Dodaj do ulubionych

Ratunku hormony.....

16.06.09, 18:52
Odbrałam dzisiaj wyniki badań
TSH: 3,177 uIU/m (N: od 0,41 do 4,01)
FT3: 2,73 pg/ml (N: od 2 do 4,9)
FT4: 0,92 ng/dl (N: od 0,82 do 2)
No właśnie wyniki niby w normie, ale.... 3 tyg po poronieniu i cos
mi się telepie, że dla starających się norma TSH jest do 1,5 ....
nie moge znaleźć tego wątku, ale coś tak mi się wydaje.... a w ciązy
inne są normy hormonów tarczycy???


Bushko....
Obserwuj wątek
    • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 19:36
      niedoczynność, zaraz wyliczę %...
      • ziabolka Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 19:40
        Ja nic nie pomogę bo się nie znam, ale Rewolka jest niesamowitasmile
        • 1.madera Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 19:46
          Z tych hormonów to ja całkiem CIEMNA jestem wink
    • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 19:50
      tsh 84,36% normy
      ft3 25% normy
      ft4 8% normy

      Bushko, moim zdaniem te wyniki są tragiczne. Wcześniej miałaś tylko
      tsh robione, czy hormony tarczycowe też? Zrób USG oraz przeciwciała
      anty-TPO i anty-TG, z wynikami pędem do endokrynologa.

      Może na te wyniki wpłynęło poronienie? Tego nie wiem, ale wyniki są
      naprawdę złe. Masz objawy niedoczynności, ktoś chorował z rodziny na
      tarczycę?

      Wyniki tarczycowe "w normie" niekoniecznie muszą być dobre, bo norma
      jest jedna...od noworodka po staruszka. Poza tym u Ciebie ft4 jest
      niższe niż ft3 to wskazuje niedoczynność. Oba hormony powinny być
      wyrównane, w granica ok. 60% normy.
      • bushko Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 19:54
        Dzięki Rewolka crying
        • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 19:59
          Bushko, a wcześniej byłaś badana?

          Tulę mono kiss
          • bushko Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 20:05
            Tak, ale były 'w normie'. Jedynie to TSH ok 3, a później spadło....
            usg nie miałam nigdy...

            Bushko...
            • bushko Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 20:08
              Nie wiem czy na te wyniki wpłynęło poronienie... może odwrotnie???
              • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 20:23
                Nie wiem Bushko...na pewno niedoczynność może być przyczyną poronienia, ale
                jakie miałaś wyniki wtedy tego nie wie nikt...Najważniejsze, żebyś teraz
                wyregulowała hormony tarczycy.

                A masz jakieś wyniki ft3 i ft4 wcześniejsze? Objawy niedoczynności miałaś? Nie
                rozumiem trochę jak przy 6 latach leczenie to nie wyszło...Przykro mi Bushko sad
                • agus7 Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 21:19
                  Rewolko, czy moglabys wyjasnic prostymi slowami w jaki sposob na
                  podstawie tych 3 wynikow stwierdzilas niedoczynnosc, no i jak sie
                  liczy te procenty? bo przyznan, ze zglupialam... a chetnie sie
                  czegos nowego naucze.

                  Mysle ze poronienie Bushko nie bylo jednak spowodowane tarczyca,
                  wydaje mi sie ze problem byl genetyczny. Bushko, nie placz,
                  wyleczymy, uregulujemy co trzeba i wyprzedzimy menopauze smile

                  i wybacz Bushko ze sie wtryniam w watek, ale czy moglabys Rewolko
                  skomentowac tez moje wyniki (robione w 4 dc)?
                  TSH 2,061 mIU/ml
                  FT3 3,30 pg/ml
                  FT4 1,03 ng/dl
                  • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 21:33
                    bez norm to nic nie można wyliczyć...Musisz podać normy.

                    Bushko ma za wysokie TSH, niskie ft3 i ft4, dodatkowo ft4 jest niższe niż ft3 a
                    powinny być na podobnym poziomie.
                    • ziabolka Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 22:09
                      Bushko, przepraszam, że podpinam się pod Twój wątek, ale zaniepokoiły mnie wyniki, które na pozór są w normie.

                      Rewolka, czy mogłabyś spojrzeć na moje wyniki? Chociaż mam chyba za mało zbadane. One są sprzed pół roku i teoretycznie w normie, ale właśnie się zaniepokoiłam, że to nie takie proste i może u mnie też jest jakiś problem.
                      FT3: 3,64 pg/ml (norma: 2,00 - 4,40)
                      T4: 6,20 ug/dl (norma: 4,87 - 11,72)
                      Da się coś z tego zinterpretować?
                      • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 22:20
                        > FT3: 3,64 pg/ml (norma: 2,00 - 4,40)

                        68% normy

                        > T4: 6,20 ug/dl (norma: 4,87 - 11,72)

                        zakładam, że to jest ft4 a nie t4...tu mi wychodzi 24% normy. Sprawdź proszę,
                        czy dobrze wszystko wpisałaś.

                        ft4 jest za niskie...a oglądał te wyniki endokrynolog? Masz objawy niedoczynności?
                        • ziabolka Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 22:35
                          No właśnie chyba niestety T4, tak mam napisane na wynikach.
                          Objawów niedoczynności nie mam.
                          No i jestem w 15 tygodniu ciąży - jeszcze tydzien temu na usg bylo ok.
                          Ale rok temu poronilam, przyczyny nie znaleziono.
                          Nie wiem teraz co mam o tym myslec.
                          • ziabolka Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 22:40
                            Jeszcze tylko dodam, że wyniki widzial gin-endo i skupil sie, na tych plciowych, ktore byly poza norma. Tych nie komentowal. A ja zalozylam, ze jak sa w normie to jest oksad
                          • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 16.06.09, 22:41
                            a po co ktoś Ci t4 kazał zrobić?...Bada się wolne hormony. Zdziwiła mnie duża
                            rozpiętość, ale w takim razie cofam, skoro to nie ft4 smile

                            Ft3 masz bardzo ładne smile
                            • agus7 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 08:19
                              kurcze, nie mam niestety norm mojego laba, bo tak sie jakos dziwnie
                              stalo ze nie dostalam wynikow w reke, tylko szybciutko spisalam
                              sobie. bede musiala je w takim razie koniecznie odzyskac!

                              a czy mozesz powiedziec Rewolko jak dokonuje sie tych obliczen, tzn.
                              co przez co dzielisz zeby wyliczyc procenty? i jakie wyniki sa
                              idealne z punktu widzenia staran? z gory serdeczne dzieki.
                              • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 10:04
                                (wynik - dolna granica normy)/(górna - dolna granica normy)=%normy

                                Hormony ft3 i ft4 powinny być na podobnym poziomie. Każdy ma swoją
                                normę, na której czuje się dobrze. Dla jednego będzie to może 40% dla
                                innego 80%. Ważne w diagnozie jest samopoczucie. Gdy ft4 jest wyraźnie
                                niższe od ft3, świadczy to o niedoczynności.

                                • marsjanka1999 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 10:11
                                  rewolko,
                                  proszę, zerknij na moje wyniki, bo ja już zupełnie straciłam orientacje

                                  TSH 2,24 ulU/ml (0,25-5,00)
                                  FT3 5,32 pmol/l (4,00-8,30)
                                  FT4 13,82 pmol/l (9,00-20,00)
                                  • rewolka404 Marsjanko 17.06.09, 11:31
                                    FT3 masz na poziomie 30,6% a FT4 na poziomie 43%, czyli masz zachwianą
                                    przemianę. Miałaś kiedyś robione badanie na przeciwciała anty-TPO i
                                    anty-TG? Powinnaś je moim zdaniem zrobić wraz z ferrytyną, żeby
                                    wykluczyć jej niedobór. Morfologię miałaś jakoś niedawno robioną?
                                    • marsjanka1999 Re: Marsjanko 17.06.09, 13:05
                                      Rewolko,
                                      dziękuję

                                      sytuacja wygląda tak - te badania robiłam w lutym (i mam też morfologię wtedy
                                      zrobioną) - było to 1,5 roku po mojej pierwszej stracie (w 8 tc) - bo wciąż nie
                                      zachodziłam w ciąże mimo starań i zaczęłam szukać przyczyny; przeciwciał
                                      anty-TPO i anty-TG nie robiłam
                                      zresztą mnie zbyto, "bo wszystko w normie" sad

                                      teraz jestem 1,5 tyg. po drugiej stracie (w 6tc) - i nie wiem czy i kiedy
                                      mogłabym powtórzyć tsh, ft3, ft4 i czy mogę teraz przeciwciała tarczycowe - czy
                                      też powinnam się wstrzymać i ile...

                                      póki co czekam na wyniki p/ciał antyfosfolipidowych, dostałam właśnie wyniki
                                      APTT, PT/INR, TT i fibrynogenu - morfologię odłożyłam, bo się przeziębiłam
                                      • bushko Może rzeczywiście za wcześnie... 17.06.09, 15:32
                                        te badania hormonów, ale jak mam się starać od razu jeśli nie wiem
                                        czy wszystko jest ok???
                                      • rewolka404 Re: Marsjanko 17.06.09, 16:17
                                        a w lutym jaką miałaś hemoglobinę i czerwone krwinki?
                                        Przeciwciała możesz zrobić, z hormonami to nie wiem, ale możesz iść do endo z
                                        wynikami z lutego. W ogóle widział jakiś endokrynolog Twoje wyniki?

                                        Przykro mi z powodu Twoich strat sad

                                        [*]dla Twoich Aniołków
                                        • marsjanka1999 Re: Marsjanko 17.06.09, 18:45
                                          RBC 4,73 mln w 1μl przy normie 3,8-5,0
                                          HBG 13,1 g/dl przy normie 12,0-15,5

                                          nie, moich wyników nie widział endokrynolog - tylko internistka, która
                                          stwierdziła "wszystko ok, w normie"
                                          zresztą wszystkie badania to był mój pomysł, a nie inicjatywa lekarza
                                          • rewolka404 Re: Marsjanko 17.06.09, 19:32
                                            myślę, że powinnaś udać się do endokrynologa...
                            • anina-1 rewolka 17.06.09, 10:01
                              rewolko - czy ja mogłabym również prosić cię o interpretacje mojego wyniku. Nie wiem co o nim myśleć. Jestem po 3 wczesnych, samoistnych poronieniach:
                              To sa moje wyniki z wczoraj:
                              TSH - 4,22 ulU/ml N:[0.27-4,2]
                              FT3 - 6,64 pmol/l N:[3,95-6,8]
                              FT4 - 17,77 pmol/l N[12-22]


                              Anty TG 17,3 lU/ml N: max 34
                              Anty-TPO 2,1 lU/ml N: max 12



                              Nigdy się nie leczyłam na tarczycę. Dokładnie rok temu robiłam badania tarczycy, które wyszły
                              TSH 0,5 N:[0.27-4,2] zaraz po poronieniu, dlatego nie wiem czy ufać temu wynikowi

                              Jakieś 3 tyg. później:
                              FT3 5,9 pmol N:[3,95-6,8]
                              FT4 15,05 pmol N:[12-22]

                              USG: Tarczyca nie powiększona o jednorodnym echu i gładkich zarysach zewnętrznych, Ruchomość połykowa płatów zachowana.
                              Wymiary: cieśń: 4mm
                              pł. prawy dł. 47 mm, szer. 13 mm, gr. 14 mm
                              pł. lewy dł. 48 mm, szer. 13 mm, gr. 13 mm.

                              Czy z takimi wynikami musze podjąć się leczenia? Czy to one mogą być powodem poronień?


                              • anina-1 Re: rewolka 17.06.09, 10:23
                                Chyba udało mi się wyliczyć:
                                TSH - 100%
                                FT3 - 94 %
                                FT4 - 57%

                                Tylko teraz co mam z tego wiedzieć? wink
                                • rewolka404 Re: rewolka 17.06.09, 10:40
                                  Masz duży rozrzut pomiędzy ft3 i ft4, gdzie ft3>ft4, wysokie tsh i
                                  wysokie ft4...nie pomogę niestety, bo nie spotkałam się z takim
                                  przypadkiem. Niestety moja wiedza ogranicza się do standardowych
                                  przypadków wink
                                  • anina-1 Re: rewolka 17.06.09, 11:00
                                    Mimo tego dziękuje bardzo smile Objętość mojej tarczycy je 8 ml, a powinno być 18,
                                    wydaje mi się, że może to być Hashimoto, no ale po diagnozę pójdę do lekarza.
                                    • rewolka404 Re: rewolka 17.06.09, 11:12
                                      8 ml wskazuje na Hashi, mam taką samą objętość smile
                                      • anina-1 Re: rewolka 17.06.09, 11:27
                                        szkoda tylko, że dopiero po 2 latach na to wpadłam sad Tylu lekarzy patrzalo na te wyniki ...

                                        Rewolka ty to fajna kobitka jesteś smile - może zechcesz nas też odwiedzać na naszym forum:
                                        forum.gazeta.pl/forum/f,90244,Nasza_przystan.html
                                        Jakby, któraś z tutejszych dziewczyn miała również ochotę do nas zajrzeć to dajcie proszę znać smile

                                        Pozdrawiam
                                        • rewolka404 Re: rewolka 17.06.09, 11:37
                                          Przykro mi sad Poszukaj dobrego endokryologa. Polecem fora o
                                          chorobach tarczycy i Hashimoto. Ja leczę się sama...w lipcu idę do
                                          porządnego lekarza, żeby zajął się moimi hormonami kompleksowo. W
                                          grudniu zrobiłam część badań, np prolaktyna wyszła w górnej granicy
                                          normy. Sugerowałam, żeby dał skierowanie na MTC, nie dostałam, bo
                                          nie miałam mlekotoku...Teraz już prl bez obciążenia powyżej normy,
                                          po MTC x 20...i bromek dopiero teraz. Ciężko leczyć się samemu
                                          niestety sad

                                          Dziękuję za zaproszenie, a Ty rozgość się na MG smile
                                          • anina-1 Re: rewolka 17.06.09, 11:50
                                            mi również prolaktyna wychodzi w górnej granicy normy, ale lekarze mówili, że
                                            jest ok ... raz wyszło ponad normę ale niby to w złym cyklu miesiąca robiłam.
                                            Jak się leczysz na własną rękę? Można dostać tak lekarstw bez recepty?
                                            Skąd wiedziałaś jaką dawkę brać?
                                            • rewolka404 Re: rewolka 17.06.09, 12:19
                                              anina-1 napisała:

                                              > mi również prolaktyna wychodzi w górnej granicy normy, ale lekarze mówili, że
                                              > jest ok ... raz wyszło ponad normę ale niby to w złym cyklu miesiąca robiłam.

                                              Dzień cyklu przy prl nie ma znaczenia...ważna jest, żeby było do 9. rano, na
                                              spokojnie, bez seksu poprzedniego dnia, na czczo i najlepiej przesiedzieć z 15
                                              min przed badaniem.

                                              > Jak się leczysz na własną rękę? Można dostać tak lekarstw bez recepty?
                                              > Skąd wiedziałaś jaką dawkę brać?

                                              Oczywiście chodzę do endokrynologa, ale mam inną dawkę niż on ustalił, bo on
                                              patrzy się na tsh...to lekarz z abonamentu. Lekarz na NFZ zwiększał mi dawki,
                                              ale ft4 stało, gdy podskoczyło o 5% stwierdził, że dawka jest dobra...a była na
                                              poziomie chyba 15%. Wtedy udałam się do lekarza z firmy. Ten zwiększył mi o
                                              12,5. Odpowiadałam na jakiegoś posta na forum i Tess poradziła mi jeszcze
                                              zwiększenie większe. Na początku miałam opory, ale sama wiedziałam, że tkwię w
                                              niedoczynności. Po tym zwiększeniu w końcu ruszyło. Ostatnio hormony były na
                                              poziomie 46% a moje samopoczucie o niebo lepsze. Zawsze zwalałam wyczerpanie na
                                              endometriozę, bo ogólnie to ona jest moim największym utrapieniem. Wcześniej nie
                                              byłam w stanie czytać nawet, bo zasypiałam przy książce. Z lekami nie mam
                                              problemu, bo zawsze lekarze dają na zapas a poza tym ja mam w końcu 2 endo wink Wg
                                              jednego biorę 50, wg drugiego 75/50 na zmianę...a moją dawką jest 87,5
                                              Euthyroksu. W tym tygodniu zrobię badania i zobaczę, czy jest dobra. W lipcu jak
                                              już pisałam idę do porządnego endo smile




                                              • anina-1 Re: rewolka 17.06.09, 12:39
                                                "Dzień cyklu przy prl nie ma znaczenia...ważna jest, żeby było do 9. rano, na spokojnie, bez seksu poprzedniego dnia, na czczo i ajlepiej przesiedzieć z 15 min przed badaniem."

                                                Dokładnie tak zrobiłam i wyszło chyba 27 ng/ml. Ale lekarka, do której chodziłam prywatnie w klinice powiedziała, że to nic takiego i nie w tym dc zrobiłam kazała powtórzyć i wyszły w górnej granicy normy - powiedziała, że w takim razie wszystko ok jest.


                                                Ja też bym chciała chodzić państwowo do endokrynologa, ale takiego dobrego trudno znaleźć. Może zrobię podobnie jak ty, będę chodzić państwowo żeby dostać receptę i robić badania na kasę chorych a porozmawiam z hashi-tess.
    • calineczka793 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 10:03
      Wiesz Bushko nie robi się hormonów 3 tyg po poronieniu...ja wszystkie hormony
      robiłam 3m-ce po zabiegu...takie badanie hormonów wg mnie jest nieobiektywne...

      Do dwóch tyg. po zabiegu robi się tylko i wyłącznie p/c!!!!

      Pozdrawiam!

      Doti
      • calineczka793 Wkradł się błąd 17.06.09, 10:04
        8do 6 tyg. po zabiegu robi się tylko i wyłącznie p/c!!!
      • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 10:10
        Może do końca obiektywne nie jest, ale myślę, że niedoczynność i tak
        jest...skoro TSH było kiedyś powyżej 3...
        Poza tym w początkach ciąży są wyższe poziomy hormonów tarczycy niż
        zazwyczaj, wahania TSH mogą się zdarzyć i to duże, ale ft4?
        Bushko powinna odwiedzić endokrynologa.
        • calineczka793 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 10:22
          To może ja odpowiem ze swojej perspektywy...w ciąży TSH skacze sobie jak
          chce...hormony przysadki są ważne i to właśnie na podstawie tych wyników moja
          nowa endo oraz Hassi z forum Hashimoto ustala dawkę tyroksyny...

          Ja nie neguję tego, że Bushko powinna wybrać się do endo...to nic nie zaszkodzi,
          sama po dwóch stratach szukałam przyczyny i starałam się łapać
          wszystkiego...jednak z własnego doświadczenia wiem, że lekarze ginekolodzy na
          badania robione w dość szybkim odstępie czasu od zabiegu patrzyli z
          lekkim...hmmm...niedowierzaniem, że ktoś mógł mi je zlecić tak wcześnie...a
          prawda była taka, że ja sama sobie te badania "zlecałam"...organizm po obumarciu
          dzieciaczka, po zabiegu musi dojść do normy...
          • calineczka793 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 10:24
            Chciałam tylko sprostować, żeby nie wyszło, że Hassi leczy na forumsmile...to
            właśnie ona mi zasugerowała zwiększenie dawki, co potwierdziła moja endo, do
            której trafiłam przez czysty przypadek..
          • calineczka793 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 10:27
            >..hormony przysadki są ważne i to właśnie na podstawie tych wyników moja nowa
            endo oraz Hassi z forum Hashimoto ustala dawkę tyroksyny...

            *hormony tarczycy oczywiście...a nie przysadki...
          • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 10:38
            Hashi-tess, bo chyba o nią chodzi, podpowiada na podstawie ft3 i
            ft4. To ona jak na razie ma największy wkład w moje leczenie...gdyby
            nie jej rady byłabym nadal w ogromnej niedoczynności, nadal nie
            byłabym w stanie przeczytać książki i spała po kilkanaście godzina
            na dobę.

            Przy ustalaniu dawki tyroksyny bierze się pod uwagę wartości
            hormonów tarczycy a nie hormonu przysadki. Gdy zaczynałam leczenie
            tsh było w okolicach 2,7, po miesięcu leczenia Tsh urosło to pond
            4,5 przy tej samej normie, jednocześnie ft4 wzrosło.

            TSH jest kompletnie nieobiektywne jako badanie odzwierciedlające
            stan tarczycy.
            • calineczka793 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 10:58
              rewolka404 napisała:

              > Przy ustalaniu dawki tyroksyny bierze się pod uwagę wartości
              > hormonów tarczycy a nie hormonu przysadki

              Już to sprostowałam w poście powyżej...

              Pozdrawiam!

              D.
          • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 10:38
            Hashi-tess, bo chyba o nią chodzi, podpowiada na podstawie ft3 i
            ft4. To ona jak na razie ma największy wkład w moje leczenie...gdyby
            nie jej rady byłabym nadal w ogromnej niedoczynności, nadal nie
            byłabym w stanie przeczytać książki i spała po kilkanaście godzina
            na dobę.

            Przy ustalaniu dawki tyroksyny bierze się pod uwagę wartości
            hormonów tarczycy a nie hormonu przysadki. Gdy zaczynałam leczenie
            tsh było w okolicach 2,7, po miesięcu leczenia Tsh urosło to pond
            4,5 przy tej samej normie, jednocześnie ft4 wzrosło.

            TSH jest kompletnie nieobiektywne jako badanie odzwierciedlające
            stan tarczycy.
            • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 10:46
              zadałam pytanie na Chorobach tarczycy. Może ktoś z większą wiedzą się
              odezwie.
            • bushko Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 10:56
              Rewolka, ale żeby starać się o dziecko to TSH powinno być ok 1.5, to ja już nie
              rozumiem, po co daje się leki które jeszcze podwyższają wynik... Ja tak nie chcę sad
              • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 11:16
                Bushko, na początku tsh może rosnąć, gdyż organizm czuje, że nie musi
                już oszczędzać...Potem tsh spada, ja ostatnio miałam 1,2 przy normie
                (o,27-4,2). Poza tym ważne jest ft4 do starań a nie tsh, które
                sprawdza się jako badanie przesiewowe w niektórych przypadkach.
                • bushko Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 11:41
                  Dzięki Rewolka.... i tak chce mi się kląć... już nic z tego nie rozumiem, boli
                  mnie głowa i chce mi się wyć crying
                  • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 11:44
                    nie czytaj już...do endo się umówiłaś?
                    • bushko Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 11:52
                      Jeszcze nie, szukam lekarza i terminu, chcę najpierw porobić badania i z
                      kompletem badań iść do lekarza. Najpierw usg...

                      Bushko....
    • calineczka793 Bushko 17.06.09, 11:07
      ...znalazłam coś takiego...
      www.poronienie.pl/badania_tarczyca.html
    • gatta28 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 11:12
      Bushko, ekspertem nie jestem, pewnie rewolka zna się na tym dużo lepiej ode
      mnie, ale sama mam problemy tarczycowe i mi to też wygląda na niedoczynność. Już
      podwyższone TSH (pomimo, że w "normie") wskazuje, że coś jest nie tak, a ft3 i
      ft4 tylko to potwierdzają. Moim zdaniem - pędem do dobrego endokrynologa na USG
      i skierowanie na badanie przeciwciał anty TPO i anty TG.
    • nikulam Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 15:54
      Rewolko----Mam nadzieje,że Bushko nie będzie miała mi za złe, a Ty
      masz siłe i chęci zinterpretować jeszcze i moje wyniki:
      TSH 0,517 ulU/ml 0.27-4.2
      FT3 7,06 pmol/I 3.10-6.80
      FT4 17,43 pmoi/L 12,0-22,0

      Z góry dziękuję i pozdrawiam ciepło
      • agus7 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 16:09
        Bushko, Rewolko i dziewczyny, zmobilizowalyscie mnie zeby wyciagnac
        moje wyniki z normami i wyglada to tak:
        TSH 2,061 uIU/ml (0,35 - 5,50)
        FT3 3,30 pg/ml (2,30 - 4,20)
        FT4 1,03 ng/dl (0,89 - 1,76)

        a wiec procenty wyliczone zgodnie z wzorem:
        TSH 33%
        FT3 53%
        FT4 16%

        czyli tez mam niedoczynnosc pomimo ze wszystkie wyniki "w normach"??
        Ratunku, Rewolko, specjalistko od tarczycy! czy takie wyniki moga
        utrudniac zajscie w ciaze?
        jutro lece do gin - endo z LIM.
        • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 16:12
          w zajściu może nie, ale w donoszeniu mogą. Masz niedoczynność moim skromnym
          zdaniem...jak jutro idziesz do endo to pewnie dostaniesz skierowanie na
          przeciwciała i USG tarczycy.
          Zakładam, że przy takim poziomie ft4 masz objawy niedoczynności?
          • agus7 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 18:38
            > Zakładam, że przy takim poziomie ft4 masz objawy niedoczynności?

            hm... nie wiem smile trudno porownywac reakcje swojego organizmu
            do "sredniej" populacji, np. nie wiem czy latwiej sie mecze niz inni
            (chyba nie...), ale tak czytam sobie te objawy, to teoretycznie
            moglabym uznac ze zgadzaja sie np. takie (choc ich nasilenie na
            pewno nie jest duze):
            - łatwe ziębnięcie
            - senność
            - uczucie osłabienia
            - suchość skóry

            Mam nadzieje ze dr bedzie wyedukowany co najmniej tak jak Ty,
            Rewolko smile skad Ty wiedzialas ze trzeba wyliczac te procenty?? chce
            sie doedukowac! smile
            • agus7 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 18:57
              znalazlam ciekawy watek na forum Hashimoto
              forum.gazeta.pl/forum/w,24776,45303225,0,Przeliczanie_wynikow_na_procenty.html

              tylko ze tutaj wyczytalam (cytuje):
              "Poziom fT3 i fT4 powinien byc mniej wiecej na tym samym poziomie
              (w procentach).
              Jesli poziom fT3 we krwi przewyzsza w duzym stopniu poziom fT4
              (nawet jesli sa
              one jeszcze w granicach normy), to pojawiaja sie nieprzyjemne objawy
              nadczynnosci.
              Jesli poziom fT3 we krwi jest duzo nizszy
              od poziomu fT4 (nawet jesli poziom
              fT4 jest odpowiednio wysoki i miesci sie w granicach normy) to nadal
              dokuczaja
              objawy niedoczynnosci, a najbardziej tycie."

              Rewolko, czy to jest blad?
              • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 19:31
                "Poziom fT3 i fT4 powinien byc mniej wiecej na tym samym poziomie
                > (w procentach).
                > [i]Jesli poziom fT3 we krwi przewyzsza w duzym stopniu poziom fT4
                > (nawet jesli sa
                > one jeszcze w granicach normy), to pojawiaja sie nieprzyjemne objawy
                > nadczynnosci

                to na pewno nie dotyczy przypadków, gdy ft4 jest w dolnym zakresie normy...
      • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 16:14
        Nikulam, niestety nie mogę Ci pomóc, bo nie umiem ich zinterpretować sad
        • nikulam Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 16:25
          Mimo wszystko dziękuje Rewolko! wiesz byłam z nimi u endo i
          stwierdził,że wszystko w porządku,ze póki TSH jest takie to nie mam
          się co martwić wysokim FT3...nie wiem już co myśleć, chyba pójde do
          jeszcze jednego endo
          • 1.madera Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 18:46
            Rewolko a wypisz jakie są objawy problemów z tarczycą?
            Czy można jakoś bez badań podejrzewać że się ma problem z tarczycą?
            • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 19:33
              na pewno jeśli są przypadki chorób tarczycy w rodzinie. A objawy to ma pewnie co
              druga Polka wink
              • mikusia_k Re: Ratunku hormony..... 17.06.09, 23:01
                to ja też poproszę o diagnozę:

                FSH 0,7566 (normy: 0,354-4,94)
                FT3 2,41 (1,71-3,71)
                FT4 0,86 (0,7-1,48)

                z góry dziękuję smile
                • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 18.06.09, 11:24
                  mikusia_k napisała:

                  > to ja też poproszę o diagnozę:

                  Po diagnozę udaj się do endokrynologa.

                  > FSH 0,7566 (normy: 0,354-4,94)

                  Na fsh się nie znam, bo podobno miałam dobre a jak coś mam dobre to nie wgłębiam
                  tematu.

                  > FT3 2,41 (1,71-3,71)

                  35,5% normy

                  > FT4 0,86 (0,7-1,48)

                  20% normy.

                  Niskie te hormony...a jak Twoje samopoczucie? Byłaś u endokrynologa, leczysz się?
                  • mikusia_k Re: Ratunku hormony..... 18.06.09, 19:55
                    nigdy nie byłąm u endokrynologa i nie miałam żadnych problemów z tarczycą a mam
                    już jedną córcię 6-letnią z bezproblemowej ciąży.
                    Napisałam do was,bo przeczytałam,że wyniki "w normie" dla przeciętnej kobiety
                    niekoniecznie znaczą "w normie" dla starającej się i w ciąży...
                    ja straciłam dziecko w 11tc w maju i szukam przyczyny robiąc tysiące badań
                    zleconych przez mojego ginekologa.
                    zapytam jego o zdanie w sprawie moich wyników ale myślałam,że wcześniej dowiem
                    się czegoś tu - u was...
                    • dabrowianka21 Re: Ratunku hormony..... 19.06.09, 09:17
                      hej heja robiłam wiekszosc badan na własna reke.
                      Spojrzałam ze w normie i super.

                      A tu sie okazuje ze to bardziesj skomplikowane sad

                      Poprosze o interpretacje moich wynikow:

                      fT3 - 4.68 (norma 3.1 - 6.8 pmol/l)
                      fT4 - 16.78 (norma 12.0 - 22.0 pmol/l)
                      TSH - 1.55 (norma 0.27 - 4.2 mlU/I) metoda ECLIA analizator Modular
                      E170 f-ma ROCHE

                      jak dobrze ze wzielam cala swoja toczek z badaniami do Norwegii smile
                      Ale z lekarzem tu sie nie pogadam. Moge sie załozyć że nie ma
                      endykrynologa na tej wyspie gdzie jestem.




                      Dabrowianka
                      • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 19.06.09, 09:23
                        tsh masz ładne, hormony tarczycy wyrównane w okolicach połowy normy. Wygląda to
                        dobrze smile
                        • dabrowianka21 Re: Ratunku hormony..... 19.06.09, 09:46
                          dzieki smile

                          ale sie przestraszylam. bo wszystkie badania sama robilam i tylko
                          patrzylam w norme smile

                          Pokazalam je lekarzowi, ale chyba nawet sie nie przygladal za bardzo.
                          • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 19.06.09, 11:28
                            proszę smile
                            • ziabolka Re: Ratunku hormony..... 19.06.09, 11:34
                              Rewolka powinnaś chyba zacząć pobierać jakieś opłaty za te interpretacjewink Ja mam wrażenie, że pomagasz nam bardziej niż nie jeden lekarz.
                              A może w ramach wdzięczności wyprosimy Ci wszystkie Groszka? Myślę, że to byłby miły prezentsmile
                              • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 19.06.09, 13:48
                                ziabolka napisała:

                                > Rewolka powinnaś chyba zacząć pobierać jakieś opłaty za te interpretacjewink

                                Spłacam dług wdzięczności smile

                                Ja
                                > mam wrażenie, że pomagasz nam bardziej niż nie jeden lekarz.

                                niestety to tylko wrażenie...

                                > A może w ramach wdzięczności wyprosimy Ci wszystkie Groszka? Myślę, że to byłby
                                > miły prezentsmile

                                Pomysł na prezent rewelacyjny smile
                                Dzięki za miłego posta.
    • kasiu.l.inka Re: Ratunku hormony..... 02.07.09, 20:32
      Ginekolog w Polsce powiedzial, ze badania robic najlepiej 6 tyg po... sad

      Dla naszych Aniolkow [*]
      • ziabolka Re: Ratunku hormony..... 29.07.09, 14:32
        Rewolka, jeśli mogę to po raz kolejny proszę o pomoc.
        Wyniki mojej siostry (przeliczyłam na procenty, ale dalej nie wiem jak to rozumieć):
        TSH (3-cia generacja) - 1.94 ( min.- 0.4 max. - 4.0) - 42,78%
        FT3 - 3.54 (min. - 1.8 max. - 4.2) - 72,5%
        FT4 - 0.994 (min. - 0.89 max. - 1.76) - 11,95%
        Z góry dziękuję za pomoc.
        • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 29.07.09, 14:54
          tsh ma ok, ale ma duży rozrzut między ft3 i ft4, gdzie ft4 jest dużo niższe od
          ft3 i to wraz z objawami, o których pisałaś, może świadczyć o niedoczynności.
          Niech zrobi jeszcze przeciwciała anty TPO i TG oraz USG tarczycy u dobrego
          radiologa, z wynikami do endokrynologa, który nie leczy tylko na podstawie TSH.
          Bazę lekarzy znajdziesz na forum Choroby tarczycy i Hashimoto.
          • ziabolka Re: Ratunku hormony..... 29.07.09, 15:12
            Dzięki rewolka, jesteś wielkasmile!
            • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 29.07.09, 19:00

              Ziabolka, a Ty też masz coś z tarczycą albo ktoś w rodzinie?
              • ziabolka Re: Ratunku hormony..... 29.07.09, 22:33
                Ja nie, ale moja babcia miała chorą tarczycę. Wiem, że miała operację, ale nie
                wiem co dokładnie jej było.
                • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 30.07.09, 08:25
                  choroby tarczycy są dziedziczne...w mojej rodzinie się to potwierdza.
                  Niech siostra zmyka do endo, bo szkoda życia. Powodzenia w skutecznym
                  leczeniu.
                  • ziabolka Re: Ratunku hormony..... 30.07.09, 09:39
                    Dzięki, już przeglądamy listy lekarzy, ale niestety w kielcach (gdzie mieszka)
                    nie polecają nikogosad
                    • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 30.07.09, 10:44
                      Zróbcie wywiad wśród rodziny/znajomych, może na www.znanylekarz.pl
                      ktoś się znajdzie godny uwagi?
                      Dobry lekarz to podstawa. Tarczyca choć mała dla organizmu znaczy
                      bardzo wiele.
    • bajba76 Re: Ratunku hormony..... 05.08.09, 07:23
      Rewolka -ogromna prośba smilerzuciłabyś okiem na moje wyniki, trafiłam przypadkiem
      na ten wątek i postanowiłam powtórzyć sobie badania dla spokoju ducha przed
      kolejnymi staraniami
      TSH -norma 0,27-4,2 mój wynik to 1,11 a w przeliczeniu - 20,3%
      FT4 -norma 0,93-1,7 mój wynik to 1,2 w przeliczeniu - 35,06%
      TF3 - norma 2-4,4 mój wynik to 3,36 w przeliczeniu -56,67%
      Czy powinnam udać się do endokrynologa? Moja pani ginekolog powiedziała ,że nie
      widzi potrzeby, a ja czytając wątki na forum mam inne wrażenie...
      • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 05.08.09, 11:41
        ft3 masz większe od ft4 i to dość sporo, to oznaka niedoczynności. Zrobiłabym
        jeszcze przeciwciała anty TPO i TG oraz usg tarczycy u dobrego radiologa.
        Jak się czujesz, masz jakieś objawy niedoczynności? Ktoś chorował w rodzinie na
        tarczycę?
        • dabrowianka21 PROLAKTYNA ... 05.08.09, 12:44
          Rewolka chyba jakiś medal powinnaś dostać smile

          Mam hiperprolaktynemię:

          MTC 0/60 (S)
          PRL 0 MIN 442.8 uIU/ml
          (kobiety 102-496 uIU/ml)
          PRL 60 MIN PO MTC 4266 uIU/ml

          ZWYKLA PROLAKTYNA:
          PRL 651.8 ­ uIU/ml (102-496)

          Miałam brać 1/4 tabletki Bromoergonu, nigdy nie kontrolowałam
          później poziomu prolaktyny.

          Czy myślicie że to za mała dawka? Brałam to jakiś 7 miesięcy bez
          skutku. A resztę hormonów mam w porządku.
          • rewolka404 Re: PROLAKTYNA ... 05.08.09, 16:10
            Nie rozumiem tych wyników. Prl 0 min i zwykła prolaktyna to nie to samo?
        • bajba76 Re: Ratunku hormony..... 05.08.09, 13:00
          w rodzinie niby wszyscy zdrowi,a objawy poza tym, że jestem zmarzluchem i wciąż
          jestem senna nie mam.Zrobię jeszcze te przeciwciała i usg -być może to właśnie
          przyczyna mojego poronienia...i z pewnością będę spokojniejsza przy następnej
          ciąży. Dziękuję serdecznie za odpowiedź i gorąco pozdrawiam
          • dabrowianka21 Re: Ratunku hormony..... 05.08.09, 13:06
            Bajba ale jestem w szoku że lekarz ci powiedział że wszystko jest OK
            i że nie musisz iść do endykrynologa. Zastanawiam się ilu
            dziewczynom coś takiego powiedział ...
            • bajba76 Re: Ratunku hormony..... 05.08.09, 14:31
              wg lekarza mieści się w normach więc nie mam się przejmować.....
              • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 05.08.09, 16:14
                Zrób dalsze badania i udaj się do endokrynologa, poszukaj jakiegoś polecanego w
                Twojej okolicy w bazie lekarzy. Znajdziesz ją na forum choroby tarczycy lub
                Hashimoto.

                Powodzenia w leczeniu, pozdrawiam.
                • ziabolka Re: Ratunku hormony..... 21.09.09, 11:47
                  Rewolka, znów potrzebuję Twojej pomocy.
                  Siostra zrobiła badania i ma takie wyniki:
                  P. ciała anty-TPO <10 (min. 0, max. 35)
                  P. ciała anty-TG <20 (min. 0, max. 40)
                  Wyglądają na dobre, ale ja już nie wierzę w to co pokazują normy wiec proszę o
                  pomoc, one są dobre czy nie.
                  Przypomnę jeszcze wyniki poprzednie żebyś nie musiała niczego szukać i powiedz
                  proszę co o tym wszystkim myślisz:
                  TSH (3-cia generacja) - 1.94 ( min.- 0.4 max. - 4.0) - 42,78%
                  FT3 - 3.54 (min. - 1.8 max. - 4.2) - 72,5%
                  FT4 - 0.994 (min. - 0.89 max. - 1.76) - 11,95%
                  Z góry dziękuję za pomoc.
                  • rewolka404 Re: Ratunku hormony..... 21.09.09, 20:58
                    Przeciwciała są ok, ale hormony tarczycy są do bani. Siostra była na USG i u
                    lekarza?

                    Ja przeciwciała też mam w normie i tarczycę nawet ok, gdyby nie guzek i to, że
                    jest dużo za mała. Akurat dziś byłam na USG i lekarz się dziwił, że taka ładna
                    echogeniczność smile
                    • ziabolka Re: Ratunku hormony..... 21.09.09, 21:56
                      Do lekarza się wybiera, ale chciała mieć badania przed wizytą.
                      No a Tobie gratuluję ładnej echogenicznoscismile
                      Dzięki Rewolka, jesteś niezastąpiona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka