Dodaj do ulubionych

STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :)

21.07.09, 22:11
WITAM WAS KOCHANE ZAKŁADAM TEN TOPIK DLA NAS KTÓRE SIĘ STARAJĄ O DZIDZIUSIA smile
JA SIĘ STARAM OD 4 MIESIĘCY I MAM 25 LAT,CHCIAŁABYM BYŚMY TU PISAŁY O
WSZYSTKIM CO NAS BOLI,GNĘBI,GDY JESTEŚMY SMUTNE,BYŚMY SIĘ WZAJEMNIE WSPIERAŁY
W DNI DOBRE I ZŁEsmile WIĘC ZAPRASZAM WAS KOCHANE smile
Obserwuj wątek
    • fragolinaa Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 21.07.09, 22:24
      Witam dolaczam sie do topiku smile j sie staran juz ponad rok a teraz
      jestes na kuracji ...wczesniej mialam operacje na torbiela na prawym
      jajniku.Jestem juz poltora roku po operacji.Lekarz mowi ze jestem
      zdrowa...Ale widocznie za bardzo chce miec to dziecko i sie wszystko
      blokuje sad Teraz czekam do wrzesnia jak skoncze brac tabletki to
      zaczynam starania.Mam 24 lata i mieszkam we Wloszech smile
      • lila_25 super ze jesteś tu fragolinaa!!!! 21.07.09, 22:30
        super ze jesteś tu fragolinaa!!!!
        • maja281107 Re: super ze jesteś tu fragolinaa!!!! 22.07.09, 08:26
          my staramy sie z mezem 10m-cy.mam 25lat.Z tym ze u mnie nie ma blokady psych. po prostu nie mialam owulacji,teraz od 2cykli jestem stymulowana clo.Maz bedzie mial niedlugo badanie nasienia i jesli wyjdzie mu dobrze to po tym cyklu lekarz polozy mnie do szpitala na komleksowe badania.U mnie problem tez jest taki ze 2razy doszlo do zaplodnienia,ale jajeczko sie nie zagniezdzilo i byl odrzut czyli takie mikroporonienie.Wiec po tych wszystkich przykrych perypetiach dalam sobie na luz,nie licze juz nastepnego terminu spodziewanej @,nie licze dni plodnych,nie mierze temp. i nie sprawdzam testami kiedy mam owulacje.Wole nie wiedziec ... bo boje sie ze znow sie nie uda...a teraz to chyba bym sie podlamala na dobre.Duzo rzeczy boli kiedy staramy sie o malenstwo,odchodzi tez nadzieja by potem wrocic...ale wierze w to ze kiedys spotka nas rowniez cud poczecia,uczucia czyis ruchow pod wlasnym sercem i staram sie teraz myslec o tym ze kiedys przyjdzie ta radosc po dlugiej drodze walki i staran.Mam tylko tez cicha nadzieje ze to nie bedzie walka z wiatrakami...trzymam za was kciuki i powodzenia.
          • fragolinaa Re: 22.07.09, 08:46
            maja281107 fajnie ze do nas dolaczylas smile
            To juz przeszlas troche dziewczyno sad
            Ja tez do tej pory mierzylam temperaturki i robilam testy
            owulacyjne,ale teraz jak skoncze brac tabletki to juz nic nie bede
            robila,bo czlowiek tylko sie niepotrzebnie denerwuje sad
            A jak cos ma byc i jest nam pisane to bedzie!!!
            Ja juz sie nie moge doczekac staran tongue_out
            Piszcie kobietki co u was.Maja z kad jestes?Mozna wiedziec?
            • kobieta23 Re: 22.07.09, 09:44
              Witajcie
              mam 29 lat, jestem ze Śląska. Staramy się już piąty rok. Właśnie
              jestem po HSG, jajowody drożne. U mnie wszystko z wynikami w
              porządku. W sierpniu mam mieć jeszcze wrogość śluzu, bo jedynie tego
              badania jeszcze nie wykonałam. U mojego M. jest problem z nasieniem.
              Ma około 6 mln (to i tak już wzrosło, bo kiedyś miał tylko 900
              tyś.). Ale jak wiadomo nawet przy takim nasieniu można zajść,
              wystarczy tylko ten jeden jedyny najsilniejszy plemink.
              Zrezygnowaliśmy z kliniki w Mysłowicach, bo lekarz nas strasznie
              potraktował i powiedziałam że więcej tam nie wrócę. Teraz czekamy do
              grudnia. Jeśli nadal będzie cisza, to wybieramy się do Krakowa, do
              kliniki. Swoje doły już przechodziłam, płacz, histeria jak widziałam
              kobietę w ciąży. Teraz od roku się to jakoś uspokoiło, co ma być to
              będzie, wiem że niczego nie przyspieszę. Kiedyś w ogóle nie chciałam
              słyszeć o in vitro. Teraz wiem, że to może być jedyny sposób na
              szczęśliwe macierzyństwo i w razie czego podejdę do tego zabiegu.
              Teraz jestem na takim etapie, że mam w sobie mnóstwo wiary że będzie
              dobrze, wierzę że i nam się uda (marzymy o bliźniętach). I cieszę
              się szczerze, gdy dowiaduję się, że kolejna koleżanka jest
              zafasolkowana. Mnie przecież też to czeka smile
              Wspieramy się razem z siostrą, która stara się dwa lata (przeszła
              dwa poronienia), więc sami w tym nie jesteśmy.
              Życzę wszystkim owocnych staranek smile i zdrowo rosnącego brzuszka smile
              • lila_25 Wsparcie dla nas 22.07.09, 10:06
                Super dziewczyny ze piszecie o swoich problemach wiedzcie ze nie jesteście same
                jest bardzo dużo kobiet które czeka na swoje maleństwo, i bywa ze organizm
                odrzuci a potem jest cierpienie!! podoba mi się wasze nastawienie że jak Bóg da
                to będzie maleństwo, i tak powinno być ja też płakałam miałam dni załamki,ale
                powiedziałam sobie ze przestaje o tym myśleć i biorę na luz bo zgłupieje w końcu
                i tak jest dużo lepiej smile Proszę piszcie będziemy razem się wspierały w tych
                trudnych chwilach i dniach smile
              • czerwone_francuskie Re: 22.07.09, 10:07
                Hej, mam 34 lata, mieszkam we Francji. Od pazdziernika slemy zaproszenia do
                bociana, tymczasem pozostaja bez odpowiedzi. Powoli zaczynam panikowac...zegar
                nam nie sprzyja...nie moge nawet powiedziec, ze odkladalam "na
                pozniej"...najzwyczajniej znalazlam swojego M po trzydziestce...przed nami
                wakacje na Kaszubach, w swojskim klimacie, wypoczynek, przyroda...nie bede
                liczyc, nie bede czekac...
                mam ten komfort, ze mam tu swietna opieke medyczna...we wrzesniu ruszamy na
                kompleksowe badania...pozdrawiam cieplo
    • aniasommer Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 22.07.09, 10:20
      Hej! Ja mam 26 lat, staramy sie praktycznie od kwietnia; ale chyba
      od pazdziernika nie mialam owulacji; od stycznia do teraz stymulacja
      duphastonem; od 2 cykli clo- zero poprawy, cykl z bromkiem i
      metformaxem; od tego cyklu trzeci raz clo plus fostimon- ampulki.
      Podobno ma teraz zadzialac na mojej jajniczki a jak nie to
      przenosimy sie na powazne hormony. Mam nadzieje, ze zadziala... Znow
      pojawia sie kolejna nadzieja! big_grin Wynik dzialania fostimonu okolo
      2/3.08 pozdrawiam
      • fragolinaa Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 22.07.09, 10:40
        Ale fajnie ze jest nas coraz wiecej smile
        A wiec moze zalozymy tabelewink

        nick........wiek....starania....miejscowosc
        fragolinaa...24.......???.......Wlochy


        Bedziemy sie wspieraly nawzajem na pewno nam sie uda.
        Jajniki i macice mamy a wiec troche cierpliwosci i bedziemy chodzily
        z brzuszkami :p
        • kobieta23 Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 22.07.09, 10:44
          Ja już nawet bociana dostałam który wisi przy lampce nocnej, ale
          jakoś tak sobie wisi drugi rok i nic.
          Czerwone wino, wiesz może w Polsce jest więcej bocianów i z urolpu
          wrócicie już w trójkę smile
          • kobieta23 Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 22.07.09, 10:45
            Oczywiście zamiast czerwone francuskie napisałam czerwone wino smile
            ale dla mnie to to samo big_grin
            • betsi28 Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 22.07.09, 12:56
              To i ja sie dopiszę. Podobnie jak koleżanka powyżej mam 29 lat i
              jestem ze Śląska. Staramy się 7 miesięcy.Na początku wzieliśmy sobie
              to na spokojnie , jak ma być to będzie, ale potem zdiagnozowali u
              mnie PCOS i brak owulacji. Okazało się, że w tej przypadłości czas
              gra dużą rolę i z wiekiem coraz trudniej.Jestem po pierwszym cyklu z
              CLO, pęcherzyk ładnie dojrzał i pękł. Początkowo było cienkie
              endromedium bo tylko 5mm ale dzieki wiesiołkowi urosło aż do
              12mm.Teraz czekam ok 10 dni od owulacji i robie test (najbliższy
              weekend) ale staram się nie nastawiać. Pozdr
    • mojmikuniu Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 22.07.09, 14:36
      A ja mam 33 lata, mieszkam w Dzierżoniowie. We wrześniu ubiegłego roku urodziłam
      synka Mikołaja. Mały urodził się w 28tc i żył cztery miesiące (to długa i bardzo
      bolesna dla mnie historia), radził sobie bardzo dobrze aż do chwili kiedy
      poddano Go (niepotrzebnej na tę chwilę)operacji. W styczniu tego roku stałam się
      znowu kobietą, która marzy o dziecku. Można powiedzieć, że o dziecko staram się
      od trzech miesięcy jak na razie bezowocnie, chociaż znowu żyję nadzieją, że może
      w tym miesiącu się udało. Postanowiłam od następnego miesiąca nie liczyć dni,
      nie robić testów owulacyjnych i ogólnie zdać się na
      los.....zobaczymy.....Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie!
      • maja281107 Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 22.07.09, 19:30
        jestem z mazur,miasta country ... smile
        w sierpniu wyjezdzamy na urlop nad morze i staram sie narazie zyc tylko tym,co ma byc to bedzie,mam dosc rozczarowan,placzu i za duzej wiedzy...chce tam spedzic szalone 25urodziny i nie myslec o niczym innym...wole sie pozytywnie zaskoczyc niz kolejny raz niemile rozczarowac,trzymam kciuki za nas wszystkie.
        p.s. co do bociana>>>>ja dostalam poswiecony obrazek matki boskiej karmacej,stoi nad lozkiem od kilku dni i tylko na nia teraz licze.
        • poolianna Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 23.07.09, 09:47
          Witam wink
          Wiec i ja dołaczam sie do grona starających się. Tabletki odstawilam
          w lutym, wiec teoretycznie staramy sie o od 5 miesy. Mam 25 lat i
          jestem z warszawy. Niestety mam bardzo niereguralne miesiaczki, od
          ostatniej minely 2 miesiace. Zrobilam wiekszosc badan i wszystko
          jest ok. Lekarka, ktora w mojej klinice uchodzi za specjaliste od
          sprowadzania dzieci twierdzi, ze po pierwsze od odstawieia tabletek
          wg. najnowszych badan moze minac nawet rok zanim wszystko wroci do
          normy. A po drugie moze cos mi sie psychicznie zablokowalo, pod
          wplywem stresow. Mamy poczekac do konca sierpnia i dopiero jak okres
          sie nie pojawi bedziemy wywolywac (stwierdzila, ze nie ma sensu na
          sile podawac kolejnych hormownow).Niestety po badanich okazlao się,
          ze moj M ma tylko 500tys chlopakow;/ ale tu podpisuje sie pod
          waszymi wypowiedziami wystarczy jeden! Lekarz, powiedzial, że nie
          będzie wydawał ostatecznej decyzji odnośnie leczenia bez powtorzenia
          badania po 74 dniach, pozniej albo hormony lub invitro.
          Teraz juz niczego nie mierze, nie licze i nie badam. jedziemy na
          urlop aby sie odstresować.
          A cuda sie przeciez zdazaja!smile i życze Wam wszystkim jak i sobie
          tych cudow w brzuszkachsmile
        • betsi28 Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 23.07.09, 09:56
          Maja a skąd wiesz o tym mikroporonieniu, że 2razy doszlo do
          zaplodnienia,ale jajeczko sie nie zagniezdzilo i byl odrzut -nie
          wiedziałam że lekarz może coś takiego stwierdzić?
          • maja281107 Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 23.07.09, 18:32
            pierwszym razem testy na przemian wychodzily mi pozytywnie i negat.prawie 2tyg spozniala mi sie @,nie mialam spadku temp po owul tylko wzrost tak jak przy stanie podgoraczkowym,w dniach kiedy powinnam miec @ lecial mi mleczno-przezroczysty sluz i czulam sie tak jakbym ja miala choc nie bylo @ i od dnia kiedy powinnam dostac @ okropnie bolala mnie glowa,bylam strasznie zmeczona,ciagle spalam,nie jadlam prawie bo nic mi nie szlo a potem dostalam okropnego bolu i poszly mi czarne jak smola skrzepy,trwalo to 6dni,pojechalam wiec do lekarza,zbadal mnie recznie i usg 2razy mi robil,potem dostalam lek na wyczyszczenie z resztek skrzepow(czyscilo sie prawie 7dni) i odbudowe jakis komorek i blonek a potem na wywolanie @.lekarz moze stwiedzic cos takiego za pomoca usg dopoch.drugi raz syt powtorzyla sie dokladnie tak samo ale nie pojechalam juz do lek. ...albo to wynik slabych plemnikow albo tego ze mam przesunieta owul.ktora zreszta jest stym clo.
            • iza30_1979 Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 23.07.09, 19:50
              witajcie
              jestem nowa na tym forum
              od przeszlo 2 lat staram sie o malenstwo po 1,5 roku sie udalo ale
              niestety w 9tc poronilam nie bylo akcji serca
              obecny miesiac jest 5 miesiacem jak jestm juz po i cisza nie moge
              zaciazyc ale czekam do wrzesnia gdy inie czas urlopow i jak nic nie
              bedzie to ide na badania do inseminacji
              pozdrawiam
            • betsi28 Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 23.07.09, 20:48
              a bierzesz luteinę w fazie lutealnej - ona ułatwia zagnieżdzenie
              • maja281107 Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 23.07.09, 21:23
                narazie tylko clo mialam przez 2cykle,mialam jechac w sierpniu na kontrol co dalej ale chyba nie pojade,narazie odpuszczam,odpuszczam liczenie,mierzenie,czekanie...testowanie...i chyba dam sobie czas do wrzesnia...we wrzesniu pojade na kontrol,bedziemy po urlopie...wiec wole sie milo zaskoczyc niz kolejny raz niemile rozczarowac,nie wiem czy dobrze robie ale jak nic nie skutkuje to moze tak trzeba zeby podzialalo.
    • mistrz1938 Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 23.07.09, 22:42
      no to czas na mniesmile zaglądam na to forum od kilku miesięcy, prawie
      codziennie. do dzisiaj nie pisałam. byłam dzisiaj u lekarza i mam
      doła jak cholera!!!od 4 miesięcy biorę duphaston i metformax.miałam
      niski progesteron. pozostałe wyniki ok. żołnierzyki męża w normie.
      usg u mnie ok. dzisiaj pani doktor stwierdziła że widać że była
      owylacja i pękł pecherzyk. nie widzi właściwie niczego
      niepokojącego. tylko..... tylko dlaczego nie zachodzę????????????
      kasia 29 lat.
      • kobieta23 Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 24.07.09, 11:41
        Każda z nas zadaje sobie to pytanie, niestety nikt na nie, nie
        potrafi odpowiedzieć. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak wielki
        jest problem niepłodności. Dopiero gdy wylądowaliśmy w klinice
        niepłodności to jak zobaczyłam ile jest tam par i to nawet
        dwudziestoparoletnich to dopiero mi się oczy otworzyły. Zresztą mój
        mąż był chyba w większym szoku niż ja widząc tyle par (wiele z nich
        zapłakanych po wyjściu z gabinetu).
        Ja właśnie dostałam piewszą @ po HSG, bolesna ale da się wytrzymać.
        Teraz mamy ostro działać przez najbliższe miesiące - mieliśmy sobie
        ten cykl odpuścić, bo jednak na HSG napromieniowało mnie od rentgena
        i lekarz stwierdził, żeby potem żadnych problemów nie było to lepiej
        poczekać aż @ przyjdzie i te napromieniowane pęcherzyki sobie pójdą.
        Więc sierpnień należy do nas smile
        • lila_25 STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 24.07.09, 18:06
          Przepraszam was kochane ze nie pisałam ale miałam dużo spraw na głowie.
          Super ze jest nas coraz więcej tu i każda z nas dzieli się swoimi
          doświadczeniami związanym z staraniem się o maleństwo.Ja mam córeczkę prawie 6
          letnią i powiem wam że brałam tabletki anty. i nie miałam problemu zajść w ciąże
          ,a teraz już 4 miesiące się staram i nic sad
    • sssamael Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 24.09.09, 14:56
      A ja jestem po pierwszym cyklu starań i już dzisiaj@..tak, że się nie udało.
      Celowaliśmy idealnie w dni płodne (u mnie łatwo zauważalne). Najgorsze jest to,
      że miałam objawy wczesnej ciąży, tj pobolewania jajników, bolesność piersi, dużo
      wydzieliny...i nic. Bardzo martwi mnie to, że okres przyszedł o 2 dni wcześniej,
      chociaż zawsze był bardzo regularny, 28 dni. Zaczęłam się już zamartwiać zbyt
      krótką fazą lutealnąsad(

      Kicha i tyle. Już mam czarne myśli, że za długo odwlekalismy (mam 29 lat, ale u
      mnie w rodzinie kobiety wcześnie dojrzewają i wcześnie przekwitają, tj około 45
      roku życia)

      ech, następna próba około 7 października...
      • maja281107 Re: STARAJĄCE SIĘ O MALEŃSTWO!!!! :) 28.09.09, 13:42
        A ja na sierpniowej wizycie dowiedziałam się,że konieczna jest szybka
        operacja,bo mam guz krwotoczny wielk.pomarańczy,który zagraża
        życiu,bo bardzo szybko rośnie i jeśli pęknie to będą ratować moje
        życie a nie organy dzięki którym zachodzi się w ciążę.Przeleżałam
        16dni w szpitalu,przeżyłam ogromne nerwy,stres i rewolucje
        emocjonalne,na szczęście Bóg czuwał i kierował rękoma lekarzy i w
        poprzedni poniedziałek wróciłam do domku!!! przeżyłam i wszystko już
        ok.
        guz znajdował się w zatoce douglasa,był wielkości pomarańcza i szybko
        rósł ...w 2tyg temu przeszłam laparotomie i
        chromotubacje,cokolwiek to znaczy.po 4dniach nieprzytomnego leżenia
        nafaszerowana prochami przeciwbólowymi,antybiotykami i różnego
        rodzaju kroplówami doszłam nieco do siebie.21.09 wypisano mnie do
        domku z diagnozą : jajowody drożne,nieco pokręcone,prolaktyna trochę
        za wysoka ale nie martwić się bo jest blisko górnej granicy normy,guz
        usunięty sam,na szczęście nie zaatakował jajnika.wszystkie wymazy z
        pochwy,zatoki duglasa i kanału szyjki macicy dobre.chlamydia ujemna

        ;0
        wyrzut lh przed owulacja w normie,reszta hormonków tez się spisuje.
        z operacji pamiętam tylko odlot,hehehe i to,że miała trwać
        godzinkę,a trwała 3,5 h... no i jak mnie obudzili to póżniej miałam
        coś z oddychaniem i musiałam poleżeć pod tlenem.teraz czekam na wynik
        z badania hit-pat.z gdańska,bo dopiero trzymając go w ręku lekarz
        może podjąć kroki dalszego leczenia.poza tym na dzień dzisiejszy mam
        antybiotyk...
        jeśli chodzi o mojego p.dok. to baaaarrrddzzzzo dobrze się
        zachowywał w stosunku do mnie,dbał o moje
        traktowanie,leczenie,samopoczucie.a po operacji mialam więcej
        wspomagaczy w znieczuleniu i szybszym dojściu do siebie itp.niż
        ktokolwiek inny.30.09 mam kontrolę i będzie już wynik,dostałam
        zwolnienie do końca września a podczas kontroli dostanę jeszcze 30dni
        zwolnienia...trochę nie dla mnie takie siedzenie,ale trudno.jak mus
        to mus...
        także jestem bardzo pozytywnie nakręcona i od stycznia lub lutego
        zaczynamy na nowo staranka ale będę regularnie Was śledzić i
        trzymać kciuki.Żałuję trochę,że musimy przerwać na ok.6m-cy nasze
        starania,ale czasami życie i zdrowie trzeba postawić wyżej niż pracę
        czy nasze pragnienia nawet jeśli jest nim upragnione maleństwo.Na
        razie trzymam się dzielnie i staram pozytywnie nakręcać ze wszystkich
        sił,ale jak długo zdołam się tak oszukiwać i innych...??tego nie wiem
        sama.Tłumaczę sobie na wszystkie możliwe sposoby,że widocznie Bóg tak
        chciał,że widocznie musimy się jeszcze czegoś nauczyć w tym
        życiu,żeby dostać ''tą upragnioną i wyczekiwaną najcenniejszą w
        świecie nagrodę''.Czasem brakuje mi sił,ale wiem ,że nie mogę się
        poddawać muszę być silna za cenę wszystkiego dla naszego przyszłego
        maleństwa ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka