
        czesc jestes w dobrych rekach.Ja zaszlam w ciaze dzieki tej
        klinice.Leczylam sie u dr Biernat.A wczesniej staralam sie przeszlo
        3lata.Wiec zycze powodzenia wszystkim i dziewczyny zobaczycie ze
        kazdej sie uda.Ja tez to wszystko przechodzilam.A teraz ciesze sie i
        czekam na moje blizniaki.Trzymam mocno kciuki.
        • magdadd po histersokopii 01.12.08, 17:15
          Kasiunia2124 witamysmile ja też chodzę do dr Mańki, dziś właśnie miałam u niego
          histeroskopie. Choć narazie dużo nie poszliśmy do przodu w naszych staraniach
          ale odpieram go bardzo pozytywnie. No ale zobaczymy, teraz jestem na etapie "nie
          mam już sił" i wszystko widzę w czarnych barwachsad
          Nastka dziękuje za pozytywne wieści, takich trzeba nam jak najwięcej. Gratuluje
          bliźniaków i życze dużo zdrówkasmile
          Dziewczyny ja już po histeroskopi, niby wszytko ok ale dr zauważył coś co usunął
          i nazwał to "najprawdopodobniej ognisko endometriozy wewnetrzenj"sad Czyli
          najprawdopodobniej endometrioza, choć dr powiedział że oprócz tej jednej zmiany
          nic innego nie widzi, że wszędzie czystko i prawidlowej budowy. Z moim
          szczęściem napewno to nic dobrego nie będzie. Umówiliśmy się na laparoskopie i
          zobaczymy co dalej.
          Cheritka a co u Ciebie, czekam na pozytywne wieścismile)
          Pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: Anetka Re: po histersokopii IP: *.stk.vectranet.pl 01.12.08, 18:34
            Madziu, gdzie i kiedy będziesz miała robioną laparo? Nic się nie
            martw, skoro lekarz usunął tylko jedną małą rzecz, a cała reszta
            jest ok to super. Przynajmniej wiesz, że nie wydałaś tej kasy bez
            sensu, bo być może to co miałaś było powodem utraty ciąży. Więc
            jesteś o krok do przodu, bo przynajmniej macie jakiś punkt
            zaczepienia. Laparo się nie martw, sama bym się chętnie temu
            poddała, bo dużo dziewczyn po laparo zachodzi w ciążę. Ja znam dwa
            takie przypadki. A co lekarz powiedział na wyniki męża?
            No i jak sie czułaś po tej małej, białej tabletce?wink

            Witamy nową koleżankę. Mam nadzieję, że razem na tym wątku będzie
            nam raźniej przejść provitową drogę do upragnionej ciąży.

            Cheritka, wypatruję wieści od Ciebie od rana, odezwij się proszę.
            • magdadd Re: po histersokopii 01.12.08, 19:43
              Dziękuje Anetko za miłe słowa, tego mi chyba dzisiaj było potrzebasmile
              Histeroskopia nie taka zła, po tabletce kręciło się w głowie a po powrocie było
              mi strasznie mdło ale to chyba z głodusmile bo teraz po zjedzeniu juz mi jest dobrze.
              Laparoskopie mam mieć w szpitalu w Siemianowicach Śl., mam się umówic na
              pierwszą środę w styczniu bo tylko w środy dr Manka wykonuje tam te zabiegi-tak
              nam powiedział.
              Wynikami męża dr powiedział, że aż tak się nie będziemy martwić bo i tak nic
              skutecznego na poprawę nie ma. No za dobre nie są powiedział ale i z gorszymi
              zachodzi się w ciąże- jego słowa. Powiedział że mąz może brać jakieś preparaty
              witaminowe i androwit. Co to tej cytomegalii (wcześniej o tym Wam marudziłam)
              powiedział, że powtórzyć badania bo to jest bardzo małe odchylenie i to może być
              błąd laboratorium.
              Mam nadzieję, że ta laparoskopia potwierdzi że była tylko ta jedna zmiana (dziś
              usunięta) i ze wszystko jest dobrze. No ale zobaczymy, ja jak już słysze słowo
              "poczekajmy, trzeba czekać albo zobaczymy co dalej" to mnie krew zalewasmile)
              Zawsze bylam niecierpliwa a teraz ta moja "wada" jest wystawiana na takie próbysad
              Anetko więc pozostało nam czekaćsad( Niech przynajmniej ten czas szybko i
              przyjemnie mijasmile
              No Cheritko ja też z niecierpliwością czekam na wieście od Ciebiesmile
              A Kasiula2124 niech opowie nam jak u niej po wizycie i jakie wrażanie. Pozdrawiam.
              • Gość: Anetka Re: po histersokopii IP: *.stk.vectranet.pl 01.12.08, 20:06
                Madziu, fajnie, że się odezwałaś. Ja dziś na forach buszuję a jak na
                złość nikogo nie ma, poza Tobą oczywiściesmile No ale w końcu był
                czas, że i ja się nie udzielałam, bo nie miałam nastroju. Co do
                czekania i niecierpliowści to możemy sobie podać ręce.
                Ale jak czas pokazuje, życie uczy nas pokory. I to są jedne z tych
                spraw, na które nie mamy wpływu.
                Myślę sobie teraz o tej laparo, lekarz w sumie mi tego nie
                zaproponował, bo sam stwierdził, że jeśli mamy robić imsi to nie
                jest potrzebna. Tym bardziej, że jestem juz po dwóch HSG no i po
                provitowej histero (choć po ostatnim razie to raczej nazwałabym to
                provitową histeriąsmile). Teraz wprawdzie plany się zmieniły i mamy
                podejść do iui, pewnie to laparo nie jest w moim przypadku
                konieczne. Ale wiesz jak to jest, człowiek łapie się wszystkeigo,
                byleby tylko sobie pomóc.
                A na tabletkę to widzę, że miałyśmy zupełnie inne reakcje. Mi było
                po niej bosko, nie miałam żadnych mdłości. Ale ważne, że masz już
                badanie za sobą. I plan działania na niedaleką przyszłość. Czy w
                grudniu będziesz jeszcze jechać do provity? Czy czekasz do stycznia
                na laparo?
                A w ogóle badałaś jakieś hormony, lekarz ma jakiś plan co do Waszej
                dalszej procedury w provicie? Czy na razie czekacie do laparo, a
                potem dopiero Wam coś zaproponuje.
                Ja czekam jeszcze z tydzień (albo i dłużej) na @ i zaraz dzwonię
                umawiać się na USG w 9 lub 10 dc. Mam tylko nadzieję, że wyrobimy
                się z iui przed świętami. Bo z tego co wiem provita w święta może
                nie pracować.
                Miłego wieczorusmile
              • cheritka Re: po histersokopii 01.12.08, 20:08
                Witam dziewczyny, te które już tu były i te nowe.
                Tak fajnie poczytać że się u was coś ruszyło,
                Myślę magdadd, że wszystko ok po badaniu, jak dr powiedział że
                wszystko idealnie, to nie myśl już o tym i się nie przejmuj, może
                właśnie to było przyczyną twojego poronienia.
                A ja byłam po pracy dzisiaj na becie i wyniki niestety dopiero jutro
                po 16, ale ja już robiłam test, więc wiem że nie jestem w ciąży,
                tylko muszę to niestety potwierdzić, żeby skończyć brać luteine.
                W tym tygodniu dzwonie do Provity, żeby umówić się na wizytę, znowu
                clo i wszystko od nowa, tylko się obawiam że grudzień to tylko
                naturals będzie, ponieważ z moich obliczeń wynika że na IUI
                musiałabym przez święta mieć zrobioną.
                Jutro dam znać, ale dopiero wieczorem
                Pozdrawiam
                • magdadd Re: po histersokopii 01.12.08, 21:04
                  Cheritko może jeszcze nic straconego, niekiedy testy się mylą lub po jakimś
                  czasie pokazuja dopiero dwie kreseczki. A chyba jeszcze jesteś przed terminem
                  okresu, jak dobrze pamiętam? To jeszcze jest nadziejasmile Będe trzymać kciuki aby
                  tak było.
                  Anetko robiłam m.in. tsh, e2 estradiol, fsh, lh, prolaktyna, toxoplazmoza,
                  cytomegalia, hbs antygen, p/c anty hcv, progesteron, przeciwciała
                  antykardiolipidowe(nie wiem czy nie pokręciłam nazwy), oprócz tego badanie
                  bakteriologiczne szyjki macicy. No i wszytko wychodzi prawidłowo, więc chyba tu
                  przyczyny nie ma.
                  Anetko a ty znasz przyczynę, czy się domyślasz co mogło mieć wplyw? Twoje
                  hormony też chyba w porządku?
                  • kasiunia2124 Re: po histersokopii 02.12.08, 06:29
                    Czesc dziewczyny juz po doktor kazał zrobic badania i teraz jestesmy znowu na
                    początku moj m musi zrobic b nasienia ja hormony i histeroskopie tylko ze
                    histero bede robiła u siebie bo nie stac mnie w provicie jak wygląda to badanie
                    dziewczyny?

                    Tez jestem na etapie smutnych dni bo pechęrzyk w 13dc był za malutki jak na ten
                    dzien tak doktor powiedział i non stop cos ide dziewczyny do pracy
                    • magdadd cześć dziewczyny 02.12.08, 17:05
                      Kasiu u nas podobnie, badania moich hormonów no i mąż badanie nasienia a wczoraj
                      miałam w Provicie histersokopie. Nie wiem jak to wygląda gdzie indziej ale w
                      provicie najpierw podali tabletki taką chyba zobojętniająca a samo badanie to
                      nic strasznego. Taką małą kamerką lekarz ogląda macicie ,czy wszytko ok i tak
                      wogóle. Na pewno na forum znajdziesz dużo fachowych wyjaśnieńsmile
                      Jeśli masz jakieś pytania to pytaj może będę coś wiedziała i chętnie odpowiemsmile
                      Pozdrawiam.
                      Cheritko myślimy o Tobiesmile)
                      • cheritka Re: cześć dziewczyny 02.12.08, 21:21
                        no więc tak jak pisałam wcześniej, nic z tego, beta 1,0 czyli
                        negatywna. Ale wiecie co mnie najbardziej wkórzyło, to że jak
                        zadzwoniłam do Provity, żeby umówić się na termin następnej wizyty,
                        to mi powiedziała w recepcji że nie ma w najbliszym czasie miejsca
                        do żadnrgo lekarz i że nie mam liczyć na to że w tym tygodniu mnie
                        którykolwiek przyjmnie. Wedługł nich, możesz mieć stracony cykl a
                        ich to nic nie obchodzi, jedynie, to mogę przyść żeby mi w recepcji
                        clo zapisały i tylko u lekarza pieczątkę podbiły, nic więcej,
                        żadnych badań nic.!!
                        Ale powiedzcie jak miałam się umówić do lekarza jak dopiero co po
                        IUI byłam i nie wiadomo, co i jak, czy będzie ciąża czy nie.
                        Ja już chyba teraz będę się umawiać dużo szybciej, a jak mi nie
                        będzie pasować to odmówię wizytę, chociaż będę wiedziała na czym
                        stoję.
                        Paranoja naprawdę, żeby płacić tyle kasy i tak być traktowaną, a ja
                        nie mieszkam w Katowicach żeby być na każde ich zawołane tylko muszę
                        dojechać kilkadziesiąt kilometrów.
                        Szkoda słow, sto lat za murzynami!!!!
                        • Gość: Anetka Re: cześć dziewczyny IP: *.ngk.com.pl 03.12.08, 08:46
                          Cheritko, po pierwsze strasznie mi przykro z powodu bety. Bardzo Ci
                          kibicowałam tym bardziej, że sama miałam i mam do tego podejść. U
                          mnie nawet chyba nie będzie trzech podejść do iui, ale to z innych
                          powodów. Gdyby nie feralny listopad, to jedno podejście miałabym już
                          za sobą. Wciąż jestem zła jak o tym myślę. A ile razy Ty w ogóle
                          planujesz podejść do iui?
                          Zmartwiłaś mnie problemem z umówieniem się na wizytę. Ja nawet nie
                          brałam pod uwagę, że zadzwonię do Provity w 1 dc i usłyszę, że mogę
                          się bujać. Na głowie stanę i jak będzie trzeba pojadę tam i będę
                          czekać na rozm. z moim lekarzem. Bo to byłby już jakiś skandal.
                          Kolejny zresztąsmile
                          Kiedy czytam takie wypowiedzi żałuję, że provita jest jedyną taką
                          kliniką w okolicy. Choć podobno otworzyli w Katowiach coś nowego,
                          ale nie mam sił na przecieranie szlaków, choć wierzę, że tam z
                          terminami jeszcze nie byłobu problemu.
                          • magdadd Re: cześć dziewczyny 03.12.08, 18:08
                            Bardzo mi przykro Cheritko, że tak się stało. Trzeba wierzyć, że następnym razem
                            się uda, wiem że teraz w tej chwili jest to trudne. Ale będzie lepiej, napewno.
                            A z tym umawianiem się wcześniej na kolejne wizyty to dobry pomysłsmile
                            Ja nadal mam takie "czarne dni", wydaje mi się że będzie tylko u nas gorzej.
                            Zastanawiam się po co robi się histeroskopie, skoro lekarz przekonując nas po
                            niej do laparoskopi twierdził że w sumie ta histeroskopia niczego tak dokładnie
                            nie pokazuje. Że lepsza jest laparoskopia, więcej pokazuje i wogóle, no to po co
                            ta histeroskopia byłasad ? Jutro mąż jedzie umówić mnie do szpitala na tą
                            laparoskopie, ciekawe jaki będzie termin. Bo ja bym chciała na pierwszą środę
                            stycznia no ale zobaczymy jak to będzie. Strasznie mi się już czas ciągnie.
                            DZiewczyny co tak dokładnie pokazuje histeroskopia, co może wykryć? Zastanawiam
                            się tak czy oprócz tego czegoć co lekarz zniszczył we mnie może być coś więcej?
                            Czy było by coś widać jeszcze innego jakby tam coś było? Czy może faktycznie
                            przez to badanie nie da się tego stwierdzić? Cały czas się nad tym zastanawiamsad
                            Pozdrawiam Was serdecznie.
                          • cheritka Re: cześć dziewczyny 03.12.08, 18:10
                            Dziewczyny, myślałam o Novomedice w Myśłowicach, ale jak się
                            naczytałam złych opini o nich, to już nie wiem co mam robić.
                            Ten kto ma blisko do Provity, może sobie siedzieć do skutku aż go
                            przyjmą, ale my mieszkamy daleko i pracujemy do późna.
                            Anetko Myślę że tak nastawiłam się, na może 3 IUI, ale jeszcze tego
                            do końca nie wiem, jakoś boję się tego całego invitro , nie o kasę
                            chodzi, tylko o mój organizm, czy wytrzyma te wszystkie stymulacje,
                            no ale jak nic nie pomoże to będziemy musieli zadecydować.
                            • Gość: :)))) Re: cześć dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 03.12.08, 18:18
                              czesc.Mi inseminacje nic nie daly.(ale nie byly w provicie)Tez
                              balam sie in vitro ale nie bylo tak zlesmile))))) wszystko sie udalo i
                              za pierwszym razem.Powodzenia dziewczyny.
                              • Gość: Anetka Re: cześć dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 03.12.08, 19:33
                                Madziu, jeśli chodzi o histeroskopię to mam jedno takie skojarzenie
                                => zarobek 1000 zł dla kliniki za parę minut badania. Ale jest też
                                druga strona, histero jest nieinwazyjnym badaniem, jeśli nic nie
                                zostałoby stwierdzone to temat jest zamknięty. Jeśli zaś coś tam
                                lekarz zauważy wówczas proponuje laparo, która już jest zabiegiem
                                inwazyjnym. Dlatego pewnie proponują zaczynać od histero, żeby od
                                razu nie nacinać i nie wsuwać się ze sprzętem we wnętrzności kobiet.
                                A po co robi się histero? Żeby wykluczyć jakieś polipy, torbiele,
                                przegrodę macicy i pewnie jeszcze jakieś in. rzeczy, aby zobaczyć
                                czy jest prawidłowe ujście jajowodów, generalnie ogląda się szyjkę,
                                macicę i ujścia jajowodów od wewnątrz. Nie martw się laparo,
                                pamietaj o tym co Ci wcześniej napisałam, po laparo moje dwie
                                koleżanki zaszły w ciąże, a starały się b.długo. I po laparo
                                będziesz 2 tyg. na L4.

                                Cheritko, no to masz takie plany jak my z tymi trzema podejściami do
                                iui. Tyle tylko, że ja nie wiem, czy nie przyspieszę swojej decyzji
                                o imsi. Oczywiście chciałabym BARDZO tego uniknąć ze względów
                                zdrowotnych, psychicznych i finansowych. A najbardziej bałabym się
                                porażki. A jak będzie wyglądało Twoje iui w grudniu jeśli nie
                                umówiłaś się do lekarza? Ja nawet nie dzwonię teraz, bo nie wiem
                                kiedy wypadnie mój 9-10 dc. Dopiero jak dostanę @ będę tam dzwonić.
                                Ale już mnie zmartwiłaś tą informacją. Nie myślę teraz o tym, bo już
                                całkiem sfiksuję.

                                A dla tajemniczego Gościa serdeczne gratulacje, takie informacje, że
                                in vitro udaje się za pierwszym razem są dla mnie czymś
                                b.pozytywnym.
                                • magdadd Re: cześć dziewczyny 03.12.08, 20:27
                                  Anetko Twoja wiadomość podniosła mnie trochę na duchusmile Bo mam taką nadzieje, że
                                  jak lekarz nie znalazł żadnych torbieli, polipów i mówił że budowa prawidłowa to
                                  myśle że przy laparoskopii się to nie zmieni.
                                  Też myślę, że z tą kasą też coś jest na rzeczysmile
                                  Dziewczyny my też tak zamierzamy, oczywiście jeśli będzie to u nas miało sens,
                                  podejść ze 3-4 razy do iui a później in vitro. Też bardzo się boje tego in
                                  vitro, o całe te przygotowanie przed, jak będę to znosić i czy będe normalnie
                                  mogła przez czas przygotowania chodzić do pracy. Bo wolałabym tak, po pierwsze
                                  żeby aż tak o tym nie myśleć intensywnie a po drugie nie chciałabym abym musiała
                                  się w pracy przed kimś tłumaczyć (ciekawski szef i ciekawska kadrowa, która o
                                  wszystkim go informuje). Dlatego bym wolała aby dowiedzieli się o wszystkim po.
                                  Anetko a Wy zastanawiacie się aby podejść do in vitro już wcześniej?
                                  Miły gościu bardzo Ci gratuluje i dziękuje za pozytywne wieści. Może mogłabyć
                                  opisać jak u Ciebie wyglądało przygotowanie-jak długo, samopoczucie, czy
                                  normalnie w tym czasie pracowałaś? Z góry bardzo dziękujesmile
                                  • cheritka Re: cześć dziewczyny 03.12.08, 22:13
                                    Anetko
                                    dzwoniłam do Provity i pani w recepcji powiedziała że jak chce
                                    tabletki to one wypisują, tylko wchodzą do lekarza po pieczątkę.
                                    Ja jadę jutro rano do p.doktor po CLO, ponieważ w piątek mam dostać
                                    @ i muszę zacząć brać 3 dnia. Tak myślę, choć nie jestem tego pewna
                                    że mi przepisze, bez badania, a 12dc chce normalnie umówić się na
                                    usg zobaczyć jak tam pęcherzyki.
                                    Wiecie co jak bym dostała normalie miesiączkę tak jak zawsze czyli
                                    35dnia cyklu to bym mogła do IUI przystąpić dzień przed wigilią, jak
                                    nie zdążę to następne dopiero w styczniu sad
                                    Kurcze tak wszystko się to poukładało nie tak, jak bym miała IUI to
                                    bym testowała dopiero 6 stycznia, no i całe święta i sylwester bez
                                    jakiegokolwiek alkoholu, po tych wszystkich latach wolałabym gdzieś
                                    wyjechać i uniknąć tych głupich życzeń "bobaska", albo głupich
                                    komentarzy że "do łóżeczka to przez okulary będziemy patrzeć" ,jak
                                    wiecie u mnie nikt nie wie że sie leczymy.
                                    A jak jest u was ?

                                    Pozdrawiam nieznajomą, która nas pocieszyła i proszę żeby się
                                    szerzej wypowiedziała jak przez to wszystko zdołała przejść.
                                    • Gość: Anetka Re: cześć dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 04.12.08, 19:21
                                      Cheritko, ja zrozumiałam, że nie ma w ogóle opcji dostać się na
                                      wizytę do lekarza. I dlatego trochę się tego wystraszyłam. Choć i
                                      tak wiem, że będzie ciężko wcisnąć się z raptem tygodniowym
                                      wyprzedzeniem. Ale się wcisnę!

                                      Madziu, pewnie, że jeśli po histero masz stwierdzoną prawidłową
                                      budowę macicy, to inne badanie czy zabieg tego nie zmieni. Tego
                                      możesz być pewna. Laparo służy m.in. do zbadania: drożności
                                      jajowodów, do sprawdzenia jajników (nakłucie otoczki lub usunięcie
                                      torbieli) no i ewentualnie endometriozy.

                                      Zakładam szybsze podejście do imsi, ale nie z powodu niskiej
                                      skuteczności iui, chodzi tylko o sprawy zawodowe. Choć na razie wolę
                                      za wiele nie planować, bo jakoś moje plany zawsze biorą w łeb.
                                      Daleko nie szukając moja niedoszła iui. Ja wiem, że to mogło się
                                      przytrafić każdemu, ale przytrafiło się właśnie mi. A czytałam
                                      mnóstwo wątków o iui na różnych forach i nigdzie nikt nie pisał, że
                                      nie zdążył z iuismile

                                      A nie wiecie Dziewczyny jak Provita pracuje w święta? A raczej czy w
                                      ogóle pracuje? Bo ja mam nadzieję "zaliczyć" iui w grudniu, tylko
                                      żebym się ze swoim cyklem do świąt wyrobiła...
                                      • magdadd Re: cześć dziewczyny 04.12.08, 20:44
                                        Dzięki Anetko, mam nadzieję że nic złego nie wyjdzie podczas laparo. Dzisiaj mąż
                                        umówił mnie na ten zabieg i wolny termin był dopiero na 18 lutegosad( Mam się
                                        zgłosić do szpitala 16 a 18 zabieg. Jak dla mnie strasznie długo. Dziewczyny mam
                                        nadzieje, że będziecie cały czas tu pisały i będą to same pozytywne wieści aby
                                        mi się lżej czekało i czas szybciej minąłwink
                                        W sumie dr Manka powiedział nam że nic nie stoi na przeszkodzie abysmy do
                                        zabiegu sie starali. Ale ja wole poczekac zeby wiedziec ze wszystko jest w
                                        porzadku niż znów mialaby się sytuacja powtorzyć. Boję się już tego.
                                        Cheritko a jak Twoje samopoczucie podczas przyjmowania leków podczas przygotowan
                                        do iui? Odczuwasz jakies dolegliwości, ma to wpływ na Twoją prace??
                                        Anetko gdzieś czytałam, że w święta w provicie któryś z lekarzy ma dyżur ale
                                        można sie o to zapytać aby się upewnic. A może zdążysz przed świętami? Anetko my
                                        też zastanawiamy się czy od razu nie podejść do imsi. Jeśli wiedziałabym, że
                                        dobrze będę to znosić i nie będę musiała brać l4 to od razu bym się na to
                                        zdecydowala.
                                        Ja podobnie jak Cheritka wolałabym ominąc te świąteczne życzenia i pytanie kiedy
                                        będziemy dziadkami i czy czasem nie zapomnieliśmy instrukcji obsługi jak to się
                                        robi.

                                        Coś chaotyczny ten wpissmile
                                        • cheritka Re: cześć dziewczyny 04.12.08, 21:34
                                          Cześc
                                          Byłam dzisiaj rano w provicie i dostałam receptę bez najmniejszego
                                          problemu. Choć jeszcze nie dostałam @ umówiłam się już na usg, choć
                                          powiem wam że znowu było ciężko się umówić do pani dr. i znów muszę
                                          wziąść urlop, mam termin na rano 18 grudnia, ciekawe czy się wyrobie
                                          przed świętami.
                                          Acha i pytałam się jak to jest z tymi świętami, czy ktoś tam
                                          przyjmuje, to w recepcji mi panie powiedziały że jak mi wypadnie IUI
                                          przez święta, to mi go na pewno nie zrobią, ponieważ robią tylko i
                                          wyłącznie bardzo ważne zabiegi, szkoda słów.

                                          magdadd
                                          Ja brałam Clo dwa razy dziennie po 1tabletce i nie czułam wogóle
                                          żadnych dolegliwości ze strony tych tabletek, więc nie masz się co
                                          obawiać, no ale różnie dziewczyny reagowały na nie.
                                          • Gość: ona Re: cześć dziewczyny IP: *.prenet.pl 06.12.08, 10:30
                                            Ja jeszcze nie bylam w provicie ale tutaj bylam prowadzona przez mojego gin, i
                                            ja juz zakonczylam kuracje clo i luteina przez 3 miesiace pojedyncza dawka i
                                            potem przez nastepne 3 podwoja i co wam powiem ze wlasnie nic to nie pomoglo
                                            badanie HSG tylko potwierdzilo ze wszystko dobrze wiec jak teraz nastepna @
                                            wypada mi 28 grudnia i jak ja znowu dostane to jak to moj lekarz powiedzial on
                                            juz nic nie moze zrobic i podal nazwiska 2 lekarzy specjalistow do ktorych mam
                                            sie zglosic dr.Kiecka albo dr.Gretka takze licze po cichu ze moze jeszcze zdazy
                                            sie cud i tyle martwi mnie tylko ze tak dlugo trzeba czekac na 1 wizyte.
                                            • magdadd Re: cześć dziewczyny 06.12.08, 19:08
                                              Co u Was, jak samopoczucie? Ja dziś kupiłam mężowi androvit, niech łyka a może
                                              coś pomoże.
                                              -Ona
                                              przynajmniej twój lekarz przyznał, że nic on już nie poradzi bo mój mówił że
                                              wszystko ok i nic tylko się starać. Nawet skierowanie na badania (mało ich było)
                                              to dawał chyba żebyśmy mysleli że cos robi. Przez dwa miesiące też brałam
                                              duphaston a później luteine, ale to tylko pogorszyło sytuacje bo miałam jakieś
                                              "zaburzenie hormonalne"
                                              Trzymam kciuki abyś nie musiała umawiać się w Provicie a aby udało się naturalniesmile
                                              Dziewczyny właśnie zanim poszłam ten drugi raz do szpitala(podejrzanie
                                              poronienia) to miałam takie czekoladowe plamienia, nawet tego dużo było. I teraz
                                              jak dr robił mi histeroskopie to to co zobaczył tam to była taka grudka tez o
                                              zawartości jakby czekoladowej. I tak sobie myśle czy to czasem nie pozostalość
                                              po tych wczesniejszych dziwnych plamieniach. W szpitalu lekarze stwierdzieli ze
                                              te czekoladowa "maź" to właśnie przez duphaston i luteine. One niby wprowadzily
                                              takie zachwianie hormonalne, dlatego testy wskazywały że ciąża. Przepraszam, że
                                              tak Wam o tym truje, ale bardzo mnie to męczy. A co Wy o tym myślicie?
                                              Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego weekendusmile
                                              Anetko w ustalaniu owulacji będziesz teraz się kierowała też testami
                                              owulacyjnymi czy jeszcze jakoś inaczej?
                                              • Gość: Anetka Re: cześć dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 07.12.08, 17:39
                                                Madziu, nie mam pojęcia o co chodzi z tym czyms czekoladowym u
                                                Ciebie. Ja duphaston bralam tylko wtedy, gdy bylam w ciazy. Lekarz
                                                przepisal mi go profilaktycznie, bo ja zadnych plamien nie mialam. A
                                                nie mialam ich do czasu, az u dzidzi przestalo bic serduszko. Wtedy
                                                pojawila sie mala plamka ciemnego koloru i zaraz pojechalam do
                                                szpitala. Mysle, ze laparo odpowie na Twoje wszystkie watpliwosci. A
                                                to, ze u Ciebie wyszedl ostatnio pozytywny test musi oznaczac tylko
                                                jedno, ze bylas w ciazy. Po luteinie czy duphastonie testy nie
                                                wychodza pozytywnie, bo to zupelnie in. hormon, w tych lekach jest
                                                progesteron.
                                                A co do testow owu, to tak jak kiedys pisalam, ja jestem temu
                                                przeciwna. Wierze, ze sa pary, ktorym testy pomogly wstrzelic sie we
                                                wlasciwy moment i moze nadal bym w to wierzyla, gdyby nie moja
                                                ostatnia z nimi przygoda. Stracilam kompletnie zaufanie do testow
                                                owu i juz wiem, ze cokolwiek by u mnie pokazaly nastepnym razem nie
                                                sa juz dla mnie miarodajne. Prostszym i pewniejszym sposobem jest
                                                badanie LH z krwi, tutaj juz nie ma mowy o zadnym przeklamaniu.
                                                Z tego co lekarz mowil ostatnio, bede miala USG, potem jeszcze
                                                jedno, nastepnie zastrzyk na pekniecie - aby wcelowac sie z iui
                                                zanim pecherzyk nie peknie. Podajac zastrzyk w momencie, gdy
                                                pecherzyk nie jest jeszcze gigantem, ma sie mozliwosc regulownia
                                                owulacja. Bo wtedy jeszcze organizm nie wytwarza wlasnego piku LH. I
                                                od poczatku tak chcialam, ale dr nie widzial u mnie takiej potrzeby.
                                                Teraz juz widzi...

                                                Cheritko, troche zmartwilas mnie tym, ze w swieta na iui nie ma co
                                                liczyc. Jedyna nadzieja w tym, ze zdazymy z ta cala procedura przed
                                                swietami. Ale jak bedzie na to juz nie mam wplywu. Poki co wciaz
                                                czekam na @ i dopiero jak sie pojawi dzownie do Provity.

                                                Powiem Wam jeszcze dziewczyny, ze zastanawiam sie czy nie przeniesc
                                                sie do dra Gretki. Wszyscy bardzo go chwala za jego fachowosc. A w
                                                koncu kazda z nas po to tam jezdzi. Dr Manka byl opisywany jako
                                                sympatyczny, z kt. mozna porozmawiac i tak byc moze jest. Ale nalezy
                                                sobie odpowiedziec na pytanie co jest wazniejsze? Mila osobowosc czy
                                                fachowosc? Na razie na pewno umowie sie jeszcze do dra Manki, ale
                                                gdybym miala podchodzic do imsi chyba czulabym sie pewniej u dra
                                                Gretki.

                                                Miłego wieczoru.
                                                • magdadd Re: cześć dziewczyny 07.12.08, 19:13
                                                  Anetko już nic nie kombinuje i staram się o tym mniej myśleć, czekam na
                                                  laparoskopie i co ona pokaże. Jakby co później będziemy się martwić.
                                                  Ja podobnie jak Ty zastanawiałam się nad dr Manką ale ustaliliśmy z mężem że
                                                  narazie nie będziemy zmieniać. Damy mu i nam szanse.
                                                  Anetko z calego serca życze Ci aby tym razem udało się od początku do końca.
                                                  Będę za to trzymała kciuki i aby dr podeszedl do tego jak należy. Dobrze że
                                                  można też inaczej sprawdzać moment owulacji. DZiękuje Ci Anetko za tą
                                                  informację, bo ja też za bardzo nie wierze tym testom owu. My z mężem
                                                  zdecydowaliśmy, że jeśli będziemy mieli taką możliwość to podejdziemy 3 razy do
                                                  iui a później już in vitro. Nie mamy już siły czekać na cud i że może w
                                                  następnym miesiącu się uda.
                                                  Cheritko a co u Ciebie? Pozdrawiam.
                                                • Gość: ona Re: cześć dziewczyny IP: *.prenet.pl 07.12.08, 22:49
                                                  Dziewczyny ja jesli niezajde do konca tego roku to wlasnie skierowal mnie tj.
                                                  podal 2 nazwiska lekarzy ktorzy sa w tej dziedzinie fachowcami dr.Kecka i
                                                  dr.GRetka zaznaczyl ze ten drugi jest malomowny ale to bdb lekarz wiec jesli ja
                                                  bede musiala skorzystac z kliniki to wlasnie u ktoregos z tych lekarzy.wazne ze
                                                  fachowiec
    • magdadd dodatek:) 07.12.08, 19:24
      Zapomniałam jeszcze coś dodać. Po przeczytaniu niektorych wątków zastanawialiśmy
      się nad zmianą dr. Doszlismy jednak do wniosku, że teraz to nie miałoby to
      narazie sensu i w sumie nie mamy nic do zarzucenia dr M. Jak narazie szuka on
      przyczyny poronienia i czemu sie nie udaje, nie nakazuje nie namawia tylko
      wskazuje, proponuje co można by zrobić i co to by rozjaśnilo. Podoba nam się to,
      że daje nam takie poczucie że coś robimy a nie stoimy w miejscu i czekamy, jak
      było u poprzedniego lekarza. No ale zobaczymy co będzie dalej.
      Anetko najważniejsze jest mieć zaufanie do swojego lekarza i poczucie że jest
      się w dobrych rękach. Jeśli tego nie czujecie to może jest sens zastanowić się
      nad zmianą?
      • cheritka Re: dodatek:) 07.12.08, 21:32
        Dobrze że jednak umówiłam się na wizytę, ponieważ w piątek dostałam
        @ i od dzisiaj zaczęłam znowu brać clo.
        Dziewczyny, co do tych lekarzy to ja uważam że my więcej wiemy niż
        oni, po tylu latach to my same jesteśmy małymi lekarzami.
        Ja na usg umówiłam się do dr.Biernat, zobaczymy co teraz powie, może
        od razu zaproponuje invitro, zobaczymy.
        Pozdrawiam was
        pa pa

        • Gość: Anetka Re: dodatek:) IP: *.ngk.com.pl 08.12.08, 08:53
          Cheritka, przecież to było Twoje pierwsze podejście do iui, jeśli
          nie masz noża na gardle (poza silnym parciem na dziecko) może warto
          zrobić jeszcze z 2 razy iui. Invitro potrakuj jako ostateczność.
          Cała ta procedura imsi wraz ze skutkami ubocznymi i wielkimi
          kosztami przeraża mnie. Acha, wyczytałam na FN, że można zmniejszyć
          koszty invitro, jeśli leki będzie się kupowało w Czechach. Jakaś
          dziewczyna pisała, ża cały koszt invito wyniósł ją "tylko" 6.400 zł.
          A leki, które dostaje się w provicie są o niebo droższe.

          Dr Kiecka w provicie chwilowo nie pracuje, zrobił sobie roczną
          przerwę. Więc z tych dwóch fachowców został tylko dr Gretka. Ale
          chyba jak każdy ma plusy i minusy. Wczoraj Wam pisałam, że biorę Go
          pod uwagę przy imsi, a jakaś dziewczyna na boćku chce z niego
          zrezygnować, bo jego gburowatość i małomówność ją dobija.

          Madziu, ja na razie też zostanę przy dr Mańce, dr Gretka to będzie
          takie moje koło awaryjnesmile

          • magdadd hej:) 09.12.08, 19:10
            Cheritko jakbyś podchodziła do iui jeszcze to miałabyś bardzo duże szanse że
            przed świętami zdążycie. Ja bym jeszcze spróbowała, ale wiadomo że decyzja
            należy do Was.
            Dziewczyny fajnie się czyta że u Was coś się dzieje(że już się przygotowujecie)
            a jeszcze fajniej będzie się czytała jak napiszecie, że się udalosmile Będę WAm
            później zadawała mnóstwo pytańwink jako tym doświadczonym, które już mają to za
            sobą. My nadal czekamy i ten luty (laparoskopia) to taki odległy czas.
            Zdecydowaliśmy, że może w styczniu spróbujemy naturalnie, choć bardzo się boję
            kolejnego poronienia. No chyba, że jeszcze to przemyślimy i będziemy czekać aż
            będzie po laparoskopii.
            Ona - życze Ci aby się udało i żebyć nie musiała korzystać z Provity. Ale możesz
            już umówić się na wizytę a później zadzwonić i odwołać. Na wizytę czeka się tak
            do 2 miesięcy, więc po co tracić czas.
            Pozdrawiam.
            • cheritka Re: hej:) 09.12.08, 22:23
              witam
              Ja w grudniu, o ile mi się uda zdążyć, napewno będę podchodziła do
              IUI, już biorę CLO.
              Tak się zastanawiam, czy jeżeli 23 wypadnie mi IUI, to czy
              naprzykład jak zrobie betę 30 ,czy coś już może być wiadomo, po tych
              7 dniach . Jak myślicie, chciałabym chociaż szampana wypić na
              sylwestra, idziemy na bal i wszyscy znajomi znowu będą
              pytać, "dlaczego nie wypijesz" a ja znowu jakieś bajki muszę
              wymyślać.
              Ale głupia ze mnie idiotka, wszystkie znajome dzieciate, każda myśli
              gdzie zostawić swoje dzieci jak pójdą się bawić, a ja.. a brak słów,
              stara trzydziestka...
              A ty Anetko, ile masz lat, bo nic nie napisałaś, jak długo się
              staracie, dla mnie to już wieki. W maju mam 30 lat więc mam taki
              limit, na staranie się do maja, fajnie by było jak bym jeszcze
              zdążyła.
              • magdadd Re: hej:) 10.12.08, 17:38
                Cheritko mi się wydaje, że mały łyk szampana nie zaszkodzi. Też mam
                doswiadczenia jak Ty z "wymyślaniem bajek" czemu się nie napije czy coś innego,
                gdy staraliśmy się to zawsze myslałam że może tym razem się udało i musze już
                uważać. Teraz podchodzę trochę inaczej do tego,nie odkładam "życia" na potem bo
                czasu mi braknie.
                Cheritko 30 to napewno nie dużosmile Choć rozumiem Cie bo sama myśle że już za
                stara jestemsad
                Anetko no właśnie, jeśli nie masz nic przeciwko, to napisz coś o sobie.
                Ona a co u Ciebie? Wizyta w Provicie nie potrzebnasmile ? Mam nadzieje że tak.
                • Gość: Anetka Re:Jestem w ciąży:-)))))))))) IP: *.stk.vectranet.pl 10.12.08, 20:01
                  Dziewczyny, wciąż nie mogę w to uwierzyć. W poniedziałek zrobione 3
                  testy ciążowe, dziś odebrana beta. Pamiętam jak jeszcze niedawno
                  byłam rozżalona z powodu niewypału z iui, a tu taka niespodzianka.
                  Moja radość jest jednak trochę stłumiona, gdyż jestem po jednej
                  stracie, a tego z pamięci wymazać się nie da. Jest strach i obawa i
                  pewnie tak zostanie.
                  • magdadd Re:Jestem w ciąży:-)))))))))) 10.12.08, 21:06
                    Anetko bardzo bardzo.... gratulujesmile)) Naprawdę bardzo się ciesze że Wam się
                    udało. Mam nadzieje ze od czasu do czasu będziesz u nas jeszcze pisać i zdawać
                    relacje z samopoczucia i zaawansowania.
                    Teraz tylko odpoczywaj i dbaj o siebie, napewno będzie dobrzesmile Pozdrawiam
                    serdecznie.
                    P.S. Będziesz szła jeszcze do Provita czy wybierasz innego lekarza prowadzącego?
                    • Gość: Anetka Re:Jestem w ciąży:-)))))))))) IP: *.ngk.com.pl 11.12.08, 09:05
                      Dziękuję Madziu, to naprawdę niesamowite. Miałam mieć iui - nie
                      wyszło, myślałam, że cykl stracony, a tu taka niespodziankasmile)))
                      Codziennie patrzę na moje 6 kresek (3 testy ciążowesmile) żeby
                      nacieszyć oczy tym pięknym widokiem.
                      Jadę do Provity, już się umówiłam na wizytę. Zobaczę co lekarz powie
                      i jak będzie na wizycie. Chciałabym już mieć tą wizytę za sobą, bo
                      oczywiście z mężem się martwimy czy wszystko ok. Ale skoro wynik
                      bety taki ładny to chyba jest ok, prawda?
                      Tak sobie z mężem jeszcze rozmawialiśmy, że gdyby wtedy zrobili nam
                      to iui, to też pewnie finał byłby taki jak teraz, czyli ciąża. A
                      wtedy po pierwsze wyszłoby jaka to iui jest skuteczna, bo od razu za
                      pierwszym podejściem sukces, po drugie plulibyśmy sobie w brodę, że
                      trzeba było szybciej do iui podejść i byłoby wyciągniętych wiele
                      mylnych wniosków.
                      I oczywiście, że będę do Was zaglądaćsmile
                      • Gość: ona-edzia Re:Jestem w ciąży:-)))))))))) IP: *.prenet.pl 11.12.08, 10:26
                        anetko gratuluje-)co u mnie ja sie narazie nie umawiam na wizyte niechce sobie
                        jeszcze wmawiac kliniki za kilka dni koncze prace i mam wolne dopiero po nowym
                        roku ide nie ma pracy wiadomo kryzys,a i moj maz tez juz siedzi w domku bo u
                        niego tez nie ma pracy wiec moze teraz mamy wiecej czasu na sex stramy sie
                        codziennie i licze na ten cud Wigilijny-))) a na ta wizyte poczekam a w sumie do
                        tego czasu uzbieram troche pieniazkow bo krucho teraz a niechcielibysmy sie
                        zapozyczac wiec zadnych pie...i szalenstw trzeba zbierac kase .Zycze Wam tych
                        ciaz i sily na to wszystko.
                      • cheritka Re:Jestem w ciąży:-)))))))))) 11.12.08, 11:27
                        Witam
                        Boże, jak się cieszę że jesteś w ciąży, chociaż wreszcie jakieś
                        dobre wiadomości. Dostałaś najlepszy prezent na święta dla ciebie
                        jak i dla całej twojej rodziny. I niech te 9 miesięcy będzie
                        najszczęśliwsze w twoim życiu.
                        Napisz czy się tego spodziewałaś i czy miałaś jakieś objawy.
                        Mam jeszcze takie osobiste pytanie do ciebie, jak pisałaś że w ten
                        dzień kiedy czułaś że miałaś owulacje, to wtedy kochałaś się ze
                        swoim mężem, albo w następny dzień jak się dowiedziałaś że na IUI
                        już za późno, może wiesz kiedy zaszłaś w ciążę?
                        Ja nie chce przed IUI spać ż moim mężem ponieważ ma być 4 dni
                        wstrzęmięźliwości a może źle robię, może powinnam.
                        • magdadd Re:Jestem w ciąży:-)))))))))) 11.12.08, 18:23
                          Anetko no właśnie, jak możesz, napisz jak to byłosmile Czułaś coś no i kiedy? przed
                          tym niedoszłym iui czy po??
                          Napewno wszystko będzie dobrze, grunt to pozytywne myśleniesmile
                          Dobrze że się tak to szcześliwie dla Was skończyło, pierw rozczarowanie a teraz
                          takie szczęście. Lekarz pewnie by myślał, że to dzięki jego fachowości ciąża,
                          jakby iui się udałowink Życze Ci wszystkiego dobrego i pisz tutajsmile)
                          P.S. Nawet nie wiesz jak Twoja ciąża podniosla mnie na duchusmile Jakby mi samej
                          się udałowink Dzięki temu wierze ze nam może też się kiedyś uda.
                          • magdadd jaki wynik bety?? 11.12.08, 18:27
                            Anetko jaki wynik bety, bo nie umie znaleźć? Dziękujesmile
                            • Gość: Anetka Re: jaki wynik bety?? IP: *.stk.vectranet.pl 11.12.08, 18:53
                              Dzięki dziewczyny, już Wam odpisuję. Jeśli chodzi o wstrzęmięźliwość
                              przed iui to nikt nam o tym nawet nie powiedział. Oczywiście sama
                              się domyśliłam, że pewnie tak trzeba więc "te" sprawy były chyba z 2
                              dni przed owu, no i po niedoszłym iui. Natomiast to był mój pierwszy
                              prawdziwy monitoring cyklu, no i bardzo wyraźnie czułam owu. Chociaż
                              owu teoretycznie miałam co miesiąc. Ale same widzicie jak to jest,
                              staramy się kilka, kilkanaście cykli, a dopiero w którymś tam
                              momencie wszystko zaskakuje. Jeśli o betę chodzi to wynosi ona 270,9
                              jednostek (badanie robione 17 dpo), wynik odpowiada 4-5 tc, co się
                              zgada licząc od 1 dnia ostatniej @.
                              Będę trzymała cały czas za Was kciuki.
                              Cheritka, a co z Twoim grudniowym iui, wyrobisz się przed świętami?
                              A jeśli o zabawę sylwestrową chodzi to idź dziewczyno, napij się
                              szampna, uwierz mi, że nic się dzidzi nie stanie. Ale decyzja należy
                              oczywiście do Ciebie. Natomiast beta robiona 7 dni po iui to
                              zdecydowanie za wcześnie, a jeśli będziesz miała podany pregnyl, to
                              już w ogóle może on zafałszować Twój wynik.
                              Madziu, a jeśli Tobie dr powiedział, że możecie się starać nawet
                              przed laparo, to ja bym dylematów na Twoim miejscu nie miałasmile
                              Trzymajcie się dziewczyny.
                              • cheritka Re: jaki wynik bety?? 11.12.08, 20:21
                                Anetko, jak bym miała owulację w tym samym terminie co miesiąc temu
                                to wypadnie na 22 grudnia i to będzie 17dc.
                                Więc myślę że się wyrobie jeszcze przed świętami, a jak nie to
                                trudno, zaczne od stycznia.
                                Pozdrawiam i trzymajcie się ciepło.
                                • magdadd Re: jaki wynik bety?? 11.12.08, 20:35
                                  Anetko bardzo ładny wynik betysmile Ciekawe kiedy byl u Was ten celny strzał czy
                                  przed owu czy posmile Można pomyśleć, że te testy owu nawet są wiarygodne bo tak
                                  myśle, że przy iui w tym cyklu też by Wam się udało. Może nie wskazują dokładnie
                                  owu ale ten moment odpowiedni do zaplodnienia. No ale tego już sie nie dowiemy w
                                  Twoim przypaduwink
                                  Cheritko teraz trzymamy kciuki za Ciebie, abyś zdążyła i aby się udało.
                                  Ja w styczniu wysyłam mężam jeszcze raz na badanie nasienia tym razem do
                                  bytomia(tak dla porównania),a w miedzy czasie faszeruje męża androvitem i
                                  salfazinem. No i staramy chocby jeden miesiąc przed laparo. Nie nastawiam się za
                                  bardzo ale zobaczymy co będzie.
                                  Pozdrawiam WAssmile
                                  • Gość: Anetka Re: jaki wynik bety?? IP: *.stk.vectranet.pl 13.12.08, 20:05
                                    Cheritko, trzymam kciuki byś jednak wyrobiła się z iui w grudniu. A
                                    że tak zapytam, czy Wy po iui jeszcze staracie się naturalnie? Bo to
                                    jest bardzo wskazane. Kiedys czytałam blog takiej dziewczyny, kt.
                                    udało się z iui za trzecim podejściem. Jej scenariusz był taki: 3
                                    razy nasionka w krótkim czasie. U niej było iui na niepękniętych
                                    pęcherzykach (potwierdz. USG przed iui), po kilku godzinach seks w
                                    domciu i na drugi dzień USG, kt. potwierdziło, że pęcherzyki pękły i
                                    znowu iui już na tych pęknietych. Więc spróbuj iui w provicie a
                                    zaraz po jeszcze seks, najlepiej jak przed też by można, no ale musi
                                    być ta wstrzemięźliwość. Niemniej jednak spróbować nie zaszkodzi.

                                    Madziu, dobrze zrobiłaś, że kupiłaś mężowi różne witaminki. Mój mąż
                                    też brał salfazin. Wiadomo, że cudów one nie zdziałają, ale jednak
                                    warto się czymś wspomóc. I popieram starania przed laparo, tym
                                    bardziej, że masz na to zgodę lekarza. Gdyby było coś niepokojącego,
                                    to dr powiedziałby Wam byście się do czasu laparo nie starali. Więc
                                    w nowym cyklu ruszaj do bojusmile

                                    Pozdrawiam Was serdecznie.
                                    • cheritka Re: jaki wynik bety?? 14.12.08, 14:21
                                      Witam
                                      Anetko, my właśnie tak zrobiliśmy że najpierw IUI, a później
                                      poprawka w domu, tak nam też powiedział dr Mańka.
                                      No przed też by było dobrze ale jednak ta wstrzęmięźliwość musi być
                                      chociaż te 2 dni.
                                      Ja właśnie się też zastanawiam nad tymi podwójnymi IUI, ale chyba w
                                      Provicie ich nie praktykują, lepiej moim zdaniem byłoby jak
                                      inseminacja odbyła by się raz na nie pekniętych a później na
                                      pękniętych.
                                      Ja Anetko,staram się naturalnie od 4 lat ale po tylu latach to już
                                      nie mam nadzieji, mój mąż ma bardzo słabe parametry nasienia i tylko
                                      5% prawidłowych, więc znikoma ilość, ja myślę że te IUI to też jest
                                      bez sensu, ale od czegoś trzeba zacząć.
                                      Myślę że u ciebie wszystko w pożądku, powiedz jak się czujesz,na
                                      kiedy masz wizytę w Provicie, po świętach??
                                      • magdadd :) 14.12.08, 18:53
                                        cześć dziewczyny, Anetko jak samopoczucie? napisz nam jutro jak po wizycie u dr
                                        M? Bo jak dobrze pamiętam jutro masz wizytę? Trzymamy kciuki razem z mężemsmile
                                        mój Mąż witaminki bierze, nawet o dziwo sam pamięta i nie trzeba mu przypominac,
                                        nawet ćwiczyć zaczął i zaczeliśmy spacery. Wczoraj pojechaliśmy nawet na jarmark
                                        do Wiednia i cały dzień przechodziłiśmy (dziś padamy ze zmęczenia ale to nicsmile)
                                        A od stycznia wznawiamy starania ale tak na luzie bez ciąglego myślenia że musi
                                        się udać, do laparo mamy czassmile
                                        Cheritko nam dr mówił (u mojego męza 6 % prawidlowych), że ważna jest ilość
                                        plemników ogólna bo wtedy nawet może być tak że 1% z dużej ilości to więcej niż
                                        50 % z małej iloścismile Też martwiliśmy się wynikami męża no ale w sumie tez
                                        pomyślelismy że z tymi % to może być prawdasmile
                                        Trzymam kciuki aby Wam się udałosmile My jaK będziemy mieli możliwość podejść do
                                        iui to sami w domu też pomożemy posmile)
                                        Pozdrawiam, trzymajcie sie cieplo.
                                        • Gość: Anetka Re: :) IP: *.stk.vectranet.pl 14.12.08, 19:51
                                          Dziewczyny, tak jak Madzia napisała wizytę mam jutro. Z części
                                          ciała, które czuję to pobolewnie brzucha (cos podobnego jak na @),
                                          tak samo miałam w pierwszej ciąży i to niby jest normlany objaw. A
                                          druga część ciała, którą czuję że mam to piersi.
                                          Wiem, że na wizytę być może jest trochę za wcześnie, ale po pierwsze
                                          ciąża po starcie jest traktowana inaczej, po drugie mam z lekarzem
                                          kilka rzeczy do ustalenia. Biorę np. bromergon, pytałam o to przez
                                          tel. i do czasu wizyty miałam nadal brać. Ale przypuszczam, że jutro
                                          z tym już coś zrobimy. No i oczywiście już mam sporządzoną małą
                                          listę do lekarza. Pytania o badania, leki itp.
                                          Cheritko, jeśli mogę Cię pocieszyć, to my mieliśmy podobne
                                          parametry. Więc głowa do góry. Jeśli mąż ma dużo plemników i ma
                                          jakiekolwiek ruchliwe to pewnie, że macie szanse. Przecież do ciązy
                                          potrzebny jest tylko 1 plemnik z tych wielu milionów. Widzisz, nam
                                          dr M. jak tylko zobaczył wyniki powiedział od razu imsi. A invitro i
                                          wszelkie jego odmiany powinno się zastosować wówczas jak już
                                          wszystkie in. metody zawiodą, no chyba, że są jeszcze jakieś inne
                                          przesłanki.
                                          A swoim wiekiem też się Dziewczyny nie martwcie, bo jestem z Was
                                          najstarsza, i chociaż kiedyś tez planowałam urodzić do 30-go roku
                                          życia, nie udało się.
                                          Trzymajcie proszę za mnie, a raczej za moją malutką Kijankę, jutro
                                          kciuki. Pozdrawiam Was serdecznie.
                                          • magdadd Re: :) 14.12.08, 20:06
                                            Anetko jak najbardziej to objaw ciążowysmile Będzie dobrze, musisz być pozytywnej
                                            myśli.
                                            Ten bromergon to Ci lekarz zapisał? Bierzesz jeszcze coś innego? Dlatego tak
                                            pytam bo my tez jestesmy po stracie i jestem ciekawa jak dr M, jakby nam sie
                                            udało, do tego podejdzie. Czy karze brać coś szczególnego? Mam nadzieje ze tak
                                            choćby dla spokoju mojego sumieniasmile a nie jak poprzedni lekarz: "nic nie
                                            trzeba, tak się zdarza". Dlatego zastanawiam sie czy ten lekarz karze coś
                                            zapobiegawczo brać. Napisz jutro prosze jak było, i co przepisał lekarz. Dobry
                                            pomysł z tą listąwink
                                            Anetko wierzę że będzie dobrzesmile) No i do tego trzymam jeszcze kciuki.
                                            • Gość: ona-edzia Re: :) IP: *.prenet.pl 15.12.08, 23:14
                                              Wiecie co dziewczyny ja po cichu licze ze mi sie uda 1 .12 mialam okres jak
                                              tylko sie skonczyl to kochamy sie z mezem codziennie tylko wczoraj i i kilka dni
                                              wczesniej nie bylo seksu bo bylam zmeczona po pracy chcialabym zeby sie udalo
                                              niewiem jak to bedzie jak @ przyjdzie 28 to sie zalame niewiem co o tym
                                              wszystkim mam myslec?
                                              • cheritka Re: :) 16.12.08, 12:17
                                                Witam
                                                ona-edzia Napisz jak długo się staracie,i jaki macie problem.
                                                Ja myślę, że ten sex dziennie to za częstko, podobno wskazany jest
                                                co drugi dzień, żeby plemniki się zregenerowały. Ale wiesz co to już
                                                zależy od was.
                                                Kup sobie testy owulacyjne to chociaż trochę w przybliżeniu będziesz
                                                wiedzieć, kiedy wypada ci owulacja.
                                                A ja życzę ci powodzenia w staraniu, i odzywaj się co i jak.

                                                Ja jadę w czwartek na podglądanko, ale kurcze jakoś mnie prawy
                                                jajnik boli, ostatnio miałam owulacje z lewego, więc teraz myślę że
                                                prawy się szykuje, oby mi się nie porobiły torbiele z tych tabletek.

                                                A co tam Anetko u ciebie, pisz co ci lekarz powiedział, bo jestem
                                                bardzo ciekawa.
                                                • Gość: ona-edzia Re: :) IP: *.prenet.pl 16.12.08, 12:47
                                                  Witajcie-) 1,6 roku u nas problem jest taki ze moj M ma slabe plemniki 53%
                                                  martwych ogolna ilosc plemnikow to 44 mln, ze mna wszystko ok badanie hsg
                                                  dobre badania hormonalne dobre ale dzis tez idziemy na akupunkture juz 2 wizyta
                                                  moze to co pomoze i chyba 1 raz w tym miesiacu czulam po prawej stronie w
                                                  dolnej czesci podbrzusza taki bole moze to owulacja no zobaczymy ,jak co to po
                                                  Nowym roku Roku dzwonie do Provity i umawiam sie na wizyte do dr, Gretki lub
                                                  Kiecki bo tych dwoch lekarzy polecil mi moj gin, powiedzial ze sa specjalistami
                                                  w tej dziedzinie ze Gretka malomowny ale bdb lekarz a mnie zalezy zeby byl dobry
                                                  moze malo mowic aby wiedzial co robi.
                                                  • magdadd Re: :) 16.12.08, 17:13
                                                    Edzia ja także życze aby Wam się udało, choc myśle że troszkę za często bo jak
                                                    już pisała Cheritka plemniki muszą się zregenerować. No ale życze Wam żeby się
                                                    udałosmile Ważne aby ten jeden w ten jedny dzień miał siłę i dotarł do celuwink
                                                    Dr Kiecka jak narazie nie przyjmuje już, prawdopodobnie na rok zrezygnował - tak
                                                    powiedziały panie w rejestracji.
                                                    Mój mąż ma 25 % martwych ale morfologia kiepska tylka 6 % o prawidłowej
                                                    budowiesad Pisz jak efekty i zaglądaj do nassmile
                                                    Cheritka to WAsze pierwsze podglądanie w tym cyklu?? To może już w następnym
                                                    tygodniu będzie iuismileI po nowym roku testowanie. Cheritka w jednym cyklu raz
                                                    robicie iui czy może dwa razy? Ostatnio trochę o tym czytalam na foum i nie wiem
                                                    czy dr M proponuje że tak można? Bo może to jakieś zwiększanie szans. Tak się
                                                    nad tym zastanawiam czy lepiej samemu w domu zrobić po iui powtórkesmile
                                                    Anetko a co u Ciebie? Jak po wizycie?
    • cheritka znowu nic z tego :( 18.12.08, 16:59
      Byłam dzsiaj na usg, i wiecie co się dowiedziałam, że mam dużą
      torbiel i w tym miesiącu z IUI nic z tego. Mam czekać do @ czy się
      wchłonie, a jak nie to następny miesiąc wyciszanie i antyki.
      Kurcze całe plany legły w gruzach.
      • magdadd Re: znowu nic z tego :( 18.12.08, 19:33
        Cheritko strasznie mi przykrosad Dziwne że w takim krótkim czasie urosła Ci duża
        torbiel. Trzymam kciuki aby następnym razem to już był ten właśnie
        cyklsmileStrasznie to jest denerwujące jak cos nie wychodzi i nie mamy na to
        wpływy. Myślimy że wszystko ok no bo co może być nie tak, a tu okazuje sie że
        jest całkiem odwrotnie. Ale musimy wierzyc ze wszytko skonczy się dobrze.
        My nadal czekamy, a ten czas jak na złość strasznie się ciągnie. Wczoraj
        zrobiłam ponownie cytomegalie i tym razem wynik całkowice ujemnysmile Wczesniej
        wyszedl wynik wątpliwy wiec chocby jedna dobra wiadomość w tych naszych
        staraniach i oczekiwaniach.
        Pozdrawiam. Anetko odezwij się.
        • Gość: Anetka Re: znowu nic z tego :( IP: *.stk.vectranet.pl 18.12.08, 21:21
          Cheritko, mi też jest cholernie przykro. Madziu i Cheritko, ja się
          bardzo z Wami zżyłam i wciąż o Was myślę. Z Cheritką połączyło nas
          iui, które suma sumarum u mnie nie doszło do skutku. Pamiętam jak Ci
          zazdrościłam, gdy szłaś na badanie bety. Właśnie takie przewrotne
          jest życie, nauczyło mnie ono, że nie warto za wiele planować, bo
          jak mówi przysłowie: "Człowiek planuje Pan Bóg kreśli".
          Cheritko, niestety torbiele są skutkami ubocznymi CLO, przynajmniej
          tak mi się wydaje, bo nigdy tego nie brałam. No i niestety biorąc
          różne leki, które mają nam pomóc musimy liczyć się też z ich
          negatywnym działaniem. Nie pozostaje mi w tej chwili życzyc Ci nic
          innego jak tylko tego, by ta torbiel wchłoneła się sama. I aby
          styczeń był już cały Twój, aby Nowy Rok obfitował w nowe, ale tylko
          dobre zdarzenia. Zresztą tego samego życzę również Tobie Madziu, aby
          laparo już w ogóle nie było Ci potrzebne.
          A jeśli chodzi o moją wizytę, widzieliśmy na USG pęcherzyk ciążowy,
          na tym etapie tylko to można zobaczyć. Pęcherzyk szczęśliwie
          umiejscowiony jest tam gdzie powinien czyli w macicy. Zaś co się
          tyczy leków to ku mojej wielkiej uciesze dostałam zastrzyki w brzuch
          z heparyny, codziennie robi mi je mąż, idzie mu świetnie. No a poza
          tym duphaston, no i folik. Następna wizyta za rok tzn. 02/01/2009smile
          Cały czas pobolewa mnie brzuch, czasem na tyle mocno, że muszę zażyć
          nospę - to też polecenie lekarza. Generalnie bólami brzucha mam się
          nie martwić, ale wiecie jak to jest. W środku nocy budzę się z bólu
          i mam się tym nie martwić. Wiem Dziewczyny, że co ma być to będzie.
          Staram się na siebie uważać, staram się nie przemęczać, po powrocie
          z pracy kładę się na conajmniej godzinkę do łóżka, staram się uważać
          na to co jem, dzielnie znoszę bolesne zastrzyki w brzuch i niestety
          na nic więcej nie mam wpływu. Wiedziałam, że kolejna ciąża po moich
          zeszłorocznych przejściach będzie stresem, staram się jak mogę
          stresować jak najmniej.
          Dziewczyny, ja będę trzymać kciuki za Was, by jak najszybciej Wam
          się udało, a Wy trzymajcie proszę za mnie, a raczej za Kruszynkę by
          zdrowo rosła i miała się u mnie w brzuchu dobrze.
          Pozdrawiam Was serdecznie.
          • magdadd Re: znowu nic z tego :( 19.12.08, 16:15
            Anetko bardzo się cieszę że napisalas, czekalam na wieście od Ciebiesmile) Napewno
            to był wspaniały widok dla Was. Życze Wam tylko samych cudownych zdarzeń i oby
            tylko było lepiej i tak cale 9 miesięcy i dłużejsmile
            Dziękuje Ci także za informacje odnośnie tych zastrzyków. Bardzo mnie to
            zastanawiało co by nam lekarz przepisał jakby nam się udało. Bo tak bardzo boje
            się kolejnej porażkisad W sumie tak zastanawiamy się z mężem żeby te starania ze
            stycznia przełożyć na po laparoskopii. Bardzo chcielibyśmy wcześniej ale myśle
            że jak znów sytuacja miałaby się powtórzyc to znów ten ból i to czekanie i
            pretensje (do siebie) dlaczego nie zrobiliśmy więcej i nie poczekaliśmy na tą
            laparoskopie. Przepraszam dziewczyny że WAs tak zamęczam w sumie w kółko tym
            samym ale jakoś nam to spokoju nie dajesad
            Anetko za Ciebie trzymamy kciuki, nawet nie wierz ile nam nowej wiary i nadzieii
            dałaśsmile W sumie daliściesmile
            Cheritko za Ciebie też trzymamy kciuki aby ta torbiel zniknęła i byście szybko
            mogli podejść do iui, które zakończy się szczęśliwiesmile Cheritko a jesteś już
            umówiona na kolejną wizytę czy dopiero będziesz się umawiać? Ja umówiłam się już
            na 2 marca czyli po laparo. Trochę odległy to termin. Chyba już pytałam o te ale
            zapytam jeszcze raz: będzie w danym cyklu podchodzić raz do iui czy może 2? Nie
            wiesz może czy dr proponuje coś takiego?
            • Gość: Anetka Re: :-) IP: *.stk.vectranet.pl 19.12.08, 19:37
              Madziu, jeśli chodzi o Wasze starania to oczywiście podchodzicie do
              tego bardzo rozsądnie. Ja na pewno starałabym się szybciej, ale to
              wynika z tego, że dla mnie każdy cykl był bezcenny. Natomiast nie
              pamiętam Madziu w jakich okolicznościach straciłaś swoją pierwszą
              ciąże? Czy to było samoistne wczesne poronienie czy też późniejsze
              obumarcie płodu? Bo pewnie wdrożenie czegokolwiek będzie zależało od
              tego co się wydarzyło kiedyś. A jeśli chodzi o podwójne iui nie
              słyszałam i nigdzie na forum nie czytałam o czymś takim w provicie,
              co pewnie nie znaczy, że tak by nie zrobili. Dla nich to w końcu
              podwójny zarobek w jednym cyklu. Nie wiem Madziu, najlepiej zapytaj
              o to lekarza na nast. wizycie.
              Ja mam Dziewczyny 2 tygodnie wolnego, nawet nie wiecie jak ogromnie
              się z tego cieszę. Biorąc pod uwagę aurę cieszę się podwójnie, że
              nie muszę jeździć samochodem w taką pogodę.
              Dziękuję Ci Madziu za wszystkie miłe słowa. Pozdrawiam serdecznie.
              • magdadd Re: :-) 19.12.08, 20:03
                Anetko mnie bardzo kusi aby zacząc wczesniej i juz tak sobie mysle ze jednak
                zaczniemy ale za chwilke cos tam w mojej glowie mówi "pcozekaj" smileAnetko a co do
                pierwszego poronienia to zaczęlo się od lekkich plamień na początku 7 tygodniu
                ca usg było widać pęcherzyk ale za mały jak na ten tydzien.
                No a później już krwawienie silne no i zabieg. Drugie poronienie tez od plamien
                tylko ze wczesniej i na usg nic nie było widac.
                Dużo Anetko czytałam o pozytywnym działaniu heparyny i aspiryny, i jakoś tak się
                uczepiłam tego ze to może pomóc donosić ciąże. Dr M. powiedział ze tak jak widzi
                to u nas nei jest problem w zajsciu w ciąże a donoszeniu jej. Bo w sumie w ciąże
                zachodziłam "dość" szybko, pierwszy raz po 7 miesiącach(z 1-2 miesiącach
                przerwy)a drugi raz za drugim razem (oczywiscie po pierwswzym poronieniu
                odczekalismy 5 miesięcy). Przeciwciała antykardilipidowe (chyba pokręcilam) są
                ujemne iw szsytko inne wychodzi ok, więc już nie wiem co to moze być.
                Anetko a u was jest jakis powód że lekarz przepisał ci te zastrzyki?? Teraz tez
                skierował Cie na jakies badania?? Czy mówił coś o dalszym postępowaniu?
                Naprawde życze Ci aby wszytko było dobrze i dużo spokoju, bo sama wiem ile
                kosztuje nerwów, strachu takie niepowodzenie. Zresztą Ty tez wiesz, niestetysad
                Anetko to odpoczywaj teraz i mysl tylko o pozytywnych rzeczachsmile
                A wogóle jak zareagował lekarz na wieść o ciążysmile ?? Zdziwiony? Tak z czystej
                ciekawości pytamsmile
                • Gość: Anetka Re: :-) IP: *.stk.vectranet.pl 20.12.08, 16:02
                  Madziu, to u nas było troszkę inaczej, bo gdy ja zaszłam w tamtą
                  ciąże (po 8 m-cach starań) na poczatku było wszystko ok, na I USG
                  był widoczny pęcherzyk, dostałam duphaston, zero krwawień, czy
                  plamień, na II USG był 11 mm maluszek z bijącym serduszkiem,
                  rozmiary były ok tzn. odpowiadające właściwemu tygodniowi ciąży. I
                  niestety 2 tyg.później zobaczyłam malutką brązowawą plamkę. To już
                  był 10 tc. Stwierdziłam, że lepiej dmuchać na zimne i pojechałam do
                  szpitala. Tam zrobiono mi USG i niestety dzidziusiowi już nie biło
                  serduszkosad
                  Koniec smutków. Po zabiegu zrobiłam kilka(naście) badań wszystkie
                  wyszły (nie)stety dobrze. Nie znaleźliśmy przyczyny. Zapytałam
                  wówczas mojego ginka, czy jeśli znów zajdę w ciąże włączy jakieś
                  leki na podtrzymanie, aby histora się nie powtórzyła? Odpowiedział,
                  że nie, bo nie ma u mnie takiej potrzeby. Wszystkie wyniki mam
                  dobre. Dużo czasu spędziłam w interku na czytaniu o przyczynach jak
                  również o tym co można zrobić by zapobiec następnej starcie. Kiedyś
                  trafiłam na opis pewnego taty długiej drogi do dziecka, po
                  wcześniejszych 3 lub 4 poronieniach. Szukali pomocy nawet za
                  granicą. W każdym bądź razie właśnie od tego obcego człowieka
                  dowiedziałam się, że przeciwciała antykardiolipinowe mogą się
                  uaktywniać tylko w czasie ciąży (co ostatnio dr Mańka potwierdził) i
                  należy je badać właśnie w ciąży. Powiedziałam o tym Mańce i przyznał
                  rację, ale stwierdził, że on uważa, żebyśmy nie robili tych badań
                  (bo przeciwciał jest całe mnóstwo, a wszytkich zbadać nie jesteśmy w
                  stanie) i żebyśmy włączyli te zastrzyki, tak profilaktycznie.
                  Strasznie mnie to ucieszyło. Wspominałam też a akardzie lub
                  aspirynie, ale dr M stwierdził, że biorąc heparynę nie ma potrzeby
                  brać dodatkowych leków, kt. działanie nie jest do końca znane.
                  A jak zareagował? Nie dał po sobie poznać zdziwienia, a powinien,
                  skoro miesiąc temu postawił nam diagnozę: invitro. Pogratulował nam.
                  W czasie kiedy ja się ubierałam mąż powiedział mu, że w sumie dobrze
                  do iui wtedy nie doszło, bo wszyscy bylibysmy przekonani, że nasza
                  ciąża to zasługa tego zabiegu. No i podobno Mańka znów przyznał
                  rację. Tej rozmowy nie słyszałam w ogóle, gdyż ubierałam się z
                  zamkniętym pomieszczeniu.
                  Podejrzewam Madziu, że i Tobie lekarz coś zaserwuje z dodatkowych
                  leków, gdy będziesz w ciąży. Bo czasem lepiej dmuchać na zimne,
                  szczególnie gdy ma się za sobą już takie traumy.
                  Pozdrawiam ciepło.
                  • magdadd Re: :-) 21.12.08, 11:57
                    Cześćsmile My po poronieniu robiliśmy badania ale nie było tego dużo, tamten lekarz
                    uważal że nie ma takiej potrzeby, że często tak się zdarza i niektóre kobiety
                    nawet nie wiedzą, że poroniły. Ja po części w to uwierzyłam (bo w coś chciałam)
                    i do tego gdy jeszcze nie wiedziałam że jestem w ciąży miałam silne
                    przeziębienie (gorączka prawie 40 stopni) i jak już sie zorientowałam że jestem
                    w ciąży to nadal byłam przeziębiona i gorączka nijak nie chciała spaść.
                    Chodziłam do lekarza który kazał stosować różne naturalne metody zbijania
                    gorączki no i po jakimś czasie się udało. Natomiast gin przygotowywał nas już do
                    tego że ta gorączka może żle wpłynąć na rozwój ciąży. I jak bylismy na tym usg
                    to dr stwierdził, że to wygląda tak jakby pęcherzyk zatrzymał się na tym etapie
                    gdy pojawiła się gorączka. No i wsumie już nie wiem w co mam wierzyć, czy to
                    ciąża wywyołała gorączkę (organizm zareagował jak na ciało obce) czy poprostu
                    nieszczęśliwie wtedy przyszło przeziębienie. Tego to już raczej sie nie dowiemsad
                    Nawet jeśli wierząc (moze naiwnie) w to,że to tylko to przeziębienie to
                    spowodowało to jaki był powód drugiego poronienia(choć lekarz uważa że ciąży nie
                    było). Dlatego tak ostrożnie do tego podchodzimy Anetko.
                    Po pierwszym poronieniu lekarz odrazu zapisał mi duphaston i kazał,że jak tylko
                    zajdę w ciąże to zmieniymi to na luteine. No i tak brałam.
                    Mam też taką nadzieję, że dr M jak nam się uda weźmie pod uwagę te przeciwciała
                    antykardiolipinowe. W sumie wyszedł wynik ujemny ale też dużo o tym czytałam,
                    tak jak Ty piszesz Anetko, że mogą się pojawić tylko w ciąży.
                    Anetko więc trzymam kciuki za Ciebie i pisz z wiadomościami co u Wassmile Czekam na
                    te wieści z niecierpliwością.
                    Cheritko a Ty teraz masz wizytę jakąś kontrolną w provicie czy czekasz na
                    następny cykl? Cheritko za Ciebie także trzymam kciukismile oby już wszystko było
                    dobrze i byście mogli szczęśliwie podejść do iui które oczywiście zakończy się
                    sukcesemsmile
                    Pozdrawiam Was dziewczynysmile
                  • cheritka Re: :-) 21.12.08, 15:08
                    Witam was
                    Ja teraz tylko na naturalsie próbuje, czekam do miesiączki i robię w
                    2dc usg czy się wchłonęło, jak tak to znowu CLO, nie mam jeszcze
                    zamówionej wizyty w Provicie bo nie wiem kiedy mi wypadnie @, ale
                    pani dr powiedziała ze mogę iść to sprawdzić u swojego lekarza
                    ginekologa i nie muszę tyle kilometrów dojeżdzać tylko po to zeby mi
                    zrobiła usg.No ale i tak będę musiała tam jechać po tabletki, jak
                    sie wchłonie to po clo, a jak nie to po antyki.
                    Kurcze jakoś tak mi głupio isć do gina w 2 dniu @, mam takie mocne
                    krwawienia więc chyba mnie tam na tym fotelu zaleje. suspicious

                    Pozdrawiam smile i Wesołych Świąt Życzę

                    Anetko
                    Jak bym miała taki dylemat jak ty, czy próbować czy nie w styczniu,
                    to raczej bym to odłożyła do tego badania, jeden cykl Cie nie zbawi
                    a byłabyś pewna ze wszystko ok. To jest tylko i wyłacznie moje
                    zdanie więc się nim za bardzo nie sugeruj.
                    • cheritka Re: :-) 21.12.08, 15:13
                      boze jakoś tak myślałam o ciebie Anetko i napisałam anetka w
                      powyższym poście, to miało być na końcu do magdadd, gapa ze mnie.
                      • magdadd Re: :-) 21.12.08, 21:25
                        Cheritko tak myślałam że chodzi o mniesmile Napewno ten jeszcze jeden cykl
                        poczekamy, powiedzieliśmy sobie że zrobimy wszystko aby zapobiec powtórnemu
                        poronieniu, dlatego do zabiegu wytrzymamy.
                        Myślę Cheritko, że lekarzowi krwawienie nie dziwnesmile więc spokojnie możesz iść
                        na usg. Teraz staracie się naturalnie, a planujecie jeszcze wizyty w provicie?
                        Życze Wam abyście nie musieli już tam jeździć, no może tylko po to aby
                        powiedzieć o swojej ciążysmile Trzymam kciuki aby ta torbiel się wchłonęła i już
                        się nie pojawiała.
                        Dziewczyny życze Wam rodzinnych oraz wesołych świąt Bożego Narodzenia. Niech
                        spełnią się wszystkie Wasze marzenia!
                        • Gość: Anetka Re: Wesołych Świąt IP: *.stk.vectranet.pl 23.12.08, 15:57
                          Dziewczyny, życzę Wam i sobie też byśmy były zdrowe, szczęśliwe,
                          spokojne, spełnione i to nie tylko w Święta ale przez cały rok. I
                          każdej z Was życzę mnóstwo szczęścia. W każdej ilości, postaci i
                          formiesmile
                          • magdadd Re: Wesołych Świąt 23.12.08, 20:22
                            Dziewczyny ja także życze Wam zdrowych, radosnych oraz rodzinnych Świąt Bożego
                            Narodzenia. No i aby następne święta były już w powiększonym groniesmile
                            Wszystkiego dobrego i spełnienia tych najskrytszych marzeń. Pozdrawiam!
                            • magdadd i po świętach 29.12.08, 19:27
                              Cześć dziewczynysmile ale ten czas leci, tyle przygotowań a już po świętach sad Co
                              tam dziewczyny u Was? Jak samopoczucie?
                              Pozdrawiam.
                              • cheritka Re: i po świętach 29.12.08, 21:35
                                Witam
                                No tak, święta szybko minęły, a przed nami sylwester.
                                Ja teraz czekam na @ i dalej do dzieła.
                                Dzisiaj dzwoniłam do Provity i umówiłam się na 9 stycznia, tak
                                całkowicie w ciemno. Niby miałam przyjsć 2dc, no ale zadzwonić na
                                drugi dzień zeby człowieka przyjeli to graniczy z cudem, babka w
                                rejestracji powiedziała że po nowym roku to już wogóle mają wszystko
                                pozajmowane.
                                Nie mam pojęcia jak tam, ta moja torbiel, ale myślę, ze chyba
                                zaczęła się wchłaniać bo już jej nie czuję i nie boli mnie jajnik.

                                A jak tam u was , co u ciebie Anetko, jak samopoczucie.
                                A ty magdadd masz wizytę w lutym??, czas ci szybko minie zobaczysz.


                                • Gość: Anetka Re: i po świętach IP: *.stk.vectranet.pl 30.12.08, 15:21
                                  Hej Dziewczyny, i ja witam Was serdecznie po Swietach. Tak jak
                                  piszecie, tyle przygotowan, zakupow, bieganiny, a wszystko tak
                                  szybko przelecialo. Ja w piatek mam wizyte w provicie o 13:20,
                                  czekam na nia jak na zbawienie. Chce aby te dni jak najszybciej
                                  przelecialy. Dam Wam znac co i jak. Trzymajcie prosze za moja
                                  Kruszynke kciuki.
                                  Cheritko, dobrze zrobilas, ze juz sie umowilas do provity.
                                  Przyznaje, ze jest to wkurzajace, ze czlowiek nie moze pojsc wtedy
                                  kiedy chce czy powinien, tylko idzie wtedy kiedy jest termin. Ja
                                  zamierzam jezdzic do Provity tylko do konca I trymestru. Mam lekarzy
                                  w swoim miescie, ktorzy pracuja w szpitalu, gdzie mialabym rodzic,
                                  nie musze jezdzic 30 km w 1 strone, placic 140 zeta za wizyte,
                                  czekac na terminy, a potem jeszcze trzeba odsiedziec swoje w
                                  poczekalni. Ale koniec marudzenia.
                                  Dziewczyny, niech Nowy Rok przyniesie Wam to o czym marzycie, niech
                                  Nas wszystkie obdarzy zdrowymi dzieciaczkami, a na jutrzejsza noc
                                  zycze Wam szampanskiej zabawy i duzo usmiechu.
                                  • magdadd Re: i po świętach 30.12.08, 20:31
                                    Cheritko ja mam wizytę dopiero w marcu-dokładnie drugiego. W lutym 18 mam
                                    laparoskopie,no a ta wizyta w provicie dwa tygodnie po. Narazie czekam na okres,
                                    który złośliwie się spóźnia, ale to nic z tych rzeczy bo w tym miesiącu było
                                    bezpieczne staraniesmile
                                    Anetko jasne że trzymamy za Ciebie kciuki i czekamy z niecierpliwością na
                                    wieści. Nawet mój mąż się dopytyje, choć zawsze dość obojętnie podchodził do forum.
                                    Dziewczyny życzę Wam wszystkiego dobrego w tym Nowym Roku, oby był lepszy niż
                                    poprzedni i samych tylko pozytywnych zdarzeń. Oraz hucznej zabawy sylwestrowejsmilesmile
                                    • cheritka Re: i po świętach 30.12.08, 22:29
                                      No właśnie, mój mąż też sie pyta co u ciebie Anetko, i cały czas
                                      myśli, kiedy my będziemy mieli, też takie niespodziewane szczęście
                                      ja wy.
                                      • Gość: ona-edzia Re: i po świętach IP: *.prenet.pl 31.12.08, 12:01
                                        Witam Was i na Nowy rok zycze przedewszystkim dzieci tych upragnionych
                                        wyczekanych i aby ten caly stres byl o wiele mniejszy i aby wszystkie te
                                        badania i te cale procedury byly jak najmniej bolesne.

                                        Chce Wam jeszcze jedno powiedziec jedna osoba mi tak powiedziala
                                        " nie wystarczy sie jedno na drugim polozyc trzeba sie tez o dziecko pomodlic!"
                                        i ja choc nie codziennie moze ale kilka razy sie modlilam tak w domku przed snem
                                        sama do siebie. czy Bozia mnie wysluchala? moze dzis ide z moim Mezem na Jasna
                                        Gore pomodlic sie tez o dziecko ja narazie jestem jak na bombie planowana @
                                        miala termin na 28 jak narazie niedostalam nierobilam testu i narazie niechce
                                        niechce zapeszyc choc jakos apetyt mi sie zwiekszyl zobaczymy test zrobie
                                        dopiero po nowym Roku tak bym chciala zobaczymy i to na tyle ide cos zjesc cho
                                        kilka minut temu zjadlam sniadanie.pozdrawiam i zycze aby Wam tez sie udalo
                                        Bozia kazdego wyslucha ,choc czasem mam takie bolesci jak przed okresem niewiem
                                        czemu dobra ja spadam papa.
                                        • Gość: Nastka Re: IP: *.stk.vectranet.pl 31.12.08, 14:11
                                          Zycze wam aby ten 2009 rok byl szczegolnym rokiem. I oczywiscie
                                          spelnienia marzen.Wiesz co ja sie modlilam o dzidziusia mialam nawet
                                          specjalna modlitwesmile) wydaje mi sie ze to tez pomoglosmile)) Pozdraiwam.
                                          • magdadd Re: 01.01.09, 22:00
                                            No i mamy kolejny, nowy rok. Tak sobie dzisiaj z mężem siedzimy odpoczywając po
                                            wczoraj balu i myślimy jaki ten nowy rok będzie, co się wydarzy i czy będzie
                                            szczęśliwszy dla nas niż poprzedni.
                                            Edzia życzę Ci abys zobaczyła na teście dwie kreseczkismile Nastko dziękujemy za
                                            życzenia i dobre słowo.
                                            Cheritko długo jeszcze czekacie do rozpoczęcia starań? U mnie okres pojawił się
                                            dziś, więc tylko jeszcze jeden i laparoskopia, chciałabym już być po. Jakoś tak
                                            się nastawiłam że ten zabieg nam pomoże i może znajdzie przyczyne naszych
                                            niepowodzeń.
                                            Anetko a Ty napisz konieczny jutro jak po wizycie.
                                            Pozdrawiam serdecznie w nowym rokusmile
                                            • Gość: ona-edzia odpow. IP: *.prenet.pl 01.01.09, 23:12
                                              Dziekuje jutro zrobie test bo w poniedzialek ide juz do pracy wiec musze
                                              zalatwic wizyte u lekarza i zwolnienie.pozdrawiam.
                                              • magdadd witam:) 04.01.09, 10:39
                                                Edzia jak tam wynik testu? Trzymam cały czas kciuki za pozytywnysmile


                                                No i mamy zimę! Pozdrawiam.
                                                • Gość: Anetka Re: po USG :-) IP: *.stk.vectranet.pl 04.01.09, 14:09
                                                  Na razie jest dobrze, nasz Dzidek ma już 12,4 mm i bijące serduszko.
                                                  Wszystko wygląda ok i jak powiedział lekarz dobrze rokuje. Wystawił
                                                  nam już kartę ciążową i powiedział, że ginekolodzy nie wypisują kart
                                                  ciążowych jeśli ciąża nie rokuje dobrze. Chciał nas w ten sposób
                                                  choć trochę pocieszyć, bo widział jak jesteśmy zestresowani i wie
                                                  przez co przeszliśmy poprzednim razem. Dziewczyny, kiedy dr zaczął
                                                  mi robić USG myślałam, że mi serce wyskoczy, a kiedy wreszcie
                                                  powiedział: "jest dobrze"wink poczułam ogromną ulgę i radość.
                                                  Następna wizyta za 2 tygodnie. Zatem teraz będę odliczać dni do
                                                  następnego USG. Marzę o tym, by "znaleźć" się z moją Kruszynką już w
                                                  II trymetrze. A w sumie to najbardziej chciałabym aby już był
                                                  sierpień i aby moja zdrowa Kruszyna była już na świecie. Bo, chociaż
                                                  ciąża ma być pięknym odmiennym i błogosławionym stanem, dla każdej
                                                  pary, która już jest po stracie ciąża jest ogromnym stresem.
                                                  I bardzo Wam dziękuję za wsparcie i za to, że nawet Wasi mężowie
                                                  wiedzą o cudzie jaki nam się przytrafił, to szalenie miłe.
                                                  Zobaczycie Dziewczyny, że niedługo ja będę wyaptrywała wieści od Was
                                                  po ciążowych USG.
                                                  Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego niedzielnego popołudnia.
                                                  Nie wiem jak Wy, ale ja jutro wracam do pracy po dwutygodniowej
                                                  labie, to będzie straszne znowu wpaść w ten rytm.
                                                  • Gość: ek8106 Re: Witaj Anetko IP: *.chello.pl 20.02.09, 18:51
                                                    Nie wiem czy mnie pamiętasz, ale kiedyś się umawiałyśmy , ze się
                                                    spotkamy w provicie, bo miałyśmy w tym samym dniu wizytę.Ja byłam
                                                    przygotowywana do IMSI, teraz jestem już po i dzisiaj byłam na
                                                    wizycie u dr Mańki robił mi USG i jest jeden pęcherzyk ciążowy.
                                                    Teraz wizyta za 2 tyg.A jak Wy się czujecie?Pozdrawiam.Pa
      • magdadd :) 05.01.09, 18:44
        Anetko gratuluje i zazdroszcze (ale tak pozytywniesmile ) widoku fasolki na usg.
        Niech rośnie i rozwija się zdrowo! Wraz z mężem trzymamy za to kciukismile
        Cheritko a jak tam twój cykl, nadal czekacie czy już działaciewink Edzia a jak
        wynik testu?
        Dziś pierwszy dzień w pracy bo dłuższej przerwie i jakoś tak trudno i brak chęci
        by się wkręcićsad A jak u Was? Pozdrowienia.
        • cheritka Re: :) 05.01.09, 23:47
          Witam
          U mnie dzisiaj niespodziewanie przyszła @. Niespodziewanie dlatego
          ze w 30dc, a zawsze jak w zegarku miałam w 35, to chyba wina tego
          torbielu. Wiec znowu wszystko się mi pomieszało, miałam umówioną
          wizytę w Provicie w piatek i nie mam szans na przesunięcie, a ja
          muszę w 2dc zrobić usg, czy się torbiel wchłonęła. Obdzwoniłam
          wszystkich ginekologów w okolicy i jeden mnie przyjmnie dopiero w
          środę, więc to będzie 3dc i myślę że jak go poproszę to mi przepisze
          CLO ponieważ muszę zacząć go brać w 3dc, a do Provity po receptę to
          już nie zdązę.
          Myślę ze wszystko się wchłonęło, jak nie to pojadę na tę wizytę
          piatkową do Provity, i znowu jeden cykl do tyłu sad

          Pozdrawiam was

          Anetko trzymaj się cieplutko smile
          • cheritka Re: :) 05.01.09, 23:51
            A tak wogóle, jak dzwoniłam do tych wszystkich ginekologów u mnie w
            mieście, to w każdej recepcji, jak powiedziałam ze chce zrobić usg
            to pani pytała w którym trymestrze ciązy jestem.
            Normalnie mnie to zdołowało, to juz nie mozna do ginekologa chodzić
            jak sie nie jest w ciazy?
        • agaipawel12345 Re: :) 06.01.09, 14:40
          Witam 2 kreski test robilam 2 stycznia 2 wyrazne krechy rany teraz juz emocje
          opadly ale jak po tescie poszlam do meza i powiedzialam to ja sie rozplakalam
          niespodziewalam sie ze moze sie udac lekarz dawal nam male szanse przy 53%
          martwych plemnikow ale sie udalo maz byl na 2 zabiegach akupunktury ja sie
          modlilam o dzidziusia i chyba ten codzienny sex pomogl .Dzis ide do lekarza boje
          sie badania ogolnie dobrze sie czuje czeste oddawanie moczu mnie meczy i musze
          czesto cos jesc narazie jestem pojedzona obiad zjadlam 2 sniadania ciasto
          kawalek w miedzyczasie spoko nic innego mi niedolega no i ciekawa jestem tego
          ile dni jestem w ciazy czy podane liczby pokryja sie z tymy wyliczeniami jakie
          mi wyszly na jednej ze stron na internecie wg tamtych obliczen wyszlo ze
          zaplodnienie poczete zostalo 15.12.08 a obecnie jest 22 dzien ciazy.zobaczymy.
          • magdadd Re: :) 07.01.09, 17:33
            agaipawel12345 gratuluje!!! i życzę wszystkiego dobrego, oraz dużo zdrówka dla
            Ciebie i fasolkismile
            Cheritko mój poprzedni lekarz na wizycie na której mi robił usg, po poronieniu,
            to też mi się pytał "proszę przypomnieć bo nie pamiętam który to tydzień". Za
            chwilke sobie przypomniał i bardzo przepraszał za pomyłkę, czyli większości usg
            kojarzy sie od razu tylko z ciążą.
            Cheritko a ta wizyta w provicie miała być z powodu obserwacji czy torbiel się
            wchłonęła czy przygotowań do iui?
            Anetko a jak samopoczucie u Was?
            U nas bez zmian, ja nadal odliczam dni do zabiegu czyli do 18 lutego. A potem to
            zobaczymy co będzie. Trochę zmieniło się moje nastawienie na bardziej
            optymistyczne, sama nie wiem dlaczego.
            Pozdrawiam.
            • cheritka Re: :) 08.01.09, 18:47
              Witam
              Byłam wczoraj u gina na usg i torbiel cała się wchłonęłą, jest super
              czysto.
              Zapisał mi CLO i łykam teraz, tylko jedną tabletkę. Boje się, ze jak
              będę brała znowu dwie, tak jak miesiac temu, to zrobi mi zię znowu
              torbiel.
              Ale i tak jestem już spokojniejsza, ze wyszło wszystko ok i mogę
              zaczynać nowy cykl.
              Wizytę w Provicie mam 16 stycznia w 12dc i później inseminacja.

              magdadd
              Ale z tym twoim ginem, co ci powiedział to masakra, ja bym sie tam
              chyba poryczała.
              • magdadd Re: :) 09.01.09, 17:38
                Cheritko no to super, że tej torbieli już nie ma i niech już nigdy nie będzie!
                Tego Ci życzę i aby inseminacja się udałasmile Podchodzicie raz czy dwa razy w
                jednym cyklu? Proponował wogóle lekarz dwa podejscia? Ja gdzies o tym czytałam
                ale w sumie czy naprawde jedną po drugiej wykonują to nie wiem.
                A co do tego moje gina no to zachował się strasznie nietaktownie ale ja już
                chyba byłam wtedy uodporniona na rózne tego typu pomyłki. Więc tylko zmierzyłam
                go wzrokiem i nic nie powiedziałam a on już wiedział wszystko.
                Cheritko to trzymaj się dzielnie, pozdrawiam.
                • Gość: Anetka Re: :) IP: *.gprs.plus.pl 11.01.09, 14:12
                  No to znowu zaczynamy trzymać kciuki za iui Cheritkismile Super, ze
                  torbielka sama się wchłonęła i że możecie działać. Niech styczeń
                  będzie dla Ciebie tym szczęśliwym miesiącem.
                  A ty Madziu musisz jeszcze miesiąc wytrzymać, po laparo będziesz na
                  L4 więc trochę zregenerujesz siły a to tylko będzie sprzyjać
                  poczęciusmile
                  U nas jutro zaczyna się 9 tc, a dokładnie za tydzień jedziemy do
                  provity na kolejne USG. Nie mogę się już tej chwili doczekać, pewnie
                  będziemy się stresować równie mocno jak poprzednim razem. Zrobilam
                  podstawowe badania, kt.robi się w ciąży i moje wyniki są takie
                  sobie. I krew średnia i mocz również. Myślę, że dr da nam jakieś
                  witaminy, bo ja od koncowki 5tc mam jadłowstręt, nic mi nie smakuje
                  ani do jedzenia ani do picia. I generalnie przez większość czasu
                  jest mi tak źle od żołądka. Oczywiście te objawy mnie nie martwią,
                  tylko jak widać odbija się to na moich wynikach. Nieraz wmuszę w
                  siebie jakiś owoc na siłę, a potem przez długi czas nie mogę już na
                  niego patrzeć.
                  Pozdrawiam Was serdecznie.
                  • magdadd Re: :) 12.01.09, 18:25
                    Anetko ale to minęło, jak przeczytałam jak piszesz 9 tc to aż nie mogłam
                    uwierzyć że tak to zleciałosmile Jak komuś się liczy dni to tak szybko jakoś one
                    mijają a z sobą to już inaczej, bo dla mnie to nasze czekanie raz się dłuży a
                    innym razem nie myśle o tym i jakoś szybciej mija. Co do wyników Anetko nie ma
                    się czym martwić na to zawsze można mieć jakiś wpływ i poprawić je witaminami.
                    U nas dni płyną na czekaniu, choć mamy teraz takie myśli że zastanawiamy się czy
                    aby w tym miesiącu nie zacząć starać się. Ale po chwili rozsądek bierze góre i
                    jakoś wytrzymyjemy, do następnych wątpliwościwink Teraz akurat jest 11 dc więc te
                    dni tuż tużwink
                    Pozdrawiam Was dziewczyny i trzymam za WAs obie kciuki!
                    • Gość: Anetka Re: :) IP: *.stk.vectranet.pl 17.01.09, 13:11
                      Madziu, to wcale tak szybko nie mija jak sie wydaje. U nas czas sie
                      wlecze a patrzac na innych wydaje sie, ze im to juz tak szybko cos
                      przelecialo. Ja to najchetniej przenioslabym sie o kilka tygodni do
                      przodu, by byc juz w zaawansowanym II trymestrze. Na razie wciaz
                      jest starch i obawa, choc oczywiscie staram sie myslec pozytywnie.
                      W poniedzialek jade do Provity, czekam z niecierpliwoscia na ten
                      dzien i znowu bardzo prosze o kciuki za moja Kruszynke.
                      A Ty Madziu skoro podjeliscie decyzje, ze nie staracie sie do czasu
                      laparo to wytrzymaj jeszcze troche, a pozniej zostanie Ci to
                      wynagrodzone.
                      Cheritko, a jak u Ciebie przygotownaia do iui? Mowie Wam dziewczyny
                      ta wiosna bedzie Wasza, no i moja tezwink
                      Dam Wam znac co po USG w poniedzialek. Milego weekendu Wam zycze.
                      • magdadd Re: :) 17.01.09, 14:06
                        Anetko masz rację jak się patrzy na kogoś to się wydaję że czas im szybciej leci
                        a u siebie to się tak wleczesad Oczywiście że bedziemy trzymali kciuki a
                        dokładniej to nie puścimy kciuków bo cały czas je trzymamy za WASsmile i z
                        niecierpliwością czekamy na nowe wieści. Anetko już niedługo będziesz w II
                        trymestrze i na pewno wszystko będzie dobrze!
                        Cheritko a Ty z tego co pamiętam w piątek miałaś wizytę w Provicie, napisz czego
                        dowiedzieliście się i kiedy iui?
                        My jednak czekamy, oj te nasze nerwy i cierpliwość tak są wystawiane na próbę,
                        no ale co się nie robi aby spełnić swoje marzenie. Ja już nawet dni do zabiegu
                        zaczęłam odliczać i tak każdego dnia myśle sobie że już o jeden dzień bliżejsmile
                        Anetko, Cheritko czekam na wieście, trzymam kciuki i wierze że wszytko będzie
                        dobrze!
                        Pozdrawiam serdeczniesmile
                        • Gość: Anetka Re: :) IP: *.stk.vectranet.pl 17.01.09, 14:37
                          Madziu i u Ciebie czas szybko do zabiegu przeleci, niebawem
                          wspomnisz moje słowasmile Zresztą ciesz się teraz Kochana ostatnimi
                          dniami i tygodniami kiedy jeszcze możesz robić i jeść co chcesz. Bo
                          potem... potem to już wszystko podporządkujesz swojemu Groszkowi,
                          który w Tobie zamieszkasmile Wiem, że tak będzie. Jesteś tak
                          sympatyczną i pogodną osobą, że aż miło tutaj zaglądaćsmile A
                          szczęście sprzyja takim osobom więc wszystko będzie u Ciebie dobrze.
                          A wiosną Ty i Cheritka będziecie mi tu pisać o swoich ciążowych
                          mdłościach, a ja będę Wam pisać o ruchach mojej Kruszynkismile))
                          • magdadd Re: :) 17.01.09, 15:19
                            Anetko bardzo Ci dziękuję za Twoje słowa, nawet nie wiesz jak miło mi się
                            zrobiło czytając jesmile Nawet się uśmiechnęłam do monitorawink
                            A i wierze że masz rację i spełni się to co piszesz już wkrótcesmile Więc byle do
                            wiosnywink
                            Ja tak samo myślę o Tobie Anetko, że tak dobrego człowieka już nic złego nie
                            może spotkaćsmile Cheritko o Tobie także pamiętamy i myślimy tak samosmile
                            Miłego weekendu dziewczyny!
                            • cheritka Re: :) 17.01.09, 19:20
                              Witam diewczyny
                              Ale super czytać o waszych dobrych wieściach, i o tym, że pamiętacie
                              równiez o mnie.
                              Jak tak pomyślę, ze mogłabym być tak jak Ty Anetko już w tym samym
                              tygodniu ciaży, to aż mi się żal robi.
                              Trzymam kciuki za ciebie i za poniedziałkową wizytę oby wszystko
                              było ok. smile A powiedz mi czy będziesz robić badania prenatalne na
                              początku ciaży?

                              Dziękuję ci za wsparcie magdadd, nie spodziewałm się ze będziesz
                              pamiętać, ze miałam wizytę w piatek.

                              A więc tak
                              Wczoraj czyli w 12dc pani dr robiła mi usg i okazało się że
                              pęcherzyki są już dojrzałe do wykonania IUI, są dwa w obydwu
                              jajnikach, jeden ma 20, drugi 21, a endo 7(niby dr powiedziała ,że
                              ciut za małe, ale jeszcze podrośnie)
                              Dostałam zastrzyk na pęknięcie, to znaczy sama go sobie robiłam
                              dzisiaj rano i jutro w niedzielę o 10.00 mam IUI.
                              Znowu nie trafie niestety na moja dr, i chyba będzie mi znowu robił
                              Mańka albo Tomanek.
                              Jutro napiszę jak było
                              Pozdrawiam
                              Pa pa
                              • Gość: Anetka Re: :) IP: *.stk.vectranet.pl 18.01.09, 11:11
                                Cheritka - od wczoraj mocno trzymam kciuki za Ciebie. A co do Twojej
                                ciąży rozumiem Cię, ale co się odwlecze to nie ucieczesmile Ja też
                                nieraz myślę jakby to było gdybym nie straciła poprzedniej ciąży, od
                                lipca w moim domu mieszkałby już mały czlowieczek i teraz żyłabym
                                zupełnie innymi sprawami. Ale najzwyczajniej na świecie na pewne
                                rzeczy nie mamy wpływu. I nie martw się Kochana, że zajdziesz w
                                ciążę troszkę po mnie, będę Wam tu mogła wtedy udzielać rad, bo będę
                                tych parę/parenaście tygodni do przodu. A co do badań prenatalnych
                                jeszcze nie wiem, zobaczę co jutro powie dr M. Z tego co wyczytałam
                                na in.forum to oczywiście wszyscy w Provicie kierują na nie, a
                                dokładnie jest to USG 3D(albo 4 D), kt. oczywiście robi się w
                                Provicie i ono też chyba nieźle kosztuje. Ale póki co o tym nie
                                myślałam i nie myślę, czekam na jutrzejszy dzień. I (dla odmiany)
                                zdam się na to co powie lekarzsmile
                                A póki co czekam na wieści od Ciebiesmile
                                • magdadd Re: :) 18.01.09, 13:03
                                  Cheritko jasne że pamiętałam o Twojej piątkowej wizycie i czekałam na wieści. I
                                  cały czas trzymam kciuki aby się udalo i dzisiaj szczegolnie mocnosmile
                                  Anetko a Ciebie trzymam za słowo że będę te pare/parenaście tygodni za Tobawink
                                  Oby nie za dużo tych tygodni było ale i tak wytrzymam byle dobrnąc do celusmile
                                  Podobnie jak Ty myśle sobie, że jakby wszytko byłoby dobrze poprzednim razem to
                                  dziś nie bylibyśmy sami.
                                  Pozdrawiam i miłej niedzieli życze!
      • magdadd trzymajcie kciuki! 15.02.09, 21:46
        Dziewczyny juz jutro idę do szpitala a w środę zabieg. Więc proszę o trzymanie
        kciuków żeby wszystko było w porządkusmile Pozdrawiam, jak wrócę to od razu napiszę
        co i jak.
        Trzymajcie się cieplutko i zdrowo!
    • cheritka Juz po 18.01.09, 15:04
      Witam
      Dzisiaj o 11:30 miałam IUI.
      Wszystko było spóźnione o 2 godziny, straszne tłumy tam były, w
      życiu się nie spodziewałam ze w niedzielę tam moze być tyle ludzi.
      Pani w recepcji powiedziała, ze maja dzisiaj strasznie duzo
      zabiegów, tak jakos wyszło, praktycznie same punkcje i transfery.
      Ja byłam na IUI u dr.Tomanka, te pęcherzyki podrosły do 24mm, a endo
      bardzo fajnie się podwyższyło do 10.
      30 godzin po zastrzyku pęcherzyki jeszcze nie były pęknięte.
      Teraz na usg we wtorek i czekać 2 tygodnie.

      • magdadd Re: Juz po 18.01.09, 19:42
        Cheritko to trzymam mocno kciuki aby się udało!
        Teraz sobie spokojnie odpoczywajsmile Napewno się uda, pęcherzyki duże endo też
        więc musi być dobrze!
        Pozdrawiam i mocno zaciskam kciuki, napisz koniecznie co po usg, będę zaglądała
        tu i czekała na dobre wieścismile
        • Gość: Anetka Re: Juz po - ja tez:-) IP: *.stk.vectranet.pl 19.01.09, 17:11
          Cheritko, ja rowniez trzymam kciuki i musisz wierzyc, ze sie udalo.
          Mysl pozytywnie, staraj sie intensywnie marzyc o ciazy i wyobrazaj
          ja sobie, ponoc to dziala => to wszystko z ksiazki Sekret.
          Rozumiem, ze mialas USG przed iui skoro znasz swoje parametry. I tak
          powinno byc. Dbaj o siebie i nie wypatruj zadnych objawow, bo poki
          co bedzie na nie za wczesnie.
          A ja dzis bylam na USG - moja Dzidzia ma 34 mm i wszystko jest ok.
          Dzis zaczelismy 10 tc. Tatusiowi udało sie zobaczyc jak dzidek robi
          fikolka. I pierwszy raz w zyciu slyszelismy bicie serca naszego
          dziecka, to jest niesamowite uczucie, oboje z mezem sie
          wzruszylismy. Na prenatalne jestem juz umowiona w lutym, do dr
          Biernat, gdyz do dra Manki nie ma szans. A nastepna wizyte u dra
          mamy 07/02 w sobote, bo takie jest oblozenie. I wyobrazcie sobie, ze
          za to badanie prenatalne nie bede placic. Bo dr M da mi skierowanie,
          gdyz maja podpisana umowe z NFZ. Bylam tym b.pozytywnie zaskoczona.
          To tyle w skrocie.
          • magdadd Re: Juz po - ja tez:-) 19.01.09, 21:06
            Anetko no supersmile Bardzo się ciesze że wszystko w porządku i że widzieliście
            bijące serduszko! Cały dzień myślałam o Tobie, o Wassmile Dobrze że nie kazałaś nam
            czekać do jutro z tymi wieściami, bo chyba bym nie wytrzymała. Z
            niecierpliwości, bo wiesz, jak już pisałam, jaka ja "cierpliwa" jestem.
            Ja też się czymś pochwale (nie tak ważnym oczywiście ale zawsze coś miłego jak
            na ten moment dla nas), mój kochany mąż dzisiaj wpadł na pomysł abyśmy gdzie się
            teraz na tydzień wybrali. No i byliśmy już w biurze podróży i wybraliśmy gran
            canarie, na tydzien, wyjazd 4 lutego. Więc tak trochę odpoczniemy zaraz przed
            zabiegiem. Mój kochany mąż tak nieśmiało zaczął mówić że może w te wakacje
            będziemy mieli to szczeście i nie pojedziemy na wakacjesmile Kto wie, choć głośno
            staramy się o tym nie mówić aby nie zapeszczać ale ten rok stawiamy na badania i
            intensywne staraniasmile
            Dobra już koniec chwalenie się.
            DZiewczyny pozdrawiam WAs serdecznie i trzymajcie się ciepłosmile Trzymam za Was
            cały czas kciuki i czekam na nowe wieści!
            • cheritka Re: Juz po - ja tez:-) 21.01.09, 12:51
              Witam was dziewczyny
              Same dobre wieści tutaj nadchodzą, bardzo sie cieszę Anetko z
              twojego szczęścia, a o tych badaniach prenatalnych, darmowych to
              wiedziałam, jest tam wszystko opisane na tej karteczce, która jest w
              Provicie.

              magdad, jakie masz szczęście, że możecie gdzieś wyjechać, ja też o
              tym myślałam, ale nie chce narazie urlopu wykorzystywać bo nie wiem
              jak to się wszystko potoczy i czy nie będę musiała mieć jakiś badań.

              U mnie to trochę załamka, byłam wczoraj w Provicie i znowu u jakieś
              innej lekarki, jakaś dr.nauk medycznych Michalak, chyba w moim
              wieku była. Ja to już wszystkich lekarzy tam przeszłam i to mnie
              strasznie wkurza, ponieważ, za każdym razem trzeba się każdemu
              tłumaczyć.
              Robiła mi bardzo długo usg i okazało się że nawet po zastrzyku ten
              lewy pęcherzyk nie pękł i nie wie co to moze być, przypuszcza ze
              torbiel się zrobiła,ale przez te dwa dni wogóle nie urosła i nie
              zmalała dalej ma 24mm.
              Niby ta z prawego jajnika pękła, ale jakoś to tak powiedziała bez
              przekonania.
              Raczej w tym miesiacu znowu nic z tego i wiecie co, jakoś mi sie nie
              chce już wierzyć w tę cała inseminację.
              Myśle cały czas o in vitro i już nie wiem co mam robić.
              Mój mąz wierzy w IUI, ale on się w to nie zagłebia i raczej myślę
              ze to tak koło niego wszystko się dzieje, niby tam ze mną jeździ ale
              do gabinetu nie chce ze mną wchodzić.
              Jak bym wiedziała ze tak ciężko zajść w ciaze, to bym nie brała
              przez tyle lat tabletek anty i bym już dawno zaczynała, ale tak
              gdybać to mogę w nieskończoność.
              Pozdrawiam i będę pisać jak to się wszystko potoczyło.

              • magdadd Re: Juz po - ja tez:-) 21.01.09, 17:04
                Cheritko może z tego prawego wystarczy i się uda. Trzeba myśleć pozytywnie, wiem
                że to trudne ale zawsze trzeba znaleźć coś pozytywnego i tego się trzymać! Ja
                cały czas zmieniam liczbę ile razy byśmy podeszli do iui przed in vitro. Nie mam
                sił już czekać i sie niecierpliwić, myśleć , zastanawiać więc myśle że my moze
                tylko 3 razy iui a później in vitro. Chyba że jak po pierwszym iui nie będę do
                tego przekonana to myśle że szybciej się zdecydujemy na in vitro. Cheritko
                trzymam kciuki za pozytywne wieści.
                A co do wyjazdu to też się wahałam ale po raz pierwszy to mój mąż postawił mnie
                przed faktem dokonanym w sprawie odpoczynku no i jedziemy. Mam jeszcze 2 dni
                starego urlopu no a 4 dni trzeba było dobrać nowego. Jakoś bez tych 4 dni musze
                dać radę.
                Cheritko nawet nie widziałam że tam taka pani dr pracuje i że ich tak dużo tam
                jest. No ale wiadomo dużo pacjentów to dużo lekarzy.
                Cheritko myśl pozytywnie i trzymaj się ciepło.
                Anetko a Ty masz wolne czy cały czas dzielnie chodzisz do pracy?
                Pozdrawiam.
                • Gość: Anetka Re: Juz po - ja tez:-) IP: *.stk.vectranet.pl 22.01.09, 17:59
                  Hej Dziewczynysmile Cheritko, nie martw się na zapas, do zapłodnienia
                  wystarczy jedno jajeczko i jeden plemnik więc jeśli miałaś owu to
                  jest to dobra wiadomość. A tak czasem bywa, że pęcherzyki nie pękają
                  nawet po pregnylu. Pewnie był jakiś niepełnowartościowy, a ten,
                  który był dojrzały i zdolny do zapłodnienia pękł, zatem ogólnie jest
                  dobrzesmile Teraz tylko musisz jakoś przetrwać te kilkanaście dni i z
                  całego serca Ci życzę II kresek i pięknej bety.
                  Madziu, po pierwsze masz super męża. Naprawdę to rewelacyjny pomysł
                  abyście teraz wyjechali, odpoczęli, naładowali akumulatorki, potem
                  laparo a potem będzie miła niespodziankasmile)) I słusznie Twój mąż
                  mówi by teraz jechać, bo latem moja droga to już się w daleką podróż
                  na pewno nie wybierzeciesmile Zresztą żadna z nas dziewczyny tego lata
                  nie będzie podróżowaćsmile Ja na sierpień mam termin porodu, a Ty
                  Madziu i Cheritka będziecie już miały też pokaźne brzuszki, z
                  którymi będziecie dumnie paradowaćsmile
                  Ja chodzę do pracy, ostatnio dr M pytał mnie chyba z 2 razy o L4,
                  ale na razie w pracy nie chcę się jeszcze ujawniać. Poczekam do
                  końca I trymestru.
                  • magdadd Re: Juz po - ja tez:-) 23.01.09, 17:22
                    Anetko bardzo Ci dziękuje a dokładnie to mój mąż za słowa uznaniawink Na początku
                    tak nie byłam za bardzo przekonana do tego wyjazdu ale teraz się ciesze. Czas
                    szybciej minie i przyjemnie go spędzimy.
                    I mam taką nadzieje że w wakacje to już nigdzie nie pojedziemy z wiadomego
                    powoduwink Narazie boję się o tym myśleć, żeby nie zapeszać i za bardzo się nie
                    nastawiać. Ale Anetko trzymam Cię za słowo że na te wakacje to już musi się udać.
                    A teraz będę trzymała za Was dziewczyny kciuki i Wam kibicowała!
                    Anetko jak wcześniej miałaś l4 (chyba że wzięłaś sobie wolne) w grudniu to
                    wypisywał Ci je dr Manka? Jeśli tak to możesz napisać jaki powód wpisał, bo
                    jeśli by nam się udało (kiedyś!) to też nie chciałabym od razu mówić. No a jak
                    trzeba by jakieś 2 tygodniowe l4 to wolałabym aby jeszcze nie wiedzieli jaki to
                    powód. Chyba że tylko Anetko w kadrach powiedziałaś co i jak? Ja ogólnie jestem
                    z tych osób co nawet z chorobą chodzą do pracy, jakoś nie umie wysiedzieć w domu
                    i tak mi jakoś głupio jak biorę l4. Wiem że to dziwne ale tak już mamsad
                    Cheritko ja wierzę że Wam się uda bo to przecież jest tak jak Anetka pisze, że
                    wystarczy jedno jajeczko i jeden plemnik aby się powiodło. A u Ciebie owulacja
                    była więc są duuuuże szanse że na teście będą dwie kreseczkismile
                    Pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie.
                    • Gość: Anetka Re: Juz po - ja tez:-) IP: *.stk.vectranet.pl 24.01.09, 09:55
                      Madziu, ja nie brałam jeszcze w ogóle L4. W grudniu miałam wolne, bo
                      był to mój planowany urlop świąteczny więc fajnie się złożyło, że
                      akurat mogłam wtedy pobyć sobie w domu, dłużej pospać, nie jeździć
                      samochodem 30 km w 1 stronę do pracy, itp. Jeśli teraz będę brała L4
                      to już bez żadnej krępacji, oczywiście wcześniej czeka mnie rozmowa
                      z szefem, a to do przyjemnych należeć nie będzie. Ale uważam, że
                      ładniej będzie jeśli najpierw go osobiście poinformuję a potem
                      ewentualnie zniknę na jakiś czas na L4. A jeśli Ty chciałabyś na
                      początku ciąży brać L4 a z wiadomych względów jeszcze się nie
                      ujawniać to wystarczy, że lekarz na L4 nie wpisze symbolu ciąży. I
                      będzie ok. Bo teraz nie trzeba żadnych symboli chorób wpisywać, a
                      ciążę nam wpisują abyśmy miały 100% płatne. Tylko wtedy Ty miałabyś
                      płatne 80%, ale to chyba nie jest najważniejsze.
                      Siedzę sobie właśnie przy oknie, za oknem szaro, buro i zimno i
                      myślę sobie jak Wam fajnie, że sobie wyjedziecie. Powtórzę się, ale
                      to był ekstra pomysł. I możesz mnie trzymać za słowo - latem już nie
                      będziecie daleko podróżowaćsmile Wiem, że tak będziesmile
                      Cheritko, a co u Ciebie? Jak się czujesz?
                      Miłego weekendu Wam życzę.
                      • Gość: cheritka Re: Juz po - ja tez:-) IP: 78.31.136.* 24.01.09, 20:36
                        Witam dziewczyny.
                        U mnie nic ciekawego, trochę pobolewa mnie ta torbiel w lewym
                        jajniku i nie spodziewam się za wiele.
                        Wy dziewczyny macie już jakąś przewagę, ponieważ byłyście w ciazy, a
                        ja nigdy nie byłam nawet w biochemicznej. Myślę, że to przez te
                        plemniki, że za dużo jest uszkodzonych, bo aż 95%.Widziałam minę,
                        majej pani dr. jak to mówiła i te inseminacje to są tylko, takie
                        przygotowania psychiczne przed in vitro. Dlatego ja raczej w tą IUI
                        nie wierze, ale trzeba coś robić, po pięciu latach naturalnie, po
                        tym jak się w każdym miesiącu spodziewało, że sie jest w ciazy ,a
                        nic z tego, musiałam już zacząć działać, bo się załamywałam
                        psychicznie.
                        Napiszę jak będę coś wiedziała, a teraz to mam doła jak stąd
                        do.........
                        • magdadd Re: Juz po - ja tez:-) 25.01.09, 20:15
                          Cheritko wiem że to trudne ale staraj się myśleć pozytywnie.
                          Cheritko i na pewno nie mamy żadnej przewagi bo nie jest powiedziane że każdy musi przejść przez poronienie. Może mamy tą przewagę z doświadczeniem że wiemy jak to jest być w ciąży, Tobie Cheritko też się uda zobaczysz i to bez przykrych doświadczeń.
                          Przewagę nad nami to ma Anetka terazsmile a Ty już wkrótce do niej dołączysz!
                          A co do plemników to mój mąż ma 94% uszkodzonych a dwa razy udało się zajść w ciąże, choć oczywiście później skończyło się to poronieniem. Nam dr Mańka powiedział, żeby tym się nie przejmować. Trudniej może być jak jest mała ilość plemników i mało żywych. Choć oczywiście ważne też jest aby jak najmniej uszkodzonych ale podobno mała ilość jest gorsza.
                          Mój mąż po przyjeździe z wakacji czyli w lutym pójdzie jeszcze raz zrobić te badanie nasienie ale tym razem w innym laboratorium. Tak tylko dla porównania, czy tylko chwilowo ma takie złe wyniki czy tak jest stale. Podobno w UK badanie nasienie każą wykonywać 3 razy w odstępach 3 tygodni i dopiero na tej podstawie stwierdzają czy jest coś nie tak. Nie wiem czy średnią z tego biorą czy jak? Nie mam pojęcia.
                          Cheritko a Twój mąż coś bierze na poprawę wyników?
                          Ale się rospisałamsmile
                          Cheritko trzymaj się dzielnie!
                          Anetko co do tych naszych lutowych wakacji to teraz się cieszę i dziekuje mężowi za taki pomysł. A Wy Anetko to już następne wakacje będziecie w trójkę spędzać, ale supersmile
                          Pozdrawiam dziewczyny.
                          • Gość: Wiki Re: Pytanko:)) IP: *.stk.vectranet.pl 26.01.09, 10:36
                            Witam.Dziewczyny teraz mam pierwsza wizyte u dr Manki mam pytanie
                            jaki on jest??.Leczylam sie w Provicie ale u innego lekarza.A teraz
                            czeka mnie wizyta Wlasnie u tego pana doktorasmile)Pozdrawiam.
                            • magdadd Re: Pytanko:)) 26.01.09, 18:47
                              Witaj Wikismile Ja pacjentkom dr Mańki jestem dopiero od listopada, więc za dużo o
                              nim wypowiadać się nie mogę. Ale jak dla mnie(mój mąż myśli podobnie) jest
                              bardzo kontaktowy, rzeczowy, przyjaźnie nastawiony i wydaje mi się że jest
                              fachowcem. Wszytko wyjaśnia dokładnie, nawet jak nie pytaliśmy to i tak mówił od
                              siebie i opowiadał na czym dany zabieg ma polegać. Jak narazie byłam u niego na
                              dwóch wizytach. Na pierwszej zlecił szereg badań, na drugiej miałam
                              histeroskopie z omówieniem wyników zabiegu. A na luty mam umówioną u niego
                              laparoskopie.
                              Jeśli masz jakieś pytania to pytaj, może coś pomogęsmile Oczywiście zapraszamy do
                              udzielania się na tym wątku i opisaniu własnych wrażeń po wizycie u dr M.
                              • Gość: Wiki Re: Pytanko:)) IP: *.stk.vectranet.pl 26.01.09, 21:14
                                Dziekujesmile) magdadd. Ja mam pierwsza wizyte u tego pana doktora bo
                                bedzie mi robil cesarke i jestem bardzo ciekawa jaki jest bo troche
                                sie boje.Ale mam nadzieje ze bedzie wszystko oksmile dziekuje bardzo
                                jeszcze raz i oczywiscie napisze jak bede juz po wizycie.
                          • cheritka Re: Juz po - ja tez:-) 26.01.09, 21:53
                            Cześć
                            Ja nie chciałam cię urazić, ale chodziło mi o to, że ty naturalnie
                            zaszłaś już w ciaże i wiesz że mozecie, a ja wogóle nigdy, chociaż
                            staramy się już 5 lat.Nie wiem już co myśleć w sensie tym ze to moze
                            nie jest cała wina męża, tylko ze mną jest coś nie tak. Nie miałam
                            robionych jeszcze zadnych szczegółowych badań, ani laparo, ani hsg ,
                            miałam tylko hormony, i nic więcej p.dr. mi nie zleciła, i tak
                            wogóle to te IUI mam niby dlatego ze są słabe wyniki męża. Myślę ze
                            teraz jak pójdę na wizytę to będzie mnie czekać skierowanie na te
                            badania.

                            Jest mi bardzo przykro, że mogłaś to odebrać jako złośliwość z mojej
                            strony, ale nie chodziło mi o obrażanie kogokolwiek.

                            A co do tabletek mojego m. to jak był u androloga w Provicie, kazał
                            mu łykać l-karnitynę1000 , a ja jeszcze kupiłam mu mace.

                            Do tych inseminacji które miałam, zawsze są robione jeszcze wyniki
                            nasienia ale tylko liczba i ruchliwość bez morfologi, więc chcemy
                            jeszcze raz zrobić pełne badania przy najbliższej wizycie, moze coś
                            sie poprawiło.
                            Pozdrawiam smile
                            • magdadd Re: Juz po - ja tez:-) 27.01.09, 16:30
                              Cheritko ale ja naprawdę nie czułam się obrażona, ja chciałam Cie podnieść na
                              duchu że Ty możesz mieć prostszą drogę do dzidziusia. Naprawdę, więc nic się nie
                              martw i żadne przeprosiny nie potrzebnesmile
                              Ja wiedziałam o co Ci chodzi w poprzedniej wiadomości ale musiałam coś źle
                              napisać że sobie tak pomyślałaś. To ja przepraszamsmile
                              Mój mąż bierze androvit i zażywa "więcej ruchu", myślałam aby mu kupić jeszcze
                              salwazin czy jakoś tak. Zobaczymy czy coś to da.
                              Może Cheritko zapytaj pani dr czy nie powinnaś też przejść histeroskopii. Może
                              Ci wyjaśni że nie ma takiej potrzeby u Ciebie.
                              Cheritko a Twój mąż będzie robił te badania powtórne w Provicie? A wiesz może
                              czy można sobie tam zrobić bez skierowania lekarza? Mój mąż prawdopodobnie
                              będzie je robił w Bytomiu.

                              Wiki Tobie gratuluje ciąży, a możesz zdradzić czy w zajściu w ciąże "pomogła"
                              Wam Provita?

                              Pozdrawiam serdeczniesmile I przepraszam jeszcze raz Cheritko.
                              • Gość: Wiki Re: :) IP: *.stk.vectranet.pl 27.01.09, 19:43
                                No jasne ze mogesmile))) Tak pomogla nam provita.Wczesniej chodzilismy
                                do Bytomia ale tam to strataaaaaaaaaaa czasu i kasy.A w ciaze
                                zaszlam dzieki in vitro i to za pierwszym razem a teraz czekamy na
                                nasze dwie coreczki. Wam tez sie uda zobaczycie jestescie w dobrych
                                rekach.Ja wam zycze z calego serca wszystkiego dobrego.
                                • magdadd Re: :) 28.01.09, 17:51
                                  Wiki bardzo dziękuje za odpowiedz, takie wiadomości bardzo bardzo nas ciesząsmile
                                  Długi chodziliście do Provity przed udanym in vitro?
                                  Super że bliźniaki i to jeszcze dziewczynkiwink Jeśli mogę spytać na kiedy macie
                                  termin? Jeszcze raz z całego serca gratuluje i życze wszystkiego dobregosmile
                                  Pozdrawiam serdecznie.
                                  • Gość: Wiki Re: :) IP: *.stk.vectranet.pl 28.01.09, 18:37
                                    Pewnie ze super i wy tez zobaczycie te upragnione 2 kreskismile)))
                                    Pierwsza wizyte mielismy w Kwietiu 2008r.A w sierpniu podchodzilam
                                    do in vitro.No i we wrzesniu zobaczylam 2 krechysmile)))) a termin mamy
                                    na maj.
    • cheritka Anetko odezwij się !!!!!! 29.01.09, 11:58
      Już tak dawno nic nie pisałaś, mam nadzieję że u Ciebie wszystko w
      pożądku, bo już zaczynam się martwić. Odezwij się.!!!!
      • magdadd Re: Anetko odezwij się !!!!!! 31.01.09, 11:47
        Anetko no właśnie co u Ciebie, jak samopoczucie? Napisz co u Was, mam nadzieje
        że wszystko w porządku.
        Cheritko a jak u Ciebie? Jak przeczucie i jak się czujesz?
        Wiki a Wy jak się czujecie?
        My powoli pakujemy się i przygotowujemy do wyjazdu. Jak patrze za okno i widze
        ten padający śnieg to aż mi trudno wyobrazić sobie że gdzieś może być ciepło.
        Pozdrawiam Was serdecznie dziewczyny.
        • Gość: Anetka Re: Anetko odezwij się !!!!!! IP: *.stk.vectranet.pl 31.01.09, 14:28
          Jestem dziewczyny, a nie odzywałam się, gdyż u nas od paru tygodni
          trwa mega remont w domu więc nie mam warunkówsmile A jak wracam po
          pracy (gdzie spędzam 8 h przy kompie) to w domu już wolę do niego
          nie zasiadać.
          U nas ok, do lekarza jadę dopiero w nast. sobotę tj.07/02, a
          prenatalne mam 12/02. Czekam na te wizyty jak na zmiłowanie.
          Nudności i jadłowstręt ustąpiły z tydzień temu, nadal mam produkty
          na myśl o których robi mi się słabo, ale generalnie już jadam i
          piję. Bo z piciem, nawet wody (o sokach nie wspominając), też miałam
          problem. Od dwóch dni robię sobie sama zastrzyki w brzusio, co
          traktuję jako sukcessmile Do tej pory robił mi je mąż, ale wiedziałam,
          że w końcu nadejdzie dzień, kiedy mąż będzie musiał wyjechać w jakąś
          delegację i zostanę sama z zastrzykami. Teraz już się o to nie
          obawiamsmile Nadal chodzę do pracy, ale po prenatalnych planuję albo
          urlop albo L4, bo jestem zmęczona. Męczy mnie to, że teraz w nocy
          wstaję siku i potem nie jestem w stanie już zasnąć. Rano jestem
          kompletnie nieprzytomna, a w pracy od południa zasypiam. Marzę wtedy
          tylko o łóżku i o wolnym czasie. I chociażby z tego powodu aby
          trochę więcej leżeć, spać, odpoczywać, spacerować na pewno zdecyduję
          się na wolne dni. Teraz urlopu wziąść nie mogę, bo mamy gorący okres
          w pracy, ale kiedy po prenatalnych poinformuję swojego szefa o swoim
          stanie nie będzie miał wyjścia, albo da mi urlop, albo pójdę na L4.
          Kiedy jeszcze staraliśmy się o dziecko wiedziałam, że zrobię
          wszystko aby moje pragnienie o dziecku i macierzyństwie
          urzeczywistnić. Teraz, kiedy się udało pragnę zrobić wzystko co w
          mojej mocy, aby było dobrze. Abym ja się dobrze czuła, a tym samym
          Dzidziuś, aby ten malutki Człowieczek prawidłowo się rozwijał i aby
          się rozwijał w organiźmie wypoczętym, zrelaksowanym i tak bardzo Go
          kochającym i czekającym na jego przybycie na świat w sierpniu.
          Rany ale się dziś rozpisałamsmile
          Dziewczyny, ja o Was myślę i cały czas pamiętam. Cheritko zaciskam
          kciuki z całych sił by się udało i nie martw się Kochana parametrami
          męża, my mieliśmy podobne i udało się naturalnie. Jedno co mnie
          martwi u Ciebie to to, że Ty nie miałaś HSG lub laparoskopii. Nie
          myślałaś aby sobie HSG zrobić? Nawet w provicie, bo chyba tam też
          robią.
          Madziu, o Twoim wyjeździe też pamiętam. Bo nawet sobie pomyślałam,
          że nie będzie Ciebie jak będę miała następną wizytę, a tradycyjnie
          już będę Was prosić o trzymanie kciuków. No cóż, poproszę tylko
          Cheritkęsmile
          Cheritko, a kiedy u Ciebie będzie coś wiadomo?
          Madziu, a Ty już spakowana? Szkoda, że nie mieszkamy blisko siebie,
          bo ja mam w domu parę preparatów do opalania, które zakupiłam w
          tamte lato. My tego nie zużyliśmy, bo polskie morze nam nie dopisało
          z pogodą, a w następne wakacje nie będę się opalać. Więc mogłabym Ci
          sprezentowaćsmile
          • magdadd Re: Anetko odezwij się !!!!!! 31.01.09, 19:46
            Anetko bardzo się cieszymy że u Was wszystko w porządkusmile Codziennie zaglądałam
            na forum i szukałam wieści od Ciebie.
            Anetko a te zastrzyki to do kiedy masz sobie aplikować? I co to za zastrzyki?
            Ja już prawie za 2 tygodnie mam laparoskopie (jak teraz na to spojrzeć to nawet
            mi to szybko minęło) i ciekawa jestem od kiedy będziemy mogli zacząc starania no
            i jaką "metodą". A jeśli nam się uda czy lekarz też nam przepisze zastrzyki czy
            coś podobnego. Bardzo bym chciała aby tak było, chyba to trochę by mnie
            uspokoiło. Dlatego tak Cie Anetko o to wypytuje.
            A co do Twojej następnej wizyty, to nic się nie martw Anetko, kciuki na pewno
            będziemy trzymalismile Zabieramy ze sobą laptop więc jak tylko będzie łącze to
            będziemy podczytywali co było na wizycie.
            Do wyjazdu mamy już prawie wszystko naszykowane, teraz pranie ostatnich rzeczy
            no i we wtorek pakowanie. Anetko bardzo Ci dziękuje, ale mój mąż jest z tych co
            lubi gorąc ale boi się słońca więc zawsze jesteśmy zaopatrzeni w mnóstwo
            olejków, balsamów i tym podobne o filtrach jak dla staruszków. No i on jest też
            z tych z tych co nie lubi żadnych smarowań, balsamów (śmieje się, że to niszczy
            jego naturalną florę) no i smaruje się tylko raz a te wszystkie smarowidła
            wracają z namismile Więc wracając do sedna: zawsze nam tego dużo zostaje ale bardzo
            Ci dziękuje za chęci i że pomyślałaś o nassmile
            Widzę że ja też się coś rozpisałamwink
            Anetko więc kciuki trzymamy bardzo mocno, Ty sobie spokojnie odpoczywaj i o nic
            się nie martwsmile Myśle że urlop lub l4 to dobry pomysł, na pewno odpoczynek Wam
            się przyda.
            Pozdrawiam. Trzymajcie się!
            • Gość: Wiki Re: :)) IP: *.stk.vectranet.pl 01.02.09, 18:41
              Witam czujemy sie dobrze i czekamy na wizyte ktora mamy 4-go
              lutegosmile)) Zycze milego wypoczynkusmile))
            • Gość: Anetka Re: Madziu IP: *.stk.vectranet.pl 02.02.09, 19:51
              chciałam Ci życzyć udanego wyjazdu, abyś wypoczęła, byście z mężem
              naładowali akumulatorki, odpoczęli od starań, badań, klinik, czyli
              życzę Wam pełnego relaksusmile Będzie mi tu Ciebie brakowałosmile
              Mam nadzieję, że Cheritka będzie tu zaglądać, bo ten wątek jest mi
              bardzo bliski. Ja na pewno napiszę po wizycie co i jak. Teraz w
              krótkim czasie czekają mnie dwie wizyty. Chciałabym przyspieszyć
              trochę ten czas, żeby już była sobota, a potem zaraz czwarteksmile
              Madziu, ja dostałam zastrzyki z heparyną (fragmin). To standardowy
              lek dla kobiet po kilku poronieniach lub ze stwierdzonymi p.ciałami.
              U mnie p.ciała wyszły ok, ale cieszę się, że biorę te zastrzyki, bo
              przynajmniej tak zwiększam swoje sznase.
              Cheritko, jak u Ciebie? Jak się czujesz i kiedy testujesz?
              Madziu, raz jeszcze udanego wyjazdu dla Ciebie i męża. I ciesz się
              wyjazdem na maxa, bo latem już będziesz z brzuszkiemsmile Pozdrawiam
              ciepło.
              • magdadd Re: Madziu 02.02.09, 21:44
                Anetko bardzo Ci dziękuje za pamięć i życzeniasmile Obiecujemy że będziemy się
                tylko relaksować i o niczym innym nie będziemy myśleć. Będziemy zbierali siły do
                dalszej walki o nasz mały cud!
                Anetko a ja Tobie życzę aby ten czas do wizyt i między nimi minął Ci szybko oraz
                życzę samych tylko dobrych wieści.
                A co do zastrzyków to mam nadzieję że jak nam się uda to też lekarz mi je
                przepisze. Myśle ze wtedy będę sie choc troche pewniej czuła.
                Cheritko no właśnie kiedy testujesz?? Jak samopoczucie?
                Dziewczyny pozdrawiam Was serdecznie i już nie mogę się doczekać jak po
                przyjeździe będe czytała Wasze nowinkismile
                • Gość: Cheritka Re: Madziu IP: 78.31.136.* 03.02.09, 18:48
                  Witam dziewczyny
                  magdad, jutro wyjeżdzasz, napewno już spakowana jesteś.
                  Ja życzę ci tylko tego ,że jak przekroczycie nasze granice,żebyście
                  nie myśleli o swoich problemach i zrelaksowali się na maxa.. Jak
                  będziesz miała możliwość to napisz jak się bawicie, choć wiesz co,
                  lepiej nic nie pisz i nie myśl o nas, tylko o mężu i zabawie.

                  U mnie jak zawsze nic, test zrobiłam w niedziele i negatywny. sad
                  Dzwoniłam już do Provity i wizytę mam dopiero 13 lutego (i jeszcze
                  do tego w piątek) smile. Czyli następny cykl dotyłu, ponieważ w tym
                  czasie będę już w połowie cyklu. Podobno urwanie głowy tam mają i
                  nie da rady szybciej się umówić.


                  Anetko
                  czekam na wieści z wizyty, oczywiście tylko pozytwywne, o innych nie
                  chce słyszeć smile

                  Pozdrawiam
                  pa pa
                  • Gość: Anetka Re: 6,64 cm szczęścia IP: *.stk.vectranet.pl 08.02.09, 11:05
                    Cheritko, przede wszystkim chciałam Tobie napisać, że jest mi
                    przykro, że tym razem nie wyszło. Ja naprawdę zawsze kiedy
                    podchodzisz do iui mam wielką wiarę w Twój sukces i też z całego
                    serca Ci go życzę. Cheritko, pytałam Cię parę wątków wcześniej czy
                    nie myślałaś o HSG ewentualnie laparoskopii? Powiem Ci szczerze, że
                    jestem zaskoczona, że nie miałaś tych badań (chyba, że coś
                    przeoczyłam). Na Twoim miejscu w pierwszej kolejności zrobiłabym HSG
                    a potem można myśleć o kolejnych iui. Pomyśl o tym. Dla mnie HSG
                    było otwarciem drogi do starań. Wiedziałam, że mam drożne jajowody,
                    prawidłową budowę macicy zatem mogę się starać, bo mam szanse.
                    A jeśli o moją wizytę chodzi... Dziewczyny to są emocje nie do
                    opisania, kiedy zobaczyłam swoją Dzidzię wyglądała już jak
                    człowieczek. Widziałam cały jej profil, nosek, buźkę, miała podgięte
                    nóżki, raz drapała się po nosie i pomachała do nas rączką. Od
                    wczoraj wieczora nic nie robię tylko wpatruję się w fotki swojego
                    Dziecka i czasem aż nie wierzę, że to się dzieje naprawdęsmile To był
                    taki przełom w dotychczasowych badaniach USG.
                    Teraz czeka mnie jeszcze jeden czwartkowy stres podczas tych badań
                    prenatalnych. Był moment, że chciałam z tego zrezygnować. Ale jednak
                    pojadę tam, przynajmniej poznam dr Biernatsmile
                    A co do terminów w Provicie to faktycznie mają tam teraz mega ruch,
                    bo wczoraj po wizycie mieliśmy się umówić na następną za 3 tyg., to
                    wypadłoby chyba 02.marca i wolny termin był o godz. 22:00 lub 22:30.
                    O tej godzinie i to jeszcze w tygodniu to ja już dawno leżę pod
                    kołderką. Więc musieliśmy przesunąć wizytę o tydzień wcześniej,
                    czyli za 2 tyg., ale przynajmniej o normalnej godzinie.
                    Ciekawe jak tam Nasza Madzia, pewnie wygrzewa się na plaży, a u mnie
                    za oknem szaro i padasmile Nawet spacer na dziś odwołany, bo w taką
                    pogodę to się tylko przeziębić można.
                    Miłej niedzieli, pozdrawiam(y) serdeczniewink
                    • cheritka Re: 6,64 cm szczęścia 09.02.09, 12:06
                      Czekałam na twoje dobre wieści i czułam ze wszystko będzie ok.
                      Bardzo się cieszę z twojego szczęścia, że mogłaś już zobaczyć małego
                      człowieczka smile
                      Myślę że po badaniach prenatalnych też będziesz taka szczęśliwa, ja
                      jak bym była w ciaży też bym sie na nie zdecydowała. Lekarz mi
                      powiedział ze po trzydziestce robi się przeważnie zawsze.

                      Ja dalej czekam na wizytę,
                      nie miałm ani hsg, ani laparo,
                      ale wiecie co podjęłam już decyzję o invitro, czekam teraz do piątku
                      co powie pani dr i będę działać.
                      Nie chce już IUI bo wedługł mnie to są takie strzały w ciemno.

                      Magdag
                      jak sie bawisz?, napewno super. Już tak szybko ten tydzień minął.

                      A u mnie dzisiaj sypie śnieg, tak samo wczoraj i pogoda nie nastraja
                      pozytywnie.
                      • Gość: Anetka Re: 7,7 cm szczęścia IP: *.stk.vectranet.pl 12.02.09, 16:45
                        Dziewczyny wszystko jest OK. Potwornie się bałam, ale kamień (a
                        raczej stutonowe kowadło) spadło mi z serca. Wszystkie pomiary są w
                        normie, termin porodu na razie zostaje ten sam, czyli 17/08/2009.
                        Prawie cały zeszły rok przepłakałam, z wiadomego powodu. Dziś
                        płakałam ze szczęścia. Na badania z krwi się nie zgodziłam, ono
                        byłoby uzupełnieniem dzisiejszego USG genetycznego, ale skoro z USG
                        wyszły wszystkie parametry w normie to więcej stresu dokładać sobie
                        już nie będę. Teraz potrzebuję spokoju, zresztą moje Dziecko
                        również. Dziś od 4 w nocy już nie mogłam spać. To badanie daje 80 %
                        pewności, badanie z krwi dodatkowe 10 %. Ale ja się już w % bawić
                        nie chciałam i nie żałuję. Mam nagraną płytkę DVD z dzisiejszej
                        wizyty, najpierw Tatuś dostanie ją w prezencie na Walentynki, bo nie
                        mógł z nami dziś być, a potem płytkę dostanie nasze dziecko.

                        Cheritko, z jednej strony Cię rozumiem, że skoro iui nie wyszło
                        chcesz zrobić krok do przodu. Ja też miałam w planach podejść
                        szybciej do imsi, ale... No właśnie ja Cheritko na Twoim miejscu
                        zrobiłabym najpierw HSG, czy Ty o tym w ogóle myślałaś? Czy wiesz,
                        że zdarza się, że kobiety starają się b. długo, a po HSG lub laparo
                        zaraz zachodzą w ciąże? Jeśli się okaże, że masz drożne jajowody to
                        robienie iui zaraz po HSG bardzo zwiększy Wasze szanse. A jeśli
                        niestety okazałoby się, że jajowody są niedrożne to wiadomo, że nie
                        ma na co czekać, tylko od razu podchodzić do invitro.
                        Chyba, że jesteście już tak bardzo zdecydowani na invitro, że nie
                        chcesz już słyszeć o żadnych in. badaniach to już więcej na ten
                        temat pisać nie będęwink Bardzo bym chciała abyś wraz z Madzią
                        szybciutko do mnie dołączyła. I jeśli nieraz nie macie już
                        Dziewczyny sił walczcie o swoje szczęście. Ja Was w tym będę
                        dopingować. Uwierzcie, że widok z USG zrekompensuje Wam potem
                        wszystko.
                        Madziu, czekamy na Ciebiesmile
                        • magdadd witam:)) 12.02.09, 19:42
                          Cześć dziewczynki, wróciliśmy i... było super! Jednak laptopa nie wzieliśmy ze
                          sobą więc nie mogłam śledzić co u Was ale teraz nadrabiłam.
                          Cheritko bardzo mi przykro że sie nie udało, ale wiesz co ja podobnie jak
                          Anetka, zanim podeszłabym do in vitro to zrobiłabym hsg. Moze to jakiś mały
                          problem który da się szybko ominąć i wtedy się uda. To może pomóc Wam wyjaśnić
                          co jest nie tak, jeśli coś jest nie tak. Cheritko nadal trzymam za Ciebie kciuki
                          aby Wam się udało.
                          Anetko a Tobie gratuluje kolejny razsmile Super że jest dobrze i niech tak już
                          pozostaniesmile Na pewno to musiał być wspaniały widok. Bardzo się ciesze że
                          wszystko u Was dobrze, mój mąż teżsmile Jak tylko widział ze wchodzę na forum to
                          już pytał "i jak?". Mówi mu "dobrze nawet bardzo", a on to "dobrze". I tak sobie
                          pogadaliśmysmile
                          A co do naszych "ferii" to Gran Canaria jest super, bardzo dobrze przygotowana
                          dla dzieci. SZerokie chodniki, super dlugie promenady wzdłuż oceanu. Bardzo
                          polecamy to już tak gdy dzidziusie będę na świeciesmile Bardzo odpoczeliśmy
                          najbardziej psychiczniewink, wyspacerowaliśmy się, wyleniuchowaliśmy i wróciliśmy
                          w pełni sił gotowi do walki o nasz cud. W poniedziałek szpital aż nie moge
                          uwierzyć że tak szybko to minęło.
                          Coś za bardzo się rozpisałam.
                          Pozdrawiam Was serdecznie.
                          Cheritko daj znać co po wizycie? Co ustaliliście z lekarze?
                          Pa.
                          • Gość: Anetka Re: witam:)) IP: *.stk.vectranet.pl 13.02.09, 19:04
                            Cześć Madziu, fajnie, że jesteś, że wypoczeliście i że macie teraz
                            dużo energii do dalszych działań w kierunku Groszkasmile I bardzo
                            dobrze, że nie wzieliście jednak laptopa. Jak urlop to urlop, trzeba
                            się odciąć od wszystkiego. Ty już w poniedziałek idziesz do szpitala
                            na laparo, rany ale to przeleciało. Cieszę się, że to już tak
                            szybko, bo będziesz wiedziała co i jak i może będą jakieś pozytywne
                            efekty w cyklach po laparo. Po cichu na to liczęwink A w szpitalu
                            będziesz chyba krótko, prawda? No to teraz będziemy czekać na Twoje
                            wieści. No i Cheritka nic nie pisze jak po dzisiejszej wizycie? Co
                            ustaliłaś Cheritko z panią dr? Czekam na Twoje wieści.
                            I oczywiście dziękuję Ci Madziu za ciepłe słowa. Dziś poinformowałam
                            już swojego szefa a potem cały dział o swojej ciąży, w poniedziałek
                            podjadę chyba do Provity po L4. Bo następną wizytę mamy dopiero za
                            tydzień, a ja chcę odpocząć już terazwink
                          • cheritka Re: witam:)) 14.02.09, 16:28
                            Witam dziewczyny
                            Nie pisałam wczoraj bo miałam wizytę na 20:50, weszłam dopiero o
                            21:30, a w domu byłam o dwunastej. Wszystko przez tę pogodę, do
                            Katowic jechaliśmy dwie i pół godziny.
                            A więc dziewczyny ustaliłam z dr. że od początku marca jak zacznie
                            się nowy cykl zaczynam protokół krótki do IMSI.
                            Już nie chce robić inseminacji, bo to nie ma sensu, p.dr.
                            powiedziała że jak miałam, za każdym razem torbiele to nie ma sensu
                            już zaczynać następnej stymulacji do IUI.
                            Dostałam do zrobienia kilkanaście badań na ten miesiąc tak samo mój
                            mąż. 6 marca mam wizytę kontrolną i tak liczę od 8 marca zastrzyki
                            do stymulacji.

                            Wszystko będe wam pisać na bierząco.

                            Ach, mój mąż zrobił badania nasienia wczoraj i wyszła mu trochę
                            lepiej ta morfologia z 5% na 9% , ale to i tak dużo poniżej normy,
                            reszta wyników bez zmian. dr powiedziała że nasienie do IUI takie
                            sobie a do IMSI super.

                            Więc narazie się przygotowuję, i myślę że jak wszystko pójdzie po
                            mojej myśli to Anetko dołącze do Ciebie już niedługo i razem
                            będziemy czekać jeszcze na magdadd......

                            .....magdadd
                            trzymam kciuki za ciebie, nic sie nie martw, wszystko będzie
                            dobrze smile

                            Pozdrawiam i czekam na dobre wieści .
                            • magdadd :) 14.02.09, 20:26
                              Cheritko no to super że macie plan działania. Na pewno dał Wam dużo nowej wiary
                              i nadziei że to może być to i tym razem się uda. Tego Ci życzę z całego serca!
                              Ja z jednej strony się boję tego zabiegu ale z drugiej się ciesze że go robimy,
                              że idziemy dalej do przodu i że może to doprowadzi nas do upragnionego celu. I
                              nawet ten czas mi jakoś szybciej leci bo pierw czekanie na zabieg później wyniki
                              no i potem wizyta w Provicie i dowiemy się co dalej.
                              Więc teraz będziemy miały razem o czym pisać Anetce i zdawać relacje z postępów.
                              Choć każda z nas jest na innym etapie.
                              Anetko bardzo się cieszę że u Ciebie same dobre wieści. Z dzieciątkiem w
                              porządku i to najważniejsze. Jak pisałaś o tym badaniu krwi to tak sama sobie
                              myślalam czy ja bym się na to zdecydowała. Myśle ze podobnie jak Ty nie
                              zrobiłabym juz tego. Chyba bym już osiwiała z nerwów czekając na wyniki. Anetko
                              a możesz napisać który to już dokładnie tydzień? Anetko to teraz zycze Ci
                              spokoju, dobrego samopoczucia i dużo odpoczynku podczas l4smile A na ile Anetko
                              bierzesz l4?
                              Pozdrawiamsmile
                              • magdadd :) 15.02.09, 21:51
                                Dziewczyny juz jutro idę do szpitala a w środę zabieg. Więc proszę o trzymanie
                                kciuków żeby wszystko było w porządkusmile Pozdrawiam, jak wrócę to od razu napiszę
                                co i jak.
                                Trzymajcie się cieplutko i zdrowo!
                                • Gość: cheritka Re: :) IP: 78.31.136.* 16.02.09, 17:15
                                  Trzymiemy kciuki, nic się nie bój i pisz jak najszybciej co i jak.
                                  • Gość: Anetka Re: :) IP: *.stk.vectranet.pl 16.02.09, 19:47
                                    Pewnie, że trzymamy kciuki!!!smile Ja nawet wczoraj wieczorem myślałam
                                    o Tobie ale już nie miałam sił siąść do kompa, bo właśnie chciałam
                                    Cię podtrzymac na duchu i powiedzieć abyś o nic się nie martwiła, bo
                                    po pierwsze musi być dobrze, po drugie mocno trzymam kciuki.
                                    Myślałam Madziu, że nie trzeba aż dwóch dni wcześniej być w
                                    szpitalu, skoro w środę masz zabieg to zastanawiam się kiedy
                                    wyjdziesz? Oby jak najszybciej, bo wiadomo, że w domu najlepiej, no
                                    i będziesz mogła nam zdać relacjęwink Ciekawe czy dr Mańka będzie Ci
                                    robił zabieg? Ja mam wrażenie, że dr siedzi w Provicie non stop, to
                                    kiedy on ma czas na pacjentów w szpitalu?smile
                                    Ja dziś byłam w Provicie po L4, w sumie nie widziałam dra M, bo miał
                                    zabiegi. Rano ludzi było b.dużo, ale miła Pani z rejestracji
                                    załatwiła mi podpis na L4 szybciutko.
                                    A jeśli chodzi o mój tydzień ciąży to dziś zaczął się 14smile Mówię
                                    Wam Dziewczyny czasem do mnie nie dociera, że to wszystko dzieje się
                                    naprawdę. Nie pamiętam kiedy byłam taka szczęśliwa. Tak bardzo
                                    pragnęłam nosić pod sercem swoje Dziecko i ono tam jest. Jestem tak
                                    wdzięczna za dar, za cud, który dostałam, że nie da się tego opisać
                                    słowami.
                                    Cheritko, cieszę się, że podjęliście decyzję. Ważne abyście byli
                                    zgodni i pewni tego co robicie. Bo temat HSG przemilczałaś więc
                                    rozumiem, że to już absolutnie nie wchodzi w grę?
                                    Madziu, czekamy na wieści od Ciebie i w środę będę o Tobie ciepło
                                    myśleć.
                                    • magdadd witajcie:) 19.02.09, 11:48
                                      Już po, nawet nie było tak strasznie. Najgorzej było w środę bo zabiegu bo
                                      trochę bolało i strasznie się w głowie kręciło no i mdło było. I te zastrzyki
                                      ale przed chwilka wróciłam do domku i sobie leże i odpoczywam, trochę ciężko
                                      jest się ruszać ale myśle że jutro bedzie lepiej. W domu też mam sobie robi
                                      zastrzyki i zmieniać opatrunki.
                                      Zabieg robił dr Mańka, jajowody całkowicie drożne, były tylko małe zrosty.
                                      Więcej bede wiedzieć jutro bo mąż odbierze wypis. I na pewno odrazu Wam napisze.
                                      Dziekuje Wam bardzo za trzymanie kciukówsmile Pozdrawiam.
                                      • cheritka Re: witajcie:) 20.02.09, 20:36
                                        Witam
                                        I widzisz już po wszystkim, oczywiście trzymałam kciuki.
                                        Ciesze się ze nic nie wykryli i będziecie spokojnie mogli zacząć się
                                        starać. A jak to jest od razu po badaniu w następnym cyklu mozna
                                        zacząć, albo trzeba jakiś czas odczekać?
                                        A jak tam dzisiejsze wyniki?
                                        Pisz co się dowiedziałaś?
                                        Kiedy masz umówioną wizytę?
                                      • Gość: dona Re: witajcie:) IP: *.omi.pl 20.02.09, 20:37
                                        Witam,
                                        chciałam zapytać magdadd, czy ten zabieg miałaś robiony w
                                        Siemianowicach Śl.?
    • Gość: ek8106 Re: Witaj Anetko IP: *.chello.pl 20.02.09, 20:40
      Nie wiem czy mnie pamiętasz, ale kiedyś się umawiałyśmy , ze się
      spotkamy w provicie, bo miałyśmy w tym samym dniu wizytę.Ja byłam
      przygotowywana do IMSI, teraz jestem już po i dzisiaj byłam na
      wizycie u dr Mańki robił mi USG i jest jeden pęcherzyk ciążowy.
      Teraz wizyta za 2 tyg.A jak Wy się czujecie?Pozdrawiam.Pa
      • magdadd po wynikach 20.02.09, 21:24
        Dziś odebraliśmy wypis ze szpitala z opisem zabiegu. Tak więc: macica
        prawidłowej wielkości i ruchowości(cokolwiek to znaczy). Oba jajowody prawidłowe
        i drożne. Było kilka zrostów w pobliżu lewego jajnika które zostały usunięte. A
        także nieliczne ogniska endometriozy, które też usunięto. Czyli aż tak kolorowo
        nie ma choć źle też nie ale zobaczymy co powie dr Mańka, wizytę mamy na 2 marca.
        Ordynator na obchodzie powiedział że wszystko w porządku, że laparoskopia udana
        i wszystko co nie tak usunięte. No ale zobaczymy co nam powie i zaproponuje dr
        M. Chcielibysmy już w następnym cyklu podejść do inseminacji. Na razie dostałam
        20 zastrzyków przeciwzakrzepowych i je przed następnym cyklem powinnam skończyć.

        Tak laparoskopie miałam robiona w Siemianowicach Śląskich jak masz jakieś
        pytania chętnie odpowiemsmile
        Cheritko a Wy czekacie do wizyty i wtedy zabieracie się do invitro czy już coś w
        tym kierunku macie działać? Jakieś tabletki zastrzyki czy cos?
        • Gość: dona Re: po wynikach IP: *.omi.pl 21.02.09, 12:39
          Cześć Magdadd
          dziękuję za informację, ja również będę miała tam zabieg w środę,
          przyjęcie mam w poniedziałek.Jak możesz, to napisz co mam zabrać ze
          sobą, poza koszulą nocną, kosmetykami i kapciami, czy coś jeszcze mi
          się przyda.Aha, czy wizytę w Provicie, rezerwowałaś wcześniej przed
          zabiegiem, czy po i wyznaczyli Ci taki szybki termin.Ostatnio bardzo
          długo tam się czeka na wizytę, pomimo tego,że jest się pacjentką w
          trakcie leczzenia.
          Dziękuję i życzę powodzenia
          • magdadd Re: po wynikach 21.02.09, 14:07
            Witaj Donasmile Oprócz tego co piszesz ja wzięłam jeszcze kilka podpasek (jedna
            przydała się na wyjście ze szpitala),termometr, coś do jedzenia, wodę mineralną
            (dzień przed zabiegiem i po tylko to mi pielęgniarki pozwoliły pić), coś do
            czytania (przyda sie bo wtorek ciągnął się niemiłosiernie) no i oczywiście
            talerzyk, kubek i sztucce(ale to pewnie wiesz, poniedziałek i wtorek do 17
            normalnie mogłam wszystko jeść). Najlepiej jak masz jakieś swoje badania(choćby
            krwi) to też weź, mnie się pytali czy cos mam. No i legitymację ubezpieczeniową,
            jeśli masz. I chyba tyle, jak mi się coś przypomni to zaraz napiszęsmile A i już mi
            sie przypomniało trzeba być na czczo i pojemnikiem moczu.
            Ja też zostałam przyjęta w poniedziałek, od razu badanie krwi później usg,
            badanie ginekologiczne, rozmowa z lekarzem. Jeszcze w poniedziałek zrobili mi
            testy uczuleniowe. Poniedziałek w sumie też się ciągnął. We wtorek do 17 nic
            później lewatywa (aż nie taka straszna), wieczorek zastrzyk chyba
            przeciwzakrzepowy. Rozmowa z anestezjologiem. Na wieczór tabletka uspakajająca.
            Rano wcześnie pobudka znów lewatywa, później zastrzyk-antybiotyk i
            przeciwzakrzepowy oraz tabletka usypiająca. Po niej juz nie mogłam wychodzić z
            łożka. No i zabieg około 9.30 miałam a obudziłam sie chyba dopiero o 14 na
            sali. Troche bolalo ale dostałam zaraz zastrzyk przeciwbólowy. I cały dzien
            przeleżałam. Na drugi dzień zmiana opatrunkow i znów zastrzyk przeciwzakrzepowy
            (w domu też muszę je sobie robić). Mycie no i wyjście do domu. A się
            rozpisałamsmile Jak masz jakies pytania to chętnie odpowiem.
            A co do wizyty to umawiałam się jeszcze przed zabiegiem, więc proponuje w
            poniedziałek zaraz zadzwonić do provity i umówić się tak za 2 lub 2 i pól tygodnia.
            Pozdrawiam i trzymam kciuki. Po daj znać jak było.
            Ja teraz jakos tak zaczynam się obawiać czy będziemy zaraz od następnego cyklu
            mogli zacząc starania.
            • cheritka Re: po wynikach 21.02.09, 16:12
              A powiedz mi, magdadd, dlaczego nie chcesz narazie zaczać od
              starania naturalnego, tylko od razu IUI. Myślę ze jak ci wszystko
              fajnie poczyścili to lekarz, napewno powie zebyście zaczęli od
              naturalsa.

              A ja dalej czekam do wizyty, którą mam umówioną 6.03 i od 2dc
              zastrzyki i tabletki, pani dr powiedziała zeby już tylko do niej
              przychodzić i to ona będzie mi robić punkcję i transfer. Dała mi
              swój nr telefonu i email i jak by mnie nie chciały na recepcji
              umówić na jakąś wizytę to mam do niej dzwonić i ona mnie przyjmnie.

              Napisz jak już będziesz po wizycie.
              Pozdrawiam
              papa
    • Gość: saga.m Re: pierwsza wizyta w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 17:02
      Wszystkim odradzam Provitę z całego serca.Wizyty,badania i zabiegi są prawie w
      takich samych cenach jak w NOVUM ale nawet nie ma co prównywać tych 2 klinik.To
      jak dzień do nocy oczywiście na korzyść Novum.Jestem 7 lat po ślubie i
      korzystałam z pomocy 3 klinik:Gameta w łodzi,Provita w katowicach a obecnie
      leczę się w Novum.Jestem b.zadowolona i polecam wszystkim.Szkoda tracić czas w
      zdrowie w provicie.
      • magdadd Re: pierwsza wizyta w Provicie 21.02.09, 17:20
        Cheritko chcielibyśmy naturalnie ale boimy się kolejnego poronienia. Wyniki męża
        nie są za rewelacyjne a do inseminacji wybierane są te lepsze plemniki więc tak
        sobie myślimy że to by pomogło zminimalizować prawdopodobieństwo poronienia. No
        ale zobaczymy co powie lekarz, oby tylko nie kazał czekać bo już dłużej nie
        wytrzymamsad
        Ty też daj znać po wizycie. Fajnie że juz sie przygotowujecie bo to znaczy że
        już wkrótce osiągniecie upragniony celsmile Czego Wam z całego serca życzesmile)
        saga.m ja uważam, że każdy chwali "to" co dla niego jest najlepsze i co mu
        pomaga. Życzę Ci wszystkiego dobrego i powodzenia.
        Pozdrawiam.
        • cheritka Re: pierwsza wizyta w Provicie 21.02.09, 17:32
          Rozumiem cie dobrze z tym czekaniem , ja właśnie dlatego wybrałam
          IMSI, ponieważ nie chce już dłuzej czekać, "a moze się uda", jestem
          już za stara.... wink
        • Gość: dona Re: pierwsza wizyta w Provicie IP: *.omi.pl 21.02.09, 17:40
          Witaj,
          dziękuję za bardzo szczegółowy opis, jednak kilku rzeczy nie
          wiedziałamsmile
          Nie wiem jak z tym staraniem zaraz po, ale czytałam wypowiedzi
          innych dziewczyn, że szanse wzrastają.
          Mam jeszcze jedno pytanko, jak z L-4?
          pozdrawiam
    • Gość: saga.m Re: pierwsza wizyta w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 17:40
      Wszystkim odradzam Provitę z całego serca.Wizyty,badania i zabiegi są prawie w
      takich samych cenach jak w NOVUM ale nawet nie ma co porównywać tych 2 klinik.To
      jak dzień do nocy oczywiście na korzyść Novum.Jestem 7 lat po ślubie i
      korzystałam z pomocy 3 klinik:Gameta w łodzi,Provita w Katowicach a obecnie
      leczę się w Novum.Jestem b.zadowolona i polecam wszystkim.Szkoda tracić czas i
      zdrowie w provicie.Lekarze w Provicie muszą się jeszcze wiele wiele nauczyć,są
      ospali,zamyśleni i mało wiarygodni w tym co robią,teraz po czasie to
      widzę.Wystarczy porównać listę badań które obowiązkowo należy wykonać przed
      rozpoczęciem leczenia w obu klinikach.Samych lekarzy w Novum jest ok.15 a w
      Provicie jest ich chyba 3 zamyślony i flegmatyczny GRETTKA który pierwsze
      pyt."co u was""co robimy"To ja mam wiedzieć co robimy?Och ci lekarze oni zamiast
      pomagać długo wyciągają kasę,obiecują i jakie mają wyniki?Z całego serca polecam
      Novum...
      • magdadd Re: pierwsza wizyta w Provicie 21.02.09, 17:57
        Cheritko ja też już za stara, za bardzo zmęczona czekaniem i za niecierpliwawink
        Mam nadzieję że IUI też ogolnie zwiększy szanse a jak nie to też podchodzimy do
        in vitro. Może 2-3 razy IUI a później już tylko in vitro. Podobnie jak Wy nie
        chcemy dłużej czekać. Cheritko a od kiedy tzn. jakiego dnia miesiąca nie cyklu
        zaczynasz te zastrzyki?
        Dona ja dostałam te l4 do 5 marca, tak dziwnie bo do czwartku ale ja dłużej nie
        chciałam. Jeszcze przypomniało mi się, że robili mi ekg i golili.
        • cheritka Re: pierwsza wizyta w Provicie 21.02.09, 18:08
          no jeszcze nie wiem, kiedy dostanę @..., ale coś dr. mówiła ze od
          2dc. Ja myślę ze od ok 9.03 zaczne stymulację, a ok 21.03 będzie
          punkcja. Wszystko wyjdzie w praniu smile)
    • Gość: superbuziak Re: pierwsza wizyta w Provicie IP: 213.199.202.* 22.02.09, 10:57
      Pierwsza wizyta była w moim przypadku w katowicach.m aż może z tobą wejść jeśli
      tylko chce, a płaci się w rejestracji po wyjściu z gabinetu.Niczego się nie
      obawiaj-wszyscy pracujący tam specjaliści są mili i nastawieni przyjażnie.Jedyny
      minus to długie oczekiwanie na wyniki badań.pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • Gość: Anetka Re: pierwsza wizyta w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 22.02.09, 19:06
        Ek8106 - z tego co pamiętam masz na imię Edyta. Oczywiście, że
        Ciebie pamiętam. Bardzo się cieszę, że Ci się udało i to tak
        szybciutko, supersmile Naprawdę bardzo Ci gratuluję i życzę zdrowej i
        spokojnej ciąży. Jesteś dobrym przykładem dla innych dziewczyn, a
        nasza Cheritka jest właśnie przed całą tą procedurą więc takie
        historie są tutaj potrzebne.
        Madziu, bardzo się cieszę, że u Ciebie wszystko ok. Oby usunięcie
        tych mini zrostów przyczyniło się do szybkiego sukcesusmile A jeśli
        chodzi o iui i parametry nasienia to w tej metodzie zapłodnienia
        niestety nie dokonuje się selekcji nasienia. Owszem, jest ono
        specjalnie filtrowane, ale tylko pod kątem szybkich plemników. A
        szybki nie oznacza zdrowy. Zdrowe, pełnowartościowe plemniki są
        wybierane tylko przy metodzie in vitro. Przepraszam, że dopiero
        teraz piszę, ale ostatnie dni miałam troszkę ciężkie. Nie chciałam
        Wam o tym pisać. Jutro jadę do Provity i odliczam już godziny do tej
        wizyty. I obiecuję, że odezwę się po powrocie. I już starym
        zwyczajem bardzo Was proszę o trzymanie kciuków. Wizytę mam na 15.
        Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie.
        • magdadd Re: pierwsza wizyta w Provicie 22.02.09, 20:02
          Anetko mam nadzieję że wszystko w porządku jest i będzie! Na pewno będziemy
          trzymać kciuki i myśleć o Was. Tą wizytę miałaś wcześniej już umówioną czy tak
          nagle?
          Mam nadzieję że choćby te wybrane szybkie plemniki będą trochę lepsze. Zobaczymy
          co powie lekarz bo jakoś mam obawy przed naturalnym staraniem i uczepiłam się
          tego że iui pomoże. No ale tydzień muszę poczekać do wizyty. Już strasznie bym
          chciała wiedzieć co dalej.
          Anetko życzę Ci żeby wszystko było dobrze, będę czekać na jutrzejsze wieści.
          Ek8106 gratuluje z całego serca ciąży i życzę wszystkiego dobregosmile Na sąsiednim
          wątku przeczytałam Twoją historię. Razem z Anetką jesteście dla mnie nadzieją i
          dzięki Wam wierzę, że nam też kiedyś musi się udać.
          Pozdrawiam.
          • Gość: sandra Re: pierwsza wizyta w Provicie IP: 95.160.253.* 23.02.09, 09:17
            Witam.Pisze tu pierwszy raz.Ja tez sie staralam o dziecko przeszlo 3
            lata instensywnych staran.Rozni lekarze(Bytom)masa lekow stracony
            czas wiele lez wylanych dlaczego nam sie nie udaje,ten czas byl
            okropny co miesiac robilam testy ciazowe z mysla a moze sie
            udalo.Wkoncu zmienilam klinike na Provite i jestem w ciazy teaz
            czekam na moje blizniaki.jestesmy z mezem bardzo szczesliwi wkoncu
            nam sie udalo.Co wam chce napisac to to ze wam tez sie uda
            zobaczycie Provita to dobra kliniki i wspaniali lekarze.Trzymam
            kciuki za kazda z osobna i zycze wam z calego serca powodzenia.Bo
            wiem co przechodzicie.Pozdrawiam
            • magdadd Re: pierwsza wizyta w Provicie 23.02.09, 11:54
              Witaj Sandrosmile Bardzo dziękujemy za takie dobre wieści, takie historie podnoszą
              na duchu i dodają wiarysmile Gratuluje Ci z całego serca i życzę wszystkiego
              dobrego! A możesz nam napisać u jakiego lekarza się leczyliście, ile czasu w
              Provicie no i który to tydzień ciąży? Pozdrawiam i jeszcze raz zdrówka i
              spokojnej ciąży.
        • cheritka Anetko napisz coś.... 23.02.09, 17:37
          Anetko, napisz co się dzieje, bo już zaczynam się denerwować.
          • magdadd Re: Anetko napisz coś.... 23.02.09, 17:51
            Anetko czekamy na wieści i trzymamy cały czas kciuki.
            • Gość: Anetka Re: Anetko napisz coś.... IP: *.stk.vectranet.pl 23.02.09, 18:27
              Cheritko i Magdo, jesteście takie kochane, że aż się wzruszyłamsmile
              Odpaliłam kompa specjalnie by do Was napisać i zaraz stąd zmykam, a
              kiedy weszłam na "nasz" wątek i zobaczyłam, że martwicie się o mnie
              to zrobiło mi się bardzo miło.
              Sytuacja wygląda tak - w tygodniu zaniepokoiło mnie plamienie,
              pojawiło się na chwilkę, zniknęło bez śladu, a w mojej głowie
              pojawiło się tysiące myśli. Zrozumiałam, że za szybko odsapnęłam po
              prenatalnych. Cała ciąża to okres wielkiej obawy o tą Kruszynkę,
              którą nosi się pod sercem. Uwierzcie - naprawdę wielkiej obawy.
              Dzwoniłam od razu w środę do provity, ale do lekarza mogłabym dostać
              się dopiero ok. 23. Lekarz powiedział, że jak nic więcej
              niepokojącego się już nie dzieje to mam nie wpadać w panikę i czekać
              do poniedziałkowej wizyty. No więc czekałam. Od wczoraj to już
              odliczałam godziny. Ale na szczęście z Dzidzią jest wszystko ok,
              widzieliśmy Ją/Jego dziś jak macha rączkami. Dziś dr zmierzył
              długość stopy - 1,5 cmsmile Mam dalej L4 i nakaz leżenia, zero
              wysiłku, zwiększona dawka dupka i na następnej wizycie pewne rzeczy
              potwierdzimy albo wykluczymy. W skrocie to tyle. Teraz ide lezec i
              odpoczywac. Najwazniejsze dla mnie jest to, ze z Dzieckiem jest
              wszystko ok.
              Dziekuje Wam Kochane za kciuki, odezwe sie niebawem.
              • magdadd Re: Anetko napisz coś.... 23.02.09, 18:41
                Anetko bardzo a to bardzo się cieszę że wszystko w porządku z dzidziąsmile
                Martwiłam się ale wierzyłam i czułam że wszystko będzie dobrze. To teraz tylko
                odpoczywaj i co jakiś czas zaglądaj do nassmile
                Pamiętaj że cały czas razem z mężem Wam kibicujemy i trzymamy kciuki!
                Duże już musi być dzieciątko bo jeśli stópka 1,5 cm. i życzymy oby było coraz
                większe.
                Anetko a co do obaw to ja codziennie myślę o tym jak bardzo się boję kolejnej
                porażki. I dodatkowo teraz zastanawiam się co powie nam lekarz w poniedziałek.
                No ale cóż znów trzeba czekać.
                Pozdrawiam, trzymajcie się Anetkosmile
                • Gość: sandra Re: Anetko napisz coś.... IP: 95.160.253.* 24.02.09, 09:15
                  Witam.Leczylam sie u dr Biernat.Bardzo fajna babeczka.Pierwsza
                  wizyte mialam w kwietniu 2008 roku,A w sierpniu podchodzilam do IMSI
                  i udalo sie.teraz to juz 28 tydzien ciazy.
                  • magdadd Re: Anetko napisz coś.... 24.02.09, 11:54
                    Witaj! Bardzo szybko, to supersmile My naszą pierwszą wizytę mieliśmy w listopadzie
                    i w tym czasie już/tylko badania hormonów, badanie nasienia, histeroskopia i
                    laparoskopia. Teraz czekamy do poniedziałku na wizytę po laparoskopii i
                    zobaczymy co dalej. Sandro a mam pytanie jak przygotowaliście się i już
                    podchodziliście do IMSI to potrzebowałaś L4? Czy nie było takiej konieczności?
                    Zastanawiam się nad tym, tylko już mi jest głupio jakbym znów musiała iść na
                    L4,a nie chciałabym jakby co przekładać przygotowań aby trochę czasu minęło aż w
                    pracy "zapomną" o tych moich L4. Mam nadzieję, że nie pogmatwałamwink Jeśli byłaby
                    taka możliwość i oczywiście jeśli nie będzie innego wyjścia to chcielibyśmy jak
                    najszybciej podejść do in vitro. Sandro a jeśli nie masz nic przeciwko to
                    mogłabyś powiedzieć jaki u Was był powód podejścia do IMSI? Jeśli nie, rozumięsmile
                    Jeszcze raz gratuluje i życzę wszystkiego dobrego. Pozdrawiam.
                    • cheritka ........do magdadd........... 24.02.09, 12:29
                      .....magdadd nie myśl narazie o IMSI, ty jesteś jeszcze młoda, więc
                      jak nie uda ci się naturals, to warto spróbować IUI. Ja wiem, jak to
                      się wszystko dłuży, ale zawsze warto spróbować najprostrzego.
                      Ja najbardziej w tym całym procesie, boję się przestymulowania,
                      podobno później trzeba w szpitalu leżeć 2 tygodnie, i nie może
                      być ,od razu transferu, tylko w następnym cyklu na mrozaczkach.
                      Nie wyobrażacie sobie, jak mi powoli czas leci, do tego 6 marca, to
                      jeszcze prawie 2 tygodnie.
                      pozdrawiam
                      pa,pa
                  • cheritka ....do sandra 24.02.09, 12:19
                    Ja też będę podchodzić do IMSI właśnie u p.Biernat
                    Proszę napisz mi jak to wszystko wyglądało, czy to ona robiła ci
                    punkcję i tranfer. Jaki protokuł miałaś. Powiedz mi co mam wziaść ze
                    sobą na punkcję. Same pytania, a ja strasznie jestem ciekawa tego
                    jak to wyglądało i wiesz bardzo mnie tym pocieszyłaś, że udało się
                    Tobie, za pierwszym razem. Życzę najcudowniejszych 9 miesiecy.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: ek8106 Witam dziewczyny. IP: *.chello.pl 24.02.09, 12:50
                      Cheritka.Ja się leczę u dr Mańki w Provicie, a transfer robiła mi dr
                      Biernat. I się udału IMSI za pierwszym razem. Więc nic się nie
                      przejmuj Tobie też się uda.Pozdrawiam
                      • magdadd ..... 24.02.09, 13:24
                        Cheritko ja każdego dnia mam inny "pomysł" na to co będzie dla nas lepsze. Na
                        pewno lepiej zacząć od czegoś najprostszego i co jak najmniej ingeruje w
                        organizm i pewnie zaczniemy od IUI. Ale ja cały czas strasznie a to strasznie
                        boję sie poronienia kolejnego. Dlatego zastanawiam się nad różnymi metodami,
                        które zminimalizowałyby poronienie. Ale myśle że ten strach tak czy tak nie
                        minie i dlatego zdecydujemy się na iui.
                        Wiem, że in vitro tak jak piszesz ma swoje konsekwencje.
                        Cheritko ja wierzę ze Wam się uda za pierwszym razem, musi tak być! A co do
                        wizyty to ja mam w poniedziałek a tez mi się strasznie czas ciągnie. Jeszcze
                        dodatkowo że teraz mam L4 i siedzę w domu. Jakby tak się dało przyśpieszyć czas.
                        • Gość: Anetka Re: ..... IP: *.stk.vectranet.pl 24.02.09, 15:06
                          Dziewczyny, to teraz będę trzymała kciuki za Wasze wizyty. Najpierw
                          za Madzię w poniedziałek, potem 06/03 za Cheritkę, ja mam 09/03.
                          Wiem Dziewczyny, że Wam się dłuży, ale każda z Was nie stoi w
                          miejscu tylko obie coś robicie. Macie za sobą już jakieś badania,
                          zabiegi, teraz podejmujecie decyzje co dalej. Cheritka dojrzała do
                          invitro i doskonale Cię rozumiem. Ja też już nie miałam sił czekać i
                          podchodzić do iluś tam iui. Wiem, że Wam się uda. I wiem też jak
                          nieraz jest Wam ciężko, przecież sama niedawno to wszystko
                          przechodziłam. Teraz jestem w ciąży i towarzyszą mi inne emocje, ale
                          jak wiecie jest też stres i obawa. Naprawdę jest to niezła mieszanka
                          uczuć, ale same się o tym niebawem przekonaciewink Wiem też, że jak
                          będzie taka konieczność będę leżeć plackiem do sierpnia byleby tylko
                          z Dzieckiem wszystko było ok.
                          Fajnie, że pojawiają się nowe dziewczyny, którym szybciutko się
                          udało w Provicie. To daje nadziejesmile Pozdrawiam Was serdeczeniesmile
                      • cheritka Re: Witam dziewczyny. 24.02.09, 20:57
                        Same dobre wieści, myślę, ze mi też sie uda, za pierwszym razem , na
                        to liczę, a jak będę miała mrozaczki to też napewno, jeszcze po nie
                        wrócę.
                    • Gość: Sandra Re: ....do sandra IP: 95.160.253.* 24.02.09, 18:21
                      Odpowiem na kazde wasze pytaniesmile)).U nas problem byl taki ze moj M
                      mial duza patologie plemnikow.Protokol mialam krotki,Punkcje robila
                      mi dr Biernat to byla niedziela nie miala dyzuru ale
                      przyjechala.Natomiast Transfer mialam w srode i robil mi go inny
                      lekarz bo on w ten dzien przyjmowal.Jak jest punkcja i transfer to
                      masz ze soba koszulke nocna i kapciuszki.cale to przygotowanie do
                      IMSI nie jest takie strasznesmile)) Ja osobiscie strasznie sie balam
                      ale dalam radesmile)) Jak macie jeszcze jeakies pytania to napewno
                      odpowiemsmile)) Pozdrawiam
              • cheritka Re: Anetko napisz coś.... 24.02.09, 12:13
                ....Anetko, ja cię rozumię, ja bym chyba umarła ze strachu, tyle
                starania i jeszcze problemy. My to jesteśmy skazane na to, zeby
                przez całą ciaże się stresować, jedne dziewczyny, do paru miesięcy
                nie wiedzą, ze mogą być w ciazy, a my martwimu się każdym malutkim
                problemem.
                • Gość: ek8106 Re: Anetko IP: *.chello.pl 24.02.09, 16:19
                  Witaj Anetko. Ja też mam wizytę na 9/03 na godz.21:40. A Ty na którą
                  masz godzinę?Pa
                  • bettyto witajcie 25.02.09, 10:01
                    cześć dziewczyny już od dłuższego czasu śledze wasze posty.Mam na
                    imię Beata leczę się u dr Mańki.W marcu jak wszystko będzie ok,to
                    podchodzę do invitro,od poniedziałku zaczynam brać zastrzyki,bardzo
                    się boję,ale widze że się udaje nawet za pierwszym razem.
                    • cheritka Re: witajcie 25.02.09, 12:19
                      Witam Beata
                      Bardzo się cieszę ze jesteśmy w tym samym momęcie leczenia, będziemy
                      mogły się wymieniać informacjami.
                      Napisz coś o siebie, ile masz lat, jaki macie problem, czy robiliści
                      IUI.?
                      Jesteś ciut szybciej w leczeniu odemnie, ja tak myślę, ze zacznę
                      brać zastrzyki, tydzień po tobie, a jaki miałaś protokół?
                      pozdrawiam

                      • Gość: Anetka Re: Edytko IP: *.stk.vectranet.pl 25.02.09, 13:24
                        ja mam wizytę na 22:00 i na pewno byśmy się spotkały, gdyby nie to,
                        że mi pozajączkowały się daty i wizytę mam w inny dzieńsmile W sumie
                        szkoda.
                        Który to będzie Twój tc? Teraz zobaczysz już Dzidziusia i bijące
                        serduszko, a może nawet je usłyszysz, jeśli lekarz włączy sprzętsmile
                        Kiedy pierwszy raz słyszy się bicie serca to przygotuj się na łzy -
                        nawet faceci wtedy się wzruszają.
                        Dziewczyny przygotowujące się do invitro - z całych sił trzymam za
                        Was kciuki.
                        Pozdrwiam(y) Was wszystkie serdeczniesmile
                      • bettyto Re: witajcie 25.02.09, 14:37
                        Witam mam 37 lat u mnie problem z nie pękającymi pęcherzykami cały
                        czs tylko torbiele.jestem na dłuigim protokole kończe w niedziele
                        antykoncepcje a w poniedziałek zaczynam zastrzyki
                        diphereline.pozdrawiam
                        • magdadd Re: witajcie 25.02.09, 15:31
                          Witaj Beatkosmile Jak pisała Cheritka jestescie na podobnym etapie a ja jeszcze
                          czekam na wizytę kontrolną po laparoskopii i się dowiemy co robimy dalej.
                          Życzę Ci aby się udało i zapraszamy do stałego pisaniasmile Pozdrawiam.
                          • bettyto Re: witajcie 26.02.09, 09:41
                            WITAJ Madziu pamiętam jak napisałaś że wybierasz sie na laparoskoie
                            a tu już po.Będzie dobrze,iteż Ci życzę aby się udało.pozdrowienia
                            Beata
                        • cheritka Re: witajcie 25.02.09, 19:21
                          Beata..... tak jakbym to ja pisała, ja brałam 3 cykle CLO i za
                          każdym razem, zrobiła mi się torbiel, dlatego też dr. zaproponowała
                          mi IMSI.
                          Ty też będziesz miała IMSI ,albo zwykłe invitro ICSI.


                          • Gość: ek8106 Re: ANETKO IP: *.chello.pl 25.02.09, 19:57
                            Anetko to szkoda, że się nie spotkamy. Może innym razem. Nasz to
                            jest 4 tydzień po zapłodnieniu ,a 6 tydzień od ostatniej @. Już nie
                            mogę się doczekać tej wizyty, kiedy zobaczymy nasze maleństwo.
                            Pozdrawaiam.Pa
                      • bettyto Re: witajcie 26.02.09, 09:34
                        Witam cheritka nawet nie wiem jakie to invitro,byłam w takim szoku
                        że nie spytałam,miałam cały czas torbiele imyślałam że invitro się
                        przesunie na kwiecień,a tu niespodzianka było czysto,nawet drM się
                        ucieszył że coś ruszyło do przodu.10marca idę do prowity to
                        zapytam,narazie musze nauczyć wbijać sobie zastrzyki,bo będzie ich
                        sporo.Napisz ilety masz lat i jakie macie problemy? Mój mąż ma dobre
                        plemniczki.tylko ze mną coś nie tak no i ten wiek,dlatego boję się
                        że się może nie udać.
                        • Gość: Sandra. Re: :))))))))))) IP: 95.160.253.* 26.02.09, 11:31
                          czesc.Beatko zastrzyki sa ok nie bedzie zle zobaczysz ja tez sie ich
                          strasznie balam bo nie wiedzialam czy dam rade robic sama ale udalo
                          sie.I oczywiscie balam sie tez tego czy po zastrzykach bedzie mnie
                          cos bolalo ale tez bylo spoko.Jak zaczniesz je brac to dziewczyny w
                          Provicie wszystko ci powiedza jak i co.A bedziesz miala napewno
                          IMSI.Trzymam kciuki.Napewno sie uda ja pamietam jak juz bylo po
                          wszystkim i mialam czekac na zrobienie testu to bylo okropne ten
                          czas tak sie dluzyl objawy mialam jak na @ wiec myslalam ze sie nie
                          udalo ale Moj Mezulek byl dobrej mysli i sie nie mylilsmile))) bedzie
                          dobrze glowa do gory.Powodzenia.
                        • cheritka Re: witajcie 26.02.09, 18:07
                          Ja mam 29 lat w maju trzydziestka. Problemem jest bardzo słaba
                          morfologia u mojego m. jest ok 5% proawidłowych a 95%
                          nieprawisłowych.
                          Napewno dostałaś taką kartkę z wykazem lekarstw, kiedy i w jakim
                          dniu masz co brać i tam jest wszystko dokładnie rozpisane i tam też
                          pisze jakie to jest invitro.

                          Myślę ze dużo naprodukujemy tych jajeczek i jak by się nie udało,
                          będziemy mogły przystąpić do transferu mrozaczków.
                          Pozdrawiam

                          ---------------

                          Magdadd
                          Jakoś powoli, ten czas leci....................

                          • magdadd dona... 27.02.09, 11:30
                            jak po laparoskopii, jak samopoczucie i "wrażenia" po?? Pozdrawiam i czekam na
                            wieścismile
                            • Gość: dona Re: dona... IP: *.omi.pl 27.02.09, 13:09
                              Cześć Magdadd
                              ja już w domku, ale cały czas w łóżku, bo jakoś tak mi ciąży ten
                              brzuch, a najgorzej z tym cięciem w okolicy pępka. W szpitalu było
                              sympatycznie, fachowa obsługa, dr M przed wjazdem na salę operacyjną
                              przyszedł się ze mną przywitać, to poprawiło mi humor, byłam
                              pewna,że to on będzie mnie kroił.Najgorzej było po, jak nie
                              pozwolili nic pić przez dobę,i to leżenie na wznak.Ja nie mogłam
                              obracać się na bok, bo miałam odruch wymiotny, taka reakcja po
                              narkozie.Właśnie mój mąż pojechał po wypis, to potem napiszę co u
                              mnie wykryli.
                              pozdrawiam
                          • bettyto Re: witajcie 27.02.09, 11:53
                            Tak dostałam kartkę,przeczytałam że IMSI,a z tymi jajeczkami to nie
                            wiem czy dużo naprodukuje ,bo drM powiedział że u mnie może być
                            różnie dlatego że często robią mi się torbiele i mogą być
                            (niepełnowartościowe),ale czas pokaże musze być dobrej myśli
                            pozdrawiam Beata
                            • magdadd Re: witajcie 27.02.09, 15:23
                              Dona na początku brzuch tak jakby mi przeszkadzał, że już nie wiedziałam jak
                              leżeć. W nocy podkładałam sobie z dwóch stron małe poduszkismile I nawet lepiej się
                              spało. Ja już po ściągnięciu szwów, tylko troszkę bolało ale nie było źle. Teraz
                              czekam na poniedziałkową wizytę, a Ty kiedy masz wizytę?
                              • Gość: dona Re: magdadd IP: *.omi.pl 27.02.09, 19:27
                                Hej,
                                ja mam wizytę na 23 marca, a w wypisie wyczytałam, że wszystko
                                prawidłowo, małe ogniska endometriozy usunięte i tylesad Nie wiem
                                czy mam się cieszyć, czy płakać, że musiałam przejść taki zabieg aby
                                się dowiedzieć, że wszystko u mnie ok.No nic czekam na lepsze jutro.
                                pozdrawiam i powodzenia na wizycie
                                • magdadd Re: magdadd 27.02.09, 20:37
                                  dona ja podobnie mam napisane jak Ty, że wszystko prawidłowo. Tylko że u mnie
                                  oprócz nielicznych ognisk endometriozy (też usunęli) bylo kilka zrostów (też
                                  usunęli). Zastanawiam się czy te zmiany mogą być przyczyną naszych niepowodzeń
                                  (2 poronienia). Chciałabym aby to było to i żebyśmy wiedzieli na czym stoimy i
                                  jak temu przeciwdziałać. I mam nadzieję, że od razu będziemy mogli wznowić
                                  starania a nie czekać bo np. na tą endometriozę trzeba będzie coś wziąść.
                                  • magdadd Re: magdadd 27.02.09, 20:41
                                    Dona a możesz napisać jaki jest u Was problem i jak długo się juz leczycie i od
                                    kiedy w Provicie? Jeśli nie masz ochoty to jasne że rozumięsmile Chyba że pisałaś a
                                    ja gdzieś przegapiłam.
                                    • Gość: dona Re: magdadd IP: *.omi.pl 28.02.09, 14:05
                                      Cześć,
                                      pewnie że mogę, i tak naprawdę tutaj na tym forum człowiek może
                                      sobie porozmawiać z ludźmi, którzy są w stanie nas zrozumieć, bo
                                      przeżywają to samo.My trafiliśmy do P w VI 2008, staramy się o
                                      dziecko ponad 2 lata.U nas problem jest u mnie, i u męża. On ma mało
                                      ruchliwe plemniki, a ja słabą owulację. Na wstępie nam powiedział,
                                      że na naturalne zapłodnienie nie mamy szans, ze względu
                                      na "anemiczne" żołnierzyki.Jestem po 3 inseminacjach, no i teraz po
                                      laparo. Zobaczymy co nam teraz zaproponuję, ale obawiam się, że
                                      najgorsze( ze względu na finanse)in vitro.
                                      Ja myślę, że w Waszym przypadku, poczniecie naturalnie i już
                                      niedługo będziesz kolejną szczęśliwą, oczekującą mamusią, i tego z
                                      całego serca Ci życzę.
                                      pozdrawiam
                                      • magdadd hej:) 01.03.09, 11:28
                                        Dona my mamy za sobą dwa poronienia (jedno na pewno, drugie możliwe że była to
                                        ciąża biochemiczna), męża wyniki też nie są rewelacyjne (tylko 6% o prawidłowej
                                        budowie), u mnie podczas tej laparoskopii wyszło, jak już pisałam, te nieliczne
                                        ogniska endometriozy i nieliczne zrosty. Więc kolorowo też nie jest. Teraz chce
                                        jeszcze raz męża wysłać na badania nasienia, może coś wyjdzie lepiej. On się
                                        upiera że wtedy miał po prostu zły dzieńwink
                                        Dona może nie od razu Wam zaproponuje in vitro, tylko może jeszcze inseminację.
                                        A Wy jesteście przekonani do inseminacji, czy myślicie że to nie ma już sensu?
                                        Ja chyba bym jeszcze raz na Waszym miejscu spróbowała tego prostszego
                                        rozwiązania czyli inseminacji. Może akurat te usunięte ogniska pomogą i tym
                                        razem się uda. Na pewno będę trzymała za Was kciuki i aby się udałosmile Dona a mam
                                        pytanie, czy przepisali Ci w szpitalu zastrzyki (a dokładnie 20 zastrzyków)
                                        Fragmin, które masz sobie robić w domu? Bo mi przepisali i zastanawiam się czy
                                        to jest standardowe czy tylko ja dostałam.

                                        Anetko a jak Ty się czujesz? Leniuchujesz sobie jeszcze w domusmile?
                                        Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę dziewczyny.
                                        • Gość: dona Re: hej:) IP: *.omi.pl 01.03.09, 12:05
                                          Witam,
                                          tak przepisali, są to zastrzyki przeciwzakrzepowe, stosuje się je
                                          zawsze po operacjach, zabiegach. Jestem po 3, a jeszcze 17 brrrrr!
                                          Dzisiaj też zmieniam opatrunek, aż mi sie słabo robi, jak mam
                                          oglądąć te "ranki". Ty już 11 dni po zabiegu, jak się czujesz i jak
                                          te blizny, bardzo widoczne?
                                          pozdrawiam serdecznie
                                          • magdadd Re: hej:) 01.03.09, 12:17
                                            Dla mnie też okropne są te zastrzyki! Mi zostało jeszcze 10-codziennie je liczę,
                                            choć dokładnie wiem ile mi zostałosmile Najgorsze było pierwsze zmienianie
                                            opatrunku, to odrywanie tych plasterków i oglądanie tych szwów. Okropność, ale
                                            przy kolejnych już było lepiej. Po ściągnięciu szwów też się bałam to odklejać
                                            bo trochę krwi po ściągnięciu poleciało i się przykleiłosad Ale nie tak bardzo
                                            sie przykleiło jak myślałam i nawet się dało spokojnie odkleić. Więcej strachu
                                            niż faktycznie bolało. A co do ranek to strupki są. Więc nie jest źle. Jeszcze
                                            muszę chodzić w opatrunkach żeby o to nie zahaczać, bo chyba bym padła. Ale już
                                            nic nie boli, widok też nie taki straszny.
    • cheritka do magdadd 01.03.09, 17:45
      .....magdadd
      Trzymaj się na jutrzejszej wizycie, i pisz zaraz co się dowiedziałaś.
      Trzymam kciuki. smile
      Pozdrawiam
      • magdadd Re: do magdadd 01.03.09, 18:21
        Dziękuje Cheritkosmile Wizytę mam na 18, ale jak tylko przyjadę napiszę co się
        dowiedzieliśmy. Pozdrawiam.
        • magdadd i po wizycie:) 02.03.09, 20:39
          Kamień spadł mi z sercasmile Bardzo bałam się tej wizyty, czy znów będziemy musieli
          czekać, dalej się badać albo że okaże się, że w sumie nie wiadomo co dalej.
          Ale do rzeczy. W sumie lekarz powiedział, że endometriozy to mogą być takie
          początki, usunęli wszystko ale nie jest powiedziane że to nie wróci. Budowa
          macicy, narządów rodnych, drożność jajowodów prawidłowe. Jedyne co lekarza
          zdziwiło to dlaczego były te zrosty i dlatego dla pewności zrobił badanie na
          chlamydię (tzn. pobrał wymaz). Jeśli okaże się, że jest to trzeba brać
          antybiotyk a jak nie będzie bakterii to w tym miesiącu szykujemy się do
          inseminacji! Bardzo się z tego cieszę, drugie co mnie ucieszyło to to że te
          ogniska endometriozy i zrosty mogły w dużej mierze być przyczyna poronień. To
          nas ucieszyło bo bardzo nam zależało aby także znaleźć przyczynę naszych poronień.
          Jeśli nie będzie bakterii to od 2 dc do 6 dc mam brać clostilbegyt. To ma
          poprawić jakoś jajeczek, tak mówił lekarz. Zobaczymy co będzie. Jak się okaże że
          jednak bakteria jest to i tak mam brać bo zobaczymy jak działam na te tabletki.
          Strasznie się długo rozpisałam i to dość chaotycznie.
          Pozdrawiam.
          Cheritko to teraz czekamy na Twoją i na resztę dziewczyn wizyty i na wieścismile
          • Gość: Anetka Re: i po wizycie:) IP: *.stk.vectranet.pl 03.03.09, 11:31
            Madziu, nie byłam wczoraj w ogóle przy kompie, ale pamiętałam o
            Twojej wizycie. Cieszę się bardzo z Twoich dobrych wieści. Mam
            nadzieję, że żadnych bakterii mieć nie będziesz i że zaczniecie
            przygotowania do iui. Gdyby jednak okazało się, że coś tam
            wyhodowałaś to i tak lepiej to wiedzieć teraz i wyleczyć, a dopiero
            później rozpocząć starania. Chlamydia też jest przyczyną poronień.
            Dlatego teraz ważna jest diagnoza. A ile podejść do iui
            założyliście? Oczywiście już teraz życzę by pierwsze okazało się tym
            szczęśliwymsmile
            Pozdrawiam(y) serdeczniesmile
            • magdadd Re: i po wizycie:) 03.03.09, 12:49
              Anetko dziękuje ze pamiętałaśsmile Też myślę, że jak coś wyjdzie to lepiej to
              wyleczyć by mieć większą pewność, że tym razem się uda.
              Myślimy o trzech podejściach do iui, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praniu.
              Podchodzę do tego bardzo spokojnie i na luzie, co ma być to będzie. Po raz
              pierwszy od dłuższego czasu tak myśle i na prawdę wiem, że się nie oszukuje.
              Jakoś mam taki spokój w sobie, nawet jeśli wyjdzie bakteria i przesunie nam
              nasze iui to nic nie szkodzi. Kiedys w końcu musi się udać, a ja czuje że
              idziemy do przodusmile
              Znów się rozpisałam i znów dość chaotycznie, ale wiecie dziewczyny o co mi
              chodziwink Pozdrawiamsmile A Ty Anetko nadal na L4 odpoczywasz? Ja dopiero w piątek
              idę do pracy a już mnie skręca w domu z nudówsad
              • Gość: Anetka Re: i po wizycie:) IP: *.stk.vectranet.pl 03.03.09, 14:07
                Tak Madziu, ja nadal jestem na L4 i na pewno będę do następnej środy
                włącznie, bo wtedy mam kolejną wizytę u dra, kolejne badanie i
                zobaczymy co dalej. Generalnie mam zalecone leżenie więc przy kompie
                jestem teraz bardzo rzadko. Ale dziś weszłam, bo podejrzewałam, że
                będą wieści od Ciebie, a byłam ich bardzo ciekawasmile Super, że masz
                takie wyluzowane podejście, to na pewno może się przyczynić do
                sukcesu bardziej niż stres i takie mega ciśnienie na ciąże. My też
                na początku myśleliśmy o trzech podejściach do iui i tak też radził
                lekarz, choć ciągle pamiętam, gdy po pierwszych badaniach od razu
                powiedział, że tylko imsi ma sens. Już wtedy wiedziałam, że dr
                zdrowo przesadził. Bo bądź co bądź już raz nam się udało, a po
                drugie ani u mnie ani u męża nie było nic takiego co przekreślałoby
                szanse na naturalną ciąże. Co super wytłumaczył nam jeden lekarz. A
                staraliśmy się raptem 8 czy 9 miesięcy od zabiegu więc mieściliśmy
                się w normach, tyle tylko, że ja psychicznie nie dawałam rady.
                Ale nie chcę już tego wspominać. Idę się położyćsmile Do następnego
                razusmile
                • cheritka Re: i po wizycie:) 03.03.09, 15:41
                  Witam
                  Czekałam na twoje wieści.
                  Bardzo się cieszę, że wszystko w porządku i ze będziecie mogli
                  zaczynać od razu.
                  A ,w którym dniu cyklu jesteś?
                  Moze, ja będę miała transfer, a ty IUI i razem będziemy testowały smile
                  • magdadd Re: i po wizycie:) 03.03.09, 16:08
                    Cheritko teraz mam 27dc a przeważnie cykle mam 30-32 dniowe. Teraz czekam na
                    okres, ale po laparoskopii to może się spóźnić. Cheritko a Ty który masz dzień
                    cyklu?
                    Teraz ja trzymam kciuki za Twoją wizytę Cheritkosmile bo to już nie długo. Cheritko
                    a na tej wizycie to macie monitoring i ustalanie terminu punkcji?
                    Cheritko mam pytanie czy przed iui robią badanie nasienie pod kątem
                    bakteriologicznym czy tylko jakieś ogólne? Przed iui podali Wam jakie wyszły
                    parametry nasienia?
                    Anetko już Cie nie wyciągam z łóżka, leż sobie spokojnie i odpoczywajsmile Życzę Ci
                    dużo spokoju i zdrówka!
                    • cheritka Re: i po wizycie:) 03.03.09, 16:48
                      Wiesz co, chyba jednak będziemy razem testowały smile Ja też dzisiaj
                      mam 27dc i cykle mam, tak jak twoje ok 31 dni.
                      Więc liczę na to, że w niedzielę dostanę @ a od 2dc , czyli w
                      poniedziałek zacznę zastrzyki do stymulacji. Napewno na monitoring,
                      będę jeździć co dwa dni i już sie boję co powiem w pracy. W trakcie
                      napewno się dowiem kiedy będę miała punkcję.
                      W czasie IUI jak mąż oddawał nasienie to określają tylko ilość ale
                      już tych oczyszczonych po wirówce, a takze szybkość w ruchu A, i nic
                      więcej, dlatego też na ostatniej wizycie przed in vitro robiliśmy
                      cały komplet badań nasienia.
                      Jak robił mi pierwszą IUI dr.Manka to nie podał mi parametrów
                      nasienia, ale jak się upomnisz to napewno ci powie jakie są.
                      A przy drugiej dr. Tomanek podał mi przed IUI jakie są parametry i
                      nawet pokazał mi próbkę z wiesz czym.
                      • magdadd Re: i po wizycie:) 03.03.09, 17:01
                        Cheritko to fajnie by było jakbyśmy razem czekały na wyniksmile Oby tak było, tylko
                        żebym okres dostała w terminie. A ja od 2 dc mam brać clo, czyli razem będziemy
                        sobie coś aplikowały w podobnym czasiesmile Ja w sumie mam jeszcze zastrzyki po
                        laparo, jeszcze 8 sztuksad
                        Co do pracy to ja idę w piątek po prawie 3 tygodniowym L4, a i jak już sobie
                        pomyśle jak każdy będzie pytał co mi było to mnie skręcasad A pewnie jeszcze nie
                        raz będę się musiała zwalniać.
                        Cheritko a Twój mąż jak robił wcześniej badanie nasienia w Provicie to posiew
                        bakteriologiczny też? Bo mój mąż też u nich robił niby calkowite badanie czyli
                        ilość, morfologia i te ruchy A, B, C, D, ilość żywych i leukocyty. Nie wiem czy
                        coś jeszcze miał dostać, bo odbierał wyniki zaraz na drugi dzień, a na stronie
                        kliniki przeczytałam że wyniki badania ogólnego odbiera się w ten sam dzien po 3
                        godzinach a za tydzień wyniki posiewu. I już w sumie nie wiem czy on czegoś nie
                        odebrał, ale chyba by powiedzieli że coś jest nie odebrane albo tego nie
                        sprawdzają? Może pamiętasz jak Twój mąż odbierał wyniki, czy oddzielnie miał
                        posiew podany? Sama już nie wiem, a chciałabym go jeszcze raz wysłać na takie
                        badanie tak dla sprawdzenia.
                        • cheritka Re: i po wizycie:) 03.03.09, 17:33
                          Na posiew oddaje się próbkę do "Śląskiego Laboratoratorium
                          Analitycznego". W Provicie dostajesz próbkę ze spermą i idziesz z
                          tym na dół, tam się też za to płaci, a wyniki są po tygodniu.
                          Jezeli nie byłaś z próbką w laboratorium to znaczy ze nie mieliście
                          robionego posiewu. U nas wyszło wszystko ok. bez bakteri.
                          A miałaś robione badanie na chlamydię?
                          • magdadd Re: i po wizycie:) 03.03.09, 18:29
                            I już wszystko jasne, mój mąż oddawał tą próbke panią w recepcji, bo tak mu
                            kazały i powiedziały mu, że za 3 godziny może odebrać wynik. Wyślę go na badania
                            jeszcze raz i tym razem razem z posiewem.
                            Wczoraj na wizycie lekarz pobierał mi wymaz do badania na chlamydię i wyniki w
                            piątek lub w poniedziałek. Mamy dzwonić.
                            Ty też badałaś chlamydie w Provicie??
                            • cheritka Re: i po wizycie:) 03.03.09, 18:40
                              No właśnie to było moje pierwsze badanie bo pani dr. powiedziała ,ze
                              nie zaczyna leczyć, jak nie wie, czy nie mam tej bakteri.
                              Podobno słyszałam ,że bardzo często chlamydia jest przyczyną
                              poronień.
                              A twój mąż też robił badanie na chlamydie?
                              • bettyto Re: i po wizycie:) 04.03.09, 10:33
                                cześć dziewczyny widze że wszystkie będziemy starać się w jednakowym
                                czasie ja też zaczynam stymulacje na przyszły tydzień.Cheritka czym
                                ty będziesz stymulowana?
                                • magdadd Re: i po wizycie:) 04.03.09, 12:16
                                  Cheritko nam lekarz też powiedział, że nie robi inseminacji bez sprawdzenia czy
                                  nie ma chlamydii. Wiem, że może być przyczyną poronień. Więc u nas mogło to byc
                                  przyczyna, bo miałam zrosty a lekarz mówił że często przebyta chlamydia się tym
                                  charakteryzuje. A na jajnikach czy jajowodach nie wiedział żadnych przebytych
                                  zapaleń czy infekcji. W sumie ja takich rzeczy nie miałam, ale kto wie mogło to
                                  przebiegać bezobjawowo, może miałam a nie wiem. Mąż nie był badany pod tym
                                  kierunkiem, bo jak u mnie wyjdzie to on i tak będzie leczony. To jest
                                  przenoszone drogą płciową więc wystarczy że jedno ma to znaczy że drugie też.
                                  Ale chyba sama od siebie na to go wyśle. Dziś ma się umawiać na badanie nasienia
                                  razem z posiewem, tym razemsmile
                                  Ja coś czuje, że ten okres mi się przesunie i zacznę przygotowania później od
                                  Was ale będę Wam dziewczyny kibicować. Myślę, że marzec będzie szczęśliwysmile
                                  Zresztą uważam, że z Waszymi wynikami macie bardzo duuuuuuże szanse na sukces.
                                  Pozdrawiam i trzymam za wszystkie kciukismile
                                  • cheritka Re: i po wizycie:) 04.03.09, 17:27
                                    Dziewczyny, przed IMSI musiałam zrobić kilkanaście badań z krwi,
                                    między innymi morfologie z krzepnięciem.
                                    Jak odebrałam wyniki to doznałam szoku, wszystkie wyniki dotyczące
                                    czerwonych krwinek są ponizej normy. Nawet dostałam je podkreślone i
                                    z przekazem do lekarza. Boję się, ze to może być jakaś anemia i że
                                    to pokrzyżuje moje IMSI.
                                    Jak na szpilkach, czekam na piątkową wizytę.
                                • cheritka ..... do bettyto 04.03.09, 17:08
                                  No to fajnie że będzie nas więcej, będzie rażniej.
                                  Ja będę stymulowana Gonalem, Menopurem i Encortonem od 2dc, a reszty
                                  się dowiem już w czasie stymulacji.
                                  A ty wiesz juz czym będziesz stymulowana?
                                  • bettyto Re: ..... do bettyto 06.03.09, 08:30
                                    Witam, trochę się przejełam,dziewczyna napisała mi otakim samym
                                    problemie jak ja że udało się jej za 5 razem szok.. ja narazie biore
                                    zastrzyki diphereline już piąty dzień od wtorku zmiana ale jeszcze
                                    nie wiem jakie tylko tyle że będę wbijać trzy razy dziennie.Cały
                                    koszt do stymulacji ma wynieść 2000zł. Czekam od Ciebie na wieści,bo
                                    masz wizyte w prowicie,może przy tych monitoringach sie tam
                                    spotkamy. Jeśli możesz napisać skąd dojezdżasz? ja z bielska-białej
                                    pozdrawiam Beata
                                    • magdadd Cheritko:) 06.03.09, 16:07
                                      Trzymam kciuki za dzisiejszą wizytęsmile Daj nam znać co ustaliliście i kiedy
                                      zaczynacie. Pozdrawiam, pa.
                                      • Gość: Anetka Re: Cheritko:) IP: *.stk.vectranet.pl 08.03.09, 18:47
                                        ja tez czekam na wiesci od Ciebie Cheritko, daj znac co i jak po
                                        wizycie i co z Twoimi wynikami z krwi. Pozdrawiam(y).
                                        • magdadd Re: Cheritko ..... 08.03.09, 22:08
                                          co u Ciebie? Pozdrawiam.
                                          • Gość: Anetka Re: Cheritko ..... IP: *.stk.vectranet.pl 10.03.09, 18:48
                                            ciekawe co sie dzieje z Nasza Cheritka, mam nadzieje, ze nie siedzi
                                            od 06/03/2009 w Proviciesmile Jakby co to ja jutro tam bede to moge Jej
                                            poszukacsmile A tak serio to wlasnie jutro mam kolejna wizyte, tylko o
                                            tak poznej godzinie, ze az zla jestem, ze czlowiek musi tam jechac
                                            iles km, placi 140 zeta za wizyte i jeszcze musi sie po nocy bujac.
                                            To kolejny argument za tym, zeby zaczac chodzic do ginka w swoim
                                            miescie, tak jak wczesniej planowalam. Tylko poki co jakos nie moge
                                            sie jeszcze zdecydowac. Wczesniej myslalam o koncu I trymestru,
                                            teraz planuje do polowy ciazy, czyli do 20 tc. A jak bedzie to
                                            zobacze.
                                            No i tradycyjnie prosze Was o trzymanie kciukow, a w czwartek Wam
                                            napisze co po wizyciesmile
                                            Pozdrawiam(y) serdecznie.
                                            • magdadd Re: Cheritko ..... 10.03.09, 19:42
                                              Anetko poszukaj konieczniesmile Ja tu codziennie zaglądam i szukam wieści od
                                              Cheritki a tu nicsad Cheritko odezwij się.
                                              Anetko to teraz trzymamy kciuki za Waszą wizytęsmile Na pewno będzie dobrze. Z tą
                                              zmianą lekarza to Cie rozumię, trudna decyzja. Bo ten z Provity zna od początku
                                              Waszą sytuację, ma duże doświadczenie ale taki lekarz z poza kliniki też na
                                              pewno ma dużo wiedzę i wcale nie musi być gorszy. Poza tym ciąża przebiega
                                              prawidłowo więc można choćby ze względu na wygodę zmienić na lekarza z okolicy.
                                              Anetko na pewno zdecydujesz dobrzesmile
                                              U nas narazie cisza, czekam na okres ale tak na spokojnie bez nerwówki. Męża
                                              wysłałam na posiew nasienie i czekamy na wyniki do czwartku, jeszcze swojej
                                              chlamydii nie odebrałam. Jakoś dziwnie mi się nie śpieszy. Ja nawet dziś poszłam
                                              do laryngologa, żeby zobaczył moje migdały czy aby tam nic nie ma (mam
                                              powiększone i często boli mnie gardło) tak na wszelki wypadek. Mąż się śmieje i
                                              mówi że wymyślamsmile Ale co tam, mówie mu że i tak wszystkiego nie da się
                                              sprawdzić to choćby sprawdzę to co się da dość łatwo.
                                              Dona a co u Ciebie?? Dziewczyny jak Wasze przygotowania do IMSI??
    • cheritka ): 10.03.09, 21:10
      Ach dziewczyny, wszystko nie tak jak miało być.
      Przepraszam, ze dopiero dzisiaj piszę, ale nie było mnie przez
      weekend w domu i laptopa też nie brałam.

      A więc od początku
      W piątek byłam na wizycie w Provicie, ale przed wizytą coś mnie
      natchnęło i zrobiłam test ciążowy, jakoś mi tak dziwnie było brzuch
      mnie pobolewał, a okres miałam dostać dopiero w niedzielę.
      I okazało się ze na teście druga bardzo słaba kreska, pokazałam ją
      dr. i powiedziała ze mam zaraz lecieć na dół do labo. i zrobić betę.
      beta była 38, więc miałam ją powtórzyć w poniedziałek, czyli
      wczoraj, no i zrobiłam i była już 29.
      Tak więc wszystko się poprzestawiało, wyszła z tego ciąża
      biochemiczna i odstawiłam luteinę i teraz czekam na okres , no i jak
      widzicie wszystko znowu przesunęło się o miesiąc.
      Dziwne to wszystko, przez pięć lat nie byłam w ciąży, a teraz takie
      cyrki wychodzą, tak jakby tak musiało być, żeby nie podchodzić do
      tego invitro, już sama nie wiem co o tym myśleć sad
      Sory, ze tak smucę. sad
      • cheritka Re: :) 11.03.09, 11:13
        Wiecie co, jeszcze nigdy nie bolały mnie tak mocno piersi jak przez
        ostatnie pare dni, ale dzisiaj już przeszło.
        ....Anetko, u ciebie na początku też był taki ból?
        • cheritka Re: :) 11.03.09, 11:23
          A i jeszcze jedno, pierwszy raz w zeszłym cyklu łykałam oeparol na
          śluz i używałam żelu pre-seed, tak pomyślałam ze nie zaszkodzi to
          brać, bo ja nie mam własnego śluzu wogule, kiedyś wspomniałam o tym
          ze niemam śluzu p.dr. a ona powiedziała tylko - "zauważyłam" i nic
          więcej mi na to nie poradziła. Ja myślę, ze w tym też, moze być
          problem, bo nie dość tego ze plemniki marne to jeszcze nie mają się
          jak poruszać.
          • cheritka Re: :) 11.03.09, 11:24
            to chyba wyczerpałam limit postów smile smile smile
            • Gość: Anetka Re: :) IP: *.stk.vectranet.pl 11.03.09, 17:24
              Cheritko, kurcze no w szoku z Toba jestem. Co znaczy ciaza
              biochemiczna? Ze jest poza macica? Kiedy zaczelam czytac Twoj watek
              i napisalas o bladej kresce to az mi serce zaczelo szybciej bic.
              Dlaczego beta spada?? Czy lekarz powiedzial cos wiecej?
              Cheritko, jesli chodzi o oeparol to ja swego czasu tez go bralam.
              Wtedy kiedy staralam sie o pierwsza ciaze. Mysle, ze nie zaszkodzi a
              pomoc moze. No a co z Twoim imsi teraz? Myslisz, ze w nastepnym
              cyklu bedzie mozna juz do tego podejsc? A moze jeszcze mozna cos
              zadzialac na ta spadajaca bete? Tak bardzo Ci zycze by wreszcie sie
              udalo. Obiecalam Wam, ze niebawem bedziemy wszystkie w ciazy i
              bedziemy sobie tu poruszac tematy ciazowe i tak bedzie. To tylko
              kwestia czasu. A jesli chodzi o bol piersi to u mnie pojawil sie on
              od momentu gdy zaczelam brac duphaston a wiec wtedy gdy mialam juz
              pelna swiadomosc swojej ciazy. Po jakims czasie organizm do dupka
              sie przyzwyczail i piersi przestaly bolec. Mysle, ze ten bol byl u
              Ciebie spowodowany wzrostem progesteronu, ktory utrzymuje ciaze.
              Madziu, dzieki za kciuki. Jutro sie odezwe. Trzymajcie sie
              Dziewczyny.
              • Gość: Anetka Re: :) IP: *.stk.vectranet.pl 12.03.09, 10:04
                Witajcie, na razie powiedziałam tylko Rodzicom i Siostrze, a teraz
                piszę Wam: ten mały człowieczek, który pomieszkuje sobie w moim
                brzuchu to mały mężczyznasmile Będziemy mieć syna. Choć po cichu
                liczyliśmy na dziewczynkę, nawet już imię mieliśmy dla dziewczynki
                wybrane, ale okazało się, że owocem naszej miłości jest malutki
                chłopczyksmile Waży 240 gram. Wczoraj lekarz zrobił iście
                pornograficzną sesję usgsmile Na czterech z pięciu zdjęć mamy
                uwidocznione klejnoty Naszego malcasmile
                A poza tym nadal jestem na L4 i pewnie już do końca ciąży na L4
                pozostanę. Nie muszę już leżeć plackiem tak jak do tej pory, ale
                generalnie mam prowadzić oszczędny tryb życia. Nic nie dźwigać, nie
                przemęczać się, dużo odpoczywać itd.
                To tyle u mnie.
                Cheritko odezwij się i napisz co u Ciebie i jak się czujesz?
                Pozdrawiam(y) Wassmile
                • magdadd Re: :) 12.03.09, 17:32
                  Chertiko bardzo mi przykro, że tak się stało. Jak pisałaś o becie to pomyślałam
                  sobie super udało Wam się i to bez imsi. Ja za drugim razem też prawdopodobnie
                  miałam ciąże biochemiczną, beta pierwszy raz 31, na usg nic nie widac a później
                  spadek bety. Cheritko życzę Ci aby wszsytko było dobrze. Do imsi możecie
                  podchodzić teraz, czy musicie jeden cykl odczekac?? Oby nie, niech Wam się jak
                  najszybciej uda. Cheritko zyczę Ci tego z całego serca! Napisz czy coś się
                  wyjaśniło.

                  Anetko gratulujemy synkasmile Odpoczywaj, leniuchuj ile się da bo później już tak
                  nie będziesmile
                  Pozdrawiam, Cheritko trzymam mocno kciuki za Ciebie.
                  • cheritka Re: :) 12.03.09, 18:47
                    Witam
                    Nie rozmawiałam narazie z dr. ale umówię się na wizytę dopiero jak
                    dostanę @. Ten cykl odpuszczam, boję się odrazu te hormony pakować.
                    Zaczniemy znowu podchodzić w nowym cyklu, czyli dopiero za miesiąc.

                    Jak fajnie Anetko ze już wiecie kto tam u ciebie mieszka, wy
                    myślicie o dziewczynce, a ja to bym chciała chłopaczka, u nas same
                    dziewczynki smile

                    A jak tam u ciebie magdadd
                    Bierzesz już jakieś tabletki przed IUI, dostałaś już miesiączkę,
                    albo dalej czekasz ??
                    • cheritka Re: :) 12.03.09, 21:11
                      magdadd
                      Jak długo czekałaś na okres po c.biochemicznej, którego dnia cyklu
                      dostałaś, ja dzisiaj mam 36dc i nie czuję się na @.
                      żeby nie było coś nie tak.
                    • magdadd Re: :) 12.03.09, 21:22
                      Cheritko na pewno masz rację z tym poczekaniem przez jednen miesiąc. Niech
                      organizm trochę odpocznie. Szybko minie miesiąc a później to już tylko będzie
                      dobrze i uda Wam się, zobaczysz.
                      Ja dziś dostałam miesiączkę a od jutro łykam clo, w piątek mam wizytę z usg żeby
                      zobaczyć jak reaguje na clo. No i zobaczymy co dalej. Ja cały czas zastanawiam
                      się czy w tym miesiącu podchodzić do iui, cały czas się bardzo boję i trochę
                      chciałabym odpocząć od tych wszystkich lekarzy, szpitali, wizyt i w ogóle. Z
                      drugiej strony znów bardzo bym chciała aby się udało, ale się boję.... No i
                      kółko się zamykasad Mój mąż bardzo chce abyśmy teraz podeszliśmy do iui. Więc
                      zobaczymy, będę pisać do zdecydowaliśmy.
                      Pozdrawiam.
                      • bettyto Re: :) 13.03.09, 15:55
                        Cześć dziewczyny.Cheritko bardzo mi przykro nie wiem co napisać ale
                        trzymam za Ciebie kciuki będzie dobrze.Ja nigdy nie byłam w ciąży to
                        niewiem jak boli taka utrata,DLATEGO BOJE SIĘ TEGO INVITRO ale jak
                        nie podejde to naturalnie nie mam szans.Biore już teraz zastrzyki te
                        na stymulacje narazie jest ok. pozdrawiam
                        • Gość: cheritka Re: :) IP: 78.31.136.* 13.03.09, 17:46
                          Witam
                          Właśnie myślałam o ciebie, jak idzie ci stymulacja?, kiedy
                          podgladanko ? ile jajeczek wyprodukowałaś?? Wiesz juz coś.?
                          Pozdrawiam

                          Właśnie dostałam okres, ciesze się ze zaczynam już nowy cykl. smile

                          Ciepłego wieczorku życzę, bo u mnie śniezek pada smile
                          • bettyto Re: :) 13.03.09, 19:33
                            cześć już się stymuluje gonal, merional, encorton,wieczorem wbijam
                            sobie zastrzyki jest całkiem dobrze,a tak się bałam tych igieł.rano
                            17tj wtorek mam zrobić estriadol a w południe jestem umówiona z drM
                            na podglądanko i się dowiem czy dalej zastrzyki czy koniec
                            stymulacji i oczywiście ile jajeczek wyprodukowałam jak wszystko
                            będzie ok to punkcja 23 marca tak narazie to domnie jeszcze wszystko
                            nie dociera ale staram się myślec pozytywnie,kilka dni temu miałam
                            jakiegoś doła,ale przeszło, pragne być mamą i nią bedę nie dam
                            sie.Cheritka bedziesz podchodzić z nowym cyklem do invitro, czy
                            odpuścisz sobie i w następnym?.Serdecznie CIE pozdrawiam
                            • Gość: Karolina Re: :) IP: 95.160.253.* 13.03.09, 19:51
                              Witam wszystkich bardzo serdecznie.Chcialam napisac wam ze ja
                              rowniez leczylam sie w Provicie.I jestem bardzo zadowolona bo udalo
                              sie jestem w ciazy po in vitro imsi z blizniakami leczylam sie u
                              pani dr Biernat.Pisze to zeby dac wam jeszcze wiecej wiary w to ze
                              naprawde sie udaje i ja wam tego zycze.smile))
                              • przyszla_mamuska Re: :) 13.03.09, 20:11
                                Karolina, to cudownie. wlałaś we mnie dużo wiary bo ja 20 marca
                                wybieram sie do dr Biernat na pierwszą wizytę. zmieniliśmy dr
                                Orlińskiego bo nam nie pasi jak z nami rozmawia...
                                o pani dr Biernat czytałam same dobre opinie i mam nadzieję że ona
                                nam pomoże.
                                Jakoś dziwnie mam czutkę od jakiegoś czasu że jak się uda to też
                                będę mieć bliźniaki big_grin:big_grin
                                w zeszłym roku 2 sierpnia nad naszym domem latały 2 bociany wink

                                bettyto: ja niebawem też zaczynam drogę przez którą ty teraz
                                przechodzisz... a co do zastrzyków w brzuch, to faktycznie nie jest
                                to dramat. ja w lipcu miałam wypadek samochodowy i potem dostałam te
                                przeciwzakrzepowe zastrzyki w brzuch... pierwszy to był dramat - jak
                                sobie samemu wbić iglę haha ale potem nie robiło to na mnie żadnego
                                wrażenia smile
                                wszystko do przeżycia no nie?? smile

                                cheritka - czytam i nie wierzę... tak strasznie mi przykro sad((
                                ale nie denerwuj się. zobaczysz że wszystko się poukłada.
                                wszystkie będziemy mamuśkami, jeszcze zatęsknimy za bezstresowo
                                przespaną nocą wink

                                trzymajmy się dziewczyny i pamiętajcie:
                                "co nas nie zabije, to nas wzmocni..."
                                nie my jedyne na całym świecie... DAAAAAAAMYYYYYYY RAAAAAADĘ smile
                            • cheritka Re: :) 14.03.09, 16:04
                              Witam
                              .....Bettyto, jestem dzsiaj w 2dc i odpuszczam ten cykl.
                              Umówiłam się do Provity 23marca na podglad czy wszystko się
                              wyczyściło i od przyszłego cyklu chcę zacząć stymulację do IMSI.

                              Teraz dziewczyny ja liczę na was i czekam na same dobre wieści.
                              Napisz, jak już coś się dowiesz po wizycie.

                              ........Magdadd jak tam samopoczucie po CLO, ile bierzesz tabletek
                              dziennie.

                              ....... przyszla_mamuska. Jak już napewno czytałaś, ja tez leczę
                              się u pani dr. Jak byłam u niej na ostatniej wizycie i pokazałam jej
                              test ciazowy z 2 kreskami to naprawdę szczerze się ucieszyła, kazała
                              mi dzwonić do siebie, jaka była beta. I powiedziała, ze jeżeli by ta
                              ciaza wypaliła to mam spalić wszystkie te kartki, które dostałam
                              przed stymulacją do IMSI. No, ale że potoczyło się tak ,jak się
                              potoczyło to karteczki zachowię ponieważ mi się przydają juz w
                              przyszłym miesiacu. Napisz jakie wrazenie zrobiła na ciebie p.dr. i
                              jaki jest u was problem, że myslicie o in vitro.

                              ........Anetko pamiętam o was smile smile smile smile

                              Pozdrawiam was wszystkie i miłego weekendu zyczę
                              Pa Pa


                              • przyszla_mamuska Re: :) 14.03.09, 19:20
                                napiszę po wizycie jak tam pani dr smile

                                co do naszego in vitro to krótka piłka - mąż po operacji żylaków
                                wyniki ma jeszcze gorsze i nie ma na co czekać bo tylko można w
                                depresję wpaść.
                                jakby było mało ja mam lewy jajowód niedrożny, ale w sumie w całej
                                tej sytuacji nawet gdyby był drożny, to nic by mi to nie pomogło sad

                                robiliście badania genetyczne??
                              • Gość: Karlos Re: :) IP: *.eimperium.pl 14.03.09, 22:14
                                |Witajcie!
                                Czytam was od dłuższego czasu, dziś postanowiłam dołączyć...Mam PCO, staramy się
                                o 2 dziecko od lipca chyba. Byłam juz na 1 wizycie w Provicie u dr, Orlińskiego,
                                w poniedziałek kolejna. Stymuluje się clo +metformax i mam usg, czy coś rośnie.
                                Obawiam się, że nie, bo już miałam stymulację u mojej ginki i nic się nie podziało.
                                Pozdrawiam wszystkie dziewczyny!
                                • magdadd Re: :) 15.03.09, 10:43
                                  Witam. Widzę że pojawiły się nowe dziewczyny, serdecznie witamysmile Cheritko ja
                                  biorę raz dziennie clo i jak na razie żadnych objawów negatywnych nie odczuwam,
                                  mam brać do 6 dnia cyklu. A w piątek jade na usg no i dowiemy się co dalej.
                                  Cheritko a Ty już nie długo też zaczniesz przygotowania do imsi, miesiąc zleci
                                  jak nic.
                                  Bettytko a Ty jak samopoczucie po zastrzykach? Ile masz ich brać?
                                  Karlos ja przygotowuje się do iui i biorę clo od 2 do 6 dc. A Wy naturalnie się
                                  staracie?
                                  DZiewczyny życzę Wam wszystkim aby się udało i to jak najszybciej. Pozdrawiam i
                                  miłej niedzieli życzę.
                                  • Gość: Karlos Re: :) IP: *.eimperium.pl 15.03.09, 15:26
                                    Hej,
                                    Na razie naturalnie, chociaż to też nie jest takie proste, bo z mężem widuję się
                                    tylko w weekendy.
                                    Po clo też się czułam w miarę, chociaż brałam 2 tabletki, gorzej z
                                    przyzwyczajeniem do metformaxu, czuję się jakbym cały czas na kacu byławink
                                    pozdrawiam!
    • cheritka Witajcie 15.03.09, 15:29
      Fajnie dziewczyny, ze jest tu nas coraz więcej, piszcie
      systematycznie co tam u was się dzieje, ja narazie podczytuje , ale
      za niedługo znowu wkroczę do akcji.
      Pozdrawiam
      • cheritka Re: Witajcie 15.03.09, 15:34
        magdadd
        w którym dniu cyklu jesteś?? jedziemy razem???
        ja w 3dc
        • magdadd Re: Witajcie 15.03.09, 18:07
          Cheritko u mnie 4 dc, więc bardzo podobniesmile
          P.S. W poprzednim poście mialo być Bettyto a nie jak ja przekręciłamsad Bettyto
          bardzo przepraszam za przekręcenie, dopiero teraz zauważyłam że przekręciłam.
          Przepraszam.
          • bettyto Re: Witajcie 16.03.09, 15:43
            cześć dziewczyny. Dzisij będzie 6 dzień brania zastrzyków,i tak się
            zastanawiam dlaczego mnie jeszcze jajniki nie bolą,może za
            wcześnie,a może nic nie wychodowałam,aż się boję.Jutro się
            dowiem.będzie to dla mnie chwila prawdy. POZDRAWIAM BEATA
            • cheritka Re: Witajcie 16.03.09, 20:14
              Nic się nie bój, to jeszcze za wcześnie, dziewczyny piszą, ze
              dopiero zaczyna ich pobolewać, pod sam koniec stymulacji.
              Napisz co tam po wizycie. Będę czekać na wieści. I trzymam kciuki za
              pęcherzyki.
              Smutno mi sad ze nie mogę równo z toba się stymulować, juz byłabym na
              tym samym etapie co Ty, a tak muszę jeszcze tyle czekać. sad
              • Gość: karlos Re: Witajcie IP: *.eimperium.pl 16.03.09, 22:06
                Hej!
                Ja właśnie wróciłam z Provity w kiepskim nastroju. Niestety nie urosło żadne
                jajkosad Dostałam skierowanie na laparoskopię. Może któraś z was robiła gdzieś,
                gdzie było w porządku i może polecić? Ile po laparo zostaje sie w szpitalu?
                Pozdrawiam
                • przyszla_mamuska Re: Witajcie 17.03.09, 09:08
                  mój mąż miał laparo i w szitalu był 3 dni jakoś.
              • bettyto Re: Witajcie 17.03.09, 14:22
                Cheritko jest beznadziejnie,cały czas becze potwierdziły się drM
                moje jajniki są do d.... jest kilka jajeczek tylko że estridol za
                niski, bo tylko 50,a powinien być ponad 200 co oznacza że mogą być
                niepełnowartościowe dostałam następną dawke zastrzyków jak w piątek
                podrośnie estridol to punkcja w niedziele. Po wyrazie twarzy u dr
                widziąlam że jest nieciekawie.Nie wierze że będzie dobrze,jest mi
                ciężko,napisze co dalej po wizycie w piątek.prosze Cie trzymaj za
                mnie kcciuki.pozrawiam
                • magdadd Re: Witajcie 17.03.09, 19:08
                  Witam dziewczyny. Karlos co do laparoskopii to ja miałam ją 18 lutego, czyli
                  calkiem niedawno. Ja miałam robioną w Siemianowicach Śląskich. Do szpitala
                  przyjęli mnie w poniedzialek, w środe mialam zabieg a w czwartek wypisali do
                  domu. To na prawdę nie jest nic strasznego, a dużo może wyjaśnić. Jeśli masz
                  jakieś pytania to pisz, chętnie odpowiem.
                  Chertiko a Ty nic się nie martw, czas szybko mija zobaczysz. A w tym cyklu
                  staracie się naturalnie czy odpuszczacie?
                  Bettyto trzymam kciuki za estradiol, aby ładnie urósł.
                  Mnie dziewczyny zlapalo przeziębienie, no i lezę. Chodze do pracy, bo już za
                  dłuż tego l4 a po pracy leże i faszeruję sie tabletkami. Oby tylko mi minęło
                  szybko, w piątek mam wizytę i zobaczymy na usg jak podziałało clo.
                  Pozdrawiam serdecznie i za wszystkie trzymam kciuki.
                  • Gość: Karlos Re: Witajcie IP: *.eimperium.pl 17.03.09, 20:41
                    Hej,
                    dzięki za informacje. Ja zostałam skierowana do doktora Stojko i do prywatnego
                    szpitala Nowmed w ochojcu. Czy słyszałyście jakieś opinie na ten temat?Zabieg ma
                    być po południu i wypis już wieczorem tego samego dnia.
                  • cheritka do magdadd 18.03.09, 12:44
                    Cześć
                    Magdadd W piątek masz 9dc, dlaczego tak szybko chodzisz na
                    podglądanko, mi dr powiedziała ze dopiero od 11dc. A w którym dniu
                    cyklu masz owulację.
                    Ja w poniedziałek będę miała, 11dc a chciałam isć 13dc tylko ze pani
                    dr. wzięła sobie urlop i będzie tylko w poniedziałek.
                    Z tym naturalnym staraniem to raczej nic nie będzie w tym miesiacu,
                    ponieważ watpię czy będzie mi jakiś pecherzyk rósł naturalnie, no
                    ale wszystko sia dowiem w poniedziałek.
                    Napisz po wizycie co tam naprodukowałaś smilesmilesmilesmilesmilesmile
                • cheritka do bettyto 18.03.09, 12:34
                  Bardzo mi przykro, ale nie mozesz się już zamartwiać, wszystko
                  wyjdzie na następnej wizycie, wtedy dowiecie się dokładnie co i jak.
                  Człowiek tyle musi znieść, zastrzyki, badania i wogóle a później
                  zawsze pod górkę. Szkoda że kobieta nie moze mieć owulacji parę razy
                  w miesiącu, wtedy wszystko szło by duzo szybciej. Ja chodzę juz do
                  Provity od sierpnia 2008 , a wydaje mi się to wiecznościa.
                  Bettyto Trzymaj się!
                  Będę myśleć i czekać na wiadomości !!
                  a skad jesteś? musisz dojezdzać do Provity ?
                  • Gość: Anetka Re: Dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 18.03.09, 12:54
                    chciałam sie tylko odezwać, powiedzieć, że podczytuję Was cały czas
                    i że za wszystkie Was razem i każdą z osobna mocno trzymam kciuki.
                    To przykre, że kobiety muszą przechodzić tak długą i kretą drogę po
                    swoje szczęście. Podczas gdy inni mają go w nadmiarze i wcale tego
                    nie doceniają.
                    Madziu, kuruj się szybciutko, bo jeśli w piatek okaże się, że
                    wyhodowałaś piękne jajeczka to trzeba będzie działaćsmile
                    Cheritko, musisz przeczekac ten jeden miesiąc. Wierzę, że masz dość,
                    ale dasz radę. Dla dobra sprawy tak trzeba.
                    Betty - niech estriadol pięknie do piątku urośnie.
                    Trzymam kciuki Dziewczyny za Wasze wyniki, wizyty i za szybkie
                    zaciążenie.
                    Pozdrawiam(y) serdecznie.
                    • Gość: BASIA Re: Dziewczyny IP: *.nat.rev.ndi.net.pl 18.03.09, 19:02
                      dziewczyny ja jestem po wizycie u nowej pani Dr (Biernat Provita) i
                      jestem pełna opytmizmu powiedziała ze 90 % z PCO zachodzi w ciąże i
                      mam sie nie martwic bo pewnie zajde powiedziała mi ze etapyt w
                      leczeniu sa nastepujace najpierw badania (hormony +
                      bakteriologiczne) pozniej podaje sie clo jeżeli nie ma reakcji jak u
                      mnie to powinno sie podac clo z encortonem (steryd) 1 cykl jak nie
                      ma reakcji to albo laparoskopia albo genotropiny Powiedziala ze
                      lekarze w polsce zapisuje laparoskopie bo za darmo a genotropiny sa
                      ponoc b. drogie Powiedziala mi tez ze lekarz nie powinnien mi
                      zapisywac Diany 35 bo przeciez nie mam TYLKO owu a to mozna wywolac
                      innymi lekami (wczesniejszy mi zapisał crying) Wkurzam sie ze stracilam
                      caly rok niby u dobrego lekarza ale wiem ze moglabym byc juz w ciazy
                      I jak tu nie skakac z radosci
                      • przyszla_mamuska Re: Dziewczyny do Basi 18.03.09, 19:59
                        Basiu, bardzo się cieszę. doskonale wiem jak miło wrócić od lekarza
                        z dobrymi wieściami no i po odpowiednim podejściu lekarza.
                        Cieszę się x 2 bo w piątek idę pierwszy raz do dr Biernat,a z tego
                        co piszesz to fajna lekarka smile
                        Mam nadzieję, że w piątek i ja od niej wyjdę weselsza i z większą
                        wiarą.
                        pozdrawiam
                        • magdadd hej 18.03.09, 21:07
                          Cheritko lekarz kazał nam przyjść miedzy 9 a 12 dniem cyklu, a że 10 i 11 wypada
                          w weekend a 12 lekarza nie ma, no to został 9 dc. Zależało mi żeby iść na to
                          pierwsze podglądanie co tam urosło do dr M., żeby nie musieć od początku
                          tłumaczyć całą naszą historię innemu lekarzowi. A w następnym tygodniu to jak
                          będzie trzeba to już pójdziemy do obojętnie jakiego lekarza, jak nie będzie
                          możliwości do dr M. Zobaczymy jak to będzie.
                          Cheritko a ile wizyt miałaś przed iui?
                          Cheritko może warto też spróbować w tym cyklu chyba że lekarz kazał Wam
                          poczekać, aby organizm się zregenerował i hormony wróciły do normy?
                          Anetko, jakoś mi się udało pozbyć gorączki w jeden dzień i prawie przeziębienie
                          minęło. Anetko a jak Ty się czujesz? Odpoczywasz w domu? Życzę Ci wszystkiego
                          dobrego i trzymam kciukismile A kiedy masz wizytę?
                          DZiewczyny wszystkim życzę spełnienia marzeń i mocno za to trzymam kciuki!
                          • cheritka Re: hej 19.03.09, 17:34
                            Magdadd
                            to tak samo jak ja, tez bym lepiej chciała iść w 13dc, wtedy, juz
                            bym wiedziała na czym stoję.
                            A do IUI, miałam jeden raz usg w 12dc, a później przed samym IUI .


                            Anetko
                            Dobrze że sie odzywasz, chociaz wiemy ze wszystko ok. Pozdrawiam
                            was smilesmilesmile
                            • magdadd po usg...... 20.03.09, 19:26
                              Witam. Byłam dzisiaj na usg w Provicie, by podejrzeć co tam urosło. No i jest
                              jeden pęcherzyk (trochę mało) i ma 15 mm. Dr powiedział że wszystko wygląda
                              ładnie i jest w porządku. Ale tak sobie myśle, czy to nie za mało że tylko
                              jeden. Na kolejne usg jesteśmy umówienie na poniedziałek, będzie to 12 dc i
                              zobaczymy co dalej. Cheritko a Ty ile miałaś pęcherzyków? I jakiej wielkości
                              przed samym iui?
                              Pozdrawiamsmile
                              • przyszla_mamuska Re: po usg...... 20.03.09, 20:12
                                magda, a na którą byłaś dzisiaj bo ja też byłam smile
                                ja o 17ej miałam wizytę. może się spotkałyśmy wink
                              • cheritka Re: po usg...... 20.03.09, 21:22
                                To super masz pecherzyk, ja w 11dc miałam tylko 12mm a endo 8 wiec
                                raczej marnie.
                                Zawsze po clo miałam po 2 pęcherzyki, raz tylko 3.
                                Jak na 9dc to super sprawa, przeważnie rośnie 2mm na dobę wiec w
                                poniedziałek powinnaś mieć z 21mm i napewno już dostaniesz coś na
                                pęknięcie, i moze we wtorek IUI.
                                Ja juz jestem ciekawa co tam u mnie rośnie, ale nie nastawiam się na
                                nic wielkiego smile
                                Na która masz wizytę , moze się spotkamy
                                U którego lekaza, u Mańki
                                • magdadd Re: po usg...... 21.03.09, 11:34
                                  Dzięki dziewczyny za pocieszeniesmile Przyszła_mamuśko miałam wizytę w piątek na
                                  10.20. A w poniedziałek mam prawdopodobnie na 16.40 do dr Manki. Prawdopodobnie
                                  bo pani z rejestracji powiedziała, że zadzwoni wczesniej, żeby to potwierdzić
                                  czy o tej czy później.
                                  Ja endometrium miałam tylko 7 mm tego 9 dc. Oby urosło do poniedziałku.
                                  Trzymam kciuki za Wasze pęcherzykismile
                                  • magdadd Re: po usg...... 21.03.09, 11:39
                                    Przyszła-mamuśko to bardzo dobrze, że masz dobre wrażenia po pierwszej wizycie u
                                    nowej pani dr. To ważne aby mieć zaufanie i pewność, że się jest w dobrych
                                    rękach. A kiedy zaczynacie przygotowania czy już zaczęliście do invitro?
                                    Wcześniej probowaliście też innych metod czy in vitro to największa szansa?
                                    Trzymam kciuki aby wszystko poszło po waszej myśli no i te bliźniaki się
                                    spełniłysmile) Pozdrawiam.
                                    • bettyto Re: po usg...... 21.03.09, 12:54
                                      cześc dziewczyny. U mnie tylko 2 pęcherzyki się nadają reszta jest
                                      do niczego są małe punkcje mam jutro,i zobaczymy czy te 2 są ok jak
                                      tak to będą mi je mrozić,wszystko poszło nie tak,choć ciężko było mi
                                      się zdecydować na invitro,jak się zdecydowałam to myślałam że to
                                      jakoś poleci,a tu klapa.Stymulacja sie nie udała,bo ja bez
                                      stymulacji naturalnie też miałam 2 pecherzyki.Czuje się okropnie.
                                      magdadd ja tez byłam w prowicie w tych godzinach co ty,trzymam
                                      kciuki aby się udało.Cheritko teraz ja odpadłam,może znowu razem
                                      zaczniemy przygotowania do in vitro.Mam nadzieje że się nam uda.
                                      musi się udać pozdrawiam Was wszystkie
                                      • Gość: Elutka Re: przyjmiecie nową? IP: *.chello.pl 21.03.09, 17:37
                                        Witajcie
                                        Jeśli mogę chciałabym do was dołączyć.
                                        Staramy się prawie 3 lata.
                                        Jestem pacjentką dr Grettki od czerwca 2007 ale z małą przerwą kiedy to
                                        zaszłam naturalnie. Niestety straciłam malucha w 9tc. Wróciłam do Provity. I tak
                                        hormonki ok., nasienie ok, chora tarczyca- niedoczynność i hashimoto. Dodatkowo
                                        po hsg wyszło że jajowody drożne ale mam wadę macicy sad
                                        Od tego czasu 3 cykle stymulowane Lamettą z Duphastonem nie dały rezultatu ku
                                        zdziwieniu dr.

                                        W tym cyklu jestem na Fostimonie i będę podchodzić do inseminacji. Dziś w 9 dc
                                        byłam na usg. Mam 3 pęcherzyki, największy 14 mm, endo 8. Następne usg w
                                        poniedziałek na 11.40 u dr Biernat.
                                        • magdadd Re: przyjmiecie nową? 21.03.09, 18:05
                                          Elutka witamysmile Jesteśmy na podobnym etapie, ja mam 10 dc i przygotowuje się do
                                          pierwszej iui. Ja byłam wczoraj na usg i u mnie tylko jeden pęcherzyk i ma 15
                                          mm, a endo tylko 7 mm. W poniedziałek jadę też jak Ty na następne usg, tylko że
                                          po 16. Podobnie jak Ty mam za sobą poronieniesad
                                          Będzie to Twoja pierwsza inseminacja?
                                          Trzymam kciuki oby się udało i pisz jak najczęściejsmile
                                          Bettyto no to musiałyśmy się widzieć w piątek. Na pewno będzie dobrze z tymi
                                          pęcherzykami, zobaczysz.
                                          • cheritka Re: przyjmiecie nową? 22.03.09, 21:43
                                            Witam Elutka
                                            Jesteśmy prawie wszystkie, na tym samym etapie i w tym samym dniu
                                            cyklu. Ale masz fajnie z tymi pecherzykami, to trojaczki sie szykują
                                            po IUI smile
                                            Ja też jestem umówiona z dr. Biernat przed Tobą, bo na 10:50

                                            Piszcie dziewczyny pokolei, co tam się jutro dowiedziałyście,
                                            trzymam kciuki za kazda z osobna.
                                            Pozdrawiam.
                                    • przyszla_mamuska do magdy 21.03.09, 22:28
                                      to prawda, dobry i serdeczny lekarz to połowa sukcesu, aż chce się
                                      chodzić na kolejne wizyty smile

                                      co do naszej sytuacji to nie ma innego wyjścia jak in vitro...
                                      niestety mąż ma bardzo kiepskie wyniki.
                                      wczoraj pani dr przepisała mi juz antyki więc gdzieś za 2 tygodnie
                                      zaczynam je brać. w tym tygodniu powinny już być wyniki badań
                                      genetycznych no i jak policzyłam, jeśli nic nie stanie na
                                      przeszkodzie to w maju finał wink
                                      pozdrawiam
                                      • Gość: Elutka Re: do magdy IP: *.chello.pl 22.03.09, 13:38
                                        Magdadd- tak, to będzie moja pierwsza iui. Nie miałam pojęcia że to takie emocje
                                        smile Od zeszłej środy kiedy to zapadła decyzja o iui chodzę nieprzytomna z emocji.
                                        Jestem zaskoczona tym, że mam aż 3 pęcherzyki. Naturalnie i na Lametcie miałam
                                        zawsze 1. Tym bardziej jestem zdziwiona bo Fostimon miałam włączony dopiero 6
                                        dc. Teraz tylko modle się żeby wszystkie trzy rosły ładnie dalej.
                                        Przyszła_mamuska- finał to będzie za 9 miesięcy licząc od maja smile
                                        • Gość: Elutka Re: po usg IP: *.chello.pl 23.03.09, 13:53
                                          Jestem już po. I tak: JP 17,6 i 14 mm, JL 11mm, endo 10,6mm. Czyli w prawym
                                          ładnie rosną a w lewym się zatrzymał. No i duma jestem z endo. Widać czerwone
                                          winko działa smile
                                          Mam robić testy owu i dalej Fostimon.
                                          Następna wizyta w środę o 8.00 (!) u dr Orlińskiego, chyba że test owu wyjdzie
                                          wcześniej.
                                          Co śmieszne boli mnie lewy jajnik czyli ten w którym pęcherzyk nie rośnie smile

                                          Magdadd czy tobie dr też kazał robić testy? Bo ja ich bardzo nie lubię. Robię bo
                                          muszę ale mnie to stresuje. Poza tym jeszcze nigdy nie widziałam pozytywa.

                                          Cheritka jak tam twoja wizytka?
                                          • cheritka Re: po usg 23.03.09, 19:45
                                            Witam
                                            byłam na kontroli wszystko fajnie sie wyczyściło i pecherzyki
                                            rosną , czyli będzie w tym cyklu owulacja.
                                            W 11dc w lewym 9,5mm w prawym 12mm, sluzówka 8mm. Mam długie swoje
                                            cykle wiec liczę, ze dopiero koło soboty bede miała owulacje.
                                            Rozmawiałam z dr i powiedzała że jest za tym zeby nie marnować tego
                                            cyklu i zrobić IUI.
                                            Wiec będę tez robić testy owulacyjne i mysle że coś wyjdzie z tego.


                                            Elutka
                                            Pierwszym razem jak miałam robioną IUI też robiłam testy, a przy
                                            drugiej robiłam sobie zastrzyk ovitrel.
                                            Pytałam sie dr, dlaczego nie da mi teraz zastrzyku, a ona
                                            powiedziała, że jezeli mi pekają pęcherzyki to nie ma sensu cyklu
                                            naturalnego regulować.
                                            Masz takie fajne pecherzyki ,myślę ze juz w środę będziesz miała
                                            IUI, a endo super.
                                            A będziesz dostawać cos na pekniecie? jezeli tak to nie musisz robić
                                            testów owulacyjnych.


                                            magdadd
                                            Czekam na -tylko smile dobre wieści.


                                            No to wszystkie w tym samym czasie, będziemy sie stresowały przez 2
                                            tygodnie >wink>wink>wink>wink>wink
                                            • cheritka bettyto 23.03.09, 19:49
                                              Odezwij się, co tam po punkcji , jak to wszystko wyszło?
                                              Nie będziesz mieć podawanego w tym cyklu zadnego zarodka??
                                              • bettyto Re: bettyto 23.03.09, 21:08
                                                cześć dziewczyny,u mnie te 2 pecherzyki były puste,więc nici z
                                                invitro,a porozmowie z drM jestem załamana,bo proponuje mi dawce
                                                jajeczek,twierdzi że mam w kiepskim stanie jajniki,i nie będą
                                                produkować dobrych jajeczek taki mój urok i z takimi się
                                                urodziłam.Powiem wam że jak to usłyszałam to myślałam że z krzesła
                                                spadne.Dalej jestem w szoku.ALE WAM będe kibicować i trzymać kciuki
                                                żeby się udało.Ja muszę wszystko przemyśleć niewiem co robić.
                                                pozdrawiam
                                                • Gość: Elutka Re: bettyto IP: *.chello.pl 23.03.09, 21:55
                                                  bettyto przytulam
                                                  nawet nie mogę sobie wyobrazić jak się teraz czujesz sad

                                                  Na prawdę nie da się jakimiś lekami podrasować jajeczek?

                                                  Opiszę ci pewną historię. Prawdziwą! Znajoma nie miała w ogóle komórek. Lekarz
                                                  też zaproponował dawczynię. Długo się nie mogli z mężem pogodzić z sytuacją i
                                                  zaakceptować takiego rozwiązania. W końcu się zdecydowali i zaczęli zbierać
                                                  kasę. I wtedy zaszła w ciążę. Naturalnie! Dziś jest mamą rocznego bobasa.
                                                  • bettyto Re: bettyto 24.03.09, 15:21
                                                    Dziekuję Elutka,dzisiaj czuje się troche lepiej ale nadal to do mnie
                                                    nie dociera,dał mi jakis hormon na podrasowanie,ale nie dal dużych
                                                    nadzieji. pozdrawiam
                                            • magdadd Re: po usg 23.03.09, 19:58
                                              Cheritko super, bardo dobre wieścismile) Cieszę się bardzo że będziemy razem
                                              przechodzić przez to. Ja po dzisiejszej wizycie już. No i nadal jeden pęcherzyk,
                                              który ma 20 mm ale tylko jedensad i endo tylko 8 mmsad Mi się wydaje, że małe to
                                              endo a dr M mi powiedział, że w sam raz. Jak chodziłam do poprzedniego lekarza
                                              to pamiętam, że zawsze to endo miałam 10 mm a nawet więcej. A tu tylko 8 mmsad No
                                              ale zobaczymy. Pęcherzyk niby bardzo ładny, ale czy ja wiem.
                                              Na endo będę piła choćby te dwa dni winko jak pisze Elutka a może coś pomoże,
                                              warto spróbować. Też mam robić testy owu, kurcze też ich za bardzo nie lubie.
                                              Zawsze u mnie wychodziły, tylko że nie wiem że bardzo słaba kreska (coś tam
                                              prześwituje ale nic mocnego) to już to i mam dzwonić czy jeszcze czekać i robić
                                              dalej. Cheritko ja też mam cykle około 30-32 dniowe, więc coś mnie to dziwi że
                                              już by miała być owu. Ale lekarz powiedział, że niedługo może być. Już sama nie
                                              wiem.
                                              Elutka a ty ile dniowe masz cykle? Wiesz mniej więcej kiedy może Ci wypaść iui?
                                              Mi jeszcze lekarz powiedział, że jak do środy nie wyjdą testy to przyjechać na usg.
                                              • cheritka Re: po usg 23.03.09, 20:05
                                                Ja jestem na naturalnym cyklu i inaczej wychodzi owulacja, a jak ty
                                                jesteś po clo to napewno z 3 lub 4 dni wcześniej tak mi powiedziała
                                                dr.
                                                Z tym endo to tez tak jest, że po clo słabo rośnie, ale te 8 to
                                                wcale nie jest źle jak na ten dzień cyklu, ja jestem dzień szybciej
                                                a tez mam 8, wiec tym sie nie przejmuj.

                                                Powiedz mi jeszcze jedno, tak siedzę sobie i ogladam ten nasz wątek
                                                z początku i patrzę na wyniki twojego męża, czy wy macie 288ml
                                                plemników??

                                                • Gość: Elutka Re: po usg IP: *.chello.pl 23.03.09, 20:22
                                                  Cheritka to fajnie że też podchodzisz do iui smile
                                                  Bardzo się cieszę że będziemy razem przechodzić to wszystkosmile

                                                  Pani dr powiedziała, że jeżeli do środy test nie wyjdzie pozytywny do w środę
                                                  zastrzyk na pęknięcie.
                                                  Czyli iui chyba w środę/ czwartek.

                                                  A Pregnyl czy Ovitrelle też się podaje podskórnie w brzusio?

                                                  Cheritka ile godzin po zastrzyku miałaś iui?

                                                  Magdadd nie martw się. Pęcherzyk jest i rośnie ładnie, endo też niezłe. Czytałam
                                                  że minimum endo to 7mm. A ty masz więcej więc się nie martw. Skoro pęcherzyk ma
                                                  20 to rzeczywiście niedługo może być owu. A clo może i powinno przyśpieszać owu.

                                                  Jeśli chodzi o testy to kreska testowa musi być taka sama lub ciemniejsza od
                                                  kontrolnej. I od tego czasu owu jest w ciągu 24-48 godz.

                                                  Robicie testy 2 razy dziennie? Tak mi dziś kazała pani dr.
                                                  Zaraz idę strzelić sobie wieczornego testa smile

                                                  Ja mam cykle naturalne 30-33 dni, a stymulowane 27-30. Owu w cyklu stymulowanym
                                                  12-14 dc.
                                                • magdadd Re: po usg 23.03.09, 20:25
                                                  Dzięki Cheritko za pocieszenie, tez zauważyłam że z tą owu teraz jest szybciej
                                                  niż w cyklu naturalnym. A co do plemników to aż siegnęłam po wyniki męża więc tak:
                                                  liczba plemników w mililitrze to 48 milionów, a liczba plemników w ejakulacie to
                                                  288 milionów.
                                                  Myślisz Cheritko, że to słaba ilość? Bo ja już w sumie nie wiem, przestałam już
                                                  te wynik analizować. A mam jeszcze pytanie Cheritko jak robisz testy owu to jaki
                                                  wynik uznajesz za już pozytywny: nawet taką słabą kreskę(w sumie to nie za
                                                  bardzo ją widać ale wiadomo już gdzie będzie)czy czekasz aż się zrównają?
                                                  • magdadd Re: po usg 23.03.09, 20:33
                                                    Dzięki Elutka za rozwiązanie problemu z testami i pocieszenie co do pęcherzykasmile
                                                    Mi dr powiedział podobnie jak Tobie, jak do środy nie będzie to wtedy coś podamy
                                                    na pękniecie. Robię testy dwa razy dziennie, dziś już zrobiłam i wyszło tak jak
                                                    pisałam. Nawet już winko sobie strzeliłam, mąż się śmieje czy chce się opićsmile
                                                    Faceci! nie mają pojęcia o niczymsmile To będziemy we trzy w podobnym czasie miały
                                                    iuismile
                                                  • cheritka Re: po usg 23.03.09, 21:14
                                                    Wiecie co ja jeszcze nigdy nie miałam tak samo ciemnej ani
                                                    ciemniejszej, niz kreska testowa.
                                                    Zawsze mam na początku bardzo słabą, a na nastepny dzień troche
                                                    bardziej ciemniejszą, a później w jeszcze następny to znowu zanikała.
                                                    Więc jak robie dziennie testy to wiem ze jak zaczyna widać słabą
                                                    kreskę to na następny dzień wyjdzie ciemniejsz i od tego czasu 24
                                                    godziny i zawsze jakos tak trafiam.

                                                    No właśnie chodziło mi o liczbę plemników, ale nie w ejakulacie, bo
                                                    tak sobie myśle jak by miał te 288mln to supermena masz domu.
                                                    U nas też podobnie z tymi plemnikami, tak około 40ml w ml.
                                                  • cheritka do Elutka 23.03.09, 21:18
                                                    Pregnyl, podaje się chyba domięśniowo, a ovitrel dawałam w brzuch
                                                    podskórnie.
                                                    IUI miałam dokłanie w 32 godziny po podaniu i pęcherzyki, nie były
                                                    jeszcze pęknięte.
                                                  • Gość: Elutka Re: jak wygląda iui? IP: *.chello.pl 23.03.09, 21:47
                                                    Cheritka jeśli dobrze kojarzę to miałaś już iui. Mogłabyś napisać jak to
                                                    wszystko wygląda?

                                                    Przychodzimy z mężem na omówioną godzinę razem? czy najpierw mąż a potem ja?
                                                    Po oddaniu przez męża nasienia ile się czeka na iui?
                                                    Czy mąż może po oddaniu nasienia pojechać do pracy? (u nas tak by chyba musiało
                                                    być jeśli to się będzie działo w godzinach pracy)
                                                    Rozbieram się jak do badania czy muszę się w coś przebrać (jakaś koszulka nocna
                                                    czy coś)?
                                                    Czy lekarz zbada mnie wcześniej? Zrobi usg?
                                                    Ile trwa sama iui?
                                                    Czy lekarz "z zewnątrz" monitoruje przez usg wstrzykiwanie nasienia?
                                                    Czy potem trzeba poleżeć smile?
                                                    Czy od razu dostanę receptę na duphaston lub luteinę czy dopiero po usg
                                                    potwierdzającym (mam nadzieję) pęknięcie pęcherzyków?

                                                    Jakby przypomniało ci się coś jeszcze z takich "technicznych" spraw to napisz
                                                    proszę.
                                                    Będę ci bardzo wdzięcznasmile
                                                  • Gość: Elutka Re: testy owu IP: *.chello.pl 23.03.09, 22:04
                                                    Odnośnie testów owu wyczytałam wczoraj coś takiego, że są kobiety u których
                                                    szczytowe stężenie LH nigdy nie przekracza 40 IU/l i wtedy wyniki testów
                                                    owulacyjnych są zawsze fałszywie ujemne ( pik LH występuje a testy owulacyjne
                                                    wykazują jego brak).

                                                    Dziś pani dr mi to potwierdziła.

                                                    Zastanawia mnie, skoro lekarze wiedzą że takie coś jest możliwe to czemu w ogóle
                                                    polecają testy? A tym bardziej, opierając się o nie wyznaczają termin iui?
                                                  • cheritka Re: jak wygląda iui? 23.03.09, 22:17
                                                    Jak bym siebie czytała z przed prawie pół roku. Te same pytania.
                                                    Na umówioną wizytę moze przyjść tylko sam maż, który oddaje
                                                    nasienie, 2 godziny jest one przygotowywane i odwirowywane.
                                                    Po tych 2 godzinach mozesz przyjść sama, bo juz męża nie
                                                    potrzebujesz.
                                                    Trwa to później wszystko 5 minut, rozbierasz się tak jak do badania
                                                    i na fotel. Lekrz pierwsze robi usg sprawdzić czy jeszcze nie pękły
                                                    pęcherzyki, później pokazuje ci fiolkę i nazwisko męża zeby
                                                    oczywiście było wszystko jasne.
                                                    Nasienie wstrzykiwane jest przez taką cienką rurkę i nie jest to
                                                    monitorowane w zaden sposób.( a tak na marginesie, jak mi lekarz
                                                    pokazał, ile jest tej spermy po odwirowaniu, to sama nie uwiezyłam,
                                                    praktycznie tak mało, że ledwo zauwazalnie)
                                                    IUI trwa minutkę, a z tym polezeniem na fotelu po ,to juz zalezy na
                                                    jakiego lekarza trafisz, ja miałam pierwsze u dr.Mańki to nie
                                                    lezałam ani sekundy a drugie u dr. Tomanka wtedy lezałam z pieć
                                                    minutek.
                                                    Luteine dostałam dopiero po swóch dniach jak mi potwierdził lekarz
                                                    że pecherzyki pękły.
                                                    Jak chcesz jeszcze cos wiedzieć to pisz.

                                                    A i jeszcze coś, nic się nie bój, bo to nic, a nic nie boli.
                                                  • Gość: Elutka Re: jak wygląda iui? IP: *.chello.pl 24.03.09, 11:57
                                                    Cheritka dzięki bardzo.
                                                    Teraz już wiem dokładnie co mnie czeka smile

                                                    Dziewczynki przed chwilą robiłam test owu i jest już prawie pozytyw smile
                                                    Dzwoniłam właśnie do dr G i mam już nie robić zastrzyku z Fostimonu i jutro rano
                                                    przyjść z mężem smile
                                                    IUI będzie mi robił osobiście dr G ze względu na moją wadę macicy. Mam podwójna
                                                    macicę. I pan dr powiedział mi że chce osobiście to zrobić by pod kontrola usg
                                                    wprowadzić nasienie do właściwej macicy. Czyli w moim przypadku gdy pęcherzyki
                                                    są z prawego jajnika plemniczki muszą być podane do prawej macicy. Gdyby były
                                                    podane do lewej to nie było by szansy na ciążę.
                                                    Jejku ale emocje smile

                                                    Jeszcze dziś po południu idę na wizytę do endokrynologa. Zobaczymy co ten powie
                                                    na moje ostatnio nie najlepsze wyniki.
                                                  • Gość: Elutka Re: jak wygląda iui? IP: *.chello.pl 24.03.09, 13:10
                                                    Cheritka a jakie leki dostałaś po iui?

                                                    Mojej znajomej, mającej pco, po iui w Provicie dali jakieś końskie dawki
                                                    luteiny, któryś z zastrzyków z heparyną i chyba coś jeszcze ale nie pamiętam co.
                                                  • magdadd Re: jak wygląda iui? 24.03.09, 16:10
                                                    Elutka dobrze, że zapytałaś Cheritkę o to wszystko bo też miałam pytaćsmile Czyli
                                                    nie trzeba żadnej koszuli do przebrania, rozbieramy się jak do badania? U mnie
                                                    też dziś wyszedł pozytywny test i iui już umówiłam na jutro o 16. Mąż ma być na
                                                    14.30. Zobaczymy jak to będzie, martwie się że może to być za późno. Sama już
                                                    nie wiem, rano miałam prawie nie widoczną kreske a teraz okolo 15 już bardzo
                                                    wyraźną. Nie myślicie dziewczyny, że może to być za późno?
                                                    Elutko to trzymam za Ciebie jutro kciuki! Cheritko a Ty też już robisz testy?
                                                    Bettyto przykro mi, że tak się skończyło tym razem ale następnym na pewno będzie
                                                    lepiej. Zobaczysz.
                                                  • cheritka Re: jak wygląda iui? 24.03.09, 19:48
                                                    Witam
                                                    Myśle, że umówiłaś się super idealnie do lekarza, to będzie akurat
                                                    24godz więc powinnaś akurat sie wstrzelić. Jak lekarz zrobi ci usg
                                                    to juz będziesz wiedzieć napewno, czy będziesz miała robioną na
                                                    pękniętym czy na niepęknietym.
                                                    Tak myślę, ze od dzisiaj wieczora, zacznę robic te testy owulacyjne.

                                                    Elutko
                                                    A to nie wiedziałam, ze też tak mozna podawać nasianie.
                                                    Ciekawe, czy to jest ta sama cena, czy sobie wiecej życzą za ten
                                                    monitoring przy IUI. Napisz jutro jak to wszystko wyszło.

                                                    Życzę powodzenia i trzymam kciuki za was.





                                                  • cheritka Re: jak wygląda iui? 24.03.09, 19:53
                                                    A jeszcze jedno, pamietam przy pierwszej IUI jak robiłam testy
                                                    owulacyjne to pozytywny wyszedł mi w sobotę o 15, a IUI miałam
                                                    dopiero w poniedziałek o 10 czyli było to 43 godziny, a pecherzyki
                                                    nie były jeszcze pęknięte.
                                                  • magdadd Re: jak wygląda iui? 24.03.09, 20:15
                                                    Cheritko a za pozytywny test uznałaś jak już była widoczna słabiutka kreska czy
                                                    czekałaś do ciemnej? Powiem Wam, że podchodzę do tego na luzie że co ma być to
                                                    będzie ale tak zaczynam się obawiać że co jak okaże się, że mąż będzie akurat
                                                    miał kiepskie plemniki noi do iui nie dojdzie. Tak sobie siedze i zaczęłam się
                                                    nad tym zastanawiać.
                                                    A co jak jeszcze to jutro nie pęknie pęcherzyk? Ale zaczęłam się wkręcaćsmile
                                                    Elutka a Tobie rano wyszedł pozytywny test?
                                                  • Gość: Elutka Re: to już jutro :) IP: *.chello.pl 24.03.09, 20:07
                                                    Magdadd też myślę że nie będzie za późno.
                                                    Trzymam kciuki za ciebie o 16.
                                                    Cheritko, też jestem ciekawa ceny. Mam nadzieję że dużo więcej sobie nie policzą.
                                                    A kiedy ty masz następne podglądanko?

                                                    Na bocianie dziś jedna dziewczyna pisała że w piątek była na usg w 9dc i
                                                    pęcherzyki miały 15 i 16. Wczoraj 12dc był już tylko jeden i to w trakcie
                                                    pękania. Czyli się spóźnili i już nie zdecydowali się na iui.
                                                    Strasznie się tego boję.
                                                    Piecze mnie prawy jajnik nieźle i przez cały czas zaklinam te moje pęcherzyki
                                                    żeby wytrzymały do jutra.

                                                    Chyba dziś nie zasnę z wrażeniasmile
                                                    Trzymajcie za mnie kciuki rano!
                                                  • magdadd Re: to już jutro :) 24.03.09, 20:17
                                                    Elutka widzę, że mamy podobne "problemy" smile Oby do jutra. Ja też trzymam kciuki
                                                    za Ciebie. Cheritko no właśnie jedziesz teraz jeszcze przed iui do provity?
                                                  • Gość: Elutka Re: to już jutro :) IP: *.chello.pl 24.03.09, 22:05
                                                    Magdadd rano był prawie pozytyw. Kreska testowa minimalnie ale naprawdę
                                                    minimalnie różniła się od kontrolnej. I rano byłam pewna że wieczorem będzie
                                                    już pozytyw. Ale skończyły mi się testy i musiałam kupić nowe. Niestety nie
                                                    dostałam testów tej samej firmy. No i test nie wyszedł pozytywny. I niby wiem że
                                                    to inne testy, może inna czułość ale mam nowy powód do zmartwień sad
                                                    A juto rano już nie dąże zrobić a z pierwszego moczu się nie liczy sad
                                                    Ehh jestem mistrzem w wynajdywaniu sobie problemów smile

                                                    Byle do jutra smile
    • cheritka Trzymajcie sie !! :D 24.03.09, 20:36
      Z tymi pęknietymi pecherzykami, to tak samo jak Anetka miała, cała
      noc nie spała bo bolał ją jajnik i jak przyjechała to już było po
      wszystkim, ale pamiętajcie co z tego wyszło big_grin big_grin big_grin
      Dziewczyny nie wpadajcie w panikę, wszystko będzie dobrze, i nie
      zapomnijcie przy tym całym stresie wziasc ze soba mężą big_grin bo wtedy
      to by dopietro było big_grin

      Nie jadę juz na usg, jak bym miała blizej to bym na pewno pojechała,
      wszystkiego sie dowiem przed samą IUI.
      • Gość: Elutka Re: Trzymajcie sie !! :D IP: *.chello.pl 25.03.09, 10:46
        Jestem po usg a iui umówiona dziś na 20.30 ale...

        Dziś rano zrobiłam jednak test i jest jaśniejszy od tego z wczoraj wieczór.
        Pęcherzyki prawie nic nie urosły od poniedziałku rano bo dziś po 40 godzinach od
        poprzedniego usg mają 17,6 i 15,5 mm, endo 11,2. Czyli tylko ten mniejszy
        troszkę podrósł.
        Dr O. u którego dziś byłam powiedział mi że on testom nie ufa tak bardzo (a
        kilka cykli temu jak do niego trafiłam to sam mnie na nie namawiał) i że
        pęcherzyki wcale nie muszą już rosnąć. Mogą pęknąć przy takiej wielkości jaką
        osiągnęły.
        No to się pytam co dalej a on mówi że on decyzji nie podejmie tylko idzie
        pogadać z dr G.
        Czekam, czekam- wraca i mówi że mam się na wieczór umówić na iui bo on (dr G)
        uznaje wczorajszy test za poztywa.
        Wychodzę do tych babeczek by się umówić a one mówią że dr G będzie tylko do 13!
        I tu już się wściekłam! Bo przecież sam mówi że będzie mi robił iui a tu się
        każe umawiać na wieczór, kiedy go przecież nie będzie!!!
        Tłumacze to wszystko tej kobicie, na co ona że pójdzie się zapytać dr G. Wraca i
        mówi że mam być na iui wieczorem czyli u innego dr! I jeszcze z uśmiechem do
        mnie: zna pani doktora, pewnie sobie zapomniał!
        I tak jestem zapisana do dr M.
        Wiecie ja się nie napraszałam żeby dr G mi robił osobiście iui ale on to sam
        zaproponował. Powiedział wtedy nawet że jeśli będzie trzeba to np. w sobotę
        wieczorem specjalnie przyjedzie. A tu mi taki numer wycina.
        Poza tym cholernie boję się, że te pęcherzyki nie popękają skoro od 40 godz.
        prawie nie ruszyły. Tym bardziej że są takie małe. Cholera, wg. mnie powinnam
        dostać coś na pęknięcie! Wściekła jestem jak nie wiem i mam przeczucie że z tej
        iui to jedna wielka dupa wyjdzie! (za przeproszeniem)
        sad
        • cheritka Re: Trzymajcie sie !! :D 25.03.09, 12:00
          Wiesz co, ja miałam takie same przekopy z tymi lekarzami, a byłam
          juz u wszystkich provitowych oprócz G. Wedługł mnie potraktował cie
          naprawdę źle, jezeli umawiał sie z tobą to powinnien umowy
          dotrzymać. Mogłaś wejsć do gabinetu i porozmawiać z nim osobiście,
          moze jak by z toba porozmawiał to inaczej by to wyszło.
          Ja tez byłam umówiona na ostatnią IUI z moja pania dr. na rano, a
          jak przyjechałam to się okazało że ma tylko czas zrobić jeden
          transfer IMSI i juz na mnie nie ma czasu i przekazała mnie do innego
          lekarza. Nie przejmuj sie tym tak mocno, masz fajne pęcherzyki a dr.
          M jest naprawdę super, miałam go okazję poznać przy mojej pierwszej
          IUI wiec mozesz być spokojna.
          Jezeli test ci juz wyszedł, a pęcherzyki nie były jeszcze pękniete,
          to tylko się modlić, zeby nie pękły jeszcze do 20.30. To juz
          wszystko od szcześcia zalezy, oni sami tego nie wiedzą dokładnie, bo
          kazda z nas jest inna. A z tym zastrzykiem, to tez nie było juz
          sensu, bo wedługł niego pęcherzyki zaczynaja dopiero pękać po
          24godz, a to by juz mogło być za późno, jeżeli wyszedł już pik na
          teście owu.

          Trzymam kciuki
          • Gość: Anetka Re: Trzymajcie sie !! :D IP: *.stk.vectranet.pl 25.03.09, 14:15
            Dziewczyny, jak czytam o Waszych przezyciach i przygotowaniach do
            iui to przypomniala mi sie moja historia. Doskonale Was rozumiem,
            pisalam Wam wtedy o testach owu i o tym co o nich mysle. Mozna ta
            procedure ominac i kompletnie nie wiem dlaczego lekarze o tym nie
            mowia, choc sami maja zastrzezenia co do testow owu. Poza tym jesli
            juz wykraczamy poza naturalne starania i wydajemy na ta jakas tam
            kase i pokladamy w tym wieksza nadzieje uwazam, ze nalezy zrobic
            WSZYSTKO by pomoc tej calej procedurze. A wiec powinny byc zastrzyki
            na pekniecie pecherzykow, a zamiast testwo owu mozna robic badania z
            krwi na pik LH, kt. daja 100% pewnosc, a nie to co te glupie testy.
            Gdyby lekarze naprawde dolozyli wszelkich staran do przygotowan do
            iui to skutecznosc tego bylaby zdecydowanie wieksza. Ja juz drugiego
            podejscia do iui szczesliwie nie doczekalam, ale to grudniowe mialo
            sie odbyc juz na moich warunkach. Szkoda tylko, ze trzeba bylo
            doswiadczyc tych wszystkich bledow by lekarz zmienil zdanie. Wiem,
            ze ja i tak nie moge narzekac, bo suma sumarum w moim zyciu wydarzyl
            sie wielki CUD. Ale pisze o tym byscie Wy dziewczyny mialy
            swiadomosc i walczyly o swoje. To Wy za wszystko placicie, to Wy
            przezywacie zwiazane z leczeniem emocje i macie prawo zadac tego co
            Waszym zdaniem moze Wam pomoc. Podajac zastrzyk na pekniecie
            latwiej "wstrzelic" sie czasowo z iui. I koniecznie proscie o USG
            przed IUI.
            Madziu i Elutko, trzymam kciuki za Wasze iui!!! Niech plemniczki
            docieraja do jajeczek i sie z nimi polacza na 9 miesiecy!!!
            Czekam na Wasze relacje, buziaki.
            Pozdrawiam(y) Was serdecznie.
            • Gość: Elutka Re: Trzymajcie sie !! :D IP: *.chello.pl 25.03.09, 15:51
              Cheritko, Anetko czytałam wasze przejścia wiec wiedziałam ze mnie zrozumiecie smile
              Dr G nie był w gabinecie, tylko tam gdzieś z tyłu. Ale na pewno nie robił
              żadnego zbiegu. confused
              Wiem, że na zastrzyk pewnie było już za późno ale wcześniej mogli mi go
              zaproponować.
              Dokładnie tak jak piszesz Anetko, mogli by się lepiej przykładać do tego
              wszystkiego. A przez to, że praktycznie na każde usg trafia się do kogoś innego
              i potem iui też robi ktoś inny, to wszystko ma mało sensu.
              Ja rozumiem, że nie dałoby się tak żeby za każdym razem trafić do swojego
              lekarza i to jeszcze na godzinę która nam pasuje. Ale mogliby robić coś takiego,
              że na początku cyklu wizyta u swojego lekarza, który w karcie zapisuje wszystko
              krok po kroku (uzgodnione z pacjentką) a potem to by już na wisiało do kogo trafimy.
              Eee chyba trochę zagmatwałam, ale mam nadzieję ze zrozumiecie smile

              Cheritka mam pytanie czy ty miałaś przed poprzednimi iui badanie estradiolu? Bo
              z tego co czytam w innych klinikach to standard do oceny pęcherzyków, a mnie
              nikt tego nie zaproponował.

              Magdadd trzymam kciuki! To już za chwilę smile
              • magdadd juz po... 25.03.09, 17:29
                i mam mieszane uczucia. Zgadzam się z Wami, że to jest takie celowanie trochę na
                chybił trafił. A wystarczyłoby trochę chęci i można by poprawić skuteczność.
                Miałam iui o około 16, pęcherzyk ma 25 mm i jeszcze nie pękł. Podobno wygląda
                jakby miał pęknąć za niedługo, nie wiem po czym to dr poznał, ale niech mu
                będzie. Endo ma 11 mm. W sobotę rano mamy przyjechać na usg, aby zobaczyć czy
                pęcherzyk pękł.
                Co do testów to też mam negatywne nastawienie, bo w sumie nic dokładnie nie
                wiadomo. Elutka teraz trzymam kciuki za Ciebie!
                A co do dr M to na mnie robi bardzo dobre wrażenie, mi on robił iui i do niego
                chodzę jak narazie na każdą wizytę. Będzie dobrze, zobaczysz. Daj znać wieczorem.
                • Gość: Elutka Re: juz po... IP: *.chello.pl 25.03.09, 19:14
                  Magdadd to fajnie że już po smile

                  Dziewczynki trzymajcie za mnie kciuki.
                  Napiszę pewnie dopiero jutro bo jak wrócimy to będziemy poprawiać po dr big_grin
                  • magdadd Re: juz po... 25.03.09, 20:37
                    Elutka trzymam kciukismile Trochę mnie brzuch boli, nie wiem czy to z wrażenia czy
                    tak poprostu ale mam nadzieję że to dlatego że pęcherzyk pękawink Więc dziś na
                    pewno nie będziemy "poprawiać" ale jutro popołudniu na pewnosmile
                    Cheritko a Ty jak się czułaś zaraz po, też pobolewał się brzuch?
                    • cheritka Re: juz po... 25.03.09, 21:15
                      Ale jesteście szczęśliwe, że to już po smile, a ja dalej czekam smile
                      Dzisiaj zobaczyłam na teście bardzo słabą kreseczkę, jutro powinna
                      być mocniejsza i liczę że w piątek wieczorem będzie IUI. Chciałabym
                      zeby mi go zrobiła moja dr. no ale wszystko wyjdzie w praniu.

                      magdadd
                      To miałaś pęcherzyk super i fajne endo.
                      Ja nie czułam, że pęka mi pęcherzyk ani razu, i brzuch po IUI, też
                      mnie nie bolał.
                      Jakoś pózno masz umówionego tego lekarza, przeważnie po dwóch dniach
                      jest usg bo trzeba brać luteine albo dupek. A może tobie juz teraz
                      zapisał i będziesz go brać od dzisiaj?
                      • magdadd Re: juz po... 25.03.09, 22:24
                        Cheritko w piątek już się nie dało umówić więc jest wcześnie rano w sobotę
                        wizyta. Martwię się teraz czy ten pęcherzyk mi pęknie, czy dalej będzie sobie
                        rósł. A brzuch już nie boli, to pewnie było z wrażenia. A teraz już jest ok.
                        Cheritko też już wkrótce będziesz po i zostanie czekanie.
                        Anetko cieszę się że do nas zajrzałaśsmile A jak u Was, jak się czujecie?
                        Przypomnij mi który to już tydzieńsmile Pozdrawiam serdeczniesmile
                        • Gość: Elutka Re: juz po... IP: *.chello.pl 26.03.09, 09:53
                          No i ja też już po. Wszystko obyło się bezproblemowo. Dr M wywarł na mnie bardzo
                          pozytywne wrażenie.
                          Przed iui powtórzyłam dr to co mówił dr G o iui z usg w moim przypadku. Dr M na
                          to że on nie ma pojęcia o co chodzi ale że mam się nie przejmować bo zrobi tak
                          że będzie dobrze. No i faktycznie iui robił na czuja, tzn. bez usg ale musiał
                          coś tam widzieć bo gadał do siebie: aa tu jest lewa macica, hmmm tu jest prawa
                          macica big_grin Strasznie śmiesznie to wyglądałobig_grin I dopiero po zrobił usg i pokazał,
                          że plemniczki są we właściwej macicy. One świecą w macicy! big_grin
                          Pęcherzyki dotrwały do iui.
                          Policzyli normalnie za iui.
                          Na usg jestem umówiona na piątek na 11.40 do dr G.
                          Też mnie bolał brzuch delikatnie po iui ale nie jajniki tylko całe podbrzusze
                          tak podobnie jak na @. Trwało to max 1,5 godziny.
                          Madgadd też się boję czy pęcherzyki popękają.

                          Cheritka ty jesteś następna w kolejce smile Szykuj się smile

                          • cheritka Re: juz po... 26.03.09, 10:52
                            Witam
                            Tak fajnie to napisałaś, ze az sie popłakałam, oczywiście ze smiechu.
                            Mówiłam Ci ze dr M jest super kontaktowy, słyszałam ze dr. G jest
                            mniej małomówny, ale to juz ty mozesz ocenić bo ja nie byłam nigdy u
                            dr.G.
                            Też, chce mieć usg po IUI, jak to było widać? że plemniki są koło
                            jajeczka? czy jeszcze gdzieś dalej?
                            A przed IUI też miałaś usg, czy tylko po?
                            Widzę ze wszystko ok, bo humor dopisuje, ciesze się i oby tak dalej,
                            i żeby to była twoja ostatnia @ na całę 9 miesięcy. big_grin

                            Tego samego zyczę Tobie magdadd !!!!!!!!!!! smile
                            • Gość: Anetka Re: juz po... IP: *.stk.vectranet.pl 26.03.09, 16:01
                              Dziewczyny, ależ u Was gorący tydzień!smile Wszystkie trzy macie iui,
                              rany ale fajnie się złożyło. Będę Wam kibicować i w podobnym czasie
                              być może będziecie testowały. A już szczytem marzeń moich i pewnie
                              Waszych byłoby gdybyście wszystkie trzy teraz zaciążyły, w jednym
                              czasie. Byłoby bosko!

                              No to teraz trzymam kciuki za Wasze po-iui-owe USG, aby po
                              pęcherzykach już śladu nie było. Bierzcie Dziewczyny duphaston i
                              inne leki jeśli takowe zlecili Wam lekarze i czekamy na efektysmile

                              Madziu, nam "leci" już 19 tydzień. W poniedziałek zaczynamy 20 i w
                              zasadzie za ponad tydzień będziemy na półmetku ciąży. Nie wiem czy
                              dacie wiarę, ale do mnie czasem nie dociera, że TO się dzieje
                              naprawdę. Kolejną wizytę mamy 01/04. Tylko zauważyłam, że ostatnio
                              jestem umawiana na bardzo późne godziny. Nie wiem czy faktycznie
                              jest takie obłożenie, czy chodzi o coś innego. Niemniej jednak jest
                              to kolejny argument za tym by przenieść się już do ginka w swoim
                              mieście. Bo jeżdżenie do Katowic np. na godz. 22 w środku tygodnia
                              jest męczące zarówno dla mnie, jak i pewnie dla mojego męża. Poza
                              tym to jest klinika dla par, które starają się o dziecko i myślę, że
                              taka para jak my powinna już stamtąd usunąć się, by nie zajmować
                              miejsc, terminów i nie ranić innych widokiem rosnącego brzucha.
                              Przynajmniej takie jest moje zdanie.

                              Trzymajcie się Dziewczyny ciepło i czekam na dalsze wieści od Waswink

                              Pozdrawiam(y) Was serdeczeniesmile
                              • magdadd Re: juz po... 26.03.09, 17:10
                                Ja tez miałam usg zaraz po iui i faktycznie plemniki świeciłysmile Dr pokazywał
                                gdzie są a później pokazywał pęcherzyk, ale jak daleko były od siebie nasienie i
                                pęcherzyk to nie wiem. Trudno ocenić.
                                Teraz tylko pozostało czekać i trzymać kciuki by pękł pęcherzyk. Wcześniej
                                czułam ten jajnik gdzie mam pęcherzyk a teraz nic nie czuje to może w nocy pękł?
                                oby, a Wy jak myślicie dziewczyny? A takie nasienie to jak długo jest w stanie
                                do zapłodnienia, tzn. po jakim czasie giną?
                                Anetko ale to minęło już 19 tydzieńsmile Co do brzuszków ciążowych w Provicie to
                                jak dla mnie mogłabyś tam chodzić do końca ciążysmile Jak widzę tam dziewczyny w
                                ciąży to bardzo mnie taki wynik cieszy i dodaje wiary. Nawet wczoraj o tym
                                rozmawialiśmy z mężem jak czekaliśmy na iui i on myśli tak samosmile Anetko
                                trzymajcie się dzielnie nadal!
                                Cheritko jak testy, iui już umówione?
                              • Gość: Elutka Re: juz po... IP: *.chello.pl 26.03.09, 17:12
                                Cheritko rzeczywiście prześmiesznie wyglądał dr między moimi nogami, zaglądając
                                do środka i gadając sam do siebie big_grin

                                Plemniki były widoczne ewidentnie w macicy a pęcherzyki w jajnikach więc daleko.
                                Nie wiem jak to opisać, ale dr użył chyba trafnego określenia że one świecą.
                                Taka świecąca plama w macicy smile

                                Przed iui nie miałam usg bo dr stwierdził że skoro miałam rano, a będzie robił
                                zaraz po to przed nie ma sensu.

                                Właściwie humor pod psem bo umieram ze strachu że pęcherzyki nie popękały. Niby
                                nie czuję dziś tego prawego jajnika gdzie były pęcherzyki, za to czuję całe
                                podbrzusze i lewy jajnik w którym był pęcherzyk mikrusek. Boję się tego
                                jutrzejszego usg.

                                Poprawialiśmy wczoraj po dr. Po części dla poprawy a po części dlatego by
                                pęcherzyki pękły. Bo to jedyny sposób o którym słyszałam który ponoć pomaga
                                pęcherzykom pęknąć.

                                Anetko, no 19 tc to czas najwyższy żeby uwierzyć smile A czujesz już ruchy
                                maleństwa? Może potrzebujesz porządnego kopniaczka by uwierzyć ? smile
                                A znacie już płeć?
                                Wg mnie jeżeli masz zaufanego ginka blisko to się nie zastanawiaj tylko się przenoś.

                                Cheritka jak teścik dziś?
                                Robisz raz czy dwa razy dziennie?
                                • Gość: Elutka Re: juz po... IP: *.chello.pl 26.03.09, 17:17
                                  Magdadd mam nadzieję, że u ciebie i u mnie pękłysmile
                                  Choć jutro prze d usg to pewnie prawie oszaleję z nerwów.

                                  Co do nasienia czytałam że po tym wszystkim co z nim robią przed iui to w macicy
                                  pleminiczki żyją do 12 godzin.
                                  • magdadd Re: juz po... 26.03.09, 20:06
                                    Elutka trzymam cały czas kciuki za pęknięcie! Obawiam się tego, że mógł u mnie
                                    nie pęknąć. Ale co ma być to będzie, już nic tego nie zmieni. Na początku
                                    pisałam, że podchodzę do tego na luzie, wczoraj trochę się przejmowałam a dziś
                                    znów powrócił spokój.
                                    A co myślicie dziewczyny, że jak teraz zrobiłoby się test owu co powinno wyjść
                                    by móc przypuszczać że pęcherzyk pękł? Słabsza kreska? Czy nie ma to znaczenia
                                    co wyjdzie bo i tak nie wiadomo co to oznacza?
                                    • cheritka Re: juz po... 26.03.09, 21:32
                                      Robiłam dzisiaj test owu i nic nie wyszło, ani słabej kreski już nie
                                      wiem czy tego nie przegapiłam. Umówiłam się jutro na 15.00 do mojej
                                      dr. na usg i wszystkiego się dowiem czy jeszcze przed czy juz po
                                      wszystkim.
                                      Jakie wy uzywacie testy owu. Wyszła wam kreska mocna taka jak ta
                                      testowa czy słabsza???
                                      • magdadd Re: juz po... 26.03.09, 21:58
                                        Cheritko ja kupowałam testy przez internet, jakbys była zainteresowana to wpisz
                                        w google antea testy owulacyjne. Powinno pojawić się jako pierwsze, to jest z
                                        Łodzi ale dostaje zawsze to dość szybko bo 3- 4 dni. Kiedyś kupiłam zestaw razem
                                        z ciążowymi a teraz same owulacyjne. Były one trochę różne i robiłam teraz
                                        równocześnie dwa różne aby sprawdzić czy będzie się coś różniło. Noi się
                                        różniło, w sumie w tym samym czasie pokazały kreskę drugą ale na jednym były
                                        zdecydowanie jaśniejsze. Więc już nic nie wiem.
                                        Pierw wyszła mi bardzo jasna kreska, później ciemniejsza a wieczorem dzień przed
                                        iui bardzo ciemna, nawet ciemniejsza niż ta kontrolna. Nie wiem czy z tym testem
                                        było coś nie tak, ale aż się zdziwiłam bo nigdy nie zauważyłam żeby tak było.
                                        Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę.
                                        • cheritka Re: juz po... 26.03.09, 22:14
                                          Nie wiem czy to te same ale ja kupuję tu
                                          allegro.pl/item581517151_testy_owulacyjne_wyprzedaz_kup_ile_potrzebujesz.html
                                          I na kazdej tabelce, którą ogladałam jest napisane, żeby przy
                                          cyklach 31dniowych zaczać przeprowadzać testy od 15dc wiec myśle ze
                                          to co mi wyszło to chyba jeszcze nie było to, bo tamta kreska był
                                          paprawie niewidoczna. Jakoś sie całkowicie pogubiłam w tym wszystkim.
                                          Ja dzsiaj mam 14dc wiec myślę ze jeszcze nie wszystko stracone.
                                          Pierwsze IUI miałam robiony w 17dc.
                                          A ja tam dzisiaj dzwoniłam do Provity, paniki narobiłam smile że nie
                                          wiem co mam robić, zeby mnie umówiła na usg, ze juz chyba po
                                          wszystkim, pomyślą sobie idiotka jakaś. smile

                                          Idę spać, jakoś muszę to przeżyc

                                          Dobranoc dziewczyny smile
                                          • przyszla_mamuska Re: juz po... 27.03.09, 08:17
                                            cheritko, usmiałam się z ciebie wink ale wiesz, w klinikach pewnie 80% kobiet tak
                                            panikuje i jest to całkiem normalne. Nie ma się czym stresować. niech sobie
                                            myslą co chcą, ale wg mnie one już są przyzwyczajone wink
                                            • Gość: Basia Re: juz po... IP: 80.48.205.* 27.03.09, 12:41
                                              dziewczyny a ile kosztuje inseminacja w Provicie? ja chodze do dr
                                              Biernat na razie prywatnie bo krotszy czas oczekiwania na wizyte ale
                                              z tego co mi mowila to iui bede miec w prowicie Pozdrawiam i tzrymam
                                              kciuki zeby wam te pecherzyki pekły Mi niestety mimo prob nie chca
                                              rosnac ale moze po gonatropinach beda Zobaczymy....
                                              • Gość: Elutka Re: juz po... IP: *.chello.pl 27.03.09, 14:09
                                                Witaj Basiu, iui kosztuje 600zł bez leków i usg poprzedzających.

                                                Ja już po usg. Moje złe przeczucia częściowo się potwierdziły bo pękł tylko
                                                jeden pęcherzyk. Drugi się ostał i dodatkowo dr zauważył "dziwny nieregularny
                                                twór" w jajniku. Powiedział że nie wie co to może być sad Jest płyn w zatoce
                                                douglasa i endo wskazuje też że jest po owu. Jest iluśtam linijne. Nie pamiętam.
                                                Dostałam duphaston 2x1 i teraz czekamy smile

                                                Humor mi się zdecydowanie poprawił smile
                                                Ale do dr straciłam serce sad

                                                Cheritko daj znać po usg
                                                I ty Madziu oczywiście też.
                                                • magdadd Re: juz po... 27.03.09, 17:36
                                                  Elutko to bardzo dobra wiadomość, że pęcherzyk pękłsmile To teraz trzymam kciuki
                                                  aby iui było owocne. Ja mam jutro usg o 9.40, więc zobaczymy co tam będzie. Byle
                                                  pęcherzyka nie było.
                                                  Cheritko jak najbardziej rozumię Twoje zdenerwowanie i niepewność, miałam to
                                                  samo czy to już ta kreska czy jeszcze poczekać, a może to jednak już to i tak w
                                                  kółkosmile Ale wiesz co teraz wiem, że jak jest słaba kreska u mnie to to jeszcze
                                                  nie to, że trzeba poczekać bo już niedługo będzie ciemniejsza kreska.
                                                  Będzie dobrze zobaczysz Cheritko. Trzymam kciukismile
                                                  • Gość: Elutka Re: juz po... IP: *.chello.pl 27.03.09, 17:42
                                                    Cheritko czekamy na wieści smile

                                                    Dziewczyny skąd jesteście?
                                                    Ja z Katowic, a do Provity mam autkiem 10 min.
    • cheritka :) 27.03.09, 20:01
      Witam
      Dopiero teraz wróciłam, byłam trochę połazić w silesi i sie
      odstresować.Ja jestem z Rybnika i muszę kawałek dojechać.
      Okazało się ze moja panika nie była uzasadniona, pęcherzyk fajnie
      rośnie i ma dopiero 18mm, więc pani dr. stwierdziła ze najlepszy
      termin, jak juz sie zaczyna pojawiać kreska, będzie w niedzielę
      rano. No i w niedzielę na 10.00 mam umówioną IUI.
      Jakoś mi ulżyło.
      A i jeszcze jedno, drugi pęcherzyk się wchłonął i został tylko ten z
      prawej i z tego się cieszę, ponieważ ostatnio ciąza biochemiczna
      była też z prawej i wiem ze prawy jajowód mam napewno drożny.

      Elutko
      Ja miałam przy ostatniej IUI podobnie, też brałam CLO i miałam 2
      pęcherzyki i jeden fajnie pękł po dwóch dniach, a z drugiiego
      zrobiła mi się torbiel, ale nie przejmuj się tym bo ja pytałam sie
      dr. czy mogą być jakieś problemy, to powiedział że jezeli ten jeden
      pękł to bez problemu moze być zapłodniony i wtedy ciaza wchłania
      torbiel. Jak masz płyn w zatoce i miałaś fajne endo to super to
      rokuje . Trzymie kciuki za te 14dni. smile

      Magdadd
      Napisz jak tam u ciebie po jutrzejszej wizycie, czy wszystko fajnie
      popękało.



      • magdadd Re: :) 27.03.09, 20:49
        Cheritko bardzo dobra wiadomość, teraz możesz być spokojniejszasmileA endo ile
        miałaś Cheritko? Teraz byle do niedzieli i trzymamy cały czas kciuki!
        A co do testów to moje wyglądają podobnie, tzn. też zielone ale kupuje u kogoś
        innego chyba. Pozdrawiam, miłego weekendu.
        Aha, ja jestem z Piekar Śląskich.
        • magdadd Re: :) 28.03.09, 12:22
          Już po usg. Pęcherzyk pękł, więc teraz tylko pozostało czekanie. Cheritko a Ty
          nadal robisz testy czy dałaś sobie już z nimi spokój jak już masz iui
          wyznaczone? Pozdrawiam Was wszystkie!
          Anetko za Ciebie też cały czas trzymam kciuki i pamiętam o Tobie. Zawsze myśle
          sobie co tam u Anetkismile
          • Gość: Anetka Re: :) IP: *.stk.vectranet.pl 28.03.09, 17:01
            Ale się cieszę Dziewczyny, że u Was same dobre wiadomości. No ale w
            końcu trzymałam kciuki więc nie mogło byc inaczejsmile Teraz tylko
            jeszcze Cheritka dołączy do Waszego grona i zaczynamy odliczanie do
            testowania. Kurczę, za oknem wiosna, wszystko budzi się do życia
            więc jestem pełna wiary, że wkrótce i w Was obudzi się nowe życie.

            Być może faktycznie czasem taki kopniak sprzydałby mi się bym dawała
            wiarę temu, że TO się dzieje naprawdę. Pewnie jak poczuję już takie
            porządne ruchy to do mnie bardziej dotrze, że w mym brzuchu pływa
            sobie malutki chłopczyksmile Na razie czuję tylko takie bulgotanie i
            takie delikatne muśnięcia i to tylko w pozycji leżącej.
            Niestety, strach i obawy o ciąże i o to by dziecko było zdrowe chyba
            pozostaną do końca. Pewnie takie odczucia ma wiele kobiet, ale
            kobiety po stracie (o czym już wielokrotnie pisałam) są bardziej
            obarczone takimi obawami. No i czeka nas jeszcze jedno ważne
            badanie - genetyczne USG połówkowe. Ale wcześniej czeka nas "zwykła"
            wizyta u dra Mańki, już w środę. Nie mogę się już doczekać kiedy
            znów ujrzę swojego małego mężczyznęsmile

            Cheritko, trzymam mocno kciuki za jutro smile

            A Wam Dziewczyny życzę miłego i spokojnego weekendu.
            Pozdrawiam(y) serdeczniesmile
            • cheritka Re: :) 29.03.09, 13:59
              Ja jestem już po.
              I nie za ciekawie , dr.powiedział ze raczej, nie mam na co liczyć sad
              że nie mamy się co łudzić tylko robić IMSI, oczywiście był to
              dr.Orliński. Jeszcze nie chciał zrobić mi usg, bo jak jest już
              nasienie spreparowane to się nie robi USG tylko od razu IUI. Jezeli
              chciałam usg to miałam powiedzieć o tym przed oddaniem nasienia,
              normalnie paranoja, tak jakbym miała o tym wszystkim wiedzieć. Po
              długich prośbach, zrobił mi te usg. (Jak ja sie cieszę, ze to nie
              jest mój dr prowadzący, bo bardzo szybko bym go zmieniła)
              U mnie wszystko ok, super pęcherzyk 24mm, juz pękał,pojawiał się
              powoli płyn w zatoce, endo też dobre bo 12,5, i to wszystkie dobre
              wiadomości. Niestety w tym cyklu nasienie fatalne tylko 3ml, nie
              wiem dlaczego, akurat teraz tak musiało być.
              No niestety, czekam do końca cyklu i myślę, ze juz teraz napewno
              podejdę do IMSI, juz nie chce tego wszystkiego przeciągać.
              Dziewczyny, a jakie u was było nasienie, do IUI ???
              Jak tam samopoczucie dzisiaj?
              Trzymam za was kciuki.
              • przyszla_mamuska Re: :) 29.03.09, 14:42
                no to już teraz wiesz dlaczego zmieniłam dr Orlińskiego na dr
                Biernat...
                Nie trawię faceta i widzę że wszystkim gada to samo z takim samym
                podejściem do sprawy. "optymizm" z niego bije jak cholera.
                Provita powinna się go pozbyć, bo zniechęca do korzystania z tej
                kliniki uncertain
                • cheritka Re: :) 29.03.09, 14:53
                  No właśnie, dobrze to napisałaś, "optymizm" , nie ma co porównywać z
                  p.dr.
                  Człowiek, moze się tylko zdołować, całkowita ignorancja.
                  • przyszla_mamuska Re: :) 29.03.09, 15:23
                    mój mąż po pierwszej wizycie u teko pajaca powiedział że albo
                    zmienię lekarza albo więcej do kliniki nie pojedzie...
                    ja też się czułam jak kretynka na tej wizycie.
                    młody pan dr a myśli że wszystkie rozumy pozjadał, do tego za darmo
                    tam nie chodzimy i nie dajmy sobą pomiatać i dołować, bo stresu mamy
                    wystarczająco dość uncertain
                    oni w klinice powinni dodawać skrzydeł jak pani dr biernat a nie
                    kopa w dupę na dzień dobry jak pan dr orliński uncertain
                    nie chcę oszołoma widzieć sad
                    • Gość: karolina Re: :) IP: 95.160.253.* 29.03.09, 16:12
                      Witam.Jesli moge cos napisac to rowniez uwazam ze dr Orlinski jest
                      kanawalem.Robil mi transfer i nie wspominam go dobrze potraktowal
                      mnie jak malolate.Odradzam go serdecznie.A co chodzi o dr Biernat to
                      super lekarka.
                      • magdadd Re: :) 29.03.09, 16:44
                        Cheritko bardzo ładne endo i pęcherzyk. No i jak już pękł to tym bardziej super.
                        Ja miałam endo 11,4 mm (jakoś tak jak pamiętam) i nie wiem czy to nie za małosad
                        A co do nasienia to podane zostało 15 mln, czyli tyle się nadawało tylko po
                        odwirowaniu. I tez nie mam pojęcia czy to dużo czy mało.
                        Cheritko a co ten dr taki jasnowidz, że już wie że nic nie wyjdzie? Ja też do
                        niego nie chciałabym trafić, nigdy!
                        Cheritko ja myśle, że Ci się uda, bo endo ładne pęcherzyk też i juz pękałsmile
                        Bęzie dobrze zobaczysz. Trzymam kciuki!
                        Cheritko umawiałaś się już może na następną wizytę czy czekasz do testu? A w
                        którym dniu wcześniej po iui Cheritko robiłaś test i były to testy z krwi?
                        • cheritka Re: :) 29.03.09, 18:00
                          We wtorek mam usg, czy pękły na 21:30. Narazie się nie umawiałam już
                          na wizyty.
                          Po IUI robiłam betę w 12dc, chciałam jak najszybciej odstawić
                          luteinę, zeby przyszła @. Testów sikanych nie robiłam.
                          • Gość: Elutka Re: :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.09, 15:19
                            Cheritko, no właśnie dr O to nie jasnowidz!!! Nie przejmuj się
                            kochana, przecież wystarczy jeden plemnik smile

                            A mnie dr nie powiedział nic o parametrach nasienia przygotowanego
                            do iuisad

                            Mnie dr O tez bardzo irytuje. Np. w środę przed iui byłam rano na
                            usg właśnie u niego. Robi mi usg a ponieważ to nie jest mój pierwszy
                            raz to widzę co mierzy- potrafię rozpoznać jak wygląda endo. I widze
                            ewidentnie 11,2. Nawet wam tu na forum pisałam. A wieczorem na iui
                            dr M rozkłada moją kartę i tam widzę notatke dr O z porannego usg i
                            pisze E- 8 mm. No kurde!

                            Cheritko robisz betę w 12 dniu po iui? Nie czekasz do 14?
                            • cheritka Re: :) 30.03.09, 21:29
                              Witam
                              Elutka
                              Dziwne ze nie powiedział nic dr o wynikach nasienia, przecież to
                              jest chyba ważne. Chyba ze mieliscie tak dobre, że nie przyszło mu
                              na myśl powiedzieć o tym smile, jakby były kiepskie, to by napewno o
                              tym powiedział.

                              A co do bety, jakby miała wyjsc, to na pewno, juz wyjdzie po 12
                              dniach, oczywiście jak nie brałaś zastrzyku na pękniecie. Ja wolę
                              zawsze szybciej zrobić, zeby odstawić luteinę, by mi nie blokowała
                              następnego cyklu.

                              Pozdrawiam smile big_grin

                              • Gość: Elutka Re: :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.09, 11:46
                                Masz racjęco do tej bety i co więcej ja też będę robić po 12 dniach.
                                Bo wczoraj sobie to policzyłam i jeśli bym betę robiła po 14 dniach
                                i dopiero wtedy odstawiła duphaston to @ pewnie dostałabym w piątek/
                                sobotę. A ponieważ w trakcie @ muszę iśc na usg żeby sprawdzić czy
                                się wszystko wchłonęło i w razie czego rozpocząć stymulację, to
                                muszę mieć to wszysto pod kontrolą by nie stracić następnego cyklu.

                                Też jestem ciekawa czemu dr nic nie powiedział o nasieniu. Ale
                                pamiętam że wrócił z labu z próbówką z nasiemiem i jakąś kartką.
                                Może na niej coś pisze? A ta kartka jest w mojej katotece więc może
                                nie wszystko jeszcze stracone.

                                Wczoraj po południu i wieczorm bardzo mnie bolał brzuch, tak na @
                                sad((
                                • cheritka Re: :) 31.03.09, 16:25
                                  Nie bądz taką pesymistką, ja w zeszłym miesiacu, jak miałam ciaze
                                  biochemiczą, to czułam się całkowicie okresowo, wogóle nic nie
                                  czułam, nawet bym nie pomyślała ze mogę być w ciąży.

                                  A te wyniki na 100% muszą być w twojej kartotece, bo moje też
                                  wszystkie są.
                                  Trzymaj się

                                  magdadd
                                  A jak tam u Ciebie, jak Ty się czujesz?
                            • przyszla_mamuska Re: :) elutka 31.03.09, 08:14
                              wpisałam nowy wątek o orlińskim. dopisz się jeśli możesz żeby przestrzec inne
                              dziewczyny przed nim.
                              pozdrawiam
                              • magdadd .... 31.03.09, 17:58
                                Cześć dziewczyny, ja czuję się bardzo normalnie i mam takie przeczucie, że tym
                                razem się nie udałosad Dwa dni temu bolał i kłuł mnie prawy jajnik(pęcherzyk
                                miałam na lewym) i już myślałam, że pewnie jakaś torbiel mi tam rośnie ale na
                                szczęście minęło już. Zastanawiam się czy rano nie mierzyć temperatury, ale z
                                drugiej strony myśle że jak będzie niska to się będę stresować.
                                A co do bety to też myśle, że 12 dni po to już dobry termin. Wcześniej przyjdzie
                                okres jakby co i wcześniej będzie można zacząć kolejne starania.
                                A Wy dziewczyny mierzycie temperature? Macie jakieś przeczucia??
                                Cheritko napisz jak po usg.
                                • Gość: Anetka Re: .... IP: *.stk.vectranet.pl 01.04.09, 15:14
                                  Madziu, nie myśl, że się nie udało. Najlepiej Dziewczyny jakbyście
                                  nie myślały ani pozytywnie ani negatywnie. Starajcie się podejść tak
                                  na luzie (o ile to w ogóle jest możliwesmile). Chodzi mi o to, że
                                  wtedy nie będziecie się jakoś mocno nakręcać a za kilkanaście dni
                                  może wydarzyć się najCUDowniejsza niespodzianka. Ale oczywiście
                                  uważajcie na siebie, traktujcie się jak potencjalne mamy i bierzcie
                                  folik. A ja siedzę tutaj z zacisniętymi kciukiami za Wassmile
                                  Dziś mamy wieczorem wizytę, te wizyty nazywam randkami z moim
                                  Syneczkiem. Zawsze przed wyjściem z domu szykuję się tak jakbym szła
                                  na randkęsmile Prysznic, golenie, ładna bielizna, najlepsze ciuchy,
                                  ulubione perfumy. Choć przecież to ja podglądam Maluszka, a nie
                                  Maluszek mnie. Ale chę aby było było tak odświętniewink
                                  Jeśli któraś z Was zajrzy to tradycyjnie proszę o trzymanie kciuków
                                  za mojego Maluszka, a ja odezwę się do Was jutro.
                                  Pozdrawiam(y) Was serdeczniesmile
                                  • magdadd Re: .... 01.04.09, 19:15
                                    Anetko trzymam kciuki i życzę udanej randkismile Jutro koniecznie napisz jak było
                                    na wizycie.
                                    Ja staram się nie nakręcać, podchodzę do tego spokojnie ale jakoś mam takie
                                    przeczucie że chyba nie tym razem. No ale cóż mi pozostało innego jak czekanie,
                                    to dopiero 7 dzień po.
                                    Cheritko a jak u Ciebie po wczorajszej wizycie?
                                    Elutko a jak Twoje samopoczucie?
                                    • cheritka Re: .... 01.04.09, 19:41
                                      Witam
                                      Wczoraj przyjechalismy dopiero o 23:30 , wszystko się poprzesuwało,
                                      ludzi dosć trochę jeszcze było, a ja weszłam po 22 do gabinetu.

                                      wszystko w jak najlepszym porządku, pęcherzyk pękniety, płyn poza
                                      macicą, teraz luteina i czekać.

                                      ....Anetko. fajnie ze do nas zagladasz, ja cały czas myslę o Was.
                                      Tak ten czas leci, Ty juz masz brzuszek fajny smile , a my jeszcze
                                      czekamy .

                                      Jakoś mi ta zima, tak szybko minęła. żyje od owulacji do owulacji.
                                      Dzisiaj zabrałam się za sprzątanie ogrodu, tyle roboty mnie jeszcze
                                      czeka, a mi sie nic nie chce. sad


                                      • Gość: Elutka Re: .... IP: *.chello.pl 01.04.09, 21:13
                                        Ja też się czuję zupełnie normalnie. Nawet jakichkolwiek zwyczajowych objawów
                                        fazy lutealnej nie mam.

                                        Magda teraz nie ma sensu zaczynać mierzenia temperatury. Jak chcesz się w to
                                        bawić to zacznij od początku cyklu. Ja mierzę tempkę już ponad 4 lata. I jest to
                                        moje uzależnienie smile
                                        Czyli w poniedziałek robimy betę?

                                        Anetko daj znać jutro. Czekamy smile

                                        Dziewczynki trochę więcej optymizmu smile Wreszcie mamy piękną pogodę z niebieskim
                                        niebem i świecącym słoneczkiem.
                                        Jak mam taką aurę za oknem to nie straszny mi nawet negatywny wynik bety.
                                        • cheritka Re: .... 01.04.09, 21:46
                                          Elutka
                                          Ile masz lat, jak mogę oczywiście zapytać ?
                                          Moze juz pisałaś, a ja nie zauważyłam.
                                          • Gość: Elutka Re: .... IP: *.chello.pl 02.04.09, 08:51
                                            Mam 28. A wy dziewczynki?
                                            Jeśli oczywiście mogę zapytaćsmile
                                            • przyszla_mamuska Re: .... 02.04.09, 09:04
                                              a ja jeszcze 27 ale też niebawem 28 wink
                                              • po_trzydziestce1 Re: .... 02.04.09, 11:36
                                                Witajcie, jeśli o wiek chodzi to ja Was pocieszę, bo ja mam 33 lata.
                                                Więc jestem najstarsza z tego towarzystwa i skoro mi się udało to
                                                Wam też się udasmile

                                                U Maluszka wszystko ok. Drapał się po nosie, waży ponad 400 gram, ma
                                                3,5 centymetrowe stópki, którymi zaczyna kopać mamusięsmile Znowu
                                                wczoraj chwalił się swoją męskościąsmile Lekarz stwierdził ze
                                                śmiechem, że jajka ma swoim miejscu i nic mu nie odpadło od
                                                ostatniego razu. Jedne leki już odstawiam, ale zaczynam brać żelazo.

                                                Nie wiem Dziewczyny czy wiecie, ale wszystko od wczoraj podrożało w
                                                Provicie. IUI o 100 zł, wizyty chyba nadal są po 80 zł, ale już
                                                wizyta ciężarnej to 160 zł. Badanie, na które miałam iść za tydzień
                                                (genetyczne połówkowe) zdrożało z 250 zł do 300 zł. Załatwiliśmy
                                                skierowanie i pójdziemy z NFZ. Byłam bardzo zaskoczona tymi
                                                podwyżkami. Najpierw pomyślałam, że to może prima aprilisowy żart,
                                                ale kiedy mąż płacił 200 zł (bo robiliśmy jeszcze cytologię za 40
                                                zł) już wiedziałam, że to nie żart.

                                                Dziękuję Wam Kochane za kciuki, ja o Was też myślę i czekam na Wasze
                                                II kreski i ciążowe bety. A póki co trzymam za Was mocno kciuki!
                                                Pozdrawiam(y) Was serdeczniesmile
                                                • magdadd Re: .... 02.04.09, 17:01
                                                  Elutka ja mierzę temperature od 2 lat, ten cykl tylko odpuściłam bo powiedziałam
                                                  sobie, że co ma być to będzie, nie będę się jeszcze stresować temperaturą. No i
                                                  nie mierzyłam, ale tak się zastanawiałam, że może jednak warto było w tym cyklu
                                                  mierzyć i wcześniej wiedzieć co i jak. Elutka a Ty mierzysz w tym cyklu?
                                                  Elutko zastanawiam się nad betą w poniedziałek a Ty już na pewno w poniedziałek
                                                  robisz?
                                                  Cheritko a Ty mierzysz temperaturę czy nie bawisz się w to?
                                                  A co wieku to ja od niedawna mam już 27 lat.

                                                  Anetko czyli po_trzydziestce1 to Ty? Cieszę się, że u Was wszystko w porządku.
                                                  Już niedługo będziecie nad imieniem myśleć chyba że już wybrane?
                                                  DZiewczyny pozdrawiam i trzymam kciuki za nas wszystkie!
                                                  • po_trzydziestce1 Re: .... 02.04.09, 17:58
                                                    Oj gapcio ze mnie, tak to ja Anetka.
                                                  • cheritka Re: .... 02.04.09, 21:25
                                                    No to ja, jestem za Anetką, bo mam 30 lat i teraz na mnie kolej smile smile

                                                    Ja kiedys mierzyłam temperaturę, jakieś 2 lata temu przez 3 lata.
                                                    Poźniej juz mi się odechciało, I tak nic z tego nie wychodziło.

                                                    Anetko jak ja byłam we wtorek ceny jeszcze były po staremu, i tak
                                                    kasuja strasznie, a jeszcze podnoszą.
                                                    W niedzielę jak miałam IUI, to ze mną było umówionych chyba z 30
                                                    pacjetek, tez do IUI, pieniadze straszne.
                                                    Jakbym była w ciazy ,to myslę ze po pierwszym badaniu prenatalnym w
                                                    Provicie, przeniosłabym sie do lekarza w moim mieście.
                                                    Dobrze ze u was wszystko w porzadku, mąz napewno dumny chodzi jak
                                                    paw z synka. No właśnie, a jak tam z imieniem, wybraliscie juz coś??
                                                  • Gość: Elutka Re: .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 13:56
                                                    Madziu, jeśli nie mierzyłas w tym cylku tempki to nie mierz do
                                                    końca. Po co sie masz stresować.
                                                    Ja mierzę i wyjątkowo jestem niezadowolona z tego wykresu. Same góry
                                                    i dołki sad A poprzedni cykl był taki ładny- tempki jak po
                                                    sznureczku smile Ja nie potrafię nie mierzyć smile
                                                    Betę robię w poniedziałek na 100%. Bo muszę isć na usg w trakcie @
                                                    żeby sprawdzić czy nie pęknięty pęcherzyk pękł. Na duphastonie mam
                                                    15 dni lutealnej i jeśli bym brała go tak długo to @ wypadnie mi w
                                                    święta i nie uda mi się pójść do 3 dc do dr. A tak w 12 dpo dowiem
                                                    się co i jak i w razie czego na piątek jestem umówiona na usg do dr.
                                                    No chyba że na wizytę pójdę ale w innym celu smile Ale to mało
                                                    prawdopodobne bo brzuch mnie boli okresowo z dnia na dzień coraz
                                                    bardziej.

                                                    Dziewczynki, miałyście już usg w trakcie @? Bo ja nie i nie bardzo
                                                    wiem jak to wygląda i czego się spodziewać? Wtedy też robią
                                                    dopochwowe? Jeśli tak to jak to zrobić żeby z kibelka dobiec na
                                                    leżankę nie brudząc podłogi smile?

                                                    Anetko cieszę się ze wszystko ok smile Powiedz do kogo chodzisz teraz w
                                                    ciąży? Różnie cię zapisują, czy ciągle do tej samej osoby?

                                                    Ceny poszły w górę faktycznie, cennik na stronie jest uaktualniony.
                                                  • magdadd Re: .... 03.04.09, 20:18
                                                    Elutko nie mierzę temperatury, miałam odpuścić w tym cyklu więc odpuszczam. I
                                                    nawet dobrze mi z tym bo się nie stresuje, no aż tak się nie stresujesmilen Bo
                                                    trochę oczywiście myśle czy się uda czy nie, jak pewnie każda z nas.
                                                    Ja pójdę na betę we wtorek no chyba, że nie wytrzymam i znajdę czas w
                                                    poniedziałek. Będę za Ciebie trzymała kciuki w poniedziałeksmile
                                                    Elutko a jak wyjdzie pozytywny, czego życzę Ci z całego serca, to na kiedy się
                                                    umawiasz na wizytę do Provity?
                                                    Anetko a jak to było u Ciebie, w którym dniu cyklu byłaś na wizycie w Provicie
                                                    po pozytywnym teście? Robil Ci dr już wtedy usg?
                                                    Cheritko a Ty kiedy testujesz?
                                                    DZiewczyny trzymam kciuki i pozdrawiam.
                                                  • cheritka Re: .... 04.04.09, 14:12
                                                    Witam
                                                    Ja jestem umówiona do dr. w czwartek 9.04, bo wtedy jedynie był
                                                    termin. Więc betę, bedę musiała zrobić w 10dpo czyli w 27dc , myślę
                                                    ze powinno juz cos wyjśc.
                                                    Jak ostatnio miałam biochemiczną to robiłam w 29dc bete, ale test
                                                    juz pokazywał słabą kreskę w 28dc.
                                                    Niestety jestem zmuszona tak wszystko przyspieszyć, bo wedługł
                                                    obliczeń miesiączkę dostanę w drugie święto, a stymulację do IMSI
                                                    muszę zacząć w 2dc, wiec jadę szybciej, zeby przed swietami być juz
                                                    zaopatrzona, we wszystkie leki do stymulacji.

                                                    Co ma być to będzie smile
                                                  • Gość: Elutka Re: .... IP: *.chello.pl 05.04.09, 10:16
                                                    Cheritko, czyli w środę robisz betę? Tak?

                                                    Madziu, dr mi powiedział że jak beta będzie pozytywna to mam się zgłosić
                                                    natychmiast. Więc jeśli jakimś cudem tak by było to będę dzwonić w panice do
                                                    Provity żeby mnie natychmiast umówilismile
                                                    U mnie też jest kwestia tego że dr powiedział że po pozytywnej becie dostanę
                                                    zastrzyki z heparyną.
                                                  • magdadd Re: .... 05.04.09, 10:56
                                                    Elutko ja też najprawdopodobniej pojadę na betę jutro, bo mąż mi spokoju nie
                                                    dasmile Nawet już trzy testy kupił, ale ja jestem twarda i jeszcze ich nie
                                                    zrobiłam. Choć mąż cały czas kusi i namawia.
                                                    Ja też mam dostać zastrzyki z heparyną, dwa poronienia mamy już za sobą i
                                                    dlatego teraz trzeba od początku wspomóc. Może uda mi się na piątek umówić.
                                                    Elutko masz jakieś objawy lub przeczucia? Cheritko a Ty? Pozdrawiam i jutro
                                                    trzymam kciuki i w środę też za Cheritke.
    • cheritka beta 05.04.09, 20:40
      Za jutro !!!!!! trzymam kciuki !!!!!!!!
      Musi się udać !!!!!!
      • Gość: Elutka Re: beta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.09, 09:08
        Ja już po becie. Wyniki będę miała po 15-tej.
        Objawy mam @-owe tylko i przeczucie że się nie uda. No ale ja jestem
        czarnowidzem smile
        Dziewczynki a jak wasze objawy i przeczucia?
        Trzymam kciuki za was!
        • cheritka Re: beta 06.04.09, 17:38
          Dziewczyny, dlaczego nic nie piszecie, ja juz nie mogłam wysiedzieć
          w pracy, cały czas o was myślałam.
          Czekam na wiadomosci.
        • magdadd Re: beta 06.04.09, 17:41
          Hej dziewczyny. Ja też już po becie, wynik jutro lub dziś wieczorem. Ja mam
          przeczucie takie, że nic z tego. Brzuch co jakiś czas mnie boli tak na okres,
          więc pewnie już wkrótce dostane. Mówiłam sobie, że w tym miesiącu podchodzę do
          tego na spokojnie a jednak rozczarowanie jest. Odbiorę ten wynik bety ale jakoś
          tak wiem co wyjdzie.
          Ale za Was dziewczyny trzymam kciuki i mam nadzieję, że się Wam udałosmile
          Elutka i jak Twoja beta?
          • Gość: Elutka Re: beta IP: *.chello.pl 06.04.09, 18:02
            Niestety sad
            Niby wiedziałam, że się nie uda bo ten cykl od początku mi się nie podobał ale i
            tak serducho boli.
            Póki starania były naturalne to gdy się nie udawało było mi po prostu przykro. A
            teraz dochodzi złość że kasa poszła w błoto.
            No nic dziś już nie biorę duphastonu i zaczynam się modlić by do piątku przyszła @.

            Ale za was przez cały czas trzymam kciuki!
            Madziu pisz jak tylko będziesz miała wynik!
            • magdadd Re: beta 06.04.09, 18:08
              Elutko strasznie mi przykro. Naprawdę wierzyłam że Tobie się uda i trzymałam
              kciuki za to. Ja jeszcze nie znam wyniku a też już jestem rozczarowana i zła,
              niby myśle, że jedyny plus to choćby wiem jak to iui wygląda. Ale czemu ta
              wiedza musiała tyle kosztować.
              Chciałabym się mylić i rozczarować się pozytywnie, że jednak miałam złe
              przeczucie i się udało. Ale ciężko w to uwierzyć, już wyliczam kiedy miałabym
              następną iui.
              Elutko będę trzymała kciuki aby nastepnym razem to był już ostatni raz.
              Ściskam mocno.
              • magdadd Re: wynik znany już.. 06.04.09, 20:56
                Właśnie dzwoniłam do laboratorium i mam wynik! Beta wynosi 99,29 więc chyba
                ciążasmile Jutro odbiorę wynik, jeszcze w to nie wierzę że mogło się udać. Jak
                narazie bardzo się boję i w środę pojadę powtórzyć betę a na piątek spróbuje się
                umówić na wizytę.
                DZiewczyny bardzo proszę o trzymanie kciuków teraz aby wszystko było dobrze.
                Pozdrawiam, Cheritko dalej trzymam kciuki za Ciebie. Elutko za Ciebie też,
                zobaczysz następnym razem się uda.
                • cheritka Re: wynik znany już.. 06.04.09, 21:47
                  Boze, wreszcie cos ruszyło, tak się cieszę, a byłaś taka załamana.
                  Beta, jak na ten dzień cyklu, wyszła elegancka, tylko
                  pozazdrościć.Ciaza nie chyba tylko napewno. smile smile
                  Powiedz, nic nie czułaś, naprawdę??
                  Trzymam kciuki za wynik, następnej bety.


                  Elutko, nic się nie martw, wszystko jeszcze przed Tobą.
                  Ja napewno w srodę dołącze do Ciebie. Trzymaj sie ciepło.
                  • magdadd Re: wynik znany już.. 07.04.09, 16:03
                    Cheritko boję się jeszcze cieszyć, cały czas pamiętam że może się skończyć
                    inaczej. Jutro jadę jeszcze raz na bete. A co do czucia to naprawdę nic a wręcz
                    przeciwnie miałam przeczucie, że nic z tego. Wczoraj jeszcze cały dzień
                    pobolewał mnie brzuch i zastanawiałam się czy jest sens robić bety, bo myślałam
                    że okres się zbliża. Dziś zaczęły mnie trochę pobolewać piersi, ale przed
                    okresem też tak niekiedy miałam. Narazie nic nie czuję.
                    Cheritko trzymam kciuki za jutro!
                    Elutko za Ciebie też będę trzymała kciuki cały czas, na pewno już następnym
                    razem się uda.
                    • Gość: Elutka Re: wynik znany już.. IP: *.chello.pl 07.04.09, 17:54
                      Madziu gratuluję! Strasznie się cieszę że ci się udało smile
                      I wiedziałam że tak będziesmile
                      Nie bój się ciszyć bo na pewno teraz wszystko się skończy dobrze!

                      Czekam na wasze jutrzejsze piękne wyniczkismile
                      • magdadd Re: wynik znany już.. 07.04.09, 19:18
                        Elutko bardzo dziękujesmile Ale nadal boję się cieszyć, probuje doszukiwać się
                        jakiś objawów a tu nicsad Trochę bolą tylko piersi (a jak przestają to zaczynam
                        się denerwować)no i senna jestem (ale w sumie ja zawsze jestem senna). No i tak
                        się nakręcam, a może to za wcześnie na objawy? Już sama nie wiemsad
                        Mam już wynik w ręce i muszę poprawić to co wczoraj napisałam, bo wynik to 91,29
                        a nie jak pisałam 99,29. Musiałam źle usłyszeć panią przez telefon.
                        Anetko a Ty od razu miałaś jakieś objawy??
                        Pozdrawiam Was dziewczyny i mocno trzymam kciuki!
                        • magdadd .... 08.04.09, 20:21
                          Dziś rano miałam lekkie plamienia jasno brązowe. Do teraz jak na razie ich nie
                          mam i oby tak zostało. Boję się do łazienki chodzić aby nie zobaczyć tych
                          plamień. Strasznie się boję i tym bardziej boję się cieszyćsad Dzwoniłam do
                          Provity i dr kazał zwiększyć dawkę duphastonu, leżeć i przyjechać za tydzień.
                          Zrobiłam dziś ponownie bete i wynik to 227. Już sama nie wiem co myślećsad
                          Cheritko a jak Twój wynik, daj koniecznie znać a ja nadal trzymam kciuki za Ciebiesmile
                          • Gość: Elutka Re: .... IP: *.chello.pl 08.04.09, 22:07
                            Madziu, przyrost piękny, dawka duphastonu zwiększona, plamienia mam nadzieję nie
                            wróciły więc niczym się nie przejmuj. Leż i nie stresuj się bo w twoim stanie to
                            nie jest wskazane smile
                            Kochana, wierze mocno że wszystko się dobrze skończy. Głowa do góry!

                            Cheritko co u ciebie? Czemu nie piszesz? Dalej trzymam kciuki!
                            • magdadd Re: .... 09.04.09, 15:52
                              Elutko bardzo Ci dziękuje, plamień już nie ma. Były tylko wczoraj rano i jak na
                              razie nic. I aby tak zostało, strasznie się boję i nie mogę uwierzyć że tym
                              razem nam się uda.
                              Elutko a Ty daj znać jak po Twojej wizycie, bo z tego co pamiętam dziś masz
                              wizytę. Trzyma za Ciebie kciuki aby wszystko poszło po Twojej myśli.
                              Cheritko a jak Twój wynik?? Czekamy na wiadomość. Pozdrawiam.
                              • Gość: Elutka Re: .... IP: *.chello.pl 09.04.09, 16:54
                                Madziu cieszę się ze plamienia zniknęły i wierzę że już nie wrócą.
                                Kochana, stres i strach niczego nie zmienią, ale na pewno nie służą maluszkowi.
                                Musisz uwierzyć że tym razem się uda! Pozytywne nastawienie może zdziałać cuda!
                                Wiem, że teraz mi się łatwo mówi, bo wiem że jeśli mi się kiedyś uda to też będę
                                umierała ze strachu.

                                Ja mam wizytę jutro rano i oczywiście dam znać.

                                A dziś wizytę miała mieć Cheritka. Kochana odezwij się!
                                • cheritka Re: .... 09.04.09, 17:56
                                  Witam
                                  Magdadd.... beta naprawdę piękna, rośnie idealnie, tak jak ma być,
                                  czyli po 48godz 110% .
                                  Leż i odpoczywaj, daj się dzidziusiowi, dobrze zagnieździć.
                                  naPisz jak tam samopoczucie.

                                  Ja byłam dzisiaj na wizycie, mam juz wszystko przygotowane do
                                  stymulacji, prawdopodobnie jak dostane okres w poniedziałek to od
                                  wtorku zastrzyki. Mam juz wszystko poustalane , co i jak.
                                  Dzisiaj, za trzy dni stymulacji gonalem, zapłaciłam juz 1000zł,
                                  fajnie nie, a to są tylko 3dni, w piatek mam wizytę, badanie
                                  hormonów i dalsza kasa na następne zastrzyki, które juz będę miała
                                  ustalane indywidualnie po monitoringu. Ciekawe, czy mi tam coś
                                  wyrośnie. smile
                                  A i rozmawiałam z lekarką. o dr. O i powiedziała, ze już nie
                                  pierwsza pacjętka jej się skarzy na tego doktora i ze musi coś z tym
                                  zrobić.

                                  Tak więc, będę pisać na bierząco co i jak, a wy też nie zapomnijcie
                                  tu zaglądać.

                                  Wesołych świąt życze smile
                                  • cheritka Re: .... 09.04.09, 18:03
                                    Elutko
                                    A Ty będziesz odrazu, teraz w tym cyklu zaczynać stymulację przed
                                    kolejną IUI ??
                                    • magdadd Re: .... 09.04.09, 18:44
                                      Cheritko przykro mi, że się nie udała iui ale widzę, że już przygotowujecie się
                                      pełną parą do in vitro. A teraz na pewno się uda, już nie ma innej opcjismile
                                      Strasznie to drogie ale co się nie robi by osiągnąć upragniony cel. Cheritko
                                      będę cały czas trzymała kciuki za Was, wierzę że tym razem odniesiecie sukces!
                                      Elutko no właśnie w tym cyklu podchodzić do iui? Pomyliło mi się z tymi
                                      wizytami, myślałam że Ty masz dziś a Cheritka jutrowink
                                      Ja po pracy cały czas leże i śpie, w pracy też się nie przemęczamsmile Ale cały
                                      czas się boję, że plamienia mogą wrócićsad Staram się myśleć optymistycznie ale
                                      to strasznie trudne.
                                      Pozdrawiam i życzę wesołych świąt!
                                      • Gość: Anetka Re: .... IP: *.stk.vectranet.pl 09.04.09, 22:01
                                        Dziewczyny nie było mnie parę dni, bo dopadło nas przeziębienie.
                                        Wchodzę tu dziś a tu taka nowinasmile Ale najpierw chcę mocno uściskać
                                        Cheritkę i Elutkę i powiedzieć Wam, że następne cykle będą Wasze!!!
                                        A jeśli podchodzicie do invitro to szanse znacząco rosną.
                                        Nieustająco będę za Was trzymać kciuki. I BARDZO Wam życzę by
                                        szybciutko się udało. Bo o tym, że w ogóle się uda jestem
                                        przekonana. To tylko kwestia czasu.
                                        Madziu, a teraz wyściskam Ciebiesmile Serdecznie Ci gratuluję, Ty to
                                        wiesz jak zawyżyc statystykismile Pierwsze iui, bach i proszę ciąża
                                        gotowasmile Madziu, wiem, że się martwisz. Ja przez to też
                                        przechodziłam i przechodzę. Na każdym etapie ciąży ten strach jest i
                                        będzie inny. I chyba uniknąć się tego raczej nie da. Jakbyś chciała
                                        się dowiedzieć jak radziłam sobie ze stresem na samym początku to
                                        daj znać, napiszę w następnym poście.
                                        Bierz dupka, folik i heparynę. To wystarczy by było dobrze. Kiedy
                                        idziesz do lekarza? Ja w dniu kiedy wyszedł mi pozytywny test
                                        ciążowy (a w zaszdazie trzy testy) zadzwoniłam do Provity i umówiłam
                                        się na za tydzień. Czyli to był 5 tc. Raz jeszcze serdeczne
                                        gratulacje dla Ciebie i mężasmile Czekam na wieści od Ciebie.
                                        Buziaki dla Was wszystkich i oczywiście ja i mój Synuś pozdrawiamy
                                        Was serdecznie.

                                  • przyszla_mamuska Re: .... 10.04.09, 08:46
                                    i bardzo dobrze... powinni dr Orlińskiego wypinkolić z tej provity. Nie ma
                                    podejścia facet do ludzi takich jak my sad(((

                                    cheritka, trzymam kciuki za stymulację no i za dalsze działania smile
                                    • cheritka Re: .... 10.04.09, 10:47
                                      przyszła_mamuska
                                      Ja tak sobie pomyślałam, jak tam byłam w tym gabinecie, że to
                                      napewno o Tobie p.dr. mówiła z tym skarżeniem się na doktora smile
                                      Ale my skarżypyty jesteśmy, aż mi głupio smile smile smile

                                      Dziękuję za kciuki smile
                                      • przyszla_mamuska Re: .... 10.04.09, 10:52
                                        nie ineteresuje mnie to co kto o mnie mysli. Niech się facet stara bo niebawem
                                        nikt do niego nie będzie chciał chodzić wink

                                        a swoją drogą, to medialna już jestem w tej provicie hahahaa
                                    • Gość: Elutka Re: .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.09, 12:41
                                      Cheritko, przykro mi że się udało sad
                                      Trzymam kciuki za stymulację.
                                      Niezła kasa za tą stymulację sad Dziś idzisz na wizytę?

                                      Madziu odpoczywaj i leniuchuj smile

                                      Przyszła_mamuska czemu jesteś w provicie medialna?

                                      Ja sobie postanowiłam że jak mnie będą chcieli umówić do dr. O to
                                      odmówię.

                                      Ja już po wizycie. Jajniczki ok więc dziś zaczęłam stymulację do
                                      IUI. Szłam dziś bojowo nastawiona bo niechciałam już brać Fostimonu
                                      tylko chciałam wrócic do Lametty. A tu pan dr G sam mi mówi że
                                      wracamy do Lametty (2x2) bo nie ma co mnożyć kosztów smile
                                      W przyszły piątek pierwsze podglądanko na 13.30.
                                      • przyszla_mamuska Re: .... 10.04.09, 13:22
                                        medialna tam jestem bo chyba byłam pierwszą osobą która głośno powiedziała NIE w
                                        stosunku do pana dr Orlińskiego wink

                                        Dziewczy, nie wiem czy słyszałyście ale leki na wyciszenie i stymulację sa o
                                        połowę tańsze w czechach..
                                        moja znajoma aż z poznania pojechała bo i tak się opłacało.
                                        My chyba się też wybierzemy bo po co przepłacać.
                                        • magdadd Re: .... 10.04.09, 17:16
                                          Anetko bardzo dziękujemy razem z mężem za gratulacje. I oczywiście, że napisz
                                          jak radziłaś sobie ze stresem. Bo ja cały czas nie wierze, że tym razem może się
                                          udać.
                                          Na razie mam brać duphaston 3razy po 1 i folik. Wizytę mam w środę czyli to
                                          będzie prawie już 5 tydzień i wtedy dopiero mam dostać heparynę. Więc do środy
                                          muszę wytrzymać, bo może od środy będę spokojniejsza, choć trochę.
                                          Anetko a jakie Ty miałaś objawy na początku. Bo ja to senna tylko jestem, szybko
                                          się meczę (albo tak sobie wmawiam), piersi raz bolą raz nie natomiast sutki
                                          wrażliwe. Nie wiem czy to nie za mało tych objawów.
                                          Anetko a napisz co u Was, jak się czujesz. Ile mierzy już synek? I jak z
                                          imieniem, wybrane?
                                          Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny.
                                          • Gość: Anetka Re: .... IP: *.stk.vectranet.pl 10.04.09, 20:12
                                            Madziu, jeśli o stres chodzi to znajoma z innego forum (która była
                                            po kilku stratach) poleciła mi książkę "Sekret". I muszę przyznać,
                                            że czytanie tej książki pomogło mi. Poprzestawiałam trochę swoje
                                            myślenie i starałam się nie bać tak o tę ciążę, bo tym strachem
                                            mogłabym ściągnąć na siebie to czego nie chciałam. Za każdym razem
                                            gdy było mi źle lub dopadał mnie jakiś strach czytałam Sekret i
                                            oddawałam się wyobrażeniom o swoim dziecku. Dodatkowo na psychikę na
                                            pewno działało też to, że brałam heparynę, po prostu czułam się
                                            pewniej z tymi zastrzykami. Ja też zaczęłam brać od 5 tc więc
                                            spokojnie czekaj do wizyty. Jeśli o objawy chodzi to niczym się nie
                                            przejmuj, ja też nie miałam takowych. Piersi zaczęły mnie pobolewać
                                            dopiero jak zaczęłam brać dupka. Brzuch bolał mnie cały czas tak jak
                                            na @, nawet ze 2 razy brałam nospę. A mdłości i mega jadłowstręt
                                            pojawił się dopiero po 5 tc i trwał u mnie równo 5 tygodni.

                                            Ja czuję się ok, choć wcześniej dopadło mnie przeziębienie i 5 dni
                                            leżałam plackiem w domu. Męczyłam się okropnie, a leczenie to tylko
                                            domowe sposoby - czosnek, cebula, herbata z miodem i cytryną itp.
                                            Ale szczęśliwie mamy to za sobą. Na tym etapie ciąży długości
                                            dziecka już nie mierzą. Mierzą inne parametry - obwód główki,
                                            brzuszka, długość kości udowej, wagę no i u mnie jeszcze stópki.
                                            Ostatnio w trakcie USG, podczas którego lekarz mierzył moją szyjkę
                                            Maluszek tak się ustawił stopą, że była centralnie na ekraniesmile I
                                            już w ogóle zapomniałam o swojej szyjce tylko patrzyłam na tą małą
                                            stópkę i paluszki z uwielbieniemsmile A nasz Synuś ostatnio ważył
                                            ponad 400 gram, ale o tym już chyba pisałam. W następny piątek
                                            jedziemy do Provity na genetyczne USG połowkowe. Już się nie mogę
                                            doczekać aż znowu zobaczę swojego Czupurkasmile Na chwilę obecną nasz
                                            Synuś będzie się nazywał Filip. To jedyne imię przeze mnie
                                            wymyślone, na które mąż się zgadzawink Ja bardzo chciałam Miłosza,
                                            ale mężowi się nie podoba. A nasz Synuś pojawił się tak nagle i
                                            niespodziewanie, że faktycznie wyskoczył jak Filip z konopiismile A
                                            poza tym bardzo pozytywnie jest opisane imię Filip, a wierzę w to,
                                            że imię też może mieć wpływ na to jakim się jest człowiekiem.
                                            Rety, ale się dziś rozpisałamsmile
                                            Madziu, odpoczywaj, odżywiaj się dobrze, myśl TYLKO pozytywnie i
                                            wszystko tym razem będzie dobrze. Wiem, że tak będzie. A jakby co
                                            polecam książkę, o której wyżej pisałam. Jeśli będziesz miała jakieś
                                            pytania jestem do usługwink Pozdrawiam, proszę pogłaskać brzuszek od
                                            nas.
                                            • magdadd Re: .... 10.04.09, 20:40
                                              Anetko juz zamawiam tą książkę, jak możesz napisz mi czy autorką jest Rhonda
                                              Byrne? Bardzo Ci dziękuje za tak szybką odpowiedzsmile Brzuszek pogłaskany, aż się
                                              uśmiechnęłam gdy to przeczytałamwink
                                              Twój synek już jest bardzo duży, a co do imienia to mnie też zawsze podobało się
                                              imię Miłosz ale mojemu mężowi wcale a wcale. Filip to bardzo ładne imię. Życzę
                                              wesołych świąt i wszystkiego dobrego dla Waszej trójki.
                                              Wszystkim dziewczynom tego życzę!
                                        • cheritka Re: .... 10.04.09, 20:47
                                          A jak to jest z tymi czechami. Ja mieszkam pare kilometrów od
                                          granicy i nic nie słyszałam na ten temat.
                                          Trzeba mieć, jakieś specjalne recepty ??
                                          To są te same nazwy, jak i w Polsce tych leków ??
                                          Ciekawe czy mają je na stanie, czy trzeba zamawiać.
                                          • Gość: Basia Re: .... IP: *.nat.rev.ndi.net.pl 10.04.09, 21:34
                                            chyba prawda z tymi Czechami bo ja jade 20 kwietnia po Merional u
                                            nas medopur czy jakos tak Tam jest o połowe tanszy Pani dr wypisala
                                            mi recepte Jak macie jakies pytania to piszcie jak pojade to wypytam
                                            sie tam w aptece co i jak i ile kosztuje
                                            • cheritka Re: .... 10.04.09, 21:47
                                              To jak mozesz, to spytaj się o gonal i luveris, w jakiej są cenie.
                                              Ja już gonal kupiłam, ale dobrze wiedzieć na zaś.


                                              • Gość: Anetka Re: .... IP: *.stk.vectranet.pl 11.04.09, 19:33
                                                Tak Madziu, autorką książki Sekret jest Rhonda Byrne. To nie jest
                                                książka o ciąży, tylko o sposobie myślenia by osiągać to o czym
                                                marzymy. Może Ciebie ta książka rozczaruje, ale tak jak wcześniej
                                                pisałam pomogła mojej znajomej z in. forum i pomogła też mi.

                                                Dziękujemy za życzenia, my również życzymy Wam wszystkim Dziewczyny
                                                zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt. Dziewczynom, które dzielnie
                                                walczą o swoje szczęście życzę by jak najszybciej się udało.
                                                Następne Święta będziecie spędzać już w większym groniesmile

                                                A Tobie Madziu dużo spokoju i wiary w to, że będzie dobrze.
                                                Pamiętaj, że to maleństwto, które się teraz w Tobie rozwija
                                                potrzebuje spokoju i miłości. Niech czuje, że bardzo Go kochasz i że
                                                czekasz na Niego. Mów do swojego dziecka dużo i głaszcz brzuszek
                                                przy każdej okazjismile
                                                • magdadd Re: .... 14.04.09, 20:43
                                                  Anetko co do ksiązki to nic się nie martw, przeczytałam recenzję i wiem że o
                                                  ciąży nie jestwink
                                                  Dziewczyny co u Was? Cheritko już bierzesz zastrzyki? Elutko a Ty przygotowujesz
                                                  się do iui?
                                                  My dziś zrobiliśmy kolejną betę i wynik to 2267. Jutro mamy wizytę i bardzo
                                                  proszę Was dziewczyny o trzymanie kciuków. Ja nadal nie wierzę że może nam się
                                                  tym razem udać.
                                                  Pozdrawiam Was serdecznie.
                                                  • przyszla_mamuska Re: .... 14.04.09, 21:50
                                                    u mnie nic ciekawego... kiepsko się czuję po antykach sad(((

                                                    magdadd - beta piękna smile))
                                                  • Gość: Elutka Re: .... IP: *.chello.pl 15.04.09, 08:36
                                                    Madziu, piękna beta smile
                                                    Kciuki oczywiście trzymam ale jestem pewna że będzie ok.
                                                    Napisz nam zaraz po wizycie.

                                                    Ja wczoraj skończyłam Lamettę, jajniki już czuję. W piątek usg i dowiem się czy
                                                    coś tam rośnie.
                                                  • cheritka Re: .... 15.04.09, 11:28
                                                    Witam
                                                    Magdadd
                                                    Beta idealna, napewno wszystko będzie dobrze, napisz po wizycie.
                                                    Nic się nie przejmuj wszystko fajnie rośnie, a lekarz napewno będzie
                                                    zadowolony że i jemu się udało.
                                                    Ja myślę że i bez IUI też byś zaszła tak jak Anetka. Ja niestety z
                                                    wynikami męża nie mam żadnych szans i mogłabym robić te IUI do końca
                                                    życia i tak by nie było rezultatu.



                                                    Elutko
                                                    Ale mnie już teraz daleko odsadziłaś, ja dalej czekam na miesiaczkę,
                                                    jak zawsze przychodziła w terminie, to teraz się zbuntowała.
                                                    Musiałam znowu przesunąć wizytę z piątku na poniedziałek, no bo i po
                                                    co tam pojadę w piątek jak jeszcze nie zaczęłam się stymulować.


                                                    Przeyszła_mamuska
                                                    Jak tak dalej będę długo czekała na tę @, to te invitro, chyba
                                                    zaczniemy razem przechodzić, bo ty napewno już będziesz kończyć
                                                    antyki.
                                                    To tak zele reagujesz na tabsy??
                                                    Ja tego przez tyle lat się nawpierniczałam, bez zednej przerwy i nic
                                                    mi nie było, a teraz mam konsekwencje. Jak bym wiedziała, to już bym
                                                    to dawno odstawiła.


                                                    Jutro idę zrobić powtórną morfologie, czy się coś poprawiło, jeżeli
                                                    nie, to juz nie chce myśleć, że znowu się to wszystko przesunie.
                                                  • magdadd po wizycie... 15.04.09, 17:42
                                                    Dziewczyny bardzo dziękuje za trzymanie kciukówsmile Na razie spisują się Wasze
                                                    kciuki bardzo dobrzewink Na usg było widać pęcherzyk ciążowy i dr powiedział że
                                                    jak najbardziej prawidłowy na ten tydzień ciąży. 27 mamy kolejna wizytę i wtedy
                                                    już powinno byc więcej widać no i mamy nadzieje, że już serduszko będzie biło.
                                                    Więc jeszcze półtorej tygodnia czekania i wtedy będziemy może bardziej spokojniejsi.
                                                    Dostałam zastrzyki fragmin (codziennie) i kaprogest (co 5 dzień).
                                                    Dziewczyny więc podobnie jak Wy będę się nakłuwać.
                                                    Cheritko a co z morfoliogią wychodzi Ci nie tak? Na pewno tym razem będzie juz
                                                    dobrze, zobaczysz.
                                                    Przyszła-mamusko Tobie życzę lepszego samopoczucia po tabletkach. A Wam dwie
                                                    udanego in vitro. po in vitro to może bliźniaki będą, bo to szanse zawsze większesmile
                                                    Elutko a Tobie udanego iui życzę, a na piątek dorodnych pęcherzyków!
                                                    I Żebyście szybko zaciążyły!
                                                    Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki i cały czas czekam na wieści od Was.
                                                  • Gość: Elutka Re: po wizycie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 18:16
                                                    Madziu cieszę się razem z wami smile
                                                    Duphaston bierzesz dalej 3x1?
                                                    Tak z ciekawości, ile kosztuje ten Fragmin?

                                                    Cheritko, co było nie tak z morfologią.
                                                    A, miałam się ciebie spytać jakie badania musiałaś zrobić przed ivf?
                                                    Ty podchodzisz do IMSI?

                                                    Anetko, Filip to piękne imię. To imię mojego męża smile
                                                    Ty też brałaś/ bierzesz Fragmin?
                                                  • cheritka Re: po wizycie... 15.04.09, 20:33
                                                    No i widzisz Magdadd wszystko w porządku, a tak się martwiłaś.
                                                    Trzymam dalej kciuki, za serduszko.

                                                    Miałam ostatnio fatalne wyniki z krwi, bardzo mało krwinek
                                                    czerwonych i początek anemi, dostałam tabletki i teraz muszę
                                                    powtórzyć badanie.

                                                    Ja podchodzę do IMSI
                                                    A z badań to naprawdę dużo tego było między innymi hormony,
                                                    morfologia, taxo, hiv, zółtaczka, układ krzepnięcia, i jeszcze parę
                                                    innych na chorby zakaźne , już teraz nie pamiętam. Mój mąż to samo.
                                                    A dlaczego pytasz, przymierzasz już się do invitro??
                                                  • Gość: Elutka Re: po wizycie... IP: *.chello.pl 15.04.09, 20:51
                                                    Nie, tak pytałam z ciekawości. Gdzieś, kiedyś biło mi się o uszy że przed in
                                                    vitro trzeba zrobić masę badań.
                                                    Mam nadzieję, że u nas iui wystarczy, ale jeśli by się nie udawało to oczywiście
                                                    ivf nie wykluczam.
                                                    Moje problemy (tarczyca i wada macicy) nie są przeszkodą w zajściu w ciążę. Mogą
                                                    być powodem ewentualnego (oby nie) późniejszego poronienia.
                                                    Wyniki męża też są w miarę ok.
                                                    Nie wiem czy pamiętacie przy iui dr nie powiedział mi nic o parametrach
                                                    nasienia. Ostatnio się dopytałam. I tak 31 mln/mlsmile Tu dr kazał pogratulować
                                                    mężowismile
                                                    Ruchu A 5%, a B 10%.
                                                    I teraz mam pytanko. Jak się ma ocena ruchów A i B po swim up'ie do oceny ruchów
                                                    w zwykłym badaniu? Bo w wynikach zwykłego badania wyszło A 11% a B 41%. I teraz
                                                    się zastanawiam czy po swim up'ie może być mniej tych procentów czy też wyniki
                                                    się pogorszyły?
                                                    Wiecie coś?
                                                    Poza wszystkim u męża jest jeszcze problem z morfologią- 90% patologii.
                                                  • magdadd Re: po wizycie... 15.04.09, 21:45
                                                    Elutka wyniki męża do iui super, a co do tych procentów w ruchu A i B to nie mam
                                                    pojęcia. Może jak będziesz w piątek na wizycie to zapytaj bo ciekawe jak to
                                                    jest. Może to jest tak, że to są już nowe wyliczenia z tych co nadają się do iui.
                                                    A co ceny fragminu to jakoś trudno połapać się na rachunku, bo pisze że 114 zł
                                                    ale my zapłaciliśmy 6,40 to chyba jakieś dofinansowanie jest.
                                                    Cheritko martwiłam się i nadal się martwie, jakoś inaczej nie umiesad Ale staram
                                                    się myśleć pozytywnie.
                                                    DZiewczyny teraz będę czekała na wieści od Was, więc piszciesmile) Pamiętajcie cały
                                                    czas trzymam kciuki za Was i wierzę że Wam się uda tym razem.
                                                  • Gość: Anetka Re: po wizycie... IP: *.stk.vectranet.pl 16.04.09, 12:58
                                                    Madziu, ja też trzymałam za Ciebie kciuki, tyle tylko, że nie było
                                                    mnie przy kompie przez parę dni. Ale mąż przeczytał mi, że miałaś
                                                    wizytę i że wszystko ok! I tak trzymaj Kochanasmile Mówię Ci, że teraz
                                                    będzie dobrze. Wierzę w moc fragminusmile
                                                    Co do ceny to szczęśliwie on jest tani (jest refundowany) więc
                                                    Cheritko i Elutko o to się nie martwcie, bo na pewno też będziecie
                                                    go brały w ciąży. Co do badań jakie Cheritko wykonałaś to część z
                                                    nich będziesz miała jak znalazł jak już będziesz w ciąży. Ja też
                                                    dziewczyny czekam na wieści od Was i cały czas trzymam za wszystkie
                                                    kciuki. My jedziemy jutro do Provity na USG połówkowe.
                                                    Elutko, Twój mąż ma całkiem niezłe parametry. U nas wyszło gorzej a
                                                    udało się naturalnie więc myślę, że macie bardzo duże szanse. Wiesz,
                                                    jeśli chodzi o imię Filip to ono nie jest zbyt popularne, ja znam
                                                    tylko jednego Filipa, no i teraz wiem o Twoim mężu. Ale przyznaję,
                                                    że w tym imieniu jest pewnien urok. I co najważniejsze póki co to
                                                    jedyne imię, które podoba się i mnie i mężowi, a to w końcu też jest
                                                    bardzo istotnesmile
                                                    Trzymajcie się dziewczyny, a Ty Madziu tylko relakssmile A Ty dupka
                                                    też bierzesz czy tylko kaprogest?
                                                    Pozdrawiam(y) Was serdeczniesmile

                                                  • Gość: Elutka Re: po usg IP: *.chello.pl 17.04.09, 15:11
                                                    Jestem już po usg: pęcherzyki 14,5 i 17 mm, endo 6 mm. Coś słabe to endo ale
                                                    dziś dopiero 10 dc więc może jeszcze podrośnie.
                                                    Następne usg w niedzielę.

                                                    Madziu jak samopoczucie? Mam nadzieję że skutecznie odpędzasz czarne myśli.

                                                    Cheritko @ przylazła? Jak wyszła morfologia?
                                                  • magdadd Re: po usg 17.04.09, 18:11
                                                    Elutko dorodne te Twoje pęcherzykismile A endo na pewno urośnie jeszcze, ma jeszcze
                                                    troche czasu na to.
                                                    Ja staram się myśleć pozytywnie, po pracy cały czas leże i biorę zastrzyki oraz
                                                    duphaston. A poniedziałek i wtorek dodatkowo mam wolne więc poleniuchuje sobiesmile
                                                    Anetko dziś przyszła książka, więc zaraz zabieram się do czytania i nastawiam
                                                    się pozytywnie. A co do duphastonu to nadal go biorę, 3 razy dziennie i co piąty
                                                    dzień kaprogest-zastrzyk.
                                                    Anetko a mam pytanie, kiedy dokładnie widziałaś po raz pierwszy bijące
                                                    serduszko swojego synka? My mamy wizytę dokładnie w 6 tc i 4 dniu i zastanawiam
                                                    się czy już powinno byc widać.
                                                    Cheritko a co u Ciebie, jak morfologia?
                                                    Pozdrawiamsmile)
                                                  • cheritka Re: po usg 17.04.09, 20:06
                                                    Witam
                                                    Piękne masz juz te pęcherzyki Elutko, napewno teraz juz z tego coś
                                                    będzie smile A endo się nie przejmuj, ja też miałam takie małe na
                                                    początku, a po dwóch dniach dorosło prawie do 13mm, pij winko i się
                                                    relaksuj, bo owulacja niedaleko.

                                                    Ja dzisiaj zaczynam zastrzyki z gonalu i tabletki a w poniedziałek
                                                    wizyta kontrolna, ze sprawdzaniami hormonów, jak reaguję na
                                                    zastrzyki.
                                                    Będę pisać jak tam u mnie samopoczucie po zastrzykach. Tak liczyłam
                                                    i obawiam się ze punkcja moze wypaść 1 maja, a transfer 3maja,
                                                    kurcze zeby tylko moja dr była.

                                                    Magdadd trzymaj się i odpoczywaj.
                                                  • po_trzydziestce1 Re: po usg 18.04.09, 11:47
                                                    Elutko, pęcherzyki bardzo ładne, a endo jeszcze urośnie. Warunki na
                                                    rozpoczęcie nowego życia są w Tobie bardzo sprzyjające. Kurczę,
                                                    najlepiej teraz by było gdyby jakimś cudem udało Wam się zająć myśli
                                                    czymś innym. Wiem, że to ciężki temat. Ale czasem to pomoga, mi
                                                    udało się zajść 2 razy wtedy kiedy byłam maxymalnie skupiona na
                                                    czymś innym.

                                                    Cheritko, to już teraz trzymam kciuki za poniedziałkowe wyniki
                                                    hormonów. Wierzę, że zareagujesz na nie super i naprodukujesz dużo
                                                    jajeczek. Akurat z tym chyba nie było u Ciebie problemu. W tym roku
                                                    weekend majowy przypada dokładnie w weekend więc pewnie nie będzie
                                                    takich wyjazdów jak co roku na kilka dni. Więc jest szansa, że Twoja
                                                    ginka będzie. Kiedyś Ci już pisałam, że maj to piękny miesiąc na
                                                    ofiarowanie komuś nowego życiasmile

                                                    Madziu, my serduszko i 12,4 mm szczęścia zobaczyliśmy w 7 tc i 4
                                                    dniu. Więc jeśli Ty idziesz tydzien wcześniej to na pewno maluszek
                                                    będzie mniejszy, ale niewykluczone, że już zobaczysz, że serduszko
                                                    bijewink Myślałam, że jak bierzesz kaprogest to już dupka nie
                                                    bierzesz. Widzę, że masz konkretną ilość progesteronu, ale to
                                                    dobrze, bo w końcu ten hormon ciąże podtrzymuje. A dodatkowo
                                                    heparyna sprawia, że maluszek jest dobrze dotleniony i dopływa do
                                                    niego wszystko czego potrzebuje. Madziu, z takim zestawem leków MUSI
                                                    być dobrze. Nie spotkałam się nigdzie z sytucją, w kt. kobiety biorą
                                                    heparynę a mimo tego coś się stało. I dlatego ta myśl bardzo mi też
                                                    na początku pomagała. Heparyna = rozwijająca się ciąża. I to sobie
                                                    powtarzaj nawet kilka razy dziennie.

                                                    A my jesteśmy po genetycznym USG połówkowym - nasz Filipek jest
                                                    zdrowym i dużym facecikiem. Cieszę się bardzo, że wszystkie
                                                    parametry są w normie i tym samym zaoszczędziliśmy też 300 złotych.
                                                    Bo w pierwszej wersji mieliśmy iść na odpłatne, bo lepsze badanie z
                                                    echo serca. Ale lekarz wczoraj badał serduszko i inne narządy i
                                                    wszystko jest w normie. Kamień z serca i wielka radość.

                                                    Miłej sobotywink Anetka.
                                                  • magdadd Re: po usg 18.04.09, 15:27
                                                    Anetko bardzo Ci dziękuje, Ty to umiesz podtrzymać na duchusmile A książka też już
                                                    pomaga, będę ją czytała chyba z kilka albo kilkanaście razy. Jak się uda to całe
                                                    9 miesięcy a może i dłużej. Bo na prawdę nastawia bardzo pozytywnie.
                                                    Cieszę się że u Was wszytko dobrze i że Filip to okaz zdrowia. Niech już tak
                                                    będzie zawsze! Na pewno jego widok Was uspakaja i daje wiarę, że wszystko będzie
                                                    dobrze. A w ogóle jak ten czas szybko leci, że to już u Was 17 tydzień. Już nie
                                                    długo i będzie sierpień a tym samym Filipek już będzie z Wami na świeciesmile)
                                                    Anetko a od którego tygodnia jesteś na L4? Ja jeszcze chodzę do pracy i jeszcze
                                                    chciałabym trochę pochodzić, choć lekarz proponował już L4. Ale myśle, że dla
                                                    swojego spokoju i męża zdecyduję się na L4 choć na 2-3 tygodnie.
                                                    Elutko ja myślę, że tym razem się Wam uda. Pęcherzyki ładne, męża parametry tym
                                                    bardziej więc teraz to już musi być to ten cykl i się uda. Zobaczysz.
                                                    Cheritko a Ty daj nam znać po Twoich wynikach hormonów. Życzę Ci dużo dorodnych
                                                    jajeczek! Jak będziesz w poniedziałek na wizycie to na pewno dowiesz się czy
                                                    Twoja pani dr będzie. Ale myślę podobnie jak Anetka, że to nie jest taki długi
                                                    weekend aby gdzieś wyjeżdzać.
                                                    cheritko a Ty zastrzyki dajesz sobie sama? Ja mam brać kaprogest i szukam jakieś
                                                    pielęgniarki, która mi go poda. Dr powiedział, że tego akurat samemu nie można.
                                                    Dziewczyny a może macie jakieś namiary na pielęgniarkę? Albo wiecie czy jak
                                                    podejdę do szpitala to czy mi je zrobią? W poniedziałek mam wziąśc pierwszy
                                                    zastrzyk i zastanawiam się kto mi go zrobisad
                                                    Przyszła_mamuśko a co u Ciebie, bo Ty już chyba po zastrzykach? Już wiesz ile
                                                    pęcherzyków wyhodowałaś?
                                                    Trzymam dziewczyny za Was wszystkie kciuki! Pozdrawiam i miłego weekendu życzę!
                                                  • nuluska Re: po usg 19.04.09, 10:31
                                                    Dziewczynki dziś rano o 8 test owu wyszedł na plus.Potem pojechaliśmy na usg.
                                                    Mam pęcherzyki 21, 17mm, endo 7,5 mm. Dalej kiepsko rośnie mimo że piję winko i
                                                    opycham się morelami. Mam nadzieję że do jutra endo dojdzie do tych granicznych
                                                    8mm. Dostałam Ovitrelle o 9. IUI jutro o 20.30.
                                                    Nie wiem czy wam pisałam ale w poprzednim cyklu jak byłam na usg u pani dr B to
                                                    się mnie zapytała czy ja mam endometriozę na prawym jajniku. Odpowiedziałam
                                                    zgodnie z prawdą, że nic nie wiem na ten temat. Miałam potem się spytać dr G o
                                                    to ale jakoś wypadło mi to z głowy. Poza tym skoro on nigdy na ten temat nie
                                                    wspominał to ja też nie potraktowałam tego serio. Dziś usg robi mi dr O i mi
                                                    mówi, że na prawym jajniku mam torbiel endometrialną 2,2 cm. Dziewczyny
                                                    normalnie się we mnie gotuje! Dr G nigdy nic mi na ten temat nie wspomniał!
                                                    Ustaliliśmy z dr G przed 1 iui że po 2-3 iui zrobimy laparo. Od tego czasu jak
                                                    mi robił usg to za każdym razem pytał się czy już miałam laparo. Aż mnie to
                                                    wkurzało. A teraz już wiem dlaczego się o to pytał. Przed chwilą wyczytałam, że
                                                    można być pewnym że torbiel jest endometrialna tylko po wyniku
                                                    histopatologicznym. Więc może nie mówił bo nie był pewny. Nie zmienia to jednak
                                                    tego że jestem na niego wkurzona! Nieziemsko!
                                                    Jeszcze mi endometriozy do szczęścia brakowało sad

                                                    Co wiecie na temat przepisania się do innego lekarza w provicie? Robią jakieś
                                                    problemy? Można sobie wybrać lekarza, do którego chciałabym się przepisać?

                                                    Madziu rozumiem, że masz już wykupiony kaprogest i 'skierowanie' do wykonania
                                                    przez pielęgniarkę zastrzyku?
                                                    Ja kaprogest brałam w ciąży i chodziłam do przychodni i bez problemu dostawałam
                                                    zastrzyk. W szpitalu czy na pogotowiu też ci pewnie zrobią, ale swoją
                                                    przychodnię masz pewnie bliżej. Nie ma nawet znaczenia czy w tej przychodni masz
                                                    swojego lekarza. Ja chodziłam do przychodni do której mam najbliżej ale ponieważ
                                                    nie jestem ich pacjentką to musiałam płacić parę złotych za ten zastrzyk.
                                                  • Gość: Elutka Re: po usg IP: *.chello.pl 19.04.09, 10:33
                                                    Poprzedni post pisałam ja Elutka smile
                                                  • cheritka Re: po usg 19.04.09, 14:30
                                                    Witam
                                                    Elutko , pęcherzyki super, a endo napewno jeszcze dorośnie do jutra,
                                                    one szybciej przyrasta w końcowej fazie przed owu.
                                                    A co do endometrialnej torbieli nic na ten temat nie wiem , a to
                                                    opócz tych dwóch pęcherzyków masz jeszcze tę torbiel w prawym
                                                    jajniku. I zrobią ci IUI z tą torbielą?. Jak ja miałam torbiel to mi
                                                    dr. B nie chciała absolutnie zrobić IUI. Ale moze ta endometrialna
                                                    to coś innego. Spytaj się dr. czy to ma sens bo szkoda znowu
                                                    wyrzucić tyle kasy na IUI. lekarka mi od razu powiedziła ze szkoda
                                                    kasy na IUI przy torbielu.
                                                    A co do zmiany lekarza, to napewno nie robią żadnego problemu,
                                                    przecież to ty płacisz i ty masz wybór do jakiego lekarza chcesz
                                                    chodzić. Ja u dr. G nie byłam nigdy więc nie mam porównania.
                                                    Napisz co tam się wyjaśniło po jutrzejszej wizycie, trzymam kciuki i
                                                    nie strzesuj się będzie wszystko dobrze.

                                                    Magdadd
                                                    Tak jak napisała Elutka zastrzyki, mozesz zrobić w kazdej pobliskiej
                                                    przychodni.
                                                    Muszę też sobie zamówić tę książkę, jak piszesz że tak działa na
                                                    Ciebie pozytywnie, może też się uspokoje przed tym całym invitro.


                                                    Anetko
                                                    Dobrze ze do nas zaglądasz i piszesz co u Ciebie. Ja tak cały czas
                                                    sobie myślę, jakby to było, jak by mi się udało też za pierwszym
                                                    razem, byłabym juz tak daleko smile smile
                                                    Odpoczywaj i ciesz się tym stanem, ja moze też zaniedługo do was
                                                    dołaczę. smile smile


                                                    A u mnie nic ciekawego, mój mąż robi mi zastrzyki, nic nie boli,
                                                    wogóle tego nie czuję. A samopoczucie też dobre, narazie nie
                                                    odczuwam zadnych skutków. Jutro napiszę co i jak.

                                                    Miłej niedzieli życzę wam dziewczyny.
                                                  • po_trzydziestce1 Re: po usg 19.04.09, 20:36
                                                    Madziu, ciesze sie, ze ksiazka pomaga. Z zastrzykami (poza
                                                    fragminem) nie mam doswiadczenia, ale na pewno jest tak jak pisaly
                                                    Dziewczyny. Zrobia Ci zastrzyk w kazdej przychodni. A co do tc to my
                                                    jutro zaczynamy 23 tc, 17 tygodni zostalo do rozwiazaniasmile A na L4
                                                    jestem od 16/02 - to byl 14 tc. Tez szlam z zalozeniem, ze odpoczne
                                                    z tydzien lub dwa i wroce do pracy. Ale pojawilo sie wtedy raz to
                                                    plamienie i lekarz podejrzewal, ze szyjka sie skraca wiec dostalam
                                                    nakaz lezenia i oszczedzania sie. I tak juz jestem sobie na tym L4 i
                                                    jest nam w domciu dobrze.

                                                    Elutko, jestem troche zaskoczona tym co piszesz, bo generalnie
                                                    wszyscy zawsze dra G chwalili za fachowosc. Jesli chcesz zmienic
                                                    lekarza nie wahaj sie. Ty placisz za wizyty i masz prawo wymagac. Na
                                                    kogo sie zdecydujesz?

                                                    Cheritko, wiem, ze pewnie nieraz masz takie mysli. Bo mialysmy miec
                                                    iui w tym samym cyklu. U Ciebie do iui doszlo, u mnie sie to troche
                                                    pokrzyzowalo. Nawet nie wiesz jak ja Ci wtedy zazdroscilam tego iui
                                                    i oczekiwania na bete. Przeplakalam pol niedzieli wracajac z Provity
                                                    po niedoszlym iui, czulam sie taka zawiedziona. A tu los przygotowal
                                                    dla mnie taka niespodzianke, ze naprawde nazywanie ciazy cudem nie
                                                    jest wcale przesadzone. I na pewno do nas dolaczysz. I to juz
                                                    niedlugosmile Super, ze tak dobrze znosisz zastrzyki. Kciuki za
                                                    jutrzejsze badania zacisniecie.
                                                    Elutko, za Twoje iui tez mocno trzymam kciuki. Napiszcie Dziewczyny
                                                    jutro co u Was.
                                                    Miłego wieczorusmile
                                                  • magdadd Re: po usg 19.04.09, 21:46
                                                    Anetko wiem wiem, że u Was 23 tcsmile Wiem też, że się pomyliłam ale myślałam że
                                                    już to poprawiłam ale chyba jednak niesad Ale pamiętam, że to już 23 tc. Ten czas
                                                    tak szybko leci u Was, chcialabym aby te nasze tygodnie też mi tak szybko
                                                    minęło. Choć na pewno Ty Anetko to odbierasz inaczej i czas Ci się dłuży.
                                                    Dzięki dziewczyny za informacje do zastrzyków, żona męża kolegi z pracy będzie
                                                    mi je robiła. Zastrzyki wypadają mi też w sobotę i niedzielę no i muszę je brać
                                                    koło 16 (dr powiedział, że lepiej się trzymać tej godziny może byc jedną w tą
                                                    lub w tamtą ale okolice 16). A u mnie przychodnia nie czynna w te godziny w
                                                    sobotę a tym bardziej w niedziele. No ale na szczęście znalazłam pielęgniarkę,
                                                    więc jutro 2 zastrzyk.
                                                    Elutko a co do lekarza to jeśli chcesz to oczywiście, że możesz zmienić lekarza.
                                                    Ty płacisz Ty wybierasz i musisz czuć zaufanie do swojego lekarza. A co do
                                                    laparoskopii to na prawdę to nic takiego, ja miałam ją w poprzednim cyklu przed
                                                    iui. Ale oczywiście jeśli może się udać bez laparo to po co się dawać nacinać.
                                                    Cheritko na pewno in vitro się uda i będziesz już nie długo cieszyła się z
                                                    ciążysmile Daj znać jak wyniki morfologi czy się poprawiły.
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • Gość: Anetka Re: Cheritko IP: *.stk.vectranet.pl 20.04.09, 12:01
                                                    możesz spokojnie brać L4 z Provity - nie ma tam wzmianki o
                                                    niepłodności. Oczywiście jak ktoś się orientuje to skojarzy nazwę
                                                    Provity z leczeniem niepłodności, ale ich pieczątka jest dla nas
                                                    ok. Ja też się wcześniej tego obawiałam więc rozumiem Twoje obawysmile

                                                    Czekam na info od Was Dziewczyny, Elutka trzymam mocno kciuki za iui.
                                                    Pozdrawiam(y) serdeczniesmile
                                                  • przyszla_mamuska Re: Cheritko 20.04.09, 15:54
                                                    a ja dzisiaj miałam wizytę. 14 dc - żadnych torbieli. do 20 dc mam
                                                    brać antyki, ostatniej tabletki juz nie mam brać i od 22 dnia cyklu
                                                    zastrzyki na wyciszenie - 9 szt. - czekają już w lodówce wink
                                                    5 maja następna wizyta smile
                                                    hej dziewczyny, jakoś to do mnie nie dociera ciągle... big_grinbig_grinbig_grin
    • cheritka pieczątka 19.04.09, 21:42
      Dziewczyny, powiedzcie mi co jest napisane dokładnie na pieczątce,
      która jest na L4 z provity. Jest tam coś na temat leczenia
      niepłdności. Będę musiała chyba wziaść L4 po punkcji, a u mnie nikt
      nie wie ze się leczę.
      • cheritka po wizycie 20.04.09, 21:30
        Jestem już po pierwszej wizycie.
        I mogę powiedzieć ze jestem zadowolona.
        Hormony super, tak określiła dr. Mam narazie po 3 dawkach gonalu 6
        pęcherzyków po 11mm i po 10mm w lewym jajniku i dwa na prawym też
        10mm. Reszta to jeszcze są mniejsze i już dr nie liczyła.
        Teraz wizytę następną mam w środę i się dowiem reszty.
        Od jutra będę brała po 3 zastrzyki dziennie naraz.
        I znowu 1000zł do tyłu na dwa dni czyli na jutro i środę.

        Przyszła_mamuśka
        No to coś już u Ciebie zaczęło się kręcić , nieodwołanie, tak jak i
        u mnie smile Pisz na bierząco, chcętnie poczytamy smile


        Anetko
        Dziękuję za odpowiedz.
        Szkoda tylko ze tam pisze Provita.

        Elutko
        Nic nie piszesz !!!
        Co tam u Ciebie słychać?
        • przyszla_mamuska Re: po wizycie 20.04.09, 21:39
          cheritko no to super. po 3 dawkach już takie wyniki smile sama jestem
          ciekawa jak to u mnie będzie.
          narazie przeczytałam info o zastrzykach które mam na wyciszenie że
          prowadzą do kastracji haha pośmiałam się z mężem bo co nam
          pozostało wink

          dawaj znać w środę co tam u ciebie bo bardzo jestem ciekawa smile
          a jak znosisz zastrzyki?? jakie miałaś na wyciszenie??
          • cheritka Re: po wizycie 21.04.09, 20:50
            przyszla_mamuska
            Ja szłam krótkim protokołem, więc zaczęłam stymulacje od razu w 2dc.
            Nie miałam wyciszania. Byłam po naturalnym cyklu.
            Nie wiem dlaczego Tobie p.dr. zaproponowała długi protokół. Bo mnie
            od razu powiedziała ze tylko krótki.
            Samopoczucie u mnie super, narazie nic nie odczuwam, jestem dzisiaj
            w 6dc i myślę ze za wcześnie na jakieś objawy negatywne.
            Będziesz sama sobie robić zastrzyki ?? czy mąż juz zaciera ręce smile smile


            Dziewczyny co u was, nic nie piszecie.

            Magdadd ....jak się czujesz, wszystko ok.

            A co u ciebie Elutko, dlaczego nic nie piszesz ??
            • przyszla_mamuska Re: po wizycie 21.04.09, 21:44
              mi powiedziała że zazwyczaj stosują długie protokoły. jak ją
              zapytałam od czego to zależy, to powiedziała że m.in. od wieku, od
              jajników, od usg... aaaa nie wnikam. byle pomogło wink
              mąż by mi chyba nie potrafił robić zastrzyków haha on już jak kiedyś
              robiłam przeciwzakrzepowe po wypadku to miał zawał i nawet nie
              zerkał wink tak więc sama będę się dziubać wink

              macie jakąś specjalną technikę robienia tych zastrzyków?? podobno
              pod kątem 40 stopni mają być wbijane...
              mam nadzieję że dobrze to będę robić wink
              • cheritka Re: po wizycie 21.04.09, 22:04
                Ja ci powiem tylko tyle,smile nie mam pojęcia jak się robi zastrzyki,
                bo sama bym na pewno sobie nie robiła. Wszystkim zajmuje się mój
                mąż. On tam to miesza te rozpuszczalniki i jeszcze inne cuda
                niedziwy. smile
                • Gość: Elutka Re: po iui IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.09, 13:23
                  Dziewczynki oczywiście jestem po iui. Tym razem jednak trochę
                  bolało, bo szyjka nie otworzyła się na owu i dr M miał trudności z
                  przedostaniem się. Po iui zrobił mi usg i okazało się że pęcherzyk
                  pękł. Nie przejmuję się zbytnio bo wg mnie pękł niecałe 2 godziny
                  przed iui. Więc chyba nie jest źle.
                  Parametry nasienia też niezłe bo 23 mln/ml, A-10, B-40.
                  Chyba jakaś szansa jest smile
                  Od wczoraj rana biorę duphaston. Niestety wczoraj koło południa
                  pojawiło się delikatne brązowe plamienie i ból brzucha jak na @.
                  I trwa do teraz choć plamienie jest już prawie nie widoczne.
                  Niepokoję się. Niby to plamienie może być z otarcia szyjki po iui,
                  ale ten ból brzucha mnie martwi.
                  jak do jutra nie minie to chyba się wybiorę do provity.
                  Jak myślicie?

                  Przepraszam, że nie pisałam wcześniej ale po iui byliśmy późno w
                  domu a wczoraj przeżywałam bolący brzuch i plamienie a poza tym
                  siedziałam w pracy do 20 sad

                  Odnośnie jeszcze tej torbieli. To na pewno nie jest to torbiel
                  czynnościowa czyli taka po niepękniętym pęcherzyku. Przy takiej
                  rzeczywiście nie można się stymulować. Jeżeli torbiel endometerialna
                  jest mała, a moja taka jest to można czekać kilka miesięcy z jej
                  wycinaniem. I mozna się przez ten czas strarać naturalnie lub ze
                  stymulacją.
                  Co do zmiany lekarza to nie wiem czy zmienię. Tak wtedy w nerwach
                  napisałam. Przykro mi po prostu że dr G mi tego wczesniej nie
                  powiedział, bo gdybym wiedziała to chciałabym się od razu pozbyć
                  tego paskudztwa. Mam żal że musiałam się tego dowiedzieć od innego
                  lekarza. Wiem, że dr G jest super fachowcem, ale np. dr M też.
                  Jeszcze nie wiem co zrobię.
                  Madziu laparo się nie boję, niestety u mnie bedzie konieczna.
                  Wolałabym być już po. No chyba, że teraz się udasmile W końcu ciąża to
                  najlepsze lekarstwo na endometriozęsmile

                  Cheritko super nioska z ciebie smile
                  Dowiadywałaś się coś więcej na temat kupowania leków w Czechach?

                  Madziu, Anetko jak się czujecie?

                  Przyszla_mamuska mama nadzieję, że czas na antykach i wyciszaniu
                  szybko minie.
                  • Gość: Anetka Re: po iui IP: *.stk.vectranet.pl 22.04.09, 18:45
                    Elutko, fajnie, że się odezwałaś, bo myślałam o Tobie. To, że Twój
                    pęcherzyk pękł w sumie dobrze wróży. U nas udało się właśnie po owu,
                    kiedy po pęcherzyku nie było już śladu. Dlatego wtedy odwołałam iui,
                    postaraliśmy się naturalnie i Nasz Mały Wielki Cud już kopie
                    mamusięwink Parametry nasienia też mieliście super więc teraz tylko
                    czekać na Wasz Mały Wielki Cudsmile Czego bardzo mocno Ci życzę. A
                    jeszcze jakby do tego dołączyły pozostałe dzieczyny - Cheritka i
                    Przyszła Mamusia to byłbo bombowo! Natomiast jeśli chodzi o ból
                    brzucha i plamienie to myślę, że jest to bezpośrednio związane z iui
                    i jutro już powinnaś czuć się dobrze. Jeśli nie to może faktycznie
                    przedzwoń do Provity i zapytaj czy powinno Cię to niepokoić.

                    Cheritko, cieszę się, że tak dobrze się stymulujesz. To dobra
                    wróżbasmile

                    Madziu, a jak Ty się czujesz? Daj znać co u Ciebie? Czy Ty nie
                    miałaś mieć wizyty w tym tygodniu? Czekam na wieści.

                    Pozdrawiam(y) Was serdecznie i specjalnie dla Cheritki, Elutki i
                    Przyszłej Mamusi przesyłam ciążowe fluidki - łapcie dziewczyny i
                    zarażajcie się smile
                    &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
                    &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
                    &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
                    • magdadd Re: po iui 22.04.09, 19:02
                      Witam dziewczynysmile
                      U mnie wszystko ok no ale oczywiście i tak się martwię (inaczej nie byłabym
                      sobą) czy na pewno będzie wszystko dobrze i czy już zobaczymy na usg serduszko.
                      Wizytę mam w poniedziałek tj. 27 kwietnia i odliczam już dni do poniedziałku.
                      Elutko mnie po iui też bolał brzuch nawet pisałam na forum Wam o tym. Tą ilość
                      plemników to macie na prawdę gigantyczną, musi się udać nie ma wyjściasmile
                      Cheritko mi tez zastrzyki robi mąż (heparynę bo kaprogest pielęgniarka) i przed
                      zastrzykiem zawsze się z niego smieje jak obraca tą strzykawką i patrzy pod
                      światło na nią, mówie mu że mógł zostać pielęgniarką bo dobrze mu to idzie.
                      Cheritko ale ten czas leci, jeszcze nie dawno pisałaś że czekasz na okres a tu
                      już jesteś w trakcie przygotowań i wkrótce będzie finał oczywiście w postaci
                      fasolki.
                      Przyszła_mamuśko a Ty już też znasz mniej więcej termin punkcji? Wypadnie Wam w
                      podobnym czasie z Cheritką? Nie pamiętam w którym dc Ty jesteś, wiem że idziesz
                      długim protokołem.
                      Dziewczyny trzymam za Was wszystkie kciuki!
                      • cheritka Re: po iui 22.04.09, 20:53
                        No wreszcie odpisałyscie wszystkie, i widzę ze kazda zadowolona na
                        całego smilesmilesmile Bardzo się z tego cieszę. Oby dalej szło wszystko po
                        naszej myśli .
                        Ja dzisiaj byłam na wizycie i praktycznie zmierzam juz do końca,
                        pęcherzyków dość trochę i juz mają ok15mm.
                        W piatek na ostatniej wizycie, wszystko się okaże, czy to juz koniec
                        stymulacji.
                        Dzięki za fluidki smile oczywiscie łapię smile
                      • przyszla_mamuska Re: po iui 22.04.09, 21:04
                        ja jeszcze nie wiem kiedy punkcja. narazie od poniedziałku zaczynam
                        wyciszanie - 9 zastrzyków, 5 maja na wizycie dowiem się co dalej.
                        jak myślicie kiedy mi puncja wypadnie?? jak mam to liczyć??
                        • magdadd :(((( 26.04.09, 17:18
                          Niestety znów się nie udałosad(( DZiewczyny ale za Was trzymam kciuki i na pewno
                          będę do Was zaglądać i Wam kibicować z całego serca. Ja narazie muszę od tego
                          wszystkiego odpocząć, nie mam już sił....
                          Pozdrawiam Was.
                          • Gość: Anetka Re: :(((( IP: *.stk.vectranet.pl 26.04.09, 19:11
                            Madziu, co Ty piszesz?!? Co się stało?! Rany, no dosłownie nie wiem
                            co mam powiedzieć;-( Czy to był pusty pęcherzyk?
                            Madziu, ja byłam pewna, że tym razem, w tej klinice i z tym zestawem
                            leków musi być dobrze. Tak bardzo w to wierzyłam...
                            Przytulam Cię z całych sił, jeśli będziesz na siłach odzywaj się
                            proszę. Jest mi bardzo przykro, ściskam Cię mocno i życzę Tobie i
                            Twojemu mężowi dużo siły i wiary.
                            • cheritka Re: :(((( 26.04.09, 19:26
                              Mój Boze co się stało??
                              Jak to ,co ty piszesz??
                              Tak dawno nie pisałaś i myślałam ze juz wszystko w porzadku i nie
                              zaglądasz tutaj, tylko na ciazowy.
                              Jak bedziesz w stanie to napisz co sie stało.
                              Strasznie mi przykro, a tak miało być pozytywnie. Pozdrawiam Cię,
                              trzymaj się i nie załamuj, proszę. Będę mysleć o TOBIE ściskam
                              mocno. sad sad sad sad sad sad
                              • przyszla_mamuska Re: :(((( 27.04.09, 09:45
                                matkooooooo co się stało???? sad(((
                                aż mi się ryczeć chce sad((((
                                magda, daj znać jak jesteś w stanie.

                                ja dzisiaj po pierwszym zastrzyku z dephereliny. jeszcze 8 i wizyta
                                5 maja.
                                • Gość: Elutka Re: :(((( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 13:27
                                  Madziu, skarbie, przytulam cię mocno.
                                  Będę myśleć o tobie.
                                  Bardzo współczuję tobie i twojemu mężowi.
                                  Kochana to takie niesprawiedliwe sad sad sad
                                  Jak będziesz w stanie to napisz nam co się stało.

                                  • Gość: Anetka Re: Madziu IP: *.stk.vectranet.pl 27.04.09, 14:06
                                    Madziu, jeśli tu zajrzysz i jeśli będziesz w stanie napisz proszę co
                                    się stało. Od wczoraj cały czas o Tobie myślę i zastanawiam się co
                                    mogło być tego przyczyną. Jeśli nie udało się pomimo takiego zestawu
                                    leków to jedynym wytłumaczeniem dla mnie jest to, że był to pusty
                                    pęcherzyk.
                                    Madziu, to ja Cię podtrzymywałam na duchu i pisałam, że będzie
                                    wszystko dobrze. Chcę abyś wiedziała, że ja naprawdę w to wierzyłam
                                    i że nie były to z mojej strony tylko puste słowa by Cię pocieszać.
                                    Być może lekarz zaproponuje Wam zbadanie kariotypów.
                                    Madziu jeśli tylko będziesz miała potrzebę pogadać pisz tu na forum
                                    i pamiętaj, że jest tu ktoś kto jest Tobie bardzo przyjazny i kto o
                                    Tobie ciepło myśli. Ściskam Cię z całych sił.
      • adrian.bartczak Re: pieczątka 24.02.15, 09:39
        w tym sklepie podpowiedzą Ci co ma być na pieczątce:
        pieczątki sklepy
    • cheritka Po punkcji 27.04.09, 16:28
      Dziewczyny, teraz dopiero trochę ochłonęłam i piszę do was. Miałam
      dzisiaj rano punkcję, pobrali 9 jajeczek. Jutro mam dzwonić do
      Provity ile się zapłodniło i czy wogóle.
      Lezała, tam ze mną po punkcji, bardzo fajna dziewczyna, trochę
      porozmawialiśmy, też miała pierwszy raz punkcję i razem się
      stresowałyśmy.

      Magdadd, ja cały czas o Tiebie myślę.
      • magdadd Re: Po punkcji 27.04.09, 18:51
        Dziewczyny bardzo a to bardzo Wam dziękujemy razem z mężem za te ciepłe i miłe
        słowa. Jesteś kochane, na prawdę. Dziś już trochę lepiej się czuje, teraz oprócz
        żalu i smutku chodzi mi po głowie cały czas taka myśl: co dalej, czy tak będzie
        zawsze? I co jeszcze możemy zrobić?
        Od piątku do wczoraj cały czas miałam w głowie że już nigdy więcej żadnych prób,
        że nie chce mieć żadnych dzieci, w nic i nikogo nie wierze. Byłam zła i
        rozżalona czemu znów musiało się tak skończyć. Bardzo boję się tego, że już nic
        nie możemy więcej zrobić (bo już tyle było podane leków to co jest zostało).
        Dziewczyny tak myślałam do wczoraj wieczór ale rozważyliśmy wszystko z mężem
        (wiem, że on bardzo chce spróbować) postanowiliśmy, że będziemy walczyć dopóki
        się da. I będziemy szukać przyczyny a nawet jak nie znajdziemy spróbujemy
        jeszcze raz.
        Będę szukać przyczyny i możliwości aby się udało. Powiem Wam, że aż sama się
        sobie dziwie ale teraz wydaje mi się że mam więcej siły niż jak to było przy
        pierwszym poronieniu.
        A teraz jak to było:
        W piątek pojechaliśmy tak dla sprawdzenia na bete i progesteron. I wyszło, że
        beta spada a progesteron tylko 14 (co mnie bardzo dziwi, że przy takich lekach
        taki mały). Zadzwoniliśmy do Provity i dr kazał w niedzielę przyjechać. No i
        przyjechaliśmy, na usg okazało się że jest tylko nadal pęcherzyk, który ma tylko
        59 mm. Krwawienia nie ma a objawy nadal są. Dr powiedział, że tydzien poczekamy
        żeby naturalnie się oczyściło. Więc czekam teraz na okres, dziewczyny wiem że to
        głupie ale trzymajcie kciuki abym dostała i nie mogła ominąć szpital (mam już
        dość szpitali). Dał nam skierowanie na badania genetyczne, tarczycę i jeszcze
        coś tam i mamy przyjść za 2 tygodnie i zobaczymy co dalej.
        Zastanawia mnie ten progesteron czy nie jest za niski. Myślę, że może umówimy
        się po badaniach genetycznych (jeśli będzie coś nie tak)do Invicty w Gdańsku bo
        tam stosują PGD albo spróbujemy to też skonsultować z innymi specjalistami.
        Zobaczymy też co powie dr Mańka, bo powiedział że musi też pomyśleć i
        porozmawiamy za 2 tygodnie.
        Ja tak się zastanawiam nad jakimiś przeciwciałami, może ja coś mam takiego w
        sobie że nie pozwala się rozwijać zarodkowi. Co myślicie dziewczyny?
        Ale Was zanudziłam tym długim i chaotycznym postem. Przepraszam i jeszcze raz
        bardzo dziękuje.
        Cheritko trzymam kciuki aby wszystkie się zapłodniłysmile Daj znać jutro
        koniecznie! DZiewczyny trzymam kciuki za Was wszystkie i na pewno będą tu u Was
        pisać, więc tak szybko się mnie nie pozbędzieciewink
        • cheritka Re: Po punkcji 27.04.09, 19:17
          Ciesze sie ze napisałaś, ja cały czas miałam włączony komputer i
          czekałam na wiadomości od Ciebie.
          Bardzo mi smutno i naprawdę dzisiaj cały dzień myślałam o Tobie.
          Widzę że już Twój dzisiejszy post jest bardziej optymistyczny.
          Kochana, nie myśl teraz o szpitalu, ja wiem że na pewno masz już
          tego wszystkiego dość, człowiek ma takie nadzieje a tu mu się
          wszystko na głowe wali.
          Trzymam kciuki za miesiączkę
          Pozdrawiam Cię serdecznie, trzymajcie się i nie poddawajcie .
          • Gość: Elutka Re: Po punkcji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.09, 09:05
            Madziu, skarbie, trzymam kciuki żeby ominął sie koszmar szpitala i
            zabiegu.
            Boże jakie to smutne sad
            Jesteś taka silna, podziwiam cię.
            Skarbie zaczekaj, co powie dr M., na pewno coś wymyśli.
            Co do przeciwciał to na pewno możesz zrobić antykardiolipidowe,
            przeciwtarczycowe. Ale z drugiej strony przeciwiciał jest tyle że i
            tak nie sposób zrobić wszystkich. A lekarze i tak podejrzewają że są
            jeszcze inne, jeszcze nie odkryte.

            Cheritko daj znać ile masz maluchów smile
            • cheritka Re: Po punkcji 28.04.09, 11:49
              Witam dziewczyny
              Dzwoniłam do Provity i z 9 komórek 8 było dojrzałych, 6 jest już
              zapłodnionych a dwie jeszcze nie zdążyły, ale w laboratorium są
              dobrej myśli. Jutro będą do mnie dzwonić, kiedy transfer.
              Napisze jak będę już coś wiedziała.

              Wiecie co, ja myślałam że te 4800zł za IMSI, co im na stronie pisze
              to już wszystko, ale jeszcze okazało się ze trzeba było dopłacić
              1000zł za punkcję i 1000zł za transfer, czyli cała procedura bez
              leków kosztuje 6800zł plus 400 zł za każdą słomkę z mrożonymi
              zarodkami, a na słomce zmieszczą się 2 zarodki.
              Czyli jak bym miała 6 mrozaczków to wychodzi 3 słomki 1200zł.
              Tak mi to tłumaczyli na recepcji.
              smile
              Tak więc za stymulację zapłaciłam 3350zł
              A za procedurę 6800zł plus mrożenie.
              • Gość: Anetka Re: Po punkcji IP: *.stk.vectranet.pl 28.04.09, 16:31
                Madziu, ciesze sie, ze sie odezwalas i ze masz sile i checi do
                walki - naprawde super. Wiesz, kiedy ja rok temu czytalam wszystko
                co mozna znalezc w sieci o poronieniach, przyczynach, badaniach,
                lekach itd. wyczytalam, ze jesli chodzi o pusty pecherzyk to czesto
                przyczyna moga byc bakterie w nasieniu. Czy Twoj maz robil takie
                badania jak posiew nasienia na bakterie? Pewnie to nie jedyna
                przyczyna powstawania pustych pecherzykow, ale moze warto takim
                szybkim i tanim badniem (koszt ok.40 zł) wykluczyc bakterie w
                nasieniu. Dodatkowo mezczyzni nawet gdy maja jakies bakterie nie
                odczuwaja zadnych dolegliwosci wiec jednynym sposobem sprawdzenia
                czy wszystko jest ok jest wlasnie to badanie.
                Zresztą, mam nadzieję, że lekarz będzie wiedział na jakie badania
                Was skierować żeby wszystko było już dobrze przy następnej ciąży.
                Pusty pęcherzyk niestety często się zdarza u wielu kobiet i przy
                takim problemie ani heparyna, ani progesteron nie pomogą. Na pewno
                te leki będą Madziu nadal wskazane u Ciebie przy kolejnej ciąży, bo
                ich branie nie zaszkodzi a może pomóc. Jeśli odstawiłaś dupka to
                jest duża szansa, że samo się wszystko oczyści, czego oczywiście Ci
                życzę, abyś nie musiała wracać do szpitala. Ściskam Cię kochana
                mocno i będę teraz wypatrywała wieści o Twoich badaniach i wynikach.

                Cheritko, super wynik! Naprawdę extra, bo jeśli teraz zajdziesz w
                ciążę, a za np. rok będziesz chciała sprawić rodzeństwo swemu
                dziecku to wracasz po mrozaczki i masz już duuużo mniejsze koszty.
                Uważam, że na razie wszystko idzie u Ciebie tak super, że tylko
                czekać aż ogłosisz nam radosną nowinę.
              • przyszla_mamuska ceny 28.04.09, 17:32
                a to ci dopiero skurczybyki uncertain:/uncertain
                ja też myślałam że 4800 zł i już. no i jeszcze te 1000 zl za punkcję
                jestem w stanie zrozumieć, bo znieczulenie i trochę czasu i precyzji
                trzeba, natomiast transfer 1000zł to przesada...
                no ale co zrobić. robią na nas kasę i nikt tego nie zmieni uncertain

                cheritko daj znać jak będziesz miała transfer smile

                mnie dziś strasznie głowa boli po dipherelinie... strasznie się
                czuję sad
                • magdadd Re: ceny 28.04.09, 19:12
                  Cheritko na prawdę imponująca liczba zapłodnionych jajeczek, wszystko idzie w
                  dobrym kierunku więc teraz to już na 100% będzie sukcessmile
                  Dziewczyny jak czytam posty od Was to nawet nie wiecie jak miło mi jest, że
                  pamiętacie i tak dobrze nam życzyciesmile Bardzo bardzo.... Wam dziękuje! Wiem, że
                  piszecie to szczerze tak samo jak wczesniej trzymałyście kciuki aby się udało
                  (Anetka chyba martwiła się o to, że mogłam pomyśleć inaczej, Anetko zapewniam
                  Cie że nie jest tak jak myślałaśsmile )
                  Co do badań to wiem, że jest ich mnóstwo i wszystkiego się nie da dlatego nie
                  będziemy przesadzać. Zrobimy te kariotypy (umówiliśmy si ę na 15 czerwca do
                  Zabrza), na tarczyce i co jeszcze lekarz karze. Posiew nasienia mąż już miał i
                  nic nie wyszło ale może to też powtórzymy.
                  Dziewczyny miała któraś z WAs badanie kariotypów, jeśli tak to mogłybyście
                  napisać gdzie je robiłyście. Podzwonie po róznych poradniach i może gdzieś
                  będzie wcześniejszy termin.
                  Pozdrawiam WAs serdecznie i czekam na wieści z frontu in-vitrowego, ciążowego i
                  inseminacyjnegosmile)
                  • przyszla_mamuska kariotypy 28.04.09, 20:38
                    Magduś, ja miałam kariotypy w zabrzu z mężem. na badanie czekaliśmy
                    jakoś półtora miesiąca, a na wynik 5 tygodni. niestety wszędzie tyle
                    trzeba poczekać. koszt to 300 zł od osoby.
                    nam lekarze w provicie od ręki kazali zrobić kariotypy i CFTR. CFTR
                    robiliśmy w krakowskim szpitalu uniwersyteckim. koszt od osoby jakoś
                    682 zł, na wynik też czeka się tak jak na kariotypy, kazałam sobie
                    przysłać do domu.

                    Nam dr Biernat powiedziała że jeśli chodzi o kariotypy to ponad 90%
                    par ma je prawidłowe i badanie to formalność.
                    Trzymaj się dzielnie. Ja też cię podczytuję i cierpię razem z tobą,
                    a nawet mój mąż o tobie słucha jak opowiadam i widzę że jest mu
                    przykro sad
                    Pozdrawiam
    • cheritka ...po transferze 30.04.09, 16:18
      Dziewczyny, dzisiaj rano miałam transfer, nie czuję się za dobrze,
      cały brzuch mnie boli. Mam jajniki jak balony i początek
      przestymulowania, z wodą w brzuchu wyłacznie. Mam teraz dziennie
      mierzyć obwód brzucha i się ważyć. Jak się będzie powiększać, to
      zaraz dzwoni do dr.

      Wzięłam ze sobą, dwa zarodki ośmiokomórkowe i zamrozili 5 zarodków 8
      komórkowych, wszystkie były bardzo dobre i wszystkie dotrwały do
      dzisiaj. Jak mi je podawali to p. biolog pytała się co chce, bo oni
      robią tylko same dziewczynki ostatnimi czasy, smile smile smile smile

      Teraz tylko czekać.....

      Magdadd
      Napisz jak się czujesz, dostałaś już okres??

      Elutko
      A co u ciebie, nic nie piszesz? Jak samopoczucie.
      • magdadd Re: ...po transferze 30.04.09, 17:31
        Witajcie.
        Cheritko to teraz trzymamy kciuki za Ciebie, niech ten czas oczekiwania minie Ci
        szybko i przyjemnie a później to juz tylko się będziesz cieszyć.
        Ja nadal czekam na okressad A jak nie przyjdzie to we wtorek szpitalsad(( aż nie
        chce mi się o tym myśleć.
        Przyszła_mamusko my też będziemy robic te kariotypy w Zabrzu. Czy robiliście to
        na fundusz, bo my zapisaliśmy się na normalnie bez funduszu bo tak bysmy czekali
        do sierpnia. A mieliście tam jakąś rozmowę przed badaniem lub po? Długo to trwa
        bo nam kazali przyjechać na 10.00 a nie chciałabym brać wolnego całego dnia
        tylko się zwolnić i wrócić do pracy? A trzeba mieć skierowanie na CFTR, bo nam
        dr mówił tylko o kariotypach. A w Zabrze tego nie robią?Wiem, że dużo pytań ale
        jakbyś miała chwilkę to byłabym Ci bardzo wdzięcznasmile
        Elutko a jak u Ciebie?
        Anetko a Wy jak się czujecie?
        Pozdrawiam i życzę miłego weekendu i jeszcze raz dziewczyny bardzo dziękuje za
        ciepłe słowa. Ja też o Was myśle i trzymam z całego serca za Was kciuki.
        • przyszla_mamuska do magdy o badaniach genetycznych 30.04.09, 21:56
          my kariotypy robiliśmy odpłatnie bo szkoda nam było czasu na
          czekanie w kolejce. z tego co wiem to cftr nie robią w zabrzu. może
          w katowicach popytaj ale my się w końcu wybraliśmy do krakowa.
          zadzwoń wcześniej i zapytaj w jakie dni pobierają krew do cftr bo
          chyba w czwartki nie pobierają a tak bez umówienia jedziesz,
          płacisz, idziesz pobrać krew i czekasz około 5 tygodni na wynik.
          na kariotypy w zabrzu też byliśmy umówieni na 10tą na dany dzień
          ale nie mieliśmy żadnej rozmowy ani przed ani po, może dlatego że
          wynik wyszedł dobry.
          z kariotypów pamiętam też że cały dzień chodziłam nie przytomna,
          kręciło mi się w głowie i pół dnia przespałam, bo tyle krwi mi
          pobrali że nigdy wcześniej nie spotksłam się z czymś takim. ale
          oczywiści nic strasznego. zwyczajne pobranie krwi i czekanie na
          wynik. nie wiem w jakich godzinach pracujesz, ale przy kariotypach
          nie trwa to długo. idziesz zapłacić w jednym budynku, a w innym obok
          pobierają od razu krew i jedziesz do domu.
          przepraszam że piszę dopiero teraz ale cały dzień nie było mnie w
          domu.
          pozdrawiam
          • misia322 Re: do magdy o badaniach genetycznych 01.05.09, 22:40
            Witajcie dziewczyny sorki ze sie wpisze ,ale musze opowiedziec swoja historie
            ....w kwietniu 2006 miałam icsi w nowomedice pózniej dwa kriotransfery-niestety
            porazki,wtedy zmieniłam klinike i trafiłam do prowity w marcu 2008 do dr M
            obejrzał moje wczesniejsze badania i skierowął mnie i męza na kariotypy do
            Zabrza i na histeroskopie, w sumie wszystkie te badania wyszły dobrze,w lipcu
            2008 podeszłam do imsi ,niestety nie udało sie ...w lutym 2009 podeszłam do
            jedynego krio i tez klapa...i wtedy rozłozyłam ręce ..bo co dalej...juz brakło
            mi pomysłow na dalsze zycie..a od dłuzszego czasu podczytywałam posty o
            przeciwciałach i nawet przed imsi pytałam dr M czy nie trzeba tych badan zrobic
            a on powiedział ze NIEE , i wyszło na to ze to strata czasu i pieniedzy,bo na
            przeciwciała po transferze daja fragmin lub fraxiparyne, wiec mu zaufałam...i
            nie wiem czy dobrze choc cenie bardzo tego lekarza,ale po kolejnej porazce nie
            dawało mi to spokoju ,i zadzwoniłam do Gamety do Łodzi tam przyjmuje prof
            Tchórzewski i nawet miałam mozliwosc porozmawiac z nim telefonicznie (jak konczy
            wizyty to rozmawia ze swoimi pacjetami )wiec on mi powiedział jakie badania mam
            zrobic ,czekałam na nie 5 tyg wizyte miałąm 16 kwietnia ,i wyobrazcie sobie ze
            wszystkie przeciwciałą wyszły ZLE!!!i przy takich normach nie było mowy o udanym
            imsi......teraz mam rozpisane leczenie na 3 tyg, i prawdopodobnie za ok 2 tyg
            bede miała szczepienia limfocytami męza(jak mu dobrze badania wyjda) MAGDA z
            tego co czytałąm sporo juz przeszłas moze warto by było zrobic takie
            badania???!!Prowita takich badan nie robi ,bo nie maja speca od tego , ja tez
            staram sie nie nakrecac i podchodze spokojnie , bo juz tylu lekarzy przezuciłam
            ze juz nie wiem do kogo mam miec zaufanie....aha i jeszcze jedno mnie zastanawia
            miałam 12prawidłowych komórek z czego uzyskałąm tylko 4 zarodki ...wydaje mi
            sie ze przy tej technice to za mało,czyzby ktos spierniczył robote???i
            zastanawiam sie tez nad zmianą gina na dr G ?jest podobno swietnym fachowcem???
            moze on byłby dla mnie szczesliwy smile)
            • magdadd Re: do magdy o badaniach genetycznych 02.05.09, 17:43
              Przyszła_mamuśko bardzo Ci dziękuje za odpowiedż, my też zapisaliśmy się płatnie
              do Zabrza, przez fundusz długo się czeka. Ale dużo ostatnio czytałam o badaniach
              w Łodzi, bo tam robią kariotypy, CFTR i badanie plemników metoda FISHA. W
              poniedziałek będę tam dzwonić i jak się uda to pojedziemy tam.
              Misia322 bardzo Ci dziękuje za opisanie swojej historii, bardzo mi przykro, że
              się do tej pory nie udało. Ale wierze, że tym razem się uda! Mnie też cały czas
              męczą te przeciwciała i chciałabym je dla pewności zrobić. Za każdym razem gdy
              byłam w ciąży czułam jakby organizm traktował zapłodniony zarodek jak ciało
              obce, jakby z nim walczył. Może mi się tylko tak wydaje, a może ma to coś
              wspólnego z przeciwciałami.
              Mam pytanie czy jak dzwoniłaś do Gamety to prosiłaś o wizytę u dr.
              Tchórzewskiego i Cie z nim połączyli? Badania robiłaś u nich w laboratorium i
              później miałaś wizytę u dr Tchórzewskiego? Przepraszam, że tyle pytań będę
              wdzięczna za odpowiedż. Zadzwonie tam w poniedziałek i spróbuje się umówić na
              wizytę.
              Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam Was dziewczyny.
              Piszcie co u Was.
              • magdadd do misi322 02.05.09, 17:53
                Weszłam sobie teraz na stronę Gamety i mam pytanie czy tymi przeciwciałami
                zajmuje się tylko prof. Tchórzewski? Bo jak będę dzwonić to nie wiem czy już w
                rejestracji paniom mam mówić o co mi chodzi i one wybiorą odpowiedniego lekarza?
                Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź.
                A mam jeszcze pytanie czy on oglądał Wasze inne wyniki i przeprowadzał wywiad na
                pierwszej wizycie? Dziękujesmile
                • misia322 Re: do misi322 03.05.09, 11:59
                  WITAJ magda smile) wiec prof. Tchórzewski przyjmuje w Gamecie tylko w czwartki
                  chyba od 14-17,normalnie zadzwon do Gamety do rejestracji i popros o rozmowe z
                  proferorem,on jak konczy wizyty to odpowiada telefonicznie na pytania,mnie panie
                  z rejestracji kazały dzwonic ok 15,30 i tak próbowałam ale prof jeszcze miał
                  pacjetów, i w koncu wzieły odemnie nr tel ,same zadzowniły i połączyły z
                  profesorem,ja tez nie wiedziałam od czego zacząc...wiec w skrócie opowiedziłam
                  mu swoją historie (ze jestem po 5 transferach itd...i ze sie nie udaje...)on
                  przez tel zlecił mi jakie badania musze zrobic (naszykuj sobie cos do pisania)
                  ,na badania trzeba jechac do Gamety (w sumie to pobranie krwi ,ja byłam w
                  Gamecie)lub do laboratotium APC w Łodzi (jest to dosłownie za Matką Polką )na te
                  badania czeka sie ok 4-5 tyg i pózniej musisz isc do prof na wizyte i on ci
                  powie co jest nie tak..aha wywiad przeprowadził ale w sume krótki bo on miał juz
                  swoje wyniki badan i on leczy na podstawie tych wyników, a przeciwciałami
                  zajmuje sie tylko on w Gamecie,jest tez w Łodzi prof Malinowski tez jest podobno
                  bardzo dobry ale bardzo drogi,w Gamecie zapłaciłam za badania 850zł a u
                  Malinowskiego słyszałam ze za komplet badan ok 4000 choc nie wiem co on
                  zleca...nie stac mnie na takiego drogiego lekarza,Magda spróbuj tam dzwonic i
                  daj znac co ci powiedział pozdrawiam paaa
                  • Gość: Eluka Re: do misi322 IP: *.chello.pl 03.05.09, 15:35
                    Witaj Misiu, fajnie że do nas dołączyłaś i super że pomagasz naszej kochanej Madzi.
                    Ja jestem pacjentką dr G. Tu jedyną. Poczytaj sobie moje posty, nie jest tego
                    dużo bo dołączyłam mniej więcej w połowie wątku. Jeszcze 2 tygodnie temu
                    chciałam uciekać od dr G. Teraz przemyślałam i chyba jeszcze zostanę. W skrócie
                    dr jest strasznie małomówny. Oznajmia pacjentce absolutne minimum. Jeśli chcesz
                    wiedzieć więcej musisz go ciągnąć za język. Na etapie badań i później stymulacji
                    z naturalnymi staraniami mi to nie przeszkadzało ale teraz już bardzo. Nie mniej
                    jednak niezaprzeczalnie jest fachowcem. I ponoć do pacjentek podchodzących do
                    ivf bardziej się przykłada.
                    Jakby co to pisz.

                    Madziu, skarbie, dostałaś okres? Jeśli nie to już jutro musisz iść do szpitala?
                    Kochana ściskam cię mocno.
                    Specjalne uściski od mojego męża, opowiadałam mu waszą historię.

                    Cheritko, jak ból brzucha? Mam nadzieję, że przeszedł. Przestymulowanie, oj
                    niedobrze sad Pisz bo się martwię.

                    U mnie nic ciekawego. Objawów brak, no może wieczorami od piątku trochę boli
                    brzuch na okres. Poza tym nic, cycki nie bolą, PMSu też brak. Ale za to tempka
                    ślicznie w górze.
                    Jutro beta. Trzymajcie mocno kciuki.
                    Wyniki pewnie będę miała dopiero wieczorkiem.

                    • cheritka Re: do misi322 03.05.09, 16:47
                      Hej
                      Wreszcie napisałaś. Myślę, ze tym razem, to juz musi się Tobie udać.
                      Czekamy na jutrzejsze wyniki bety. smile
                      A ja czuję się juz bardzo dobrze, troche jajniki pobolewają, no ale
                      nie ma się co dziwić.
                      U mnie test za tydzień w środę. Jakoś tak normalnie się czuję.
                      Elutko robiłaś sikańca, bo ja bym juz nie wytrzymała. Który to jutro
                      u Ciebie dzień po IUI 12 ??
                      Trzymam kciuki smile
                      • przyszla_mamuska Re: do misi322 03.05.09, 21:38
                        cheritko, na twój wynik już też czekam. mogłabyś wcześniej
                        potestować bo do głowy dostanę czekając smile)))
                    • misia322 Re: do misi322 03.05.09, 21:22
                      Eluka no to teraz mnie zbiłas z tropu....łeee w sumie to faktycznie słyszałam
                      ze dr G jest małomówny w przeciwienstwie do dr M bo w sumie to mam dobre zdanie
                      na jego temat,i moze było by głupota zmieniac gina ,mój mąz tez tak twierdzi aby
                      go nie zmieniac,ale jakos z tego co widze dr G ma szczesliwszą reke ,moja
                      kolezanka z którą podchodziałm do icsi w nowomedice ma juz pół roczne
                      blizniaki własnie za sprawą dr G smile)hmm no w sumie to druga którą tez poznałam w
                      N ma rocznego synka a do tego przyczynił sie dr M wink)) hmm w sumie to mam
                      jeszcze troche czasu aby spokojnie sie zastanowic bo zanim skoncze leczenie
                      +szczepienia (3 szczepienia w odstepie 3 tyg) to bedzie koniec lipca a i wtedy
                      tez jeszcze nie wiadomo czy nie bedą mnie musieli doszczepiac ale napweno na
                      imsi wróce do Prowity bo Gameta chyba ostatnio nie ma za dobrych opini
                      .Dziewczyny a skąd jestescie jesli moge zapytac??Ja jestem z Cz-wy .Eluka widze
                      ze jutro testujesz trzymam kciukismile)Madzia i Cheritka trzymajcie sie sciskam
                      mocno paaaa
                    • przyszla_mamuska Re: do misi322 03.05.09, 21:36
                      Eluka, czekam na wynik bety z równie wielką niecieprliwością jak
                      ty smile)) daj znać od razu!!!
                      • mint.royal z zupełnie innej beczki :) 04.05.09, 15:20
                        dziewczyny,
                        jutro miałam mieć pierwszą wizytę w Provicie,ale własnie przełożono
                        mi ja na następny tydzień - na godzinę 21.45
                        i zastanawiam się, czy oni zawsze pracują do takich godzin nocnych ?
                        czy o tej 21.45 nie zostanę potraktowana "byle szybciej" i nikt się
                        mną należycie nie zajmie ?
                        do wyboru miałam jeszcze termin w przyszłym miesiącu sad

                        jakie jest wasze zdanie ?
                        • Gość: Elutka Re: UDAŁO SIĘ :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.09, 15:55
                          Dziewczynki kochane, udało się smile
                          Mam betę- 110 smile
                          Dziś 14 dzień od iui.
                          Nie mogę uwierzyć w swoje szczęściesmile
                          • misia322 Re: UDAŁO SIĘ :) 04.05.09, 16:43
                            Elutka gratulacje smile)))) ciesze sie bardzo i dbaj teraz o siebiesmile)))
                          • przyszla_mamuska Elutka - gratulacje!!!!! 04.05.09, 19:01
                            Cieszę się razem z tobą smile)))) cudowna wiadomość wink
                            teraz życzę ci spokojnych kolejnych miesięcy a na końcu bezbolesnego
                            porodu i zdrowego dzieciątka smile))
                            daj znać od czasu do czasu co u ciebie i bobaska smile
                            pozdrawiam
                            • cheritka Re: Elutka - gratulacje!!!!! 05.05.09, 11:42
                              O rety, dopiero teraz tu zajrzałam i nie mogę w to uwierzyć.
                              Gratulacje serdeczne, oszczędzaj się teraz, nie przemęczaj. i daj
                              znać jak tam następna beta.
                              A ja byłam przekonana, że IUI nie wychodzą.
                              Jednak się bardzo myliłam.
                            • Gość: Anetka Re: Elutka - gratulacje!!!!! IP: *.stk.vectranet.pl 05.05.09, 12:00
                              Elutka, serdeczne gratulacje. Cieszę się Twoim szczęściem,
                              jednak iui ma swoją skutecznośćsmile Teraz życzę Ci zdrowej i
                              spokojnej ciąży i jakbyś miała jakieś pytania służę pomocą.

                              Madziu, nie doczytałam nigdzie co z Twoim okresem. Czy go
                              dostałaś czy jednak musiałaś pojechać do szpitala? Myślę o Tobie i
                              trzymam kciuki żeby wszystko odbyło się szybko i jak najmniej
                              dotkliwie - o ile to jest w ogóle właściwe słowo. Ale Ty wiesz o co
                              mi chodzi.
                              Jak tylko będziesz mogła daj znać co u Ciebie. No i jestem bardzo
                              ciekawa jakie badania zleci Wam dr M.

                              Cheritko, a Ty kiedy testujesz? Ja spodziewam się tylko
                              dobrych wiadomości od Ciebiewink

                              Mint.royal - te późne godziny w Provicie to norma. Niestety.
                              Ja już byłam na późniejszą godzinę, bo np. na 22:30, a że był
                              poślizg weszłam jeszcze później i to już jako ciężarna. No ale mają
                              tam tylu pacjentów, że podnieśli ceny i do niektótrych lekarzy
                              chwilowo nie ma zapisów, bo mogą sobie na to pozwolić. Natomiast na
                              pewno nikt nie potraktuje Cię gorzej z uwagi na późną godzinę. Choć
                              to oczywiste, że o 22 lekarz nie ma takiej jasności umysłu jaką ma
                              np. o godz. 13. A do jakiego lekarza jesteś umówiona?
                              • bacha8212 Re: Elutka - gratulacje!!!!! 05.05.09, 13:22
                                Hej jestem tu nowa. Ja też jestem pacjentką dr G już od roku i powiem wam
                                szczerze że ostatnio bardzo często myślę o zmianie lekarza. Ta jego małomówność
                                jest straszna. Bardzo spodobała mi się dr B i zastanawiam się czy na nią nie
                                zmienię. Właśnie jestem po 2 IUI w niedziele i teraz czekam na wyniki. Elutka
                                bardzo gratuluję! smile Oby mi się też udało. Pozdrawiam wszystkichsmile
                                • przyszla_mamuska Re: Elutka - gratulacje!!!!! 05.05.09, 15:09
                                  bacha polecam dr Biernat. ja do niej chodzę. Jest super. Nigdy bym
                                  jej nie zamieniła!

                                  A ja dzisiaj byłam na wizycie.u mnie wszystko oki, estradiol
                                  wskazuje na menopauzę czyli zrobili ze mnie mohera z dalszymi
                                  uderzeniami gorąca w nocy (budzę się i nie śpię pół nocy).

                                  Od jutra biorę:
                                  -dipherelina połowa zastrzyku rano
                                  - wieczorem Gonal F i menopur
                                  a do tego 2 x dziennie encorton

                                  Jakie wy leki bierzecie??

                                  za tydzień wizyta, estradiol i usg, a w czwartek oglądamy pęcherzyki
                                  i powoli kierujemy się na punkcję big_grinbig_grinbig_grin
                                • Gość: jola Re: Elutka - gratulacje!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.09, 15:33
                                  ja również polecam dr Biernat- jest bardzo miła, cierpliwa, spokojna.
                                  po 7 latach starań przy pierwszej próbie imsi udało się i w tej
                                  chwili jestem w 10 tyg ciąży
                              • mint.royal Re: Elutka - gratulacje!!!!! 05.05.09, 16:35
                                Anetko,
                                dzięki za odpowiedź! jestem umówiona do dr.Michalskiej. To nasza pierwsza wizyta, więc tak naprawdę spodziewam się tylko dostać stosik skierowań na badania
                                Pocieszyłaś mnie,tym że 21.45 to jeszcze nie tak najgorzej wink to teraz tylko będę mieć nadzieję,że tym razem mi tej wizyty znowu nie odwołają smile

                                ps. i oczywiście dołączam sie do wszystkich gratulacji !
                                • magdadd Re: Elutka - gratulacje!!!!! 05.05.09, 18:43
                                  Witajcie.
                                  Elutko gratulujemy Ci serdecznie z całego sercasmile Bardzo się cieszę, że udało Ci
                                  się. Miałam takie przeczucie, że tym razem się uda. Pisz koniecznie co u Was.
                                  Anetko dziękuje Ci, że pamiętasz o mnie. A jak Wy kochana się czujecie? Pewnie
                                  już masz ładny brzuszeksmile
                                  Cheirtko a jak Ty się czujesz? Jakieś przeczucia? Trzymam za Ciebie kciuki i
                                  podobnie jak z Elutką mam przeczucie, że się uda tym razem.
                                  Przyszła_mamuśko jeszcze trochę i wyjdziesz z tej menopauzywink i będziesz się
                                  cieszyć dzidziusiem.
                                  Miśka a Ty po zastrzykach zaczynasz od inseminacji czy od razu in vitro? Trzymam
                                  kciuki aby czas do lipca szybko Ci minął i mogłabyś już zacząc starania o
                                  dzidziusia.
                                  Cieszę się, że nowe dziewczyny dołączyłysmile
                                  DZiewczyny a teraz trochę co u nas:
                                  Jednak nie obyło się bez zabiegu, dziś go miałam i dziś już mnie wypuścili do
                                  domu. Trochę brzuch pobolewa ale to akurat jest do wytrzymania, najgorsze są te
                                  objawy ciążowe(wysoka temperatura i bolące piersi) które nadal się utrzymująsad
                                  Lekarz powiedział, że prawdopodobnie było to puste jajo płodowe, ale tego może
                                  się dowiemy za 2 tygodnie na wypisie.
                                  Pozdrawiam.
                                  • magdadd do misia 322 05.05.09, 23:13
                                    Misia mam pytanie odnoście jeszcze prof. Tchórzewskiego, a dokładniej badań
                                    które zleca. Czy te badania trzeba robić w konkretnym dniu cyklu? I czy na
                                    badania w ich laboratorium trzeba się umawiać czy po prostu poszłaś z listą od
                                    prof. do nich i zrobili je od ręki? Bardzo dziękuje za odpowiedź.
                                    • Gość: Elutka Re:Dziękuję dziewczynki IP: *.chello.pl 06.05.09, 18:03
                                      Dziękuje wam dziewczynki za gratulacje.
                                      Mam już druga betę: 318 smile Dalej nie mogę w to uwierzyć smile
                                      Byłam dziś w provicie. U dr O sad Wiem, że pisałam, że więcej do niego nie pójdę,
                                      ale to był najwcześniejszy termin.
                                      Dostałam Fragmin i poprosiłam o L4. Bardzo lubię swoją pracę ale jest momentami
                                      bardzo stresująca i wyczerpująca. Tak więc od dziś leniuchuję w domciu. Następna
                                      15.05 u dr G.
                                      Wiem, że to dziwne ale ja mam już mdłości. Na początku myślałam że to stres, ale
                                      nie mija.

                                      Madziu przykro mi, że musiałaś mieć zabieg sad Tulę cię skarbie mocno. Z
                                      tego co pamiętam to objawy ciążowe mogą się utrzymywać do 2 tygodni.

                                      Cheritko test już za tydzień? Dobrze kojarzę? Jak samopoczucie?

                                      Mint.royal witaj, daj znać jak po dzisiejszej wizycie. Jak długo się
                                      staracie? Macie już jakieś badania za sobą? Jak odbierasz dr Michalską? Ja
                                      jeszcze u niej nie byłam.

                                      Bacha witaj, jeśli nie odpowiada ci dr G to się przepisuj. To ty masz być
                                      zadowolona!
                                      A w czym u was jest problem?

                                      Przyszła_mamuśka trzymam kciuki za bezproblemowy przebieg tego planu i
                                      szybkie II smile
                                      • mint.royal Re:Dziękuję dziewczynki 06.05.09, 20:30
                                        również witam serdecznie smile
                                        wizytę mamy przełożoną z wczoraj na ten najbliższy wtorek, więc napisze co i jak za tydzień.
                                        o dr.Michalskiej znalazłam kilka opinii forum i były raczej dobre. Jak umawiałam wizytę w marcu, to był najbliższy termin.
                                        co do badań - ja miałam dwa monitorowania cyklu i wg.gina było wszystko ok,ale mąż robił badania nasienia i prawie wszystkie parametry ma duuużo poniżej normy.a do tego znaleźliźmy jego badania sprzed kilku lat z równie złym wynikiem uncertain
                                        a staramy się 11 cykl - niby niedługo,ale z takimi wynikami chyba musielibyśmy mieć dużo szczęścia smile
                                        • cheritka Re:Dziękuję dziewczynki 06.05.09, 22:34
                                          Witam dziewczyny
                                          Elutko
                                          to super, beta idealna, masza racje jak twoja praca jest stresująca.
                                          to lepiej poleniuchować w domu.

                                          Magdagg
                                          Cały czas myślałam o Tobie i tak miałam cichą nadzieję że biedaczko
                                          ominie cię ten zabieg. Już tyle wycierpiałaś sad , że mogło cię to
                                          ominąć sad

                                          mint.royal
                                          Dobrze że ktoś dołączył do nas, będzie nam raźniej.
                                          Ja już byłam pare razy u dr, MIchalskiej, jest to bardzo młoda
                                          kobieta, chyba ciut starsza odemnie, ma już dr. nauk medycznych.
                                          Ale powiem ci że tak jak na początku nie przypadała mi do gustu, to
                                          później okazało się że jest naprawdę miła i kompetentna.
                                          Bardzo dokładnie robi usg wszystko sprawdza opisuje i rozważa.
                                          Ty i twój mąż powinniście być zadowoleni z niej.
                                          Ja ci radzę żeby twój mąż zrobił komplet badań nasienia w provicie
                                          jeszcze przed wizytą , to dużo szybciej wszystko się potoczy.
                                          A może już tam robiliści?
                                          Pisz jak tam po wizycie.

                                          A u mnie nic ciekawego, żadnych objawów, nic mnie nie boli, może
                                          piersi trochę, ale, te już mnie bolały od punkcji, jajniki wogóle i
                                          jakoś tak wszystko do dupy....
                                          • Gość: karolina Re:Dziękuję dziewczynki IP: 95.160.253.* 07.05.09, 10:19
                                            Witam was.Kiedys tez tu pisalam gratulowalyscie mi blizniakow chcial
                                            wam napisac ze juz urodzilam.Dziewczynki sa zdrowe i sliczne.Zycze
                                            wam wszystkiego dobrego i trzymam kciuki za kazda z was.Pozdrawiam
                                            pa.
                                          • mint.royal Re:Dziękuję dziewczynki 07.05.09, 10:20
                                            nie wiem,czy to dobrze,że ktoś znowu dołączył big_grin albo wnioskuję,żeby
                                            od dzisiaj dołączały osoby tylko z dobrymi wiadomościami wink
                                            co do dr.Michalskiej - zdecydowałam zdać sie na los. Ale bardzo sie
                                            cieszę,że masz o niej dobrą opinię.
                                            Mąż badań nie robił jeszcze w Provicie....narazie do wizyty zostały
                                            3 dni,więc postanowiłam go dodatkowo nie stresować smile

                                            uściski !
                                      • bacha8212 Re:Dziękuję dziewczynki 07.05.09, 13:59
                                        Cześć Elutko
                                        U nas problem ma mój mąż bo niestety ma azospermie. Juz jesteśmy po 2 IMSI z
                                        udziałem jego plemników a teraz próbujemy 2 raz IUI AID. Pierwsza niestety
                                        nieudana a teraz druga to się okaże. Trochę pobolewa mnie brzuch dołem ale
                                        pocieszam się żę lepiej jak pobolewa niż jakbym miała nic nie czuć. Proszę
                                        napisz jak Ty się czułaś po wszystkim. Co do Gretki to cały czas się zastanawiam.
                                        • Gość: Elutka Re:Dziękuję dziewczynki IP: *.chello.pl 07.05.09, 14:53
                                          Bacha Trzymam kciuki za waszą AID. Teraz w niedzielę miałaś? Czym byłaś
                                          stymulowana i czy dostałaś Ovitrelle?
                                          Ja zaraz po iui czułam się źle bo szyjka mi się nie o tworzyła na owu więc sam
                                          zabieg bolał i ze dwa dni po też bolało jak na @. A potem przestałam cokolwiek
                                          czuć. Absolutnie nic, nawet nie miałam objawów @.
                                          Dopiero w sobotę tempka skoczyła do góry (i już tak została), wieczorkiem zaczął
                                          mnie boleć brzuch jak na @, ale potem ten ból zmienił się w uczucie jakby mi
                                          ktoś położył na brzuchu wielki kamień, który uciska. W niedzielę zaczęły się
                                          mdłości(choć myślałam że to ze stresu), wtedy też wieczorkiem zaczęłam odczuwać
                                          delikatną wrażliwość piersi. W poniedziałek rano (14 dpo) zaczął mnie zalewać
                                          wodnisty śluz. Wszystkie objawy do dziś.
                                          • bacha8212 Re:Dziękuję dziewczynki 08.05.09, 09:36
                                            Hej Elutko
                                            Tak byłam stymulowana od 3 do 7 dnia Lamette i później brałam ovitrelle. Zabieg
                                            mialam teraz w niedziele i zaraz po miałam lekkie plamienie. Ale przyznam
                                            szczerze że sam zabieg mnie tez bolał więc nie wiem czy to nie po zabiegu te
                                            plamienia. Może dr mi coś naruszyła.
                                            Ja cały czas czuję brzuch dołem, szczególnie po całym dniu pracy mnie pobolewa.
                                            Nie nastawiam się za dobrze, bo nie mam żadnych objawów tak jak dziewczyny
                                            zawsze piszą, że mają piersi nabrzmiałe, jakieś mdłości.. Przyznam że mnie
                                            trochę pocieszyłaś że Ty też nic nie czułaśsmile Dzięki wielkie. Proszę napisz mi w
                                            którym dniu robiłaś BETE bo ja bym chciała robić w 13 dniu przed weekendem.
                                            Inaczej chyba jaja zniosę tylko czy to nie za wcześnie?
                                            • Gość: Elutka Re: IP: *.chello.pl 08.05.09, 10:07
                                              Bacha, to byłyśmy tak samo stymulowane smile Ja miałam 2 pęcherzyki, przy czym iui
                                              miałam na jednym już pękniętym.
                                              Plamieniem i bólem brzucha po się nie przejmuj. Miałam to samo.
                                              Ja betę robiłam w 14 dniu po iui. Wydaje mi się że 13 dzień powinien być już ok.
                                              Będziesz miała wynik w ten sam dzień?

                                              Dziewczyny, ja jestem kolejną osobą potwierdzającą regułę, że pozytywne
                                              nastawienie może zdziałać cuda! Jak odjeżdżaliśmy spod Provity po iui
                                              powiedziałam do męża: nie ma wyjścia, tym razem się uda smile I takie nastawienie
                                              miałam przez całe 14 dni, ale tak na serio bez chwili zwątpienia.
                                              Nie wierzyłam że to działa ale najwyraźniej tak big_grin
                                              • bacha8212 Re: 08.05.09, 12:23
                                                Tak Elutka wyniki tego samego dnia tylko po 17.00. Zobaczymysmile Tez miałam dwa
                                                pęcherzyki ale żaden jeszcze nie pęknięty.
                                    • misia322 Re: do misia 322 07.05.09, 23:55
                                      Witaj Magda sorki ze tak długo nie odpisywałam ale jestem dosc zapracowanasad( Te
                                      badania nie trzeba robic w zadnym dc,jest to bez róznicy,ja dzwoniłam do nich
                                      aby sie umówic ,ale w sumie nie trezba bo laboratorium jest do 18 (ale wczesniej
                                      zadzwon i dopytaj bo ostatnio mieli remont)i dosłownie poszałam z kartką od prof
                                      i podałam jakie badania kazał mi zrobic,i to w sumei było zwykłe pobranie krwi,a
                                      na wynik czeka sie ok 4-5 tyg.Magda czy dzis dzwoniłas do prof????daj znac jak
                                      ci poszło pozdrawiam paaa
                                      • magdadd Re: do misia 322 08.05.09, 17:21
                                        Witajciesmile Dziękuje Misia za odpowiedź, dzwoniłam i umówiłam się
                                        z profesorem na 21 maja. Fajnie, że nie trzeba się umawiać do laboratorium i iść
                                        tak od ręki. Pojedziemy i zobaczymy. Misia bardzo Ci dziękuje za namiary na
                                        prof., szukałam specjalisty od immunologi a o prof. Tchórzewskim jest dużo
                                        dobrych opinii. Misia a Wy kiedy kończycie szczepienia i co planujecie po
                                        szczepieniach?
                                        Anetko co u Ciebie? Dawno nie pisałaś, jak się czujecie?
                                        Cheritko brak objawów to też dobry objawsmile Tym razem na pewno się udało. Trzymam
                                        za to kciuki i czekam na wieści.
                                        Elutko Tobie życzę wszystkiego dobrego, zdrówka i dużo spokoju przez całe 9
                                        miesięcysmile
                                        Dziewczyny trzymam za Was wszystkie kciuki, za te oczekujące na wyniki i za te
                                        oczekujące dzidziusia! Pozdrawiam i miłego weekendu życze.
                                        • misia322 Re: do Magdy 08.05.09, 23:14
                                          Witaj ,ciesze sie ze udało ci sie porozmawiac z prof,ale nie zdązysz zrobic
                                          badan??/hmm chyba ze kazał ci przywiezc dotychczasowe badania obejrzy je i
                                          ewentualnie skieruje na reszte badan....napisz co ci dokładnie powiedział i czy
                                          przed wizytą kazał zrobic jakies badania????bo 21 maja to juz niedaleko...ja w
                                          sumie koncze brac leki w poniedziałek i tez w poniedziałek odbieram prawie
                                          komplet badan mojego męza (badanie krwi tj dla honorowego dawcy krwi)ostatni
                                          wynik mam odebrac w srode ,wtedy puszcze faxem do Gamety a tam prof zdecyduje
                                          czy krew mojego męza nadaje sie do szczepienia (czy jest zdrowa)jesli tak to na
                                          kolejną srode bede chciała sie umówic na pierwsze szczepienie ,i tak 3 razy co
                                          trzy tyg wiec zejdzie do lipca i pózniej test ..strasznie długo niestety to
                                          trwasad((( jesli bedzie wszystko ok to wracam do Prowity na Imsi ,tylko
                                          zastanawiam sie nad zmianą gina ..bo teraz jestem u dr M ale chwalą tez dr G i
                                          dr B ale jeszcze sama nie wiem mam jeszcze troche czasu sciskam WAS wszystkie paa
                                          • magdadd Re: do Misia 09.05.09, 13:51
                                            Misiu mamy przywieźć do prof. nasze badania dotychczasowe moje i męża oraz
                                            wypisy ze szpitala po poronieniach z badaniami histo-patologicznymi. I
                                            przygotować sobie jak przy każdej ciąży rosła i kiedy spadała beta. Myślę, że na
                                            tej podstawie lekarz skieruje na badania. Tak myśle ale nie wiem jak to będzie.
                                            Misiu a mam pytanie jeszcze, bo ja też leczę się u dr M w Provicie, czy mówiłaś
                                            dr o badaniach na przeciwciała i konsultacjach z prof. T oraz o szczepieniach?
                                            Jeśli tak to jak on do tego podszedł, negował czy popierał lub jeszcze inaczej
                                            zareagował? Za tydzień w poniedziałek mam u niego wizytę i zastanawiam sie jak
                                            by zareagował jak bysmy mu powiedzieli. Po leczeniu u prof. (jeśli takowe będzie
                                            nas dotyczyło) też chcielibyśmy wrócić do Provity.
                                            Misiu trochę czasu trwają te szczepienia ale cel szczytny, później będziecie sie
                                            juz tylko cieszyć ze swojego małego skarbu. Życzę Ci tego z całego serca i
                                            jeszcze raz dziękuje Ci. Pisz koniecznie tutaj o wynikach i postępach, trzymam
                                            za Was kciuki!
                                            Pozdrawiam wszystkie dziewczyny!
                                            • misia322 Re: do Magdy 10.05.09, 00:44
                                              Witaj Magda tak myslałam ze kaze ci przywiezc wszystkie badania,prof tez sie
                                              zajmuje nawykowymi poronieniami,i widze ze chyba jestes zadowolona z rozmowy z
                                              profsmile)ja w Prowicie byłam ostatni raz 28 lutego na transferze krio...a decyzja
                                              o pzreciwciałach zapadła bo negatywnej becie...ale ja drM pytałam przed
                                              przygotowaniem do krio czy nie trzeba zrobic dodatkowych badan,a chodziło mi o
                                              przeciwciała,a on walnął mi wykład o tym ze na przeciwciała dają po transferze
                                              fragmin lub fraxiparyne ,a ja po namysle do dr M ze wychodzi na to ze to strata
                                              czasu i pieniedzy,a on potwierdził moje słowa............ale wiesz co, jak byłam
                                              juz po wizycie u prof, to miałam taka złosc do dr M ,ze chetnie bym mu rzuciła
                                              te badania na biurko,i bardzo byłabym ciekawa jego miny.....wiec w sumie nie
                                              wiem jaka byłaby jego reakcja ,i bardzo jestem ciekawa co by WAM powiedział
                                              ...zastanówcie sie nad tym moze by warto mu powiedziec ,ciekawa jestem co
                                              powie...aha zapytałam prof dlaczego Prowita nie robi takich badan skoro to takie
                                              wazne,a on na to ze nie maja fachowca od tego ,a do innych klinik boja sie
                                              wysyłac swoich pacjetów bo to strata (tez finansowa)a tak na marginesie to
                                              powinni pomyslec o nas ,bo przeciez mamy wspólny celsmileMadziu pozdrawiam
                                              serdecznie i pisz koniecznie ,ja bede miała sądny tydzien bede miała
                                              decyzje o szczepieniach paaaaa
                                              • magdadd Re: do Misia322 10.05.09, 10:12
                                                Jesteśmy z mężem bardzo zadowoleni po rozmowie z prof. i z niecierpliwością
                                                oczekujemy pierwszej wizytysmile Może uda się dzieki niemu poznać przyczynę naszych
                                                niepowodzeń.
                                                A z dr M na pewno poruszę ten temat i ciekawa jestem jego reakcji. Denerwuje
                                                mnie to, że robią kilka inseminacji czy in vitro, nie ma efektu a oni dalej to
                                                proponują. Powinni się zastanowić, że może gdzieś gdzie nie sprawdzili leży
                                                przyczyna niepowodzeń. Powinni mówić o różnych możliwościach i nawet tych,
                                                których nie są w stanie oni rozwiązać. Dla mnie byliby wtedy bardziej
                                                wiarygodni, jakby umieli powiedzieć że oni zrobili wszystko by się udało ale
                                                jest jeszcze coś co można by sprawdzić, tylko trzeba poszukać innej kliniki.
                                                No ale zobaczymy co powie teraz dr M, choć tak jak pisałam wcześniej chciałabym
                                                o ciążę starać się nadal w Provicie. Dlatego myślę, że powiemy mu o wizycie u
                                                prof. i o wynikach i o ewentualnym leczeniu zaproponowanym przez prof. Jeśli mu
                                                to nie będzie pasowało to wtedy zastanowimy się nad zmianą kliniki.
                                                Misia trzymam kciuki za dobre wyniki i aby mąż mógł być Twoim dawcąsmile Do lipca
                                                czas Wam szybko minie i zanim się obejrzycie już będziesz w ciąży! Pozdrawiam i
                                                miłej niedzieli życzę!
                                                • Gość: Anetka Re: do Misia322 IP: *.stk.vectranet.pl 10.05.09, 17:54
                                                  Witajcie Dziewczyny, ciesze sie, ze dolaczyly do nas kolezanki z
                                                  taka wiedza, ze moga pomoc innym. Widze Madziu, ze ruszylas ostro do
                                                  boju i bardzo sie z tego ciesze. Jesli reakcja dra M nie bedzie Ci
                                                  odpowiadac to zawsze mozesz potem zmienic lekarza, duzo osob chwali
                                                  dr Biernat. Bede za Was wszystkie mocno trzymac kciuki i wierze, ze
                                                  teraz to juz musi sie udac.

                                                  Cheritko, jak tam u Ciebie? Jak samopoczucie?

                                                  U nas bez zmian, siedzimy w domku na L4, cieszymy sie kazdym dniem i
                                                  w koncu musimy sie przeniesc do lekarza w swoim miescie, bo jeszcze
                                                  tego nie zrobilam. I bynajmniej nie wynika to z jakiegos
                                                  przywiazania do Provity, ani do dra M, po prostu latwiej mi jechac w
                                                  miejsce, gdzie lekarz mnie zna, zna caly przebieg ciazy. A pojscie
                                                  do nowego lekarza bedzie oznaczalo opowiadanie o wszystkim od
                                                  poczatku, lacznie z poronieniem. Wszystko wskazuje na to, ze nasz
                                                  synek bedzie duzym facecikiem. Jesli nadal bedzie tak rosl to byc
                                                  moze bede miala cc, ale na razie w ogole o tym nie mysle. Wazne zeby
                                                  ciaze szczesliwie i zdrowo donosic, by Filipek byl zdrowy a porod
                                                  szybki i bez komplikacji.

                                                  Milej niedzieli Dziewczyny, pozdrawiamy Was seredecznie.
                                                  • misia322 Re: Witajcie Wszystkie:)) 10.05.09, 23:19
                                                    Madzia trzymam kciuki za pierwszą wizyte u profsmile)i od razu napisz co powiedział
                                                    i co zalecił,a kiedy masz wizyte bo z tego wszystkiego zapomniałam??? A tak
                                                    wogóle dziękuje Tobie i nie tylko za te dobre słowa i wsparcie,bo moze to
                                                    głupie ale jest tak mało osób którym mozna sie wyzalic,bo jesli ktos nie miał
                                                    problemów z zajsciem w ciąze to nigdy nas nie zrozumie co my przezywamy i
                                                    czujemy.Ja jak na razie walczę ,ale ostatkiem sił......mam nadzieje ze los w
                                                    koncu sie do mnie usmiechnie,bo nie moge zniesc juz tej samotnosci.... Cheritka
                                                    z tego co pamietam to masz zamiar jutro testowac smile)Czekam niecierpliwie na
                                                    wynik daj jutro znac smile) Anetko nie znam twojej histori ale zycze duzo zdrówka
                                                    dla ciebie i synusia smile)a kiedy masz termin??sciskam was mocno paaa
                                                  • Gość: Karlos Re: Witajcie Wszystkie:)) IP: *.eimperium.pl 11.05.09, 17:20
                                                    Hej,
                                                    Ja dziś do was z wielkim dołem przyszłamsad Jestem miesiąc po laparoskopii, dziś
                                                    1 cykl z clo, jest 11 dzień, a te cholerne jajniki nie ruszyły, zero
                                                    czegokolwiek na nichsad Załamka, co mi jeszcze pozostaje?
                                                  • bacha8212 Re: Witajcie Wszystkie:)) 12.05.09, 12:46
                                                    Cześć dziewczyny. Jak samopoczucie, bo u mnie straszne. Zaczynam dostawać do
                                                    głowy, bo nie mogę się doczekać piątku, żeby iść zrobić Bete sad Czuję jakby
                                                    piersi zrobiły się trochę bardziej wrażliwe ale nie wiem czy to nie psychika tak
                                                    działa smile
                                                    Elutka napisz mi proszę czy musiałaś brać dufhaston czy nic nie brałaś, bo mi dr
                                                    Biernat powiedziała, że to nie ma sensu. Różnie lekarze mówią i sama nie wiem co
                                                    o tym myśleć.
                                                  • cheritka Re: Witajcie Wszystkie:)) 12.05.09, 15:49
                                                    Witam
                                                    Karlos
                                                    może jeszcze za wcześnie, jakie masz długie cykle ??
                                                    A może spróbój się stymulować czym innym, a nie clo. Ja po clo, za
                                                    każdym razem, miałam torbiele. Nie ma się co załamywać, trzeba
                                                    wszystkiego spróbować.

                                                    bacha8212
                                                    Uwież mi, ze ja też nie mam żadnych obiawów, naprawdę jak bym nie
                                                    zrobiła bety to bym nic nie podejrzewała. Dziwne że dr nie kazała ci
                                                    brać duphastonu ani luteiny, ja też chodzę do niej i jak miałam
                                                    ciąże biochemiczną to mi od razu wypisała luteinę na podtrzymanie.
                                                    Jak pójdziesz na betę zrób sobie również progesteron, będziesz
                                                    wiedzieć na czym stoisz.

                                                    misia322
                                                    Wież mi że do tego lipca zleci to naprawdę szybko, a później to już
                                                    z górki.

                                                    magdadd
                                                    Czekam na wieści od Ciebie, kiedy masz wizytę?

                                                    Anetko
                                                    Ciesze się że tak wszystko u Ciebie się układa, już niedługo i
                                                    będziesz ściskała dzidziusia.


                                                    A ja byłam wczoraj na becie, i 11dpt była 114, jutro idę zrobić
                                                    drugą weryfikację, jakoś nie mogę w to uwieżyć smile jestem strasznie
                                                    nerwowa i wiem że mi to nie służy, ale naprawdę nie mogę się
                                                    uspokoić, nie wiem jak jutro przeżyje tę drugą betę.
                                                  • Gość: Anetka Re: Cheritko IP: *.stk.vectranet.pl 12.05.09, 16:55
                                                    W I E L G A C H N E G R A T U L A C J E !!! smile)) Nawet nie wiesz
                                                    jak się cieszęsmile)) Wyglądałam wieści od Ciebie i czułam, że się
                                                    uda. Trzymam mocno kciuki za drugą betę! Będzie dobrze, innego
                                                    wyjścia nie ma. Ja w obu ciążach oszczędziłam sobie stresu z drugą
                                                    betą, a obaj (różni) lekarze stwierdzili, że niepotrzebnie robiłam w
                                                    ogóle badanie bety skoro testy ciążowe wyszły pozytywnie. Czy w
                                                    Twoim przypadku jest to zalecenie lekarza? Bo jeśli nie to może olej
                                                    drugą betę, stresu musisz teraz unikać i pewnie będziesz brała leki -
                                                    czyli dupka i heparynę. Pisz do nas na bieżąco co u Ciebie i jak się
                                                    czujesz. Życzę zdrowej i spokojnej ciąży. Rany ale fajniesmile A może
                                                    będą bliźniaki? smile

                                                    Pozdrawiamy Was wszystkiesmile
                                                  • Gość: KarloS Re: Witajcie Wszystkie:)) IP: *.eimperium.pl 12.05.09, 17:37
                                                    Cheritko, strasznie Ci gratuluję!!!! Naprawdę miło czytac dobre wieści..trzymam
                                                    kciuki za spokojną ciążę i bezproblemowy poród...
                                                    Co do moich jajników- nie wydaje mi się, żeby po clo od 3 dc w 11 mogla być
                                                    cisza i pustkasad Nie wiem, czym jeszcze można stymulować jajniki? Idę dziś do
                                                    Provity i może mi powiedza, co jeszcze można ze mną zrobić. Twarda byłam cały
                                                    czas, ale podłamałam się teraz...nawet po laparo zero reakcji, mam trochę dosyćsad
                                                  • magdadd Re: Witajcie Wszystkie:)) 12.05.09, 19:45
                                                    Cheritko gratuluje z całego serca!!! Cały dzień myślałam o Tobie i miałam takie
                                                    przeczucie, że się uda no i się udałosmile) Mój mąż także gratuluje, kazał
                                                    przekazać że on teżsmile
                                                    Ja mam wizytę w Łodzi 21 maja więc jeszcze trochę czasu a w poniedziałek 18 maja
                                                    w Provicie, na pewno napisze jak było.
                                                    Karlos pierwszy cykl po laparo organizm musi wrócić do siebie, ja też miałam
                                                    laparo i zaraz po jeździelismy na monitoring i pamiętam jak przed usg dr mówił
                                                    aby się nie martwić jak nic nie będzie bo organizm musi się zregenerować. U
                                                    jednych trwa to szybciej u innych dłużej. Na pewno dr doradzi w razie potrzeby
                                                    coś innego do stymulacji.
                                                    Misia i jak po wynikach mężach? Już coś wiesz?
                                                    Anetko bardzo się cieszę, że u Was wszystko dobrze. I niech tak dalej będzie.
                                                    Pozdrawiam serdecznie!
                                                  • Gość: Elutka Re: Cheritko IP: *.chello.pl 13.05.09, 09:34
                                                    Skarbie wiedziałam że wam się uda smile
                                                    Wielkie gratulacje smile
                                                    Cudownej i bezproblemowej ciąży ci życzę !
                                                    Jejku jak ja się cieszę smile
                                                    Dawaj znać po drugiej becie, chyba że jej nie robisz.

                                                    Dziewczynki ja zaczynam się denerwować przed piątkową wizytą. Czarne myśli mnie
                                                    nachodzą sad Wczoraj nawet testa zrobiłam, oczywiście pozytywny ale i tak się boję.
                                                  • mint.royal dr.Michalska 13.05.09, 13:13
                                                    dziewczyny,
                                                    zgodnie z obietnicą zdaję relacje z wizyty u dr.Michalskiej.
                                                    Pani dr.jest bardzo miła,uśmiechnięta, można z nią pożartować.
                                                    To była nasza pierwsza wizyta, wiec przeprowadziła z nami wywiad i
                                                    tak naprawde zgodnie z przewidywaniami wyszliśmy ze skierowaniami na
                                                    dalsze badania - ja będę musiała oddać litry krwi,a mąż ma
                                                    skierowanie na spermiogram i juz ma umówioną wizytę u urologa.
                                                    i wtedy okaże sie, do czego się nadajemy wink
                                                    no i właśnie tak sie zastanawiam,czy do urologa , czy może
                                                    powiennien iść do androloga ? czy w Provicie to bez różnicy ?
                                                  • bacha8212 Re: Cheritka gratuluję:) 13.05.09, 15:16
                                                    Witam Cheritko bardzo gratuluję smile Napisz proszę jak druga Beta jeśli ją
                                                    robiłaś. Mnie dzisiaj brzuch pobolewa dołem i sama już nic nie wiem.
                                                    Dziewczyny a po co prolaktynę mam robić. Kiedyś jeszcze na początku leczenia
                                                    robiłam wszystkie hormony ale były ok wiec nikt więcej mi nie kazał ich
                                                    powtarzać. Przepraszam, ale się z tym nie spotkałam. Pozdrawiam wszystkichsmile
                                                  • cheritka Re: Cheritka gratuluję:) 13.05.09, 17:08
                                                    bacha8212
                                                    Napisałam progesteron, a nie prolaktyna.

                                                    Betę muszę robić co dwa dni, następna w piątek i na tym koniec
                                                    później dopiero za tydzień.
                                                    Rozmawiałam dzisiaj z dr. i powiedziała że narazie wszystko ładnie
                                                    przyrasta, dalej wszystkie tabletki mam brać i zastrzyki. w piątek
                                                    jeszcze muszę po następną serię zastrzyków podskoczyć do Provity, a
                                                    na pierwsze usg mam się umówić na piątek za tydzień.
                                                    Dzisiejsza beta to 350.
                                                  • Gość: Anetka Re: Cheritka gratuluję:) IP: *.stk.vectranet.pl 13.05.09, 17:40
                                                    Cheritko beta rośnie pięknie! Będzie dobrzesmile Tylko kochana
                                                    postaraj się jak najmniej stresować, bo Twojej kruszynce to teraz
                                                    niewskazane. A bierzesz już jakieś dodatkowe leki?

                                                    Elutka, głowa do góry, strach przed pierwszym USG jest czymś
                                                    naturalnym. Życzę cudownych widoczków, choć pewnie na razie ujrzysz
                                                    tylko pęcherzyk ciążowy. Ale to też ważny widok, bo w końcu to taki
                                                    niby domek Twojej kruszynkismile

                                                    A Ty Madziu jak się Skarbie czujesz?

                                                    Pozdrawiamy Was wszystkie.
                                                  • bacha8212 Re: Cheritka gratuluję:) 14.05.09, 08:49
                                                    Cześć dziewczynysmile
                                                    Cheritko przepraszam za pomyłkę. Ja zawsze coś poknocę smile Proszę cię napisz mi
                                                    czy progesteron pokaże czy byłam w ciąży jeśli beta wyjdzie zła. Super ta twoja
                                                    druga beta:0 Oby tak dalej!! Trzymam kciukismile
                                                    mint.royal
                                                    Mój mąż był u urologa dr Pliszek to świetny specjalista- polecam! Jest bardzo
                                                    konkretny i nie owija w bawełnę. Warto do niego iść!
                                                  • Gość: Elutka Re: Cheritka gratuluję:) IP: *.chello.pl 14.05.09, 10:03
                                                    Cheritko super przyrost smile Gratulacje smile
                                                    Jak długo masz jaszcze badać betę?
                                                    Jakie leki teraz bierzesz i w jakich dawkach?
                                                    mint.royal mojego męża też zapisałam do urologa w P. Na szczęście dr G
                                                    jak zobaczył wyniki powiedział że wizyta jest nie potrzebna. Mam nadzieję że tak
                                                    samo będzie u was.
                                                    bacha8212 niestety żaden poziom progesteronu nie świadczy o ciąży.
                                                    Anetko dziękuję!
                                                    Madziu co u ciebie?
                                                  • mint.royal Re: Cheritka gratuluję:) 14.05.09, 16:39

                                                    cieszę się,że u was tak dobrze się wszystko układa smile
                                                    a zaraz po pracy sprawdzę,do którego urologa zapisał sie mój mąż - a
                                                    z jego wynikami poprzedniego badania wizyta niestety jest
                                                    konieczna....
                                                  • Gość: Elutka Re: Po pierwszym usg :) IP: *.chello.pl 15.05.09, 14:50
                                                    Dziewczynki jestem już po wizytce. Koniec końców wylądowałam u dr O. Na USG-
                                                    pęcherzyk ciążowy 0,93cm, widoczne echo zarodka- jest ok jak na 6tc smile Na
                                                    wszelki wypadek dr zwiększył dawkę Duphastonu na 3x1. Dalej mam L4 do 29.05 bo
                                                    wtedy następna wizyta.
                                                    Zaczynam się ostrożnie cieszyć. Bardzo ostrożnie.

                                                    Cheritko jak dzisiejsza ostatnia beta?
                                                    bacha ty chyba też miałaś dziś robić betę?
                                                    Madziu mam nadzieję że po poniedziałkowej wizycie się odezwiesz.
                                                    Anetko czy Fragmin się bierze do końca?
                                                    przyszła_mamusko ty chyba masz lada moment punkcję? Odezwij się!
                                                  • Gość: Anetka Re: Po pierwszym usg :) IP: *.stk.vectranet.pl 15.05.09, 16:10
                                                    Elutko, bardzo się cieszę, że wszystko ok. I tak trzymaj do końcasmile
                                                    Jeśli chodzi o fragmin (w Provicie) są 2 szkoły - albo bierze się do
                                                    końca I trymestru, albo do końca ciąży i jeszcze 2 tyg. po porodzie.
                                                    Nam lekarz zaproponował odstawienie fragminu po I trymestrze, ale
                                                    zwyczajnie się bałam i uzgodniliśmy, że będę brać do końca.
                                                    Wcześniej myślałam, że odstawia sie zastrzyki na kilka dni przed
                                                    porodem, ale dopytałam o tą kwestię na ostatniej wizycie i
                                                    dowiedziałam się, że odstawia się tylko na dzień porodu, a po
                                                    porodzie zastrzyki mają chronić nas - mamusie, żebyśmy nie dostały
                                                    zakrzepów. Nie wiem jak do tego tematu podchodzą inni lekarze.
                                                    Ostatnio rozmawiałam ze znajomą i jej lekarz (Warszawa)kazał brać
                                                    zastrzyki tylko do 30 tc. Więc widzę, że różne są szkoły. Ja być
                                                    może przeniosę się do innego lekarza i sama jestem ciekawa jakie
                                                    będzie jego zdanie na temat heparyny.

                                                    Cheritko, jak tam u Ciebie?

                                                    Madziu, jak się czujesz? Brakuje tu Ciebie na Naszym wątku.

                                                    Pozdrawiamy Was serdeczniesmile
                                                  • bacha8212 Już po becie 15.05.09, 18:18
                                                    Cześć dziewczyny.
                                                    Elutko gratuluję już teraz na pewno możesz się cieszyćsmile Trzymam kcuki żeby
                                                    dalej było wszystko ok.
                                                    Niestety moja Beta wyszła kiepska 0,193 tak jak przypuszczałam, chociaż w sercu
                                                    miałam iskierkę nadziei, że może się uda tym razem, bo jakoś inaczej się czułam.
                                                    Ale jak zwykle te wszystkie objawy to chyba podświadomość robi. Jestem załamana
                                                    i nie mam już na prawdę sił do walki. Nie wiem co dalej będzie. Jutro mam jechać
                                                    na weekend w góry ale najchętniej to bym zamknęła się w czterech ścianach i
                                                    sobie popłakała. Pozdrawiam was wszystkie
                                                  • drugimalutka Re: Już po becie 15.05.09, 19:28
                                                    Nie poddawajcie się tak szybko, jestem w 6 tyg (II IMSI),mąż ma
                                                    azoospermię, I IMSI-biopsja cienkoigłowa tylko 2 zarodki i klapa,
                                                    kiepskie plemniki, ponowna próba mąż brał hormony na poprawę
                                                    spermatogenezy-preparat Pregnyl, równocześnie
                                                    akupunktura+dieta+witaminy, następnie pobrany wycinek na stole
                                                    operacyjnym, 5 zarodków , podane 2, został ze mną jeden, 3
                                                    zamrożone, jakoś to do mnie jeszcze nie dociera bo cieszyć będę się
                                                    dopiero wtedy jak urodzę zdrowe dziecko
                                                  • cheritka Re: Już po becie 16.05.09, 19:04
                                                    Elutko
                                                    Ale fajnie, że już coś widziałaś, ja jestem równo dwa tygodnie przed
                                                    tobą, a wizytę mam za tydzień w piątek i myślę że już też coś
                                                    zobaczę. Trzymam kciuki za następną wizytę i serduszko.

                                                    bacha8212
                                                    Bardzo mi przykrosad myślłam że Ci sie uda.
                                                    Nic się nie martw, uwież mi że siły ci jeszcze wrócą. Popłacz sobie
                                                    i wszystko minie.

                                                    drugimalutka
                                                    Gratulacje, widziałaś już serduszko?
                                                    U kogo się leczysz?

                                                    Anetko
                                                    To mnie przestraszyłaś z tymi zastrzykami, ja już nie mam gdzie się
                                                    wkłuwać, jak ty to robisz cały czas kłujesz się w brzuch albo
                                                    zmieniasz miejsca? Te zastrzyki są takie beznadziejne że mam już
                                                    cały brzuch siny.

                                                    A ja byłam wczoraj u dr i jestem umówiona na piątek.
                                                    A wczorajsza beta to 1000

                                                  • olenka-13-13 Re: Już po becie 18.05.09, 10:44
                                                    Dziewczyny gratuluję wam bardzo tej malutkiej fasoleczki smile mam
                                                    nadzieję że mi się w tym roku też uda i też będę mogła napisać że
                                                    widziałam serduszko lub coś innego na USG smile WIELKIE GRATULACJE smile
                                                    Pozdrawiam
                                                  • bacha8212 Re: Już po becie 18.05.09, 12:30
                                                    Hej dziewczyny. Dzisiaj niestety przyszła ta wstrętna @. Dzwoniłam już do
                                                    Provity i umówiłam się na USG na przyszłą środę, bo mam zamiar w tym m-cu znowu
                                                    próbować, już nie chcę stracić ani jednego m-ca. Mam już dosyć czekania. Martwię
                                                    się tylko, bo wizytę mam na 12.50 i nie wiem co znowu wymyśleć, żeby szef się
                                                    nie czepiał, że znowu chcę wolne. Jak Wy to robicie? czy u was w pracy też są
                                                    takie trudności?
                                                    Cheritko ja wiem te zastrzyki są na prawdę okropne ale dasz radę. Czego byśmy
                                                    nie zrobiły dla dzieciątka. Gratuluje betysmile
                                                    drugimalutka a jaka to była diet bo nie słyszałam o takiej - może i ja mojemu
                                                    mężowi zafunduję coś takiegosmile
                                                  • drugimalutka Re: Już po becie 18.05.09, 20:22
                                                    Witajcie dziewczyny,
                                                    cheritko ja leczę się u dr-a Grettki, mam nadzieję że sreduszko
                                                    zobaczę 26 maja,
                                                    bacha 8212- dieta wyglądała tak: dużo orzechów,nasion słonecznika i
                                                    dyni, fasola,ryby, zupy długo gotowane,sok pomidoorowy i z
                                                    czerwonych buraków, jak najmniej smażonych potraw i gazowanych
                                                    napojów, mało słodyczy-niesety po tych orzechach trochę przytył ale
                                                    cel uświęca środki. Tą dietę+hormony+witaminy stosował 3 miesiące.
                                                    Nie wiem która metoda pomogła, a może wszystkie trzy, do którego
                                                    urologa chodził Twój mąż, bo mój do dr-a Pietrusy?
      • hanusia26 Re: ...po transferze 13.10.09, 11:22
        hej dziewczynysmile))
        ja jestem 4 dzień po transferze....mam obolały brzuch, że aż w nocy spać nie
        mogę!!!!czy możecie napisać mi jakieś wskazówki....jeszcze tyle dni do badania
        krwi...że chyba zwariuję...!!!!jestem dobrej myśli, ale czasem warto z kimś o
        tym porozmawiać!!!piszcie dziewczyny!!!!pozdrawiam i trzymajcie kciuki za moje
        maleństwa!!!!
    • nirrox Re: pierwsza wizyta w Provicie 14.05.09, 18:58
      w różnych klinikach panuja różne zwyczaje ale to czy mąz będzie z tobą w
      gabinecie zależy tylko od was.
      Jeżeli szukacie kliniki to na www.spacemed.pl
      napewno znajdziecie niejedną
      • misia322 Re: Witajcie 17.05.09, 00:19
        Oj dawno mnie tu nie było,ale miałam problemy z netem ..ale nadrobiąłm
        zaległosci smile)Cheritka gratuluje smile))Ja w tym tygodniu odebrałam komplet wyników
        męza i są ok ,mamy kwalifikacje do szczepien u prof Tchórzewskiego, a na
        pierwsze szczepienie zapisałam sie na
        3 czerwca,niestety znów musze czekac 3 tygodnie ale nie mam wyjscia ,takie maja
        terminy,i tak kolejne szczepienia za równe trzy tygodnie wiec skoncze ok połowy
        lipca i za kolejne 3 tyg test ,ale juz sie nastawiłam psychicznie ze musze to
        przejsc,Madzia daj znac w poniedziałek wieczorkiem co ci powiedział na temat
        przeciwciał?????? pozdrawiam wszystkie paa
        • magdadd Re: Witajcie 18.05.09, 20:58
          Już po wizycie w Provicie (przesunęli nam na 18.50). Na usg wszystko ok, dr
          tylko kazał zrobić jeszcze raz bete aby mieć pewność że spadła. Wizytę w Łodzi
          nam przesunęli na 4 czerwca, więc jeszcze trochę czasu.
          A co do dzisiejszej wizyty to ... wiem że nic nie wiem. Dr stwierdził, że
          będziemy rozmawiać o tym co dalej bo badaniach genetycznych (już kilka razy
          słyszałam od niego "porozmawiamy o tym później"). Jakoś mam mieszane uczucia i
          małego doła. A co do przeciwciał (robiliśmy tarczycowe i p/c jądrowe) to
          powiedział "a jakie jeszcze są? i po co robić tyle tego?" Co do akardu, heparyny
          mówił że to nie jest zbadane czy to coś pomaga, że można stosować ale w sumie
          nie wiadomo czy jest sens. Ostatnio mówił całkiem co innego, więc jak pisałam
          wyżej nic już nie wiemsad
          Misia a oprócz szczepionek brałaś jakieś leki, czy od razu po badaniach
          kwalifikacje do szczepień mieliście? Mówił Wam coś prof. jakie później zalecenia
          jak zajdziesz w ciążę?
          Dziewczyny to tyle co u mnie, pozdrawiam Was serdecznie i za każdą trzymam
          kciuki! Trzymajcie się, pa.
          • misia322 Re: Witajcie 18.05.09, 22:14
            Madzia to w sumie faktycznie klapa z ta dzisiejszą wizytą.......i jak sama sie
            przekonałas ,ze według dr M nie potrzeba robic zadnych dodatkowych badan ,tylko
            próbowac w slepo,i wydawac pieniądze i tracic zdrowie,w sumie jak ja pytałam o
            przewiciała to mnie odpowiedzial podobnie,normalnie jak w slepej uliczce bez
            wyjscia.........ja po wizycie u prof Tchórzewskiego miałam leki przez 3 tyg ,w
            tym czasie mąz zrobił badania na dawce ,pusciłam faxem wyniki, a prof je ocenił
            i na szczescie wyniki są ok wiec mamy kwalifikacje do szczepien ,pierwsze mam 3
            czerwca i tak kolejne co trzy tyg ,a co do zalecen ( w razie ciązy )to nie
            pytałam bo jak juz mi sie uda to bede go molestowac telefonicznie ,hmmm w sumie
            to sie miniemy w Łodzi o jeden dzien:smile)) szkoda chetnie bym z tobą
            porozmawiałasmile)ale w sumei dlaczego przełozyliscie wizyte??co sie stało??Madziu
            a skąd jestes???/bo jesli z Katowic to bedziesz przejezdzała oboksmile) sciskam
            mocno Ciebie i Wszystkie Dziewczynysmile)dzieki ze jestescie i piszecie bo kazda
            wiedza jest przydatnasmile)
            • przyszla_mamuska Jestem :) 19.05.09, 08:20
              Przepraszam was ale nie miałam internetu.

              Melduję że w niedzielę o 9ej miałam punkcję. Pobrali mi 5 jajeczek
              (trochę mało i się martwiłam), ale wczoraj dzwoniłam i wszystkie 5
              się przyjęło smile smile smile
              NIe macie pojęcia jak się cieszę, choć wiem że to dopiero połowa
              sukcesu...
              Myślę że może jutro będzie transfer. Dam wam znać.

              Cheritko, dopiero teraz looknęłam jeden post o becie. Jak się
              czujesz? wszystko oki?? Trzymam kciuki!!

              Aaaa punkcję robił mi dr Mańka. Bardzo sympatyczny człowiek smile
              • Gość: Anetka Re: Jestem :) IP: *.stk.vectranet.pl 19.05.09, 09:43
                Cheritko, zastrzyki robie caly czas w brzuch, zaczelam je brac w 5
                tc, a wczoraj zaczelam 27 tc wiec pomysl ile ich juz bylowink Na
                poczatku robil mi je maz, ale po jakims czasie musialam sie
                przelamac i zaczelam sama sie kluc. Chyba Cie Kochana nie pociesze
                jak napisze, ze na poczatku to i tak robi sie je latwiej, a im
                brzusio robi sie wiekszy i twardszy tym trudniej. Ale wyjatkowo
                dobrze znosze ta procedure, gdyz nie mam zadnych siniakow, ani
                krwiakow. Czasem mam taki zoltawy malutki placek, ale jak na 150
                wkluc praktycznie w te same miejsca to i tak jest supciosmile Bo
                zastrzyki robimy ponizej linii pepka i wkluwasz sie w faldke. Po
                skonczonym zastrzyku trzymam chwile ta falde i dopiero potem
                puszczam i klade sie choc na chwile lub na dluzejsmile
                I tak jak ktoras Dziewczyna napisala - cel uswieca srodki. Moglam od
                12 tc juz ich nie brac, ale dla dobra Dziecka moge sie kluc nawet 5
                razy dzienniesmile
                Napisz jak sie w ogole czujesz? Masz juz jakies ciazowe
                dolegliwosci? Zamierzasz prowadzic ciaze w Provicie?

                Madziu, to faktycznie z tej wizyty poki co niewiele wyniknelo. Ale
                ja tez gdy bylam po stracie i poszlam do swojego ginka wrocilam
                rozczarowana. Moze dopiero jak porobicie rozne badania i lekarz
                bedzie mial Wasze wyniki bedzie w stanie powiedziec Wam cos wiecej.
                Dobrze, ze masz umowiona wizyte u in. specjalisty i ze bedziecie
                dzialac. A Provite mozesz potraktowac teraz jako takie kolo
                rezerwowe. A w sumie to na jakie badania skierowal Was dr M? Masz
                juz wyniki ze szpitala z badania histopatologicznego? Sciskam Cie
                mocno i jesli tylko bedziesz miala checi odzywaj sie tutaj. Bede
                wygladac wiesci do Ciebie.

                Trzymam kciuki za wszystkie Dziewczyny, zeby Wasze punkcje,
                transfery, badnia, wyniki byly OK! I zeby wszystkie obecne starania
                wkrotce zaowocowaly II kreskami i piekna beta!


                Pozdrawiamy Was serdeczniewink
                • cheritka :) 19.05.09, 11:51
                  Anetko
                  No to mnie pocieszyłaś z tymi zastrzykami, ja za radą dziewczyn
                  przelewam cały płyn do strzykawki insulinowej, ponieważ w tym
                  fragminie są takie tępe igły, że wogóle nie można się wkłuć.
                  One są jakieś takie dziwne, tam gdzie robiony jet zastrzyk to zaraz
                  wychodzi mi siniak. Jak robiłam zastrzyki stymulujące to nigdy mi
                  się tak nie zdażyło, a kłułam się po trzy razy dziennie.
                  U mnie samopoczucie, tak samo jak przed, nie mam żadnych objawów,
                  naprawdę nic, cały czas chodzę do pracy, i już się zaczynam obawiać
                  czy tam się cokolwiek dzieje. W piątek się wszystkiego dowiem to
                  napiszę.

                  magdadd
                  Jak tak czytam twoje posty to naprawdę myślę sobie, że ci lekarze w
                  Provicie to tylko nastawieni są na invitro i nic innego ich nie
                  interesuje. Jak masz możliwość porozmawiać z jaimś innym
                  kompetentnym lekarzem to się nawet nie zastanawiaj, a do Provity to
                  zawsze możesz wrócić zrobić IMSI.
                  • bacha8212 Re: :) 19.05.09, 12:47
                    drugimalutka
                    Dzięki za dietę- na pewno ją zaserwuję swojemu mężowi. Mój mąż też chodził do dr
                    Petrusy. Dr Gretka powiedział że mamy do niego iść bo jest najlepszy.
                    Pozdrawiam wszystkich
                    • Gość: Elutka Re: :) IP: *.chello.pl 19.05.09, 15:18
                      Cheritko to jest super pomysł ze strzykawka insulinową. Chyba mi coś
                      zostało to spróbuję. Mnie wyskakują krwiaczki ale co dziwne tylko po prawej
                      stronie brzucha.
                      Madziu dziwnie się zachował dr M. Na jakie badania on was skierował?
                      Anetko nie pamiętam czy ty jeszcze chodzisz do Provity? Jeśli tak to do kogo?
                      Przyszla_mamusko trzymam kciuki za transfer.
                      Bacha trzymam kciuki za kolejne podejście.

                      Ja miałam w sobotę delikatne jednorazowe plamienie, które zaraz przeszło. Niby
                      czuję się dobrze i objawy się utrzymują ale boję się strasznie bo dokładnie
                      takie samo plamienie w pierwszej ciąży było jedynym sygnałem mojego organizmu że
                      ciąża obumarła. Tak więc uważam na siebie, dużo leżę, wcinam duphaston ale
                      wczoraj zrobiłam betę i wyszło 16 868. Niby ładnie ale jutro powtórzę żeby
                      zobaczyć czy rośnie. Jeśli wszystko będzie dobrze to jutro skończę 6 tydzień.
                      Trzymajcie kciuki
                      • magdadd jeszcze raz ja... 19.05.09, 18:18
                        Wczoraj trochę chaotycznie pisałam, więc dzisiaj trochę uzupełnie to. Dr M
                        zalecił nam zrobić jeszcze raz całe badania na tarczyce razem z przeciwciałami i
                        jeszcze p/c przeciwjądrowe oraz p/c kardiopilidowe. No i wszystkie wyniki wszyły
                        w normie, powiedzial że nawet bardzo dobre no i że teraz "robi się pod górkę, bo
                        dalsze leczenie to już takie poomacku". Badanie histo też nic nie wniosło.
                        Pytałam go też o encorton, akard i inne to tak dziwnie odpowiadał "że niby
                        można, ale czy jest sens?" no i "że pogadamy po badaniach kariotypów", czyli to
                        co już kilka razy slyszałam od niego. Nie wiem już co mam myśleć, musi chyba
                        trochę czasu minąc i musze ochłonąć i pewnie wrócimy do dr M, może tym razem nam
                        powie co proponuje.
                        Misia ciekawa jestem co prof. T by zalecił w czasie ciąży po szczepieniach, czy
                        można też akard i heparynę no i encorton. Wizytę to oni nam przełożyli bo prof.
                        nie ma w ten czwartek.
                        Ale przesunęli nam też badania z kariotypów i te mamy wcześniej bo już w ten
                        poniedziałek.
                        Cheritko, Elutko bardzo się cieszę że Wam się udało i trzymam kciuki aby to
                        trwało całe 9 miesięcysmile Będę tu na pewno do Was zaglądać aby poczytać co tam u
                        Was. Anetko na Twoje wieści też czekam i bardzo Ci dziękuje za miłe słowa i
                        wsparcie.
                        Pozdrawiam Was serdecznie.
                        • przyszla_mamuska jutro mam transfer :) 19.05.09, 19:33
                          o 8:50 mam transfer smile ciekawa jestem ile mi z tych 5 zarodków
                          podają... byłam przygotowana na bliźniaki, ale trojaczki... hmmm
                          Jednak po krótkim przemyśleniu sprawy doszłam do wniosku:
                          "niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba" smilesmilesmile
                          Co ma być to będzie. Oby tylko wszystko było dobrze, to nawet i tą
                          piąteczkę mogę mieć smile
                  • przyszla_mamuska Re: :) 19.05.09, 19:16
                    a już myślałam że zastrzyków nie umiem robić... mi też ten fragmin
                    się nie chce wbijać i krwiaki mi zostają sad oczywiście do przeżycia
                    ale może spróbuję tak jak ty cheritko przelać do innej strzykawki i
                    zwykłą cienką igłą wbijać jak do tej pory.

                    gratuluję ci pięknej bety smile
                    • cheritka Re: :) 20.05.09, 10:59
                      Cały czas trzymam kciuki, napisz po ile ci podali i jak było smile
                      • Gość: Elutka Re: :) IP: *.chello.pl 21.05.09, 14:00
                        przyszla_mamuska jak się udał transfer? Ile maluchów ci podali?
                        Trzymam kciuki

                        Pisąłam wam ostatnio o palmieniu i o tym że robiłam betę. Wczoraj odebrałam
                        drugi wynik ponad 25 tyś smile Ledwo dowiedziałm się o wyniku8 to pojawiło się nowe
                        plamienie. Położyłam się zaraz do łóżka i modliłam się żeby do rana przeszło.
                        Rano jak wstałam plamienie było nadal więc już niewiele myśląc zadzwoniłam do
                        Provity i babeczki umówiły mnie na wizytę w ciągu godziny.
                        Dr O mnie przyjął, zbadał i zrobił usg. Stwierdził że powodem jak on to nazwał
                        brudzenia jest coś w rodzaju krwiaczka ale to nie krwiak, bardziej kilka naczyń
                        blisko siebie. Napęczniały i puściły. Nie jest to nic złego, muszę teraz
                        poczekać aż zejdzie.
                        Więc cieszę się że to nic strasznego.
                        Ale najlepsze jest to że dzięki temu usg widziałam naszego 4 mm malucha z
                        bijącym serduszkiem big_grin
                        Ulżyło mi ogromnie. Szkoda tylko że to w takich okolicznościach musiałam iść na
                        tą wizytę, bo odebrało mi to dużo radości z tego widoku.
                        W związku z tym że byłam dziś wizyta następna 5.06.

                        Trzymam kciuki żebyście wszystkie niedługo zobaczyły takie widoki smile
                        • przyszla_mamuska Re: :) 22.05.09, 08:58
                          hej. mam problemy z internetem ciągle, zrywa mi się co chwila
                          połączenie, nie mam nerwów do niego...
                          Podali mi 2 zarodeczki: 8A i 6A.
                          Na kolejną próbę zamrozili: 8A
                          a na kolejną: 6B i 5A

                          gdzieś na mojowym invitro chyba mi się pomyliło i wpisałam inaczej
                          za co przepraszam ale to przez roztargnienie big_grin

                          Jak już cheritko wiesz transfer robił mi dr Orliński, ale był bardzo
                          miły i było mi już wszystko jedno. Oczywiście łezka mi poleciała jak
                          pani poszła po zarodki... Co to za emocje smilesmilesmile

                          Trwało to krótko i nic nie bolało. Dopiero wczoraj do mnie dotarło
                          że ta "przyjemność" 5 minutowa kosztowała 800 zł haha ale co zrobić,
                          nie zastanawiam się już nad tym, bo nie ma wyjścia wink
                          za zamrożenie 3 zarodków zapłaciliśmy 1000zł

                          Wiem że to nie najważniejsze, ale liczyłyście ile was te spełnienie
                          marzenia kosztowało??

                          Elutka: aż ci zazdroszczę że widziałaś już wasze dzieciątko... Beta
                          cudna smile
                          Ja mam jeszcze dużo czekania big_grin
                          Test lekarz kazał zrobić 1 czerwca, czyli 12 dpt.
                          Pozdrawiam
                          • Gość: Wiktoria Re: :) IP: 95.160.253.* 22.05.09, 20:00
                            Witam czytam was od jakiegos czasu i kibicujesmile Przyszla mamusiu ja
                            tez mialam podane 8A i 6A i te dwie kruszynki spia wlasnie w swoich
                            lozeczkachsmile)) wiec napewno tobie tez sie uda.Kazda z was bedzie
                            niebawem tulila swoje malensto.Zycze wam tego z calego serca.
    • magdadd hej:) 25.05.09, 19:10
      Dziewczyny co tu taka cisza?? Wchodzę na forum aby poczytać co tam u Was a tu
      cisza, nikt nic nie pisze.
      My na razie robimy badania i czekamy, dziś mieliśmy badanie kariotypów. Więc u
      nas nic ciekawego ale u Was na pewno taksmile
      Pozdrawiam serdecznie!
      • przyszla_mamuska Re: hej:) 27.05.09, 10:01
        czesc Magda. Ja w poniedziałek testuję, więc czekam. Objawów
        zewnętrznych nie mam żadnych. wczoraj tylko przy aplikowaniu luteiny
        przez przypadek dotknęłam szyjki i ku mojemu zdziwieniu (bo w ogóle
        ię nie nakręcam) była rozpulchniona. Nie raz już sobie ją badałam w
        różnych fazach cyklu i nigdy taka nie była. Oczywiście zaraz
        poczytałam w necie co to oznacza i mam nadzieję że tak właśnie
        będzie, choć nie chciałabym zapeszać bo nie wiem czy to czasami po
        lekach po zabiegu też się tak nie robi.

        Daj znać potem jak wyszły kariotypy. Pozdrawiam
        • Gość: Elutka Re: hej:) IP: *.chello.pl 27.05.09, 12:19
          Gdzie jesteście dziewczyny?
          Cheritka ty miałaś mieć w piątek wizytę jeśli dobrze pamiętam. Halo?
          Madziu jakie następne badania w kolejce?
          Przyszla_mamuśko już teraz trzymam kciuki za pozytywny wynik teściku!

          U mnie chyba nic nowego. Mega mdłości i tulenie porcelany uncertain
          • cheritka Re: hej:) 27.05.09, 14:20
            Elutka
            Już się boję tych mdłości, cały czas do pracy chodzę i nie wiem czy
            dam radę. Narazie, nic mnie nie męczy, bardzo dobrze się czuję.
            Na piątkowej wizycie dowiedziałam się tylko, że jest jeden pęcherzyk
            11mm i nic więcej. za dwa tygodnie w piątek będziemy szukać
            serduszka.

            magdadd
            Myślę że te kariotypy to dobrze wyjdą, słyszałam że rzadko się
            zdarza żeby coś źle powychodziło.

            Anetko
            co tam u was, jak się czujesz?

            Przyszła mamuśka
            Pamętam o twojej becie, będzie dobrze, mam dobre przeczucie.


            Pozdrawiam was dziewczyny

            • bacha8212 Re: hej:) 27.05.09, 17:25
              Hej dziewczyny!
              Ja dzisiaj byłam na pierwszym USG do IUI 10dc i jak na razie mam za małe pęcherzyki.
              Następne USG w sobotę i to u dr Ogrodnika a słyszałam że nie jest najlepszy. Zobaczymy co będzie bo już mam dosyć.
              Cheritko każda z nas przechodzi inaczej ciąże może ciebie mdłości ominą. Obysmilesmile
              magdadd nam kariotypy też wyszły dobrze chociaż mąż ma złą mutacje CFTR- będzie dobrze.
              • magdadd misia... 29.05.09, 18:04
                Cześć dziewczyny! Na wyniki kariotypów musimy czekać około 4-5 tygodni, ale w
                międzyczasie jedziemy do Łodzi do immunologa (4 czerwca), a 8 czerwca na resztę
                badań genetycznych-CFTR i jeszcze coś ale nie pamiętam. W sumie rodzaj badań
                będzie uzależniony od tego co powie genetyk - tak nam powiedziano. Mam nadzieję
                że to nie będą te same co zrobili nam w Zabrzu, tylko jeszcze coś dodatkowego.
                Misia mam pytanie do Ciebie (nie pamiętam ale może już o to pytałam, ale nie
                potrafię znaleźć) czy na badania musiałaś specjalnie się umawiać, myślisz że jak
                będziemy na wizycie 4 czerwca to od razu zrobią nam te badania czy będziemy
                musieli się umówić na inny dzień? Czytałam gdzieś że na miejscu pobierają krew i
                zanoszą do laboratorium, nie wiesz czy to prawda? Ile czasu czeka się na wyniki
                i czy przysłali Ci je pocztą? Czy jechałaś odebrać wyniki i od razu do prof. na
                konsultacje? Wiem wiem dużo pytań ale próbuje to jakoś logistycznie ułożyćsmile I
                jeszcze jedno długo się czeka aby umówić się na szczepionki? I czy musiecie być
                na nie rano, dadzą Wam L4 czy wolne trzeba brać na tej jeden dzień?
                Bardzo Ci dziękuje z góry za odpowiedźsmile
                Pozdrawiam Was wszystkie i miłego weekendu życzę!
                • bacha8212 Re: misia... 30.05.09, 12:25
                  Cześć dziewczynysmile
                  Ja dzisiaj byłam na USG i mam jeden pęcherzyk prawie 21mm i lekarz jutro kazał
                  mi przyjechać na IUI. Zaraz u nich dostałam Ovitrell i teraz czekam do jutra.
                  Trochę się martwię bo tym razem jest tylko 1 pęcherzyk a nie jak ostatnio 2.
                  Pocieszam się tylko że może to ten jeden najważniejszy dla mniesmile
                  Powodzenia wszystkim!
                  • bacha8212 Re: juz po... 01.06.09, 08:14
                    Hej dziewczynysmile
                    Ja już jestem po IUI i teraz najgorsza część bo czekanie na efekty. Mam
                    nadzieję, a raczej się łudzę, że tym razem to będzie ten cykl- zobaczymy. Jutro
                    jadę sprawdzić czy pęcherzyk pękł. Raczej tak bo wieczorem mnie trochę brzuch
                    pobolewał, ale to się okaże. Pozdrawiamsmile
                    Trochę się wkurzam, bo znowu idę do innego lekarza tym razem pani dr Michalska
                    czy coś o niej wiecie? Wiem to tylko USG, ale nie mam sił za każdym razem ktoś
                    innysad
                    • Gość: Elutka Re: juz po... IP: *.chello.pl 01.06.09, 11:23
                      bacha8212 no to teraz trzymamy kciuki smile Daj znać po jutrzejszym usg. Jak
                      odebrałaś pana dr O? Ja byłam u niego kilka razy i zawsze sprawiał pozytywne
                      wrażenie. U pani dr M jeszcze nie byłam. Ile godzin po Ovitrellu miałaś iui?
                      To co 15.06 betka czy teścik?
                      Madziu trzymam kciuki za wyniki badań.
                      Anetko co u was?
                      Cheritko jak samopoczucie? Czyli 5.06 idziesz na wizytę? na którą godzinę?
                      Ja też w piątek mam wizytę na 15.30.
                      Nie mogę się już doczekać i boję się strasznie, choć wydaje się że wszystko jest ok.
                      • bacha8212 Re: juz po... 01.06.09, 12:06
                        Elutko ja IUI miałam 24godz po Ovitrellu, bo inaczej by było za późno. Dr O nawet jest spoko, wydaje się takim sympatycznym i ludzkim człowiekiem, nie tak jak inni. Na pewno dam znac jutro po USG ale dopiero wieczorem lub w środę, bo wizytę mam na 18,20 a wieczorami to lubi się opóźniać. Zobaczymy jaka będzie ta pani dr M. jak na razie czuję się dobrze, aż chyba za dobrze jakby nigdy nic... Tak jak piszesz jeśli @ nie pokaże się do 15.06 to będę sprawdzać betę.
                        Dziewczyny a co u was? Elutka czy mdłości już przeszły?
                        • przyszla_mamuska zrobiłam sikańca :) 01.06.09, 12:31
                          jest słaba ale widoczna druga krecha smilesmilesmile po 16ej będzie wynik bety.
                          nie mogę w to uwierzyć...
                          • Gość: Elutka Re: zrobiłam sikańca :) IP: *.chello.pl 01.06.09, 16:33
                            Przyszła_mamuśko smilesmilesmile
                            Już po 16-tej czemu nie dajesz znać?

                            Bacha no właśnie przeszły. I trochę się tym martwię. Bo do piątku ledwo
                            żyłam a dziś tylko rano było źle sad

                            • bacha8212 Re: zrobiłam sikańca :) 01.06.09, 18:07
                              Przyszła mamuśka gdzie wyniki?? Czekamysmile
                              Elutka nie ma się co martwić zawsze są dni lepsze i te gorsze. Trzeba myśleć
                              pozytywniesmile
                            • cheritka Re: zrobiłam sikańca :) 01.06.09, 18:58
                              Elutka
                              Mam wizytę też w piątek, ale dopiero na 20:50.
                              Samopoczucie sad szkoda gadać, od środy mdłości, choć jeszcze nie
                              wymiotywałam, dzisiaj mam równo 7 tc. A ty w którym tygodniu jesteś?
                              • Gość: Elutka Re: zrobiłam sikańca :) IP: *.chello.pl 02.06.09, 09:18
                                Przyszła_mamuśko co z Twoimi wynikami???
                                Cheritko jutro rozpoczynam 9 tc. Szkoda że się nie spotkamy w Provicie sad
                                Dziewczyny umieram ze strachu, że coś jest nie tak sad Poprzednią ciążę miałam
                                zakończoną zabiegiem dokładnie w 9 tc.
                                Oszaleję do piątku, jestem już kłębkiem nerwów sad

                                • Gość: Anetka Re: zrobiłam sikańca :) IP: *.stk.vectranet.pl 02.06.09, 10:25
                                  Hej Dziewczyny, u nas ok, "leci" nam już 29 t.c. Kiedy to
                                  przeleciało? Dla dziecka nie mamy jeszcze nic, poza wyremontowanym i
                                  pomalowanym pokojem, aniołkiem zakupionym na wyjeździe majowym i
                                  wczoraj z okazji Dnia Dziecka kupiliśmy naszemu Czupurkowi dużego
                                  misa (z którego nawiasem mówiąc wychodzi włosie), zasłonki i obrazki
                                  do Jego pokoju. Na razie boję się kupować ubranek, choć nigdy jakoś
                                  specjalnie zabobonna nie byłam, tym razem wolę dmuchać na zimne.
                                  Mamy upatrzone tylko łóżeczko i mebelki w IKEI, natomiast wózka
                                  będziemy dopiero szukać. I jeszcze z Provity się nie wyniosłam, choć
                                  pisałam, że się przeniesiemy. Jakoś tak trudno rozpocząć wszystko u
                                  nowego lekarza. Zamierzam rodzić w szpitalu w swoim mieście, choć
                                  ten szpital zatrzymał się w średniowieczu. Nie ma opcji zzo (nawet
                                  za opłatą), ani opcji opłacenia położnej. Gdy się o tym dowiedziałam
                                  przytłoczyła mnie ta informacja, ale teraz już się z tym pogodziłam.
                                  Choć nie jestem w ogóle odporna na ból no ale w końcu nie pozwolą mi
                                  chyba na porodówce paść trupem, no nie?wink

                                  Widzę, że Elutko i Cheritko jeździcie do Provity? Czy będziecie
                                  chciały tam prowadzić swe ciąże? Gdybyście chciały się przenieść do
                                  swoich ginków radzę zrobić to jak najszybciej, bo potem będzie coraz
                                  trudniej. Czego ja (niestety) jestem przykładem.

                                  Elutko - nawet nie myśl o niczym złym!!! Mnie przestały boleć piersi
                                  przed 10 tc i pojawiły się czarne myśli, ale szybko je przeganiałam.
                                  Mdłości (a raczej taki jadłowstręt) też ustały przed 10 tc i z
                                  jednej strony ulga a z drugiej strach i wspomnienie straconej
                                  pierwszej ciąży, ale też te myśli starałam się szybko przegonić. I
                                  nei wypowiadałam tych myśli na głos. Wiem, że jest to trudne. Ale
                                  staraj się jak możesz myśleć pozytywnie. Trzymam za Was dziewczyny
                                  kciuki i czekam na wieści od Was po Waszych wizytach. Ja zaglądam tu
                                  prawie codziennie i czytam co się u każdej z Was dzieje.

                                  Przyszła mamuśko - skoro sikaniec wyszedł to i beta musi być
                                  ciążowa. Zaciskam kciuki i daj nam znać.

                                  Madziu, co u Ciebie i jak się czujesz? Ściskam Cię mocno.

                                  Bacha, życzę w miarę spokojnych 2 tyg. czekania i pięknej bety!

                                  Pozdrawiamy Was wszystkie serdeczniesmile
                • misia322 Re: misia... 01.06.09, 21:43
                  Witajcie smile)przyszła mamuśko napisz w koncu jaką miałas bete,bo wszystkie tu
                  czekamy z niecierpliwoscią!!!!!!!!! Madzia mysle ze od razu po wizycie bedziesz
                  mogła zrobic badania,bo laboratorium w gamecie jest do 18 ,a prof przyjmuje do
                  ok 17 ,wiec spokojnie zdązysz i raczej nie trezba sie umawiac na badania,bo
                  robią je codziennie,ja dla swietego spokoju zadzwoniłam z informacja ze przyjade
                  i tyle,aha i faktycznie na miejscu pobierają krew i wszystkie wyniki zanosza do
                  laboratorium APC które jest ok pół km od Gamety.Ja na wyniki czekałam ok 5
                  tyg,ale juz w dniu pobrania krwi zapisałam sie na wizyte do prof (zajełam
                  kolejke)i jka pojechałam na wizyte ,to juz z wynikami które czekały na mnie w
                  rejestracji.Ja na szczepienie czekam ponad trzy tygodnie niestety mają takie
                  terminy ,ale mój mąz tez nie zrobił od razu badan,a w miedzyczasie troche był
                  przeziebiony i ponad tydzien nam uciekł,wiec jak tylko prof kaze męzowi zrobic
                  badania to niech od razu idzie bo szoda czasu.Szczepienia robia dwa razy w tyg w
                  poniedziałek tz pobranie krwi miedzy 9a 930 a szcepienie o 15 a w srode pobranie
                  od 15-1530 a szczepienie o 19 ,ja wybrałąm srode bo krócej trzeba czekac a musze
                  dojechac do łodzi ok 1,2min jazdy,wiec musimy czekac po pobraniu .Całą rozpiske
                  da ci profesor ,tam są wszystkie informacje.Trzymam kciuki za twoją czwartkową
                  wizyte,a ty trzymaj kciuki za mnie w srode mam pierwsze szczepienie pozdrawiam paaa
                  • przyszla_mamuska moja beta :) 02.06.09, 12:23
                    przepraszam ale nie wchodziłam już wieczorem na neta bo świętowaliśmy z mężem wink
                    moja beta 93,77. nie myślę że niska bo w normie, ale jutro powtórzę to zobaczymy czy dobrze rośnie.

                    trzymajcie się dziewczyny.
                    zapłakana ze wzruszenia przyszla_mamuska wink
                    • Gość: Elutka Re: Gratulacje :))) IP: *.chello.pl 02.06.09, 12:46
                      Gratuluję kochana smile)) Ale się cieszę smile))
                      Boże, to niesamowite że wszystkim nam się po kolei udaje smile

                      Anetko dziękuje ci Kochana kiss
                      • bacha8212 Re: Gratulacje :))) 02.06.09, 14:56
                        przyszła mamuśka GRATULACJE!!! oby tak dalejsmile Ach jak ci zazdroszczę- mam
                        nadzieję że też tak będę kiedyś świętowaćsmile
                        Elutko trzymaj sięsmile Pamiętaj najważniejsze to pozytywne myśleniesmile

                        Dziewczyny a dzisiaj jadę na USG zobaczyć czy pękł pęcherzyk. Zobaczymy co
                        będzie dalejsmile
                        Pozdrawiam wszystkichsmile
                  • magdadd Re: misia... 02.06.09, 16:18
                    Hej, dziękuje za odpowiedz. Nam przesunęli wizytę na godzine 11.40. Powiedzieli
                    nam, że teraz profesor przyjmuje w godzinach od 10 do 12, czy jakoś tak. Nie
                    wiem czy tylko we wrześniu czy tak już zawsze. Szkoda że takie godziny bo muszę
                    brać wolne. Ale fajnie że choćby te szczepienia będzie można robić popołudniami
                    to choćby się zwolnimy z pracy. Też mamy do przejechania niezły kawałek (okolice
                    Katowic).
                    Jasne, że trzymam kciuki za szczepienia i za ich efekt! Czekam na wieści od Ciebiesmile
                    Pozdrawiam wszystkich!
                    • magdadd Anetko... 02.06.09, 16:21
                      ...Zapomniałabym napisać, dziękuje Ci za pamięć. A z samopoczuciem bywa różnie
                      raz lepiej raz gorzej. Dlatego mniej udzielam się na forum, żeby się nie
                      nakręcać no i w sumie o czym mam pisać. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje.
                      • bacha8212 Re: Anetko... 03.06.09, 07:53
                        Hej.
                        Byłam wczoraj sprawdzić i udało się pęcherzyk pękł prawdopodobnie w poniedziałek
                        bo jak na razie śluzówka była jeszcze bardzo wilgotna. Teraz czekam na
                        testowanko, które mam zrobić 15.06. USG robił mi dr Tomanek, bo pani dr
                        Michalska miała już 1 godz opóźnienia a przedemną było jeszcze 3 osoby więc
                        przepisali mnie do tego lekarza. Ale ja się cieszę bo bardzo go polubiłamsmile
                        pozdrawiamsmile
                        • cheritka Re: Anetko... 03.06.09, 11:54
                          bacha8212
                          No to teraz, już tylko zostało czekanie, trzymam kciuki za
                          powodzenie smile smile

                          Dziewczymy dzisiaj idę ostatni raz do pracy, dwa następne dni idę na
                          urlop i od poniedziałki L4. Nawet z domu nie mogę wyjśc, cały czas
                          od rana do wieczora sidze przy kiblu, normalnie masakra sad
                          • bacha8212 Re: Cheritka 03.06.09, 12:31
                            Cheritko Ty też trzymaj się dzielnie! Pozdrawiamsmile
                            • Gość: Anetka Re: Cheritka IP: *.stk.vectranet.pl 03.06.09, 15:26
                              Madziu, trzymam kciuki za powodzenie w Twoich nowych badaniach.
                              Wierzę, że będą potrafili Wam tam pomóc. Tak samo wierzę w to, że
                              kolejna Twoja ciąża zakończy się sukcesem. A na Twoje pocieszenie
                              tylko napiszę, że Ty nie masz problemu żeby w nią zajść. Trzeba
                              tylko dopilnować by już żadne przeciwciało (czy co tam jeszcze) nic
                              tym razem nie popsuło. Jesteście z mężem młodzi, zdrowi i wiem, że
                              niebawem znów będziecie szczęśliwi.

                              Cheritko - wiem, że się męczysz, ale pamiętaj, że tego właśnie
                              pragnęłyśmysmile

                              Przyszła mamuśko - gratulacje!wink

                              Czekam na wieści od Was.

                              Pozdrawiam(y) Was serdecznie.
                              • magdadd ..... 04.06.09, 19:57
                                I po wizycie, prof. zrobił na nas dobre wrażenie, na mężu chyba nawet większesmile
                                Powiedział, że bardzo dużo mam tych badań i że, dużo mu to wyjaśnia. I już na
                                podstawie tych wyników wywnioskował, że jakieś przeciwciała mam, małe ale są. I
                                przepisał od razu zestaw leków na 20 dni. W tym czasie czekamy na wyniki badań i
                                dopiero potem dowiemy się co dalej.
                                Panie w dwóch aptekach nie umiały rozczytać co pisze na receptachwink
                                Misia napisz jak po szczepieniach? Długo to Wam zajęło i kiedy jesteście
                                umówieni na następne szczepienia? No i kiedy możecie zacząć starania? Mam też
                                pytanie ile czasu minęło u Ciebie od skończenia przyjmowania leków do momentu
                                szczepienia?
                                Bo ja teraz mam brać przez 20 dni (akurat za 3 tygodnie jedziemy na wakacje,
                                więc zdąże przed, prof. mówił, że w trakcie brania nie wolno wyjeżdzać wiec
                                dobrze się złożyło-pytałaś go może też o to?), 25 czerwca mam dzwonić aby pytać
                                o wyniki a wizyta jakby co to dopiero 13 sierpnia. Więc trochę minie czasu ale
                                prof. powiedział że tym lepiej. A jak jest u Was?
                                Trochę się rozpisałam.
                                Dziewczyny chciałam Wam przypomnieć, że nawet jak nie pisze na forum to i tak
                                trzymam za Was kciuki i Wam cały czas kibicuje!
                                Pozdrawiam!
                                • misia322 Re: ..... 04.06.09, 23:03
                                  Witaj Madziu ,no juz po pierwszym szczepieniu i powiem uffffff ,pobrnie krwi od
                                  mojego męza było ok 1545 a pózniej musielismy czekac na szcepionke do 19,i w
                                  sumie było nas piec par ,ale same szczepienie idzie bardzo szybko,i dodam ze
                                  jest bardzo nie przyjemniesad((wkłucie i wstrzykniecie szczypie,a wbijaja sie w
                                  sumie 6 razy ,tzn 3x na jedną reke i 3x na drugą reke ,po srodku miedzy
                                  nadgarstkiem a łokciem od zewnetrznej strony(czyli od wierzchu ręki),mam na
                                  kazdej z nich po trzy czerwone buły,które troche bolą (wygląda to jak ukąszenie
                                  komara,takie konkretne)ale da sie przezyc smile)kolejne mam za 3 tyg 24 czerwca
                                  pozdrawiam mocno paa
                                  • magdadd misia... 05.06.09, 17:27
                                    Jak możesz to napisz ile czasu minęło między szczepieniami a skończeniem leków u
                                    Ciebie. Ja się zastanawiam czy zacząć brać od jutra czy dopiero po wakacjach. I
                                    jeszcze jedno pytanie Misia czy wszystkie leki brałaś przez 20 dni czy dłużej?
                                    Sprawdzam czy dobrze zrozumiałam prof.smile Dziękuje Ci bardzo i trzymam kciuki za
                                    następne szczepienie, fajnie że tak szybko to idzie bo już nie długo możecie
                                    zacząć staraniasmile
                                    • Gość: Elutka Re: Po kolejnej wizycie :) IP: *.chello.pl 05.06.09, 20:19
                                      Dziewczynki, ja już po wizycie. Maleństwo ma 2,1 cm i serduszko bijące jak dzwon
                                      smile Ale mi ulżyło smile
                                      Mam wreszcie kartę ciąży, duphaston zmniejszony na 2x1 i następna wizyta 18.06.
                                      Co ciekawe, chyba zostanę u dr G, przynajmniej na razie nic nie mówił na temat
                                      przenosin.
                                      Cheritko jak u ciebie na wizycie?
                                      U mnie było mega opóźnienie i już myślałam że się zobaczę z tobą.
                                      Madziu jakie leki dostałaś?
                                      Misiu żeby te szczepienia szybko ci zleciały.
                                      Bacha ciągle trzymam kciuki smile
                                      Anetko pogłaskaj brzusio smile
                                      Przyszła_mamuśko co u ciebie? Jak druga beta? Kiedy pierwsza wizyta?
                                      • cheritka Re: Po kolejnej wizycie :) 06.06.09, 13:05
                                        Elutka
                                        No masz racje, opóźnienia straszne, ja weszłam dopiero przed 10 i
                                        byłam ostatnią pacjętką.
                                        Tak się martwiłaś i widzisz wszystko dobrze, a jak mdłości skończyły
                                        się u ciebie?
                                        Fajny znalazłam kalkulator do przeliczania wielkości dziecka i
                                        pęcherzyka w początkowych tygodniach ciąży, może cie zainteresuje.
                                        babymed.com/Tools/Ultrasound/first_trimester/Default.aspx
                                        Ja wczoraj, widziałam pierwszy raz serduszko , "obywatel" smile tak
                                        okresliła dr.B ma 12mm i wszystko w jak najlepszym porządku.
                                        A ja po luteinie dostałam grzybicy, świństwo straszne, przechodzę
                                        teraz na duphaston i kaprogest w zastrzykach.
                                        No i to by było na tyle, strasznie źle znosłam tę trasę do Katowic,
                                        było mi niedobrze, jednak ta odległość mnie powaliła.
                                        Po rozmowie z dr zdecydowała że przechodzę do lekarz u siebie, a tak
                                        fajnie się składa że u nas przyjmuje dr.Cholewa, który też przyjmuje
                                        w Provicie, więc nie będzie problemu, a i blizutko będę już mieć.

                                        Magdadd
                                        Widzę że działacie pełną parą, super że już chociaż trochę wiecie na
                                        czym stoicie. Trzymie kciuki, za następną wizytę. Pisz co tam u was.

                                        Anetko
                                        Ty już masz napewno duży brzuszek?
                                        Chodzisz do pracy, albo jesteś dalej na L4

                                        Wszystkim, życzę miłego weekendu
                                        • bacha8212 Re: Po kolejnej wizycie :) 07.06.09, 12:42
                                          Elutko Gratuluję!! Niech maleństwo rośnie zdrowo!smile
                                          U mnie nic się nie zmieniło nadal czekam ale mam jakieś dziwne przeczucia że
                                          niestety się nie udało. Szyjka jakaś się zrobiła "twardawa" a nie jak w ciąży
                                          powinna być "pulchniutka". Sama już nie wiem co mam o tym myślećsad Jeszcze
                                          tydzień a ja chyba dostanę do głowy i mnie kiedyś wywiozą do psychiatrykasmile
                                          Trzymajcie się zdrowo wszystkie przyszłe mamuśkismile Pozdrawiamsmile
                                    • misia322 Re: Madzia 08.06.09, 23:18
                                      Madziu ja leki brałąm chyba 24 dni,w sumie to został mi na trzy dni equoral ale
                                      przerwałąm bo zatrzymał mi sie okres i juz byłam poddenerwowana i obolała bo
                                      dostałam chyba w 35dc a powinnam w 28-29dc,ale leczenie miałam rozpisane na trzy
                                      tyg wiec chyba jest chyba ok ,ja pierwsze szczepienie miałam po ok 6 tyg od
                                      skonczenia leków ,poniewaz moj mąz był przeziebiony i nie pozwoliłam mu w takim
                                      stanie zrobic badan,a pózniej jak sie koazało ze jego badania są ok to był długa
                                      kolejka do szcepien ,bo ok 3,5 tygodnia i wąłsnie tak mi uciekł znów kolejny
                                      miesiąc.....ale juz jestem na dobrej drodze:smile) a przynajmniej mam taka
                                      nadzieje....no starania chyba dopiero na jesien bo to troche jeszcze potrwa,i
                                      jak sobie pomysle ze kolejny raz sie nie uda to az mnie paralizuje ze
                                      strachu..........staram sie myslec pozytywnie ale to nie takie proste pozdrawiam
                                      was wszystkie mocno paaa
                                      • przyszla_mamuska cześć wam 09.06.09, 12:00
                                        moja druga beta w piątek tj. 16 dpt = 424 smile
                                        pierwsza wizyta 16ego czerwca czyli za tydzień smile
                                        • cheritka bacha8212 10.06.09, 17:51
                                          bacha8212
                                          Jak tam samopoczuce, czujesz już coś ?
                                          • bacha8212 Re: do cheritka 12.06.09, 12:36
                                            Cheritko czuję się nadzwyczaj dobrze tylko piersi mnie pobolewają- takie jakieś
                                            są wrażliwe, ale mimo wszystko nie nastawiam się zbyt pozytywnie. Pozdrawiamsmile A
                                            jak Ty się czujesz?? mdłości już troszkę ustąpiły??
                                            • Gość: edi Re: do cheritka IP: 94.246.155.* 14.06.09, 00:20
                                              gratulacje
                                              • Gość: madzia Re: madzia IP: 94.246.155.* 14.06.09, 03:24
                                                Cześć gratuluje wszystkim wytrwałości w dążeniu do marzeń o
                                                malutkich fasolkach.
                                                Mam mnóstwo do was pytań będą bardziej lub mniej śmieszniej
                                                sformułowane, ale nie wiem od czego zacząć więc będzie wszystko i
                                                nic. Trochę dzisiaj poczytałam wasze wcześniejsze wypowiedzi i mam
                                                nadzieje że dowiem się więcej niż u lekarza.
                                                Razem z Bąbelkiem jesteśmy na początku naszej drogi, od dłuższego
                                                czasu staraliśmy się o malutką naszą fasolkę, a nawet mogą być dwie
                                                od razu. Na pierwszej wizycie byliśmy ok 2,5tyg temu w Katowicach
                                                wcześniej chodziłam do lekarza u nas. Miałam robione badania krwi i
                                                usg tarczycy wyszły ok, brałam też przez 3 miesiące luteine i badane
                                                prolaktyny w 4 dc, która wyszła podwyższona, ale po pierwszych
                                                (średnich jeżeli to można nazwać wynikami z laboratorium) wynikach u
                                                mojego męża p dr nic nam nie powiedziała, tylko tyle że uda nam się
                                                począć małą istotkę. Staraliśmy się przez ten okres ale nic z tego
                                                nie wyszło. Idąc za swoim małym rozumkiem poszliśmy do katowi do
                                                kliniki leczenia nie płodności (Tak zawsze bywa człowiek stara się
                                                jakoś ukryć ten fakt przed znajomymi i rodziną przynajmniej ja i te
                                                pytania kiedy i kiedy a tu proszę i są wszędzie, jak weszłam na
                                                poczekalnie to mi się płakać od razu chciało smutne ale prawdziwe,
                                                oni byli na usg bo mała się lekarce schowała i mieli podejrzenia o
                                                wadę serca, ale całe szczęście jest zdrowa) . Przed pierwszą wizytą
                                                mąż miał zrobione u nich badania nasienia, które w porównaniu do
                                                tych ostatnich są kiepskie tylko 4%plemników prawidłowych. Kazał
                                                zrobić nam posiew nasienia i drożność jajników chlamedie taka dziwna
                                                nazwa, (pani która odbiera moje kolejne telefon zawsze wie o czym
                                                mówię ) na wyniki której jeszcze czekam, mężowi zaproponował leki
                                                które mają wzmocnić plemniki , z tego co wyczytałam to trzeba czekać
                                                3 miesiące na po prawe. Wiec p dr uświadomił nam że widzi tu tylko
                                                inseminacje, oglądał też moje jajeczko (8dzień), a następna wizyta
                                                była w 11dc i jajeczka brak „ było ale się zbyło i żadnego śladu po
                                                nim niema ani nawet po płynach nic wielkie nic po prostu brak!!!!”.Z
                                                rozmowy lekarza wynikało a w sumie to nawet nie wiem co bo byłam
                                                nieobecna całe szczęście że Bąbelek był zemną to go trochę wypytał,
                                                ja czułam się jak by mi ktoś w twarz dał i języka mi zabrakło.
                                                Zastanawia mnie też czy nie spróbować najpierw przez te 3 m-ce
                                                stymulacji moich jajeczek i podejść do tego bez inseminacji czy
                                                warto? „kto to wie”. Dodatkowo myślę że mamy za mało wyników do
                                                inseminacji szkoda mi czasu żeby lekarz po którejś z kolei nieudanej
                                                ins szukał przyczyn i odkładał na później. Bąbelek idzie w
                                                poniedziałek na posiew i tam jest bardzo miła pani może ona nam coś
                                                doradzi, w końcu ona robi różne badania. Mam jeszcze prośbę
                                                napiszcie co można jeszcze zrobić za badania nim się zdecydujemy na
                                                inseminacje.
                                                Dziękuje za wysłuchanie życzę powodzenia MADZIA
                                                • magdadd Witam 14.06.09, 10:05
                                                  Cześć dziewczyny, coś cicho na wątku. A u Was na pewno dużo się dzieje więc
                                                  pisać bo ja czekam na wiadomości od Wassmile
                                                  Ja jednak teraz zaczęłam brać te leki od prof. T (przed naszym wyjazdem na
                                                  wakacje skończę), a te leki to: equoral,encorton, sulfasalazin i polfilin.
                                                  Trochę ich jest i raz samopoczucie po nich lepsze a raz gorsze. Pierwszy dzień
                                                  był straszny a teraz już lepiej. Trochę się martwię tym, że teraz miałam dość
                                                  krótki cykl bo tylko 24 dni a jak na mnie to dość dziwne. Po zabiegu też szybko
                                                  dostałam okresu bo po 16 dniach. No i trochę mnie to martwi czy na pewno
                                                  wszystko jest w porządku czy coś się nie pokopało z moim cyklem. Poczekam chyba
                                                  jeszcze jeden cykl i zobaczymy co będzie.
                                                  Ale się rozpisałam, dziewczyny piszcie co u Was.
                                                  Pozdrawiam Was serdecznie!
                                                  • bacha8212 Re: Witam 14.06.09, 15:11
                                                    Cześć dziewczynysmile Nie wiem jak mam to interpretować, bo dzisiaj 15dzień po IUi,
                                                    a 14 od pęknięcia pęcherzyka. Jak na razie @ nie ma, ale nie wiem czy to nie
                                                    jest działanie luteiny. Brzuch mnie trochę pobolewa- tak od czasu do czasu jak
                                                    na m-czkę. Strasznie się boję czy się udało czy niesad Wstrzymam się jeszcze do
                                                    jutra jak @ nie będę miała to zrobię test. Nie chcę wcześniej go robić, bo za
                                                    każdym razem jak robiłam to zaraz po badaniu lub następnego dnia przychodziła.
                                                    Zobaczymy jak będzie. Pozdrawiam wszystkichsmile
                                                  • Gość: Elutka Re: Bacha i co? IP: *.chello.pl 15.06.09, 18:10
                                                    Bacha i co? Jak teścik? Może betkę robiłaś?

                                                    Magdadd mam nadzieję że w miarę brania tych leków będziesz się czuła
                                                    coraz lepiej. A cykl? No cóż. Ciężko powiedzieć. Hormonki muszą wrócić do normy.
                                                    Możliwe że te leki nie pomagają. Misia chyba pisała że @ nie mogła dostać w
                                                    trakcie ich brania? Mierzysz tempkę? Ja trzy cykle po poronieniu miałam
                                                    bezowulacyjne uncertain
                                                    Cheritko co u ciebie? Jak mdłości i inne ciążowe atrakcje?
                                                    Przyszła_mamuśko jeśli dobrze pamiętam jutro pierwsza wizyta? Czekamy na
                                                    relację smile
                                                    Anetko dawno nie pisałaś? Co u was?
                                                    Madziu witaj u nas smile U kogo się leczysz w Provicie? Jakie mąż miał
                                                    pozostałe parametry nasienia- ilość, ruchliwość? Jakie leki (nazwa) dostał na
                                                    polepszenie wyników?
                                                    Może w tym 11dc było już po owulacji? Jak długie masz cykle?
                                                    Napisz jeszcze raz, po kolei jakie badania masz zrobione i jakie masz zlecone.

                                                    W czwartek kolejna nasza wizyta i ja się oczywiście denerwuję uncertain



                                                  • magdadd Re: Bacha i co? 15.06.09, 21:16
                                                    Elutko w tym cyklu mierzyłam temp. i nawet wyszedł prawidłowy wykres. Był spadek
                                                    przed owu, skok po i w dzień okresy spadek - czyli taki zwyczajowy mój cykl. 20
                                                    lipca mam wizytę u dr M i zobaczymy co tam będzie widać. Oby wszystko w
                                                    porządku. Czy leki działają czy nie to trudno stwierdzić, ale mam nadzieję, że
                                                    robią to co miały robićwink
                                                    A jak Twoje samopoczucie Elutko? Zastrzyki już pewnie robisz?
                                                    Chertiko, Anetko, Przyszła_mamuśko co u Was? Dawno nie pisałyście.
                                                    Misia a co u Ciebie?
                                                    Ja dziewczyny już odliczam do wakacji- jeszcze 11 dni. Potrzebuje już odpoczynku.
                                                    Pozdrawiam serdecznie!
                                                  • bacha8212 Re: Bacha i co? zrobiłam sikańca 16.06.09, 08:52
                                                    Cześć dziewczyny zrobiłam sikańca i wyszły mi II kreski. Nawet nie wiecie jakie
                                                    szczęście mnie ogarnęło. teraz jednak ogarnęło mnie przerażenie że to może być
                                                    efekt brania luteiny. Dziewczyny czy ma ona wpływ na sikany test??? Błagam
                                                    pomóżcie. Wiem, że jak robiłam kiedyś po IMSI test sikany a też brałam wtedy
                                                    luteinę to nic nie wykazał- wynik ujemny. Może teraz się udało- oby!! Poszłam
                                                    zaraz rano zrobić bete dla pewności ale niestety wynik najwcześniej jutro
                                                    popłudniu. Pzrecież ja zwariuje do tego czasu.
                                                    Przyszła mamuśko Ty też robiłaś sikańca i wyszedł pozytywny a później beta
                                                    również pozytywna czy brałaś luteinę lub inne leki z progesteronem.
                                                    Elutko a jak Ty się czujesz??
                                                    Pozdrawiam wszystkichsmile
                                                  • Gość: Elutka Re: Bacha wiedziałam :))) IP: *.chello.pl 16.06.09, 14:13
                                                    Kochana, mowy nie ma, luteina nie wpływa na wynik testu smile
                                                    Ani Duphaston czy inny lek z progesteronem smile
                                                    Gratulacje smile))
                                                    Szkoda że tak długo musisz czekać na betę, ale nic się nie martw, bo będzie
                                                    śliczna smile
                                                    Dawaj znać zaraz jak będziesz miała wynik!
                                                  • bacha8212 Re: Bacha wiedziałam :))) 16.06.09, 15:27
                                                    Elutka jeszcze nie dziękujęsmile bardzo mi pomogłaś!smileJak tylko będę mieć wynik to
                                                    dam znaćsmile
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • bacha8212 Re: udało się!!! 17.06.09, 14:37
                                                    Hej wszystkim!!
                                                    Moja beta 483!! Jestem w ciąży! Pozdrawiam!
                                                  • Gość: Anetka Re: udało się!!! IP: *.stk.vectranet.pl 17.06.09, 16:40
                                                    Bacha - serdeczne gratulacje. Bardzo ładna beta. Teraz życzę
                                                    zdrowych i spokojnych pozostałych 8 miesięcy.

                                                    Ja zaglądam do Was bardzo często, choć ostatnio mniej pisałam to
                                                    fakt. W 30 tc przeniosłam się wreszcie do ginka w swoim mieście. No
                                                    cóż - lepiej późno niż wcale. Teraz żałuję, że nie zrobiłam tego
                                                    wcześniej. Oczywiście w Provicie prowadzą ciąże starannie i mają
                                                    naprawdę super sprzęt w porównaniu do mojego ginka, ale coś za coś.
                                                    Mam lekarza na miejscu, pracuje on w szpitalu, w kt.będę rodzić, za
                                                    wizytę płącę 70 zł, a nie 160 a poza jakimiś szczegółami wizyta
                                                    niczym nie różni się od tej provitowej. Druga zmiana jaka u mnie
                                                    nastąpiła to zaczął mi twardnieć brzuch - są to skurcze
                                                    przepowiadające B-H. I na tym etapie ciąży są one normą (macica
                                                    przygotowuje się do porodu), tyle tylko, że u mnie były one za
                                                    często. Zatem od 2-ch tygodni głównie leżę, po wizycie u nowego
                                                    ginka biorę dodatkowe nowe leki. No i moja szyjka jest trochę za
                                                    miękka jak na ten etap ciąży, a ma to bezpośredni związek z tymi
                                                    skurczmi. Gdy były one u mnie nsilone to działało to od razu na
                                                    szyjkę. Zatem teraz oszczędzam się jeszcze bardziej.
                                                    A Filipek w 30 tc ważył 2.150 kg - i wg USG Jego wymiary wskazują na
                                                    32 tcwink My akurat dokładnie wiemy kiedy zrobiliśmy Filipka, po
                                                    prostu jest dużym chłopcem i tylesmile I niech siedzi w mym brzuchu
                                                    jeszcze conajmniej przez 7 tygodni!

                                                    Pozdrawiam(y) Was wszystkie serdecznie.
                                                  • Gość: Elutka Re: udało się!!! Gratulacje IP: *.chello.pl 17.06.09, 16:57
                                                    No to teraz składam oficjalne gratulacje i życzę cudownej i bezproblemowej ciąży
                                                    smile))
                                                    Cieszę się strasznie smile Cudna betka smile

                                                    Anetko to leż dużo. Niech ci się brzusio uspokoi i Filipek trochę jeszcze
                                                    poczeka. Proszę pogłaskaj brzuszek od forumowej cioci smile

                                                    Ja mam jutro wizytę i oczywiście okropnie się stresuję. Czarne myśli chodzą po
                                                    głowie a w nocy śniło mi się że strasznie krwawiłam sad
                                                    Trzymajcie za mnie jutro kciuki.
                                                  • Gość: Anetka Re: Elutko IP: *.stk.vectranet.pl 17.06.09, 18:53
                                                    brzusio pogłaskany, Filipek dziękuje za głaskismile Ty również
                                                    pogłaskaj swoją Kruszynkę ode mnie i masz oddalać czarne myśli!
                                                    Powtarzaj sobie, że jest i będzie dobrze. Jesteś w ciąży, nic złego
                                                    się nie dzieje. Ogdaniaj złe myśli zaraz jak tylko Cię najdą.
                                                    Trzymam mocno kciuki za jutro i czekam na wieścismile Trzymaj się
                                                    zdrowo i ciepło.
                                                  • bacha8212 Re: Elutko 17.06.09, 19:41
                                                    Anetko i Elutko teraz bardzo dziękuję za gratulacjesmile)!! Ja pierwszą wizytę mam
                                                    za tydzień w środę i zobaczymy co będzie
                                                    Elutko nie martw się na zapas będzie dobrze zobaczyszsmile Czekam na jutrzejsze
                                                    wieścismile
                                                    Anetko Ty leż i odpoczywaj a na pewno to nie zaszkodzismile
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: Elutka Re: Po wizycie :) IP: *.chello.pl 18.06.09, 16:55
                                                    Już po wizycie smile Okruszek ma 3,67 cm, machał rączkami i nóżkami jak szalony. No
                                                    i usłyszeliśmy bicie serduszka smile
                                                    Miód na nasze serca big_grin

                                                    Anetko kochana jesteś. Wpadasz tu tak rzadko a zawsze z miłym słowem i
                                                    pocieszeniem.
                                                  • bacha8212 Re: Po wizycie :) 18.06.09, 18:12
                                                    Elutko to super i po co były te nerwy??smile Tak trzymaj! Pozdrawiamsmile
                                                  • Gość: Anetka Re: Po wizycie :) IP: *.stk.vectranet.pl 18.06.09, 18:40
                                                    Elutko, bardzo się cieszęsmile To Wasz Okruszek ma już chyba ok.10
                                                    tygodni, czy tak? Pamiętam jak ja jechałam na USG, podczas którego
                                                    mój Dzidek miał właśnie ponad 3 cm i pamiętam jak cholernie się
                                                    bałam. Dla mnie to bylo jakieś przełomowe USG i na każde kolejne
                                                    jechałam już spokojniejsza. Kochana ani się nie obejrzysz jak
                                                    będziesz wyprawkę szykowaćsmile A masz zamiar prowadzić ciąże w
                                                    Provicie czy zmieniasz lekarza?
                                                    Pozdrawiam(y) Was wszystkie serdeczniesmile
                                                  • magdadd Witam 23.06.09, 20:05
                                                    Dziewczyny dawno do Was nie zaglądałam a tu takie wieścismile Serdeczne gratulacje
                                                    dla nowej mamusi!!
                                                    Anetko a Ty odpoczywaj dużo, bo już nie długo skończę się to lenistwowink
                                                    Dziewczyny trzymam za Was wszystkie kciuki i życzę dużo zdrówka i spokoju. No i
                                                    niech ten czas do rozwiązania Wam minie szybko i przyjemnie.
                                                    Ja już wkrótce kończę moje lekową terapię, a w piątek wyjeżdzamy na wakacje.
                                                    Trochę odpoczniemy a później znów stajemy do walkiwink
                                                    Misiu a co u Ciebie? Już niedługo chyba drugie szczepienie, tak?
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • Gość: Elutka Re: Witam IP: *.chello.pl 24.06.09, 09:17
                                                    Anetko dziś już zaczął lecieć 12 tydzień smile
                                                    Ciążę będę prowadziła w Provicie bo po pierwsze nie mam innego gina któremu
                                                    mogłabym zaufać a po drugie mam bliziutko więc to nie jest problem.
                                                    Madziu udanego wypoczynku wam życzę no i ładnej pogody smile
                                                    Bacha z tego co pamiętam masz dziś wizytę, czekamy na relację smile
                                                    Buziaki dla nieodzywających się
                                                  • bacha8212 Re: Witam 24.06.09, 12:08
                                                    Tak Elutko mam dzisiaj wizytę ale dopiero na 21,20, oczywiście jeśli nie
                                                    będzie opóźnienia. Relacje zdam jutro, mam nadzieję żę dobre. Strasznie się boję
                                                    że to za wcześnie w 5 tyg robić USG i że nic nie będzie. Elutko napisz mi
                                                    proszę czy Ty też tak miałaś i czy coś było widać na pierwszym USG.

                                                    Madziu również życzę udanego wypoczynkusmile
                                                    Pozdrawiam wszystkichsmile
                                                  • Gość: Anetka Re: Witam IP: *.stk.vectranet.pl 24.06.09, 12:17
                                                    Madziu, jeśli jeszcze tu zajrzysz przed urlopem pochwal się gdzie
                                                    się wybieracie? Wypoczynek jest Wam bardzo potrzebny i cieszę się,
                                                    że gdzieś wyjeżdżacie. Wrócicie po nowej terapii, wypoczęci i
                                                    wszystko się w końcu poukłada tak jak być powinno. Życzę Ci
                                                    wspaniałych wakacji, bo bardzo na nie zasłużyłaś. I będziemy czekać
                                                    na Twój powrót.
                                                    Ja do ginka idę w poniedziałek, ciekawa jestem jak tam moja szyjka.
                                                    No i od jakiegoś czasu męczy mnie zgaga, przez prawie 34 lata
                                                    swojego życia nie miałam pojęcia co to takiego, od jakichś 2-3 tyg.
                                                    leżymy sobie we trójkę - ja, Filipek w brzuszku i zgaga. Oczywiście
                                                    nie narzekam, bo wiem, że zgaga jest normą w ciąży i muszę to godnie
                                                    znieść, a nie chcę brać kolejnych leków, bo i tak już ich sporo
                                                    biorę.

                                                    Elutko - 12 tc - ależ to lecismile A do kogo chodzisz w Provicie?

                                                    Cheritko, co u Ciebie? Dawno się nie odzywałaś, zresztą jak reszta
                                                    dziewczynsmile

                                                    Pozdrawiam(y) Was serdecznie.
                                                  • Gość: Elutka Re: Witam IP: *.chello.pl 24.06.09, 12:25
                                                    Bacha pierwsze usg miałam dokładnie w 5t3d. Też bałam się że to za
                                                    wcześnie. A był pęcherzyk prawie na centymetr i echo zarodka smile Mam nadzieję że
                                                    zobaczysz tyle samo lub więcej smile
                                                    U kogo masz wizytę?
                                                    Będziesz chodzić do Provity czy się przenosisz do zwykłego gina? A jeśli tak to
                                                    kiedy?
                                                    Anetko dalej do dr G. Zdecydował się mnie osobiście prowadzić co się
                                                    ponoć bardzo rzadko zdarza. Tym bardziej doceniam.
                                                  • bacha8212 Re: Witam 24.06.09, 13:13
                                                    Elutko u mnie jest 5 tydz i 2 dni i idę na USG do dr Ogrodnika niestety, bo
                                                    jestem pacjentką tak jak Ty dr G. Jeśli chodzi o prowadzenie ciąży to chyba się
                                                    przeniosę do siebie, bo po pierwsze bliżej, a po drugi dużo taniejsad Chociaż mój
                                                    mąż nie jest tego samego zdania, bo boi się, że ten lekarz może coś przeoczyć.
                                                    Póki co na pewno na jeszzce jedną wizytę pójdę do provity a później zobaczę
                                                    sama. Wiele dziewczyn mówi że jak przeniosły się do innego lekarza to nie widzą
                                                    różnicy. Jeszcze się zastanowię. Pozdrawiam
                                                  • bacha8212 Re: Elutko 24.06.09, 13:14
                                                    Elutko u mnie jest 5 tydz i 2 dni i idę na USG do dr Ogrodnika niestety, bo
                                                    jestem pacjentką tak jak Ty dr G. Jeśli chodzi o prowadzenie ciąży to chyba się
                                                    przeniosę do siebie, bo po pierwsze bliżej, a po drugi dużo taniejsad Chociaż mój
                                                    mąż nie jest tego samego zdania, bo boi się, że ten lekarz może coś przeoczyć.
                                                    Póki co na pewno na jeszzce jedną wizytę pójdę do provity a później zobaczę
                                                    sama. Wiele dziewczyn mówi że jak przeniosły się do innego lekarza to nie widzą
                                                    różnicy. Jeszcze się zastanowię. Pozdrawiam
                                                  • Gość: Anetka Re: Elutko IP: *.stk.vectranet.pl 24.06.09, 17:54
                                                    Bacha, ja bylam na pierwszym USG równo w 5 tc. i widać było tylko
                                                    pęcherzyk ciążowy. Więc jakby u Ciebie nie było jeszcze widać echa
                                                    zarodka to się nie stresuj. Ja wtedy też nie liczyłam na to, że
                                                    zobaczę coś więcej.
                                                    A co do prowadzenia ciąży w Provicie to niewątpliwie są tego plusy i
                                                    minusy. Dla mnie minusem była cena, a od kwietnia poszła jeszcze w
                                                    górę. Odległość - 25 km, choć dojazd nie był akurat dużym problemem,
                                                    i fakt, że lekarze z Provity pracują w szpitalach, w których ja nie
                                                    planowałam rodzić. Akurat mówię tu o drze M, który pracuje w
                                                    Siemianowicach. Ale na początku byłam tak wystraszona, że nie
                                                    chciałam chodzić nigdzie indziej. A kiedy podczas kolejnych wizyt
                                                    słyszeliśmy same dobre wieści i widzieliśmy naszego dzidziusia to
                                                    tym bardziej utwierdzałam się w tym, że takie rzeczy tylko w Erze i
                                                    w Proviviesmile A tak poważnie wiem, że najlepiej chodzić od początku
                                                    do końca do jednego lekarza i jeszcze jakby ten lekarz mógł być przy
                                                    porodzie to byłaby bajka. Ale trudno, w życiu różnie bywa.
                                                    Nażniejsze dla mnie jest by moje dziecko było zdrowe i by tą ciąże
                                                    szczęśliwie donosić/doleżeć.

                                                    Elutka, widzę, że Ty do samego mistrza chodziszsmile Wprawdzie
                                                    człowieka na oczy nie widziałam, ale wiele o nim słyszałamwink

                                                    Pozdrawiam(y) Was serdeczniewink
                                                  • magdadd Re: Elutko 24.06.09, 17:57
                                                    Pochwalę sięsmile Jedziemy do Bułgarii samochodem, już w sumie drugi raz ale nam
                                                    akurat Bułgaria bardzo się podoba. Wiem, że niektórzy różnie reagują na
                                                    Bułgarię, ale my jak najbardziej jesteśmy zasmile Jakbyście np. za rok się
                                                    wybierały z dzieciątkami na wakacje to służę pomocąwink
                                                    Anetko a jakie leki bierzesz? Ale ten czas leci, już nie długo będziesz miała
                                                    Filipka po drugiej stronie brzuszkasmile Elutko już 12 tc?? Strasznie szybko to
                                                    zleciała, dużo zdrówka Wam życzę!!
                                                    Bacha a Tobie cudownego widoku na usg! Cheritko, Misiu a co u Was?? Dawno nie
                                                    pisałyście. Pozdrawiam dziewczyny serdecznie, trzymajcie się!!
                                                  • bacha8212 Re: po USG 25.06.09, 08:06
                                                    Hej dziewczyny
                                                    Ja już po USG i był widoczny pęcherzyk 12mm i lekko migające serduszkosmile Jaka
                                                    jestem szczęśliwasmile Teraz to tylko relaks i odpoczynek żeby dzidzia rosła
                                                    zdrowosmile Pozdrawiam was gorąco, trzymajcie się ciepłosmile!!
                                                    magdad ale ci zazdroszczę tych wczasów, m niestety w tym roku nigdzie się nie
                                                    wybieramy ale za rok na pewno i to z naszą dzidziąsmile Czego i Tobie życzę!!
                                                  • Gość: Elutka Re: po USG :) IP: *.chello.pl 25.06.09, 09:09
                                                    Bacha cudownie smile Wiedziałam że wszystko będzie dobrze smile Ja też na
                                                    pierwszym usg byłam u dr O.
                                                    Madziu mmmm Bułgaria smile Zazdroszczę smile
                                                    Anetko co do ceny wizyty, to w Katowicach chyba nie jest taniej. W
                                                    zeszłym roku wizyty ciężarnej w prywatnym gabinecie kosztowały mnie 150zł. Więc
                                                    10zł to nie różnica. Może w innych miastach jest taniej.
                                                    Tak, chodzę do mistrza smile zwanego też guru smile Ale to nie była moja decyzja.
                                                    Babeczki w recepcji uprzedzały mnie, że na jedną wizytę trafię do dr G ale potem
                                                    mnie przekaże do innego lekarza. Na Bocianie nawet pytałam czy często się to
                                                    zdarza. I laski pisały że tak, że tylko w wyjątkowych przypadkach prowadzi ciąże
                                                    swoich pacjentek albo gdy bardzo się o to poprosi. Pewnie jestem wyjątkowym
                                                    przypadkiem ze względu na moja wadę macicy uncertain
                                                  • Gość: Anetka Re: po USG :) IP: *.stk.vectranet.pl 25.06.09, 10:05
                                                    Madziu, ależ Ci fajniesmile Ja wprawdzie w Bułgarii nigdy nie byłam,
                                                    ale słyszałam, że jest tam bardzo fajnie. Zatem wypoczywaj Kochana
                                                    na maxa. I fizycznie i psychicznie postaraj się zrelaksować a na
                                                    pewno to zaoowocuje po powrociewink
                                                    Jeśli o leki chodzi to od początku zastrzyki fragmin, dupek, folik,
                                                    bardzo szybko (bo w 10 tc) włączony Elevit. W między czasie chyba z
                                                    3 serie globulek dopochwowych i tabletki doustne na drogi moczowe
                                                    (bo miałam trochę za dużo leukocytów), następnie żelazo, które biorę
                                                    cały czas, a teraz doszedł 3 x 1 tabl. magnez z wit. B i tabletki
                                                    p.skurczom i przedwczesnemu porodowi (też 3 x dziennie ale po 1/2
                                                    tabl.) Fenoterol. Do tego dostałam jeszcze tabletki osłonowe, które
                                                    miały mnie chronić przed skutkami ubocznymi Fenoterolu. Ale chyba z
                                                    racji tej, że biorę małą dawkę nie odczuwam skutków ubocznych więc
                                                    tych kolejnych leków już szczęśliwie nie biorę.
                                                    A mój dzień wygląda tak:
                                                    zaraz po przebudzeniu żelazo
                                                    odczekać co najmniej 30 min. i śniadanie
                                                    po śniadaniu Fenoterol + Magnez
                                                    obiad
                                                    po obiedzie Elevit
                                                    1-2 h póżniej Fenoterol + Magnez
                                                    póżniej Fragmin
                                                    i na wieczór Fenoterol + Magnez
                                                    Ale oczywiście nie narzekam. Od początku byłam gotowa do
                                                    największych poświęcej byleby tylko wszystko było dobrze.

                                                    Bacha, gratuluję i cieszę się Twoim szczęściem.

                                                    Elutko, ja akurat mieszkam w mniejszym mieście i tu ceny za wizyty
                                                    to ok. 70 zł. A ordynator szpitala, w kt. będę rodzić (tylko on z
                                                    kolei przyjmuje w in.mieście) bierze podobno 50 złotych i później
                                                    przy porodzie traktuje swoje pacjentki na "preferencyjnych"
                                                    warunkachsmile Więc różnica w cenie jest spora. A w Twoim przypadku to
                                                    faktycznie lepiej chodzić do Provity. Gdybym była na Twoim miejscu
                                                    zrobiłabym tak samo. Zresztą do 30 tc też tam jeździłam, bo ogólnie
                                                    było tam ok.

                                                    Madziu, raz jeszcze życzę Tobie i Twojemu mężowi udanego wypoczynku
                                                    i do "usłyszenia" po powrociesmile

                                                    Pozdrawiam(y) Was serdeczniewink
                                                  • cheritka Re: po USG :) 25.06.09, 18:36
                                                    Witam dziewczyny
                                                    Dużo tu się dzieje, same dobre wieści, bardzo mnie to cieszy.
                                                    Dopiero dzisiaj byłam w stanie tu zajrzeć.
                                                    Mam cały czas mdłości i wymioty, leżę jak długa w łóżku i nawet się
                                                    nie ruszam bo jest mi jeszcze gorzej.
                                                    Na usg dopiero w 12tc, a ostatnio byłam w 7tc i nic nie wiem co się
                                                    tam w środku dzieje.
                                                    Brałam kaprogest w zastrzykach, okropne świństwo, ledwo się mogę
                                                    obracać, tak mnie dupsko boli. Dzisiaj jest mój 10t3d i jeszcze 2
                                                    tygodnie do usg, a już się nie mogę doczekać.
                                                    Wszystkim którym się udało serdecznie gratuluję i pozdrawiam.
                                                  • magdadd Re: po USG :) 25.06.09, 19:30
                                                    Anetko strasznie dużo tych lekarstw, ale w dobrym i słusznym celu.
                                                    Dziewczyny trzymajcie się, ja znikam na wakacje.
                                                  • misia322 Re: Witajcie 29.06.09, 00:14
                                                    Jakos faktycznie tu ostatnio rzadko zaglądałam,ale staram sie wyciszyc i na
                                                    chwile zapomniec,i dodac sobie cierpliwosci aby przeczekac ten czas
                                                    szczepien+test czyli 12 tygodni (srasznie długo ....)ale w srode 24 miałam
                                                    drugie szczepienie,ostatnie 15 lipca i za kolejne trzy tyg test i wtedy bedzie
                                                    wiadomo co dalej...Madziu odpoczywaj i nabieraj sił,pozdrawam wszystkie paa
                                                  • Gość: Basia Witajcie IP: *.nat.rev.ndi.net.pl 04.07.09, 09:00
                                                    Nie wiem czy mnie ktos pamieta z tego watku zawsze was czytam
                                                    rzadko sie wypowiadam bo nie mialam o czym za bardzo pisac Jestem
                                                    acjetka dr Biernat po 3 miesiacach kuracji beta 179 big_grinbig_grinbig_grin trzymam
                                                    kciuki za was Mis ie udało to Wam tez Pozdrawiam
                                                  • cheritka Re: Witajcie 04.07.09, 18:06
                                                    Witam
                                                    Basiu
                                                    gratulacje, mówiłam, że to bardzo dobra lekarka.

                                                    Anetko
                                                    Jak wytrzymujesz te upały z takim dużym brzuszkiem ?
                                                    A może już urodziłaś ?



                                                  • Gość: Anetka Re: Witajcie IP: *.stk.vectranet.pl 05.07.09, 20:28
                                                    Jeszcze nie urodziłamsmile I nie zamierzam jeszcze rodzić (tak jak ja
                                                    miałabym tu najwięcej do gadania smile) ale bądź co bądź termin mam na
                                                    17/08/2009. Choć wydaje mi się, że urodzę przed tym terminem.
                                                    Najważniejsze by donosić ciąże do 38 tygodnia więc końcówka lipca
                                                    lub raczej początek sierpnia będą już ok. Mój Syn już od dawna leży
                                                    sobie główką w dół, co nie oznacza, że jeszcze mu się nie odwidzismile
                                                    A poza tym będzie z niego duży Facio, bo na ostatnim USG w 33 tc
                                                    ważył już 3 kg!!! smile Pewnie gdybym chodziła do Provity miałabym
                                                    bankowo cc, ale coś za coś. Na razie nie myślę o porodzie, bo ten
                                                    temat jest zbyt stresującysmile
                                                    A co do upałów... ja ich nie cierpię od zawszesmile I w tym względzie
                                                    ciąża nie ma tu żadnego znaczenia. Jest mi tak samo źle i gorąco jak
                                                    w poprzednich latach. Nie jest mi ciężej czy gorzej z brzuszkiem.
                                                    Póki co, poza mega zgagą, nic mnie nie męczy. Ale jestem nastawiona
                                                    na różne dolegliwości typu puchnięcie, ból kręgosłupa, drętwienie.
                                                    Jeśli mnie one ominą to tylko się cieszyć. Jeśli mnie dopadną, to
                                                    może mniej będę bała się porodu, bo będę chciała już urodzić by te
                                                    dolegliowści się skończyłysmile
                                                    A właśnie dziś oglądałam długoterminową pogodę na tvn, no i
                                                    zapowiada się, że cały lipiec będzie taki gorący. Masakra!

                                                    A jak Ty się czujesz Cheritko? No i jak reszta Naszych "ciężarówek"?
                                                    Coś Dziewczyny ostatnio zamilkły. Piszcie co u Was.


                                                    Pozdrawiam(y) Was serdeczniesmile
                                                  • Gość: Elutka Re: Po usg genetycznym :) IP: *.chello.pl 06.07.09, 17:19
                                                    Ja dziś miałam usg u dr O. Wszystko z maluszkiem ok smile
                                                    Dzidziuś mierzy (jak się łaskawie wyprostuje) 7,9cm co daje wg usg 14t0d.Czyli
                                                    TP 6.01.2010.
                                                    FHR: 157ud/min, NT 1,9mm, kość nosowa obecna, przepływy żyle prawidłowe. Ryzyko
                                                    trisomii b. małe.

                                                    Wreszcie mogę troszkę odetchnąć smile

                                                    Basiu gratulacje smile

                                                    Cheritko co u ciebie? Ty chyba niedługo też masz usg?

                                                    Anetko ty się jeszcze trzymaj w dwupaku, tym bardziej że upał za bardzo
                                                    ci nie przeszkadza. Z Filipka to kawał chłopa będzie smile
                                                  • przyszla_mamuska koniec mojej radości... 07.07.09, 13:57
                                                    trwała zaledwie miesiąc sad pierwsze usg w 6 tc nic nie wskazywało. 2 lipca byłam
                                                    na drugim usg i nagle... dziecko za małe i nie ma serduszka sadsadsad
                                                    2 dni wycia... żal, smutek. chyba nie muszę pisać co czułam sad
                                                    wczoraj zrobiłam betę i już wiedziałam sad
                                                    dzisiaj kontrolne usg i potwierdziło się że maluszek nie rośnie sad
                                                    mam dwie opcje:
                                                    1) skierowanie do szpitala...
                                                    2) odstawienie leków i czekanie
                                                    odstawiłam dziś leki i czekam...

                                                    za 2 tygodnie jak będzie oki lecimy na wakacje, a w sierpniu po mrozaczki.

                                                    Dziewczyny, cieszę się że wasze dzieciaczki zdrowe a wy szczęśliwe.
                                                    a mnie jutro kończy się 9 tc crying
                                                    Ciężko mi...
                                                  • Gość: Elutka Re: koniec mojej radości... IP: *.chello.pl 07.07.09, 16:22
                                                    Kochana, strasznie mi przykro sad To okropnie niesprawiedliwe sad
                                                    Tulę cię mocno.

                                                  • bacha8212 Re: koniec mojej radości... 07.07.09, 17:00
                                                    przyszła mamuśko bardzo mi przykrosadsad Kochana jedź na wakacje i trochę
                                                    odreagują później będzie lepiej. Trzymam kciuki!!
                                                  • martub Re: koniec mojej radości... 07.07.09, 17:17
                                                    przyszla mamuska - wiem co czujesz, serducho mojego malenstwa przestalo bic w
                                                    12tc... To bylo w lutym. Jakos doszlam do siebie i teraz przygotowuje sie do IUI.
                                                    Przytulam Cie mocno, badz dzielna, wyjazd napewno dobrze Ci zrobi.
                                                  • Gość: aleksa Re: koniec mojej radości... IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 22:22
                                                    Przyszła Mamuśko
                                                    Czytałam Twoje posty tu i na innym forum, podziwiam Cię za odwagę
                                                    nicka - za pewność, że będziesz "mamuśką".
                                                    Ja akurat wtedy byłam po udanym IMSI i niestety w 6 tc poroniłam.
                                                    Najpierw najszczęśliwsze chwile w życiu, w końcu się udało a potem
                                                    dramat. Przeżywałam najgorsze chwile w życiu, jak Ty teraz.
                                                    Strasznie to przeżyłam, na trzeci dzień od zabiegu w szpitalu
                                                    wróciłam do pracy, aby nie płakać w domu. Też powiedziano nam (dr G)
                                                    że przyczyną pewnie jest wada genetyczna. Doktor stwierdził, ze
                                                    trzeba podejść do crio. Myślałam, że każe nam zrobić jakieś
                                                    badania - kariotypy, tokso itp. Ale stwierdził, ze jak już mamy
                                                    śnieżynkę to i tak nic nie zmieni. No i podeszliśmy, bez skutku jak
                                                    się okazało dwa tygodnie temu. Teraz muszę odpocząć psychicznie,
                                                    przemyśleć to wszystko. I wrócę jesienią/zimą oby szcześliwie.


                                                    Trochę się dziwię, iż tak łatwo po każdym poronieniu mówią , ze to
                                                    wada genetyczna. U mnie w pracy jest dziewczyna, która zaczęła
                                                    plamić w 5 tc, była w szpitalu, udało się uratować ciążę.
                                                    Gdyby ją straciła - byłaby wada genetyczna (bo podobno w tak
                                                    wcześnej ciaży tak jest), a skoro nadal jest w ciaży to jest ok?
                                                    Trudno mi to zrozumieć.

                                                    Przyszła Mamuśko, Zyczę Ci powodzenia, oby kolejne podejscie było
                                                    szczęsliwe. Odpocznij od tego wszystkiego i wróć z wiarą po
                                                    śnieżynki.
                                                  • cheritka Re: Po usg genetycznym :) 08.07.09, 11:52
                                                    przyszła mamuśko
                                                    Już pisałam na innym wątku, że strasznie mi przykro i smutno.
                                                    Trzymaj się dzielnie, zobaczysz odpoczniesz na wakacjach i nawet nie
                                                    będziesz wiedzieć kiedy nadejdzie sierpień i będziesz mogła wrócić
                                                    po mrozaczki.

                                                    Byłam wczoraj w Provicie na genetycznym
                                                    Już mnie z tymi spóźnieniami wykończą, miałam wejść na 17, a
                                                    weszłam dopiero o 18:30.
                                                    Ale, na takie wiadomości można czekać, wszystko w porządku, dziecko
                                                    mierzy 6cm, wszystko ma na miejscu i przawdopodobnie będzie
                                                    chłopczyk. https://yelims4.free.fr/Sourires/Sourire129.gif
                                                  • Gość: Anetka Re: Po usg genetycznym :) IP: *.stk.vectranet.pl 08.07.09, 12:05
                                                    Przyszla_mamusko bardzo mi przykro, tule Cie mocno i dobrze, ze
                                                    macie jakies plany wakacyjne. Wyjazd, zmiana otoczenia bedzie dla
                                                    Ciebie bardzo dobra terapia. Nastepnym razem na pewno juz bedzie
                                                    wszystko dobrze, w kazdym badz razie z calego serca Ci tego zycze i
                                                    bede trzymac kciuki. A Ty bralas teraz heparyne?

                                                    Cheritko, cieszze sie Twoim szczesciem, na kiedy masz w ogole termin
                                                    porodu??? Pamietam jak prawie razem mialysmy podejsc do iui, potem
                                                    wszystko sie pozmienialo, a teraz obie jestesmy w ciazywink
                                                    Szybciutko sie dowiedzialas o plci. No to Filip bedzie mial kolegesmile

                                                    Pozdrawiam(y) Was serdeczniesmile
                                                  • przyszla_mamuska Re: Po usg genetycznym :) 08.07.09, 12:54
                                                    Anetko, brałam fragmin. w sumie miałam ich 51 zastrzyków. wiem też że przy
                                                    następnym transferze też będę musiała je brać.
                                                    z tego co mówiła pani dr to raczej wada genetyczna bo był dość duży pęcherzyk
                                                    żółtkowy a to o tym ponoć świadczy.

                                                    cheritko, ale super wieści. tak bym chciała to usłyszeć kiedyś...

                                                    ponoć ja też bym miała synusia. czytałam o badaniach że prawie w 100% przypadków
                                                    obumierania ciąży to chłopcy.
                                                    jeszcze nie zaczęłam plamić. strasznie się wszystkiego boję. nie wiem czy jednak
                                                    jechać do szpitala czy nie. chodzę taka przybita, żadna robota mi nie idzie uncertain
                                                    To moje najgorsze chwile w życiu....
                                                  • martub Re: do przyszla mamuska 08.07.09, 21:53
                                                    ja od razu po wizycie na ktorej sie dowiedzialam, ze serduszko fasolki nie bije
                                                    pojechalam do szpitala. Nastepnego dnia mialam zabieg. Jestem pacjentka dr
                                                    Tomanka i on tez kazal isc do szpitala. Napewno jednak lepiej jak wszystko
                                                    usunie sie naturalnie.
                                                    Ta strata to byla najgorsza rzecz jaka mnie spotkala w zyciu. dopiero po krotkim
                                                    wypoczynku za granica jakos doszlam do siebie.
                                                    Ja sie pocieszalam, ze dobrze, iz tak wczesnie to wszsytko sie stalo, bo im
                                                    pozniej tym napewno jest ciezej...
                                                    Trzymaj sie!
                                                  • magdadd Re: do przyszla mamuska 12.07.09, 19:32
                                                    Witam po przerwie, wróciliśmy wypoczęci i gotowi do dalszej walki.
                                                    Przyszła_mamuśko bardzo mi przykro z powodu Twojej straty, na prawdę
                                                    bardzo. Ja nie rozumię i nigdy nie zrozumię dlaczego tak musi się
                                                    dziać. Wakacje na pewno pomogą Wam się pozbierać, nie pomogą
                                                    zapomnieć ale na pewno dodzadzą siły do dalszej walki. Tak
                                                    przynajmniej jest zawsze w moim przypadku. Następnym razem na pewno
                                                    się uda, tego Ci życzę z całego serca!
                                                    Anetko już niedługo będziesz mogła przytulić Filipkasmile Ale tam czas
                                                    szybko leci, straszniewink
                                                    Cheritko gratuluje synka, macie już imię czy myślicie dopiero nad
                                                    nim?
                                                    Elutko Tobie także gratuluje, znacie już może płeć dzieciątka?
                                                    Misiu jak najbardziej rozumię Cię, że starasz się nie nakręcać. Ja
                                                    też próbuje wyluzować i nie myśleć tyle, ale strasznie to trudne jak
                                                    dla mnie.
                                                    Dziewczyny pozdrawiam Was wszystkie i mam nadzieję, że będzie tu
                                                    jeszcze długo pisać nawet jak już zostaniecie mamusiami, abyśmy (te
                                                    które jeszcze zostały) mogły się pochwalić, że nam też się udalosmile
                                                    Bardzo lubię czytać ten wątek aby się dowiedzieć co u Was, dlatego
                                                    chciałabym móc kiedyś tam kiedyś pochwalić się Wamwink
                                                  • Gość: Anetka Re: do Madzi IP: *.stk.vectranet.pl 19.07.09, 19:44
                                                    Witaj Madziu po urlopiesmile Cieszę się, że wypoczęliście. Na pewno
                                                    było uroczo. Coś Nasz wątek ostatnio niedomaga. Dziewczyny, którym
                                                    się udało nie odzywają się, a szkoda. To tylko ja zostałam wierna
                                                    temu wątkowi od poczęcia aż do... nie tylko rozwiązania, ale
                                                    chciałabym tu być aż do chwili kiedy Ty Madziu napiszesz, że udało
                                                    się i że wszystko u Ciebie jest dobrze. Mam nadzieję, że Filipko
                                                    okaze się grzecznym chłopczykiem i będę miała czas by tutaj
                                                    zaglądać. Więc na mnie Madziu możesz liczyć. Najwyżej sobie tu we
                                                    dwie będziemy pisaćsmile
                                                    Pozdrawiam(y) Cię serdeczniesmile
                                                  • magdadd Re: do Madzi 21.07.09, 21:47
                                                    Anetko bardzo dziękuje, wiedziałam że na Ciebie można liczyćsmile Coś
                                                    właśnie cichutko na naszym wątku, może dziewczyny jeszcze napiszą co
                                                    u nich. Anetko trzymam kciuki za Was i czekam na wieści od Filipka z
                                                    tej drugiej strony brzuszkawink Niech Filipek trochę podokazuje
                                                    rodzicom, co by czasem nie myśleli że takie spokojniutkie dzieciątko
                                                    mająwink Pozdrawiam serdecznie.
                                                  • Gość: Elutka Re: do Madzi IP: *.chello.pl 22.07.09, 09:37
                                                    Dziewczynki zaglądam tu do was często ale coś mało nas tu się pojawia wiec nie
                                                    bardzo jest o czym pisać. A szkoda.

                                                    U mnie wszystko ok. Ostatnia wizyta u dr G była 10.07. I wtedy w 14t5d nasz
                                                    maluszek miał 9 cm smile Pan dr o płci nic nie mówił, ale może pomolestuję go o to
                                                    na następnej wizycie. Choć boję się że nic nie wyduszę bo dr nie mówi nic dopóki
                                                    nie ma 100% pewności.
                                                    Więc pewnie dowiem się na połówkowym na przełomie sierpnia i września o ile
                                                    maluch się nie zasłoni smile
                                                    Dziś biorę ostatni zastrzyk z Fragminu. Odstawiałam stopniowo. Cieszę się że dr
                                                    pozwolił odstawić bo ja nie mam tłuszczyku na brzuchu a brzuszek coraz większy
                                                    więc już nie mam się w co wbijać.
                                                    Następna wizyta 31.07 a dzień później jedziemy na urlop.

                                                    Anetko to już nie cały miesiąc został wam w dwupaku smile Jak się czujesz?
                                                    Jak Filipek? Gdzie będziesz rodzić? Sn czy cc? A jeśli sn to czy poród rodzinny?

                                                    Madziu Co u ciebie? Leki skończyłaś? Teraz będą szczepienia? Dobrze
                                                    pamiętam? Jak twoje samopoczucie w tym wszsytkim?

                                                    Cheritko małpo kochana jedna smile nie odzywasz się tu ani na styczniówkach!

                                                    Całuski dla wszystkich smile
                        • Gość: anett Re: Anetko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.09, 14:00
                          Witajcie, piszę po raz 1-y w tym wątku i mam dość nietypowe
                          zagadnienie. Obecnie mam 37 lat , wiem, że to jest bardzo
                          zaawansowany wiek jeśli chodzi o pierwszą ciążę, ale niestety mój
                          partner nie chciał dzieci i to było m.in. powodem niedwanego
                          rozstania sad. Nie chcę stracić możliwości zostania matką i szukając
                          wiadomości w necie trafiłam właśnie na Provitę, ponieważ ta klinika
                          jako jedna z niewielu zajmuje się mrożeniem komórek jajowych tzw.
                          witryfikacją. Dzwoniłam do Provity ale niestety Pani na recepcji nic
                          nie wiedziała i odsyłała do lekarza, a ja nie chcę płacić za wizytę
                          150 zł + dojazd po to żeby tylko się dowiedzieć że nie podchodzę pod
                          ich kryteria.

                          Mam do Was pytania:

                          - czy któraś z Was zamroziła w Provicie swoje komórki jajowe ? (nie
                          piszę o zarodkach)
                          -czy jest jakieś ograniczenie wiekowe co do pobierania komórek ?
                          (słyszałam, że do 40 roku życia)
                          - jaki jest koszt stymulacji do produkcji jajeczek i czy zawsze
                          trzeba się jej poddawać? Słyszałam o kosztach 3-5 tys. zł
                          - co sądzicie o samej metodzie? Czy warto w nią zainwestować czy to
                          tylko złudne poczucie zachowania jajeczek na póżniej, a sama metoda
                          mało efektywna?
                          - jakiego lekarza i dlaczego polecacie w Provicie ?

                          I dodatkowa prośba - jeśli któraś z Was w tym lub następnym
                          tygodniu wybiera się do Provity w Kaatowicach to proszę zapytajcie
                          o :

                          -czy maja ograniczenia wiekowe do pobierania i mrozenia jajeczek?
                          -ile mają już takich pobrań za sobą, ile kobiet przechowuje już u
                          nich jajeczka?
                          -czy są jakieś ciąże z tych zamrożonych wcześniej jajeczek? Jeśli
                          tak to ile?

                          Będę bardzo wdzięczna za odpowiedzi.
                          • magdadd do Misia.. 26.07.09, 10:59
                            cześć dziewczyny, ja już skończyłam jakiś czas temu leki do
                            szczepień, w badaniach u prof. wyszlo mi, że mam helicobacter pyroli
                            więc musialam to teraz leczyć antybiotykami (teraz kończe te leki).
                            Jutro idę do endokrynologa sprawdzić tarczycę a w środę odbieram
                            badania kariotypów, wizytę u Mańki przesunełam na wrzesień żeby iść
                            do niego z kompletem wyników.
                            Misiu mam pytanie, mówił Wam coś prof. oo przerwie między kuracją
                            lekami a szczepieniami. My będziemy mieli dość dużą, rozmawialiśmy o
                            tym z prof. i powiedział, że im dłuższa przerwa tym lepiej. Boję
                            się, że coś mu się pomyliło i będę musiała znów te szczepienia
                            przesuwać aby jeszcze raz te leki brać. Wiesz coś może oo tym? A jak
                            tam u Ciebie, już chyba na końcówce jesteś? Miałaś teraz może wizytę
                            u prof.? Jakie dalsze WAsze poczynania po szczepieniach?
                            DZiewczyny pozdrawiam Was wszytkie!
                            Anett ja niestety nie pomogę, bo nie mam pojęcia na temat tego o co
                            pytaszsad Może trzeba się umówić na wizytę, bo wiadomo samemu to
                            człowiek najwięcej i najlepiej się dowie, bo zawsze można o coś
                            dopytać. Pozdrawiam.
                            • misia322 Re: do Misia.. 26.07.09, 23:03
                              witaj Madziusmile) wiesz co nic nie mówił o odstepie po lekach ,ale ja miałam
                              przerwe miesieczną bo tyle czekałąm w kolejce do szczepien, a moze najlepiej
                              bedzie jak w kolejny czwartek do niego zadzwonisz i dopytasz???ja mialam
                              ostatnie szczepienie 15 lipca i po trzech tyg czyli po 5 sierpnia, musze zrobic
                              test CBA jak na mnie te szczepionki działaja,i mam nadzieje ze bedzie ok bo
                              wcale one nie są przyjemne wrrrr ręce mam sine do tej pory..ale wszyttko da sie
                              przezyc.....na wizyte do prof pojade dopiero jak bede miała wynik testu czyli
                              pod koniec sierpnia ,i wtedy bede wiedziała co dalej czy imsi,czy jeszcze
                              doszczepianie,pozdrawiam Was wszystkie i trzymam kciuki,moze nie zawsze pisze
                              ale sledze ten wątek od dłuzszego czasu i myslami jestem zawsze z wami bo
                              doskonale rozumiem co czujecie, a raczej czujemy .TO JAK WALKA Z
                              WIATRAKAMI...................................PAAAAAA
                              • magdadd hej:) 29.07.09, 19:10
                                Misiu dziękuje za odpowiedżsmile Dziś odebraliśmy wyniki kariotypów i
                                są oksmile Dr powiedział, że genetyka nie była przyczyną poronień. Ale
                                czy tak jest na pewno, jak myślicie? Misiu ale Ci to zleciało, my
                                jeszcze jesteśmy przed tym. W między czasie byłam u endokrynologa i
                                dostałam skierowanie na usg tarczycy i powtórzenie niektórych badań.
                                Umówiłam się też do nowej kliniki w Katowicach czyli Plast-Medzie do
                                dr. Nowaka. Zobaczymy co on powie na temat szczepień.
                                Dziewczyny a co u Was? Anetko to już tuż tuż... albo już posmile
                                DZiewczyny pozdrawiam Was i trzymam kciuki za każdąsmile
                                • bacha8212 Re: hej:) 30.07.09, 09:00
                                  Cześć dziewczynysmile
                                  Bardzo przepraszam, że tak długo się nie odzywałam ale czas tak szybko leci a ja
                                  mam ciągle dużo spraw do załatwiania. U mnie jak na razie wszystko ok. Póki co
                                  mdłości prawie nie mam i czuję się ok, no chyba że się zdenerwuję to zaraz mnie
                                  brzuch boli. Na ostatnim USG byłam 15.07 i moja kruszynka miała 17mm to był
                                  8t3d. Teraz czekam na badania prenatalne które mam 10.08 i bardzo się boję. Jak
                                  wszystko będzie ok to idę na ostatnią wizytę do dr O do provity i później
                                  przepisuje się do swojego lekarza na miejscu. Proszę napiszcie mi tylko czy jak
                                  się przenosiłyście to czy zgłaszaliście to lekarzowi lub paniom w recepcji??
                                  A co u Was słychać??

                                  Anetko czy już urodziłaś czy nadal dzielnie kroczysz z dużym brzuszkiem??

                                  Elutka czy Tobie dr G zlecił badania prenatalne??

                                  Cheritka a jak tam twoje mdłości? Chyba już przeszły co nie? Jak się
                                  czujesz??

                                  Pozdrawiam Was bardzo serdecznie! Życzę dużo zdrówka i szczęśliwych rozwiązań!!
                                  • Gość: Elutka Re: hej:) IP: *.chello.pl 30.07.09, 10:13
                                    Madziu lekarzem nie jestem ale chyba faktycznie jeśli kariotypy są ok to
                                    to nie genetyka. No ale mogę się mylić bo nigdy w temat tak głęboko się nie
                                    zagłębiałam.
                                    Plast-med w K-cach? Na ul. Witosa? Jeśli tak to to jest pod moim domem smile Może
                                    się spotkamy? smile
                                    Kiedy masz tą wizytę?

                                    Bacha fajnie że jesteś smile I super że mdłości nie męczą smile Wg mnie w
                                    recepcji nie trzeba nic zgłaszać a lekarzowi to chyba tylko w ramach
                                    przyzwoitości, bo wiadomości dot. twojej ciąży masz w karcie ciąży którą
                                    weźmiesz ze sobą.
                                    U mnie z badaniami prenatalnymi było tak że jakoś w 7-8tc trafiłam z plamieniami
                                    do dr Orlińskiego i on zasugerował już wtedy żeby się zapisać na to usg na 12-13
                                    tydzień. Tak tez zrobiłam. Potem tylko opowiedziałam o tym dr G a on bez słowa
                                    (jak to on smile ) wypisał mi skierowanie- czyli nic nie płaciłam. Tzn płaciłam
                                    40zł bo chcieliśmy mieć badanie nagrane na płytkę.

                                    Anetko co u ciebie jeszcze 2 w 1?

                                    Cheritko myślę o tobie. Sprawdź pocztę.
                                    • Gość: Elutka Re: hej:) IP: *.chello.pl 31.07.09, 17:20
                                      Wpadłam do was na chwilkę żeby się pochwalić po kolejnej wizycie smile
                                      Maluch waży 200g, reszta pomiarów w normie, rozwój prawidłowy, serducho ślicznie
                                      bije smile
                                      Teraz najlepsze: będziemy mieli synusia smile
                                      Czyli sprawdziły się moje przeczucia.
                                      Ruchy maluszka czułam od ok 1,5 tygodnia ale od wtorku nie mam już wątpliwości
                                      że maluszek do mnie puka smile
                                      Z mniej przyjemnych wiadomości: od ok. 2 tygodni czuję skurcze. Ponoć te typowe
                                      leki na skurcze można podawać od 20 tc. Czyli u mnie za wcześnie. Na razie
                                      dostałam Kaprogest - ponoć też ma takie działanie. Oprócz tego magnez, nospa
                                      doraźnie i duphaston dalej zostaje.
                                      Dr G jest dobrej myśli bo "szyjka śliczna smile , długa i zamknięta"
                                      Leżeć plackiem nie muszę ale mam się bardzo oszczędzać.
                                      Dostałam pozwolenie na wyjazd na urlop- 2 tygodnie w Żywcu, mamy tam domek.
                                      Tak więc od jutra do 16.08 mnie nie ma big_grin

                                      Pozdrawiam i całuję was wszystkie
                                      • bacha8212 Re: hej:) 03.08.09, 07:48
                                        Elutko bardzo dziękuję za odpowiedź. Życzę udanych wakacji. Odpoczywaj
                                        dużo to skurcze na pewno minąsmile Pozdrawiam!!
                                        • Gość: Anetka Re: hej:) IP: *.stk.vectranet.pl 04.08.09, 20:37
                                          My wciaz w dwupaku, do terminu porodu jeszcze 2 tyg., a jak bedzie
                                          czas pokaze. Przyznaje, ze jest mi coraz ciezej i nie mam juz sil na
                                          nic. W nocy wstaje juz kilka razy do wc, wczesniej miewalam tylko 1
                                          pobudke. Upaly mnie dobijaja. No i nie ukrywam, ze boje sie porodu.
                                          Na ostatniej wizycie Filipek wazyl 3530 kg, 10.08.09 idziemy na
                                          ostatnia wizyte do lekarza a potem juz chyba bedziemy tylko czekac.
                                          Dziewczyny, trzymajcie za nas kciuki. Na pewno sie jeszcze odezwe
                                          zanim urodze, ale o kciuki wole prosic za wczasuwink
                                          Pozdrawiam(y) Was serdecznie.
                                          • Gość: Anetka Re: Elutko IP: *.stk.vectranet.pl 04.08.09, 20:38
                                            gratuluje Syneczkasmile
                                            • magdadd Re: Elutko 04.08.09, 20:51
                                              Anetko trzymamy kciuki cały czassmile Zaglądam codziennie na forum w
                                              oczekiwaniu na wieści od Ciebie.
                                              Elutko gratuluje, teraz możecie imię wybierać chyba, że już znacie
                                              je? Tak, na Witosa idę do tej kliniki. Nie wiem czy ma to jakiś sens
                                              ale choćby zobaczę co inny lekarz powie.
                                              Cheritko a co u Ciebie? Dawno nie pisałaś.
                                              Pozdrawiam serdecznie.
                                              • Gość: Anetka Re: Madziu IP: *.stk.vectranet.pl 05.08.09, 18:37
                                                z tego wszystkiego zapomnialam napisac, ze ciesze sie, ze Wasze
                                                kariotypy sa ok. Zawsze to kolejne badanie na Wasza korzysc. A
                                                jeszcze zapytam czy Wy sie teraz staracie naturalnie czy do czasu
                                                pokonczenia wszelakich badan i wizyt zaniechaliscie proby? Dawaj
                                                koniecznie znac co u Was i co wynika z kolejnych wizyt. A do Provity
                                                kiedy sie wybierasz? Wiesz, ze nieustajaco trzymam za Ciebie/Was
                                                kciukismile
                                                Pozdrawiam(y) Cie serdeczniesmile
                                                • magdadd Re: Madziu 07.08.09, 20:37
                                                  Anetko narazie zaniechaliśmy prób, chciałam poczekać na te kariotypy
                                                  i te badania immunologiczne. Odpoczywam i dobrze mi z tym jak
                                                  naraziesmile ale już zaczynam myśleć, że może by spróbowaćwink Cały czas
                                                  zastanawiam się nad tymi szczepieniami, czy nie spróbować bez nich
                                                  tylko na encortonie, clexane i acardzie. Oj, to moje
                                                  niezdecydowanie, ale trudno mi jest podjąć decyzję. Dzisiaj byłam u
                                                  tego nowego lekarza, ale jakoś nic ta wizyta nam nie dała.
                                                  Powiedział, że on nie wie co jeszcze by można bo wszystko zrobione
                                                  już. Przepisał te leki co wyżej napisałam i kazał się starać,
                                                  dodatkowo przepisał clo. A jak zapytaliśmy o szczepienia to
                                                  stwierdził, że to "psu na budę", "może kiedyś one pomagały bo nie
                                                  było innych metod, ale teraz są leki i inseminacja". Więc już nic
                                                  nie wiemsad
                                                  Do Provity idziemy 2 września, w ten poniedziałek idę na drugą
                                                  wizytę do endokrynologa, w czwartek jedziemy do Tchórzewskiego i
                                                  chciałabym iść jeszcze do dr. polecanego przez endokrynologa. No to
                                                  się wygadałamsmile Anetko a Ty już niedługo, albo już posmile
                                                  Dziękuje! Pozdrawiam.
                                                  • Gość: Anetka Re: Madziu IP: *.stk.vectranet.pl 08.08.09, 20:53
                                                    Kurcze, wiem, ze przed Toba Madziu trudna decyzja i tylu lekarzy
                                                    odwiedzilas i jeszcze chcesz odwiedzic. Wydaje mi sie, ze ten zestaw
                                                    lekow, ktory teraz masz zalecony powinien wystarczyc. Tak sobie
                                                    mysle, ze Twoje dwie pierwsze ciaze byly bez zadnych "wspomagaczy".
                                                    Druga juz byla z heparyna i in. lekami, ale wyjatkowo pechowo, bo
                                                    okazalo sie, ze to byl pusty pecherzyk. A wiadomo, ze tu heparyna
                                                    nie mogla w zaden sposob pomoc. Ale skoro kariotypy macie dobre i
                                                    dostaliscie zielone swiatelko na starania to moze warto sprobowac?
                                                    Wiem, ze tym razem chcialabys zrobic wszystko aby juz bylo dobrze i
                                                    doskonale Cie rozumiem. Ale ja wciaz wierze w magiczna moc heparyny,
                                                    ktora i u Was tym razem zadziala. Bo tym razem juz nie bedzie
                                                    pustego pecherzyka!
                                                    Ale jesli masz sie lepiej czuc jesli zdecydujecie sie na szczepionki
                                                    to zrob to. Zrob to co podpowiada Ci intuicja. Patrzac z perspektywy
                                                    czasu ja tez pare rzeczy w walce o dziecko zrobilam niepotrzebnie.
                                                    Ale gdyby cofnac czas zrobilabym dokladnie to samo. Bo wazne dla
                                                    mnie bylo aby pomoc sobie i poczuc sie choc troche lepiej.
                                                    A u nas na razie bez zmian i niech tak pozostanie, przynajmniej do
                                                    srody. Bo od poniedzialku do wtorku jestem sama, a chcemy rodzic
                                                    wspolnie (tzn. to ja bardziej chce pomocy i wsparcia meza). W
                                                    poniedzialek jeszcze ide do ginka i zobaczymy co tam we mnie
                                                    slychacsmile
                                                    Pozdrawiam(y) Cie serdecznie.

                                                    A co sie dzieje z Cheritka? Slad po niej zaginal. Wie ktos cos?
                                                  • magdadd Re: Madziu 10.08.09, 20:46
                                                    Anetko bardzo trudna decyzja przed namisad Raz myślę, że "tak na
                                                    pewno szczepienia" a za moment "a może jednak spróbować na samych
                                                    lekach?" Jak zdecydujemy się na szczepienia (a chyba tak będzie) to
                                                    na pewno chce do tego brać encorton, acard i clexane. Dziś byłam na
                                                    kontrolii u endokrynolog i powiedziała, że moja tarczyca jest w
                                                    porządku. Wogóle to super kobieta ta endokrynolog, bardzo miła i
                                                    rzeczowa.
                                                    Już w ten czwartek jedziemy do prof. zobaczymy co u niego się
                                                    dowiemy.
                                                    Anetko a Ty już na finiszusmile A właśnie, ciekawe co u Cheritki bo nic
                                                    się nie oddzywa. Pozdrawiam i czekam na wieści już od Filipkasmile
                                                  • bacha8212 Re: Madziu 11.08.09, 09:09
                                                    Hej dziewczyny ja już jestem po badaniach prenatalnych i wszystko na szczęście
                                                    ok. Maluszek mierzy 52mm i straszny z niego rozrabiaka bo nie chciał się zbadać.
                                                    Bardzo się bałam tych badań, ale na szczęście są prawidłowe.

                                                    Anetko czy Ty przypadkiem nie byłaś ok godz 11,00 po L-4 w provicie??
                                                    Masz rację, że czekasz z porodem na męża bo podobno bardzo jest potrzebny w tych
                                                    chwilachsmile Trzymam mocno kciuki za Was!!

                                                    Madzia nie poddawaj się idź nawet jeszcze do kilku lekarzy ale wtedy
                                                    będziesz miała pewność, że wszystko sprawdziłaś i nie masz sobie nic do
                                                    zarzucenia. Myślę że starać się zawsze trzeba, bo nigdy nie wiadomo kiedy to
                                                    może nastąpić. Bardzo często jak człowiek sobie odpuści przestanie o tym myśleć
                                                    to wtedy zachodzi w ciążę. Trzymam mocno za Was kciukismile
                                                  • Gość: Anetka Re: Madziu IP: *.stk.vectranet.pl 11.08.09, 13:47
                                                    Madziu, to juz wspolnie z mezem musicie podjac decyzje czy
                                                    zaczynacie starania czy tez jeszcze odwiedzacie in.lekarzy, robicie
                                                    szczepienia itd. Wiem, ze podejmiecie taka decyzje, ktora dla Was
                                                    bedzie sluszna i o to chodzi. Ciesze sie, ze z tarczyca wszystko u
                                                    Ciebie dobrze. Z tego co kojarze to u Was jest ogolnie wszystko ok,
                                                    nie znaleziono przyczyny tych niepowodzen. Z jednej strony to
                                                    pozytywne i moze tak nalezy do tego podejsc. Nalezy wierzyc, ze tym
                                                    razem bedzie juz dobrze.

                                                    Na pewno odezwe sie jak bedzie po. Wczoraj bylismy na ostatniej
                                                    wizycie u ginka. "Maly" wazy prawie 4 kgsmile Na razie nie zapowiada
                                                    sie, ze porod na dniach, bo szyjka jeszcze nie w pozycji wyjsciowej.
                                                    Mamy czas do 20/08, jesli do tego czasu Synus nie zechce opuscic
                                                    swojego cieplego i przytulnego lokum musimy stawic sie do szpitala.
                                                    Wolalabym aby zaczelo sie dziac samo, bo kroplowka z oxy (na
                                                    wywolanie skurczy) jest podobno b.bolesna.

                                                    Bacha, to nie bylam ja, bo ja juz do Provity nie jezdze.

                                                    Pozdrawiam(y) Was serdecznie i prosimy o kciukismile
                                                  • magdadd ...Misiu, Anetko, Bacha.... 13.08.09, 18:47
                                                    Bacha gratuluje i cieszę się, że wszystko w porządku z dzidziusiemsmile
                                                    Bardzo Ci dziękuje za kciuki, tylko że u nas nie ma problemu z
                                                    zajściem w ciąże a z jej utrzymaniemsad Ja też trzymam kciuki za Wassmile
                                                    Dziś mieliśmy wizytę u prof. i odebraliśmy wyniki. No i wszystko
                                                    jest ok, niby fajnie ale dla mnie znów kolejny problem, no bo co
                                                    teraz robić? Szczepić się czy nie? Prof. dał skierowanie ale
                                                    pozwolił na starania już od teraz, powiedział, że nie ma
                                                    przeciwskazań. A jak się uda to zadzwonić i wtedy szczepienia
                                                    ustalimy inaczej. Przepisał mi polfilin i metformin, to mam brać już
                                                    od teraz i zachodzić w ciążę. Jutro chcę też iść do innego lekarza
                                                    aby to skonsultować. Mój plan (na tą chwilę) jest taki: dwa
                                                    szczepienia, starania z zestawem leków czyli encorton, akard i
                                                    clexane. No i jak będzie trzeba to doszczepianie.
                                                    Ale się rozpisałam, ale musiałam się "wygadać" bo strasznie mnie to
                                                    męczę. Chciałabym ....ale się bojęsad
                                                    Misiu a co u Was? Wy już po teście i kontroli u prof.? Daj
                                                    koniecznie znać, strasznie mnie ciekawi co robicie dalej i czy
                                                    wracacie do Provity. Ja 2 września mam wizytę ale nie wiem czy po
                                                    niej nadal tam będę chodzić.
                                                    Anetko codziennie o Tobie myślę, i zastanawiam się czy to ten
                                                    dzieńsmile Mocno trzymam za Ciebie kciuki!
                                                    Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka