pawro2001
02.02.09, 11:03
Stecówka to schronisko nieopodal Kubalonki w Wiśle. Kiedyś to było
zupełnie przyzwoite miejsce, gdzie mozna było się zatrzymać, zjeść
obiad itp. W sobotę 31 stycznia wybraliśmy się tam z dziecmi. Na
miejscu zastalismy pijacka spelunę. W środku była jakaś grupa mocno
podpitych gości, na stołach tylko piwo. Pijackie spiewy nie
zachęcały do wejścia do środka. Ponieważ bylismy z dziećmi,
zmarznietymi i trochę głodnymi, postanowiliśmy jednak chociaż trochę
sie ogrzać i cos zjeść. W bufecie powiedziano nam, że na razie nie
obsługują turystów, bo mają grupę. poczekalismy więc ze 20 minut w
zimnym przedsionku, który grupa zamieniła sobie w palarnię. Po około
pół godziny udało się wreszcie cos zjeść i z ulgą opuściliśmy to
miejsce. Od 30 lat wędruję po górach, widziałem już różne rzeczy w
schroniskach, ale nigdy czegos podobnego. Zawsze schroniska lepiej
lub gorzej pełniły swoje funkcje i nie przypominały tzw. mordowni.