Dodaj do ulubionych

Skuterem śnieżnym na Babią Górę...

26.02.07, 15:54
Cytuję.
"W drugiej połowie lutego przynajmniej trzykrotnie po Babiej Górze jeździły
skutery śnieżne. Wczoraj (25.02.2007), pełniąc dyżur GOPR sam spotkałem
trójkę. Miedzy Małą, a Wielką Babią widziałem liczne ślady na całej szerokości
stoku, połamane gałęzie, w kilku miejscach zniszczoną kosodrzewinę. Turyści
skarżyli się, że z trudem uniknęli potrącenia. Ślady skuterów zauważyłem w
rezerwacie ścisłym Izdebczyska. Ja spotkałem ich jeżdżących w Dolinie
Kamiennej pod Kościółkami (również ścisły rezerwat). Rozmawiałem z jednym z
nich. Niestety poza upomnieniem i nastraszeniem nic nie mogłem zrobić. Sprawę
oczywiście zgłosiłem natychmiast do Parku, Straży Granicznej oraz do Starosty.
Bardzo proszę o pomoc w nagłośnieniu i rozwiązaniu tego problemu.
ks. Maciej Ostrowski"
Pozdrawiam serdecznie!
Kuba Terakowski
Obserwuj wątek
    • dr_diesel Re: Skuterem śnieżnym na Babią Górę... 03.04.07, 06:06
      Niestety Kuba nie przyznał się księdzu Ostrowskiemu, że te ślady zrobił On
      chodząc na radzieckich rakietach śnieżnych...
    • saaroo Re: Skuterem śnieżnym na Babią Górę... 05.04.07, 17:01
      "Cudem uniknęli potrącenia" - bzdura. Skuter słychać z daleka, obok drogi jest
      wystarczająco dużo miejsca żeby zrobić te 2-3 kroki w bok i po kłopocie.
      Podejrzewam, że ci "turyści" celowo nie chcieli zejść z drogi i przepuścić
      jadący skuter. Potem udają oburzenie, jacy to ci skuterowcy źli. Mnie oni nie
      przeszkadzają, w tym roku spotkałem ich parę razy w Gorcach.
      Widziałem /słyszałem/ z daleka, nie było żadnego konfliktu z tymi ludźmi. Ot,
      inny sposób poznawania gór. Każdy lubi co innego.
      • kazimierzksiazemazowiecki saaroo... masz rację 05.04.07, 18:32
        mimo że niektóre moje wypowiedzi świadczyć mogą o tym, że karta woźnicy jest
        dla mnie nieosiągalna, to jednak psiadłem umiejętność jazdy motocyklem i
        skuterem i zdarza mi się czasami zamiast spacerować - jeździć po górach. I
        zdarza mi się jeździć po górach tym czy tamtym. I jako motocyklista rozumiem
        turystów pieszych i jako pieszy rozumiem motocyklistów.
        Tylko te ograniczone do jednej dyscypliny matoły krytykują jednych lub drugich.

        Turyści mówią "jeździjcie sobie po torach crossowych" a ja powiem: może dla was
        usypiemy górki i tam sobie pochodzicie, co Wy na to?
        • kocinos Re: saaroo... masz rację 05.04.07, 21:39
          Jak tylko będziecie jeździć cicho i bezwonnie, nikt wam złego słowa nie powie.
          Na upartego w bibliotece też można grać w kosza, a jak się nie podoba, to niech
          se czytelnicy wynajmą inne pomieszczenie ...
          Różnicy nie widzisz???
          • dr_diesel kocinos, ty się z miasta na wioche wyprowadź 05.04.07, 21:56
            Bezwonnie! Chyba się w dymie Wartburga twojego ojca wychowałeś!
            Skutery i motocykle spełniają bardzej restrykcyjne normy niż niejeden model
            samochodu.
            W mieście bardziej śmierdzi i ci pasuje? Jak nie pasuje, to lepiej krowie spod
            ogona wąchać, jak dla Ciebie to byłby dopiero raj!
            Jestem przeciwny jeździe motocyklem w parkach i rezerwatach. Skuter z racji
            istnienia pokrywy śnieznej nie wpływa tak destrukcyjnie na podłoże jak
            motocykl, a niektórym niedouczonym turystom wszystko co jest szlakiem lub ma
            teren pochyły wydaje się rezerwatem i najchętniej sami by tam sobie chodzili i
            smiecie zostawiali.
            " niech se czytelnicy .." ludowo zaciągasz, ludowo!

            Matko Boska, w biblotece w kosz grać! Ale porównanie znalazłeś! Nie dość że
            pedalski sport to jeszcze czytelników byś wyganiał.
            • kfadam Re: kocinos, ty się z miasta na wioche wyprowadź 06.04.07, 07:48
              Panowie swoje prywatne głupie rozgrywki zostawcie po za forum, wasze
              "uszczypliwości" wobec Kuby są rzenująco szczeniackie i pozbawine szczypty
              dowcipu za to ociekają debilizmem, jeśli sami tego nie widzicie że robicie z
              siebie idiotów to z przykrością zawiadamiam Was o tym.
              KA
              • dr_diesel do kfadam: 06.04.07, 08:58
              • dr_diesel do kfadam II. 06.04.07, 09:03
                Panie kfadam, robi Pan karygodne bęłdy ortograficzne, których nie można
                wytłumaczyć pośpiechem czyli tzw. literówka. Swiadczą one o Pana niedouczeniu i
                o tym, że nie czytał Pan ni w ząb w szkole, ani żadnych gazet czy czegokolwiek.
                Oglądając świerszczyki nie naczytasz się Pan zbyt wiele, więc ku pouczeniu
                piszę: żenujący pisze się jak widać przez "ż"
                • kfadam Re: do kfadam II. 06.04.07, 18:36
                  Cóż dyslekcja ale za to nauczyłem się rozumieć co czytam i wyciagać wniski. a ty
                  piszesz może i poprawnie ale za to szambo ci w główce bulgoce i pyskiem na
                  klawiaturę się wylewa...
                  A żeś buc to nie mam dalej z panem przyjemności, czyli za Panem Prezydentem
                  Spadaj dziadu
                  KA
                  • dr_diesel Re: do kfadam II. 07.04.07, 17:51
                    Każdy matoł się teraz dysleksją zasłania, a Ty jesteś mega-matołem, bo nawet
                    nie wiesz że ta Twoja "dyslekcja" to chyba nie to o czym piszesz.
                    Zanim to zrobisz sprawdź co słowo znaczy i jak się je pisze tłuku.
                    • kfadam Re: do kfadam II. 08.04.07, 09:38
                      Lepiej pisać z błędami ale z sensem, niż poprawnie bez sensu, lepiej zdać
                      relacje z sukcesu choćby nawey nie stylistycznie niż w dobrym stylu wylać wiadro
                      pomyj i wykazać swoją indolencje i małość. Cóż widać jedyne czym możesz
                      zaimponować to ortografia , smutne.
                      Cóż słoma z butów wystaje a mgr. przed nazwiskiem...
                      Nie martw się ludzie z gorszymi przywarami żyją a nawet wegetują.
                      • dr_diesel Re: do kfadam II. 08.04.07, 10:30
                        "Głupota to też sposób używania mózgu" Nie musisz manifestować swojego motta
                        życiowego przy każdej wypowiedzi baranie.
                        Niewieli sensu da się wydestylowaś z Twoich wypowiedzi.
                        • kfadam Re: do kfadam II. 08.04.07, 17:14
                          Jeśli już to "niewiele" ty Wycinku z chłopskiej drogi.
              • kocinos Re: dr_diesel 07.04.07, 19:45
                Nawet gdybym się urodził wśród pigmejów pod rozklekotanym trabantem, to
                widziałbym kretyństwo w popylaniu warczącym gratem/bolidem przez tereny takie,
                jak nasze góry. Nie dotarł żart o bibliotece i koszykówce - twój problem.
                kfadam ma rację. Ta wymiana zdań nie ma sensu tak samo, jak tłumaczenie dresowi
                na plaży, że puszczanie "muzy" na cały regulator jest chamstwem...
                • dr_diesel Wymiana zdań zawsze ma sens. 07.04.07, 21:34
                  Jeżeli uważasz, że wymiana zdań nie ma sensu to bezsensem jest Twoja obecność
                  na tym forum. Bo forum od tego własnie jest.
                  Może wątpisz w sens swojej bitwy słownej bo nie jesteś pewien słuszności swoich
                  wypowiedzi?
                  A co do tłumaczenia dresowi? Im się nie tłumaczy, tylko się samemu ścisza ich
                  radio lub zabiera się je, a jeżeli nie ma w Tobie tyle bezczelności lub odwagi
                  żeby to zrobić to juz nie mój problem i dyskomfort.
                • kfadam Re: dr_diesel 08.04.07, 09:41
                  puszczanie muzy (disco polo) na cały regulator to nie chamstwo to dar kultury
                  dresa dla reszty niedokształconych muzycznie plażowiczów ;)
                  KA
                  • dr_diesel kfadam chce coś powiedzieć, ale się wstydzi... 12.04.07, 12:48
                    otóż jako mały chłopak, zjadł kupe niedźwiedzia w drodze do Morskiego Oka i
                    normalnie w tenże naturalny sposób posiadł całą wiedzę tatrzańską. A że nie
                    poszło mu do żołądka, tylko z mózgiem się wymieszało to już inna sprawa.
                    Zostało taki i już, ale kochamy Go takim jaki jest, każdy ma prawo do życia.
                    P.S. Bobki kozicy też są dla niego przysmakiem.
                    • kfadam Re: kfadam chce coś powiedzieć, ale się wstydzi.. 12.04.07, 17:06
                      Synu nie ośmieszaj sie...
                      KA
                      • dr_diesel Re: kfadam chce coś powiedzieć, ale się wstydzi.. 12.04.07, 17:28
                        Nie mów do mnie synu, kasztanku w majtach z draską.
                        Pozdrawiam.
    • dr_diesel P.S. Pamietnej zimy 2005/2006 05.04.07, 22:00
      Przejechałem skuterem z Krynicy do Wisły, nie płosząc po drodze żadnego turysty
      i nie przejeżdżając przez żadne rezerwaty, a co do szlaków turystycznych,
      owszem, jechałem nimi.
      Wszystko zależy od kultury jazdy i wczucia się w sytuację innych użytkowników
      drogi/szlaku.
      • ziemiowziety chamstwo!!! to co robiles 07.04.07, 08:04
        mykaj z forum, zmykaj ze szlakow
        • dr_diesel Re: chamstwo!!! to co robiles 07.04.07, 21:29
          ziemiowzięty, możesz mi wytłumaczyć dlaczego zimową, dwudniową turę skuterem
          nazywasz chamstwem?? Co było chamskiego w jeździe po śniegu, gdzie 20'C mrozu
          wyganiało turystów z gór a my we 3 sobie urządziliśmy taką wyrypę?
          Myślę, że więcej chamstwa jest w turystach którzy w głupiej zazdrości o to co
          dla nich niedostępne robią nam przeszkody na szlakach.
          Kiedyś pamiętam, podczas rajdu przeprawowego samochodów terenowych w którym
          także brałem udział, przyjechała 5 osobowa grupka "protestujących ekologów"
          którzy byli zupełnie absolutnymi przeciwnikamu wjazdu naszych samochodów do
          lasu i na pola. Po niemal godzinie skandowania haseł i eksponowania
          transparentu wsiedli do swojego eko-wozu renault 19 diesel i odjechali
          pozostawiając plamę oleju o średnicy ok 20cm. Ja uważam że to było chamstwo.
          Chamstwo i hipokryzja.
          • ziemiowziety to bylo chamstwo wobec przyrody, zwierzyny, miejsc 08.04.07, 05:36
            miejsca
            jezeli tego nie czujes lub/or nie czujesz, to tylko twarde prawo jest niezbedne
            w tym kraju
            • dr_diesel ziemiowzięty-sympatyk PiS-u 08.04.07, 10:27
              Następny hipokryta wśród forumowiczów.
              A skąd kołku wiesz którędy jechałem, skoro mówisz że było to chamstwo w
              stosunku do miejsc?
              • kocinos Re: ziemiowzięty-sympatyk PiS-u 08.04.07, 17:48
                Sądząc po twym wpisie o "krzewieniu kultury disco-polo" to chyba daremny trud,
                ale spróbuję.
                Mowa jest o szlakach turysrycznych i terenach objętych ochroną, a te są
                najczęściej w rejonach, które należałoby pozostawić w spokoju - przynajmniej w
                miarę możliwości. Jak jechałeś z daleka od takich miejsc, to czemu się
                obruszasz? Ciebie to wtedy nie dotyczy, prawda? A stosując terminologię
                pyskówek leprozy i mocherów nie spodziewaj się rzeczowych odpowiedzi.
                • dr_diesel Re: ziemiowzięty-sympatyk PiS-u 09.04.07, 11:11
                  kocinos, wybierz się do okulisty a dopiero później może przypisuj mi cudze
                  wątki, a szczególnie takie barachło jakie pisze kfadam
                  • kocinos Re: ziemiowzięty-sympatyk PiS-u 09.04.07, 16:34
                    Oups, sorki. Fakt, zmylił mnie nagłówek. Radość mnie przepełnia, że choć w
                    temacie "krzewienia kultury d-p" mamy wspólne stanowisko...
                    Ale do zmiany mojego zapatrywania na pomykających "silnikowcami" po szlakach
                    mnie nie nakłonisz, nawet wysyłając mnie do okulisty, czy innego "szpenia".
                    Mimo wszystko pzdr...
                    • dr_diesel Re: ziemiowzięty-sympatyk PiS-u 09.04.07, 19:02
                      kocinos, my kochamy góry na inne sposoby i stąd te wymiany poglądów, ale nie
                      zarzucajcie wszystkim "silnikowcom" jedynie chęć rozjeżdżenia tego co nasze,
                      wspólne.
                      Jako czynny taternik i alpinista a także skialpinista vel skitourowiec mam
                      czasami nieodpartą chęć pojeżdżenia w miejscach tych gdzie jest to w miarę
                      rozsądku możliwe, na czymś co ma silnik.
                      Wkładanie wszystkich zmotoryzowanych miłośników gór do jednego worka jest jak
                      generalnie jednakowe traktowanie wszystkich kibiców że to chuligani, swołocz i
                      nic dobrego. Ale chyba wiesz kto był najbardziej znanym kibicem cracovii...
                      Pozdrawiam.
                      • kocinos Re: ziemiowzięty-sympatyk PiS-u 09.04.07, 21:18
                        dr_diesel, ręce mi opadły, ale nie dlatego, co ci się pewnie w tym momencie
                        kojarzy. Rozumiem (jak sądzę) Twoją pogoń za adrenaliną, bo sam się kiedyś
                        giełgałem po skałach. Sam bym chętnie ruszył jakimś "silnikowcem" przez góry,
                        ale nie nasze, bo są za małe. Za mała powierzchnia, za duży ścisk. I to tkwi,
                        jak sądzę sedno problemu. To co nie przynosi szkody np. w górach Alaski, to w
                        naszych tatrach (tatry tylko jako przykład) może być (i moim zdaniem jest)
                        niszczące. I to nie tylko "bezpośrednio" - "rozjeżdzanie" gór, straszenie
                        zwierzaków, ale też jako pewien wyłom przez który runie reszta. Kiedyś można
                        było znaleźć miejsca w których ludzi widziało się raz na kilka dni. Na to, by
                        przejść z Gąsienicowej do Pięciu Stawów trzeba było mieć sprzęt i umiejętności.
                        Jak pojawiły się łańcuchy, "schody" i.t.p tabuny walą non stop. Jak jest "za
                        łatwo", to pojawiają się "stonki", a co to znaczy, to chyba sam wiesz... Jako
                        czynny taternik chyba zgodzisz się, że to niszczy "klimat" gór. Chyba, że
                        traktujesz to tylko jako kolejny problem do "załojenia", bez różnicy, czy to
                        ściana w górach, czy komin fabryczny... Bez urazy, bo nie sądzę, by tak było.
                        Pojawienie się "silnikowca" w takich rejonach już psuje nastrój, a co
                        gorsza "za Wami pójdą inni". I to jest, moim zdaniem, sedno konfliktu...
                        Pozdro...
            • dr_diesel To było chamstwo wobec ziemiowziętego! 08.04.07, 10:35
              Ziemiowzięty, jeżeli może obok ciebie kiedyś przejeżdżałem i zwolniłem, to
              bardzo przepraszam. Napisz sobie na plecaku "ziemiowzięty" to wtedy nie będę
              zwalniał, tylko jeszcze zepchnę ze szlaku a i sypnę śniegiem spod gąsiennicy
              lub ziemią i kamieniami spod koła.
              Wtedy będziesz mógł się okrzyknąć pierwszym męczennikiem za wolność szlaków
              Waszych i naszych, o ile jest Ci to do życia potrzebne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka