smaragdin
10.09.10, 10:57
James Tyler Kent,mistrz homeopatii,stwierdził 100 lat temu to,do czego nowoczesna medycyna doszła niedawno. Powiedział: "Osoba,która stawia rozpoznanie >>cukrzyca<<,jest niespełna rozumu.Trzeba mówić o rodzajach cukrzycy."
W homeopatii nie popadamy w sidła rozważań nad tym,czym jest cukrzyca i czy jest ona podwyższeniem poziomu cukru,czy zmianami w naczyniach.Twierdzimy,że oba stany są cześcią procesu cukrzycowego.
Każdy pacjent ma specyficzną konstytucję.W związku z tym ma specyficzne,indywidualne ciało,umysł i choruje na specyficzne choroby.To właśnie dlatego różni ludzie zapadają na cukrzycę w różnym czasie. Choroba ta ma u nich różny przebieg,różne powikłania i odpowiedź na takie samo leczenie jest również różna.
W homeopatii staramy się znaleźć lek,który pasuje do stanu psychicznego,cech fizycznych,jak również do różnorodnych powikłań.To jest przyczyna,dla której homeopata stara się dobrać odmienne leki dla odmiennych pacjentów,cierpiących z powodu cukrzycy.
Dla homeopaty przedmiotem leczenia jest nie cukrzyca, lecz człowiek cierpiący z jej powodu.Najnowsze odkrycia nowoczesnej medycyny podkreślają psychosomatyczny czynnik rozwoju choroby.Wielokrotnie potwierdzono,że stres jest podstawowym czynnikiem wzbudzającym rozwój procesu cukrzycowego. Jeżeli stres zostanie usunięty,dochodzi do wyraźnej poprawy stanu pacjenta.Stres jak wiemy,związany jest z naszą fałszywą percepcją rzeczywistości i to jest właśnie to,co nazywamy chorobą.Każdy diabetyk ma swój własny,indywidualny stan chorobowy,który powoduje zaostrzenie między innymi jego cukrzycy. Homeopata dąży do zidentyfikowania tego stanu chorobowego i do leczenia go lekiem podobnym.Kiedy stan chorobowy jest usunięty,cukrzyca traci swój punkt podparcia i jest jak pnącze bez podpory.