Dodaj do ulubionych

Spaskudzone Gory

21.11.04, 22:12
Pojawil sie niedawno kolejny artykul o topniejacych lodowcach.
Ja czasem po nich laze i mnie to przeraza. Tak samo jak czasami stan
naszego pieknego kraju. Walajace sie puszki i plastikowe butelki, smietniska
w srodku lasu. Ciekawi mnie jak wielu z was to przeraza i co mozna z tym fantem zrobic.
Bo dla mnie jak sie kocha gory, to nie tylko po to aby je wykzystac dla przyjemnosci.
Tylko kochac z wzajemnoscia.

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2400072.html
Obserwuj wątek
    • josip_broz_tito Re: Spaskudzone Gory 21.11.04, 23:09
      Ale co maja lodowce (ktorych w Polsce nie ma) do naszych gor i smieci w nich? A
      propos smieci, poza Karkonoszami, okolicami Snieznika, Jaworzyny Krynickiej i
      schronisk jako takich syfu w gorach nie widzialem, na Ukrainie to jest dopiero
      syf.

      Nie mowie o syfiastych pod kazdym wzgledem - zagownionych i zasmieconych i
      zadeptanych zadresiarzonych Tatrach
      • crusader1 Re: Spaskudzone Gory 22.11.04, 00:44
        O lodowcach to mowie bo to forum o gorach, i pewnie sa tacy co
        tez chodza. A zwiazek z naszymi gorami to ma taki ze i nasze zapaskudzenie
        i lodowce to wyraz braku troski i ludzkiego idiotyzmu.

        Ze Tatry sa zagownione to sie nie da ukryc. A gdzie indziej tez roznie bywa.
        A sa na to ponoc lekarstwa...
        • sliwka1977 Re: Spaskudzone Gory 22.11.04, 10:38
          Śmieci w górach to faktycznie sytuacja na porządku dziennym. Dla mnie nie, bo
          za każdym razem jak widzę ten syf to muszę sie wyklnąć na tych wszystkich
          bezmózgowców. Ja nie potrafię tego pojąć jak można zostawiać po sobie taki syf.
          I nie wiem dlaczego ci ludzie jeżdżą w góry, bo na pewno ich nie kochają, gdyby
          tak było, góry byłyby czyściutkie!!
        • aard Crusader 22.11.04, 14:25

          crusader1 napisał:

          > A sa na to ponoc lekarstwa...

          Zdradź JAKIE.
          • crusader1 Re: Crusader 22.11.04, 17:51
            Jedno to bylaby edukacja... Bo w sumie to ta jeszcze istniejaca
            przyroda to nasz skarb. Ja nie wiem czego sie uczy w szkole teraz,
            ale za moich czasow wiedzialem wszystko o kopulacji pantofelkow
            i nic o tym co praktycznie zrobic aby im w tej kopulacji nie przeszkadzac : )

            I oczywiscie scigac bractwo... Zwlaszcza na autostradach w Tatrach.
            Walic im grzywne jak przeginaja...

            Nie wiem ale cos sie stalo niedobrego i wraz z upadkiem komuchow
            wywalono wiele dobrych rzeczy. Bo jakos sie nie widuje ochotniczych
            straznikow czy harcerzy sprzatajacych szlaki.

            Wiesz ja bym tam zrobil tez to co inni robia. Np. dac mlodym wybierajacym sie
            na studia czy nawet do liceum pare dodatkowych punktow jak sie udzielali spolecznie.
            Bo w koncu wiedza to nie tylko regulki... I sie kolejne poolenia wtedy bardziej odpowiedzialnie
            wychowaja. Po prostu sie naucza ze wiele od nich zalezy.

            • sliwka1977 Re: Crusader 23.11.04, 07:41
              Masz racje, bo ludzie to robią (śmiecą) bezmyślnie. Nie zastanawiaja się co się
              stanie z tą puszką czy z tym papierkiem i że w gruncie rzeczy sami sobie
              szkodzą.
            • aard Masz dużo racji 23.11.04, 09:23
              crusader1 napisał:

              > Jedno to bylaby edukacja... Bo w sumie to ta jeszcze istniejaca
              > przyroda to nasz skarb. Ja nie wiem czego sie uczy w szkole teraz,
              > ale za moich czasow wiedzialem wszystko o kopulacji pantofelkow
              > i nic o tym co praktycznie zrobic aby im w tej kopulacji nie przeszkadzac : )

              Tu się chyba niestety nic nie zmieniło. A wiesz czemu? Bo do napisania
              sensownego programu dla szkół potrzebne sa nie tylko pieniądze (te - mimo że
              ich nie ma - zawsze można wywalić w błoto), ale i człowiek, któremu się chce
              myśleć. A przecież nikt nie poprosi o napisanie odpowiedniego rozdziału
              strażnika parku narodowego, "bo co on o tym wie"? Inna sprawa, czy przy
              stosunku młodzieży do szkoły nie wywołałoby to odwrotnego efektu...


              > I oczywiscie scigac bractwo... Zwlaszcza na autostradach w Tatrach.
              > Walic im grzywne jak przeginaja...

              Tu już problem pieniędzy jest bardziej dotkliwy. Musiałby przypadać
              nieomal "jeden szeryf na jednego mieszkanca". Też trochę bez sensu, nie uważasz?


              > Nie wiem ale cos sie stalo niedobrego i wraz z upadkiem komuchow
              > wywalono wiele dobrych rzeczy. Bo jakos sie nie widuje ochotniczych
              > straznikow czy harcerzy sprzatajacych szlaki.

              I tu się mylisz. Może nie harcerzy, ale często widuje się różnych ludzi
              sprzątających. Czasem zorganizowanych, a czasem i prywatnych (na tym forum była
              już o tym mowa, ze niektóre osoby z własnej woli wynosza z gór przy każdej
              okazji kilka toreb smieci). Jeśli chodzi o organizacje, to nie szukając daleko,
              mój klub wspinaczkowy organizuje raz do roku akcje sprzątania Jury bądź Gór
              Sokolich. Ale oczywiście powinno być tego więcej.


              > Wiesz ja bym tam zrobil tez to co inni robia. Np. dac mlodym wybierajacym sie
              > na studia czy nawet do liceum pare dodatkowych punktow jak sie udzielali
              spolecznie.
              > Bo w koncu wiedza to nie tylko regulki... I sie kolejne poolenia wtedy bardzie
              > j odpowiedzialnie
              > wychowaja. Po prostu sie naucza ze wiele od nich zalezy.

              To budzi moje wątpliwości. Raz, że odbija się czkawką starego systemu; dwa że
              może być korupcjogenne. Ale może warto poszukiwać i w tym kierunku?

              Pozdrawiam,
              aA
              Rd
    • aard Glosa do tematu 23.11.04, 09:31
      Tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10213&w=15201659&a=15201659

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka