Tatry - proszę o ocenę trasy

02.08.05, 15:36
Mam zamiar wybrać się na następującą wycieczkę
Palenica - Morskie Oko - Czarny Staw - Rysy - Czarny Staw - Szpiglasowy
Wierch - Roztoka - Palenica.
Mam mało czasu i w kilka dni chciałbym przejść jak najwięcej. Czy ktoś już
może szedł tą trasą, jakieś wrażenia, starczy czasu jak wyjdę koło 6.00?
    • Gość: agnieszka2005 Re: Tatry - proszę o ocenę trasy IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 02.08.05, 20:47
      taka trasa to naprawdę bez sensu na jeden dzień, no chyba że chcesz uprawiać
      sprint górski. Po pierwsze z Palenicy do Morksiego oka i na Rysy to trasa na
      jakieś 5 godzin lekko licząc, oczywście w jedna stronę, zeście z Rys do
      morskiego to 3 godziny, możesz mieć kondycje, mozesz nawet nie zatrzymywać się
      na chwile zeby nacieszyć oczy widokiem (choć chyba głównie po to jedzie sie w
      góry) a i tak zatrzymaja cię kolejki ludzi w drodze na Rysy (łacuchy)i z
      powrotem. Więc raczej odradzałabym po takim wyjściu jeszcze pchać sie na
      Szpiglasową (2 godziny od Morskiego Oka, 1.30 zejscie do pieciu stawów). Raczej
      zdecyduje się na jedną z tych tras, obydwie przeszłam, obydwie są piękne, choc
      oczywście Rysy to większe wyzwanie:-)
      • dupekzoledny Re: Tatry - proszę o ocenę trasy 02.08.05, 21:04
        na pewno zdązysz-jeszcze możesz tego dnia nie wracać z pięciustawów,tylko
        przeskoczyć przez zawrat-iść orlą w którą chccesz stronę w prawo czy lewo.
        w lewo przez świnicę możesz dojśż do kasprowego. tu już chyba bedziesz ciut
        zmęczony. ale nie łam się jakimiś wątpliwościami.
    • zbig72 Re: Tatry - proszę o ocenę trasy 03.08.05, 09:48
      nie mam zamiaru uprawiać sprintu górskiego tylko chciałbym i rysy i szpiglas a
      na obie te rzeczy osobno nie będę miał czasu.

      ja to sobie liczę tak:
      Palenica 6.00 - Morskie 7.30 - Czarny 8.00 - Rysy 10.30 (ok pół godziniki na
      szczycie) - Czarny 13.00 - Morskie - 13.30 - Szpiglas 15.30 - Roztoka 17.00 -
      Palenica 18.30

      po prostu trochę szkoda mi dnia, bo z Rysów zejdę ok 13 i co? do domu? na piwo?
      na Krupówki? nie po to jadę w góry żeby po mieście chodzić...
      a niestety nie ma innej alternatywnej i krótkiej trasy z Morskiego (tak na 2
      godzinki) żeby wypełnić czas (Kazalnica i Chłopek zajmą mi przecież więcej
      czasu niż Szpiglas, a innych alternatyw nie ma).

      pozdrawiam i dziękuję za propozycję dołożenia Zawratu, Świnicy i zjazdu z
      Kasprowego :))))))- jakby wyszedł z Palenicy o 5.00 to na 19.00 by doszedł,
      tylko w jakim stanie???
      • Gość: KA Re: Tatry - proszę o ocenę trasy IP: 217.153.16.* 03.08.05, 10:28
        No cóż skoro wiesz lepiej i te czasy ci tak grają to idź, napisz nam później
        jak było. Powodzenia.
        PS Przy tych założeniach pomysł z Zawratem, Świnicą i zjazdem z Kasprowego
        wydaję się jak najbardziej realny.
        KA
    • michalfront Re: Tatry - proszę o ocenę trasy 03.08.05, 12:01
      ja bym odradzał łączenie Rysów i Szpiglasowego w jednym dniu...

      chyba warto zatrzymać się częściej, zrobić kilka fotek itp. niż gnać na tempo
      (bo przy tej trasie każde 15 min. opóźnienia się liczy).

      wiem co mówię, bo kiedyś też miałem taką sytuację, mało czasu a
      chciałem "wszystko"... no i poszedłem koło 8.00 z Kużnic przez Murowaniec, ,
      Kozią, Zawrat, Świnicę na Kasprowy a potem (zamiast zjechać) z powrotem do
      Murowańca i na piechotkę przez Sucha Wodę, Cyrlę, Murzasichle do Poronina - jak
      wróciłem to nie pamiętałem jak się nazywam

      rozważ jeszcze czy warto i czy to o to w tym chodzi...
    • Gość: Tatranka Re: Tatry - proszę o ocenę trasy IP: *.mofnet.gov.pl 03.08.05, 12:31
      Ludzie, co sie z wami dzieje! Chciałbym i to i to...
      Jak dziecko we mgle...Dojrzej trochę!
      Człowiek szczęśliwy to taki, który nie chce tego, czego nie ma.
      Przełuż to sobie na kontekst swoich planów. I nie stawiaj na ilość tylko na
      jakość.
      Jak to napisano mądrze w pewnym przewodniku: "Góry stoją przecież od milionów
      lat i nic nie wskazuje, aby coś miało się w tym względzie zmienić".
      Mieszkam 800 km od ukochanych przeze mnie Tatr i wiem co mówię.
      • Gość: Adek Re: Tatry - proszę o ocenę trasy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 13:17
        Młódy byłem i na Polskim Hrebeniu tez sie zamysliłem a potem do Smokowca po 24
        wróćiłem -))

        Nie polecam takich klimatów.
    • Gość: vesna Wejdź na Rysy, zejdź... IP: *.torun.mm.pl 03.08.05, 13:50
      ... i wtedy zobaczysz, na co masz jeszcze czas i siły. Rysy to wyczerpujący
      szlak. A Szpiglasowy Wierch - nie tak trudny, ale dość długi. HJa obstawiam, że
      jak zejdziesz z Rysów to już Ci się nie będzie chciało gramolić na
      Szpiglasowy... W ogóle na Szpiglasowy Wierch wchodziłam Murowaniec-Zawrat-Pięć
      Stawów-szpiglasowy-Morskie Oko-Palenica. Polecam, gdybyś jednak wybrał
      "pojedynczą" opcję. Bardzo ładny...
      • zbig72 Re: Wejdź na Rysy, zejdź... 03.08.05, 13:56
        cóż, może jednak zdecyduję się tylko na Rysy...
        trudno, wrócę koło 14 do Zakopca i może coś wymyślę, a jak nie to po prostu
        wjadę na Gubałówkę, walnę się na trawie i pogapię się do wieczora na Giewont...
        a na Szpiglas pójdę następnym razem, może połączę z Chłopkiem - wtedy powinno
        mi starczyć i czasu i sił...

        dzięki wszystkim za rady, pozdrawiam
        • Gość: Tatranka Re: Wejdź na Rysy, zejdź... IP: *.mofnet.gov.pl 03.08.05, 14:11
          A spróbuj w drodze powrotnej (skoro nie chcesz marnować reszty tak pięknie
          rozpoczątego dnia) skręcić z asfaltu za Wodogrzmotami czerwonym w strone T.
          Cyrhli.
          Tam nie spotkasz stonki i spoko lasem z pięknymi co raz to widokami mozesz
          sobie wrócić do Zakopca (albo cały czas czerwonym przez Psią Trawkę do Cyrhli,
          albo wariantem czerwony - czarny - niebieski przez Rusinkę i Wiktorówki).
          • zbig72 Re: Wejdź na Rysy, zejdź... 03.08.05, 14:20
            tak myslałem, ale jest pewnien problem - nie mam kwatery w Zakopcu tylko za
            Poroninem i żeby dostać się w miarę wcześnie do Morskiego pożyczam dzień
            wczesniej wieczorem auto od znajomych którzy będą w Zakopcu i na 6.00 mam
            zamiar być już na parkingu na Palenicy. Czyli wracając będę musiał chcąc
            niechcąc samochód odebrać. Gdyby nie to, to na pewno wracałbym przez Pańszczycę
            (w porównaniu za gwarem Morskiego i Roztoki to tam jest raj)

            A z tego co się orientuję to nie ma takiego połaczenia autobusowego żebym na
            6.00 dostał się na Palenicę wcześniej dojeżdżając do Zakopca z Poronina, a do
            Poronina na przystanek dochodząc pieszo - nie ma szans...
            • Gość: Tatranka Re: Wejdź na Rysy, zejdź... IP: *.mofnet.gov.pl 03.08.05, 14:33
              To spróbuj pójść od Wodogrzmotów wariantem czerwony - czarny - niebieski. Szlak
              niebieski z Rusinowej Polany schodzi na Palenicę Białczańską. Wiem, że zrobisz
              koło, może to sie wydać pozbawione sensu, ale mając czas, mozna w ten sposób
              pobyć dłużej w górach i delektować sie ich pięknem.
              • zbig72 Re: Wejdź na Rysy, zejdź... 03.08.05, 14:44
                fakt, chyba zdecyduję się na Gęsią Szyję, jako dodatek do Rysów
                wielkie dzięki :)
                • ppppp7 Re: Wejdź na Rysy, zejdź... 03.08.05, 16:26
                  Jak koniecznie chcesz się katować to weź paszport i zrób sobie krótki spacerek
                  z Rysów na słowacką stronę
                  • dupekzoledny Re: Wejdź na Rysy, zejdź... 03.08.05, 21:38
                    stary przewodnik jędrzej marusarz-a było to nad morskim okiem-młodemu
                    czxłowiekowi,na pytanie ile czasu idzie się na rysy odpowiedził-wam i dwie
                    godziny starczą,mni9e i trzech poterzeba a mądremu czterech bedzie mało.
                    młody człowiek odpoqwiedz przyjął za komplment,przygodni słucgacze za ironię w
                    eleganckiej formie a kilku starych turystów przytaknęło słowom przewodnika
                    poważnym pochyleniem głowy.I CO WY NA TO?
                    • Gość: ppppp7 Re: Wejdź na Rysy, zejdź... IP: *.chello.pl 04.08.05, 11:22
                      Zbig72 to klasyka. Fascynacja biciem rekordów przejścia czy robieniem w jeden
                      dzień orlej+czerwonych+liptowskiej mija po ok. 3 sezonach. Potem zaczyna się
                      rozumieć Marusarza.
                      • zbig72 Re: Wejdź na Rysy, zejdź... 04.08.05, 12:06
                        nie chcę bić żadnych rekordów ani nikomu nic udowadniać. po prostu nie jadę w
                        góry na trzy tygodnie łażenia, tylko będę miał 2, góra 3 dni do wykorzystania i
                        trochę mi żal kończyć już o 14 tak pięknie zaczęty Rysami dzień...

                        Rysy i Szpiglas jednego dnia - co to znowu za wyczyn...
                        • Gość: KA Re: Wejdź na Rysy, zejdź... IP: 217.153.16.* 04.08.05, 12:23
                          Kolego to tylko twoje założenie że droga na Rysy zajmie ci czas między 6-14 ale
                          zdażyć się może wiele rzeczy, możesz nie dojechać na 6 a na 7,30, w drodze moze
                          okazać się ze to nie twój dzień ze idziesz dwa razy wolniej i odpoczywasz dwa
                          razy dłużej niż zakładałeś, może załamać się pogoda i będziesz musiał 2 godziny
                          przeczekać pod skałką ulewe i na koniec może jednak w drodze na Rysy uda ci się
                          dostrzec uroki górskich widoków i będziesz je kontenplowała wiecej niż przez
                          czas potrzebny na zlokalizowanie swego położenia. Lepiej iśc w góry rano w
                          trase z duzym zapasem czasu niż ciągnąć się po zmroku. zawsze masz możliwośc
                          wykożystania nadwyżek czasu na pójście do piatki przez Świstówkę, i wróćić
                          doliną Roztoki. Góry stoją już całe wieki i będą w tym samym miejscu za rok a i
                          tak w dwa dni całych nie oblecisz. Idąc na Rysy nie musisz też lecieć możesz
                          iśc spokojnie częściej się zatrzymywać i podziwiać czyli najzwyklej w świecie
                          przedłużyć czas przyjemności jaki daje ta droga.
                          KA
                          • zbig72 Re: Wejdź na Rysy, zejdź... 04.08.05, 12:44
                            nie no, jasne, może mi zająć dużo więcej czasu niż planowałem, mogę w ogóle nie
                            dojść na szczyt bo załamie się pogoda, mogę się wycofać bo po prostu tego dnia
                            nie dam rady... 14 to było tylko takie robocze założenie...

                            w każdym razie dzięki Waszym sugestiom rezygnuję ze Szpiglasu razem z Rysami...
                            a co powiecie np. na zagospodarowanie wolnego czasu poprzez zejście ze szczytu
                            na słowacką stronę, tak na godzinkę, półtorej?
                            • Gość: KA Re: Wejdź na Rysy, zejdź... IP: 217.153.16.* 04.08.05, 13:04
                              Pomysł jak pomysł, jeśli nie byłeś to pewnie że idż, tam jest schronisko jedno
                              ze starszych a zarazem nieustannie nowe :)).
                              Pozdrawiam I miłej łażego a co najistotniejsze dobrej pogody.
                              KA
                              • zbig72 Re: Wejdź na Rysy, zejdź... 04.08.05, 13:16
                                tam jeszcze nie byłem więc może się przejdę...
                                mam nadzieję że pogoda będzie, bo bez niej nici z najfajniejszych planów...
                        • Gość: ppppp7 Re: Wejdź na Rysy, zejdź... IP: *.chello.pl 04.08.05, 12:29
                          Napisałem, że to klasyka bez żadnych złych intencji (sam tak chodziłem :). A po
                          paru sezonach odkryłem, że całe piękno chodzenia po górach polega na tym, żeby
                          się nie spieszyć, nie robić dwóch tras na dzień, mieć czas na "napasienie się"
                          widokami. Generalnie staram się być na szlaku jak najdłużej, a nie jak
                          najkrócej. No, ale każdy chodzi jak lubi. Inna sprawa, że nigdy nie byłem w
                          Tatrach tylko 3 dni (za daleko mieszkam)
            • Gość: vesna skoro tylko Rysy... IP: *.torun.mm.pl 03.08.05, 23:16
              To po cholerę o 6 rano? Podjedź busem, zrób ładniejszy szlak, jak Ci radzą i nie
              martw się parkingiem (zwłaszzca, że strasznie za parking zdzierają, busami Ci
              wyjdzie taniej). Jeśli obawiasz się tzw. stonki to niepotrzebnie. Ja byłam w
              Morskim Oku koło 11 (!) a na jakies straszne tłumy nie trafiłam. Troche ludzi
              było, ale specjalnych zatorów nie ;) Rysy to nie Kościeliska. no i wydaje mi
              się, że jednak trochę bezpieczniej się idzie na tak trudnym szlaku, gdy idzie
              ktoś jeszcze... Masz tez od razu z głowy problem z niezagospodarowanym
              popołudniem ;)

              a tak w ogóle - jak wrócisz to koniecznie napisz tu, co w końcu zrobiłeś i czy
              miałeś siły na jeszzce jakis wysoki szlak...
            • Gość: Trap-er Re: Wejdź na Rysy, zejdź... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 10:46
              To może wyjedź dzień wcześniej PKS-em, busem, dojdź do schroniska przy Morskim
              Oku i tam nocleg. Nastepnego dnia wyruszysz o 6 z chroniska (zaoszczędzisz
              trochę sił i czasu). Rano jest jeszcze mało ludzi na Rysach to nie będziesz
              stał w kolejkach (ew. przy zejściu). Potem szybkie wejście na Szpiglasową i
              długie zejście do Palenicy na busa. To może wypalić.
              Jeżeli do schroniska dotrzesz wystarczającą wcześnie to możesz skoczyć na Wrota
              Ch.
              Powodzenia w realizacji planów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja