Dodaj do ulubionych

tuberculina LM1

15.07.04, 15:34
Witajcie!
jestem tu nowa; po 2-letnich niepowodzeniach w leczeniu mojego synka medycyna
konwencjonalna poszlam z nim do poleconej przez znajoma lekarki pediatry -
homeopatki (nazywa sie dr Anna Muszynska - Kwiatkowska, z Wroclawia, moze
ktos zna??). Zajmuje sie ona homeopatia klasyczna, dobrala mojemu dziecku
tzw. lek konstytucyjny - wlasnie owa Tuberculine LM1. Synek (5 lat) ma to
brac codziennie 1 krople na lyzke zimnej wody. Wyszlam od lekarki troche
skolowana 40 minutowym BARDZO szczegolowym wywiadem i nie wypytalam jej o co
w tym chodzi. Na nastepna wizyte jestem umowiona za 3 m-ce. No i pytam Was:
co to za lek? jakiego dzialania powinnam oczekiwac? jakie efekty niepozadane
moga sie pojawic? i co to znaczy 'lek konstytucyjny'? Jestem kompletnym
laikiem jesli chodzi o homeopatie, prosze o szczegolowe odpowiedzi lub
podanie linku gdzie je znajde.
Z gory dziekuje

Aga
Ps. zdziwila mnie jedna rzecz - jestesmy z Wroclawia, miasto niemale, a lek
byl zamawiany bodajze z Koszalina - ten lek to taka rzadkosc ze trudno go
dostac?
Obserwuj wątek
    • akownik Re: tuberculina LM1 15.07.04, 16:47
      Na tym forum jest watek KONSTYTUCJA,poszukaj.Wywiad u homeopaty trwa czasem
      kilka godzin,wiec ten byl stosunkowo niedlugi.Szkoda,ze nie pytalas
      lekarki.Jesli mozesz zadzwon do niej i wypytaj.Lekarstwo podawaj bez obaw.
      • beba2 Re: tuberculina LM1 15.07.04, 18:29
        Witaj zgagusia na forum, na którym poleca się cukier i wodę :)
        Czyżbyś w ciągu miesiąca zmieniła zdanie o homeopatii?

        Pamiętasz to? Cytuję Ciebie, pisałas do reszki.
        • zgagusia Re: tuberculina LM1 15.07.04, 20:53
          pamietam beba :)
          czy ja zmienilam zdanie? zmienie jesli postawi mi to syna na nogi, bo na razie
          to z nim nie najlepiej :( a medycyna konwencjonalna jest bezradna (tzn. dostaje
          juz wszystkie mozliwe leki na swoje przypadlosci a one nie mijaja tylko
          dodatkowo pojawiaja sie nowe :((( ). Zrobilabym wszystko zeby pomoc synkowi -
          znajoma od lat leczy corke u tej homeopatki i ja zachwala, sprobuje w koncu i
          ja.
          Nazwa tego leku troche przeraza - kojarzy sie z gruzlica ktorej moj synek nie
          ma! (natomiast choruje m.in. na astme). I co to za potencja LM1? (jakie
          rozcienczenie). Beba, jesli umiesz mi cos poradzic to napisz prosze.

          Aga
          • astria1 Re: tuberculina LM1 15.07.04, 23:11

            Zgagusia akownik podpowiedzial tobie abyś poszukała wątku pt. "KOnstYTUCJA" tam
            wlasnie masz w skrocie opisaną czym i jaka jest kontystucja.

            Dobranie leku o nazwie Tuberculina, nie swiadczy o tym ze Twoje dziecko
            przeszło "gruzlicę" lecz wszelkie objawy ze strony organizmu wskazują na cechy
            konstytucyjne ktore akurat u twego dzieciaczka przypadają w Tuberculinie.
            Maek dokaldnie napisał o pochodzniu z kazdej ze skaz w wątku "konstytucja"

            Jesli jeszcze czegoś nie będziesz wiedziała to pisz...

            pzdr
            Anna
    • syrenka70 Re: tuberculina LM1 15.07.04, 23:37
      MOje dziecko też bierze tuberkulinę ale w kulkach, lek też dostaję w czasie
      wizyty u lekarza. Najpierw otrzymał potencję 1000 po 6 kulek raz na miesiąc ,
      po pół roku 10 tysiecy ale rzadziej. Ten lek - jak powiedział mi homeopata -
      oznacza mi że moje dziecko ma skazę tuberkulinową. Wywnioskował to zarówno po
      wywiadzie ( obserwacja zachowania dziecka) I doradziła abym nie szczepiła go
      juz na gruźlicę ( mały ma prawie 3 lata.
      • beba2 Re: tuberculina LM1 16.07.04, 09:40
        No, dokładnie. Kiedy juz homeopata dobierze tuberkulinum, to świadczy to m.in.
        na tym, że powikłania, które występują u dziecka ( np. drogi oddechowe) sa
        najprawdopodobniej po szczepieniach na gruźlicę, ale też mogą wskazywać na
        przeszłość rodzinną. Być może w poprzednich pokoleniach, ktoś chorował na
        gruźlicę i to może się ujawniać u dziecka w zachowaniu ( co nie oznacza, że
        dziecko ma gruźlicę! ).
        Zaraz poszukam coś dokładniej na temat tego leku i wkleję. Nawet ostatnio tak
        skrótowo opisywałam go koleżance (Ali - Ledum).
        • beba2 Re: tuberculina LM1 16.07.04, 09:57
          Co do tuberculinum :
          To bioterapeutyk, jest uzyskiwany z surowej tuberkuliny otrzymywanej z hodowli
          szczepów Mycobacterium tuberculosis pochodzenia ludzkiego i zwierzęcego.
          Tuberculinum residuum uzyskiwany jest z roztworu glicerynowego zawierającego
          prątki Kocha ( prątki gruźlicy ). Czyli jeśli by brać pod uwagę zawartość
          bakterii, to jest to lek jednoskładnikowy - jeden rodzaj prątków.

          Bioterapeutyk pochodzenia bakteryjnego nigdy nie powinien być podawany w
          chorobie ostrej, wywołanej tym samym zarazkiem, bo spowoduje nasilenie objawów.
          Prątek Kocha oddziaływuje patologicznie, na przemian lub kolejno na :
          - płuca lub jelita
          - nerki
          - stawy
          + poważne pogorszenie się stanu ogólnego
          Okresowość :
          - nieregularna, ale odstępy raczej niewielkie 1-3 tygodnie

          Dolegliwości przemiennie lub następujące po sobie:
          - poty wystepujące przy najmniejszym wysiłku
          - zapalenia mieszków włosowych, nawracające jęczmienie, zapalenia spojówek
          - wyprysk suchy lub sączący, ze świądem nasilającym się w cieple i słabnącym
          pod wplywem zimnej wody
          - rumień z twardymi podskórnymi guzkami

          W obrębie błon śluzowych:
          - przerost migdałków
          - katar , zapalenia oskrzeli i uszu, anginy nawracające przy najmniejszym
          chłodzie
          - kaszel w nocy, który nie budzi chorego
          - zapalenie jelita cienkiego i okrężnicy z biegunką i ogólnym osłabieniem
          - upławy występujące u dziewcząt

          W obrębie błon surowiczych:
          - zmienne i błądzące bóle reumatyczne wywołane zimnem
          - nerwobóle okolicy lędźwiowej w okresie młodzieńczym, słabnące pod wpływem
          ruchu

          W obrębie narządów wewnętrznych:
          - przedłużające się i nawracające zakażenia pałeczką okrężnicy
          - białkomocz czynnościowy - po długotrwałym staniu
          - migreny, bóle głowy słabnące podczas jedzenia
          - skłonność do tachykardii ( przyśpieszona czynność serca- to ode mnie :))
          - wychudzenie, osłabienie mimo względnie dobrego apetytu
          - obfite częste miesiączki

          W zachowaniu:
          - nadwrażliwość, nadmierna pobudliwość emocjonalna, lękliwość
          - zachwiana stabilność fizyczna i psychiczna

          Tuberculinum jest też wskazane dla chorych, u których występują ciągle nawroty
          objawów chorobowych z towarzyszącym poważnym osłabieniem i wychudzeniem.

          Typ wrażliwy :
          MORFOLOGIA:
          Osoby podatne na T. są najczęściej dziećmi o wysmukłej budowie ciała,
          zmęczonymi zbyt szybkim wzrostem lub nawracającymi chorobami. Są chude mimo
          dobrego apetytu.
          ZACHOWANIE:
          Są nadwrażliwe na zimno wywołujące u nich różne schorzenia, przede wszystkim
          układu oddechowego, ale odczuwają potrzebę świeżego powietrza.
          Nadwrażliwe na wszystko, zarówno na wpływ czynników szkodliwych, jak i na
          stresy; cechuje je niestałość fizyczna i psychiczna oraz potrzeba zmiany zajęć,
          otoczenia czy związków z innymi ludźmi.

          Podaje się jednorazowo lub w długich odstępach czasu 1 - 2 dawki na miesiąc.

          Dodatkowo :
          - katar sienny
          - astma oskrzelowa

          Zgagusia, wiekszość z nas w podobny sposób wzięła się za homeopatię, jak Ty.
          Czyli po prostu zawiodły wszelkie antybiotyki, szczepionki i autoszczepioki
          medycyny klasycznej, a dzieci dalej chorowały. Teraz mój młody już rok nie miał
          żadnej gorączki ( półtora roku temu - już w trakcie leczenia homeo - gorączka i
          katar trwały np. jeden dzień i zmykały bez śladu).
          Życzę Ci, aby i Twojemu maluchowi pomogło, a wydaje się, że wszystko jest na
          dobrej drodze, bo dostał lek konstytucyjny. Niestety nie każdemu z obecnych na
          tym forum udaje się trafić na takiego homeopatę, który nie przepisuje worka
          różnych granulek. Tak, że głowa do góry i czekaj na zmiany : przede wszystkim
          obserwuj dziecko i zapisuj wszystko co wyda Ci się inne niż dotychczas (
          zachowania dziecka też ).

          No i oczywiście na koniec :
          - leki homeopatyczne nie zaszkodzą, a nawet w przypadku chwilowego pogorszenia
          po podaniu dawki leku konstytucyjnego, nie można mówić i objawach
          niepożądanych - wręcz przeciwnie - są jak najbardziej pożądane, bo wtedy
          wiadomo, że coś ruszyło w organizmie.
          Pozdro i bądź z nami w kontakcie.
          • zgagusia Re: tuberculina LM1 16.07.04, 10:31
            wielkie dzieki beba2 :))))
            z opisu ktory podalas wiele rzeczy 'pasuje' do mojego dziecka wiec mam nadzieje
            ze lek okaze sie dobrze dobrany :)

            Aga
      • zgagusia Re: tuberculina LM1 16.07.04, 10:24
        bardzo dziekuje za odpowiedzi :))
        Znalazlam watek 'konstytucja'. Nie zauwazylam zeby lekarka zwracala szczegolna
        uwage na wyglad mojego dziecka (a on ma np. duza okragla glowe), za to
        szczegolowo wypytywala o jego upodobania i zachowanie (jeszcze z okresu
        ciazy!) - moj synek jest zywym i BARDZO ruchliwym dzieckiem. Czytajac
        watek 'kiedy pogorszenie po leku konstytucyjnym?' troche sie przestraszylam bo
        jesli obecny stan mojego synka mialby sie jeszcze pogorszyc...:((( Lekarka nic
        nie wspomniala o pogorszeniu, przeciwnie, mowila ze w ciagu tych 3 m-cy zauwaze
        stopniowa poprawe stanu dziecka (o ile lek okaze sie dobrze dobrany), bedzie
        mozna zmniejszac dawki lekow ktore on teraz bierze (a niemalo tego :( ). Pani
        dr zajmuje sie tez irydologia i takze w ten sposob diagnozowala moje dziecko -
        i tu od razu pozytywnie mnie zaskoczyla bo 'zobaczyla' w jego oku dolegliwosci
        o ktorych jej jeszcze nie powiedzialam!!
        Jesli chodzi o te 'skaze tuberkulinowa' to moze u synka tez cos takiego pani dr
        zauwazyla bo faktycznie dokladnie wypytywala o szczepienie p/gruzlicy (jak je
        zniosl, jak sie goilo itd.). I tu pytanie do Syrenki70: napisz prosze cos
        wiecej o tej skazie jesli mozesz, jak to sie objawia u Twojego dziecka? I jak
        toleruje ten lek, czy byly jakies efekty uboczne? Czy zauwazylas poprawe stanu
        dziecka?
        Bardzo prosze o odp jeszcze dzis bo jutro rano wyjezdzamy na wakacje nad morze
        i przez m-c mnie nie bedzie.

        Aga
        • beba2 Re: tuberculina LM1 16.07.04, 10:43
          A propos wyglądu dziecka. Nie jest on jedynym i koniecznym kryterium do
          przepisania leku, zwłaszcza wtedy gdy nasilone są same objawy fizyczne, a
          zachowania charakterystyczne. Wygląd niestety czasem pasuje do kilu konstytucji
          ( zwłaszcza ta duża głowa - tak jak u mojego Kamila, co spowodowało błądzenie
          lekarza w doborze leku ).
          To pogorszenie może nastapić, nie musi! Ale dobrze, żebyś wiedziała, że to nic
          strasznego i nie trzeba dziecku wtedy ładować kolejnych leków tylko przeczekać
          ( o ile dziecko psychicznie czuje sie dobrze i nie słania na nogach).
          Miłego wypoczynku:)
        • goga72 Re: tuberculina LM1 16.07.04, 11:04
          witam ! moj 6-letni synek rownież został określony jako typ tuberkuliny ( choć
          zajęło to mojemu lekarzowi aż pół roku) otrzymał Tuberculinum C 1000 przez 3
          dni po 2 granulki i nastapiło takie pogorszenie, ze byłam i załamana i wściekła
          tym bardziej, że na moją telefoniczną informację o stanie dziecka usłyszałam "a
          nie powinien, powinno mu to pomoc na 3 m-ce". wtedy dzięki Bogu znalazłam to
          forum ! Opisałam moj "przypadek". Od razu doradzono mi zmianę lekarza. Dostałam
          namiar na innego a raczej inną homeopatkę. Po kilku bardzo długich i
          szczegółowych wywiadach potwierdziła wybór Tuberculiny - jednak ze wzgledu na
          silną reakcję organizmu synka zmniejszyła potencję do 200 CH. Po 2 tygodniach
          od podania mały znów zaczynał mieć katar i astmatyczny kaszel więc dawkę
          powtórzyłam. Po kolejnych 2 tygodniach sytuacja się powtorzyła - najpierw
          podawałam mu lek z wody , na ktory rewelacyjnie reagował tzn. przestawał
          kaszleć po 1 łyżeczce - niestety po tygodniu znow stan się nasilił. Dostał Nux
          vomicę jako antidotum która o dziwo zadziałała rewelacyjnie, gdyż dziecko po 3
          dawkach znów okazalo się zdrowe. Obecnie moja homeopatka zastanawia się nad
          podaniem leku związanego z kaszlem psychogennym ( bo i tu szuka przyczyn
          nawrotu chorób). Jednak po wielodniowych rozmowach i analizie nadal jest
          przekonana iż mój synek jest Tuberculiną. A pisze ci to dlatego, iż wyjaśniono
          mi że postać LMI czyli w kroplach działa dogłębnie ale jakby delikatniej niż
          granulki. Nie wywołuje stanów ostrych lub mocno nasilonych. Taką też
          Tuberculinę (LMI) od dzisiaj zacznie mój mały przyjmować. Jak widzisz nie ma
          reguły okreslającej jak zachowa się dany organizm po podaniu leku. To jest
          sprawa indywidualna. Inna pacjentka mojej lekarki ma 5-letnią astmatyczną
          córkę, która po 1 dawce Tuberculinum 200 CH " cudownie ozdrowiała" - a moj
          synek nie. Ja jednak się nie załamuję, tym bardziej ze moja homeop. ma ZAWSZE
          czas dla nas i godzinami rozmawiamy przez telefon lub osobiście.Szczegółowo
          objasnia mi wszystko co mnie interesuje. Życzę sukcesów i wiary.
          GoGa
          • beba2 Re: tuberculina LM1 16.07.04, 11:18
            Goga!
            To od razu pisz nazwisko pani doktor. Nie ma nic cenniejszego niż dobry
            fachowiec, który jeszcze ma czas dla pacjenta :)))
            • goga72 Re: tuberculina LM1 16.07.04, 16:35
              moją homeopatkę poleciła mi astria. są tu na forum jej namiary - to Kasia z
              linku Białogard, Karlino, Kołobrzeg. Polecam ją wszystkim moim znajomym bo jest
              bardzo komunikatywna i LUDZKA. Wczoraj wróciła od niej z wizyty moja szwagierka
              z dzieckiem i pierwszym jej zdaniem było zdziwienie : " ty - ona jest
              normalna ?!". faktycznie, jest przeciwieństwem poprzednika - 100% dziwaka :-)
              • astria1 Karlino-Kołobrzeg K. Luboch 16.07.04, 19:10
                goga72 :-))) Cieszę się ze jestes zadowolona:-)

                Tak naprawdę zachowanie Twojej Homeopatki Klasycznj jest całkowicie normalne..
                ale po lekturze wszystkich doświadczen ktore czytam o Klasycznych Homeopatach
                na forum, dochodzę do smutnego wniosku ze 100 % klasycznie to chyba tylko w
                polnocnej czesci polski leczą. Moze jeszcze z tego co pamietam to Martini jest
                zadowolona ze swego homeopaty klasycznego.
                Gdzie ta cała reszta klasycznych homeopatów... ??

                pzdr
                Anna
                • very_martini Re: Karlino-Kołobrzeg K. Luboch 17.07.04, 16:27
                  Co mam byc niezadowolona... Co prawda Patchwork twierdzo, ze moj homeopata nie
                  jest homeopata klasycznym, a ja uparcie bede sie trzymac swojego - jest. Moze
                  faktycznie ma odchyly w strone free sytle'u, za co mu chwala, bo nie mozna w
                  imie jednej doktryny wyrzekac sie innych sposobow, ktore moga okazac sie
                  skuteczniejsze, natomiast poczatkowy sposob dzialania Doktora jest nader
                  klasyczny, czyli - wywiad, jeden lek i czkeanie miesiac:)

                  16%VOL
                  22%VAT
                  (very przepraszam za chwilowy brak polskich ogonkow)
                  • mamaadama4 Re: Karlino-Kołobrzeg K. Luboch 17.07.04, 17:01
                    To doktor Kowalska jest tez klasyczna, z odchyłami free style (hehe, bardzo mi
                    się to podoba). Chociaz pani doktor absolutnie nie pasuje do słowa "odchył".
                    Dobrze, że ona nie czyta tego co ja piszę. :-)
                    • very_martini Re: Karlino-Kołobrzeg K. Luboch 17.07.04, 17:04
                      'Odchyl' w znaczeniu-nie-pejoratywnym;)
                      Widze, mamoadama, ze jakos zmienilas zdanie na temat tej Obrzydliwej Medycyny
                      Naturalnej, kiedys na forum zdrowie kobiety mialas skrajne odmienne poglady...
                      Chyba, ze ktos Ci ukradl nicka, ale nie sadze;)
                      Z otwartymi ramionami witam kolejna nawrocona! :D

                      16%VOL
                      22%VAT
                      (very przepraszam za chwilowy brak polskich ogonkow)
                      • mamaadama4 Re: Karlino-Kołobrzeg K. Luboch 17.07.04, 17:55
                        Martini, pamietam o czym mówisz. Ale to zupełnie inna sprawa. Wtedy juz
                        leczyłam Adasia u Kowalskiej. Chodziło o sprawę podejżenia o nowotwór czy
                        jakiegos guza - bodajże piersi. A w tym jestem dość ortodoksyjna i w takich
                        wypadkach radzę w te pędy zrobić wszystkie badania. Bo wiele osób boi sie
                        leczenia konwencjonalnego nowotworów i bardzo chętnie zrezygnuje z niego na
                        rzecz innych metod. A to błąd. Bo twierdzic będe, że w przypadku chorób
                        nowotworowych homeopatia ma działanie wspomagające i zastapić konwencjonalnego
                        leczenia nie może.
                        ten odchył zroumiałam właściwie, dlatego uśmiechnęłam sie na myśl, że dr
                        Kowalska jest z "odchyłem".
                        • very_martini Re: Karlino-Kołobrzeg K. Luboch 17.07.04, 18:15
                          Powtarzalam Ci to samo milion razy, w mniej wiecej tych samych slowach a potem
                          umiescilas na forum watek 'w sprawie szkodliwych praktyk na tym forum'. Nie,
                          zebym byla zlosliwa, mam nadzieje, ze bedzie nam sie milo gadalo w tym kulkowym
                          zaciszu, ale chyba popelniasz powazne bledy w komunikacji...

                          16%VOL
                          22%VAT
                          (very przepraszam za chwilowy brak polskich ogonkow)
                          • mamaadama4 Re: Karlino-Kołobrzeg K. Luboch do martini 17.07.04, 18:36
                            Ale ja jestem jak najbardziej pokojowo nastawiona. Szkoda, że tu nie można
                            jakiejś usmiechnietej buźki wkleić.
                      • beba2 Re: Karlino-Kołobrzeg K. Luboch 17.07.04, 18:01
                        Fiu - fiu...
        • very_martini Re: tuberculina LM1 16.07.04, 12:08
          Wyglad nie jest chyba jakis mega istotny, choc sie przydaje.
          Nie podoba Ci sie tuberculina, to co powiesz na ARSENICUM ALBUM? Albo na
          MERCURIUS? Albo na CICUTA? Heheheeh
          Kiedy toczylam z pewna pania na forum zdrowie dobate, w ktorej ona probowala mi
          udowodnic, ze homeopatia nie dziala i to wszystko pic na wode (i cukier), nic
          tam nie ma, zero substancji czynnej, a potem mi zeznala, ze byla u homeopaty,
          ktory dal jej jakies TOSKYCZNE CHEMICZNIE zwiazku typu rtec i siarka, ktoryc
          nie wziela. No i ja pytam - kobito, skoro twierdzisz, ze w kulce nie ma
          substancji czynnej, to trza to bylo wziac, a nie bac sie trucizny. Ale byla
          taka dziwna w tej dyskusji, ze wnioskuje, ze jednak sie nawdychala jakiegos
          olowiu...
          Anyway, Zgagusia, witaj jako Nawrocona
          16%VOL
          22%VAT
          (very przepraszam za chwilowy brak polskich ogonkow)
          • minutek1 Re: tuberculina LM1 16.07.04, 17:34
            Nie podoba Ci sie tuberculina, to co powiesz na ARSENICUM ALBUM? Albo na
            > MERCURIUS? Albo na CICUTA?


            Martini!Ci oznacza to zdanie?o co chodzi z tym arsenicum album?
            • beba2 Re: tuberculina LM1 16.07.04, 18:38
              Oj, Martini jak zawsze jaja sobie robi.
              Tuberculinum to prątki gruźlicy.
              Arsenicum to arszenik.
              Cicuta to cykuta.
              Czyli wymieniła kilka trucizn, które rozcieńczone miliardowo w procesie
              potencjonowania stały sie lekarstwami.
              Ale to nie tylko te leki, właściwie większość w homeopatii to trucizny w
              czystej postaci, ale rozcieńczone dają efekt leczniczy i są nieszkodliwe i
              nietoksyczne!
              Jeszcze przykłady:
              Sulfur - siarka
              Argentum - srebro
              Aurum - złoto
              Belladonna - pokrzyk wilcza jagoda
              Fluoricum - fluor
              Curare - wiadomo :)
              I wiele, wiele innych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka